Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Od terroryzmu do ludobójstwa

Posted by Marucha w dniu 2020-09-22 (Wtorek)

Po latach systemowego zapomnienia na karty historii i do zbiorowej świadomości wrócił temat ukraińskiego ludobójstwa na kresach wschodnich.

Choć coraz więcej mówi się i pisze o przebiegu tych dramatycznych zdarzeń wciąż dominuje rozpatrywanie ich w oderwaniu od szerokiego historycznego kontekstu.

A przecież nienawiść, popychająca Ukraińców do bestialskich mordów na polskich sąsiadach, nie wzięła się znikąd, podobnie jak ludzie i organizacje stojące za przeprowadzeniem systematycznej rzezi. Właśnie temu zagadnieniu poświęcona jest najnowsza książka Marka Koprowskiego „Narodziny ukraińskiego nacjonalizmu Bandera, Szeptycki, OUN”.

Autor z właściwą sobie starannością dokonuje przeglądu ukraińskich organizacji niepodległościowych i nacjonalistycznych począwszy od końca pierwszej wojny światowej aż po rok 1939. Bez retuszu przedstawia historię ukraińskiego terroryzmu będącego plagą odrodzonej Rzeczpospolitej. Opisuje działania przeciwko państwu polskiemu, m.in. zamachy na Józefa Piłsudskiego i prezydenta Stanisława Wojciechowskiego przeprowadzane przez członków Ukraińskiej Wojskowej Organizacji.

Z książki Koprowskiego wyłania się porażający obraz. Z jednej strony widzimy prężny i bezwzględny ruch nacjonalistyczny, systematycznie rosnący w siłę i znaczenie. Wspierany finansowo i organizacyjnie przez obce wywiady, skądinąd nie tylko niemiecki ale też czechosłowacki a nawet litewski. Poszerzający swe społeczne zaplecze przy cichym wsparciu, a czasami wręcz czynnej współpracy, duchownych i hierarchów Kościoła greckokatolickiego.

Z drugiej strony widzimy słabe, odradzające się po latach niebytu państwo. Otoczone niemal wyłącznie przez wrogów, nie wahających się szkodzić gdzie to tylko możliwe. Bezwzględnie rozgrywających antagonizmy etniczne i narodowościowe. Ale także państwo źle zarządzane, w którym oderwane od rzeczywistości idee nazbyt często przysłaniały pragmatyczne interesy. Państwo, któremu brak było woli i stanowczości by rozprawić się z zagrożeniem wewnętrznym.

Taka w istocie rzeczy była Rzeczpospolita, która dopiero w cieniu śmiertelnego zagrożenia zdobyła się na stanowcze działania wobec coraz lepiej zorganizowanego ukraińskiego podziemia. Działania, dodajmy, zdecydowanie spóźnione.

Ów całkowicie świadomy i intencjonalny imposybilityzm państwa polskiego wobec coraz bezczelniej poczynających sobie ukraińskich terrorystów najlepiej obrazuje przykład Stepana Bandery.

Za zorganizowanie zamachu na ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego, wyrokiem sądu okręgowego w Warszawie z 13 stycznia 1936 r. został on skazany na karę śmierci. Niestety, na mocy amnestii zamieniono ją na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Uciążliwe, lecz stosunkowo krótkie odbywanie kary w więzieniach na Świętym Krzyżu, we Wronkach i Brześciu, dało Banderze najlepszą legitymację do dalszej zbrodniczej działalności. Tak oto fałszywie pojmowana litość, będąca de facto objawem słabości, doprowadziła wprost do tragedii rzezi Wołynia i Małopolski Wschodniej.

Istotnym, godnym podkreślenia wątkiem, poruszonym w najnowszej książce Marka Koprowskiego jest stosunek księży i hierarchów greckokatolickich do ukraińskiego nacjonalizmu. Możemy zaryzykować tezę, że Kościół greckokatolicki odegrał kluczową rolę w rozwoju ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego dając mu moralną legitymację i polityczne wsparcie.

Nieprzypadkowo to w rodzinach greckokatolickich księży wychowała się większość przywódców OUN ze Stepanem Banderą na czele. Archikatedralny sobór św. Jura we Lwowie, katedralna cerkiew i główna świątynia archidiecezji lwowskiej Ukraińskiego Kościoła greckokatolickiego, przez lata stanowił nie tylko serce, ale i ośrodek polityczny nielegalnych, antypolskich organizacji. Co najmniej dwuznaczną rolę odegrał w tej sprawie sam greckokatolicki metropolita lwowski Andrzej Szeptycki.

Lektura „Narodzin ukraińskiego nacjonalizmu” pozwala wyrobić sobie opinię na temat genezy i przebiegu konfliktu, który krwawy finał znalazł w roku 1943. Dla wszystkich osób zainteresowanych poszerzeniem wiedzy na temat ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej jest to wręcz lektura obowiązkowa.

Przemysław Piasta
Marek A. Koprowski „Narodziny ukraińskiego nacjonalizmu. Bandera, Szeptycki, OUN”, Wydawnictwo Replika, Poznań 2020
Myśl Polska, nr 39-40 (27.09-4.10.2020)
http://mysl-polska.pl

Komentarzy 9 do “Od terroryzmu do ludobójstwa”

  1. I*** said

    Świadkowie zbrodni UPA (film z 2018 roku).

  2. Zaczyna się!!! już na całego!

    https://t.co/tWtPpS6m1n?amp=1

  3. Polacy ,mają się uczyć ukraińskiego!
    Powtarza się ta sama sytuacja, co przed wojną! Na czyj rozkaz???
    https://pbs.twimg.com/media/Eik27rLXkAEqcC8?format=png&name=small

  4. I tak dalej.Żadnego przestrzegania zasad…
    https://t.co/KMjmdL5vGi?amp=1

  5. I*** said

    „Autor (…) dokonuje przeglądu ukraińskich organizacji niepodległościowych i nacjonalistycznych począwszy od końca pierwszej wojny światowej aż po rok 1939”.

    Nie ma i nie było w historii czegoś takiego jak „naród ukraiński” – wobec czego szermowanie wydumanymi hasłami, takimi jak: „nacjonalizm ukraiński”, „ukraińska organizacja niepodległościowa i nacjonalistyczna”, jest całkowicie nieuprawnione, wręcz oszukańcze.

    OUN i UPA to były żydowskie agentury, tworzone i kierowane przez cerkiewnych przechrztów żydowskich (Bandera, Szuchewycz etc.), finansowane przez odwiecznych wrogów Polski.

    Ponadto autor książki powinien, w poszukiwaniu źródeł nienawiści i bestialstwa żydobanderowców, sięgnąć głębiej do historii – choćby do polityki antypolskiej prowadzonej przez naszych zaborców… Austria w szczególności przyłożyła rękę do tworzenia i szerzenia ruchów antypolskich a także mitomańskich ideologii o „narodzie ukraińskim”.

  6. Antares said

    #I***
    Dla mnie Austria to jedna z największych kurew w świecie i w dodatku są katolikami którym Sobieski dupy uratował. To tylko pokazuje czym dla nich jest katolicyzm. Połowa wysokich rangą Ss manów to oni.

  7. I*** said

    Parę dni temu zmarł Andrzej Pityński, autor monumentalnej rzeźby nazwanej „Rzeź Wołyńska”, podarowanej Polakom przez jej amerykańskich fundatorów – do tej pory nie znalazła ona swojego miejsca w polskiej przestrzeni.

    Kiedy i gdzie będzie w końcu zainstalowana, nie wiadomo. Sam artysta wspominał, że to lobby ukraińskie w Polsce zablokowało ustawienie pomnika – odmówiły już m.in. Kielce, Jelenia Góra. Ostatnio dużo mówiło się o Toruniu, jako miejscu postawienia tego dzieła.

  8. Sebastian said

    chazarskie rzydostwo przyjmuje różne nazwy. Nie mogli się odrodzić jako chazarzy bo dostali łomot od Słowian i nie było by podstaw do budowania nowej mitologii istnienia z dupy wziętych ukraińców.

  9. plausi said

    Skąd się wzięła Ukraina

    Powołanie do życia, raczej istnienia, krainy U jako państwa ma w sobie coś widmowego,
    bowiem od wielu wieków nie ma nawet śladu państwowości na tym terenie. Nie jest więc zaskoczeniem, że siły zewnętrzne operujące na tym terenie, przy czym roli masowego żywiołu judejskiego nie wolno przy tym zapomnieć, postanowiły stworzyć ugrupowania, które mogły by pod znakiem „trizuba”, symbol „narodu”, prowadzić dywersję zgodnie z ich potrzebami. Czy można mówić o mieszkańcach tej krainy, że są narodem, to zupełnie inne pytanie ?

    W każdym razie udało się utworzyć, nieco sztucznie, namiastkę ruchu narodowego, jak słaby musiał być dowodzi fakt, że jedynie terrorem był w stanie stworzyć jakieś akcenty.

    Musimy sobie uświadomić, że poza zbrodnią OUN/UPA nie mają „narodowcy” w krainie U żadnej innej tradycji państwotwórczej, o czym pisano już:

    https://marucha.wordpress.com/2019/04/25/odbior-rosyjskich-paszportownadzwyczajne-posiedzenie-rb-onz-powodem-jest-dekret-putina-o-donbasie/#comment-827476

    Po prostu nie ma nic innego, co mogły na tym terenie użyć dla potrzeb politycznych, podobną sytuację można było obserwować w Jugosławii w przypadku mieszkających tam Albańczyków, jedynie bandy UCK stały tam do dyspozycji jako siły o charakterze narodowym. To co miał robić zdesperowany Zachód w czasie ataku na Serbię, musiał posłużyć się tym elementem przestępczym, aby stworzyć fikcję narodu i państwa. W krainie U nie było inaczej.

    O niezwykłej skłonności tzw. demokracji do zorganizowanych grup przestępczych pisaliśmy wielokrotnie, nie będziemy się powtarzać, tę zależność trzeba zrozumieć, jeśli chce się zrozumieć zasady zainstalowanej w Polsce przy pomocy grup przestępczych NSZZ „S” tzw. demokracji.

    Jeśli ktoś tego nie rozumie, albo zrozumieć nie chce, nigdy nie będzie w stanie pojąć procesy odbywające w naszym kraju. Jakże inaczej byłoby możliwe dokonanie de facto napadu na ludność i uwięzienie jej przez grupy przestępcze kontrolujące administrację w ramach operacji globalnej plandemii „Covid-19”. Z kim mogli organizatorzy dokonać tej zbrodni wobec ludzkości, jak nie z grupami przestępczymi w Polsce i innych krajach świata.

    Co prawda kraina U może nie mieć dla nas aż takiego znaczenia, jednakże dominacja grup przestępczych, zorganizowanych w tzw. partiach, jest ważnym elementem państwowości w Polsce, naturalnie tzw. „niezależne sądy” są ważnym składnikiem przestępczej struktury organizacji państwa w Polsce.

    https://marucha.wordpress.com/2020/01/30/piekne-z-pozytecznym/#comment-879241

    I to powinniśmy już sobie uświadomić, bo takie jest uzasadnienie kooperacji administracji państwa polskiego, tych organizacji przestępczych, z ich odpowiednikami, także banderowskimi w krainie U. O wiodącej roli odpowiednich organizacji z USA, czy EU nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Proszę spojrzeć przez takie okulary na kalejdoskop wydarzeń i wszystko nagle układa się w logiczną całość. Nieprawdaż ?

    Przy takiej strukturze państwa jest rzeczą zrozumiałą, że co rusz pada któryś ze znamienitych członków tej zbrodniczej organizacji, jaką jest państwo, ofiarą samobójstwa. Bestialskie morderstwo na Jaroszewiczach, przyjęte z satysfakcją przez wielu „dobrze im tak”, było najlepszym świadectwem, że przeszliśmy pod nadzór Zorganizowanej Przestępczości, czyli III. Rzeczpospolitej Przestępczej (III. RP).

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: