Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    zen o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    ? o Wolne tematy (41 – …
    Voodoosch o Sztuczna inteligencja ma rządz…
    I*** o Sztuczna inteligencja ma rządz…
    Olo o SKANDALICZNE słowa eksperta.…
    I*** o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    Cyngiel o Sztuczna inteligencja ma rządz…
    Niedźwiedź o Wolne tematy (41 – …
    revers o Wolne tematy (41 – …
    flathead o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    Ale dlaczego? o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    Olo o Dlaczego Biden wyprosił spotka…
    Marcin o Wolne tematy (41 – …
    Zenon_K o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    Maria o Rosyjscy eksperci będą szukać…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 546 obserwujących.

Gimbus na historycznych manowcach

Posted by Marucha w dniu 2021-03-05 (Piątek)

… czyli Germanie istnieli naprawdę (mapa z roku 900AD)

No niestety, jak czytamy w drugim liście św. Piotra Apostoła „Pies, który się wrócił do zwrócenia swego, i świnia umyta, do kałuże błota” lubo w tłumaczeniu protestanckim Biblii warszawskiej „Sprawdza się na nich treść owego przysłowia: Wraca pies do wymiocin swoich, oraz: Umyta świnia znów się tarza w błocie” – tak i ja długom nie wytrzymał i znów objawia się moja jezuicka natura (jezuicki od przerażającej konstatacji „O Jezu – Icki!” – niejeden z nas wyda z siebie taki okrzyk jak przyjdzie spłacać koszty obecnej ekipy rządowej).

Nie wiem, jak zacząć, bo wszyscy są czegoś przewrażliwieni, ale przejdźmy do „ad-remu” (jak mawiał znajomy hydraulik).

W moim poprzednim tekściku o możliwym pochodzeniu Germańców od Słowian (co bardzo być może, zależnie od przyjętych definicji, bez których możemy przerzucać się argumentami tam i sam jak w pingpongu aż do brzydkosłownej śmierci vel ad mortem usrandam – końcówka biernika liczby pojedynczej –am, bowiem Śmierć zwana też Kostuchą z definicji jest przyrodzenia niewieściego – por. przygodę magistra Polikarpa, który „uźrzał człowieka nagiego, przyrodzenia niewieściego”)

Kolega Kmieć zalinkował mi:
>https://wspanialarzeczpospolita.wordpress.com/2014/07/28/niemcy-jacy-niemcy-historia-europy-600-1000-a-d/

za com wdzięczen jest Koledze, ale też poczuwam się w chrześcijańskim obowiązku, by ów tekst na drobniejsze krytycznie rozebrać. A celem moim nie jest bynajmniej obśmianie, ale zaoszczędzenie czasu błądzącego po manowcach gimbusa, za jakiego uważam autora rzeczonego tekstu (nie zacnego Komentatora, ale autora tekstu na portalu „Wspaniała Rzeczpospolita”).

Gimbastyczność autora widać choćby po entuzjazmie, z jakim odkrywa banalne za mojej szkolnej młodości fakty, że dzieci tak naprawdę nie przynosi bocian tudzież, że podbici przez Krzyżaków Prusowie nie byli Niemcami, ba, że zaborcy ukradli im nie tylko ziemię i wolność, ale i samą ich nazwę sobie przywłaszczyli.

Argumentem są … mapy z jakiegoś anglojęzycznego atlasu historycznego, na których w roku milenijnym 1000 A.D. mała Polska wciśnięta jest między potężne Niemcy i Ruś Kijowską, a jeszcze wiek wcześniej na tych samych mapach żadnych Niemców nie ma i tak wstecz aż do 600 A.D.

Np. na mapie z roku 800 na mapie dominuje „Francia”, a żadnych hitlerowców ani na lekarstwo („jak gonili hitlerowca, to mu opadały spodnie”).

Jak widać po komentarzach, wzbudza to entuzjazm czytelników, że niby kolejny historyczny spisek niemiecko-jezuicki zdemaskowany.

A tymczasem wystarczy zauważyć, że angielska „Francia” to nie jest żadna „Francja” (długość ogonka ma znaczenie nie tylko w relacjach z kobietami), jeno rządzone początkowo przez Germanów państwo Frankijskie (Regnum Francorum) ze stolicą w Akwizgranie, powstałe po podboju rzymskiej Galii w V wieku przez Franków salickich (oficjalna likwidacja Cesarstwa Zachodniorzymskiego to rok 476 czyli usuniecie Romulusa Augustulusa przez germańskiego wodza Odoakra na wczesną emeryturę; w 480 Odoaker odesłał cesarski insygnia do Bizancjum).

Frankowie posługiwali się językiem nie romańskim-francuskim, a germańskim frankijskim. Rok 800 to renovatio Romanorum imperii (odnowienie imperium rzymskiego) przez Karola Wielkiego i wtedy o żadnych Niemcach rzeczywiście nikt nie słyszał, co zgodne z prawdą oddają dzisiejsze mapy historyczne.

Dopiero traktat zawarty w 843 roku w Verdun między synami Karola na trwałe dzieli imperium Karolingów, stąd na mapie z roku 900 mamy zaznaczone „West Francia” & „East Francia” czyli państwa zachodnio- i wschodnio-frankijskie, na których wyrosły później zromanizowana Francja (romański język przeważał na zachodzie przez cały czas mimo podboju przez Franków) oraz Rzesza Niemiecka.

No i to byłoby na tyle i na przedzie. I jeślibym miał kogokolwiek winić, to nie tyle joannitów, jezuitów czy jadowitych jehowitów, ile prof. Handkego (skądinąd wybitnego naukowca na AGH) za jego reformę systemu oszwiate 1999 za rządów charyzmatycznego profesora Buzka (kto pamięta tę historię, jak to w sejmowej tualecie napisano moczem „Buzek łobuzek”. Śledztwo wykazało potem, że mocz należał do Leszka Millera, ale charakter pisma do Izabelli Sierakowskiej). Od tamtej pory „to są ciężkie czasy, moja pani, dla oszwiate”).

PS
Na przyszłość radziłbym korzystać chociaż z polskojęczycznych map. Próbowałem wkleić mapy, ale otzrymywałem kiepską jakosć,wiec zachęcam do ich obejrzenia tutaj:

>https://wspanialarzeczpospolita.wordpress.com/2014/07/28/niemcy-jacy-niemcy-historia-europy-600-1000-a-d/

MacGregor
https://macgregor.neon24.pl

Komentarzy 16 do “Gimbus na historycznych manowcach”

  1. zdzicho said

    Wpis dotyczy istnienia Germanów a linkowany materiał ma tytuł „Niemcy, jacy Niemcy”. No no, nazwać twórcę Wspanialej Rzeczypospolitej gimbusem… no można, owszem..

  2. Boydar said

    A po żydach ani śladu. Dobrze mówią niektórzy, że to kosmici – wzięli i wylądowali znienacka.

  3. Sołtys Stefan powiedział, że lubi takie kawałki. Lubi też MacGregora, bo jak był w Anglii u córki w odwiedzinach jeszcze przed breksitem i koronacją świrusa, to zajadał się tam pączkami, które kupili w tym MacGregorze. Lubi też tego neonowego, bo – jak powiada – dobry jest, zawzięty, pisze więcej, niż mu płacą – i nazywa go turboklechitą, czy jakoś tak. Ostatnio pokłócił się ze swoim bratem Zdzisławem, też sołtysem, tylko że z innej gminy, o kulturę kampfowatą. Zdzisław mniemców nie lubi i twierdzi, że tworzyli w dawnych czasach tylko jedną kulturę – a mianowicie kulturę pucharów kradzionych. Stefan też w zasadzie mniemców nie lubi, ale że jego żona Pelagia jest skoligacona poprzez znajomą kolegi babki dziadka, który był stryjem wujenki szwagra, który trzymał do chrztu brata stryjecznego ciotki teściowej jednej takiej pani, która stała raz w kolejce po kiełbasę w Lesznie za późnego Gierka z wnuczką wujecznej siostry Kaźmierczaka, praprawnuka kuzyna dziadka Merkelowej, więc sami rozumiecie, czasami próbuje tych mniemców trochę bronić. Kłócili się tak biedaki aż do rana, dopóki nie wyschły im kieliszki. Nazajutrz zaraz po klinach na otrzeźwienie pokazał się ten artykuł, który dzieciaki Stefana zaczęły czytać na głos na głosy. U nich jest taka tradycja teraz, bo dzieciakom to idzie w pożytek, jako że szkoły naopuszczali co niemiara a Stefan i Zdzisław nie muszą bluzgać, szukając okularów, które powinni byli wymienić już w zeszłym roku, ale nie wymienili, bo teraz to do żadnego likorza żadną siłą ich żaden człowiek nie zaciągnie. Po skończeniu odczytu nastąpiła długa cisza.
    Pierwszy odezwał się Stefan w te słowa:
    – I co? Widzicie wygimbasy jedne? Na naszą babkę wołali Francia!
    Zdzisław wypalił z innej beczki:
    – A pamiętasz wujka Karola? Wielgus miał na nazwisko!
    – No i co tam jeszcze ciekawego napisali? – zapytała żona Stefana, cedząc w kuchni kartofle.
    – A nic – odrzekli bracia chórem – pierdoli im się gorzej niż nam po dwóch flaszkach.

  4. Mano Negra said

    Jeszcze tylko odpowiedź na pytanie to skąd w takim razie wziął się język niemiecki.

  5. bardzo said

    Niemiecki język najprawdopodobniej wziął się z mowy Norskich. Czy pan Wandaluzja mógłby wyrazić swoja opinię w temacie?

  6. >https://wspanialarzeczpospolita.wordpress.com/2014/07/28/niemcy-jacy-niemcy-historia-europy-600-1000-a-d/
    WSPANIAŁA RZECZPOSPOLITA: Pierwsze przykazanie lingwistyki ZAWSZE IGNORUJ RDZEŃ SŁOWIAŃSKI

    Sznajder pisze – 2014/11/09 o 10:48
    Wspomniałeś w artykule o Aleksandrze Wielkim w Krakowie. Oto historia jego pobytu na naszych ziemiach według Wandaluzji:
    http://www.wandaluzja.com/?p=p_302&sName=19.-olimpiada-i-diana
    Juliusz napisał również:
    ” Nazwa Germanowie-GERMANIE pochodzi od zapodanego przez Greków zamku GARGAMELL na Srebrnej Górze, gdzie rezydował dobrotliwy król-OBŻARUCH z wielkim orlim nosem, którego można identyfikować z Leszkiem Złotnikiem. Potem była to siedziba Aleksandra Macedońskiego jako króla Wielkiej LECHII, od Renu do MaceDONU, i jego matki Kanclerzycy Olimpiady. Gargamell był polskim zamkiem KRÓLEWSKIM do zburzenia go przez Jana Luksemburskiego, na skutek czego Władysław Łokietek zarekwirował Biskupi Wawel. ”
    Odpowiedź Czesława Białczyńskiego:
    ” Etymologicznie wszystko się zgadza bo już u Herodota była to Gargaria, zaś – Gargarianie byli sąsiadami Amazonek nad Morzem Azowskim i Czarnym, i mieli z nimi potomstwo, jak on twierdzi. Gargaria to nic innego jak Harharia (Ha[r]charzy). Hara – góra, Haria – Kraj Górzysty KHARpatia. Ger-mania, Harmonżja-Harmania (Germania-Żermania-Jermania lub Hermania) – lub Jar(o)mania – Harmania. Harmanryk – jeden z władców Gotów (Gątów-Getów = Dachów-Daków). Wharat-Bharat – kraj pochodzenia Ariów (Hariów) znanych z Wed Hinduistów. ”
    Jedziemy dalej, znowu Juliusz:
    ” (…) Która to Germania pochodzi od zamku Gargamella na krakowskich Bielanach, gdzie był zamek Królewski, po zniszczeniu którego przez Jana Luksemburskiego Łokietek zarekwirował biskupi Wawel a zamek Królewski przebudowano na cytadelę ”
    Na zamku na Bielanach według Wandaluzji schroniła się ludność Krakowa w czasie najazdów tatarskich…
    O ile mi wiadomo artykuł o zamku na Bielanach ma się wkrótce pojawić na blogu Czesława Białczyńskiego.
    ******************
    GIMBUSEM są Germanie, których nazwa pochodzi od Imperialnego zamku lechickiego GOrGOLIN, który Grecy nazywali GARGAMELEM a Rzymianie GERMANIĄ. To jest taka Kradzież Nazwy jak PRUSY – tylko że poprzez Rzymian.
    Podczas wykopalisk archeologicznych Franza J. Straussa na wrocławskim Zamku Biskupim ZNISZCZONO GOGOLIN Znalezieniem Strzemienia FRANKOŃSKIEGO w chlewach Dolnych, którego nigdy nie pokazano. Ja dopiero po 30 latach zacząłem się domyślać, że to było OSZUSTWO: Przywieziono z Niemiec strzemię frankońskie, które Podrzucono.

  7. Niewielkie rozmiarami domniemane dziełko, zatytułowane „Germania”, którego autorem miał być Tacyt – opisujące tę krainę oraz plemiona germańskie w niemieckim rozumieniu jest oczywistym fałszerstwem historii, zmyślonym na potrzeby przyprawienia sobie przez tzw. niemców szlachetnych korzeni. W takim samym tonie, wykorzystując ten sam schemat, tworzą swoją histworię żydy i ukrainniaki. Domniemane dzieło Tacyta zostało odkryte przypadkowo w 1455 roku w małym klasztorze w Fuldzie (dzisiejsze Niemcy). Jego manuskrypt oczywiście zaginął i to zaraz po dostarczeniu go do Watykanu. „Szczęśliwym trafem” zrobiono z niego odpis, ale ten również zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Okazało się długo potem, oczywiście zupełnie przypadkowo, że z tego odpisu zdążył ktoś też zrobić odpis, który istnieje. Wiadomo, że Tacyt nigdy nie był na obszarze Germanów (czytaj: Słowian) na wschód od Renu i do tego tekstu zgłoszono wiele uwag, dotyczących zarówno błędów geograficznych jak też etnograficznych. Wiele nazw wymienionych w tekście „plemion” zostało po prostu wymyślonych. Jednocześnie stwierdzono ponad wszelką wątpliwość, że autor odpisu z odpisu rzekomego dzieła Tacyta skopiował całe frazy i określenia z opracowań takich pisarzy antycznych jak: Posejdoniusz, Wegetiusz, Cezar czy Pliniusz Starszy.

    W dorzeczu Renu od jego zachodniej strony mieszkały plemiona będące mieszanką Celtów, Galów i Normanów.
    Z połączenia tychże powstały prawdopodobnie „plemiona” tzw. niemieckie, które po licznych podbojach założyły coś na podobę państwa w 919 roku w Fritzlarze, obierając sobie i koronując na króla Henryka I, z saskiego rodu Ludolfingów.

    Nie ma sensu rozwodzić się nad pochodzeniem i znaczeniem słowa „Germanie”, „Germania”. Dość, że dotyczą te określenia naszych przodków, Słowian, którzy zamieszkiwali całe dzisiejsze terytorium tzw. Niemiec.

    https://slawenburgen.hpage.com

    Na terenach wiejskich naszą mową posługiwano się tam powszechnie jeszcze do XVIII wieku! Do dziś została zaledwie garstka:

    https://prolusatia.pl

    Przez tysiąc lat naszych przodków truto, zabijano i niemczono. Jakaś połowa dzisiejszych tzw. niemców ma prawdopodobnie słowiańskie geny. Im dalej na wschód, tym ich więcej. Wskazuje to na źródło i kierunek zaborczej inwazji mieszańców, którzy przywłaszczyli sobie miano wspomnianych w rzymskich kronikach „Germanów”. Podobnymi mieszańcami, blisko spokrewnionymi z tzw. niemcami są tzw. żydy. Używają une w zasadzie tego samego języka. Wyodrębnili się prawdopodobnie wskutek przyjętych od sefardów zasad religijnych oraz oczywiście części ich puli genetycznej. Ta odrębność może wiązać się z tym, że Rzymianie mogli mieć jakiś legion skaptowany na terenach dzisiejszej Armenii. Skądinąd wiadomo, że w rejonie tym bardzo długo żyły resztki Neandertalczyków. Przywieźli ich do Europy, wyszkolili i wysłali do walki z Germanami (naszymi przodkami). Ci oczywiście spierdolili z pola walki i zajęli się łupiestwem. Przez wieki doszli w tym fachu do takiej wprawy, że stało się to dla nich religią, nałogiem i codziennością, tak że uwolnić ych od tego może tylko śmierć.

    Uny też tworzą sobie histworię na swoje ychnie potrzeby. Tworzą ją już teraz dla całego globu wskutek tego, że ychnia jelyta zdołała zajebać ludziom przez ostatnie 200 lat z okładem niemal wszystko, ale to temat na inną bajkę. I tak, uny nie som wybranym ludem, desantem anielskim zesłanym na ziemię w celach wypoczynkowych.

    Podsumowując powyższy wywód będący sumą posiadanej przeze mnie wiedzy oraz logiki, mogę z całą pewnością stwierdzić, że najgorsza zaraza, jaka nawiedza nas od tysiąca lat, to jenzyczne kuzynostwo: Dojcz i Tajcz.

  8. ale przejdźmy do „ad-remu” (jak mawiał znajomy hydraulik)

    Pewnie to miał ma myśli. https://www.zaciskaj.pl/

    Rzeczywiście, warto to i owo zacisnąć na szyi niejednego… 🙂

  9. Mawiają niektórzy, że jidysz to miks czegośtam i niemieckiego. A jeśli jest odwrotnie? Jeśli to niemiecki jest miksem chazarskiego i czegośtam? … Trzeba by Rosjan spytać… Mają bliżej do źródeł.

  10. Panie Krzysztofie M, rosyjska histworia, przynajmniej ta „oficjalna” napisana jest przez tzw. niemców. Są oczywiście w Rosji ludzie nieopłacani z ychniego geldu, którzy napisali już dość dużo o tym jak mogło być naprawdę. To od nich właśnie zaraziłem się logiką i stąd jestem przekonany, że nie istniał żaden kaganat chazarski, rządzony przez żydów. A co do języka chazarskiego, to należałoby spytać samych Chazarów, którzy wciąż żyją, mają swój język i tradycje. Zamieszkują głównie tereny na styku Iranu, Turkmenistanu i Afganistanu.

  11. gnago said

    Hm bez przypiekania pięt, wzorem wachmistrz. Luśni, się nie obejdzie! Ale kogo wypadałoby podpiekać. Ówcześnie żyjących? To kosteczki jedynie zostały. A żywych to jak Piekarki na mękach plótł będzie . Bo zwyczajnie stek dociekań i wybiórczego doboru istniejących źródeł

  12. NICK said

    Mapa. Czytaj: dokąd idziemy, dokąd zmierzamy.
    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,9190
    Jest nieaktualna!

  13. Ktoś said

    Wystarczy słowo GERMANIA zamienić na HERMANIA i sprawa stanie się jasna

    Cezar po wielu wojnach ze Słowianami podpisał pokój i by oznaczyć tereny pod JEJ PANOWANIEM (kult (chrześcijańskiej Nike wprowadzony do senatu rzymskiego) nadał terenom słowiańskim ów sporny przydomek HERMANIA JEJ ZIEMIE z wiadomych względów (-> Apokalipsa św Jana) przenicowany na swoje przeciwieństwo i maryjne wynaturzenie.

  14. Ada said

    Germanus – łac.: brat, swój, braterski, kuzyn, krewny spokrewniony.
    W taki przyjazny sposób, po jakiejś przegranej bitwie, Juliusz Cezar nazwał plemiona słowiańskie (nazwa Słowianie oczywiście wówczas nie istniała), zamieszkujące tereny na wschód od Renu.
    Tak więc dużo wcześniej, niż powstała mapka zamieszczona w artykule.

    Co do tzw. Chazarów, ciekawe filmiki: .https://porozmawiajmy.tv/kto-stanowi-rzeczywiste-zagrozenie-dla-europy-dr-david-duke/
    .https://www.youtube.com/watch?v=BD_si9DSKRs
    .https://www.youtube.com/watch?v=ZOniAyokgio

  15. O wielkim i jednym Narodzie Słowiańskim
    […]
    Z drugiej strony zaś tenże mistrz początki dawne
    I dzieje był wyraził, na wszytek świat sławne
    Słowieńskie: naprzód, jako mężne Amazony
    Od Thermodonta przybił wiatr w Scytyjskie strony;
    Potem, jako mieszkańce tamtych ziem trapiły,
    A na koniec od ojców syny rozmówiły,
    I szły z nimi, nabrawszy wszelakiego plonu,
    Ku północy i siadły po obu stron Donu.
    Z tego gniazda waleczny naród wstał za laty,
    Grekowie starodawni zwali Sauromaty.
    Ci w Europie i w pięknej Azyjej władali
    I przezwiska obiema Sarmacyom dali.
    Nie widziałeś tam zamku, ani miasta zgoła,
    Ani zboża na polu, ani w jarzmie woła;
    Aleś widział namioty, rózno rozsadzone,
    I koni niezrobionych stada niezliczone.
    A sami, tak mężczyzna, jako białegłowy,
    Łuk i szablę przy boku niosąc, jadą w łowy,
    Albo sąsiada budzą, jeśli gdzie ospany
    Kosmate capy pasie i wielkie czabany.
    Widać je przy wysokim wierzchu Promethowym,
    Widać je z drugiej strony przy morzu lodowym,
    I orły pograniczne rzymskie płocho siedzą,
    Bo i przez wielki Dunaj oni drogę wiedzą.
    To Wineci, skąd morze wineckie nazwano;
    To Rossani, skąd ruski naród mianowano;
    To Laxi, skąd Lach rzeczon, to możni Cekowie,
    Od których imię mają dzisiejszy Czechowie.
    To Bulgary, co naprzód płyną po Dunaju,
    Po nich dzielni Słowacy, jednegoż rodzaju:
    Więc Serby, więc Antowie, Bosnacy za nimi
    I Karwaci waleczni z chorągwiami swemi.
    przeciwko tym cesarze wojska zasadzają
    Ze wszytkich stron, ale tył zawżdy podawają,
    Mię mogąc gwałtu strzymać, a naród słowiański
    Nie oparł się aż o brzeg wielki adryjański.
    Patrzże, jako się sobią: broń nieuchroniona
    W jednej ręce, a w drugiej kielnia ugładzona.
    Owi na wszytki strony czujną straż trzymają,
    A ci zasię obronne mury zakładają.
    A którzy zaś na zachód słońca się chynęli,
    Aż za wodę głęboką zimnej Laby wzięli;
    Tak iż był niemal wszytko jeden opanował
    Naród, co Bóg trojakim Neptunem warował.
    Po tem wszytkiem Boreas Orythią niesie,
    A gdziekolwiek przeminął, znać gościniec w lesie;
    Sośninę wywróconą, dęby powalone,
    A rzeki, lodowymi mosty utwierdzone.
    Która powieść, bądź za rzecz prawdziwą twierdzona
    (Bo kto tego nie wspomniał), bądź też tak zmyślona,
    Znaczyła, że za laty miał wstać lud z północy,
    Którego kraj południ nie miał zdołać mocy.
    […]

    Fragment wiersza Jana Kochanowskiego „Proporzec albo Hołd Pruski”

  16. „Wszędy, gdzie mieszka mowa nasza, słowo: u Łużyczan, u Dulebów, Wilków, Chorbatów, Syrbów, Mazów, aż po Dunaj i za Dunaj biały, do sinego morza…”

    Józef Ignacy Kraszewski – „Stara baśń”.

Sorry, the comment form is closed at this time.