Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Marucha o Zrozumieć Prymasa Wyszyńskiego
    Marucha o Jak przeciwdziałać „podstępnym…
    gnago o Czy bitwa pod Wiedniem doprowa…
    gnago o Naukowcy planują wypuścić mamu…
    Carlos o Specjalna jednostka zajmuje si…
    Boydar o Wolne tematy (62 – …
    NC o Półgłówek Bush dał głos…
    393829&:&; o Papież Franciszek, Conan i mro…
    UZA o Jak przeciwdziałać „podstępnym…
    Boydar o Wolne tematy (62 – …
    revers o Wolne tematy (62 – …
    Boydar o Zrozumieć Prymasa Wyszyńskiego
    UZA o Ten kraj sąsiaduje z Polską i…
    rzeczpospolitapolska o Specjalna jednostka zajmuje si…
    rzeczpospolitapolska o Specjalna jednostka zajmuje si…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 553 obserwujących.

Pościg z głową

Posted by Marucha w dniu 2021-03-06 (Sobota)

Oczywistą rzeczą jest to, że w wyścigu technologicznym jedne narody wyprzedziły inne. Czy jednak naród, który został prześcignięty, jest skazany na nieustanną obecność w ogonie stawki? Oczywiście, że nie!

Wszystko zależy od tego, w jaki sposób będzie próbował nadrobić zaległości. Czy ulegnie nieefektywnej „psiej krzywej pościgu”, czy raczej wykorzysta śmiały pościg tropem Dżygita.

Przewaga na polu walki dawniej i dziś

Innowacyjne wynalazki i odkrycia umożliwiające nowe sposoby prowadzenia walki zawsze przechylały szalę zwycięstwa na stronę bardziej nowatorską, lepiej dozbrojoną czy zorganizowaną. Łatwo wyobrazić sobie zdobywanie tej przewagi w wojnach energetycznych I, II i III generacji [1] (zob. tab.1), w których siłę niszczącą stanowiła energomateria. Wynalazki takie, jak broń z żelaza, strzemiona kawaleryjskie, angielski długi łuk, polska kopia husarska, artyleria, lotnictwo bombowe, transporter opancerzony, czołg, radar, bomba atomowa, dawały przewagę tym, którzy zastosowali je jako pierwsi.

Tymczasem wojny IV generacji [2], w których walka prowadzona jest głównie przy użyciu informacji, bardzo często są lekceważone przez społeczeństwo jako coś niegroźnego. Rozumowanie jest następujące: tam, gdzie nie ma szybkiego przemieszczania się wielkich wojsk pancernych, świstu pocisków artyleryjskich ani spektakularnych wybuchów, tam wojny nie ma.

Osoby tak wnioskujące często nie zauważają, że informacja użyta przez obce siły i podana w odpowiednio przygotowanej propagandowo formie potrafi skutecznie zneutralizować działania całych narodów: odebrać im wolę walki, wpędzić w nieuzasadniony kompleks niższości, przekonać że nie prowadzi się wobec nich żadnych działań niszczących. Można powiedzieć, że przeciwnik dokonuje wtedy infekcji naszego społeczeństwa:

▪ Infowirusami, czyli fałszywymi informacjami podsuwanymi przeciwnikowi w celu podrywania autorytetu jego przywódców lub głównych instytucji państwowych [3],

▪ Normowirusami, czyli podsuwa przeciwnikowi wypaczone algorytmy diagnostyczne, które sprawiają, że podejmuje on błędne decyzje i zwiększa prawdopodobieństwo samoistnego generowania się kolejnych infowirusów w jego systemie.

Powoduje to w zaatakowanym narodzie niszczenie jego własnej tożsamości, tkanki społecznej (np. przez promowanie w narodzie postaw prowadzących do zapaści demograficznej) [4], gospodarki (tu odsyłam do błędnie przeprowadzonej tzw. reprywatyzacji, która po roku 1989 oddała majątek narodowy za bezcen obcemu kapitałowi), struktur armii (np. sprowadzenie na teren III RP tzw. armii „sojuszniczej” SZAP [5]).

Historyczne przykłady działań przeciw Polsce po roku 1945, oparte na infowirusach i normowirusach, to:

▪ Współpraca organów politycznych, prasowych i propagandowych Izraela oraz NRF (Niemiecka Republika Federalna) usankcjonowana Układem Luksemburskim z 1952 roku. Fachowa analiza T. Walichnowskiego wskazuje, że w wyniku tego porozumienia „Izrael otrzymał z NRF 3,45 miliarda marek zachodnioniemieckich […] sprzęt wojskowy (czołgi, samochody pancerne, kutry torpedowe, łodzie podwodne, urządzenia radarowe i inne)”, zagwarantowano „szkolenie kadry podoficerskiej i oficerskiej armii izraelskiej”, a także „specjalistów w zakresie badań atomowych na poligonach Bundeswehry” [6].

Ta współpraca zaowocowała, jak to opisuje Walichnowski: „odwróceniem uwagi opinii światowej od zbrodni hitlerowskich dokonywanych na Żydach przez czynienie narodu polskiego współodpowiedzialnym, za te zbrodnie” [7]. Jest to typowy normowirus propagowany w międzynarodowej przestrzeni medialnej. Jego następstwem jest szkodliwy infowirus w postaci hasła „polskie obozy śmierci”.

▪ Operacja „Splinter Factor” [8] prowadzona w latach 40. i 50. XX wieku przez OSS (Office of Strategic Services), a następnie przez CIA (utworzona w 1947 roku z kadr OSS), skierowana przeciw całemu blokowi państw socjalistycznych. Działający w ramach tej operacji agent CIA ppłk Józef Światło (właśc. Izaak Fleischfarb) jako szef X departamentu MBP (Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego) usuwał niewygodnych dla SZAP (Stany Zjednoczone Ameryki Północnej) działaczy Rzeczpospolitej Polskiej, np. dostarczając sfabrykowane dowody zdrady (co równało się wyrokowi śmierci).

Józef Światło zbiegł na Zachód dopiero w roku 1953, gdy zawisła nad nim groźba rozliczenia go za zbrodnie popełnione w okresie stalinizmu. Działania Światły polegały więc głównie na wykorzystaniu infowirusów.

▪ Działalność propagandowa amerykańskiej rozgłośni o nazwie RWE (Radio Wolna Europa) [9] w latach 70. i 80. ubiegłego stulecia, której celem było dyskredytowanie w oczach Polaków działań podejmowanych przez aparat państwowy PRL oraz budowanie pozytywnego wizerunku opozycjonisty-działacza KOR-u (Komitetu Obrony Robotników) jako obrońcy uciśnionych. Zatem obok infowirusów występowały tutaj także normowirusy (działający w ramach KOR potomkowie kosmopolitycznych, stalinowskich oprawców stali się osobowymi wzorami walki o swobody narodowe).

▪ Ćwiczenia sztabowe NATO z 1978 roku (kryptonim „Hilex VIII”) [10], czyli rekomendowana przez Zbigniewa Brzezińskiego operacja, której celem było przejęcie władzy w Polsce przez ugrupowania opozycyjne (głównie KOR).

Tab. 1 {11] Kliknij, aby powiększyć.

Pierwszy oznacza uprzywilejowany

Tworzenie innowacyjnych rozwiązań, np. z dziedziny techniki, wymaga pomysłu (koncepcji, rozwiązania, patentu) oraz środków finansowych niezbędnych do prowadzenia badań i do wdrożenia docelowego produktu do produkcji. Kraj, który jako pierwszy opracuje i zrealizuje w praktyce ważny wynalazek, staje na uprzywilejowanej pozycji względem konkurentów. Jak słusznie zauważa J. Kossecki:

„Znaczenie nauki dla gospodarki i wojny dostrzegły ośrodki kierownicze walczących stron (w II wojnie światowej – przyp. mój). Dlatego też pod koniec II wojny światowej i po jej zakończeniu, zarówno USA jak i ZSRR starały się naukowców niemieckich, pracujących w ważnych strategicznie dziedzinach, sprowadzić do siebie i maksymalnie wykorzystać.” [12]

„Szacuje się, że w okresie 1945-55 r. ponad 500 naukowców i innych specjalistów z III Rzeszy sprowadzono do USA. Odegrali oni ważną rolę w amerykańskich pracach nad broniami rakietowymi i programem kosmicznym […] w późniejszym okresie Stany Zjednoczone stosowały tzw. drenaż mózgów z innych krajów, zaś Związek Radziecki starał się stwarzać swym naukowcom pracującym w ważnych strategicznie dziedzinach dobre warunki – znacznie lepsze niż miała nie tylko reszta społeczeństwa, ale i naukowcy w innych, – mniej ważnych dla potrzeb imperium – dziedzin.” [13]

Z kolei państwa, które dały się wyprzedzić, a nie chcą pozostać w tyle, dążą do nadrobienia braków. Kossecki opisuje to zagadnienie w następujący sposób:

„Dla rywalizacji międzynarodowej w epoce rewolucji naukowo-technicznej podstawowe znaczenie ma problem doganiania i prześcigania krajów wysoko rozwiniętych przez te kraje, które z różnych przyczyn pozostawały dotychczas w tyle; można go nazwać problemem pościgu” (w tym przypadku technologicznego – przyp. mój) [14].

Problem Pościgu

Jeśli ścieżkę rozwoju państwa lidera (A) przedstawimy za pomocą krzywej (zob. rys. 1), to można ją abstrakcyjnie opisać w następujący sposób: państwo (A) w chwili t0 posiadało technologię (A0). Po pewnym czasie zdobyło (w chwili t1) technologię (A1), a po jakimś czasie, w chwili (t2), technologię (A2).

Rys. 1

W realnym świecie mogłoby to odpowiadać np. rozwojowi lotnictwa wojskowego: kraj (A) po wdrożeniu do produkcji myśliwców III generacji (A0) opracowuje i zaczyna produkować rozwiązania dla generacji IV (A1), po czym rozwija badania i uruchamia wytwarzanie myśliwców V generacji (A2).

Kraj, który zdecydował się gonić lidera, ma w chwili rozpoczęcia pościgu dwa wyjścia:

1. Podążać tzw. „psią krzywą pościgu”, czyli próbować pójść dokładnie tą samą ścieżką rozwoju co państwo lider (A). Taką sytuację opisuje rys. 2, przedstawiający rozwój technologiczny kraju (B), który odkrywa lub zdobywa technologie w taki sam sposób, jak robiło to państwo (A) w przeszłości. Ścigający (B) musi przy tym przeznaczyć mniej więcej tyle samo czasu i środków finansowych, ile potrzebował lider (A) na te same odkrycia. W rezultacie, pomimo kosztownego i trwającego wiele lat pościgu, kraj (B) nigdy nie dogoni w rozwoju państwa (A). Takiej sytuacji w Polsce odpowiadało kupowanie przestarzałych licencji od firm zachodnich przy jednoczesnym zarzucaniu własnych badań rozwojowych w danej dziedzinie.

Rys. 2

2. Prowadzący pościg nie stoi jednak na pozycji straconej. Może on wybrać alternatywną metodę pogoni (zob. rys. 3.) – „tropem dżygita” (dżygit to kaukaski jeździec, góral, czasem wojownik lub rozbójnik, świetnie panujący nad koniem; słowem, ktoś biegły w sztuce pogoni) [15].

I tak, państwo (C) zamiast podążać „śladem” lidera, może próbować przewidzieć kierunek rozwoju jego myśli technologicznej. Następnie, pomijając niektóre etapy rozwoju kraju (A), ścigający (C) może pójść na skróty i mniejszym nakładem finansowym, niż wymaga tego podążanie „psią krzywą pościgu”, dogonić, a w dłuższej perspektywie czasowej nawet wyprzedzić państwo (A) i samemu stać się liderem w takiej rywalizacji.

Podobne rozwiązanie zastosowała z powodzeniem Chińska Republika Ludowa, która w latach 60. i 70. XX wieku zrezygnowała z pogoni za ZSRR i SZAP w dziedzinie lotnictwa wojskowego. Wiele lat korzystała z konstrukcji pamiętających czasy amerykańskiej inwazji na Półwysep Koreański, za to skupiła się na rozwoju broni atomowej i technologi rakietowej. W rezultacie Państwo Środka już w latach 60. dysponowało rakietami zdolnymi przenosić głowice atomowe, a w roku 1981 wprowadziło do służby pierwszy międzykontynentalny pocisk balistyczny Dongfeng 5, który zapewnił Chinom miejsce w czołówce mocarstw atomowych świata i bezpieczeństwo przed agresją z zewnątrz. Nie oznaczało to oczywiście rezygnacji z prac nad modernizacją sił powietrznych ChRL, a jedynie odłożenie ich rozpoczęcia w czasie.

Rys. 3

I tutaj Pekin także skorzystał z „tropu dżygita”, czego przykładem jest finalne wprowadzenie do służby w 2017 roku ciężkiego myśliwca V generacji Chengdu J-20. Proces ten odbywał się jednak pewnymi etapami. Zdolności bojowe lotnictwa chińskiego blisko trzy dekady opierały się na myśliwcach III generacji, takich jak np. Shenyang J-8II (była to hybryda konstrukcji radzieckich MIG-21 i MIG-23 z lat 50. i 60.), oczekując odpowiedniego momentu do kontynuowania prac na tym polu. Nastąpiło to po rozpadzie ZSRR, kiedy od osłabionej ekonomicznie przez Borysa Jelcyna Rosji Chiny zakupiły myśliwce IV generacji (Su-27 oraz Su-33).

Kopiowanie rozwiązań radzieckich konstruktorów połączone z prowadzeniem własnych badań pozwoliło chińczykom w krótkim czasie na uruchomienie produkcji własnych konstrukcji: opartego na Su-27 Shenyanga J-11 (w 1998 roku) i jego pokładowej wersji o nazwie Shenyang J-15 (w roku 2009) bazującej na Su-33. Dzięki zastrzykowi nowoczesnych technologii z Rosji, które umożliwiły Chinom rozwój własnych pomysłów konstruktorskich, w ciągu niespełna dekady udało się dozbroić Siły Powietrzne Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej ciężkim myśliwcem V generacji Chengdu J-20.

„Sprytniejszy“ oznacza „zwycięski“

Kraj startujący do wyścigu technologicznego z teoretycznie gorszej pozycji nie zawsze jest skazany na niepowodzenie, a to, czy dogoni peleton i przegoni lidera, zależy od wybranej metody pościgu. Kto podąża za najlepszymi „tropem psa”, trzymającego nos nisko przy ziemi, nigdy nie zostanie zwycięzcą. Będzie jedynie oddawał swoją, zdobytą kosztem wielu wyrzeczeń moc swobodną innym państwom, a one będą żerowały na jego pracy.

Wygrana jest możliwa wtedy, kiedy naród i jego elita zacznie podążać „tropem dżygita”. W tym przypadku konieczne jest jednak baczne śledzenie globalnych tendencji i trafne przewidywanie kierunku rozwoju technologicznego na świecie. Kluczowa jest przy tym zasada, że należy prowadzić własne badania, tworzyć rodzime patenty, opracowywać własną technologię i wdrażać ją do produkcji. Patentów tych nie wolno się pozbywać w fazie koncepcyjnej, lecz należy wykorzystać je do zdobycia przewagi w rozwoju, a zyski czerpać z dzielenia się starszymi rozwiązaniami ze swoimi sojusznikami.

Nie powinno się też kupować rozwiązań sprzętowych bez transferu technologii i możliwości jej modyfikacji (tak jak miało to miejsce przy zakupie samolotów F-35), ponieważ skutkuje to pozostawaniem w stanie uzależnieniu od zagranicznych usług serwisowych, niesie ze sobą ryzyko natychmiastowego zaprzestania eksportu części (firma Grumman właśnie w ten sposób ograniczyła potencjał bojowy irańskich F-14 Tomcat [16]), a w dobie wszechobecnej elektroniki umożliwia wyłączenie sprzętu przez producenta na zlecenie jego mocodawcy politycznego, jeśli ten ostatni uzna, że nabywca przejawia w stosunku doń niesubordynację.

  1. Cf. J. Kossecki, Naukowe podstawy nacjokratyzmu, Warszawa 2015, s. 107-154
  2. Cf. J. Kossecki, Naukowe podstawy…, dz.cyt., s. 154-160.
  3. Cf. J. Kossecki, Bezpieczeństwo europejskie we współczesnej wojnie informacyjnej w ujęciu socjocybernetyki, b.r.m.w, s. 4. Tekst dostępny w internecie https://docplayer.pl/15537641-Bezpieczenstwo-europejskie-we-wspolczesnej-wojnie-informacyjnej-w-ujeciu-socjocybernetyki.html [dostęp: 14.12.2020].
  4. Cf. T. Banyś, Demografia to nie loteria… to potężny oręż w walce o suwerenność, „Nowoczesna Myśl Narodowa” 2020, nr 2-3, s. 51–53.
  5. Stany Zjednoczone Ameryki Północnej.
  6. T. Walichnowski, Syjonizm a NRF, Katowice 1968, s. 21.
  7. T. Walichnowski, Syjonizm a NRF, dz.cyt., s. 27.
  8. J. Kossecki, Wpływ totalnej wojny informacyjnej na dzieje PRL, Kielce 1999, s. 227-237.
  9. https://pl.wikipedia.org/wiki/Radio_Wolna_Europa [dostęp: 18.01.2021]
  10. Cf. J. Kossecki, Wpływ totalnej…, dz.cyt., s. 390-403.
  11. Tabela za: Cf. J. Kossecki, Naukowe podstawy…, dz.cyt., s. 260-261.
  12. Cf. J. Kossecki, Naukowe podstawy…, dz.cyt., s. 137.
  13. Cf. J. Kossecki, Naukowe podstawy…, dz.cyt., s. 137.
  14. Cf. J. Kossecki, Naukowe podstawy…, dz.cyt., s. 138.
  15. Cf. def. na stronie www https://pl.wikipedia.org/wiki/D%C5%BCygit [dostęp: 14.12.2020].
  16. Cf. M. Dąbrowski, Katastrofy i modernizacje, czyli irańskie Tomcaty 40 lat w powietrzu, Portal defence24.pl https://www.defence24.pl/katastrofy-i-modernizacje-czyli-iranskie-tomcaty-40-lat-w-powietrzu?fbclid=IwAR3u6aQm8KqWKKgbCts6vsDU1S3GHSl0He9YdL6UgO2LIqYchs2QZnKhZf4 [dostęp: 18.01.2021].

Tomasz Banyś
https://www.nowoczesnamysl.pl/

Komentarzy 7 do “Pościg z głową”

  1. Ale dlaczego? said

    Koncepcje z gruntu słuszne, jednak agentura zarządzająca Polską po komunie nawet do nich się nie zbliża.
    Jak to agentura…

  2. Ja tylko tak odnośnie sprytu pewnych kreatur wymienionych i niewymienionych w artykule

    Józef Światło, z domu Izaak Fleischfarb, przebieraniec (ur. 1 stycznia 1915 w Medynie koło Zbaraża, zm. 2 września 1994 w USA) – wysoki funkcjonariusz Ministerstwa Bez­pie­czeń­stwa Publicznego, m.in. wice­dy­rek­tor Departamentu X MBP. Obawiając się czystek po aresztowaniu Ławrientija Berii (toże przebierańca, psychopaty i mordercy) w 1953, uciekł na Zachód podczas podróży służbowej do Berlina Wschodniego.

    Tatełe Gabriel Fleischfarb był magazynierem w młynie. Jego mamełe była z domu Wieseltur. Izaak ukończył podobno siedem klas szkoły podstawowej, po czym pracował w Krakowie jako szewc. W młodości działał w organizacji syjonistycznej Gordonia, a następnie od 1933 w Komunistycznym Związku Młodzieży Polskiej w Krakowie, za to, co tam odstawiał był dwukrotnie aresztowany w 1934 i 1936. W połowie 1936 ożenił się z Frydą Zollman. Od 1936 działał w związkach zawodowych.

    W 1938 został powołany do służby wojskowej. Po mobilizacji w 1939 roku służył w 12 pułku piechoty do 20 września, kiedy to trafił do niewoli niemieckiej. Po ucieczce stamtąd przedostał się na tereny południowowschodniej Polski okupowane przez braciaszków z NKWD. Po pewnym coś tam nawywijał, został aresztowany zesłany w głąb Związku Radzieckiego. Tam poznał i 26 kwietnia 1943 roku Justynę Światło, poślubił ją i przyjął jej nazwisko.

    Służąc w batalionach pracy, skorzystał z amnestii w 1943. Nie zabiegał o przyjęcie do armii gen. Andersa, natomiast wstąpił do polskiej dywizji Zygmunta Berlinga. Po ujawnieniu swojej komunistycznej przeszłości szybko awansował, już w 1943 został podporucznikiem i oficerem w wydziale politycznym w LWP.

    Z wydziału politycznego LWP do nowo uformowanego Resortu Bezpieczeństwa Publicznego został skierowany przez gen. Konrada Świetlika [enkawudzista], zastępcę szefa Wydziału Politycznego Dywizji Kościuszkowskiej, późniejszego wiceministra bezpieczeństwa. Rozmowę wstępną w Lublinie Józef Światło odbył z Mieczysławem Mietkowskim [z domu Mojżesz Bobrowicki], również późniejszym wiceministrem bezpieczeństwa, od którego dostał skierowanie do Departamentu Personalnego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie.

    Znany był z osobistego uczestnictwa w przesłuchaniach aresztowanych z użyciem tortur oraz w obławach na żołnierzy niepodległościowych i pacyfikacjach wsi. Odegrał decydującą rolę w najważniejszych zatrzymaniach oraz aresztowaniach tamtego okresu.

    Głównie dzięki znajomości z pierwszym wiceministrem Mietkowskim vel Bobrowickim Światło vel Fleischfarb był w 1945 kolejno zastępcą komendanta Urzędu Bezpieczeństwa w Warszawie, Olsztynie i Krakowie. Odpowiedzialny za represje i liczne aresztowania działaczy Polski podziemnej, w tym ostatniego dowódcy AK – gen. Leopolda Okulickiego. W 1948 już w stopniu majora został przez Romana Romkowskiego [z domu Menasze Grynszpan] przeniesiony z powrotem do MBP w Warszawie, do organizowanego Departamentu X. Początkowo była to komórka specjalna, w której poza Romkowskim vel Grynszpanem był Światło vel Fleischfarb i sekretarka, lecz wkrótce komórkę przekształcono w Biuro Specjalne pod kierownictwem płk. Anatola Fejgina [syna Mojżesza i Marii z Kacenelebogenów], a 7 marca 1950 oficjalnie w Departament X. Po przemianowaniu biura na departament, jego dyrektorem został Fejgin, a Światło vel Fleischfarb objął stanowisko pierwszego wicedyrektora, już w stopniu podpułkownika, na który awansował w 1949. Wpływy Światły [Fleischfarba] szybko stały się większe niż jego bezpośredniego przełożonego, specjalne zadania przeznaczone dla Departamentu X odbierał wprost od Bolesława Bieruta [z domu Biernacki, enkawudzista, to on transportował polskich oficerów do Katynia]. M.in. na podstawie osobistego polecenia Bieruta vel Biernackiego aresztował w Krynicy Władysława Gomułkę i jego żonę Zofię [z domu Liwa Szoken]. Wykonywał aresztowania innych prominentnych działaczy, jak marszałka Michała Rolę-Żymierskiego [z domu Michał Łyżwiński, enkawudzista], któremu skonfiskował wysadzany brylantami radziecki Order Zwycięstwa (odznaczenia tego już nigdy nie odnaleziono). Miał też prawo do bezpośrednich rozmów telefonicznych z Ławrientijem Berią, ówczesnym wicepremierem i marszałkiem ZSRR w szczególnie ważnych wypadkach. W dwóch szafach żelaznych w jego gabinecie znajdowały się wszystkie najtajniejsze kartoteki, akta i dokumenty aparatu bezpieczeństwa i Biura Politycznego Partii i jedynie on miał do nich stały dostęp. Jak później wspominał – … były tam dowody i zeznania każdego czołowego działacza partii przeciw każdemu innemu, zarówno w partii jak i poza nią, gotowe do wykorzystania w chwili politycznie właściwej.

    Miał ogromną władzę, wynikającą nie tylko z formalnie pełnionej przez niego funkcji; wykorzystywał ją do prowadzenia rozrzutnego i rozwiązłego trybu życia, nie ukrywając swych związków osobistych z podległymi mu funkcjonariuszkami resortu.

    W listopadzie 1953, Bierut vel Biernacki za pośrednictwem Jakuba Bermana* polecił Światle vel Fleischfarbowi uzyskać we wschodnioniemieckim ministerstwie bezpieczeństwa (STASI) tzw. „uciszenie” (po polsku zabicie) Wandy Brońskiej**. W tym celu Światło vel Fleischfarb wyjechał do Berlina Wschodniego wraz z dyrektorem Departamentu X Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego Anatolem Fejginem. Na miejscu odbył konferencję z sekretarzem stanu ministerstwa bezpieczeństwa Erichem Mielke***, przedłożył mu całą dokumentację i w imieniu polskiej bezpieki zażądał uciszenia Wandy Brońskiej. Mielke przyrzekł, że poczyni odpowiednie kroki. Mając trochę czasu razem z Fejginem postanowili przejechać się kolejką i przypadkowo znaleźli się w Berlinie Zachodnim w sektorze francuskim. Światło vel Fleischfarb wspominał – Tam zobaczyliśmy wielkie sklepy bardzo ładnie urządzone, ogrom towarów, zupełnie odcinające się od Berlina Wschodniego. Raczej uważaliśmy, że jesteśmy we Wschodnim Berlinie, tylko że dotychczas nie widzieliśmy centrum. Weszliśmy do sklepu i zaczęliśmy kupować różne rzeczy, które nam się podobały w owym czasie. Kiedy mieliśmy zapłacić za towar, okazało się, że potrzebne nam są zachodnie marki i wtedy dopiero zorientowaliśmy się, że znajdujemy się w Berlinie Zachodnim.

    Po ucieczce 6 grudnia 1953 amerykańskie władze okupacyjne przewiozły Światłę vel Fleischfarba z Berlina do Frankfurtu, następnie 23 grudnia odleciał specjalnym samolotem do USA. Występował w audycjach Radia Wolna Europa w cyklu „Za kulisami partii i bezpieki”. Sprawa emisji audycji przez żyda ubeka, dotychczasowego kata wzbudziła (nie tylko w zespole Polskiej Sekcji RWE) silne kontrowersje i sprzeciwy, ale też zbulwersowanie etyczne. Audycje wprowadzono na antenę w wyniku osobistej decyzji Jana Nowaka-Jeziorańskiego****.
    __________________________
    *
    Jakub Berman [żyd] stanowił wraz z Bolesławem Bierutem vel Biernackim [zdrajca] i Hilarym Mincem [żyd] trójkę stanowiącą najściślejsze kierownictwo państawa. Bez zajmowania eksponowanych stanowisk, kierował sobie Berman ideologią partii komunistycznej oraz aparatem terroru. Rozkazywał wszystkim, którzy mieli władzę w PRL-u. Był tzw. szarą eminencją.

    O klanie Bermanów więcej tutaj:

    http://yelita.pl/ebook/demo

    **
    https://www.wikiwand.com/pl/Wanda_Bro%C5%84ska

    ***
    https://www.wikiwand.com/pl/Erich_Mielke

    ****
    http://yelita.pl/artykuly/art/lista-piecucha

  3. matołek said

    1. Rysunki obrazujące psią krzywą nie przestawiają psiej krzywej .
    2. Klasycznym przykładem zastosowania krzywej dżygita , w Chinach , jest rewolucja kulturalna .

    ———-
    Ad 1 – bo to nie o to chodzi.
    Admin

  4. Przemysław Jakub said

    Z tego, co ja kiedyś czytałem w internecie, to Bierut też był ajwajem i naprawdę nazywał się Rotenschwanz. Z kolei Berman razem z tatusiem Boniego gwałcili Polki. O tym mówił pan Sławek Zakrzewski na swoich wystąpieniach.

  5. Ad 4:

    https://wzzw.wordpress.com/2012/01/14/bo%C2%ADle%C2%ADslaw-bie%C2%ADrut-agent-nkwd-gru-czy-zwy%C2%ADkla-%E2%80%9Ema%C2%ADtriosz%C2%ADka/

    Mam zbyt mało informacji o tym, że był ten „Bierut” Rotenschwanzem. Istnieje oczywiście taka możliwość, ale wówczas nie byłby to zwykły, parszywy przebieraniec, lecz coś gorszego – byłaby to matrioszka, tylko że „nisko urodzona”. Matrioszka to pokraka, która zawłaszcza sobie czyjeś nazwisko wraz z jego historią i majątkiem – to taki specyficzny rodzaj sobowtóra, którego dla odróżnienia nazywam sobotworem. Przypadek Dzierżyńskich, Piłsudskich, Jaruzelskich, Komorowskich itp. Nie ma oficjalnych dowodów, ale są mocne poszlaki.

  6. Boydar said

    „… matrioszka to pokraka, która zawłaszcza sobie czyjeś nazwisko wraz z jego historią i majątkiem …”

    Byłby Pan Hulajdusznik skłonny podać przykład „matrioszki” która sama siebie wymatrioszkowała ?

  7. Już podaję. Osip Szczynukowicz, jako najbardziej znana matriocha własnego pomysła. Bo są te take, zazwyczaj une, pokraki matrioszkowane zadaniowo. Drobna różnica polega jedynie na tym, czy nabywana tożsamość jest przypisana przez łoficera prowadzącego, czy też wystąpiła wprzódy z własnej inicjatywy kandydata.

Sorry, the comment form is closed at this time.