Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Tokioo481 o „Fantazja polityczna”: MSZ Ros…
    Katolik przedsoborow… o Wolne tematy (68 – …
    Anucha o Na trupie Polski wejdziemy do…
    OutsiderR o Wolne tematy (68 – …
    Peryskop o AfD dostała wiatru w żagl…
    Peryskop o Iwan Iljin jako wyznacznik now…
    lewarek.pl o Zakłady zbrojeniowe Bumar-Łabę…
    Lily o AfD dostała wiatru w żagl…
    Listwa o Zakłady zbrojeniowe Bumar-Łabę…
    Listwa o Zakłady zbrojeniowe Bumar-Łabę…
    Marucha o Zakłady zbrojeniowe Bumar-Łabę…
    Piotr B. o Zakłady zbrojeniowe Bumar-Łabę…
    Peryskop o W kierunku głębi
    Listwa o Zakłady zbrojeniowe Bumar-Łabę…
    Piotr B. o Zakłady zbrojeniowe Bumar-Łabę…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 620 obserwujących.

Policja ma nowego wroga

Posted by Marucha w dniu 2020-11-30 (Poniedziałek)

Czy insp. Dariusz Zięba, dowódca BOA odpowiada za bicie kobiet pałkami teleskopowymi? Kto 18 listopada wydał rozkaz ataku na demonstracje? Jak wydarzenia te wpłynęły i wpłyną na nastroje w oddziałach antyterrorystycznych?

Portal „Strajk” rozmawia z insp. Wojciechem Majerem, byłym szefem Biura Operacji Antyterrorystycznych.

MACIEJ WIŚNIOWSKI: Wstyd być dziś policjantem?

WOJCIECH MAJER: Nie. To nie jest misja związana tylko i wyłącznie z neutralizacją tłumu. Policjanci wykonują wiele pożytecznych rzeczy: ci z prewencji, z którymi się zazwyczaj tłum konfrontuje (albo oni się konfrontują z tłumem) tak naprawdę chodzą tylko i wyłącznie w służbach patrolowych, wspomagają społeczeństwo w normalnych sytuacjach, w normalnym życiu. Ludzie ich bardzo potrzebują.

PIOTR NOWAK: Zapewne, ale przyzna Pan, że na odbiór społeczny policji ostatnie wydarzenia, na dodatek mocno eksponowane w mediach, mają ogromny wpływ. Niemal każdy ma znajomego, który chodzi na strajk kobiet, każdy więc sobie łatwo wyobraża, że to jego bliska osoba mogła zostać zdzielona pałką teleskopową przez głowę zupełnie za nic. W tym kontekście hasło, które miało się znaleźć na radiowozach “pomagamy i chronimy” w tej chwili brzmi jak ponury żart, nie sądzi Pan?

WOJCIECH MAJER: Jasne, teraz ono straciło na wiarygodności. Ale warto podkreślić, że my cały czas mówimy o emocjach. Racjonalne myślenie, zarówno po stronie społeczeństwa, jak i policjantów w tych sytuacjach o wysokim poziomie stresu, jest osłabione. A emocje, które teraz dominują przenoszą się nie tylko na to, co się dzieje w trakcie tych zdarzeń, ale wychodzą poza te ramy. Ja to nawet rozumiem. Ale jej ofiarą padają ludzie, którzy na to nie zasłużyli. Mówię tu o Darku Ziębie.

MACIEJ WIŚNIOWSKI: Jest pan o nim dobrego zdania?

WOJCIECH MAJER: Bardzo. W tej sytuacji, o której rozmawiamy, a przy której jego nazwisko jest wykorzystywane jako synonim wszystkiego złego, co tam się stało, jest całkowicie niewinny. Mało tego, uważam, że gdyby on był wówczas na miejscu dowodzenia tymi zespołami taktycznymi, to do tej sytuacji by nie doszło.

MACIEJ WIŚNIOWSKI: Po co w ogóle tam była wasza jednostka? Kompletnie bez sensu…

WOJCIECH MAJER: Nieprawda. Tego typu sytuacje zabezpieczaliśmy od lat. Już po 11 listopada 2011 roku, kiedy był ten pierwszy bardzo intensywny marsz narodowców było wiadomo, że jesteśmy i będziemy potrzebni. Od 2012 nasze zespoły działały w tłumie.

PIOTR NOWAK: Ale jakoś wtedy nie biliście przypadkowych uczestników metalowymi pałkami…

WOJCIECH MAJER: Proszę panów, zespoły te miały wówczas i za każdym razem postawione bardzo precyzyjne zadania, były bardzo dobrze odprawiane, były koordynowane z dobrym systemem łączności, byliśmy nawet potem monitorowani tzw. pinezkami. Każdy zespół był widoczny na GPS-ie, dowódcą był liniowy funkcjonalny dowódca naszej jednostki, czyli albo ja jako zastępca do spraw bojowych, albo dowódca, który ogarniał całość. Mówiąc krótko, byliśmy świetnie przygotowani do służby.

MACIEJ WIŚNIOWSKI: To interesujące. Proszę powiedzieć, jak w teorii powinno wyglądać przygotowanie takiej jednostki jak wasza, do działania po cywilnemu w tłumie?

WOJCIECH MAJER: Tego typu jednostka nigdy nie działa samodzielnie. Zawsze jest powiązana z innymi ogniwami policyjnych struktur, ma jakieś otoczenie. Otoczenie to np. komórki organizacyjne policji, które zajmują się rozpoznaniem, rekonesansem – czyli obserwują tłum, widzą, jakie jest zagrożenie i punkty zapalne, wskazują, gdzie pojawia się potrzeba ingerencji policji prewencyjnej, działań medycznych, a także, gdzie i kiedy muszą wkroczyć antyterroryści. Nikt przecież nie zagwarantuje, że w tłumie nie pojawi się nagle człowiek z maczetą. Konfrontacja z takim człowiekiem bez użycia specjalnych środków nic nie da, a może prowadzić do tragedii. Wtedy właśnie potrzebny jest zespół taktyczny, który taką sytuację zgasi. To samo dotyczy człowieka z granatem, z samobójcą. I wtedy trzeba oddziałów specjalnych używać. Zespół kontrterrorystyczny jest przygotowany do takich działań. Sytuacja z 18 listopada była jednak inna.

PIOTR NOWAK: Dlaczego?

WOJCIECH MAJER: BOA (to nieprecyzyjna nazwa, ale używajmy jej dla jasności wywodu), został na tę akcję przeniesiony do dyspozycji komendy stołecznej policji, ale bez swojego elementu dowodzenia. Mówiąc inaczej, zostali oddani pod kuratelę zupełnie innej strukturze organizacyjnej.

PIOTR NOWAK: Według naszych źródeł, dowodził szef stołecznej SPAT (Samodzielny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji w Warszawie – red.) i to on stawiał zadania funkcjonariuszom BOA. Czy 18 listopada były przesłanki do bezpośredniej interwencji w tłumie?

WOJCIECH MAJER: Zarzewiem całego konfliktu było pojawienie się nieumundurowanego policjanta. Nieidentyfikowalnego na dodatek. Ów policjant podjął takie a nie inne działania, które przyniosły fatalny skutek. Bo jeśli policjant jest odwrócony, tzn. jest człowiek odwrócony plecami do tłumu i wyciąga przedmiot przypominający pałkę teleskopową, to może wzbudzić niepokój wśród ludzi. Policjant w momencie interwencji musi być rozpoznawalny jako funkcjonariusz

MACIEJ WIŚNIOWSKI: Czyli ten gość, który wyciągnął pałkę nie będąc oznaczonym, postąpił według pana nieprofesjonalnie?

WOJCIECH MAJER: W ocenie obserwatora, uczestnika takiego marszu, nie jest policjantem. Wyjmując tę pałkę odbył najpierw taki taniec godowy, bo przeszedł przez tłum, rozejrzał się, odwrócił się do tego tłumu tyłem i wyjął pałkę, więc nawet inni policjanci powinni odebrać go jako zagrożenie. Tego zachowania nie da obronić. Podkreślam jednak jeszcze raz, że ten incydent nie powinien przełożyć się na oceny całej jednostki i nie powinien posłużyć jako pretekst do zniszczenia człowieka, który jest tej jednostki dowódcą.

PIOTR NOWAK: Powiedział pan, że on tutaj nie ponosi żadnej odpowiedzialności. Pojawiły się w mediach sugestie, że ci funkcjonariusze BOA, którzy pojawili się w Warszawie 18.11, przejawiali szczególną niechęć do kobiecych protestów.

WOJCIECH MAJER: To są manipulacje.

MACIEJ WIŚNIOWSKI: Dziennikarskie?

WOJCIECH MAJER: Myślę, że nie. Manipulacje przedstawione przez informatorów. Dziennikarze mają swoje źródła mniej lub bardziej rzetelne – które nie tyle chcą przekazać informację, a ją ukierunkować. W ten sposób wyrządzają ludziom krzywdę.

PIOTR NOWAK: Komendanta głównego, czyli Szymczyka?

WOJCIECH MAJER: Oddelegowanie funkcjonariuszy z poszczególnych zespołów polega na tym, że oddelegowuje się wydziały, a nie konkretnych ludzi. Ich poglądy nie są tu żadnym kryterium.

PIOTR NOWAK: Więc skąd się pojawiają takie sytuacje? To był jednostkowy wypadek, czy to jest rezultat obniżania standardów? Efekt klimatu politycznego?

WOJCIECH MAJER: Do tej pory wydawało mi się, że jednostka, nawet taką refleksję miałem przed tymi zdarzeniami, że jednostka jest całe szczęście odsunięta od tych zdarzeń, że ci policjanci mieszkają blisko rodzin, tam funkcjonują i wszyscy myślą, że to jest dla nich sprawa prestiżowa, jeżdżenie do Warszawy i realizacji tych zadań w ramach oddziału prewencji. Nie, oni przed rodzinami muszą się tłumaczyć z tego, co się dzieje, te rodziny też mają swoje poglądy na sprawy kobiet, oni też nie są w komfortowej sytuacji. Do tej pory omijało to BOA, bo oni mieli te zadania prestiżowe. Nie ma co kwestionować, że w tych zasobach zadań jest też neutralizacja bojówek kibolskich, bo ktoś musi się z nimi zmierzyć, oni są bardziej mobilni i dynamiczni, są to cechy które powodują że mogą te zadania lepiej zrealizować niż normalnie przygotowani funkcjonariusze. Tyle, że tutaj to się załamało. Skuteczność BOA i jego dowódcy Darka, została w poprzednim okresie udowodniona, ktoś więc być może pomyślał, że warto wykorzystać tę skuteczność, ale już bez dowódcy, żeby splendor spłynął na kogoś innego. Takie są moje odczucia. I wyszło, jak wyszło. Jak się podejmuje interwencję, to są do niej podstawy, przesłanki, zatrzymane osoby i cały ten proces na końcu, skierowanie aktu do sądu itd. itd. Też można się spytać, czy takie elementy zostały podjęte, czy została udzielona pomoc osobom poszkodowanym w wyniku interwencji policyjnej, kto im pomógł – to są rzeczy, które należy wyjaśnić. Nie po to, żeby tą jednostkę czy policję zdyskredytować, tylko żeby oczyścić atmosferę. Nie wolno od trudnych sytuacji uciekać, trzeba je po prostu wyjaśnić.

MACIEJ WIŚNIOWSKI: A teraz obserwujemy ucieczkę od prób wyjaśnienia?

WOJCIECH MAJER: W dniach następujących po wydarzeniach na Placu Powstańców ewidentnie tak.

MACIEJ WIŚNIOWSKI: Pokazywane są twarze policjantów. Imiona, nazwiska, często adresy. Jak pan to ocenia?

WOJCIECH MAJER: Jestem w stanie zrozumieć emocje. Sam dostałem kilkadziesiąt informacji ze zdjęciem Darka Zięby, choć przecież jego tam nie było. Policjant, który został zdekonspirowany gdzieś przecież mieszka, funkcjonuje w jakiejś mikrospołeczności. Niemożliwe, żeby to na nim nie robiło wrażenia. A jednocześnie minister sprawiedliwości mówi, że będzie wyciągać konsekwencje z ujawniania danych policjantów biorących udział w akcji 18 listopada. Teraz się obudzili? To ja się pytam: gdzie był minister i jego poprzednicy z tej ekipy, jak ujawniali akta IPN policjantów, którzy pracowali w operacjach specjalnych, realizowali głęboko zakonspirowane zadania, kiedy ujawniano nasze dane? Gdzie oni byli? Gdzie byli, kiedy ujawniono całą agenturę WSI?

PIOTR NOWAK: Ma pan cały czas przyjaciół w jednostce. Czy oni czują dyskomfort związany z praca pod presją polityczną? Ona istnieje, przecież jednostka jest używana w celach politycznych. Pacyfikacja takiej demonstracji to jednak jest cel polityczny…

WOJCIECH MAJER: To nie tak. To była ochrona manifestacji. Nielegalnej czy legalnej, nie będę w to wchodził – do tej pory żaden sąd nie uznał, że uczestnicy nielegalnej manifestacji są winni. Ale teraz jest tak, że do dwóch swoich stałych wrogów: środowisk przestępczych i kiboli doszła trzecia grupa: ludzie, którzy mają prawo od policji oczekiwać wsparcia, czuć się przy niej bezpiecznie. A oni policję postrzegają jako niebezpieczeństwo i zagrożenie.

PIOTR NOWAK: Dziwi im się pan?

WOJCIECH MAJER: Nie dziwię, tylko mówię o tym, że policja w pewnym momencie zostanie pozostawiona sama sobie. Władza umyła ręce i to jest bliskowzroczne.

PIOTR NOWAK: Nie ma podziałów politycznych wewnątrz jednostki?

WOJCIECH MAJER: Tak się nie da. Ludzie mają 7, 15 lat stażu pracy, albo i 3. Poglądy naprawdę nie mają znaczenia.

MACIEJ WIŚNIOWSKI: Jakie generalne wnioski wyciągniecie z wydarzeń 18 listopada?

WOJCIECH MAJER: Nastroje w jednostce są złe. Dopóki się tego nie wyświetli, nie przepracuje, tak jak po Magdalence, to zostanie zadra. Jeśli zostały popełnione błędy, to trzeba je wyświetlić. Jeśli jest potrzeba wyciągnięcia konsekwencji dyscyplinarnych, to trzeba to zrobić. Jeśli są przesłanki do postawienia zarzutów, to je postawmy. Wtedy nie ucierpi cała jednostka, tylko ktoś, kto zrobił błąd, Jeśli to nie zostanie przeprowadzone i będzie eskalować, to gwarantuję, że kiedy się zmieni władza, to ktoś tę jednostkę zlikwiduje.

MACIEJ WIŚNIOWSKI: Chcielibyśmy podzielać Pański optymizm, że znajdzie się wola do wyjaśnienia tej sytuacji, ale przychodzi nam to z trudem.

Z Wojciechem Majerem rozmawiali Piotr Nowak i Maciej Wiśniowski
Źródło: Strajk.eu

https://wolnemedia.net/

Komentarzy 21 do “Policja ma nowego wroga”

  1. Isreal said

    może jakieś malutkie wnioseczki milicjanty wyciągną po 11 LISTOPADA („waginy” i „macice” rządzą???)…

    może znajdzie się jakiś co zacznie po polsku myśleć, a nie kundlić się za mamonę w nieskończoność ….

    (…marzenia to szalone hobby…)

  2. NC said

    „…Niemal każdy ma znajomego, który chodzi na strajk kobiet”
    To nie jest strajk, tylko demonstracja. Nie zmieniajmy znaczenia słów.

  3. jok said

    1. Oczywiście nie zmierzam krytykować co jest zamieszczane, to sprawa zamieszczacza, Gospodarza, nie komentujących.

    2. Oczywiście znam hasło: wpieramy, oceniamy sprawy, nie ludzi. Jeśli artykuł jest – być może – słusznie krytyczny, wobec działań z okolic tzw. „rządu nadwiślańskiego”, to czemu by nie przywołać.

    3. Sądzę, że można napisać rozsądny artykuł, bardzo krytyczny wobec sanacji, rzetelnie przywołujący fakty. Niemniej do tego chyba nie jest potrzebne podpieranie się ówczesną prasą „zagraniczną”, np. naszych sąsiadów, choć zapewne nieraz i ta prasa przywołała fakty niewygodne dla sanatorów.

    Powiem tak – osobiście nie potrafię docenić „argumentów” „środowiska dziennikarskiego” 🙂 (nie sposób tu się nie uśmiechnąć), co to jeden ma w zainteresowaniach „tygodnik Nie, inna „z przekonań – socjalistka i antyfaszystka”, inny autor„Niezbędnik ateisty:.

    Owszem jeden ma rusofil – co jest raczej dość bliskie niniejszemu portalowi. Odnoszę jednak wrażenie, że to taka „rusofilia”, chyba tylko w niektórych aspektach, raczej hm…. niesłowiańska w sporym stopniu – moim skromnym zdaniem. 🙂

  4. jok said

    Może przywołać tą panią, co pisał o niej nczas p o ile wolno.
    Nawet cie chodzi mi o jej przykrą sytuację, znamionującą „nasze czasy”, tylko, ze ma ta pani dość treściwą argumentację. I rzecz jasna, nie chodzi tu o „wsparcie pis”, lecz o ośmieszenie antypis, który wszak jest też przeciwko takim jak ja, przeciwko cywilizacji zachodniej chrześcijańskiej,,,,,,

    „To są fakty, ale żeby uświadomić sobie fakty i związki przyczynowo-skutkowe trzeba mieć minimum zdolności i chęci do ich analizy, a nie działania w emocjach. Wszelkiej maści politycy, celebryci i inne kanalie właśnie to wykorzystują, aby zbijać kapitał polityczny, a wieczorem pijąc whysky śmieją się z motłochu, z którego połowa nie rozumie przeciw czemu protestuje, ¼ idzie, bo jest przekonana że zbawia świat i ma rację, a reszta zawsze chodzi, bo …. nie lubi pisu. Teraz szczerze odpowiedzcie sobie w której grupie jesteście?”

    https://nczas.com/2020/11/30/klub-fitness-wyrzucil-klientke-bo-skrytykowala-spedy-wscieklych-jestescie-manipulowani-i-wykorzystywani/

  5. Krzysiek1956 said

    Pan Maciuś Wiśniowski i jeden z jego tekstów.
    „Demonizowany przez wielu amerykański miliarder George Soros…” itp. cudeńka tekście. Chyba nie ma wątpliwości, po której stronie jest pan Maciej?

    https://strajk.eu/george-soros-nie-ma-watpliwosci-ze-postawa-polski-i-wegier-jest-nie-do-przyjecia-dla-ue/

  6. bryś said

    Patrolowi, czy posterunkowi powinni mieszkać w rejonach które mają na służbie.

  7. Moher49 said

    W Kazaniu, kozacy nie angażują policji. Na stado rozwydrzonych, wulgarnych bab, wysyłają grupę kozaków w długich szynelach z nahajami i demonstracja się natychmiast kończy. Policja oczywiście nic nie widzi.

  8. Siekiera_Motyka said

    Będą jeszcze inne wrogi których z lekkościom „1984” można wymyślić.

    Oto UK,

    Armia zmobilizowała elitarną jednostkę „wojny informacyjnej”, znaną ze wspierania operacji przeciwko Al-Kaidzie i Talibom w zwalczaniu propagandy internetowej przeciwko szczepionkom, podczas gdy Wielka Brytania przygotowuje się do dostarczenia pierwszych zastrzyków w ciągu kilku dni.

    Jednostka specjalizująca się w kulturze obronnej została uruchomiona w Afganistanie w 2010 roku i należy do 77. Brygady armii. Sekretna jednostka często pracowała ramię w ramię z psychologicznymi zespołami operacyjnymi.

    https://www.thetimes.co.uk/edition/news/army-spies-to-take-on-antivax-militants-mfzsj66w2

  9. Kar said

    6/..o tak… Ci to maja wyjatkowo bogate doswiadczenie. Ichnie, stare pokolenie, ktore jeszcze nie zdechlo wciaz pamieta jakich srodkow uzywali do rozpedzania „demonstracji” w IIWS (Powstanie Warszawskie)

  10. Piotr B. said

    Pierdolami Wam w tym POLINIE glowy zaprzataja.A na swiecie dzieja sie rzeczy przelomowe.To co Trump zrobil we Frankfurcie 6 tego listopada w Hiszpanii i w Waszyngtonie,to rewolucja swiatowa w ramach „osuszania bagna” jak to sam zwykl nazywac.

    —————–
    No to już wiemy, że dla Polaków ich życiowe sprawy to pierdoły, jakimi nie warto sobie głowy zaprzątać.
    Ale nadal nie wiemy, co takiego zrobił Trump. Zrobił, nie gadał.
    Admin

  11. Piotr B. said

    Trump nie jest od robienia.On rozkazy wydaje…a ze Pan takiego formatu BLOGER mnie zadaje pytanie „co takiego zrobil Trump” bo wszystkie MENDIA nabraly wody w paszcze….trudno.

  12. Olo said

    Kaczysyn zniszczył już w Polsce prawie wszystko, co do tej pory nie było jeszcze zniszczone. Po armii, rolnictwie, służbie zdrowia i edukacji przyszedł teraz czas na polską policję. Zagraniczni mocodawcy Kaczysyna po to go właśnie zainstalowali w Polsce. Po co mają wciągać Polskę do jakiejś wojny lub wywoływać kolejne powstanie lub wyniszczającą wojnę domową, skoro mogą liczyć na Kaczysyna, który słynie z nienawiści do Polski, Polaków i wszystkiego co polskie. Dopóki będzie żył, będzie szkodził Polsce jak tylko będzie mógł.
    Dzisiaj napuszcza lewaczki na policję, a policję na lewaczki. W ten sposób chce zniszczyć ostatnią polską służbę, która jakoś się jeszcze trzymała i strzegła porządku. Czy policja będzie mu potrzebna, kiedy w końcu wejdzie na drabinkę i krzyknie do swoich pościąganych z UPAdliny bandytów „rezać lachy”?! Nie, polska policja będzie mu tylko przeszkadzała w krwawym rozprawieniu się z Polakami. Niepotrzebny jest Hitler, niepotrzebny jest Bandera, kiedy obydwu świetnie zastąpi antypolski Kaczysyn.

  13. Marucha said

    Re 11:
    Chyba nie sądzi Pan, że wymagam od Trumpa by osobiście strzelał do Deep State i obcinał głowy banksterom?

    Ja tylko przypominam, że Trump mówi bardzo wiele, ale na ogół nic z tego nie wynika.
    Jakie to rozkazy wydał we Frankfurcie, Hiszpanii i Washington? Zdradzi nam Pan? Podeśle bodaj jakiś link?

  14. Piotr B. said

    Panie Marucha,w zbieranie linkow sie nie bawie.Ogladam konferencje i wystapienia Rudy Giulianiego i Sidney PowellI.Bardzo czesto wystepuja z nimi wysocy stopniem wojskowi ktorym cos sie wypsnie.I tym sposobem dowiedzialem sie ze 6 tego byly naloty na ambasady amerykanskie .Na tz.farme we Frankfurcie i w Madrycie.To wszystko bylo sterowane prosto z Waszyngtonu.I ze serwery sa w rekch tych co po nie przylecieli.To tyle i tylko tyle.Sporo po polsku mowi na ten temat A.Kalbarczyk ale cos ostatnio wyhamowal bo mu chyba groza.Natomiast pani Hanna Kazahari prawi po polsku z Japomii .I jak to kobieta bardzo odwaznie.Prawie to samo co mowia generaly Gulianiego a nawet wiecej.Pozdrawiam.

  15. Marucha said

    Re 14:
    Coś Pan zasygnalizował, chociaż szkoda, że nie „bawi się Pan” w zbieranie linków, bo może bym się doczytał o co chodzi.
    W ciemno jednak strzelę: nic z tego nie wyjdzie.

  16. Piotr B. said

    Ja nie strzelam ,Kalbarczyk tez jest powsciagliwy w opiniach.Ale Pani Kazahari przyznam szczerze otworzyla mi oczeta mowiac ze to byly sieci przygotowane i zastawione przez republikanskich patriotow juz na poczatku kadencji Trumpa.I to dlatego on ciagle gadal o osuszaniu bagna.Cierpliwie czekam do 12-tego grudnia.

  17. NyndrO said

    Na różnych stronach „Qanon” mniej-więcej co miesiąc na coś czekają… Zobaczymy, ale ja jestem wręcz przekonany, że kompletnie nic się nie wydarzy. Inna sprawa, że na pewno są w amerykańskiej armii porządni generałowie i inni dowódcy wysokiego szczebla.

  18. Boydar said

    Można sobie jednak, tak zupełnie off topic zadać pytanie – czy ten burdel trwać będzie w nieskończoność ?

  19. bardzo said

    Tak, będzie. Będzie trwać w nieskończoność wśród nowoczesnej ludzkości. Ten burdel. Jeśli się skończy, to z radością odszczekam powyższe.

    Na marginesie, proszę mnie nie utożsamiać z panem Piotrem B, jako że inicjały podobne. Nie żebym się z nim nie zgadzał, tylko że na dzień dzisiejszy nie czuję się predestynowany do zabierania głosu w materii wątku, (czekam cierpliwie na napływ informacji oraz propagandy, w której można by conieco wyczytać między wierszami). Mogę jedynie w nawiązaniu do tematu nadmienić, że nowe władze jawnie noszą się z zamiarem odebrania tutejszej policji funduszy, czego domaga się ruch BLM. W sklepach z bronią pustki. Będzie źle.

  20. Carlos said

    W amerykanskiej armii nie ma porzadnych generalow. Tak sa – nie tylko oni- wychowywani i uczeni do ” przewodzenia” swiatem i przekonani o swojej misji ,ze na mysl by im nie przyszlo dyskutowac z kimkolwiek. Zwykli amerykanie tez, zreszta….

  21. wredula30@wp.pl said

    Ja jednak myślę, że są. W olbrzymiej wprawdzie mniejszości, ale jednak myślę, że są.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: