Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    błękitnyocean o Najbogatszy człowiek na ś…
    Olo o Marokańczycy uczcili zwycięstw…
    Olo o Generał Surowikin radykalnie z…
    Olo o Wygląda na to, że Rosja nie bę…
    bryś o Marokańczycy uczcili zwycięstw…
    bryś o Generał Surowikin radykalnie z…
    revers o Wolne tematy (83 – …
    NC o Polska dla Polaków
    Szczepan Zbigniewski o «Batalion Monako»
    niepostepowyoszolom o Generał Surowikin radykalnie z…
    minka o Wolne tematy (83 – …
    Szczepan Zbigniewski o «Batalion Monako»
    ats42 o Najbogatszy człowiek na ś…
    Szczepan Zbigniewski o Wolne tematy (83 – …
    Zorard o Najbogatszy człowiek na ś…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 625 obserwujących.

Polityczne samobójstwo Jarosława K.

Posted by Marucha w dniu 2020-09-18 (Piątek)

O tym, że Jarosław Kaczyński ma lewicowe spojrzenie na funkcjonowanie państwa, gospodarki czy relacje władzy ze społeczeństwem wiedzą wszyscy obserwatorzy politycznego życia w Polsce.

Tradycyjnemu wyborcy ta klasyfikacja nie przeszkadzała dotąd, albowiem skutecznie zasłaniała ją patriotyczna retoryka Prezesa, poparcie jakiego PiS-owi udzielał Ojciec Dyrektor, a także – co tu dużo mówić – błędy jakie popełnili (i nadal popełniają) liderzy Platformy Obywatelskiej – głównej siły opozycyjnej.

Stąd wybory jakie odbyły się od wiosny 2015 r. były dla partii Jarosława Kaczyńskiego pasmem sukcesów, a sam Prezes PiS uchodził za niebywale kompetentnego przywódcę polskiej prawicy.

Prawdziwa twarz Wodza

I oto na naszych oczach Prezes nie tylko zrzucił maskę i pokazał twarz walczącego lewaka, ale jeszcze sposób w jaki przeprowadził „piątkę dla zwierząt” był – prawdę mówiąc – jedną wielką kompromitacją.

Jednego dnia Kaczyński zaskoczył wszystkich zapowiadając tak ważną, niosącą wiele konsekwencji ustawę, a w tydzień później posłowie PiS zostali postawieni wobec konieczności głosowania na propozycje, które z nikim nie były uzgadniane.

Sam pomysł by radykalnie wprowadzić w Polsce „ochronę praw zwierząt” jest klasycznym punktem programowym współczesnej lewicy. Lewica odrzucająca naturalny porządek świata, atakuje tradycyjne społeczeństwo swoimi postulatami nie tylko w sferze etyki seksualnej, ale również w dziedzinie właśnie „praw zwierząt”.

Jest to nieuchronny skutek odrzucenia religijnego paradygmatu, który ukazuje człowiekowi hierarchię stworzenia i oddaje mu w zarządzanie ten świat, a na nim – zwierzęta.

Tymczasem przyjęcie założenia, że człowiek nie może „męczyć zwierzątek” ma wiele poważnych konsekwencji. Prowadzi na przykład do wegeterianizmu czy weganizmu, ale także do zakazu jakiegokolwiek wykorzystywania zwierząt. Zgodnie z tą ideologią nie tylko nie wolno zabijać zwierząt, tak samo naganne jest pokazywanie wytresowanych zwierząt w cyrku, czy urządzanie wyścigów konnych.

Tymczasem cała historia człowieka to „koegzystencja” ze światem zwierząt. Używam słowa „koegzystencja” bo z jednej strony bez wykorzystania zwierząt czy to na pożywienie (mięso), czy na odzienie, czy jako siły pociągowej – człowiek po prostu by nie przetrwał. A jednocześnie zwierzęta były dla człowieka czymś więcej niż rzeczami. Każdy kto wychował się na wsi wie z jaką pieczołowitością traktowało się krowę-żywicielkę, kury, kaczki czy króliki.

A ileż to sentymentów zawierają wszystkie ballady żołnierskie o wiernym koniu grzebiącym swojego poległego pana!

Z całą pewnością wykorzystywanie zwierząt przez człowieka, a nawet zabijanie ich na mięso nie wykluczało dobrego traktowania naszych „braci mniejszych”. Było to jednak możliwe tylko przy przyjęciu religijnego opisu świata, w którym to człowiek – korona stworzenia – otrzymuje od Stwórcy władzę nad światem i nad zwierzętami.

Lewica odrzucająca religijną normę relacji człowieka ze światem zwierząt, odrzucająca Boga i religię wpisuje na swoje sztandary „prawa zwierząt” wśród wielu innych nie-tradycyjnych praw. Na to, że ideologia taka mogła się zrodzić tylko w środowisku miejskich pięknoduchów, którzy są przekonani, że mleko bierze się ze sklepu i nigdy w życiu nie widzieli jak się doi krowę – zwraca uwagę wielu publicystów.

Wielu też pokazuje niekonsekwencje lewicy prowadzące wręcz do antyhumanizmu. Oto lewicowe aktywistki domagają się ochrony norek i dzików, ale bez mrugnięcia okiem akceptują aborcję i zabijanie dzieci przed narodzeniem. Nie można wszak wymagać konsekwencji i spójności myślenia kiedy mamy do czynienia z ideologią.

I nagle zwolennikiem tej ideologii okazał się właśnie prezes rzekomo prawicowej partii PiS – Jarosław Kaczyński.

Obrzydliwa tyrania

Podejmując inicjatywę swojej „piątki dla zwierząt” Jarosław Kaczyński bez żenady objawił jeszcze coś innego. Pokazał swoją naturę – tyrana nie szanującego zdania innych ludzi, traktującego swoich posłów jak inwentarz.

O traktowanie posłów jak poddanych mówiło się od dawna. Teraz Kaczyński pokazuje wszystkim, że takie właśnie relacje panują w PiS.

Tymczasem kwestia samodzielności posłów, ich osobistej odpowiedzialności nie jest sprawą bez znaczenia. „Poseł jest reprezentantem Narodu” – mówi konstytucyjna zasada. Kaczyński wydając posłom polecenia wymagające bezwzględnego posłuszeństwa wbrew ich zdaniu, wbrew temu co naprawdę myślą – po prostu gwałci zasadę suwerenności Narodu, robi z parlamentaryzmu karykaturę.

Oto jeden starszy, oderwany od życia człowiek może ni z tego ni z owego wymusić ustawę likwidującą całą branżę, narazić kraj na utratę rynków, na straty szacowane na kilka miliardów złotych. Może w tydzień, bez słuchania kogokolwiek pozbawić źródła utrzymania wiele tysięcy rodzin.

Jeśli ważna ustawa, o tak znaczących konsekwencjach gospodarczych i społecznych może być podejmowana w pośpiechu na polecenie jednego człowieka, jeśli funkcjonariusz partyjny – szef klubu PiS – Terlecki zapowiada przed głosowaniem, że będzie dyscyplina i jeśli któryś poseł się wyłamie to straci stanowiska w Sejmie i w partii – to znaczy, że w istocie nie mamy demokracji, a rządząca Polską partia PiS funkcjonuje jak klasyczna partia „leninowskiego typu.” Z wodzem, sztabem partyjnych oligarchów i masami członków, których zadaniem jest ślepo wykonywać rozkazy. Czyż nie jest to model partii komunistycznej? Ano jest.

Polityczne harakiri

Sposób w jaki Jarosław Kaczyński odkrył przed Polakami mechanizmy na jakich zbudował swoją partię jest w istocie kompromitacją. I jego osobistą i kompromitacją całego ugrupowania. Polacy popierając w wyborach PiS chcieli właśnie zmiany, chcieli dekomunizacji i naprawy państwa. Dostali w efekcie karykaturę partii, karykaturę zmian i karykaturę demokracji, w której myślenie i samodzielność są wręcz zabronione.

[Ale co to Polakom szkodzi? – admin]

Jest oczywiste, że taki system musi ponieść gospodarczą i polityczna klęskę. Tyrania jednego i to – jak się okazuje – niezbyt kompetentnego człowieka nie tylko jest obrzydliwa etycznie. Jest też drogą donikąd. Chaotyczne reagowanie rządu na tzw. pandemię, brak jakiejkolwiek spójnej polityki zagranicznej, uczynienie z socjalnego rozdawnictwa metody pozyskiwania wyborców – już zaczyna się mścić.

Deficyt osiągnie w tym roku rekordowy poziom ponad 100 miliardów złotych. Podnoszenie realnych obciążeń podatkowych, unikanie trudnych decyzji, partyjny nepotyzm na niespotykaną skalę był do tej pory wybaczany Kaczyńskiemu. Tylko ci, którzy byli bliżej Prezesa czy obserwowali jego wyskoki w Sejmie patrzyli sceptycznie na jego kompetencje jako przywódcy. Teraz twarz małego tyrana, narzucającego ludziom swoją wolę, podejmującego nieprzemyślane decyzje stała się widoczna dla wszystkich.

[E tam, prawdziwi zwolennicy JK nic nie zobaczą – admin

Ponadto decyzje jakie ów tyran wymusza na swoich posłach są po prostu głupie i szkodliwe. Jeśli zostaną wprowadzone w życie polska gospodarka otrzyma poważny cios. Szkody jakie spowoduje „Piątka Kaczyńskiego” (jeśli wejdzie w życie) będą liczone w dziesiątkach miliardów – bo do strat branży hodowców, dojdą straty gałęzi rolnictwa powiązanych z hodowcami.

Czy jest sposób, żeby powstrzymać to szaleństwo? Nadzieja – jeśli jakaś jest – leży w rękach polityków zdroworozsądkowych – z prawicowej Konfederacji i Polskiego Stronnictwa Ludowego, którego politycy zaprezentowali w Sejmie podczas dyskusji rozsądek i kompetencje. Niestety w Sejmie te ugrupowania są w tej sprawie w mniejszości. Szansą byłoby zatem i dla PSL i dla Konfederacji podjęcie jakiegoś odważnego działania społecznego, poza parlamentem.

Nadzieja jest także w tych politykach PiS – którzy nie chcą się zgodzić na szalone i szkodliwe pomysły Wodza. Wśród nich jest minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski – jeden z bardziej kompetentnych ministrów tego rządu. Czy jednak w Zjednoczonej Prawicy znajdzie się dość niezależnych ludzi, świadomych konsekwencji swoich decyzji,, zdolnych do przeciwstawienia się szkodliwym pomysłom Naczelnika? Wkrótce zobaczymy.

Niezależnie wszakże od tego jaki będzie wynik zmagań wokół „Piątki dla zwierząt” można stwierdzić ponad wszelką wątpliwość, że Jarosław Kaczyński dokonał politycznego „strzału we własne kolano”. Rozpoczął z własnej woli proces demontażu własnego wizerunku jako kompetentnego i odpowiedzialnego przywódcy. I trudno nawet powiedzieć czy więcej w tym samobójczym działaniu było pychy czy dziecinnego przekonania o własnym geniuszu i wszechmocy? Cóż, tyrani na starość zawsze balansują między strachem, a śmiesznością.

Janusz Sanocki
https://konserwatyzm.pl

Komentarzy 19 do “Polityczne samobójstwo Jarosława K.”

  1. Greg said

    Szkoda, że tylko ,,polityczne” !

  2. Sarmata said

    Dodam tylko to, że to sami wyborcy widzieli Kaczyńskiego innym niż był. Jednak widzieli tylko oczami wyobraźni a dziś bielmo spada i … mason i żyd to mason i żyd.
    Szczęść Ci Boże panie Sanocki

  3. Marek said

    Jaka piękna logika.
    Ubój koszer i halal jest be, bo na eksport?
    Zaś ubój rytualny dla krajowych żydków i muslimów jest ok?
    A może w ogóle jest bżydliwy, eliciarze z popisu.

    O zamykaniu ferm futerkowych nawet nie chce mi sie pisać, barany z wiejskiej synagogi.

  4. revers said

    W koncu ci poslowie co glosowali przeciwko ustawie zwierzecej zostali wykluczeni z parti PIS. Praktyznie nie maja gdzie wracac po kadencji sejmu.

    A polska lekko z 7 mld lzejsza jest w dochodoch do nadetego PKB, na korzysc innych producentow miesa wolowego tj. spadku produkcji miesa wolowego w RP o 30% i drobiowego o 40% .

    Jednak telefony z ambasad maja swoja moc sprawcza lub z Brukseli.

    Akurat Dania z powodzeniem moze sie zajac hodowla wiekszej ilosci futerek z nutrii i kochane bez wzajemnsoci stany.

  5. Yagiel said

    Poseł reprezentantem Narodu: którego? A który to Naród wybrał carka Jarka i jego psy smycz… pardons – sejmowe na Polskę?
    Kiedyś, w czasie czy pod okupacją hitlerowską poeta Baczyński napisał wiersz: „Byłeś jak wielkie stare drzewo, Narodzie mój” – Naród mamełe czy taty? Dał się zabić w Powstaniu – wolał tak, niż czekać na…

    Samobójstwo Kaczyńskiego? Chyba rozszerzone o 5 czy 10 mln Polaków… Brata poświęcił! Zresztą raczej rozszerzy nie o polactfo, bydło Kurskie/Rydzykowe, a o Polaków – ilu wrażych, znienawidzonych jeszcze zostało ?
    Powtarzam: jeśli polityczne samobójstwo, to pierw rozszerzenie, tj. rozpierducha Polski i 10 mln Tutsi-Polaków, potem swej sfory partyjnej czy zakonnej, potem…

    Widzę sposób uniknięcia czy raczej niedokończenia Bardzo Rozszerzonego samobójstwa tego psychopaty/socjopaty z jego wiernymi debilami politycznymi i elektoratem na poziomie niewyrośnięcia z dzieciństwa politycznego, na poziomku przedszkolnego małpowania po pani czy proboszczu z łapkami w majtkach / nie swoich/… Czy mogę dowierzać swych starawym już oczom? Może wierzyć okularom mendialnym ?

    Szeregowy poseł jest i… grał w filmie z demokratycznego zapewne castingu, co nie?: że cwany kradnie Księżyc i cieszy się z tego: dumny jaki do dziś! Z Tym Swoim Kotem na kolanach niby Dama z Gronostajem – te same oczy, tylko dłonie mniejsze… Dama z kotkiem – czyja to była? A carek Jarek czyj? Komu przyszło do głowy wymalować taki film/portret z nim w roli głównej… Z jego samobójstwem? Durnie piedrolnięte! – patrzcie na tamten film… Popełniacie nie-życie, myśląc to samobójstwo!
    a on sobie smokta zadowolenie, rozparty w fotelu „reżyser”.(Np. Hitler też siedział w tym fotelu – umarł w jakim? gdzie? samobójczą śmiercią? kury szczać wam prowadzać – i marzyć, że lisek zabił się… Kury harcują, bo lisa nie czują?)
    Życzy mu wielu „Ażebyś zdechł!” – w duszy, po cichutku… A on uwalnia zwierzątka okrutnie ufermowane! Co poczną poza klatkami nagle? Jak tu żyć, carku Jarku? Kurgu-gurgu na czyim podwórgu? Błagać go będą – kura wasza mać! – żeby nie uwalniał! Nie opuszczał!
    Kto marzy samobójstwo Kaczyńskiego ten… kury marzące śmierć lisa, myszy, marzące śmierć kota; Lisem ni Kotem nie marzą być. Bo gdyby to w głowie MIAU
    nie czekałby na starość tyrana. O jakże lewicowym spojrzeniu!
    Co za kur to napisał?…

  6. Marek said

    Poparcie Konfederacji dla uboju rytualnego i rzekomej troski o los polskiego chłopa – wskazuje, że tam już Polaków na lekarstwo.
    Co kurka, nie można bić bydła bez certyfikatów żydów?
    Czyich interesów Konfederacja broni?

    Memłający Braun wam wyjaśni:)
    I ten Winniczek też.

  7. AlexSailor said

    Przecież to takie proste.
    Socjalizm zawsze przechodzi w bolszewizm.
    Po pierwsze konkurencja z Danii, Stanów, itd. przekonała w wiadomy sposób w sprawie futrzaków.
    Wsparły ją niemieckie spalarnie odpadów oraz konkurencja w eksporcie na rynki muzułmańskie.
    Do tego filantropi wspierający społeczeństwa otwarte oraz demokrację.
    Uzbierała się niezła kasa.

    Z drugiej stromy PSI właśnie zbankrutował państwo i być może powtarzany jest manewr z czasów pierwszego rządu PICu, to jest zadyma w celu oddania władzy.
    Niech inni zbiorą za długi, zabranie socjalu i zagonienie do roboty.

  8. Kojak said

    od 6 ! Cala ta konfedracja to koszrne kurwy i gnoje ! Przeciez tam sa sami w zasadzie Zydzi ,wiec te kurwy nieprzypadkowo tak sie zachowuja . Odnosze wrazenie ze zostali powolani i dopuszczeni do Sejmu zeby kanalizowali nastroje i zagospodrowywali Polakow ,ktorych roczarowal PIS Te koszrne kurwy z Konfedracji maja nie dopuszczac zeby Polacy wpadli na pomysl i nie zalozyli prawdziwej polskiej partii ! Jak uslyszalem ze ta zydowska kurwa i gnoj Bosak popiera okupacje Polski przez zydhitlerowskich zbrodniarzy i bandziorow z Usraela , pozbylem sie wszelkich zludzen wobec lajdakow z Konfedracji

    ———–
    Polacy JUŹ są w swej większości Rzydami, zarówno genetycznie, jak i mentalnie.
    To niby kto ma być w Konfederacji?
    Admin

  9. Kojak said

    Kaczynski – Kalkstein to zdegenerowana syjonistyczna zydowska kurwa bydlak i gnoj ! On zawsze taki byl i nie mialem zludzen co do tej kreatury ! To ta kanalia za posrednctwem bandyty KAminskiego ( dzis podwojnego ministra) sfabrykowal nieistnijace dokumenty aby na ich podstawie wszczac afere gruntowa i wsadzic do wieznia Sp Andrzeja Leppera ! Ta koszerna gnida KAlkstein juz w Fundacj Batorego powiedzil ze on zrobi wszystko zeby wyelimnowac Sp A.Leppera z zycia publicznego Takim samym bandziorem i lajdakiem jest Duda ktory bandziora Kaminsakiego uwolnil od kary ! Jedna kryminalna zydowska klika bandytow !

  10. Jurek said

    Drukarki 3D do produkcji „mięsa” już są sprawdzone, wstęgi żydosowskich fabryk przecięte. Teraz „tylko” trzeba smądes „zalegalizować”

    Nic się nie dzieje z przypadku.

  11. Anucha said

    Jarosław kocha zwierzęta hodowlane , kota i swoich chłopaków.
    Uważa się za Boga.
    Ale z Ziobra nie udało mu się zrobić kobiety.
    I Zbyszek już nie ma wstępu do jego świątyni od zakrystii.😀
    Bo nie wydaje mi się , żeby kaczka , która posiada kloakę, mogła to robić po ludzku.

  12. NICK said

    Polacy JUŹ są w swej większości Rzydami, zarówno genetycznie, jak i mentalnie.
    To niby kto ma być w Konfederacji?
    Admin.

    Anucha.
    Nie przeceniaj Ziobry.
    Jeden szajs, nieprawdaż?

    Jurek?
    Dokładnie.
    Niestety.

  13. NICK said

    Ooo.
    Ustafka uwalniająca z Ludobójstwa.

    Za czyny świadomie popełnione.
    Zapłacone.

    Ooo.

  14. NICK said

    Nawiasem.
    Jest dwóch.
    Takich co ukradli Polskę.
    Biada.

  15. Adryan Szustack said

    Maski spadły. Bosak, Korwin i Bartyzel twierdzą, że NWO nie istnieje.

    Pani z sali zadaje posłowi Bosakowi pytanie mówiąc o nieistniejącej już de facto demokracji i o wszechładzy globalistów (NWO), a Bosak, Korwin i prof. Bartyzel twierdzą, że to bzdura. Ich zdaniem rządzą partie wybrane przez lud, a nie globaliści za pomocą ONZ i UE, którzy w partiach i rządach mają swoich aktorów oszukujących narody.

    Według Korwina Mikke system można łatwo obalić, bo ludzie z Magdalenki umierają, a ich plan nie jest dalej przekazywany.
    Nie wspomina natomiast, że masoneria od kilku stuleci realizuje ten sam jeden plan z pokolenia na pokolenie!

    Jeszcze prawie pod koniec jakiś młody gada, że zrównoważony rozwój narzucony krajom przez globalistów przynosi tym państwom korzyści.
    Przypominam: Zrównoważony rozwój według ONZ to aborcja, sterylizacja, depopulacja, ekofanatyzm i niszczenie przemysłu (gospodarek krajów).

    Warto zwrócić uwagę na mimikę posła Bosaka podczas zadawania pytania!
    Czy chcemy takich katolików i patriotów dla których masoneria i zagrożenie ze strony  globalizmu to bajka?

    Oglądajcie uważnie!

    od 50:34

  16. Lily said

    Tworcy Konfederacji.- Szefowie.
    Janusz K.Mikke, Robert Winnicki,Grzegorz Braun. Dwaj pierwsi byli juz w polityce / przy
    korycie,jakie Ich osiagniecia,oprocz osobistych?.

  17. UZA said

    ad.12) „Polacy JUŹ są w swej większości Rzydami, zarówno genetycznie, jak i mentalnie.”

    Ani genetycznie, ani mentalnie. Istotą żywiołu na „ż” jest solidarność plemienna i magalomania. Tymczasem Polacy zawsze najgorliwiej zwalczali siebie nawzajem (solidarność występuje tylko w niektórych grupach zawodowych lub przestępczych) i zawsze cierpieli na kompleks niższości.

  18. Marucha said

    Re 17:
    Pani Uzo,
    Solidarność plemienna rzydostwa nie jest aż taka, jak się sądzi.
    A Polacy – po co mają być solidarni z Polakami, skoro są solidarni z rzydami?
    Wielusetletnie mieszanie krwi Rzydów z Polakami przyniosło konkretne efekty.

  19. SĘDZIWY POLAK - KATOLIK said

    Jeżeli już piszemy o starozakonnych, koszernych czyli krótko mówiąc o Żydach, to sędziwy Polak – katolik, który wielu rządzących Polską przeżył (urodziłem się jak rządził w Polsce niejaki Ziuk), opowie dwie historie jedną z lat 1968, która była dowcipem, a drugą z roku 1961, którą osobiście doświadczyłem. Obie mówią o super solidarności między Żydami.
    Otóż po tzw „wypadkach marcowych” w 1968 roku szef działu kadr w Ministerstwie Handlu Zagranicznego w Warszawie wzywa do siebie zatrudnionego na stanowisku Dyrektora Departamentu Żyda i mówi: „wiesz jaka jest sytuacja i będę cię musiał zwolnić chyba, że się wykażesz i wykonasz trzy zadania, które ci powierzę”. Dawaj mówi Żyd, dla mnie niema zadań niemożliwych.
    Polecisz do Szwecji (która słynie z wysokiej jakości stali), a my wyślemy cały samolot polskich żyletek do golenia marki RAWA-LUX (najgorszy chłam), jak je w ciągu dwóch tygodni sprzedaż po umówionej cenie to będziesz miał pierwsze zadanie zaliczone.
    Przebywający w Szwecji Żyd po tygodniu dzwoni – żyletki sprzedałem wracam. Dobra mówi kadrowiec, jak jesteś taki dobry to teraz pojedziesz do Szwajcarii (słynącej m. innymi z najlepszych na świecie zegarków), a my wyślemy wagon polskich zegarków marki BŁONIE, jak je w ciągu miesiąca sprzedasz po umówionej cenie to i drugie zadanie będziesz miał wykonane. Po 10 dniach
    Żyd dzwoni – zegarki sprzedałem wracam. Kadrowiec mówi no naprawdę dobry jesteś i chyba zostaniesz na swoim stołku, bo trzecie zadanie jest jak dla ciebie super łatwe. Polecisz do Chin Ludowych (które słyną z produkcji wszelkiego rodzaju ryżów), a my wyślemy statek polskiego ryżu dmuchanego jak go sprzedaż po umówionej cenie to masz ostanie zadanie wykonane i zostajesz na stołku. Chińczycy wprawdzie są producentami wysokiej jakości ryżów, ale to wielki kraj i przy twojej operatywności sądzę, że nie będziesz miał problemów ze sprzedażą stateczku ryżu. Masz na to 6 miesięcy. Po trzech miesiącach Żyd dzwoni: wracam, zadanie niemożliwe do wykonania – w Chinach nie spotkałem żadnego Żyda, który by mi pomógł – Chiny Ludowe to jednak nie Szwecja, ani nie Szwajcaria.

    To był dowcip, a teraz fakt z mojego życia: w roku 1961 (będąc z zawodu spedytorem międzynarodowym) byłem na wystawie w KIJOWIE (ZSRR), jako spedytor zajmowałem się sprawami celno – transportowymi polskich central handlu zagranicznego. Ponieważ przy tego rodzaju pracy musiałem być na wystawie jako pierwszy i pozałatwiać przyjęcie eksponatów i ich oclenie. Potem docierali delegaci central handlu zagranicznego, którym przekazywałem skrzynie z ich oclonym już towarem. I tak pewnego dnia dotarli na wystawę dwaj Żydkowie z Łódzkiej centrali handlu zagranicznego. Żydzi po przybyciu na teren wystawy skontaktowali się ze mną i zapytali „pan Adam, a gdzie są nasze eksponaty” ? Wskazałem im skrzynie mówiąc, że są już oclone. Żydzi jednak chcieli jeszcze pogadać i pytali „pan Adam, bo pan tu jesteś już dawno, to niech pan powie co tutaj atrakcyjnego można kupić”. Odpowiedziałem, że atrakcję w tym momencie są golarki elektryczne i aparaty fotograficzne pewnych marek, ale ja mimo, że jestem tutaj od dwóch tygodni w żadnym sklepie ich nie znalazłem i nie miałem możliwości kupić. Na co Żydzi mi opowiedzieli „A MY JUŻ MAMY”. Żydzi przybyli poprzedniego dnia. Chyba wystarczy.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: