Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Eksperyment Samuela Ascha – konformizm i presja grupy

Posted by Marucha w dniu 2021-02-02 (Wtorek)

Eksperymenty Samuela Ascha były serią eksperymentów psychologicznych przeprowadzonych nad konformizmem w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Eksperymenty ujawniły, w jakim stopniu na opinie danej osoby wpływają opinie i presja grupy.

Asch stwierdził, że ludzie byli skłonni ignorować rzeczywistość i dawać niepoprawną odpowiedź na zadane pytanie, aby dostosować się do reszty otoczenia.

Konformizm i akceptacja

Każdy potrzebuje akceptacji. Nie ma wyjątków poza Chuckiem Norrisem oczywiście. W dążeniu do akceptacji można utracić tożsamość i nie jest to wbrew pozorom rzadkie zjawisko. Tutaj również do głosu dochodzi podatność na wpływy otoczenia, osobowość i sytuacja materialna. Kiedy stajemy przed wyborem pod presją otoczenia, mamy do wyboru konflikt spowodowany potrzeba akceptacji albo tożsamości.

Czy myślisz o sobie jako o konformiście? Większość ludzi uważa siebie za indywiduum mocno przestrzegające własnych zasad, jednak nie są w stanie przeciwstawić się grupie niezależnie od sytuacji. Nawet jeśli mają rację lub musza zrezygnować z własnych przekonań. Zwykle trochę konformizmu wystarczy, aby wtopić się w otoczenie swoich rówieśników.

Eksperyment Ascha demaskuje postawy społeczne

Większość ludzi jednak bezmyślnie woli się dostosować. W psychologii konformizm odnosi się do skłonności jednostki do przestrzegania niewypowiedzianych reguł lub zachowań grupy społecznej, do której należy.

Naukowców od dawna interesuje stopień, w jakim ludzie przestrzegają lub buntują się przeciwko normom społecznym. Asch w swoich eksperymentach właśnie chciał się bliżej przyjrzeć działaniu presji. Jego hipoteza zakładała, że otoczenie może skłonić ludzi do dostosowania się, nawet gdy ci wiedzieli, że reszta grupy się myli. Celem eksperymentów Ascha była demonstracja siły konformizmu.

Ale co to za korzyści skoro na każdym kroku musisz uważać? Uważać, żeby nie wykonać niepoprawnego gestu, żeby nie użyć nieodpowiedniego słowa. Zmuszasz się do uśmiechu, kiedy wcale nie chce Ci się śmiać i powstrzymujesz od łez w sytuacji, gdy te same cisną Ci się do oczu. Zatracasz swoją osobowość, swój charakter i swoje emocje.

Jak przebiegały eksperymenty Ascha?

Urodzonego w Polsce amerykański psycholog Salomon Asch pracował i eksperymentował na uniwersytecie Harvarda. Eksperymenty Ascha polegały na tym, że Ash brał niczego nieświadomą osobę i wprowadzał ją do pomieszczenia razem z 7,8 lub 9 osobami, którzy byli aktorami i świadomymi eksperymentu współpracownikami psychologa.

Eksperymenty Ascha polegały na tym, że ludzie, którzy uczestniczyli w eksperymencie, udawali, że są stałymi uczestnikami, obok tych, którzy byli rzeczywistymi, nieświadomymi podmiotami badania. Osoby biorące udział w eksperymencie zachowywałyby się w określony sposób, aby sprawdzić, czy ich działania miały wpływ na rzeczywistych uczestników eksperymentu. Następnie pokazywał wszystkim dwie plansze. Na pierwszej znajdował się jeden odcinek, a na drugiej było ich trzy.

Uczestników eksperymentu poproszono o ocenę, który odcinek z planszy drugiej jest najbardziej zbliżony długością do odcinka z planszy pierwszej.

Przyznasz, że w normalnych warunkach udzielenie odpowiedzi nie byłoby problematyczne z uwagi na widoczne zróżnicowanie długości odcinków. Cały psikus polegał na tym, że osoba nieświadoma eksperymentu zazwyczaj odpowiadała jako ostatnia bądź przedostatnia. Mogła więc sugerować się wpływem opinii pozostałych, świadomych członków akcji, którzy w większości przypadków celowo udzielali błędnych odpowiedzi.

Wyniki były zaskakujące. Ash stwierdził, że prawie 75% uczestników podało niepoprawną odpowiedź przynajmniej raz. Zatem ok. 1/3 odpowiedzi nieświadomych całej akcji osób było nieprawidłowych, mimo braku jakiegokolwiek nacisku ze strony grupy.

Jaki był tego powód? Tylko i wyłącznie wpływ grupy, osób, które prawie jednomyślnie odpowiadały błędnie. Wystarczyło, że jeden ze współpracowników Ash’a wyłamał się z tych wszystkich błędnych odpowiedzi i rzeczywiste osoby badane udzielały częściej odpowiedzi poprawnych.

Eksperymenty dotyczyły również wpływu, jaki liczba osób obecnych w grupie miała na konformizm badanych. Gdy jedna osoba z grupy podała złą odpowiedz, praktycznie nie miało to wpływu na odpowiedzi uczestników badania. Poziom konformizmu obserwowany w przypadku trzech lub więcej złych odpowiedzi był znacznie bardziej znaczący.

Co ujawniają wyniki eksperymentów Ascha?

Na zakończenie eksperymentów uczestnicy zostali zapytani, dlaczego zdecydowali się udzielić tej samej odpowiedzi, co większość grupy, mimo iż była błędna. W większości przypadków powodem była obawa przed wyśmianiem i negatywna reakcja grupy. Kilku uczestników zasugerowało, że błędne odpowiedzi wydawały im się dobre.

Wyniki te sugerują, że na konformizm może wpływać zarówno potrzeba dopasowania się, jak i przekonanie, że inni ludzie są mądrzejsi lub lepiej poinformowani. Biorąc pod uwagę poziom konformizmu obserwowany w eksperymentach Ascha, konformizm może być jeszcze silniejszy w sytuacjach, w których bodźce są bardziej niejednoznaczne lub trudniejsze do oceny.

Czynniki wpływające na postawy konformistyczne

Asch przeprowadził dalsze eksperymenty w celu ustalenia, które czynniki wpływają na to, jak i kiedy ludzie się dostosowują. Odkrył, że:

  • Konformizm ma tendencję do wzrostu, gdy obecnych jest więcej ludzi. Jednak zmiana jest niewielka, gdy wielkość grupy przekracza cztery lub pięć osób.
  • Konformizm przybiera na sile również, gdy zadanie staje się trudniejsze. W obliczu niepewności ludzie zwracają się w stronę innych.
  • Konformizm wzrasta, gdy inni członkowie grupy mają wyższy status społeczny. Kiedy ludzie postrzegają innych w grupie jako silniejszych, wpływowych lub posiadających wiedzę niż oni sami, jest bardziej prawdopodobne, że pójdą za grupą.
  • Jednak konformizm zwykle spada, gdy ludzie są w stanie odpowiedzieć w rozmowie jeden na jeden. Badania wykazały również, że konformizm zmniejsza się, jeśli przynajmniej jedna osoba w grupie ma takie same opinie.

https://zagrajmywzycie.pl

Komentarze 4 do “Eksperyment Samuela Ascha – konformizm i presja grupy”

  1. Boydar said

    W dzisiejszym czasie dostojni rabini w zasadzie żadnej presji na swoje pogubione owieczki nie wywierają.

    Ale wystarczyło że taki jeden czy drugi, bez wątpienia reprezentujący elitę starszych i mądrzejszych, stwierdził – „szczep się”, i kolejka na zapisy ustawia się już o trzeciej nad ranem.

    Tu musi być inny mechanizm i inna przyczyna. Dawno temu, bardzo dawno, ukradłem ze sklepu masło. Skończyły mi się się pieniądze a trzeba było coś zjeść. Szedłem z tym śmietankowym przez miasto (na bilet też już nie miałem) i odnosiłem przemożne, wszechogarniające wrażenie, że każdy mijający przechodzień patrzy na mnie i syczy – ZŁODZIEJ !

    To teraz wyobraźmy sobie, jaki klimat panuje w miózgach tych, którzy w obcym kraju rabują i mordują od tysiąca lat. Są jadowitym i drapieżnym pasożytem na ciele polskiego kraju. I nie ma znaczenia, że trwa to to już dziesięć wieków, przestępstwo pali jak świeże. Oczywiście, mówią zapytani – czyż jestem stróżem brata mego ? Ale bezczelność nic tu nie zmienia, i nigdy nie zmieniła.

    Une potrzebują autorytetu i alibi. Odrzucili Boga, a natura nie znosi próżni. Więc ssą ten gnój jak leci, byleby odpowiednio sygnowany.

  2. Wielka Kopa Tatry said

    Im bardziej osoba indywidualna, tym większy szacunek do niej odczuwam, dziś jest plaga ludzi bez charakteru, którym system szczegółowo mówi jak mają żyć i co myśleć. Powszechne jest szufladkowanie ludzi, gorzej jak kogoś ciężko dopisać jednej z kategorii 😃

  3. Czyli mamy naukowe wytłumaczenie jak doszło do tej całej koronaściemy. Wystarczy że kilku na urzędzie pokazało jacy to są chorzy część uwierzyła kolejna część konformizm. A reszta to tylko 25%.

  4. UZA said

    ad.1) „I nie ma znaczenia, że trwa to to już dziesięć wieków, przestępstwo pali jak świeże.”

    Jestem pewna, że ich nic nie pali, nie paliło i palić nie będzie. Oni, po prostu, nie myślą i nie czują tak jak my, bo otrzymali inną formację. Źródłem większości naszych niepowodzeń w kontaktach z nimi jest to, że mierzymy ich swoją miarą i oczekujemy, że zachowają się tak, jak my byśmy się zachowali w danej sytuacji. To tak nie działa.

Sorry, the comment form is closed at this time.