Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Podatkiem w kosmopolityczne media

Posted by Marucha w dniu 2021-03-10 (Środa)

Sprawa opodatkowania reklam w mediach spowodowała, że firmy, które mają nim być objęte kwiknęły do czerwoności, podobnie jak i opozycja, która jest tej inicjatywie przeciwna, poczynając od Adriana Zandberga – który ujawnił nagle swoją wielką miłość do wielkiego kapitału – po Krzysztofa Bosaka.

Prawdę mówiąc, to jedynym poważnym argumentem przeciwko temu podatkowi jest – w mojej ocenie – uzasadnienie jego wprowadzenia, jako daniny solidarnościowej z powodu strat związanych z Covidem.

Mój sprzeciw wobec uzasadnienia wynika z faktu, że głównym powodem strat polskiej gospodarki z powodu epidemii jest nieudolna, niekonsekwentna, bezplanowa i błędna polityka polskiego rządu. Zamiast odciąć swobodny kontakt ze światem grup szczególnie podatnych na Covid, odcięto kontakty wszystkim, aby nie zaraziły się osoby podatne. Ale mleko już się rozlało, a właściwie zostało rozlane przez Mateusza Morawickiego i jego ekipę, i faktycznie budżet nie dopina się i nie ma żadnej szansy się dopiąć.

[Wygląda na to, że prof. Wielomski uważa, iż cała ta „pandemia”, „wirusy” (których nikt nie wyodrębnił), a może i „zwały trupów” – to wszystko na serio… A może tylko tak udaje… – admin]

Wróćmy jednakże do problemu zasadniczego: czy wielkie media, należąc ie do wielkich zagranicznych koncernów medialnych, powinny być obciążone dodatkowym podatkiem?

W pełni popieram ten pomysł, choć jestem wrogiem podwyższania podatków. Nie istnieje żaden powód natury ekonomicznej, który usprawiedliwia drenowanie gospodarki w celu budowy socjalizmu, czyli systemu absurdalnego samego w sobie. Ale istnieć czasami mogą przyczyny natury politycznej, które usprawiedliwiają takie podatki. A w tym przypadku takie dostrzegam.

Co bowiem grozi Polsce w przypadku dodatkowego obłożenia podatkami zagranicznych i międzynarodowych koncernów medialnych? Najprawdopodobniej kompletnie nic, bowiem koncerny te są w Polsce obecne od 1989 roku i będą u nas pomimo podniesienia im danin. To jest kwestia tego czy ich zagraniczni właściciele i akcjonariusze dostaną wyższą lub niższą dywidendę. Prawdę mówiąc nie mam nic przeciwko temu, aby dostali niższą.

Ktoś powie: ale jeśli nadmiernie obciążymy zagraniczne koncerny medialne podatkami, to mogą uciec z Polski. A to niech uciekają. Dopłaciłbym jeszcze, żeby sobie poszły. Czy Polska bez TVN-u lub der Onetu będzie gorsza lub brzydsza?

Jednym z największych problemów naszego kraju jest to, że zagraniczne i kosmopolityczne koncerny przejęły większość rynku medialnego w naszym kraju. I za pomocą tych narzędzi, od trzydziestu lat, jest nam sączony bezbożny liberalizm światopoglądowy, wyśmiewana jest polska tradycja, religia i dzieje. Wmawiają nam, że jesteśmy homofobami, ksenofobami i antysemitami, iż mamy gonić jakąś mityczną „Europę” i całkowicie podporządkować się Waszyngtonowi, Berlinowi lub Brukseli.

Media należące do wielkich koncernów nie informują, lecz dezinformują, prowadząc ustawiczną wielką wojnę informacyjną przeciwko Polsce, polskości i polskiej racji stanu, a wszystko to pod hasłem „niezależnych mediów”. Nie istnieją media niezależne, gdyż każde medium jest zależne od swojego właściciela (właścicieli) i ich preferencji politycznych, partyjnych, ideologicznych, religijnych, etc. Media „niezależne” to takie, które są zależne od obywateli innych krajów, głównie Niemców i Amerykanów. Dziennikarze „niezależni” to tacy, którzy zależą nie od ośrodków decyzyjnych w Polsce, lecz za ich granicami.

Gdyby więc te „niezależne” media rzeczywiście znikły z Polski, w co nie wierzę, to samodzielność informacyjna Polski i Polaków po prostu znacząco wzrośnie. Nie widzę żadnych strat, a jedynie same korzyści. Problem w tym, że media te wcale nie wyniosą się z naszego kraju, mimo zwiększonych podatków.

W moim przekonaniu, rząd PiS wyciągnął po prostu wnioski z ostatniej kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych, którą wygrał nie Joe Biden, lecz wygrały ją dla niego media, a nawet za niego. Demokracja amerykańska okazała się zupełną fikcją, ponieważ wyniki wyborów prezydenckich zależały od właścicieli mediów tradycyjnych i elektronicznych, manipulujących wyborcami o niewyrobionych poglądach. Stąd w rządzie PiS zderzyły się trzy opcje:

1/ Najdalej poszedł min. Zbigniew Ziobro, proponując drakońskie kary za kasowanie kont i wpisów w mediach społecznościowych, gdy nie naruszają one polskiego prawa. Media nim objęte musiałyby właściwie skasować cenzurę, gdyż zaczęłyby być deficytowe (co osobiście popieram).

2/ Bliższy kosmopolitycznym koncernom i finansistom premier Morawiecki sprzeciwia się założeniu mediom kolczatki i chce je jedynie nieco opodatkować, gdyż z powodu polityki walki z epidemią jego rządowi po prostu zabrakło pieniędzy. Widocznie wie, że on sam na przychylność kosmopolitycznych mediów może liczyć.

3/ Jeszcze bardziej kosmopolityczny Jarosław Gowin i jego kanapowa partia (rozpadająca się w dodatku na dwie pod-kanapy) są przeciwni zarówno faktycznemu zniesieniu cenzury w mediach społecznościowych, jak i dodatkowemu opodatkowaniu zagranicznych koncernów medialnych. Gowin prezentuje tutaj w sposób idealny stanowisko PO, w której był przez wiele lat.

Prawdę mówiąc raczej rzadko zdarza mi się popierać ministra Zbigniewa Ziobrę, ale akurat tak jest w tym przypadku. Zresztą trzeba przyznać, że PiS ma w tej chwili dobry moment na opodatkowanie kosmopolitycznego kapitału medialnego, gdyż nie ma w Warszawie jeszcze nowego ambasadora Stanów Zjednoczonych, czyli Mosbacher-bis, który postawiłby veto absolutne tej ustawie.

Ale Jarosław Kaczyński powinien się śpieszyć. Gdy zaczynałem pisać ten tekst (w dniu 12 lutego) do mediów dotarła wiadomość, że nad sprawą już pochylił się amerykański Departament Stanu. Rzecznik Departamentu Stanu USA Ned Price już oświadczył, że niskie podatki dla kosmopolitycznych mediów są „istotne dla dynamicznie rozwijających się demokracji”, łącząc plany ich podwyżki z (brutalnym) postawieniem zarzutów Marcie Lempart i obroną wolnych sądów.

Nie dziwię się: przecież ekipa rządząca dziś w Waszyngtonie dobrze wie, że bez cenzury w „wolnych mediach” Joe Biden nigdy nie zostałby prezydentem Stanów Zjednoczonych.

Adam Wielomski
https://konserwatyzm.pl/

Komentarze 4 do “Podatkiem w kosmopolityczne media”

  1. JanuszT said

    Jakoś ucichło o tym opodatkowaniu zagranicznych koncernów medialnych. Dla mnie oni mogą przestać tu istnieć od zaraz! Powinni „bulić” co najmniej 60-cio procentowy podatek dochodowy.

  2. Zbigniew Kozioł said

    […] głównym powodem strat polskiej gospodarki z powodu epidemii jest nieudolna, niekonsekwentna, bezplanowa i błędna polityka polskiego rządu. Zamiast odciąć swobodny kontakt ze światem grup szczególnie podatnych na Covid, odcięto kontakty wszystkim, aby nie zaraziły się osoby podatne.

    Z odpowiednim komentarzem Maruchy…

    W moim odczuciu: raczej wszyscy są ograniczeni i podatni na twierdzenie Goebbelsa.

    Chyba tylko Braun spośród Konfederacji nie używa brzydkiego słowa „pandemia”. Bosak zaś to wogóle – nie ma o czym rozmawiać. Jak był tak i pozostał niedookreślony.

  3. Temat zastępczy a tymczasem po cichu żyd przejmuje resztę Polski.

    ——
    Każdy temat można uważać za „zastępczy”, wszystko zależy od punktu widzenia.
    Admin

  4. MatkaPolkaMatką said

    Kondycja rynku prasy w Polsce – starszy artykuł – cały czas aktualny

    https://marucha.wordpress.com/2012/05/20/kondycja-rynku-prasy-w-polsce-analiza/

    Kto miażdży świadomość – wypowiedź prof.dr hab. Piotra Jaroszyńskiego

    42 z tych 49 czasopism i 3 z 4 dzienników, czyli odpowiednio 86% i 75% są wydawane przez wydawnictwa:
    • Agora SA (kapitał polski i międzynarodowy [patrz komentarze])
    • Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. (kapitał niemiecki)
    • Polskapresse sp. z o.o. (kapitał niemiecki w ramach grupy Verlagsgruppe Passau)
    • Wydawnictwo Bauer sp. z o.o., Spółka komandytowa (kapitał niemiecki)
    • Gruner+Jahr Polska (kapitał niemiecki)
    • Phoenix Press (kapitał niemiecki w ramach grupy Bauer Media Group)
    • Marquard Media Polska (kapitał szwajcarski)
    • Burda Media Polska Sp. z o.o. (kapitał niemiecki)
    • Edipresse Polska (kapitał szwajcarski)
    • Presspublica sp z o.o. (w 51% kapitał brytyjski, 49% Skarb Państwa)

    Kto koordynuje antypolskie media?

Sorry, the comment form is closed at this time.