Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Kiedy serce pęka naprawdę…

Posted by Marucha w dniu 2021-01-23 (Sobota)

Kłucie w klatce piersiowej, brak powietrza, ból całego ciała? Złamane serce boli naprawdę. Nie chodzi tylko o smutek związany z tęsknotą za ukochaną osobą. Takotsubo to jednostka chorobowa, którą trzeba leczyć jak każdą inną!

„Zakłuło, zabolało, jak zwykle się połamało serce” — śpiewał Jarosław Wasik.

Metafora? Nie tylko. Ból po rozstaniu lub odrzucenie przez ukochaną osobę wpływa na kondycję całego organizmu. W skrajnych przypadkach może nawet doprowadzić do niewydolności serca!

Traumatyczne przeżycia mogą mieć bardzo poważne konsekwencje zdrowotne, dlatego nie należy ich lekceważyć. Zdaniem neurologów, ból psychiczny, który doskwiera nam w trudnych momentach naszego życia, może mieć tak samo negatywny wpływ na nasz organizm, jak ból fizyczny związany z urazami i chorobami.

Rozczarowanie, zaprzepaszczone nadzieje czy pustka po rozstaniu powodują ogromne cierpienie psychiczne. Dawniej mówiło się, że najlepszym lekarstwem jest czas. Później, że trzeba się rzucić w wir zajęć i zająć czymś swoją głowę.

Dziś naukowcy proponują inne rozwiązania. Mówią, że żeby wyleczyć złamane serce trzeba po prostu… oszukać mózg! Z pomocą przychodzi… placebo. Należy przekonać samego siebie, że wszystko jest w porządku i… naprawdę w to uwierzyć.

Naukowcy przeprowadzili eksperyment. Naukowcy z University of Colorado Boulder przebadali 40 ochotników, którzy w ostatnim czasie przeżyli bolesne rozstanie z partnerem. Wszystkim wręczono spray do nosa. Połowie wyjaśniono, że jest to skuteczny środek uśmierzający ból emocjonalny, zaś drugiej połowie powiedziano, zgodnie z prawdą, że jest to roztwór soli fizjologicznej.

Następnie wszystkim ochotnikom pokazano zdjęcia ich byłego partnera i przyłączono ich do aparatury monitorującej obszar mózgu odpowiadający za odczuwanie bólu. Grupa, która myślała, że zażyła silny lek przeciwbólowy odczuwała ból o o 40 proc słabiej, patrząc na zdjęcie byłego partnera, niż grupa, która wiedziała, że są to zwykłe krople do nosa.

Wygląda na to, że cierpienie związane z zawodem miłosnym to także kwestia naszego podejścia. — Rozstanie z partnerem jest jednym z najsilniejszych, negatywnych emocjonalnie przeżyć, jakich może doświadczyć człowiek, często może nawet prowadzić do pojawienia się problemów psychologicznych. Nasze badania pokazały, że placebo może w skuteczny sposób redukować ból spowodowany odrzuceniem — mówi w rozmowie z „The Independent” Leonie Koban, koordynatorka badania.

Co innego twierdzą jednak lekarze. Uważają, że tzw. zespół złamanego serca, czyli takotsubo, jest coraz częściej rozpoznawaną jednostką chorobową w kardiologii. Po raz pierwszy został opisany przez japońskich lekarzy pod koniec XX wieku. Objawy kliniczne przypominają ostry zawał serca, jednak tętnice wieńcowe (naczynia zapewniające ukrwienie mięśnia sercowego) nie wykazują istotnych zwężeń miażdżycowych.

Skąd nazwa? Takotsubo to japońskie naczynie służące do poławiania ośmiornic. Ma wąską szyjkę i szerokie, spłaszczone dno. U chorego z zespołem Takotsubo obraz serca w badaniach ma właśnie taki kształt. Takotsubo nazywane jest „syndromem złamanego serca”, ponieważ najczęściej dotyka osób, które doświadczyły silnego przeżycia emocjonalnego — na przykład śmierci partnera życiowego, rozwodu, utraty pracy albo właśnie zawodu miłosnego.

Zauważono również, iż w wielu wypadkach współistnieją przewlekłe schorzenia, m.in. zaburzenia immunologiczne, choroby układu oddechowego (np. astma oskrzelowa), nadczynność tarczycy.

Emocjonalne tsunami nie dotyczy tylko nastolatków. Doświadczone i dojrzałe osoby także miewają złamane serce.

— Mnie właśnie zostawiono — pisze anonimowa internautka na jedynym z forów internetowych. — W lutym stuknęłoby 10 lat razem. Wystarczyła mała kłótnia, a on postanowił odejść. Ból masakryczny trwa do dziś. Najgorsze ze jestem z tym sama. Nie ma przyjaciół, którzy wzięliby i pociągnęli do góry. Siedzę w tym bólu codziennie sama i łzy leją się w dzień w dzień.

— Jest już późno w nocy… Myślę, płaczę… znowu. — to wpis kolejnej internautki. — Mój system wartości został zupełnie odwrócony. Wypalam astronomiczne ilości papierosów i wciąż zastanawiam się, czy byłam aż tak złym człowiekiem, że to wszystko się wydarzyło? Naprawdę sama sobie na to zasłużyłam? Nie mogę zrozumieć, że człowiek, który dotąd był mi tak bliski, stał się zupełnie obcy. Czy Bóg naprawdę chce wypróbować moją siłę i jak u Hioba chce wypróbować moją wiarę? Siłę? Ja już nie zniosę dużo… Ja już nic. Mój mąż ode mnie odszedł.

Ile trwa ból po rozstaniu? Tu nie ma jednej odpowiedzi. Na pewno najtrudniejsze są pierwsze dni, kiedy nie możemy uwierzyć, że to, co się wydarzyło, jest prawdą. Nie radzimy sobie z tęsknotą za bliską osobą. Zazwyczaj przez pierwsze dwa tygodnie ciało, umysł i serce asymilują stresującą sytuację. W tym czasie możemy doświadczać różnych emocji i stanów. Zwykle towarzyszy nam żal, gniew, smutek, wściekłość. Często zawód miłosny prowadzi do depresji. Czasami udaje się ustabilizować samopoczucie, a czasami potrzebna jest długotrwała terapia lub nawet leczenie farmakologiczne.

Jak przetrwać pierwsze chwile po rozstaniu? — Nie należy tłumić w sobie emocji — mówi w rozmowie z „Gazetą Olsztyńską” socjolog i coach Joanna Sobieska. — Warto, o ile to możliwe, wziąć w pracy parę dni wolnego i pozwolić sobie na emocjonalne przeżycie rozstania. W tym szczególnym czasie nie należy też zapominać o naszym organizmie, czyli odpowiednim odżywianiu i nawadnianiu. Dobrze jest obserwować reakcje swojego ciała: czy dzieje się z nim coś niepokojącego? Czy pojawiają się ból w klatce piersiowej, spadek temperatury ciała lub zakłócenia rytmu serca? Jeśli objawy się nasilą, trzeba rozważyć wizytę u lekarza.

Joanna Sobieska zaleca także wsparcie rodziny i przyjaciół. — Warto skorzystać z możliwości rozmowy, wspólnego wyjścia i przytulenia się do kogoś, na kim nam zależy. Jeśli nie masz obok siebie nikogo bliskiego, a utrata partnera cię przerasta, skorzystaj ze wsparcia profesjonalisty, który pomoże ci uporać się z nową sytuacją — radzi.

Czasem miłość przeradza się w uzależnienie emocjonalne. Wtedy partner staje się naszym nałogiem, a rozstanie zadziała jak odstawienie narkotyku. Jeśli od nas odejdzie, będziemy na głodzie i doświadczymy wszystkich objawów odstawiennych. W takich przypadkach trzeba koniecznie skorzystać z pomocy psychoterapeuty.

at

Do głównych objawów zespołu złamanego serca należą:
– ból w klatce piersiowej,
– zakłócenia rytmu serca,
– wzrost poziomu hormonów stresu we krwi,
– obrzęk płuc,
– powiększenie lewej komory serca,
– spadek temperatury ciała i obniżone samopoczucie (apatia, depresja)

https://gazetaolsztynska.pl/

Żeby nie było, że gajowy jest człowiekiem bez serca.
Admin

Komentarzy 9 do “Kiedy serce pęka naprawdę…”

  1. NICK said

    Złamane serce.
    Medycznie czy uczuciowo?
    „zespół złamanego serca”.
    Gospodarzu.
    Po co to zapodałeś?

    —————–
    Dwie odpowiedzi:
    1. Aby udowodnić, że nie jestem typem bez serca.
    2. Celem ogólnego dokształtu gajówkowiczów.
    Admin

  2. Ryotaro said

    Ponieważ czakra serca może zostać zaatakowana i jednocześnie obciążyć okoliczne organy. Czyżby Gajowy przestał być świeckim materialistą i zaczynał powoli otwierać się na duchowość?

  3. NICK said

    Przyjmuję do wiadomości.
    Masz swą politykę.
    Dobrze.

    Jednak moja jest inna.

  4. Piskorz said

    re art a utrata partnera:”…X NA ZAWSZE SKOŃCZYĆ Z TYM PARTNEREM…do cholery.!! Partner jest przy grze w tenisa, w pracy w zespole szukającym przekrętów w PIS itp. Normalnie to- jest mąż, narzeczony, przyjaciel., kolega, kochanek, znajomy…Partner to może być Peugeot Partner..

  5. Ale dlaczego? said

    Człowiek to złożony system psychologiczno-biologiczny.
    Albo cybernetyczno-biologiczny.
    Dusza na tym etapie jest zdaje się w uśpieniu…

    Od dawna wiadomo o sprzężeniu psychosomatycznym. Każdy dobry lekarz to potwierdzi.

    Jeśli ból jest zadawany od strony psychiki („On mnie zostawił”), to możliwy jest proces odwrotny, czyli psychiką można wpływać pozytywnie na świadomość, podświadomość i ciało („Świat jest cudem, dziś jest piękny dzień, idę go chłonąć całym sobą”)…

    Pytanie podstawowe, czy chce się chcieć?
    Bo rzeczywiście chcieć to móc…

  6. guess who said

    Inżyniery nie mogą mieć serca. Jeśli jakiś inżynier przypadkowo je posiada, to lepiej niech zmieni zawód na przykład na poetę, albo kompozytora, ewentualnie pracownika opieki społecznej, choć to ostatnie może skutkować gorszym złamaniem niż w przypadku rozstania.

    Inżynier, który kieruje się emocjami zbuduje most, który trzyma się na nadziei że się nie zawali.

    🙂
    Admin

  7. UZA said

    „Mnie właśnie zostawiono”

    Melanię z Malawi
    Chłop właśnie zostawił
    „Nie płacz, proszę”
    No i poszedł
    Cóż robić ? C’est la vie…

  8. Boydar said

    pistolety i róże …

    .https://www.youtube.com/watch?v=G-oRhCHID_4

  9. . said

    Brawo Piskorz. Jebać to określenie. Jest chłopak i dziewczyna. Mąż i żona.
    Ale dzisiaj się rozwodzą i wtedy stara baba i stary chłop nie wiedzą jak swoich nowych fagasów nazwać i ze wstydu wymyślają „partnerów”. Jebać ich!

    ————
    To było omawiane już dużo dawniej. To „partnerstwo”.
    Admin

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: