Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    osoba prywatna o O paranoi giedroyciowych i bar…
    Boydar o Transmutacja biologiczna – ską…
    JackTheCrasher o Wolne tematy (08 – …
    bryś o UE chce „położyć łapę” na lasa…
    brys o UE chce „położyć łapę” na lasa…
    Czytelnik z Północy o „Hiszpańscy” nurkowie na…
    Krystian Szeliga o O paranoi giedroyciowych i bar…
    Anucha o Ukraina na skraju przepaści! M…
    Anucha o „Hiszpańscy” nurkowie na…
    Sudbina Srba o Wolne tematy (08 – …
    Anucha o UE chce „położyć łapę” na lasa…
    Kojak o UE chce „położyć łapę” na lasa…
    antoni o O paranoi giedroyciowych i bar…
    gnago o Transmutacja biologiczna – ską…
    4Kartofle o Transmutacja biologiczna – ską…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

Deszcz bomb nad Polską

Posted by Marucha w dniu 2021-05-22 (Sobota)

Amerykanie planowali zrzucić na Polskę deszcz bomb atomowych. Zniszczone miały być największe miasta na terytorium Polski. Według odtajnionych w USA dokumentów z Polski w razie konfiktu zostałoby radioaktywne gruzowisko – pisze w „Przeglądzie” Andrzej Szymański.

W polskie miasta amerykańskie rakiety z głowicami nuklearnymi wycelowane były przez cały okres tzw. „zimnej wojny”. Wojsko USA w latach 50. i 60. stawiało sobie ponad 1 tys. celów do natychmiastowego zniszczenia w tzw. bloku wschodnim.

Kilkadziesiąt z nich znajdowało się w Polsce. Według nich największe miasta w Polsce miały być zbombardowane. Taki Dęblin otrzymał by 3 ,,bombki” w imię ich ,,demokracji”.

Jak wynika z zachowanych dokumentów, Amerykanie doskonale zdawali sobie sprawę z katastrofalnych skutków ataku dla ludnoǝci cywilnej.  Armia USA stawiała jednak wyłącznie na militarną skuteczność i uznawała, że „efekty uboczne naszego ataku mogą stać się co najwyżej przedmiotem akademickiej debaty”.

W myśl strategii wojennej USA, aby zdobyć przewagę nad  Związkiem Radzieckim, można było skazać na zagładę miliony niewinnych ludzi.

„Kukliński uratował nas przed wojną atomową” – zazwyczaj takim zdaniem rozpoczyna się każdy artykuł poświęcony pracy na rzecz amerykańskiego wywiadu pułkownika Wojska Polskiego Ryszarda Kuklińskiego.

W jednym z wywiadów prasowych historyk sprzyjający obecnej władzy i jej polityce historycznej, prof. Wojciech Roszkowski, przekonywał:

„Kukliński bronił terytorium Polski przed konsekwencjami ofensywy sił Układu Warszawskiego, która mogła spowodować atomową odpowiedz NATO. Bomby spadły by na terytorium naszego kraju. Z tego punktu widzenia ostrzeżenie Amerykanów, że Związek Radziecki przygotowuje zbrojną interwencję w Polsce, było wypełnieniem zadania, za które odpowiadał. Kukliński zdradził Sowietów, ale na pewno nie zdradził polskiej racji stanu. Literalnie rzecz biorąc, zrobił to, co do niego należało”.

Nie czas i miejsce, aby szczegółowo komentować słowa prof. Roszkowskiego. Każdy polityk i wojskowy rozumiejący realia, które rządzą stosunkami międzynarodowymi, doskonale wie, że działanie na rzecz wywiadu obcego państwa przynosi korzyści jedynie temu państwu. Nie inaczej wyglądało to podczas zimnej wojny.

Dostępne dokumenty wprost wskazują, że w wyniku konfiktu między Wschodem a Zachodem – bez względu na to, kto by go zaczął – w Polskę wycelowane były amerykaơskie rakiety. Innymi słowy, jeśli coś Kukliński uratował, to na pewno nie Polskę. Raczej podał ją na tacy przeciwnikom, wskazując miejsca zgrupowania polskich wojsk i przypieczętowując tym samym ich los w wypadku ewentualnego konfliktu.

Dowództwo Lotnictwa Strategicznego (Strategic Air Command) powołano w marcu 1946 r. Amerykańskie władze cywilne i wojskowe już od dawna zdawały sobie sprawę, że wynik przyszłych konfliktów będzie decydował się w przestworzach. Jak w XIX w. dominacja na morzach uczyniła z Wielkiej Brytanii imperium kolonialne, tak w drugiej połowie XX w. Stany Zjednoczone miały osiągnąć globalną supremację dzięki
nowoczesnemu lotnictwu.

W typowej dla siebie manierze dziennikarze i politycy przekonywali wątpiących o dobroczynnym wpływie samolotów. „Droga do światowego pokoju wiedzie przez przestworza”, zapewniała prasa. Dopiero w mniej oficjalnych wypowiedziach przyznawano, że „siły powietrzne będą przede wszystkim amerykańską bronią”.

O ile w czasie II wojny światowej lotnictwo współdzieliło chwałę amerykańskiego oręża z marynarką i piechotą, o tyle po udanych próbach bomby atomowej w połowie lipca 1945 r. rozpoczęło niepodzielne rządy. Zniszczenie Hiroszimy i trzy dni później Nagasaki udowodniło destrukcyjną siłę nowej broni przenoszonej drogą powietrzną.

Chociaż zatem zakończenie wojny przyniosło redukcję sił lotniczych o dwie trzecie, to już w 1946 r. wdrożono program rozwoju tego rodzaju wojsk ze szczególnym uwzględnieniem bombowców zdolnych do przenoszenia bomby atomowej. Nad poprawną realizacją tego zadania miało zaś czuwać Dowództwo Lotnictwa Strategicznego.

Na czele nowej jednostki stanął gen. Thomas Sarsfield Power. Lotnictwo wojskowe było całym życiem tego syna irlandzkich imigrantów.

Za główny cel Dowództwo Lotnictwa Strategicznego postawiło sobie redukcję czasu, jaki był potrzebny do zbrojnej odpowiedzi na potencjalny atak radziecki. W pierwszej kolejności planowano zatem likwidację jednostek wojskowych przeciwnika, przede wszystkim jego sił nuklearnych i taktycznych. Na tym jednak nie poprzestawano. W ślad za zniszczeniem celów militarnych miały nastąpić ataki na centra polityczne i
przemysłowe wroga, a więc jego największe i najludniejsze miasta.

Do realizacji tego zadania w 1959 r. dowództwo miało do dyspozycji ponad 12 tys. głowic nuklearnych.
Cztery lata wcześniej liczba ta była niemal pięciokrotnie niższa. Z kolei w 1961 r. USA posiadały już ponad 22 tys. głowic. Trwały prace nad superbombą o sile 60 Mt, która mogła zapewnić „znaczące rezultaty” w ZSRR. Bomba zrzucona na Hiroszimę była 70 razy słabsza od najmniejszej bomby w arsenale USA pod koniec lat 50. XX w.

Użycie takiego arsenału musiało się wiązaĸ z olbrzymimi zniszczeniami, również śmiercią ogromnej liczby cywilów. Jak można było przeczytać w dokumencie:

„Wszystkie następstwa ataku nuklearnego poddano drobiazgowej analizie. Chociaż więc wzięto pod uwagę wystąpienie skutków tektonicznych i opadów radioaktywnych,które  mogą dotrzeć także na obszar sił sojuszniczych i narodów, to wygranie podniebnej konfrontacji jest celem nadrzędnym. Jeśli starcie nie zakończy się sukcesem, konsekwencje dla naszych sojuszników i tak będą o wiele gorsze niż
prognozowane efekty skażenia nuklearnego w strefach peryferyjnych.

Należy wziąć pod uwagę, że skala naszego ataku będzie tak wielka, że efekty radiacyjne i pożary
poprzedzą radioaktywny opad na wielu obszarach. Co więcej, nie można zignorować faktu ataku atomowego na sojusznicze siły i narody przez Związek Radziecki. W takich okolicznościach wszelkie efekty uboczne naszego ataku mogą stać się co najwyżej przedmiotem akademickiej debaty”.

Gdyby równoległy atak na wskazane cele nie doprowadził do ostatecznego zniszczenia wroga, USA planowały realizację drugiego etapu wojny, czyli „systematyczną destrukcję” potencjału ZSRR. W samej Moskwie wyznaczono 180 miejsc do likwidacji, m.in. fabrykę penicyliny.

Biorąc pod uwagę trudności z trafieniem w konkretny cel, dopuszczano zbombardowanie okolicznych budynków i osiedli, co miało zwiększyć prawdopodobieństwo sukcesu. Z tym jednak nie byłoby problemów, skoro moc zrzuconych bomb co najmniej kilkakrotnie przekraczałaby wymagane minimum.

Analiza powyższego dokumentu, a także pozostałych wytworzonych w okresie zimnej wojny, wyraźnie pokazuje, że w amerykańskiej doktrynie wojennej broń atomową traktowano jako remedium na wszelkiego rodzaju zagrożenia. Było to o tyle niepokojące, że w kolejnych latach postępował proces przejmowania kontroli nad powiększającym się arsenałem nuklearnym od władzy cywilnej przez wojskowych.

W rezultacie w memorandum z września 1964 r. McGeorge Bundy, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego w administracji Johna F. Kennedy’ego i Lyndona B. Johnsona, nalegał na zmianę obowiązujących wytycznych, gdyż te pozwalały generałom na podejmowanie decyzji o ataku atomowym nawet bez konsultacji z prezydentem. Co prawda, zgoda dotyczyła jedynie wrogich celów militarnych, lecz nie zmieniało to faktu, że możliwość wywołania globalnego konfliktu nuklearnego pozostawała w rękach dowódców pokroju wspomnianego już gen. Powera.

Wraz z nadejściem administracji Richarda M. Nixona zmienił się sposób myślenia o broni atomowej. Nowy prezydent, wspólnie z doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego Henrym Kissingerem, uznał, że istniejące plany masowego ataku atomowego są nierealne, a przez to nie pozwalają na pełne wykorzystanie arsenału nuklearnego w bieżącej polityce. W Białym Domu rozpoczęto zatem intensywne prace nad przygotowaniem scenariuszy selektywnego użycia broni strategicznej.

Na początku 1974 r. prezydent podpisał memorandum nakazujące przygotowanie różnorodnych opcji
wykorzystania broni nuklearnej. Zgodnie z raportami CIA nowa doktryna nuklearna USA sprowokowała ZSRR i Chiny do wprowadzenia podobnych modyfikacji w ich planach.

W późniejszych latach nuklearne plany zmieniano jeszcze kilkakrotnie. Chociaż w Białym Domu i Pentagonie powoli zaczęto wycofywać się z pierwotnej koncepcji automatycznej odpowiedzi nuklearnej bez względu na straty w ludności cywilnej – wrogiej i sojuszniczej – w dalszym ciągu dominowało przekonanie o konieczności
zapewnienia sobie strategicznej przewagi. Tym bardziej że bez względu na to, kto zasiadał w Białym Domu, obawa przed wyprzedzającym atakiem ze strony ZSRR spędzała sen z powiek amerykańskim przywódcom.

Myśl, że radzieckie rakiety dosięgną amerykańskich miast, szczególnie dokuczała Ronaldowi Reaganowi. O ile Nixon prowadził politykę opartą na równowadze sił, o tyle Reagan dążył do zdobycia nad ZSRR strategicznej przewagi. Nic zatem dziwnego, że podczas jego dwóch kadencji opracowano różnorodne scenariusze, uwzględniające zarówno środki taktyczne, jak i nuklearne.

Prezydent Reagan nie ukrywał, że podczas jego rządów Stany Zjednoczone będą dążyły do zwiększenia przewagi nuklearnej nad ZSRR. Zapowiedział zatem program gwiezdnych wojen, który miał otoczyć USA tarczą antyrakietową, oraz zaktywizował partnerów z NATO. Odtąd w system bezpośredniej odpowiedzi została włączona Europa Zachodnia, pozwalając Stanom Zjednoczonym na szachowanie całego bloku
socjalistycznego.

I tutaj wracamy do postaci płk. Kukliơskiego. Od początku zimnej wojny polskie miasta znajdowały się na liǝcie celów przeznaczonych do szybkiego zniszczenia. Informacje przekazane przez polskiego szpiega pozwoliły Amerykanom ją uaktualnić i uzupełnić. W świetle ujawnionych dokumentów twierdzenia o uratowaniu Polski można włożyć między bajki.

Niebezpieczeństwo zagłady nuklearnej wisiało nad światem przez cały okres zimnej wojny. Odtajnione akta dowodzą, że ani Związek Radziecki, ani Stany Zjednoczone nie przejmowały się zbytnio potencjalnymi stratami wśród ludności cywilnej. Liczyło się zwycięstwo nad ideologicznym wrogiem.

Bez względu na rezultat konfrontacji z Polski pozostałyby co najwyżej radioaktywne gruzy.

Tekst ukazał się w tygodniku „Przegląd”.
https://wrzodakz.neon24.pl/

Komentarzy 26 do “Deszcz bomb nad Polską”

  1. Pilny_uczeń_P.O. said

    Lata ’70 XXw., zajęcia z PO, zadanie: ,,Na zachodniej granicy NRD punkt obserwacyjny bohaterskiej, zaprzyjaźnionej armii zaobserwował nadlatujący że strony zgniłego zachodu pocisk preszing. W czasie pięciu minut zostało powiadomienie dowództwo w Moskwie. Po kolejnych pięciu minutach ze wschodniej granicy Białoruskiej SRR został wystrzelony pocisk antyrakietowy (,,…o utajnionych danych…”) w kierunku perszinga. Przy założeniu, że obydwie rakiety lecą z taką samą prędkością obliczyć, gdzie spadnie zestrzelony perszinga? Ps. Ktoś ,, nieśmiało” zapytał:”A co jeżeli perszing uzbrojony jest w głowicę atomową? Nie zadawać …głupich pytań! Wyliczyć miejsce zestrzelenia perszinga! Wykonać!

  2. JMP said

    Ciekawych mamy bohaterów (Piłsudski, Kukliński) i historyków (Roszkowski) a znalazłoby się sporo podobnych. Dziwny naród, nieszczęśliwy kraj.

  3. Piskorz said

    re art Raczej podał ją na tacy przeciwnikom, wskazując miejsca zgrupowania polskich wojsk i””………….i bez pomocy pułk. Kuklińskiego Amerykanie wszystko doskonale wiedzieli. !! Nic nie musiał podawać im na tacy.

    ———–
    Bzdura. Każda informacja, nawet taka „niepotrzebna”, potwierdzająca inne informacje, jest cenna dla wywiadu.
    Admin

  4. Nikt tego nie chciał i nic na to nie wskazywało. Każda ze stron starała się robić interesy ze stroną przeciwną. KGB już dawno doszło do wniosku, że ta karpio-niedżwiedzia paranoja nie da się dłużej utrzymać. Problem w tym, jak to rozmontować. Kukliński był jednym z trybików wielkiego planu rozmontowywania tzw. bloku wschodniego…

  5. Piskorz said

    re art „efekty uboczne naszego ataku mogą stać się co najwyżej przedmiotem akademickiej debaty”.”….i nie tylko akademickiej były…po zrzuceniu bomb na Hiroszimę i Nagasaki .!! Te bomby na Japonię…to- była musztarda po obiedzie. Japonia już leżała…b. dobrze jest to opisane w „Aliantach”. To był taki pokaz siły, aby szyby zadzwoniły na Kremlu. ps. Kioto była najpierw przeznaczone na rzeź, ale jakieś gen z Min, Wojny chyba przypomniał sobie, że w roku 1927 /?/ miał tam miłostkę lub coś w tym rodzaju…i na jego prośbę skreślili Kioto.!! Zresztą Japońce porwali się z motyką na słońce /czyli USA/; wystarczyło im porównać produkcję przem. 2 krajów przed 1939 r. Znakomita większość surowców /70%/ potrzebnych do prowadzenia wojny leżała….w Azji Poł.-Wsch./sic!!!/. czyli poza zasięgiem Japonii !
    Japonia miała na celowniku 2 opcje, albo albo. Chiny, Korea i Syberia /SIC!!/ lub Azja Płd.-Wsch. Wybrali 2 wariant. GDYBY WYBRALI 1 OPCJĘ….TO ROSJA ZOSTAŁABY POKONANA. ROSJANIE NIE DALIBY RADY NA 2 FRONTY….!! Podobno po wybraniu 2 opcji….wujek Stalin był b. b. happy i wtedy ponoć szampan” lał się” na Kremlu, wiadomo dlaczego.

  6. Polin nie może być zniszczony. Nawet nie może być uszkodzony ani zagrożony. Na Polin wielki szwiat musi chuchać i dmuchać.
    Polin jest potrzebny szwiatu.

    Co innego tybulcy (były w historii liczne precedensa).

  7. Jurand said

    POLACY na co wy K…a czekacie Co ? Na Matke Boska Jezusa Chrystusa gdzie polsko=jezyczne zydostwo sobie kpi Z najswietszej Marii Panny I jej syna Jezusa Chrystusa.I wyciera sobie gebe Matka Boska I jej synem Jezusem Chrystusem.Oglupiajac was tymi przekazami .No obudz sie NARODZIE POLSKI.
    Dosc panowania zydow =szatanskich w naszym Kraju.DOSC

  8. Kojak said

    Kuklinski to zdrajca i szubrawiec ! A sowieckie kurwy i bydlaki z Jaruzelskim na czele to polscy patrioci i obroncy Polski i Polakow ! I zastepca Jaruzelskiego byl niejaki Jerzy Bordzilowski ! W Latach osiemdziesiatych wyjechal do Moskwy i paradowal po jej ulicach w mundurze sowieckiego generala armii ! Widac ze Polacy to narod idiotow ,na wieki wiekow amen ! Zydzi mowie ze Polacy to najglupszy narod sweiata ! I choc raz musze przyznac ze niestety ale Zydzi maja racje !

  9. JerzyS said

    USA „W samej Moskwie wyznaczono 180 miejsc do likwidacji, m.in. fabrykę penicyliny.”

    a dziś na siłę próbują nas Pfeizerem leczyć !

    Dobrodziejstwem byłoby wyznaczenie miejsc do likwidacji .

    Obstawiam za tą lokalizacją gdzie pracują nasi dzisiejsi dobroczyńcy!

  10. kobra said

    CIEKAWE ZE SAMYCH SZMACIARZY NAM SO PODSUWA KUKLINSKI I JARUZEJSKI I JESZCZE KISZCZAK HAHAHAHA,,,,, I TEN WREDNY KURDUPEL KACZOR
    cenzura????

  11. Dinozaur said

    Hmmm… z temi Japońcamy… Opowiadał śp. Ojciec Moskal ( spędził całą wojnę w klasztorze w Nagasaki ): Kilka dni przed bombardowaniem Hiroszimy przyszedł do niego kapitan armii japońskiej – katolik z rodziny która pozostała przy chrześcijaństwie przez 200 lat prześladowań i uprzedził go , że wydany został rozkaz wymordowania wszystkich Europejczyków ( wraz z jeńcami wojennymi ) z chwilą lądowania pierwszego Amerykanina . Katolicy przygotowali miejsca ukrycia dla misjonarzy .
    PS.: Japonia nigdy nie wypowiedziała wojny Polsce .

  12. bryś said

    Nie jest tak źle.

    Tutaj wybuchło 456 bomb jądrowych

  13. Wladca said

    My tez nie bedziemy sie przejmowac swiatem.Tym razem zobaczycie cos naprawde ciekawego..
    Hermann Göring napisal:Pierwsza wojna byla prowadzona na ladzie i morzu,druga na ladzie,morzu i w powietrzu.Trzecia bedzie prowadzona w Kosmosie.
    (1945 rok).

  14. Stan Piasta said

    JMP said
    2021-05-22 (Sobota) @ 17:42:09
    Ciekawych mamy bohaterów (Piłsudski, Kukliński) i historyków (Roszkowski) a znalazłoby się sporo podobnych. Dziwny naród, nieszczęśliwy kraj.
    ———
    Podałbym wam jeszcze dwa nazwiska, ale cenzura w gajówce się jeży
    ale i tak spróbuję
    Jan Paweł II, na swoim stanowisku rozwalił KRK bardzo dokładnie. Sprowadzał szamanów i kapłanów pogańskich religii na wspólne modlitwy do Asyżu.
    Tam za karę z bożej łaski zawaliła się kopuła katedry, zginęło 9 osób w tym jeden Polak z Kielc.
    Watykan się nie wycofał, na złość Bogu odbyły się następne wspólne modły w Asyżu.

    Drugi przypadek jest tak samo straszny i szkodliwy dla wszystkich dusz ludzkich.
    Jest to postać Polaka
    Wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię, polskie wydało go plemię… Niech będzie przeklęty na wieki za zniszczenie Słowa Biblii o stworzeniu świata, o modelu biblijnym świata, Ziemi, Firmamentu, Nieba nad Firmamentem i Piekła pod Ziemią.
    Ale Watykan wykłada swoje fałszywe teorie o Wielkim Wybuchu, o Ewolucji i o heliocentryźmie.
    Niech będą przeklęci tacy teolodzy z Watykanu za głoszenie fałszywej nauki i kłamstw o zasięgu światowym.

  15. Marucha said

    Re 14:
    Panie Stan, gajówka jest jednym z najbardziej wolnych miejscem na Internecie. Pan nie wie, za co inni potrafią dożywotnio banować.

    Ale jak się Panu tu nie podoba, to przecież nikogo nie trzymam na siłę.

  16. Boydar said

    Panie Stan, co Pan tu znowu pieprzy, rozumiem że ma Pan jakieś ale do starej Kopernikowej. I niby co złego uczyniła ? Że wskazała jakich cegieł użył Stwórca do konstrukcji świata ? I cóż w tym złego.

    Jeżeli Pan uważa i twierdzi że De revolutionibus naruszało podstawy naszej wiary to … jest Pan idiotą, albo dywersantem.

    Powtórzę jak dziecku z downem – mózg plezjozaura znajdował się na absolutnym peryferium, a jednak stanowił zawsze jego organ centralny, i to bezapelacyjnie.

    Wygląda, że nie dorasta Pan plezjozaurowi nawet do końca ogona.

  17. Stan Piasta said

    Boydar said
    A więc o M Koperniku
    Panie Boydar, jaka stara Kopernikowa?
    I dlaczego pan wierzy w Kopernika lub Kopernikową?
    Tak, gdy zajrzeć do życiorysu M Kopernika to od początku aż do zasranej śmierci ten człowiek był oszustem dojącym swojego wuja biskupa z kasy.
    A jaki sprytny, druk ksiązki odłożył aż do czasu kiedy znalazł się na łożu śmierci.
    Większość Polaków jest oszukana, że Kopernik był księdzem. Nie był bo bał się tego jak prawdziwy diabeł boi się święconej wody.
    Na Polakach i Polsce leży obowiązek ujawniania prawdy o oszustwie i oszuście, M Koperniku.
    A jednak w Polsce jego osoba stoi wysoko na pomnikach i biskupi w nkażdą rocznicę składają mu cześć.
    Protestanci od początku aż do dziś uznają go za heretyka.
    Katolicy dawniej go uważali za heretyka, skazywali na smierć jego uczniów ale dziś jego fałszywe teorie są wykładane jako prawdy objawione z katedr watykańskich uniwersytetów.
    Te bzdury taki pan Boydar powtarza za nowymi-teologami, że Bóg stwarzał świat przez Wielki Wybuch przez ewolucję miliardy lat temu..
    Oczywiście, że jeśli ktoś uzna Wielki Wybuch jako początek istnienia świata materialnego to musi też uznać Ewolucję Darwina za prawdy naukowe. Tak uczynił wcześniej nasz biskup nieświętej pamięci J Życiński i tak też wyznaje filozofię materialistyczną fałszywy papież Franciszek.
    Szkołą tego Racjonalizmu jest masoneria wywodząca się z Jezuitów.
    Dla nich racjonalizm to Prawda Objawiona a Biblia to tylko zbiór bajek, baśni i opowiastek.

    ————
    Ależ Pan pieprzy, panie Piasta… kto uważał Kopernika za heretyka? Kogo skazywano na śmierć za wyznawanie heliocentryzmu?
    Admin

  18. Boydar said

    Ja pas.

  19. Wiesław said

    ad.16 Panu Bojdarowi ku rozwadze:https://earth-central.weebly.com/ oraz innym spolaryzowanym zaporowo.

  20. Stan Piasta said

    Panie Boydar
    Nie wiem jaki pan stary czy młody, ale podejrzewam, że pan się nakolorował kolorowanek z plezjozaurem za młodu a teraz pan tym trąci i pana/dzieciaku mi nie żal.
    Żal mi pana Gajowego bo zapiera się rękami i nogami że Kopernik nie był i nadal nie jest heretykiem.
    Niestety, są tylko dwa wyjścia
    albo Biblia albo Racjonalizm, materializm kopernikański
    albo geocentryzm biblijny albo heliocentryzm kopernikański
    Dziwne, że nawet największe umysły maja z tym problem
    Weźmy na ten przykład pastor Chojecki, który ostatnio został zaatakowany przez oszolomów z grupy pana Wysoka
    W naukach o stworzeniu świata pan Chojecki wykłada z Biblii, 6 dni stwarzania, 6 tys lat temu itp
    ale w sprawie heliocentryzmu to jest za.
    No skoro uznaje kazdy dzień stwarzania za realny to co Pan Bóg robił/czynił/stwarzał drugiego dnia?
    odp
    Drugiego dnia Pan Bóg stwarzał Firmament przez cały dzień

    ..
    Schemat stworzenia
    Dzień pierwszy – Stworzenie światła i oddzielenie go od ciemności. Dzień drugi – Stworzenie sklepienia niebieskiego oddzielającego wody górne od dolnych. Dzień trzeci – Stworzenie lądu i roślinności. Dzień czwarty – Stworzenie Słońca, Księżyca i gwiazd.itd

  21. Wiesław said

    I jeszcze,być może pomocną będzie ta krótka notatka z Opoki w Kraju nr.92(113)grudzień 2016 wydawanej przez prof. Macieja Giertycha Oś zła.
    W kosmosie jest coś co nazwano osią zła (Axis of Evil). W The Biblical
    Astronomer (wiosna 2016, str. 49-56) ukazał się artykuł Roberta Sungenis i Gerarda
    Bouw pt. „The axes of evil. A critique of the homogenized universe” (Osie zła.
    Krytyka ujednoliconego wszechświata). Artykuł omawia pewną zależność układu
    galaktyk w stosunku do określonej osi. Odkrył to w 1990 satelita naukowy COBE. Nie
    wierzono w to. Posłano następnego satelitę WMAP w roku 2001, który potwierdził
    obserwacje COBE. Jeszcze trzeci, bardziej dokładny satelita PLANCK, wysłany w
    2009 r. tylko potwierdził te dane. O co chodzi?
    Okazuje się, że cały kosmos obraca się na płaszczyźnie równej płaszczyźnie
    obrotu ziemi i słońca, a owa oś, do której wszystkie galaktyki są jednakowo nachylone
    przebiega przez ziemię. Oznacza to, że jesteśmy w centrum kosmosu.
    Tak więc w sporze z Galileuszem to Kościół miał rację.
    ###
    W tym samym artykule autorzy przypomnieli, że w 1966 astronom Carl Sagan
    obliczył, że wyjątkowość Ziemi zdolnej do posiadania życia polega na posiadaniu
    słońca o odpowiedniej sile i właściwej odległości od niego. W kosmosie jest ok.
    septyliona planet z czego ok. sekstylion spełnia te dwa warunki. Stąd też zaczęło się
    poszukiwanie życia i inteligencji w kosmosie – jak na razie bezskuteczne. Tymczasem
    pojawiły się dalsze warunki stawiane wyjątkowości Ziemi. Z pierwotnych dwóch
    czynników Sagana mamy ich już ok. 200. Ich liczba stale wzrasta, a wraz z nią maleje
    prawdopodobieństwo istnienia w kosmosie analogicznych planet. To
    prawdopodobieństwo dawno już jest zerowe. Jesteśmy nieprawdopodobnie wyjątkowi!
    14
    Te dalsze warunki to np. istnienie w pobliżu dużej planety, jak Jowisz, ściągającej jak
    odkurzacz z przestrzeni planetarnej meteoryty, które bombardując Ziemię
    pozbawiłyby ją życia.

    Jak widać NASA już wie że jesteśmy w centrum,ale się tym specjalnie nie chwali.

  22. Stan Piasta said

    Wiesław said
    Tak, Robert Sungenis
    Ekscytowałem się jego wiedzą geocentryzmu i jego książką Galileo Was Wrong: The Church Was Right, (10 lat temu)
    Obserwowałem jego Zakład o 100 tys doll które oferował heliocentrykom, gdyby udowodnili że geocentryzm jest fałszywy.
    Udowodnił, że Kościół nadal uważa heliocentryzm za herezję.
    W debacie z Rob Skiba vs Robert Sungenis ja byłem po stronie Skiby -też geocentryka z wyraźnym modelem płaskiej i nieruchomej Ziemi.

  23. Wiesław said

    I jeszcze może dodam że w Fatimie to nasze kochane słoneczko wirowało a nie ,broń Boże ziemia,jakby sam Bóg mówił-skończcie z tym heliocentryzmem.

  24. Boydar said

    „… artykuł omawia pewną zależność układu
    galaktyk w stosunku do określonej osi. Odkrył to w 1990 satelita naukowy COBE …”

    Może i odkrył, zakryte nie było. A o wpływie konfiguracji nawet najdalszych obiektów w kosmosie na „nasze sprawy” astrologia wiedziała tysiące lat temu. Jakoś to wszystko Bóg wymyślił, poukładał i zorganizował.

  25. Stan Piasta said

    Wiesław said
    re
    W Polsce temat płaskiej ziemi wywołuje śmiech i nie jest traktowany poważnie.
    Gdy np ten „challenge of Robert Sungenis” do tej pory żaden heliocentryk nie wygrał.
    Podam zaraz przykład drugiego zakładu o 15 tys doll
    Heliocentryk na koniec pozwał tegoż płaskoziemcę do sądu.
    Sad chyba to było na Florydzie stanął po stronie płaskoziemcy w swoim wyroku.
    OK to jest Zen Garcia, geocentryczny biblijny płaskoziemca
    https://www.youtube.com/channel/UCduMBg-h1Mjb2yctYdEmE7A

  26. Wiesław said

    https://www.wetteronline.de/wetter-videos/2015-02-21-vl?sort=date Jesteśmy w centrum,co zresztą widać prawie gołym okiem .Firmament jak widać ma kształt sferyczny co można poznać po różnej .długości śladów gwiazd.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: