Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Czy Biden pomoże?

Posted by Marucha w dniu 2021-03-29 (Poniedziałek)

Władze białoruskie obrały sobie ostatnio za cel działaczy nieuznawanego Związku Polaków na Białorusi. Doszło do kilku zatrzymań, aresztowań i oskarżeń o najróżniejsze czyny zabronione, od „organizacji nielegalnej imprezy”, za jaką uznano tradycyjny jarmark Grodzieńskie Kaziuki, aż po takie jak podżeganie do nienawiści i „rehabilitację nazizmu”.

Niewątpliwie ten atak Łukaszenki na polskich aktywistów został podjęty z dwóch powodów. Po pierwsze, Polska mocno się zaangażowała w popieranie wystąpień przeciwko jego władzy, które, jak oczekiwano, zakończą się szybkim pozbawieniem go prezydentury, co jednak się nie stało, a same protesty straciły początkowy impet i obecnie nie zdają się stanowić dla niego większego zagrożenia.

Po drugie zaś, polskie władze na posiadają możliwości realnego wpływania na sytuację na Białorusi, są pozbawione odpowiednich, a nade wszystko skutecznych, instrumentów nacisku. Polski rząd i prezydent deklarują, że „nie zostawimy rodaków samych” jak i próbują wywrzeć jakiś wpływ na stronę białoruska używając gróźb w rodzaju straszenia „adekwatną odpowiedzią”. Wszystko to są działania, za którymi nie stoją realne możliwości.

Ale nawet jeśli nie ma możliwości wywarcia wpływu, to należy utrzymać kanały komunikacji i próbować uzyskać jakieś rozwiązanie. Samo składanie szumnych deklaracji w rodzaju, że Polska nie zgadza się na „branie Polaków na zakładników”, jest bardziej na użytek polskiej opinii wewnętrznej i jest wątpliwe by to coś dało.

Można by rzec, że strona polska zapomniała o podstawowej metodzie skutecznych działań w dyplomacji, którą sformułował ponad sto lat temu prezydent USA Theodore Roosevelt: „Mów łagodnie i miej przy sobie gruby kij, a zajdziesz daleko”. Postępowanie odwrotne, czyli używanie gróźb niczym nie popartych, naraża, posługującego się taką metodą, na śmieszność i tylko niepotrzebnie prowokuje przeciwnika.

Tak właśnie wygląda rozgrywka polskich władz z Łukaszenką. Wobec nieskuteczności własnych działań zwracają się one o interwencję do różnych instytucji międzynarodowych i patronów za oceanem.

Szczególną aktywność przejawia tu prezydent Duda, którego urząd zwrócił się o interwencję do OBWE, a nawet do Rady Bezpieczeństwa ONZ. W tej sprawie głos zabrał głos rzecznik Departamentu Stanu USA i wezwał władze w Mińsku do zaprzestania represji i uwolnienia szefowej Związku Polaków na Białorusi, Andżeliki Borys. W podobnym tonie głos zabrała Komisja Europejska. Natomiast na Pałacu Prezydenckim w Warszawie wyświetlono iluminacją z logo Związku Polaków i portretami Andżeliki Borys i Andrzeja Poczobuta.

Wszystko to jednak zdaje się nie robić na Łukaszence większego wrażenia. Zwyczajnie brakuje tu dobrej dyplomacji, która by w ciszy gabinetów taką sprawę załatwiła. W zupełnej już chyba desperacji, prezydent Duda postanowił napisać list do prezydenta Bidena z prośbą o interwencję. Chcąc pewnie bardziej przekonać Bidena do działania użył on jednak w swoim piśmie sformułowania, które dokładniej pokazuje o co w istocie chodzi.

Prezydent Duda zaznaczył bowiem, że reżim w Mińsku atakuje polską mniejszość z powodów politycznych, jako członków białoruskiego społeczeństwa, powiązanych z transatlantyckimi instytucjami demokratycznymi.

Zatem to „powiązanie z transatlantyckimi instytucjami demokratycznymi”, czyli, mówiąc wprost, z takimi które orientują się na USA i tam jest ich właściwe źródło, jest głównym powodem ataków na wymienione osoby. A skoro tak, to faktycznie USA jest właściwą stroną by podjąć interwencję w ich sprawie.

Prezydent Duda dość niedwuznacznie sygnalizuje, że USA powinny zaangażować się w sprawy na Białorusi. Inną sprawą jest, czy służby USA rzeczywiście taką interwencję podejmą i czy będzie ona skuteczna.

Tak czy inaczej, efekt tych działań będzie znaczącym wskazaniem dla wszystkich, którzy podejmują działania polityczne w interesie USA, a także z inspiracji USA, czy warto to czynić i czy można spodziewać się wsparcia ze strony USA w przypadku problemów.

Należy odnotować, że początek tych wystąpień aktywistów Związku Polaków przeciwko Łukaszence miał miejsce w roku 2005, kiedy to nastąpił rozłam w tym Związku, i władzę nad jedną frakcją przejęła Andżelika Borys. W tym samym roku miała miejsce wizyta w Wilnie amerykańskiej sekretarz stanu Condoleezzy Rice, która bardzo mocno zaatakowała Łukaszenkę, nazywając Białoruś „ostatnią prawdziwą dyktaturą w środkowej Europie” i stwierdziła, że „nastał czas na zmiany na Białorusi”.

To były czasy gdy tego rodzaju wskazanie przez USA jakiegoś kraju oznaczało zmianę władzy w tymże kraju. Tu jednak rachuby zawiodły, gdyż Łukaszenka obronił wtedy swoją władzę, a potem, w 2008 roku, rządy w USA przejęli demokraci, którzy byli trochę mniej skłonni do organizowania podobnych akcji. Łukaszenka przetrwał i w międzyczasie nawet odbył wizytę w USA, gdzie zabrał też swego syna Mikołaja i zrobił tam sobie wspólne zdjęcie z prezydentem Obamą i jego żoną.

Potem, podczas prezydentury Trumpa, Łukaszenka usiłował trzymać dystans wobec Rosji i stało się to przyczyną zbliżenia z Zachodem. Mińsk odwiedził w ubiegłym roku sekretarz stanu USA Mike Pompeo i rozmawiał z prezydentem Łukaszenką obiecując mu dostawy ropy naftowej. W grudniu 2018 roku odwiedził Łukaszenkę ówczesny polski marszałek Senatu Stanisław Karczewski i nazwał go, po rozmowach, „ciepłym człowiekiem”. Jeszcze wcześniej był tam szef polskiego MSZ Witold Waszczykowski, który podobnie podsumował rozmowy: „ciepło, ale bez przełomu”.

Wszystko to wskazuje, że nie zawsze Łukaszenka był zły, a tym bardziej trudno jednoznacznie powiedzieć, że ma on jakiś antypolskie uprzedzenia, cierpi na jakąś polonofobię. Nawet podczas obecnej fali protestów, podczas jego wizyty w Grodnie, zwrócił się do Polaków, przypominając, że to oni byli tymi, którzy gremialnie go poparli w pierwszych wyborach w roku 1994.

W jakiś sposób może o tym świadczyć także to, że osobie z polskim pochodzeniem powierzył on bezpieczeństwo w swoim kraju, w obecnych niepewnych czasach. Szefem KGB Białorusi został od września ubiegłego roku generał Iwan (Jan) Tertel, urodzony w polskiej rodzinie niedaleko Grodna. Widać, że Łukaszenka preferuje Polaków takich bardziej w typie Feliksa Dzierżyńskiego, zaś nie rozumie on chęci pielęgnowania języka polskiego, gdyż i sam języka białoruskiego nie używa.

Niezmiennie zaś nie lubi on określonego rodzaju Polaków, tych którzy występują przeciw jego władzy i powiązanych z „transatlantyckimi instytucjami demokratycznymi”.

Stanisław Lewicki
https://myslpolska.info

Komentarzy 7 do “Czy Biden pomoże?”

  1. Boydar said

    „… co jednak się nie stało, a same protesty straciły początkowy impet i obecnie nie zdają się stanowić dla niego większego zagrożenia …” – artykuł

    Bo konsekwentnie squrwysynów spacyfikował !

    „… zwyczajnie brakuje tu dobrej dyplomacji, która by w ciszy gabinetów taką sprawę załatwiła …” – artykuł

    I co, Bat’ka miałby po tej „cichej dyplomacji” puścić dywersantów luzem ? A niby za jakie pieniądze ?

    „… podczas prezydentury Trumpa, Łukaszenka usiłował trzymać dystans wobec Rosji i stało się to przyczyną zbliżenia z Zachodem …” – artykuł

    Nie tyle nastąpiło zbliżenie co podpuścił gady aby zaczęły syczeć i kąsać. Trzeba było silnego impulsu bo przez całe lata się maskowały bardzo skutecznie. Nawet Michnik wspominał coś o głupich żydach który się dekamuflują.

    Rząd Polski ma do odegrania przedziwną rolę w tym przedstawieniu, i wydaje się że całkiem nieźle mu idzie 🙂

  2. JMP said

    Ad #1 (Boydar) Odnoszę wrażenie, że jedyne, co idzie „polskiemu” rządowi „całkiem nieźle” to: namieszać, podjudzić, podlizać się silniejszemu kosztem własnych obywateli, wspomóc najgorszego wroga pieniędzmi, których Polska i tak nie ma i podobne kroki, bardzo „pożyteczne” dla naszego narodu i kraju.

  3. Boydar said

    Ma Pan rację. Ale to nie przesądza kwestii.

    Wuj Józef do końca podsyłał zaopatrzenie wujowi Adolfowi. Choć dobrze wiedział jaki to kawał ch’uja i jakie ma zamiary. Gdyby go jednak nie podpuścił udając frajera, nigdy flaga Rosji (CCCP) nie zawisła by nad Reichstagiem. Poniekąd wisi do tej pory. A żydoszkopa pilnuje pięć garnizonów uzbrojonych po zęby jankesów. I będzie tak pilnować do ostatecznego końca.

    Który jest blisko. Jak nie z ludzkiej to z naturalnej przyczyny.

  4. revers said

    O tym czy Biden pomoze, to juz raczej nie dowiemy sie z portali spolecznosciowcy, gdzie Biden chce wprowadzic wzorowa cezure poprawnosci.

    https://www.forbes.pl/opinie/joe-biden-i-nowe-technologie-co-z-mediami-spolecznosciowymi-z-chin/7hwcpgt?utm_source=fb_forbes&utm_medium=social&utm_campaign=fb_redakcja&fbclid=IwAR2a2ifHfT5JS4tmxRiI8M0YwFGnBom239dnFsSf_7aKiFGUK8OKbr0pWlQ

    Bialorusini niech nie podskakuja bo jeszcze ktos z bidenowcow lub innych zachodni dinozaurow i think tankow zauwazy ze Bialorus jest za biala juz w samej nazwie wlasnej, i zamieni nazwe panstwa Bialorus na CZARNOROS,

    Pare innego koloru skory nauczycieli lbtqplus podrzuci na zmiany wartosci..

    Ostanio nawet wstrzymano sztuke tetralna przdstawiac w stanach Bidena, bo za duzzzo bialych kostiumow, ubran i ludzi o bialym kolorze.

    A sytuacja rozwojowa.

    Z tym ze d sklepow na zachodzie bez dodatkowych paszportw, szczepien bialorusini nie beda wpuszczani, czy tam granice nie przekrocza.

    Bruksela przyspiesza z szczepionkami i paszportami szczepionkowymi.

    a potem to tylko z gorki

    https://www.neopresse.com/gesundheit/eu-parlament-leitet-eilverfahren-fuer-impfpass-ein/?source=ENL%20&gesundheits_artikel

    https://paradyzja.com/wazne-uk-nhs-automatycznie-udostepni-twoje-dane-wrazliwe/?fbclid=IwAR3pyviPq93oFTjVMB9b1Wi4uCfH1LEhSjiSgq4UrNWJ2dzPYSvQLIQlSdk

    i z srodkami uzywanymi w produkcji zabojczych broni biologicznych w szczepionkach.

    https://paradyzja.com/szczepionki-gardisil-zawieraja-niebezpieczne-skladniki/

  5. zdzicho said

    W tej chwili najpilniejsze jest uwalenie Łukaszenki ze względu na C19, który ewidentnie boi się go. Magufuliego też się bał no ale już przestał. A Łukaszenka wciąż żyje! I to jest skandal, bo jakiś jeden kołchozowy prostak od niechcenia obalił misterną globalną intrygę motaną przez najtęższe głowy tego świata! Więc ‚bratnia pomoc’ a’la Czechy ’68 wisi na włosku i kto wie czy nawet nie z udziałem… Rosji, która przecież bardzo chętnie pomoże.

    ———-
    Przecież?
    Admin

  6. zdzicho said

    Re: Admin, przecież, bo każdy pretekst jest dobry żeby wejść i „pomóc”.

  7. zyx said

    # 5+6: ZDZICHO
    jaki jesteś nocą czy dniem
    nosisz jeszcze ten płaszcz
    ortalionowy z podpinką
    Laskowik><kabaret Tey
    .
    ALE CI SIĘ P………LI w tych postach.
    W realu chyba także.

Sorry, the comment form is closed at this time.