Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    JanuszT o Wolne tematy (41 – …
    JanuszT o Wolne tematy (41 – …
    Bezpartyjna o Wolne tematy (41 – …
    Bezpartyjna o Wolne tematy (41 – …
    Bezpartyjna o Wolne tematy (41 – …
    Bezpartyjna o Wolne tematy (41 – …
    Bezpartyjna o Wolne tematy (41 – …
    Siekiera_Motyka o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    Maria o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    bryś o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    Bezpartyjna o Wolne tematy (41 – …
    Witold o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    Bezpartyjna o Wolne tematy (41 – …
    Chyba jakieś inne Pi… o Wolne tematy (41 – …
    JanuszT o Wolne tematy (41 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 546 obserwujących.

Kpt. Romuald Rajs „Bury” a Białorusini – fakty i mity cz.1/3

Posted by Marucha w dniu 2021-03-21 (Niedziela)

Nie przyjechałem na te tereny walczyć o kożuchy i wieprze,
ale walczyć o sprawiedliwość. Tak samo [jak] walczyłem o Wilno,
tak samo krew będę przelewać za Polskę i na tej ziemi.

Z wystąpienia kpt. Romualda Rajsa „Burego” do partyzantów NZW po wydaniu wyroku śmierci na jednego z podkomendnych w marcu 1946 r.

Ppor. Romuald Rajs „Bury”, dowódca 2 szwadronu 5 Brygady Wileńskiej AK, 1945 r.

ZAMIAST WSTĘPU

Mamy dziś do czynienia z jednej strony z mnogością inicjatyw służących przywracaniu i popularyzacji pamięci o Żołnierzach Wyklętych, z drugiej zaś z eskalacją ataku na nich. Jednym z najczęściej i najsilniej atakowanych jest kpt. Romuald Rajs „Bury” i dowodzeni przezeń żołnierze Narodowego Zjednoczenia Wojskowego.

Tragiczne zdarzenia z ich udziałem, które miały miejsce na przełomie stycznia i lutego 1946 r., stają się dla niektórych podstawą do dyskredytowania Żołnierzy Wyklętych jako zbiorowości.

Historia powojennego podziemia niepodległościowego, tak jak historia wszelkich działań wojennych, zwłaszcza typu konspiracyjnego i partyzanckiego, nie ma nic wspólnego z żywotami świętych. To dzieje zwykłych ludzi gotowych walczyć i ginąć za swój kraj, ale też i popełniających błędy, niekiedy podejmujących nietrafne decyzje i popełniających czyny, które nie są dla nas powodem do dumy.

Nie pozwólmy jednak, by propaganda kierunków ideologicznych niechętnych etosowi walki zbrojnej z komunistami skutecznie tworzyła lub podtrzymywała antymity dotyczące podziemia, falsyfikując historię poprzez upowszechnianie tezy, że w okresie powojnia starły się ze sobą dwie równoprawne wizje Polski, podczas gdy w rzeczywistości po jednej stronie barykady stali wówczas ludzie realizujący opracowaną w Moskwie koncepcję zniewolenia a następnie okupowania naszego kraju przez partię komunistyczną, zaś po drugiej stronie znaleźli się ludzie walczący o wolność Polski. Starajmy się poznać dokładnie okoliczności i tło wspomnianych zdarzeń, a także motywacje, którymi kierowali się uczestniczący w nich żołnierze antykomunistycznej partyzantki.

Kpt. Romuald Rajs „Bury” – dowódca 3 Wileńskiej Brygady NZW.

DZIAŁALNOŚĆ NIEPODLEGŁOŚCIOWA „BUREGO” PRZED 1946 R.

Na wstępie przypomnijmy kim był Romuald Rajs „Bury”. Urodził się w 1913 r. w Jabłonce pow. Brzozów. W 1933 r. ukończył z wyróżnieniem podoficerską szkołę dla małoletnich i pozostał w wojsku jako podoficer zawodowy. Poprzez służbę wojskową związał się z Wilnem (służył w 85 pp, 13 p. uł. oraz przy dowództwie 19 DP).

Od początku okupacji „Bury” zaangażował się w działalność konspiracyjną na terenie Wilna. Od września 1943 r. służył w 3 Brygadzie Wileńskiej AK, jednym z najbardziej bojowych oddziałów Okręgu AK Wilno. Dowodził 1 kompanią szturmową tej jednostki. Za męstwo wykazane w zwycięskiej walce z niemiecko-litewską ekspedycją przeciwpartyzancką stoczonej pod Mikuliszkami przez 3 i 6 Brygadę Wileńską AK 8 stycznia 1944 r. został odznaczony Krzyżem Walecznych.

Wileńszczyzna 1944 r. Ppor. Romuald Rajs „Bury” z dziećmi trzymającymi zerwany drogowskaz z niemiecką nazwą miejscowości Ejszyszki.

Odegrał istotną rolę w wielu innych akcjach bojowych 3 Brygady, m.in. w boju z batalionem korpusu gen. Plechavicziusa w Murowanej Oszmiance (po tej walce otrzymał awans na podporucznika).

W toku operacji „Ostra Brama”, mającej na celu wyzwolenie Wilna, poprowadził swoją 1 kompanię szturmową do walki o Kolonię Wileńską, którą opanowano po zaciętej walce z frontową jednostką Wehrmachtu, a następnie, w krwawych zmaganiach wyparł Niemców z umocnień broniących dostępu do dzielnicy Belmont. Za wybitną odwagę w tamtych bojach odznaczony został Krzyżem Virtuti Militari V klasy i otrzymał awans na porucznika.

Wielkanoc 1944 r. Romuald Rajs „Bury” i żołnierze 3. Wileńskiej Brygady AK wychodzą z kościoła w Turgielach.

Wielkanoc 1944 r. Romuald Rajs „Bury” i żołnierze 3. Wileńskiej Brygady AK wychodzą z kościoła w Turgielach.

Uniknął rozbrojenia przez Sowietów. Utrzymywał kontakt z działającymi już w realiach okupacji sowieckiej strukturami polskiej konspiracji na terenie Wilna. Pomagał swoim podkomendnym w uzyskaniu fałszywych dokumentów, umożliwiających ewakuację na tereny dzisiejszej Polski.

Pod koniec 1944 r. „Bury” pod fałszywym nazwiskiem Jerzego Górala zgłosił się do armii Berlinga. Jak wyjaśniał w toku śledztwa w 1949 r.:

Przed wyjazdem do Polski odwiedziłem żonę w Nowej Wilejce i następnego dnia po odwiedzeniu cmentarza na Kolonji Górnej tych co padli w walkach o Belmont około 60 i po krótkiej rozmowie z proboszczem plebanii udałem się w podróż […].

Transportem wojskowym dotarł do Białegostoku i został skierowany początkowo do jednostki zapasowej LWP w Dojlidach. 27 grudnia 1944 r. został mianowany dowódcą plutonu w samodzielnym batalionie ochrony lasów państwowych. Od lutego 1945 r. jego pluton stacjonował w Hajnówce. Zadaniem tej jednostki było zwalczanie kłusownictwa i ochrona lasów przed nielegalnym wyrębem i kradzieżą drzewa.

Romuald Rajs miał wszelkie szanse, aby spokojnie i bezpiecznie przetrwać na głębokim zapleczu najtrudniejszy okres instalowania się władz komunistycznych i związanego z tym terroru komunistycznego. Nie pogodził się jednak z sytuacją panującą w Polsce. Wybrał dalszą walkę o niepodległość naszego kraju. W maju 1945 r. zbiegł „do lasu” wraz z dowodzonym przez siebie plutonem i dołączył do odtworzonej na Białostocczyźnie 5 Brygady Wileńskiej AK podlegającej wówczas Komendzie Białostockiego Okręgu AK-AKO. Pełnił w tym oddziale funkcję dowódcy 2 szwadronu.

We wrześniu 1945 r., po rozformowaniu 5 Brygady Wileńskiej w związku z zarządzoną przez Delegaturę Sił Zbrojnych operacją „rozładowywania lasów”, przeszedł do Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (dalej: NZW). Otrzymał stopień kapitana i funkcję szefa Pogotowia Akcji Specjalnej Białostockiego Okręgu NZW. W 1946 r. dowodził największym zgrupowaniem partyzanckim NZW na Białostocczyźnie, działającym pod nazwą 3 Wileńskiej Brygady NZW (dalej: 3 Brygada NZW).

Aresztowany w wyniku donosu podkomendnego 13 listopada 1948 r., został skazany na karę śmierci przez WSR w Białymstoku i zamordowany 30 grudnia 1949 r.

Dnia 15 września 1995 r. Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego na sesji wyjazdowej w Olsztynie unieważnił wyrok wydany 47 lat wcześniej. Miejsce pogrzebania przez komunistów zwłok kpt. „Burego” pozostaje nieznane.

Protokół wykonania kary śmierci na kpt. Romualdzie Rajsie „Burym”.

ZARZUTY FORMUŁOWANE WOBEC „BUREGO”

W okresie służby „Burego” w NZW, a dokładnie na przełomie stycznia i lutego 1946 r., miały miejsce tragiczne wydarzenia, w których jak się dziś ocenia śmierć poniosło 79 obywateli polskich narodowości białoruskiej, które sprawiają, że niektórzy oskarżają go dziś o zbrodnię ludobójstwa, o dokonanie czystki etnicznej poprzez mordowanie ludzi z powodu przynależności do narodowości białoruskiej i wyznawania wiary prawosławnej, a także o zabijanie kobiet i dzieci.

Niedawna, siedemdziesiąta, rocznica tych zdarzeń, a także obchodzony w tym roku szczególnie podniośle Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych stały się dla przeciwników pielęgnowania dobrej pamięci o antykomunistycznej partyzantce okazją do wręcz festiwalu takich oskarżeń. Należy odnotować, że osoby formułujące te zarzuty najczęściej odwołują się do ocen sformułowanych przez prokuratora IPN w toku śledztwa sygn. akt S 28/02/Zi, prowadzonego w okresie od 4 lutego 2002 r. do 30 czerwca 2005 r., zakończonego postanowieniem o umorzeniu postępowania; patrz: Informacja o ustaleniach końcowych śledztwa S 28/02/Zi w sprawie pozbawienia życia 79 osób – mieszkańców powiatu Bielsk Podlaski w tym 30 osób tzw. furmanów w lesie koło Puchał Starych, dokonanych w okresie od dnia 29 stycznia 1946r. do 2 lutego 1946 r. (dalej: informacja o umorzeniu śledztwa).

Czytamy tam m.in., że partyzanci „Burego” swoje działania skierowali nie przeciwko indywidualnym osobom, lecz przeciwko określonym społecznościom wiejskim – grupom ludzkim, których łączyło pochodzenie i wyznanie. Rozstrzelanie furmanów […] miało na celu zlikwidowanie tych spośród nich, których uznano za Białorusinów. Wobec tego przyjąć należy, że rozpoznane czyny przestępne miały na celu likwidację członków grupy o takim samym pochodzeniu narodowo – religijnym. […]

Spośród wszystkich wymienionych powyżej motywów, które determinowały działania „Burego” i części jego podwładnych, czynnikiem łączącym było skierowanie działania przeciwko określonej grupie osób, które łączyła więź oparta na wyznaniu prawosławnym i związanym z tym określaniu przynależności tej grupy osób do narodowości białoruskiej. Reasumując zabójstwa, i usiłowania zabójstwa tych osób należy rozpatrywać jako zmierzające do wyniszczenia części tej grupy narodowej i religijnej, a zatem należące do zbrodni ludobójstwa, wchodzących do kategorii zbrodni przeciwko ludzkości.

Nie zgadzamy się z taką oceną.

WSTĘP DO PRÓBY REKONSTRUKCJI ZDARZEŃ

Próbę rekonstrukcji wspomnianych wydarzeń z 1946 r. należy zacząć od przypomnienia, że zgodnie z rozkazem komendanta Okręgu NZW Białystok majora Floriana Lewickiego „Kotwicza” z 20 września 1945 r. „Bury” miał przeprowadzić, wspólnie z oddziałem Pogotowia Akcji Specjalnej Komendy Powiatu NZW Bielsk Podlaski (kryptonim „Burza”) dowodzonym przez Jana Boguszewskiego „Bitnego”, „pacyfikację” południowo-wschodnich terenów powiatu bielskiego. W myśl tego rozkazu „pacyfikacja” miała dotyczyć pracowników i konfidentów UB, a także objąć zorganizowanie odwetu na wrogiej ludności do sprawy konspiracyjnej.

Rozkaz Komendanta Okręgu NZW Białystok mjr. Floriana Lewickiego „Kotwicza” z 20 września 1945 r. nakazujący dowódcy 3 Wileńskiej Brygady NZW kpt. „Buremu” spacyfikowanie terenów południowo-wschodnich powiatu Bielsk Podlaski.

Do wykonania przywołanego rozkazu „Bury” przystąpił dopiero w końcu stycznia 1946 r. Na czele liczącego około 100 żołnierzy oddziału, po rozbrojeniu 16 stycznia 1946 r. pod Hermanami plutonu KBW, ścigany przez grupę operacyjną UB-KBW dowodzoną przez sowietnika WUBP w Białymstoku ppłka Dmitrenkę, ruszył z terenu powiatu Wysokie Mazowieckie, będącego bazą dla 3 Brygady NZW, na południe. Partyzanci poruszali się saniami ciągniętymi przez konie. Rzekę Nurzec przekroczyli 21 stycznia 1946 r. na odcinku pomiędzy Zaszkowem a Dadami, wsiami leżącymi na południowy-zachód od Ciechanowca. Następnie oddział „Burego” przyjął kierunek na stację Nurzec, leżącą na linii kolejowej Czeremcha-Siedlce. Wkrótce oddział znalazł się na terenach zamieszkałych w większości przez obywateli polskich narodowości białoruskiej.

26 stycznia 1946 r. rano partyzanci przeszli przez wieś Augustynówka (15 km. na wschód od Siemiatycz), a następnie Milejczyce. Późnym wieczorem 27 stycznia 1946 r. przejechali przez Wólkę Wygonowską. W niej zabrali ze sobą trzech gospodarzy jako furmanów-przewodników, mających poprowadzić oddział w kierunku wschodnim do wsi Saki. Stamtąd partyzanci „Burego” skierowali się dalej na wschód, w kierunku wsi Grabowiec. 28 stycznia 1946 r. nad ranem dotarli do położonej ok. 7 km na południe od Hajnówki wsi Łozice.

Na liczącym ok. 40 km. odcinku pomiędzy Augustówką a Łozicami przejechali przez kilkanaście wsi i kolonii białoruskich, w tym, co istotne, także przez Wólkę Wygonowską, o której będzie jeszcze mowa. Nie zginął wówczas żaden obywatel polski narodowości białoruskiej wyznania prawosławnego, nie spłonęło żadne gospodarstwo.

W kontekście rozpowszechnionego zarzutu, że „Bury” i jego żołnierze zabijali ludzi za wiarę prawosławną, godzi się w tym miejscu przypomnieć, że w okresie walki toczonej przez „Burego” z reżimem komunistycznym u jego boku stali, pełniąc odpowiedzialne funkcje, także żołnierze wyznania prawosławnego. Mamy na myśli zastępcę „Burego” z 1945 r., ppor. Mikołaja Kuroczkina „Leśnego” i dowódcę 1 plutonu 3 Brygady Wileńskiej NZW Władysława Jurasowa „Wiarusa”. Obaj zginęli za Polskę – „Leśny”, kawaler Krzyża Walecznych za walkę z Niemcami, został zamordowany na mocy wyroku sądu komunistycznego 18 lutego 1947 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie, zaś „Wiarus” poległ 16 lutego 1946 r. w walce z NKWD pod wsią Gajrowskie.

Dowódca 1 plutonu 3 Brygady Wileńskiej NZW Władysław Jurasow „Wiarus”. Żołnierz wyznania prawosławnego, poległ 16 lutego 1946 r. w walce z NKWD pod wsią Gajrowskie.

W szeregach oddziałów „Burego” spotykamy także szeregowych żołnierzy prawosławnych, w tym miejscowych – pochodzenia białoruskiego. Można tu wspomnieć Antoniego Michalczuka „Szpaka”, Mikołaja Kostarowa czy Czesława Głuszuka.

Warto też zauważyć, iż przywołania i analizy faktu, że w oddziałach „Burego” służyli polscy Białorusini i wyznawcy prawosławia, a nawet pełnili odpowiedzialne funkcje dowódcze, zabrakło w informacji o umorzeniu śledztwa. Wydaje się przecież, że okoliczność ta ma nader istotne znaczenie dla właściwej oceny – czy rzeczywiście „Bury” zabijał lub wydawał rozkazy zabicia ludzi za wiarę prawosławną oraz pochodzenie narodowe.

BIAŁORUSINI A „WŁADZA LUDOWA”

Ponieważ ludność białoruską zamieszkującą tereny, przez które wiodła trasa przemarszu 3 Brygady NZW podziemie antykomunistyczne uznawało nie bez racji za skomunizowaną, a tym samym wrogą wobec polskiego ruchu niepodległościowego, partyzanci „Burego” otrzymali od dowódcy rozkaz udawania wobec miejscowych jednostki KBW ścigającej „bandę”, tj. oddziały podziemia. Mieli też używać nie pseudonimów, lecz nazwisk budowanych od pseudonimów (np. „Wróbel” stawał się Wróblewskim – itp.).

Ten sam kamuflaż obowiązywał rzecz jasna wobec osób, które podczas przemarszu przez wspomniane tereny zostały zabrane przez partyzantów jako furmani, w tym wobec wspomnianych wcześniej trzech mieszkańców Wólki Wygonowskiej. Stwarzało to szansę uniknięcia natychmiastowych donosów o przejściu „bandy” składanych przez miejscowych zwolenników komuny. Ponadto miejscowi, przekonani, że mają do czynienia z komunistyczną grupą operacyjną, mogli udzielić partyzantom cennych informacji na temat lokalnych aktywistów komunistycznych oraz współpracowników UB i NKWD. Zastosowany kamuflaż dawał też możliwość rozpoznania, czy dany rozmówca gotów jest wskazać osoby współpracujące i sympatyzujące z podziemiem lub po prostu przeciwne reżimowi komunistycznemu.

W tym miejscu należy postawić pytanie, co spowodowało, że ludność białoruska zamieszkująca tereny, o których mowa powyżej, uznawana była przez „leśnych” za skomunizowaną i wrogą polskiemu podziemiu niepodległościowemu.

Konflikt pomiędzy częścią społeczności białoruskiej i społecznością polską nie zaczął się w 1945 czy 1946 roku. Podsycany przez agitację bolszewicką dojrzewał w okresie międzywojennym i znalazł ujście we wrześniu 1939 r., kiedy to część prawosławnych obywateli wystąpiła przeciwko państwu polskiemu, czynnie wspierając sowiecką agresję. Doszło wówczas do licznych zbrodni na żołnierzach WP i polskiej ludności cywilnej, popełnionych przez białoruskich „sąsiadów” działających pod szyldem różnych „rewolucyjnych komitetów” i „czerwonej milicji”.

Skąd jednak „Bury” miałby wiedzieć o tych faktach? Na to pytanie jest prosta odpowiedź – zyskał na ich temat znaczną wiedzę gdy w 1945 r. służył w jednostce ochrony lasów państwowych. Mieszkańcy białoruskich wiosek, wiedząc że jest on oficerem „ludowego” WP, rozmawiali z nim szczerze, ponoć nawet chwaląc się swymi wyczynami z 1939 r. Ponadto informacje na ten temat otrzymał z Komendy Powiatu NZW Bielsk Podlaski.

Białostocczyzna, lato 1945 r. Od lewej ppor. Kazimierz Chmielowski „Rekin”, por. Romuald Rajs „Bury”, ppor. Mikołaj Kuroczkin „Leśny” – zastępca „Burego” w 2 plutonie 5 Brygady Wileńskiej AK, żołnierz wyznania prawosławnego, zamordowany przez komunistów 18 lutego 1947 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

Sytuację po lipcu 1944 r., czyli w warunkach drugiej okupacji sowieckiej (lub jak kto woli komunistycznego zniewolenia), dobrze charakteryzują następujące dane: według stanu na połowę kwietnia 1945 r. liczba członków PPR w powiecie bielskim wynosiła 547 osób, z czego 463 było narodowości białoruskiej. Sekretarz KW PPR w Białymstoku Edwarda Orłowska w pochodzącym z tamtego czasu opracowaniu do władz centralnych partii komunistycznej pisała: gros elementu partyjnego stanowią Białorusini […], w zachodniej części powiatu zamieszkałej przez element szlachty zagrodowej, wpływy partii minimalne. Obsada personalna struktur UB i MO w powiecie bielskim była pod względem narodowościowym analogiczna.

Dodajmy, na zakończenie tego wątku, że w maju 1945 r. komendant Obwodu AK-AKO Bielsk Podlaski w następujący sposób scharakteryzował sytuację na zamieszkiwanych przez ludność białoruską terenach powiatu bielskiego:

Ludność białoruska w olbrzymiej większości sprzyja sowietom i PKWN-owi. Do Polaków odnoszą się wrogo. W wypadku przejścia oddziału samoobrony przez wieś białoruską dziesiątki donosicielów [styl] biegnie z meldunkami do Milicji O[bywatelskiej]. Są miejscowości, przez które Polak – nie urzędnik, nie PPR-owiec – przedostaje się z dużym narażeniem się na niebezpieczeństwo. […] Ostrzeliwanie oddziałów samoobrony AK przez Białorusinów we wsiach białoruskich zdarza się bardzo często.

Miał zatem „Bury” powody, aby uznawać, że jego oddział z chwilą wkroczenia na obszary zamieszkałe przez obywateli polskich narodowości białoruskiej porusza się po terenie skomunizowanym i wrogim partyzantom.

Dr Kazimierz Krajewski, Grzegorz Wąsowski

Za http://podziemiezbrojne.blox.pl/2016/03/Kpt-Bury-a-Bialorusini-czesc-13.html
Data publikacji: 23.03.2016

https://wolna-polska.pl

Dalszy ciąg nastąpi – admin

Komentarze 52 do “Kpt. Romuald Rajs „Bury” a Białorusini – fakty i mity cz.1/3”

  1. Anucha said

    Dzięki Królu złoty

    Żaden chałaciarz nie będzie mi mówił i pisał,co mam myśleć o kpt. Romualdzie Rajsie „Burym”

  2. Voodoosch said

    Gdzieś tam w telewizyjnym kwiku, słyszałem, że wśród ty Białorusinów były kobiety i dzieci. W artykule nią ma o tym mowy. Czy jest oficjalnie wiadomo, że Bury wystrzelał całą wioskę, czy tylko konfidentów?.

  3. piwowar said

    Królu złoty? Widzę, panie Anucha, że pańska ulubiona książka to ta sama, do której Piwowar chętnie i często wraca.

  4. Anucha said

    ad:2

    Już Pan Gajowy pisał

    Krew tryskała gejzerami przez kilka tygodni.
    Chałaciarzom pomyliło się z Jerycho

  5. maasteer said

    Ad 2 Voodoosch
    Bury walił wszystkich – kobiety i dzieci też, dla mnie to zbrodniarz!

    https://poranny.pl/bielsk-podlaski-modlitwa-upamietnienie-meczenskiej-smierci-furmanow-ofiar-oddzialu-romualda-rajsa-burego-zdjecia-wideo/ar/c1-15421171
    ——————————
    Dziś przypada rocznica tego tragicznego wydarzenia. 29 stycznia 1946 roku oddział Pogotowia Akcji Specjalnej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego pod dowództwem Romualda Rajsa ps. „Bury” podpalił domy we wsi Zaleszany. Na wskutek tych wydarzeń śmierć poniosło 16 osób, w tym kobiety i dzieci
    https://poranny.pl/rocznica-mordu-w-zaleszanach-oddzial-pod-dowodztwem-romualda-rajsa-ps-bury-spalil-wies-zdjecia/ar/12890490
    —————————————
    https://hajnowka.naszemiasto.pl/zaleszany-mieszkancy-oddali-czesc-ofiarom-oddzialu-burego-z/ar/c8-4002299

    Ktoś kto morduje kobiety i dzieci to sadysta i zbrodniarz – to chyba proste??

  6. rycho08 said

    IPN żródłem wiedzy u Maruchy!!!!

    wiki.. -„Kazimierz Krajewski (ur. w 1955) – polski historyk specjalizujący się w historii Polski i powszechnej XX wieku[1], główny specjalista Oddziałowego Biura Badań Historycznych IPN w Warszawie[.”

  7. ? said

    Symbol zła i okrucieństwa
    http://archiwum.przegladprawoslawny.pl/articles.php?id_n=4261&id=8

    Wyklęci dzielą
    Anna Radziukiewicz
    http://archiwum.przegladprawoslawny.pl/articles.php?id_n=4062&id=8

    Kim był „Łupaszka”
    wysłuchała Ałła Matreńczyk
    http://archiwum.przegladprawoslawny.pl/articles.php?id_n=5095&id=8

    List otwarty prof. Olega Łatyszonka do Jacka Kurskiego, prezesa TVP
    http://archiwum.przegladprawoslawny.pl/articles.php?id_n=4297&id=8

  8. Amanda said

    Wiekszość opinii o ile nie wszystkie tutaj oparte są o propagandę. Historię piszą zwycięzcy. Zwycięzcy się zmieniają a za tym i historia. Ci co wojnę „przegrali” dzisiaj są jej zwycięzcami. Jeżeli ktoś chce wiedzieć jak było i dlaczego musi porozmawiać ze świadkami tych wydzrzeń. Niektórzy jeszcze żyją i dokładnie wiedzą co, jak i dlaczego. Sytuacja była bardzo podobna do tej z ukraińcami. Te same siły ją kreowały, ta sama agentura. Działały na tym terenie wszystkie chyba agentury. Nie było tylko polskiej.

  9. Anucha said

    „Bury” przyjaciół Polski i Polaków nie zabijał.

    Liczba polskich ofiar II wojny światowej wynosi blisko 6 milionów.

  10. Voodoosch said

    Jezeli Bury zabijal (spalil) kobiety i dzieci to chyba wszystko jasne. Wojna nie tlumaczy mordowania niewinnych.

  11. Kar said

    – czas najwyzszy pogonic namolne cioty (2,5,6) Panie Gajowy..znowu z jakiegos wora (czyt. czarnej-BLM dupy) wylazly

  12. Anucha said

    W filmie którym zamieścił I*** od 59 min jest dokładnie wyjaśnione jak było.
    Pan Kar ma rację.

  13. I*** said

    (5) Powielacie stalinowską, „czarną propagandę” o „Burym, obywatelu Maasteer – do dziś w żydopedii piszą oszczerstwa na temat kapitana Romualda Rajsa… pomimo sądowego wyroku z 1995 roku (uchylającego poprzedni wyrok, skazujący tego wybitnego żołnierza na karę śmierci).

    Akcja dotyczyła tylko kilku konkretnych białoruskich wsi – silnie skomunizowanych i uzbrojonych… Bury” działał na rozkaz! Ukaranie tych wyznaczonych wsi polegało na spaleniu samych chałup… „Bury” nie zamierzał zabijać niewinnych ludzi! Co innego wroga agentura – ci byli likwidowani!

    Szkoda, że nie wspomnieliście o zbrodniarzu Aleksandrze Jurczuku, który dowodził pacyfikacją polskiej wsi Sobótka – zamordowano tam dzieci, kobietę w ciąży… do dzisiaj rodzina tego prawdziwego oprawcy żyje sobie w spokoju na Podlasiu, nikt ich nie nęka! A co musiała przechodzić rodzina „Burego”…

    Szkoda, że nie ustosunkowaliście się do masowych, zbrodniczych pacyfikacji polskich wsi na Podlasiu, dokonywanych rękami „białoruskich” chłopów – współpracujących bezpośrednio z żydowskim NKWD a także z UB i milicją… taaak, to byli cisi chłopi w dzień, a w nocy…

  14. Anucha said

    Bez słów

    .https://bialystok.ipn.gov.pl/pl1/aktualnosci/48367,Pokaz-autorski-filmu-Podwojnie-wyklety-z-udzialem-rezyser-Ewy-Szakalickiej-Bialy.html

  15. Mike said

    @Voodoosch
    Nieźle szkolony, ale opieracie się na fałszywkach UB rozpowszechnianych po wojnie, a nie na faktach.
    Ponadto trzeba pamiętać o tym że mniejszość białoruska na tych obszarach w 39 i 40 roku mordowała Polaków, za co im później AK i NZW podziękowała.
    Dodatkowo w ubecji większość to z mniejszości Białoruskiej się wywodziła. Taki paradoks nad reprezentatywności.

  16. Mike said

    @Maasteer
    Jakiego pokroju czytaj nacji dziennikarze pracują w Kurierze Porannym to na Podlasiu wiemy.

  17. JaskoBezwzgledny said

    Takich Kpt.Burych potrzeba dzis w tej Naszej Rzeczypospolitej.I to radykalnych bezwzglednych.zabic wszystkich ;;;;;;kabalarzy;;ktorzy ciagna lache Kabalarzom z zachodu.TAK MUSI BYC.BASTA.

  18. Amanda said

    Tak jak pisze przedmówca w grze byli tacy „białoruscy” białorusini . Zdarzali się też pożyteczni idioci, którym obiecano białoruską „samosijną” i inne korzyści , często faktycznie świadczone przez lokalne władze.

  19. rycho08 said

    *** (12)

    „Szkoda, że nie ustosunkowaliście się do masowych, zbrodniczych pacyfikacji polskich wsi na Podlasiu, dokonywanych rękami „białoruskich” chłopów…”

    Czy mógłby Pan przybliżyć temat – jakieś szczegóły: gdzie kiedy ile ofiar. (może jakieś żródła tych informacji).
    Zawsze dążę do poznania wszelkich info na dany tewmat. Z góry dziękuję.

  20. maasteer said

    Ad 10 kar cioto posrana!! przyjedź qrvo na podlasie zjebie durny to pogadamy szamto!!! Łeb ci urwę gnido!!!

  21. maasteer said

    Trzeba Putina zastępy wysłać żeby na gajówce porządek zrobić!

  22. maasteer said

    Sam widziałem na rosyjskiej TV (i bialoruskiej) jak z zażenowaniem obserwowali „marsz” w Hajnówce!

  23. I*** said

    „Bury” pochodził z bardzo patriotycznej rodziny… na wojnie stracił dwóch braci – najstarszego, kapitana Stanisława Rajsa (w 1942 roku) i Tadeusza Rajsa (w 1944 roku). Pradziad walczył w powstaniu listopadowym. Stracił też ojca we wczesnym dzieciństwie… jako młody chłopak, po szkole powszechnej, trafił do Szkoły Podoficerskiej dla Małoletnich w Koninie – kształcony i wychowywany na żołnierza…

  24. maasteer said

    Ad. 20 I**** może i tak było, ja nie mam nic do pozostałych żołnierzy wyklętych, ale zbrodni burego nic mi nie wytłumaczy – zgineły kobiety i dzieci – oni nie byli konfidentami

    ———–
    Panie Maaster, „Bury” nigdy nie zabijał kobiet i dzieci. Nigdy świadomie.
    Admin

  25. Anucha said

    W filmie od 59 minuty zeznania świadków i poszkodowanych Białorusinów.
    Żadna kobieta ani dziecko nie zginęło z rąk Burego

    .https://www.youtube.com/watch?v=eqLoTX4cIyE&t=35s

  26. Anucha said

    To jest taka sama propaganda i robiona przez tych samych , którzy twierdzili , że Saddam Husein wyrzucał noworodki z inkubatorów.

  27. Piskorz said

    re 22…Żadna kobieta ani dziecko nie zginęło z rąk Burego””…i dlatego taki był wyrok sądu w roku 1995, taki a nie inny!!

  28. Voodoosch said

    Ja nie oskarzam. Ja pytam. Dla mnie istonym faktem jest, czy ktos palil w chatach kobiety z dziecmi, czy nie.

  29. WI42 said

    @ Tekst
    Niezależnie od dalszej drogi życiowej Burego na ocenę pozytywną bez zastrzeżeń zasługuje:
    „Za męstwo wykazane w zwycięskiej walce z niemiecko-litewską ekspedycją przeciwpartyzancką stoczonej pod Mikuliszkami przez 3 i 6 Brygadę Wileńską AK 8 stycznia 1944 r. został odznaczony Krzyżem Walecznych.”

  30. WI42 said

    @5 Maasteer
    „Ktoś kto morduje kobiety i dzieci to sadysta i zbrodniarz – to chyba proste??”
    Wystarczy, że morduje kogokolwiek. Dla porównania:
    Czytałem pamietniki robiącego identyfikację grobów zbrodni niemieckich i NKWD.
    Jeżeli w mogile znajdowano kobiety – mała szansa, że było to NKWD, jeżeli nawet jedno dziecko to było pewne, że to nie NKWD.
    Okazuje się, że nawet coś tak potwornego jak zbrodnia może mieć stopniowanie i w ocenie moralnej napewno ma.

  31. Kar said

    @17 z zaproszenia chachłackiego nie skorzystam. Zrob sobie zagwozdke Burego zaraz nad chachłackim łebem, i rano wieczor popołudnie…czcij! Szanuj chachle jeden!

  32. I*** said

    (21) Aby wyrokować, trzeba dobrze poznać fakty, obywatelu Maasteer…

    Najlepszym przykładem – na to, że „Bury” chciał ukarać te wsie tylko i wyłącznie pod względem materialnym – była wieś Końcowizna… spalono tam tylko zabudowania, nikt nie zginął!
    I tak miało być w pozostałych (wyznaczonych do ukarania) wsiach.

    Tragedia w Zaleszanach nie powinna obciążać „Burego” – nakazał on wszystkim mieszkańcom, od niemowlęcia do starca, opuszczenie domostw i stawienie się w oznaczonym miejscu (partyzanci „Burego” chodzili od chałupy do chałupy i przekazywali ten rozkaz). Niestety, niektórzy nie posłuchali tego rozkazu i pochowali się w obejściu, w chałupach, w komórkach… i ci zginęli w pożarze. Natomiast ci, którzy stawili się w wyznaczonym punkcie – wszyscy przeżyli!

    Zanie – tutaj wieś „przywitała” partyzantów ostrzałem z broni maszynowej (działała tu uzbrojona bojówka… w sumie w trzech wsiach, spośród tych pięciu, byly takie bojówki). W zamieszaniu, po ciemku, zginęły przypadkowe ofiary… podobnie działo się w pozostałych wsiach.

    Generalnie – ugrupowanie „Burego” nie planowało zabijania niewinnych ludzi!
    Jeśli zaś likwidowano – to tylko wrogą agenturę, wszelkiej maści konfidentów etc. A to nie byli niewinni ludzie!

  33. maasteer said

    Ad 31 kar

    A szkoda! Ja nie chachoł, Ale jakbyś przyjechał – „zagwozdkę” byś miał! Byłem na gajówce przed toba dawno dawno …

  34. Voodoosch said

    ad. I***
    Ma Pan jakiegos linka, albo po prostu pozycje do przeczytania. Bo bym sie chetnie zapoznal.

  35. maasteer said

    Panie Gajowy – ten temat juz od wielu lat był tu poruszany. I juz wiele lat temu pisałem, ze to chyba jedyny temat w którym się z Panem Gajowym nie zgadzam …. W moim mieście – Bielsk Podlaski – bury zawsze będzie zbrodniarzem!

    ————-
    Warto jednak, by się Pan zapoznał z kolejnymi artykułami o Burym.
    Admin

  36. maasteer said

    I w sumie nie wiem po co ten temat jest rozdrapywany ponownie. Od kiedy tylko pamiętam Gajówka zawsze była racjonalnie i przyjaźnie nastawiona do szeroko pojętego wschodu – Rosji i Białorusi. Temat burego nigdy nie został pozytywnie przyjęty w białoruskich i rosyjskich mediach (i słusznie). Ci co tu opiewaja burego nigy nie rozmawiali z naocznymi świadkami tych wydarzeń, a ja rozmawiałem i czuje ból tych zbrodni. Ale nie będę dalej kopał sie z koniem ….

  37. maasteer said

    Chyba nikt z tu piszących nie mieszka ani nawet nie był w powiecie Bielsk Podlaski – nie rozmawiał z naocznymi świadkami???
    To o czym rozmawiać?? o poczcie pantoflowej od innych „naukowców”” co tez tu nie byli?? Ja t mieszkam i rozmawiałem…

  38. rycho08 said

    „Panie Maaster, „Bury” nigdy nie zabijał kobiet i dzieci. Nigdy świadomie.
    Admin

    Z tego co mi wiadomo to hitler też nie.

    Panie z gwiazdkami (***) – co nie mamy dowodów na swoje brednie? (19)

    —————
    Panie Rycho, nie lubię idiotyzmów.
    Czy Panu się nudzi w gajówce?
    Admin

  39. WI42 said

    @37
    „Chyba nikt z tu piszących nie mieszka ani nawet nie był w powiecie Bielsk Podlaski – nie rozmawiał z naocznymi świadkami???”

    Panie M. to nie trzeba być w B. P. – trzeba jako minimum rozumieć, że w wojnie domowej nie ma szlachetnych bohaterów, niestety. I nie trzeba robić na siłę takich – jak to się czyni. Wszyscy są w jakimś sensie ofiarami.
    Oddajmy szacunek dla obu stron konfliktu i módlmy się aby do podobnych konfliktów nie doszło.

  40. mr1a1 said

    Re 35 Tak samo ja. Nawet ten artykuł pokazujący chronologię zdarzeń, mający oczyścić Burego, pokazuje że odział miał na celu „walkę” z cywilami i rujnowanie im ich biednej egzystencji. Działali niezgodnie z ostatnimi rozkazami władz także tych związanych z ośrodkiem władzy w Londynie i krajowej delagatury. Działali na swój rachunek. Ich prowodyrzy to byli prawdziwi nasi wrogowie, którzy chcieli kosztem naszego wykrwawionego narodu odwrócić rezultaty 2 wojny. Ich walka wojskiem komunistycznym była politycznie bezsensowna. Prawdopodobnie dlatego, że Wyklęci to byli podoficerowie (wg historyka Myśli Polskiej pana Jana Engelarda nie było ani 1 oficera wśród wyklętych) byli rodzajem ludzi, którzy mogli dopuszczać się nawet bestialstwa.

  41. Greg said

    Maasteer….Ты большевик ?

  42. Anucha said

    Coś dla przeciwwagi.
    Znajdź czym się różnią oba obrazki.

    .https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_w_Koniuchach

  43. Mike said

    @37
    To byś się zdziwił.
    Pozdrawiam

  44. Marucha said

    Zwracam uwagę, że najwięcej na temat zbrodni (czy „zbrodni”) Burego ma do powiedzenia niejaka Agnieszka Arnold. reżyserka i reporterka z pierwszorzędnymi korzeniami.
    Zajmuje się głównie mniejszościami etnicznymi i religijnymi.
    M.in. stworzyła filmy o Jedwabnem („Jest to polska zbrodnia popełniona na polskich Żydach”).

    Komu z nią po drodze?

  45. Mike said

    A pro po wsi Zaleszany.
    Mała wieś ok 100 ludzi może mniej może więcej w 45 roku miała a 10 ubekow na świat wydała.

  46. mr1a1 said

    Wywiad z Janem Engelgardem od 22 min o naszym temacie.
    .https://www.youtube.com/watch?v=meWch47zPSQ&ab_channel=EugeniuszSendecki71

  47. I*** said

    (37) Właśnie pani Ewa Szakalicka – uznana dokumentalistka, autorka filmu o „Burym” pt. „Podwójnie Wyklęty” – pochodzi z Podlasia, dokładnie z Białowieży. A więc wie co w trawie piszczy – mało tego, przygotowując się do realizacji wspomnianego wyżej filmu, zgromadziła bogatą dokumentację (m.in. wywiady z miejscowymi ludźmi etc.), której w całości nie mogła, ze względu na ramy czasowe filmu, wykorzystać. Nad czym zresztą ubolewała. W moich komentarzach, pod wcześniejszą publikacją o „Burym”, jest załączony film ze spotkania z panią Szakalicką, z którego można się wiele dowiedzieć!

    (38) Obejrzyjcie sobie, obywatelu Rycho, choćby wyżej wymieniony film… a także drugi, załączony przeze mnie, film z konferencji historyków na temat „Burego” – jeśli tak łakniecie wiedzy o pacyfikacji polskich wsi na Podlasiu! :)))
    A i w najnowszej publikacji o „Burym” (2), którą zamieścił Pan Gajowy, jest wzmianka o pacyfikowanych polskich wsiach (oprócz Sobótki)… to na początek, rzecz jasna! :)))

  48. DanaLem. said

    @Maaster:Ja jestem „tutejsza” od urodzenia ale,narodowości polskiej i wyznania rzymskokatolickiego. Co w związku z tym? Ano dużo. I Pan i ja-wiemy,że „bardzo”. Co się tyczy Bielska Podlaskiego,to generalnie,było 50/50. Ani miasto,ani jego okolice,nigdy nie były wyłącznie „czerwone”.W jednym ze swoich postów,napisał Pan:”Wszyscy w Bielsku Podlaskim potępiają…”,więc, zwracam się do Pana uprzejmie :proszę doprecyzować,kim są „wszyscy”?Ja to wiem-moze jeszcze ktoś się dowie,od Pana! Skala nagonki przybrała takie rozmiary,że tylko totalny głupiec,by się nie bronił.Ja nie mam wiedzy uniwersyteckiej,wszystko co piszę,jest spójną:rozmów i opowiadań „Starszych”i Rodziny, a także mojego „doczytania” i,długich przemyśleń.Pozdrawiam!

  49. AlexSailor said

    Problem „Burego” jest bardzo skomplikowany i głęboki, dlatego trudno się wypowiadać bez wielogodzinnych rozważań.
    Zasygnalizuję tylko, co zrobiłby tow. Dżugaszwili, pseudonim Stalin i nasi radzieccy przyjaciele, gdyby to ich Białorusini rozbrajali ich wojsko w 1941r.
    Ano nędzników by okrutnie wytracił. „Mały naród, to wyłącznie kwestia ilości wagonów”.
    Nie, żebym był zwolennikiem takich metod, ale znajmy proporcje i realia czasów.
    No i nasuwa się kolejny problem – dlaczego na Wileńszczyźnie i okolicach nie było takich rzezi, jak na Wołyniu.
    Przecież Litwa miała struktury, funkcjonariuszy, zaplecze, itp.
    Ba, nawet był początek, ale sprawa zakończyła się po pierwszej akcji odwetowej AK.
    Niestety zginęły również kobiety (a co z równouprawnieniem, że tak się to podkreśla) i dzieci.
    Ale rzezi na Wileńszczyźnie i innych akcji odwetowych nie było.
    Problem jest jednak bardzo złożony i można patrzeć, analizować go z wielu punktów widzenia.
    Np. w jakim stopniu działalność „Burego” po wojnie (ale i w czasie) służyła szeroko pojętym interesom Polski i Polaków.
    I też robi się nieciekawie, a nawet bardzo nieciekawie.

    Moim skromnym zdaniem za wszystko ponoszą odpowiedzialność władze II RP, w szczególności Rząd Londyński, i Rząd Lubelski przekształcony później w PRLowski.
    W październiku 1939r. wojna przez II RP została przegrana, co powinno zakończyć jakiekolwiek działania zbrojne ze strony polskiej oraz
    spowodować rokowania zarówno z Niemcami, jak i radzianami, na ile było to możliwe.
    Może się mylę, ale było możliwe zarówno z Niemcami, jak i ZSRR, z którym rząd II RP miał dobre stosunki.
    Trzeba było tylko realizmu i wyczucia sytuacji, tym bardziej, że wymordowanie kilkudziesięciu tysięcy oficerów i policjantów było
    efektem i inspiracją działań jednego z naszych zachodnich sojuszników.

    Wobec powyższego jakikolwiek udział polskich sił zbrojnych po 1939r. był zupełnie niecelowy, a jego efektem było wyłącznie wyniszczenie narodu i jego elit,
    także substancji biologicznej i materialnej.
    Tylko, że my wiemy to dzisiaj, wtedy wiedziały to jednostki, na które władze konspiracyjne wydawały wyroki śmierci – patrz np. Mackiewicz cudem ocalony.

    Jeszcze gorsza była sytuacja po wojnie.
    Nasze błędy były bez precedensu.
    I właśnie w takiej sytuacji przyszło żyć i działać Buremu.
    Nie było dobrych rozwiązań.

  50. Kowalski said

    maasteer ty jestes bialorusinem Polakiem czy zwyklym H..em zydowskim Ze tak piszesz pucuj sie.

  51. maasteer said

    Kowalski sam jesteś ch..em. A czy parchatym to nie wiem. Nic merytorycznego nie wniosłeś – dno!

  52. DanaLem. said

    @Maaster:Wpis 5,20,21,22…-Tak wygląda merytoryczna dyskusja w Pana „wykonaniu”.Wiem,jakie są Pana „korzenie” ale,to nie jest meritum sprawy!-Pan jest złym człowiekiem,po prostu. Broni zdrajców,konfidentów i donosicieli(oczywiście tamtych czasów)! Pewnie,przez podobnych…mój Dziadek,2,5 rou”posiedział sobie” w bielskiej katowni(przecież wie Pan,gdzie się mieściła!),a Tato-6 miesięcy w piwnicy(bez okna,od grudnia-do maja) na posterunku MO w Boćkach.I mieli tylko jednego sąsiada,pewnej nacji ale,był bardzo obrotny i usłużny.”Tawariszczi(mówił na wiejskim zebraniu,do sowieckich żołnierzy): u „tego” jest byk-wezcie go sobie,zabijcie i zjedzcie…”tamten” zabił prosiaka-i zakopał.Ja wam pokażu gdie…”.Tamten człowiek,pod oknami podsłuchiwał i donosił,a nie musiał daleko biegać…(?) Panie Maasters,o czym ja i Pan możemy rozmawiać? -Nie ma o czym? … ,że Białoruś lub Rosja ,”lada dzień”, zaopiekuje się tutejszą Ziemią??? Powiem tak:zaadoptować!- to mogą Pana,rozpaczać nie będziemy.Pozdrawiam(jak by nie było) Krajanina i życzę wszystkiego,dobrego!
    P.S.I Armii Putina,proszę nie wzywać na pomoc-Boga niech Pan wzywa,On jest miłosierny ale,nie naiwny!!!

Sorry, the comment form is closed at this time.