Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    osoba prywatna o O paranoi giedroyciowych i bar…
    Boydar o Transmutacja biologiczna – ską…
    JackTheCrasher o Wolne tematy (08 – …
    bryś o UE chce „położyć łapę” na lasa…
    brys o UE chce „położyć łapę” na lasa…
    Czytelnik z Północy o „Hiszpańscy” nurkowie na…
    Krystian Szeliga o O paranoi giedroyciowych i bar…
    Anucha o Ukraina na skraju przepaści! M…
    Anucha o „Hiszpańscy” nurkowie na…
    Sudbina Srba o Wolne tematy (08 – …
    Anucha o UE chce „położyć łapę” na lasa…
    Kojak o UE chce „położyć łapę” na lasa…
    antoni o O paranoi giedroyciowych i bar…
    gnago o Transmutacja biologiczna – ską…
    4Kartofle o Transmutacja biologiczna – ską…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

50 lat nowej Mszy: św. Pius X i Ruch Liturgiczny

Posted by Marucha w dniu 2020-11-14 (Sobota)

Pierwszy artykuł niniejszej serii skupiał się na inicjatywie Piusa X w sferze muzyki kościelnej, dzięki której był on w stanie nadać właściwy kierunek Ruchowi Liturgicznemu, stawiając mu za cel przywrócenie liturgii jej pełnej chwały, a dzięki temu ożywienie prawdziwie katolickiego ducha.

Drugi omawiał jego rozporządzenia dotyczące częstej Komunii św. oraz Komunii św. dzieci. Niniejszy, trzeci z kolei, analizuje reformę brewiarza i kalendarza liturgicznego.

Czym jest brewiarz?

Łacińskie słowo breviarium oznacza streszczenie lub skrót. Brewiarz jest księgą obejmującą modlitwy, do których odmawiania każdego dnia zobowiązani są księża oraz zakonnicy. Od początku istnienia Kościoła chrześcijanie, z zwłaszcza mnisi, mieli zwyczaj modlenia się siedem razy w ciągu dnia i raz w nocy. Zwyczaj ten wyewoluował w to, co nazywane było godzinami kanonicznymi. Tworzyły je matitunum (odmawiane w nocy) [1], laudesy (odmawiane wcześnie rano), pryma i tercja (które mnisi odmawiają przed Mszą), seksta (odmawiana około południa), nona i nieszpory (odmawiane przed kolacją) oraz kompleta (poprzedzająca udanie się na spoczynek).

Modlitwy te złożone są zasadniczo z Psalmów, antyfon, ustępów Pisma św., krótkich biografii świętych, hymnów, responsoriów oraz końcowej oratio. Elementy owe różnią się od siebie w zależności od dnia tygodnia, okresu roku liturgicznego – temporału, ale także przypadających na dany dzień wspomnień świętych – tj. sanktorału.

Modlitwy te były stopniowo gromadzone w osobnych księgach: antyfonarzach, graduałach, psałterzach, hymnałach i responsoriałach, które umożliwiały wspólnotom zakonnym wspólne czytanie lub śpiewanie oficjum. Zabieranie wszystkich tych ksiąg ze sobą podczas podróży było bardzo kłopotliwe, jeśli nie wręcz niemożliwe. Dopiero wynalezienie druku umożliwiło zmniejszenie formatu woluminów i produkcję ich w większej ilości. W ten właśnie sposób narodził się brewiarz.

Z biegiem czasu termin brewiarz zmienił swe pierwotne znaczenie – zaczął oznaczać nie tylko księgę jako taką, ale także zbiór modlitw tworzących razem oficjum, ich podział na godziny kanoniczne, jak również strukturę każdej poszczególnej godziny.

Istnieją różne brewiarze. Przykładowo wiele zgromadzeń zakonnych posiada swe własne oficja. W historii Kościoła istniało obok brewiarza rzymskiego także wiele brewiarzy diecezjalnych. Elementami wspólnymi było zawsze osiem godzin kanonicznych oraz ich ogólny układ. Z drugiej strony różnią się one strukturą poszczególnych godzin oraz konkretnymi modlitwami: Psalmami, ustępami z Pisma św. czy też hymnami.

„Chórowi” zakonnicy zobowiązani są śpiewać lub odmawiać oficjum wspólnie w kościele. Świeccy duchowni, począwszy od święceń subdiakonatu, mają obowiązek odmawiać całe oficjum każdego dnia, razem lub osobno.

Zmiany w brewiarzu

Zajmujemy się tu jedynie brewiarzem rzymskim z okresu po Soborze Trydenckim. Sobór ten zwrócił się do św. Piusa V o opublikowanie nowej edycji brewiarza rzymskiego. Chodziło o skorygowanie niektórych jego elementów, takich jak błędy językowe oraz błędne daty znajdujące się w biografiach świętych. Edycja ta promulgowana została w roku 1568.

Brewiarz św. Piusa V odzwierciedla ostateczną formę odmawiania godzin kanonicznych w Rzymie. Zawdzięczał on bardzo wiele liturgii papieskiej Innocentego III (1198–1216), wzbogaconej przez wpływy franciszkanów i narzuconej około roku 1270 podczas reorganizacji życia religijnego w Rzymie.

Przez trzy i pół wieku, od św. Piusa V do św. Piusa X, brewiarz rzymski pozostawał niezmieniony, jeśli nie liczyć dodawania do kalendarza liturgicznego nowych świętych oraz pewnych drugorzędnych elementów. Jednakże dziesięciu papieży oraz dziewięć komisji zajmowało się w tym czasie nad brewiarzem i zgłaszało wiele propozycji jego zreformowania. Jedynym rezultatem było atoli stworzenie brewiarzy „równoległych” do brewiarza rzymskiego, takich jak np. brewiarz paryski.

Podczas I Soboru Watykańskiego pewna liczba ojców formułowała różnego rodzaju zastrzeżenia i prosiła o przeprowadzenie mniej lub bardziej poważnych zmian. Zastrzeżenie te dotyczyły kiepskiej łaciny pewnych hymnów, rozkładu Psalmów, postępującego wypierania temporału przez sanktorał oraz długości oficjów – zwłaszcza niedzielnych, których odmawianie trudne było dla kapłanów obarczonych licznymi obowiązkami duszpasterskimi.

Główne zastrzeżenie, które nie pojawiło się wówczas bynajmniej po raz pierwszy, dotyczyło stopniowego wypierania temporału w wyniku zastępowania oficjów niedzielnych przez wspomnienia świętych (Sanktorał). W niektórych diecezjach poza Adwentem i Wielkim Postem zachowało się jedynie około dziesięciu oficjów niedzielnych, niekiedy zaś liczba ta była jeszcze mniejsza. Przykładowo w pewnej diecezji francuskiej pozostał jedynie jeden dzień temporału, a nawet on był zagrożony wskutek wprowadzenia wspomnienia św. Joanny d’Arc.

Co do Psałterza, złożonego ze 150 Psalmów, w częstotliwości ich odmawiania istniały ogromne dysproporcje. Przykładowo w roku 1902 w Rzymie Psalm 4 odmawiany był podczas roku 532 razy, a siedem innych Psalmów 365 razy! 23 Psalmy odmawiane były ponad 100 razy, reszta zaś jedynie kilkukrotnie w ciągu roku. 7 Psalmów nie było odmawianych nigdy.

Poza tym cały ów „system” był do tego stopnia skomplikowany, że dla ustalenia ordo oficjum podczas roku potrzebna była pomoc specjalistów.

Zasady reformy św. Piusa X

Na początku XX wieku Leon XIII (1878–1903) powołał komisję ds. reformy brewiarza, która jednak zakończyła prace wraz z jego śmiercią. Na prośbę niektórych z jej byłych członków św. Pius X reaktywował ją w lipcu roku 1911, powierzając jej zadanie przeprowadzenie reformy uwzględniającej postulaty uczestników I Soboru Watykańskiego, zwłaszcza iż pewna liczba biskupów realizowała je już na własną rękę. Postulaty te dotyczyły przede wszystkim umożliwienia odmawiania całego Psałterza podczas tygodnia, skrócenia długości oficjum ze względu na przyrost liczby obowiązków duszpasterskich oraz przywrócenia dominacji temporału nad sanktorałem, co konsekwentnie prowadziło do reformy kalendarza liturgicznego.

Święty papież uważnie śledził postęp prac, przesyłając równocześnie komisji własne uwagi oraz zalecenia. Podczas całej reformy interweniował ponad 100 razy.

Rezultaty reformy

1 listopada 1911 roku promulgowana została ogłaszająca reformę brewiarza konstytucja apostolska Divino afflatu. Reformowała ona strukturę oficjum wprowadzając nowy rozkład Psalmów oraz przywracając równowagę pomiędzy temporałem i sanktorałem. Następnie przystąpiono do szczegółowego wdrażania w życie jej postanowień. Od grudnia 1912 roku św. Pius X nadzorował prace mające na celu uwzględnienie lokalnych kalendarzy oraz zwyczajów liturgicznych poszczególnych diecezji.

Udzielił też zgody na wprowadzenie dalszych poprawek do oficjów temporału oraz zredukowanie liczby obowiązkowych wspomnień świętych. 23 października ogłoszony został dekret Abhinc duos annos. Ostatecznie, 25 marca 1914 roku, papież autoryzował druk editio typica, mającą stanowić wzorzec oraz punkt odniesienia dla drukarń współpracujących z Kongregacją Obrzędów. W ten sposób narodził się brewiarz św. Piusa X.

Reakcje na reformę liturgiczną Piusa X

Generalnie reforma przyjęta została dobrze, choć miejscami zmiana oficjów będących w użyciu przez całe wieki wywoływała początkowo pewne niezadowolenie.

Później autorzy nowej Mszy Pawła VI oraz nowego brewiarza, znanego obecnie jako Liturgia Godzin, nie omieszkali powołać się na przykład św. Piusa X – jak również reformy liturgii Wielkiego Tygodnia przeprowadzonej przez Piusa XII – aby usprawiedliwiać swe własne zmiany. Co więcej, chcieli, aby postrzegane były one jako pewna ciągłość. Nie wahali się przy tym cytować motu proprio św. Piusa X Abhinc duos annos, usprawiedliwiając reformę brewiarza apelem o odnowę liturgii rzymskiej, mającą przywrócić jej pierwotną czystość i pozbawić „naleciałości historycznych”.

Już Pius XII w swej encyklice Mediator Dei stanowczo zareagował na tego rodzaju postulaty. Istnieje ogromna różnica między duchem reformy św. Piusa X a duchem ożywiającym współczesnych liturgistów. Ci ostatni postrzegają przeszłość jako rodzaj ideału, a powrót do niej jako powrót do starożytnej jedności. Biorą pod uwagę jedynie formę, a nie ducha liturgii, jej tradycję. Pius XII nadał nazwę temu zjawisku: archeologizm lub też „niezdrowy pęd ku starożytności”.

Ponadto Liturgia Godzin okroiła dodatkowo brewiarz Jana XXIII, który i tak zubożył w znaczący sposób brewiarz św. Piusa X, nie wspominając już o zredukowania obowiązku odmawiania godzin kanonicznych do trzech w ciągu dnia. Demontaż ten, w rezultacie którego obecny brewiarz jest jedynie cieniem swej niegdysiejszej postaci, doskonale ilustruje ducha autorów najnowszej reformy. Nowy kalendarz liturgiczny zburzył natomiast strukturę temporału, która była przedmiotem tak wielkiej troski św. Piusa X.

Konkludując należy stwierdzić, że nawet jeśli ten aspekt aktywności liturgicznej św. Piusa X odnosi się do Mszy jedynie pośrednio, poprzez reformę kalendarza i adaptację pewnych rubryk mszału, znajomość jego pozwala nam lepiej zrozumieć intencje, jakie przyświecały świętemu papieżowi, kiedy udzielał on poparcia Ruchowi Liturgicznemu.

Za FSSPX.News tłumaczył Tomasz Maszczyk

Przypisy
1. W języku polskim, ze względu na praktykę łączenia tej części oficjum z laudesami i odmawiania obydwu tych godzin kanonicznych wcześnie rano, matitunum zwykło się nazywać jutrznią (przyp. red.).

https://www.piusx.org.pl/

Komentarzy 35 do “50 lat nowej Mszy: św. Pius X i Ruch Liturgiczny”

  1. Sarmata said

    W nieziemskiej książce „Gdy Pan mówi do serca” – ks. Gaston Courtois – Pan nasz, Jezus Chrystus, powiedział o tym tak:

    [241.] Pod wpływem promieni płynących z Eucharystii twoja dusza ubogaca się moją obecnością – rzekłbym nawet, że nasyca się moją wonią. Twoim zadaniem jest się nią nasycać, długo ją w sobie przechowywać i roztaczać tę miłą woń wokół siebie. Czy jest coś cichszego i zarazem bardziej przenikliwego niż woń?
    [Usłyszawszy w tych dniach (czyli po Soborze Watykańskim II – przyp. tłum.) dość częstą krytykę przeciwko Godzinom Świętym, wystawianiu Najświętszego Sakramentu, zapytałem Jezusa, co o tym myśli.]
    Nie dla siebie, lecz dla was pragnę być wystawiany w Sakramencie mojej Eucharystii, żebyście mogli na Mnie patrzeć.
    Lepiej niż ktokolwiek z was wiem, jak bardzo wasza wiara potrzebuje skupić się na znaku wyrażającym rzeczywistość boską. Trudno jest wam Mnie adorować, jeśli wasze spojrzenie wiary nie ma oparcia w patrzeniu na konsekrowaną Hostie.
    Wynika to ze słabości ludzkiej natury i jest całkowicie zgodne z prawami psychologii. Wyrażanie uczuć wzmacnia je a oprawa liturgiczna, choćby najskromniejsza, jak zapalenie świateł, okadzenie i śpiewy pomagają duszy w wierze lepiej uświadomić sobie, choćby ta świadomość była bardzo niedoskonała, transcendentną obecność Boga.
    Działa tu prawo Wcielenia: żyjecie jeszcze na ziemi, nie jesteście czystymi duchami obdarzonymi doskonałą inteligencją. Dlatego trzeba, żeby w wyrażaniu miłości i we wzrastaniu w niej uczestniczyło także ciało i psychika.
    Niektóre dusze zostały obdarzone szczególnymi łaskami i mogą się bez tego udziału obejść. Dlaczego jednak odmawiać rzeszom ludzi dobrej woli tego, co pomaga im lepiej się modlić, ściślej się jednoczyć i goręcej kochać?
    Czyż w ciągu wieków nie okazywałem wam często i na różne sposoby, że podobają Mi się te wszystkie zewnętrzne środki ułatwiające licznym duszom uczenia się szacunku do Mnie i rozpalające w nich gorętszą miłość ku Mnie?
    Czy myślicie, że pod pretekstem radykalnych uproszczeń [liturgii – przyp. tłum.] unikniecie faryzejskiego uważania się za lepszych od innych? C/y myślicie, że przez to bardziej wzrośnie wiara i miłość ludzi prostych, którzy chcą przychodzić do Mnie z sercem dziecka?
    Ludzie potrzebują atmosfery świętowania i zewnętrznych obrzędów, które za pośrednictwem uczuć docierają do umysłu i dają na ziemi przedsmak wiecznych zaślubin, za którymi wszyscy tak bardzo tęsknią.

    [356.] Osoby konsekrowane są solą ziemi. Lecz kiedy sól utraci swój smak, na cóż się przyda?
    Kiedy ich powołałem, z całego serca odpowiedzieli Mi – TAK – i Ja o tym nigdy nie zapomnę. Potem pozornie błahe opuszczenia modlitwy, czasem pod pretekstem pilnej konieczności spełnienia obowiązku stanu, zaczęły powodować coraz większy opór wobec mojej łaski.
    Gdyby byli wierni godzinom modlitw, zachowaliby bliskość ze Mną a ich działalność apostolska nie tylko by na tym nie ucierpiała, lecz nawet okazałaby się bardziej owocna.
    Na szczęście, jest jeszcze na świecie wiele dusz wiernych, które opóźniają, a nawet zapobiegają wielkim katastrofom, jakie wciąż zagrażają ludzkości.

  2. Poziomka said

    W sumie bardzo ważny temat dla każdego katolika, powracający do źródeł zmian przedsoborowych bo zasadniczo nie rozpoczęły się one wraz z pontyfikatem Jana XXIII tylko o wiele wcześniej. Już zmiany modlitwy po cichej Mszy Św. przez Leona XIII na języki narodowe były nieświadomym początkiem reformy liturgicznej. Nie obiecuję sobie, że temat ten będzie tutaj kontynuowany przez tęgie głowy tego forum bo raczej tematami dominującymi są wrzutki o głupkowatym covid i wyreżyserowanymi wyborami w JuEsEj.

  3. Joannus said

    Ad 2

    ”W sumie bardzo ważny temat dla każdego katolika, powracający do źródeł zmian przedsoborowych…”

    Zgadzam się.

    Ważnym jest też wiązanie tych źródeł z ich celami i skutkami zmian, a w efekcie indywidualnego dla świadomego katolika trzymania się dawno wytyczonej i niezawodnej drogi – Tradycji Kościoła, którą prowadzi wiernych FSSPX.
    Z Łaski Bożej mieliśmy przed czasem nadchodzącego zwiedzenia i zamętu wielkich papieży, od Grzegorza XVI do Piusa XII. Również bardzo doniosły akt Bożej troski – Objawienie NMP z orędziem Fatmy, a po SVII bohaterskiego obrońcę Kościoła i wiary świętej -założyciela FSSPX

    Dla mnie te wszystkie zmiany , są drugą bardzo ”udoskonaloną” rewolucją protestancką ( tzw. reformacja), zaaplikowaną całemu Kościołowi.
    Dlatego samo tylko szukanie winnych z kierowaniem personalnych oskarżeń, nic wartościowego nie daje.

    ”Już zmiany modlitwy po cichej Mszy Św. przez Leona XIII na języki narodowe były nieświadomym początkiem reformy liturgicznej. ”

    Tutaj Poziomka wydaje subiektywny osąd, bez znajomości celu i owoców. Zdaje się wedle zasady, każda zmiana musi być złem.

    ”Nie obiecuję sobie, że temat ten będzie tutaj kontynuowany przez tęgie głowy tego forum bo raczej tematami dominującymi są wrzutki o głupkowatym covid i wyreżyserowanymi wyborami w JuEsEj.”

    Z tym całkowicie się zgadzam.

  4. Marucha said

    Re 2, 3:
    Nie pierwszy to raz, kiedy w gajówce muszę wysłuchiwać uwag, które sprowadzają się do jednego: nie pisz o tym, pisz o tamtym, bo tamto jest ważniejsze od tego

    Teraz dowiedziałem się, że wrzutki o covid są głupkowate

    Otóż lekceważenie konsekwencji politycznych (nie medycznych, ale właśnie politycznych) pan-histerii koronawirusowej jest przejawem skretynienia..

    Stoimy w obliczu odwrócenia do góry nogami całego świata, jaki znamy, w obliczu ogólnoświatowego terroru., niewyobrażalnego zakłamania, totalnego ogłupienia 95% ludzi, celowego rujnowania nie tylko gospodarki, ale i życia prywatnego, zdemolowania służby zdrowia, masowej utraty sumienia przez lekarzy, upadku dziennikarstwa na poziom, którego nie sposób było sobie dawniej wyobrazić… przerobienia ludzi w robactwo donoszące na siebie nawzajem..
    Stoimy na progu wprowadzenia rządu światowego, będącego w rękach najgorszych z najgorszych… dyktatury jakiej świat nie widział…masowej depopulacji (czyli mordowania zbędnych jednostek)….

    I pisanie o tym wszystkim ma być „głupkowate”?

    Co zaś się tyczy „wyborów” w USA… chyba tylko celebryci i artyści wierzą, że to wszystko naprawdę. Nie potrzeba nas w tej materii pouczać.
    Nie interesuje nas osoba „wybranego” prezydenta USA, a w każdym bądź razie nie przypisujemy jej jakiegoś decydującego wpływu na politykę zagraniczną Stanów. Natomiast dość ciekawe jest obserwowanie, na ile to możliwe, mechanizmów amerykańskiej „demokracji” i niewyobrażalnej wręcz obłudy i zakłamania tamtejszych skurwieli… przepraszam, tamtejszych polityków. Oraz dociekanie, kto tym wszystkim steruje z nadania Lucyfera.

  5. Boydar said

    „… stoimy w obliczu odwrócenia do góry nogami całego świata, jaki znamy …” – Pan Gajowy

    Każda rzeczywista wojna taka jest. Ale nawet te „światowe” nie dotyczyły całego świata aż w takim stopniu.

  6. Yah said

    „Otóż lekceważenie konsekwencji politycznych (nie medycznych, ale właśnie politycznych) pan-histerii koronawirusowej jest przejawem skretynienia.”

    Cóż, żeby tylko konsekwencji politycznych, ale wydaje się, że zarządzający tym cyrkiem, mają daleko większe plany.

    Panowie Poziomka, Joannus i Boydar. Panom się WYDAJE, że jesteście w elitarnym klubie i Was to nie dotyczy ? W kubie sanacyjnych oficerów latem 1939 roku ?

  7. Joannus said

    Ad 4 Pan Gajowy

    Wymaga to wyjaśnienia.
    Co Poziomka nazwał wrzutkami jego sprawa.
    Dla mnie jak zrozumiałem sens , oznaczały tylko wpisy aktywnych komentatorów , a nie Pana codziennie wzbogacane zestawy tematyczne w poszczególnych artykułach.

    Jeszcze słówko odnośnie tych kontrowersyjnych ”wrzutek”.
    Czym innym jest dowartościowanie drugich zdobytą wiedzą, czym innym jałowe bajdurzenia o tym na co niema się wpływu i niczego poza pokazaniem się niczego nie wnosi np. o skrzywdzonym w wyborach dzielnym heroldzie wolności i ładu światowego, albo oszustwach covidowych, kiedy ogólnie wiadomo już co jest grane – przymusowe szczepienia i depopulacja.

  8. NICK said

    III wojna… .
    Czasy nieznane historii człowieka… .
    Obecne… .

    Lecz.
    Zapowiadane.
    Multum źródeł… .

    Przepraszam.
    Nie będę się wymądrzał.
    Tylko jedno.
    Lucyfer JEST dopuszczony. Także a zwłaszcza do Dzieci Bożych.
    Dopuszczony do nas a nie napuszczony: różnica; granica.

    Przez Najwyższego.
    Każdy doświadcza przez wolną wolę czyli dobrowolny grzech.

    Aby najlepszą Prawdę:
    Samego Pana Boga!
    Poznali.
    Byś.
    MY.

  9. Yah said

    Ad 8

    Nick, jak zwykle cała prawda. Ale większość to gamonie, którym wydaje sie, że wiadomo co jest grane.

  10. NICK said

    Nie do końca. Yah. (9).
    To już nie są rekolekcje.

    Dziękuję.

    Lecz Pan wie, że nie lubię ocen ludzi.
    A jeśli?
    To tylko mądrze ganiące za błędy.
    Na dole.
    Padole.

    Lumbago to mam.
    A Krzyż mnie nie boli.

    Ja?
    Zasłużyłem.
    Chrystus?
    NIE!!!

    To ja winienem cierpieć; grzeszny ja.

    A, jest jak na tacy.

    Dlaczego to wszystko tak ujmuję?

    Bo jestem większym niż Wy grzeszNICKIEM a i kary jakieś ponoszę.
    TO nie jest spowiedź „protestancka”.
    Opisuję moje życiowe przypadki z demonami.
    To boli i tak ma być.

  11. Poziomka said

    Nie obiecywałem sobie, że temat jak w tytule będzie tutaj kontynuowany. Intuicyjnie nie pomyliłem się.
    Panie Yah, czy Pan czasami nie wzoruje swojego życia wg. schematów profesora Filutka p.Lendgrena?
    Elitarni gamonie? I znów „wrzutka”! Nowoczesne określenie elitarnych gamoni to covidianie, Panie Yah.

  12. Yah said

    Poziomka, gamoniu.

    To nie jest głupkowaty covid to jest walka dobra ze złem, to jest walka lucyferian z chrześcijanami.

    Ten twój głupkowaty covid zamknął cmentarze, kościoły, sterroryzował chrześcijan na całym świecie.

    A tobie głupkowate wydaje się, jak zastanawiamy się ( zacytuje Pana Gajowego) „kto tym wszystkim steruje z nadania Lucyfera” ?

    Jak ktoś największy w historii diaboliczny spisek przeciwko ludziom i WIERZE nazywa czymś głupkowatym i w domyśle niewartym komentowania jest GAMONIEM do kwadratu.

  13. Poziomka said

    Zwracam honor Szanownemu Panu Filutkowi.
    Pana wzorcem jest jednak Gapiszon.

    —–
    Jesteś pan durniem.
    Admin

  14. Yah said

    Poziomka , gamoniu, to wszystko na co cie stać 😀 😀 😀

  15. Yah said

    A na poważnie.
    Na razie, niestety, wszystko przebiega zgodnie z planem. W związku z powyższym i Pan Poziomka będzie miał szanse dać świadectwo … swojej wiary.

    Jak ja chciałbym się w tej kwestii mylić. Ale ci ( jak np. Poziomka)., którzy w tych kwestiach powinni bić na alarm, bagatelizują problem.

    Ale cóż wymagać od poziomki skoro z tysięcy hierarchów KRK tylko arcybiskup Vigano widzi co się dzieje.

    Poziomka, za mało wiesz, a za dużo ci się wydaje.. Oznacza to, że nudzisz mnie.

  16. Yah said

    „Oczywiście rozumiemy że koronawirus, szczególnie w Grecji, jest alergikiem . Alergikiem na Wielkanoc, uczulonym na 15 sierpnia, uczulonym na grudzień w oczekiwaniu na Boże Narodzenie.

    W ciągu ostatnich kilku dni właściwe ministerstwa ogłosiły na terytorium Grecji, że wspólna modlitwa wiernych w Świątyniach jest niedozwolona. W szczególności dozwolone jest uczestnictwo czterech osób w Boskiej Liturgii, w tym odprawiajacy Liturgię i psalmista. Faktycznie, jeśli w świątyni jest ich więcej, odpowiedzialny duchowny zapłaci grzywnę w wysokości 1500 euro. Mało tego, chrześcijaninowi nie wolno wchodzić do świątyni, aby się modlić nawet poza liturgią. Takie prawa nie zostały one narzucone ani przez Turków, którzy nas zniewalali przez ponad czterysta lat, ani przez okupujących nas Niemców.

    Nieszczęśnicy nie zdają sobie sprawy, że kiedykolwiek zdarzały się śmiertelne pandemie, wszyscy razem, duchowni i świeccy, wspólnie czuwali i błagali podczas liturgii, aby pozbyć się zła, które zawsze opuszczało, gdyby ludzie szczerze wierzyli. Gdzie jest dzisiaj wiara? Zastąpił ją, tak zwany ,racjonalizm Gadareńczyków, którzy choć zaznali działania uzdrawiającej mocy Chrystusa na swoich duszach i ciałach, nie wyznali Go w swoim życiu … wyrzucili Go!”

    Chryzostom, Metropolita Attyki i Viotii

    .https://imab.gr/index.php/latest-news/2021-oi-gadarinoi-ton-imeron-mas-arthro-tou-sevasmiotatou-mitropolitou-attikis-kai-voiotias-k-xrysostomou?fbclid=IwAR3CPIktV8XkxbqaQgEa4yT3hqEYii3XNd993hMi4UtRW5v2OJbNBwtTr2s

  17. Maverick said

    Niestety część każdego bez wyjątku kościoła w tym naszego katolickiego została opanowana poprzez kabalarzy i jest rozbijana od środka. Podsycanie rewolucji typu wściełych macić jest tego spisku antyboskiego najlepszym przykładem. Nigdy nie wypbrażałem że tak może być w Polsce, gdzie my bogobojni raczej nie afiszujemy się ostetacyjnie zboczeniami, czy atakami na kościoły. Na zachodzie procesy demoralizacji zaczęły się w latach 60-tych ale wygląda że podpadki moralne z domów dobrych komuszków szybko chcą nadrobić zaległości.

  18. Poziomka said

    Marucha jednak mnie rozgryzł. Szacunek.
    „To był J-23, jeszcze raz nas oszukał, ale jedno jest pewne! Już nigdy nie pojawi się w niemieckim mundurze.”

  19. Listwa said

    @ 2 Poziomka

    Bardzo słusznie. Oczywiste jest, ze nie możemy pomijać inne tematy, w tym rezygnować z poznawania i omawiania tematów ważnych i cennych, by zajmować się jedynie międleniem głupkowatego covida.

  20. Listwa said

    @ 7 Joannus

    Wyjaśnienia też wymaga, ze jeśli podejmowany jest temat np produkcji i dystrybucji kiełbasy, to mówienie o covid jest tylko pomijaniem podjętego tematu produkcji i dystrybucji kiełbasy.

    Sam temat covid w stosunku do tematyki i obszaru, w który wchodzi tekst „50 lat nowej Mszy: św. Pius X i Ruch Liturgiczny”, czyli sfery nauki katolickiej i kultu katolickiego jest bardzo mało ważny, choć tzw pandemia powoduje liczne i groźne następstwa. Bo covid to tylko pretekst, nawet nie element gry. Walka z chrześcijaństwem odbywa sie nie od dziś i nie tylko poprzez covid.

    A samo zaatakowanie Kościoła katolickiego covidem jest ich błędem, czyli akurat tu nie ma powodów do zmartwień.
    Problemem są inne pola i inne metody, nie metoda „na covid”.

    @ 3 Joannus

    „Ważnym jest też wiązanie tych źródeł z ich celami i skutkami zmian, a w efekcie indywidualnego dla świadomego katolika trzymania się dawno wytyczonej i niezawodnej drogi – Tradycji Kościoła, którą prowadzi wiernych FSSPX.”

    – bardzo słusznie.

  21. Listwa said

    @ 17 Maverick

    „Niestety część każdego bez wyjątku kościoła w tym naszego katolickiego”
    – jest tylko jeden Kościół, reszta to sectare w różnych formach.

  22. Listwa said

    @ 15 Yah

    Bo ty akurat plany znasz. Nudzisz tym swoim nawiedzonym uduchowieniem i fruwaniem z covidem pod pachą.

    @ 12 Yah

    „Jak ktoś największy w historii diaboliczny spisek przeciwko ludziom i WIERZE nazywa czymś głupkowatym i w domyśle niewartym komentowania jest GAMONIEM do kwadratu.”

    – Poziomka nie jest gamoń. To ten Covid niby jest tym diabolicznym spiskiem , który trzeba przy okazji kazdego tematu podejmować? Weź nie rozśmieszaj.

    Ty służysz im i brniesz na ich korzyść.

  23. Listwa said

    @ 3 Joannus

    „Dla mnie te wszystkie zmiany , są drugą bardzo ”udoskonaloną” rewolucją protestancką ( tzw. reformacja), zaaplikowaną całemu Kościołowi.”

    – a nawet aplikowania sectare pod pozorem i zapewnianianiem trwania w Kościele katolickim. I to dopiero jest prawdziwy diaboliczny spisek przeciwko ludziom i ludzkości. Realizowany na bazie m.in. światowej i krwawej aborcji, czyli mordowania dzieci z udziałem matek.

    Prawdziwa Msza św Trydencka i Niepokalana jako Matka i Królowa przy trwaniu w autentycznym Kościele katolicki i to w sposób właściwy – tu leży łaska stawiania świata nogami w dół i nie tylko to.

  24. Yah said

    „To ten Covid niby jest tym diabolicznym spiskiem , który trzeba przy okazji każdego tematu podejmować?:

    W odpowiednim czasie przypomnę.

    Pozdrawiam pana profesora 😀 😀 😀

  25. Listwa said

    @ 24 Yah

    Kiedyś dowodziłes że pandemii nie ma, teraz twierdzisz że jest i to diabolicznym spiskiem.
    Temat był taki: „50 lat nowej Mszy: św. Pius X i Ruch Liturgiczny”, a ty ciapiesz powtorki o covidzie i to byle jak.

  26. Yah said

    😀 😀 😀
    Komiczny jesteś 😀

  27. Yah said

    I jeszcze jedno tępaku o covidzie zaczął pisać Poziomka i właściciel tego forum, Pan Gajowy mu odpowiedział, co o tym sadzi.

    A ty głupku ujadasz …… jak głupi kundel, gdy ktoś przejedzie kijem po płocie.

    Spadaj durniu.

  28. Listwa said

    @ 27 Yah

    Ale Poziomka był przeciwny podejmowaniu tematu covida, a dokładnie wyraził wątpliwość, że będzie kontynuowany temat z artykułu, bo ciągle „są wrzutki o głupkowatym covid i wyreżyserowanymi wyborami w JuEsEj”.
    Można tylko dodać – wrzucanych przez takich jak ty, uduchowionych odkrywców ukrytych planów, którym de facto służysz.

    Pewnie, ze tak, nie interesuje mnie pobyt w selerowni.
    Sam widzisz jaka z ciebie prymitywna menda.

    ——
    Pan Poziomka niech sobie założy własne forum i tam udaje, że problemu „covida” nie ma.
    Admin

  29. Marucha said

    Bardzo mnie dziwi, iż p. Listwa z takim lekceważeniem podchodzi do dewastacji świata przez planistów „pandemii”.
    Przecież tu nie chodzi o dyskusję nad samym wirusem i rzekomych zagrożeniach przez niego spowodowanych, bo każdy nie-idiota wie, że to zwykła odmiana grypy.

    Neguje Pan, że ta cała „pandemia” to istotnie diaboliczny spisek mający na celu zniewolenie ludzkości?

    Tak, tematem artykułu miała być Msza Święta, panie Listwa.
    Ale to Poziomka wyjechał z covidem i narzekaniem, że nie poruszamy takich tematów, jakie on chciałby widzieć – choc nikt mu nie broni by sam je podejmował

  30. Listwa said

    @ 29 Marucha

    Poziomka napisał co napisał, czyli to: „Nie obiecuję sobie, że temat ten będzie tutaj kontynuowany przez tęgie głowy tego forum bo raczej tematami dominującymi są wrzutki o głupkowatym covid i wyreżyserowanymi wyborami w JuEsEj.”

    I obawy Poziomki były słuszne.

    —————
    Aha. Wsadził głupek kij w mrowisko i się cieszy, że mrówki dostały szału…
    A jak się p. Poziomce forum nie podoba, to nikt go tu nie trzyma.
    Admin

  31. I*** said

    (11) Poziomka

    Zbigniew Lengren

  32. Robert Galka said

    Czy to jest portal katolicki ? Jesli tak to pytanie , przedsoborowy czy posoborowy ?https://youtu.be/5HvrVySumv4?t=3015

  33. Listwa said

    ad 30

    Poziomka, jak sądzę, raczej wolałby kontynuację tematu podjętego w artykule, niż ruszanie kijem.
    W odpowiedzi dostał, że jest gamoń, nawet do kwadratu, dureń, głupek, że Yaha nudzi i otrzymał oczywiście mantrę o covidzie.

    Czyli nic co mogłoby się podobać.

    ————
    Nie trzeba było wkładać kija w mrowisko.
    Nb. Od tamtej pory miał szansę na dokonanie wielu komentarzy na temat Mszy Świętej… jakoś nic jednak nie napisał.
    Admin

  34. Listwa said

    Ad 33

    Może teraz nie czuł się na siłach i wolałby kontynuację tematu przez innych, aby kiedyś samodzielnie to zrobić.
    Kija raczej nie szukał.

  35. NICK said

    Paaanie Listwa.
    Aktualnie.
    Zasadniczym narzędziem lucka jest „wirusiątko”.

    (przeszkadza DZIECIĄTKO Jezus; no se wymyślił; wiruska)

    A NIE.
    Ocena sekt w Kościele.
    Na przestrzeni dziejów.
    Choćby z lat kilkudziesięciu.

    JEST sekta covidiotów.
    Najgorsza i powszechna.
    Nastawiona BEZPOŚREDNIO na STWÓRCĘ.

    To co Pan pisze to prawda.
    Lecz.
    Teraz trzeba walczyć?
    Hm.
    No. Z kim.

    Z głównym, aktualnie, orężem szatana i jego rozkazów, wykonawcami.

    [P. Poziomka, jak P. Uza, wczoraj ulegają czemuś czego, na razie, nie nazwę]

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: