Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    revers o Sądy coraz bardziej zamykają s…
    walerianda o Męczarnie szpiegów i nie …
    walerianda o Chore struktury ochrony z…
    Boydar o Wolne tematy (64 – …
    revers o Wolne tematy (64 – …
    Boydar o Wolne tematy (64 – …
    Kura domowa o Wolne tematy (64 – …
    Wladca o Męczarnie szpiegów i nie …
    Wladca o Męczarnie szpiegów i nie …
    Piskorz o Sądy coraz bardziej zamykają s…
    Piskorz o Męczarnie szpiegów i nie …
    Piskorz o Męczarnie szpiegów i nie …
    Zdzicho o Sądy coraz bardziej zamykają s…
    Dziadzius o Sądy coraz bardziej zamykają s…
    wewewe o Wolne tematy (64 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 555 obserwujących.

Nieznana historia Egiptu, może sięgać nawet 28 tysięcy lat

Posted by Marucha w dniu 2021-02-27 (Sobota)

Historycy mają spory problem z chronologią starożytnego Egiptu. Nowoczesne państwo pojawia się nagle – a to, co następuje potem trudno nazwać rozwojem, jest to wręcz powolne tracenie potencjału.

Można powiedzieć, że im dawniej sięgniemy w historię tego państwa tym jaśniejszy obraz dominacji zobaczymy, tak jakby źródło tej cywilizacyjnej przewagi biło w jeszcze bardziej zamierzchłej przeszłości a czasy świetności były powoli zapominane.

Badacze historii Starożytnego Egiptu nie wiele wiedzą na temat jego początków. Głównie, dlatego, że nie zachowało się dużo źródeł historycznych. Naukowcy opierają się głównie na przekazach historyków antycznych.

Datowanie najstarszej historii Egiptu jest bardzo trudne a niektórzy twierdzą wręcz, że niemożliwe. Periodyzacja odbywa się, bowiem nie latami a dynastiami. Najważniejszym przekazem jest praca kapłana egipskiego Manetona. Niestety większość tego cennego dokumentu zaginęła i w czasach dzisiejszych posługujemy się cytatami zaczerpniętymi z tego dzieła i zapisanymi w pracach znacznie później żyjących historyków greckich, arabskich i żydowskich.

Periodyzacja według Manetona opisuje historię dzieląc ją na 31 dynastii, jak to określa ‘śmiertelnych”. Wspomina on tez o dynastiach bogów i półbogów, jakie miały je poprzedzać.

W czasach, w których nauka historii a zwłaszcza starożytnej nie jest oczywistością warto też przypomnieć jak nauka dzieli poszczególne okresy historii Egiptu. Mamy, więc Wczesne, Stare, Średnie, Nowe i Późne Państwo. Według Manetona Wczesne Państwo to okres, gdy władze sprawowała pierwsza i druga dynastia. Wspomina on również o władcach przed dynastycznych nazywając ich dynastią Królów. To bardzo interesujący detal, bo Menaton musiał wiedzieć o tym z jakichś jeszcze wcześniejszych przekazów.

Menaton wspomina króla Menesa, który miał zjednoczyć Dolny i Górny Egipt. Jeszcze bardziej niesamowicie brzmi okres panowania królów przed dynastycznych w Egipcie, który według Menatona trwał w przeliczeniu na nasze lata ponad 24 900 lat. Historycy odrzucili tą wiadomość, jako błędną. Zresztą bardzo długo wyznacznikiem była Biblia, więc periodyzację Egiptu starano się zawrzeć w tym zakresie jak gdyby dopasowując informacje do świętego pięcioksięgu.

Sam Menaton dobrze rozumiał, jakie będą reakcje na tego typu informacje, dlatego starał się swoje przekazy na temat tych zamierzchłych czasów maksymalnie uwiarygodnić. Twierdził, że informacje zaczerpnął ze świętych ksiąg egipskich sprzed 28 000 lat. Co ciekawe tą informacje potwierdza bardzo ceniony przez współczesnych uczonych historyk żydowski Józef Flawiusz.

Takich szczątkowych informacji jest tak wiele, że trudno nie wyciągnąć na ich podstawie wniosku, że cywilizacja egipska jest dużo starsza niż się powszechnie uważa. W wielu przypadkach historycy wolą o tym nie mówić, bo przyjęcie tego do wiadomości skutkowałoby koniecznością napisania na nowo całej historii Starożytnego Egiptu.

Doskonałym przykładem takich pamiątek po tym zapomnianym okresie w historii Egiptu jest słynna Wielka Piramida, która całkowicie błędnie jest uważana za budowlę stworzoną przez faraona Chu-fu znanego pod greckim imieniem Cheopsa. Przynależność tej niesamowitej budowli do Cheopsa opiera się na jednej jedynej inskrypcji, jaką znaleziono na jej wewnętrznych ścianach. To jest zresztą jeszcze bardziej niesamowite, ze budowniczy piramidy w odróżnieniu od innych tego typu obiektów nie umieścił w ogóle inskrypcji tak typowych dla innych spenetrowanych budowli.

O czym to świadczy? O tym, że Wielka Piramida była niedoścignionym pierwowzorem stanowiącym inspiracje dla następnych władców Egiptu starających się naśladownictwem, bardziej lub mniej udanym, podążać za wzorcami z zamierzchłej przeszłości.

Dowodem takiego naśladownictwa jest na przykład nieudana piramida łamana z Dahszur, która powstała w okresie IV dynastii. Dowodem jest też to, ze żadnemu z późniejszych władców nie udało się stworzyć czegoś choćby porównywalnego do monumentalnego kompleksu z Gizy.

Być może kiedyś doczekamy się uczciwego opracowania na temat historii starożytnego Egiptu, jednak, aby było to możliwe trzeba najpierw odkryć całą, wypieraną przez nowożytnych naukowców, prehistorię, która dała początek wielu cywilizacjom na kilku kontynentach. Prędzej czy później ten dzień nadejdzie.

https://innemedium.pl

Komentarzy 60 do “Nieznana historia Egiptu, może sięgać nawet 28 tysięcy lat”

  1. Maverick said

    Czytałem kiedyś że piramidy mogą mieć ponad 40 000 lat.

    To miała być pozostałość po poprzednich cywilizacjach, po których ślad zaginął. Ponoć byliśmy wiele razy bliscy całkowitego wyniszczenia życia na planecie. Takie coś może nas też spotkać w przyszłości ponownie.

  2. W kwestii zakłamań i manipulacji historią można teoretyzować na wiele sposobów. Nawet w tzw. historii nowożytnej wielokrotnie „zapominano” o rzeczach istotnych, by po kilku wiekach odkrywać je na nowo. To, że zbyt wiele rzeczy i spraw opisanych w tzw. podręcznikach przez niedouczonych uczonych wygląda bardzo podejrzanie i nie trzyma się ni dupy, ni kupy widać nawet bez „specjalnych szkieł”. I nie tyczy się to zjawisko bynajmniej starożytności znanej z definicji, czy nawet tej duuużo starszej. Mnie najbardziej nurtują pytania: Czy wszystko zniszczyli?; Jeśli nie, to gdzie to ukryli?; Czy i jak wykorzystują tę ukrytą przed ludźmi wiedzę?; W jakim celu wpuszczane są w sieć różne tzw. rewelacje?; Co dzieje się z ludźmi, którzy są naprawdę bliscy odkrycia prawdy?

    Jest jeszcze jedno pytanie (nie moje): Dlaczego biblijni Izraelici, za których potomków uważają się dziś tzw. żydzi, byli ogarnięci pandemią masowej ślepoty?

  3. Yagiel said

    Dzieje przedpotopowe są dowiedzione: tj. był potop/tsunami jako następstwo bombardowania meteorytami ok. 12800 lat temu, a następstwem bombardowania i tsunami były np. tzw. zima jądrowa, tj. zlodowacenie -12800-9500 oraz kolebanie się Ziemi od zwrotnika do zwrotnika: Rak-Koziorożec, czyli 4 pory roku i to, że Słońce chodzi po Niebie różnymi ścieżkami…
    Indianie Hopi pamiętają pamięcią plemienia i przezimowanie zlodowacenia wewnątrz gór kanionu Colorado i przedtem chodzenie Słońca po Niebie jedną ścieżką…
    Piramida tzw. Cheopsa oraz Sfinxa są starsze niż bombardowanie-potop-zlodowacenie – ich budowniczowie: Cywilizacja Wysoce Techniczna i Latająca po całym Globie mogli działać dowolnie długo w przeszłości przed-potopowej, np. 15 tys lat.
    Budowle na różnych kontynentach, dziś patrząc: w Peru, w Mexyku-USA, w Szkocji i Rosji, w Indiach-Śri Lanka, Japonii oraz np. w Polsce i na Syberii, na wyspach arktycznych – wszystko to było kiedy wznosić i czym wznosić dosłownie: wz… zawsze znaczy gwałtownie do góry, nawet gdy mówimy „wznieść oczy do nieba” czy „wzdrygnąć się/wzdrygnut’sia”. Zakładam, że ta Latająca Cywilizacja postawiła wiele Piramid oraz Zamków Wysokich właśnie dlatego, że orientowali się z Nieba i to z dużych wysokości jak dla nas… Pozostały nam po tym opowieści/mity o Smokach Ziejących Ogniem czy innych Łodziach NaNiebnych faraonów…

    Dla mnie – sprzymierzeńca Szanownego Wandaluzji tudzież dra Franca i prof. Szałka – jest to oczywiste: widzę upadłość tej cywilizacji, tyleż licznej, ile durnej; jest co najmniej 7,5 miliarda dowodów… Znam upadki tylu poprzednich: gdyż szukały w przyszłości, nie w przeszłości. Myślenie zaś ma przeszłość! Ho-ho jaką! Jak w nią sięgać-sięgnąć? Jak wymienieni Mistrzowie: w MEGALITY i w Mowę… Mowa jest ciekawa – tym silniejsza, im bardziej melodyjna. Raczej rytm i melodia są siłą, nie encyklopedyczna pamięć czy erudycja uczelniana.
    Kiedy pomyślę, że jakaś od-po-wied-nia melodia zanucona czy zagrana mogła unosić 1000-tonowe MEGALITY albo konstruować Drzwi, kt. do dziś nie umiemy otworzyć, a często nawet zauważyć… Chce mi się gwizdać!
    nie żeby jakiegoś demona przywołać jak psa – by aportował. Raczej żeby pokazał, jak uwalniać się z butli, w kt. jesteśmy zakorkowani od środka. Może nawet sami jesteśmy korkiem ?

    Bo może jesteśmy – prawdaaaaa…? (tych aaaa… może być ze 28 tys, jak lat)
    Bo może wystarczy zacząć od: „Dawno-dawno temu (to 6 sylab) za siedmioma górami (to 7 sylab w wariantach… lasami/morzami) – co zawsze daje 13 sylab
    i jaką prędkość? 13 sylab przenosi nas ponad 7 a może 13 tysięcy km, czyli prędkość tysiąc km/sylabę oraz tysiąc lat/sylabę, a może i dwa tysiące ? Trochę duża robi się Ta Butla 😉 z korkiem jak Łuna ? Który czasem niemal znika…
    Lecz czy mi tu, na Ziemi/w Butli ciasno i duszno ? Bynajmniej – dawno-dawno temu i za siedmioma…

  4. nie wiele wiedzą

    Razem „redaktorze”. Niewiele. Semantyka jest ważna. Ważniejsza od piramid.

  5. Bezpartyjna said

    Bardzo chciałabym mieć czapkę niewidkę oraz możliwość teleportacji w przeszłość i wówczas bym opisała com widziała i słyszała a pewnie wielu i tak by mi nie uwierzyło 👾👽

  6. lewarek.pl said

    Pisze się „przeddynastyczne”, a nie „przed dynastyczne”.
    Jeśli komputer źle poprawia, to trzeba poprawiać komputer, żeby było dobrze.

  7. Boydar said

    Wątek egipski w „historii” żydów wynika z konieczności podparcia hagady jakąś rzeczywiście starożytną cywilizacją. Nigdy w pobliżu piramid nawet nie leżeli, stąd i „ślepota”.

    A „… co dzieje się z ludźmi, którzy są naprawdę bliscy odkrycia prawdy …” ? Nic szczególnego; jeżeli są zbudowani z białka, a przeważnie są, to to białko się zwyczajnie rozkłada, najpierw na aminokwasy a później na proste sole mineralne. Jak sądzę, o ich dusze Pan Hulajdusznik się nie dopytywał.

  8. Robert Bauval – belgijski badacz historii starożytnego Egiptu przeprowadził symulację komputerową, chcąc sprawdzić kiedy konstelacja Oriona była najniżej nad horyzontem „na równi” z piramidami w Gizie. Okazało się, że nie wcześniej niż 12 500 lat temu.

    Historię można potwierdzić dopiero poprzez porównywanie z archiwami Greków i Rzymian. Wszystko to, co było przed tym okresem, spowija tajemnicza mgła niewiedzy.

    Nie ma żadnego dowodu na to, żeby to król Cheops był budowniczym Wielkiej Piramidy, jak twierdzą poprawne uczune, bo nie wiadomo nawet kiedy, ani jak długo rządził. Tak, jak w przypadku innych królów Egiptu, nie wiadomo dlaczego zwanych faraonami, nie dysponujemy żadnymi tekstami historycznymi.

  9. Co tak naprawdę wiemy o starożytnych cywilizacjach tego świata? Czego nas uczono, a co powinniśmy wiedzieć? Czy współczesna nauka mówi nam całą prawdę, czy też od dzieciństwa wprowadza nas w błąd? A jeśli tak, to dlaczego?

    Powtórzę tu kilka ciekawostek i wątpliwostek dotyczących kompleksu piramid w Gizie.

    https://www.wikiwand.com/en/Giza_pyramid_complex

    Zwróćcie uwagę na oficjalną datę powstania piramid oraz na inne ważne szczegóły.

    Czy istnieją jakiekolwiek dowody, które potwierdzają, że piramidy powstały jakieś 4,5 tysiąca lat temu?

    Dlaczego uczą, że piramidy były grobowcami? W piramidach na Płaskowyżu Giza nie znaleziono żadnych śladów pochówków. Mało tego… wewnątrz owych piramid, nie ma żadnych hieroglifów, które mogłyby świadczyć o tym, iż spoczywał tam jakikolwiek władca Egiptu. Grób Tutenchamona odnaleziono w grobowcu wykutym w skale, nie w piramidzie. Tylko w Sakkarze, piramidzie schodkowej odnaleziono mumię. Nie świadczy to jeszcze o tym, że tamtą piramidę wybudowano specjalnie dla mumii Snofru. Sakkara jednakoż leży w znacznej odległości od Gizy a tamtejsze monumenty są zbudowane zupełnie inaczej. Do czego zatem te budowle były przeznaczone i komu służyły?

    Czy obróbki ogromnych bloków skalnych i później ich ustawienia można uzyskać przy pomocy młotków i dłut? Nie znając żelaza?

    A nietypowe „dziury w ziemi”? Przykład: średnicę 55 cm i głębokość 6 metrów. Czy możecie sobie wyobrazić, w jaki sposób wykonać taki otwór przy pomocy ręcznego przecinaka?

    Wartość odchylenia piramidy od stron świata nie przekracza 1 mm.

    Piramidy przetrwały liczne trzęsienia ziemi. Jedno z nich w XIII wieku zrównało z ziemią cały Kair, a w Piramidach nie ma najmniejszego śladu pęknięcia wywołanego trzęsieniem ziemi.

    Starożytni Egipcjanie nie znali koła! Kto im zatem podrzucił i w jakim celu osławiony „Dysk Księcia Sabu”? Do czego to służyło? Średnica tego dysku wynosi 60 cm.

    Czy położenie piramid w Gizie jest czystym przypadkiem i nie ma związku z innymi tego typu miejscami na Ziemi?

    Dlaczego Giza znajduje się w centrum masy lądu stałego Ziemi?

    Powierzchnia podstawy Piramidy Słońca w Meksyku jest równa powierzchni podstawy Wielkiej Piramidy w Egipcie.

    Jak wybudowali tak skomplikowaną konstrukcję? Jakimi obliczeniami się posługiwali? Czy przypadkiem obwód podstawy piramidy Cheopsa podzielony przez podwójną wysokość daje liczbę Pi = 3,1415?

    Inna interesująca matematyczna zależność: Średnica naszej planety na równiku wynosi 12756326 m. Ziemski dzień trwa 86400 sekund. Podziel metry przez sekundy, a otrzymasz wysokość piramidy, czyli 147,64 m.

    Piramidy egipskie można również badać, uwzględniając „złoty podział”, czyli liczb Phi (czyt. fi).

    Skąd starożytni Egipcjanie znali „złotą liczbę”?

    Czy Wielką Piramidę wybudowano w 20 lat?
    Jakby tam nie liczył, musieliby jeden kamienny blok układać co 2 i pół minuty. Do tego należy dodać granitowe komnaty i zewnętrzną warstwę, którą niegdyś pokryta była piramida.

    Piramida Cheopsa ma 4 równe, płaskie ściany. Tak uczą!
    To nieprawda, bo ma ona 8 boków. Zaobserwowano to dzięki zupełnemu przypadkowi. Podczas rutynowego lotu sił lotniczych, jeden z żołnierzy wykonał zdjęcia piramid.

    Egiptolodzy twierdzą, że tego nikt nie zaplanował; że był „wypadek przy pracy” wynikający ze struktury budowy. Następnie nałożono wierzchnią warstwę po to, żeby ukryć niedoskonałość. A Gdy ta warstwa odpadła, wtedy już zupełnym przypadkiem piramida zaczęła wskazywać równonoce. Załóżmy, że tak mogło się stać. Cuda wszakże się zdarzają. Piramida zapadła się do środka. Złamała się na pół. Ale czy zupełnie przypadkiem złamała się na cztery równe części?

    Tych zagadek i ciekawostek jest oczywiście całe mnóstwo.
    _______________________________________________

    A może właśnie tak wyglądała niegdyś jedna z największych zagadek na Ziemi?

  10. Tzw. DŁUGA Chronologia Egiptu opiera się na WODNYM Wietrzeniu Sfinksa. Otóż tłumaczyłem Baranom, że Wodne Wietrzenie Sfinksa było skutkiem MYCIA GO, gdyż Czerniał.
    PRZYSZEDŁ BARAN DO BARANA…

  11. walthemar said

    Czytalem, ze przed potopem grawitacja byla mniejsza i dla tamtej cywilizacji bloki byly lzejsze
    Franc juz udowodnil ze technologie mieli lepsza [na obecne czasy ciagle jej szukamy]
    Ok 30 000 ktos manipulowal w grupie krwi. O tyle ma lat

    Tak, ze ”naukofcuw” obliczenia sa do D..

  12. Yagiel said

    Wiadomo powszechnie, że Żydzi zostali do Babilonii zaproszeni – co prawda pod karą zabicia – by pobrali tam nauki, jak potem opisywać dzieje Ludzkości: to była lekcja obowiązkowa – dla przeżycia i niesienia, hm, kagańca „oświaty” aż do dziś… Opowieść o piramidach, właściwie o Pierwszej Piramidzie – że Cheopsa, broń Boże przed/po/topowej: sprzed 13 tys lat – jest częścią tej lekcji pobranej w Babilonii i przekazywanej cywilizacji/cywilizacjom Europy aż do dziś.

    Pytanie więc: jeśli do dziś ta lekcja jest obowiązkowa – a film: zdjęcia i słowa dra Franca to potwierdzają – znaczy, że nakaz tej lekcji dziejów trwa. Trwają więc nakazodawcy? Najwyraźniej. Dzisiejsza FAKE-akcja plandemiczna jest częścią zamulania nam głów mułem bzdur uniwersyteckich, tzn. tej bzdury, kt. Izraelici/Żydzi musieli wyuczyć się na pamięć w Babilonie jakieś 2550 lat temu. A kiedy już wiedzieli, jakie MANE-TEKEL-FARES mają nam przedstawiać do us…łanej śmierci – np. z powodu równie realnego wirucha – kiedy to już zakręcili to sobie na pejsach/persach, mogli iść na Zachód „oświecać” Europę…

    Czemu Europę? A w niej Ario-Słowianię/Polskę ? Czemu dr Franc Zalewski odgrywa dziś rolę Jezusa archeologii/historii: bo jest tak samo blokowany, kontestowany, wyśmiewany przez Sanhedryn-Uczelnie-Profesorów… Czemu ? Bo tylko-i-aż Prawdę nam odkrywa? Prawdę Kamieni/Bloków z Budowli – przeciw bladze Słów z Textów ? Część tej Prawdy mamy w Polsce – czyje to ręce wyciągają się po Polskę/Prawdę ? Komu – z Babilonii ? – wadzi możliwość Prawdy-samowiedzy naszej ?

    Widzę np. taki powód: jeśli mamy materialny/kamienny kontakt z Tamtą Wysoce Techniczną Cywilizacją -13 Tys Lat Temu – mamy też mentalny kontakt. Piszę: mamy mentalny kontakt – a czy mentalną tożsamość ? Z tymi Dawno-Dawno Temu…? mamy więc mentalny kierunek myślenia – ku Prawdzie – w p r z e s z ł o ś ć . Nie żaden „postęp” w przyszłość, a od-stęp od mentalnego dziś owo dziś trwa co najmniej 2550 lat… lecz może 13 tys lat? 26 tys lat ? 52 tysiące lat ? Talia kart to 52…
    Nie chcę się powtarzać. Sfinxa patrzy na nas oczami sprzed 13 tys lat co najmniej – ma lewy policzek osmalony/oczerniony, lecz nie została zburzona. To oczernione albo sczernione lico Sfinxy coś nam mówi ? W Egipcie ?

    A kto te kamienie nazwał ‚Egipt’ ? Nie one siebie same. Pytanie dziecka – myślenie dziecka. Cóż, kto ma 60+ lat, ten ma i 6+ lat… i 6+ tys lat, powiedzmy drugie tyle: 13 tys lat i drugie tyle: 26 tys… I takie stare – czy dawne – dziecko może pytać Sfinx o imię Tej Krainy Wokół.
    Kamienie powoli otwierają usta – jest czas, by niecierpliwe ciekawskie dziecko samo kombinowało:
    E G I P T ? E G + P T , toż na nasze jajo + ptak/ptica wychodzi
    P I R A M I D A ? P I + R A M + I D A , co może być Π + RAm+IDA, co może być nasze: Pi/czubek jest dzieckiem RAm: Ramidą, jak Kronida dzieckiem Kronosa, Achillida dzieckiem Achilla… Atlant+ida córką Atlanta, a ten a-Tlant, czyli nie-tlen (tlen-tlić) a może bez-Tlen, czyli taki, kt. może żyć bez tlenu ? (to chyba gdzieś głębachno w wodzie, w morzu na dnie…)
    tak bawią się dzieci, także mezo-potamskie, tj. między-rzeczne, jak między-lite-rowe
    B A B + L O N … tata-lew? to by było ciut z arabska-semicka… a mamy i nasze BABY kamienne czy inne Jagi ! więc mama-lew ?
    To-ż właśnie SFINXA z/CZERNI/ONO-LICA (nawet jeśli lepiona ze śniegu bał-wa-na z 3 kul, dzieciom na radość zimową)

    Że Żydzi czy żydzi swoim dzieciom nie pozwalają za długo bawić się ślebodnie, także słowami – już 3-latków usadzają przy obowiązkowym stole szkolnym… powszechnie wiadomo. (via domo – droga k’domu: do/q Ω)

    Zabawnej nie-dzieli życzę dzieć’idom !

  13. gnago said

    Jedynym prawdziwym dowodem że Chufu miał do czynienia ze sfinksem i piramidami jest kamienna tablica pod tym ostatnim w którym donosi że je wyremontował . Zapis w tej która nosi jego imię jest fałszerstwem archeologa. TA teza o potrzebie niskiej grawitacji przy ich budowie jest piramidalną bzdurą w świetle faktu koralowego zamku i jego jedynego budowniczego na przełomie wieków XIX i XX

  14. Leo said

    Dodam, że malutkie „Dyski Księcia Sabu” są do dziś używane w Anatolii i służą to plecenia lin i sznurów. Nie ma tu żadnej tajemnicy.

  15. Wyobraźmy sobie, że za jakieś tysiąc lat jakiś jaskiniowiec wygrzebie dzwonek od roweru. Dość szybko powinien odkryć, że ten wydaje dźwięk po odpowiednim potraktowaniu małego wystającego wichajstra. Kolejnym wielkim odkryciem może być to, że dźwięk ów odstrasza na przykład szczury skradające się do strawy. Logiczne i epokowe wnioski posypią się jeden po drugim i potem przekazywać sobie będą z pokolenia na pokolenie, że ten odkryty ongiś przez ich pradziadka brzęczownik nie zawierał żadnej tajemnicy. Ot, taki sobie odstraszacz głodnych szczurów.

  16. OutsiderR said

    Na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą.
    Więc i ja wstawię, co mnie razi…
    „Co ciekawe tą informacje potwierdza bardzo ceniony przez współczesnych uczonych historyk żydowski Józef Flawiusz.”
    Albo „te informacje”, albo „tą informację”.
    Nie wiem skąd tyle językowego niechlujstwa w tekstach. Nie tylko tu…

  17. A wy to tak już pod wszystkimi artykułami macie zamiar z tym wytykaniem błędów? To jakaś akcja? A skopiujcie sobie internetowe teksty, podkreślcie błędy na czerwono i uczcie dzieci w domu. Będzie z tego pożytek.

    Outsider: „tę informację”! Kurwa!

  18. OutsiderR said

    Zgadza się. Tę informację. Bardzo przepraszam, ale jestem wzrokowcem, i przy czytaniu tylu błędów sam zaczynam dostawać mętliku.
    PS Nie wiem tylko, po co to słowo na „k”.

  19. Marucha said

    A propos niechlujstwa językowego autorów…

    Jeśli wpada mi coś w oko podczas zamieszczania tekstów z zewnątrz, to poprawiam. Czasami oznacza to naprawdę dużo roboty. Nie chodzi tylko o literówki. Błędy gramatyczne, składniowe, interpunkcyjne, połknięte wyrazy, powtórki, niezręczności stylistyczne itp. itd.

    Natomiast nie gwarantuję, że zauważę i poprawię wszytko.
    Za błędy odpowiadają autorzy tekstów.

  20. OutsiderR said

    „Polach z urodzenia, umysłu, serca, krwi i kości. ”

    No tak… Teraz już wiem wszystko.
    Bez słowa na „k” po prostu się nie da.

  21. Outsiderze, przypuszczam, że nie czytałeś moich innych komentarzy. Tam dopiero znajdziesz dla się mnóstwo zajęcia jako „korektor”. Dam ci też zagwozdkę… otóż pierwotnie zamiast Polacha był Polak. Aha, słowo na „k” istnieje w języku polskim, w słowniku takoż, ma wiele znaczeń, jeszcze więcej zastosowań i nie ma na razie rządowego zakazu jego używania. Ale to jest (słowo na „k” jako pauza wzmacniająca) pikuś w porównaniu z resztą mojego słowotwórstwa. Mało tego… nie czuję z tego powodu żadnego wstydu, ani też zażenowania, jak to powinien czuć ktoś, kto na przykład jest na poły analfabetą lub udaje Polaka [a raczej Polacha] i kaleczy mowę ojczystą, kurwa jego mać!

    Did you catch it? Habe es du? Понятно? Зрозумів? Bakume?

  22. Głos Prawdy said

    Oglądałam z bliska piramidy, to jest fakt oczywisty, że nasza cywilizacja nie zdołałaby tego zrobić. Skoro odnajdują szkielety gigantów, to można wywnioskować, że to się odbyło w ich epoche.
    Ciekawe, że w Gizie nikt nie pozwoli nawet najmniejszego kamyczka podjąć, obserwacja turystów jest dość poważna.

  23. „His­to­ria – świadek cza­su, światło praw­dy, życie pa­mięci, nau­czy­ciel­ka życia, zwias­tunka przyszłości” – Cyceron

  24. „Chciałbym, abyście się obudzili i uważniej popatrzyli na to, czemu się przyglądacie”.

    Hakim Awyan

  25. Jan_S said

    Obecnie mamy rok 7530 lub 7529 według czasu Świątyni Światła Świata.
    To najstarszy kalendarz z kalendarzem Babilonu.

    Wielka Piramida stanowi elektryczną cewkę, która składa się z segmentów, dokładnie w
    zgodzie z zasadami odkrytymi przez Teslę – nie tylko jest podzielona na oddzielne „zwoje”
    warstw kamieni, ale także każdy z tych zwojów jest podzielony na inną liczbę kamieni.
    Sama forma piramidy zawiera wyraźną geometrię i właściwości cewki impulsowej Tesli.
    Transformatory Tesli nie są urządzeniami magnetoelektrycznymi, wykorzystują
    promieniście rozchodzące się fale uderzeniowe i wytwarzają czyste napięcie bez prądu
    elektrycznego. Transformatory Tesli wytwarzają olśniewająco białe wyładowania
    impulsowe o wyjątkowo dużej długości i napięciu.
    Sprzężone oscylatory harmoniczne i tłumienie sygnału.
    Wykorzystanie zasady sprzężonego oscylatora harmonicznego znajdującego się w
    rezonansie z jakąś składową podstawową „może rozpętać straszliwe, niszczycielskie moce”.
    Ziemia, jak wyjaśnia każdy szkolny podręcznik fizyczny, jest zarówno źródłem ogromnej
    energii mechanicznej, jak też energii elektromagnetycznej, podlega działaniu olbrzymich
    mocy wyzwalanych podczas trzęsień ziemi lub burz.
    Normalnie energia mechaniczna i elektromagnetyczna rozchodzi się w dwóch rodzajach
    fal, poprzecznych (fal S) oraz podłużnych (fal P). „Główne lub kompresyjne fale (fale P)
    wysyłają cząsteczki oscylujące tam i z powrotem w tym samym kierunku w jakim
    przemieszczają się fale. Drugie zaś (fale S) oscylują prostopadle do kierunku ich
    przemieszczania się. Fale P zawsze podróżują z większymi prędkościami niż fale S i należą
    do pierwszych, które rejestruje sejsmograf.
    Ten związek pomiędzy falami mechanicznymi lub akustycznymi oraz elektromagnetycznymi
    jest bardzo tajemniczy, ale jednocześnie jest tak powszechny, że większość ludzi zdaje sobie z
    niego sprawę.
    Włączcie dowolny silnik lub generator, a usłyszycie pracującą energię: obracający się
    motor lub generator wyraźnie buczy. To buczenie wiąże się z samą energią i nie jest odgłosem
    przecinania powietrza przez poruszający się wirnik. Zjawisko to jest oczywiste,
    gdy silnik zgaśnie, kiedy wyłączy się moc. Gdy dostarczy się do silnika zbyt wielką energię,
    nastąpi przeciążenie i silnik utknie, buczenie stanie się głośniejsze. Siły elektryczne i
    magnetyczne w silniku generują fale dźwiękowe.
    Klasyczny rezonator Helmholtza to pusta w środku kula z otworem o wielkości od 1/10 do
    1/5 średnicy kuli, zazwyczaj wykonana z metalu, ale teoretycznie również z innych
    materiałów. Od jej wielkości zależy, przy jakiej częstotliwości rezonuje.

    Wielka Galeria pełniła przede wszystkim funkcję harmonicznego wzmacniacza
    akustycznego.
    Nie należy zapominać o zimnej fuzji, która jest jedną z podstawowych funkcji składowych
    tego urządzenia elektro-magnetycznego.

    Dlaczego do budowy piramidy użyto granitu, materiału najtrudniejszego w obróbce?
    Granit składa się z miliardów małych kryształów kwarcu zawieszonych w otaczającej je
    skale. Jeśli więc ktoś będzie naciskał granit w sposób pulsacyjny, każdy drobny kryształ
    kwarcu wytworzy energię elektryczną, w fizyce zjawisko to nosi nazwę efektu
    piezoelektrycznego.
    Każda elektryczna stymulacja materiałów piezoelektrycznych w Ziemi – takich jak kwarc –
    wytworzyłaby fale dźwiękowe poza zakresem ludzkiego słyszenia. Materiały poddawane
    napięciom we wnętrzu Ziemi mogą wysyłać porcje promieniowania ultradźwiękowego.
    Materiały ulegające plastycznej deformacji emitują sygnał o niższej amplitudzie niż
    wówczas, gdy nacisk prowadzi do pęknięcia materiału. Uważa się, że piorun kulisty może
    być gazem zjonizowanym przez elektryczność pochodzącą ze skał kwarcowych, takich jak
    granit, poddawanych naciskom.
    Wybór granitu wydaje się więc zrozumiały, ponieważ już sam ciężar piramidy, naciskającej
    na miliony ton granitu poprzez warstwy kamieni, wywołuje napięcie w drobnych
    kryształach kwarcu. W połączeniu z faktem, że konstrukcja piramidy przypominająca
    „przegub kulowy” pozwala jej poruszać się jako sprzężony oscylator harmoniczny, oznacza,
    iż wszystkie kryształy kwarcu stale pulsują w zgodzie z rezonansem Schumanna. Ale
    pamiętajmy też, że takie naprężenia mogą także wytwarzać obłok świetlny w formie pioruna
    kulistego, zjonizowaną plazmę gazową zawierającą energię.
    Jeśli wyliczymy stosunek apotemy (pochyłość ściany względem wysokości) do połowy
    długości podstawy piramidy, uzyskamy stałą matematyczną, θ, o wartości 1,61818…
    Matematycy i fizycy doskonale znają niezwykłe właściwości tej liczby. Jeśli doda się 1 do θ,
    okaże się, że 1 + θ = θ2. Podobnie 1 + 1/θ = θ. Liczba θ jest także podstawą ciągu
    Fibonacciego 1,1,2,3,5,8,13,21,43 itd., który był faktem matematycznym nieznanym aż do
    początków XIII wieku n.e. !
    Złoty podział 1 : 1.618 albo 0.618 : 1, króluje we wszechświecie i jest także nazywana liczbą
    Boga. Co jest wyjątkowo ciekawe, Arka Przymierza została zbudowana według owej reguły
    a także Arka Noego również posiadała wymiary według owej reguły. (Rodzaju 6:15 oraz
    Wyjścia 25:10) Biblijna liczba 666 posiada także bardzo interesujący aspekt. Sinus od 666 =
    0.80901699 czyli… połowa liczby Fi ! 6 x 6 x 6 = 216. Cosinus 216 = 0.80901699. 666 Jest
    to liczba określająca człowieka. Niemal wszędzie możemy zaobserwować regułę Fi w niemal
    każdym Bożym stworzeniu a także w rozmiarach naszego ciała.!

    Ad. Hulajdusznik

    Forma piramidy o wklęsłych bokach tylko potwierdza wynurzenia zaprezentowane powyżej.
    Przy potwornej mocy pracy piramidy, gdyby nie klinowa „dośrodkowa” budowa wszystkich ścian,
    piramida zostałaby po prostu rozerwana.

  26. Ludzie od wieków fascynują się poszukiwaniem zaginionych cywilizacji, wysoko rozwiniętych mateczników, które miały być praojczyzną gatunku ludzkiego. W każdej takiej historii rajską, nad wyraz inteligentną rasę nadludzi niszczy kataklizm, kładąc tym samym kres potędze. Resztki ocalałych, w różnych zakątkach świata zakładają nowe podobne do siebie cywilizacje. Taką wysoko rozwiniętą rasą nadludzi mieli być Atlantydzi, których dorobek został pogrzebany przez serię trzęsień ziemi, a w końcu zalany przez morskie wody. Ci, którzy przeżyli kataklizm, stworzyli nowe cywilizacje: Majów, Egipcjan, Azteków i Babilończyków. Inną zaginioną o wiele starszą od Atlantydy cywilizacją miała być Lemuria, zwana również Mu.

    Lemuria miała znajdować się na południowym Oceanie Spokojnym. Tysiące skalistych wysp rozrzuconych po setkach mil Pacyfiku, m.in. Wyspy Wielkanocne, Tahiti, Hawaje i Samoa, uważa się za pozostałości tego rozległego kontynentu. „Mu” właściwie nie ma długiej historii, nie wspomina się też o niej w żadnej ze starożytnych mitologii, jak również nie wspomina o niej żaden pisarz, historyk, ani filozof przed XIX wiekiem. W połowie XIX wieku teoria Lemurii była chętnie stosowana przez naukowców i badaczy wyjaśniających niezwykłą wymianę rozmaitych zwierząt i roślin w obrębie Oceanu Indyjskiego i Pacyfiku. Nazwa Mu została nadana przez archeologa-amatora Augusta le Plongeona, który jako pierwszy dokonał fotograficznej archiwizacji ruin Chichen Itza na Jukatanie w Meksyku. Dobre imię Plongeona zostało nadszarpnięte po jego nieudolnej próbie przetłumaczenia księgi Majów znanej jako „Kodeks Troano”. Plongeon zinterpretował część tekstu „Kodeksu Troano” i wyciągnął z niego wnioski, że Majowie z Jukatanu byli przodkami Egipcjan oraz wielu innych rozwiniętych cywilizacji. Wierzył też, że starożytny kontynent, który nazwał „Mu”, został zniszczony przez wybuch wulkanu, a ocaleni cudem z katastrofy założyli cywilizację Majów. Plongeon utożsamiał trochę błędnie Mu z Atlantydą i utrzymywał, że Królowa Moo, pierwotnie pochodząca z Atlantydy, podróżowała do Egiptu, gdzie znano ją jako Izis i gdzie założyła cywilizację egipską. Eksperci od archeologii i historii Majów uznają interpretacje Plonegeona za całkowicie błędną. Wiele z tego co odczytał jako hieroglify, okazało się tylko zwykłym ozdobnym ornamentem.

    Ale nie tylko August le Plongeon wierzył i próbował dowieść istnienia starożytnego kontynentu „Mu”. Lemuria, jako inna nazwa tego samego lądu, też pochodzi z XIX wieku i została nadana w 1864 roku, przez angielskiego zoologa Philipa Sclatera. A wszystko za sprawą niemieckiego przyrodnika i zagorzałego darwinistę Ernsta Heinricha Haeckela, który wysunął teorię, że nasz zaginiony ląd spinał niczym most wybrzeża Oceanu Indyjskiego, a dokładnie łączył Madagaskar z Indiami. Teoria ta miała tłumaczyć rozpowszechnienie się lemurów, które występują w Afryce, na Madagaskarze, na półwyspie Indyjskim i w Indiach Wschodnich. Haeckel tak samo jak Plongeon trochę się zagalopował w swoich teoriach, podając, iż lemury są przodkami całego gatunku ludzkiego, a kontynentalny pomost między Madagaskarem a Indiami pełnił zapewne rolę kolebki rasy człowiekowatej. W XIX Haeckel nie był odosobniony w swoich teoriach, bowiem zjawisko dryfu kontynentów było wtedy pojęciem obcym (Zaproponował je dopiero w 1912 roku Alfred Wegner, ale nie zyskał powszechnej akceptacji). Dlatego wielu naukowców ewolucjonistów na początku i w połowie XIX wieku, wyjaśniali rozprzestrzenianie się fauny i flory w obrębie Oceanu Indyjskiego istnieniem zatopionych lądów, które miały zespalać odległe części…

    Gdy wraz z rozwojem nauki i poznawaniem otaczającego świata teoria Lemurii odchodziła w zapomnienie, w 1931 roku wraz z publikacją dziwnej książki pułkownika Jamesa Churchwarda „The Lost Continent of Mu” znów temat rozgorzał. Autor utrzymuje, iż zaginiony kontynent „Mu” rozciągał się kiedyś od obszarów północnych Hawajów na południe aż po Fidżi i Wyspę Wielkanocną. Według pułkownika „Mu” początkowo była rajskim ogrodem oraz wysoko rozwiniętą technologicznie cywilizacją liczącą 64 miliony mieszkańców. Jakieś 12 tysięcy lat temu „Mu” została zniszczona przez trzęsienie ziemi, a następnie zalana przez zburzone wody Pacyfiku. Atlantyda, kolonia Mu, zniknęła tysiąc lat później w wyniku takiej samej katastrofy. Wszystkie światowe cywilizacje od babilońskiej po egipską, kończąc na cywilizacjach Ameryki, były pozostałymi koloniami „Mu”. Churchward utrzymuje, ze te wszystkie informacje zdobył, gdy w młodości służył w Indiach podczas wielkiego głodu lat osiemdziesiątych XIX wieku. Miał je pozyskać od zaprzyjaźnionego hinduskiego kapłana, który, jak opowiadał, był wraz z kuzynem ostatnim, którzy pozostali z liczącego 70 tysięcy lat ezoterycznego zakonu założonego na „Mu” pod nazwą Bractwo Naacal. Kapłan pokazał Churchwardowi liczne starożytne tabliczki zapisane przez Naacalów w starożytnym zapomnianym języku, prawdopodobnie pierwotnym języku ludzkości, którego odczytywania nauczył młodego oficera. Churchward jednak nigdy nie podał żadnych dowodów na obronę swojej teorii. Nigdy też nie opublikował przekładów zagadkowych tabliczek Naacalów.

    Idee Lemurii jako bytu nieistniejącego fizycznie miejsca, a bardziej jako zaginioną duchową krainę, głosiła rosyjska okulistyczna pisarka Helena Bławatska. W 1875 roku wraz z prawnikiem Henrym Steel Olcottem założyła w Nowym Jorku Towarzystwo Teozoficzne. Jest to ezoteryczna organizacja powołana do badań nauk mistycznych zarówno w chrześcijaństwie jak i religiach Wschodu. W swojej książce „Doktryna Tajemnic” opisuje historię, której początek dał miliony lat temu Pan Płomieni i opisuje Pięć Podstawowych Ras, istniejących na ziemi, a z których każda oprócz ostatniej wyginęła w kataklizmie. Trzecią z tych podstawowych „ras” nazywa Lumurianami. Według niej żyli oni milion lat temu, byli dziwacznymi olbrzymami o zdolnościach telepatycznych, którzy trzymali dinozaury jako zwierzaki domowe. Lemurianie ostatecznie zniknęli, kiedy ich kontynent zatonął w wodach Pacyfiku. Potomstwo Lemurian było czwartą „rasą” – Atlantydami. Ci doprowadzili do własnego upadku, używając czarnej magii. Ich kontynent zanurzył się w wodach oceanu 850 tysięcy lat temu. Obecnie ludzie są piątą „rasą” i tak na marginesie, również zmierzają do samozagłady. Bławatska utrzymuje, że tego wszystkiego dowiedziała się z „Księgi Dzyan”, rzekomo napisanej na Atlantydzie. W swoich dziełach często odwoływała się do Philipa Sclatera, to właśnie on wymyślił nazwę Lemurii. Obecnie istnieje grono naukowców, jasnowidzów i zwykłych fascynatów, którzy wierzą i próbują odnaleźć zaginioną krainę Lemurii. Jest wręcz paru rzekomo pamiętających swoje przeszłe życie na zaginionym kontynencie.

    W czasie ostatnich trzydziestu lat temat Lemurii znów wrócił na pierwsze strony gazet, a wyznawcy teorii zaginionego kontynentu wręcz skakali niedawno z radości. A to wszystko za sprawą podwodnych odkryć, jakich dokonano na Pacyfiku. W 1985 roku u południowych wybrzeży wyspy Yonaguni – najbardziej na zachód wysuniętej wyspy Japonii, organizator wycieczek podwodnych odkrył nieznany wcześniej zatopiony gmach w kształcie piramidy schodkowej. Krótko potem profesor z Uniwersytetu na Okinawie, Masaki Kimura potwierdził odkrycie budowli wysokiej na 27 metrów i szerokiej na 182 metry. Ten kamienny ziggurat – część podwodnego kompleksu kamiennych budowli datuje się na okres między 3000 a 8000 lat temu. Niektórzy twierdzą, iż mogą być to ruiny zatopionej cywilizacji pokroju Lemurii, a budowle śladem najstarszej odnalezionej architektury.

    W 2001 roku dokonano następnego wielkiego odkrycia. Mianowicie, odkryto ruiny ogromnego miasta na głębokości 36 metrów w Zatoce Kambajskiej u zachodnich wybrzeży Indii. Rok później uzyskano obraz metodą akustyczną i znaleziono ślady ludzkiego osadnictwa. Przede wszystkim doszukano się ceramiki, fragmentów murów, korali, fragmentów rzeźb i co najważniejsze znaleziono ludzkie kości. Gdy drewno ze znalezionego budynku poddano badaniu metodą węgla radioaktywnego, dokonano szokującego odkrycia; okazało się, że ma około 9500 lat, czyli zatopiona osada powstała 4000 lat wcześniej niż najstarsza znana w Indiach cywilizacja. Badania w tym miejscu nadal trwają, a wyniki mogą całkowicie wywrócić nasze wyobrażenie o świecie starożytnym, jak i historii naszego gatunku….

    Bibliografia:
    Ukryta historia – Brian Haughton
    infra.org.pl
    wikipedia.org
    _________________________________________________________

    A oryginalna strona tego artykułu:

    http://zhistorii.blogspot.com/2015/05/zaginiona-cywilizacja-nadludzi.html
    _________________________________________________________

    Niektórych ciekawskich ludzi zastanawia to, że tzw. Amerykanie szukali tajnej broni w Iraku, przetrząsając wykopaliska archeologiczne i muzea. Podobnie miało być w Libii. Solą w oku nadal jest Syria. A co z Egiptem i innymi starożytnymi miejscami na Ziemi? Może warto by się bliżej przyjrzeć szerzeniu demokracji nie tylko pod kątem złóż kopalnych, zasobów wody pitnej, czy pozyskiwania narkotyków?

  27. Ad 26

    https://www.researchgate.net/publication/255709759_The_Pyramid_Electric_Generator

  28. https://mir24.tv/articles/16344824/energiya-piramid

  29. Stan Piasta said

    Jak widać gajówka ma mnóstwo tematów prowokujących do dyskusji.
    Wszystkie te tematy są tłumaczone na jedno kopyto, naukowcy powiadają, że … i tak trzeba głosić naukę naszym dzieciom i wnukom. Żadnych tam ponadnaturalnych wyjaśnień. Ale tak się nie da bo teorie naukowe trzeszcza we szwach i nie wytrzymują krytyki czerpanej z faktów.
    Masa piramidy jaka jest każdy widzi, ilość bloków skalnych można przeliczyć i oszacować.
    Czy piramida ma swój fundament? Jeśli ma fundament to jaki i jak wykonany, że ten fundament jest wręcz perfekcyjny?
    Czy ludzcy kamieniarze wykazują perfekcję?
    Czemu więc ten ośli upór że to ludzie wybudowali piramidy?
    To jest ten sam ośli upór że ludzie zniszczyli drapacze chmur, skoro wszystkie fakty wykazują udział sił nieludzkich, ponadnaturalnych?

    Epoka brązu, epoka żelaza…. i wszelkie inne nauki o ziemi i ludziach…

    A takiej stali jakiej używano na miecze damasceńskie do dziś dnia najnowocześniejsza nauka nie potrafi wykonać..
    A w Księdze Henocha jest wyjaśnione kto nauczył ludzi robić miecze.

  30. Wrócę do jednego z pytań, które zadałem na początku:
    W jakim celu wpuszczane są w sieć różne tzw. rewelacje?
    Otóż Internet jest jak wielki śmietnik. Trzeba się sporo natrudzić, żeby wygrzebać zeń coś wartościowego.
    Czy można połączyć w logiczną całość, zdawałoby się niepowiązane ze sobą fragmenty?
    Nie jest to zadanie łatwe wskutek długotrwałych działań pustynnej zarazy. A dla kogoś, kto nie ma wiedzy wręcz niemożliwe.
    1. Czym jest wiedza?
    2. Kim byli Chrestomaci?
    3. Co oznacza „Jako w Niebie, takoż na Ziemi”?
    4. Co oznacza słowo „Adam”?
    5. Dlaczego akurat jabłoń w Raju, jako drzewo szczególnie wyróżnione?
    6. Gdzie jest Kraina mlekiem i miodem płynąca?
    7. Co oznacza „A imię moje czterdzieści i cztery”?
    8. Od kogo Majowie wzięli kalendarz?
    9. Czy istnieje Nibiru?
    10. Czy bajki i legendy są tylko bajkami i legendami?
    11. Czy piramidy i Święte Góry mają ze sobą coś wspólnego?
    12. Czy ludzie rozumieją „Ostatnią wieczerzę”?
    Takich pytań nazbierało mi się kilkaset. Myślę sobie, że odpowiedzi mamy przed oczyma i niekoniecznie w Internecie. Odpowiedzi tkwią w nas samych w nieskażonych genach, niezarażonym umyśle, w naszej tradycji, w naszej mowie.

  31. Yagiel said

    A to ciekawe! Pan Hulajdusznik wskazuje na setki pytań i na Jedną Mowę…
    Z Mićkiewiczem i tym imieniem jest, jak dla mnie, jak z tą „zagadką” dla dzieci: na gałęzi siedziały A i B – A odleciało, B odleciało, to co zostało? NIc. Nie – zostało i. U Mićkiewicza tym ‚i’ jest A: A imię moje… jak w A-dam. A jest wzrokowo jak piramida czy góra czy po prostu dach/dAch: A znaczy wyżej/ponad; gdy ktoś jest wstrząśnięty czy wzruszony – zwracam uwagę na to początkowe ‚wz-‚ (gwałtownie w górę, wyżej!) – może powiedzieć ‚Ach!” i od razu jest wyżej, a zanim powie ‚A’ wztchnie/westchnie „A!h”, dotykając swego serca, i już jest wyżej, ponad problemem, jakby ptak wz-leciał i od-leciał… Nasze A to skrzydła do wznoszenia nas ponad… Posłuchaj Pan skrzydeł ptaków dalekolotnych: AV-AV-AV-AV-AV… AVów
    Panie Hulajdusznik, każdy archeolog powie, że śmietnisko jest cacy! ileż skarbów archeolo znaleziono w dołach śmietnych czy wręcz pod sracz-deskami czy raczej sru… Mowa jest prosta: A w górę, V w dół – reszta to… ?
    Panie Hul-Aj-duszniku ?

  32. Panie Yagiel, napisałem: „w naszej mowie”. Przecież. Ja to wiem. Pan to wie. Jest to nam wiadome. Jesteśmy zatem wiedźminami. A że czasami się niby powygłupiamy… Czy głupi może się wygłupiać? Znachorowi dość po słowie.

  33. wywrotowiec said

    Tysiace pytan i teorii dotyczacych piramid,zylo i byc moze obecnie zyja geniusze ,dysponujemy super komputerami,ale jak dotad wszystkie te teorie sa jak dla mnie mocno zenujace i nijak nie moge zrozumiec jak taki jeden z drugim naukowiec moze za przeproszeniem p….ic banialuki ,ze znali wtedy miedz i takim to stosunkowo miekkim sprzetem obrabiali monstrualne bloki skalne z dokladnoscia lasera, o wadze ,ktorej boja sie dzisiejsze dzwigi,a co tu mowic o wylewarowaniu ich na prawie 150 m w gore i ustawieniu jak po zlosci zeby bylo jeszcze trudniej nie w pionie ,a w pochyleniu.Ostroslup -jesli na dole popelnisz najmniejszy blad to na gorze ci sie nie „zejdzie”. Niewolnicy wszystko to robili i zrobili w ok 20 lat jak juz ktos wyliczyl 2,5 minuty na ustawienie 1 bloku – fiuuuuu ! Jezeli to byli ludzie i mieli na uzytek nieznana nam super technologie to zapewne tez nie dali by rady w 2.5 minuty,
    Jako facet umiem obslugiwac wiele roznych elektronarzedzi ,ale na 100% nie obrobil bym z ich pomoca tak idealnie nawet jednego bloku ,nawet w 100 lat.
    Do dzisiaj nie natknalem sie na problematyke jakim cudem „wydobyto” odlam skalny tzn :
    – jest kamieniolom ,czy jakas skalista gora i prosze mi powiedziec jak i czym ktos odcial taki wielki odlam skalny od podstawy ?
    -jakim cudem odcial od „boku” gory ?
    Owszem „naukowcy” wymyslili,ze drewniane kliny plus woda sa w stanie rozlupac skale,jakos nic nie wspominaja o czasie do tego potrzebnym.
    Obecnie mamy ogromne maszyny ,ogromne pily plus dynamit i sprawa nadal nie jest taka prosta.
    20 lat budowali piramide tzn jak wyliczono 1 blok ustawiano w 2.5 minuty,a kto i kiedy „wydobywal” bloki,transportowal i obrabial – ile dodatkowych lat bo przeciez nie w te 2.5 min ?
    Na koniec nie spotkalem sie jak do tej pory z kwestia najwazniejsza -rozumiemy,ze piramidy zbudowali super wykwalifikowani budowniczowie majac do dyspozycji technologie i technike o ktorej nic nie wiemy lub moze nie chca nam jej ujawnic b przeciez wiekszosc z gajowkarzy widziala slady ciec po pilach,niedokonczone,czesciowo wyciete -odciete od podloza bloki oraz otwory po wiertlach lub czyms co pozwalalo im „wiercic” pod katem tzn jest masa otworow gdzie otwor na pewnej glebokosci „skreca” pod ostrym katem -kat ostry czy rozwarty obydwa niemozliwe do wykonania dzis w dobie takiej nauki,ba nawet trudno jest sobie wyobrazic mozliwosc wiercenia w 2 plaszczyznach.Masakra.
    Ostatnia sprawa:
    – geniusz budowniczych to jedno ,ale jakim geniuszem musial byc PROJEKTANT tych piramid,jakim cudem przysnilo mu sie ,ze zbuduje piramidy?skad taki sen?,a wszystkie te wyliczenia i cala logistyka z tym zwiazana? Absolutnie nie wyobrazalna skala wyzwan.Jestem przekonany,ze zaden rozsadny inzynier na dzien dzisiejszy nie podjal by sie takiego wyzwania majac do dyspozycji wszelkie osiagniecia obecnej nauki i techniki.
    W muzeum w Londynie jeszcze nie dawno bo tak ok 15 lat wstecz piramoda Cheopsa byla bodajze na 5 – 8 ym miejscu w szeregu najwyzszych budowli swiata po tylu tysiacach lat ,niezaleznie czy 2.5 ,11 tys lat czy 40 tys lat ,daty te sa ciagle podwazane i przesuwane w czasie.

  34. zen said

    Rewolucja agrarna nastąpiła pomiędzy 5 tyś. a 10 tyś. lat przed Chrystusem, wtedy pojawił się człowiek i zaczął uprawiać ziemię, głębiej nie ma nic! Warstwy geologiczne jak i zlodowacenie, powstały z powodu potopu. Niektórzy deklarują się jako wierzący w Boga, a podążają za zakłamaną nauką, która wymyśla karkołomne teorie, aby ukryć przed ludźmi Boga i stwarzanie.
    „Historia prawdziwa jest mało znana, historia znana jest mało prawdziwa”.

  35. Boydar said

    Zawsze się zastanawiałem jakim sposobem starożytni kapłani mając tak gigantyczną wiedzę, dopuścili do takiego stoczenia się świata. Mając lat sześćdziesiąt to najwyższa pora na wnioski. Mój jest taki, że uznali że inaczej sprawy się nie rozwiąże, musi sama przegnić, przefermentować, a mechanizmy wbudowane w człowieka na końcu zaowocują dobrem.

    Coś ich jednak kusiło, żeby pozostawić po sobie wskazówki „jak świat jest zbudowany”. Taką wskazówką jest m.in. piramida, zwłaszcza ta „Cheopsa”. Jest w niej zawarte całe wielkie mnóstwo „przesłań” łącznie z najważniejszym – jak skutecznie pokonać diabelskie bękarty.

    Szanowni podnieśli kwestię, dlaczego nie ma żadnych inskrypcji. Może się okazać, że był to zabieg szczególnie celowy. Po pierwsze, pozostawiał rozwiązanie zagadek ludziom mądrym a niekoniecznie piśmiennym (pomijając kwestię że zdawali sobie sprawę, że po paru czy parudziesięciu tysiącach lat ich język i tak będzie nie do odczytania). Po drugie, przesłania są faktycznie internacjonalne, nie preferują żadnej nacji. Po trzecie, dawno temu, pismo składało się ze znaków mających same w sobie specyficzne właściwości. I te właściwości mogłyby „przeszkadzać” w różnych innych zadaniach piramidy.

    To tylko jedne z wielu moich przemyśleń.

  36. Stan Piasta said

    Przyjrzyjcie się Fladze ONZ, która jest wyrysowana na mapie płaskiej ziemi.
    Tam macie Japonie na wschodzie, Ameryka jest na zachodzie mapy. A gdzie jest centrum mapy? A gdzie jest Egipt i Piramida?
    PS
    Nie zrozumiecie Piramid wirujących na globusie z prędkością 1600 km /godz.
    Zróbcie eksperyment
    Przyklejcie małą piramidkę do globusu i zakręćcie globusem!

  37. Ale dlaczego? said

    AD. 37
    Dziękuję za chwilę dobrego uśmiania 😉

  38. Stan Piasta said

    ad 38
    Ale Dlaczego?
    Ty nie widzisz jaki ubaw mam ja z takich ignorantów jak ty sam.
    Poopowiadaj nam jak to ziemia krąży z prędkością odrzutowców 1600 km na godzinę i jak ci to się mieści w szarych komórkach.
    No i dlaczego te piramidy i drapacze chmur nie spadają z kuli ziemskiej przy prędkościach odrzutowców?

    ———–
    Niech Pan potwierdzi, że Pan tak pisze naprawdę, że Pan w to wierzy…
    Admin

  39. Stan Piasta said

    @Ale Dlaczego?

    widzę, że odzywasz się w każdej dyskusji
    to pozwól że cię zapytam co Księga Koheleta ma do powiedzenia o życiu i swiecie

    Wytłumacz nam jak ty to rozumiesz że rzeki płyna wszystkie do morza a morze nie wzbiera ( i się nie przeleje)

    o ten fragment
    rozdz 1-wiersz 7

    7 Wszystkie rzeki płyną do morza,
    a morze wcale nie wzbiera;
    do miejsca, do którego rzeki płyną,
    zdążają one bezustannie.

    https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=570
    —————–
    ps
    ileż wody jest w rzekach które wszystkie wpływają do morza (oceanu) ?
    wszystkie oceany jak widzimy to najłatwiej na mapie płaskiej ziemi, są ze sobą połączone, stanowią chyba 75% całej powierzchni mapy, i oblewaja wszystkie kontynenty (25 % powierzchni mapy)

    po drugie
    Co Kohelet mówi o słońcu?

    5 Słońce wschodzi i zachodzi,
    i na miejsce swoje spieszy z powrotem,
    i znowu tam wschodzi.

    ———————–

  40. wywrotowiec said

    re: Boydar
    Prosze pana jednakze najwazniejsze pytania dlaczego my tacy my wyksztalceni z komputerami i geniuszami nic nie wiemy jak je zbudowali tzn musieli miec zaawansowana technologie pozostaje otwarta.
    Wniosek nasuwa sie sam :
    – jestesmy debilami
    Strasznie wszyscy madrzy ,a temat jest ledwie musniety .

  41. Boydar said

    Ledwie muśnięty ? Czy jeżeli o czymś nie napiszą w Trybunie Ludu znaczy się tego nie ma ? Może gdzie indziej napisali, tylko w ręce Panu nie wpadło.

    I jeszcze, pisze Pan – „jesteśmy debilami, strasznie wszyscy mądrzy …”. Czy wg. Pana mądrość polega na funkcjonalnej znajomości mechanizmu piramid ? Mądrość, proszę Pana to coś znacznie więcej, np. żeby wychować dziecko na człowieka. I żeby jak ostatni debil nie negować Boga. Przy takiej posiadanej mądrości tajemnice piramid to pikuś, mały zresztą.

    Tak, ludzie dzisiaj są debilami, ale pierwszym i podstawowym objawem ich debilizmu jest wiara w kwadratowe kółeczka.

  42. lewarek.pl said

    Problem z takimi osobnikami jak Stan Piasta czy Zen polega na tym, że propagują oni protestancką, dosłowną interpretację Biblii. Nie ma w niej miejsca na dociekania naukowe i wyjaśnianie procesu stwarzania przy zastosowaniu praw fizyki i biologii, które przecież pochodzą od Boga. Co widać po ich durnych wpisach, jak ten:

    Co Kohelet mówi o słońcu?

    5 Słońce wschodzi i zachodzi,
    i na miejsce swoje spieszy z powrotem,
    i znowu tam wschodzi.

    No, jak Kohelet napisał, że „Słońce spieszy”, to znaczy, że Ziemia nie może obiegać Słońca, tylko że to Słońce (taka lampa na niebie) wędruje nad Ziemią.
    Kohelet, jak wiadomo, wybitnym astronomem był.

  43. Boydar said

    „… Słońce wschodzi i zachodzi, i na miejsce swoje spieszy z powrotem, i znowu tam wschodzi …”

    To jest OPIS ! Prawdziwa relacja z czasów owych, Koheleta znaczy się. Prawdę mówiąc, do dzisiaj nic się nie zmieniło.

    ———-
    Jeszcze Pan Piasta weźmie to za potwierdzenie jego poglądów…
    Admin

  44. Marucha said

    Re 43:
    To jest psychopatia paranaukowa.
    Nieuleczalna. Odporna na argumenty, negująca fakty, pozbawiona wstydu.

  45. Boydar said

    Zauważam Panie Gajowy, niepokojąco duży wpływ mojego sposobu wyrażania się na wielu komentatorów w Gajówce, niewykluczone również, że być może i rozumowania.

    Niniejszym pragnę Ich ostrzec, że to zabawa z odbezpieczonym granatem, przy czym zawleczki raczej wcisnąć z powrotem się nie da. Będziecie musieli z tym żyć 🙂

    Nasuwa misię także konkluzja, że jeżeli taki wpływ może mieć jeden durny Boydar, który tyle tylko że pisze co myśli, to jakie skutki mogą mieć „dzieła” tych którzy dobrze myślą co piszą. I niekoniecznie w Gajówce, która z natury rzeczy i póki co jest medium trzeciego obiegu.

  46. Stan Piasta said

    To nie jest ważne jak interpretujesz Biblię, ale pytanie jest do wszystkich, bez względu na przynależność religijną i ateistów, których przecież w Gajówce jest kilku.
    Jak to się dzieje, że wszystkie rzeki wpływają do morza/oceanów a poziom wody jest zawsze ten sam.
    Albo lokalnie
    Czy Polska bez Wisły mogłaby istnieć?
    Skąd ta woda w Wiśle i dlaczego pomimo tych ogromnych ilości wody u ujścia Wisły do Bałtyku, poziom wody w Bałtyku nigdy się nie zmienił? Czy słyszał kto, że poziom wody w Bałtyku jest inny niż dawniej?
    Oh wiem, wy spod znaku Racjonalizmu, kielni i cyrkla, wy wszystko wiecie bo wam naukowcy opisali dokładnie w księgach naukowych!

  47. lewarek.pl said

    45.
    pozbawiona wstydu.

    O, to, to!

  48. Ale dlaczego? said

    Panie Stan.

    Mam dla Pana zadanie domowe.
    Proszę poobserwować, co się dzieje z ciałem, osobami np. we wnętrzu rozpędzonego samochodu?

    Oczywiście co do Ziemi, tu jeszcze rolę zasadniczą odgrywa grawitacja. Ale analogia jakaś jest.

    A z tymi rzekami to chyba już dziecko zajarzy bawiąc się patykiem w błocie po deszczu…
    Może Pan spróbuje tak jak dziecko, poobserwować świat?…

  49. Miet said

    Ad.48
    Dodam coś do tego co Pan napisał.

    Już chyba o tym pisałem w Gajówce – ale jeszcze to przypomnę.
    W początkowych latach 70-dziesiątych ubiegłego wieku – kiedy żyłem w Częstochowie i pracowałem na Politechnice Częstochowskiej, należałem tak jak i moi wszyscy matematyczni koledzy do Polskiego Związku Matematycznego. Nasz oddział mieścił się w Katowicach.

    Kiedyś przy jakiejś okazji bycia tam w Katowicach dowiedziałem się (i to nie żaden dowcip), że dobija się od dłuższego czasu do bram PZM człowiek, który twierdzi, że wykrył błąd w dziesiętnym przedstawieniu liczby Pi – błąd według niego miał być już na trzecim miejscu po przecinku.
    Nie pomogły żadne argumenty, takie, że używając szeregów i komputerów już wtedy liczba Pi była w systemie dziesiętnym określona z 500 cyframi po przecinku.
    Temu człowiekowi nic nie przemawiało do rozsądku – on wiedział swoje i już.

    Kiedyś jakiś dziennikarz z Gazety Robotniczej (to była taka Trybuna Ludu na Śląsk) przeprowadził z nim wywiad.
    On chciał coś zrobić dobrego dla tego człowieka – ale to trochę wyszło jak naśmiewanie się z niego.
    Tak prawdę mówiąc, gdyby ten człowiek poświęcił tyle swojego wysiłku w coś bardziej dla niego realnego, to mógłby zdziałać dużo dobrego.

    Wszystkim tym, którzy myślą, że przy liniowej prędkości punktu na ziemskim równiku – woda z oceanów powinna się wylać w przestrzeń kosmiczną, zalecam zajrzenie do elementarnego podręcznika z fizyki i poczytania sobie o prędkości kątowej i jak ona się ma do pojęcia siły odśrodkowej i potem dodać sobie pojęcie grawitacji.
    A potem niech sobie policzą jaka jest prędkość kątowa wirującej Ziemi – może to coś pomoże, może.

  50. Stan Piasta said

    ———–
    Niech Pan potwierdzi, że Pan tak pisze naprawdę, że Pan w to wierzy…
    Admin
    =================
    re
    O ile rozumiem pan nie ma czasu na studiowanie geocentryzmu biblijnego

    Geocentryzm to nauka o kosmosie zanim został wyparty przez heliocentryzm kopernikański zbudowany na fałszywych założeniach, fałszywych teoriach.

    U nas w Ameryce geocentryzm powrócił pod lupę z uwagi na rozwój technologii, na rozwój niedrogich kamer, które robią zdjęcia na 300 i więcej kilometróe.

    Rozwój techniki laserowej pozwala badać płaskość ziemi na dużych odległościach. Wszystkie te badania obalają fałszywe filmiki NASA o lotach na Księżyc, o robieniu zdjęć Ziemi jako kuli widzianej z dużych odległości.

    Przy dużej liczbie badaczy każde skatalogowane zdjęcie NASA z Księżyca zostało poddane badaniu.

    Wniosek końcowy jest jeden. NASA nagrywała wszystkie filmiki na ziemi.

    Nie ma dowodów na kulistość Ziemi, nie ma dowodów na ruch wirujący z tymi prędkościami liniowymi równymi prędkości samolotów odrzutowych 1600 km/godz

    Tym bardziej nie ma dowodów na ruch Ziemi dookoła Słońca z zawrotnymi prędkościami.

    Ziemia jest nieruchoma, mamy obieg Słońca i Księżyca dookoła/ ponad Ziemią

    Zostaliśmy oszukani przez naukowców, szczególnie tych z NASA

    Są grupy tradycjonalistów powracających do modelu biblijnego modelu świata

    Ks M Woźnicki jako silnie wierzący w heliocentryzm poróżnił się z fr Joseph Pfeiffer tylko o jedno, o płaską ziemię. Do niedawna sam fr Pfeiffer był heliocentrykiem jak większość z nas.

    Rozumiem że w Seminarium Boston, Kentucky uczą też o geocentryźmie biblijnym. ( Tradycja Katolicka Resistance Group)

    Jeśli chodzi o ten model jest on nadal popularny u Protestantów, znam tuzim pastorów odważnie wykładających o trwałym Firmamencie nad Ziemią, wiem, że immamowie nauczają tego modelu a absolutnie odrzucają teorie heliocentryczne naukowców zachodnich.

    Dla przykładu kanał Flat Earth Trads
    https://www.youtube.com/channel/UC5PWV08iRyvVnhLMvi_faew/videos
    ps
    Będę wdzięczny jeśli pan zamieści ten wpis, dziękuję

  51. Stan Piasta said

    Ja nie mam bezpośrednich kontaktów z prawa stroną Tradsów, tych od biskupa R Williamsona czy fr J Pfeiffera
    Powracając do wyznania ks M Woźnickiego, że miał propozycję douczenia się w Seminarium w Boston-Kentacky i zostania księdzem tradycji pod opieką biskupa. Dostałby pewnie wszelkie wsparcie aby otworzyć swoja kaplicę w Polsce. Tenże fr Pfeiffer został wyświęcony na biskupa kilka miesięcy temu.

    Bogu niech będą dzięki.

    Możecie doinformować księdza Woźnickiego i doradzić mu żeby nie obawiał się głosić kazań o Firmamencie Ziemi zgodnie z Biblią.


    Wcześniej czy później ks Woźnicki musi podjąć długo odkładane decyzje i wybrać sobie jakiegoś biskupa.
    To samo tyczy się księdza dr P Natanka.

    Jak bardzo to jest niedobre dla samotnego kapłana pokazuje przykład ks Piotra Natanka
    Do tej pory prowadzony przez różne duchy z Objawień na czasy ostateczne ogłosił już tuzin herezji, ogłosił heretyckie święta kościelne jak Święto Boga Ojca, maluje obrazy Boga Ojca a nawet obrazy Ducha świętego jako młodzieńca (człowieka) rzeźbi ptaka i nakazuje go całować Rycerzom jako boga i w dziub i po łapach…
    Ks Piotr opowiada bajki o tym jak Maryja z Nazaretu stwarzała świat razem z Bogiem Stwórcą.
    Najnowsza herezja ks Natanka już jest wymalowana w wielkim Obrazie czwórcy świętej, stawianym na ołtarzach w Polsce i we Włoszech.

  52. Marucha said

    Re 52:
    Pan nie odróżnia alegorii, symboliki, metafory, poetyki – od fizycznych realiów.

  53. Boydar said

    Czyli Ziemia nie może „pędzić z zawrotną prędkością”, ale Słońce (mając masę 333 tysięcy razy większą niż Ziemia) może.

    Czy zastanawiał się Pan Piasta już nad kwadratowymi kółeczkami ?

    Ruch jest względny, choć nie wszyscy to rozumieją. W Biblii (Księga Stworzenia) nie jest napisane co krąży wokół czego, jest napisane co użytecznie widać. Do dzisiaj nieruchoma Ziemia przyjmowana jest jako odniesienie, np, w nawigacji (tak było do GPS) czy kartografii, bo to jest jedyne użyteczne. Ziemia jest centrum wszechświata bo jest miejscem życia człowieka. Mózg zarządzający plezjozaurem dalej jest organem centralnym, mimo że zlokalizowany jest na krańcu, tak wymiarów jak i masy tego przerośniętego robala. Z człowiekiem jest bardzo podobnie, choć niektórzy myślą organami płciowymi.

    Kościół Katolicki bronił centryzmu Ziemi bo bronił dobrej prawdy. Prostym, żeby nie powiedzieć ciemnym ludziom trudno byłoby w owym czasie wytłumaczyć jak to jest że geometria i kinematyka to co innego niż logika sensu Dzieła Stworzenia (choć w rzeczywistości żadnej sprzeczności nie ma). Kopernik stanowiska Kościoła nie naruszył, bo rozumiał te wszystkie niuanse i wierzył Bogu.

    U was w Ameryce skalp Indianki jeszcze niedawno wyceniano na 5$. I nikomu to do dzisiaj nie przeszkadza. A ruch ciał niebieskich tak nagle strasznie bulwersuje. Sam Pan więc widzi, jakie skutki w miózgach rodzi mariaż judaizmu z protestanctwem

  54. Stan Piasta said

    Boydar said
    2021-03-05 (Piątek) @ 18:30:22
    Czyli Ziemia nie może „pędzić z zawrotną prędkością”, ale Słońce (mając masę 333 tysięcy razy większą niż Ziemia) może.
    ===========
    re
    Pan nie zna geocentryzmu
    Po co się wypowiadać przeciw czemuś, czego się nie zna? Słońce nie jest wielkie, nie jest daleko, jest blisko.
    To w urojonych teoriach heliocentrycznych Słońce jest ogromne, daleko na 140 mil km i o wielkiej masie!

    wg mnie np Księżyc nie jest kulą, nie ma masy, nawet nie ma tej drugiej strony o której heliocentrycy opowiadaja bajki, że jest i że jest zawsze ukryta. Trochę więcej rozsądku proszę w dyskusji i nie wciskać geocentrykom że Słońce jest 333 tysięcy razy większe od ziemi.

    To że jakiś pseudonaukowiec założył, że Ziemia to kula o 6 tys km średnicy, to ma masę z której to masy można wyprowadzić prędkości kosmiczne, pierwsza prędkość kosmiczna, druga prędkość kosmiczna….. nikt nie zna masy ziemi, bo nikt nie zna wielkości ziemi. Taka jest nasza pozycja.

    Darujcie sobie inne teorie, założenia i fałszywe nauki z fizyki i astronomii.
    I ta prędkość odrzutowa punktów na Równiku jednak bije w czoło, nieprawdaż?

    Nie ignorujcie mojego pytania z Księgi Koheleta
    Dlaczego ocean nie podnosi poziomu morza? Od tego poziomu oblicza się wysokość obiektów na ziemi, gór, dolin, depresji terenu. Podsumujcie objętość wszystkich rzek wpadających do mórz, do systemu naczyń połączonych mórz i oceanów. Tyle wody a poziom morza się nigdy nie zmienia, morze się nie przepełnia.
    Poziom morza. Więc co to jest ten poziom morza?

  55. Boydar said

    Przekona się Pan jak Arktyka stopnieje. Jeden taki obraz zastępuje tysiąc słów.

  56. Ale dlaczego? said

    Rozmowa jest bezsensowna.
    Zresztą po co???

  57. Stan Piasta said

    Nie ignorujcie mojego pytania z Księgi Koheleta
    Dlaczego ocean nie podnosi poziomu morza? Od tego poziomu oblicza się wysokość obiektów na ziemi, gór, dolin, depresji terenu. Podsumujcie objętość wszystkich rzek wpadających do mórz, do systemu naczyń połączonych mórz i oceanów. Tyle wody a poziom morza się nigdy nie zmienia, morze się nie przepełnia.
    Poziom morza. Więc co to jest ten poziom morza?
    =================
    A więc poziom morza, zawsze ten sam poziom na całym płaskim świecie bez względu na ilość wód w rzekach które wpływają do mórz i oceanów.

    Od tego poziomu liczy się wysokości gór i głębokości depresji.
    Zawsze ten sam poziom. Gdyby tylko poziom morza poszedł kilka metrów w górę, miliony ludzi zostałoby zatopionych na całym swiecie i niesamowite powierzchnie kontynentów zostały zatopione.

    Dla wyznawców heliocentryzmu ten poziom morza naciąga się gładko na kuli, na globie. Dla heliocentryków żadna powierzchnia jezior, żadna powierzchnia mórz i żadna powierzchnia oceanów nie jest płaska, nie jest pozioma.
    Czy to nie dziwne wyobrażenia i dziwna wiara w kulistość ziemi?
    Zachęcam poszukać mapę płaskiej ziemi. Nie jest łatwo bo google utrudnia. Zalecam znaleźć taką mapę płaskiej ziemi z której ONZ zdjął wzór na swoją flagę. Dlaczego taką mapę? (bo rózne mapy)
    Dlatego że taka mapa wyjaśnia idealnie i łatwo co to są kraje bliskiego wschodu i kraje dalekiego wschodu i w kierunku zachodnim, co to jest bliski zachód i kraje dalekiego zachodu w Amerykach.

    Na globie nie znajdziecie ani wschodu ani zachodu

    ———–
    Poziom przedszkola…
    Admin

  58. Stan Piasta said

    Panie Admin
    Czy jest pan człowiekiem poważnym?
    Czy może mi pan powiedzieć dlaczego pan jest wyznawcą heliocentryzmu? Co tak najbardziej na pana wpłynęło? Czy pani z geografii w podstawówce? Czy jakies inne poważne badania heliocentryzmu?
    Czy pan zna geocentryzm i na jakim poziomie pan studiował heliocentryzm?
    Innymi słowy , czy pan jest tylko wyznawcą, tym co wierzy heliocentrykom, czy pan jest astronomem lub cos tam podobnego? Czy pan choś raz miał teleskop przy oku?

    W 2012 ja osobiście wypatrzyłem jakiś obiekt jak gwiazda przy Księżycue.
    Obserwowałem ten obiekt świetlny przez 9 godzin w nocy. Posuwał się razem z Księżycem aż do rana.
    Znalazłem też wideo tego zjawiska i go rozpowszechniałem na różnych serwerach, bo YouTube jak podejrzewałem go usunął bardzo szybko.
    Potem to wideo wstawiłem znowu na Youtube i jest do dziś. Oto ono

    To jedno wideo rozwala całkowicie system heliocentryczny, panie Gajowy.

  59. Stan Piasta said

    W tym kazaniu ks Michał Woźnicki jako zatwardziały heliocentryk odrzucił propozycje fr Joseph Pfeiffer do dołączenia do księży Tradycji Grupy Resistance od Biskupa Marcela Lefebvre.
    Jedyny powód to to, że fr Pfeiffer kilka lat temu odrzucił model heliocentryczny jako fałszywy model świata

    Tak jak pokazałem powyżej, fr Pfeiffer został wyświęcony na biskupa i jest dziś jak widać moim ulubionym biskupem Tradycji Katolickiej głoszącym biblijne nauki o stworzeniu Ziemi, Nieba, Słońca i Księżyca.

    O ile pamiętam stworzenie trwałego Firmamentu zajęło Panu Bogu cały dzień, dzień drugi..

    Stworzenie Świata dni
    Przebieg
    dzień pierwszy – stworzenie światła i oddzielenie go od ciemności,
    dzień drugi – stworzenie sklepienia niebieskiego oddzielającego wody górne od dolnych,
    dzień trzeci – stworzenie lądu i roślinności,
    dzień czwarty – stworzenie Słońca, Księżyca i gwiazd,
    dzień piąty – stworzenie zwierząt wodnych i latających,itd

Sorry, the comment form is closed at this time.