Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wolne tematy (17 – 2021)

Posted by Marucha w dniu 2021-03-03 (Środa)

4,5 miesięczna dziewczynka, która początkowo była leczona przez teleporadę – nie żyje. Gdy w końcu wylądowała w szpitalu w Zabrzu, stwierdzono u niej zaawansowaną sepsę. Prokuratura wszczęła śledztwo.

Dodajmy – śledztwo nie obejmuje oczywiście tych najbardziej winnych.

Poprzednie: https://marucha.wordpress.com/2021/02/27/wolne-tematy-16-2021/
Następne: https://marucha.wordpress.com/2021/03/06/wolne-tematy-18-2021/

Gajowy Marucha

Komentarzy 227 do “Wolne tematy (17 – 2021)”

  1. NICK said

    Krótko.
    Biada.
    Bieda,
    Głód!!!
    STRACH.

    Ludobójstwo.

    Gospodarzu.
    Proszę odnajdź.
    Gdzie pisałem o wagonie, we którym jedna połowa ludzi była zafoliowana, połowa wagonu, jak zgrzewka wody mineralnej i byli nadzy.

  2. Piskorz said

    Z beczki innej…Włoska mafia nakazała kierowcom karetek zaprzestać używania syren, ponieważ przeszkadzają handlarzom narkotyków, którzy mylą ambulanse z wozami policyjnymi. Dwóch członków gangu zagroziło, że zabije kierowcę za włączony sygnał dźwiękowy. Znalezione w sieci…!!
    ps Na Sycylii nie ma tygodnia bez trupów.. A jak rozmawiałem z Włoszką panią dr germanistyki, to głupa paliła, że u nich nie ma mafii. Jak byłem /chyba w Palermo/ specjalnie poszedłem na cmentarz…I sporo grobów…z nazwiskami młodych ludzi.!!

  3. Piskorz said

    Z beczki innej /uzupełnienie/..Mówi się, że mafia nie lubi karetek, ponieważ przeszkadzają handlarzom narkotyków, którzy mylą ambulanse z wozami policyjnymi. W ciągu ostatnich trzech lat Neapol odnotował 300 napadów na medyków. Lokalny poseł Alessandro Amitrano wezwał rząd do walki z Camorrą, czyli neapolitańską mafią, jednak jego działania są bezskuteczne.
    ZOBACZYĆ NEAPOL I UMRZEĆ.! MOŻNA… TAM, SZCZEGÓLNIE TERAZ.

  4. podczaszy said

    – Skąd wziął się prekariat – „nowa niebezpieczna klasa”

    – Guy Standing:

    To, co wydaje mi się najistotniejsze, to fakt, iż prekariat jest produktem ubocznym bolesnej globalnej transformacji, przez którą przechodzimy, porównywalnej z „wielką transformacją”, do jakiej doszło u narodzin kapitalizmu, znakomicie opisaną przez słynnego socjologa Karla Polanyi’ego.

    Żyjemy w okresie strukturalnej przemiany, w ramach której cały globalny system rynkowy poddaje się dominacji kapitału finansowego.

    Neoliberalne przemiany i towarzyszące im otwarcie rynków wiązały się z utowarowieniem niemal wszystkiego, co mogło stać się towarem.

    Być może najbardziej znaczącym aspektem tej naszej transformacji jest czterokrotny wzrost światowej podaży pracy, co przekłada się na silny nacisk na obniżanie płac i standardów pracowniczych w Europie i w całym szeroko pojętym świecie zachodnim.

    Do innych elementów transformacji należą: „uelastycznienie” rynków pracy; restrukturyzacja narodowych systemów zabezpieczenia społecznego, oznaczająca nierzadko ich daleko idący demontaż; osłabienie ducha solidarności.

    Prekariusze wszystkich krajów, łączcie się? – rozmowa z prof. Guyem Standingiem Z prof. Guyem Standingiem rozmawia Marceli Sommer 13-8-2015
    https://nowyobywatel.pl/2015/08/13/prekariusze-wszystkich-krajow-laczcie-sie/

  5. podczaszy said

    facebook.com/tomek.wodniok/posts/3747765035279134

    W sobotę 6 03 2021r w Katowicach ma odbyć się duża manifestacja. Marsz ma rozpocząć się na katowickim Rynku o godzinie 12:00.
    https://tarnogorski.info/juz-w-sobote-w-katowicach/

    Nazi IKea Klienci bez maseczek nie będą obsługiwani bo ikea ustanawia prawo w Polsce
    3 marca 2021
    https://tarnogorski.info/ikea-wprowadzila-ograniczenia-klienci-bez-maseczek-nie-beda-obslugiwani/

  6. podczaszy said

    Izraelczycy porwali znów syryjskiego pasterza
    https://kodluch.wordpress.com/2021/03/03/03-03-2021-syria-1976-dzien-sprzatania-swiata/

  7. podczaszy said

    Marsz o wolność 20.03.2021 w Warszawie i na całym świecie!
    http://vaccineappeal.com/?p=680
    Marsz o wolność 20.03.2021 w Warszawie i na całym świecie!
    http://www.stopcovid1984.com.pl/

    Dołączamy do kolejnej międzynarodowej kampanii World Wide Rally!
    https://t.me/worldwidedemonstration

    #stopCOVID1984
    Stop totalitaryzmowi!
    http://www.stopcovid1984.pl/

    Zbieraj podpisy pod wnioskiem o referendum „Po pierwsze nie szkodzić”. Tabele z zebranymi podpisami przynieś na protest.
    http://www.stopnop.com.pl/referendum

    Pobierz plakaty, ulotki, mp3.
    http://vaccineappeal.com/?page_id=396

    Podpisz list w obronie lekarzy:
    https://www.petycjeonline.com/lekarze_bez_cenzury

    .http://vaccineappeal.com/wp-content/uploads/2021/02/IMG_20210225_120248_044-724×1024.jpg

  8. podczaszy said

    „Posiedzenie grupy politycznej Grupy Kontaktowej zakończyło się rozczarowująco. Ukraina opuściła spotkanie”.
    Poinformował o tym przedstawiciel Ługańskiej RL w podgrupie Rodion Mirosznika.
    https://adnovumteam.wordpress.com/2021/03/03/wojna-domowa-na-ukrainie-03-03-2021r-2080-dzien-od-nowego-rozejmu

  9. podczaszy said

    onet.pl/informacje/onetwiadomosci/slawomir-cenckiewicz-i-piotr-gontarczyk-historia-konfliktu/d63ke5q,79cfc278

    wieloletni prezes związanej z PiS Kaczyńskim spółki Srebrna Kazimierz Kujda został zarejestrowany jako tajny współpracownik przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa. Kujda oświadczył, że nigdy nie podjął z SB współpracy, która doprowadziłaby do czyjejś krzywdy. Przyznał jednak, że mógł „podpisać jakieś dokumenty” ubiegając się o wyjazd za granicę.
    wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/kazimierz-kujda-w-aktach-sb-jak-wygladaly-jego-kontakty-z-bezpieka/6n1xdsf

  10. podczaszy said

    Był u dawnych Słowian obyczaj (nakazany przez bogów) aby osiedlać wyłącznie prawy brzeg rzeki.

    Lewy brzeg rzeki był miejscem złym,nieznanym i wrogim dlatego stał się miejscem zsyłek.

    Do dziś we wszystkich językach słowiańskich (chyba wszystkich? ) „lewość” (w przeciwieństwie do prawości) ma negatywne konotacje:”iść na lewo”,”lewe interesy” „lewizna” .

    W języku rosyjskim istnieje nawet powiedzenie „pomylić brzegi” które stosuje się w odniesieniu do kogoś kto trwa w błędnym przekonaniu,źle postępuje,utracił właściwą orientacje.

    Tedy wyganiali Słowianie grzeszników i naruszycieli za Łabe i Odre,wyganiali, aż wygnani zaczęli tworzyć własne społeczności.

    Społeczności wrogie Słowianom bo kierujący się już inną od słowiańskiej mentalnością,tworzące inny system wierzeń,norm i obyczajów.

    Czy Germanie pochodzą od Słowian?
    https://macgregor.neon24.pl/post/160584,czy-germanie-pochodza-od-slowian

  11. podczaszy said

    Nie mógł tego robić, bo zabraniała tego i zabrania ustawa o samorządzie terytorialnym. Co więcej, zeznając w grudniu 2014 r., skłamał pod przysięgą, że nie miał żadnych kontaktów biznesowych z TT Plast. To był proces o wyłudzenie unijnych dotacji przez jego wuja Romana Lisa, współwłaściciela konkurencyjnej spółki Elektroplast, z którym Obajtek był skonfliktowany.

    krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,26842064,nowe-tasmy-obajtka-potwierdzaja-klamstwa-obecnego-prezesa-orlenu.html

    Daniel Obajtek jako wójt Pcimia chciał wykończyć firmę swojego wuja, u którego wcześniej pracował. Kierował z tylnego siedzenia konkurencyjną spółką,
    krakow.wyborcza.pl/krakow/7,178492,26825282,tasmy-obajtka-brudne-interesy-w-zawrotnej-karierze-prezesa.html

  12. bladymamut said

    [Tłumaczenie filmu pt. Zaufaj WHO]
    Czy WHO jest chore? Co chroni Światowa Organizacja Zdrowia? Zdrowie zwykłych ludzi czy interesy firm tytoniowych, farmaceutycznych i jądrowych? Filmowiec i matka Lilian Franck ujawnia pokątne wpływy przemysłu tytoniowego, farmaceutycznego i nuklearnego na tę organizację.
    https://pubmedinfo.org/2021/03/01/transkrypt-filmu-zaufaj-who/

    Tłumaczenie dwuczęściowej prezentacji o Technokracji Arvida Petersona z 2980 roku.
    https://pubmedinfo.org/2021/02/25/wstep-do-technokracji-1980-arvid-peterson/

    Kompromitacja ze świńską grypą z 1976 roku (CBC, 1983) – napisy PL

  13. podczaszy said

    Biblia o kowidowych maskach
    z Nowego Testament
    2. listu Św Pawła Ap. do Koryntian:

    16 A kiedy ktoś zwraca się do Pana, zasłona opada 17 Pan zaś jest Duchem, a gdzie jest Duch Pański – tam wolność.

    18 My wszyscy z odsłoniętą twarzą
    wpatrujemy się w jasność Pańską jakby w zwierciadle; za sprawą Ducha Pańskiego, coraz bardziej jaśniejąc, upodabniamy się do Jego obrazu.

    Ten filmik doskonale pokazuje jakie zdanie o polskim społeczeństwie ma rząd pis i jego doradcy.
    https://streamable.com/yoku2x

  14. osoba prywatna said

    Jak do współczesnej medycyny wprowadzono „voodoo” cz 2.
    https://ryszard-opara.neon24.pl/post/160592,jak-do-wspolczesnej-medycyny-wprowadzono-voodoo-cz-2

  15. osoba prywatna said

    Gubernator Tekasu: Właśnie ogłosiłem, że Teksas jest w 100% OTWARTY. CAŁKOWICIE. Zakończyłem również karanie mandatami za brak masek w całym stanie.”
    https://zbigniew1108.neon24.pl/post/160573,gubernator-tekasu-wlasnie-oglosilem-ze-teksas-jest

  16. osoba prywatna said

    Czy wiesz, co mamy zakrywać do 14 marca 2021 roku ?
    https://zbigniew1108.neon24.pl/post/160522,czy-wiesz-co-mamy-zakrywac-do-14-marca-2021-roku

  17. Anucha said

    Kilu gajówkowiczów zarzuca Pitoniowi , że pitoli i jest góralem.
    Ale on do tego pitolenia , dodaje jeszcze czyny i swoją twarz.
    Nie tak jak my schowani w WC za spłóczką, wyręczamy ją opluwając z siłą wodospadu Niagara

    ——
    Nie inaczej.
    Admin

  18. Ad. 2 i 3

    Włosi się bronią. Bronią się bronią. Mafia przez przeciętnego Włocha jest postrzegana dobrze, mafia inwestuje w obiekty użyteczności publicznej.

    Jak już wątek zabijania lekarzy został poruszony… Czy tam aby po prostu chwastów nie wyrywają? 🙂

  19. Spalenie NOWOCZESNEGO archiwum krakowskiego jest sprawą na miarę Pożaru Antycznego Rzymu (http://wandaluzja.pl/?p=p_310&sName=talmud-najlepszy-kodeks-mafijny) zniszczenia Papieskiego Rzymu przez lancknechtów Lutra czy spalenia archwów paryskich przez Komunę.
    Kraków pretenduje do Stolicy Słowiańszczyzny a Wspaniały Kraków był WZORCEM (http://wandaluzja.pl/?p=p_302&sName=19.-olimpiada-i-diana) Najwspanialszego Miasta w Historii ALEKSANDRII. Poza tym jako BAALOCHWALNIA-Bałwochwalnia miał STARSZEŃSTWO wobec Najwspanialszej Świątyni Starożytności BAALBEKU, który zainicjował i UMOŻLIWIŁ Architekturę Antyczną (http://wandaluzja.pl/?p=p_185&sName=krakowiaczek-jeden).
    Wspomnę tu o archiwum Sejmu Śląskiego (2175 pne – 1944 ne) które pitrowcy podarowali Polakom, na którym powstała Lwowsko-Wrocławska Szkoła Archeologiczna i Architektoniczno-Historyczna, którą WYTRUTO, że zostałem Tylko Ja. W tym czasie komuniści spenetrowali Groby Królów Słowiańskich – według mnie baronów Wielkiej Miedzi Kieleckiej – i ZATOPILI je.

  20. Piskorz said

    re 10 Czy Germanie pochodzą od Słowian?” Tego nie wiem, ale jakieś geny słow. na pewno mają !! Na początku XIX w. koło- Frankfurtu/M były osady, gdzie nazwy były typowo słowiańskie!!…ps Weźmy książkę telefoniczną np Duesseldorfu i wybierzmy typowe polskie nazwisko z końcówką -ski…pełno tam takich nazwisk. Weźmy teraz książkę tel. np. Krakowa i szukajmy tam np nazwisk jak Mueller, Schulze czy Schmidt..! ps” O nazwach na terenach byłej NRD…nawet nie wspominam, rzecz oczywista.

  21. Rubaszny Rubens said

    Pan Wandaluzja powinien zrecenzować ten artykuł o Wrocławiu:

    .https://medievalheritage.eu/pl/strona-glowna/zabytki/polska/wroclaw-miejskie-mury-obronne/

    Idea megalityczna w obrządku pogrzebowym kultury pucharów lejkowatych:

    .http://www.muzeum.stalowawola.pl/pl/muzeum/aktualnosci/item/2733-megality-w-polsce-idea-megalityczna-w-obrz%C4%85dku-pogrzebowym-kultury-puchar%C3%B3w-lejkowatych

    Pochówek sprzed 20 000 lat zaskoczył specjalistów:

    .https://kopalniawiedzy.pl/pochowek-szalas-lowcy-zbieracze-kremacja-cialo-Jordania-Kharaneh-IV,33398

    Obrona i uzbrojenie średniowiecznego miasta środkowoeuropejskiego na przykładzie Głogowa:

    .https://medievalheritage.eu/pl/2019/04/03/obrona-i-uzbrojenie-miasta/

    Naukowcy znaleźli ślady czarownic w Bochni:

    .https://wiadomosci.wp.pl/krakow/odkrycie-bochni-naukowcy-znalezli-slady-czarownic-6612846932073408a

    Sensacja archeologiczna w Dębianach:

    .https://echodnia.eu/swietokrzyskie/niezwykle-odkrycie-archeologow-w-debianach-w-gminie-dzialoszyce-zanamy-szczegly-zdjecia/ar/c1-15470062

    Sensacja archeologiczna w Pompejach:

    .https://kopalniawiedzy.pl/powoz-piletum-powoz-paradny-Pompeje,33417

    Rolnik z Małopolski znalazł siekierkę sprzed kilku tysięcy lat:

    .https://www.onet.pl/informacje/onetkrakow/rolnik-podczas-prac-odkryl-na-polu-siekierke-sprzed-kilku-tysiecy-lat/gtk4sfl,79cfc278

    Najstarsze kościoły w Polsce według National Geographic:

    .https://www.national-geographic.pl/artykul/najstarsze-koscioly-w-polsce-10-zabytkowych-kosciolow-z-ciekawa-historia

    Zamek Pieskowa Skała czeka rewitalizacja:

    .https://www.radiokrakow.pl/wiadomosci/krakow/zamek-pieskowa-skala-zyska-nowe-oblicze/

  22. Piskorz said

    re 18 Jak już wątek zabijania lekarzy został poruszony”….Pisałem wyraźnie..w N. ponad 300 napadów /!!!!!/. Czas najwyższy rozróżniać słowa napad a zabijanie.!!! Słowniki i trochę logiki..do tego, polecam.

  23. Jack Ravenno said

    @18 KRZYSZTOF M „Jak już wątek zabijania lekarzy został poruszony… Czy tam aby po prostu chwastów nie wyrywają?”

    Bardzo możliwe. Przecież ci biedni lekarze raczej nie wiedzą, że akurat jakiegoś pociotka „żołnierza mafii” zarespiratorowali pod covidem. No to mają co sobie sami ściągneli na głowy.

    Z innej beczki. Już dawno temu przewidywałem, że niektóre obiekty, a będzie ich więcej – zaczną płonąć. Otóż myliłem się – na przykładzie Holandii widać, że zaczynają – na razie tak delikatnie – po prostu wybuchać. Będzie się działo. Zachód zapłonie szybciej niż się mogłoby wydawać.

  24. Wielka Kopa Tatry said

    Anucha. Pitonia nie słuchałem, ale chyba można krytykować, mieć inne zdanie? Podejrzewam, że w większości spraw się z nim zgodze, ja np. tez mówię co myślę do ludzi, a jeszcze w mojej pracy gdzie codziennie jestem w innym miejscu, to tym bardziej mam okazje, już na mnie złożyły skarge wredne kobyly z jas fbg na karmelkowej we Wrocławiu, bo nie miałem maseczki, dostałem info od spedytorki ze „Panie sie Ciebie boją” 😂 a ja na to ze nie maja czego, bo przecież tam też faceci pracuja obok, to je obronia😂 no ale ci faceci o wiele mniej dozarci jak te baby😂

  25. Piskorz said

    re 19 Bardzo możliwe. Przecież ci biedni lekarze raczej nie wiedzą, że akurat jakiegoś pociotka „żołnierza mafii” zarespiratorowali pod covidem
    DRUGI ARTYSTA SIĘ ODEZWAŁ..!! Ja pisałem o napadach..!!! I TO GŁUPIE ..” akurat jakiegoś pociotka żołnierza mafii”. SKĄD TA INFO..? Z.PSIEJ DUPY CHYBA.!!…Moja info była taka jaka była..I NIE MA CO PISAĆ GŁUPICH SWOICH ZASRANYCH SCENARIUSZY.!!!! Walnijcie się OBAJ W TE ŁEPETYNY.!!

  26. Bezpartyjna said

    https://gazetawarszawska.com/index.php/politics/5703-stany-usa-znosza-restrykcje-koronowe-i-wymog-maski-16-stanow-juz-nie-ma

    Niestetu u nas wszystkie ku*wizje jak oszalałe nadają o kolejnej fali świrusa i pewnie nierząd zmarnuje kolejne Święta Wielkanocne katolikom.

  27. revers said

    A tu jak moski handlowali swoimi latoroslami pobratyncow z Jemenu gorszego sortu, 5k usd za jemenskie dziecko na rynek amerykanski, z celem sprzdzay niewiadomo adopcja takze dla lbtq sceny lub na organy, eksprymenty medyczne lub MK Ultra, w dealach bral udzial Mossad.

    https://www.haaretz.com/israel-news/hundreds-of-yemenite-kids-were-abducted-1.5418281?fbclid=IwAR25KoX9BMzWr_U5UpJitoO189Vxh-H0LomzO_9cxCgPq2376ERhU5ha_Ao

  28. Katarzyna T said

    Każdy orze jak może.Mądrego warto posłuchać.


  29. revers said

    w Reichu do 28. Marca przedluzenie lockdownu, do tego tylko 2 osoby moga razem spedzac czas w domu z destansem spolecznym domownikow.

    Swieta 2021 04.Kwietnia

    Ale mowi sie ogolnie ze wszystko w Radman w calej europie wroci do normy, nie bedzie lockdownu swiatecznego.

    To jest 12-13 Kwiecien 20121 zaczynajaa sie bez lockdownowe europejskie swieta, te calusne za JP2.

  30. Katarzyna T said

    Pan Marucha drzemie? Gdzie moje?

    ——
    Pan Marucha nie ma prawa ani do kilkudniowego urlopu ani w ogóle do wypoczynku.

    Admin

  31. osoba prywatna said

    Współdzielczość w obronie przeciw lockdownowym opresjom – Tomasz Chodnikiewicz

    .https://www.youtube.com/watch?v=LDFLfxncxr0

  32. Katarzyna T said

    Ad.17. P.Pitoń to systemowy opozycjonista.

    ——
    Zna go Pani?
    Admin

  33. osoba prywatna said

    Dzielna – niezależna – skuteczna – pani doktor Katarzyna Bross – Walderdorff

    .https://www.youtube.com/watch?v=X6qCS9avNmA

  34. bryś said

    24 OP – od 3 minuty – „i od tej chwili osoba która była właścicielem lokalu, staje się na mocy innej umowy ajentem spółdzielni. (własnego lokalu?) ”

    Przejrzałem stronę świetli reaktywacja i ni cholery nie wiem jak to działa.

    Może OP pomóc jak to działa?

  35. bryś said

    Ta spółdzielczość znaczy się?

  36. bryś said

    Znalazłem coś: http://www.swietlik.gda.pl/strefa-spoleczna/zostan-spoldzielca/

  37. osoba prywatna said

    Re 26
    Nie odpowiem, bo nie wgryzałem się w to głębiej.
    Trafiłem na ten materiał dosłownie przed chwilą i wydał mi się na tyle ciekawy, a sam pomysł na tyle sensowny, iż pozwoliłem sobie go tu zamieścić. Podano tam stronę, gdzie można dowiedzieć się więcej o tym projekcie, no i tam trzeba szukać dalszych informacji.

  38. osoba prywatna said

    Marzec 68
    https://bb-i.blog/2021/03/03/marzec-68/

  39. osoba prywatna said

    Co dzieje się na Ukrainie ! Janukowycz zwrócił się z apelem.
    https://fakty-kontra-news.neon24.pl/post/160595,co-dzieje-sie-na-ukrainie-janukowycz-zwrocil-sie-z-apelem

  40. osoba prywatna said

    WIADOMOŚCI Z NORMALNOŚCI 04.03.2021

    .https://www.youtube.com/watch?v=23RKhKJEJhE

  41. osoba prywatna said

    UWAGA! WEDŁUG USTAWY W WERSJI OBOWIĄZUJĄCEJ OD 23 LUTEGO 2021 SZCZEPIENIA COVID SĄ W POLSCE OBOWIĄZKOWE
    http://noweateny.pl/Polska/details/383/UWAGA-WEDUG-USTAWY-W-WERSJI-OBOWIZUJCEJ-OD-LUTEGO-SZCZEPIENIA-COVID-S-W-POLSCE-OBOWIZKOWE

  42. podczaszy said

    Nie żyje młoda nauczycielka z Leszna. Zmarła kilka dni po przyjęciu szczepionki
    4 marca 2021
    https://tarnogorski.info/nie-zyje-mloda-nauczycielka-z-leszna-zmarla-kilka-dni-po-przyjeciu-szczepionki/
    Zmarła po szczepionce Nauczycielka pracowała w Zespole Szkół Ekonomicznych w Lesznie. Zmarła w miniony poniedziałek, szczepionkę otrzymała 22 lutego 2021r „i jak wielu innych pedagogów zaszczepionych szczepionką firmy AstraZeneca uskarżała się na dolegliwości”
    https://gloswielkopolski.pl/nauczycielka-z-leszna-zmarla-kilka-dni-po-przyjeciu-szczepionki-na-covid19-sprawe-bada-prokuratura/ar/c1-15472030
    Wielu nauczycieli ma duże wątpliwości co do tego preparatu „szczepionka astrazeneca”. W niektórych miastach dzień po podaniu szczepionki dochodzi do masowych zwolnień lekarskich nauczycieli.
    https://elka.pl/content/view/102769/80/
    szef ZUS naciska na więcej szczepionek
    https://tarnogorski.info/morawiecki-widac-efekt-szczepien-jest-20-razy-mniej-zakazen-u-zaszczepionych-medykow/

  43. osoba prywatna said

    Polonię też urabiają odnośnie szprycy tamtejsi naókofcy i nawet wnuczek banderowca Dupa Anżej włączył się w promowanie co jego ziomki w laboratoriach dla gojów stworzyli.
    http://www.bialyorzel24.com/polonia-w-ameryce/art,855,polonia-a-szczepionki.html

  44. podczaszy said

    USA: 3 katolickie zakonnice klasztoru klauzurowego zamordowane szczepionką Pfizer, 26 pozostałych “zakażonych Covidem” po zaszczepieniu eksperymentalnym preparatem firmy Pfizer
    Aktualizacja: 2021-02-25 9:20 pm

    Na początku lutego [2021 r.] 35 zakonnic żyjących w klasztorze w stanie Kentucky zaszczepiono eksperymentalnym preparatem chemiczno-genetycznym reklamowanym jako “szczepionka przeciwko Covid-19”.
    Już w dwa dni po otrzymaniu pierwszej dawki “szczepionki”, 2 zakonnice zmarły, a 28 zachorowało na – jak się określa – Covid-19, co wykazały tzw. testy na Covid-19.
    http://www.bibula.com/?p=123221

  45. podczaszy said

    film pt. Wojna psychologiczna.
    https://mrenigmatis.wordpress.com/2019/07/09/youtube-wojna-psychologiczna-napisy-pl/
    To film, który ukazuje narodziny i ewolucję amerykańskiej propagandy oraz Public Relation na przestrzeni XX wieku. Tłumaczenie powstało w kooperacji z https://ripsonar.wordpress.com

  46. podczaszy said

    owoce św Jana Pawła 2 biskupi zamykają szkoły katolickie w usa
    http://www.ct.bialyorzel24.com/connecticut/art,1493,zamykaja-sie-kolejne-katolickie-szkoly.html

  47. podczaszy said

    zaszczepieni zarażają zdrowych musza nosic 2x maski kowid
    http://www.ny.bialyorzel24.com/nowy-jork/art,1387,departament-zdrowia-nowego-jorku-rekomenduje-podwojne-maski.html

  48. Boydar said

    Oprócz tego, że nie „tysiące” tylko dziesięć milionów to nawet sporo sensownej treści

    https://wps.neon24.pl/post/160596,sayanim-dzialaja-w-polsce

  49. osoba prywatna said

    METAFIZYCZNY KONSPIRATOR – CO BILL GATES ZAPLANOWAŁ DLA NASZYCH DZIECI?
    .https://www.bitchute.com/video/Al86Mlf13p6J/

  50. podczaszy said

    ,Instrukcja korzystania z windy, którą opublikowała na Twitterze dr Anna Mandrela
    https://kresywekrwi.neon24.pl/post/160578,kaganiec-zaloz-i-pod-sciane-twarza-raus
    kowid winda
    http://kresywekrwi.blogspot.com/2021/03/kaganiec-zaoz-i-pod-sciane-twarza-raus.html

  51. podczaszy said


    lobbyści izraela w polsce
    http://noweateny.pl/Polska/details/382/TYSICE-YDOWSKICH-AGENTW-

    http://www.wieczernik.pl/deklaracja-uczestnikow-marszu-zycia-ku-pojednaniu

  52. Piskorz said

    re 40 Z tego linku….Tylu snajperów jest na świecie i żaden nie może KillBilla odpalić??? No i reszty tych psychopatów pociągających na sznurkach??? Wszystkim ludziom jarzmo spadłoby momentalnie z barków. Już o tym pisałem w tym tonie..”!!
    ··

  53. osoba prywatna said

    Słynny ekolog i zwolennik multikulturalizmu Jorge Bergoglio, znany pod pseudonimem „papież Franciszek” wypowiedział swoje zdanie na temat globalnego ocieplenia, które porównał do globalnego biblijnego potoppu, w który na dodatek stwierdził, że nie wierzy!
    https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/eko-papiez-franciszek-straszy-nowym-potopem-na-skutek-globalnego-ocieplenia

  54. osoba prywatna said

    Pomimo niedawnych niepowodzeń w Afganistanie i Libii, NATO zwraca swoje militarne szaleństwo w stronę dwóch groźniejszych, uzbrojonych w broń nuklearną wrogów: Rosji i Chin.
    https://mrenigmatis.wordpress.com/2021/03/03/na-jakiej-planecie-zyje-nato/

  55. Bezpartyjna said

    https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/palacyk-daniela-obajtka-prezesa-pkn-orlen-obajtek-zada-przeprosin-od-wyborczej/z6zmfd3&ved=2ahUKEwjn9quui5fvAhUhi8MKHbJOC6sQFjAAegQIAxAD&usg=AOvVaw1M-yFaEzANC_akMbztoEPY

    Nie interesuje mnie, iż Obajtek żąda przeprosin od „wybiórczej”, ale zainteresowały mnie zdania, z których można się dowiedzieć do czego służą w Polsce liczne fundacje i podobne im instytucje okradające polskich darczyńców oraz podatników.

    „Dworek Obajtka remontowany z państwowych pieniędzy
    Resort kultury nie chce odpowiedzieć na pytania o rozliczenie 800 tys. zł na remont dworku Daniela Obajtka na Pomorzu. Prace prowadziła fundacja, z którą prezes Orlenu nagle rozwiązał umowę. I zaangażował kolejną, aby pozyskała miliony na dokończenie modernizacji – twierdzi „Gazeta Wyborcza”.

  56. Bezpartyjna said

    Pazerność Kurskiego jako prezesa tv już nie ma granic a my Polacy bez mrugnięcia okiem przytakniemu temu pomysłowi. Szkolnictwo, służba zdrowia itp. jest w rozsypce, ale to nie jest istotne.

    https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://wiadomosci.wp.pl/tvp-dostaje-od-rzadu-za-malo-tak-uwaza-jacek-kurski-6614431229971104a&ved=2ahUKEwjesYe-k5fvAhXhk4sKHW-iCnkQxfQBMAB6BAgBEAY&usg=AOvVaw0SOUmoCgvXxojc_mbcncLb

  57. Czaruś said

    ad. 26/ Wg jednej umowy właściciel firmy oddaje swoje lokale spółdzielni, a wg drugiej umowy spnia nazywa go ajentem i zleca mu tę samą robotę, jak w firmie, ale jako ajent spółdzielni. Przyjmuje wszelkie mandaty od policji i sanepi-du spółdzielnia i załatwia sprawę poprzez swoich prawników. A ajent może sobie działać wbrew niezgodnym z prawem „rządzących” (sługusów szatana i masonów).

  58. Czaruś said

    ad. 51/miało być:”wbrew niezgodnym z prawem zakazom… itd. przepraszam

  59. osoba prywatna said

    KOFITOWY TEATR DLA GO..JÓ ,W! wersja Izraelska?
    .https://www.youtube.com/watch?v=bFCEz1KHNpE

  60. osoba prywatna said

    Królowie covida.
    https://wprawo.pl/katarzyna-ts-krolowie-covida/

  61. Ola said

    „Według informacji z Systemu Udostępniania Danych o Pomocy Publicznej (SUDOP) Sławomir Mentzen kilkukrotnie wyciągnął rączki po pomoc publiczną, samemu będąc jednocześnie apologetą niepłacenia podatków i państwa minimum.
    Z SUDOP wynika, że Kancelaria Sławomira Mentzena czterokrotnie wyciągała łapki po publiczną pomoc. W sumie instytucja otrzymała w 2020 roku blisko 40 tys. złotych wsparcia. Odpowiednio 5 tys. od Prezydenta Miasta Torunia i kolejno 8,4 tys., 8,9 tys. i 15,1 tys. z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.”

    Zrodlo: Warszawskie plotki biznessowe

  62. Bezpartyjna said

    „W pustyni i w puszczy” Henryka Sienkiewicza zniknie z listy lektur? Z taką propozycją wyszedł poseł Maciej Gdula. Książka jest rasistowska i pełna stereotypów, nie przystaje do dzisiejszego świata i jest wręcz szkodliwa, argumentuje poseł.”

    https://strajk.eu/w-pustyni-i-w-puszczy-zniknie-z-listy-lektur-nie-ma-zgody-na-rasizm-mowi-posel-gdula/

    Niestety na debilizm nie ma lekarstea.

  63. Bezpartyjna said

    „Polska psychiatria w coraz gorszej sytuacji. W lubuskim pracownice szpitala protestowały w śnieżnej zamieci: „Mamy dość”

    https://strajk.eu/polska-psychiatria-w-coraz-gorszej-sytuacji-w-lubuskim-pracownice-szpitala-protestowaly-w-snieznej-zamieci-mamy-dosc/

    Kurskiemu marzy się propaganda za 3,5 mld złotych a polska psychiatria ma zdychać z powodu braku środków pieniężnych.

  64. Bezpartyjna said

    „Wobec faktu, że w praktyce porozumienia mińskie są martwe, zaś sytuacja na linii frontu staje się coraz bardziej napięta, uzasadnione są obawy, że w dającej przewidzieć się przeszłości możliwy jest pełnoobjawowy konflikt zbrojny między DRL a Ukrainą, wobec którego Rosja nie będzie mogła pozostać obojętna. Konsekwencje mogą być trudne do przewidzenia dla Europy i świata.”

    https://strajk.eu/krok-blizej-do-otwartego-konfliktu-miedzy-ukraina-a-rosja/

  65. NC said

    Re 10: Interesujące.

    Ale napisał Pan: „obyczaj (nakazany przez bogów) aby osiedlać wyłącznie prawy brzeg rzeki.”

    Ja bym napisał „obyczaj (…) aby osiedlać się wyłącznie na prawym brzegu…”
    albo „obyczaj (…) aby zasiedlać wyłącznie prawy brzeg…”

    Jaka jest Pańska opinia?

  66. podczaszy said

    ŚMIERTELNA TELEPORADA
    http://www.gloszabrza24.pl/wydarzenia/21025-smierc-po-teleporadzie-strzaly-w-maciejowie-byly-prezes-gornika-zatrzymany-nowy-glos-juz-do-kupienia-i-do-czytania

    Dlaczego czteromiesięczna dziewczynka zmarła w szpitalu? Email
    Wpisany przez Jakub Lazar napisz do autora środa, 03 marca 2021 15:55

    TRAGEDIA. Trwa wyjaśnianie śmierci malutkiej dziewczynki w Zabrzu. Dziecko trafiło do szpitala z zaawansowaną sepsą. Niestety lekarzom nie udało się go uratować. Do zabrzańskiej prokuratury trafiły już materiały związane ze śmiercią niemowlęcia.

    Czy tragedia wynika z procedur tzw. teleporady?
    http://www.gloszabrza24.pl/zagrozenia/21019-dlaczego-czteromiesieczna-dziewczynka-zmarla-w-szpitalu

  67. podczaszy said

    https://katowice24.info/posypaly-sie-pierwsze-kary-dla-restauracji-w-katowicach-ale-przedsiebiorcy-nie-odpuszczaja/
    „Eksperymenty medyczne” i „segregacja ludzi”. Pacjenci piszą petycje do radnych
    04 marca, 2021
    https://katowice24.info/eksperymenty-medyczne-i-segregacja-ludzi-antyszczepionkowcy-pisza-petycje-do-radnych/

  68. podczaszy said

    Na blisko miliard zł kar prawomocnie nałożonych przez KAS, w okresie blisko trzech lat, do budżetu wpłynęło jedynie niecałe 45 mln zł, czyli ok. 4,5 % kwot wymierzonych!
    https://www.olsztyn.com.pl/artykul,opinie-janusz-cichon-pyta-czy-to-juz-panstwo-z-tektury,31757.html

    I to jest zapewne bezpośrednim powodem interwencji policji. W czwartek po południu wizytę właścicielowi złożyło pięciu funkcjonariuszy; dwóch z nich znajduje się w środku, a trzech na zewnątrz. Z informacji od właściciela wynika, że w drodze jest także sanepid. W restauracji nadal znajdują się goście, a lokal działa od środy.

    Restauracja Góra Dół funkcjonująca w Kalince, jest pierwszym lokalem gastronomicznym w Kaliszu, który wznowił działalność pomimo zakazu.

    W takich sytuacjach zwykle interweniują służby, które wszczynają postępowanie. I zwykle kończy się karą. Kwota, jaką może nałożyć sanepid to maksymalnie 30 tys. zł.

    Taką karę ma do zapłacenia m.in. Black Dave Restaurant, która w lutym otworzyła się w Ostrowie Wielkopolskim. I dziesiątki innych lokali gastronomicznych, których właściciele w desperacji otwierają wznawiają biznesy w ramach akcji #otwieraMY.
    http://faktykaliskie.pl/wiadomosci/wydarzenia/otworzyla-sie-mimo-zakazu-policja-interweniuje-w-restauracji-gora-dol-zdjecia,3999.html

  69. podczaszy said

    Do podobnej sytuacji doszło w lutym br. w Ostrowie Wielkopolskim. Tam również matka wezwała policję do agresywnego 36-latka. Interweniujący policjanci musieli wyważyć drzwi do mieszkania i obezwładnić lokatora. W czasie interwencji mężczyzna zasłabł, a następnie zmarł.
    http://faktykaliskie.pl/wiadomosci/wydarzenia/tragiczny-final-policyjnej-interwencji-nie-zyje-30-letni-mezczyzna,3995.html

  70. . said

    Kopa @

    To tak jak miałem u siebie w robocie. Baby ze sklepów w galerii mówiły, że mam im śmieci wynosić i Bóg wie co jeszcze. Krótko powiedziałem, że to nie mój jako ochrony obowiązek bo od tego są inni na miejscu (sprzątaczki miały kwaterę naprzeciwko), a sam mam kawał terenu do oblatania i co chwilę mnie gdzieś przez radio wołają aż mam dupę spoconą.
    Mordy na mnie z łapami wydarły i poszły na skargę. Szef ochrony pyta co się stało. Opowiedziałem mu wszystko, a on do mnie: „one się ciebie bały”.

    Albo taka ukrainka w żabce co jednego kolesia nie chciała obsłużyć bo nie miał maski. Gębę na niego drzeć i wyzywać potrafiła (do spółki z jedną staruszką klientką). A jak przyjechała policja to obie mówiły, że się go boją. Facet w ogóle nie był agresywny.

    Ktoś mi wytłumaczy co oznacza w j. polskim „bać się”?

  71. podczaszy said

    https://www.24gliwice.pl/wiadomosci/punkt-pomocy-okresowej-przy-ops-gliwice-ma-ograniczyc-zjawisko-tzw-ubostwa-menstruacyjnego/

  72. bryś said

    Czaruś – dzięki, aczkolwiek nieprecyzyjne jest to „oddaje”.

    Tymczasem na wsi, 4 już nabór:

    Pomoc przyznaje się rolnikowi, małżonkowi rolnika lub domownikowi rolnika, który m.in. podlega ubezpieczeniu społecznemu rolników w pełnym zakresie, nieprzerwanie co najmniej od 12 miesięcy poprzedzających dzień złożenia wniosku o przyznanie pomocy. Do ww. okresu 12 miesięcy wlicza się również podleganie ubezpieczeniu społecznemu z tytułu prowadzenia działalności rolniczej w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej lub państwie członkowskim Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA).

    O premię może starać się również beneficjent albo małżonek beneficjenta poddziałania „Płatności na rzecz rolników kwalifikujących się do systemu dla małych gospodarstw, którzy trwale przekazali swoje gospodarstwo innemu rolnikowi” objętego PROW 2014-2020, o ile nie została ustanowiona rozdzielność majątkowa pomiędzy nimi.

    Pomoc przyznaje się danemu podmiotowi tylko raz w wysokości przez niego wnioskowanej uzależnionej od liczby planowanych do utworzenia miejsc pracy, odpowiednio:

    150 000 zł, jeżeli operacja przewiduje utworzenie co najmniej 1 miejsca pracy;
    200 000 zł, jeżeli operacja przewiduje utworzenie co najmniej 2 miejsc pracy;
    250 000 zł, jeżeli operacja przewiduje utworzenie co najmniej 3 miejsc pracy.

    ! miejsce pracy – czyli może być także samozatrudnienie. Np. jako taksówkarz. Czy coś. Sa w jakichś innych branżach takie „premie”? Typu: Przestań Pan być inżynierem i zajmij się czymś innym?

  73. Bezpartyjna said

    „Dziś rano sąd w Płocku orzekł, że trzy aktywistki nie złamały prawa. Wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej z tęczową aureolą nie może być traktowany jako obraza uczuć religijnych, ponieważ intencją oskarżonych nie było obrażenie ani znieważenie katolików- argumentowała na rozprawie sędzia…
    Jedną z oskarżycieli, oprócz księdza z płockiej parafii, była Kaja Godek, działaczka pro-life, która już zapowiedziała że będzie się odwoływać od wyroku, ponieważ według niej sąd „przyzwolił na lewacką agresję na Boga i Jego Matkę oraz na katolików.”

    https://strajk.eu/nie-bylo-obrazy-uczuc-religijnych-aktywistki-od-matki-boskiej-teczowej-niewinne/

    Natomiast we wspólnym oświadczeniu biskup płocki Piotr Libera, biskup pomocniczy Mirosław Milewski oraz biskup senior Roman Marcinkowski – stwierdzili:

    „Nie godzimy się z wyrokiem, który przez wielu określony już został jako jawne przyzwolenie Państwa na działania wymierzone w religię katolicką, cześć Matki Bożej i przedmioty kultu z Nią związane oraz uczucia katolików. Wyrażamy głęboką nadzieję, że sąd II instancji, zgodnie z prawem, opowie się przeciw dokonanej profanacji, przywracając zachwiane poczucie sprawiedliwości”

    Nigdy nie przypuszczałam, że dożyję czasów gdy będzie profanowany obraz NMP przez jakieś „pseudoaktywistki” a sąd przytaknie temu obrzydlistwu. Iście szatańska rzeczywistość.

  74. Kwal said

    Niniejszym uprzejmie wszystkich informuję w kraju i zagranicą, że 09.03.2021 r. rozpoczynam w Wołowicach Operation stork’s nest…
    Mam nadzieję, że wszystko się dobrze ułoży i latem usłyszę klekotanie…

  75. Yagiel said

    ad 65@NC – trafne objaśnienie. Przy czym jeszcze ciekawsze jest to przekonanie pra-Słowian, żeby zasiedlać prawy brzeg…
    Bo czyżby Kraków/Wawel i Warszawa (nie wieś/grodzisko Bródno) to były nie-Słowian osiedlenia? Dalej nad Wislą Czerwińsk, Wyszogród, Płock – na prawym brzegu.
    Sprawdzam, jak to było w kulturach Starcevo-Vinca nad Dunajem (9500-7000 lat temu) źródłowych dla Słowian: Lepenski Vir był na prawym brzegu (Słońce wschodziło za lewym) Vinca też, zaś w ogóle pół-pół. Rzecz jest ciekawa – może oznaczenia na mapie są niedokładne, mylące?

    A teraz samoloty. Czy ktoś Tu może powiedzieć, czy Joe Biden wykonał jakiś lot prezydencki? W obrębie USA i poza USA… Bo nic nie wiem, żeby latał – za to Air Force 1 nadal lata Donald Trump ! Ostatnio bodaj 2 dni temu na jakieś spotkanie MAGA.
    Czy Biden w ogóle dysponuje AF1 ? To taki przyczynek do sytuacji w USA – w obu USA: w Republice Trump’a oraz w Korporacji Bidena, a raczej tej Haris/NWO…

    Będę wdzięczny za fakty co do AF1. No i co do tego, kto jest prezydentem czego.

  76. zen said

  77. zen said

    Za wolność waszą i naszą – nie – tylko za naszą!!!

  78. Bezpartyjna said

    „Rząd i KE chcą, by od 2024 r. ceny gazu dla Kowalskiego nie były już państwowo regulowane. Za 3 lata zapłacimy zatem tyle, ile zażąda dostawca. Na razie na rynku króluje państwowy PGNiG – 83 proc rynku. – Taka dominacja oznacza drożyznę dla obywateli, ale krociowe zyski dla państwa – mówi Janusz Steinhoff, były wicepremier i ekspert rynku gazowego.”

    https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://www.money.pl/gospodarka/ceny-gazu-moga-wzrosnac-nawet-o-100-proc-rzad-nie-bedzie-juz-chronil-gospodarstw-domowych-co-zrobi-pgnig-6614105969674816a.html&ved=2ahUKEwivuaCa0JfvAhUN2SoKHbVcA8EQFjABegQIAhAF&usg=AOvVaw3ohg2ADiOwf9J5DQqxpYQe

    A o ilu sprawach jeszcze nie mamy zielonego pojęcia co nas czeka, czyli zęby w parapet murowane.

  79. Yagiel said

    I jeszcze taka ciekawostka: na YT pojawił mi się filmik o treści… Napisałem od razu do dra Franca.

    „Serdecznie pozdrawiam Pana!
    I mam dla Pana ciekawostkę – którą może Pan zna, ale…

    Prof. Maciej Pawlikowski, AGH, znany Panu…
    Na YT jego Wykład 65. Groby megalityczne na Kujawach. Petrografia i mineralogia.

    film/wykład niecałe 20 min, z grudnia’2018

    moją uwagę w nim zwróciła informacja, że niektóre z kamieni z obstawy grobowca były CIĘTE, a nawet WIERCONE

    prof. nie dowierza i mówi, że trzeba by zrobić dokładniejsze badania w kierunku czy to cięcie? czym to cięcie? Bo w epoce ustawiania tych grobowców – 7-6 tys lat temu – dysponowano… nie dysponowano piłami metalowymi – tym bardziej nie dysponowano wiertłami!

    Jeśli popatrzy Pan na film to: cięcia wyraźnie były w celu uzyskania równej linii lica zewnętrznego obstawy: równej ściany

    a co do wierceń – ? Prof. jest zdumiony! Głos jak wtedy w Egipcie, kiedy mówił Pan o zeszkliwieniu powybuchowym/meteoryt/, a on o wietrzeniu zwykłym na pustyni; ale potem zobaczył krater powybuchowy… Nie wiem, czy zrobił coś z tym cięciem-wierceniem od czasu nakręcenia tego wykładu w grudniu’18…

    Ja myślę od razu: czy trapezowcy megalityczni KPLejk. mogli użyć głazu, nawierconego tysiące lat dawniej – przed pchaniem przez Lodowiec? Tj. przed Lodowcem ktoś głaz nawiercił. Czy sami trapezowcy nawiercali – czym? i skąd by odwiercali na Kujawach?

    Tzn. czy Lodowiec mógł rozkruszyć jakiś zamek/mur zamkowy postawiony przed Lodowcem i nanieść kawał megalitu setki czy tysiące km na południe ? Tak by gdzieś na polu znaleźli go ludzie Kultury Pucharów Lejkowatych, przybysze z Kultury Lendzielskiej-Dunaj/Węgry… 7 tys lat temu.

    Bardzo jestem ciekaw, co Pan na to ? Czy Pan oglądał któryś z tych MEGALITgrobowców trapezowych niedaleko Krakowa czy na Kujawach, na Pomorzu/nad Łupawą?

    Jeszcze raz pozdrawiam.
    podpis”

    I teraz czekam na odpo.

  80. podczaszy said

    lewacki Kongres Katoliczek i Katolików
    Coraz więcej tego w Internecie.

    „„Kongres Katoliczek i Katolików to inicjatywa osób, które wspólnie poszukują pozytywnych odpowiedzi na pytanie o przyszłość Kościoła Rzymskokatolickiego w Polsce, Europie i na świecie.

    To forum wymiany myśli i płaszczyzna wspólnego działania na rzecz reform, jakich Kościół potrzebuje w zmieniającej się rzeczywistości społecznej” – piszą inicjatorzy Kongresu Katoliczek i Katolików w Deklaracji Programowej.”

    Jprdl co za bełkot. Milutki rabino-kościółek wraz z judeoePISkopatem dia/ monologujący ze światem (judaizmu). Posoborowie coraz bliżej przepaści in spe.

    Takich „wspólnie poszukujących pozytywnych odpowiedzi na pytanie o przyszłość Kościoła Rzymskokatolickiego” to mamy wysyp przez ostatnie dziesięciolecia poczynając od Tygodnika Powszechnego z redaktorem księdzem Karolem Wojtyłą, Więzi i Znaku, WAM, TVN Religia, Fronda i GN.

    kongreskk.pl/2021/03/01/do-przyjaciol-konserwatystow/

    deon.pl/kosciol/rusza-kongres-katoliczek-i-katolikow-czym-jest-ta-inicjatywa,1136476

    ekai.pl/bp-galbas-o-kongresie-katoliczek-i-katolikow-organizatorzy-sa-otwarci-na-wspolprace-z-episkopatem/

    Zdaniem Zolla juniora
    youtube.com/watch?v=KFANHITaU1s
    miała się wypowiedzieć PCH24.

  81. podczaszy said

    No to mamy nowego bohatera narodowego:

    youtube.com/watch?app=desktop&v=DARVcyt_Z70

  82. podczaszy said

    .http://en.people.cn/NMediaFile/2021/0301/FOREIGN202103011612000379686648070.jpeg
    chiński airbus boeing
    http://en.people.cn/n3/2021/0301/c90000-9823398.html

  83. podczaszy said

    chińskie zdjęcia z Marsa
    http://english.sina.com/buz/s/2021-03-04/detail-ikftpnnz1828152.shtml

  84. podczaszy said

    Gdy pierwszy raz usłyszałem o tym, że hodowcy – zamiast odszkodowań – mogą wziąć sobie kredyt, to od razu stanął mi przed oczami, jak kilka lat temu były prezydent Bronisław Komorowski również proponował wzięcie kredytu studentom i innym osobom, które mają problemy finansowe.
    https://www.radiomaryja.pl/tag/szczepan-wojcik/

    Przypomniały mi się tamte czasy, kiedy rządziła Platforma Obywatelska – powiedział w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej.
    https://www.radiomaryja.pl/tag/marek-misko/

    Odniósł się w ten sposób do odpowiedzi pis resortu rolnictwa na pismo Krajowej Rady Izb Rolniczych ws. wprowadzenia zmian do przepisów rozporządzeń ministra rolnictwa ustanawiających chorobę COVID-19 u norek jako chorobę zwalczaną z urzędu.
    https://www.radiomaryja.pl/informacje/mrirw-kredyt-zamiast-odszkodowania-w-przypadku-wybicia-norek-zakazonych-koronawirusem-sz-wojcik-gdy-to-uslyszalem-od-razu-przypomnial-mi-sie-b-komorowski-ktory-proponowal-branie-kredytow-ludzio/

    koronawirus
    https://swiatrolnika.info/misko-koronawirus-norki

    marek misko
    https://polskaziemia.pl/

    poptown.eu/ideologia-lgbt-zagrozeniem-dla-polskiego-rolnictwa-tak-ta-dyskusja-sie-odbyla-naprawde-trwam/

    polskiateista.pl/tag/ustawa-antyfuterkowa/

    poganin.eu/antyteizm/swiatrolnika-szczujnia-sadyzmu

  85. podczaszy said

    Jeśli katolicki ksiądz nie sprawdza, co knują firmy farmaceutyczne, nie postępuje odpowiedzialnie.
    Nie wystarczy powiedzieć: „Och, zaufamy ekspertom”, kiedy wyraźnie coś jest nie tak z tym, co mówią eksperci.
    Nie potrzeba żadnej wiedzy medycznej, aby to dostrzec.
    https://d3konspiracja.neon24.pl/post/160605,zwodziciele-przekrecaja-list-do-rzymian-13

    Kościół Katolicki wybrał ignorowanie silnych naukowych i poszlakowych dowodów, które pokazują, że „szczepionki” Covid nie są bezpieczne – i nie mogłyby być bezpieczne.

  86. podczaszy said

    Dzieciobójczyni Emma Bonino: Jedna z włoskich „zapomnianych wielkich” wg antykatolickiego papieża Franciszka

    Papież Franciszek wiedział, że kardynał McCarrick był drapieżnym homoseksualistą pedofilem, który został poddany restrykcjom przez papieża Benedykta.

    Mimo to, Papież Franciszek sprowadził pedofila McCarricka z emerytury i używał go do wielu ważnych zadań, w tym podróży – jako przedstawiciela Stolicy Apostolskiej – do Izraela, Armenii, Chin, Iranu i na Kubę. Towarzyszył nawet papieżowi Franciszkowi w jego podróżach do Izraela i na Kubę.
    https://d3konspiracja.neon24.pl/post/160603,papiez-franciszek-siewca-chaosu-czesc-2

  87. podczaszy said

    Pomijając ,,ataki” GK na Obajtka, to pisowcy kradną na potęgę, w czasach tzw. III RP takich złodziei jeszcze nie było.
    Orlen to gigantyczne oszustwo, gdzie pazerni karierowicze robią z tej firmy wydmuszkę dla ,,obywateli” właśnie Michnika, nawet widzę, że autor nie rozumie potężnego przekrętu.

    A sam Obajtek, to pajac, sołtysowy celebryta, słup okreslonego srodowiska, taki sołtysowy pajac potrzebny jest też dla tych co go utrzymują z swoich pieniędzy zostawianych w punktach sprzedaży paliwa. To wyjątkowy szkodnik gospodarczy.
    nadużycie link skomentuj
    Wrzodak Z. 04.03.2021
    https://macgregor.neon24.pl/post/160597,o-obajtku-zespole-rockowym-tourette-a-i-zatyczkach-analnych

  88. podczaszy said

    – W kraju, w którym tak bardzo nasilają się postawy nacjonalistyczne i ksenofobiczne, nie jest łatwo zebrać na szkołę dla afrykańskich dzieci, niestety w Polsce ksenofobia i nacjonalizm są na coraz wyższym poziomie – mówi pogodynka imigrantka Omenaa Mensah
    https://macgregor.neon24.pl/post/160583,omenaa-czyli-jak-zyc

  89. podczaszy said

    Kowid straszenie w TVP TVN z wykorzystaniem Percepcji podprogowej (subliminalnej) – oddziaływanie na mózg osoby widza Polsatu TVP poddanej hipnozie, z czego taka osoba nie zdaje sobie sprawy!
    https://anthony.neon24.pl/post/160601,widzi-ze-most-i-jedzie

  90. podczaszy said

    4 marca 2021
    Z okazji nadejścia trzeciej fali, oraz w oczekiwaniu na kolejne – warszawski Basen Piwny
    Uspokajamy, że ciała z dni poprzednich są regularnie usuwane
    https://tarnogorski.info/tlumy-na-imprezie-z-okaz/

  91. podczaszy said

    pis spowodował wzrost liczby bezrobotnych o około 10 tys., do 1,1 mln
    https://nettg.pl/gornictwo/175327/analityk-bgk-bezrobocie-w-lutym-nieznacznie-wyzsze-od-prognoz
    Dwóch górników zginęło w kopalni węgla kamiennego Mysłowice-Wesoła.
    https://nettg.pl/gornictwo/175333/myslowice-wesola-pod-zawalonymi-skalami-stropowymi-ponioslo-smierc-dwoch-gornikow-dwom-innym-udalo-sie-opuscic-niebezpieczny-rejon-o-wlasnych-silach

  92. revers said

    Tyle pisalo sie, pozzytywnie w gajowce o kotach, a jak najszybciej mozna wykonczyc populacje kotow?

    Proste przez szczepionki mRNA, w doswiadzeniach na kotach z szczepionkami mRNA zaden kot nie przezyl, a co dopiero z homo sapiens, jesli jest jeszcze taki gatunek w przyrodzie?

    „Otóż okazuje się, że w badaniach na zwierzętach, po wstrzyknięciu mRNA kotom, kiedy wirus pojawił się ponownie w organizmie, pojawił się jak tzw. koń trojański, niewykryty przez własny układ odpornościowy kotów.

    Wirus rozmnażał się niekontrolowanie, a wszystkie zwierzęta biorące udział w eksperymencie zmarły z różnych przyczyn.”

    https://www.odkrywamyzakryte.com/testy-szczepionek-mrna/?fbclid=IwAR1o5ntqCveXtxEtjLLY163htH50DS51TY81401pUtfp-4lMXWwX4XBFC-I

    szkoda kotow, ale ze nie szkoda ludzi? dobrowolnie wchodza w eksperymenty, lub umyslny plan kaduka.

  93. Ad. 21:
    Dwóch archeologów z Krakowa, Jan Bulas i Marcin Przybyła, dokonało wartościowego odkrycia w Dębianach w gminie Działoszyce w powiecie pińczowskim. To wzniesione pięć i pół tysiąca lat temu gigantyczne grobowce. Jak wynika z wykopalisk, te monstrualne budowle przez tysiąclecia rozbudzały wyobraźnię wszystkich osadników, którzy przybywali w tamte tereny. Do tego stopnia, że na miejscu odkryto ślady bytności aż pięciu różnych ludów. Kultury te użytkowały teren na przestrzeni ogółem czterech i pół tysiąca lat!

    Tag jest ilustrowany zdjęciami MARYLI RODOWICZ i ALICJI MAJEWSKIEJ, co jest deklaracją Krakowskiej Szkoły Archeologicznej szofera Hitlera Oskara Schindlera jako niemiecko-żydowskiego poszukiwacza złota archeologicznego.
    Kolejna pozycja tagu jest: Najstarsze kościoły w Polsce według National Geographic https://www.national-geographic.pl/artykul/najstarsze-koscioly-w-polsce-10-zabytkowych-kosciolow-z-ciekawa-historia //
    To jest KLOZETOWA historiografia Polskiego Iniany Jonesa, Philipa Earla Steele, którego klozetową książeczkę „Nawrócenie i Chrzest Mieszka I” ukradła mi policja polityczna. Przy tym ważne jest to, że National Geographic został oskarżony przeze mnie o CZYNNY udział Satelitarnej Detekcji Złota. NG kupił mianowicie od Pentagonu satelitę do poszukiwania amerykańskich guzików mundurowych z wojny wietnamskiej, których najwięcej znaleziona na Syberii, i zorganizował Światową akcję EUREKA dla NISZCZENIA stanowisk archeologicznych rabowaniem złota ARCHEOLOGICZNEGO. Kto ma spermę jerozolimską to dostał namiary na śmieciowe złoto archeologiczne – do kilku kilogramów – w pobliskim lesie, a kto nie ma spermy jerozolimskiej to dostał Guziki miedziane.

    http://wandaluzja.pl/?p=p_382&sName=00-wstep (skrót)
    ZGROMADZENIE OGÓLNE Organizacji Narodów Zjednoczonych, Rok 2020
    OSKARŻAM Jurysdykcję Republiki Federalnej Niemiec, Wydział Narkotyków i Przestępczości Zorganizowanej ONZ, Wydział Prawny ONZ, Wydział Karny ONZ, Komisarycznego Sekretarza Generalnego ONZ i Ministerstwo Sprawiedliwości III Rzeczpospolitej Polski o Spisek, Zamach i Zbrodnię Przeciw Ludzkości. ZBRODNIĄ tą jest Satelitarna Detekcja Złota.
    W początku marca 1989 r. wyjechałem do RFN, aby złożyć zeznania w sprawie Satelitarnej Detekcji Złota. Zeznanie moje nie zostało przyjęte a ja zostałem ukarany przez MSW w Bonn grzywną 11 tysięcy DM za Kłamstwo Sądowe, którą to karę Potwierdził Najwyższy Sąd Administracyjny RFN w Karlsruhe.
    Po przymusowym powrocie do Polski zostałem internowany w najostrzejszym rygorze, a reżim III RP oraz inne rządy kradły moje tantiemy, które są bardzo duże: http://www.wandaluzja.com// była np. Najpoczytniejszą i Najdroższą w USA, ale nie płacono mi, gdyż była zarejestrowana jako SĄDOWA. Została ona ZLIKWIDOWANA po 10 latach na skutek śledztwa FBI, Interpolu i ONZ, które UWOLNIŁO moje czeki spod Protestu, ale sprzedano ją dla HUAWEI, gdyż wejście było przez planszę Huawei’a choć zastrzegałem jej Nierejestrowalność czytelniczą i Bezpłatność. Huawei OKALECZYŁ moją Wandaluzję a przy majstrowaniu przy kluczu: https://www.wandaluzja.pl// wyskoczyła mi Niemieckojęzyczna Wandaluzja na serwerze w Hesji, o której nie wiedziałem. Oszusta Światowego można bowiem Okradać i Rabować.
    Sprawę UJAWNIŁ Bank Atlantycki w roku 2017, Protestując czeki na kapitał mego ojca listą Oszustów Światowych ONZ. Bank Atlantycki przekazał moją sprawę do FBI, gdyż kapitał został złożony przez marszałka Broz-Tito na paszport amerykański mego ojca. ROCZNE śledztwo FBI, Interpolu i ONZ uwolniło moje czeki spod Protestu, ale zostały one Ponownie Zaprotestowane przez Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy, które NIE UZNAŁY śledztwa FBI, Interpolu i ONZ, powołując się na WYDZIAŁ NARKOTYKÓW I PRZESTĘPCZOŚCI ZORGANIZOWANEJ ONZ.
    Wpisaniem mnie na listę Oszustów Światowych wydziału Narkotyków i Przestępczości Zorganizowanej ONZ ZAKAMUFLOWANO Satelitarną Detekcję Złota. Ponieważ zrobiono to BEZ Przesłuchania i Powiadomienia Mnie to był to SĄD KAPTUROWY a ja zostałem w Polsce Ubezwłasnowolniony jako Tajny Więzień i poddany tajnej policji, która okrada mnie, rozpuszcza o mnie bezsensowne plotki i kradnie moje dokumenty.
    Wpisanie mnie do Narkotyków i Przestępczości Zorganizowanej było spowodowane tym, że jestem autorem minireaktora URSZULA SIPIŃSKA, który jest produkowany w kilku krajach Bez Mego Nazwiska. Sprawę tą załatwił agent KGB Kozina-Fanchini, który woził po Europie narkotyki TONAMI i kopulował Urszulę Sipińską, która mnie nie znała, na Moim Paszporcie.
    Załączam Pismo Przewodnie dla organów ONZ; http://www.turalinski.pl/blog-kazimierza-turalinskiego/81-prawo-i-przestepczosc/331-capo-di-tutti-capi-z-katowic-i-zabojstwo-jana-kuciaka; czek podpisany przez ONZ i FBI, aby nie został UKRADZIONY przez Nieuczciwych Urzędników Państwowych, jak to Wy nazywacie, oraz mój dowód osobisty numer …
    Ponieważ mój komputer jest monitorowany przez FBI i ONZ to całą moją korespondencję MACIE. W ING Banku Śląskim kazano mi napisać Oświadczenie: JESTEM ŚWIADOMY OSZUSTWA BANKU ŚWIATOWEGO I MIĘDZYNARODOWEGO FUNDUSZU WALUTOWEGO.
    TAJNY WIĘZIEŃ Organizacji Narodów Zjednoczonych, Juliusz Prawdzic-Tell

  94. Wielka Kopa Tatry said

    70. Kropka.

    Zależy od egzemplarza, wczoraj podjeżdżam do c.l. lidla w Będzinie, mówię na bramie, że mam rozladunek, dziewczynka sie pyta na która mowie że nie wiem i daje papiery, a ta czyta i szuka tej godziny chociaż w sumie to ja powinienem zrobić 😂. Te kobuty w agencji celnej to byly strasze ode mnie, jedna dosyc ładna, ale pewnie mężatka od dłuższego czasu, a co za tym idzie mąż przypuszczalnie oglada pornole, lub chodzi na k…😂(dobry detektyw ze mnie😃) I ta mi mowi, zeby nie przeklinać, bo „pierdolic to sobie może Pan swoją żonę ” a ja nawet takiego słowa nie użyłem, no ale cóż glodnej chleb na myśli😂Byłem zbyt miły na początku, bo w pracy jednak sie trochę hamuje, oczywiscie z facetami tez sa podbne sytacje, jak nie pokazesz od razu kto tu rzadzi…z niektórymi można normalnie się porozumiec z innymi trzeba od razu z buta, to nie jest kraj dla dżentelmenów.

  95. osoba prywatna said

    CovIDianie – stosujcie się do obowiązujących przepisów prawa w 100% albo dajcie mi spokój!

    .https://www.youtube.com/watch?v=6XIcpS04jTA

  96. lewarek.pl said

    W Elblągu strażnicy miejscy dopadli mężczyznę bez maseczki, rozmawiającego przez telefon, użyli wobec niego gazu, powalili na ziemie i zakuli w kajdanki.
    https://www.o2.pl/informacje/brutalna-interwencja-strazy-miejskiej-w-elku-oburzyla-ludzi-6614557631396480a

  97. Boydar said

    https://turystyka.wp.pl/nieuczciwi-turysci-chcieli-spedzic-wakacje-za-darmo-wpadli-przez-wlasna-glupote-6614472234244768a

    Do tej pory to biura podróży oszukiwały turystów. Sprawa nie jest taka prosta bo trzeba mieć spore doświadczenie i własnych prawników. Turystów raczej na to nie stać, chyba że dla sportu, taki hardcore

  98. Boydar said

    Na pierwszy rzut oka wygląda jak samowar, ewentualnie walonki

    https://gadzetomania.pl/62349,atomowy-powerbank

    i pewnie tak samo działa

  99. Boydar said

    @ info od Pana Lewarka (92)

    Gdyby miał wiszące przy pasku takie cóś, uchyliliby grzecznie kapelusza i poszli dalej. Szacunek musi być.

  100. https://marucha.wordpress.com/2021/03/02/wykleci/

    Ad. 33: Nie mogłem tego postu doczytać, bo dostawałem TORSJI. Ale jak sobie przypominam to, co pokazywał mi książę Demidow, to jest ze Śledztwa Gomułki-Chruszczow a sprawie Planu Rzymskiego, które częściowo drukował Leszek Bubel. DRUKOWAŁ zaś dlatego, że Kaczyńscy ukradli Wałęsie Bardzo Ważne dokumenty z likwidowanego przez nałożnika Hitlera Bronisława Geremka archiwum Politycznego, które miał OSOBIŚCIE wręczyć Kohlowi – wobec czego Nie Wręczył.
    Wobec tego Kaczyńscy zaczęli „cykać” fragmentami ŚLEDZTWA GOMUŁKI-CHRUSZCZOWA W/S PLANU RZYMSKIEGO do Bubla – aż KAZANO Wałęsie przywrócić ich DO POLITYKI.
    Czołową figurą Planu Rzymskiego był bankier szwajcarski, syn Stalina Izaak Zdzisław Stolzman-Kwaśniewski, który podjął się Uprzątnięcia Polski.

  101. revers said

    Policjanci mieli fałszować sprawy tak, aby dostać wyższe premie. Jak czytamy w polsatnews.pl – jesienią 2020 roku Biuro Spraw Wewnętrznych Policji zatrzymało sześciu oficerów wspominanego wydziału. Czterech z nich trafiło na tymczasowy areszt.

    – Ci policjanci się niczym nie różnią od tego przysłowiowego przestępcy, który idzie i kradnie. Oni robią to samo tylko w białych kołnierzykach. A najgorsze jest to, że w mundurze policjanta – mówił w programie „Państwo w Państwie” był oficer CBA.

    https://warszawa.naszemiasto.pl/skandal-w-warszawskiej-policji-jedna-z-najwiekszych-afer-w/ar/c1-8167259?fbclid=IwAR1bN3lZe15Ms5bW8INijcDQJWvWWNNGWYeOeuGzf5QW4R0KM4NGSnWbF78

    re95

    a rewolwer zacny, tylko gdzie ci siedmioro wspanialych rewolwerowcow z filmu z lat 60 tych u.s. o tym samym tytule z Johny Waynem, ktorzy tak bronili zaciekle wiesniakow meskykanskich przed banderlandia, nawet taa niby polcyjna.

    Na razie 6 wspanialych policjanow-nadkomisarzy z warszawki ogolocilo skarbiec niby polski na „statystyki”, no ale to robia wszyscy nawet z ministerstwa zdrowia na „covid” i „szczepionke” lub na „maseczke”, MON na zgrozenie „ruskie” robi mamone.

    ————-
    To mało istotne, ale John Wayne nie grał w „Siedmiu Wspaniałych”.
    Admim

  102. Ad. 21: „Pan Wandaluzja powinien zrecenzować ten artykuł o Wrocławiu”:
    https://medievalheritage.eu/pl/strona-glowna/zabytki/polska/wroclaw-miejskie-mury-obronne/

    Dziękuję za Zaproszenie:
    BRESSLA czyli Brama Sławy jako „Widok Wrocławia z XV wieku od strony płd-wsch w Liber Chronicarum Image 1 of 14” to miedzioryt z roku 1242, o czym świadczy rycina Berlinki na Śluzie Nowomiejskiej ROK 1242. PLAN WROCŁAWIA Z 1562 ROKU AUTORSTWA BARTHELA WEIHNERA jest planem Mikołaja Kopernika z roku 1525, ODTAJNIONYM w r. 1562 w związku z budową fortyfikacji Renesansowych z bastionami WŁOSKIMI. Portal w Bastionie Polskim z napisami słowiańskim i łacińskim 1586 świadczy o Ukończono budowy fortyfikacji renesansowych. Fortyfikacje Barokowe z bastionami Holenderskimi zaczęto budować na początki wojny trzydziestoletniej. Cesarzowa Austriacka wykupiła tereny TWIERDZY a Miasto zbudowało największe dzieło Twierdzy Wrocław PRZECIW cytadeli na Dworcu Głównym: bastion Sakwowy – teraz BELWEDER.
    Trudniejsza sprawa jest z malunkiem: WIDOK WROCŁAWIA Z 1536 ROKU NA WEDUCIE M.GERUNGA IMAGE 2 OF 14. Tu jednak malarz zdradza się EKSPONOWANIEM jednych budowli i Dołowaniem innych. Nadmiernie wyeksponowana i Wycentrowana jest zbudowaną przez Mikołaja Kopernika WIEŻA farna, co świadczy, że Malarzem był MISTRZ MIKOŁAJ: http://wandaluzja.pl/?p=p_209&iPageContent=2 //
    Ad. 75: Po zamordowaniu pod Troją przez Odyseusza i Diomedesa wodza slowiańskiego Palamedesa, który FINANSOWAŁ oblężenie Troi na Złotym Rogu: http://wandaluzja.pl/?p=p_249&sName=14.-troja-i-dlug-sultanski, http://wandaluzja.pl/?p=p_283&sName=jadacze-fakaliow-pruskich // przybył pod Troję jego ojciec Nauplios-Neptun-Nestor z Wenecji i podjął śledztwo w/s śmieci syna, które nazywa się ILIADĄ.
    W Pokoju trojańskim Słowianie Nie Dostali MIASTA BOGÓW Asgardu-Kijowa, który Indra dał Aleksandrowi-Parysowi, który wyprowadził z Płonącej Troi 12 tysięcy Traków. Chodziło więc NIE o Zasiedlenie Prowobrzeża Wisły, ale o zasiedlenie ziemi między Kanałem Przemysłowym a Bugiem.
    Teraz najwspanialszym miastem jest węgierska WENECJA wystrojona przez Włochów. Po wyburzeniu przez Konstantyna Wielkiego ALEKSANDRII był nim do zburzenia przez sułtana Mehmeda IV Myśliwca KIJÓW. Ptolemejska Aleksandria została zbudowana na planie adaptowanego do Konoposu Krakowa: http://wandaluzja.pl/?p=p_302&sName=19.-olimpiada-i-diana //

  103. brys said

    Boydar – na dzień dzisiejszy to za paradowanie w miejscu bublicznym z takim sprzętem to chyba do 8 lat.

    To współczesna kopia – robiona przez Uberti – Włochy. Uzywany mozna kupić na serwisie aukcyjnym, bez żadnych pozwoleń, poniżej 2000 PLN.

  104. bryś said

    Zamiast czekać na 7 wspaniałych, lepiej uzbroić siebie, namówić rozsądnych sąsiadów i rodzinę. Te holiłódzkie bohatery są wspamiałe, ale na 100% nie przyjadą, a ich wizja odbiera trochę wolę wzięcia spraw w swoje ręce. To teoria oczywiście. Prosze mi nie pisać o rzucaniu granatami w tłum.

  105. Boydar said

    https://kultura.onet.pl/wywiady-i-artykuly/jerzy-stelmach-szkice-z-filozofii-glupoty-wywiad/90k6mpy

  106. bryś said

    Co do czarnoprochowców. Lepszy od colta pod pewnym względem jest remigton, jedna śróbka, ściągamy „górę” i wkładamy nowy załadowany bębenek, zamiast nabijać na nowo. Proch, przybitka, kula, kapiszon x6. Do remingtona mozna dokupić także w usa bębny konwersyjne, do używania ze zwykłą, zespoloną amunicją.

    Colt Pana Boydara to oczywiście nowszy colt na zespoloną amunicję, z wymaganymi pozwoleniami, ale tak mi się skojarzyło z Uberti która tłucze też czarnoprochowce.

  107. Boydar said

    Na szczęście dla wielu on nie jest mój. Dopóki będę mógł, powstrzymam się od posiadania. Bieżące potrzeby odnośnie eliminacji wroga realizuję metodami zdecydowanie tradycyjnymi, choć one z reguły nie działają natychmiastowo. Tak jest zdecydowanie bezpieczniej w tych niespokojnych czasach.

  108. Boydar said

    Słowa „zdrajca”, „zdrada”, padają w artykule wielokrotnie

    https://www.onet.pl/informacje/historiaorg/krwawa-rozprawa-krola-z-biskupem-zdrajca-najglosniejsza-zbrodnia-sredniowiecznej/gw31hfl,30bc1058

    Jest też fragment – „… następnie kontynuował naukę na zachodzie, prawdopodobnie we Francji lub w Belgii …”. Coś jak z wujem Muchomorem.

    Ja im mogę podpowiedzieć bardziej prawdopodobną wersję.

    W każdym razie już wtedy (XI wiek) infiltracja elit w Polsce i strukturach Kościoła przybrała gigantyczne rozmiary. Ne ma dziwne że obecnie mamy jak mamy, aż trudno uwierzyć że w ogóle jeszcze jesteśmy.

    „Teoria spiskowa”, że od roku 966 zaczął się upadek Polski i chrześcijaństwa w Polsce, nie wydaje misię żadną teorią, chociaż spisek na spisku jechał i spiskiem poganiał

  109. Boydar said

    „… ONR to organizacja faszystowska, która w sposób jawny odwołuje się do swych przedwojennych, faszystowskich, antysemickich, rasistowskich i ksenofobicznych korzeni …”

    https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/delegalizacja-onr-opinie-przygotuje-instytut-zarzadzany-przez-bylego-senatora-pis/ng5zhkz,79cfc278

    „do ustalenia pozostaje” jedynie jak rozumieć „faszyzm”

  110. bryś said

    Boydar – to sport, hobby. I umiejętności. I obcowanie z historią i techniką. Oczywiście legalne. Są też strzelnice które przyjmują czarnoprochowce (dymią), ale zazwyczaj na świeżym powietrzu nie ma problemu. Ze współczesnej broni też można postrzelać, z instruktorem, są też kursy. Fajne na prezent dla dzieciaków. Chociaż taki colt waży powyżej półtora kilograma chyba.

  111. revers said

    Muzyka do filmu 7-miu ..

    No tak, ale istnieja dwie wersje 7-miu wspanalych, z 1960 i 2016 roku.

    Mi chodzilo o lysego kowboja Yul Brinnera, vel rosyjsko-amerykanski aktor Юлий Борисович Бринер, i Bronsona tez zwiazanego z wschodnim pochodzeniem.

    Wayne zapewne tez mial propozycje zagrania w tym filmie, ale odrzucil, lub nie pasowal mu sklad aktorow i rola.

    Do tego jest jeszcze japonska wersja filmu Kurosawy z 1964 roku.

    ————
    Oryginał to film Kurosawy z 1954 r. Inne – to wariacje na tle osnute.
    Admin

  112. Boydar said

    I dla tego kocham westerny

  113. Piskorz said

    re 76 Cok tessekuer ederim.!! Cok gisell .

  114. podczaszy said

    piątek, 5 marca 2021
    Kryzys COVID szczepionki maski: rady dla tradycyjnych Katolików od księdza Stefana McKenna i naukowca dr Daniela Stanisłowskiego
    https://novusordo-pl.blogspot.com/2021/03/kryzys-covid-rady-dla-tradycyjnych.html

    Jasne pomysły dotyczące szczepionek, masek i nie tylko…

    ks. Stephen McKenna przedstawił i wyjaśnił zasady moralności Katolickiej, które regulują stosowanie szczepionek:
    https://novusordowatch.org/2020/12/the-morality-of-vaccinations/

    Z tego powodu ks. McKenna zrobił cztery pełne odcinki, w których omawia moralne i medyczne aspekty trwającego dramatu koronawirusa. W pierwszych dwóch odcinkach do Ojca dołącza dr Daniel Stanisłowski, amerykański biochemik i biolog molekularny, który jest na tyle kompetentny do wypowiadania się na temat istotnych zagadnień medycznych / naukowych. Wśród pytań poruszonych w tych odcinkach są następujące:

    • Co to jest koronawirus? Jak jest niebezpieczny?

    • Jak działają szczepionki i jak konkretnie działają szczepionki COVID-19?

    • Czy maski skutecznie zapobiegają rozprzestrzenianiu się wirusów? Czy są niebezpieczne?

    • A co z tym „Wielkim Resetem”, o którym ciągle słyszymy?

    • Jak Katolik powinien duchowo reagować na te wszystkie rzeczy?

    • Ile posłuszeństwa Katolik jest winien rządowi?

    • …i wiele innych!

    SARS-CoV-2 / COVID-19

    W styczniu 2021 roku, po konsultacji z dr Stanisłowskim, ks. McKenna opublikował siedmiostronicowy artykuł wyjaśniający, dlaczego jego zdaniem ludzie nie powinni spieszyć się z otrzymaniem szczepionki przeciwko COVID:
    .http://www.sgg.org/wp-content/uploads/2021/01/McKennamRNAVax.pdf

    Uzyskanie odpowiednich wskazówek moralnych w każdej sprawie, a zwłaszcza w sprawie tak poważnej i kontrowersyjnej, jak kryzys koronawirusa, jest nadrzędne dla Katolików.

    Przecież mamy obowiązek kształtować nasze sumienia zgodnie z teologią moralną Kościoła „w porę i nie w porę” (2 Tm 2: 4).

    Kiedy naszym przewodnikiem jest Kościół, możemy być pewni, że nie damy się wprowadzić w błąd. Jak powiedział Papież Pius XI,

    „znamieniem jest prawdziwego chrześcijanina, uczonego czy nieuczonego, że we wszystkich sprawach wiary i obyczajów chętnie kieruje i orientuje Świętym Kościołem Bożym przez Najwyższego Pasterza jego, Rzymskiego Papieża, którym znowu kieruje Pan Nasz, Jezus Chrystus”
    ( Papież Pius XI Encyklika Casti Connubii, 104).

    Doskonałym źródłem informacji na temat tradycyjnej doktryny moralnej Kościoła jest 2-tomowe Moral Theology: A Complete Course Based on St. Thomas Aquinas and the Best Modern Authorities ojców dominikanów Johna McHugha i Charlesa Callana (imprimatur 1958).

    Dyskusję McHugh i Callana na temat współpracy w grzechu można znaleźć w nn. 1506-1544. Sekcje te mają szczególne zastosowanie w odniesieniu do szczepionek otrzymanych w sposób niemoralny, a czytelnicy znajdą zasady ogłoszone i wyjaśnione przez ks. McKenna zweryfikowane tam.
    https://novusordowatch.org/2021/03/covid-crisis-advice-mckenna-stanislowski/

  115. bryś said

    Wreszcie zajęli sie czymś pożytecznym. Fizycy wreszcie wiedzą jak uratować kota Schrödingera.

    https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/fizycy-wreszcie-wiedza-jak-uratowac-kota-schrodingera

  116. osoba prywatna said

    WALIA ZNISZCZONA PRZEZ RZĄD
    .https://www.youtube.com/watch?v=tLhmjREs1E4

  117. podczaszy said

    Święty Jan od Krzyża mówi, że zostaniesz osądzony na podstawie tego, jak bardzo kochałeś, co oznacza miłość do Boga, zostaniesz osądzony na podstawie tego, jak bardzo kochałeś. A miłości nie dowodzi przyjemność, ale ofiara.
    https://novusordo-pl.blogspot.com/2021/03/czyz-to-moja-lub-twoja-sprawa-bp-donald.html

    W ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci zakon jezuitów przekształcił się w jaskinię apostatów, których najbardziej rzucający się w oczy zgniły owoc nosi pseudonim „papież Franciszek” (kardynał Jorge Bergoglio).
    https://novusordowatch.org/2021/03/explaining-lent-to-a-jesuit/

    Wśród XX-wiecznych antykatolickich grabarzy tego niegdyś wspaniałego towarzystwa należy wymienić księdza Piotra Pierre Teilharda de Chardina, księdza Karola Karla Rahnera, księdza Jana Jeana Danielou, księdza Henryka Henri de Lubaca i księdza Piotra Pedro Arrupe.
    http://magister.blogautore.espresso.repubblica.it/2017/02/22/marriage-and-divorce-the-general-of-the-jesuits-jesus-too-must-be-reinterpreted/

    Obecny antykatolicki Przełożony Generalny Jezuitów „ksiądz” Artur Sosa Abascal, to podręcznikowy lewak liberał i modernista, który zaprzecza istnieniu Szatana i wiarygodności Ewangelii.
    https://novusordowatch.org/2019/08/jesuit-superior-devil-only-symbolic/

    Jezuici Towarzystwo Jezusowe stało się Towarzystwem Judasza.
    https://novusordo-pl.blogspot.com/2021/03/wyjasnianie-wielkiego-postu-jezuicie.html

    Opowiada sceny z antykatolickiego mini serialu filmu Franciszka Zeffirelli ” Jezus z Nazaretu” w tym bluźnierczą scenę, w której Najświętsza Matka Maryja próbuje zmusić Poncjusza Piłata do uwolnienia jej Boskiego Syna Jezusa Chrystusa.

    Jakby Matka Boża, Bolesna Dziewica, najbardziej rozważna i Współodkupicielka, próbowała przeszkodzić Odkupieniu!
    https://novusordowatch.org/2019/12/francis-denies-coredemption/

  118. podczaszy said

    05.03.2021 16:03 0 komentarzy
    Od okultyzmu do kapłaństwa i posługi charyzmatycznej
    Świadectwo ks. Marcin Modrzyński
    charyzmatycy to okultyści więc bez zmian
    https://jam.neon24.pl/post/160613,od-okultyzmu-do-kaplanstwa-i-poslugi-charyzmatycznej
    youtube.com/watch?v=dxH9RbbEryE

  119. podczaszy said

    Pandemia śmierci poszczepiennej 2021r
    Pemberley House (dom opieki) w Hampshire, Wielka Brytania. 22 pacjentów zmarło w ciągu trzech tygodni od podania przez lekarzy szczepionki Covid.

    USA Dom opieki The Commons w Auburn, w stanie Nowy Jork, w którym nie było zgonów związanych z Covid, dopóki mieszkańcy nie otrzymali szczepionki. W ciągu dwóch tygodni 24 pacjentów zmarło po zabiegu lekarzy z zast. szczepionek

  120. podczaszy said

    Film o nieznanym bohaterze Polski Podziemnej, słynnym fałszerzu dokumentów – Romualdzie Warakomskim.

    vod.tvp.pl/video/wilenski-wybawiciel,wilenski-wybawiciel,50483411

  121. Boydar said

    I do tego (113) trzeba było fizyków ? Przecież wystarczyło zostawić tą kocinkę w spokoju, i nigdzie jej nie wsadzać. To każde normalne dziecko wie.

    Ale to był Austryjak, gdyby żył w dzisiejszej dobie w ramach „naukowych” testów wyszczepiał by na koty przeciw covidowi

  122. podczaszy said

    Ksiądz dr Maksymilian Maria Kolbe pisał o swoim znajomym księdzu Wenantym Katarzyniec, że nie czynił rzeczy nadzwyczajnych, ale zwyczajne robił nadzwyczajnie.
    http://glostradycji.blogspot.com/2021/03/x-rafa-trytek-icr-gos-kapanski-o.html
    Ksiądz Wenanty Katarzyniec zmarły w opinii świętości.
    http://www.legitymizm.org/ojciec-wenanty-katarzyniec
    Po anty-soborze Vaticanum II Kościół katolicki przekształcono w sprotestantyzowany neo-kościół. Zdjęcia opowiadają niezaprzeczalną historię tej metamorfozy lepiej niż tysiąc słów
    http://ultramontes.pl/traditio_3_zdjecia.htm
    judaizm r. żydowska nie może uznać chrystianizmu / katolicyzmu bez popełnienia samobójstwa.
    ks. dr Eugeniusz Dąbrowski
    Przegląd Katolicki Redaktor Ks. Dr Józef Zawidzki
    http://ultramontes.pl/judaizm_wobec_chrzescijanstwa.htm
    niedziela, 28 lutego 2021
    Św. ksiądz arcybiskup Jan Chryzostom Patriarcha Konstantynopola Stambułu: szkody wynikające z lichwy, odsetek, procentów, chwilówek, kredytów
    https://myslkatolicka.blogspot.com/2021/02/sw-jan-chryzostom-szkody-wynikajace-z.html
    Dziś zwyciężyła cywilizacja życia, prawo Boskie, naturalne i moralne.
    https://piotrsemenenko.wordpress.com/2020/10/22/22-x-2020-wygralo-zycie/

  123. podczaszy said

    Aleksander Łukaszenka to mąż stanu
    https://macgregor.neon24.pl/post/160607,lukaszenka-cham-zbuntowany

  124. NICK said

  125. NICK said

    Dwa razy nie będę prosił.
    Ad. (1)

  126. podczaszy said

    Może u ludzi lęk przed lekarzami miał swe racjonalne podstawy?…//

    To trudna sprawa.Uważam że spośród wszystkich ludzi nauki lekarze zawsze spisywali się najgorzej.

    Jeśli Kmieć prześledziłby historię pod tym kątem przekonał by się że o ile np fizycy czy astronomowie całkiem dobrze sobie radzili choć najczęściej nie mieli żadnych technicznych możliwości aby w praktyce sprawdzić swoje teorie,to teorie stworzone przez lekarzy budzą grozę.

    Nie ma niczego bardziej przerażającego niż terapie lekarskie stosowane przez ostatnie 1000 lat.

    Jeśli ludzie stosunkowo od niedawna bo od początku XX wieku regularnie się myją, to nie dzięki ale wbrew lekarzom.

    Jak wiadomo lekarze przez wieki przyczyny licznych chorób przypisywali kąpielom.

    Jeszcze w połowie XIX uznani londyńscy lekarze twierdzili że mycie włosów wywołuje migreny więc lepiej to czynić najrzadziej jak tylko można.

    Lekarze byli drugą grupą zawodową (po klerze) przeciw na którą skierował ostrze swej satyry Molier (Chory z urojenia).

    Plotka głosi że kiedy komediopisarz zachorował leczący lekarz celowo zastosował terapię która go zabiła.

    Niezaprzeczalny postęp medycyny dokonał się dzięki wszystkim; biologom, fizykom, chemikom, inżynierom,
    a najmniej dzięki lekarzom.
    ikulalibal 05.03.2021

  127. podczaszy said

    7 wspaniałych Kurosawy było z 1954r
    Os Sete Samurais (Seven 7 Samurai) – 1954 Akira Kurosawa
    .https://www.dailymotion.com/video/x34p9v6

    https://qwant.com/?q=Kurosawa+7+samuraj%C3%B3w+1954

  128. podczaszy said

    “Szczepionka plus” czyli fajny tatuaż gratis
    Kategoria: Biologia, medycyna, Co piszą inni, Polecane, Polityka, Polska, Świat, Ważne
    http://www.ekspedyt.org/2021/03/04/szczepionka-plus-czyli-fajny-tatuaz-gratis/
    Autor:
    bloger AlterCabrio
    , 4 marca 2021r

    Ta nieeksperymentalna szczepionka kowid jest prawdziwie historycznym osiągnięciem, ponieważ oprócz ratowania świata przed wirusem,

    który powoduje łagodne do umiarkowanych objawy grypopodobne (lub częściej, nie powoduje w ogóle żadnych objawów) u około 95% zakażonych, i że ponad 99% zakażonych przeżywa,

    możliwości przyszłych zastosowań technologii informacyjnego RNA i genetycznych modyfikacji GMO ludzi są obecnie praktycznie nieograniczone.
    redaktor CJ Hopkins
    https://consentfactory.org/2021/02/23/the-vaccine-disinformation-war/

  129. podczaszy said

    poznanie idei ekonomicznej dystrybutyzmu Belloc i Chesterton jako antytezy tego z czym mamy do czynienia.

    Papież Leon XIII, Novarum Rerum (1891): „rośnie bowiem w człowieku ochota do pracy i pilności, jeśli wie, że na swoim pracuje; wnet przywiązuje się człowiek serdecznie do ziemi, którą pracą rąk własnych uprawia, spodziewając się od niej nie tylko środków do utrzymania życia potrzebnych, ale jeszcze pewnego dostatku dla siebie i dla swoich.”

    Papież Leon XIII „prawo przede wszystkim powinno faworyzować własność i jego stosowanie powinno prowadzić do uwłaszczenia jak najszerszej rzeszy ludzi” (Rerum Novarum)

    a nauczanie to zostało powtórzone przez Papieża Piusa XI w Encyklice Quadragesimo Anno,

    Dystrybutyści utrzymują, że w kapitalizmie, własność, a w szczególności własność środków produkcji pozostaje zastrzeżona wyłącznie dla bogatych, co daje im wpływy i władzę wykraczającą poza to, co im się winno należeć.

    W kapitalizmie istnieje wprawdzie teoretyczne prawo do posiadania własności przez każdego, lecz w rzeczywistości pozostaje ona wyłączną domeną bogatych.

    W dalszej konsekwencji tego spostrzeżenia, dystrybutyzm wprowadza limity kumulowania majątku.

    Jakkolwiek może brzmieć to jak postulat wyjęty z myśli socjalistycznej, przypomnieć należy spostrzeżenie G.K. Chestertona (What’s wrong with the world)

    „instytucja własności prywatnej nie oznacza prawa do posiadania nieograniczonego majątku, tak jak instytucja małżeństwa nie daje prawo do nieograniczonej liczby żon.

    ”W średniowieczu instytucje stanowiące kwintesencję myśli katolickiej–cechy, często ograniczały rozmiar własności jaką posiadać mógł każdy rzemieślnik, w celu uniemożliwienia mu nadmiernego poszerzenia prowadzonej działalności i wyrugowania konkurencji.

    Jeżeli bowiem własność prywatna ma przeznaczenie i cel, jak utrzymywali Arystoteles i św. Tomasz, należy przyzwalać ludziom na zarabianie przez służenie działalnością społeczeństwu–tak by mogli zapewnić przyzwoite życie rodzinie.

    Ale zarobki te winny wystarczać na utrzymanie jednej rodziny, nie dwóch lub trzech.

    Skoro zaś działalność gospodarcza służyć ma zaspokojeniu potrzeb rodziny, to jakim prawem niektórzy dążą do poszerzenia jej w sposób utrudniający prowadzenie działalności innym osobom, również utrzymującym z niej swoje rodziny?
    https://distributistreview.com/archive/czym-jest-dystrybutyzm

    To do czego sanhedryn zmierza to dokładne przeciwieństwo powyższego.

  130. Boydar said

    Dzisiaj stuknęło Gajówce 80 000 000 odwiedzin. Zdrowie Pana Gajowego !!!

    ——-
    Dziękuję!
    Sam nie zauważyłem.
    Admin

  131. NICK said

    Dobrze.
    Panowie.
    skaldowie.

  132. Yagiel said

    ad Podczaszy@129 – do jakiego przeciwieństwa zmierza Snhdrn?

    W Polsce widzę to tak: Narodowy Plan Zastraszenia-Zanamordnikowana-Wyszczepienia Narodu Polaków (tylko Polaków) dlatego jest narodowy, żeby w Polsce Polacy dali się zamknąć w mentalnym getto – a Snhdrn, pozostawszy na zewnątrz, popatrza sobie… Oto i wymarzone odwrócenie ról: Polacy w Polsce w getto umierania – na zewnątrz Polin używania.

    We własnym Państwie być untermensze, żeby Naród Wybrany odreagował sobie na nas (w ogóle na ludziach z korzeniami: Gospodarzami na Swoim): pocierpcie i pogińcie, jak myśmy cierpieli i ginę… Myślę, że za jednego cierpiącego Snhdrna ma zginąć – po hitlerowsku licząc – 100 gojów. Jeśli w II WŚW zginęło ich X, a cierpiało Y, to teraz policzcie sobie…
    barany

  133. osoba prywatna said

    Chiny przejmują świat

    .https://www.youtube.com/watch?v=FLHwzL0yuk8

  134. zen said

    Nie żałuje ich dzisiaj z powodu imigrantów……złodzieje i mordercy – germańskie geny!

    https://tytus.edu.pl/2019/06/03/potop-szwedzki-bilans-zbrodni-zniszczen-i-grabiezy/?fbclid=IwAR38o7ZqLrhDGbLoxC4Fy9Wasaj6f-ZePMD6r7HBaxGYSjoR2GZfMcJBYcA

  135. osoba prywatna said

    Dziś mamy rocznicę wprowadzenia pisowskiego stanu wojennego.
    https://www.ekspedyt.org/2021/03/04/telewizja-lupanarowa-profesorowie-kieszonkowi-i-pisowski-stan-wojenny-pod-przykryciem/

  136. revers said

    re111,127

    byla tez nakrecona miesznaka kowbojsko-samurajska, gdzie krew tryskala potokiem, i fruwaly w powietrzu czesci ciala, tj. uciete mieczem konczyny, tytulu nie pamietam, ale tez na kanwie 7-wspnaialych.

    Z tym w wersji kowbojskiej zgaralo z 3 aktorow pochodzenia rosyjskiego, i w ZSRR wersja kowbojska 7-wspanialych osiagnela drugi wynik ogladalnosci filmow w ZSRR, 61 mln radzieckich ludzi obejrzalo ten film.

    Chyba cos to znaczy? nie wszsyscy uczyli sie z filmotek historii i filmu akcji z Pancernika Potiomkina, gudlaja Serieja Einsteina …

    .https://www.youtube.com/watch?v=2986SLGCgeE

  137. podczaszy said

    O tym, do jakich paradoksalnych wniosków prowadzi porzucenie zasad „nieskazitelnej logiki” w tych kwestiach, świadczy książka Michaela Shapiro 100 Żydów, którzy mieli największy wpływ na dzieje ludzkości (Warszawa 1997).

    Shapiro zalicza do nich żyda Lwa Trockiego, ale pisze jednocześnie, że Trocki odcinał się od swojej żydowskości i właściwie nie był Żydem. Dlaczego w takim razie zaliczony został przez niego do stu Żydów, którzy „zmienili historię świata”?

    Mamy tu do czynienia z „narodową stronniczością”, wzmocnioną niesłychanie dzięki religii „Holocaustu”.

    Zgodnie z nią żyd Trocki nie jest Żydem jako bolszewicki zbrodniarz, natomiast jest Żydem jako ten, kto miał wpływ na dzieje ludzkości.
    http://www.tomaszgabis.pl/2018/07/02/religia-holocaustu-w-izraelu-i-wsrod-diaspory-zydowskiej/

  138. podczaszy said

    https://paddislaw.wordpress.com/2015/02/09/8-rzeczy-ktore-brytyjczycy-mysla-o-polakach/

  139. podczaszy said

    Propaganda okresu I wojny światowej, czyli Orwell „1914” (część 1)
    Przez
    Tomasz Gabiś

    Cze 14, 2017

    Spis treści
    (Część 1)

    Zwycięstwo „czarnej propagandy” nad Niemcami

    Fałsze, manipulacje i dezinterpretacje

    Cesarz Wilhelm II Hohenzollern jako wcielenie Zła

    Niemcy – odrażający, brudni, źli

    Zwycięstwo „czarnej propagandy” nad Niemcami

    I wojna światowa zaczęła się jako wojna gabinetowa, by szybko przekształcić się w wojnę totalną z udziałem olbrzymich mas ludzkich – zarówno żołnierzy, jak i ludności cywilnej – mobilizowanych, psychologicznie i moralnie, przez rozbudowane aparaty propagandowe do walki z wrogiem, do ofiar i poświęceń na rzecz ojczyzny, prowadzącej słuszną i sprawiedliwą wojnę przeciwko Złu.

    Jak pisał Harold D. Lasswell w klasycznej książce na temat propagandy Propaganda Technique in the World War (1927): „Tak wielki był psychologiczny opór wobec wojny w nowoczesnych narodach, że każda wojna musi sprawiać wrażenie wojny obronnej przeciwko groźnemu morderczemu wrogowi. Musi być jednoznaczne, kogo opinia publiczna ma nienawidzić.

    Wojna nie może być skutkiem światowego systemu kierowania sprawami międzynarodowymi ani głupoty czy złej woli wszystkich klas rządzących, lecz zachłanności wroga. Wina i niewinność muszą być przypisane geograficznie i wina musi być po drugiej stronie frontu. Jeśli propagandysta chce zmobilizować nienawiść ludu, musi pilnować tego, aby puszczać w obieg wszystko, co potwierdza wyłączną winę wroga”.

    Do realizacji celów wojennych zaprzęgnięto słowo i obraz: prasę, plakaty, ulotki, fotografie, rysunki, karykatury, broszury, pocztówki, sztuki teatralne, filmy. Propaganda strachu i nienawiści, gloryfikacja i idealizacja własnych działań i celów, a demonizacja i diabolizacja wroga wyznaczyły na całe XX stulecie kurs propagandy, dostarczyły wzorów i metod manipulowania emocjami i myślami całych narodów, wzbudzania masowej histerii. To, co potem nazwano „orwellowską propagandą” jest rozwinięciem propagandy demokratycznej okresu I wojny światowej. (zob. mój artykuł Demokratyczne wojny totalne).

    Wprawdzie wszystkie wojujące strony używały masowej propagandy, wszystkie uruchomiły wielkie propagandowe machiny, to jednak w dość zgodnej opinii historyków bezapelacyjne zwycięstwo odniosła propaganda aliancka, zwłaszcza anglosaska, wobec której państwa centralne były bezradne i bezsilne – Niemcy i Austro-Węgry (a też i Turcja) przegrały wojnę propagandową jeszcze zanim poniosły klęskę militarną.

    Niemcy od początku stali na straconej pozycji, ponieważ zaraz na początku wojny Brytyjczycy przecięli sześć niemieckich kabli transatlantyckich, zdobywając praktycznie monopol na kablowy przekaz z Europy do Ameryki i na inne kontynenty.

    Niemcy mieli bardzo utrudniony dostęp do amerykańskich mediów i ograniczoną możliwość przesyłania wiadomości do USA. Brytyjczycy mogli blokować dostęp do swoich kabli gazetom, które uznawali za „proniemieckie”. Tym samym amerykańskie gazety były w informowaniu o kwestiach europejskich zależne od brytyjskich agencji informacyjnych. Brytyjska blokada morska nie tylko w znaczący sposób zakłóciła handel morski Niemiec, ale także utrudniła im międzynarodową komunikację.

    Przewaga materialna państw koalicji antyniemieckiej znalazła odbicie także w przewadze propagandowej i psychologicznej. Niemiecka propaganda nie była w stanie skutecznie kwestionować propagandy adresowanej do Amerykanów przez państwa Ententy, głównie przez Wielką Brytanię, która miała też większe niż Rzesza Niemiecka możliwości propagandowego wpływania na kraje neutralne – Niemcy były w znacznej mierze odcięte od tamtejszych rynków informacyjnych.

    Według wielu badaczy i publicystów historycznych wobec intensywności alianckiej negatywnej propagandy tzw. propagandy grozy i bestialstw (Greuelpropaganda) propaganda państw centralnych robiła wrażenie nieprofesjonalnej, bezsilnej i niemal zabawnej. Na tej płaszczyźnie Rzesza Niemiecka nie potrafiła propagandzie alianckiej przeciwstawić czegoś równorzędnego, raczej kompromitowała się i ośmieszała. W sferze wizualnej niemiecka propaganda była zbyt słaba, ospała, nazbyt wytworna i elegancka, zbyt grzeczna, aby podżegać do nienawiści i rozpalać emocje. Karykatury były dość łagodne, przypominające te z niemieckich przedwojennych czasopism satyrycznych i humorystycznych; było to raczej wykpiwanie i ośmieszanie wroga niż jego demonizacja.

    Propaganda niemiecka sprawiała wrażenie amatorskiej, była pozbawiona inicjatywy, defensywna i reaktywna, polegała na zaprzeczaniu oskarżeniom, demaskowaniu kłamstw propagandy wroga, usprawiedliwianiu motywów przystąpienia do wojny. Była to raczej obronna kontr-propaganda, o wiele łagodniejsza niż agresywnie negatywna, „czarna”, ofensywna propaganda aliantów. Niemcy nie stylizowali wrogów na potworów tak jak czyniły to aparaty propagandowe Ententy, odwołujące się do najbardziej prymitywnych instynktów plebsu (np. wykorzystywanie motywu „crime and sex”).

    Niemiecka propaganda nigdy nie diabolizowała wrogów, nie pokazywała ich jako krwiożercze, nieludzkie bestie, jej wizerunek wroga był dość banalny i w sumie poczciwy. Ukazywała Niemców w sposób odwrotny niż propaganda wrogów („My Niemcy jesteśmy cywilizowani, kulturalni, szlachetni, rycerscy” itd.)

    W większym stopniu niż aliancka odwoływała się do rozumu a nie do emocji. W sumie okazała się wysoce nieefektywna. Był to jeden z wielu czynników klęski Niemiec – Niemcy byli zbyt „delikatni”, zbyt przywiązani do „prawdy”, mieli więcej skrupułów niż francuscy, brytyjscy i amerykańscy demokraci, których wola władzy i panowania sprzężona była z mesjańskim przekonaniem o reprezentowaniu najwyższego Dobra i konieczności naprawy świata zagrożonego przez Zło.

    Ponadto, inaczej niż propaganda aliancka, która miała przed sobą de facto jednego wroga – Niemców, i na nim się skupiała, propaganda niemiecka stała w obliczu koalicji różnych wrogów. Niemcy nie mogli się zdecydować, kto jest ich głównym wrogiem; mieli „wrogów, ale nie mieli „koncepcji wroga”, co utrudniało im prowadzenie działań propagandowych. Dodatkowym handicap stanowiło to, że Niemcy wolniej niż kraje wrogie rozwinęły wpływ na „opinię publiczną” a ich aparat propagandowy był mniej scentralizowany niż w państwach Ententy.

    Niemcy byli jednym głównym wrogiem dla wszystkich koalicjantów, a wśród Niemców – Prusacy. Zarazem atak na Prusy, „prusactwo”, „pruskość”, „sprusaczenie” itp., wymierzony we „wroga do kwadratu”, zjednoczyciela Rzeszy, czyli odpowiedzialnego za Zło, które Niemcy sprowadzili na świat, był strategicznym posunięciem propagandowym obliczonym m.in. na wywołanie podziałów pomiędzy Niemcami południowymi a północnymi.

    Przewagę propagandy wrogów Rzeszy i pewną nieudolność Niemców widać dobrze na przykładzie medialnego wykorzystania faktu śmierci dwóch kobiet. Kiedy w październiku 1915 r., Edith Cavell skazana została na karę śmierci przez niemiecki sąd wojskowy za pomaganie w ucieczce jeńcom, jej śmierć przez rozstrzelanie znakomicie wykorzystano propagandowo – na całym świecie powstały obrazy, rysunki słabej kobiety przed plutonem egzekucyjnym.

    Wydarzeniu temu poświęcono 30 oddzielnych publikacji. Niemcy natomiast nie potrafili w ten sam sposób spożytkować faktu rozstrzelania przez Francuzów w 1917 r. pod zarzutem szpiegostwa Maty-Hari. Przedstawiali ją jako niewinną ofiarę (co do pewnego stopnia było – jak dzisiaj wiemy – prawdą) francuskiego „szaleństwa wojennego”, ale niewiele więcej potrafili z tej sprawy wycisnąć. Natomiast alianci, zwłaszcza Wielka Brytania, okazali się mistrzami w zręcznym manipulowaniu światową opinią publiczną za pomocą propagowania legendy o niemieckich złoczyńcach i sadystach zabijających niewinną kobietę.

    Niemieckie techniki propagandowe i metody, jak też przekazywane przez ich media treści, odeszły w przeszłość w momencie przegranej Niemiec (któż chciałby naśladować zwyciężonych?), i dlatego zajmowanie się nimi dziś przynosi niewiele poznawczego pożytku. Liczy się tylko propaganda zwycięzców, ponieważ to ona kształtuje obraz przeszłości, tworzy wzory do naśladowania na przyszłość, ma wpływ na dalszy tok wydarzeń.

    Warto więc przyjrzeć się propagandzie wojennej zwycięskiej Ententy, która bardzo szybko stała się przedmiotem naukowych i publicystycznych analiz zarówno w Niemczech, jak i w innych krajach: Phillip Gibb, Now It Can Be Told (1920), Ferdinand Avenarius, Das Bild als Verleumder. Bemerkungen zur Technik der Völkerverhetzung (1920), tenże, Die Weltkarikatur in der Völkerverhetzung. Was sie aussagt, und was sie verrät (1921), Edward Cook, The Press in the War Time (1920), Hans Ehlers, Farbige Worte im England der Kriegszeit. Ein Beitrag zur Entwicklungsgeschichte von Schlagwörtern, Modewörtern, geflügelten Worten und ähnlichen (1922), Kurt Baschwitz, Der Massenwahn, seine Wirkung und seine Beherrschung (1923), tenże, Der Massenwahn: Ursache und Heilung des Deutschenhasses (1932), Harold Dwight Lasswell, Propaganda Technique in the World War (1927), Arthur Ponsonby, Falsehood in War-Time. Containing an Assortment of Lies Circulated Throughout the Nations During the Great War (1928), George Sylvester Viereck, Spreading Germs of Hate (1931), Hans Thimme, Weltkrieg ohne Waffen. Die Propaganda der Westmächte gegen Deutschland (1932), R.H., Abrams, Preachers Present Arms (1933), James Duane Squires, British propaganda at home and in the United States from 1914 to 1917 (1935), Hermann Wanderscheck, Weltkrieg und Propaganda (1936), tenże, Die englische Lügenpropaganda im Weltkrieg und heute (1940), J. R. Mock, Larson Cedric, Words that Won the War: The Story of the Committee on Public Information, 1917-1919 (1939), H.C. Peterson, Propaganda for War: The Campaign against American Neutrality, 1914–1917 (1939), George G.Bruntz, Allied Propaganda and the Collapse of the German Empire in 1918 (1938), James Morgan Read, Atrocity Propaganda 1914-1919 (1941), Heinrich Dietz, Agitation und Massenhysterie in England. Propagandamethoden historisch gesehen (1941), Hans-Joachim Tilse, Die Wurzeln des Deutschenhasses in Frankreich. Die Lehren der französischen antideutschen Propaganda, 1914–1918 (1941).

    Po II wojnie światowej analizy i badania propagandy wojennej okresu 1914-1918 kontynuowano w różnych krajach: Franz Josef Scheidl, Geschichte der Verfemung Deutschlands, Band 1: Greuelpropaganda im Ersten Weltkrieg (1967), Cate Haste, Keep the Home Fires Burning. Propaganda in the First World War (1977), M. L. Sanders, Philip M. Taylor, British Propaganda during the First World War, 1914-1918 (1982), Udo Walendy, Alliierte Kriegspropaganda 1914-1919 (1984), Peter Buitenhuis, The Great War of Words. Literature as Propaganda 1914-1918 and After (1989), Gary Messinger, British Propaganda and the State in the First World War (1992), Peter T. Scott, The Secrets of Wellington House: British Covert Propaganda 1914-1918 (1996), David Gordon, „A Common Design: Propaganda and World War” [w:] The Costs of War. America`s Pyrrhic Victories, edited by. John V. Denson (1999), Hermann Joseph Hiery, „Angst und Krieg. Die Angst als bestimmender Faktor im Ersten Weltkrieg“ [w:] Franz Bosbach (Hrsg.), Angst und Politik in der europäischen Geschichte (2000), Klaus Topitsch, Die Greuelpropaganda in der Karikatur, [w:] Raoul Zühlke (Hrsg.), Bildpropaganda im Ersten Weltkrieg ( 2000), Iris Kaplan “Die abgehackte Hand” – Ein Beitrag zur Ikonographie der französischen Hetzkarikatur als Teil der antideutschen Propaganda während des Ersten Weltkriegs, [w:] Zühlke, Bildpropaganda…, Andreas F Beitin, Geprägte Propaganda. Karl Goetz und seine “Lusitania-Medaille” [w:] Zühlke, Bildpropaganda…, Robert A Wells, Mobilizing Public Support for War. An Analysis of American Propaganda During World War I (2002), Celia Malone Kingsbury, For Home and Country. World War I Propaganda on the Home Front (2010), David Monger, Patriotism and Propaganda in First World War Britain (2012), Philip Jenkins, The Great and Holy War: How World War I Became a Religious Crusade (2014), Karlheinz Weißmann 1914 – Die Erfindung des häßlichen Deutschen (2014), Steffen Bruendel, Othering/Atrocity Propaganda [w:] 1914-1918-online. International Encyclopedia of the First World War, ed. by Ute Daniel, Peter Gatrell, Oliver Janz i in. (2014).

    Nie musimy dodawać, że po polsku nie ukazała się chyba żadna z tych publikacji. Można odnieść wrażenie, że w Polsce panuje dziwny brak zainteresowania propagandą jaką uprawiali (a może wciąż uprawiają?), nasi, zwłaszcza anglosascy, przyjaciele.

  140. podczaszy said

    Fałsze, manipulacje i dezinterpretacje

    W trakcie wojny propagandę uprawiały rządy, organizacje powiązane z rządem, organizacje prywatne i prywatne gazety. Krążyły kłamstwa oficjalne, fałszywe doniesienia, zmyślone relacje, pogłoski, plotki, sfałszowane dokumenty, informacje nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. I wojna światowa przynosi pierwszą w XX wieku falę „totalitarnej” propagandy.

    W kwietniu 1923 roku amerykańskie pismo „The Nation” napisało: „Każdy widzi, że szpalty większości naszych dzienników były w czasie wojny aż po krawędź pełne kłamstw i trującej propagandy”. Brytyjski parlamentarzysta i publicysta Arthur Ponsonby pisał w 1928 roku: „Ilość bredni i kłamstw, które w czasach w wojny we wszystkich krajach podawane były pod płaszczykiem patriotyzmu, jest wystarczająca, aby każdy przyzwoity człowiek zarumienił się ze wstydu”.

    Zaczęła się „era postprawdy”, pojawiły się „fake information” na niewyobrażalną dotąd skalę. Pewne realne zdarzenia czy zjawiska były błędnie odczytywane, zniekształcane, dezintepretowane. Wyolbrzymiane przez wojenną histerię urastały do monstrualnych rozmiarów. Zawsze wybierano interpretację niekorzystną dla Niemców.

    Jak funkcjonował ten mechanizm dobrze pokazuje przykład brytyjskiej fotografii przedstawiającej trofea wojenne, wśród których znajdował się m.in. „bicz”, coś w rodzaju kańczuga. Sugerowano więc, że ten „bicz” musiał służyć Niemcom do wielce niecnych celów, w rzeczywistości była to zwyczajna niemiecka trzepaczka do dywanów. Ze zwykłej trzepaczki zrobiono nieomal narzędzie tortur. Tak działa propaganda wojenna.

    Inny przykład: kiedy po kilkudniowym oblężeniu oddziały niemieckie 9 października 1914 roku zajęły Antwerpię, niemiecka gazeta „Kölnische Zeitung” napisała: „Kiedy powiadomiono o zajęciu Antwerpii, odezwały się kościelne dzwony”. Francuska „Le Matin” zrobiła z tego informację: „Według «Kölnische Zeitung» po zajęciu twierdzy duchowieństwo Antwerpii zostało zmuszone do bicia w dzwony”. Następnego dnia londyński „Times” napisał: „Według tego, czego dowiedział się «Le Matin» z Kolonii, belgijscy duchowni, którzy po zajęciu Antwerpii odmówili bicia w dzwony zostali usunięci ze swoich funkcji”.

    Włoska „Corriere della Sera” doniosła, że „według tego, co «Times» dowiedział się z Kolonii za pośrednictwem Paryża, belgijscy kapłani, którzy odmówili bicia w dzwony przy zajęciu Antwerpii, zostali skazani na pracę przymusową”. Następnie paryska „Le Matin” ponownie podjęła temat: „Według informacji, które dotarły do «Corriere della Sera» z Kolonii przez Londyn, potwierdza się, że barbarzyńscy zdobywcy Antwerpii ukarali księży za ich bohaterską odmowę bicia w dzwony, wieszając ich na dzwonach głową w dół jako ich żywe serca”.

    Inny przykład to pogłoska, że w Niemczech deifikowano marszałka Hindenburga, czego dowodem miało być śpiewanie pieśni „Hindenburg ist unser Gott”. W rzeczywistości chodziło o znany hymn luterański „Ein feste Burg ist unser Gott” (Warownym grodem jest nasz Bóg). Całkowitej dezinterpretacji poddano patriotyczną pieśń autorstwa „postępowego demokraty” represjonowanego przez rząd pruski, Hoffmanna von Fallerslebena „Niemcy, Niemcy ponad wszystko w świecie” (Deutschland, Deutschland über alles, über alles in der Welt).

    Niezliczoną ilość razy cytowano ją w prasie zmieniając jej rzeczywisty sens, który brzmiał: Niemcy – zjednoczone – są dla nas wartością wyższą niż wszystkie inne rzeczy w całym świecie. Dokładnie tak samo jak w zdaniu „kocham cię ponad wszystko w świecie”. Słowa te skierowane były nie przeciwko reszcie świata, lecz przeciwko rozdrobnieniu Niemiec, przeciwko księstwom i królestwom niemieckim. Dezinterpretowano je nadając im inny sens: niechaj Niemcy panują nad wszystkim w świecie, niechaj będą ponad wszystkimi innymi narodami.

    Miały służyć jako oczywisty dowód woli ekspansji i dominowania nad światem i innymi narodami. Frazeologiczny zwrot z trzeciego wersu pierwszej strofy „zu Schutz und Trutze” (sojusz dla ochrony i obrony, czyli służący wzajemnej ochronie i wspólnemu odparciu ataków), już w 1903 r. francuski filozof i socjolog Alfred Fouillée, w książce Esquisse psychologique des peuples européens błędnie, a być może celowo, przełożył jako „pour se défendre et attaquer” („aby się bronić i atakować”).

    Jedną z najbardziej skutecznych legend propagandowych było wymyślenie posiedzenia Rady Koronnej (Kronrat) w Poczdamie 5 lipca 1914 r. Miała to być „tajna konferencja”, w której uczestniczyli, oprócz cesarza, najwyżsi dowódcy wojskowi, politycy, dyplomaci i przemysłowcy. Cesarz miał na niej ujawnić, że zaplanował i zdecydował o rozpętaniu wojny w Europie. Ta sfabrykowana historia była ważnym wątkiem propagandy służącym jako dowód niemieckiej „winy” za wywołanie wojny.

    Pozwalała dostarczyć jak najszerszym kręgom społecznym łatwo zrozumiałej, ba, niezwykle prostej odpowiedzi na pytanie o odpowiedzialność za wyrzeczenia i cierpienia, które je dotknęły: w tym oto a tym miejscu, w tym oto a tym dniu, te a nie inne osoby, znane z imienia i nazwiska, podjęły decyzję o puszczeniu w ruch straszliwej wojennej machiny. Już 7.9.1914 r. napisała o tym holenderska gazeta “Nieuwe Rotterdamsche Courant”.

    Londyński „Times” z 28 lipca 1917 r. zainicjował odpowiednią kampanię prasową. Do owego „tajnego posiedzenia” nawiązał w przemówieniu wygłoszonym w londyńskiej Queenshall 4 sierpnia 1917 r. premier Lloyd George oznajmiając światu, że 5 lipca 1914 roku zawiązano, opracowany w najdrobniejszych szczegółach, przygotowany z bezlitosną cyniczną determinacją, podstępny, perfidny, spisek w celu rozpętania wojny.

    A jak sprawy miały się w rzeczywistości?

    W jaki sposób propagandzie udało się skonstruować „spisek przeciwko pokojowi”?

    W połowie czerwca 1914 r. minister spraw zagranicznych Austro-Węgier hrabia Leopold von Berchtold przygotował memorandum na temat sytuacji międzynarodowej państwa po zamachu na arcyksięcia Ferdynanda, oraz środków, jakie zamierza ono podjąć. Do memorandum dołączono pismo cesarza Franciszka Józefa. Szef gabinetu ministra hrabia Alexander von Hoyos przekazał te pisma austriackiemu ambasadorowi w Berlinie hrabiemu Ladislausowi (László) von Szögyény-Marich von Magyar-Szögyen und Szolgaegyháza. 5 lipca 1914 r. ambasador został zaproszony na rozmowę do cesarza Wilhelma.

    Wczesnym popołudniem spożyli razem śniadanie, a następnie odbyli rozmowę w małym ogrodzie Nowego Pałacu – rezydencji cesarskiej w Poczdamie. O godz. 17 cesarz przyjął ministra wojny generała Ericha Georga Antona von Falkenhayna w obecności generała-pułkownika Hansa von Plessena i szefa gabinetu ministra generała piechoty barona Moriza von Lynckera – omawiano pisma otrzymane z Wiednia. O godz. 18 cesarz przyjął kanclerza Theobalda Bethmanna-Hollwega, który przybył razem podsekretarzem stanu w MSZ Arthurem Zimmermannem.

    Następnego dnia cesarz miał płynąć na urlop do Norwegii; kanclerz namawiał go, żeby nie odwoływał podróży. Wieczorem cesarz przyjął jeszcze kapitana marynarki Hansa Zenkera, który przybył w zastępstwie nieobecnego wiceadmirała Paula Behnckego. 6 lipca, bezpośrednio przed wyjazdem do Kilonii cesarz, gotowy już do podróży, przyjął najpierw zastępcę sekretarza stanu w Urzędzie Marynarki Wojennej admirała Eduarda von Capellego (sekretarz stanu admirał Alfred von Tirpitz przebywał na urlopie) oraz generała Hermanna von Bertraba, reprezentującego, również przebywającego na urlopie, szefa sztabu generalnego Helmutha von Moltkego, i omawiał z nimi bieżącą sytuację.

    W Kilonii, na jachcie „Hohenzollern” cesarz spotkał się na kolacji z przemysłowcem Gustavem Georgem Kruppem von Bohlen und Halbach. Tę serię, rozłożonych na dwa dni, spotkań i audiencji cesarza, w trakcie których monarcha nie wydał żadnych dyspozycji i nie podjął żadnych decyzji, propaganda aliancka skleiła w jedną „Radę Koronną”, która zagościła na łamach prasy światowej.

    Po drodze, niczym podczas zabawy w głuchy telefon, rosła liczba i ranga uczestników fikcyjnego „spisku przeciwko pokojowi” – w Poczdamie (tzn. w gazetach krajów Ententy) pojawili się, nie wiadomo skąd, minister spraw zagranicznych Austro-Węgier Leopold von Berchtold, premier Węgier hrabia István Tisza, szef sztabu armii austro-węgierskiej generał Franz Conrad von Hötzendorf, arcyksiążę Fryderyk Karol Habsburg, admirał Alfred von Tirpitz. Było to co najistotniejsze dla skutecznej propagandy: nazwiska, miejsce, data, tajna narada, spisek. Tego a tego dnia określeni ludzie podjęli decyzję o wywołaniu wojny; to przemawiało do wyobraźni mas, potrzebujących jasno wskazanych winowajców i momentu, w którym „to wszystko” się zaczęło. I tak to posiedzenie „tajnej Rady Koronnej”, które nigdy się nie odbyło, stało ważnym „dowodem” winy za wywołanie wojny.

    Inny przykład to oskarżenie Niemiec przez Brytyjczyków i ich ormiańskich sojuszników o zorganizowanie (lub pomoc w zorganizowaniu) masakr Ormian w Turcji.

    Ponieważ propaganda niemiecka utrzymywała, że podjudzeni przez Rosjan Ormianie zabili 150 000 tureckich muzułmanów, Brytyjczycy przebili tę liczbę ponad pięciokrotnie, lansując opowieść o tym, że z rak Turków zginęło 800 000 Ormian. We wstępie do drugiego raportu Jamesa Bryce`a „The Treatment of Armenians in the Ottoman Empire,1915-1916” (London 1916), którego głównym autorem był Arnold Toynbee, napisano, że to co zostało zaprezentowane w raporcie to „one long catalog of horrors for which hardly any parallel can be found either in ancient or modern history” (wygląda to wczesną wersję tezy o “nieporównywalności” i “unikalności” późniejszej zbrodni). Ambasador amerykański w Konstantynopolu Henry Morgenthau włączył się do gry o liczby i podbił stawkę ogłaszając, że cesarz i sułtan wspólnymi siłami zamordowali milion Ormian. Sami Ormianie uznali potem, że 800 000 czy milion to za mało i przebili dziesięciokrotnie liczbę rzekomo zabitych przez siebie muzułmanów, ustalając, że ich samych zginęło 1,5 miliona. Być może gdyby wojnę wygrały Niemcy i Turcja, to kto wie, czy nie dodano by jednego zera do liczby 150 000 zamordowanych rzekomo przez Ormian muzułmanów i do podręczników historii wszedłby fakt, że Ormianie zamordowali 1 500 000 muzułmanów.

    Zamiast ludobójstwa Ormian mielibyśmy ludobójstwo tureckich muzułmanów, które pochłonęło 1,5 mln ofiar (w różnych krajach kwestionowanie ludobójstwa popełnionego na Turkach byłoby zapewne prawnie zakazane).

    Propaganda angielska nagłaśniająca sprawę „ludobójstwa Ormian” miała, oprócz normalnego wywołania nienawiści do „tureckich ludobójców”, cel bardzo praktyczny: przygotowywała mianowicie moralne usprawiedliwienia rozbioru Imperium Otomańskiego. Podobnie postąpili Brytyjczycy z koloniami niemieckimi – przypisując Niemcom masakry, niesłychane okrucieństwa popełniane na tubylcach w Niemieckiej Afryce Południowo-Wschodniej przygotowywali moralne uzasadnienie dla aneksji kolonii niemieckich.

    Piętnując wroga jako przestępcę, sankcjonuje się moralnie zastosowane wobec niego surowe środki. Ponadto, podnosząc zbrodnie innych do rangi tego, co jest z niczym nieporównywalne, relatywizuje się i minimalizuje zbrodnie oraz inne nieprawości własne oraz popełniane przez sojuszników.
    Cesarz Wilhelm II Hohenzollern jako wcielenie Zła

    Cesarz Niemiec Friedrich Wilhelm Albert Viktor von Hohenzollern (1859-1941) był dla wrogiej propagandy nie tylko głównym „spiskowcem przeciwko pokojowi”, winowajcą wywołania wojny w Europie, czyli podstępnej napaści na „miłujące pokój narody”, wilkiem otoczonym przez owieczki, lecz także personifikacją Zła. Stworzona w 1914 roku litografia Maurice`a Neumonta zatytułowana „1914! Les Assassins!” („1914! Mordercy!”) przedstawia cesarza Wilhelma (oraz cesarza Franciszka Józefa I) jako mordercę, w czarnym płaszczu, noszącego maskę, dzierżącego w ręce zakrwawiony nóż, depczącego traktaty; w tle widnieje cesarski orzeł ze szponami, z których kapie krew.

    Chodziło o spersonalizowanie abstrakcyjnego wroga, zdemonizowanie go i obarczenie wyłączną winą za wywołanie wojny, aby tym łatwiej uczynić zeń przedmiot nienawiści mas (masowa propaganda musi być spersonalizowana, inaczej jest nieskuteczna). Jak wiadomo Napoleon Bonaparte był w Anglii przedstawiany jako kanibal pożerający dzieci na śniadanie. Podobnie potraktowany został cesarz Wilhelm II, który w rzeczywistości był anglofilem, a na Wyspach Brytyjskich wcześniej postacią dość popularną i lubianą. Jego matką była wszak córka królowej Wiktorii Victoria Adelaide Marie Luisa Princess Royal of Great Britain and Ireland. W dzieciństwie, które spędził w Windsorze, lepiej mówił po angielsku niż po niemiecku.

    Kiedy w 1907 r. jako cesarz przyjmował delegację dziennikarzy z Wysp bawiącą w Berlinie rozmawiał z nimi po angielsku. Podziwiał angielski, oczywiście arystokratyczny, styl życia.

    Był ukochanym wnukiem królowej Wiktorii. Kiedy 18 stycznia 1901 r. cesarz dowiedział się, że jego babka umiera, natychmiast udał się do Londynu. Czuwał przy jej łożu, zmarła niemal na jego rękach. Po śmierci królowej czekał na pogrzeb dwa tygodnie, troszcząc się o wszystkie sprawy związane z uroczystościami pogrzebowymi. Podczas pobytu w Anglii cesarz udekorował lorda Robertsa, głównodowodzącego armii brytyjskiej najwyższym pruskim odznaczeniem Orderem Orła Czarnego. W publicznych wystąpieniach apelował o przyjaźń niemiecko-brytyjską, o alians polityczny obu państw, w którym Anglia strzeże mórz, a Niemcy lądu, oraz o ograniczenie zbrojeń w przyszłości. W dzień odjazdu, kiedy jechał ulicami Londynu, tłum londyńczyków pozdrawiał go burzliwymi owacjami.

    W 1907 r. Wilhelm II jako znak przyjaźni niemiecko-angielskiej ufundował przed pałacem Kensigton w Londynie posąg brytyjskiego króla Wilhelma III Orańskiego. Jeszcze w 1913 roku w prasie brytyjskiej spotkać można było opinie o cesarzu Niemiec jako o wytwornym dżentelmenie, na którego słowie można polegać, jako o gościu zawsze serdecznie witanym, przyjacielu, człowieku honoru itp.

    W kontekście stosunków rodzinno-politycznych cesarza Wilhelma wspomina się często wywiad, jakiego udzielił dziennikowi „Daily Telegraph” w 1907 r. Wyciąga się z niego poszczególne zdania dowodząc na przykład, że cesarz obraził w nim Anglików nazywając ich „szaleńcami” – tymczasem cesarz użył po prostu idiomatycznego zwrotu „mad as March hares”: „You English are mad, mad, mad as March hares”. Przypomnijmy tło i okoliczności tej „afery”.

    Jesienią 1907 roku cesarz odbył kilkudniową oficjalną wizytę w Wielkiej Brytanii, a po jej zakończeniu udał się na trzytygodniowy urlop, który spędził na zamku Highcliff Castle (Dorset) należącym do angielskiego arystokraty Edwarda Jamesa Stuart-Wortley`a. Prowadzili tam – w języku angielskim oczywiście – długie prywatne, luźne rozmowy o możliwościach poprawy stosunków niemiecko-brytyjskich. Obecny przy rozmowach dziennikarz Harold Spencer wybrał pewne opinie i oceny cesarza a następnie ułożył je w fikcyjny wywiad. W rok później, w październiku 1908 r. „wywiad”, ukazał się w „Daily Telegraph”, a następnie został przedrukowany po niemiecku w „Norddeutsche Allgemeine Zeitung”.

    Kanclerz Bülow, któremu cesarz przedłożył „wywiad” do wglądu, aby, przed udzieleniem zgody na publikację w londyńskiej gazecie, przejrzał go i naniósł poprawki lub dokonał skreśleń, nie naniósł żadnych poprawek a nawet, jak potem twierdził, w ogóle „wywiadu” nie czytał, lecz przekazał go podwładnym w MSZ; tam rzekomo dokonano minimalnych poprawek a kanclerz przesłał go z powrotem cesarzowi. Według innych historyków kanclerz jak najbardziej czytał „wywiad”, lecz – z niewiadomych powodów – nie dokonał żadnych poprawek, a potem kłamał, aby oddalić od siebie odpowiedzialność.

    Wywiad, który nie był naprawdę wywiadem, ponieważ cesarz nie odpowiadał na konkretne, postawione przez dziennikarza, pytania wywołał swego rodzaju kryzys polityczny w Niemczech. Kryzys doprowadził do poważnego osłabienia pozycji politycznej monarchy, ale przyczyną „afery” nie były niektóre, rzeczywiście mało dyplomatyczne fragmenty „wywiadu”, pewne niedyskrecje impulsywnego i spontanicznie rozwijającego swoje myśli monarchy.

    Pamiętać należy, że sześć lat wcześniej zakończyła się II wojna burska, i większość tzw. „światowej opinii publicznej” była po stronie „małego narodu Burów”, walczącego heroicznie z potężnym imperium brytyjskim. Podobnie było w Niemczech, gdzie od tego czasu w warstwach niższych i średnich przeważały nastroje nieżyczliwe wobec Brytyjczyków. Cesarz dostał się w Niemczech pod ogień prasowej krytyki, ponieważ w „wywiadzie” zdystansował od się swoich rodaków. Uznano, że monarcha nastawiony jest do Brytyjczyków nazbyt przyjacielsko.

    Albowiem nie tylko wyznał, że jego najgorętsze pragnienie to żyć w jak najlepszej zgodzie z Anglią , i powtarzał, że jest jej przyjacielem, ale na dodatek jako dowody swojej przyjaźni podał, iż podczas wojny burskiej nie przyjął delegacji Burów w Berlinie, gdyż byłby to akt wrogi wobec Wielkiej Brytanii, przeciwstawił się wszelkim antybrytyjskim akcjom politycznym, a nawet wraz ze swoimi sztabowcami opracował plan operacji wojskowej przeciwko Burom, który przesłał swojej „czcigodnej babce Wiktorii”. Te właśnie antyburskie i probrytyjskie wynurzenia cesarza wywołały w Niemczech oburzenie wielu dziennikarzy i tzw. opinii publicznej.

    Dodajmy, że według cesarza, Niemcy powinny unikać polityki, mogącej uwikłać je w konflikt z taką potęgą morską jak Wielka Brytania. Rozbudowę niemieckiej floty uzasadniał tym, że udział Niemiec w światowym handlu rośnie i Rzesza musi być w stanie bronić swoich interesów gospodarczych w innych częściach świata, na Dalekim Wschodzie i na Oceanie Spokojnym, gdzie rośnie potęga Japonii. Cesarz proponował Brytyjczykom, żeby wspólnie z Niemcami zapewniali spokój w tamtym rejonie świata.

    Po wybuchu wojny anglofila, probrytyjsko nastawionego cesarza Niemiec, który w 1913 roku 25 rocznicę wstąpienia na tron obchodził jako polityk, który nie prowadził żadnej wojny, potraktowano jak „potwora z Korsyki” sto lat wcześniej. Jak na komendę, wszystko zostało „zapomniane” i cesarz stał się Wilhelmem–obłąkańcem („crazy dictator”), który chce “podbić i zgermanizować świat”. Jak funkcjonowała czarna propaganda, doskonale widać na przykładzie tzw. huńskiej mowy cesarza wygłoszonej w 1900 roku.

    Zanim do niej przejdziemy, pokażmy charakterystyczny przypadek zniekształcania i przekręcania słów cesarza. Jako dowód jego „militarystycznych zapędów” i zamiłowania do „pobrzękiwania szabelką” przytacza się często, użyte przezeń określenie „schimmernde Wehr” – „schimmern” (lśnić, błyszczeć), „Wehr” (obrona, armia, siły zbrojne, broń). Ową „lśniącą broń” identyfikowano zwykle z niemiecką flotą wojenną. Cesarz użył tego sformułowania w mowie wygłoszonej na ratuszu w Wiedniu 20 sierpnia 1909 roku, kiedy mówił o „nierozerwalnym sojuszu i przyjaźni z Austro-Węgrami”.

    Jednakże w oficjalnym zbiorze mów cesarza mamy nie „schimmernde Wehr”, lecz „schirmende Wehr”, od „schirmen”, czyli „chronić, bronić”, co przeciwko cesarzowi nie daje się wykorzystać. Ponieważ „Schirm” to także parasol, to, używając dzisiejszego języka, powiedzielibyśmy, że cesarz po prostu obiecał, iż Rzesza zapewni Austro-Węgrom „wojskowy parasol ochronny”. Tę wersję potwierdził też jeden ze świadków obecnych w wiedeńskim ratuszu, ówczesny kadet a później generał dywizji dowodzący potem obroną Berlina w 1945 r. Hellmuth Reymann. Prawdziwym źródłem „schimmernde Wehr” jest najprawdopodobniej któraś z niechętnych cesarzowi gazet. I to jej wersję wykorzystuje się do dziś, by ośmieszyć albo oczernić cesarza.

  141. podczaszy said

    Propaganda okresu I wojny światowej, czyli Orwell „1914” (część 1)
    Przez
    Tomasz Gabiś

    27 lipca 1900 r. krótko po godz. 13 cesarz wygłosił w Bremerhaven mowę do niemieckich żołnierzy wyruszających drogą morską do Azji Wschodniej, aby wziąć udział w międzynarodowej ekspedycji karnej, której celem było stłumienie powstania bokserów. Cesarz miał w niej własnych żołnierzy przyrównać do Hunów, a dokładniej wyrazić życzenie, aby w Chinach ich imię budziło takie przerażenie jak niegdyś imię Hunów. Jest to nieco dziwne, ponieważ Hunowie byli postrzegani jako wrogowie Europy i Niemiec – to tak jakby Marszałek Piłsudski przemawiający do naszych żołnierzy wyruszających na jakąś zbrojną akcję powiedział, żeby słowo „Polak” budziło taką grozę jak „bolszewik”.

    Hunowie byli fizjonomicznie raczej podobni do Chińczyków, i lepiej się nadawali jako personifikacja „żółtego niebezpieczeństwa” – bardziej sensownie byłoby więc porównanie do nich chińskich rebeliantów a nie własnych żołnierzy. Jest to więc nieco dziwne, ale nie niemożliwe, ponieważ cesarz przemawiał bez kartki, i często w swoich mowach – tak jak było i w tym przypadku –improwizował, dawał się unosić uczuciom, zapędzał się, używał ostrych sformułowań itd.

    Co ważniejsze jednak, w swojej mowie miał cesarz wzywać żołnierzy do łamania międzynarodowego prawa wojennego: niedawania pardonu i niebrania jeńców. Należy podkreślić, że swoją przemowę wygłosił pod wrażeniem doniesień prasy brytyjskiej z Chin. W połowie lipca najpierw „Daily Mail” a potem prasa w innych krajach, także w Niemczech, informowała, nie szczędząc wstrząsających szczegółów, że zajęto dzielnicę dyplomatów w Pekinie i wszyscy obcokrajowcy, bez wyjątku, zostali zamordowani – o tym, że wiadomość ta była fałszywa, cesarz jeszcze nie wiedział – w czerwcu rzeczywiście zginął niemiecki poseł Klemens von Ketteler.

    Nawiązując do tych wydarzeń cesarz mówił: „Macie wymierzyć karę za ciężkie bezprawie, jakie się wydarzyło, Chińczycy podeptali prawo międzynarodowe, w niespotykany w historii świata sposób zaprzeczyli nienaruszalności osoby posła i obowiązkom gościnności”. Prawdą jest, że w trakcie powstania bokserzy dopuszczali się okrucieństw a z ich ręki zginęło wielu chińskich chrześcijan, w tym kobiet i dzieci. Było też wówczas rzeczą sporną jak traktować nieregularne oddziały rebeliantów czy partyzantów, zwłaszcza, że Chiny nie podpisały konwencji haskiej.

    Problem też w tym, że mamy do czynienia ze słowem mówionym, nie dysponujemy manuskryptem mowy, ani tym bardziej nagraniem. Sekretarz stanu w MSZ, późniejszy kanclerz Bernhard von Bülow zobowiązał obecnych dziennikarzy, aby nie publikowali mowy bez „autoryzacji”; krótko potem dziennikarze otrzymali oficjalną wersję, rozpowszechnioną także przez agencję prasową Biuro Telegraficzne Wolffa. Inną wersję, ostrzejszą, wydrukowała „Nordwestdeutsche Zeitung”.

    Wersja z Hunami pojawiła się w prasie lokalnej („Weser-Zeitung” i „Wilhelmshavener Tageblatt” z 29 lipca) a także w opozycyjnej prasie socjaldemokratycznej. Ani w wersji autoryzowanej przez von Bülowa, ani w opublikowanej w 1904 roku w oficjalnym tomie mów cesarza nie ma słowa o Hunach, o niedawaniu pardonu itd. Co ciekawe jednak w oficjalnym tomie mów cesarza redaktorzy poinformowali o istnieniu innych wersji i przedrukowali w przypisie fragment listu jednego z żołnierzy wyjeżdżających do Chin, który pisał, że słyszał słowa cesarza o „niedawaniu pardonu” rebeliantom.

    O ile w wersji nieoficjalnej passus o niedawaniu pardonu i niebraniu jeńców – choć sformułowany w stronie biernej i nie wiadomo, kto jest podmiotem tych działań a kto przedmiotem – można interpretować w ten sposób, że podmiotem są żołnierze niemieccy, to w mowie oficjalnej passus ów – także w stronie biernej – wyraźnie daje się odczytać (w nawiasie dodano nawet „wam”) , że to chińscy rebelianci nie będą dawali pardonu ani brali jeńców, na co cesarz przygotowuje własnych żołnierzy i ich ostrzega: „Zachowajcie starą pruską dzielność, okażcie się chrześcijanami w cierpliwym znoszeniu cierpień, niechaj honor i chwała podąża za waszymi sztandarami i bronią, dajcie całemu światu przykład karności i męstwa. Wiecie dobrze, że będziecie się bić przeciwko sprytnemu, odważnemu, dobrze uzbrojonemu, okrutnemu wrogowi. Kiedy zbliżycie się do nich, to wiedzcie, że pardon nie będzie dawany, jeńcy nie będą brani”.

    Dodajmy, że odbiór mowy cesarza był raczej pozytywny zarówno w Anglii, jak i we Francji. Neutralni obserwatorzy nie zgłaszali do niej żadnych zastrzeżeń. Ówczesny francuski minister spraw zagranicznych powiedział, że mowa „w całej Francji wywołała jak najlepsze wrażenie”.

    Po stłumieniu powstania bokserów szybko została zapomniana. Sławna stała się dopiero po 14 latach, kiedy londyński „The Times” z 29 sierpnia 1914 r. (pamiętać należy, że to Brytyjczycy mieli duże doświadczenie w tłumienia rebelii w koloniach), ignorując wersję oficjalną ostatecznie zaakceptowaną przez kanclerza i samego cesarza, wyciągnął nieoficjalną wersję z gazet (pozbawioną kontekstu sytuacyjnego i historycznego), nie do końca jasną, zapisaną z pamięci i rozdmuchaną przez wewnętrznych wrogów politycznych cesarza, chcąc w ten sposób przedstawić Niemców jako potomków Hunów, czyli barbarzyńców ze wschodu, niemal „dzikich Azjatów”, którzy nie przestrzegają europejskich reguł klasycznej wojny, a zatem wobec nich także one nie obowiązują.

    Wojna z Niemcami stała się tym samym zmaganiem cywilizowanych narodów z „azjatyckimi” barbarzyńcami, z „żółtym niebezpieczeństwem” (kolonialne klisze przeniesiono na Niemców). Na marginesie warto wspomnieć, że po raz pierwszy Niemców do Gotów i Hunów („the Goth and shameless Hun”) przyrównał Rudyard Kipling w pochodzącym z 1902 r. wierszu „The Rowers”.

    Poprzez porównanie z Hunami reaktywowane w 1914 r. przez „The Times”, cesarz stał się Attylą, „Super-Hunem”, „postrachem Europy”, stojącym na czele swoich bestialskich hord, wzywającym do mordowania jeńców („ludobójstwa”). Propaganda zbudowała sztuczną ciągłość od „mowy huńskiej” do napaści na „pokój miłujące narody Europy”.

    Mowa cesarza miała być dowodem na to, że Niemcy opuścili krąg cywilizowanych narodów, zanim jeszcze rozpoczęła się wojna. Skonstruowano taki moralno-charakterologiczno-pyschologiczno-mentalny portret cesarza, aby przedstawić go jako władcę, u którego od dawna już, a właściwie od zawsze, istniała „wola wojny”, i to wojny toczonej „po barbarzyńsku”.

    W „seansach nienawiści” pokazano masom okrutnego winowajcę, z monarchy zrobiono „krwiożercze monstrum”, „chciwego potwora”, „wodza barbarzyńców”, napiętnowano jako przestępczego króla, który, wraz ze swoim przestępczym dworem, uczynił ze swojego potulnego narodu hordę dzikusów. 6 sierpnia 1914 r. francuskie pismo “Excelsior” nazwało niemieckiego cesarza „wodzem barbarzyńców”, w czerwcu 1915 r „Financial Times”, doniósł, że cesarz osobiście rozkazał torturować trzyletnie belgijskie dzieci, a jeszcze do tego dokładnie nakazał, jakie tortury należy zastosować.

    Pojawiały się rysunki, na których osobiście nadzoruje żołnierzy przeprowadzających egzekucję kilkorga małych dzieci. „Daily Mail” z maja 1915 r. poinformował czytelników, iż cesarz osobiście wydał rozkaz zniszczenia katedry w Reims, w tym samym miesiącu „Daily Express” zażądał odebrania mu Orderu Podwiązki, argumentując, że na rozkaz tego „koronowanego zbrodniarza” palono miasta, mordowano starców i dzieci, hańbiono młode kobiety, zatapiano bezbronnych rybaków. „Daily Mail” pisał, że obłąkany cesarz-dyktator, osobiście stoi za wszystkimi okrucieństwami i zbrodniami wojennymi. Londyńskie “Evening News” z 6 sierpnia 1915 określiły cesarza mianem “mad dog of Europe”, „Financial News” podały, że wyznaczył on wysokie premie za zatopienie statku z kobietami na pokładzie.

    Cesarz okazał się potworem, jakiego nie widział dotąd cywilizowany świat; pisano, że „zastrzelić go to kazać mu umrzeć godną śmiercią żołnierza, dla tego przestępcy odpowiedni jest stryczek”. W gazetach krajów Ententy ukazywały się rozmaite rysunki i karykatury monarchy.

    Oto cesarz stoi nad zwłokami zabitych i pomordowanych, zaś podpis głosi: „Tryumf kultury”; cesarz spożywa posiłek– na jednym talerzu ludzka głowa, na drugim ludzkie serca; cesarz nabija ludzi na widelec. W „Punchu” przedstawiono cesarza jako najwyższego kapłana Molocha – napis na brzuchu bożka brzmi: „Niemcy, Niemcy ponad wszystko”.

    Publiczność mogła podziwiać portret cesarza skomponowany z martwych ciał, woskową figurę cesarza przeznaczoną do umieszczenia w galerii pospolitych przestępców, monarchę osobiście nastającego na cześć obnażonej kobiety, cesarza-rzeźnika z wielkim nożem ociekającym krwią, cesarza jako sutenera w Piekle Dantego.

    Na rysunku opatrzonym wersem z Ewangelii „pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie” widzimy go z toporem, z rękami ociekającymi krwią, osobiście odrąbującego dzieciom rączki na drewnianym pniaku, wokół zaś piętrzy się stos odciętych rączek. Inne motywy ikonograficzne: cesarz pod rękę z diabłem, cesarz z ustami zbroczonymi krwią, cesarz ze świńskim ryjem zamiast twarzy, cesarz z twarzą wilkołaka, cesarz jako „wściekły pies”, którego żołnierze alianccy zaganiają z powrotem do Berlina, pies z twarzą cesarza („war dog”) ucieka przestraszony do budy, cesarz jako mucha-plujka, którą należy zabić, cesarz z dymiącym pistoletem w dłoni nazwany „mad dog of Potsdam” ( The mad dog of Potsdam brzmiał tytuł wydanej w Londynie w 1914 r. broszury autorstwa Frederica Nortona), cesarz jako Kain (podpis: „ponad 14 000 cywilów zamordowano na rozkaz cesarza”).

    Porównywano go z nie tylko z Kainem, ale także z Attylą, Kaligulą, Judaszem, Herodem. Tytuły amerykańskich filmów oddają dobrze ówczesne skrajnie antycesarskie nastroje: „The Kaiser, the Beast of Berlin” „To Hell with the Kaiser”. Cesarz to krwawy despota, bestia z Berlina, szykujący się do podboju całego świata, okrutny agresor, gwałciciel Europy, niszczyciel wolności, przestępca, potwór, spiskowiec, wyłączny inicjator wojny etc. etc. Normalne określenie „Allerhöchster Kriegsherr” czyli „najwyższy dowódca wojenny” tłumaczono jako „All Highest War Lord”, sugerując poprzez użycie słowa „Lord” (Pan, Bóg), bluźnierstwo.

    Georges Clemenceau (1841-1929) oskarżył cesarza (i jego „wspólników”) o popełnienie „największej zbrodni w dziejach”. W obozach dla rekrutów słomiana figura podobna do cesarza służyła do ćwiczeń posługiwania się bagnetem. Na jednym z rysunków prasowych widać twarz cesarza narysowaną na murze, obok ojciec mówiący do dziecka „jeśli będziesz niegrzeczny, nie będziesz mógł pluć na Wilhelma”. Monarcha zasługiwał wyłącznie na nienawiść i pogardą. Na jednej z ilustracji prasowych symboliczna Marianna odrąbuje cesarzowi głowę.

    George Kennan trafnie zauważył, że „w czasie wojny (pierwszej) mocarstwa zachodnie propagowały obraz niemieckiego cesarza, który niczym nie różnił się od późniejszego Hitlera”. W swojej broszurze zatytułowanej Proof that the Kaiser is Anti-Christ (London 1915), upatrujący w cesarzu Antychrysta Samuel George pisał, że robi on wszystko dokładnie odwrotnie niż Chrystus: Chrystus powiedział: królestwo moje nie jest z tego świata, zaś cesarz powiedział: moim królestwem jest cały świat, mój naród podbije świat. Nic więc dziwnego, że bardzo popularne było wezwanie „Hang the Kaiser!”; co bardziej miłosierni chcieli zesłać cesarza na Wyspę św. Heleny lub inną, jeszcze bardziej odizolowaną od świata.

    Gwałtowna, brutalna antycesarska propaganda była także przygotowaniem psychologicznego i politycznego gruntu pod zniesienie monarchii w Niemczech, aby poprzez wprowadzenie demokratycznej partyjnej republiki osłabić je wewnętrznie. Niewykluczone, że chodziło generalnie o likwidację monarchii w Europie kontynentalnej, bowiem tego typu ataki nieuchronnie podważały instytucję monarchii jako takiej.
    Niemcy – odrażający, brudni, źli

    Jednym z najdonioślejszych skutków politycznych i psychologicznych propagandy wojennej było wykreowanie postaci złego, odrażającego Niemca i stworzenie negatywnego wizerunku Niemiec. Państwa Ententy prowadziły przeciwko Niemcom „propagandę grozy” (Greuelpropganda) i „propagandę nienawiści”, aby przy pomocy wyolbrzymionych lub całkowicie zmyślonych opowieści stygmatyzować Niemców jako naród krwiożerczych bestii. Obecne w alianckiej propagandzie – pisał jeden z badaczy – „spektrum [niemieckich] bestialstw było praktycznie nieskończone w swojej różnorodności”.

    Według amerykańskiego historyka Thomasa Fleminga, autora książki The Illusion of Victory. America in World War I, chodziło o stworzenie publicznego wizerunku Niemców jako “potworów zdolnych do każdego rodzaju odrażającego sadyzmu”. „Trik polegał na tym, aby sprawić, że docelowej grupie publiczności jednocześnie ciarki przechodzą po plecach na widok deprawacji podludzi, a jednocześnie może dyszeć żądzą zemsty i samozachwycać się wyniośle czystością swoich własnych humanitarnych motywacji” (Fleming). Według Fleminga odwołanie się do morderczej zbiorowej nienawiści pokrywano lakierem świętoszkowatości. Ludzie, którzy ulegają oficjalnie usankcjonowanej nienawiści, są gotowi do popełniania zbrodni straszniejszych jeszcze niż te, które, jak sądzą, popełnia wróg.

    Przez całą wojnę propaganda aliancka pracowicie budowała obraz diabolicznego i ohydnego Niemca budzącego pogardę-strach-wściekłość-nienawiść. Tutaj tkwią korzenie orwellowskich „seansów nienawiści”. Nadmieńmy jednak, że, zdaniem niektórych autorów, nienawiść do Niemców poprzedza wojnę światową, a nie jest jej skutkiem. Pisał na ten temat Max Scheler w książce Przyczyny nienawiści do Niemców (Die Ursachen des Deutschenhasses, 1917).

    Z kolei Erwin Stransky w pracy Nienawiść do Niemców (Der Deutschenhaß, 1919) analizował geograficzne, etnograficzno-antropologiczne, kulturalne, historyczne, gospodarcze i polityczne, psychologiczne (uwarunkowane psychologią narodu niemieckiego i psychologią innych narodów) „psychopatologiczne” przyczyny nienawiści do Niemców.

    Warto też zwrócić uwagę na twórczość niemieckiego filozofa żydowskiego pochodzenia Constantina Brunnera , który w kilku tekstach m.in. Nienawiść do Niemców, nienawiść do Żydów i przyczyny wojny (Deutschenhaß, Judenhaß und die Ursachen des Krieges, 1917) za punkt wyjścia obrał tezę, iż „Niemców można trafnie nazwać Żydami nowej Europy”, i że „nienawiść do Niemców ma bardzo podobne przyczyny, co nienawiść do Żydów”.

    Do wykreowania „odrażającego” Niemca używano bardzo wielu różnorodnych metod np. przerabiano fotografie i opatrywano je fałszywym podpisem. W „Berliner Lokalanzeiger” ukazała się fotografia trzech niemieckich kawalerzystów trzymających w rękach srebrne przedmioty i inne trofea zdobyte na turnieju armijnym w Grunewaldzie. To zdjęcie opublikowała prasa rosyjska z podpisem „Niemieccy rabusie w Warszawie”, a potem „Daily Mirror” z podpisem „Trzech niemieckich kawalerzystów ciężko obładowanych srebrnym i złotym łupem”.

    Fotografię oficerów niemieckich nad skrzynkami z amunicją przerobiono na fotografię niemieckich oficerów plądrujących skrzynie z bogactwem we francuskim zamku. Niemiecką fotografię miejscowości Schirwindt (Prusy Wschodnie) znajdującej się w stanie w jakim pozostawiły ją rosyjskie wojska okupacyjne, reprodukowano w prasie jako „francuskie miasto po zbombardowaniu przez Niemców”.

    Fotografię-pocztówkę przedstawiającą ofiary antyżydowskiego pogromu w Rosji reprodukowano w prasie francuskiej jako fotografię „ofiar zbrodni niemieckich w Polsce”. Inne zdjęcie z tego samego cyklu podpisano „Niemieckie barbarzyństwo”.

    Obraz Mojżesza Majmona z 1906 r. „Powrót żydowskiego żołnierza”, którego reprodukcja ukazała się w niemieckim czasopiśmie dla Żydów (żołnierz z armii rosyjskiej zastaje żonę i dziecko zabite w pogromie), opublikowano w paryskiej prasie z podpisem „Po przejściu barbarzyńców”; oczywiście niemieckich. Fotografię z prasy niemieckiej przedstawiającą młodzież szkolną, która prowadzi zbiórkę tekstyliów, prasa francuska opublikowała jako „Zrabowane we Francji”.

    Wyżej wspomniane fotografie niemieckich kawalerzystów w roli „rabusiów” były jednymi z wielu ilustracji, karykatur i zdjęć prezentujących Niemców jako chciwych, pozbawionych wszelkich skrupułów złodziei. Jeśli mamy zwyczajne zdjęcie żołnierzy niemieckich palących papierosy, to redaktorzy poinformują czytelników w podpisie, że palą oni kradzione cygara. Wystarczyło dać zdjęcie zwykłego wozu załadowanego czymkolwiek i opatrzyć podpisem, że ładunek został przez Niemców zrabowany.

    Zaczerpnięta z niemieckiej prasy fotografia żołnierza pochylającego się nad poległym kolegą zamieniła się w Anglii w fotografię „niemieckiego ghula obrabowującego poległego Rosjanina”. Inne motywy z tej serii: żołnierz niemiecki informuje w liście matkę, że dostał odznaczenie za kradzież futra i kosztowności, obwieszony orderami niemiecki kawalerzysta ma do siodła przytroczony skradziony zegar i odciętą głowę wroga. Nie tylko żołnierze i oficerowie to rabusie i złodzieje, ale także pani feldmarszałkowa Hindenburg, która wraz z towarzyszącymi jej damami rabowała francuskie zamki – na jej rozkaz żołnierze pakują do kufrów garderobę pani zamku.

    Z obrabowywania francuskich zamków znany był też niemiecki następca tronu. „Daily Express” pisał w listopadzie 1914 r., że książę Prus pozostanie na wieczność zapamiętany jako książę wśród włamywaczy i włamywacz wśród książąt (dodajmy, że publikowano także wyssane z palca relacje np. że kronprinz koronował się na króla Belgii na rynku w Menin).

    Propaganda aliancka wykorzystywała w różny sposób motyw Czerwonego Krzyża. Pisano m.in., że czym dla byka jest czerwona płachta, tym dla niemieckiego Huna jest znak Czerwonego Krzyża, który musi on automatycznie zaatakować. Niemcy mieli też wykorzystywać znak Czerwonego Krzyża jako kamuflaż, aby móc zabijać wprowadzone w błąd, niczego nie spodziewające się ofiary – na zdjęciu widzimy pojazd ze znakiem Czerwonego Krzyża, za którym ukrywa się niemiecki karabin maszynowy.

    Albo inna kombinacja: ranny, spragniony jeniec angielski błaga o wodę niemiecką siostrę Czerwonego Krzyża, a ta sadystycznie wylewa ją na ziemię tuż przed jego oczyma. W amerykańskim filmie propagandowym Hearts of the World (1918) D.W. Griffitha Erich Stroheim grał niemieckiego barbarzyńcę – oficera, który wyrywa siostrze Czerwonego Krzyża dziecko i ciska na ziemię, potem zdziera z niej suknię, rzuca na łóżko i chce zgwałcić, a ponieważ płacz dziecka mu przeszkadza, odchodzi do kobiety, wyrzuca dziecko przez okno i kontynuuje gwałt. Z kolei rosyjski film propagandowy pokazywał niemieckie pielęgniarki jako zakonnice dobijające sztyletem rannych na polu bitwy.

    Wspominaliśmy wyżej o cesarzu osobiście obcinającym rączki dzieciom. Zmyślona historyjka o obciętych rączkach belgijskich i francuskich dzieci od sierpnia 1914 r. obiegła cały świat i była niezwykle popularna w propagandzie alianckiej – ewidentnie była to projekcja: to co (podobno) mieli czynić Belgowie dzieciom w Kongu Belgijskim zostało odwrócone i rzutowane na Niemców; zamiast dzieciom murzyńskim z Konga status ofiary przyznano dzieciom belgijskim.

    W różnych wariacjach motyw ten pojawiał się zarówno w relacjach prasowych, jak i na rysunkach publikowanych w prasie i innych propagandowych publikacjach. Już 27 sierpnia 1914 r. paryski korespondent „Timesa” powołał się na relację naocznego świadka, który widział jak niemieccy żołnierze obcinają rączki belgijskiego dziecka czepiającego się sukni matki. „Times” opublikował relacje francuskich uchodźców, którzy ze zgrozą opowiadali, że niemieccy żołnierze obcinają ręce małym chłopcom, żeby nie mogli oni w przyszłości służyć Francji jako żołnierze.

    Na innym rysunku matka trzyma niemowlę z obciętymi rączkami, sama także ma obciętą rękę. Niemcy obcinali rączki nie tylko chłopcom, lecz także dziewczynkom – dziewczynki bez rączek były nawet częściej eksponowane niż chłopcy (dziewczynki bardziej wzruszą). Krążyła także figurka belgijskiej dziewczynki z wyciągniętymi w górę rączkami bez dłoni – jako bibelot do postawienia na kredensie.

    Publikowano rysunki, na których niemieckim żołnierzom z kieszeni płaszcza wystają rączki obcięte dzieciom; żołnierze niemieccy wysyłają do domu dziecięce rączki jako trofea, ba, jedna z francuskich gazet z września 1915 r. pokazała niemieckich żołnierzy jedzących (!) rączki obcięte dzieciom– jedna z wariacji tematu niemieckich kanibali.

    W propagandzie alianckiej występowały również dzieci nabite na lance i bagnety, dzieci przybite do drzwi gwoździami, dziewczynka wykorzystywana jako żywa tarcza, chłopiec, któremu Niemcy obcięli uszy, siedmioletni chłopiec belgijski, który drewnianym pistoletem celował do najeźdźców i został na miejscu zastrzelony, ustawione pod murem dziecko, które rozstrzeliwuje niemiecki żołnierz (potem z jednego żołnierza robi się cały pluton egzekucyjny). Według prasy zdarzyło się, że niemieccy żołnierze zapytali belgijskiego chłopca o drogę do miasteczka, a kiedy ten nie odpowiedział, bo nie rozumiał ich języka, niewiele myśląc ucięli mu obie dłonie.

    Prasa doniosła o 12-letniej dziewczynce belgijskiej, której niemieccy żołnierze odcięli nos, rozkroili brzuch a żołądek wyciągnęli na wierzch. Pojawiały się masowo rozpowszechniane historie o zatrutych cukierkach rozdawanych lub zrzucanych z samolotów i Niemcach radujących się widokiem otrutych, wijących się w męczarniach, dzieci.

    Można się było dowiedzieć, że Niemcy dają dzieciom granaty ręczne do zabawy i śmieją się, kiedy granaty eksplodują rozrywając je na kawałki. Duchowni Kościoła anglikańskiego w kazaniach ostrzegali ludność, że po dokonaniu inwazji na Wyspy Brytyjskie, Niemcy „zabiją wszystkie dzieci płci męskiej” – oczywiste nawiązanie do biblijnych motywów.

    Inne bestialstwa w niemieckim stylu: 30-35 niemieckich żołnierzy wkroczyło do domu pewnego woźnicy w Sempst, związali go, a następnie w jego obecności pięciu lub sześciu z nich zgwałciło jego trzynastoletnią córkę, potem nadziali ją na bagnety, bagnetami zadźgali jego dziesięcioletniego synka a żonę zastrzelili, on sam cudem się uratował, ponieważ do Tempst przybyli belgijscy żołnierze i gwałciciele musieli salwować się ucieczką.

    Ówczesne media podawały, że w tej miejscowości Niemcy zgwałcili wszystkie dziewczęta. Według relacji „naocznego świadka”, w pewnym belgijskim miasteczku żołnierze niemieccy wyciągnęli z domów dwadzieścia młodych kobiet, położyli je na stołach na głównym placyku, po czym każdą z nich gwałciło po kolei co najmniej 12 „Hunów”, podczas gdy reszta przyglądała się i gorąco im kibicowała. W jednym z belgijskich klasztorów Niemcy – poinformowała prasa – zgwałcili wszystkie zakonnice.

    „The Star” z 16 września 1914 r. doniósł o 23-letniej pielęgniarce, której niemieccy żołnierze obcięli piersi i zostawili na śmierć – obcinanie piersi kobietom było jedną z ulubionych rozrywek niemieckich żołnierzy. Opublikowano też relację amerykańskiego żołnierza, który, kiedy wraz ze swoim oddziałem wkroczył do miejscowości, z której wycofali się Niemcy, znalazł nagą dziewczynę przybitą gwoździami do wrót stodoły. Inne motywy: kobiety i dziewczęta z odciętymi członkami i wbite na pal, kobiety jako żywe tarcze.

    Z kolei „Times” informował o Kanadyjczyku przybitym do drzwi bagnetami a następnie zastrzelonym. Kanadyjscy żołnierze „na własne oczy” widzieli swoich trzech rannych kolegów ukrzyżowanych przez Niemców. Motyw ukrzyżowania odwoływał się do chrześcijańskich uczuć religijnych i naturalnych skojarzeń z męczeńską śmiercią Jezusa.

    W innej relacji nawiązanie jest bezpośrednie: Niemcy zdjęli figurę Jezusa Chrystusa z miejscowego dużego krzyża i na jej miejscu przybili kanadyjskiego żołnierza. Publiczność na świecie dowiadywała się o brytyjskim żołnierzu, któremu Niemcy obcięli język, innemu mężczyźnie obcięli głowę; pisano również, że Niemcy zarażają jeńców bakteriami gruźlicy, że zasypali wyjścia do kopalń, aby udusić belgijskich górników, że celowo atakują szpitale, palą żywcem rannych, mordują jeńców uprzednio wyłupiwszy im oczy, przywiązują nagich jeńców do kół dział artyleryjskich a niemieccy lekarze podcinają jeńcom żyły.

    Według „Timesa” każdy niemiecki pułk posiadał na wyposażeniu specjalną maszynę służącą do oblewania budynków ropą naftową i dysponował oddziałem wyszkolonych podpalaczy. Pokazywano niemieckich oficerów jak pod kulami pędzę swoich tchórzliwych żołnierzy do walki albo biczują greckich jeńców. Za zezwoleniem zwierzchników niemieccy żołnierze plądrują i rabują, strzelają z armat do zabytkowych budynków bez jakiejkolwiek potrzeby wojennej, świadomie, celowo, z czystej radości niszczenia. Jeśli na zdjęciu widnieje kilku zwykłych uśmiechniętych żołnierzy niemieckich, to podpis pod nim głosi: „grupa podpalaczy i morderców zadowolona z efektów swojej roboty”.

    W morderczej robocie Niemcy ochoczo pomagali także swoim sojusznikom. I tak np. „Daily Telegraph” z 22 marca 1916 r. piórem swojego korespondenta w Rzymie, doniósł, że rządy alianckie zabezpieczyły dowody i dokumenty, które będą wkrótce opublikowane, mówiące o tym, iż Austria i Bułgaria są winne straszliwych zbrodni w Serbii, gdzie masakry są gorsze niż te popełnione przez Turków w Armenii. Zgodnie z wiarygodnymi informacjami – pisała angielska gazeta – liczba ofiar przekracza 700 000. Kobiety, dzieci i starców zamykano w kościołach i zabijano albo bagnetami, albo przy pomocy gazu.

    W jednym z kościołów Belgradu uduszono gazem 3000 kobiet, dzieci i starców. Istnieją też naoczni świadkowie, którzy widzieli jak Niemcy i Austriacy przekazywali Bułgarom maszyny do produkcji śmiercionośnego gazu i instruowali ich jak używać tych instrumentów w celu eksterminacji (to exterminate) ludności serbskiej. Jest to typowa Greuelpropaganda, pozwalająca jednocześnie zamienić Serbów, oskarżanych o zorganizowanie terrorystycznego zamachu na arcyksięcia Ferdynanda, w ofiary „ludobójstwa” (inna sprawa, że w okresie I wojny światowej Niemcy rzeczywiście używali gazów m.in. HCN do odwszawiania odzieży).

    Na karykaturach i ilustracjach niemieccy „baby-killers”, mieli nieco azjatyckie rysy twarzy jak członkowie barbarzyńskiego, szczególnie brutalnego i strasznego plemienia, „Hunów” (było to odwołanie się do motywu „żółtego niebezpieczeństwa”). Obraz podstępnego, diabolicznego, prymitywnego, opętanego żądzą mordu, sadystycznego i odrażającego Niemca-Huna, który z rozkoszą oddaje się masakrowaniu dzieci, gwałceniu kobiet i obcinaniu im piersi, rabowaniu i zabijaniu ludności cywilnej, maltretowaniu jeńców, podpalaniu wszystkiego co się da, to stały składnik alianckiej propagandy w okresie wojny.

    Niemiec spada nawet poniżej człowieczeństwa np. na jednej z karykatur niemiecki żołnierz siedzi w klatce, zaś podpis głosi: „bestia w klatce”, na innym rysunku jeńcy niemieccy zamknięci w klatce, do której przymocowana jest tabliczka z napisem: „Bądź miły dla zwierząt”. Takie odczłowieczenie (animalizacja i insektyzacja) Niemców bywało częstym zabiegiem propagandy, zwłaszcza wizualnej. Niemiec występuje jako „Neandertalczyk”, małpolud King Kong, jako goryl (z napisem „Gott mit uns”), jako bakteria, insekt (pchła, kleszcz, pluskwa) i inne zwierzęta. Częsty motyw to Niemiec z głową wilka, goryla, świni itd. (zob. na ten temat artykuł Karlheinza Weissmana).

    Tomasz Gabiś

  142. Piskorz said

    re 90 Z okazji nadejścia trzeciej fali, oraz w oczekiwaniu na kolejne …ZAPOWIADAJĄ NATURALNIE NASTĘPNE…nie tylko u nas.!!! Będą takie, bo
    po 1 fazie szczepień…będzie fala ofiar poszczepiennych, następna po 2 dawce itd itd.

  143. podczaszy said

    na łamach “Timesa” z 18 września 1914 r. ukazało się oświadczenie, które podpisali m.in. J. M. Barrie, G. K. Chesterton, Arthur Conan Doyle, John Galsworthy, Thomas Hardy, Jerome K. Jerome, Rudyard Kipling, H. G. Wells, Israel Zangwill.

    Sygnatariusze deklaracji wskazywali na wysiłki Wielkiej Brytanii zmierzające do zachowania pokoju w Europie i potępiali niemiecką „kastę wojskową” za chęć zdominowania całego kontynentu.

    Definiowali wojnę jako starcie „żelaznej biurokracji Prus” z „wolnymi konstytucjami Zachodniej Europy”.

    Wielka Brytania wojuje, ich zdaniem, w imię zasady sprawiedliwości, jaka powinna obowiązywać pośród cywilizowanych narodów, broni praw małych narodów,
    dąży do zachowania ideałów wolności i praworządności Europy Zachodniej zagrożonych prze niemieckie „Krew i Żelazo”.

    Zatem słuszność jest po naszej stronie, nasza wojna jest sprawiedliwa, nasza sprawa ma żywotne znaczenie dla przyszłości świata. Innymi słowy, intelektualiści po prostu powtarzali slogany oficjalnej propagandy.

  144. podczaszy said

    Kiedy odbierano przywileje górnikom, nie protestowałem, bo nie byłem górnikiem.
    Kiedy pielęgniarki walczyły o trochę lepsze warunki pracy, nie walczyłem, bo nie byłem pielęgniarką.
    Kiedy odbierano ludziom mieszkania, nie protestowałem, bo miałem dach nad głową.
    Gdy odbierano pracownikom miejsca pracy, nie protestowałem, bo nie byłem bezrobotny.
    Kiedy jednak odbierano sędziom przywileje, stanąłem w ich obronie.

  145. Piskorz said

    !!! Sąd w Moenchengladbach w kraju związkowym Nadrenia Północna-Westfalia skazał 25-letnią Sandrę M. na dożywotnie pozbawienie wolności za zabicie dwulatki w przedszkolu, w którym pracowała – poinformowała agencja Reutera. Gratulacje dla sadu niemieckiego..!!

  146. JanuszT said

    Re 141:
    Szczególnie, że ci sędziowie to żydokomuna nadal, ich dzieci i wnuki, nigdy niezlustrowani i niezdekomunizowani!
    Jak tę hołotę lewacko-lewicową można bronić! Oni są tak niewiarygodni, stronniczy, zależni politycznie od PO, SLD, PSL, czyli od Żydów i komuchów, czyli strasznych ścierw; nie są także absolutnie niezawiśli. Kto z państwa obserwuje wymiar „niesprawiedliwości” w Polin, to zgodzi się z tymi tezami. Dzięki nim mamy Polin i brak sensownego rozwoju pt: Polska. Oni wszystkie obywatelskie inicjatywy torpedują (choćby prawo do strajku)! Trzeba być strasznym głąbem, żeby stawać w ich obronie! Sądownictwo w obecnym wymiarze + prokuratury + adwokatury, to jedno żydostwo i komuchy i ich rodziny, krewni! Podczaszy śmierdzisz komuchem i Żydem, jeżeli ich popierasz!

  147. JanuszT said

    Już

    1 Kwietnia 2021

    OBOWIĄZKOWY !

    SPIS LUDNOŚCI.

    KARY ZA NIE PODDANIE SIĘ SPISOWI….

    (pisownia oryginalna autora live’a)

    https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=265630955190758&id=100052315654983

  148. Boydar said

    Łomatkoboskojedynokochanazktóregokolwiekbądźkościoła …

  149. Maverick said

    Jak te pseudoświatowe elity też uważam że jest za dużo ludzi na świecie, jednak uważam że ci nawołują do depopulacji i robią esperymenty na ludziach typu jak im skrócić życie na ochotnika powinni robić sobie harakiri, lub skakać z wysokich mostów, to lewackie niby zatroskanie o planetę różnych Gorów , czy Billi Gatsów co chcą na tym zarabiać wygląda nawielki przekręt. Gdyby Billi chiał zadbać o planetę to wydawałby na sadzenie lasów. Bo carbon, dwutlenek węgla jest częścią natury i właśnie pokarmem dla roślin. Ten jednak po zainwestowaniu w firmy farmaceutyczne na zarobionych pieniądząch w sprzedawaniu nam wirusów komputerowych, zwęszył nawet lepszy interes w wirusach ludzkich.

    A Poliniackie elity nie rozumieją że Wirusek to depopulacujna agenda lucyferianów, a wszyscy Poliniaki bez IQ siejący panikę to lucyferianie lub ich wasale.

    Fragment z filmu.
    https://www.bitchute.com/video/Hl1OZAByu68W/?list=notifications&randomize=false

  150. Yagiel said

    Czy wolno mi zrobić autokorektę wpisu @132 ?
    Powody są dwa: 1. w zbytnim pośpiechu popełniłem błędy językowe, 2. kontekst późniejszych wpisów Podczaszego o propagandzie przeciw Kajzerowi i Prusakom-NIemcom – wpisy te dają się odnieść do wpisu Podczaszego@129 o propagandzie Sanhedrynu wbrew stanowisku papieży o kapitalizmie-uwłaszczeniu rodzin… Oto moja samo-korekta:

    ad Podczaszy@129 – do jakiego przeciwieństwa zmierza Snhdrn? Snhdrn-Kain, kt. nie zamierza dzielić się z Abel’em ani nikim spośród „innych ludzi”… Do przeciwieństwa Kain – Abel więc.

    W Polsce widzę to tak: Narodowy Plan Zastraszenia-Zanamordnikowania-Wyszczepienia Narodu Polaków (tylko Polaków) dlatego jest narodowy, żeby w Polsce Polacy dali się zamknąć w mentalnym getto i zutylizować – a Kain/Snhdrn, pozostawszy na zewnątrz, popatrza sobie, np. z karuzeli… Oto i wymarzone odwrócenie ról: Polacy w Polsce w getto głupoty i umierania – na zewnątrz Polin używania. Karuzela+.

    We własnym Państwie być untermensze, żeby Kain/Naród Wybrany odreagował sobie II WŚW na nas (w ogóle na ludziach z korzeniami: Gospodarzach na Swoim): teraz wy pocierpcie i pogińcie, jak myśmy cierpieli i ginę… Myślę, że za jednego cierpiącego Snhdrn/Kain’a ma zgi… Zaraz! Chyba za każdego Abel’a, bo Kain’y mieli i mają się dobrze, z daleka patrząc wtedy (r.37-43/44.) jak zawsze na cierpienia i śmierć Abel’ów. Snhdrn nigdy nie składał się z Abel’ów, jak sądzę – a stawiać karuzele lubi, także znacznie dalsze i wyższe, niż ta zaraz przy murze getta w Warszawie’43; zresztą, jak getto, Warszawa Polaków już była skazana na ten sam los… przez tych samych. Dziś ci Kain-„cierpiętnicy” mszczą czyje zbrodnie na Abel’ach? Po hitlerowsku licząc – 100 gojów za jednego Abel’a? Jeśli w II WŚW zginęło ich, Abel’ów X, a cierpiało Y, to teraz policzcie sobie…
    barany
    „Rzetelność” tych Kain-list równa jest „rzetelności” propagandy z I WŚW, np. przeciw Kajzer-Hohenzollern’owi. Nie na moją, Koziorożca, głowę dodawać coś do ocen czy próśb publicznych Sienkiewicza wtedy do Kajzera: ile mógł Sienkiewicz, tyle zrobił – pewnie nie osiągnąłbym małej części tego… Osiągnął, poza skalą rodu swego, strasznie za mało, zostawiając Polaków i drugie Narody w stanie „Ociec prać? Prać!” albo „Gradyyy!” z ust Zbyszka galopującego na posła Zakonu, von Lichtenstein’a – pod Krakowem ! Oraz w stanie Danuśki śpiewającej dokładnie to, czego wyuczyła ją Xiężna Danuta-Anna. Coś więcej dzieweczka umiała? Coś więcej umieją dziś temperamentne dziennikarki tv- czy e-mediów?

    Jeśli więc Danuśką mentalnie ani Luśnią – Luśniami trzema – nie będąc ani Głupiśem Zbyszkiem’1399 u schyłku czasu swego, mam nadzieję, w sprawach dzisiejszych,chcę być podobny mentalnie Maćkowi-Koziorożcowi, nie baranowi; powinienem tedy, w mini-Bogdańcu moim na Żoliborzu, trzymać się z dala od spraw Kain’ów-Snhdrn; nie brać do ręki ani głowy ich propagandy obmierzłej głównego e-ścieku łgarstw (tv-ścieku od dawna nie oglądam)… We własnym mini-Państwie untermenszem być nie zamierzam.
    A ile tego mojego własnego Państwa (Żoliborza-Bogdańca)? Wystarcza mi. Zaprawdę papież Leon XIII jak i papież Pius XI byliby ze mnie zadowoleni… A może też ich protoplasta?
    O opinię o mnie Kain’a-Snhdrn dbam tyle, ile on o moją. Jeśli bierze mnie za Abel’a
    to pamiętając, że jest jeszcze – analogiami myśląc – zanim…
    Na pewno zanim mnie sobie napisali-ście, Kain…

    Panie Podczaszy – dziękuję. Wina już dosyt.

  151. Ad. 20

    Książka „Ziemia gromadzi prochy” – i co nieco się wyjaśnia w sprawie słowiańszczyzny terenów tymczasowo niemieckich.

  152. Jerry Roberts said

    https://epoznan.pl/news-news-115335-ratownicy_medyczni_antyszczepionkowcami
    RAtownicy powiedzieli Prawdę!!!
    Durnie nadal uważają, że trzeba wziąć zastrzyk rujnowania sobie zdrowia ten zastrzyk śmierci.

    PRAWDA O SZCZEPIONKACH | CZĘŚĆ 3 | POLSKIE NAPISY
    https://www.bitchute.com/video/HvE3TyLZ54Zb/

  153. Ad. 21, 93:
    https://www.national-geographic.pl/artykul/najstarsze-koscioly-w-polsce-10-zabytkowych-kosciolow-z-ciekawa-historia

    Wspinaczka od podstaw

    Historia
    Najstarsze i najpiękniejsze kościoły w Polsce. 10 miejsc z ciekawą historią
    04.03.2021
    Redakcja MATIONAL GEOGRAPHIC

    Irytuje mnie to, że NIKT się pod tym nie popisał, tylko REDAKCJA. Uważam to więc za historiografię polskiego Indiany Jonesa PHILIPA EARLA STEELE – Amerykańskiego Gamonia. Ciemniak amerykański Indiana Jones chciał w Oświęcimiu ROZSTRZELIWAĆ ANTYSEMITÓW więc zgłosiłem się. Po 40 latach skończył w knajpie pod Jerozolimą BEZ milionów ojca, ale w otoczeniu turystów amerykańskich, którzy nie chcieli mu jednak użyczyć kilku milionów dolców na Odnalezienie Skarbu Świątyni, który ODZYSKALI Asyryjczycy. Poradziłem mu więc – jeśli jeszcze żyje – żeby pojechał ze sprawą do Kurdystanu.
    Chodzi o Omnipotencję Finansową USA. Donald Trumpf obiecywał amerykanom Dług Amerykański 19 bilionów USD, ale nazajutrz po wystawieniu Aktu Oskarżenia Lechowi Wałęsie Sekretariat Stanu MARYLAND ogłosił Dług Amerykański TYSIĄC razy Większy – więc Trumpf musiał przegrać wybory. Prezydentem został Joe Biden – NAJBIEDNIEJSZY człowiek w Historii, którego PHILIP EARL STEELE chyba nie uratuje ???
    Dotychczas Najbiedniejszym był Juliusz Cezar, którego Wierzyciele zamordowali.

  154. Wielka Kopa Tatry said

    Kropka.

    „Albo taka ukrainka w żabce co jednego kolesia nie chciała obsłużyć bo nie miał maski. Gębę na niego drzeć i wyzywać potrafiła”

    Tak kobieta nie może się zachowywać do mężczyzny, swojego czy też obcego, bo to znaczy, że nie ma do niego respektu, to chyba oczywista oczywistość, ale mam wrażenie, że nie dla wszystkich, a chyba nie brakuje takich co się boją kobiet, no więc się pytam, jak można się bać czegoś co jest 20 razy od Ciebie słabsze :)?

    Poza tym to chciałbym zobaczyć Polkę czy Polaka, który wydziera się na kogoś, będąc w obcym kraju, pracownikiem na etacie, jak do tej pory widziałem tylko Polaka, który miał zakaz mówienia we własnym języku, w miejscu pracy.

  155. Wielka Kopa Tatry said

    Ale to jeszcze nic, jak pokazuje przypadek hansa gilena, nawet w Polsce szkopy robią co chcą.

  156. Wielka Kopa Tatry said

    haha!

  157. Boydar said

    @ artykuł od Pana JPT (152)

    tam jest taka pozycja – „… Archikolegiata Najświętszej Maryi Panny i św. Aleksego w Tumie
    Kolejny kościół na naszej liście został wzniesiony w XII wieku, jednak badania archeologiczne pozwalają przypuszczać, że już w X wieku (około 997 roku) w tym miejscu istniało opactwo benedyktynów pw. NMP i św. Aleksego, najprawdopodobniej pierwsze w Polsce …”

    I tak sobie spokojnie żyli ci benedyktyni w dzikim kraju Sklavinów, nie niepokojeni przez czcicieli Trygława którzy tydzień wcześniej zeszli z drzewa

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Tum

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Tum_(wojew%C3%B3dztwo_%C5%82%C3%B3dzkie)

    W każdym bądź razie „legenda” o Borucie jawi się w zupełnie nowym kontekście – lokację utrafił.

  158. Boydar said

    https://kurierlubelski.pl/tajemnicze-krypty-pod-kosciolem-na-czwartku-zobaczcie-zdjecia/ar/1035721

    Proboszcz Zagórski NIC NIE POWIEDZIAŁ. W artykule.

  159. https://www.youtube.com/watch?v=FUJ43-cj1Eo – Knesset w Krakowie autor Zenon Nowak

    Wczoraj otrzymałem E-mailem nową Gazetę Warszawską z czołowym tagiem choć małą czcionką Knesset w Krakowie, o powszechnie znanym II posiedzeniu Knessetu na WAWELU. Dziś rano tego tagu w tejże Gazecie Warszawskiej NIE ZNALAZŁEM, ale odnalazłem go na stronach IN.
    W związku z tym przypominam, że Żydzi straszyli nas kwitami Wielkich Sum na budowę Zamku Królewskiego, z której to racji Knesset odbył DWA posiedzenia na WAWELU; Poufne i z Przedstawicielami Rządu Polskiego – czy Sejmu? Gdy Prezydentka Teresa Garland ZAPROTESTOWAŁA to ogłosiłem, że Kazimierz Wielki mógł obciążyć Żydów na odbudowę GARGAMELLA, ale pieniądze użył na budowę moskiewskiego KREMLA.
    Proszę zwrócić uwagę, że spalenie NOWOCZESNEGO Archiwum Krakowskiego była wkrótce po tagu Stanisława Michalkiewicza ŻYDZI KRADNĄ KRAKÓW, w którym mówi o tworzeniu ZŁODZIEJSKIEJ Hipoteki Krakowa. Ja łączę z tym OBRZYGIWANIE przez Uniwersytet Jagielloński fekaliami świętego żydowskiego Adolfa Hitlera.
    Ponieważ założenie Żydowskiej Hipoteki Budapesztu zostało storpedowane przez Orbana; Żydowskiej Hipoteki Stambułu przez Erdogana, a Holokaustyczna Hipoteka Warszawy napotkała WŚCIEKŁY opór Gazety Warszawskiej, to spalenie NOWOCZESNEGO Archiwum Krakowskiego jest dla ZALEGALIZOWANIA tworzonej od dłuższego czasu ZŁODZIEJSKIEJ HIPOTEKI KRAKOWA.
    Ja tu wszedłem Żydom w Paradę nie tylko utrąceniem żydowskiej hipoteki Wawelu, ale i Wspaniałym Krakowem, zburzonym przez katolików Do Gruntu w l. 1038-40. Żydzi mogliby więc Odbudować tą WSPANIAŁĄ ALEKSANDRIĘ historyzacyjnie na zachowanych fundamentach i chlubić się ŻYDEM Aleksandrem Macedońskim, który Grekiem NIE BYŁ. Przecież Żydzi tłumaczyli nam: WAS POLAKÓW NIE BĘDZIE. ZA STO LAT NIKT NIE BĘDZIE PAMIĘTAŁ, ŻE ISTNIAŁ JAKIŚ NARÓD POLSKI, co jednak bez Armii Czerwonej okazało się trudne – ale może się udać z Największym Biedakiem w Historii Joe Bidenem dzięki Satelitarnej Detekcji Złota.

  160. Ad, 157: Boydar said – 2021-03-06 (Sobota) @ 06:14:26
    @ artykuł od Pana JPT (152)
    tam jest taka pozycja – „… Archikolegiata Najświętszej Maryi Panny i św. Aleksego w Tumie
    Kolejny kościół na naszej liście został wzniesiony w XII wieku, jednak badania archeologiczne pozwalają przypuszczać, że już w X wieku (około 997 roku) w tym miejscu istniało opactwo benedyktynów pw. NMP i św. Aleksego, najprawdopodobniej pierwsze w Polsce …”
    **********
    Ja nic takiego nie pisałem. Pisałem natomiast wielokrotnie, że Tum Łęczycki został zbudowany przez Kroka z Olimpionu-Pragi na MODEL III katedry wawelskiej, w której DOBUDOWANO kryptę Świętego Leonarda na grobowiec Jura-Uranosa. Krypta Leonarda ma tympanon z Gadem Moskiewskim jako STRAŻNIKIEM, gdyż Jur został zamordowany po powrocie z Moskwy. To było sprawą EUROPEJSKĄ i nie została zdezawuowana. Dowodem jest kościół Św. Jura na Hradczanie, który był budowany na mauzoleum Jura-Uranosa – budowniczego Białokamiennej Moskwy.
    Na tym MODELU zbudowano nie tylko III katedrę Wawelską, ale i I w Płocku. Było to PRZED Prometeomachią, kiedy pojawiła się Cegłą Duńska, którą REPEROWANO Tum Łęczycki.
    W Schwaebisch Gmuend, na przewłoce Dunaju i Renu, oglądałem taki kościół na zamku Gross Comburg – zbudowany PO III katedrze wawelskiej.

  161. lewarek.pl said

    No to zaczyna się i w Polsce. Murzynom wolno więcej.
    https://wiadomosci.wp.pl/krakow/krakow-22-latka-zwyzywala-obcokrajowca-groza-jej-3-lata-6614943268719360a

  162. Ad. 160:
    Ja bardzo przepraszam, ale ja to Naśladownictwo III katedry wawelskiej widziałem w Schaebisch Hall: https://www.google.com/search?sxsrf=ALeKk00paYclo0JWDKot_-WcloIknylNPw:1615030918910&source=univ&tbm=isch&q=schwaebisch+hall&sa=X&ved=2ahUKEwjq4uOBy5vvAhVy-ioKHWtfBewQjJkEegQIAxAB&biw=1280&bih=720&dpr=1.13#imgrc=exbUK_GbB3dY0M // jako Zamek Comburg w Schwaebisch Hall. To jest dzieło Chalibów czyli Pepiczków.

  163. Yagiel said

    ad Podczaszy@143 – bardzo ciekawie przypomina czas, gdy Sienkiewicz jeszcze żył i chyba mieszkali jeszcze w Oblęgorku ? Na pewno już pakowali się do Szwajcarii…
    W skrócie: „Na łamach “Times” z 18 września 1914 r. ukazało się oświadczenie, które podpisali m.in. J. M. Barrie, G. K. Chesterton, Arthur Conan Doyle, John Galsworthy, Thomas Hardy, Jerome K. Jerome, Rudyard Kipling, H. G. Wells, Israel Zangwill. (…) Innymi słowy, intelektualiści po prostu powtarzali slogany oficjalnej propagandy.”
    A kto niby wymyśla propagandę – bufetowe? Zatem ci intelektualiści raczej głośno podpisali się pod propagandą…

    Rozumiem, że Pan Podczaszy ma zgryza: czy intelektualista jest narodowcem? czy ponad-narodowcem? Zgryz pozorny:
    intelektualiści-Żydzi są narodowcami Wybranymi i ponad-narodowcami Skazanymi. Atrakcyjność bycia Żydem-Intelektualistą opiera się na roli Kain’a – reszta w roli Abel’a-idioty (Szekspir/Makbet) – jako partnera intelektualnego Stwórcy. Ba!
    Stwórca Jednego Narodu – nie „innych ludzi” – nie może być intelektualistą Globalnym! Żeby się ten Naród Wybrany nie wiem jak mnożył (przez dostawianie Zer/0/Nic) i wałęsał po Globie, nic mu do mnie, do nas tu: Gospodarzy u Siebie na Swoim.

    My, „inni ludzie”, mamy wobec Kain’a swobodę Gospodarza, swobodę daną nam od Stwórcy…

    A co do Conan Doyle’a: za mało było mu leczyć Anglików/Brytyjczyków – chciał leczyć Naród Wybrany! Nawet gdyby byl Sherlock’iem Holmes medycyny – tj. Drem House’m – i tak musiał trafił na Prof. Moriarty/Kain/ ! Znaczy ACD zdawał sobie sprawę z operacji ‚Day after Waterloo’ – finansowej, ale istota rzeczy mentalnie ta sama – podobnie jak Sienkiewicz zdał sobie sprawę w USA, że zawsze jest Dyr Hon. Dean nad sachem’em tego czy innego narodu skazanego… Sienkiewicz więc był intelektualistą polskim czy brytyjskim?
    Oj! Czyżby nad-narodowym-intelektualistą?
    Czyżby rodowym?
    Bo reszta to idioci… 000000000… ?

    ps/ może to ad także dyskusja Panów Wandaluzji i Boydara o podkradaniu Wawelu przez Żydów albo/i Lublina przez Chazarów?

  164. Zdzicho said

    Już nie tylko Smok Wawelski. W Polsce mamy jeszcze legendę drugiego smoka. Jest to smok, z okolic Lądka Zdroju i Gierałtowa Starego i Nowego. Podobnie jak w przypadku Smoka Wawelskiego, ten także zginął ( w legendzie), po zjedzeniu nafaszerowanej siarką krowy. Został także dodatkowo spalony na szczycie góry Łysiec ( 963 m. n.p.m.), w Górach Bialskich. Do tej pory drzewa, na szczycie tej góry nie rośną. Jak się nazywał. Może od nazwy Lądek ( Lądek Zdrój ) ; Ladek. A może Ladon. Tak jak nazwa smoka, którego pokonał Tytan Atlas, na prośbę Heraklesa. Dotyczyło to kolejnej pracy Heraklesa. Zdobycie dla Hery złotych jabłek z Ogrodu Hesperyd, których strzegł tenże stugłowy smok. W pobliżu są też Góry Złote, a w pobliżu Łyśćca znajdują się skały zwane Trzy Siostry. Zamienione przez smoka w skały. I tutaj można skojarzyć z tym miejscem, także legendę dotyczącą jabłka, które miał wręczyć Parys najpięknięszej z Trzech Bogiń. Nota bene miejscowości położone pod górą Łysiec to Gierałtów Stary i Gierałtów Nowy. Jak zamieniny literę G na literę H, to pobrzmiewa w ich nazwach imię bogini Hery. W Lądku Zdrój mamy także Arboretum. Herbem tego miasta jest Lew. Ale od niedawna. Czyżby tam były dawne Ogrody Hesperyd. I gdzie Atlas, a później Herakles podtrzymywał przez chwilę Niebo, czy też kulę Ziemi. Może znalazł jej punkt podparcia. A znając ten punkt podparcia można i ruszyć Ziemię.

  165. osoba prywatna said

    “Miasto w kwiatach. Na tę nazwę bez przesady zasłużyła Nowa Huta” [WIDEO]
    https://krowoderska.pl/miasto-w-kwiatach-nowa-huta-wideo/

  166. osoba prywatna said

    Setki chasydów zjeżdżają do Leżajska,
    https://zbigniew1108.neon24.pl/post/160621,setki-chasydow-zjezdzaja-do-lezajska

  167. JanuszT said

    Tak dla przemyślenia … https://politywatory.com/2021/03/06/tak-dla-przemyslenia/ przez @wordpressdotcom

  168. JanuszT said

    Pandemiczni głupcy https://politywatory.com/2021/03/06/pandemiczni-glupcy/ przez @wordpressdotcom

  169. NICK said

    Ziemia Polski jest gęsto przeryta.
    Tunelami, zamkami i kryptami.
    Dawnymi.

    Teraz pomyślałem o:
    -Jakubowicach (pod Lublinem).
    -Izabeli (Pół-ławy) i Kazimierz D.,
    -Janowcu (vis a vis Kazimierza),
    -gołoborzach Świętokrzyskich (to nie moje są słowa, to jest Prawda ludowa).
    -(…)

    No i kim jest, aktualnie, kazimierz tzw. Wielki i dlaczego jego imieniem jest nazywane wszystko co się da.
    To, prawie wszystko, TU było.
    Przypominanie.

  170. Lily said

    „JESTESMY w SYTUACJI w PEWNYM
    SENSIE NIE DO ODWROCENIA, poniewaz
    JESTESMY KRAJEM POSIADANYM przez
    KOGOS z ZAGRANICY”. Oswiadczyl M.M.

    CZY byla jakas REAKCJA SEJMU, lub
    SENATU ?.
    A. moze COS mnie umknelo ?.

  171. osoba prywatna said

    Apteka szyba maseczka COVID Hit TikTok
    .https://www.youtube.com/watch?v=8Kws_ssS4ac

  172. NICK said

    Lily.
    „w PEWNYM” oznacza pewnik.
    Trzym się.

    No i co ma Tobie unikać skoro normalnie świat rozpoznajesz.
    Pozdrawiam.

  173. NICK said

    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=30624&Itemid=53
    Dodam nic nowego co znane.
    Hipoksja i hiperkapnia z następstwami, w tym nowotwory płuc.
    Plus.
    Zakażenia (wirusy, grzyby, bakterie, pierwotniaki, riketsje i, wiele innych)

  174. osoba prywatna said

    Jak Chińczycy Zmienili Pustynię W Kwieciste Ogrody
    .https://www.youtube.com/watch?v=zGE8lxKvlzo

  175. NICK said

    https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=272800471083115&id=112499547113209
    Tia.
    Konfiskata rozszerzona.
    Tak.
    Ziobro.
    Tak.
    Konfiskata.

    Masz mieć.
    Wypożyczone. 15 m2 per personam.

    I koszulę też.

  176. NICK said

    Nawet sobie nie myślcie we myśleniu.
    Dobrym czy złym.

    WSZYSCY.

    Jesteśmy zadłużeni i będziemy spłacać.
    Odpowiedzi na pytanie? Moje?

    No to inaczej.

    Zresztą.
    Sami piszcie.

    Jeszcze są sposoby by wyjść z tego, tracąc jak najmniej.
    Doradzam hotelowcom.
    Sprzedajcie ośrodki za proponowane 25% wartości, która to wartość już NIE jest wartością.
    Uzyskany pieniądz SZYBKO obróćcie na swoją korzyść.

  177. Nie mogę znaleźć ostatniego filmu pani Ewy Paweli. Proszę o pomoc.

  178. Boydar said

    @ Pan NICK

    Na pewno od Zamku do Dworu Anna. Obecny właściciel musiał podpisać kwity że nawet nie będzie próbował zaglądać.

    Ludzie w Krasieninie mówią, że szło nieco dalej.

  179. osoba prywatna said

    Tłumacze literatury w Polsce muszą sobie zrobić zapasy pasty do butów?

    Read more: https://www.pch24.pl/tlumacze-literatury-w-polsce-musza-sobie-zrobic-zapasy-pasty-do-butow-,82429,i.html#ixzz6oLpASsqS

  180. osoba prywatna said

    https://media1.tenor.co/images/9e7f359c4b03a20c36e4a840e1a4b778/tenor.gif?itemid=7517608&fbclid=IwAR1lfauPqUxtsPezmycFDAs4ZAXBVqu6j7Dae7Vtr2c0DpGMfASOpQmOd2g

  181. Bezpartyjna said

    „Policja w Korei Południowej aresztuje za plotki o chipach w szczepionkach i ich wpływie na geny.”

    https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/policja-w-korei-poludniowej-aresztuje-za-plotki-o-chipach-w-szczepionkach-i-ich-wplywie-na

    Tylko żeby Niedzielski nie czytał ww. artykułu.

  182. osoba prywatna said

    Teraz szczepią w rękaw koszuli.

  183. zen said

    Konkluzja wciąż aktualna.

  184. osoba prywatna said

    I hopsasa i tra la la…

  185. Bezpartyjna said

    @ P. Nick (175)

    w rzeczonym przez Pana wpisie na fejsie, autor stawia retoryczne pytanie: „do jakiego bandytyzmu, oni muszą jeszcze się posunać, aby naród ruszył na Warszawę i wywiózł tych kretynów na taczkach, na śmietnik historii.”

    1. Niestety to nie są kretyni lecz mafijni bandyci;
    2. Jako naród jesteśmy już tak ogłupieni i intelektualnie rozmyci, że czyni nas to zupełnie niezdolnymi do podejmowania jakichkolwiek racjonalnych decyzji (niestety!!!).

    Ogólnie sytuacja polityczno-finanansowa naszej Ojczyzny jest tak fatalna oraz tragiczna, jak ta która miała miejsce tuż przed rozbiorami.
    Co może nas uratować? Tylko cud,

    Bardzo dobrze, że Pan zamieścił tekst p. Leszka Szymowskiego,

    KTO ŻYW NIECH GO PRZESYŁA DALEJ – bowiem nie wydaje mi się on „kaczką dziennikarską” dziennikarza śledczego – faktycznie Ziobro wymyślił „konfiskatę rozrzerzoną.

    Za P. NICKIEM pozwalam sobie jeszcze raz wkleić adres tej ważnej wiadomości:

    https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=272800471083115&id=112499547113209

  186. osoba prywatna said

    Wiosenna kolekcja.
    .https://www.facebook.com/photo?fbid=488144055681897&set=a.105184910644482

  187. Boydar said

    Opinia Sienkiewicza Henryka o Murzynach uwzględnia także obywatela Bodnara Adama, biorącego co miesiąc pieniądze podatników jako tzw. RPO. Nie wchodząc w szczegóły skwitować sprawę można „Kali ukraść krowę – dobrze, Kalemu ukraść krowę – źle”

    https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-uokik-zaskoczony-odwolaniem-rpo,nId,5090471

    Jak wszystkie lokalne szmatławce (co nie znaczy że bez znaczenia) miał jeden żydoszkop to wszystko było prawidłowo. Jak teraz ma je Orlen to niedopuszczalne.

    Za sianie destrukcji i robienie dywersji żydoszkopowi można było skoczyć na kant stołu. Może i z Orlenem (chłe chłe) jest podobnie ale nie tak do końca.

    W każdym bądź razie Stronnictwo Ruskie (o którym nawet Mojemu Ulubionemu Stanisławowi surowo zakazano wspominać), po raz kolejny pokazało swą skuteczność i dalekowzroczność.

  188. Bezpartyjna said

    „Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy zwrócił się do pacjentów, czyli do nas wszystkich, z listem otwartym, wskazującym na fatalną politykę rządu wobec publicznej służby zdrowia…

    Związkowcy obawiają się, że fatalny model funkcjonowania publicznej służby zdrowia w Polsce nie minie razem z zakończeniem pandemii, lecz będzie stały. Uważają, że jest to świadoma formuła podejścia do państwowej służby zdrowia.” …

    https://strajk.eu/lekarze-zwiazkowcy-o-zabijaniu-publicznej-sluzby-zdrowia-przez-rzad/

    Od pewnego momentu wyraźnie widać, że nierząd idzie w kierunku likwidacjj państwowej służby zdrowia, państwowych szkół a przejąć za grosze i znacjonalizować prywatne firmy.

  189. Anucha said

    Zachęcam do przeczytania także komentarzy.
    Koniokrady największymi bandytami na ziemi.

    .https://spiritolibero.neon24.pl/post/160623,usa-zbrodnie-przeciwko-ludzkosci

  190. Boydar said

    Moja znajoma Kolega z Lublina a pracująca we Warszawie jako ratownik medyczny (na karetce) zarabia 65 (sześćdziesiąt pięć) pln/h

    Dyżury są 24h.

    Ja Mu nie zazdroszczę roboty, nie mniej jednak …

  191. bryś said

    Żydowska Organizacja Bojowa: “Musimy coś zrobić, nim nas wykończą!”

    Z przeciwnej strony ulicy zbliża się wolnym krokiem wysoki mężczyzna w jasnym płaszczu i w kapeluszu. W prawej ręce trzyma jakąś paczkę. Ma wąskie, zaciśnięte usta. Nie wygląda na jednego z bywalców nocnych lokali. Tylko Niemcy mają prawo wstępu do „Cyganerii”. Mężczyzna otwiera jednak drzwi kawiarni i znika w środku. Po chwili szybko wychodzi. Ustawia się na wprost wielkiej szyby, rozrywa sznurek, którym obwiązana jest paczka. Bierze rozmach i rzuca. Słychać brzęk tłuczonej szyby i niemal równocześnie ogłuszającą detonację. Zamachowiec biegnie w stronę Plant. Podmuch zrzuca dorożkarza z kozła na bruk. Na jezdnię przewraca się też zabity odłamkiem koń. W powietrzu unosi się dym i pył. Dorożkarz podnosi się z ziemi i zaczyna uciekać w stronę Rynku. W zaciśniętej mocno dłoni trzyma bat.

    Wreszcie coś pożytecznego, co nie jest anty semityzmem.

    https://krowoderska.pl/zydowska-organizacja-bojowa-musimy-cos-zrobic-nim-nas-wykoncza/

  192. Jack Ravenno said

    Dlaczego wszystkie te gówniane „zabezpieczenia” jak maski, dystanse i takie tam nie działają i nie będą działać:

    https://www.sciencedaily.com/releases/2009/03/090313150254.htm

    Wystarczy przepuścić przez tłumaczącą zakałę z google.

    Badanie, jak to pojedynczy wirus może zakazić i spowodować chorobę. Z 2009 roku. Daje do myślenia

  193. Jack Ravenno said

    @98 BOYDAR – walonki nie walonki 🙂 grunt żeby dobrze kopało

  194. marteczka said

    śmiesznostki i głupotki

    https://snippits-and-slappits.blogspot.com/

  195. Bezpartyjna said

    „W zeszłym roku Bill Gates wygrał wyścig na największego indywidualnego właściciela gruntów rolnych w Stanach Zjednoczonych. W ziemię od lat inwestuje także najbogatszy człowiek świata i założyciel Amazona, Jeff Bezos. Czyżby pionier branży kurierskiej i informatyk z Microsoftu wreszcie odkryli swoje prawdziwe powołanie? A może w elitarnym środowisku nagle zapanowała moda na ziemiański styl życia?”

    https://www.pch24.pl/gates–bezos-i-spolka–wspolczesni-ziemianie-i-feudalizm-2-0,82362,i.html#ixzz6oMrlj65O

  196. osoba prywatna said

    10 ETAPÓW LUDOBÓJSTWA

  197. osoba prywatna said

    ISLANDIA pierwszy kraj, który chce zezwolić na wjazd wolny od kwarantanny – nawet dla turystów, którzy NIE SĄ ZASZCZEPIENI.
    https://www.merkur.de/…/corona-island-urlaub-2021…

  198. osoba prywatna said

    Smartfon zombie: Przejście dla pieszych i smartfon. .

    .https://www.youtube.com/watch?v=6LqdVc3QWGY

  199. osoba prywatna said

    Odłóż smartfon i żyj

    .https://www.youtube.com/watch?v=qeV7xeG-2uM

  200. Głos Prawdy said

    Wielki Reset w Izraelu. Pierwsze miejsce jest wszędzie Tylko dla tych. kto ma zielone paszporty szczepienia. W pracy pressing, grzywna bez maski wynosi 150 USD, maski muszą być noszone wszędzie
    .https://www.youtube.com/watch?v=u5ya-PGvPPM

  201. Jack Ravenno said

    Ból Ziemi – seria informacji dokumentujących różne zjawiska na Ziemi. Coś się dzieje, ponieważ nawet długo nieczynne wulkany zaczynają być aktywne.

    .https://www.youtube.com/c/%D0%91%D0%B0%D0%B7%D0%B0%D0%A5/videos

  202. Franciszek I MUSIAŁ pojechac do Iraku, żeby zlikwidować SKUTKI napadu Busha W. George’a na World Trade Center. Saddam Husain chciał bowiem odzyskać Brytyjski Kuwejt MOIM Aerobusem, zlecając reformę bliskowschodniego rynku lotniczego – najlepszego na świecie – SWISSAIROWI, który zlecił opracowanie techniczne AB dla ANTONOWA w Dniepropietrowsku, który zrobił z tego Majstersztik.
    Wobec tego Lufthansa wysadziła 2 Swissairy nad Atlantykiem z 450 ludźmi a George W. Bush kazał SKATOWAĆ mego Pełnomocnika w NASA ze skutkiem 11 miesięcy leczenia.
    Wobec tego kanclerz Schroeder i Jasir Arafat przenieśli Aerobusa z Dniepropietrowska do Pekinu, co było fundacją SUPERMOCARSTOWYCH Chin. W ten sposób AB-SADDAM już jako KITAN – od Chin Prawdziców – WYRŻNĄŁ w wojnie Jugosłowiańskiej Wszystkie Apacze, po czym powrócił do Chin, żeby anektowac Morze Południowochińskie, którego US Navy – nie mając tej techniki – bronić Nie Mogło, co było ZŁAMANIEM doktryny imperialnej Teodora Roosevelta.
    To był skutek OSTRZEŻENIA Amerykanów przed konsumpcją Polskich Fekaliów i Doradzenia konsumpcji fekaliów Hitlerowskich, które są MILION razy droższe. – WYRZUĆCIE Pułaskiego, Kościuszkę i Stadnickiego a weźcie Oszusta Wszchczasów WUJA SAMA Chaima Salamona.
    Skutkiem tego jest też OBRZYGIWANIE przez Uniwersytet Jagielloński fekaliami hitlerowskimi.

  203. revers said

    re184

    A w stanie Idaho, nie w styropianowej RP, wolni obywatele zbiorowo palaa w metalowych beczkach zamordniki

    https://twitter.com/i/status/1368329323665620999

    zegnajac sie z covidem, jak z z kuklaa marzanny po zimie topionej w wodzie lub palonej na reszcie sniegu i lodu.

  204. bryś said

    Nauczyciele po szczepieniach potrafią leżeć plackiem przez parę dni.
    Cytuję za znajomymi:
    Dwa dni nie byłam w rstanie samodzielnie dojść do toalety.
    Trzydziesci stopni w domu a ja w dresach pod dwiema kołdrami.

    Ma ktos poszczepionych w rodzinach?

    Itd, itp. Wydaje mi się że już to wrzucałem. Może nie w wolne tematy?

  205. osoba prywatna said

    NO MORE LOCKDOWNS!!!

    .https://www.youtube.com/watch?v=o_JlfMfcf6Q

  206. osoba prywatna said

    Uderzenia pioruna.

    .https://www.youtube.com/watch?v=4VKn1VoBqHk

  207. Yagiel said

    Nauczyciele po szczepionkach mogą być już tylko nawozem dziejów; nauczyciele zdrowi mogą jeszcze czynnie brać udział w niedzielnym czytam/słucham mądrzejszych, np.
    .https://www.youtube.com/watch?v=SpwzuuWFilY
    „Kluczowe zdanie Biblii, które celowo usunięto”

    Ten filmik podaje korektę błędnego w Biblii Tysiąclecia, wziętego z celowo błędnego przepisania Starego Testamentu przez masoretów w VII w. fragmentu: chodzi o Księgę Powtórzonego Prawa – rozdz. 32,wersy 8 i 9:
    „8. Kiedy Najwyższy rozgraniczał narody, rozdzielał synów człowieczych, wtedy ludom granice wytyczał według liczby synów Izraela;
    9. bo jego lud jest własnością Pana, dziedzictwem jego wydzielonym jest Jakub.”

    Tymczasem w tym oryginalnym hebrajskim/biblijnym scenariuszu przed-masoreckim Jahwe jest jednym z Bogów, którzy otrzymują dziedzictwo od EL Eljona – przez masoretów ukryty jako ‘Najwyższy’; w przypadku Jahwe dziedzictwem danym mu jest Lud Jakuba. Tylko i aż ten.
    To jest teza prof. Mark S. Smith: Jahwe był jednym z wielu Bogów, nad którymi był El Elyon… Jeśli ktoś Tu chce poznać cały wywód – za linką do kłębka…

    Mnie ciekawi podświadomość użytkowników Mowy, tzn. to, że kłamcy, nawet najwięksi, nie mogą kłamać bez-śladowo, bez mrugnięcia okiem, a właściwie powieką ! Co prawda kłamstwo/łeż/łoż ma tę samą składnię co Prawda, lecz na poziomie słów – słów jak pi-ra-mi-da lub Pi-ram-ida znaczeń – zawsze się wykładają 😉 Otóż użycie słowa „Najwyższy” wskazuje na liczbę mnogą: wśród wielu – co najmniej trzech – najwyższy; w kontekście żydowskiego tekstu oznaczałoby to POLITEIZM: domyślnie jak Dzełs i niżsi/niższe na Olimp’ie lub poza… Pośród niższych wokół El Elyon byłby sobie Jahwe, dysponujący jednym tylko/aż potomstwem Jakuba; inni ludzie/inne potomstwa dostali się innym Bogom… Dlatego cwani masoreci/żydzi zakłamali ten tekst – kolejni talmudyści powtarzali… Syzyfowa robota jakże cwanych niewolników.
    Ciekawi mnie zatem i to: po 1. kto Tu jeszcze pierwszy raz dowiaduje się o El Elyon – ? po 2. komu dostali/śmy/ się pra-Słowianie/haplogrupa Y-R1a1? Np. w osadzie nadrzecznej, nad-Dunaj’skiej Lepanski Vir – coś 10 czy 9 tys lat temu, tzn. 5-6 tys lat przed wyjściem Abrama/Abrahama z chaldejskiego miasta Ur w Międzyrzeczu/Mezopotamii…

    Pani Bezpartyjna – słyszała Pani o El Elyon’ie ? A ten Abram/Avram w Ur-2100 roku – słyszał? W Mowie Chaldej’ów…

  208. revers said

    Konfederacja
    5htSpoensoredgS ·
    Skutki wyniszczającej polityki tych ludzi będziemy odczuwać latami. To nie jest porażka. To jest Wielka Narodowa Katastrofa.
    Zanotowaliśmy największą liczbę zgonów od czasów II wojny światowej (dane GUS) i drugą największą w Europie liczbę nadmiarowych zgonów (dane Eurostat za 2020 rok). Nadmiarowa liczby zgonów na poziomie 70 tysięcy, nie mających nic wspólnego z Covid-19, to krew na rękach jaką ma ta władza. Ochrona zdrowia została sparaliżowana całkowitym podporządkowaniem jej tylko jednej chorobie, wszystkie inne zeszły na drugi plan i odczuwamy tego dramatyczny efekt.
    Mamy pierwszy od 1991 roku spadek PKB (2,8 proc. w dół) i recesję gospodarki.
    Mamy największy deficyt budżetowy w historii i najbardziej opodatkowaną gospodarkę od 20 lat – tylko od 1 stycznia weszło w życie kilkanaście nowych podwyżek podatków i opłat (m.in. ograniczenie ulgi abolicyjnej, podwójne opodatkowanie spółek komandytowych, podwyżki cen prądu, czy podatek cukrowy), a następne już czekają w kolejce, na czele z podatkiem od smartfonów, komputerów i telewizorów, czy dokończeniem grabieży środków z OFE.
    Mamy największy wzrost cen w całej Unii Europejskiej, a szalejąca inflacja pożera nasze pensje.
    Mamy przeprowadzany zamach na polskie rolnictwo poprzez likwidowanie branży hodowlanej.
    Mamy miliardy złotych strat dla gospodarki przez dwa bezprawne lockdowny, tysiące firm zawiesiło działalność lub zbankrutowało, tysiące pracowników straciło pracę, poszczególne branże po dziś dzień są konsekwentnie niszczone przez władzę nielegalnymi restrykcjami.
    A do tego nękanie polskich przedsiębiorców walczących o przetrwanie policją, sanepidem i skarbówką.
    Jako jedyni od początku sprzeciwiamy się tej zgubnej polityce rządu. Wspierajcie Konfedercję, walczcie razem z nami z bezprawnym lockdownem i nigdy nie ulegajcie propagandzie, którą codziennie, od rana do nocy, atakowani jesteśmy przez główne media i polityków! #OtwieraMY
    Dołączcie do zbiórki podpisów pod obywatelskim projektem ustawy „Otwieramy gospodarkę”, który całkowicie zniesie te szkodliwe zakazy i pozwoli wszystkim Polakom wrócić do pracy!
    Podpisujcie się! 👉 otwieramygospodarke.pl

  209. Boydar said

    https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/prl-kontrwywiad-prl-przeprowadzal-tajne-przeszukania-w-ambasadach/l10xm7b,79cfc278

    Można sobie zadać pytanie, po co opublikowano taki tekst. No i czy leżał koło prawdy. Bo jeśli jednak leżał …

  210. bryś said

    Revers – a w sejmie to zgłaszali? Interpelacje? Pozwy sądowe? Zawiadomienia do prokuratury? Przecież wiedzą kto i w jaki sposób nęka przedsiębiorców, wiedzą jacy policjanci wlepiają niezgodne z prawem mandaty? Które sanepidy nakładają niezgodne z prawem kary administracyjne? Mają immunitety, ochronę, mandat społeczny do działania.

    Nie potrzeba NOWEJ USTAWY!!!!! , trzeba postawić przed sądem tych którzy te ograniczenia nielegalnie wprowadzili!

  211. Yagiel said

    Wychodzi przeciw-kłamna niedziela.

    Nie wiedzieć czemu w komentarzach pod „Starożytny polimier” dra Franca i Ziggy Bakowski (dawałem Tu linkę) znalazł się i ten
    – troszkę go skróciłem ze zbędnych formułek –

    Lach Ariowista:
    „Środkiem do weryfikacji zakażenia koronawirusem są testy wykrywające obecność wirusa SARS-CoV-2 w organizmie: PCR. W wytycznych ŚOZ/WHO za najbardz. wiarygodne uznała badanie laboratoryjne techniką amplifikacji kwasu nukleinowego – tak zwaną techniką NAAT. Już w kilka dni po opublikowaniu sekwencji pełnego genomu SARS-CoV-2 zespół badaczy pod kierunk. wirusologa Christiana Drostena z berlińskiej kliniki Charité opublikował opis metody wykrywania i roz-poznawania koronawirusa u pacjentów – i tę właśnie metodę rekomendowała WHO. W najwięk-szym uproszczeniu badanie polega na pobraniu wymazów z nosa lub gardła w celu znalezienia fragmentów genów, po których można zidentyfikować nowego koronawirusa. (…) po ogłoszeniu przez WHO decyzji o stosowaniu testów PCR, jako „wiarygodnej metody” wykrywania wirusa SARS-CoV-2 wielu badaczy popadło w osłupienie. Dlaczego? Ponieważ testy PCR n i e m a j ą w z o r c a , do którego można je odnieść. Innymi słowy – nie ma wyizolowanego wirusa SARS-CoV-2 , który byłby materiałem porównawczym. Po prostu naukowcom nie udało się dotąd „oczyścić” cząstki koro-nawirusa do takiego stopnia, by podczas testów niepodważalnie stwierdzić jego obecność. (…) chodzi o to, że „rekomendowane” przez WHO testy do wykrywania zakażenia koronawirusem bynajmniej nie wykrywają koronawirusa, a po prostu jakiegoś wirusa, bez określenia – jaki! Kropką nad „i”, swoistą wisienką na torcie dla irracjonalnej sytuacji, że Światowa Org. Zdrowia uznała za świetną do wykrywania koronawirusa metodę, która nie wykrywa koronawirusa, jest fakt, że metoda ta nie została zatwierdzona przez instytucje odpowiedzialne za walidację, czyli dopuszczenie do powszechnego użytku. Mówiąc wprost – nie uzyskała homologacji jako metoda badawcza. Ten cały cyrk(…)”

    w Polsce trwa: np. min. NIedzielski premiera Morawieckiego wciąż reklamuje testy opisane wyżej – zapewne za kasę – gdy w Deutschland skierowano już akt oskarżenia her Trosden czy Drosten o zbrodnie przeciw Narodowi Niemieckiemu – popracował nad tym m.in. mec Feullmich. Zapewne nie-znający dra Franca.

    Nie wiedzieć czemu? Może jest tak, że Świat Ludzi Mądrych Jest Mały ? Tak mały, że Prawda z Prawdą się spotyka…
    Coś mi się zdaje, że następna Pełnia Łuny/PołnoŁunije to będzie Pełna Prawdy 🙂
    Ryje Łżywe zaś…

  212. Boydar said

    To są niuanse Panie Brysiu (210). Sprawą bezsprzeczną natomiast, jest zaprzestanie świadczenia (zarówno w teorii – oficjalne rozporządzenia jak też w stwierdzanej codziennie praktyce) normalnych usług/zabiegów zdrowotnych, za które NFZ przez cały czas pobiera składki od ludności.

    Za kradzież batonika potrafią wsadzić do więzienia, a tu na bieżąco i wcale nie kryjąc się z procederem, kradzione są miliardy. Tak, kradzione, i to bez możliwości żadnej rekompensaty czy odszkodowania. Nikt też nie ma prawa tych „składek” nie płacić. Wielce podobne to jest do „kup pan cegłę”. No i spróbuj nie kupić.

    Zgadzam się, że żadnej nowej ustawy nie potrzeba, trzeba wyegzekwować to co jest w tej co jest. Byłoby to i prawe i sprawiedliwe, jej treść bowiem jest dziełem tej samej nacji a wręcz tych samych rodzin mafijnych.

  213. Ola said

    ad. 204, Brys

    Corka ( 29 lat) mojego kuzyna w miniony czwartek zaszczepila sie Astrazeneca. Nastepnego dnia miala bardzo silny bol glowy, temperature prawie 39 stopni i bole miesni i stawow. Po dwoch dniach czula sie znacznie lepiej.
    W Wiedniu, dane z dzisiaj, wycofano szczepionke Astrazenece z uzycia po smierci 49 letniej pielegniarki . 10 dni po szczepieniu doznala zatoru w mozgu. Jej kolezanka, 35 – letnia pielegniarka natomiast miala zator w plucach, ktory jednak przezyla.

  214. osoba prywatna said

    https://www.facebook.com/photo/?fbid=257064792697600&set=a.196435505427196

  215. Ola said

    ad 212,

    Trudno stwierdzic i udowodnic, czy szczepionka byla przyczyna tych obu zatorow.
    Jednak silny bol glowy u corki mojego kuzyna po szczepieniu daje mi do myslenia.

    Tez bardzo ciekawa jestem doswiadczen innych ze szczepionka przeciw covidowi. Szczegolnie czy wystapily silne bole glowy.

  216. Boydar said

    „… strzelanie z głównego działa może spowodować pęknięcie samolotu …”

    https://spiritolibero.neon24.pl/post/160642,sily-powietrzne-usa-po-cichu-przyznaja-ze-f-35-to-porazka

    No to chyba jest dobra wiadomość. Trzeba jednak poczekać na oficjalne dementi.

  217. bryś said

    Boydar – konfederaci też to wiedzą – wydaje się ze stosują tu manewr „ucieczka do przodu”.

  218. podczaszy said

    Propaganda okresu I wojny światowej, czyli Orwell „1914” (część 2)
    Przez
    Tomasz Gabiś 2017
    0
    Spis treści (Część 2)

    Anglosascy angielscy brytyjscy mistrzowie propagandy wojennej

    „Telegram Zimmermanna”, „contemptible little army” i medalion „upamiętniający zatopienie «Luistanii»” trzy przykłady „fake news”

    Mit „mydła z ludzi”

    Ocenia się, że francuska propaganda była w porównaniu z propagandą innych krajów najbardziej zajadła, niektórzy uważają Francuzów za mistrzów w produkcji sfałszowanych fotografii, których mnóstwo wyprodukowały „warsztaty fałszerskie” w Paryżu.

    Jednakże prawdziwymi zwycięzcami w tej dziedzinie okazali się ostatecznie Anglosasi, którzy przewyższyli wszystkich w zastosowaniu instrumentarium nowoczesnej propagandy.

    Z kolei Niemcom brakowało „angielskiego talentu do obłudy, co wyjaśnia po części relatywnie mierne sukcesy ich propagandy” (Calleo).

    Można by powiedzieć, że niemiecka prostoduszność nie mogła wygrać w starciu z wyrafinowaną a zarazem bezwzględną i brutalną grą Anglosasów.

    Do tradycyjnej brytyjskiej praktyki propagandowej należało np. poniżanie zmieniających się wrogów Wielkiej Brytanii:

    Francuzi byli przedstawiani jako gorsi od niewiernych Turków,

    Holandia jako druga Kartagina, którą należy zniszczyć,

    Holendrzy zniesławiani jako ludzie „bez honoru” i jako ci, którzy „nie dotrzymują traktatów” jeszcze częściej niż pogańscy Tatarzy itp.

    Anglosasi do perfekcji doprowadzili „cant” – metodę polegającą na tym, aby zawsze, w każdych okolicznościach, materialne i polityczne interesy

    uzasadniać wyższą, uniwersalną moralnością i humanitarnymi celami, imperialną, mocarstwową politykę siły usprawiedliwiać etycznymi koniecznościami,

    swoim najbardziej jawnie „rabunkowym” wyprawom nadać pozory altruistycznych intencji („mówią Biblia, a myślą bawełna”) – niemiecki tytuł książki amerykańskiego autora Johna V. Densona trafnie brzmi:

    Mówili pokój, myśleli – wojna. Prezydenci USA: Lincoln, Wilson i Roosevelt (2013).

    Niektórzy badacze uważają, że jest to tradycja, zawsze otoczonego moralistycznymi frazesami i sloganami, brytyjskiego piractwa.

    Na początku sierpnia 1914 roku „Times” napisał, że Wielka Brytania wznosi miecz za tę samą sprawę, co niegdyś przeciwko Filipowi II, Ludwikowi XIV i Napoleonowi, że walczy w imię Prawa i Honoru.

    Na swoich sztandarach Wlk. Brytania wypisała hasła obrony „praw małych narodów” i „świętości traktatów”.

    Brytyjscy propagandyści potrafili tworzyć znakomite slogany i hasła, sugestywnie oddziałujące na polityczne emocje.

    Bez wytchnienia wbijali w głowy swoim obywatelom i tzw. światowej opinii publicznej, że walczą o „Freedom, Justice and Democracy”.

    Inaczej niż Rzesza Niemiecka i Austro-Węgry Brytyjczycy jako władcy imperium globalnego mieli możliwości, aby swoją propagandę wojenną kierować praktycznie do całego świata;

    oddziaływali na USA, na imperium, na dominia, na kolonie, na kraje neutralne – w porównaniu z Wielką Brytanią państwa centralne były izolowane.

    Wystarczy powiedzieć, że tylko do połowy 1915 r. brytyjskie biuro propagandy wojennej rozpowszechniło w 17 językach 2,5 mln egzemplarzy książek i broszur informacyjnych.

    Jak niezwykle sprawnie działał aparat brytyjskiej propagandy pokazuje sprawa ostatniej rozmowy kanclerza Rzeszy Theobalda von Bethmanna Hollwega z brytyjskim ambasadorem Edwardem Goschenem, która odbyła się 4 sierpnia 1914 r.

    Z tego spotkania Goschen sporządził notatkę. Zgodnie z nią gwarancje Wlk. Brytanii dla neutralności Belgii kanclerz określił jako „scrap of paper”, z powodu którego Wielka Brytania przystępuje do wojny.

    Był to jeszcze jeden dowód niemieckiego barbarzyństwa i militaryzmu – tylko Hunowie mogą tak podchodzić do „świętości traktatów” bezwzględnie szanowanej przez „narody cywilizowane”. Relacji ambasadora Goschena kanclerz Niemiec przeciwstawił – w rozmowie z wysłannikiem Associated Press ze stycznia 1915 – własną. Kanclerz zrekonstruował ze swojego punktu widzenia rozmowę z ambasadorem Goschenem i umieścił ja w szerszym kontekście politycznym.

    Według niego określenie „ein Fetzen Papier” (świstek papieru) miało taki sens, że to Wielka Brytania traktuje ów (zawarty w 1839 r.), układ jako „świstek papieru”, ponieważ wykorzystuje go w zależności od sytuacji. Neutralność Belgii to dla niej błahostka i wyłącznie pretekst do przystąpienia do wojny. Nie wiemy, który z panów mówił prawdę, a który kłamał.

    Być może obaj, a być może żaden, może się nie rozumieli lub błędnie interpretowali słowa interlokutora – nie mamy wszak magnetofonowego zapisu ani też relacji obiektywnego, neutralnego świadka. Ambasador mógł być zainteresowany w przedstawieniu kanclerza w złym świetle, kanclerz mógł potem starać się „wybielić”.

    Jednak najważniejsze jest to, że po wypowiedzeniu wojny przez Anglię cała anglojęzyczna prasa zaczyna używać sformułowania “scrap of paper” w znaczeniu, jakie nadał mu ambasador Goschen.

    Rozpowszechnione błyskawicznie w USA, w całym brytyjskim świecie, potem w innych językach i w ciągu całej wojny utrzymuje skuteczność jako „argument” zawsze, kiedy chodziło o wszelkie sporne kwestie prawa międzynarodowego, zawarcia pokoju czy propozycji wysuwanych przez stronę niemiecką: „przecież dla nich to tylko świstek papieru”.

    Zwycięża propagandowo ten, kto jest w stanie narzucić własną interpretację słów i wydarzeń.

    Wielkim sukcesem okazał się opublikowany w maju 1915 roku Report of the Committee on Alleged German Outrages, sygnowany nazwiskiem uczonego i dyplomaty Jamesa Bryce`a (1838-1922). Bryce miał opinię człowieka prawego i uczciwego, ceniono go w USA jako historyka, przez pewien czas był brytyjskim ambasadorem w Waszyngtonie, napisał kilka książek życzliwych wobec rządzących Ameryką.

    Wybór padł więc na niego, aby Amerykanie uwierzyli w informacje zamieszczone w raporcie. Była to doskonale zaplanowana i przeprowadzona, zorkiestrowana akcja.

    Raport został wypuszczony 13 maja 1915 roku, dokładnie w tydzień po zatopieniu „Lusitanii” z amerykańskimi pasażerami na pokładzie. Trafił do gazet w USA akurat w chwili, kiedy zenitu sięgało oburzenie po zatopieniu „Lusitanii”.

    Przekonał wielu obywateli w USA, że Niemcy to bestie w ludzkiej skórze. Został przełożony na wiele języków i rozpowszechniony na całym świecie przez brytyjskie War Propaganda Bureau.

    Zresztą język panującej nad morzami Anglii, język globalnego imperium, był już wówczas językiem światowym a oprócz niego był jeszcze francuski i rosyjski – media aliantów działały od Przylądka Północnego do Kapsztadu, od Kanady po Nową Zelandię, od Mandżurii po Argentynę.

    Propaganda państw centralnych ograniczona była w gruncie rzeczy do własnego obszaru, do krajów okupowanych i neutralnych, gdzie napotykała, rzecz jasna, na silniejszą propagandę aliancką. Propaganda brytyjska była propagandą globalną, pracowały dla niej gazety o największych nakładach na świecie.

    Niemcy nie posiadali tak rozwiniętych medialnych instrumentów władzy i wpływu jak Brytyjczycy.

    Brytyjski aparat propagandowy w I wojnie światowej – największy jaki dotychczas widział świat – był de facto aparatem globalnym.

    To Anglia podawała hasła podchwytywane następnie i powielane przez tzw. światową opinię publiczną (czy raczej „opublikowaną”). Brytyjska kampania na rzecz przystąpienia USA do wojny była „jedną z największych kampanii propagandowych w historii” (Philip Knightley).

    W 1923 roku amerykańskie pismo „The Nation” pisało: „w 1916 r. alianci nagłaśniali każdą możliwą opowieść o niemieckich bestialstwach, aby zyskać sympatię krajów neutralnych i wsparcie ze strony Ameryki.

    Każdego dnia byliśmy karmieni historyjkami o belgijskich dzieciach, którym poobcinano rączki, kanadyjskim żołnierzu ukrzyżowanym na wrotach stodoły, pielęgniarkach, którym poobcinano piersi, o niemieckim zwyczaju wyrabiania gliceryny, smarów, tłuszczu z poległych itp.”

    Nie tylko rysownicy, fotografowie, dziennikarze, ale intelektualiści i sławy literackie wspomagały aparat propagandowy.

    Innymi słowy, intelektualiści po prostu powtarzali slogany oficjalnej propagandy. Zaangażowani autorzy jak Thomas Hardy czy Herbert G. Wells, James M. Barrie otrzymywali pieniądze od rządu za książki wydawane w prywatnych wydawnictwach.

    Faktycznie prawie cała (w Wielkiej Brytanii wyjątkiem był Bertrand Russell) inteligencja państw Ententy – literaci, intelektualiści, naukowcy oddali swoje pióra patriotycznej propagandzie, w tym „czarnej” propagandzie. Nie tylko zresztą „czarnej”, bo także, i to dosłownie, „angelizującej” własną Sprawę. Wspomnijmy tu opowiadanie (napisane w pierwszej osobie) Arthura Machena „Łucznicy” wydrukowane w „London Evening News” 29 września 1914 r.

    Grupa brytyjskich żołnierzy, otoczona przez przeważające siły wroga w pobliżu belgijskiej wioski Mons, modli się do św. Jerzego i natychmiast pojawiają się duchy łuczników poległych w bitwie pod Azincourt, wyciągają oni swoje długie łuki i zasypują strzałami zbliżających się Niemców, zabijając ich na miejscu. W kolejnych latach wojny fikcja literacka zaczęła żyć własnym życiem i sam Arthur Machen nie był w stanie przekonać publiczności, że opowieść nie jest prawdziwa.

    Legenda nabierała coraz większych rozmiarów, pojawiały się różne wariacje pierwotnego motywu– duchy średniowiecznych łuczników, św. Jerzy na białym koniu, Joanna d`Arc, anioły, świetliste byty, zjawy.

    Najbardziej rozpowszechniony był obraz aniołów-wojowników.

    W 1915 roku aniołowie pojawili się w kazaniach w całej Anglii, jako dowód, że boska Opatrzność jest po stronie Ententy.

    Pisano o tym w gazetach w kraju a potem na całym świecie. Według niektórych badaczy w upowszechnianiu legendy „aniołów z Mons” miały czynniki rządowe – kiedy wiosną 1915 r. jasne się stało, że wojna prędko się nie skończy i w narodzie zaczęło się szerzyć zniechęcenia, wojskowe służby informacyjne, by podnieść morale żołnierzy i obywateli oraz podtrzymać prowojenny entuzjazm, wcieliły do armii anielskich wojowników.

    Obywatele mieli wierzyć, że po stronie Wielkiej Brytanii stoją siły ponadnaturalne, że Bóg interweniuje osobiście przeciwko szatańskiemu wrogowi (God with us).

    Pamiętać należy, że w Wlk. Brytanii wydawcy i redaktorzy gazet byli partnerami rządu, że istniała ścisła sieć koneksji, kontaktów i powiązań osobistych, politycznych, zawodowych, towarzyskich właścicieli, redaktorów i czołowych dziennikarzy z politykami.

    W komisji doradzającej Departamentowi Informacji zasiadał, nazywany „Napoleonem Fleetstreet”, magnat prasowy Alfred Charles Williams Harmsworth, który w 1904 r. otrzymał od króla tytuł baroneta i jako lord Northcliffe zasiadał w Izbie Lordów.

    Był on właścicielem globalnej sieci gazet (które od około 1908 r. zaczęły stopniowo przechodzić na kurs antyniemiecki); należały do niego: „Times”, „Daily Mail”, „Daily Mirror”, „Evening News”, „Weekly Dispatch”, „Sunday Pictorial”, „Observer”, „Overseas Daily Mail”, „Leeds Mercury”, „Glasgow Herald”, „Manchester Courier”;

    francuskie wydanie „Daily Mail” wychodziło w Paryżu,

    rosyjskie wydanie „Timesa” ukazywało się w Rosji jako „Nowoje Wremja”.

    Lord Northcliffe miał też coś do powiedzenia w „Morning Post”, „Graphic”, „Daily Telegraph”, „Daily News”, „Daily Chronicle”, „Westminister Gazette”, „Manchester Guardian” i innych gazetach.

    Jego koncern prasowy dysponował
    siecią międzynarodowych kontaktów – do zaprzyjaźnionych firm prasowych należały holenderski „Telegraaf”, włoski „Secolo”, „New York Times”, „New York Herald”, „Tribune”, „Sun”, „Sidney Sun”, „Life” „Prensa” (Buenos Aires), „Mercurio” (Santiago de Chile).

    Ściśle współpracowała z lordem Northcliffem Agencja Reutera, największa międzynarodowa agencja prasowa z siedzibą w Londynie, utrzymująca swoje lokalne biura w Kapsztadzie, Kairze, Aleksandrii, Kalkucie, Bombaju, Singapurze, Penangu, Hongkongu, Szanghaju, Pekinie, Jokohamie, Teheranie, Adelajdzie, Sydney, Melbourne, Brisbane, Wellington.

    Prasa Northcliffe`a i Agencja Reutera tworzyły wspólnie światową sieć informacyjną.

    Rzecz prosta, działała ona w ścisłym kontakcie i porozumieniu z kołami politycznymi i wojskowymi, służbami dyplomatycznymi, wydziałami politycznymi MSZ, rządowymi ośrodkami informacji i propagandy jak Official Press Bureau, które wydawało tajne wytyczne dla gazet i czasopism nadając jednolity kierunek całej prasie brytyjskiej.

    Gazety otrzymywały propagandowe newsy od ośrodków politycznych i rozpowszechniały je w kraju, w dominiach i koloniach oraz w państwach neutralnych.

    Anglosaska propaganda wojenna musiała być bardzo intensywna z kilku powodów.

    Po pierwsze Wlk. Brytania była wyspą, nie miała lądowych granic, nad którymi stałyby wrogie armie, stąd też nie groziło jej bezpośrednie niebezpieczeństwo inwazji.

    Dlatego niezbędna była propaganda strachu przed straszliwym wrogiem, aby masy przekonać o konieczności wojny, o której rzeczywistych powodach nie miały pojęcia.

    Po drugie brytyjska armia składała się z ochotników – pomiędzy sierpniem 1914 a grudniem 1915 roku do wojska zgłosiło się prawie 2,5 miliona mężczyzn.

    Jednym z impulsów tego masowego zaciągu była z pewnością antyniemiecka propaganda strachu i nienawiści, która zarazem miała zagrzewać do walki poborowych (w latach 1915-1916 w Anglii wprowadzono stopniowo przymusowy pobór mężczyzn do wojska).

    Pamiętać należy, że także takie jak kraje jak USA, Kanada, Australia czy Nowa Zelandia były oddzielone od Europy oceanami, a zatem pozostawały całkowicie niezagrożone – dlatego trzeba było podgrzać nastroje wywołując strach przed inwazją Zła ucieleśnianego przez Niemców i zagrażającego całemu światu.

    Trzeba było przekonać narody, że „niemieckie bestie” po pokonaniu Anglii rzucą się nawet na USA, Australię i Nową Zelandię. Wlk. Brytania i Francja chciały na swoją stronę przeciągnąć kraje neutralne, argumentując, że w obliczu starcia „cywilizowanego świata z barbarzyństwem” nikt nie może być neutralny, czyli obojętny wobec Zła, a tym samym współwinny, i musi stanąć do walki przeciwko „Hunom”.

    redaktor Tomasz Gabiś

  219. Yagiel said

    ad @207 nie od rzeczy może będzie dodać, że ten Najwyższy, tj. EL Elyon może nie być nam obcy – może nawet nie jest wrogi? Otóż bo pamiętajmy, że Żydzi/żydzi/Semici pisali i piszą z prawej, a to daje – po naszemu czytane –
    z EL – LE…
    zresztą, jeśli Nasi pisali dawniej – a pisali dawniej, może nawet ‚jak wół orze’ – to to Semici/Hibru odwrócili LE na EL/AL. Nigdzie nie jest bowiem napisane ani powiedziane, że LE był Semitą: 70 narodów i tyluż Elohim daje wcale dużą możliwość Jego poza- czy ponad-semickości. Jego lub Jego Żony, z kt. synów tylu miał… Jednej ? Qźwa, czyżby też bliźniacy…!
    Mogło mu się podobać bowiem Y-R1a1 własne lub Jej… Oraz trzymanie Potomstwa Jakuba daleko od Słowian. Za-sie-dmio-ma-gó-ra-mi, za-sie-dmio-ma-rze-ka-mi, za-sió-dmą-sy-la-bą-LE…

  220. podczaszy said

    Propaganda okresu I wojny światowej, czyli Orwell „1914” (część 2)

    Tomasz Gabiś 2017

    Anglosascy angielscy brytyjscy mistrzowie propagandy wojennej

    Demonizująca Niemców propaganda potrzebna była także dlatego, że desygnowanie Niemiec jako wroga wymagało przezwyciężenia pewnych naturalnych więzów krwi, kultury i religii łączących oba narody.

    I Niemcy, i Anglia były konstytucyjnymi monarchiami, z większym zakresem federalizmu i regionalizmu, ale Anglia sprzymierzyła się z państwami centralistycznymi – republikańską Francją i rosyjską autokracją.

    Oba kraje były protestanckie, a w każdym razie z dominującym protestantyzmem, ale Anglia sprzymierzyła się z katolicką Francją i prawosławną Rosją.

    Wśród ludności Wielkiej Brytanii Niemcy byli lubiani bardziej niż Francuzi, o Rosjanach nawet nie wspominając.

    Domy panujące były spokrewnione, istniały rozliczne więzi pomiędzy niemiecką a angielską arystokracją, koligacje i koneksje rodowo-rodzinne, po dyplomaci i politycy obu stron byli zaprzyjaźnieni.

    Wszystko to wymagało znacznych propagandowych wysiłków, aby argumentami moralnymi uzasadnić przystąpienie Wielkiej Brytanii do wojny (mające swoje przyczyny geopolityczno-ekonomiczne) przeciwko Niemcom – propaganda musiała „mobilizować sumienia” i emocje.

    Prasa brytyjska donosiła swego czasu o antyżydowskich pogromach w Rosji, która teraz była sojusznikiem; dlatego w brytyjskich mediach o antysemityzm oskarżono nie ją, ale Niemcy.

    Niemieckie zbrodnie i przewiny miały przesłonić kłopotliwy fakt, że Wlk. Brytania o wolność i demokrację, o suwerenność małych narodów (z wyjątkiem narodu irlandzkiego) walczyła w braterskim sojuszu z „antysemicką”, będącą „więzieniem małych narodów”, autokratyczną carską Rosją, i pomagała tym samym rozprzestrzeniać się ­– jak mówiono w Niemczech – „mongolsko-moskwicińskiej kulturze”.

    Wiedzieć też należy, że propaganda przeciwko Niemcom nie zaczęła się w sierpniu 1914 r.

    Pomiędzy 1895 a 1897 rokiem brytyjski tygodnik „The Saturday Review”, na którego łamach pisali uczeni, pisarze, politycy np. G. Bernard Shaw, H. G. Wells, Winston S. Churchill, W. B. Yeats, Conan Doyle, Rudyard Kipling, Algemon Charles Swinburne,

    opublikował cykl artykułów na temat polityki zagranicznej Wielkiej Brytanii i „niemieckiego zagrożenia”.

    W numerze z 1 lutego 1896 r. można było przeczytać: „Przygotujcie się do walki z Niemcami, ponieważ Germania est delenda”.

    Londyński “Morning Post” w wydaniu z 2. 9. 1907 pisał: „Istnieje w Anglii niejasne przeczucie, że Niemcy w XX wieku odegrają taka samą rolę jak Hiszpania w 16 a Francja w 17 i 18 w.”

    Było to ewidentne desygnowanie Niemiec na wroga.

    Pod koniec 1909 roku bulwarówka „Daily Mail” opublikowała cykl dziesięciu artykułów, których autor Robert Blatchford ostrzegał przed niemieckim zagrożeniem: „Uważam, że Niemcy przygotowują zniszczenie Imperium Brytyjskiego. Nie jesteśmy gotowi do obrony przed nagłym i potężnym atakiem; istnienie imperium jest zagrożone”.

    W jakiś czas potem pisał: „rządzący narodem niemieckim z rozmysłem i cynicznie szykują się, aby wepchnąć go w nikczemną i desperacką wojnę zaborczą”. Artykuły Blatchforda z „Daily Mail” wydrukowano jako oddzielną broszurę i sprzedano (po pensie) w liczbie 1,6 miliona egzemplarzy. „Daily Mail” przez lata ostrzegał przed niemieckim niebezpieczeństwem i już dwa dni po wypowiedzeniu przez Anglię wojny Niemcom, bulwarówka informowała o niemieckich bestialstwach.

    Greuelpropganda, (wojenne) horrory, opowieści grozy, sensacyjne historie typowe dla brukowców zapewniały też dodatkowo zyski poprzez zwiększenie nakładu. „Daily Mail” sprzedawano także żołnierzom na froncie. Interes komercyjny właścicieli prasy brukowej zbiegał się z politycznym interesem rządzących.

    Nadmieńmy na marginesie, że sianie paniki o zagrożeniu niemieckim oraz propaganda na rzecz zbrojeń i przygotowań do wojny była w okresie kilkunastu lat poprzedzających sierpień 1914 roku także narzędziem wewnętrznych rozgrywek politycznych – walki frakcyjnej wewnątrz obozu konserwatywnego oraz walki konserwatystów przeciw rządowi liberałów.

    Brytyjska propaganda w USA na rzecz przystąpienia tego kraju do wojny spotykała się z tam z coraz większą życzliwością i akceptacją.

    Stopniowo nasilała się też antyniemiecka i proaliancka propaganda amerykańska, która, co oczywiste, ulega spotęgowaniu po przystąpieniu USA do wojny. Ameryka została zalana literaturą przedstawiającą „okrucieństwa Hunów”.

    Wyprodukowano dziesiątki „prawdziwych filmów wojennych” (rzecz jasna spreparowanych w Hollywood),

    w których sadystyczni niemieccy żołnierze lądują gdzieś na amerykańskim wybrzeżu, napadają na piękne bezbronne dziewczęta, które potem ratują dzielni amerykańscy bohaterowie, odpierający niemiecką inwazję na USA.

    Cała armia mówców, dziennikarzy i autorów propagandowych broszur pracowała dla amerykańskiego ministerstwa propagandy noszącego nazwę Committee on Public Information.

    Brytyjski historyk J.F.C. Fuller napisał, że owa Komisja Informacji Publicznej zamieniła Amerykanów w „propaganda-demented people”.

    „Telegram Zimmermanna”, „contemptible little army” i medalion „upamiętniający zatopienie «Luistanii»”
    – trzy przykłady „fake news”

    Obie propagandy wojenne Anglosasów USA i WB stopniowo zlewały się w jeden nurt – tak rodził się kompleks wojskowo-polityczno-medialny Angielskojęzycznej sfery.

    Jak znakomicie potrafi on rozgrywać propagandowo przeciwnika przekonali się Niemcy przy okazji „afery Zimmermanna”.

    Sekretarz stanu w niemieckim MSZ Artur Zimmermann wysłał w połowie stycznia 1917 r., najprawdopodobniej bez uzgodnienia z kanclerzem i innymi dyplomatami, zaszyfrowany telegram do niemieckiego posła w Meksyku Heinricha von Eckardta.

    Rozważał w nim możliwość zaproponowania Meksykowi sojuszu wojskowego i pomocy finansowej w przypadku zaatakowania Niemiec przez Stany Zjednoczone.

    Niemcy mogłyby wówczas poprzeć Meksyk w jego dążeniach do odzyskania dawnych meksykańskich terytoriów zaanektowanych przez USA – w tamtym okresie na pograniczu meksykańsko-amerykańskim toczyły się liczne potyczki np. w okresie od 14 marca 1916 do 7 lutego 1917 roku trwała na terenie Meksyku „ekspedycja karna” armii amerykańskiej mająca rozbić, działające na pograniczu, paramilitarne oddziały, dowodzone przez meksykańskiego rewolucjonistę Francisco „Pancho” Villę.

    Zimmermannowi chodziło o to, żeby na granicy meksykańsko-amerykańskiej trwał stan napięcia – toczące się potyczki koncentrowałyby uwagę amerykańskiej opinii publicznej i amerykańskich polityków na tym obszarze a odciągały od wojny w Europie.

    Wywiad brytyjskiej marynarki wojennej przechwycił, zdeszyfrował depeszę Zimmermanna i przekazał jej treść do Waszyngtonu. 1 marca opublikowana została w USA.

    Propaganda anglosaska brytyjska bardzo zręcznie przedstawiła treść telegramu, tak jakby Niemcy na spółkę z Meksykiem (i Japonią na dodatek) chciały okrążyć i dokonać „niczym niesprowokowanego” ataku na niczego się nie spodziewające, „pokój miłujące Stany Zjednoczone”, podczas gdy ewentualny niemiecko-meksykański sojusz wojskowy był u Zimmermanna jednoznacznie warunkowany uprzednim przystąpieniem USA do wojny przeciwko Niemcom.

    W marcu 1917 r. „New York Times” zaalarmował naród amerykański, że Niemcy „spiskują przeciwko Ameryce”, a 2 kwietnia prezydent Wilson mógł w Kongresie powiedzieć, że „prowadzona przez cesarski rząd niemiecki polityka nie jest niczym innym jak wojną przeciwko rządowi i narodowi Stanów Zjednoczonych. Kongres powinien formalnie zaaprobować narzucony nam stan wojny”.

    Prasa amerykańska pisała, że „Niemcy uważają nas za wroga”. 6 kwietnia 1917 r. USA – nie przejmując się tym, że Niemcy (jak proponował Zimmermann) sprzymierzą się teraz Meksykiem, który, ufny w pomoc Niemiec, ruszy odbijać Teksas i Arizonę, przystąpiły do wojny z Niemcami.

    Propaganda anglosaska doskonale wykorzystała depeszę Zimmermanna, dostarczając politykom w Waszyngtonie jeszcze jeden pretekst do wypowiedzenia wojny Niemcom, mimo iż USA ani przez chwilę nie były przez Niemcy zagrożone.

    24 września 1914 do rutynowego wojennego rozkazu dziennego skierowanego do żołnierzy przez dowództwo brytyjskiego korpusu ekspedycyjnego został włączony (w tłumaczeniu) niemiecki wojenny rozkaz dzienny z 19 sierpnia 1914 roku, podpisany „Cesarz Wilhelm II, Kwatera Główna, Aix-la-Chapelle)”.

    W rozkazie tym, którego kopia miała wpaść w ręce Brytyjczyków w trakcie bitwy nad Marną (6 – 12 września 1914), cesarz wzywał, aby „to exterminate the treacherous English”, oraz nazwał siły brytyjskie „contemptible little army” (godna pogarda, mała armia).

    Co oczywiste „opinia publiczna” w Wlk. Brytanii poczuła się wielce urażona takimi pogardliwymi słowami. Także żołnierzom brytyjskiego korpusu ekspedycyjnego bardzo się to nie spodobało, jednak potem, jak to często bywa, przejęli inwektywę i sami zaczęli się z dumą określać jako „Old Contemptibles”.

    W 1925 r. powstało nawet stowarzyszenie weteranów nazywające się Old Contemptible Association, którego ostatni członek zmarł w 2006 roku.

    Po wojnie, przebywającego na emigracji cesarza pytano, czy rzeczywiście określił brytyjskie wojsko jako „godną pogardy małą armię”.

    Cesarz odpowiedział: „Przeciwnie, stale podkreślałem wysoką jakość armii brytyjskiej i często w czasie pokoju ostrzegałem, żeby jej nie lekceważyć”.

    Czy jednak można cesarzowi wierzyć na słowo? Raczej nie, w końcu miał interes, aby się wypierać swoich słów. Jednak z drugiej strony mimo usilnych poszukiwań nigdy nie odnaleziono w archiwach niemieckich oryginału czy też kopii rozkazu w języku niemieckim.

    W archiwach brytyjskich nie odnaleziono kopii rozkazu cesarza, będącej podstawą tłumaczenia. Ponadto siedzibą Kwatery Głównej wojsk niemieckich nigdy nie było miasto Aix-la-Chapelle.

    Nigdy też w czasie cesarz tam nie przebywał. Zresztą cesarz nigdy by nie użył nazwy francuskiej Aix-la-Chapelle, ale niemiecką – Aachen. Taki rozkaz byłby jakąś anomalią, ponieważ cesarz w ogóle nie wydawał tego typu rozkazów dziennych; wydawali je wyłącznie dowódcy wojskowi.

    Treść rozkazu nie zgadza się z rzeczywistą sytuacją na froncie – nie wiedziano wówczas, gdzie dokładnie znajdują się Brytyjczycy. Ponadto nie wiadomo z jakich powodów, cesarz miałby w rozkazie dziennym informować swoich żołnierzy, że na czele wojsk wroga stoi generał (John) French.

    Treść i styl rozkazu wskazują, że jego prawdziwym adresatem nie są żołnierze niemieccy, lecz żołnierze brytyjscy, to ich oburzenie i gniew na Niemców i cesarza chciano wywołać. Najbardziej prawdopodobne jest więc, że to brytyjskie dowództwo samo napisało, wydało i nakazało odczytać swoim żołnierzom wojenny rozkaz dzienny cesarza Wilhelma II.

    Mistrzowskim posunięciem propagandowym Brytyjczyków było rozpowszechnienie na świecie „niemieckiego medalu upamiętniającego zatopienie «Lusitanii»”.

    Storpedowanie przez niemiecki okręt podwodny tego brytyjskiego statku pasażerskiego było od początku ważnym toposem propagandy płynącej z Londynu, zwłaszcza, że na pokładzie znajdowali się obywatele amerykańscy – fakt istotny ze względu na możliwość oddziaływania na amerykańską opinię publiczną.

    Na przykład zdjęcie tłumu zgromadzonego przed pałacem królewskim w Berlinie 13 lipca 1914 r., opublikowano z podpisem informującym, że jest to manifestacja berlińczyków wyrażających radość z zatopienia „Lusitanii” w maju 1915 r.

    W obieg puszczono też kłamstwo, że niemieccy uczniowie dostali dzień wolny od lekcji, aby mogli świętować zatopienie statku.

    Wybitny niemiecki medalier Karl Goetz z Monachium zaprojektował i wybił w sierpniu 1915 r. medalion typu pamiątkowego przedstawiający „Lusitanię” jako uzbrojony statek, a nie medal jako odznaczenie lub medalion upamiętniający zatopienie statku.

    Jego zasięg był niewielki (kilkaset egzemplarzy) i mało kto o nim w Niemczech wiedział. W zamierzeniu artysty medalion miał przedstawiać okoliczności zatopienia „Lusitanii”: statek pasażerski był uzbrojony w działa a na pokładzie były skrzynie z amunicją; ma rewersie widniał punkt sprzedaży biletów Cunard Line – sprzedającym bilety jest kościotrup.

    Jeden z pasażerów trzyma gazetę, na której można przeczytać „niebezpieczeństwo łodzi podwodnych” – była to aluzja do ostrzeżeń opublikowanych w amerykańskich gazetach przez ambasadę Niemiec w USA, a skierowanych do potencjalnych pasażerów statku.

    W 1916 r., brytyjski MSZ, za pośrednictwem wywiadu marynarki wojennej, zdobył jedną z kopii medalionu, sfotografował go i przekazał fotografię do gazet i magazynów w Anglii i do USA, gdzie w rocznicę zatopienia liniowca zdjęcie medalionu opublikował „New York Times”.

    Wywołało to zainteresowanie i oburzenie tzw. opinii publicznej. Brytyjczycy zdecydowali się więc na masową produkcję. Najpierw War Propaganda Bureau (nazywane od nazwy siedziby Wellington House) puściło w obieg 50 000 replik medalionu, potem MSZ zasugerował dystrybucję na całym świecie. Szacuje się, że wyprodukowano ok. 300 000 brytyjskich kopii oryginalnego medalionu, które były sprzedawane w Wielkiej Brytanii i na całym świecie – w krajach neutralnych, w USA i Ameryce Południowej (do dzisiaj można je bez problemu kupić, natomiast niemieckie oryginały, należą do rzadkości i osiągają o wiele wyższe ceny).

    To co było prywatną inicjatywą niemieckiego artysty przeznaczoną dla wąskiego kręgu rodaków, stało się międzynarodową cause célèbre.

    Medalion sprzedawano w pudełku, z dołączoną ulotką wyjaśniająca, że chodzi o wydany i rozpowszechniany w Niemczech medal upamiętniający zatopienie „Lusitanii”. Z prywatnego dzieła sztuki wytworzonego na sprzedaż, zrobiono oficjalny, niemiecki medal. Najpierw napiętnowano zatopienie „Lusitanii” jako „akt barbarzyństwa”, a następnie chciano pokazać, iż Niemcy właśnie takie postępowanie gloryfikują i pochwalają, produkując medale upamiętniające to „radosne wydarzenie”, co jest drwiną z ofiar. Brytyjscy propagandyści wykorzystali też fakt, że Goetz błędnie podał datę zatopienia „Lusitanii” na 5 maja – statek zatonął 7 maja.

    Data 5 maja miała – ich zdaniem – świadczyć o tym, że medal wykonano, zanim jeszcze statek zatonął. Innymi słowy: Niemcy wyprodukowali z wyprzedzeniem medal z datą 5 maja, ponieważ na ten dzień z pełną premedytacją zaplanowali zatopienie statku. Los „Lusitanii” był przypieczętowany, zanim jeszcze wyruszyła w morze i tylko jakieś bliżej nieokreślone okoliczności przeszkodziły w jej zatopieniu zgodnie z datą podaną na medalionie Goetza.

    W sumie było to mistrzowskie posunięcie kontr-propagandowe: Goetz wyprodukował 500 egzemplarzy medalionu, Brytyjczycy 300 000.

    Dodajmy, że w styczniu 1917 r. bawarski Kriegsamt zakazał dalszego wykonywania medalionu Goetza i nakazał konfiskatę dostępnych w Niemczech egzemplarzy – zaiste odpowiedź godna mocarstwa zamierzającego panować nad światem!

    Prawdziwe światowe mocarstwo, czyli Wlk. Brytania chciała osiągnąć kilka celów: przypomnieć zatopienie „Lusitanii” (pomijamy tu wysuwaną niekiedy hipotezę, że brytyjskie kierownictwo posłużyło się „Lusitanią” jako przynętą celowo narażając ją na atak), zwłaszcza w USA, aby umacniać tam prowojenne nastroje (na amerykańskich plakatach werbunkowych do armii używano motywu tonącej kobiety z dzieckiem w ramionach),

    odwrócić uwagę od blokady morskiej Niemiec i ich sojuszników, łącznie z zatrzymywaniem na pełnym morzu i przeszukiwaniem statków z krajów neutralnych,

    odwrócić uwagę od używania pasażerów jako żywych tarczy.

    Kampania miała też „przykryć” angielskie krwawe ludobójstwo stłumienie powstańców irlandzkich, dublińskiego „Powstania Wielkanocnego” z kwietnia 1916 r.

    Mit „mydła z ludzi”

    Jak działała propaganda wojenna – zwłaszcza anglosaska – najlepiej można pokazać na przykładzie prawdziwego propagandowego hitu – słynnej opowieści o niemieckich „zakładach przetwórstwa poległych żołnierzy”, w których wyrabiano ze zwłok tłuszcz do produkcji mydła, smarów, gliceryny (potrzebnej do produkcji amunicji), nawozów, karmy dla świń, margaryny itp. Przebieg „montowania” historii o „corpse factory”, jednego – jak to określił w 1920 r. Philip Gibbs – „z najgorszych kłamstw propagandy”, z jakim się zetknął w czasie, gdy był brytyjskim korespondentem wojennym, opisał szczegółowo Joachim Neander w pracy The German Corpse Factory.

    The Master Hoax of British Propaganda in the First World War (Saarbrücken 2013), z której zaczerpnięto część przytoczonych poniżej faktów. Przypomnijmy tu, że, wspomniany wyżej, brytyjski autor i parlamentarzysta Arthur Ponsonby już w 1918 jako pierwszy opublikował artykuł, w którym zdemaskował „opowieść o przerabianiu trupów na mydło” jako propagandowe kłamstwo (w Niemczech ochrzczone mianem „Kadaverlüge”).

    Ponsonby napisał, że było to jedno z najbardziej odrażających kłamstw wymyślonych w okresie wojny, które podniosło temperaturę nienawiści do Niemców do stanu wrzenia. W siedem lat po zakończeniu wojny strona brytyjska oficjalnie przyznała, że historia, która wywołała taką „furię nienawiści”, że – jak pisało już po wojnie jedno z pism amerykańskich – „normalni, zdrowi na umyśle ludzie zaciskali pięści i ruszali do najbliższego punktu werbunkowego”, została zmyślona.

    Pierwszym etapem fabrykowania legendy było oskarżenie Niemców o profanowanie grobów.

    Alianccy propagandyści robili z nich hieny cmentarne, rozkopujące groby na francuskich cmentarzach w poszukiwaniu cennych rzeczy i metali nieżelaznych. Na jednym z parafialnych cmentarzy Niemcy – pisała prasa – wykopali i otwarli połowę trumien, najwidoczniej w celu ich splądrowania. 28 marca 1917 r .Agencja Reutera podała, że Niemcy systematycznie plądrują groby w poszukiwaniu cynku i kosztowności – niemieccy Hunowie rozkopywali groby, otwierali trumny, rozrzucali szczątki zmarłych. Po anglojęzycznej prasie krążyły nagłówki typu „German Ghouls Ruin French Graves in Search of Metal”, „An Army of Ghouls – German Outrages on the Dead” lub „The Hun as a Ghoul” – Niemcy stawali się rodzajem kanibali, demonów czy wampirów.

    Wątkiem pokrewnym było rzekome palenie zwłok żołnierzy na wielkich stosach, a także w piecach hutniczych lub krematoriach – smród, dowożonych specjalnymi pociągami, tysięcy palonych zwłok, rozchodził się bardzo daleko, o czym informowali „nanosowi” świadkowie. W ten sposób wywoływano skojarzenie Niemców ze zwłokami, z ich profanowaniem, wykorzystywaniem (plądrowanie grobów) i spalaniem.

    10 kwietnia 1917 r. wychodząca w Holandii emigracyjna gazeta belgijska „La Belgique” ogłosiła artykuł pod nagłówkiem “Les Nécrophages” („Zjadacze zwłok”), informujący o wykorzystywaniu zwłok przez Niemców, którzy uważają, że nic nie może się zmarnować, wszystko, nawet ludzkie zwłoki należy traktować utylitarnie, jako źródło zysku.

    W drugiej połowie miesiąca na łamach emigracyjnej prasy belgijskiej ukazały się informacje o, położonej niedaleko belgijskiej granicy, fabryce w Niemczech, gdzie zwłoki poległych żołnierzy niemieckich przerabiano na techniczne oleje i tłuszcze. Były to sygnały płynące z mniejszych, ale kontrolowanych przez Londyn, ośrodków, łączące się ze sobą, aż powstała ostateczna wersja legendy o przemysłowym przerabianiu ludzkich zwłok, którą zaczęła rozpowszechniać brytyjska machina propagandowa. 17 kwietnia 1917 roku jednocześnie w dwóch prominentnych gazetach brytyjskich „Times” i „Daily Mail”, należących do brytyjskiego magnata prasowego lorda Northcliffe`a ukazała się historia o przerabianiu zwłok przez Niemców. Wybrano z jednej strony tanią bulwarówkę adresowaną do szerokich mas, osiągającą w porywach milion egzemplarzy nakładu, a z drugiej „The Times”, okręt flagowy brytyjskiego dziennikarstwa, tzw. gazetę opiniotwórczą, mającą opinię poważnej i wyważonej, cieszącą się poważaniem i zaufaniem w Wielkiej Brytanii i na świecie, co nadało legendzie wiarygodność. W tym samym dniu tj. 17 kwietnia współpracująca ściśle z władzami i otrzymująca subsydia rządowe

    Agencja Reutera wypuściła tę historię na cały świat (agencja już wcześniej rozsyłała sfabrykowane informacje, niepotwierdzone plotki i pogłoski). „Times” z 20 kwietnia 1917 r. podał relację sierżanta B. z Kentu, któremu jeden z jeńców opowiedział, że Niemcy wygotowują zwłoki swoich poległych żołnierzy, aby uzyskać karmę dla świń i drobiu, zaś żołnierze niemieccy nazywają margarynę „tłuszczem z trupów”, podejrzewając jakie jest źródło pochodzenia owej margaryny.

    W artykule „Timesa” z 17 kwietnia z detalami opisano wszystkie etapy procesu przemysłowego przerabiania trupów: transport do długiej, wąskiej komory, kąpiel dezynfekcyjna, suszenie, ekstrakcja, destylacja, wygotowywanie, rafinacja, rozlewanie do beczułek. „Times” pisał,

    że część otrzymywanych w procesie destylacji składników używana jest przez niemieckich producentów mydła.

    redaktor Tomasz Gabiś

  221. podczaszy said

    Propaganda okresu I wojny światowej, czyli Orwell „1914” (część 2)

    Tomasz Gabiś 2017

    Anglosascy angielscy brytyjscy mistrzowie propagandy wojennej

    Legenda o „robieniu mydła z ludzi” powstała i rozwinęła się, podobnie jak wiele innych, w ramach „partnerstwa publiczno-prywatnego”,

    czyli ścisłej współpracy prywatnych mediów i ośrodków politycznych – w jej sfabrykowaniu uczestniczyły: emigracyjny ośrodek belgijski Patrie et Liberté w Hadze i jego prasa,

    prywatne gazety brytyjskie („Daily Mail”, „The Times”), Agencja Reutera, brytyjskie instytucje rządowe: British Army Intelligence, British Department of Information, British War Office, War Propaganda Bureau.

    Politycy oraz znani reprezentanci życia kulturalnego swoimi wypowiedziami nadawali wiarygodność zmyślonej opowieści (dał się nabrać m.in. Rudyard Kipling).

    Przy tworzeniu legendy, aby nadać jej wiarygodność, powołano się na fragment relacji niemieckiego korespondenta wojennego oraz na rozkaz niemieckiego dowództwa.

    Wykorzystano fakt utylizacji przez Niemców padłych lub zabitych koni (takie zakłady utylizacyjne istniały w Niemczech już przed wojną). Występujące w nazwie „Kadaver-Verwertungs-Anstalt” (zakład przetwórstwa padłych zwierząt) słowo „Kadaver”, przetłumaczono jako „ludzkie zwłoki”, podczas gdy w języku niemieckim „Kadaver” odnosi się wyłącznie do zwłok zwierzęcych – zwłoki ludzkie to „Leiche”.

    Za Reuterem informację o przerabianiu zwłok podała francuska Agence Havas a za nią gazety francusko-, hiszpańsko- i portugalskojęzyczne.

    Następnie w jej rozpowszechnianie włączyły się Australian United Service Limited, New Zealand Press Association i inne mniejsze agencje informacyjne.

    Temat podjęły gazety w Wielkiej Brytanii, Australii, Brazylii, Kanadzie, Chinach, Francji, Holandii, Portugalii, Rosji, Włoszech, Singapurze, Nowej Zelandii, USA, Argentynie, Egipcie, Indiach, na Dalekim i Bliskim Wschodzie, na Malajach, na Tasmanii. W USA były to m.in. „The Sun”, „The Tribune”, „The Washington Times”, „The Washington Post”.

    Dzięki Reuterowi kampania osiągnęła globalny zasięg. W ciągu następnych tygodni sfabrykowana historia o Niemcach „przerabiających trupy na mydło” (lub coś innego) ukazała się w gazetach na całym globie, na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Antarktydy.

    Opowieść o „fabryce ludzkich ciał” obiegła cały świat, docierając do najodleglejszych jego zakątków; w setkach prowincjonalnych, lokalnych gazet na całym świecie informowano czytelników, że Niemcy metodami przemysłowymi przerabiają ludzkie zwłoki na mydło, glicerynę, nawóz itp. Kampania o „mydle z ludzi” miała trzy, sterowane z Londynu, fale – ostatnia wezbrała pod koniec 1918 r. stanowiąc propagandową oprawę „negocjacji pokojowych” w Paryżu.

    Temat był rozwijany, rozdymany i ubarwiany np. jedna z włoskich gazet doniosła, że również w Austrii są podobne fabryki, ale jako surowiec Austriacy preferują włoskie ciała, ponieważ z reguły Włosi są bardziej tłuści niż Austriacy.

    Potem w Polsce odkryto fabryki, gdzie Niemcy zbierali zwłoki Rosjan, aby je przerobić. Pojawiły się doniesienia, że Niemcy przerabiają nie tylko zwłoki własnych żołnierzy, ale także alianckich (być może gdyby wojna potrwała dłużej, pojawiłyby się opowieści, że Niemcy specjalnie zabijają jeńców wojennych lub cywilów na terenach okupowanych, żeby przerobić ich na mydło).

    W USA ulubionym motywem było „mydło z ludzi” jako wyrób niemieckich fabryk – nacisk położono na to, co każdy codziennie używał. Przeciętny masowy czytelnik wyobrażał sobie jak Niemcy się myją takim „mydłem z trupów”, i przejmowała go groza. Nota bene amerykańscy przeciwnicy przystąpienia USA do wojny straszyli obywateli, że „nasi chłopcy” zabrani do wojska, by bić się z Niemcami, zostaną przerobieni na mydło.

    Informacje o tym, że Niemcy używają specjalnych młynków do mielenia ludzkich kości na proszek służący jako nawóz lub dodatek do karmy dla świń, dały asumpt do oskarżeń narodu Bacha, Kanta i Goethego o kanibalizm.

    Na zamieszczonym w prasie rysunku widzimy niemieckiego rzeźnika w swoim sklepie, na hakach wiszą ludzkie ciała, na ladzie leżą ludzkie głowy, można kupić kiełbasę delikatesową wyrabianą ze zwłok. „Daily Mail” przekonywał czytelników, że ponieważ Niemcy karmiąc świnie i drób ludzkim mięsem uprawiają rodzaj pośredniego kanibalizmu – człowiek je zwierzęta, których mięso powstało z mięsa ludzkiego.

    „Daily Mail” pisał: „W przyszłym roku obywatel Niemiec, który je wieprzowinę, może jeść swojego ojca lub brata”. Żądano, aby po wojnie zaprzestać sprowadzania wieprzowiny z Niemiec i krajów sąsiednich. „Daily Express” przewidywał, że przez sto lat nikt nie będzie kupował niemieckiej margaryny, miodu, dżemu itp.

    W kontekście przerabiania ludzkich zwłok na artykuły spożywcze przypomniano przypadki kanibalizmu w Niemczech w okresie Wojny Trzydziestoletniej, dowodząc, że ma on tam swoją długą tradycję.

    „Daily Mail” z 21 kwietnia 1917 r. wydrukował artykuł, którego autor przekonywał, że kanibalizm jest immanentną cechą niemieckiego charakteru narodowego. W „Daily Mail” z 26 kwietnia 1917 r. głos zabrał podróżnik, archeolog, etnolog Laurence Austine Waddel. Według niego Niemcy to „dzicy lokatorzy” pośród cywilizowanych narodów Europy, nie są ani Europejczykami, ani Aryjczykami, lecz odrębną rasą, pochodzącą z Azji Środkowej jak Hunowie oraz ich obecni sojusznicy Turcy. Przodkowie Niemców pozbywali się zwłok zmarłych rzucając je psom na pożarcie. Nie tylko na słynnej uczcie germańskich bohaterów w Walhalli jedzono ludzkie ciała, bohaterowie już na ziemi byli kanibalami.

    Jedna z belgijskich gazet emigracyjnych drukowanych w Holandii poinformowała, że „tłuszcz z Hunów” używany jest w żywieniu w Niemczech jako „sztuczny olej” lub „tłuszcz jadalny”. Jak wspomniano wyżej, chodziło też o „niemiecką margarynę na tłuszczu ze zwłok”. Było to skojarzenie z określeniem „margaryna z trupa” – w ówczesnym niemieckim żargonie wojskowym margarynę nazywano „Leichenfett”, czyli „tłuszcz z trupa”, (na zasadzie naszego określenia „zupa z trupa”). W dawnych czasach żołnierze Ludowego Wojska Polskiego odpowiednio skrojoną kiełbasę nazywali – „ch…j Czombego”, co zdolny propagandysta mógłby zinterpretować, że byli rasistowskimi kanibalami lubiącymi jeść penisa tego wybitnego bojownika o niepodległość Konga.

    Strona niemiecka dementowała informacje o „mydle” czy „tłuszczu z ludzi”, ale daremnie, ponieważ, jak napisała jedna z francuskich gazet, Niemcy zawsze kłamią, więc nie można dawać wiary ich dementi.

    Ponadto, nawet jeśli Niemcy tego nie robili, to na pewno byli do tego zdolni. Jeden z francuskich autorów napisał, że kto nie wierzy w fakty o niemieckich fabrykach przerabiających zwłoki, ten popełnia moralną zdradę, podlizuje się Hunom, chce przerobić dusze Francuzów tak by sympatyzowali z wrogiem. Owszem, nie znaleziono dokumentów i dowodów na „mydło z ludzi”, ale tylko dlatego, że przebiegli Niemcy je zniszczyli.

    Na szczęście nie wszystkie – w prasie opisywano „mydło z ludzi”, przywiezione do kraju przez żołnierzy służących na froncie. Australijska prasa podała, że niemiecka margaryna wpadła w ręce aliantów i okazało się, że jest z tłuszczu ludzkiego. We wrześniu 1918 r. wojska alianckie zajęły teren wcześniej zajmowany przez Niemców i odkryły pomieszczenie, w którym znajdowały się porozrzucane wokół kotłów martwe ciała, a jakieś ich urwane fragmenty znajdowały się w kotłach.

    Korespondenci wojenni, żołnierze i inni naoczni świadkowie zwiedzali te pomieszczenia jako „fabrykę zwłok”. Cytowano australijskiego sapera: „Moje oczy mówią, że to jest fabryka zwłok, ale moja inteligencja nie pozwala mi uwierzyć”. I inteligencja podpowiadała mu właściwie, ponieważ była to kuchnia polowa trafiona w momencie, kiedy żołnierze pobierali swoje porcje.

    Jeszcze po wojnie prasa podejmowała ten temat np. „Los Angeles Times”, prezentując wiosną 1921 r. „naocznego świadka”, Kanadyjczyka, który przebywał w niemieckich obozach jenieckich i tam pracował.

    Na pierwszej stronie gazety czytelnicy mogli przeczytać: „Truth About Hun «Human Soap». Famous War Mystery is Authoritatively Cleared up Here by Prisoner Who Served for Years as «Butcher» in German Fctory Fed by Corpses of Men”. Ciąg dalszy na kolejnej stronie z nagłówkiem brzmiał: “Bodies of Dead Babies (!-TG) Made Into Cooking Fat (!-TG). Horrible Experiences of «Butcher» in German Human-Soap Factory are Described by Him”. Ów Kanadyjczyk to jeden z wielu naocznych świadków, którzy widzieli to, co nigdy się nie wydarzyło. Bardziej dociekliwa niż „Los Angeles Times” był gazeta „Singapore Free Press and Mercantile Advertiser”, która w 1926 r. wskazała na odległe źródła legendy o „corpse factory”, przypominając krążącą w latach 30. XIX w. pogłoskę, że pewien sprytny biznesmen wysyła do Anglii statki załadowane kośćmi pozbieranymi na polach bitewnych wojen napoleońskich. Kości owe były następnie mielone i sprzedawane rolnikom jako nawóz.

    „Przerabianie zwłok” byłoby jednym z przykładów recyklingu i aktualizacji motywów propagandowych i „urban legends” z poprzednich wojen np. we Francji reaktywowano stereotypy i motywy propagandy wojennej z okresu wojny 1870/71, zaś w propagandzie USA Niemcy były traktowane podobnie jak stany południowe z okresu wojny secesyjnej.

    Przy okazji bombardowania czytelników „informacjami” o „przerabianiu zwłok na mydło” (miliony na całym świecie wierzyły w te i podobne „fake news”), pisano, że taka „mroczna idea” przerabiania i wykorzystania absolutnie wszystkiego (skóry, tłuszczu, kości mielonych na mączkę) mogła się wylegnąć wyłącznie w niemieckim mózgu. Niemcom nie należy się atrybut człowieczeństwa, zatracili oni całkowicie uczucia cywilizowanego człowieka, zamieniając zmarłych na dywidendę. „Fabryki utylizacji ludzkich zwłok” potwierdzają to, co wiemy o Niemcach, ich postępowanie sprzeczne jest z wszelkimi zasadami człowieczeństwa, to „niesłychany akt dzikości, który zaszokował cały cywilizowany świat”.

    Nikt w Niemczech nie wzdryga się na myśl o tym, z czego mogą być zrobione ich parówki, mało tego, jeszcze chwalą się publicznie swoimi obrzydliwymi postępkami – o utylizacji ludzkich zwłok (w rzeczywistości padłych zwierząt) pisała wszak sama prasa niemiecka. Na tej podstawie socjolodzy i antropolodzy wyciągali wnioski na temat zbrodniczego ze swej natury charakteru narodowego Niemców. Dlatego świętym obowiązkiem całego świata jest walka z „Hun body-boilers”, kanibalami w pikelhaubach, wykorzystującymi osiągnięcia techniczne niemieckimi dzikusami. Aż do ostatecznego zwycięstwa.
    Niemcy – wróg absolutny

    Czarna propaganda typu „niemieccy barbarzyńcy”, „niemieccy kanibale” i „niemieckie krwiożercze monstra” (ghule) jest świadectwem przejście od wroga politycznego do wroga absolutnego; wróg polityczny musi być od teraz i moralnie zły, i estetycznie odrażający. Wyraźną skłonność do poniżania wroga jako człowieka bez honoru, jako przestępcę widać było już przed 1914 r. Proces ten jest ewidentnie związany z postępami masowej demokracji oraz ekspansją masowych mediów.

    W okresie I wojny światowej uległ on ogromnemu przyspieszeniu i spotęgowaniu. W naturalny sposób wojna ideologiczna i psychologiczna przeszła w wojnę quasi-religijną, Przede wszystkim po stronie aliantów była to wielka wojna duchowa prowadzona w duchu mesjanistycznego demokratycznego nacjonalizmu i imperializmu. Starcie wojenne inscenizowano w sferze propagandowej jako quasi-religijne starcie dwóch światopoglądów, wiar i idei, co miało mobilizować masy do wysiłku wojennego i ponoszenia ofiar na rzecz zwycięstwa.

    Wojna toczyła się więc nie tylko na podbudowie biologicznych różnic pomiędzy walczącymi stronami, nie tylko teorie rasowe służyły jako podstawa propagandy nienawiści wobec Niemców reprezentujących rzekomo odrębna, obcą i niższą rasę, której członkowie mają inne mózgi, wytwarzają nadmierne ilości kału a nawet wydzielają specyficzny smród (foetor germanicus). Niemcy jako naród spychani byli wręcz poniżej poziomu człowieczeństwa.

    W przemówieniu z 4 sierpnia 1916 r. Lloyd George ogłosił narodowi i całemu światu: „Nie chodzi o walkę pomiędzy blokami władzy, lecz pomiędzy ideami, które są nie do pogodzenia. Po jednej stronie stoją siły walczące o wolność i postęp ludzkości, po drugiej siły pragnące zdławić wszystko to, co świat – wcześniej czy później – podniesie wzwyż i odnowi”.

    Wojna była krucjatą sił moralnych „cywilizowanego” świata przeciwko „dzikim Hunom” zagrażającym najwyższym wartościom – prawu, cywilizacji i wolności. „New York Times” pisał o zmaganiach pomiędzy demokracją a absolutyzmem, pomiędzy tym co wiecznie słuszne a tym co monstrualnie błędne. Po jednej stronie stoi Dobro, po drugiej – Zło.

    Reprezentanci Dobra biorą odpowiedzialność za świat zagrożony przez moce ciemności, bronią uniwersalnych wartości, które mają się urzeczywistnić na skalę globalną.

    Prowadzenie wojny w imię Dobra i ogólnoludzkich celów powoduje – i to niezależnie od intencji – że wróg automatycznie pozostaje po stronie Zła. Im wyższe humanitarne cele jednej ze stron, tym większa demonizacja, diabolizacja i dehumanizacja wroga.

    Jeśli bowiem ktoś walczy w imię najwyższych ideałów moralnych, ba, człowieczeństwa samego, jeśli uważa się za reprezentanta ludzkości, to zgodnie z nieuchronną „dialektyczną” logiką walki politycznej, jego wróg musi być „wrogiem rodzaju ludzkiego”, czyli postawiony zostaje poza nawiasem ludzkości, poza człowieczeństwem.

    Wojnę toczy „rasa ludzka” przeciwko rasie „niemieckiej”.

    Dlatego Rudyard Kipling napisał na łamach „Morning Post”: „The are only two divisions in the world today, human beings and Germans”. Jeśli „ludzie” i „Niemcy” to dwie odrębne kategorie, i jeśli Niemcy ludziom zgotowali ten okrutny los, to automatycznie Niemcy nie są ludźmi, lecz podludźmi lub nie-ludźmi.

    Herbert G. Wells pisał, że „ta, największa ze wszystkich wojen, nie jest tylko kolejną wojną – jest wojną ostatnią”,
    czyli wojną mającą zakończyć wojny w ogóle.

    Argumentem Woodrowa Wilsona za przystąpieniem do wojny było to, że jest to „wojna w celu zakończenia wszystkich wojen”.

    Źródłem religijno-ideowym takich haseł jest postmillenarystyczny pietyzm z jego wizją tysiącletniego „Panowania Jezusa” na ziemi.

    Nie różni to się niczym od „Międzynarodówki” głoszącej: „bój to jest nasz ostatni, krwawy skończy się trud”.

    Wojna jest ostateczną bitwą światowej koalicji Aniołów z Antychrystem, jest Armagedonem i apokaliptycznym starciem Ormuzda z niemieckim Arymanem. Imperium Dobra musi pokonać Imperium Zła.

    W I wojnie światowej Niemcy, ci niepoprawni, zatwardziali i skazani na potępienie przestępcy i grzesznicy stoją jako ostatnia przeszkoda na drodze do osiągnięcia wiecznego pokoju i szczęścia ludzkości, analogicznie jak w ideologii marksistowskiej klasy posiadające stanowią ostatnią przeszkodę na drodze do zbudowania bezklasowego społeczeństwa i stworzenia świata wiecznej, rajskiej harmonii społecznej.

    Mesjański demokratyczny liberalizm jest bliźniaczym bratem mesjanizmu marksistowskiego. Wojna (propagandowa) napędzana utopijną mistyką demokracji, staje się światową misją, globalną krucjatą w imię oczyszczenia ludzkości z „grzechu”, zaniesienia pochodni wolności ludom na całym świecie, ustanowienia „wiecznego pokoju”, czyli Królestwa Bożego na ziemi.

    Podczas takiej krucjaty nie walczy się z wrogiem politycznym i wojskowym, ale wytępia wcielenie absolutnego Zła na ziemi, zabija się zbrodniarzy przynależących do niższej rasy, unicestwi niższy gatunek ludzi, podludzi lub nie-ludzi. „Niemieckie bestie” zdolne do każdego okrucieństwa, będące przedmiotem powszechnej grozy nie należą do gatunku ludzkiego.

    Słychać było sformułowania „niemieckie społeczeństwo postawiło się poza wspólnotą ludzką”; „Niemcy utracili prawo istnienia w cywilizowanym świecie”. Zgodnie z tym propaganda aliancka przedstawiała żołnierzy niemieckich jako przestępców, sadystów, chciwych rabusiów, gwałcicieli, morderców kobiet i dzieci, dzikich „Hunów” opętanych żądzą mordu i zniszczenia, barbarzyńców, wampiry, kanibali, odczłowieczonych dewiantów, którzy niszczą domy, palą i burzą kościoły dla samej żądzy niszczenia, z mordu i destrukcji czerpiąc sadystyczną rozkosz.

    „Czarna propaganda”, propaganda nienawiści o niezwykłym wprost natężeniu stworzyła wizerunek „strasznego”, „odrażającego” „złego” Niemca, należącego do jakiejś nieludzkiej rasy, stojącego poza cywilizacją. W ciągu kilku lat udało się zmienić obraz Niemiec i Niemców – potęga i skuteczność propagandy była tak wielka, że Niemcy z kraju o wielkich osiągnięciach we wszystkich dziedzinach spadły do poziomu moralnego pariasa.

    Tryumfy święciła koncepcja „charakteru narodowego” – skłonność do zbrodni, kłamstwa, rabunku miała być typową cechą niemieckiego charakteru narodowego. Sprawca bestialstw musiał być ze swej natury bestialski i lokować się poniżej człowieczeństwa.

    Stan umysłu Niemców jest „bliski szaleństwa”, powierzchowna kultura i osiągnięcia naukowe nie usunęły z niemieckich instynktów najbardziej przerażających bestialskich cech („every German was instinctively and unalterably a babykiller”).

    Naród filozofów, poetów i kompozytorów zamieniono w mordującą, podpalającą, gwałcącą, rozcinającą brzuchy kobietom i obcinającą im piersi hordę morderców i dewiantów ze skłonnościami kanibalistycznymi (Kurt Baschwitz uważał, że wiarę w te wszystkie wymysły można wyjaśnić jedynie wybuchem „masowej psychozy”).

    Wizerunek danego narodu (i jego elity) zmienia się nie dlatego, że ów naród się zmienił, ale dlatego, że zmienia się konstelacja (geo)polityczna (nie „nienawiść” jest przyczyną wrogości politycznej, lecz wrogość polityczna przyczyną „nienawiści”).

    Dziewiętnastowieczne Niemcy były widziane jako miejsce pokoju i Oświecenia, czarownych zamków; Niemcy byli w oczach innych ludźmi sentymentalnymi, marzycielskimi, niepraktycznymi, pracowitymi, spokojnymi i niechętnymi wojnie. Kojarzono ich z muzyką, fajeczką, metafizyką i szlafmycą.

    W drugiej połowie XIX w. budzili podziw w USA i Wielkiej Brytanii. Uważano, że stanowią z Anglosasami jedną rodzinę.

    Wielu brytyjskich naukowców i dziennikarzy miało wysokie mniemanie o filozofii, kulturze, nauce i instytucjach niemieckich. Historię Niemiec interpretowano jako historię federalizmu, parlamentaryzmu, autonomicznych miast, protestantyzmu. Chwalono je jako kolebkę prawa, cnoty i wolności. W 1905 roku historyk, ambasador USA w Berlinie Andrew Dickson White przedstawiał Niemcy jako twierdzę myśli najwyższego lotu, strażnika cywilizacji, naturalnego sojusznika każdego narodu, któremu na sercu leży rozwój ludzkości.

    redaktor Tomasz Gabiś

  222. Yagiel said

    ad Boydar@209 – tekst pewnie leżał koło Prawdy – jak te butelki z mlekiem stawiano koło drzwi ambasad – z tym że jego bohaterowie, a może Bohaterowie leżą od dawna jeden przy drugim: skoro tak napromieniowani 40 lat temu, jak w tekście stoji.
    Może stoją oni w Prawdzie, może leżą przy… W każdym razie niech im Ziemia będzie – jak w piosence tej:
    „Na sopkach Mandżurji” w wykonaniu Dmitrija Xworostowskiego, a może nawet Ludmiły Zykiny: z Przedmową jaką !

    Boydarze – za pamięć orkiestry

  223. podczaszy said

    Propaganda okresu I wojny światowej, czyli Orwell „1914” (część 2)

    Tomasz Gabiś 2017

    Anglosascy angielscy brytyjscy mistrzowie propagandy wojennej

    W świecie anglosaskim negatywnymi cechami obarczano raczej państwa łacińskie i katolickie, z którymi kojarzono autorytaryzm, autokratyczne papiestwo, świętą inkwizycję itp.

    Sympatyczny i życzliwy obraz Niemców – idealistów i romantyków, dominował do 1870 roku, bo nie wiązał się z ich roszczeniem do władzy.

    Sytuacja zmienia się wraz z szybkim zwycięstwem Prus nad Francją i zjednoczeniem Niemiec, kiedy Rzesza Niemiecka stała się niejako namacalnym, widzialnym obiektem (geo)politycznym.

    Wizerunek Niemców staje się niejednoznaczny, by wraz z rosnącą pozycją polityczną i przemysłową Rzeszy (co w oczach Brytyjczyków stanowiło „złamanie równowagi sił” w kontynentalnej Europie), stawać się stopniowo coraz bardziej negatywny.

    Zmiana obrazu Niemiec i Niemców przebiega paralelnie do zmiany brytyjskiej, a potem amerykańskiej, polityki wobec Niemiec.

    W okresie wojny następuje przyspieszona rewizja i transformacja historii Niemiec i wizerunku Niemca. Aktualna czarna propaganda wojenna jest rzutowana wstecz – Niemcy od zawsze byli krwiożerczy, autorytarni, wojowniczy, bardziej agresywni niż inne narody, od zawsze byli wrogami reszty Europy.

    Do obrazu niemieckiego „absolutnego wroga” wykreowanego przez propagandę strachu i nienawiści zaczęto dopasowywać obraz jego życia kulturalnego i społecznego.

    Ci, których portretuje się jako barbarzyńskich Hunów z definicji nie mogli i nie mogą mieć żadnych kulturalnych osiągnięć. Wszystko, co niemieckie – niemiecką politykę, sztukę, naukę, gospodarkę, kulturę, historiografię, humanistykę, filozofię, prawo, wychowanie, technologię – należało zdezawuować i zdyskredytować – ponieważ uczyniło Niemców tymi, jakimi pokazywała ich czarna propaganda.

    Przykład: Niemcy mieli w tamtym okresie wielkie osiągnięcia teoretyczne i praktyczne w dziedzinie chemii, stąd „Daily Express” w kwietniu 1915 roku napisał, że Niemcy to tylko „dzikusy, które przyswoiły sobie wiedzę chemiczną.”

    Poszukiwano ojców duchowych „niemieckiego barbarzyństwa” i źródeł zła uosabianego przez Niemców – inspirację dla niemieckiego „imperializmu” i „militaryzmu” miała być twórczość historyka Heinricha von Treitschke oraz filozofia Fichtego, Hegla i Fryderyka Nietzschego, który w Wlk. Brytanii stał się „hate-figur”. Nawet zwykli Brytyjczycy uważali Nietzschego za łobuza w czystej postaci („Jak nie będziesz grzeczny, to przyjdzie Nietzsche i cię zje”!).

    We Francji Romain Rolland pisał, że dzięki Nietzschemu, który trafił pod strzechy, niemieccy żołnierze „pustoszący Belgię i Francję” czują się jak „Übermenschen” (w obieg puszczono legendę, że niemieccy żołnierze dostają do plecaka oprócz skarpet i komiśnego chleba polowe wydanie Also sprach Zarathustra). Była to pierwsza fala dyskredytacji Nietzschego jako proroka „niemieckiej agresji”.

    Filozof, założyciel „amerykańskiego pragmatyzmu” John Dewey w książce German Philosophy and German Politics (1915 – ponownie wydana w 1942 roku) zarodki niemieckiego Zła znalazł w filozofii Kanta (także u innych publicystów Kant występował jako filozoficzny nicpoń odpowiedzialny za zepsucie „niemieckiej duszy”).

    To on stoi u źródeł niemieckiej mentalności, czyli tej piętnowanej przez propagandę wojenną. Według Dewey`a skłonność Niemców do poddania się kantowskim apriorycznym zasadom rozumu, wynikała m.in. z niemieckiej ortografii (pisanie rzeczowników z dużej litery): „Można sobie wyobrazić cały naród czytelników, który uniżenie pochyla głowę przy każdym z dużej litery napisanym słowem”. Zidentyfikowanie filozoficznych winowajców niemieckiego Zła mogło prowadzić tylko do jednego wniosku: należy usunąć Kanta, Fichtego, Hegla i Nietzschego z filozoficznego kanonu.

    Historyk i archeolog z uniwersytetu oxfordzkiego Archibald H. Sayce oznajmił w grudniu 1914 r. na łamach „The Times”, że Niemcy wszystkie swoje odkrycia zapożyczyli lub ukradli innym, a jedynym oryginalnym rysem niemieckiej kultury jest militaryzm, dominujący od zwycięstwa Arminiusza w IX wieku. Nie jest to niczym dziwnym, ponieważ, jak napisał w marcu 1917 r. „New York Times” „umysł pruski nie jest w stanie odróżnić prawdy od fałszu”.

    Nagle naród, który wniósł tak wielki wkład do kultury europejskiej, sportretowany został jako horda barbarzyńców wyruszających, aby ją zniszczyć. 8 sierpnia 1914 r. filozof Henri Bergson zinterpretował wojnę przeciwko Niemcom jako wojnę „cywilizacji” przeciwko „barbarzyństwu”. 23 sierpnia 1914 r. londyński “Punch” zamieścił na całej stronie rysunek przedstawiający “The Triumph of Culture”: niemiecki żołnierz stojący dumnie nad zwłokami kobiety i dziecka. „German Kultur” stało się inwektywą.

    Na francuskiej karykaturze widać zniszczony grecki Partenon i „Bosza”, który mówi: „Aha, nasi żołnierze już tu byli”. Inny rysunek przedstawia żołnierza niemieckiego oddającego mocz pod grecką kolumną – oto symbol narodu, który wydał Winckelmanna, Mommsena i tylu innych wybitnych archeologów, filologów klasycznych i badaczy starożytności. Inne obrazki: Niemiec-goryl dzierżący w łapie pałkę z napisem „kultura”, kościotrup symbolizujący Niemców napełnionym krwią kielichem wznosi toast na cześć kultury, kościotrup jako śmierć przychodząca od Niemców, cesarz jako kostucha – wojna jawi się tu jako starcie „cywilizacji śmierci” reprezentowanej przez Niemców, z „cywilizacją życia” reprezentowaną przez Wielką Brytanię, Francję, Rosję i innych przeciwników wojennych Niemiec.

    Za książką Alexandra Grafa Brockdorffa Es begann 1914…Von Chauvinismus, Kriegsschuld und deutscher Regierungspolitik (1932), przytoczmy dwa cytaty z wybitnych przedstawicieli francuskiej literatury:

    „Naród Lutra i Kanta wynajduje nowe chmury gazu! Jedynie śmierć przynosi i jedynie śmierć jest spełnieniem wszystkich jego marzeń” (Paul Claudel);

    „Ten przepełniony krwią naród, który dusił się własną siłą, rzucił się na wroga w delirium buty, gniewu i strachu; bestia w człowieku ledwo spuszczona z łańcucha, już pierwszymi krokami zakreśliła wokół siebie krąg metodycznego okropieństwa. Wszelaka brutalność instynktów i wiary była z rozmysłem podsycana przez tych, którzy trzymali naród w ryzach, przez jego przywódców, sztab generalny, jego profesorów i kapelanów. Wojna zawsze była i będzie tym samym co zbrodnia.

    Ale Niemcy zorganizowały ją, podniosły mord i pożogę do rangi prawa wojennego. Gniewny mistycyzm będący mieszaniną Bismarcka, Nietzschego i Biblii, dolał oliwy do ognia, nadczłowiek i Chrystus zostali zmobilizowani, aby zniszczyć świat i go odnowić. Odnowa rozpoczęła się w Belgii i jeszcze za tysiąc lat będzie się o tym mówić. Przerażony świat przeżywał piekielne widowisko, kiedy stara, ponad dwutysiącletnia cywilizacja Europy upadła pod brutalnymi i wyrachowanymi ciosami wielkiego narodu, który był jednym z przodujących” (Romain Rolland).

    Brockdorff pracował w archiwum prasowym niemieckiego MSZ i przez jego ręce przeszło tysiące wycinków prasowych, gazet, czasopism, fotografii, karykatur z państw wrogich Rzeszy. Pisał on, że z całości tego materiału można wyciągnąć jeden wniosek: „wszystko, co [my Niemcy] mówimy jest kłamstwem. Nie wiemy, co to honor, sumienie, poczucie wstydu, nie mówiąc o życzliwości, współczuciu czy pobożności.

    Nasza rzekoma religia to zdegenerowany kult bożków, nasza nauka jest albo nieudolnym naśladownictwem albo narzędziem naszego barbarzyństwa. Bohaterowie naszej duchowej historii albo nie są Niemcami, albo należą do wcześniejszych epok, zanim jeszcze ulegliśmy całkowitemu zezwierzęceniu, albo pracują w służbie bestialskiego okrucieństwa a ich celem jest wsparcie bądź tuszowanie naszych okrutnych czynów”.

    Mieliśmy do czynienia z atakiem na duchowe, kulturalne, naukowe i światopoglądowe fundamenty narodu niemieckiego. Cała historia Niemiec, ich filozofia, literatura, formy władzy i w ogóle formy życia politycznego zostają objęte podejrzeniem jako te wychowujące „baby-killers”.

    Oczywistym praktycznym politycznym celem tej propagandy było zniszczenie prestiżu Niemiec i Niemców na świecie oraz wyeliminowanie ich nie tylko jako rywala polityczno-militarnego i gospodarczego, lecz także duchowo-kulturalnego, naukowego, technologicznego.
    Co zrobić z pokonanymi barbarzyńcami? Sterylizacja czy reedukacja?

    W czasie wojny antyniemiecka histeria doszła do stanu wrzenia, czego skutkiem były fizyczne ataki na obywateli niemieckiego pochodzenia, dyskryminowanie ich w życiu publicznym i gospodarczym.

    W 26 stanach USA zakazano używania języka niemieckiego, wyrywano „bachelors buton” (bławatek) z ogródków jako narodowy kwiat niemiecki, ostrzegano przed niebezpiecznymi skutkami jedzenia niemieckiej kiszonej kapusty, St. Petersburg zamieniono 18 sierpnia 1914 na Piotrogród,

    brytyjski dom panujący w 1915 roku zamienił swoje nazwisko z Sachsen-Coburg-Gotha na Windsor.

    Zmieniano nazwy miejscowości, ulic, gór, degermanizowano imiona i nazwiska, rezygnowano z nauczania języka niemieckiego w szkołach i wycofywano z bibliotek ksiażki niemieckich autorów. Najbardziej zapaleni patrioci żądali wygnania Bacha i Beethovena z sal koncertowych i organizowali publiczne palenie książek niemieckich.

    Już w trakcie trwania wojny zastanawiano się, co po zwycięstwie zrobić z pokonanymi „Hunami” i „wrogami rodzaju ludzkiego”.

    Padały różne propozycje np. jak podaje Erik von Kuehnelt-Leddihn, w napisanym przez jednego z brytyjskich dyplomatów liście do rezydującego w Szwajcarii emisariusza prezydenta Wilsona, George`a Herrona można przeczytać:

    „Co zaś się tyczy Niemców, to należałoby przyjąć moją propozycję, mianowicie, żeby w krajach cywilizowanych przez pięć lat od chwili zakończenia wojny Niemcy mogli podróżować tylko w psich obrożach z numerami,
    co jednakowoż nie byłoby zbyt uprzejme wobec psów”.

    Francuski geograf Onésime Reclus domagał się „kary z nawiązką” w wysokości 101 miliardów marek w złocie płatnych przez 101 lat i zakończył swoje wywody słowami: „Doprawdy zasłużyli na to, by z pętlą na szyi prowadzić ich na targ niewolników i tam sprzedawać”.

    Później jednak ograniczył realizację tego żądania do ukarania warstwy kierowniczej: „Teoretyków i praktyków wojny prewencyjnej trzeba prewencyjnie unicestwić”. Francuski pisarz Joséphin Péladan nawoływał: „Wygnajmy język tych morderców z naszych domów, z naszych teatrów; życzyłbym sobie, aby ustawowo raz na zawsze zakazać publicznego jego używania. (…) Wasza kultura jest jeszcze bardziej godna nienawiści niż wasza armia, miano «Niemiec» będzie odtąd najgorszym wyzwiskiem”.

    Byli tacy, którzy uważali, że współczesnego Judasza (cesarza) i jego diabelski pomiot trzeba wymazać z powierzchni ziemi, czyli dokonać ostatecznego rozwiązania kwestii niemieckiej.

    Ponieważ, zgodnie z zasadą „Once a German – always a German!”, Niemcy zawsze pozostaną morderczymi „Hunami”, należy sięgnąć po radykalne środki.

    Zaproponował je amerykański protestancki pastor i pisarz dr Newell Dwight Hillis, który opublikował w 1918 r. książkę German Atrocities, Their Nature and Philosophy: Studies in Belgium and France – półtora miliona egzemplarzy wyciągów z tej książki zostało wydanych przez Liberty Loan Committee.

    Dr Hillis odwiedził 160 miast i miał czterysta wystąpień na temat Niemców i ich niecnych postępków. W opublikowanej tym samym roku broszurze The Blot on the Kaiser’s Scutcheon (1918) w rozdziale „Judasz pośród narodów” pytał retorycznie „Czy niemieckich mężczyzn należy eksterminować?” (Must German Men Be Exterminated?).

    W broszurze amerykańskiego pastora jest jak w pigułce skondensowana cała czarna propaganda strachu i nienawiści skierowana przeciwko Niemcom.

    Otóż mieli oni chytry plan podbicia najpierw Europy Środkowej, potem Zachodniej, potem Rosji, potem Wielkiej Brytanii, potem obu Ameryk, czyli, mówiąc krótko i węzłowato, planowali podbój całego świata.

    Chcieli ograbić ludzkość i zdobyć wszystkie jej bogactwa. Berlin („wielki Babilon”). miał zostać stolicą świata, niemiecki cesarz imperatorem świata a wszystkie narody i rasy jego poddanymi.

    Ostatecznym celem Niemców było zgermanizowanie wszystkich ludzi na całej kuli ziemskiej.

    Ich podkładacze bomb, tajni agenci byli w każdej stolicy i w każdym kraju. Ta pajęczyna (szpiedzy, agenci wpływu, dywersanci, sabotażyści, mniejszości niemieckie rozsiane na całym świecie) – miała swoje centrum w poczdamskim pałacu, stamtąd jej czarne nici oplatały cały glob. Niemcy, podaje autor, palili elewatory z pszenicą warte setki milionów dolarów, podpalali magazyny, niszczyli statki z żywnością, podłożyli dynamit pod gmach parlamentu w Ottawie, wysadzali mosty i fabryki amunicji, zarażali nosacizną konie w Szwecji, zatruwali żywność w Rumunii, spiskowali przeciwko Argentynie. Przeciwieństwem imperium cesarza (Imperium Zła) jest Imperium Miłości – Empire of Love (Imperium Dobra), w którym rządził będzie światowy parlament – będą w nim na równych prawach reprezentowane wszystkie narody świata. Ziemia tak długo będąca polem bitwy stanie się ogrodem Edenu.

    Stojący na czele „poczdamskiego gangu” spiskującego przeciwko całemu światu cesarz Wilhelm II Hohenzollern to według Hillisa książę kłamców i arcyzłoczyńca z całego serca nienawidzący Stanów Zjednoczonych. Chciał zabić króla Belgii Alberta, ponieważ on i jego sztab generalny wierzyli, że mają prawo zabić każdego króla czy prezydenta, który stanie na drodze wiodącej do spełnienia ich ambicji.

    Cesarz chciał dla siebie zrabować skarby Luwru. Sprzymierzył się z tureckim sułtanem – rzeźnikiem Ormian, ponieważ przestępcy wybierają sobie towarzystwo przestępców. Niemcy to wspólnicy Turków w „ludobójstwie” Ormian. Krwawy rzeźnik cesarz wziął sobie za przyjaciela krwawego rzeźnika – sułtana; te dwa łotry, dwaj rzeźnicy z rękami powalanymi krwią, stanowią najbardziej morderczą bliźniacza parę na ziemi. Sprzymierzając się z sułtanem cesarz stał się poniekąd muzułmaninem. Cesarz i Hindenburg we śnie widzą już wielki dąb i jego długi konar z konopną liną zakończoną pętlą, na której zbrodniczy władca i jego wojenny sztab zawisną.

    Umysł Niemca jest, według pastora Hillsa, odmienny od umysłu przedstawicieli innych ludów. Niemcy to Judasz pośród narodów, myślą, że są wyższą kastę, „rasą panów” a wszystkie inne rasy to świnie. W Niemczech nawet najuboższemu chłopu niemieckiemu wmawiano, że jest nadczłowiekiem (superman).

    Niemcy z natury są tchórzami i kłamcami. Po raz pierwszy w historii jakiś naród zorganizował kłamstwo w naukę i nauczał oszukiwania jak rzemiosła. Niemcy są zbudowane na kłamstwie.

    Niemcy nic oryginalnego nie potrafią sami stworzyć, okradli cały świat z wynalazków i osiągnięć naukowych. Nieznane są im miłosierdzie, współczucie, człowieczeństwo. Nie mają wyobraźni i daru miłości do piękna, fabrykę kiełbasy wieprzowej i browar stawiają wyżej niż Partenon, Bazylikę św. Piotra i katedrę w Reims.

    Niemiec nie pojmuje, dlaczego inni są oburzeni jego okrucieństwami, ponieważ to, co Amerykanin uznaje za zbrodnię, Niemiec za takową nie uważa. To, co w oczach cywilizowanego świata jest barbarzyństwem i okrucieństwem jak mord, rabunek, kradzież, gwałt, brutalność, to w oczach Niemca jest czymś normalnym – nie może być inaczej, skoro ojcowie niemieccy chwalą swoje dzieci, kiedy te przyniosą do domu skradziony łup.

    Niemcy niszczą dla samej żądzy niszczenia, bez żadnych wojskowych czy logistycznych konieczności. Metodycznie burzą katedry, średniowieczne kościoły, biblioteki, zamki, domy, niszczą piękno Francji. Dlaczego tak czynią? Z zawiści, ponieważ sami nie potrafią budować takich pięknych domów i kościołów jak Francuzi. To zawiść spowodowała, że zamienili Francję w pustynię.

    Hillis opisuje wtargnięcie niemieckich Hunów do pracowni pewnego francuskiego malarza – tną nożami obrazy i niszczą wszystkie piękne przedmioty. Niemcy siekierami wyrąbują sady i winnice. Jeśli my nie możemy mieć takich winnic i sadów, mówili, to Francuzi też ich nie będą mieli. Dla Niemców nie ma nic świętego.

    Ich dusze są martwe, a kiedy umiera dusza, wszystko umiera. Niemiec kala krew innych – autor cytuje młodą Belgijkę zniewoloną przez niemieckiego oficera i oczekującą jego dziecka: „Niemiecka krew jest zatrutą krwią, niemiecka krew jest jak gnicie i rozkład mojego najgłębszego życia”. Po urodzeniu kobieta zadusiła dziecko (pomiot) Niemca, ale czy można ją za to potępić?

    Dalej pisał pastor Hillis: „Prosty spis zbrodni popełnionych przez niemieckich oficerów i żołnierzy zebrany w ponad 20 tomach dowodów niszczy resztki nadziei na ich przyszłość. Dzieci niczym szczury przybijane do drzwi domów, dzieci nabijane na bagnety wśród wiwatów maszerujących Niemców tak jakby dziecko było przepiórką nadzianą na widelec. Matki, starcy i księża ginący w masakrach.

    Młodzi włoscy oficerowie z poderżniętymi gardłami powieszeni na hakach w sklepach rzeźniczych, bombardowanie szpitali Czerwonego Krzyża, pielęgniarek i białej flagi, wszystkie osiągnięcia cywilizowanego człowieka splugawione i zniszczone, szacunek dla dziecięctwa i starości, świętość kobiecości, zasady honoru, wierność traktatom, wszystko to pohańbione, nie w pijackim widzie lub czy w napadzie szału, ale w przemyślanej, wykalkulowanej, zimnej niemieckiej polityce siania strachu”.

    Szczególnie wstrząsający przykład bestialskiego zachowania Niemców to wydarzenia w miejscowości Bapaume – Niemcy zanim się z niej wycofali, obrabowali każdy dom, a następnie wysadzili lub spalili wszystkie budynki z wyjątkiem Hôtel de Ville. Powiesili na nim plakat, że pozostawili ten budynek jako świadectwo swojej miłości do sztuki i architektury, ale potajemnie w piwnicy umieścili kilka ton dynamitu, przyłączyli do niego zegar siedmiodniowy nastawiając go na godz. 12 za siedem dni. Wiedzieli, że o tej godzinie w hotelu będzie najwięcej Brytyjczyków i Francuzów. Spisek się udał, diabelski spryt Niemców się opłacił a ich nienawiść nasyciła: dynamit eksplodował niszcząc budynek i rozrywając gości na kawałki.

    Inny przykład: po bitwie na zboczach Vimy Ridge w 1917 roku odkryto bunkry i podziemne komory, gdzie oficerowie niemieccy trzymali swoje belgijskie i francuskie seksualne niewolnice.

    Zanim uciekli, wszystkie je zabili. Niemcy zmusili też do niewolniczej pracy sześć milionów jeńców z podbitych narodów.

    Każdy z tych 6 sześciu milionów niewolników pracujących na potrzeby armii niemieckiej, mógł w każdej chwili zostać zastrzelony przez strażników.

    Niemcy – dowodził Hillis – są pacjentem w szpitalu świata. Każda komórka w ciele politycznym Niemiec jest chora, zżerają je różne rodzaje raka. Niektórzy sądzą, że wobec narodu niemieckiego należy zastosować środki wychowawcze, że trzeba starać się go ucywilizować. Jednakże, uważa pastor Hillis, 19 wieków edukacji nie zmieniło go ani trochę– „naród niemiecki nie ma więcej związków z cywilizacją 1918 roku niż orangutan, goryl, Judasz, hiena, zgniatacz kciuków, nóż do skalpowania w rękach dzikusa”.

    Wysiłki ucywilizowania Niemców są daremne, nie ma nadziei, że ci barbarzyńcy kiedykolwiek się zmienią.

    Pisał Hillis: „W czasach Tacyta Germanin był nieświadom tego, co robi, kiedy brał dzieci swoich wrogów i rozbijał ich główki o mur. Niemcy z 1914 i 1918 roku dalej bestialsko mordują dzieci, jedyna różnica polega na tym, że rzeź jest dziś dzięki naukowemu okrucieństwu bardziej wydajna i lepiej skalkulowana, aby podsycić grozę i rozprzestrzenić strach. Leopard nie zmienił swoich cętek. Grzechotnik jest większy i ma więcej trującego jadu w gruczole, niemiecki wilk urósł, podczas gdy kiedyś rozdzierał gardła dwóch owiec, teraz może rozszarpać dziesięć jagniąt w o połowę krótszym czasu”.

    Cóż więc robić w tej sytuacji? Wielu ludzi ogarnia poczucie bezsilności, kiedy widzą, jak próżne są próby ucywilizowania Niemców. Ani ich edukowanie, ani wychowanie nic nie dają.

    Tacyt pisał: „Germanie traktują kobiety z okrucieństwem, torturują swoich wrogów, uprzejmość kojarzą ze słabością” – i wszystko pozostało takie samo. Stąd też wielu ludzi – uważa autor – czuje, że nie ma na świecie miejsca dla Niemców.

    Pastor Hillis wie, że te „bestie muszą zostać wygnane ze społeczeństwa”, tak jak urzędy zdrowia starają się wytępić choroby typu tyfus czy cholera:

    „W zupełnej desperacji mężowie stanu, generałowie, dyplomaci, redaktorzy mówią obecnie o obowiązku wręcz eksterminacji narodu niemieckiego [the duty of simply exterminating the German people]. Niedługo odbędzie spotkanie chirurgów z całego kraju, na którym będzie dyskutowany plan opierający się na prawie stanowym Indiany. To prawo upoważnia stanową radę chirurgów do zastosowania nowej bezbolesnej metody sterylizacji wobec zatwardziałych przestępców i nie rokujących nadziei na poprawę idiotów.

    Rezultatem tej konferencji powinien być apel o zwołanie światowej konferencji rozpatrującej możliwość sterylizacji dziesięciu milionów żołnierzy i oddzielenie ich kobiet tak, że kiedy to pokolenie Niemców przeminie, cywilizowane miasta, państwa i rasy pozbędą się tego strasznego raka, którego należy wyciąć z ciała społecznego”.

    Kiedy dziesięć milionów niemieckich żołnierzy zostanie bezboleśnie wysterylizowanych, narodowi niemieckiemu trzeba pozwolić, żeby wymarł.

    Przy życiu można – zaznacza wspaniałomyślnie autor – pozostawić tych, którzy zaakceptują ideę Jezusa – współczucie i życzliwość wobec ubogich i słabych.

    Mamy tu w pełnej krasie zarysowany ideał eugeniczny dla całej ludzkości – uszlachetnienie ludzkości poprzez oczyszczenie jej z Niemców. Ten humanitarny projekt nie miał – choćby ze względów czysto praktycznych i logistycznych – wielkich szans na realizację, ale apel o sterylizację „wrogów ludzkości” osiągał cel propagandowy:

    Niemcy są tak źli, że zasługują na zniknięcie z powierzchni ziemi.

    Tak czy inaczej pomysł pastora Newella Dwighta Hillisa, mimo iż wypływał z autentycznej troski o dobro ludzkości, z pewnością uznać należy za nieco zbyt radykalny.

    Mniej radykalna i bardziej realistyczna była koncepcja lansowana na łamach wydawanego w Bernie czasopisma „Freie Zeitung”. Do jego redaktorów i publicystów należał m.in. późniejszy znany marksistowski filozof Ernst Bloch (1885–1977).

    Pismo ukazało się po raz pierwszy 14 kwietnia 1917 r. (dzień po wypowiedzeniu przez USA wojny Niemcom) a przestało wychodzić w 1920 r. Na jego łamach głoszono pogląd, że Niemcy są krajem (w przeciwieństwie do innych krajów), gdzie wojna „podniesiona została do rangi zasady państwowotwórczej”;

    Prusy i cesarstwo niemieckie to nie systemy zasługujące na krytykę, ale inkarnacje radykalnego Zła

    („radykalne Dobro reprezentują przede wszystkim USA i demokratyczna Rosja),

    absolutnej niemoralności, podłości, pozbawionego skrupułów makiawelizmu, instynktu zniszczenia.

    Naród niemiecki – pisano na łamach „Freie Zeitung| – jest samolubny, kieruje nim naga żądza władzy. Cały naród, ponieważ nie należy rozróżniać pomiędzy rządzącymi i rządzonymi.

    Zbiorowo winny jest cały naród, który przez „cztery lata oklaskiwał najhaniebniejsze, diabelskie czyny swojego rządu”. Dlatego należy postawić Niemcy przed „moralnym parlamentem światowym”.

    Niemcy mają prawo (i obowiązek) do odczuwania – osobiście, wewnętrznie, a nie na pokaz – winy i skruchy.

    Każdy Niemiec powinien nieustannie przeżywać niemiecką winę za wywołanie wojny, pokornie wziąć na siebie współodpowiedzialność i pokutować, aby wyrwać korzenie zła z życiowego centrum własnej osoby.

    Program lansowany na lamach „Freie Zeitung” polegał na użyciu moralności jako broni przeciwko pokonanemu wrogowi i stanowił pierwszy projekt psychologiczno-moralno-politycznej reedukacji Niemców;

    niezbędnej, gdyż nie tylko rozpętali oni straszliwa wojnę, ale ponadto w jej trakcie okazali się „barbarzyńcami”, „baby-killers” i „kanibalami”..

    redaktor Tomasz Gabiś

  224. podczaszy said

    Robi się groźnie: zakaz obrotu gotówkowego ante portas
    Przez
    red. Michael Brückner
    2016

    „Frankfurter Allgemeine Zeitung” pisała w tych dniach o konkretnych planach rządu RFN dotyczących ograniczenia obrotu gotówkowego do 5.000 euro.

    Okazji do nowej ofensywy w „War on Cash”, jak ją nazywa amerykański ekonomista Joseph Salerno, dostarczyły jesienne ataki terrorystyczne w Paryżu. Prymitywna argumentacja przeciwników gotówki głosi, że w społeczeństwie bezgotówkowym wyschłyby źródła finansowe terroryzmu.

    Pogląd, zaiste, dziwaczny: jeśli terroryści nie będą mieli euro ani dolarów, to nie kupią broni. Oczywiście nadal kupowaliby i broń, i każde inne wyposażenie, a płaciliby „w naturze”, np. diamentami, narkotykami itp.

    Zresztą nawet gdyby argumentacja przeciwników gotówki była trafna, to wstępnym warunkiem skutecznego uderzenia w terroryzm byłoby zniesienie obrotu gotówkowego na całym świecie.

    Tyle że wiele krajów absolutnie nie jest w stanie tego zrobić, chociażby dlatego, że Mobile Payment wymaga nowoczesnej infrastruktury technicznej.

    Opinia znacznej większości obywateli – przede wszystkim w takich krajach, jak Niemcy i Austria – którzy nie zgadzają się na restrykcje w obrocie gotówkowym czy wręcz likwidację gotówki, nie robi najmniejszego wrażenia na tzw. elicie, dalej drążącej ten temat.

    Kampania antygotówkowa najdalej posunęła się w Szwecji. Teraz w jej ślady idzie ościenna Norwegia. DNB, największy bank norweski, postuluje wycofanie gotówki z obiegu i, podobnie jak jego konkurent Nordea, w niektórych filiach nie przyjmuje już i nie wypłaca gotówki.

    Finans Norge, zrzeszenie norweskich instytucji finansowych, prognozuje, że już w roku 2020 Norwegia mogłaby stać się krajem bezgotówkowym.

    Prawnicy i inspektorzy ochrony danych ostrzegają jednak, że wówczas nic już nie będzie można kupić nie zostawiając śladu.

    Norweskie ministerstwo finansów na razie odniosło się z dystansem do propozycji wielkich banków, ale kto wie, na jak długo, bowiem front przeciwników gotówki jest szeroki i potężny. Co oczywiste, tworzą go przede wszystkim obracające miliardami organizacje operatorów kart kredytowych. Dochodzą do tego Apple, Google i inne amerykańskie giganty, chcące zarabiać na płatnościach mobilnych. Tak samo jak klasyczne banki, których dotychczasowy model biznesowy nie utrzyma się już długo, firmy te gromadzą cenne dane o zachowaniach konsumentów.

    Również bankom i kasom oszczędnościowym likwidacja obrotu gotówkowego przyniosłaby znaczne korzyści. Mogłyby np. z czasem zlikwidować drogie bankomaty, a prócz tego zaoszczędziłyby sporo czasu i wydatków związanych z przyjmowaniem i wypłacaniem pieniędzy. Jeśli bank popadnie w kłopoty, to –w przypadku likwidacji gotówki – nie będzie musiał obawiać się szturmu klientów pragnących wycofać swoje pieniądze, bo skoro nie da się wypłacić gotówki, to nie ma po co szturmować.

    Jednocześnie przed instytucjami kredytowymi otworzą się nowe możliwości zarabiania: kiedy przestanie istnieć alternatywa dla płatności bezgotówkowych, banki będą mogły pobierać słone opłaty za przelewy i inne transakcje.

    Już teraz np. niektóre płatności PayPal wiążą się ze znacznymi kosztami dodatkowymi.

    Ponadto banki mogłyby w tej sytuacji uzyskać jeszcze więcej danych o zachowaniach konsumenckich swoich klientów – i sprzedawać je.

    Bankowcy staną się sprzedawcami danych.

    Amerykański holding bankowy State Street już próbuje z pośrednika transakcji finansowych stać się oferentem danych o klientach.

    Jednak największe korzyści z zakazu obrotu gotówkowego czerpałyby rządy i banki emisyjne. Mogłyby wówczas w znacznie większym stopniu niż dotąd wprowadzać ujemne oprocentowanie wkładów, zaś deponenci nie mieliby żadnej możliwości wycofania swoich pieniędzy i ukrycia ich w bezpiecznym miejscu.

    Przy braku gotówki natychmiast zauważone byłoby nawet najmniejsze uchybienie podatkowe.

    Każdy napiwek dla kelnera nieuchronnie zostałby zarejestrowany.

    Prócz wprowadzenia limitu płatności przeciwnicy obrotu gotówkowego domagają się wycofania banknotów 500 euro.

    Twierdzą, że tak wysokie nominały potrzebne są tylko zorganizowanym grupom przestępczym.

    Dziwne: przez całe dziesięciolecie był w Niemczech w obiegu banknot 1000 Marek

    i nikt takich argumentów nie podnosił, choć terroryzm już wówczas stanowił poważny problem – mam na myśli Frakcję Czerwonej Armii.

    Również w Szwajcarii banknot 1000-frankowy ceniony jest bynajmniej nie tylko w przestępczym półświatku.

    W USA już od 1946 r. nie drukuje się banknotów dolarowych o wysokich nominałach. Wcześniej istniały banknoty 500-, 1000-, 5000-, 10 000-, a nawet 100 000-dolarowe.

    Ostateczne wycofanie wysokich nominałów zlecił kiedyś prezydent Richard Nixon – ponoć aby tym sposobem ukrócić proceder przestępczy.

    Zważywszy na statystyki przestępczości wolno jednak wątpić, czy dzięki temu w Stanach Zjednoczonych zrobiło się bezpieczniej.
    przeł. Jacek Dąbrowski
    Michael Brückner
    http://info.kopp-verlag.de/hintergruende/enthuellungen/michael-brueckner/jetzt-wird-s-ernst-bargeldverbot-ante-portas.html

  225. podczaszy said

    https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/mezczyzna-czekal-w-szpialu-na-przeszczep-az-serce-mu-wyzdrowialo/z4k20bq%20.

  226. Boydar said

    Panie Podczaszy, wprawdzie w żadnym miejscu nie ustosunkowuje się Pan osobiście do cytowanych tekstów ale zauważyć zawsze warto. Jest tam (218) taki fragment – „… dały asumpt do oskarżeń narodu Bacha, Kanta i Goethego o kanibalizm …”

    Więc powiem Panu, i obywatelowi Gabisiowi również, że gdyby „naród Bacha, Kanta i Goethego” trzeba było oskarżyć tylko o kanibalizm to sprawa dawno byłaby wyjaśniona i definitywnie zamknięta.

    Równie dobrze można żydoszkopa oskarżyć że ma rogi i ogon pokryty łuską. A potem bohatersko bronić przed niezawisłym sądem.

    Co nie znaczy, że Angole nie są znacznie żarłoczniejszymi kanibalami, bo są i zawsze byli.

  227. Yagiel said

    ad Podczaszy i Tomasz Gabiś @218 – cykl tych długich a rzeczowych tekstów to jak wysiłki Sienkiewicza, na przełomie XIX/XXw., by mobilizować Niemców/Europę przeciw Prusakom! Dziś przeciw Lloyd George’om i tym, kt. na smyczach ich trzymają…
    Sienkiewicz 20 lat przedtem: nowelka „Sachem”, w kt. przewidział zaprojektował Kajzera oraz Hiler’a (i tym podobnych): można przypomnieć sobie opis końcówki występu sachema, jego gardłowy, dziczejący głos, wznoszący się w wycie, aż publisia poczuła dreszcze ! Że za chwilę on – zemści się spali ich!
    Przewidział dyra Hon. Dean – szło mu o to, by w emocjach dali sachemowi more/mehr dolars!
    Z opisu Podczaszy/Gabiś wynika, że stulecie I WŚW i II WŚW teraz kończy się III WŚW: zniszczenie nie tylko Niemców, ale w ogóle kulturę naszą, zdolność roz-znania, roz-różnienia Dobra i zła, Prawdy i… FAKEdemii.

    Beznamordnikowcy: mamy być nowymi Hunami czy Hitler’ami ? – wrogami wg kryteriów Lloyd George’a i jego dyra cyrku… ?
    Jeśli „Nie chodzi o walkę pomiędzy blokami władzy, lecz pomiędzy ideami, które są nie do pogodzenia. Po jednej stronie stoją siły walczące o wolność i postęp ludzkości(…)” – jeśli o „wolność i postęp”, jakie widzimy dziś w wykonaniu FAKEdemistów i „demokratów” KL/obozowych – dziękuję za taki pod-stęp! Kończy się jego stulecie. Znam lepszą Ideę.
    FAKEdemia i FAKEżycie – wypiedralać! Zaczęli i kończą XX wiek obozów koncentracyjnych dla ciał i dusz – się-kończą.
    Jakoś nie mam ochoty wstydu im oszczędzać – do smrodu po nich. Tak w Texas czy Idaho, jak w Polsce czy…

    w Niemczech mec Feullmich’a i jemu podobnych. Odkłamać FAKE – pełny DETOX/odtrucie.
    I naleweczka.

Sorry, the comment form is closed at this time.