Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Pamiętnik znaleziony w przyszłości

Posted by Marucha w dniu 2021-01-25 (Poniedziałek)

Post z przyszłości

Wściekły zachodni wiatr wyje w kominie, strużki deszczu leniwie spływają po szybie, jestem taki samotny, nie wiem czy jeszcze ktoś został przy życiu.

Edward Hopper- „Samotność w Wielkim Mieście”

Początkowo ludzie mówili że to przez szczepionki, ale może przez coś innego. Umierali wszyscy, nawet ci nie szczepieni i dzieci, najbardziej było mi żal dzieci. Potem już nikt nic nie mówił, bo nie miał kto mówić .

Dwa lata minęły od wyszczepiania i się zaczęło, najpierw sami chowaliśmy najbliższych , potem już nie miał nas kto grzebać. Co drugi dzień przejeżdżały czarne ciężarówki , zatrzymywały się przy domach i ładowali ciała na przyczepy. Ciała grzebano w masowych mogiłach, na polu obok starego cmentarza, widziałem to przez lornetkę. Kilka razy zatrzymywali się obok mojego domu, żeby zabrać mojego trupa, ale ja żyłem, cały czas żyłem, potem już nie podjeżdżali.

Tak było przez pół roku, potem wszystko ucichło, zapanowała cisza. Nie było prądu, internetu, telewizji radia, tylko sarny przestały się bać i pasły się w bliskości domów. Miałem trochę zapasów żywności i studnię, przeżyłem najgorszy pierwszy rok.

Teraz jest łatwiej, przyjeżdżają do mnie co miesiąc, sprawdzić pewnie czy żyję i zostawiają mi jedzenie w plastikowym pojemniku przy bramie. Raz nawet ze mną rozmawiali, powiedzieli że nie wolno mi się oddalać i próbować wchodzić do innych niezamieszkałych już budynków.

Wszystkie budynki sąsiadów zostały już opieczętowane, ogrodzenia opasane taśmami i wszędzie tabliczki: „Wstęp Surowo Wzbroniony”.

Ostatnio pojawił się ruch, najpierw podjeżdżają ciężarówki, na które ładuje się meble i zawartości domów, a potem ciężkie buldożery walą do zera niektóre budynki, a gruz jest wywożony od razu. Zauważyłem że najładniejsze, te najnowsze budynki zostają nie ruszane, tylko te starsze idą do wyburzenia.

W ciągu dwóch miesięcy widok z mojego okna się zmienił nie do poznania, zostało może 20 procent zabudowy i budynki publiczne, reszta wyplantowana i cały czas doprowadzana do porządku.

Najgorsze jest ten ryk ciężkiego sprzętu już od rana, zabrali się za wyburzanie domów sąsiadów, chyba wszystkie zostaną usunięte bo już stare. A ja jeszcze żyję, mogli mnie już dawno uśmiercić, sam jestem zaskoczony. Pewnie teraz w najlepszym razie zabiorą mnie do miejsca, dla takich co to nie chcieli umrzeć, a dom zburzą.

Na razie znowu podrzucili mi pojemnik z jedzeniem …..

Zorion
https://zorion.neon24.pl

Komentarzy 9 do “Pamiętnik znaleziony w przyszłości”

  1. bryś said

    Znaczy się to tylko w europie. W Afryce nie idzie wszystkich wyłapać, w Ameryce południowej też, a azjaci to maja raczej w piiii. Kto robił te wyburzenia?

  2. bryś said

    Chyba podpadłem – wszystkie wpisy mi moderuje. Tez tak macie?

    ——
    Przypadek.
    Admin

  3. wszystko wchodzi said

    Nie. Wszystko wchodzi.

  4. bryś said

    Surowe pomidory są bogatym źródłem witaminy C oraz potasu. Naturalnie występują w nich także inne witaminy, m.in. A, E, K, a także kwas foliowy, witamina B6, jednak w mniejszych ilościach.

  5. bryś said

    Wszystko mi moderuje. Nawet to o pomidorach.

  6. UZA said

    „Pewnie teraz w najlepszym razie zabiorą mnie do miejsca, dla takich co to nie chcieli umrzeć, a dom zburzą.”

    W tym fragmencie tekstu widzę słaby punkt. Po co mieliby utrzymywać jakieś miejsca „dla takich co to nie chcieli umrzeć” ? Każdy człowiek jest śmiertelny , po prostu niektóre przypadki wymagają większych starań.
    Czytałam kiedyś o zamachu na Rasputina. Najpierw podano mu śmiertelna dawkę trucizny, a on – nic, jadł ze smakiem i nawet się nie skrzywił. Potem chyba strzelano i topiono w przeręblu . Ciężko było, ale w końcu się przecież udało.
    Jeśli globalne „siły postępu” pokonają ludzkość en masse, to z kilkoma uparciuchami też sobie poradzą.

  7. Boydar said

    Panie Brysiu, jeżeli w (4) nie zaznaczył Pan WYRAŹNIE że chodzi o prawdziwe pomidory, a nie takie nastrzykiwane denaturatem i konserwowane po wierzchu jakąś strychniną (czyli nominalnie oferowane nam w marketach), to sam Pan rozumi …

  8. bryś said

    Pomidory modyfikowane genetycznie są naszą przyszłością.

  9. bryś said

    D. u. pa. Też nie puściło.

Sorry, the comment form is closed at this time.