Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Greg o Wolne tematy (62 – …
    Ale dlaczego? o Największa pułapka pozytywnego…
    Ale dlaczego? o Największa pułapka pozytywnego…
    Jasnowidz z Jasnej G… o Minister zdrowia i statys…
    osoba prywatna o Wolne tematy (62 – …
    Carlos o Specjalna jednostka zajmuje si…
    Ale dlaczego? o Największa pułapka pozytywnego…
    seler o Wolne tematy (62 – …
    Zenon_K o Największa pułapka pozytywnego…
    Kwal o Unia blokuje Węgrom wypłatę pi…
    Boydar o Wolne tematy (62 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (62 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (62 – …
    bardzo o Największa pułapka pozytywnego…
    JADAM o Izrael wciąż domaga się zmiany…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 553 obserwujących.

W jakim celu Konrad Mazowiecki sprowadził Krzyżaków do Polski? Mało znane fakty.

Posted by Marucha w dniu 2021-02-06 (Sobota)

[Pamiętajmy, że źródłem poniższego artykułu jest portal Onet.pl, raczej mało znany z obiektywizmu i przyjaznego nastawienia do Polski, co dla tasiemców jest więcej, niż typowe – admin]

W kulturze popularnej Krzyżacy zapisali się dzięki powieści Henryka Sienkiewicza i ekranizacji w reżyserii Aleksandra Forda. Jednak przedstawiona w nich wielka wojna z Zakonem Krzyżackim to tylko dalekie skutki decyzji Konrada Mazowieckiego o sprowadzeniu Krzyżaków do Polski.

Władca ten odpowiada za wszelkie późniejsze nieszczęścia. Czy można go winić za skutki, których nie mógł przewidzieć, a jednocześnie pomijać przyczyny jego decyzji?

Krzyżacy, czyli krzyżowcy

Założony w 1191 roku Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie rzadko występuje pod tym długim, ale pełnym imieniem. Skrócona nazwa, czyli Zakon Krzyżacki nie oddaje w takim stopniu jego genezy, którą wiązać trzeba z krucjatami.

Twórcą potęgi Zakonu był Herman von Salza, z którym także wiąże się historia sprowadzenia krzyżaków do Polski. Był on postacią nieszablonową, wywodził się z ubogich warstw stanu rycerskiego, ale jako wielki mistrz posiadał olbrzymi autorytet polityczny. W okolicznościach ówczesnych zmagań cesarstwa i papiestwa był jednym z najbliższych współpracowników cesarza Fryderyka II, a zarazem dla papieża pozostawał nie tylko akceptowalnym partnerem rozmów, ale też zaufanym człowiekiem. Wielki mistrz dążył do tego, by wykorzystać swoją pozycję dla dobra własnego zakonu – chodziło mu o stworzenie osobnego zakonnego państwa.

Próby takie miały miejsce w dalekich regionach. W 1220 roku Zakon zakupił duże terytorium nieopodal Akki w Palestynie. Ten plan był oczywiście uzależniony od sukcesów krzyżowców w Palestynie i ostatecznie upadł w roku 1291, gdy muzułmanie zdobyli Akkę – ostatni bastion chrześcijan w Ziemi Świętej. Z podobnej przyczyny kruche okazały się plany związane z osiedleniem się na Cyprze.

Bardziej pewne perspektywy przedstawiała propozycja króla Węgier Andrzeja II, który zaoferował Zakonowi spory obszar ziemi w Siedmiogrodzie, gdzie krzyżacy mieli stawiać czoła najazdom pogańskich koczowników Połowców. Krzyżacy wybudowali tam sześć zamków i postarali się, by obszar ten papież uznał za swoją własność, zabezpieczając tym samym stan posiadania Zakonu. Skutki takiego obrotu sprawy były oczywiste – węgierski władca gwałtownie sprzeciwił się takiemu postępowaniu i zakonników przepędzono stamtąd w roku 1225.

Jednak już pod koniec tego samego roku Zakon został zaproszony do Prus przez władcę znacznie słabszego niż król Węgier – księcia Konrada Mazowieckiego.

Problem z Prusami

Na początku XIII wieku Prusowie, a także inne ludy bałtyckie były ostatnimi obszarami pogaństwa na południowym wybrzeżu Bałtyku. Tereny te charakteryzowały się bardzo małym zagęszczeniem ludności, co było powodem braku jednolitej organizacji państwowej i skupiania Prusów we wspólnotach plemiennych.

Pewne sukcesy na polu chrystianizacji tego ludu osiągnął biskup Chrystian, który swój przekaz kierował do starszyzny, a nawracając elitę zarazem – przynajmniej formalnie – chrystianizował także poddaną im ludność.

Godziło to jednak w roszczenia piastowskich i pomorskich władców do obejmowania władzy nad świeżo ochrzczonymi poganami. Ponadto akcja misyjna była przez pruskich pogan odbierana jako zamach na ich kulturę i tradycję, co było przyczyną najazdów na Mazowsze.

Dosyć ciekawe rozwiązanie przedstawił zaangażowany w sprawę książę krakowski Leszek Biały, sugerował, by chrystianizacja odbywała się przy okazji wymiany handlowej – Prusowie wraz z polską solą i polskim żelazem mieli zapoznawać się z katechizmem. Pomysł był nawet życzliwie przyjęty przez papieża, jednak możemy uznać go za nierealny i za bardzo wyprzedzający swoją epokę. Były to przecież czasy krucjat.

W wyprawach organizowanych przeciwko Prusom w latach 1218 i 1221-1223 brało udział polskie i niemieckie rycerstwo, a także piastowscy książęta. Obie wyprawy zakończyły się niepowodzeniem. Prusowie nie tylko odzyskali zagarnięte obszary, ale też dokonywali dalszych napadów na Mazowsze mimo wystawionej obrony granic tzw. “stróży rycerskiej”. Właśnie sytuacja zagrożenia tłumaczy, dlaczego zapadła decyzja o sprowadzeniu krzyżaków do Polski.

Sprowadzenie Krzyżaków do Polski i jego skutki – czyja wina?

Wina za sprowadzenie Krzyżaków do Polski w powszechnym mniemaniu spada na Konrada Mazowieckiego. Formalnie była to oczywiście jego suwerenna decyzja. Jednak gdy przyjrzymy się sprawie bliżej, okaże się, że sprawa jest trochę bardziej skomplikowana.

Z Kroniki Oliwskiej możemy dowiedzieć się, że Konrad Mazowiecki „odbył bardzo rozsądną naradę z panem Chrystianem z zakonu cysterskiego, pierwszym biskupem chełmińskim oraz innymi biskupami i możnymi swego księstwa”. Zaś Kronika Wielkopolska informuje nas, że tenże książę „idąc za radą biskupa Guntera przyznał na dwadzieścia lat ziemię chełmińską brodaczom, czarnym krzyżem znaczonym szpitalnikom świętej Marii Jerozolimskiej z Zakonu Niemieckiego”. A dalej: “Książę Henryk [Brodaty] poprosił swego stryja Konrada, aby zechciał na stałe przyznać krzyżakom wspomnianą ziemię chełmińską”.

Również na inspirację ze strony Henryka Brodatego wskazuje Jan Długosz, dziejopis wielkiej wojny z Zakonem Krzyżackim.

Zatem najważniejsi przedstawiciele kościelnego i politycznego otoczenia księcia nalegali na sprowadzenie krzyżaków do Polski. Warto dodać, że w rzeczywistości zakonnicy już wtedy w Polsce byli – na Śląsku osadził ich wspomniany Henryk Brodaty. Władca ten w celu obrony granic swojego księstwa osadził także inne zakony rycerskie, dlatego można przypuszczać, że jego praktyczne wskazówki były najbardziej przekonujące dla Konrada Mazowieckiego.

Ważnym elementem, ale zarazem budzącym wiele sporów, są podstawy prawne, jakimi posługiwał się Zakon Krzyżacki. Dwa najważniejsze dokumenty budzą wiele kontrowersji. Wiele wskazuje na to, że przywilej kruszwicki, w którym Konrad Mazowiecki przekazywał ziemię chełmińską na własność, został przez krzyżaków sfałszowany. Falsyfikat został przedstawiony papieżowi w roku 1234 i na tej podstawie ojciec święty przejął tę ziemię na swoją własność i oddał w posiadanie krzyżakom.

Podobny w charakterze dokument wystawiony z kolei przez cesarza, czyli “Złota Bulla” z Rimini najprawdopodobniej została antydatowana – powstała najpewniej w połowie lat 30. XIII wieku, chociaż treść dokumentu wskazuje na rok 1226. Stąd też wzięła się przyjęta w szkolnych podręcznikach błędna data sprowadzenia krzyżaków do Polski.

Najprawdziwszym faktem jednak było to, że krzyżakom udało się zdobyć protekcję ze strony i cesarza, i papieża, a tym samym uzyskać prawną niezależność od piastowskiego księcia i z tej przyczyny udało im się zdobyć olbrzymią przewagę.

Konieczne jest bowiem rozumienie, że między zakonem a Konradem toczyła się swego rodzaju gra – jedna strona chciała wykorzystać drugą dla osiągnięcia swoich celów. Krzyżacy chcieli stworzyć własne niezależne państwo, a Konrad Mazowiecki chciał ich rękami nie tylko odeprzeć Prusów, ale także powiększyć swoje księstwo o ziemię pogan.

Zakon Krzyżacki poza kontrolą

Nie można zatem jednym zdaniem odpowiedzieć na pytanie o to, kto sprowadził krzyżaków, ponieważ swój udział w tym miała pokaźna grupa ludzi. Znajdziemy wśród nich zarówno piastowskich książąt, polskich duchownych, jak również dwóch przedstawicieli średniowiecznej władzy uniwersalnej – cesarza i papieża.

Jeżeli weźmiemy jeszcze pod uwagę stan wyższej konieczności spowodowany zagrożeniem pruskim oraz fakt, że Konrad Mazowiecki najprawdopodobniej padł ofiarą fałszerstwa, to okazuje się, że nie możemy mówić o winie, a raczej o błędzie politycznym – książę się po prostu przeliczył. Można jedynie przypuszczać, że inaczej by postąpił, gdyby znał okoliczności wypędzenia krzyżaków z Siedmiogrodu. Wydaje się jednak, że nie miał o tej sprawie pojęcia lub znał ją w innej wersji – pozytywnie przedstawiający zakon.

Winy Konrada Mazowieckiego możemy się za to dopatrywać w powściągliwości wobec działań krzyżaków. Różne mogły być tego powody i można snuć domysły. Z pewnością uwagę księcia odwracały plany zdobycia dla siebie tronu krakowskiego. Pech bowiem chciał, że w roku 1227 zmarł dotychczasowy książę krakowski Leszek Biały, brat Konrada Mazowieckiego. Spełnienie tej pokusy wymagało uspokojenia mazowiecko-pruskiej granicy za wszelką cenę.

Jednak aby oddać sprawiedliwość, musimy pamiętać, że współcześnie historię krzyżaków widzimy z odległej perspektywy – przewija się w niej nie tylko wielka wojna z zakonem krzyżackim czy hołd pruski, ale także zabory i “odwieczna walka z żywiołem niemieckim” [no tak, cdzysłów był oczywiście konieczny… – admin].

Takiego spojrzenia nie miał mazowiecki książę, dla którego Krzyżacy byli takim samym zakonem rycerskim jak templariusze, joannici czy iberyjscy kalatrawensi, których obecność w Polsce nie była powodem tak wielu kłopotów.

Bibliografia:

Boockman H., Zakon krzyżacki, przeł. Robert Traba, wyd. VOLUMEN, MARABUT, Warszawa-Gdańsk 2002.

Grodecki R., Zachorowski S., Dąbrowski J., Dzieje Polski średniowiecznej, oprac. Jerzy Wyrozumski, wyd. Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych UNIVERSITAS, Kraków 2011.

Szczur S., Historia polski. Średniowiecze, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2010.

Teterycz-Puzio A., Konrad I Mazowiecki. Kniaź wielki lacki (1187/89- 31 sierpnia 1247), wyd. Avalon, Kraków 2019.

Źródło: Kroniki Dziejów
>https://kronikidziejow.pl/

https://www.onet.pl

Komentarze 24 do “W jakim celu Konrad Mazowiecki sprowadził Krzyżaków do Polski? Mało znane fakty.”

  1. Kar said

    Konrad Mazowiecki .., czy to nie wsteczny gen ..no ..tego tam jak mu .. Morawiecki. Maja wiele wspolnego. Od tej samej macochy..moge sie mylic. Mam prawo sie mylic

  2. zen said

    Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie – to byli zwykli bandyci, podobni siepaczom z „państwa islamskiego”. Gdyby im przyświecały ideały Matki Zbawiciela i Syna, nie mordowaliby ludzi w Jego imię. Deklarowanie się Krzyżaków jako chrześcijanie to kpina z nauczania Chrystusa.
    Prawdziwy chrześcijanin to ten, który dla imienia Chrystusa gotów jest przyjąć cierpienie i prześladowanie, nie zadawać go innym. „Błogosławieni jesteście, jeśli złorzeczą wam z powodu imienia Chrystusa.” Otwartość na sprawy świata to niezwykle ważna cecha świadomego chrześcijanina, ale nie starajmy przypodobać się upadłemu światu. Musimy być wierni Ewangelii, wtedy spoczywa na nas Duch chwały Bożej – to nie są frazesy wymyślone przeze mnie.

    Ekonomicznie rozwinięci barbarzyńcy zza Odry, anioły diabła, jak ich nazwał rodak Hegel, nadają się do każdej mokrej roboty, nic ich nie powstrzyma przed zbrodnią, ponieważ befehl zobowiązuje Niemca do każdej uległości – tak tłumaczyli się na Procesie Norymberskim – ciekawe gdzie wtedy wsadzają sumienie? Przegrywamy pokorną postawą, której wróg nie posiada, ale tylko wojna obronna ma uzasadnienie moralne.

    „Wojna jest nie tylko czynem politycznym, lecz i prawdziwym narzędziem polityki, dalszym ciągiem stosunków politycznych, przeprowadzeniem ich innymi środkami” – prusko-krzyżacki teoretyk wojny Carl Phillip Gottlieb von Clausewitz.

    https://repozytorium.uph.edu.pl/bitstream/handle/11331/2077/O_definiowaniu_wojny.pdf?sequence=1

  3. Boydar said

    Pan Gajowy zez sobie znanego powodu topic picture pominął. Ja nie mam aż takich skrupułów.

    Zwracam uwagę, że tam w żadnym miejscu nie ma znaku Krzyża. Są motywy ale tylko upodabniająco mylące.

    I jeszcze jedna sprawa. Cytat – „… całkowita liczba członków bractwa wahała się w zależności od bitew i terytoriów wygranych lub przegranych. Na przykład w Prusach było 700 członków w 1379 r., 400 w 1450 r., 160 w 1513 r. I 55 w 1525 r. Całkowita liczba rycerzy w całym zakonie prawdopodobnie nigdy nie przekroczyła około 1300 …” – https://www.ancient.eu/Teutonic_Knight/

    Jakim więc cudem byli wstanie stanowić taką siłę ? Odpowiedzi na to pytanie udzielił pewien nieduży kapral – „żeby prowadzić wojnę potrzeba trzech rzeczy: pieniędzy, pieniędzy i pieniędzy”, Zaś od początku szwiata nieograniczoną kasę miała tylko jedna nacja.

    Można wnioskować zatem, że krzyżacy stanowili tylko rodzaj przedstawicielstwa i zbrojnego desantu dla ewoluujących interesów Sanhedrynu na zawłaszczanych obszarach.

    Później potrzeba ustała.

  4. Boydar said

    Jest za to gwiazdka, Davida 🙂

    A z ich „nazwą” to też stary numer, crème de la crème dzisiejszych jewrei każe się obywatelowi Kosiurowi nazywać nie tylko kościołem (zamiast synagogą) ale w dodatku katolickim. No i obywatel Kosiur posłusznie nazywa, a nawet zachęca innych.

  5. Przemysław Jakub said

    Tia, Onet to jedna z kłamliwych tub propagandowych w rękach Ż, obok WP i Interii, ale czy ten portal nie pochodzi od pana Kluski od Optimusa i nie był początkowo polski?

  6. Ad. 2

    Prawdziwy chrześcijanin to ten, który dla imienia Chrystusa gotów jest przyjąć cierpienie i prześladowanie, nie zadawać go innym.

    I zginąć na krzyżu? A może tylko policzki nadstawiać?… Ktoś tu myli rolę Chrystusa z rolą chrześcijan. Słowo należy przeczytać i zrozumieć. A nie tylko przeczytać.

  7. matołek said

    Co do krzyżaków to z ZAkonem współpracował zarówno Jagiełło jak i Witold . To Jagiełło podarował Żmudź Zakonowi . Największą porażką wojsk litewskich , polskich , krzyżackich , mołdawskich i tatarskich była bitwa nad Worsklą 1399 r.

  8. revers said

    bedzie lepiej od morza Baltyckiego po Morze Czarne

    https://forsal.pl/swiat/usa/artykuly/7991427,wybory-w-usa-niemcy-maja-nowa-oferte-dla-usa-berlin-chce-resetu-z-waszyngtonem-opinia.html?fbclid=IwAR25vXlLBHSqgIDtSHKgk4dSUvqyKWIPVUdlGbLunAZdeKnLbcUqYQc4qvM

    Niemcy chca byc zandarmem europy srodkowo-wschodniej „Mieteeuropa II”.

    Wraz z resetem, dalej to tylko sciezzki zdrowia znane z Auschwitz i miska brukwi na dzien.

  9. zen said

    ad 6. Pan nie rozumie na czym polega bycie uczniem Jezusa – czy nie widać, że ludzie polegając na samych sobie, zabrnęli w ślepy zaułek? Pan chciałby prześliznąć po plecach Chrystusa, który oddał za nas swoje życie, nie ponosząc żadnych ciężarów? – to droga na zatracenie, którą większość podąża. „Droga do zbawienia jest wąska i kręta, niewielu ją znajduje”

    Nie jesteśmy pozostawienie ani opuszczeni przez Boga, trzeba okazać Mu zaufanie, tak jak Chrystus zaufał Ojcu – „Choćbym szedł doliną śmierci (w przekładzie Wulgaty przetłumaczono jako ciemną dolinę), zła się nie ulęknę bo mój Pan jest ze mną”

    Nadstawianie policzka to nieodpłacanie tym samym, ponieważ nienawiść rodzi nienawiść – czy wojny coś zmieniły, czy konflikty ze złymi ludźmi są do zażegnania, jeśli są genetycznie zdeformowani pod względem moralnym?
    https://www.gosc.pl/doc/3700073.Ow-slynny-drugi-policzek

    „Słowo należy przeczytać i zrozumieć” – no właśnie – jednak samo czytanie nic nie zmieni, jeśli wiara, która jest również darem od Boga, nie zmieni naszego serca, czyli nastawienia do innych ludzi, o to trzeba zabiegać! Intelektualne lub emocjonalne przekonanie o tym, że Chrystus umarł za nas, to o wiele za mało, nie jest wiarą lecz legalizmem, brak w tym serca i miłości. Hymn o miłości.
    „Po tym ludzie poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli między wami będzie miłość”. Udawanie nic nie pomoże, ponieważ Bóg ma dostęp do naszej świadomości, zna motywy naszego działania. „Czy Ten który stworzył oko nie widzi, który stworzył ucho nie słyszy?”
    Upadli ludzie zbudowali komputery, które mogą śledzić każdego z nas, rozpoznawać twarze, a Stwórca naszego umysłu tego nie potrafi? – to jest właśnie brak wiary w możliwości Stwórcy Wszechrzeczy.

    „Zabiorę ci serce kamienne i dam ci serce mięsiste” – tak działa Bóg w sercach ludzi – ludzkość upadła tak nisko, że nawet nie widzi własnej pułapki w którą wpadła i tkwi. Gdyby ludzie potrafili zbawić się sami, śmierć na krzyży Pomazańca byłaby zbędna!

    „Podczas ostatniej wieczerzy Chrystus ostrzegał swoich uczniów, „Niektórych z was zabiją, niektórych aresztują, a wszyscy będziecie prześladowani” – wszyscy apostołowie zginęli męczeńską śmiercią oprócz Jana – szatan i jego ludzie w swoim szaleństwie w czasie końca wielu postawią publicznie pod pręgieżem, drwiąc z naśladowców, wielu załamie się, będą się nawzajem oskarżać – czy pamięta Pan co działo się na arenach psychola Nerona? – mam nadzieję, że Bóg oszczędzi nam tego!?

    Jezus powiedział do swoich uczniów (naśladowców): „Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, że przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”
    „Jeden będzie wzięty, drugi zostawiony” – zostawieni, którzy nie ufają sercem i umysłem Chrystusowi, zostaną poddani ciężkiej próbie, gdy ujawni się antychryst!!
    To może się stać jutro, za dwa lata….. Bóg jest jedynym Suwerenem we wszechświecie, przewyższa mocą wyobraźnię całej ludzkości, wyobraźnię diabła i jego demonów, jest cierpliwy bo jest wieczny, chce uratować jak najwięcej ludzi. To On zadecyduje, kiedy skończyć ze złem – „A o tym dniu i godzinie nikt nie wie; ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko sam Ojciec”

    Po co wypowiadam się na temat Boga i Chrystusa? – każdy człowiek, który poznał prawdę biblijną i światło Ewangelii, ma obowiązek dzielić się nią z innymi ludźmi, każdy bez wyjątku! Pan jej nie zna, dlatego to co mówię, pewnie drażni Pańskie dotychczasowe wyobrażenie o zbawieniu. Ja nie mogę zmieniać nastawienia ludzi, Bóg owszem – czas łaski może się skończyć w każdej chwili.
    Ostatnie zdanie z Pańskiego wpisu pokazuje, że Pańska wiara jest powierzchowna, jeśli w ogóle Pan wierzy.
    Mówienie o nauce Zbawiciela jest obowiązkiem, to nie jest tanie mentorstwo, ani pouczanie innych – gdyby nie wiara, byłbym dawno martwy, byłem w życiowych kłopotach. „To co człowiek sieje to i żąć będzie”
    Zło zostanie unicestwione na naszych oczach, aby wszelkie stworzenie nie pyszniło się przed Wiecznym Bogiem!

    „Wiara jest miłością niewidzialnego, ufnością w niemożliwe, nieprawdopodobne” – von Goethe

  10. Boydar said

    Do kurwy nędzy, czy jedna Gajówka ma od nowa napisać całą naszą historię ??? Ja to pierdolę !!!

    Każdego jebanego „eksperta” który zaczyna snuć uczenie swoje (chuja tam swoje) haggady jak było, a nie było, wieszać w pisdu od razu, na najbliższej sośnie !

    Zamiast dziesięciu przykazań wystarczyłoby jedno – nie kłam ! Tylko nikt by tego nie zrozumiał. Oprócz diabła.

    Sorry. Życie mi się kończy a ja dalej nie wiem co jest prawdą, i tylko Chrystus jest poza konkursem. Wuj Adolf to jedno dobrze podpisał – „… wielkość chrześcijaństwa leży w nieubłaganym głoszeniu i obronie doktryny, a nie w próbach pogodzenia go z /innymi/ poglądami /…/ jeżeli idea sama w sobie jest słuszna i zostaje wyposażona w taką broń, to jest niezwyciężona w prowadzeniu wojny na tej ziemi …”. O skale nie wspomniał, ale wiedział na pewno.

    Tak więc, pierdol się Katz !

    Resume. Im więcej wiem tym mniej. Nie starczy mi już czasu żeby się dowiedzieć, dowiem się TAM. I tylko o TO muszę teraz walczyć. Póki jeszcze mogę cokolwiek.

  11. Boydar said

    Czego nie śpi ???

  12. Marucha said

    Re 3:
    To nie były skrupuły, ale (subiektywna) ocena przydatności ilustracji do potrzeb artykułu.

  13. Boydar said

    Myśmy Krzyżaka w życiu nie widzieli i nie zobaczymy. Wyobrażenie czerpiemy z cudzych malunków i opisów. Może wcale nie prezentowali się Krzyżem, dwa miecze też się układają, a starożytna magia oferowała wiele symboli krzyżopodobnych. dla nas nie do odróżnienia na pierwszy rzut oka, dla nas krzyż to Krzyż, a tak nie jest.

    Chucpa musi być klarowna dla obserwatora (krzyżactwo było chucpą), taka konwencja. Dziwne, ale une tego przestrzegają. Oprócz tego że że bazują na naszej niewiedzy i/lub głupocie.

  14. wanderer said

    re 9 Zen,

    Bardzo ladnie Pan to napisal.

    Ja dodalbym ze swej strony, jesli moglbym, jeszcze jeden wazny cytat:

    „Cóż to pomoże, bracia moi, jeśli ktoś mówi, że ma wiarę, a nie ma uczynków? Czy wiara może go zbawić?
    Jeśli brat albo siostra nie mają się w co przyodziać i brakuje im powszedniego chleba,
    A ktoś z was powiedziałby im: Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i nasyćcie, a nie dalibyście im tego, czego ciało potrzebuje, cóż to pomoże?
    Tak i wiara, jeżeli nie ma uczynków, martwa jest sama w sobie.
    Lecz powie ktoś: Ty masz wiarę, a ja mam uczynki; pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, a ja ci pokażę wiarę z uczynków moich.
    Ty wierzysz, że Bóg jest jeden? Dobrze czynisz; demony również wierzą i drżą.”

    List sw Jakuba.

    Ja Panie Zen tez moglbym juz nie zyc. Podarowal mi drugie zycie. Ulitowal sie nade mna grzesznym. Blagalem Go o to i wysluchal mie. Dlatego przewartosciowalem moje zycie. Niczego juz sie nie boje oprocz Jego. Staram sie na ile potrafie, w moim marnym, grzesznym zywocie, podazac Jego sciezkami. Badz milosciw Panie, jesli w swej malosci nieraz nie potrafie.

    Dlatego wyznawanie wiary w Jezusa Chrystusa to jeda czesc, ale zeby moc podazac Jego droga potrzeba czynic dobro i miec milosc do bliznich.

    „Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. ”

    Pozdrawiam serdecznie.

  15. Ad. 7:
    Panie Matołek, bitwa nad Worską była największym polskim zwycięstwem POLITYCZNYM: http://wandaluzja.pl/?p=p_201&sName=worskla // Timur Kulawy był Terrorystą Islamskim a podbój przez niego Indii oznaczał talibiczną islamizację Azji, co określało los Europy. Dlatego w Krakowie zadecydowano, że nie można dopuścić do podboju przez Timura Indii, który szedł tam formalnie dla Zyskania Wypłacalności i Spłacenia Długów. Bezpośrednim skutkiem WORSKLI była emancypacja Iranu czyli powstanie SZACHISTANU. Formalnie bitwa nad Worsklą była NIEROZSTRZYGNIĘTA, ale była polsko-tureckim szachem dla azjatyckiego Imperium Islamskiego. Była tym, czym wandalskie NIE dla katolickiego Państwa Wyznaniowego Attyli.
    Henryk I z Wrocławia żył Strachem Przed Mongołami. UMOŻLIWIŁ królowi francuskiemu Filipowi II Augustowi rozgromienie Cesarstwa Niemieckiego HOŁDUJĄC niezgermanizowaną jeszcze Saksonię Górną. Zorganizował Przeciw Czyngis Chanowi Wyprawę Krzyżową (1222-25), która pobiła go NAD KAŁKĄ, gdzie Węgrzy naliczyli poległych Poprzedniego Dnia 200.000 Rusinów i Kipczaków, i obległ w Moskwie, gdzie ten po 2 latach podpisał Pokój z granicą Na Uralu. Za udział w Krucjacie dał królowi duńskiemu Szczecin a landgrafowi Turyngii Berlin.
    Jednak w tym samym czasie Czesi i Niemcy napadli na Jesioniki Śląskie zdobywając największe wówczas zagłębie złotonośne na świecie i największe w Europie zasoby SALETRY, które stały się podstawą mocarstwowości Czech, Austrii, Prus i Rosji – aż do Kowalskiego-Wierusza i Mościckiego.
    Ciekawsze to od UKORONOWANIA Rudolfa I Habsburga herbu PIES na Cesarza przez Henryka IV Probusa – późniejszego króla Polski Henryka III Prawego – za wykopulowanie córki, bo była bardzo ładna. Kontrybucję Szwajcarską zdobył bowiem nie hołysz z Łatanym Kubraku, ale Pan Na Wrocławiu. Można to tłumaczyć tym, że bał się iż Przemysł II Ottokar po uzyskaniu Korony Cesarskiej anektuje Śląsk.
    Na tej zasadzie powstanie Państwa Zakonnego w Prusach DZIĘKI MONGOŁOM było najważniejszym wydarzeniem politycznym Drugiego Tysiąclecia. Zakon wystawił w Wielkiej Wojnie przeciw Polsce MILION STO TYSIĘCY Zbrojnych a Polska Tyle Samo dzięki Białej Ordzie w Wołgogradzie.

  16. zen said

    ad 14. Pan Wanderer. Tak jest!

    Czasem, gdy ludziom pokażemy, że wierzyli w coś co nie jest prawdziwe, reagują nienawiścią, której we mnie niema – często droga do poznania prawdy bywa bardzo długa – jak w moim przypadku – nienawiść zabija pozytywne cechy w człowieku, stajemy się podobni do swoich prześladowców, dlatego Chrystus nawracał ludzi słowem, nie groźbą, nie ogniem i mieczem. Ludzie od powrotu Chrystusa do Ojca, zmienili jego nauki dla władzy nad innym człowiekiem. „Jeśli ktoś się wywyższa, będzie poniżony” – cóż człowiek może zaproponować Bogu oprócz posłuszeństwa? Byłem miotany namiętnościami i pokusami, lecz odzyskałem spokój wewnętrzny. Większość może wierzyć w coś, co nie musi być prawdziwe, zaś fałszywe idee mogą zatruć ludzkie myślenie.
    „Wiara nie jest rzeczą wszystkich ludzi”

    Pozdrawiam bratnią duszę.

    „Społeczeństwo zawodzi zupełnie, kiedy trzeba stworzyć wewnętrzne hamulce dla działań, które wywodzą swój początek od autorytetu
    Siła autorytetu nie pochodzi od właściwości jego charakteru, lecz od jego domniemanej pozycji w strukturach społecznych” – Stanley Miligram
    „Gdy dokonujesz przełomu, jest to moment naukowego radosnego podniecenia, ponieważ uczestniczyłeś w tych poszukiwaniach i wydaje się, że znalazłeś to. Jest to jednak także moment, w którym przynajmniej czuję bliskość Stwórcy w sensie spostrzeżenia czegoś, czego wcześniej nie wiedział żaden człowiek, ale o czym wiedział Bóg” – Francis Collins – dotyczy to również poszukiwania uniwersalnej prawdy obecnej w stworzeniu i w Biblii. Biblia – Księgi, w grece koine.

    Ten świat stał się gigantycznym targowiskiem z napisem – kupuj i konsumuj, używaj, nie myśl, my dostarczymy ci wszystko. Nie ma czasu na osobistą refleksję, dokąd ludzie tak zapieprzają, omamieni życiem na kredyt, obrabowani wcześniej przez lichwiarski system.
    Umiejętność wysłuchania drugiego człowieka to niezaprzeczalna cnota, którą dzisiaj posiada niewielu.

  17. Boydar said

    „… siła autorytetu nie pochodzi od właściwości jego charakteru, lecz od jego domniemanej pozycji w strukturach społecznych …”

    Owszem pochodzi, tylko i wyłącznie. Natomiast wspomnianą a domniemaną pozycję „autorytetów” kreują żydowskie media i żydowscy eksperci.

    Społeczność tym łatwej akceptuje wykreowany autorytet bez osobistej weryfikacji, im bardziej pasuje stworzone alibi do własnych nieprawości.

    Czy taki np. Ziuk miał autorytet ? Czy był autorytetem ? Spora grupa mocno wierzyła że wie co robi i że doprowadzi do ICH pomyślności. Przynajmniej byli szczrzy – chcieli ukraść i potrzebowali herszta; nadawał się idealnie. Inna grupa, nie rozumiała za wiele ale kreację łyknęła jak młody pelikan. Polska, z Polską, o Polsce. Nie przeszkadzało im że w poprzek Bogu i uczciwości. Śpiewali dumnie pierwszą brygadę i oddawali życie.

    Tak bywa gdy się pomiesza kolejność autorytetów a kłamstwo nie wadzi w spokoju ducha.

  18. Ad. 10

    Każdego jebanego „eksperta” który zaczyna snuć uczenie swoje (chuja tam swoje) haggady jak było, a nie było, wieszać w pisdu od razu, na najbliższej sośnie !

    Pan się rozwija! Słuszne to i chwalebne! 🙂 Dostrzegł pan rolę kłamstwa w życiu społeczeństwa.

    (no to teraz dawaj pan odpór, ale dziarsko!) 🙂

  19. Ad. 17

    Czy taki np. Ziuk miał autorytet ? Czy był autorytetem ? Spora grupa mocno wierzyła że wie co robi i że doprowadzi do ICH pomyślności. Przynajmniej byli szczrzy – chcieli ukraść i potrzebowali herszta

    Pan zapomniał, że pożyteczni idioci nie kradną? 🙂 Oni wierzą w sprawę. Wtedy wierzyli w Józka.

  20. Boydar said

    Pan mówi (18) o tej drugiej grupie

  21. leśnik said

    Celem szatana wobec tych którzy przyjmują ewangelię jest pozbawić ich przynależnej im chwały.
    Otóż ofiara Chrystusa sprawia że człowiek otrzymuje dostęp do mocy Bożej i poznania którego nie ma na świecie,
    wierzący w Jezusa Chrystusa ma prawo w tym uczestniczyć.
    Jeśli bierze tą łaskę staje się uczestnikiem Boga i przez to zwycięzcą nad szatanem i światem.
    To jest moc i chwała z wysokości której szatan chce człowieka pozbawić, dlatego że człowiek który to bierze, wymyka się spod jego władzy
    i staje się niebezpieczny dla jego panowania nad innymi ludźmi.

    Generalnie jego walka skupia się na trzech polach. Sprawiedliwość – podstępem albo przemocą stara się skłonić człowieka do nieprawości i grzechu – człowiek w stanie grzechu jest nieczynny dla wzrostu, trawi go choroba, jego prawo do chwały Bożej jest zawieszone, jeśli chce iść dalej z grzechem ignorując go, płodzi błędy i nieprawości czym pogrąża się jeszcze bardziej.
    I drugie – stara się nie dopuścić człowieka do poznania – rzeczy które dla duszy przygotował Bóg są nowe i nieznane, „czego oko nie widziało, ucho nie słyszało, i co do serca ludzkiego nie wstąpiło”, dlatego uczestnictwo w łasce, mocy i chwale Bożej jest jak budowa wewnętrznej świątyni dla Boga, odbywa się przez wiarę i jest jak nowy akt stworzenia, wymaga to wielkiej odwagi wewnętrznej aby wejść w to co Bóg daje,
    (bojaźliwi Królestwa Bożego nie dziedziczą, podobnie jak ciało i krew), i szczerego prostego zaufania do Boga,
    które nie byłoby możliwe gdyby nie to, że Boże poświadczenie-namaszczenie dla tego co robi jest wiarygodne – ma Bożą chwałę.
    To zaufanie jest trzecią ważną rzeczą którą szatan stara się naruszyć, bez tego zaufania człowiek nie mógłby przyjąć tego co daje Bóg.

    Dlaczego o tym piszę?
    Dlatego że pełno jest ludzi którzy w ogóle nigdzie nie wchodzą i nawet nie wiedzą że istnieje chwała Boża i zwycięstwo poprzez nią,
    wewnętrznie nie różnią się od innych ludzi żyjących w świecie. a jednak nazywają się wierzącymi.
    Ludzie tego rodzaju wysuwają twierdzenia że ogólnie życie wierzącego słabe i kruche jest w stosunku do życia świata.
    Oczywiście biorą za przykład swoje własne doświadczenie.
    Posiłkują się również rozmaitymi przykładami z przeszłości i teraźniejszości,dotyczącymi zwykle osób o takiej samej wierze jaką mają oni sami.
    Dlaczego mają na względzie taki marny obraz postaci wierzącego i jego życia?
    Dlatego że nie znają chwały Bożej i nie mają do niej dostępu bo zwodziciel ich od niej oddzielił, nie działają w ich życiu Boże obietnice.
    Ale następnym ich krokiem jest teza że skoro wiara, ta oparta na Piśmie, daje tą kruchość, słabość i pewną przegraną w konfrontacji ze światem,to należy używać tych samych metod i środków których używa przeciwnik aby szanse się wyrównały,
    inaczej zwycięstwo nie jest możliwe.
    Bo według nich taka jest przyczyna przegranej, naiwność i słabość wynikająca z błędnej wiary i błędnego zrozumienia,
    a nie ta że ludzie nie szukali Boga i nie znają Go.
    Sami nie bazują na łasce bo jej nie znają, opierają się na swojej cielesnej woli, zdolności przyrodzonego umysłu i poznaniu życia świata – nie Boga, przedkładają jeszcze miedzy wersami swoich wypowiedzi jako właściwe, aby człowiek był mściwy, twardy, szukający swego i chciwy.
    Czyli nakłaniają innych aby w pełni upodobnić się do obrazu boga tego świata.
    W skrajnych przypadkach nawet twierdzą że jeśli człowiek wierzący tego nie rozumie jest głupcem.
    Kim są i komu służą ci religijni ludzie?.
    Złodziej okrada ludzi z chwały Bożej a potem na koniec chce jeszcze pozbawić ich wszystkiego,
    nawet tej cienkiej nici łączącej ich dusze z literą Pisma..

  22. cep said

    tak, tak, to nie byl Konrad Mazowiecki, ale Konrad Mazowiecky i jego synek a ci rycerze z palestyny to maja jako symbol gwiazde! Ale przyjdzie Wladyslaw (Wladimir) Jagiello (wladymirowicz) i da im w zadek.

  23. revers said

    Ale zwiazki plemienne, ksiazence i rodowe Prusakow, Jacwigow i innych malych plemion zlikwidowalo sie na zawsze.

    Malo co i Litwinowie skonczyli by jak prusakowie i jaccwigowie, w pore laczac sie z korona w uni litewsko-polskiej. Co dzis jest tylko symbolem ucisku dla litwinow ze strony polskiej i pretekstem pozbawienia praw mniejszosci polskiej na litwie.

    Dzis Palestyna uwazana jest juz niebyt, odebrano uchodzcom palestynkim nawet status bycia uchodzcami jak by nigdy w przekazach biblijnych, nowym testamencie nie bylo takiego narodu i panstwa jak palestyna.

    https://www.alhaq.org/palestinian-human-rights-organizations-council/17845.html?fbclid=IwAR1lGKda8iFMuVOW5PltHtu5OhUhMiBQDf6IJm7Ij-o86Vfe9VyX3pZ_YIA

    Ostatni palestynczycy sa masowo wyszczepiani w pierwszej kolejnosci.

    ———–
    JaćwiNgowie.

    (Yotvingians. Jatwinger).

    Admin

  24. NICK said

    Tytuł.
    Konrad.
    Dla niektórych nieco nośne imię.
    A współczesny Tadeusz Mazowiecki?
    Tadeusz, q.

    Tamte historie są ‚zabaz-grane’.
    Dzisiejsze nieco mniej bo jest jeszcze pamięć żyjących.
    Odpowiednia?

    Opinia X. Wujka; tego od przekładu Pisma.
    Byłaby interesująca?

    Nnno widzisz.

    Trudne Sprawy.
    De facto indywidualne.
    Tak powinny i będą oceniane.
    Tam.
    Wysoko.

    Na koniec?
    Ech.
    Będzie.

Sorry, the comment form is closed at this time.