Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Kolorowi dostają mniejsze wyroki za dilerkę, napad, czy gwałt, niż Europejczyk za sprzedanie piwa w pandemii

Posted by Marucha w dniu 2021-01-27 (Środa)

Świat zwariował. W ciągu ostatniego roku mogliśmy się o tym przekonać naocznie. Covidowe szaleństwo osiągnęło poziom niespotykany od dziesiątek lat. Dotyczy to zarówno naszej ojczyzny, jak i krajów tak zwanej „Starej Unii”.

Przykładem może być Belgia. Okazuje się, że w tym ciekawym kraiku (znanym chyba tylko z tego, że może funkcjonować miesiącami bez rządu i z tego, że wymordował miliony Murzynów w Kongo) kolorowi bandziorzy dostają mniejsze wyroki za napady z bronią, dilerkę narkotyków, czy gwałty na białych dziewczynach, niż Europejczyk za wykonywanie swojej pracy, takiej jak sprzedanie… piwa w pandemii.

A właśnie za ten czyn pewien właściciel baru skazany został na trzy miesiące więzienia.

Gdyby był marokańskim czy arabskim sutenerem, handlarzem narkotyków, czy zwyczajnym bandziorem ulicznym, dostałby wyrok w zawieszeniu.

Ot znak naszych czasów. Skazywanie ludzi za wykonywanie przez nich uczciwej pracy, a niańczenie bandziorów i nierobów. Szczególnie, jak są to nowi Europejczycy z importu. Całych ich watah jakoś nie obejmują przepisy sanitarne, a nawet obowiązek noszenia maseczek.

Skazany dopuścił się zbrodni na obostrzeniach sanitarnych

Niejaki Wim Poppe, z zawodu właściciel baru Gitan (co po polsku tłumaczy się jako „Cygan”, albo „Gitara”) w dzielnicy Kessel-Lo nieopodal miasta Leuven został skazany na trzy miesiące więzienia oraz grzywnę w wysokości 1000 euro za nalanie klientowi piwa! Policja, która go spisała tłumaczy się, że „mężczyzna poprzez obsłużenie klienta złamał obostrzenia sanitarne obowiązujące w Belgii i spowodował publiczne zagrożenie epidemiologiczne”.

Jak wynika z informacji „The Brussels Times” – sam skazany zbrodniarz ze swojej strony tłumaczył się, że „wieczorem, kiedy ze swoją narzeczoną przeliczałem pieniądze za posiłki sprzedane na wynos ulicą przed barem przechodził akurat jego stały klient. Zapytał się, jak się mają sprawy, a następnie, czy mógłby wejść do środka i zapłacić 100 euro, aby nas wesprzeć. Z wdzięczności zaproponowałem mu kufel piwa. I wtedy przyjechała policja”.

Cóż stawiam dolary przeciwko orzechom, że to zasługa jakiegoś „życzliwego” sąsiada. W sumie nieopatrznie otworzył policjantom. A powinien udawać, że go wcale nie ma w barze.

Jak dalej pisze „The Brussels Times”, „jeden z funkcjonariuszy miał zareagować umiarkowanie, ale drugi nie chciał słuchać żadnych wyjaśnień i nałożył grzywnę na właściciela baru. Kiedy nie przyjął mandatu sprawa trafiła do sądu, gdzie skazano go na trzy miesiące więzienia oraz grzywnę w wysokości 1000 euro i 300 euro kosztów sądowych”.

Takich wyroków nie dostają arabscy dilerzy heroiny, czy marokańscy sutenerzy handlujący żywym towarem i zmuszający do prostytucji. Im grożą zawiasy. A facet dostał karę bezwzględnego pozbawienia wolności. Z wyroku cieszy się… belgijski minister zdrowia. Który podobnie jak nasz jest przeciwny otwieraniu gospodarki.

W ogóle Belgia zaczyna być coraz bardziej poronionym krajem. Goniąc w zamordyzmie ścisłą czołówkę covidowego wariactwa, w postaci Hiszpanii i krajów anglosaskich. Ostatnio zabronili… przyjazdów turystycznych do Belgii. Otóż ichni premier Alexander De Croo poinformował, że „od 25 stycznia aż do marca obywatele nie będą mogli wyjeżdżać poza granice kraju w celach rekreacyjnych. Dozwolone będą wyłącznie wyjazdy służbowe czy w ważnych celach rodzinnych. Rekomenduję to rozwiązanie przywódcom pozostałych unijnych państw, ponieważ kiedy ludzie podróżują, wirus podróżuje z nimi” – oznajmił belgijski premier.

Cóż, ich strata. Jakoś nie będę płakał po upadku gospodarki państwa tak nam „życzliwego” jak Belgia. Interesuje mnie tylko, żeby nie padła polska gospodarka. Na co się zanosi przy takich mędrcach, jak Horban, Simon, Grzesiowski i Sutkowski. Że po ich światłych radach z polskiej gospodarki nie zostanie kamień na kamieniu i spełni się przepowiednia Kononowicza, że „nie będzie niczego”.

W sumie to możemy sobie pogratulować, że nasz rząd nawet we wprowadzaniu przepisów pandemicznych zrobił to nieudolnie i aktem prawnym niewłaściwej rangi. Dzięki czemu może nam wszystkim skoczyć, bo i tak Sanepid, czy Policja przegra przed sądem. To daje nam większe szanse na normalność, niż na dzikim Zachodzie. Na szczęście.

Piotr Stępień
https://prawy.pl

Czy ktoś by w ogóle zauważył, gdyby takie państwa, jak „Belgia” zniknęła z mapy Europy?
Admin

Komentarzy 8 do “Kolorowi dostają mniejsze wyroki za dilerkę, napad, czy gwałt, niż Europejczyk za sprzedanie piwa w pandemii”

  1. DanaLem. said

    ¨Slyszal,ze dzwonia-tylko nie wie,w ktorym Kosciele¨? a moze to tylko w uchu dzwoni!-Tak mozna ocenic powyzszy artykul.Belgia ¨przytulila¨nie tylko afrykanczykow(Kongo i nie tylko)ale rowniez,tak czésto wymienianych( przy kazdej okazji) obywateli panstw Polnocnej Afryki,Turkow,i.t.d…Nie brakuje tu tez obywateli panstw Europy Srodkowej i Wschodniej.Wcale nie tak malo jest tu Polakow.Zaczéli oni(i one) przybywac tu po okresie transformacji,jeszcze ¨na wizach¨.Czym sié kto zajmowal?-a tym ,co mogl! Kobiety -sprzataniem,mézczyzni budowlanka-kazdy kto przejawial zainteresowanie praca-ten pracowal! A do Kraju plynéla rzeka( nieopodatkowanych) pieniédzy.Budowano nowe domy,kupowano maszyny,ksztalcila sié mlodziez. Sytuacjé Polakow ¨na plus¨,zmienilo nasze wstapienie do Unii i uzyskanie prawa do legalnej pracy-z czego wiékszosc skorzystala,bo,..tylko glupi by tego nie zrobil ! Ale!-i tu najwazniejsze i najbolesniejsze(dla Polski):mlodzi ludzie( wtedy trzydziestoparoletni)zaczéli tu sié osiedlac,zakladac firmy,kupowac domy,ich dzieci chodza tu do szkol-a oni sami,nigdy do Polski nie wroca(chyba,ze na stare lata-z belgijska emerytura).Tysiace pracowitych i wartosciowych ludzi,ktorzy mowia:¨tam dom-gdzie chleb¨,a wiadomo,ze dobrze jak posmarowany maslem i z plasterkiem wedliny! Napisalam to,co wiem-i widzé na wlasne oczy,a nie rzucajac jakis przyklad z doopy wziéty! I jestem tylko ¨kobieta do sprzatania¨ale,z dolu wszystko lepiej widac(pod warunkiem,ze chce sié widziec i uczciwie ocenic).Pozdrawiam z Brukseli!

  2. Marucha said

    Re 1:
    Pani wpis, będący apologią Belgii, zupełnie nie odnosi się do tematu.
    Równie dobrze mógłbym napisać o sympatycznym piosenkarzu Henri Dès:

    >https://www.youtube.com/watch?v=O-ztuhKE4UQ

  3. UZA said

    „¨tam dom-gdzie chleb¨,a wiadomo,ze dobrze jak posmarowany maslem i z plasterkiem wedliny! ”

    Pyszny chlebek z glifosatem, masełko zmieszane z margarynką, a wędlinka ze zmodyfikowanej świnki z chemicznymi dodatkami (już wkrótce, zamiast świnki – robale). Szczęśliwi konsumenci siedzą, jedzą i coraz miej wiedzą, a im mniej wiedzą, tym szczęśliwsi się czują. O takich właśnie „obywateli” chodzi globalnym satanistom – mają być posłuszni, pracować, kosumować i umierać, kiedy już przestaną przynosić zyski.

    Wracając do istoty problemu („kolorowi bandziorzy dostają mniejsze wyroki za napady z bronią, dilerkę narkotyków, czy gwałty na białych dziewczynach, niż Europejczyk za wykonywanie swojej pracy, takiej jak sprzedanie… piwa”), sądzę, że bezkarność brązowych i beżowych przybyszy w świecie Białego Człowieka jest tymczasowa. Ci ludzie prawdopodobnie przybyli tu po śmierć. Kiedy już spełnią swoją misję (w zakresie eksterminacji części białej biedoty i nastraszenia reszty), sami z kolei zostaną zlikwidowani.

    W stosownym czasie padnie rozkaz odstrzału, a wtedy karierowicze , którzy dziś gardłują o multi kulti, pierwsi ruszą do ataku (medialnego , oczywiście, gdyż brudną robotę wykonają służby) . Pożyteczni idioci przeżyją kolejny dysonans poznawczy , a zwykli Belgowie, Niemcy czy Francuzi, terroryzowani przez agresywnych przybyszów i niesprawiedliwie traktowani przez „własne” rządy oraz służby , zamkną się w swoich domach i nie kiwną palcem. Otrzymają przy okazji przekonywającą lekcję posłuszeństwa i wiary w potęgę władzy. Cała akcja przebiegnie szybko i sprawnie. Sfrustrowani policjanci, dotąd wystawiani na pośmiewisko, będą się wreszcie mogli wykazać. A w Afryce wielkie koncerny nie napotkają już na żaden opór ze strony tubylców.

    Niesprawiedliwe traktowanie jest jedną z form realizacji starej zasady divide et impera. Tu , na dołach społecznej piramidy, wszyscy powinniśmy się nienawidzić i skakać sobie do oczu, żeby ci, którzy wepchnęli się na czubek, mogli spokojnie żerować.

  4. lewarek.pl said

    3. UZA
    bezkarność brązowych i beżowych przybyszy w świecie Białego Człowieka jest tymczasowa. Ci ludzie prawdopodobnie przybyli tu po śmierć. Kiedy już spełnią swoją misję (w zakresie eksterminacji części białej biedoty i nastraszenia reszty), sami z kolei zostaną zlikwidowani.

    Political fiction. Nawet gdyby Europejczycy doznali teraz otrzeźwienia i próbowali ich wygnać czy eksterminować, to ci będą się bronić. To tylko kwestia czasu (jedno, dwa pokolenia), gdy imigranci zaczną wygrywać wybory i dostaną realną władzę. Będą mieli armie i policje. Przejmą edukację i kulturę. Otworzą szeroko bramy Europy dla swoich pobratymców.
    Białe społeczeństwa popełniają samobójstwo i nic na to nie wskazuje, że ten trend się odwróci.

  5. UZA said

    „To tylko kwestia czasu (jedno, dwa pokolenia), gdy imigranci zaczną wygrywać wybory i dostaną realną władzę. Będą mieli armie i policje. Przejmą edukację i kulturę. Otworzą szeroko bramy Europy dla swoich pobratymców.”

    Jakie wybory ? To właśnie jest political fiction. Miał Pan przykład w USA jak się dziś robi wybory. Imigranci mogą sobie wygrywać na fujarkach. Nie wiem tylko czy im wolno, bo Prorok podobno muzyki nie lubi.

    Dla jasności – ja nie uważam, że to zwykli ludzie , Europejczycy wybiją nachodźców ( i wcale do tego nie zachęcam) . Decyzję podejmą globalni sataniści – to oni i tylko oni mają we współczesnym świecie realną władzę – oni wydają polecenia rządom, armiom i policjom. Wybory to tylko teatrzyk, odgrywany przez ich marionetki, według napisanego przez nich scenariusza.

    To oni nas rozgrywają – w tym celu sprowadzili tu masy agresywnej dziczy. Nie chcą mieć do czynienia ze zintegrowanymi społeczeństwami, zwłaszcza z narodami lecz z wewnętrznie podzielonymi, zwalczającymi się masami . Kiedy brunatna masa spełni wyznaczone jej zadanie, zostanie usunięta. W jaki sposób się obroni ? Pięściami i maczetami to może załatwić bezbronne białe staruszki w parku, ale dronów i pojazdów opancerzonych nie pokona.

  6. Ad 3:

    Pani UZA,

    Bardzo mądry i wyczerpujący przekaz. Dziękuję.

  7. revers said

    Dzisiaj szefcio ONZ oglosil koniec supermacji bialasow w telekonferencji na caly globcio.

    Dobrze sie sklada bo Chiny w Marcu b.r. przejmuja w ONZ prawka czlekow.

    https://thediplomat.com/2020/04/china-appointed-to-influential-un-human-rights-council-panel/?fbclid=IwAR3nhJKj5nZ5m9EBa0tfXK7PMPGRLP6w-OZCcOLW7lfO6i42Qg470iiTPZ0

    Pozniej to wszyscy poznaja chinski system premiowania w punktach na korzystanie z srodkow lokomocji, plus paszport Billego na covid. Praca za miche w korporacjach. No i wiecej kolorowych u siebie.

  8. Panie Revers, nie zdążą, nie dadzą rady. Już ym się plany sypią, dlatego szybko zjechało się to tałatajstwo do Szwajcarii po nowe wytyczne. Oczywiście, że będą to ciągnąć do końca, ychniego albo naszego. Wywołają jeszcze wojnę konwencjonalną, ale zanim to nastąpi to jeszcze utrują ludziom życie na wszystkie możydliwe sposoby. Zemsta ludzkości będzie jednakoż straszna i nieodwracalna. Kodowane przez wieki nadstawianie drugiego policzka i inne ychnie sztuczki w efekcie przestaną działać. Oczywiście, że nastąpi depopulacja, już następuje. Durniów i matołów jest w nadmiarze, zatem ich ubytek ludzkości nie zaszkodzi, wręcz przeciwnie. Oczywiście, że nastąpi wielki reset, ale nie taki i nie tak, jak to sobie uny założyły. Potem unych już po prostu nie będzie.

    Problemem na dziś są Garbulce, na jutro bandy dzikusów zainstalowane w naszych domach, na pojutrze mrowie żółtków podjudzone do panowania nad światem. Do tego dochodzi wszelkie zboczeństwo pobudzone do wyrażania pojebanej „wolności”. Najbliższa przyszłość nie jest zatem malowana szczęściem dla nas Słowian. Ta najbliższa przyszłość wygląda bardzo kolorowo, dosłownie. Są jednak jeszcze na tym świecie ludzie, którzy mogą to szaleństwo zatrzymać i zniweczyć. Uny to też wiedzą. Nie wiedzą tylko, kim są ci ludzie, gdzie są, co planują i kiedy. Dlatego widać już ych wściekliznę i to ychnie wturwienie wywołane brakiem ychniej kontroli przybierze za niedługo pokraczne i niebezpieczne objawy. Koniec końców to już jest początek ychniego końca.

Sorry, the comment form is closed at this time.