Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

9/11 jako preludium

Posted by Marucha w dniu 2021-02-09 (Wtorek)

Burza na Kapitolu ma znacznie szerszy kontekst.

Bramy do globalnej wojny z terroryzmem otworzyły się 11 września. Wojny, którą zespół Obamy później płynnie rozszerzył do tzw. Overseas Contingency Operations, czyli jawnego lub tajnego bombardowania siedmiu krajów.

11 września 2001 roku otworzył wrota do Patriot Act, którego podstawowe elementy Joe Biden miał już napisane w 1994 roku.[1]

6 stycznia 2021 otworzył bramę do wojny przeciwko wewnętrznemu terroryzmowi i do piekła Patriot Act 2.0, którego 20 000 stron było dostępnych już następnego dnia [2]. I jako nieunikniony towarzysz Patriot Act 2.0, wojna powróci z pełną siłą do innych krajów, co przepowiedział były analityk CIA Ray McGover, który odpowiednio nazwał sterujące siły – MICIMATT (Military-Industrial-Congressional-Intelligence-Media-Academia-Think Tank)[3].

A kiedy MICIMATT rozpocznie następną wojnę, każdy protest będzie nazwany wewnętrznym, krajowym terroryzmem.

Fałszywy przewrót

Cokolwiek naprawdę wydarzyło się 6 stycznia w komnacie zmilitaryzowanego supermocarstwa wydającego tryliony dolarów na zbrojenia, czy była to wyrafinowana operacja psychologiczna, czy operacja medialna ze strategicznie umieszczonym fotogenicznym aktorem ubranym w strój Wikinga, nigdy by się nie wydarzyła, gdyby na nią nie pozwolono.

Niezależnie od tego, szalona debata będzie dalej trwała, czy włamanie było inicjatywą kilkuset spośród co najmniej 10 000 pokojowych demonstrantów, którzy otoczyli Kapitol, czy raczej scenariuszem kolorowej rewolucji fałszywej flagi, zainicjowanej przez agentów prowokatorów.

Liczy się efekt końcowy: wytworzony produkt – »Trump-Przewrót ”- pogrzebał trwającą wtedy prezentację dowodów fałszerstw wyborczych i zredukował manifestację pół miliona ludzi do miana „krajowego terroryzmu”.

Na pewno nie był to „zamach stanu”. Czołowy strateg wojskowy Edward Luttwak, który obecnie doradza Pentagonowi w sprawach cyberwojny, napisał na Twitterze: „Nikt nie dokonuje zamachu stanu w ciągu dnia”. To był „pokaz ludzi, którzy wyrażają swoje uczucia”, to był fałszywy zamach stanu – bez podpalania lub powszechnych grabieży i ze stosunkowo niewielką przemocą (w porównaniu np. z puczem na Majdanie w 2014 roku).

Tydzień przed 6 stycznia dysydent, były pracownik tajnych służb, który mimo wszystko był powiązany z Deep State, powiedział: „Tel Awiw zdradził Trumpa dzięki nowej umowie z Bidenem, więc rzucili go na pożarcie. Sheldon Adelson i mafia nie mają problemu ze zmianą stron dla zwycięzcy. Pence i McConnell również zdradzili Trumpa. To było tak, jakby Trump wszedł do rzymskiego senatu jako Juliusz Cezar i został dźgnięty nożem. Każda umowa zawarta przez Trumpa z systemem lub państwem głębokim nie będzie honorowana, a oni potajemnie rozmawiają o załatwieniu go na zawsze. Trump ma atuty: stan wojenny, sądy wojskowe, Insurrection Act. Pytanie brzmi, czy je wykorzysta. Wojna domowa nadejdzie prędzej czy później, niezależnie od tego, co się stanie z Trumpem”. [4]

To, czy wybuchnie wojna domowa, zależy od stopnia obojętności nieszczęsnych mas.

Alastair Crooke [także piszący w StrategicCulture] znakomicie nakreślił trzy główne tematy, które kształtują amerykańską „Czerwoną Świętą Trójcę”:

  1. skradzione wybory,
  2. lockdown jako celowa strategia do niszczenia małych i średnich firm,
  3. ponura perspektywa „rozpadu” [demokracji i społeczeństwa] poprzez nadchodzący „miękki totalitaryzm” zaaranżowany przez Big Tech. [MIĘKKI??? MIĘKKI??? – admin]

A oto wskazówka wprost od kościotrupa czytającego z telepromptera – prezydent elekt i jego złowieszcze słowa po 6 stycznia: „Nie waż się nazywać ich demonstrantami. Byli szalejącym tłumem. Powstańcy. Domowi terroryści”. Niektóre rzeczy nigdy się nie zmieniają. George W. Bush, zaraz po 11 września powiedział: „Albo jesteś po naszej stronie, albo po stronie terrorystów”.

Żegnaj amerykański śnie

To jest hegemoniczna narracja wyryta w kamieniu, którą Big Tech teraz wdraża żelazną pięścią. Najpierw przychodzą po prezydenta USA. Potem przychodzą po ciebie. Ci, którzy nie zastosują się do nakazów wielkiego techno-feudalnego stylu, zostaną zniszczeni wszędzie. I dlatego dramat jest wiele, wiele większy, niż tylko przypadek zdezorientowanego prezydenta USA.

Każda instytucja kontrolowana przez klasę rządzącą – od szkół po środki masowego przekazu po miejsca pracy – będzie bezlitośnie prześladować nieszczęśników. Profesjonalny zabójca CIA i kłamca John Brennan, kluczowa postać w pełni ujawnionej Russiagate, napisał na Twitterze o potrzebie zorganizowania obozów reedukacyjnych w praktyce. Wielkie media nawoływały do ​​„oczyszczenia ruchu”.

Politycznie, tym wszystkim nieszczęśnikom pozostał tylko Trumpizm. Lecz dlatego właśnie Trumpizm, który może być ruchem tworzącym nową partię, musi zostać zniszczony. Tak więc ta 0,0001-procentowa mniejszość boi się secesji lub zbrojnej rewolty i musi przeciwstawiać się masowemu ruchowi nacjonalistycznemu kontynuując swoje chore propozycje polityczne.

„Nieznane nieznane”, cytując niesławnego neokonserwatystę Donalda Rumsfelda, polega na tym, czy wściekły plebs w końcu chwyci za widły i sprawi, że feudalna hacjenda stanie się niemożliwa do całkowitego opanowania przez te 0,0001-procenta. A jest tam wśród plebsu jeszcze z pół miliarda sztuk broni.

Te 0,0001 procenta wie, że Trump nigdy nie był radykalnie rewolucyjnym agentem zmian. Jednak mimowolnie skierował nadzieje i obawy czerwonej (republikańskiej) Ameryki[5]. Ale zamiast obiecanego błyszczącego pałacu ozdobionego złotem, dostarczył chatę na pustyni.

Tymczasem czerwona, republikańska Ameryka intuicyjnie zrozumiała, że ​​Trump jest przynajmniej jakimś użytecznym przewodnikiem zmian. Wyjawił po części, jak zachowuje się skorumpowane bagno – że te „instytucje” są tylko marionetkami korporacji i całkowicie ignorują zwykłego człowieka; że sądownictwo jest całkowicie skorumpowane; że nawet prezydent nie dostaje prawa do procesu [6]; że Pharma i BigTech faktycznie przemieniły MICIMATT na MICIMAPTT.[7] A co najważniejsze, pokazał że ten dwupartyjny paradygmat to potworne kłamstwo.

Gdzie więc pójdzie te 75 milionów pozbawionych praw wyborców Trumpa, lub 88 milionów obserwujących go na Twitterze?

Wygląda na to, że jesteśmy pogrążeni w ostrej wojnie klasowej. Najtajniejsza część gangu ma pełną kontrolę. Pozostałości „demokracji” przerodziły się w mediokrację. Nie ma przed nami nic oprócz bezwzględnych czystek, przedłużających się represji, cenzury, powszechnej inwigilacji, niszczenia swobód obywatelskich, jednej narracji i wszechogarniającego zniszczenia. To wszystko otaczane jest “kulturą unieważniania” [“cancel culture”]. Co gorsza, ta paranoiczna machina łączy się z olbrzymią machiną rządu Stanów Zjednoczonych.

Witamy w Wielkiej Dominacji. Niemcy 1933 (dojście Hitlera do władzy); 1984 (znana powieść Georga Orwella) ponownie są aktualne i nic dziwnego, że hashtag #1984 został zablokowany na Twitterze. Komu to służy? To techno-feudalizm i zazębiające się macki transhumanistycznego Wielkiego Resetu. Oprzyj się temu, a zostaniesz unieważniony. I to jest właśnie dziedzictwo 6 stycznia 2021 roku.

Pepe Escobar
Tłumaczył z niemieckiego Paweł Jakubas – proszę o jedno Zdrowaś Maryjo za moją pracę.

Wpis ten został opublikowany [po angielsku] 13 stycznia pod tytułem „9/11 Was the Prelude. 1/6 Is the Holy Grail” on Strategic Culture, przetłumaczone i skrócone dla DW przez Ullricha Miesa.
Oryginał ukazał się w numerze nr 34 tygodnika Demokratischer Widerstand z dnia 23 stycznia 2021 roku.

Strona internetowa: http://www.demokratischerwiderstand.de

[Lekkie poprawienie tekstu oraz Przypisy – Red. BIBUŁY]

1. Z pewnością skrót myślowy Autora. Chodzi o to, że ówczesny prezydent George W. Bush podpisał Patriot Act, drakońską ustawę, która w swych głównych ramach była opracowywana już wiele lat przed wydarzeniami 9-11. Joe Biden, dzisiejszy lokator Białego Domu, może więc kontynuować walkę ze społeczeństwem rozszerzając Patriot Act o jakąś wersję 2.0. Warto jednak dodać, że sam Joe Biden przyznawał się, że w 1994 roku uczestniczył w pisaniu “1994 crime act“, który stał się prekursorem Patriot Act. W 2001 roku Główny Prokurator John Ashcroft zadzwonił do Joe Bidena mówiąc mu, że wprowadzają Patriot Act w niemal tej samej postaci co napisał go Biden (Ashcroft do Bidena: “Joe, wprowadzam tę ustawę właściwie w formie jaką ty napisałeś ją w 1994 roku.”).
Natomiast co do “20 tysięcy stron” to nie wiemy dokładnie o co chodzi… Być może Autor miał na myśli fakt, że z chwilą podpisania ustawy stworzone zostają bardzo liczne szczegółowe akty prawne niższego rzędu.

2. Historia powtarza się: te same siły wprowadzały i wprowadzają przepisy obezwładniające amerykańskie społeczeństwo. W 2001 roku Patriot Act został zainicjowany przez senatora Orrin Hatch (w życiu prywatnym… biskup sekty mormonów) oraz żydowską szowinistkę senator Diane Feinstein. W 2021 roku nowe przepisy “antyterrorystyczne” zostały zainicjowane przez syjonistę Dicka Durbina (w biografiach opisywany jako jako katolik, aczkolwiek za swe antykatolickie poglądy i działania oficjalnie pozbawiony został przez miejscowego biskupa możliwości przyjmowania Komunii św.) oraz przez żydowskiego politruka Brada Schneidera. Widać też podobny pośpiech w procedowaniu ustaw, np. w 2001 roku kongresmeni mieli przed głosowaniem zaledwie kilka godzin na zapoznanie się z treścią Patriot Act. W przypadku “Domestic Terrorism Prevention Act of 2021“, określanego jako Patriot Act 2.0. trwają naciski na szybkie procedowanie.

3. Autor określa skrótem MICIMATT (Military-Industrial-Congressional-Intelligence-Media-Academia-Think Tank) strategiczną grupę analityczną złożoną z konglomeratu wybranch lobbystycznych sił wywodzących się z sfer militarno-przemysłowo-polityczno-wywiadowczo-medialno-akademickich.

4. Jak wiemy po fakcie, prezydent Donald Trump nie wykorzystał tych atutów i właściwie nie uczynił nic co mogłoby go uratować, uratować Amerykę, pokazać jak bardzo wybory były sfałszowane i jednocześnie pokazać jak bardzo Stany Zjednoczone są prowadzone przez tajemne siły zwane Głęboko Ukrytą Tajną Władzą.

5. Kolorem czerwonym od 1976 roku oznacza się Partię Republikańską (Red jak republican), a konwencję tą narzucił początkowo żydowski dziennik The New York Times, po czym przyjęło się powszechnie oznaczanie przeciwników politycznych kolorami, przypisując kolor niebieski Partii Demokratycznej. Jest to zupełnie odmienna kolorystyka, niż np. w Wielkiej Brytanii, gdzie “czerwoni” to prawdziwie czerwoni, czyli komuniści i inni lewacy. W sumie jednak, wydarzenie wokół “wyborów” 2020 pokazały, że Partia Republikańska to również czerwoni komuniści…

6. Chodzi o to, że sądy wielu instancji, włącznie z Sądem Najwyższym odmówiły wszczynania procesów w sprawie jawnych nadużyć podczas wyborów 2020. Sąd Najwyższy skompromitował się szczególnie po prostu umywając ręce mówiąc, że “nie jest władny” rozpatrywać te sprawy.

7. W myśl Autora, MICIMAPTT to MICIMATT poszerzony o BigPharma i BigTech. Zob. też punkt 3.

https://www.bibula.com

Komentarzy 11 do “9/11 jako preludium”

  1. Siu said

    Podobno ekipa Trumpa jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa i coś szykują. Kapitol jest oddzielony od reszty stanu płotem i jest traktowany jak exterytorium. Bidet jest wściekły bo nadal nie dostał kluczy do Pentagonu. Wojsko nie uznało go jako zwierzchnika. A Trampek po cyrku że sądami, chce postawić zarzuty Bidetowi przed sądem wojskowym za szpiegostwo na rzecz Chin. Więc karty są dalej w grze.

  2. Stan Piasta said

    Kto nie zrozumie co się wydarzyło dnia 9/11 ten niewiele zrozumie co się dziś dzieje dookoła świata.
    Kto nas niszczy, kto nas zabija, kto narzuca plany?
    Podaje link do dr inz Jana Pająka

    Odparowanie WTC w Nowym Jorku
    https://energia.sl.pl/wtc_pl.htm

    W dniu 9/11 2001 była krótka wojna i rząd amerykański poddał się -przegrał wojnę.

  3. revers said

    Dziś kontynuacja Impeachmentu Trumpa. To jest cyrk i farsa a nie proces. Ci ludzie absolutnie nie chcą dyskutować o fałszerstwach wyborczych, zastanawiają się czy dopuścić jakichkolwiek świadków, sądzą Trumpa jako prezydenta, który już nie jest na urzędzie.
    To jest proces polityczny a nie dochodzenie oparte o zasady sprawiedliwości (Kodeks Prawa, Konstytucja). Bardzo możliwe, że uda im się zablokować Trumpa aby już nie startował w wyborach 2024 i uniemożliwią mu dalsze zaangażowanie polityczne. Ten cel najprawdopodobniej „uświęci” ich nieetyczne metody. Posunęli się już do absurdu. Jakaś senator porównuje Trumpa do Osamy bin Ladena…
    Inna kwestia, dokąd doprowadzi polaryzacja – z jednej strony amok i dno lewicy, z drugiej jako reakcja na nie i wynikający z nich (poniekąd zrozumiały) kult Trumpa?
    https://www.cnet.com/…/trump-impeachment-trial…/…
    Trump impeachment trial explained: When we’ll know results, potential outcomes

    https://www.cnet.com/how-to/trump-impeachment-trial-get-live-updates-watch-raskins-opening-arguments-video/?fbclid=IwAR06ED67ScAE5NJaz03JHUqitzHTdTClxpU-KVouJbb8JKkxLdOfwP8BbTM

  4. jestnaoku said

    Totalitaryzm w Ameryce. Według ekspertów nowoczesnych ideologii totalitarnych tworzenie państwa totalitarnego w Stanach Zjednoczonych jest bliskie ukończenia
    https://naoku.info/totalitaryzm-w-ameryce/

  5. Marucha said

    Re 2
    Dobrze, że Pan wszystko rozumie, podczepiony do Pająka.

  6. I*** said

    (2) Stan Piasta

    W sprawę planowego wyburzenia wież WTC nie ma co mieszać ufoludków – zdarzenie to ma swoje racjonalne wytłumaczenie. W internecie można znaleźć wiele materiałów na ten temat, w gajówce również.

  7. Zmory „amerykańskiego snu”

    Już John Dos Passos w swej trylogii „USA” opisał on zmory amerykańskiego snu, zresztą nie zapominając o zmorach, jakie nękały naszych rodaków w tym kraju, ale ten sen opanowały zmory zdecydowanie w czwartek 2029. roku.

    Ten „amerykański sen” zrodził się dopiero na zgliszczach Europy, kiedy zmory I. i II. Wojny Światowej spędzały sen z powiek Europejczykom w Breton Woods (1944.)..

    Ale marzenia senne nie trwały zbyt długo, już w roku 1973 został Breton Woods zlikwidowany i zmory wróciły także do „amerykańskiego snu”. Dziś ma więcej racji mówić o amerykańskim koszmarze aniżeli o amerykańskim śnie. Zresztą zmory wojen w Korei i Wietnamie prześladowały Amerykanów, także tych, którzy przesiedlili się z Polski, byłi natychmiast wcielani do US Army.

    „11 września 2001 roku otworzył wrota do Patriot Act ”

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#911

    nieważne, kto ten koszmar Amerykanom zorganizował, ale był istotnie znakomitym przyczynkiem do późniejszych procesów, choć być może daleko ważniejszym był „Gramm-Leach-Bliley Financial Services Modernization Act ”

    https://www.globalresearch.ca/who-are-the-architects-of-economic-collapse/10860

    podpisany przez Clintona pod surowym nadzorem „starszych i mądrzejszych”. Zresztą przyciśnięty do muru przy pomocy żydówki Lewinsky nie był w stanie się od tego wykręcić.

    Jak już wielokrotnie pisaliśmy, USA znajdują się w fazie likwidacji i jedynie ich siły wojskowe mają jakieś znaczenie dla globalnego imperium.

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/globa/

    Jak wielkim koszmarem dla tubylców USA jest to państwo, to przynajmniej nieco bardziej zaawansowani powinni wiedzieć,

    https://marucha.wordpress.com/2021/01/19/obozy-koncentracyjne-dla-nieprzestrzegajacych-obostrzen/#comment-938490

    w każdym razie talmudycznych cech zbrodniczego reżymu, jakim od wieków są USA, także w czasach Kościuszki były tym reżymem, nie należy ignorować, chyba, że chce się stworzyć fikcję o nazwie „amerykański sen”, czym określa się czasem „amerykański koszmar”.

    Jakimże przy tym zwyrodnieniem jest stworzenie rezerwatów dla ludzi, dla tubylców, w gruncie chodzi o rodzaj obozów koncentracyjnych dla obrabowanych z ich stanu posiadania.

    Na świecie mamy wiele idiotyzmów, „amerykański sen” jest jednym z większych.

  8. janetatanka said

    podobno ekipa Trumpa jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa i coś szykują. Kapitol jest oddzielony od reszty stanu płotem i jest traktowany jak exterytorium. Bidet jest wściekły bo nadal nie dostał kluczy do Pentagonu. Wojsko nie uznało go jako zwierzchnika. A Trampek po cyrku że sądami, chce postawić zarzuty Bidetowi przed sądem wojskowym za szpiegostwo na rzecz Chin. Więc karty są dalej w grze.
    Drogi Panie Siu, pana imie „jest Milon” i m.in dlatego tak dobrze idzie rozwalanie Ameryki.

  9. UZA said

    „Podobno ekipa Trumpa jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa i coś szykują.”

    Tak, tak. QAnon też pewnie coś szykuje. To wzruszające i zarazem przerażające, jak ludzie potrzebują baśni i jak chętnie w nie wierzą.

  10. Stan Piasta said

    ad6 I*** said
    W sprawę planowego wyburzenia wież WTC nie ma co mieszać ufoludków – zdarzenie to ma swoje racjonalne wytłumaczenie. W internecie można znaleźć wiele materiałów na ten temat, w gajówce również.
    ===============================

    Nazywajcie ich jak chcecie. UFO bo są niezindentyfikowani. Są niewidzialni i mają wszelkie moce niszczenia jakich ludzie nigdy nie mieli.

    Pan dr inz J Pająk opisuje ich po nowemu, bo dawniej myślał jak wszyscy z nas, że ufo to przylatuja z kosmosu.
    Jak dziś o tych istotach mówi pan J Pająk? Dałem wam link to tam sami zaglądajcie.
    W sumie zniszczyli 14 budynków WTC, zniszczyli Pentagon i wtedy rząd amerykański skapitulował wg moich dociekań
    Politycy nie wiedzieli gdzie się chować i co będzie zniszczone w następnych godzinach

    Jedno jest pewne dla mnie od początku.
    Ludzie nie mogli tego dokonać. Jako inżynier podaję wam jak na tacy naukowe opracowania profesora J Pająka.

    acha… racjonalne wytłumaczenia, tego tylko szukacie!!!

    Czytałem/słuchałem ostatnio Księgę Jozuego
    Tam nic nie działo się racjonalnie!
    Rzeka Jordan zatrzymała się a mury obronne Jerycho same runęły!

    Wy wszyscy racjonaliści opamiętajcie się bo świat nawet dziś dnia to jeden dom wariatów żyjący kłamstwem i fałszywymi naukami. Kościoły zamknięte, samoloty prawie zatrzymane, po przylocie do Kanady aresztują wszystkich pasażerów na 3 dni, gospodarka stanęła, jakieś nieśmiałe Veto w górach a pałkownicy podszczuci na obywateli.

  11. Stan Piasta said

    A jeśli chodzi o p Trampa to ten człowiek zawiódł wyborców tych z 2016. Obiecywał wyjaśnić wydarzenia 2001. Przyklepał Oficjalny Raport który zawiera same kłamstwa, brednie i brak logiki.
    Kamerzysta, który kręcił filmy dla FEMA po zburzeniu wtc uciekł do Argentyny ze strachu.

    9/11 jest tak wielkim kłamstwem jak i lądowania na Księżycu, w które nakazuje wam/nam wierzyć lucyferyczna nasa.
    Najgorsze jest to, że biskupi wierzą nasa a uznają że Biblia kłamie o stworzeniu świata i człowieka.
    Mieliście tam w Polsce tego zwodziciela śp bp J Życińskiego, który głosił że on pochodził od Ameby!

    A więc ten nasz/wasz Trumpet (miał cham złoty róg) zdradził i w tej sprawie, dofinansował złodziei z nasa.
    wg mnie to Prezydent US nie ma uprawnień do kontroli nasa. To nasa kontroluje rząd usa. A nasa to założone przez Niemcy, które wojny jednak nie przegrali, dlatego też rządzą całą Europą + dalsze pół świata.

Sorry, the comment form is closed at this time.