Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    NICK o Czy warto poddawać się masowo…
    NICK o SKANDALICZNE słowa eksperta.…
    Krzysztof M o Czy warto poddawać się masowo…
    JerzyS o SKANDALICZNE słowa eksperta.…
    NICK o Szokująca analiza krwi na żywo…
    NICK o Szokująca wypowiedź ministra A…
    NICK o SKANDALICZNE słowa eksperta.…
    bryś o 3:0 dla Łukaszenki
    jaroslawraczynski o Koniec świata
    zen o Wolne tematy (40 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (40 – …
    Us o 3:0 dla Łukaszenki
    revers o Czy tzw. „paszport szcze…
    osoba prywatna o Wolne tematy (40 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (40 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 546 obserwujących.

Konstytucja 3 maja – wola narodu czy zamach stanu?

Posted by Marucha w dniu 2021-05-03 (Poniedziałek)

Konstytucja 3 maja uchodzi w polskiej tradycji historycznej za jedno z najdonioślejszych osiągnięć rodzimego systemu parlamentarnego. Sam sposób przyjęcia „Ustawy rządowej” niewiele miał jednak wspólnego z sielankową wizją uchwalenia aktu jedności narodu. Niektórzy powiedzą nawet, że tak naprawdę mieliśmy do czynienia z zamachem stanu.

Entuzjazm i tryumfalny pochód z „Ustawą rządową”, ukazany na obrazie Jana Matejki pt. „Konstytucja 3 maja 1791”, zakłóca pewien szczegół. Jest nim mężczyzna leżący w centralnej części obrazu, który rejtanowskim gestem próbuje przerwać doniosłą uroczystość. To Jan Suchorzewski, wojski wschowski i poseł kaliski na Sejm Wielki.

Skąd wziął się jego dramatyczny protest? Późniejsza historiografia i tradycja historyczna, przypisze Suchorzewskiemu cechy zdrajcy i sprzedawczyka. Na Matejkowym obrazie widoczne są karty do gry i trzos wypadły z kieszeni posła. Atrybuty to nieprzypadkowe, bo wyraźnie wskazujące na zdradziecki charakter jego manifestacji. J

ednak dziejopisarze opisywali posła kaliskiego nie tylko jako sprzedawczyka, ale także wariata, który w ataku szaleństwa próbował powstrzymać uchwalenie tak doniosłej reformy. Był to zresztą pogląd bliski już świadkom tamtejszych wydarzeń. Adam Stanisław Krasiński, biskup kamieniecki, żądać miał nawet, aby protestującego ogolić i oddać do „czubków”.

A więc zdrajca i wariat stanął naprzeciw woli narodu, której najwyższym wyrazem było wspaniałe dzieło: „Ustawa rządowa”. Teza to łatwa i zrozumiała, zwłaszcza w kontekście budowania późniejszego mitu majowej konstytucji. Wszak miała być ona tworem zdroworozsądkowym, powstałym pod piórami najwybitniejszych polskich myślicieli politycznych, a następnie uchwalonym przy zgodnym aplauzie całej wspólnoty narodowej. Inna wizja konstytucji byłaby nie do przyjęcia.

Przeciwko niej musiał więc protestować ktoś podejrzany, a w ostateczności niespełna rozumu. Czy jednak czyn Suchorzewskiego może w istocie uchodzić jedynie za przejaw odejścia posła od zmysłów? A może był desperackim krokiem mającym powstrzymać zamach stanu godzący w próby odnowy życia parlamentarnego?

Sposób przyjęcia konstytucji odbiega bowiem od sielankowej wizji zgodnej uchwały posłów zgromadzonych na Sejmie Wielkim. Przebieg obrad w pierwszych dniach maja roku 1791 wpisywał się raczej w ciąg nadużyć i łamania zasad sejmowania.

Jeśli więc doszukiwać się źródeł protestu Suchorzewskiego, pomstującego, iż woli zabić swego syna, niż skazywać go na życie w niewolnym kraju, to nie należy ich widzieć wyłącznie w głupocie zdradzie (tym bardziej, że delegat z Wielkopolski wchodził do Sejmu jako przedstawiciel Stronnictwa Patriotycznego, a w czasie samych obrad był jednym z najaktywniejszych, przemawiając ponad 450 razy). Z pewnością sam sposób „uchwalania” konstytucji mógł budzić wątpliwości i być fundamentem pod późniejszą argumentację antykonstytucyjną.

DROGA DO UCHWALENIA „KONSTYTUCJI 3 MAJA”

Prace nad „Ustawą rządową” rozpoczęły się we wrześniu 1789 roku. Pieczę nad reformą ustroju sprawować miała wyłoniona przez parlament Deputacja do Formy Rządu kierowana przez biskupa kamienieckiego Adama Stanisława Krasińskiego.

Faktycznym przywódcą Deputacji był jednak marszałek nadworny litewski Ignacy Potocki, który sam pisał projekty reform, a następnie konsultował je z pozostałymi członkami komisji, aby po tych rozmowach nadawać im ostateczną treść.

Prace Deputacji przebiegały jednak wolno, co wzbudzało irytację wśród sejmujących. Przedłożone w grudniu 1789 roku Zasady do poprawy formy rządów oraz przedstawiony w sierpniu 1790 Projekt do formy rządów nie wzbudzały euforii wśród zgromadzonych posłów. Wskazywano na nadmierny republikanizm przedstawianych projektów. Swoim politycznym ambicjom dawali wyraz również mieszczanie, którzy domagali się, aby w projekcie nowych zasad ustrojowych uwzględniono postulat dopuszczenia reprezentantów miast do sejmu.

Do największej polaryzacji stronnictw na sali sejmowej doprowadził jednak punkt zapowiadający, że w przyszłym ustroju Rzeczpospolitej nie będzie już wolnej elekcji, a tron stanie się dziedziczny. Część posłów uznawała to za nadmierny zamach na dotychczasowy system sprawowania władzy.

Wobec tak kształtujących się postaw obradujących, postanowiono zająć się w pierwszej kolejności sprawami dotyczącymi działania sejmików oraz postulatami mieszczan. W rzeczywistości decyzja ta zahamowała prace nad ustawą reformującą ustrój państwa. Obrady ciągnęły się w nieskończoność, a wszelkie procedury, które miały na celu usprawnienie prac sejmu (np. zakaz zabierania głosu więcej niż dwa razy w tej samej sprawie) pozostawały jedynie na papierze.

Tymczasem koniunktura w polityce międzynarodowej, która jeszcze w 1788 roku sprzyjała wprowadzaniu reform, zaczęła się powoli odwracać. Zawierając w sierpniu 1790 roku pokój ze Szwecją, Rosja przestała prowadzić wojnę na dwa fronty, co umożliwiło jej skupienie większości sił na tureckim teatrze walk.

Prace nad reformą ustrojową w Polsce musiały więc przyśpieszyć. Szansą na to było porozumienie między królem a Ignacym Potockim, do jakiego doszło w grudniu 1790 roku. Od tej pory przyszła „Konstytucja 3 maja” projektowana była w wąskim gronie wtajemniczonych osób. Zdawano sobie jednocześnie sprawę, że samo spisanie nowego projektu nie będzie kończyło żmudnych prac nad jego wprowadzaniem w życie. Potrzebna była wszak zgoda sejmu. Zastanawiano się, jak uchwalić Ustawę Rządową bez zbędnych dyskusji, które znów opóźniłyby zabiegi reformatorów. Sytuacja międzynarodowa mogła się wszak w każdej chwili zmienić na niekorzyść Polaków.

PRZYGOTOWANIA

Pod koniec marca 1791 roku projekt Ustawy Rządowej był już prawie gotowy. Jej twórcy zaczęli więc pozyskiwać zwolenników, którzy mogliby ją poprzeć w momencie wprowadzenia jej pod obrady sejmu. Uznano, że musi się to odbyć w formie jednorazowego głosowania nad całością Ustawy, bez dyskusji nad poszczególnymi jej zapisami. Projekt przybrać więc miał charakter konstytucji (słowo to w tradycji parlamentarnej Rzeczpospolitej oznaczało tyle co ustawa).

Jednocześnie obawiano się, że opozycja może nie zgodzić się na taki sposób procedowania, domagając się, jak było to w przypadku wcześniejszych projektów, debaty nad szczegółowymi postanowieniami. Twórcy konstytucji wyszli więc z założenia, że przyjęcie konstytucji ważniejsze jest od zasad parlamentarnych, które można poświęcić na ołtarzu walki o reformę.

Projekt Ustawy Rządowej wniesiony miał być pod obrady zaraz po powrocie posłów ze świąt wielkanocnych. Decyzję taką podjęto nie bez przyczyny. Znając praktykę sejmowania, doświadczeni parlamentarzyści skupieni w obozie króla i Ignacego Potockiego podejrzewali, że frekwencja po świętach będzie niska. Ponieważ w polskim sejmie nie obowiązywała zasada quorum, ustawa mogła być przyjęta w obecności małej liczby posłów, bez groźby wywołania zarzutów o nielegalność decyzji. Czekanie na zebranie pełnego skład sejmu było raczej dobrym obyczajem, a nie wymogiem.

W stronnictwie prokonstytucyjnym ciągle dominowały jednak obawy, ze planowana akcja będzie niewystarczająca. Choć obrady sejmu miały być wznowione 5 maja, twórcy Ustawy postanowili zmobilizować swoich stronników do przybycia kilka dni wcześniej.

O spisku dowiedziała się co prawda opozycja, ale było zbyt późno, aby mogła zgromadzić w izbie liczbę posłów wystarczającą do zablokowania działań królewskich. Widząc jednak, że na sejm spływają nie tylko zwolennicy reform, ale także opozycjoniści, stronnictwo prokonstytucyjne postanowiło zagrać ostro. 3 maja do Warszawy wkroczyły oddziały wojskowe, a widownię sali sejmowej na Zamku Królewskim w Warszawie wypełnił tłum specjalnie dobranych arbitrów, którzy zarówno okrzykami, jak i samą swoją obecnością wywierać mieli presję na opozycji.

Dodatkowo pod Zamkiem gromadziły się tłumy mieszczan zainspirowanych przez Hugo Kołłątaja. Opozycja znalazła się w potrzasku. Któż mógłby się wszak ośmielić zaprotestować w obliczu wojska i rozentuzjazmowanego tłumu?

DEMOKRACJA CZY ZAMACH STANU?

W takiej atmosferze rozpoczęły się obrady sejmowe. Wśród 182 posłów zdecydowaną większość stanowili zwolennicy Ustawy. Na początku odczytano depesze od posłów zagranicznych, z których treści wynikało, że Polska zagrożona jest kolejnym rozbiorem. W obliczu takich doniesień Ignacy Potocki w teatralnym wystąpieniu prosił króla o wskazanie środków, które mogłyby uratować kraj przed zagładą.

W tym momencie monarcha wniósł pod obrady projekt Ustawy Rządowej, stwierdzając, że tylko ona uchroni Rzeczpospolitą przed upadkiem. Zwolennicy reform podnieśli krzyk, domagając się jej przyjęcia bez dyskusji. Opozycja zaczęła jednak głośno protestować, wskazując, że nad projektem powinna odbyć się dyskusja, a ta jest niemożliwa, ponieważ posłowie nie otrzymali wcześniej projektu Ustawy i nie mieli czasu, by się z nią zapoznać.

Po odczytaniu zapisów konstytucji podniosły się głosy ze strony opozycji, że artykuły dotyczące sukcesji tronu nie są zgodne z pacta conventa, w których Stanisław August obiecał, że tron pozostanie elekcyjny. Chcąc przerwać tę dyskusję, poseł inflancki Zabiełło wezwał do przyjęcia Ustawy. Król podniósł rękę, dając znak, że chce zabrać głos. Zwolennicy reform odczytali jednak ten gest jako gotowość do złożenia przysięgi. Opozycja mogła jedynie bezradnie patrzeć, jak reformatorzy w asyście arbitrów i tłumów mieszczan wychodzą tryumfalnie z sejmowej i udają się na uroczyste dziękczynienie do kolegiaty św. Jana.

Ustawa Rządowa została przyjęta. 4 maja 26 posłów i jeden senator opozycyjny złożyło manifest przeciwko uchwale, kiedy jednak 5 maja wznowiono obrady sejmu, opozycjoniści zaczęli wycofywać swoje wcześniejsze podpisy pod manifestem. Tego samego dnia „Konstytucja 3 maja” wpisana została do akt grodzkich, a tym samym uznana została za legalną.

Uchwalenie konstytucji odbyło się więc z naruszeniem zasad sejmowania. Brak deliberacji nad projektem, wniesienie go pod obrady w zaskakujący i nieoczekiwany sposób, obradowanie przy asyście wojska i sprowadzonych tłumów mieszczan być może nie łamało nieokreślonych i płynnych procedur sejmowych, ale z pewnością miało mało wspólnego z pojęciem demokracji czy dobrym obyczajem parlamentarnym.

Konstytucja wprowadzona została siłą, bez większego liczenia się z głosem opozycji. Głos Suchorzewskiego rozpatrywać więc należy w kontekście nie tylko jego osobistych poglądów na temat Ustawy Rządowej, ale przede wszystkim sposobu procedowania nad nią.

Czy więc „Konstytucja 3 maja” była nielegalna? Czy można powiedzieć, że stała za nią wyłącznie siła zamachu stanu nieliczącego się z demokratycznymi procedurami? Zarzutów takich obawiali się twórcy reformy. Ostatnim aktem walki o zalegalizowanie Konstytucji 3 maja były sejmiki lutowe z 1792 roku. Przytłaczająca ich większość opowiedziała się na nową Ustawą Rządową. Zgodnie z polskim obyczajem decyzje sejmików miały znaczenie szczególne, posłowie byli wszak przede wszystkim reprezentantami swoich lokalnych społeczności.

Referendum lutowe – jak nazwał sejmiki 1792 roku Wojciech Szczygielski – zmyło z Konstytucji znamię zamachu stanu, w atmosferze jakiego z pewnością Ustawę przyjmowano.

Autorstwo: Sebastian Adamkiewicz
Źródło: https://histmag.org/Konstytucja-3-maja-wola-narodu-czy-zamach-stanu-6646

https://wolnemedia.net

Komentarzy 20 do “Konstytucja 3 maja – wola narodu czy zamach stanu?”

  1. Kojak said

    To tak jak z mysliwym ! Oddal strzal, jednak niedziwiedz w ostatnim momencie walnal go w leb i zabil Trzeba bylo w tym momencie siedziec cicho. Narobiono nieprawdopodobnego jazgotu wokol Polski ,z ktorego tak naprawde niewiele wynikalo ! Wynikalo za to dla panstw zaborczych jedno ; jednak nalezy i to zdecydowanie wreszcie skasowac POlske jako niepodlegle panstwo ! Uznano bowiem ze nie ma co z tym czekac i to odwlekac Dosc tej kuriozalnej Polski ! TAk zdecydowno i tak tez zrobiono ! A juz dwa lata po skasowaniu Polski umarla Katarzyna II, tron objal Pawel i byla inna sytuacja ! ALe jak to Polacy hura ,hura hajda na ,,kun ,. Rozum w Polsce nigdy nie byl ceniony tylko darcie ryja w nieboglosy ,najlepiej po ciemku i na oslep ! Tak jest do dzis ! TEN TYP TAK MA !

  2. Slawek said

    Koncepcję dał Kołątaj agent Londynu. Redagował to Piattolli, jedyny spośród tej zgrai nie robił błędów ortograficznych. Jako jedyny miał wykształcenie prawnicze i nie znał polskiego ni w ząb. Najpierw została zerżnięta z konstytucji francuskiej. Potem ją tłumaczono przez miesiąc na polski. Francuzom konstytucję zrobił Londyn.
    Każdy kto obchodzi to święto jest naprawdę człowiekiem chorym na umyśle.

    Polacy obchodzą tak naprawdę święto Londynu, tak samo jak Rosjanie swoje.
    Co do dzisiaj widać w Polityce handlowej i politycznej.

  3. Boydar said

    Moją wyobraźnię najbardziej inspiruje ustęp – „… dodatkowo pod Zamkiem gromadziły się tłumy mieszczan zainspirowanych przez Hugo Kołłątaja …”

    Zdjęć nie widziałem, ciekawy więc jestem czy ci „mieszczanie” zdjęli jarmułki.

  4. Antares said

    #Slawek
    A ja myślałem, że to byli Ruscy agenci. Konstytucja czy by była czy nie już by nic nie zmieniła. 3 czarne orły znalazły by jakieś inne preteksty aby zająć nasze ziemie.
    Widzę że zaczyna się typowe polskie plucie do własnego gniazda – tylko my winni a prusy, austria i Rosja niewinne. Byliśmy wtedy jak chory pacjent który potrzebował opieki.
    Tak jak człowiek i państwa chorują, później zdrowieją i znowu jest w porządku. I tak było z naszymi skurwialymi 3 sąsiadami, których wcześniej było poporostu dobić a nie się z nimi ciaciać. Ale IRP była za dobrą, nic przemocą tylko pokojowo, że skurwielami trzeba postępować jak skurwiel, inaczej to się to mści.

  5. Anucha said

    Żeby nie umknęło uwadze gajówkowiczów.

    Adaś prosi o wsparcie Goowna wyborczego.
    Soros ma węża w kieszeni a może sam jest wężem.

    Proszę gajówkowiczów o wsparcie wolnych mediów.
    Ale, ale, ale pod jednym warunkiem.
    Michnik musi zaśpiewać Polski hymn i Bogurodzicę bez zająknienia .😀

  6. Slawek said

    @Antares
    Napisał Pan :
    tylko my winni a prusy, austria i Rosja niewinne. Gdyby Pan znał historię i użył choć trochę logiki to Pan wiedział, że tymi trzema krajami rządziły rody niemieckie. A wzajemne wojenki naszym kosztem to dla nich kłotnie w rodzinie.

    Potem.
    Widzę że zaczyna się typowe polskie plucie do własnego gniazda.
    Szanowny Panie jak Pan nie zna historii i nie umie jej przedstawić tak jak było naprawdę to się nigdy nie podniesiemy jak nie spojrzymy sobie w lustro. I powiemy sobie jak było.

    I jeszcze:
    że skurwielami trzeba postępować jak skurwiel, inaczej to się to mści. Tutaj pełna zgoda, tylko najpierw proszę nauczyć się definiować tych s……ów.

    A dla Pana wiadomości.
    I RP rządziła się prawami kardynalnymi, a konstytucje to były ustawy sejmowe.
    A święto, które powinno się obchodzić to dzień jedności Państwa, które ustanowił Władysław Łokietek na dzień przed swoją koronacją. Ale o czymś takim Pan nawet nie słyszał, bo takich mamy nieuków na uniwesytetach.

  7. plausi said

    Rzecz nieco skomplikowana

    czy można ją pojąć myśląc prostodusznie.

    @3, Boydar
    „czy ci „mieszczanie” zdjęli jarmułki ”, no właśnie, gdzieś w tym samym czasie powstała zasada demokratycznego parlamentaryzmu Amszela,

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#Rosz

    obowiązuje do dziś. Z uwagi na to jest rzecz nieco skomplikowana

    @6, Sławek
    „prusy, austria i Rosja … tymi trzema krajami rządziły rody ”

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/06/usmiech-sw-jana-pawla/#Efrai

    hm, wybór cesarza Maksymiliana (Habsburga, też ciekawy kariera rodu) finansował Fugger, a tych „trzech rodów” ?

    Ostatnie stulecia to realizacja pewnej idei, którą też tak można przedstawić:

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/wybrane-tek/#Toledo

    operacja „Pandemia” jest jedną z ważniejszych w tym przedsięwzięciu, dlatego nie bądźmy zdziwieni, gdy przypomni nam wcześniejsze podobne pomysły:

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/jak-zrobic/

    Byłoby rzeczą niespotykaną, gdyby kazano Polakom święcić coś godnego chwały. Wyobrażenie, że agent carycy Stanisław z Poniatowskich mógł chcieć zrobić coś dobrego dla Polski, gdzie został oddelegowany, jest pełne fantazji, ale czy też zdrowego rozsądku ? O innych agentach nie trzeba tu wspominać.

    Może małe ćwiczenie umysłowe, Polska była w tych latach systematycznie likwidowana przez daleko silniejszych od niej graczy, była przedmiotem gry a nie uczestnikiem, dla porównania spójrzmy na Śląsk dwa wieki później:

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/wybrane-tek/

    od „postawę proniemiecką na paryskiej konferencji …” i tak się to odbywa, … do dziś.

  8. Slawek said

    @Plausi
    Napisał Pan;
    hm, wybór cesarza Maksymiliana (Habsburga, też ciekawy kariera rodu) finansował Fugger, a tych „trzech rodów” ?

    Aby móc na to odpowiedzieć musi Pan zapoznać się z powstaniem Bank of England
    https://poloniawcalgary.com/william-guy-carr-pionki-w-grze/

    Potem Carobójców Gąsiorowskiego i https://www.spingola.com/before_rockefeller.htm
    I ma Pan na wszystko odpowiedź.

    Dziś:
    https://www.rp.pl/Koronawirus-SARS-CoV-2/210509933-Na-wielkim-koncercie-ksiaze-Harry-apeluje-o-sprawiedliwy-podzial-szczepionek.html
    Nic się nie zmieniło.
    District Columbia to tylko gałąź Citi. Spółka media + banki + Big Pharma + korporacje – i wszędzie w mediach ma pan to samo, gdyż one należą do tej samej grupy finansowej.

    Kto wymysla globalne ocieplenia dla baranów?
    Kto wymyśla
    https://en.wikipedia.org/wiki/World_Wide_Fund_for_Nature
    ekologiczne głupoty a pod tym kryją sie surowce, które się wydobywa jak sie drugie skończą?
    Trzeba dodać dwa plus dwa.
    Londyn nam nam zorganizował powstanie listopadowe, fryce drugie i projekt nr 1 szczuć na ruskich.
    Do dziś nic się nie zmieniło.
    A dziś USA szczuje nas na Rosję poprzez dwóch cadyków jeden z Warszawy drugi z Kijowa.
    A w internecie 98% to trole i obe służby własne wizje nam sprzedają.

  9. Antares said

    #Slawek
    „Gdyby Pan znał historię i użył choć trochę logiki to Pan wiedział, że tymi trzema krajami rządziły rody niemieckie. A wzajemne wojenki naszym kosztem to dla nich kłotnie w rodzinie”
    1. Znam historie i nie musi mnie jej Pan uczyć!,
    2. Caryca Katarzyna doszła do władzy głównie przy przy pomocy Rosjan- braci Orłow i nie wszyscy jej doradcy to Niemcy. Pomimo tego jako kraj – Rosja uczestniczyła w rozbiorach. To tak jak by powiedzieć że Polska nie brała chaniebnych udziałów w „operacj” w Iraku, Jugosławii i innych miejscach bo rządziły/rządzą nią żydki.
    A przeciwieństwie do Rosji, to nasze żydki zostały wyniesione na sowieckich czołgach.

  10. Slawek said

    @Antares
    Napisał Pan
    Rosja uczestniczyła w rozbiorach. Jak Rosją kierowali Niemcy to Rosjanie sa tylko z nazwy. A to, że wykonywali rozkazy to inna sprawa, gdyż taką mają historię a nie inną i Rosjanie sami muszą wyciągnąć wnioski ze swej historii, my ich uczyć i wywyższać się nie powinniśmy, ale pokazywać fakty i dyskutować o nich. Ale najpierw zacznijmy od wspólnych interesów, bo jak na razie to MY wychodzimy na durniów politycznych.

  11. Boydar said

    „… nasze żydki zostały wyniesione na sowieckich czołgach …”

    Rozumiem że „nasze” znaczy się te u nas, ok.

    Alle, na czołgach przyjechało ca. jeden koma osiem miliona. Tak podają źródła. A całej „diaspory” nawet po II WŚ było u nas więcej niż trzy. Razem pięć, ale to „razem” jest mylące, gdyż te trzy to była inna ferajna niż tamtych dwa. I bynajmniej siem nie lubieli.

  12. MatkaPolka said

    Konstytucja 3 maja – „ŚWIĘTO MASONÓW”

    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2019/05/jeszcze-o-konstytucji-3-maja-3-maja-swieto-masonow/

    Konstytucja 3 Maja – TO ŚWIĘTO KLĘSKI POLSKI

    Konstytucja 3 Maja – to święto zwycięstwa wrogów Polski – Prus, Masonerii i żydów

    Konstytucja 3 Maja – Wydarzenia wokół Sejmu Czteroletniego – doprowadziły do rozbiorów Polski

    Cały wiek XVIII był przygotowaniem do rozbiorów przez Prusy – celem polityki pruskiej było zniszczenie Polski – a finałem było Konstytucja 3 Maja, – po której nastąpiły dwa rozbiory

    Osłabiona Polska przez Sasów – mogło uratować jedynie sojusz z Rosją – cała gra pruska polegała na tym aby do tego sojuszu nie dopuścić – I TAK JEST TERAZ

    Wszystkim serdecznie polecam książkę Michała Bobrzyńskiego – DZIEJE NARODU POLSKIEGO – odkłamane

    Tragizm losów Polski – Jędrzeja Giertycha – to opracowanie skryptów Michała Bobrzyńskiego

    https://docer.pl/doc/5e1e5 – do ściągnięcia. TO LEKTURA OBOWIĄZKOWA

    Celebrowanie Konstytucja 3 Maja – jako polskie święto narodowe – to właśnie ten CHYBIONY PATRIOTYZM – jakie nam podsuwa żyd i Krzyżak – i się w kułak śmieje

    (***)

  13. MatkaPolka said

    (***)

    Już w 1703 r. elektor brandenburski osadzony na tronie król Polski August II Mocny powiedział, że nic tak nie nauczy Polaków rozumu jak Rozbiory

    Konstytucja 3 Maja była pruską prowokacją – jest to doskonale udokumentowane przez ks. Waleriana Kalinkę – jednak patrioci polscy z tych źródeł nie korzystają. To była taka „bezkrwawa „Rewolucja Francuska”

    Powstanie kościuszkowskie przyczyniło się wprost do III rozbioru Polski – a patrioci uważają to wszystko za powód do dumy

    Masonerii o proweniencji pruskiej zawsze chodziło o fizyczną eksterminację żywiołu Polskiego

    Wszyscy autorzy i zwolennicy Konstytucji 3 Maja byli masonami, , Kołłątaj masonem – Lelewel był prusakiem i masonem- Pochodził ze spolonizowanej szlachty pruskiej (jego dziadkiem był Henryk Loelhoeffel von Lowensprung, lekarz nadworny Prusaka króla Augusta III ;

    Autorami Konstytucji – byli przybłędy pruskie – Ks. Piattoli i Lucchesini – a patrioci uważają to wszystko za powód do dumy

    Za wolność naszą i waszą – skrócona wersja napisu na sztandarze z manifestacji ku czci dekabrystów w Warszawie 25 stycznia 1831, którego autorstwo przypisuje się Joachimowi Lelewelowi.

    Joachim Lelewel był rewolucjonistą i wysyłał żołnierza Polskiego, aby walczyli dla rewolucyjnej masonerii francuskiej, ale nie w interesie Polski

    „Jutrzenka swobody” – polegała na mordowaniu chrześcijan we Francji i zamordowaniu chrześcijańskiego króla Francji.

    Powstanie kościuszkowskie było na zlecenie masonerii– aby uratować Rewolucje Francuzką i aby Rosja nie interweniowała – trzeba było dobić chrześcijańską monarchie

    Insurekcję przygotowywali ludzie związani ze „Stronnictwem Patriotycznym”- a więc Stronnictwem Pruskim.
    Prusy, bowiem chciały wykorzystać sprzyjającą okazję i całkowicie zlikwidować państwo polskie, pomimo że powstańcy przestrzegali neutralności Austrii i Prus,

    Trzeba wskazać na wyjątkową zręczność dyplomacji Krzyżackiej i Pruskiej – w inspirowaniu powstań przeciw Rosji (nigdy przeciw Prusom) napuszczaniu Polaków na Rosję i zwalanie całej winy za niepowodzenia na Rosję. Tak było przy rozbiorach Polski, wszystkie powstania były z inspiracji Prus, tak jest i teraz.

    Rozbiorów Polski dokonało 3 niemieckich cesarzy – za rozbiory winą obciążamy Rosję – tymczasem sama Rosja była podporządkowana Prusom – caryca Katarzyna II Prusaczka ze Szczecina, cały dwór carski był pruski – dynastia Romanow to w istocie dynastia Romanow – Holstein – Gottorp.

  14. Ad .5

    Michnik musi zaśpiewać Polski hymn i Bogurodzicę bez zająknienia .

    Po francusku zrobi to bez zająknienia. 🙂 Słyszałem dawno temu materiał w radio z wstawkami, gdzie Michnik mówił po francusku i jąkania nie było ani śladu! 🙂

  15. MatkaPolka said

    Dramat 3 Maja

    https://marucha.wordpress.com/2012/05/03/dramat-3-maja

    (***)

    REFORMY CZARTORYSKICH 1764

    Polska po dewastacyjnej polityce Sasów – potrzebowała reform
    Reformy zostały opracowane Czartoryskich i Zamojskiego 1764
    Te reformy zostały zablokowane przez – PRUSY, Żydów , Masonerię

    W wyczerpanym organizmie Polski zagnieżdżają się bakcyle masońskie. Masonem jest nie tylko August II, nie tylko bigot August III, ale stanie się nim również i Stanisław Poniatowski. Pierwszy ślad istnienia masonerii w Polsce spotykamy pod datą 1729. Im dalej w wiek XVIII, tym większy w Polsce zasięg wpływów masońskich.

    Z ducha i potrzeb narodu

    Ale epoka saska nie jest tylko epoką upadku i marazmu. Zawsze tak bywa, że gdy naród osiągnie dno upadku, wówczas widzimy już narastające siły, które mają, o ile naród nie jest przeznaczony na zagładę, wyprowadzić go z powrotem na drogę wielkości. W upadku saskim budzi się w narodzie polskim świadomość klęski i potrzeba odrodzenia. Dwu braci Czartoryskich, Michał i August, organizują stronnictwo zwane „familią”, stronnictwo, które niewątpliwie wypływa z ducha narodu polskiego, stronnictwo, które nie szukało inspiracji z zewnątrz, które co prawda szukało nieraz pomocy na zewnątrz kraju, które pod koniec swojej działalności sprzymierzyło się nawet z Rosją, ale które było wyrazem ducha i potrzeb narodu. Obok Czartoryskich wysuwają się na czoło w tym stronnictwie kanclerz Zamoyski i ks. Konarski. Idee ich krążą po kraju, zastępy ich zwolenników są zwarte i liczne.

    I wreszcie przychodzi chwila pomyślna, w której Czartoryscy mogą przystąpić do wykonania swoich reform. August III umiera, Stanisław August Poniatowski, siostrzeniec Czartoryskich, zostaje królem. I wówczas to na sejmie r. W 1764 r Czartoryscy przystępują do reform zdaniem moim głębszych, dalej sięgających niż reformy, których dokonał Sejm Czteroletni. Przede wszystkim do reform przemyślanych, do reform dojrzałych. Reformy Czartoryskich są dojrzałe, przeprowadzane ręką mistrzowską. Nie będę się tutaj wdawał w szczegółową historię. Muszę stwierdzić, iż w najważniejszych dla życia polskiego sprawach, a więc w sprawie mieszczańskiej, w sprawie żydowskiej i w sprawie ustroju – Czartoryscy rzucili podwaliny pod odrodzenie Polski.

    Weźmy kwestię Żydów, tak chętnie przemilczaną przez naszych historyków. Czartoryscy przeprowadzili w r. 1764 na sejmie rozwiązanie sejmu żydowskiego, tzw. sejmu czterech prowincji, który od lat 150 rządził żydostwem w Polsce. Trzeba pamiętać, iż w latach minionych większość sejmów polskich zerwano za poduszczeniem Żydów. Czartoryscy położyli kres rozwojowi żydowskiej potęgi: rozwiązali sejm żydowski, skasowali automatyczną nobilitację chrzczonych Żydów, nałożyli na Żydów pogłówne. Wreszcie w r. 1763 wyszedł dekret, który mógł był rozwiązać problem żydowski: wydano nakaz zawierania przez Żydów paktu z każdym miastem polskim, przy czym jeżeli miasto paktu nie zawrze, to Żydom nie wolno działać i mieszkać w danym mieście. Jak widzimy, problem żydowski wszedł w reformach Czartoryskich na drogę radykalnego załatwienia.

    To samo, jeśli chodzi o sprawę mieszczan. Nie będę się wdawał w szczegóły. Muszę stwierdzić tylko, że renesans miast polskich datuje się już od reform lat 1764-68. Sejm Czteroletni przychodzi do gotowego, zastaje miasta zregenerowane, a jednak dopuszcza przedstawicieli miast do Sejmu tylko z głosem doradczym. Można powiedzieć, iż Sejm Czteroletni na punkcie mieszczan, ich prerogatyw okazał się o wiele mniej śmiałym i odważnym niż książęta Czartoryscy, pomimo, iż za czasów Sejmu Czteroletniego przewodnicy mieszczaństwa polskiego zorganizowali się w masonerii i dzięki temu mogli liczyć na większe uwzględnienie swoich dezyderatów.

    Jeżeli chodzi o kwestię chłopów, to w r. 1767 uchwalił sejm karę śmierci na szlachcica, zabijającego chłopa. Jest to bodaj od czasów Kazimierza Wielkiego pierwsza ustawa na korzyść chłopa w Polsce, ustawa, która bierze chłopa pod opiekę prawa, która daje mu prawa ludzkie. Należy stwierdzić, iż Sejm Czteroletni, w szczególności Konstytucja 3-go Maja nie zrobiły dla chłopa nic.

    Wreszcie kwestia ustroju. Liberum veto jak rak toczyło Polskę do stu lat. Należy stwierdzić rzecz bezwarunkową i w naszej historii dziwnie mało podkreślaną, iż właśnie Czartoryskim zawdzięcza Polska faktyczne zniesienie liberum veto.

    Na sejmie elekcyjnym w r. 1764 Czartoryscy przeforsowali, iż wszystkie następne sejmy będą nadal odbywały się pod węzłem konferencji. Ustrój polski wymagał, jak wiadomo, do uchwał sejmowych jednomyślności, ale przewidywał instytucję konfederacji. Gdy naród polski był w niebezpieczeństwie, kiedy groziła mu katastrofa, wówczas zawiązywał konfederację, a w tej konfederacji obowiązywała zwykła większość głosów. Z reguły stawało się to z chwilą śmierci króla. Sejmy tzw. konwokacyjne, a następnie elekcyjne odbywały się od czasów Zygmunta Augusta pod węzłem konfederacji, tzn. decydowała większość głosów. Czartoryscy przeprowadzili swą reformę ustroju w sposób klasyczny, usuwając zło, a pozostając w ramach tradycyjnego ustroju Rzpltej. Zwalczyli liberum veto w ten sposób, że na przyszłość wszystkie sejmy miały się odbywać pod węzłem konfederacji, tym samym na przyszłość wszystkie sejmy miały rozstrzygać większością głosów.

    Najgłębsza tragedia naszych dziejów

    Gdyby ta reforma się była utrzymała, wówczas konstytucja polska, ustrój Polski, byłby w 95 % raz na zawsze uzdrowiony.

    Niestety, wróg czuwał. Katarzyna zorientowała się poniewczasie do czego dążą Czartoryscy i zażądała wycofania głównych reform, a w szczególności zażądała rozwiązania konfederacji. I tutaj następuje tragedia, jedna z najgłębszych tragedii naszych dziejów, tragedia, do której opisania nie wziął się do tej pory żaden pisarz, nie znalazł się dramaturg, który by ją wniósł na deski teatralne. Tragedia, z której płynie dla nas bardzo głęboka nauka.

    Tragedia tym większa, iż król Stanisław August, człowiek słabego charakteru, wiotki jak trzcina, człowiek, o którym historycy wydają jak najbardziej ujemny sąd, jednak zdecydował się na otwarty konflikt z Katarzyną i wydał odpowiednie rozkazy wojsku. Niestety, Czartoryscy ustąpili i przyjęli gwarancję Katarzyny.

    Obaj Czartoryscy, starcy liczący już wówczas grubo powyżej 60 lat, ludzie krwi jagiellońskiej, fortun ogromnych, przyzwyczajeni od lat kilkudziesięciu do rzucania swego głosu na szalę wszystkich wydarzeń w Polsce, ludzie, za którymi szła większość patriotów polskich, ludzie, którzy dla przeprowadzenia w Polsce reform nie wahali się posłużyć Rosją wbrew własnym interesom Rosji, wielcy politycy, którzy własnymi rękoma położyli zrąb swoich reform, którzy wprowadzili Polskę na drogę wiodącą do odrodzenia – natknąwszy się na sprzeciw Katarzyny załamali się i ustąpili

    Pierwsza przestroga.

  16. MatkaPolka said

    SEJM CZTEROLETNI – WALERY KALINKA
    https://archive.org/details/c2sejmczteroletni01kaliuoft/page/436/mode/2up

  17. MatkaPolka said

    Unijny maj

  18. MatkaPolka said

    Konstytucji 3 Maja prowokacje to była przebiegła prowokacja Pruska, która doprowadziła do rozbiorów Polski i zniknięcia Polski z mapy świata. Twórcami Konstytucji 3- Maja było dwóch pruskich przybłędów Lucchesini ambasador Prus, i ks. Piattoli; konstytucja pierw była napisana po francusku, bo Piattoli nie znał języka polskiego. Poprzedziła je akcja protestanckich Prus wśród polskiej magnaterii i przekabacenie ich na stronę pruską. Konstytucja 3-Maja była Dziełem masonerii – Fryderyk Wielki był iluminatem.

    Rozbiór Polski był wcześniej planowany – przez osadzenie na tronie polskim Augusta II Mocnego elektora brandenburskiego, popartego przez żydowski kapitał z Berlina .
    Król August II Mocny już w 1701 r. zaraz po dojściu do władzy zaczął przygotowywać rozbiory – to on powiedział -„ Nic tak nie nuczy Polaków rozumu jak rozbiór Polski”

    Dlaczego 3 Maja zamiast święta Konstytucji nie obchodzimy w Polsce święta Matki Bożej Królowej Polski, albo 9 maja zwycięstwa pod Berlinem ?

    Perfidna akcja Prus- Rozbiory

    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/05/jeszcze-o-konstytucji-3-maja-3-maja-swieto-masonow

    Konstytucja majowa była zamachem stanu – zaplanowanym, przygotowanym i przeprowadzonym przez masonerię.

    — „Wolnomularzem był król Stanisław August Poniatowski, Ignacy Potocki, marszałek Sejmu Czteroletniego – Stanisław Małachowski, marszałek Konfederacji Litewskiej – Kazimierz Nestor Sapieha, a nawet sam Prymas – Michał Poniatowski.” – oraz najważniejszy Iluminat — Hugo Kołłątaj — autor tekstu konstytucji.

    Konstytucja nie wnosiła niczego istotnego do naprawy państwa.

    Zasadnicze reformy zostały bowiem już wcześniej uchwalone — (m.in. reforma wojskowa i skarbowa ).
    Reformy Czartoryskiego – KTÓRE ZNIWECZONA
    Państwo, działając w ramach ustroju rzeczpospolitej szlacheckiej, — potrafiło dokonać samouleczenia i w ten sposób pokazywało, że głębsze zmiany ustrojowe są zbędne.

    Dlatego Konstytucję uchwalono pośpiesznie, — z zaskoczenia, — w czasie kiedy posłowie opozycji byli na wakacjach .

    „Żaden zamach stanu nie odbył się z takim spokojem i porządkiem, jak ten, — bez żadnego rozlewu krwi, wśród największej radości mieszkańców stolicy…..” ( ks.Kalinka)

    Konstytucja niszczyła ustrój I Rzeczpospolitej — pozbawiając szlachtę nie-posesjonatów praw politycznych — co było trafnie, odczytane przez szlachtę, jako wstęp do zmiany kryterium uczestnictwa w życiu politycznym ze szlachectwa na cenzus majątkowy. To tak, — jakby w dzisiejszych czasach pozbawiono praw politycznych połowę społeczeństwa.
    (***)

    Ten zapis mocno przestraszył ościennych monarchów, — zwłaszcza Katarzynę.

    Przypomnę, że był to początek lat 90 tych XVIII wieku – we Francji przygotowania do obalenia monarchii szły pełną parą — (republikę uchwalono we wrześniu 1792 roku.
    Ludwikowi XVI obcięto głowę w roku 1793 ).
    Katarzyna II była nie na żarty zaniepokojona pisząc o sytuacji w Polsce:
    „(mając na względzie)… osobliwie zaś ujawnioną skłonność do wyuzdania i szaleństw francuskich”,
    — a w liście do Stanisława Augusta pisze wprost — o „majowej rewolucji”.

    Była więc Konstytucja prowokacją, — mającą zająć na czas jakiś kraje sąsiednie Rzeczypospolitą, jako zarzewiem buntu w tej części Europy – aby republika francuska miała szansę przetrwać.

    Masoni z pełną premedytacją poświęcili Polskę na ołtarzu rewolucji, — a to że nazywali siebie „patriotami” — nie oznacza bynajmniej, że nimi byli.

    Nawiasem mówiąc, za swoje polityczne usługi, – równie dzielnie jak „hetmani”, — inkasowali znaczne kwoty — tyle, że od Prus.

    To nie Targowica spowodowała drugi rozbiór — (bez tego pretekstu zaborcy mogli się obejść) — sprawiła to Konstytucja..

    Jednakże w utrwalonym przekonaniu znakomitej większości Polaków było odwrotnie.
    (***)

    I jeszcze jeden akcent, — odsłaniający po co powstała i komu miała służyć ta ustawa:
    “W Deklaracji Stanów Zgromadzonych uchwalonej 5 maja 1791 roku i stanowiącej integralną część Konstytucji 3 Maja, czytamy m.in.:
    (***)

    Cele Sejmu 1788 roku

    Pierwszy rozbiór Rzeczypospolitej (5.VIII.1772) był dla naszej szlachty prawdziwym wstrząsem.
    Miała ona już szczerze dość obowiązującej od początku stulecia poprawności politycznej, — owej zakłamanej konwencji zamykającej ludziom usta lub zmuszającej ich do popierania oligarchicznego zła i uprawiania chlebodajnej nowomowy.
    W ostatniej ćwierci XVIII wieku żądało reformy państwa i usiłowało jej dokonać pokolenie wychowane na myśli politycznej katolickiego oświecenia sarmackiego, — na ideałach szlachecko-republikańskich, — na katolickich zasadach moralnych, wpajanych przez jezuitów i pijarów, którzy strzegli szlachtę „od niewiary i herezji”. Wzmocnienia Polski domagali się więc ludzie urodzeni i żyjący w czasach tzw. nocy Saskiej.
    (***)

    Celem sejmu 1788 roku miały więc być ograniczone reformy i zawarcie sojuszu z Rosją, zabezpieczającego, — przynajmniej doraźnie, integralność terytorialną Polski.

    Tymczasem

    — „dnia 28 września 1788 r. (ambasador) Stackelberg otrzymał z Petersburga nowe instrukcje imperatorowej.

    Katarzyna II stwierdzała, — że z powodu stanowiska Prus, nie chce naglić teraz o zawarcie przymierza w Polsce, — chociaż w przyszłości, być może, powróci do tej myśli.
    Na razie polecała jednak ambasadorowi przerwać natychmiast wszelkie pertraktacje w tej sprawie.
    Tak oto – niemal w przededniu otwarcia sejmu 1788 roku – runęły ostatecznie królewskie plany przymierza z Rosją.” (J. Łojek, Geneza i obalenie Konstytucji 3 Maja. Polityka zagraniczna Rzeczypospolitej 1787-1792, Lublin 1986, s. 31).
    ***
    Perfidna akcja Prus

    Zasadniczy wpływ na ukształtowanie się orientacji antyrosyjskiej już na początku obrad sejmowych, — miała perfidna deklaracja ambasadora Prus, Heinricha Buchholtza, — odczytana posłom na sesji czwartej w dniu 13 października 1788 roku.

    Ambasador oświadczał w imieniu Fryderyka Wilhelma II, — że ewentualne zawarcie sojuszu z Rosją, — nie służyłoby sprawie bezpieczeństwa i całości Polski, — zostałoby niechętnie przyjęte przez króla Prus, który ostrzegał Polaków przed wplątaniem się w wojnę rosyjsko-turecką, a jednocześnie oferował Rzeczypospolitej możliwość zawarcia sojuszu z Prusami.

    W przypadku odtrącenia wyciągniętej do porozumienia dłoni Fryderyka,
    — nota wspominała o przykrej ewentualności udzielenia — „skutecznej pomocy prawdziwym patriotom”, — co wzmocniło prawdziwość pogłosek o podwyższonej gotowości bojowej dziesięciotysięcznego korpusu pruskiego, skoncentrowanego w rejonie przygranicznym.

    Pogróżki pruskie okazały się zbyteczne
    (***)
    * Ambasador rosyjski z dnia na dzień stał się przedmiotem bojkotu towarzyskiego.
    * Stronnicy królewscy znaleźli się pod gradem najostrzejszych zarzutów w sejmie i obelg na ulicy.
    * Jawne krytykowanie Rosji — otwierało drogę do popularności, a osobiste ataki na imperatorową uważane były za czyn patriotyczny” (Lord, op. cit., s. 70).

    Deklaracja pruska spełniła rolę katalizatora: — fala nienawiści do Rosji rozlała się szerokim nurtem i nic nie było w stanie jej powstrzymać.

    Obaliła koncepcję sojuszu z Imperium Rosyjskim — zanim zdołano ją ogłosić;
    * obaliła system gwarancyjny i jego główne narzędzie – Radę Nieustającą;
    * zmieniła kurs polityki państwowej o 180 stopni
    .,

    Siłą motoryczną orientacji antyrosyjskiej, — była grupa czołowych masonów polskich, z Ignacym Potockim, Stanisławem Kostką Potockim i Adamem Kazimierzem Czartoryskim na czele, — okrzyknięta mianem „patriotów”.

    Zdecydowali się oni sformułować postulat daleko idących zmian ustrojowych i zabiegać o niepodległość państwa w oparciu o pomoc pruską. Do grupy tej zgłosił swój akces na początku sejmu Stanisław Małachowski i wielu innych posłów, — a z upływem czasu przekształciła się ona w najsilniejsze stronnictwo polityczne. Działania „patriotów”, — których ukoronowaniem była

    Konstytucja 3 Maja — przyczyniły się do upadku Rzeczypospolitej, a irracjonalna wiara w pomoc pruską okazała się tragiczną pomyłką.

  19. Lily said

    Dlaczego rzady w III.R.P,(podobno wolnej)
    nie obchodza zwycieskich powstan,a
    JEDYNIE KLESKI ?.

  20. Slawek said

    @Lily
    Obchodzone są te, które były zaplanowane i wywołane celowo. Przez Citi i Fryców lub inne grupy bankowe. Tam gdzie dwóch się kłóci korzysta trzeci.
    Rosjanie obchodzą śwoje święto niby z okazji wypędzenia z Kremla.
    Tak naprawdę Moskwę podpalili Angole i całą winą obarczono Polaków. Angole upiekli kilka pieczeni na jednym ogniu. Wywalili Polaków z interesu, napuścili Rosjan na Polaków, podpisali wyłączność na handel z Moskwą i jednocześnie zatuszowali zbrodnie polegające na mordowaniu bojarów i prawosławnych grabiąc ich przy tym, a o podmianie Iwana Groźnego nawet nie wspomnę.

    Nawet nasze wojsko jest tak tępe, że nie wie jakie powinno być ich swięto prawidłowe.
    A zwycięskie powstania jak wielkopolskie to są obchodzone tylko lokalnie a powinno być ogólnokrajowo.
    Ludzie nie myślą za to o powstaniu warszawskim śpiewają piosenki jak PałacyK Michała, że na Tygrysy mają wisy itp.

Sorry, the comment form is closed at this time.