Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Tego mężczyźni nie lubią w kobietach

Posted by Marucha w dniu 2021-02-26 (Piątek)

Wiadomo, nikt nie jest idealny. Jednak są pewne cechy i zachowania, których mężczyźni nie lubią w kobietach. Kobiety można lubić za wiele. Jednak za wiele można też ich nie lubić.

Czego nie lubię w kobietach? Tego, co inni faceci czyli przede wszystkim nawyków, przez które kobiety staja się niezrozumiałe. I podejrzewam, że w tym poglądzie nie jestem osamotniony. Oto lista i zachowań, których mężczyźni nie lubią i nie tolerują w kobietach.

Mężczyźni nie lubią przesadzonego makijażu

Zakrywanie i maskowanie naturalnego piękna nigdy nie jest dobrym pomysłem. Mężczyźni nie lubią, gdy kobieta próbuje poprawić swój wygląd aż do przesady. Dziewczyny, które przed każdym wyjściem z domu nakładają na siebie połowę zapasów sklepowego magazynu Rossmanna, w niektórych przypadkach wyglądają wręcz odrażająco. Zwłaszcza, gdy kremy, pudry, podkłady, fluidy są zwyczajnie niedopasowane do koloru skóry. Bardzo wiele kobiet potrafi oszpecić się w ten sposób. Tak, dziewczyny, nie wyglądacie przez to lepiej. Jedynie śmieszniej i sztuczniej, co jak dla mnie – osoby, która uwielbia u Was naturalność – jest czasem wręcz odrzucające.

Dredy lub fryzura na chłopaka

Akurat nalezę do tych osób, które nie lubią dredów. Kojarzą mi się z brudem i są ohydne. Tak właśnie widzę dredy – jak brudne, pozlepiane włosy, którymi nikt od dłuższego czasu się nie zajmował. Mężczyźni nie lubią u kobiet zaniedbanych włosów. Włosy są ważnym elementem urody, ale także oznaka zdrowia i zadbania. Dlatego większość mężczyzn opowiada się za długimi i zadbanymi włosami u kobiet. Jedynie Natalie Portman nawet w krótkich włosach wyglądała pięknie, ale ona ma u mnie taryfę ulgową.

Mężczyźni nie lubią agresywnych kobiet

Nie ma chyba nic gorszego w kobietach niż agresywna, wulgarna i roszczeniowa postawa. Absolutnie nie przeszkadza mi, jeśli kobieta od czasu do czasu rzuci jakąś kąśliwą kurwą. Jednak gdy ta słodka, niewinnie wyglądająca istotka używa tychże dźwięcznych kurew jako przecinków, to nie brzmi to najlepiej. Faceci po prostu nie lubią kobiet, które często przeklinają.

Do tego dochodzi zazwyczaj ekspresyjne żucie gumy w sposób, który przekazuje interlokutorowi informacje o jej niepełnym uzębieniu i nieświeżym oddechu, który nieudolnie próbuje ratować wspomnianą właśnie gumą. Takie zachowanie z kobiecością i charakterystyczną dla niej subtelnością ma wspólnego tyle, co Magda Gessler z dietami odchudzającymi. Zwykle sytuacja wygląda mnie j więcej tak:

– I rozumiesz ten chuj wtedy mówi, że jednak <mlask, mlask> nic do mnie nie czuje, a 2 dni wcześniej <mlask, mlask> jak mnie bzykał to było kurwa „kochanie moje”. Powinnam wyjebać kutasowi, <mlask, mlask> nie wiem co mnie powstrzymało. Daj fajkę, bo mnie zaraz rozniesie!

Zdarzało się, że słyszałem takie teksty z ust 20-letnich i starszych kobiet. Nie przesadzam. Dziewczyny, come on!

Wieczna zazdrość i czepianie się o pierdoły

O taaak! Zazdrość kobiet to jedna z tych cech, które irytują mężczyzn najbardziej. Ale najtrudniej jest mężczyznom tolerować bezpodstawne i bzdurne oskarżenia. Jeśli Twoim zdaniem bzykam za Twoimi plecami całe osiedle, połowę Twoich znajomych z FB i wszystkie koleżanki z pracy tylko dlatego, że czasem wyskoczę gdzieś bez Ciebie lub nie odpiszę przez godzinę czy dwie na Twojego SMSa – to wynajmij detektywa Rutkowskiego i mi to udowodnij, skoro moje zapewnienia Ci nie wystarczają. A jeśli Ci się to nie uda to przestań na każdym kroku podejrzewać mnie o najgorsze, bo dla mnie tego typu relacja bez zaufania zwyczajnie nie ma większego sensu.

Mężczyźni również nie lubią w kobietach robienia awantur za nieodłożenie noża w konkretne miejsce, powieszenie papieru toaletowego po złej stronie czy ustawienie butów pod złym kątem w stosunku do szafy. Pozostawię bez komentarza i zostawiam pod racjonalną rozwagę.

Księżniczki, uważające się za pępek świata

Panie, które uważają się za pępek świata, będąc jednocześnie najczęściej wrzodem na jego dupie, które uważają, że z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu, wszyscy dokoła powinni się im podporządkowywać, bo one są zwyczajnie od tych wszystkich lepsze. Traktujące z góry kogoś, kto nie nosi najnowszych butów Adasia czy, po dziwkarsku, nie majta najnowszym modelem torebki Louis Vuitton. Panie uważające się za ósmy cud świat, mimo, że najpewniej nie potrafią wymienić żadnego z pierwszych siedmiu. W końcu Panie, które bez kropli empatii są w stanie bezceremonialnie zgnoić faceta, który śmiał do nich zagadać, tylko dlatego, że ten nie jest kopią modela z okładki Glamour i w ogóle z takim ryjem to do rynsztoku, a nie do nich, najpiękniejszych na świecie.

I nawet jeśli faktycznie te Panie są mega atrakcyjne, to takie zachowanie sprawia, że z miejsca koszę ich ego do poziomu depresji, czyli zrównuje je z poziomem ich zachowania i postępowania z ludźmi. Jak? Zwyczajnie poprzez jakiś tekst, robiący z nich idiotki, co zazwyczaj wyzwaniem trudnym nie jest, jeśli masz IQ przynajmniej na poziomie IQ młodego szympansa z opóźnieniem umysłowym. Tak więc, nie gwiazdorz lala, bo jedyne co możesz dostać to przeterminowanego Snickersa.

Mężczyźni nie lubią, gdy kobieta nie ma dystansu do siebie

Istnieją kobiety, które każdy, nawet niewinny, żart na swój temat odbierają jako atak i z niekłamaną wściekłością w oczach połączoną z sykiem oburzenia, napierdalają fochy, jakby było za co. Nie twierdzę, że kobieta powinna przymykać oko na ewidentną chamówę, gdy ktoś obraża ją językiem na poziomie ameby w rynsztoku. Jednak niewinny, nieprzesadzony żarcik niewypowiadany zbyt często nie powinien być pretekstem do robienia scen i awantur. Co najgorsze takie przypadki każą się za każdym razem przepraszać i wymyślają karę dla sprawcy przestępstwa, który absolutnie nie ma prawa ani do jednego telefonu, ani prawnika z urzędu.

Wymagające kobiety, które nie oferują nic w zamian

Nie możesz wymagać od losu księcia na białym koniu, jeśli sama jesteś szczerbatą sprzątaczką. Nie zrozum mnie źle – absolutnie nie mówię tutaj o pieniądzach. Miłość, i wiele innych rzeczy zresztą, jest absolutnie ponad nimi. Tu chyba wszyscy się zgadzamy.

Zawsze z politowaniem patrzę na kobietę, mówiącą coś w stylu „ja to bym chciała inteligentnego, szarmanckiego, wrażliwego, opiekuńczego mężczyznę z dobrymi manierami, bla, bla, bla…” podczas, gdy ostatnią książką, jaką przeczytała były „Dzieci z Bullerbyn” i to w połowie z pomocą mamy, ma charakter, jak to się przyjęło mówić, bezwzględnej suki, która jest w stanie opluć Cię, skopać ryj, a potem zapleść niewinne warkoczyki, zdradziła dwóch swoich poprzednich partnerów i zajebiście głośno pierdzi przy jedzeniu. Najpierw sama dawaj wartość, której oczekujesz od innych. To nie jest koncert życzeń.

Mężczyźni nie lubią zaniedbanych kobiet

Zdecydowanie mężczyźni nie lubią owłosionych kobiet. Gdybym miał życzenie pomijać sobie owłosione nogi w akompaniamencie widoku buszu pod pachami, to poszedłbym do klubu gejowskiego i postawił komuś kilka drinków. Co prawda są faceci, którzy nie lubią owłosienia w miejscu intymnym, ale tu już zaczyna się rozmowa o gustach. Nieświeży oddech już przy powitalnym pocałunku to też coś, czego nie lubią faceci u kobiet. Do tego nie rokuje rozwojowi sytuacji.

Niepotrzebne operacje plastyczne

Wstrzykiwanie botoksu w cycki, usta, tyłek czy twarz, której wyraz po zabiegu sprawia, że nie wiesz czy kobieta śmieje się z Twojego żartu czy właśnie zamierza Ci przypierdolić to, podobnie jak przesadzony mejkap, zwyczajne zakłamanie rzeczywistości, którego nie toleruję. Nienaturalnie wydęte usta, których powierzchnię można porównywać z „metrażem” czoła wyglądają śmiesznie, fatalnie, wstrętnie. Bo sztucznie, a, jak już wspominałem, uwielbiam naturalność.

„Kobieta” ze zdjęcia wygląda jak nieudana krzyżówka kosmity z niezidentyfikowanym obiektem o wyjątkowo chujowej aparycji.

Oczywiście nie twierdzę, że operacje plastyczne są całkowicie bezużyteczne. Niektórzy posiadają defekty, które faktycznie wymagają takiego działania, które to w takich przypadkach jest całkowicie uzasadnione. Jednak dla większości z nich zdecydowanie nie są konieczne tego typu udziwnienia. Naprawdę, według mnie, lepsza jest naturalna lekka niedoskonałość, niż sztuczna „perfekcja”.

Mężczyźni nie lubią przesadnie wyperfumowanych kobiet

Używanie perfum w ilościach skutkujących widocznymi zmianami składu atmosfery nie sprawi, że będziesz bardziej zauważalna, w sensie wyczuwalna i dzięki temu pociągająca. Oczywiście delikatna woń fajnych perfum pobudza zmysły i sprawia, że mam ochotę rozebrać Cię jeszcze bardziej, ale jeśli przegniesz tak, że przy każdym zbliżeniu do Ciebie grozi mi śmierć przez uduszenie to efekt jest, niestety, odwrotny do zamierzonego.

Tipsy i zatrzęsienia w solarium

Kolejne zaprzeczenie naturalności i, co najgorsze, nie poprawiające wyglądu, ale dokładające cegiełkę do robienia z kobiety dziwadła. Nie ma co tutaj dodawać. Wygląda to komicznie. Kobieta z paznokciami do kostek, która w solarium spędza więcej czasu niż w łóżku robi z siebie karykaturę kobiety.

Dużo tego. Cóż, co ja mogę? Taka moja estetyka. Tak więc, dziewczyno kochana, na prawdę nie rób z siebie plastikowej lalki barbie, która ma w sobie więcej botoksu, aniżeli mózgu, empatii, normalności, wrażliwości i typowo kobiecej subtelności. Naturalny uśmiech to najpiękniejszy makijaż, który zdecydowanie wystarcza, żeby facet zapomniał dla Ciebie o całym świecie i już nigdy sobie o nim o nie przypomniał.

https://zagrajmywzycie.pl/

Komentarzy 40 do “Tego mężczyźni nie lubią w kobietach”

  1. rycho08 said

    Rozumiem , że ten tekst to lekcja poglądowa jak zrobić z siebie idiote, bufona… jednym słowem ‚nowocześnie zaistnieć”

  2. . said

    Taki przykład z czatu:

    – cześć
    – cześć
    – ty kto?
    – taka a taka 30
    – taki a taki 30
    – Co? W takim wieku sam i w internecie szukasz? Deklu. Miałeś kiedyś w ogóle dziewczynę czy non stop na ręcznym?
    – Ty też tu siedzisz to pewnie szukasz, a masz 30 i co?
    – #######!!!!

    Powyższe z życia wzięte i to trzy razy.

  3. bryś said

    Pitolenie. Lubie, nie lubie. I tak wszystko wychodzi w praniu. Każdy się może dostosować, czy zmienić. Powierzchowność może i coś tam mówić, ale środowisko też wywiera swój wpływ. I jakieś pozory trzeba zachowywać. Znaczy sie w przypadku kobiet: modną być.

    Chociaż po żonę, to chyba na Białoruś.

  4. Dziadzius said

    @#3 Borys said..
    „Kazdy moze sie dostosowac, czy zmienic…”
    niestety w tym czasie co juz jestem z na tej ziemi [ a do 100 mi blizej niz do 50] nie widzialem ani nie slyszalem o nawet jednej kobiecie co sie dostosowala a jeszce rzadziej ze sie zmienila— Gory sie pokrusza i morza wyschna ZANIM jedna kobieta sie zmieni!!!!
    Na Biarlorus bratki, na Bialorus poki czas!!!!

    .

  5. ceo said

    Piękna i atrakcyjna pani to pani Lempart, albo pani Wielgus!

  6. Jaro said

    Oryginalny artykuł jest sprzed prawie 5 lat: 6 kwietnia, 2016.

    ——
    Coś się od tamtej pory zmieniło?
    Admin

  7. ojojoj said

    a ja uwazam ze to wina rodzicow, a przede wszystkim ojca, polacy faceci nosza coreczki na rekach i wogole oczko w glowie, a wystarczylo od czasu do czasu dupsko sprac, aaaa i wywalic telavizje za okno

  8. WKT Mnich z wyboru :-) said

    „nie widzialem ani nie slyszalem o nawet jednej kobiecie co sie dostosowala a jeszce rzadziej ze sie zmienila— Gory sie pokrusza i morza wyschna ZANIM jedna kobieta sie zmieni!!!!”

    Owszem można zmienić kobietę, a nawet nakłonić ją do zjedzenia kupy, bo o takich przypadkach też się słyszy :-)Wszystko zależy od tego jaki masz charakter, wygląd no i przede wszystkim stan konta lub sejfu, jeśli nie masz konta 🙂 jak masz te trzy rzeczy na przynajmniej dobrym poziomie, to możesz wiele zdziałać. Ja usłyszałem od dziewczyny, że to dla niej zaszczyt, bo przyznałem jej rację w jednej małej sprawie 🙂 Choć we wszystkim innym, to było jak ja chciałem. Niestety, ale brutalna prawda jest taka, ze kobiety są z natury złe, a taki niczym niewyróżniający się facet, jest dla atrakcyjnej(z wyglądu) babki nikim. Oczywiście ja piszę bzdury, przechwalam się, jestem mitomanem i w ogóle pedałem, w żadnym wypadku nie należy brać pod uwagę, tego co napisałem haha.

  9. bryś said

    Dzidzius – chodziło mi też o to, ze nie do końca wiadomo co w kim siedzi. Pod plastikowa powłoka moze kryć się naprawde wartościowa osoba. Może i banał, ale wspaniałymi gaspodyniami i matkami potrafiły okazać się dyskotekowe trzepaki. Oczywiście nie każdy dobrze trafi, ale sa szanse… Nie jest tu może i faktycznie kwestia zmiany, ale kobety potrafią się dostosować do środowiska, jeżeli są w miarę inteligentne, czy cwane, i czy im sie to opłaci. I nie koniecznie chodzi o kasę, ale raczej o naturalną troske o potomstwo.

  10. Kris said

    Wanda Półtawska (8/17) – Najczęstsze wady małżeńskie:

  11. Marucha said

    W zasadzie zgadzam się z powyższym artykułem.
    Dodałbym jeszcze to, że kobiety wymagają, by mężczyzna się „domyślił” o co im chodzi. Bo bidulki nie mają języków i nie mogą mówić. A mnie to wq00rvia.

    Kobiety nie da się zmienić. Natomiast posiada ona duże umiejętności w zewnętrznym dostosowywaniu się, gdy uzna to za korzystne.Potrafią to też roboty wyposażone w AI.

    Prawdą jest też, że choć wygląd zewnętrzny bardzo często świadczy o wnętrzu kobiety, to bywają też egzemplarze płci żeńskiej bardzo wartościowe mimo wyzywającego wyglądu.

  12. bryś said

    Zakładam, że artykuł ten pisał facet. Jaki jest punt widzenia drugiej strony? Oczywiście pomijając punkt, że faceci mogli by być bardziej domyślni.

  13. bronek said

    Czasy są – jakie są i każdy to widzi – przynajmniej mam taka nadzieję, że widzi – więc skłóca się także kobiety z mężczyznami i mężczyzn z kobietami – na mnóstwo sposobów. Uniemożliwia się wręcz ( nie bezpośrednio) założenie rodziny i trwanie w niej z pożytkiem dla wszystkich. Miejmy nadzieję, że miłości – tej prawdziwej, szlachetnej, spełnionej i trwającej po grób – diablisku nie da się zniszczyć – między kobietą i mężczyzną – czy miłości w relacjach rodzinnych w ogóle – bo miłość to cząstka Boga w naszej duszy.

  14. Kar said

    ..kobieta – puch marny.., zostaly zbalamucone przez zgnilizne systemu zachodniego. Stworzyli cyckowa bezwolna mase obcislych gaci. 1cm smaru-makeup na twarzy (z tylu na karku zachowaly sie szczatkowe nie obsmarowane fragmenty kobiecosci). Maja za krotkie rece, za leniwe. Malo spostrzegawcze, zeby zakamuflowac/zadusic resztki tego co pod farba.

    Dla mnie zawsze byla stereotypowa kobieta; ta w skience, ktora znikla bezpowrotnie z horyzontu..

    Zapytajcie obojetnie ktorej (mloda, stara). Dlaczego nie nosi kobiecego atrybutu sukienka..?..Tortura-golgota. Lepiej nie pytac..

  15. Boydar said

    Po pierwsze, w towarzystwie na poziomie pisze się (mówi) „do rynsztoka” a nie „do rynsztoku”.

    Po drugie, baby są coraz głupsze. Więc generyczna głupota plus wypełnienie okolicznościami czasów (natura nie znosi próżni) powoduje, że bronią tej głupoty i fejku jak niepodległości.

    My faceci, w zasadzie nic „z tym” nie robimy, a to jest grzech zaniedbania, podobno najgorsiejszy z grzechów a już na pewno najszybciej owocujący.

    Przesłanie artykułu to pretensje garbatego do ściany. Równie dobrze można by dojść do wniosku że kobiety należy wytępić, bo są jakie są.

  16. zen said

    Jeden z wielu punktów widzenia, film o tym co ważne w życiu, oraz jak ważna jest w życiu prawdziwa kobieta, matka, babcia – Russell Means grał w filmie „Ostani Mohikanin”, (działacz na rzecz „Indian” ze szczepu Oglala, nieżyjący już), wraz z żoną mówią o priorytetach w naszym życiu, niektórzy nazywali ich czasem dzikusami, ale wartości stanowiące o człowieku, nie zmieniły się od zarania dziejów, nawet u „dzikusów”, które dzisiaj synagoga diabła niszczy, stanowią bowiem podstawę biologicznej egzystencji człowieka. Tzw. dzicy zawsze mieli radę szczepu czy plemienia złożoną z ludzi doświadczonych życiowo, dzisiaj wyfiokowana doopa po psychologii poucza innych jak żyć, sama ledwo „musnęła” prawdziwe życie.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Russell_Means

  17. . said

    bryś @

    Kobiety mogłyby pisać i mówić wprost a nie stosować jakieś głupie gierki myśląc, że każdy będzie marnował czas, żeby się domyślać!

  18. Anucha said

    Kobiety mają szczęście , że mają koronny argument.
    Gdyby nie to , to każdy facet wolałby męską przyjaźń.😀

    W kobietach nie lubię tego , że jestem przez niektóre nielubiany.
    Ja je wszystkie uwielbiam😀

  19. JanuszT said

    Re 3: Pan Bryś

    Gdybym mógł się cofnąć w czasie, to po żonę rzeczywiście pojechałbym na Białoruś. Białorusinki są bardzo uroczymi kobietami, z tego co wiem – pracowitymi, mądrymi, no i są Słowiankami (mniemam).
    Może wielu z państwa to się nie spodoba, co napiszę, ale pociąga mnie typ urody pani Cichanauskiej. Myślę, że ona nie jest Żydówką, a czystej krwi słowiańskiej😚.

  20. wywrotowiec said

    do re : 3 pan Brys.
    Pan jest powazny bo nie jestem pewien z powodu usmiechu na koncu komentarza?
    Jesli to bylo na powaznie to nie pozostaje mi nic innego jak traktowac pana jak malego Kazia.
    – co panu pozwala mniemac,ze znalazl by pan Bialorusinke z pana marzen?
    – zna pan biegle bialoruski poziom native ?
    – kto panu powiedzial,ze wszystkie Polki sa do niczego skoro tu nie ma czego szukac natomiast Bialorusinki to sam miod?
    – zna pan jeden narod gdzie sa same anioly?

  21. JanuszT said

    Jeżeli „Wywrotowiec” pijesz pan do mnie, to jestem jak najbardziej poważny!
    Po pierwsze: – emotikonka na samym końcu to nie uśmiech, tylko wyraża pocałunek miłosny. Doucz się pan najpierw, a potem sikaj jak kaczka komuś na głowę.
    Po drugie: – z biegiem życia, myślę, że dla mnie kierunek matrymonialny jak najbardziej wskazuje mi tamten kierunek, dlaczego, bo na bardzo wielu Polkach, na własnym tyłku się przewiozłem w życiu – boleśnie.
    Po trzecie: – wcale nie muszę znać biegle języka białoruskiego, żeby pojąć za żonę Białorusinkę.
    Po czwarte: – patrz ad. 1., oraz to, że to pan napisałeś o Polkach do bani, a nie ja, czy sugerujesz mi to pan
    Po piąte: – a pan znasz takie narody? Wciskanie mi w usta tego czego nie napisałem i nie rozważam.
    Reasumując, głupi i bardzo złośliwy wpis pana i taki sam nick.

  22. Ale dlaczego? said

    Dziwne, że żadna pani się nie wypowiedziała…

  23. . said

    Janusz T. @

    Nie. Na moje wygląda jak mieszanka z cyganem.

    Ale nie zmienia to faktu, że wśród Białorusinów jest najwięcej genów słowiańskich. U nas, w Rosji i na Ukrainie jest za dużo mieszanki, a Bałkany to już Słowianie bardziej kulturowo niż genetycznie.

  24. . said

    wywrotowiec @

    „zna pan jeden narod gdzie sa same anioly?”

    To może z innej strony.
    Znam taki naród gdzie sae same sk-ny!

  25. Piskorz said

    re 21 Popieram w całości..Dr. W. z pewnej uczelni…pochodzący terenów Białorusi…nie x mi mówił/chwalił Białorusinki…i je stawiał na 1 miejscu w rankingu, Ukrainki na 2, a Rosjanki na 3. O Rosjankach mówił raczej negatywnie /nie wiem dlaczego/. Trzej znajomi ze stolicy…b. chwalili swoje ukraińskie żony!! Zresztą ponoć coraz więcej mężczyzn szuka żon z Ukrainy.
    ps Można sobie poczytać http://www.ukrainamarcina.pl

  26. błysk said

    Sprawa jest poważna i powyższy artykuł nawet jej nie dotyka. Chodzi przede wszystkim o to,że jest ogromnie dużo mężczyzn i kobiet ,którzy nie zawierają małżeństw ,nie mają dzieci itd.Jeden tylko z dyskutantów zbliżył się nieco do istoty rzeczy /nr 13/. Jak sie wydaje dotyczy to przede wszystkim środowisk inteligenckich .Dla przykładu z mojej rodziny : jeden , 40 latek , twierdzi ,ze szuka kobiety ,która nie używałaby słów wulgarnych ,inny – 45 letni chce się zakochać . A czas płynie ,a DZIETNOŚC SPADA. trzeba myśleć ja temu zaradzić i warto zainicjować poważną dyskusję .NIe ma co wynajdywać wad u kobiet ,ponieważ wiadomo ,że kobiety i mężczyźni różnią się od siebie ,równieź psychicznie i nic na to nie poradzimy. Chodzi przede wszystkim o to ,jak je sobą zainteresować …

  27. błysk said

    Napisałem komentarz i się nie ukazał

  28. JanuszT said

    Re 26: Błysk

    …Dzietność spada, bo dużo ludzi ledwo wiąże koniec z końcem w Polandii lub nawet tego końca z końcem nie udaje im się związać. A to nie sprzyja zakładaniu ognisk rodzinnych. W Polin jest to problem odwieczny, od zawsze.
    Czynnikami tego są niskie wykształcenie większości ludzi, nałogi,bezrobocie, nieprzystosowanie się tzw społeczne do ogółu populacji, niedbałość o kondycję fizyczną i odpoczynek…
    Jest wiele przesłanek negatywnych w relacjach kobieco – męskich.
    To temat, jednak, socjologiczny.

  29. Bezpartyjna said

    Jako jedyna kobieta w tak doborowym towarzystwie jestem wręcz zobowiązana wyrazić swój pogląd w powyższym temacie.

    Tak wszyscy Panowie narzekacie na kobiety te młode i starsze, że moim obowiązkiem jest każdego z Was i z osobna przeprosić za nasze perfidne, niestosowne, wyrachowane oraz zdradliwe zachowania oraz proszę o wybaczenie także za inne zawinione i niedopuszczalne przez nas kobiece grzeszki 😉

    A tak na poważnie, w moim pokoleniu mężczyźni nie narzekali tak na kobiety a dziewczyny na chłopaków, ponieważ większość była zadowolona ze swoich wyborów a jak ktoś marudził to mówiło się – widziały gały co brały – i tym prostym powiedzeniem komuś zamykało się buzię.
    Z kolei inne powiedzonko odnośnie kobiet mężczyznom podpowiadało – jak flirtować to z ładnymi, jak romansować to z głupimi a jak się żenić to z mądrymi i wszystko w tym temacie było jasne oraz zrozumiałe.

    Osobiście nigdy nic nie miałam i nie mam do płci przeciwnej i nie czuję się Wami mężczyznami rozczarowana, bowiem kierując się powyższymi prawdami pozwalalam się adorować jedynie mądrzejszym od siebie chłopakom, o takim samym statusie społecznym i z podobnymi zasadami moralnymi oraz światopoglądem, a takie podejście nie prowadziło do dramatów i zbędnego bólu u żadnej ze stron. Bedąc realistką nigdy nie marzył mi się książę na białym koniu, u mężczyzn głównie zwracałam uwagę na intelekt, dobroć, kulturę osobistą i pewnego rodzaju zaradność życiową, natomiast wygląd był sprawą trochę drugoplanową. Jak chłopak miał dobre wnętrze to zazwyczaj miał miłą powierzchowność.
    Chociaż byłam jedynaczką, a ojciec faktycznie poświęcał mi wiele uwagi, nie byłam rozpuszczonym bachorem a na swoje przyjemności w pewnym wieku musialam uczciwie zarobić np. udzielając korepetycji lub zbierając latem owoce, itp. Z kolei mamusia tak mnie przygotowała do życia, że w wieku 16 lat umialam całkowicie poprowadzić dom. Faktycznie chodziłam w spódnicach oraz w sukienkach a w liceum nauczycielki pilnowały aby uczennice się nie stroiły i nie malowały, obecne pazury, tipsy, brwi i nadęte usta były zupełnie niedopuszczalne.
    Nie, nie byłam żadnym ideałem, ale w moim środowisku tak właśnie prowadziły się i zachowywały niemalże wszystkie dziewczyny a koledzy nas za to szanowali i nie wymyślali od szmat, wywłok i idiotek, bo nie dawałyśmy ku temu powodów. Jedno co robiłyśmy w liceum na przerwach to na zabój flirtowalyśmy z kolegami, lecz było to subtelne i w granicach dobrego smaku, takie swoiste wprawki w poznawaniu dwóch różnych acz przenikających się światów. Tak było drzewiej.

    Z kolei obserwując współczesne relacje damskie-męskie zauważyłam, że dzisiejsze pokolenie jest bardzo roszczeniowe względem siebie. Jedna i druga strona zapomina, iż na świecie nie ma ideałów i należy swoje oczekiwania nieco pohamować i dostosować do realiów w jakich się żyje.
    Na świecie w przeważajacej części mężczyźni są kreatorami mody, reżyserami filmów, sztuk teatralnych, klipów itp. A tam epatuje się nadmuchiwanymi, sztucznymi lalami, które bardziej odkrywają niż zasłaniają swoje ciało, są głupio wyszczekane, bezpruderyjne oraz bezrefleksyjne. W tak przedstawionych realiach najmniej się liczy wnętrze człowieka a stawia się jedynie na wygląd, zgorszenie, szybki seks i płytkie relacje międzyludzkie.

    Pan Boydar zauważył: „My faceci, w zasadzie nic „z tym” nie robimy, a to jest grzech zaniedbania, podobno najgorsiejszy z grzechów a już na pewno najszybciej owocujący.”
    Nie, w dużej mierze się nie zgadzam z tym zdaniem, to wy faceci (a w zasadzie jedna nacja mężczyzn) robicie wszystko aby spełniać swoje niepohamowane, wynaturzone fantazje i wyobrażenia o kobietach a grzechem niewiast jest ślepe oraz maksymalne dostosowywanie i podporządkowywanie się tym szatańskim trendom.

    Mam o wiele więcej przemyśleń w powyższym temacie, ale zostawię to na następną dyskusję.

    Z kolei ja rozumuję w kwestii damsko-męskiej w ten sposób, że Pan Bóg stworzył nas ku obopulnej radości oraz miłości i dlatego pary powinny razem pokonywać trudności i nieporozumienia a nie stawiać pomiędzy sobą mury i wzajemnie oskarżać o winy zawinione i niezawinionie. Nigdy nie należy podważać ani krytykować zamiarów boskich, na świecie tak musi być jak Bóg zaplanował po wsze czasy. W swoim małżeństwie zawsze stawiam na dyplomację oraz chęć porozumienia się a nie demonizowanie płci i wzajemne opluwanie.

    P.s. Najbardziej podoba mi się wśród wielu komentarzy wpis P. Bronka cyt.: „Miejmy nadzieję, że miłości – tej prawdziwej, szlachetnej, spełnionej i trwającej po grób – diablisku nie da się zniszczyć – między kobietą i mężczyzną – czy miłości w relacjach rodzinnych w ogóle – bo miłość to cząstka Boga w naszej duszy.”

    Nic dodać nic ująć, też mam podobną nadzieję i wiarę w drugiego czlowieka 😀

  30. Boydar said

    Ależ się Pani rozpisała. Ale ładnie.

    Pragnę też wyjaśnić, że wskazując „facetów którzy nic z tym nie robią” miałem na względzie facetów, a nie napalonych gówniarzy czy podstarzałych amantów którym jeszcze niestety staje. I tacy faceci właśnie powinni naprawiać sytuację. A oni siedli na du’pie i liczą, że nasze życie samo się wyprostuje.

    Napisała Pani, jak to kobieta – „… Pan Bóg stworzył nas ku obopólnej radości oraz miłości …”. Niewątpliwie również. Jednak główny zamiar Boga, jak przypuszczam, był nieco inny. Jestem przekonany, że różnice w mentalności kobiet i mężczyzn, ustanowione przecież celowo przez Stwórcę, mają stanowić środek do samodoskonalenia, jednych i drugich. Potrzeba do tego zarówno rozumu jak też pokory i wiary. Po spełnieniu tych warunków możemy docześnie odebrać nagrodę – obopólną radość oraz miłość. Bo rzekoma miłość, dopadająca młodych z reguły miłością żadną nie jest, to tylko zauroczenie, a w prawdziwą miłość może się dopiero przerodzić. Tu istotne jest, co sama Pani wskazała – wybór drugiej połówki to poważna sprawa, i nie należy pozostawiać go organom pciowym. Co dzisiaj niestety wielce popularne.

    Tak drobną czcionką – niech Pani do tego „widziały gały co brały” dołączy jakiś certyfikat, bo zaraz takie różne trójgwiazdkowe zarzucą fabrykację.

  31. Piskorz said

    re 20 P. Wywrot.. Ludzie ciekawi są jak to będzie w związku z kimś. kto włada innym językiem i jest z innego świata. O p. Twardeckim pisałem tu przy innej okazji. To on chyba mówił/pisał, że małżeństwo Polki z Niemcem to raczej tragedia…natomiast mariaż Polaka z Niemką..to droga raczej do szczęśliwego związku. Niemka pocałowana w rękę, w porę przytulona, przepuszczona w drzwiach, kwiaty dane bez okazji itp itp Wiem coś, bo miałem przyjaciółkę z Duesseldorfu..i nie x słyszałem od niej, że niemieccy mężczyźni to Bauern, czyli chłopi. ps Kolega płotkarz ma za żonę Włoszkę i kilkoro dzieci i żyją sobie w Kanadzie.

  32. Piskorz said

    re 29…. bo miłość to cząstka Boga w naszej duszy.”.PIĘKNIE UJĘTE.!!

  33. Bezpartyjna said

    Dziekuję za uwagę Panie Boydarze,

    umiem pisać, ale dłuższe pisanie męczy moje chore kończynki i często jedynie „wypluwam” szybko zdania, czyli piszę bez zbędnej zwłoki.

    Ależ ja z Panem całkowicie się zgadzam co do różnic mentalno-psychicznych pomiędzy kobietą a mężczyzną, z czego wynikają i czemu służą. Myślę, że w niedalekiej przyszłości jeszcze sobie podyskutujemy na ten temat.

    A teraz życzę Dobrej Nocy.

  34. Boydar said

    No niech śpi, ja jeszcze popracuję. Dobranoc.

  35. NICK said

    Przysięga małżeńska.
    Wzajemna.
    Sprzed 1938?
    Tego chłopy się trzymać.

  36. . said

    Niemka z Polakiem? Jakiś ewenement.

    Zazwyczaj było tak, że Niemiec z Polką albo Polak z Ukrainką. Rzadziej bywa, że mężczyzna ze wschodu ma kobietę z zachodu.

    A taka np. Hiszpanka to już w ogóle spojrzałaby na Polaka jak na małpę. Chociaż sama często piękna nie jest.

    Przysięga sprzed wojny? Tego nie dałoby się wyegzekwować od współczesnej dziewuchy. Trzebaby się chyba z Filipinką ożenić. One mają taką mentalność, że są posłuszne mężom.

  37. Leo said

    Współczuję .saidowi doświadczeń z Hiszpankami. Cóż by tu ci poradzić?

    Spotkałem mądre i porządne kobiety na swojej drodze. Takie, na które „nie zasługuję”. Dlatego nie liczcie na moją empatię przy tym tekście. Po prostu musicie lepiej obserwować/wybierać. One tam są, wcale nie tak niewiele, oderwijcie oczy od wystających cycków i przesadnie wypiętych dupek i patrzcie!

  38. wywrotowiec said

    re :21
    – jezeli chce pan poslubic Bialorusinke to wniosek jest prosty:w Polsce nie ma normalnych Polek
    – skad przemyslenia,ze na Bialorusi to juz pan znajdzie to czego szuka w szczegolnosci nie znajac biegle bialoruskiego,czyli znjac „troche ” jakis obcy jezyk bedzie sie pan ” dogadywal” tak troche,czyli zyjac w blogiej nieswiadomosci tego co pan nigdy sie nie dowie od niej poniewaz bariera jezykowa nie pozwoli na dyskusje na powazne tematy.
    – skoro bedzie pan szukal na Bialorusi pozwala to sadzic,ze tam sa anioly a pzynajmniej wiecej niz w Polsce -skad to przekonanie?
    Amen.
    ps Nie jestem zlosliwy bo nie mialem powodu-moja intencja bylo wykazanie jak durnowate jest powielanie stereotypow ,ze gdzies indziej to jest lepiej i tam na pewno mi sie uda bo Polska to be,Polki wredne,a Bialorusinki to sa zajebiste.
    Tylko tyle.

  39. . said

    Leo @

    Kto powiedział, że skromna czy nawet brzydka lub otyła dziewczyna nie będzie tą wredną, szukającą przystojnego księcia z bajki?

  40. JanuszT said

    Na pewno pana Wywrotowiec nie wezmę za swata i nie będę słuchał pana pierd…le…nia o dupie maryni i tego bełkotu.
    A teraz weź się idioto odstosunkuj ode mnie!

Sorry, the comment form is closed at this time.