Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Już nigdy…

Posted by Marucha w dniu 2021-04-14 (Środa)

Epidemia usunęła na plan drugi wszystkie ważne wydarzenia, których zresztą w Wielkim Tygodniu zbyt wiele nie było. Rząd proklamował trzecią falę i od razu liczba zakażonych zaczęła gwałtownie rosnąć, podobnie, jak liczba zgonów.

Teraz pan prof. Simon, jeden z epidemicznych jastrzębi głosi, że jeśli po Świętach Wielkanocnych liczba zakażonych ponownie zacznie się powiększać, to służba zdrowia tego nie wytrzyma. Dlatego wszyscy powinni chodzić w maskach, myć ręce i nogi, a także unikać bliskich spotkań III stopnia, a zwłaszcza zbliżeń ponad nakazany dystans.

Właśnie w dotychczasowej niefrasobliwości pan prof. Simon upatruje przyczynę trzeciej fali, więc apele o świadomą dyscyplinę są częstsze nawet w porównaniu z czasami stalinowskimi, których charakterystyczną cechą była właśnie dyscyplina. „Za Lenina – strzelanina. Za Stalina – dyscyplina” – mawiali ówcześni aniegdotczykowie – oczywiście tylko na ucho i tylko w zaufanym gronie, bo UB nie znał się na żartach.

Teraz UB oczywiście już „nie ma”, podobnie jak Wojskowych Służb Informacyjnych i izraelskiej broni jądrowej, więc o dyscyplinę jakby trochę trudniej. Dlatego w akcję perswazyjną wciągane są różne środowiska i osoby.

Na przykład przewielebna siostra Małgorzata Chmielewska przekonuje, że lekceważenie obowiązku noszenia maseczek i innych środków zapobiegawczych jest nie tylko wykroczeniem, a może nawet przestępstwem, ale również grzechem przeciwko miłości bliźniego.

W tej sytuacji lepiej rozumiemy zaskakującą deklarację pana ministra Niedzielskiego, który w niepojętym przypływie szczerości powiedział, że już NIGDY nie będzie tak, jak przed proklamowaniem epidemii. Jak wtedy będzie – tego jeszcze nie wiemy, podobnie jak pan minister, bo takie rzeczy ustalane są na innym, znacznie wyższym szczeblu – ale na pewno nie będzie to nic dobrego. W przeciwnym razie Umiłowani Przywódcy wszystkich krajów natychmiast roztoczyliby przed nami wizję świetlanej przyszłości, a tu tymczasem pan prof. Simon próbuje nas pocieszyć, że jak się zrobi cieplej, to sytuacja się poprawi, bo zbrodniczy koronawirus nie znosi światła słonecznego.

W takich ciężkich czasach dobre i to, bylebyśmy tylko doczekali wiosny. To niestety nie jest takie oczywiste, na co zwraca uwagę Maria Konopnicka w słynnym wierszu „Jaś nie doczekał”: „Promienia słońca Jaś już nie doczekał”.

Ale dopóki nie padnie salwa, niech nam dopisują humory i nadzieja, że może się uda. Inna sprawa, że choroba nie wybiera i na przykład Jego Eminencja Kazimierz Kardynał Nycz zasłabł przy ołtarzu podczas nabożeństwa w Wielki Czwartek i został odwieziony do szpitala, gdzie okazało się, że nie zakaził się zbrodniczym koronawirusem, tylko miał udar.

Takie rzeczy to woda na młyn nie tyle może niemieckich rewizjonistów i odwetowców, którymi partia straszyła dzieci za pierwszej komuny, co tak zwanych aktywistów, którzy zajmują się „sygnalizowaniem” – jak w języku nowomowy nazywa się stare, poczciwe donosicielstwo.

Charakterystyczne przy tym jest to, że „sygnaliści” szczególnie uwzięli się na kościoły, jako najgroźniejsze rozsadniki zbrodniczego koronawirusa. Domagali się by na czas Świąt, a może nawet i w ogóle, rząd je pozamykał.

Rząd „dobrej zmiany” znalazł się między młotem, a kowadłem, bo, z jednej strony „sygnaliści” wychodzą naprzeciw jego zaleceniom, ale z drugiej – jakże tu zamykać kościoły, kiedy przecież rząd „dobrej zmiany” kreuje się na jedynego obrońcę Kościoła? W rezultacie ogłosił „obostrzenia”, że w kościele nie może jednocześnie przebywać więcej osób ponad wyznaczony limit – a limity są takie, że jeden uczestnik nabożeństwa musi zachować do innego uczestnika „dystans społeczny” co najmniej 15 metrów kwadratowych.

„Sygnalistom” w to graj, więc w Święta Wielkanocne zaroiło się od nich wokół kościołów. Niekiedy wchodzili do środka, naruszając w ten sposób limity, a niekiedy ograniczali się do liczenia uczestników i wzywania policji.

Ponieważ u nas, w odróżnieniu od Wielkiej Brytanii, policja jeszcze nie przeszła na służbę „Antify”, to interwencje nie były energiczne, a w zdecydowanej większości przypadków nie było ich wcale, bo policjanci stwierdzali, że wszystko jest w jak najlepszym porządku.

Ale nie zawsze na tym się kończyło, bo na przykład w Starachowicach, gdzie w miejscowym kościele odbywało się nabożeństwo w rocznicę śmierci pani Jadwigi Kaczyńskiej, tamtejsi aktywiści pod nazwą „Unia Młodych” nie ograniczyli się do „sygnalizowania”, ale w dodatku naskarżyli do rzecznika praw obywatelskich na policję, że na ich donosy reagowała „opieszale”.

Pewne światło na tę zaciekłość starachowickich aktywistów rzuca okoliczność, że ich przywódca, pan Patryk Stępień, jest „asystentem” Wielce Czcigodnej Kamili Gasiuk-Pihowicz, która nawet na tle innych członków obozu zdrady i zaprzaństwa wyróżnia się szczególnie czarnym podniebieniem.

W tej sytuacji wygląda na to, że „sygnaliści” staną się nie tylko trwałym, ale najbardziej dynamicznym zjawiskiem nowej rzeczywistości, zapowiadanej przez pana ministra Niedzielskiego. Nie da się ukryć; dobrze to nie wygląda, bo nawet desperackie słowa „Warszawianki”, że „Kto przeżyje – wolnym będzie, kto umiera – wolny już” – przestaną być aktualne. Już tam ten, co przeżyje, będzie musiał pożegnać się z wolnością na zawsze, a w tej sytuacji nawet w śmierci można zacząć dostrzegać plusy dodatnie. Kto wie, czy to nie jest właśnie prawdziwa przyczyna, dla której bardzo wielu ludzi zaczyna nabierać lekceważącego stosunku do rządowych „obostrzeń”?

Ale na tym utrapienia rządu się nie kończą. Nie bacząc na Święta Wielkanocne, niemieckie owczarki z Komisji Europejskiej zaskarżyły Polskę do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, żeby położył kres Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, bo samym swoim istnieniem narusza ona unijne prawa i gwałci niezawisłość sędziowską na przykład – uchylaniem immunitetów – czego doświadczył męczennik reżymu „dobrej zmiany”, pan sędzia Igor Tuleya.

Zaciągnięcie Polski przed luksemburski Trybunał z entuzjazmem przyjęła partia „Iniuria”, zrzeszająca sędziów wrogich rządowi „dobrej zmiany” od kiedy Nasza Złota Pani ogłosiła krucjatę o praworządność w Polsce. W szczególności „Iniuria” cieszy się, że „obrona niezależności za wszelką cenę” uzyskała wsparcie Fryderyka Wiel… – to znaczy pardon. Jakiego tam znowu Fryderyka Wielkiego, który jest już bardzo starym nieboszczykiem; nie żadnego „Fryderyka Wielkiego”, tylko oczywiście – „wsparcie Europy”.

Z obfitości serca usta mówią, niekiedy nawet trochę za dużo, bo skoro już „za wszelką cenę”, to jasne, że również za cenę praworządności i sprawiedliwości. Czyżby w nowej rzeczywistości, o której wspomniał enigmatycznie pan minister Niedzielski, również praworządność i sprawiedliwość miała stać się już tylko wspomnieniem?

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl/

Komentarze 33 do “Już nigdy…”

  1. Anucha said

    Ech , muzycy.

    Ale w koło jest wesoło.
    Jak naprawdę jest-nikt nie wie.
    Kto jest winien,kto nie winien.
    Kto na covid paść powinien.

    Świńskie gitary
    .https://www.youtube.com/watch?v=_s4XutFKCA8

  2. Maya said

    To musisz zobaczyć! Czy PANDEMIA to ZBIOROWE ZABÓJSTWO? – dr Zbigniew Hałat. Warto Rozmawiać

    Polecam, w gównianym ścieku z grubej rury.

  3. Maya said

    Pierwsze orzeczenie sądu wraz z uzasadnieniem w sprawie nienoszenia maski po 2 grudnia 2020

  4. gnago said

    Ewidentnie zamkniecie prof. Simona w pojedynczej celi zredukowałaby nam zachorożwalność i śmiertelność w Polsce o dobre kilkanaście procent. Tylko jak to zrobić, dożywotnia kwarantanna?

    ————
    Jest też alternatywa dla zamknięcia…
    Admin

  5. Jaro bez kota said

    Akternatywą polski Breivik?

  6. Marek said

    Dr Anthony Fauci doradca prezydenta USA ds Covid-19 nie potrafi wyjaśnić dlaczego w Teksasie spada liczba zakażeń i zgonów po zniesieniu lockdownu i nakazu maskowania.

    To zapewne fejk.

  7. revers said

    Jak nigdy, jak Gowin zapoweidzial odbudowe gospodarki rp ale bez nie zaszczepionych.

    To co? nie zaszczepieni do pieca czy na mydlo, albo kompost wg. frankonskiej i gowinowskiej doktryny odbudowy gospodarki?

    a odbudowy beda trwaly w kolejnych cyklach kryzysow fnasowych.

  8. Kar said

    – a tu (na dole link) jest budujaca mysl..Trucizna podawana wiekowym redukuje niepotrzebne pchanie sie szpitali (za UK NHS). Ha..ha, tzn Metro-gadzinowka entuzjastycznie przyznaje, ze juz tych powyzej 80-tki nie ma tym fuck padole..som wyszczepieni, i lataja gdzies tam nad nami. Swiec im Panie..

    https://metro.co.uk/2021/04/14/pfizer-vaccine-reduces-elderly-hospital-admissions-for-covid-by-75-14412171/

  9. revers said

    No i nie omylny, ponad normalny Niedzielski juz raz wyladowal na plazy Omaha w Normandii, jeszcze zoastalo mu pare plaz m.in na Sycylii, wysepkach pacyfiku Okinawie i Iwo Dzimie, i na morzu zoltym bez zoltych papierow z Tworek.

    tworkowa naracja covidowa w warszwie i w mediach jest na topie

  10. zen said

    W drugiej części filmu, który wkleił Pan/Pani Maya pada pytanie – „Czy my popełniamy ten sam błąd, który popełniają zachodni eksperci traktując Rosję jako kraj cywilizowany, który kieruje się racjonalną polityką taką jak zachód”….. – ja jestem nieufny wobec wszystkich, ale pokazywanie Rosji jako zło całego świata to skurwysyństwo, ponieważ tzw. zachód to jest dopiero wysublimowane zło na usługach Złego, i pokazywanie współczesnej Rosji jako demiurga zachodniego postępu to kuriozum na globalną skalę.
    To USA pcha Europę do wojny z Rosją, aby zachować hegemonię, a my kolejny raz jesteśmy – bez naszej wiedzy i zgody – koniem trojańskim synagogi diabła w Europie. Atak na któregoś z nowych członków NATO, będzie de facto końcem sojuszu i być może taki cel ma Rosja. Nie łudźmy się jednak, że hipotetyczny atak np. na Polskę zostanie odebrany na zachodzie inaczej, niż ten z września 1939 roku – skończy się na wyrazach oburzenia, może wypowiedzeniu wojny, i jeśli potem NATO będzie jeszcze istnieć to okaże się jasne, że pakt jest kolejną zasłona dymną dla potomków diabła z zachodu i ich psychopatycznych celów. Kolejny raz alfonsi zła sprowadzą na nas piekło na ziemi łapami rządzących.

    Jako chrześcijanin nie mogę życzyć źle drugiemu człowiekowi, ale powiem tak – nich złych pochłonie gniew Wiekuistego Boga – tego wam życzę z całego serca, dopiero wtedy świat odetchnie z ulgą.

    Izajasza 24;5. „Ziemia została splugawiona przez swoich mieszkańców, bo pogwałcili prawa, przestąpili przykazania, złamali wieczyste przymierze”
    ‚Ziemia’ opisana w Apokalipsie……”i popadły w gniew narody, lecz i twój gniew rozgorzał, i nastał czas sądu nad umarłymi, i oddawanie zapłaty sługom twoim prorokom i świętym, i tym, którzy się boją imienia twego, małym i wielkim, oraz wytracenia tych, którzy niszczą ziemię.” Objawienie 11;1.
    Micheasza 7;13. „Lecz ziemia będzie na spustoszenie z powodu jej mieszkańców, przez owoc ich postępków”

    Apostoł Piotr napisał podobnie: ”a teraźniejsze niebiosa oraz ziemia za sprawą tego samego Słowa odłożone są (i) zachowane dla ognia na dzień sądu i zagłady bezbożnych ludzi” – dzieła diabła i jego lokajów wyparują razem z nimi i ich demoniczną nanotechnologią!
    2Piotra 3:7. Ludzie zbawieni osiągną oczekiwane “Nowe Niebo i Nową Ziemię”, gdzie będą się rozkoszować wiecznym życiem. Bóg “otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie, albowiem pierwsze rzeczy przeminęły” – Apokalipsa. 21:4.

    Proroctwa wypełniają się w literalny a nie duchowy sposób, ale ludzie nie maja wiary w Boga i Pomazańca, a uwierzyli kłamstwom upadłych ludzi z synagogi szatana.

  11. wegantrol said

    Jak można o takim dupku rozpisywać się co powiedział, gdy naćpany popijał drugą butelkę koniaku

  12. UZA said

    „Jest też alternatywa dla zamknięcia…
    Admin”

    Pawulon i pod respirator

    ———
    Na przykład…
    Admin

  13. Greg said

    @2 własne programy zdejmują z you-tub qr……….y !
    Dobsze, że zdążyłem rano obejrzeć.

  14. Zbigniew Kozioł said

    już nigdy…

  15. Zbigniew Kozioł said

    W wieku 58 lat zmarła w sierpniu moja koleżanka ze szkoły średniej. Ania. Miała wielkie cycki. W listopadzie zmarł Jacek, pułkownik WP.

  16. Boydar said

  17. Zbigniew Kozioł said

    Ok, skoro Pan Boydar mnie prowokuje…

    12 kwietnia mineło 60 lat od Gagarina. W Rosji mieszkałem na ulicy Gagarina. I, jak w moim życiu bywało, mieszkałem w wielu miejscach. Obecne mieszkanie w Otwocku jest moim 35 miejscem w życiu.

    Oni z mej klasy już stetryczali (przeważnie). Nawet trudno rozmawiać. Zastanawiam się, kto będzie następny. A przytuliłbym każdego. Mimo, że te ich drogi tak bardzo różne i wcale nie wszyscy są tego warci. Ja bym przytulił.

    Niepokoję się o niektórych, którzy nie odpowiedzieli. Nie wiem, co z Lilką z Kanady. U niej w rodzinie byłem na Boże Narodzenie dawno temu. Nie wiem też, co z kilkoma innymi. Nie wszyscy są piśmienni, mimo, że w klasie było 5 doktorów nauk i ksiądz (też doktor).

    Panu Boydar, podsuwam ten film, o Gagarinie. Panu, radioamatorowi 🙂 Mój znak rozpoznawczy był SP8LBP. Tego nie zapomina się…

  18. Greg said

    O….! radioamatorzy się znaleźli.
    W roku 79 pasmo 2m/10W/SSB/ ,,zaliczyłem” Majorkę, Qsl-kę posiadam do dziś.

  19. Zbigniew Kozioł said

    Jesteśmy w rodzinie, panie Greg 🙂

  20. Boydar said

    Fakt, rodziny się nie wybiera 🙂

  21. Zbigniew Kozioł said

    Dobra tam, Boydar, nie psiocz….

  22. Boydar said

    roger roger …

  23. Boydar said

    Panie Zbigniewie, jeśli to nie tajemnica, kim z zawodu był Pański Tata ?

  24. revers said

    Na 144MHz?433MHz qselke z stacja kosmiczna ISS zaliczysz w kosmosie i to kilka razy w obiegu po trajektorii iss.

    Appki sa gotowe do odbioru na spmartfony i pcety, do odbioru wystarczy chinsk-dwuzakresowy Befong z serii 5 lub wyzej do 8W PA. Gorzej z antenka yagii setrowana rotorem, ale i ta da sie zmajstrowac i byc w temacie sputnikow i gagarina, dlugoletniej stacji kosmicznej ISS, dawniej Mir.

  25. Zbigniew Kozioł said

    Boydar @23 Mój Tata był kominiarzem. Mama sprzątaczką. Tata skończył 2 klasy szkoły podstawowej, mama chyba 4, może 6. Najpiękniejsi i najmądrzejsi ludzi, jakich spotkałem.

  26. Boydar said

    Dzięki. Tak sobie tylko pomyślałem, że mogłem Go znać. Gdyby np. był kierowcą zawodowym i nie miał kciuka.

    Pozdrawiam.

  27. Zbigniew Kozioł said

    @24 (Revers) To jest coś takiego, że nie zapomina się. Pożądanie. Ogromnie silne. Ale.. wtedy to było okno na świat zamknięty. Teraz, gdy jest internet… Całkiem inna sprawa. Przepiękny sport, bo i techniczny, naukowy. Ja to zostawiłem w chwili, gdy poszedłem na studia. Po prostu nie było możliwości kontynuowania.
    Ciekaw jestem, czy ktoś zajmuje się tym teraz aktywnie? Mój kolega ze szkoły, imiennik, kapitan Żeglugi Wielkiej, zajmował się długo (ja jego wciągnąłem, był bardzo dobry). Właśnie.. od niego też nie ma wiadomości…

  28. Greg said

    Z tym hobby jest tak, jak z każdym innym -wciąga, wymaga kasy, czasu, zawsze czegoś brakuje do zaspokojenia i bycia na topie, dorównania postępowi technicznemu.
    W momencie ukończenia jakiejś konstrukcji, okazywało się, że już jest przestarzała.
    Tak samo jest z modelarstwem, widziałem na własne oczy ile gleba może przyjąć tys. złotych w kilka sekund.
    I wszystko od nowa do następnego razu.

  29. Zbigniew Kozioł said

    Ja akurat, Panie Greg, nie inwestowałem w swoje hobby, bo po prostu nie miałem z czego. Wszystko robiłem ręcznie. W głowie miałem schemat urządzenia z tysiącem części elektronicznych. Części wydłubywałem ze starych urządzeń. Wcale ich wiele nie było. Kradłem. Piłowałem ręcznie chasis z aluminium. Nigdy niczego nie zbudowałem. Bo… bez woltomierza i oscyloskopu jest to po prostu niemożliwe. Owszem, słyszałem, odbierałem sygnał, szum, rozmowy…

    Co do szumu. Ta piosenka znana Sławy Przybylskiej @14. Podoba się ogromnie Rosjanom. To nie jest polska piosenka, lecz żydowska.

  30. Boydar said

    ale ładna

    muzycy zostają

  31. Zbigniew Kozioł said

    Tak, Boydar. Przepiękna.

  32. Boydar said

    Tu dopiero dała czadu 🙂

  33. Boydar said

    Panie Zbigniewie, to lubelski local rpt 70cm – http://46.21.222.23:8000/radio196

    Czasem warto sobie przypomnieć; ale obecnie dużo nie gadają, trzeba trafić.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: