Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ruch Tożsamościowy jako przykład czwartej fali nacjonalizmu

Posted by Marucha w dniu 2021-02-08 (Poniedziałek)

Ideologia Ruchu Tożsamościowego zależy w dużym stopniu od kraju działania danego środowiska, od wieku poszczególnych działaczy a także od ich indywidualnych preferencji.

W różnych przypadkach odmiennie mogą rozkładać się proporcje w natężeniu poszczególnych elementów składających się na ideowe oblicze ruchu.

W najbardziej intelektualnie i organizacyjnie dojrzałym środowisku francuskim, które dało też początek i stało się wzorcem dla innych krajowych wariantów tego nurtu, da się wyróżnić następujące idee, wokół których zbudowana jest jego tożsamość:

Volkizm

Podstawowym punktem odniesienia dla tożsamości zbiorowych jest lud rozumiany jako wspólnota etniczna i wspólnota ludzi żyjących razem. Tożsamościowcy odwołują się do prac prof. Jeana Haudry (ur. 1934) i jego koncepcji pochodzenia ludów indoeuropejskich. Sporą popularnością cieszy się wśród nich esej Que sais-je? (1981) pióra prof. J. Haudry, gdzie ten wskazuje na nordyckie pochodzenie ludów indoeuropejskich[1].

Tożsamość etniczna nie jest w tej pracy wyłącznie kwestią fenotypu, lecz decyduje o mentalności, strukturze społecznej, potencjale twórczym danego ludu i jego formach historycznej organizacji. Indoeuropejskie pochodzenie ludów Europy decyduje o ich trójstanowej strukturze społecznej, publicznym charakterze celebrowanej religii, umiłowaniu wolności, uzdolnieniach technicznych, duchu prometejskim i heroizmie. Mentalny typ indoeuropejski wyrażał się w antycznej cywilizacji greckiej i rzymskiej, w cywilizacjach celtyckich i germańskich, a także w cywilizacji średniowiecznej[2].

Ze znaczenia przydawanego tożsamości etnicznej w środowisku Identitaires wyprowadza się koncepcję solidaryzmu etnicznego, niekiedy przybierającego postać „socjalizmu etnicznego”. Inspiracją są tu prace francuskiego pisarza Saint-Loupa[3] piszącego o potrzebie wykształcenia wśród Europejczyków postaw swoistego altruizmu krewniaczego, prowadzącego do pomagania członkom tej samej grupy etnicznej, czy w każdym razie ludu wywodzącego się z tego samego pnia etnicznego[4].

Rdzenne etnosy europejskie są dziś, zdaniem tożsamościowców, spychane na manowce przez materializm, konsumpcjonizm i indywidualizm. Jak pisze ceniony we francuskim ruchu tożsamościowym Robert Dun[5], Europejczycy muszą odbudować swoją tożsamość przez zakorzenienie w micie, tradycji, krwi i ziemi. Dla autora tego ważny jest duchowy i mistyczny związek z ziemią, toteż Robert Dun staje się jednym z prekursorów francuskiej ekologii integralnej[6]. Miasta, przemysł i umasowienie niszczą jego zdaniem społeczeństwo i jego tożsamość, dlatego uważa on, że potrzebny jest powrót do rzemiosła, do życia na wsi i do gospodarki opartej na rodzinie[7].

Szczególnie wśród tożsamościowców niemieckich i skandynawskich odczuwalny jest wpływ Ludwiga Klagesa (1872-1956)[8], którego dwa wybory tekstów wydało kilka lat temu w tłumaczeniu na język angielski wydawnictwo Arktos[9]. L. Klages jest tradycjonalistą i archaistą, piętnuje liberalizm, konsumpcjonizm, ideologię postępu, utylitaryzm i racjonalizm. We wspólnocie etnicznej partycypować można, jego zdaniem, jedynie na sposób mistyczny. Konieczne jest wyjście poza indywidualne ego i odnalezienie w sobie narodowego der Geist – zbiorowego geniuszu rasy i ludu. Człowiekiem w pełnym tego słowa znaczeniu można być tylko poprzez uczestnictwo we wspólnocie.

Klages już w 1913 r. piętnuje postępujące wymieranie gatunków, wylesienie, etnocyd ludów archaicznych, zagrożenie niestabilnością międzynarodowego systemu gospodarczego, niszczenie zachowanych jeszcze nisz dzikiej przyrody, niekontrolowane rozrastanie się miast, wzrastającą alienację człowieka wobec środowiska naturalnego, destrukcyjny dla kultury i krajobrazu wpływ ruchu turystycznego a nawet groźbę wytępienia i niepotrzebne okrucieństwo wobec odławianych na wodach oceanicznych wielorybów, stając się w ten sposób prekursorem dzisiejszego ruchu ekologicznego i inspirując tożsamościowców do przyjęcia podobnego poglądu na współzależność człowieka i przyrody[10].

O popularności perspektywy völkisch w ruchu tożsamościowym świadczy też wydanie przez Arktos w 2011 r. powieści Ernsta von Salomona (1902-1972)[11] It cannot be Stormed. Jest to bardzo sugestywna opowieść o międzywojennym niemieckim dziennikarzu, początkowo apolitycznym ale równocześnie niepogodzonym z rzeczywistością demoliberalnej Republiki Weimarskiej, który przyłącza się do ruchu chłopów sprzeciwiających się oszustwom i machinacjom ich kapitalistycznych wierzycieli. Rewersem pochwały rolnictwa, życia na wsi, w otoczeniu naturalnego krajobrazu, w zgodzie z niezmiennymi od wieków toposami kultury, jest odrzucenie miast, kapitalizmu, demoliberalizmu Republiki Weimarskiej, indywidualizmu, chciwości i wykorzenienia.

Współcześni tożsamościowcy deklarują „Szacunek dla Kosmosu, czy też ręki Boga – wedle wyznawanych wierzeń. W konsekwencji tego, szacunek dla bioróżnorodności i dla ekosystemów (zależność pomiędzy środowiskiem ożywionym a określającą je przestrzenią geograficzną) oraz przede wszystkim dla różnorodności ekosystemów ludzkich (zależność pomiędzy grupami etnicznymi, ludami a ich środowiskiem geograficznym i kulturowym)”[12]. Chcą ponownego „zakorzenienia” gospodarki i nadania jej społecznego wymiaru oraz ograniczenia gospodarczego „koczownictwa” i niepewności stwarzanych przez mobilność kapitału i siły roboczej. Domagają się odpowiedzialnego gospodarowania surowcami, do czego prowadzić ma odpowiednio zreformowany system podatkowy i transformacja modeli produkcji i wymiany.

Tożsamościowcy postulują samowystarczalność żywnościową każdego ludu (czy też regionu geopolitycznego) poprzez politykę ochrony naturalnego rolnictwa. Chcą również systemu podatkowego ograniczającego swobodę żonglowania kapitałem finansowym. Gospodarka ma prowadzić do odzyskania godności przez rzemieślnika, pracownika, robotnika, artystę. Zarabianie na pieniądzu który tworzy inny pieniądz, nie jest godne człowieka. Odrzucić należy dążenia globalistów, w imię finansizmu i umasowienia upokarzających ludy, pracowników, małą i średnią przedsiębiorczość, by na ich gruzach stworzyć zestandaryzowane i kosmopolityczne społeczeństwo masowe bez tożsamości[13].

W środowisku tożsamościowców nie akceptuje się rządów oszalałego kapitału ani haniebnej finansowej spekulacji. Demoliberałowie i kapitaliści, zdaniem zwolenników tego kierunku, napędzają imigrację, co umożliwia im obniżanie płac europejskim pracownikom. Tożsamościowcy sprzeciwiają się cynicznemu posługiwaniu się przez kapitał ubóstwem ludów pozaeuropejskich dla większego wyzysku rdzennych Europejczyków. Uważają za niegodne spekulowanie na cenach żywności i czerpanie zysku z klęsk głodu w krajach afrykańskich i innych[14].

„Lewica socjalistyczna i prawica liberalna to dwie twarze ekonomicznej globalizacji, tej która ciemięży ludy, odbiera stabilność zatrudnienia pracownikom i zaniża pensje zarówno robotnikom, jak i samozatrudnionym. Postrzegają oni robotnika jako towar i źródło zysków, podczas gdy my widzimy go jako osobę i jako człowieka zakorzenionego. Pierwszym krokiem polityki społecznej powinno być, z jednej strony, zastąpienie dążenia do jak największego i bezosobowego zysku finansowego dążeniem do podwyższenia i zabezpieczenia płac pracownikom, z drugiej zaś, odtworzenie warunków dla odrodzenia prawdziwie niezależnego rzemiosła” – piszą tożsamościowcy[15].

Tożsamościowcy przestrzegają przed projektowanym przez kapitalistów, demoliberałów i amerykańską oligarchię globalistyczną etnocydem rdzennych Europejczyków przez promowanie imigracji grożącej Europie skolonizowaniem przez obce ludy (wdrażana, zdaniem tożsamościowców, przez demoliberalną oligarchię „polityka Wielkiej Podmiany”[16]), napędzaniem skierowanego przeciwko białym rasizmu, pedagogiką historyczną skłaniającą do nieustannego samooskarżania się przez Europejczyków i przepraszania przez nich za swoją historię (co nazywa się w środowisku tożsamościowym „etnicznym masochizmem”), promowaniem wśród rdzennej ludności europejskiej postaw i zachowań, zdaniem tożsamościowców, rozkładowych (małżeństwa mieszane etnicznie, dewiacje obyczajowe, pracoholizm, rozkład rodziny, hedonizm).

Ronald Lasecki, cały tekst jest dostępny tutaj:
>https://sklep.konserwatyzm.pl/pro-fide-rege-et-lege-nr-84-spor-o-panstwo-narodowe-p-90.html

[1]J. Haundry, Que sais-je ?, [w:] Idem, Les Indo-Européens, Paris, Presses Universitaires de France 1981.

[2]S. François, Réflexions…

[3]Pseudonim literacki Marca Augiera (1908-1990), cenionego dziennikarza i pisarza (po wojnie kandydat do nagrody Gouncourtów, dopóki prasa nie ujawniła jego prawdziwej tożsamości i politycznego zaangażowania na prawicy), uczestnika Légion des volontaires français contre le bolchévisme, francuskiego Waffen-SS i 33. dywizji SS „Charlemagne”. Po wojnie znalazł się w Argentynie, gdzie służył w tamtejszych siłach zbrojnych i pracował jako doradca Juana Domingo Peróna. Do Francji wrócił w 1953 r. Pisał powieści przygodowe i survivalowe o cudzoziemskich ochotnikach Waffen-SS i ludziach zmagających się ze swoimi słabościami w ekstremalnych warunkach przyrodniczych. Był zwolennikiem socjalizmu rozumianego jako frontowe braterstwo mężczyzn-wojowników. Odrzucał chrześcijaństwo jako religię niewolników, sprzeczną z indoeuropejskim duchem honoru i heroizmu. Był przekonanym zwolennikiem ekologii głębokiej, etnoregionalizmu i ekoseparatyzmu. Jego ostatnia powieść „La République du Mont-Blanc”(1982) opowiada o walce o przetrwanie niewielkiej grupy Sabaudczyków, którzy migrowali w góry, by uciec przed demoliberalizmem i etnicznym metysażem. Do ostatnich lat życia był sportsmenem (narciarstwo, alpinizm, strzelectwo, bushcraft i survival).

[4]Ibid.

[5]Pseudonim literacki Maurice’a Martina (1920-2002), dziennikarza i pisarza (posługiwał się także m.in. pseudonimami Régis Soubeyran i Fernand Chabriat). Początkowo zaangażowany jako komunista, walczył w Brygadach Międzynarodowych podczas hiszpańskiej krucjaty 1936-1939. Następnie zmienił poglądy na faszystowskie i w czasie II wojny światowej służył w 33. dywizji SS „Charlemagne”, gdzie miał dosłużyć się stopnia rottenführera. Po wojnie był autorem szeregu książek beletrystycznych oraz poświęconych folklorowi, mitologii, tradycjom Europy i neopogaństwu. Zwolennik filozofii Fryderyka Nietzschego, którego prace tłumaczył na język francuski. Był jednym z prekurorów ekologii głębokiej, którą propagował na łamach wydawanego przez siebie pisma „L’Or Vert”. Przekonany zwolennik paneuropeizmu, akcentował potrzebę formacji młodych mężczyzn (do których zwracał się per „wilkołaki”) w duchu heroicznych postaw indoeuropejskich.

[6]Przed nim nurt ten rozwijał Henri-Charles Geffroy (1895-1981), założyciel firmy La Vie Claire zajmującej się od 1948 r. dystrybucją zdrowej żywności, oraz wydawca (w latach 1946-1981) czasopisma o tym samym tytule, propagującego ideę rozwoju fizycznego i duchowego człowieka. H.-Ch. Geffroy był jednak osobą apolityczną i niezwiązaną w żaden sposób z ruchami nacjonalistycznymi.

[7]Por. S. François, Les Neo-Paganismes et la Nouvelle Droite (1980-2006) : Pour une autre approche, Arche Milan 2008.

[8]Niemiecki filozof i psycholog, nominowany do literackiej nagrody Nobla. Przeciwstawiał współczesnej sobie dekadenckiej filozofii zachodniej filozofię mistyczną, osadzoną w tradycji pogańskiej Germanii i niemieckim Romantyzmie, akcentującej heroiczną rolę osoby ludzkiej i wojownika. Był jednym z najważniejszych autorów neopogańskich swoich czasów, nazywany „najbardziej znaczącym odnowicielem politeizmu od czasów cesarza Juliana”. Zwolennik F. Nietzschego, atakował nowoczesny racjonalizm, industrializm, intelektualizm i urbanizm. Był zwolennikiem ekologii głębokiej i światopoglądu biocentrycznego.

[9]https://arktos.com/people/ludwig-klages/ (23.09.2020).

[10] P. Staudenmaier, Fascist Ecology: The „Green Wing” of the Nazi Party and its Historical Antecedents. [w:] J. Biehl, P. Staudenmaier (red.), Ecofascism Revisited: Lessons from the German Experience, Porsgrunn: New Compass Press 2011, s. 13-42.

[11]Potomek weneckiej i francuskiej arystokracji. Bohater freikorpsów walczących przeciwko komunistycznemu Powstaniu Spartakusa w Berlinie (1919), bolszewikom w Estonii i na Łotwie, polskim powstańcom na Górnym Śląsku. Wziął udział w nieudanym puczu Kappa w Berlinie w 1920 r. Uczestniczył w zamachu na życie „weimarskiego” ministra spraw zagranicznych Walthera Rathenau, za co został skazany i osadzony w więzieniu. W 1927 r. otrzymał kolejny wyrok za udział w nieudanym politycznym zabójstwie. W 1929 r. spędził trzy miesiące w więzieniu za udział w zamachach bombowych w duńskiej części Szlezwiku-Holsztynu. W okresie III Rzeszy zaangażowany był w konserwatywnej i narodowo-bolszewickiej opozycji antyhitlerowskiej. Był autorem wielu powieści i obszernej publicystyki politycznej.

[12]Cytat i następujące po nim parafrazy za: https://generationidentitaire.org/ (20.10.2016).

[13]Ibid. (20.10.2016).

[14]Ibid. (20.10.2016).

[15]Ibid. (20.10.2016).

[16]Por. R. Camus, Le Grand Replacement, éditions David Reinharc, 2011.

https://konserwatyzm.pl/

Komentarzy 10 do “Ruch Tożsamościowy jako przykład czwartej fali nacjonalizmu”

  1. Bolszewizm był od początku rabinacką MASONERIĄ, w czym Żydzi specjalizują się od tysięcy lat, nazywając to Socjalizmem. Faszyzm był natomiast ANTY-ROTSZYLDYZMEM i ANTY-ROKEFELERYZMEM jako kapitałem Anonimowym według formuły Keynesa i Paderewskiego, że KAPITAŁ ANONIMOWY JEST GROŹNIEJSZY OD ŻYDOWSKIEGO KAPITAŁU KRYMINALNEGO CZYLI MASONERII. O ile kapitał masoński czyli MAFIA monopolizuje Rabunek i Korupcję to kapitał anonimowy jest z gruntu POLITYCZNY.
    Już w XVIII wieku zastanawiano się, CO BĘDZIE, jak Kapitał – jako IV Władza – wymknie się pod kontroli politycznej i społecznej i zacznie Rządzić Państwami JAK FOLWARKAMI ??? To stało się w postaci zamachu giełdowego Rotszylda w Londynie WATERLOO, który przy pomocy Żydów wsadził sobie Anglię do Kieszeni, a potem Imperium Angielskie i Brytyjskie.
    Komuna spaliła archiwa paryskie, gdzie były francuskie papiery wartościowe. To był ZAMACH, gdyż kopie tych papierów miał Paryski Rotszyld, który kupił sobie za nie na giełdzie w Szanghaju holdingowo CHINY. Gdy wróciłem w r. 1990 do Polski to w KPNie zadałem pytanie: Co To Za Ustrój: GLEMPIZM ??? – TO NIE GLEMPIZM, TO KOMPRADORYZM – czyli giełda w Szanghaju.
    3 kata po Komunie Paryskiej był zamach giełdowy NA NIEMCY przez Wywłaszczenie Niemców – jak to się udało z Polakami przez Solidarność. Zamach Na Niemcy się nie udał, bo Bismarck kazał przeprowadzić KRYMINALNE śledztwo, które ujawniło SZACHRAII-Rotszyldów. Teraz STRAŻACY spalili Archiwum Krakowskie, gdzie były dokumenty Rozkradania Krakowa Przez Żydów. W Warszawie rządzą Żydzi stalinowscy a w Krakowie Żydzi hitlerowscy.
    Cesarz Franciszek Józef, żeby zabrać Rotszyldom monopol na Kapitał Anonimowy, zafudował Rokefelerów przez powierzenie im krakowskiego patentu Łukasiewicza, który był CYWILIZACJĄ SAMOCHODOWĄ – teraz trucicielska-żydoarabska. Rokefeler sfinansował Stalina, który URATOWAŁ Rotszyldów i Rokefelerów przez nakazanie komunistom francuskim: WROGÓW NAZYWAJCIE FASZYSTAMI, a Rotszyld Hitlera, który zafundował Najlepszy Biznes, który nazywa się HOLOKAUSTEM.
    Nowojorski działacz kapitałowy oświadczył: GDY PRZEJMOWALIŚMY ROSJĘ TO DO ROTSZYLDA NALEŻAŁO PÓŁ ŚWIATA A TERAZ JESTEŚMY TAK BOGACI JAK ROTSZYLDY, co świadczy, że deklaracja rzeczniczki Moskiewskiego Instytutu Studiów Makroekonomicznych, która oszacowała kapitał stalinowsko-holokaustyczny na 300 bilionów USD (nie miliardów) była zbyt skromna, bo kapitał majoracki Rotszylda szacuje się na 530 bilionów USD. Ta Rzeczniczka „prawie” Oświadczyła, że Zamach na WTC Prezydenta Busha-Juniora był dziełem kapitału stalinowsko-holokaustycznego, choć Bushowie są kapitałem hitlerowskim, czym uratowała Oskarżony przez Gulianiego kapitał żydoarabski.
    Tak jak był ŻYDOKOMUNIZM tak był ŻYDONAZIZM, bo niemieckiego nazizmu NIE BYŁO. Indyjską mantrą II.WŚ jest bitwa sycylijska, w której US Air Force została rozgromiona przez Regia Aeronautica i II flotę Luftwaffe ze ŚMIGŁAMI W DUPIE, wobec czego USA skapitulowały w Szwajcarii przed Juden-SS, które dokonało okupacji USA jako HOLOKAUŚCI.

  2. Zbyszko said

    Tożsamościowy śląscy, tak zwani RAŚ-ole, finansowani przez III Rzeszę właśnie od wielu już lat próbują oderwać polski Śląsk od Polski, albo co najmniej, utworzyć autonomię, zwany dla niepoznaki euroregionem, na czele którego jest już wyznaczony jakiś krul czekolady czy innego badziewia…

    Wiem, wiem… ruchy tożsamościowe…
    Podobnie na Kaszubach itd, podzielcie tą Polskę na kawałki, oddajcie ją tym wszystkich hrabiom, baronom itd, którzy zamki już sobie budują i ziemię na majątki skupują…

    Jak się patrzy na to wszystko, to teraz widać, jakim geniuszem był Gomułka, który tępił te wszystkie regionalizmy, słusznie sprowadzając je do kolorystyki regionalnego folkloru, który miał u niego zielone światło

  3. . said

    wyżej @

    Genialne. Sam bym tego lepiej nie opisał. To samo ma miejsce obecnie w Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. Jakieś regionalizmy osłabiające duże państwa tak aby te nie mogły skutecznie (ekonomicznie czy też demograficzne) bronić się przed globalistami. To jedna z metod tych gnojków w celu niszczenia narodów.

    Dlaczego podsyca się te poglądy na Śląsku, w Szkocji, Katalonii, a ucisza separatyzmy w USA czy Niemczech? Odpowiedź nasuwa się sama.

    I żałosne jest jak ci niby antysystemowcy i tzw. prawica w Polsce tyle sił poświęca na promocję decentralizacji.

  4. NICK said

    Rozumiem słowa Tożsamość i Naród.
    Nie pojmuję zlepku słów.
    Ruch tożsamościowy.

  5. Boydar said

    Ja to mogę Panu NICK’owi wytłumaczyć. Ponieważ praktycznie całe złoto leży już gdzie powinno, przyszła pora na gruntowny remont krajobrazu po bitwie. Czyli judaizm tak – wypaczenia nie. W tym konkretnym przypadku diabeł ubrał się w ornat i dzwoni na mszę.

    Nie wiem jak jest z innymi nacjami, w szwiecie nie bywam, ale tu u nas, najpierw tożsamość polską skutecznie wyrżnęli a teraz ją niby chcą odnawiać, z nasion dostarczonych przez Monsanto (obecnie Bayer).

    Wypada się odwołać do szyderstwa – „albo Polska będzie katolicka albo nie będzie jej wcale” (wiedział że katolicyzm zejdzie do katakumb, 1000 lat dywersji zaskutkować przecież musiało). Jednakże mamy (Łk 21,33), znaczy się pomyślny Plan jest także. Więc w tym duchu można się odrodzić, także jako Polacy, każda inna opcja będzie młodoturkizmem.

  6. NICK said

    Toć wiesz, że pod dyskusję…

  7. Boydar said

    Wiem, i Pan Doktor wie. Ale po co zaraz strzelać do kota.

  8. NICK said

    Żaden mi.
    Doktor.
    Lekarz, po prostu.
    Nie dołuj swych kocinek.
    TO docinek.

  9. Boydar said

    A to niby dlaczego ? Przecież przykład biorę z Góry 🙂

  10. NICK said

    A idź spać.
    Ja idę.
    Są wertepy?
    Są.
    Dobranoc.
    Ech.

Sorry, the comment form is closed at this time.