Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    bryś o Wolne tematy (84 – …
    Carlos o Wolne tematy (84 – …
    minka o Jastrzębski: Smutna Barbórka
    minka o Jastrzębski: Smutna Barbórka
    minka o Wolne tematy (84 – …
    Tad o Powstanie nowa formacja, po to…
    Orangutan o Jak wymyślono naród żydowski?…
    NC o Najbogatszy człowiek na ś…
    Szczepan Zbigniewski o Powstanie nowa formacja, po to…
    Szczepan Zbigniewski o Jastrzębski: Smutna Barbórka
    minka o Wolne tematy (84 – …
    Szczepan Zbigniewski o Belwederczycy, faszyzm i zbior…
    minka o Wolne tematy (84 – …
    revers o Niemcy staczają się na dn…
    Krzysztof M o Jastrzębski: Smutna Barbórka
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 626 obserwujących.

Dlaczego Polacy noszą maseczki?

Posted by Marucha w dniu 2020-12-28 (Poniedziałek)

Obecnie, a więc pod koniec grudnia 2020 r., powyższe pytanie musi wydać się przynajmniej intrygujące. Na początek spójrzmy na sytuację wyłącznie od strony prawnej. Przepisy w Polsce nie narzucają na wszystkich obywateli obowiązku noszenia maseczek.

Najważniejsze z tych przepisów, to art. 31 i 228 Konstytucji RP oraz ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi z 5 grudnia 2008 r. z późniejszymi poprawkami. Noszenie maseczek utrwaliło się pod wpływem Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 1 grudnia 2020 r., w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Rozporządzenie to, jak poprzednie z 7 sierpnia i 9 października 2020 r., zostało wydane na podstawie art. 46a i 46b ustawy o zapobieganiu i zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi.

Zacznijmy od ustawy. Została ona niedawno znowelizowana i opublikowana w Dzienniku Ustaw z 28 października 2020 r. Zgodnie z tą ustawą (art. 46b) w stanie epidemii (pomijam konstytucyjne uzasadnienie wprowadzenia takiego stanu) można ustanowić „nakaz zakrywania ust i nosa, w określonych okolicznościach, miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach, wraz ze sposobem realizacji tego nakazu”, ale tylko wobec osób chorych lub podejrzanych o zachorowanie.

Takiego obowiązku nie mają wszyscy, a tym bardziej ludzie zdrowi!

Kto jednak może być uznany za osobę chorą lub podejrzaną o chorobę zakaźną? Wspomniana ustawa zawiera jednoznaczną definicję osoby chorej na chorobę zakaźną lub podejrzaną o zakażenie. Definicja ta zawarta jest w art. 2 pkt 20 i 21. Podejrzany o chorobę zakaźną to osoba, „u której występują objawy kliniczne lub odchylenia od stanu prawidłowego w badaniach dodatkowych, mogące wskazywać na chorobę zakaźną”.

Z kolei podejrzany o zakażenie to „osoba, u której nie występują objawy zakażenia, a charakter czynnika zakaźnego i okoliczności styczności uzasadniają podejrzenie zakażenia”.

Nie ulega wątpliwości, że zdecydowaną większość populacji stanowią osoby zdrowe. Nie można zatem wszystkich podejrzewać o zachorowanie i tym samym wobec wszystkich wprowadzać nakazu noszenia maseczek. Jest to niezgodne z podstawową zasadą prawa: wina musi być udowodniona, nie można na wszystkich rozciągać domniemania winy. W przypadku posądzenia kogoś o zachowania niezgodne z ustawą należałoby dowieść, że w określonych okolicznościach był on osobą chorą na chorobę zakaźną lub podejrzaną o zakażenie.

W Polsce obecnie nakładane są mandaty za nienoszenie maseczki na podstawie art.54 kw. Przepis ten brzmi: „Kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych podlega karze grzywny do 500 zł albo karze nagany”.

Czy jest to legalne? W świetle kodeksu wykroczeń w części „Wykroczenia przeciwko porządkowi i spokojowi publicznemu” (art. 49-64) nie jest wymienione żadne wykroczenie, które jest zawiązane z noszeniem bądź nienoszeniem maseczek. Występując o ukaranie na podstawie art. 54 kw., należałoby dokładnie opisać zachowanie osoby podejrzanej o wykroczenie. W jakiej mierze wykroczyła ona przeciw porządkowi publicznemu.

Nakaz noszenia maseczki nie jest przepisem wydanym w celu utrzymania porządku w miejscu publicznym, ale w celu profilaktycznym – dla ochrony życia i zdrowia. Art. 54 kw. nie ma zatem w ogóle zastosowania do nienoszenia maseczek. Nie wiadomo więc dlaczego na jego podstawie, chce się karać osoby nie noszące maseczek.

Następny problem to ten, że w stanie innym niż stan nadzwyczajny (stan wojenny, stan wyjątkowy, stan klęski żywiołowej) nie można karać za nieprzestrzeganie przepisów z rozporządzeń. Art. 54 kw. jest przepisem blankietowym, czyli wymaga uzupełnienia o wskazanie konkretnego przepisu porządkowego wydanego z mocy ustawy o zachowaniu się w miejscach publicznych. Takiego przepisu jednak nie ma! Przepisy WYKONAWCZE do ustawy – czyli przepisy z rozporządzeń – to nie przepisy wydane z UPOWAŻNIENIA ustawy.

Źródłem przepisów, o których mowa w art. 54 kw. w stanie nie-nadzwyczajnym, może być tylko ustawa. Pokazuje to m.in. wyrok Sądu Rejonowego w Kościanie z 3 czerwca 2020. Sąd odmówił wszczęcia postępowania wobec mężczyzny, który nie przyjął mandatu za naruszenie zakazu przemieszczania się i obowiązku zakrywania nosa i ust (sygn. II W71/20). Zdaniem Sądu Rada Ministrów powołała się na NIEWŁAŚCIWĄ podstawę prawną nakazu zakrywania nosa i ust, bo ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi z 5 grudnia 2008 r. z późniejszymi poprawkami pozawala jedynie na wprowadzenie „obowiązku stosowania środków profilaktycznych” dla osób chorych i podejrzanych o zachorowanie.

Z formalnego punktu widzenia, nakaz zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej, obejmujący wszystkich obywateli, w tym osoby zdrowe, wydany w rozporządzeniu Rady Ministrów z 26 listopada 2020 (obowiązujące od 28 listopada 2020) nie ma podstawy prawnej. Rozporządzenie nie jest ustawą. Ponadto jego par. 25 jest sprzeczny z art. 46b pkt 4a wspomnianej ustawy. Zgodnie z zasadą nullum crimen sine lege nie zachodzą w obecnym stanie prawnym żadne okoliczności uzasadniające nałożenie kary za odmowę przestrzegania zaleceń Rady Ministrów i tylko taki charakter prawny można nadać zawartym w rozporządzeniu normom kolidującym z aktami prawnym wyższego rzędu, czyli konstytucją i ustawą.

Nie ma podstaw do nakładania obowiązku chodzenia w maseczkach w drodze rozporządzenia, chyba ze byłby wprowadzony stan nadzwyczajny, oraz nie można karać za niestosowanie się do tego bezprawnego nakazu. Taki nakaz należałoby postrzegać raczej jako ogólne zalecenie określonego zachowania. Zalecenie jednak nie powinno być egzekwowane siłowo np. w postaci wypisywania mandatów. W myśl wspomnianej zasady nullum crimen sine lege nie można karać za to, czego przepisy nie obejmują lub nie zabraniają.

Sięgnijmy jeszcze do Konstytucji RP. Jeśli ma ona mieć jakiekolwiek znaczenie, stanowione prawo nie może być z nią sprzeczne. Art.7 Konstytucji mówi, że nawet w sytuacji najwyższego zagrożenia organy władzy publicznej powinny działać w zakresie prawa. Wynikający z rozporządzenia Rady Ministrów nakaz zasłaniania ust i nosa jak też inne nakazy są rażąco sprzeczne z art.31 i art. 228 Konstytucji RP. Art. 31 pkt 3 Konstytucji RP brzmi: „Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw”.

Z powyższego wynika, że nakazu zasłaniania ust i nosa (które bez wątpienia jest ograniczeniem wolności) nie można wprowadzić rozporządzeniem, a jedynie ustawą.

Nakaz noszenia maseczek przez każdego obywatela byłby uzasadniony, gdyby w Polsce wprowadzono stan nadzwyczajny, czyli stan klęski żywiołowej, stan wyjątkowy bądź stan wojenny. Stanu nadzwyczajnego jednak nie wprowadzono. A zatem środków profilaktycznych nie można nakładać na każdego obywatela.

W rozporządzeniu znalazł się również nakaz zasłaniania ust i nosa (oraz inne obostrzenia) „do odwołania”. Brak wskazania długości okresu zawieszenia praw i wolności jest z kolei rażąco sprzeczny z art. 228 Konstytucji RP (dotyczącym stanu nadzwyczajnego) i zasadami państwa prawa. Zawieszenie podstawowego prawa obywatelskiego musi być związane z określonym czasem. Ograniczenia wynikające z wprowadzenia stanu epidemii nie mogą naruszać podstawowych praw i wolności.

Obecnie w Polsce „tylnymi drzwiami” wprowadza się ograniczenia swobód obywatelskich bez ogłoszenia stanu nadzwyczajnego, a co za tym idzie „określenia zasad wyrównywania strat majątkowych” (art. 228, pkt 4 Konstytucji RP). Na to bowiem zapewne nie starczyłoby pieniędzy.

Wróćmy jednak do tytułowego pytania: Dlaczego Polacy noszą maseczki? W świetle opisanego stanu prawnego wydaje się to dziwne i niezrozumiałe. Musimy zatem zwrócić uwagę na szerszy kontekst sprawy, co odsłoni może nieco obecne mechanizmy funkcjonowania państwa polskiego.

Pierwsza przyczyna zamaseczkowania to, jak sądzę, niska świadomość prawna ludzi. Nie znają oni stosownych przepisów, ulegają fałszywym informacjom medialnym, nie poszukują wiedzy o swoich prawach, za dobrą monetę przyjmują to, co dowiadują się z mediów. Nie wiedzą też, że w razie obłożenia mandatem mogą go nie przyjąć, a sprawę w sądzie wygrać (notabene jest to dziwne, że nie uwzględniają tej opcji również ludzie „młodzi, wykształceni i z dużych miast”).

W parze z tym idzie drugi powód, czyli brak wiedzy medycznej, fałszywa świadomość rozbudzona w ostatnim czasie, że zachorować a zwłaszcza umrzeć można wyłącznie na Covid 19, że zakażenia badane niewiarygodnymi testami, są równoznaczne z zagrożeniem życia, że maseczki zdecydowanie (a może nawet jedynie) chronią przed zachorowaniem, że ich długie noszenie nie spowoduje żadnych komplikacji zdrowotnych. Ludzie nie zadają sobie też pytania, jakie są dowody na to, że noszenie maseczek przez osoby zdrowe chroni te osoby oraz inne przed zakażeniem.

Dlaczego w sytuacji gdy większość ludzi nosi maseczki, ilość zakażeń nie spada owszem rośnie (przynajmniej według oficjalnych statystyk)? Ktoś złośliwe zauważył, że początkowo noszenie maseczki było przedstawiane jako zalecenie epidemiczne, potem jako sposób obowiązkowej ochrony przed wirusem, a teraz okazuje się, że jest to światowy test na wiedzę i inteligencję.

Trzeci powód (dla wielu najistotniejszy), to lęk przed konsekwencjami finansowymi w związku z przekazem, który jest tyleż prosty, co fałszywy: wszyscy muszą nosić maseczki, bo w przeciwnym przypadku będą musieli zapłacić mandat 500 zł lub nawet karę administracyjną wystawioną przez sanepid (może to być nawet 10 000 zł). Obawa przez karą pieniężną jest u wielu osób tak wielka, że potulnie zgadzają się na ograniczenia (czasem bardzo niekorzystne dla ich zdrowia). Ludzie tacy są często starzy i chorzy, a także mają niewielkie dochody.

Czy nakładanie obowiązku noszenia maseczki na osobę blisko osiemdziesięcioletnią chorą na astmę (znam taki przypadek) nie należy uznać za próbę eutanazji (oczywiście bez zgody zainteresowanego)?

Czwarta przyczyna to wytwarzanie przez władze i media atmosfery strachu i poczucia powszechnego śmiertelnego zagrożenia koronawirusem SARS-CoV2, groteskowe obrazy osób przemawiających online w maseczkach z pustych pomieszczeń, brak obiektywnej informacji o sytuacji epidemicznej, niedopuszczanie do szerokiej dyskusji na ten temat oraz wyciszanie oraz ignorowanie specjalistów, którzy inaczej niż rząd i jego eksperci oceniają obecne zagrożenia.

Piąty powód to wpajanie ludziom fałszywego przekonania, że jeśli sami nie chcą chronić się przed wirusem, to powinni nosić maseczki (nawet jeśli są zdrowi!) ze względu na innych. Padają w związku z tym argumenty o „społecznej odpowiedzialności”, „trosce o siebie nawzajem”, „miłości bliźnich” itp. Jest to szczególnie cyniczny sposób oddziaływania, który niestety bardzo przeniknął też do Kościoła.

Należałoby zatem zapytać, ujmując problem od drugiej strony: Czy osoby noszące zainfekowane maseczki albo chustki nie stanowią zagrożenia dla osób bez masek? Czy moje zdrowie nie powinno być równie cenne jak zdrowie innych? Czy wolno mi narażać mój organizm na niedotlenienie i związane z tym problemy? Kto weźmie odpowiedzialność za problemy zdrowotne wynikłe z noszenia przez mnie maseczki? Dlaczego obowiązująca ma być tylko narracja „maseczkowców”, którzy przecież nie mają wystarczająco dużo przekonujących medycznych argumentów?

Szósta przyczyna, to sterowany nacisk społeczny, przedstawiane ludzi bez masek jako zagrażających zdrowiu innych, a nawet potencjalnych morderców (sic!) – taki przekaz słyszałem w telewizji publicznej i sam spotkałem się z zarzutem, że nie nosząc maseczki, narażam na śmierć drugiego człowieka (w stosunku do którego zachowywałem przepisowy dystans). Groźne spojrzenia przechodniów, a czasem też „przywoływanie do porządku” ludzi bez masek, wytwarza nacisk psychiczny, który nie wszyscy potrafią znieść. Dlatego, z obawy przed ostracyzmem społecznym, niektórzy potulnie zakrywają usta i nos.

Powód siódmy ma rację w dążeniu do „świętego spokoju”. Jest to przyjęcie raczej naiwnej postawy, że nie ma o co się kłócić. Epidemia szybko minie i wkrótce zapomnimy o wszystkich związanych z nią niedogodnościach. Nasuwa się tu skojarzenie z czasów II wojny światowej. Potulni Żydzi pod wpływem „obostrzeń epidemicznych” wprowadzanych przez Niemców, spokojnie zakładali opaski z gwiazdą Dawida, nic chcąc narazić się na dotkliwe kary finansowe ze strony okupanta. Dalszy ciąg tej historii jest dobrze znany.

Powyższe wyliczenie jest oczywiście niepełne. Czy jednak też nieprawdziwe? Czy nie jest tak, że utrzymywany od dawna stan zagrożenia epidemicznego (którego poczucie wzmacnia wyraźnie nielegalny, a w związku z tym bardziej dotkliwy nakaz noszenia maseczek) stanowi przygotowanie do „ostatecznego rozwiązania” kwestii Covid 19, czyli masowych szczepień (a raczej eksperymentów medycznych), które mogą prowadzić do pogłębiającego się apartheidu – poluzowanie dla zaszczepionych, brak nagród dla pozostałych – a przede wszystkim do nieodwracalnych komplikacji zdrowotnych u wielu osób.

Mamy obecnie ogromną manipulację medialną, niedostatek rzetelnej informacji, niezwykle utrudniony dostępu do lekarzy i koniecznych zabiegów w ramach NFZ (bo prywatnie nie ma problemu!), niespotykane wcześniej zagrożenie zdrowia i życia ludzi (nie tylko z powodu Covid 19), a także ogromne straty finansowe na skutek drakońskich obostrzeń sanitarnych.

W bliskiej konsekwencji (a może już teraz) czekają nas zmiany własnościowe w biznesie i wywłaszczenie wielu ludzi przypieczętowane stanem zniewolenia Polaków.

Nasuwają się zresztą różne pytania, które ludzie „wykształceni i z autorytetem” zwykli przypisywać „teoriom spiskowym”. Nie zmienia to faktu, że spiski w historii wyraźnie się zaznaczyły. Wobec bogactwa tematyki, postawmy zatem tylko jedno pytanie, którego celem nie jest rzucanie oskarżeń, ale wyłącznie inspiracja do refleksji tych, którzy nie chcą myśleć schematami propagandowymi (argumenty mogą być za i przeciw): Czy obecny rząd polski działa w imię interesów globalistycznych grup przestępczych, które dążą do wrogiego przejęcia własności, masowego zubożenia i kontroli nad narodami, a ostatecznie do depopulacji?

Ryszard Zajączkowski
https://myslkonserwatywna.pl/

Komentarze 34 do “Dlaczego Polacy noszą maseczki?”

  1. JerzyS said

    Nie zaszczepią mnie, bo nie wpuszczą mnie bez maseczki do punktu szczepień

    …………………………………………………..
    (miejscowość, data)

    DOKUMENT POTWIERDZAJĄCY TRUDNOŚĆ W SAMODZIELNYM ZAKRYCIU UST I NOSA

    W oparciu o przepis § 25 ust. 3 pkt 3 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 1 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.2132 z dnia 2020.12.01) oświadczam, że mam trudność w samodzielnym zakryciu ust i nosa.
    W związku z powyższym nakaz zakrywania przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego, o którym mowa w art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2020 r. poz. 110, 284, 568, 695, 1087 i 1517), ust i nosa określony w § 25 ust. 1 i 2 ww. Rozporządzenia nie znajduje względem mnie zastosowania.

    …………………………………………
    (podpis)

    Niniejszy dokument podlega okazaniu podmiotom wymienionym w § 25 ust. 6. Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 1 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii wyłącznie na ich żądanie.

  2. bryś said

    Maseczki – po co te zdrobnienie? Żeby było milusio? Czy to ma znaczyć, że to takie małe maski? W większości to brudne i przepocone szmaty.

  3. bronek said

    „Dlaczego Polacy noszą maseczki?”
    Koniec cytatu.
    Z tego samego powodu – co głosują na PO, PiS, SLD czy PSL – czyli magdalenkowa ferajnę.

  4. Marucha said

    Nie mówcie mi, że Polaków ZMUSZAJĄ do akceptowania najbardziej idiotycznych zakazów/nakazów, jakie wylęgnąć się mogły tylko w mózgownicach pełnych glizd.

    Polacy nie tylko chętnie je stosują, ale jeszcze zmuszają innych do ich przestrzegania – groźbami, donosami itp

  5. NyndrO said

    Bo nie mają Twarzy.

  6. NyndrO said

    Jest mi wstyd. Jest mi wstyd za Polaków. A byłem dumny. W sumie jestem. Ale za siebie i Teścia. Ma gołębie, świnki, dwa koniki, sześć kotków oraz motor. Ale też cukrzycę. A jak ostatnio przyjechali, to rzekł, że mają wypieprzać, bo On do szpitala owszem, ale z koktajlem.

  7. NN said

    Panie Gajowy, przez długi czas nie nosiłem maski, ale niestety musiałem zacząć, bo nie dało się normalnie wejść do sklepu czy podróżować pociągiem, autobusem lub tramwajem (na świeżym powietrzu nie noszę) Spięć miałem sporo, jednym razem musiałem wysiąść z autobusu, bo kierowca powiedział, że nie pojedzie,jak nie założę kagańca, zaś drugim mało nie pobiłem człowieka,(a na to są paragrafy) który się przyczepił, że nie mam kagańca. Można powiedzieć, że zmiękłem, ale niestety mam zobowiązania finansowe na głowie. I nie jestem już młody, kiedy miałem więcej temperamentu.

    ————
    Potwierdza Pan moją opinię o Polakach: kretyni i donosiciele.
    Admin

  8. Yagiel said

    Marucho Szanowny – po 1. – Polacy a polacy, niestety… Jak powiada JKM: większość ludzi jest głupia i głupia zatem jest demokracja – to po 2. Jest kwestia to po 3. – raczej dla mniejszości: czemu większość jest głupia, mimo że prowadzona przez mniejszość? Czyżby to mniejszości zależało na mnogości głupców? Zatem – po 4. – czy ta mniejszość mądra jest czy też głupia, choć cwana ?
    No to jeszcze – po 5. – taka zawiłość: czy ta mniejszość cwana używa tej głupiej większości przeciw… komuś trzeciemu? I czy ten zbiorowy Trzeci Ktoś mądry jest, czy między młotem a kowadłem? I czy to pytanie jest po-stępowe czy od-/wstecz-stępowe…?

  9. Halina Stępińska said

    O karach sanepidu było w ustawie (Dz.U.z 2020 poz.1845) art.48a Rozdział 8a)Kary pieniężne:
    Art. 48a. 1. Kto w stanie zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii nie stosuje się do ustanowionych na podstawie
    art. 46 lub art. 46b nakazów, zakazów lub ograniczeń, o których mowa w:
    1) art. 46 ust. 4 pkt 1 lub w art. 46b pkt 5 i 9–12, podlega karze pieniężnej w wysokości od 5000 zł do 30 000 zł; ………… i tak dalej.
    W Dz.u.z 2020r.Poz. 2112:
    USTAWA z dnia 28 października 2020 r.o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym
    z wystąpieniem COVID-191):
    Art. 15. W ustawie z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi
    (Dz. U. z 2020 r. poz. 1845) wprowadza się następujące zmiany:7) po art. 48 dodaje się art. 48a w brzmieniu:
    „Art. 48a. W przypadku ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ratownik, o którym
    mowa w art. 13 ustawy z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym, jednostki:
    1) współpracującej z systemem Państwowe Ratownictwo Medyczne, o której mowa w art. 15 ust. 1 pkt 1–4 tej
    ustawy,
    2) podległej Ministrowi Obrony Narodowej
    – może pobierać materiał z górnych dróg oddechowych …”
    Już ktoś zwracał na to uwagę, ale w komentarzach dalej się czyta o tych karach „administracyjnych”. O takiej działalności sanepidu w ustawie o inspekcji sanitarnej ani słowa: mogą zamknąć zakład w razie zagrożenia sanitarnego, wstrzymać produkcję itp-i to ma klauzulę natychmiastowej wykonalności co jest zrozumiałe.Ale za brak szmaty na ryju? natychmiastowa wykonalność??

  10. Stempel said

    Sanepid robi naloty na sklepy więc zrekrutował wśród sklepikarzy kapo maskoobozu. Lepiej żeby klient zachorował niż biznes im zamknęli.
    „regulaminy” sklepów „mają” moc ustawy…

    Naloty gestapo w komunikacji publicznej.

    Kasjerki boją się, że rząd zamknie sklepy / stracą pracę dlatego noszą i wymuszają maski.
    Logika chłopo-niewolnika.

    I jeszcze władza, nie ma to jak dać głupkowi tj kasjerce „władze” odmowy sprzedaży / nakładania maski.

    „Pokazuje to m.in. wyrok Sądu Rejonowego w Kościanie z 3 czerwca 2020.”

    W Polsce nie ma precedensu więc sąd w np Białymstoku może wydać wyrok przeciwny. Dochodzi ruletka.

    PO PIS PSL SLD wprowadzili kolejny podział w Polsce.

  11. Voodoosch said

    „Dlaczego Polacy noszą maseczki?”
    Bo chcą.
    Bo się boją
    Bo nie chcą mandatu
    Bo nie czytają
    Bo oglądają i wierzą w tv
    Bo nie mają charakteru
    Bo płyną ze ściekiem
    Itd.

  12. jok said

    9 HS „Już ktoś zwracał na to uwagę, ale w komentarzach dalej się czyta o tych karach „administracyjnych””

    No być może słusznie piszą, a może nie (o tym dalej), że to kary administracyjne, choć niezależnie od tego, wygląda to straszliwie.

    Zgadzam się z HS w takim zakresie, że inną ustawą wrzucono inspektorom nowy obowiązek (co akurat jest powszechne, że inną ustawą), który de facto polega na dużo bardziej bezwzględnym i okrutnym powieleniu działań organów karzących w postępowaniu mandatowym czy wykroczeniowym. Zapewne jest jakaś ścieżka odwoławcza, ale po zapłaceniu kary nałożonej w drodze administracyjnej, i tylko taka jak przewidziana w ustawie – ordynacja podatkowa.

    Nie czytałem dokładnie przepisów karno-wykroczeniowych, tych dotyczących mandatów i ewentualnych – jak rozumiem – kar grzywn nakładanych przez sądy grodzkie a może i karne.

    Poraża i przeraża natomiast lektura tych przepisów o karze w trybie „administracyjnym” – uważam, że możemy użyć tego miana, bo
    art 48a ust. 3 itd mówi:
    „3. Kary pieniężne, o których mowa w:
    1) ust. 1, wymierza, w drodze decyzji administracyjnej, państwowy powiatowy inspektor sanitarny ..”
    4. Decyzja w sprawie kary pieniężnej podlega natychmiastowemu wykonaniu z dniem jej doręczenia. Decyzję tę doręcza się niezwłocznie.

    7. Kary pieniężne stanowią dochód budżetu państwa i są wpłacane w terminie 7 dni od dnia wydania decyzji. W przypadku kar, o których mowa w ust. 1, są one wpłacane na rachunek bankowy właściwej stacji sanitarno-epidemiologicznej.”
    8. W zakresie nieuregulowanym w ustawie do kar pieniężnych stosuje się odpowiednio przepisy działu III ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa.

    1.Moim zdaniem, naruszenia określone w tych przepisach art. 46-48 mają charakter karno-wykroczeniowy, a nakładanie kary są w trybie administracyjnym, by ułatwić ściągalność i zastraszenie, moim skromnym zdaniem.
    Przepisy brzmią: kto nie stosuje się .. do ustanowionych zakazów .. podlega karze.

    De facto jest to przepis karzący za „wykroczenie”. Za to samo karze się 2 razy, bo pewne mandat/grzywnę nakłada się też za nie stosowanie się do ustanowionych zakazów.
    To nie jest przepis, typu np.: za odmowę przedstawienia zaświadczenia przez pracodawcę, że wszyscy jego pracownicy pracujący na stanowisku wymagającym kontaktu bezpośredniego z klientem są bezkovidowi, na pracodawcę można nałożyć karę pienieżną 5000-30000 tys. zł.
    Takie przepisy też budziłyby mój sprzeciw, ale przynajmniej bym widział że jest tu jakaś naciąganą zasadność do nałożenia kary w trybie administracyjnej. Teraz tego nie widzę

    2. Nie ma żadnego postanowienia w przepisach typu: „może nałożyć”. Inspektor s – państwowy itd – to niby nazwa organu, ale de facto, też dotyczy osoby pełniącej takie stanowisko, nie może nie nałożyć takiej kary, jeśli „poweźmie informację”, np. wniosek policji, nie ma też widełek, by wrzucił mniej niż 5 tysi. Nałoży karę pienięzną, bo się będzie bał odpowiedzialności za naruszenie prawa, a przynajmniej: niedopełnienie obowiązków.

    Może to dla wszystkich jasne, dawno o tym napisano, ale moim zdaniem, nie czytałem za wiele na ten temat. Większość „przejmuje się” tym, by nie przyjąć mandatu, a sąd powszechny uniewinni. Niezależnie od takiego postepowania „karnego”, może dojść do postępowania „administracyjnego” przed inspektorem, de facto na podstawie przepisów odsyłających do tych samych przepisów „karnych”, który to inspektor nie ma – jak sądzę – prawa nie nałożyć kary…..
    Makabra….

  13. Zamaskowany said

    Ja noszę, bo mam trochę krzywy nos, a w maseczce nie widać.

  14. Ktoś said

    PIERWSZA ZASZCZEPIONA… PIERWSZA ZATRUPIONA…..

    MATEUSZ MORDORwiecki MOŻE wraz z KRWAWĄ żoliburską BALBINĄ ODTRĄBIĆ SUCKess swojego RZUNDU „SKUTECZNA MENGELONKA-19”

    https://noweateny.pl/Polska/details/368/UPS-ALICJA-JAKUBOWSKA-NIE-YJE-TRAGICZNY-LOS-AMBICJONERKI-PIELGNIARKI-CSK-MSWIA-KTRA-WYSTPIA-W-SPEKTAKLU-SZCZEP

    a i przy okazji… jakby się kto dziwił czemu benzyna w polin+ po 10 to właśnie ORLEN dokonał kolejnego zMARNOTRAWIENIA ZYSKU… za kolejne miliony.,.. na KOLEJNY ZIMNY MASZKARON SMOLEŃSKI

    I Memoriał im. Lecha Kaczyńskiego
    Turnieje towarzyskie… Turniej to nowe wydarzenie na sportowej mapie Polski, które ma okazję na stałe wpisać się do siatkarskiego kalendarza. Celem organizatora jest zachęcenie dzieci i młodzieży do uprawiania sportu poprzez promocję żeńskiej piłki siatkowej, a także wskazanie alternatyw zdrowego stylu życia i krzewienie zasad fair play. Dodatkową zaletą jest rywalizacja pomiędzy drużynami z pierwszej oraz najwyższej klasy rozgrywkowej. Sponsorem generalnym został PKN ORLEN. Transmisja live zostanie przeprowadzona na fanpage`u „Klub Sportowy Częstochowianka”.

    TAK TO CHOROBA SIEROCA po BRACIE WEWNĄTRZ BRATA….

    po BRAKU BRATA WEWNĄTRZ BRATA zaspokajania zoologiczne złośliwym NISZCZENIEM POLSKI,

    STAWIANIEM kolejnych ZIMNYCH CIELCÓW… byle tylko NIE WYDAĆ tych pieniędzy NA RATOWANIE ŻYCIA POLAKÓW

  15. Okadwa said

    Kazali to kazali…
    Na władzę nie poradzisz.
    Zakryli się i po ptokach… temat zamknięty i przegrany na amen.
    A co we kołchoźniku natenczas?… medialne ocipienie pt: wszyscy razem w szpryca ekspert.
    Mało tego… coby iść dali wyprowadzono pewne perwersje ku uciesze gawiedzi.
    Będzie wespół w zespół… dwóch marszałków i pokazówka.
    I słusznie… do kabaretów starszych sięgać trzeba.

    „I wespół w zespół wespół w zespół
    By żądz moc móc zmóc”

    Ciekawe co nas jeszcze czeka.
    … o, Matko Bosko.

  16. revers said

    rownie dobrze mozna bylo by zapaytac dlaczego 80% polakow nosilo rozne legitymacje przed 1989 rokiem od mlodego 16 letniego ZMS-owca, przez rozne ZBOiDY, LOK-i, SD,PSL, PZPR po legitymacje Biura Politycznego PL.

    To byla przepustka miedzy innymi na wyjazd za bliska lub dalsza granice kraju, wiele przewilejow w talonach do sklepow bez koljki.

    Podobnie teraz juz polactwo pozycjonuje sie, to z QR-kodem i legitymacja szczepien, oznaczonym zamordnikem nawet QR kodem szczepien wejdze do kazdego sklepu, wyjedzie za granice na saksy i jakos obleci ten nowy system niewoli i beprawia, bo w sumie nowa wladza odda mu troche praw podstawowych i przewilejow np. od godz. 10-12 seniorzy beda tylko ogladac pelne polki sklepowe, choc pieniedzy brak bo emeryt wydal ostatnie pieniedze na leczenie covida, czy dojscie do lekarza. a po 20 godz raj dla sluzbowych – kupno z rabatem na ksizeczke abw po zandarmerie woskowa i zandarmerie medyczna.

  17. Humbold said

    Naszych rzadzacych wyleczy z zdrady Narodu I bezpodstawnych lograniczen;
    Kula w Leb.I masowe egzekucje tak zwanych politykow .No dobrze ale kto to zrobi?Nikt
    Narod jest ciemny glupi I otumaniony TELEWIZORNIA I Szmatlawymi mediami ktore sa w obcych rekach.

  18. Marucha said

    Re 14:
    Umarnięcię pielęgniarki Jakubowskiej jest na razie nie potwierdzone. Stwierdzono jedynie jej zniknięcie z mediów społecznościowych – z Facebooka.

  19. revers said

    Jakubowska jak Faucci szef FDA, zostala zasaczepiona w lewe ramie, a boli ja prawe ramie od uklucia igly.

  20. Olo said

    Poliniacy to niewolnicy z obrzezanymi mózgami. Mają nie myśleć, słuchać we wszystkim swoich chazarskich panów i oddawać za nich marne życie. Poliniacy mają tak z wyboru. Kochają niewolniczy stan od średniowiecza. Najdurniejsza nacja na świecie, której jedyny sens życia to oddawanie własnej pracy i krwi pasożytom. Takie żywe pojemniki-przetrwalniki służące innym, głownie chazarom, teutonom i anglosasom. Zero dumy, zero honoru. Na własne życzenie.

  21. Adrem said

    A to ciekawe, nie mogli użyć choćby soli fizjologicznej ?

  22. osoba prywatna said

    Re 20

    * Poliniak – mieszkaniec, ( a raczej mieszaniec, inaczej także kundel )
    kraju położonego nad Wisłą.

  23. Re: Artykul:

    „Być może Pan Bóg nie bez powodu przyzwolił sługom diabła do posłużenia się szczepionkowej truciźnie do tego, by „podatkowe bydło” wreszcie otworzyło swoje maślane „ślepia” i przystąpiło do „konkretnych” działań przeciwko temu diabelskiemu szaleństwo…, ale Kto to może wiedziec napewno?…Napewno, to Polska od zawsze Kochała twardych, uzbrojonych i bezkompromisowych facetów…i im się tylko oddawała w swojej majętności do grącej miłości do nich o wyjątkowo niepowtarzalnym języku…”…(…).
    =========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com
    (Niezalezny Uniwersytet Internetowy)

  24. Grafika z liczbą zgonów w Szwecji w latach 2010-2020. Stan na 11 grudnia 2020.

    W Szwecji nie było lokdałnów, żadnych większych obostrzeń, ani masowego noszenia masek. A dałny i tak ubiorą naryjce, nawet bez nakazów, wystarczy, że telewizior im tak przekaże.

    Czy potrzeba więcej dowodów na to, że 50 tysięcy zgonów ponad normę w Polsce jesienią 2020 jest tylko i wyłącznie wynikiem polityki kurwirządu? To jest masowy mord na narodzie. Ryjtułalny wew dodatku.

    A psiocząc na wymyślonych przeze unych poliniaków i polactfo wpisujecie się w ychnią narrację i przez to stajecie się ich sojusznikami, Psioczący Polacy, którzy mają problem z poprawnym wyrażaniem się po polsku? Wstyd. Zostawcie w spokoju te biedne skołowaciałe przewody pokarmowe. Tak było, jest i będzie w każdym niemal czasie i miejscu. Hitlerka popierali? Stalińca popierali? Legitymacje różne posiadali? Emblemanty, medaliki i inne fanty nosili? Nawet po kilka różnych i w dodatku przeciwstawnych. A potem, jak już przyszło co do czego, to oni przecież nie… Oni tylko byli kierowcami, kucharzami i wykonywali tylko rozkazy. A kto mordował i grabił? Oczywiście niewidzialne i nieuchwytne osoby publiczne. Osób prywatnych, oprócz garstki obłąkańców rzuconych na żer nie było. Skupcie się wy lepiej na prawdziwym wrogu, a nie na motłochu. No… bo co wam da takie poliniakowanie?

  25. osoba prywatna said

  26. Olo said

    Jak rzyd tak zechce, to będą chodzili nago od stóp do głowy wysmarowani kałem. Z piórkiem w odbycie. I jacy przy tym będą dumni i szczęśliwi. I nowocześni. Ho ho!

  27. jok said

    Pielęgniarka Jakubowska
    No ja osobiście, nie żartowałbym sobie/nie przesadzałbym z udawaniem, że wierzę w śmierć owej pani AJ, że już o wierzeniu w to nie wspomnę.

    Ironizujący artykuł, używający jako jeden z środków wyrazu, „śmierć” Jakubowskiej, powinien być traktowany jako … ironizujący artykuł. \

    Autor nawet napisał podkreślając ironię: „Alicja wyparowała, a wiadomo nie od dziś, że jak kogoś nie ma na Facebooku, to najpewniej nie żyje…”.

    Ja nie mam konta f, ale domyślam się, że jak ktoś miał takie konto i do tego 200 znajomych – może więcej, bo nie wiem czy tam nie „zaciąga” od razu „znajomych tych znajomych” – a potem ma 2 miliony znajomych (albo wejść na konto), to zamknął czy ukrył konto.

    Czy naprawdę ktokolwiek traktuje to jako źródło wiedzy czy to raczej może takie żarciki…..

  28. Lily said

    Greenberg, pokazuje w swietle kamer
    goyem, jakie TO przyjemne czucie.
    Pytanie, co bylo w szczykawce.

  29. maasteer said

    Art. 157. Spowodowanie średniego i lekkiego uszczerbku na zdrowiu
    Dz.U.2020.0.1444 t.j. – Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny
    § 1. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, inny niż określony w art. 156 spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu § 1,
    podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
    § 2. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni,
    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
    § 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie,
    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
    § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 2 lub 3, jeżeli naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia nie trwał dłużej niż 7 dni, odbywa się z oskarżenia prywatnego, chyba że pokrzywdzonym jest osoba najbliższa zamieszkująca wspólnie ze sprawcą.
    § 5. Jeżeli pokrzywdzonym jest osoba najbliższa, ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na jej wniosek.
    ————————
    Noszenie namordników powoduje niedotlenienie mózgu, grzybicę płuc, itd. słowem autoinfekcja – czyli roztrój zdrowia i naruszenie czynności narządów – niedotlenienie.

  30. lewarek.pl said

    Noszę. W kieszeni. Jak nie udaje się gdzieś wejść bez maski, albo widzę patrol, wtedy zakładam.
    W kościele na kilkadziesiąt osób są tylko dwie osoby bez maski: ksiądz i ja.

  31. NICK said

    Biedny Lewarek… .

  32. lewarek.pl said

    E tam, biedny. Instynkt samozachowawczy. Pragmatyzm. Po co za bezdurno płacić mandat albo nie móc wejść do szpitala.

    21.
    Na tym filmiku większość pielęgniarek albo nie wciska tłoczka strzykawki, albo przystawia strzykawkę z już wciśniętym tłoczkiem (czyli pustą). Smutny film. On pokazuje, że rządząca banda jest zdeterminowana, żeby nas podstępem, kłamstwem, a jak się nie da, to siłą zmusić do zaszczepienia się. Będzie strasznie.

  33. . said

    Pielęgniarka z UK czy USA Tiffany coś tam żyje czy nie żyje?

    A nie ma dowodu, że żyje.

    Ja na jej miejscu nagrałbym filmik i wrzucił na pejsbuka albo youtuba i powiedział „paczta żyję i się odwalta”.

    A tak jak ktoś sobie na lewackim portalu napisze, że żyje to guano a nie dowód!

  34. Ragnar said

    Amerykański „katolicznik” niejaki trucker Hiob aktywnie przyłączył się do tej całej akcji. On ma jakieś przekonanie chyba że dysponuje wiedza wlaną na mnóstwo tematów podczas gdy idiota połamał odpowietrznik skrzyni biegów w maluchu myśląc że to wlew oleju. Jego córcia jak sam przyznał ma „chłopaka internetowego” buahahaha! Nie wiem czy typ choć raz się zastanowił w ilu dziedzinach mógł dezinformować podczas gdy jedyne na czym się powinien skupić to te katechezy i kręcenie kółkiem swego Volvo.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: