Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Covid i pasożyty społeczne – 01.06.2021.

Posted by Marucha w dniu 2021-06-02 (Środa)

Przemkną czasem w oficjalnych mediach interesujące dane o covidzie.

Czytamy na przykład, że 21 mln Polaków nie zarejestrowało się do szczepień. To byłoby około 12 – 13 mln dorosłych. I jest to główny problem polityczny większości rządów na świecie, które za wszelką cenę (dosłownie za wszelką cenę) usiłują wykonać plan narzucony im przez światową finansjerę.

Ten plan-minimum to zdaje się 70% zaszczepionych, co gwarantowałoby tzw. odporność stadną, który to termin zaczerpnięty jest z hodowli zwierząt.

Można zachęcać marchewką, więc gubernator Kalifornii organizuje loterię, przeznaczając 116,5 mln dolarów dla szczepiących się mieszkańców. Można oddziaływać na psychikę uczciwych ludzi, wmawiając im, że powinni się szczepić z myślą o bezpieczeństwie bliźnich.

Można jeszcze – wbrew logice i przyzwoitości – straszyć ludzi następnymi mutacjami covida-19 plus zagrożeniem pojawienia się covida-26 oraz -32.

No i można projektować najrozmaitsze restrykcje wobec opornych. Prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej, lekarz z zawodu, nie poddaje się: jego najnowszym planem jest uzależnienie wypłat rządowych świadczeń, m.in. 500 + czy trzynastek i czternastek od przyjęcia szczepionki.

Zaś prof. Włodzimierz Gut nazywa tych opornych ludźmi, którzy pasożytują na zaszczepionych (czy to nie jest raczej odwrotnie?) Nie pomyślał ten wirusolog, że sam jest pasożytem społecznym, wykorzystującym swój tytuł profesorski do tumanienia naiwnych ludzi. [I jak tu takim Gutom  nie dać w ryj? – admin]

Jak już wspomniałem, to i owo można przeczytać w oficjalnych informacjach. Przytaczam statystyki pokazujące sumaryczną liczbę zgonów na milion dawek szczepionki podanych we Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii, Norwegii, Austrii i we Włoszech, która u Pfizera jest prawie trzykrotnie wyższa niż u AstraZeneca.

Zgodnie z przedstawioną tabelą, Francja zgłosiła 45,3 zgonów na milion dawek szczepionki Pfizer i 17,9 zgonów z powodu AstraZeneca. W Niemczech odpowiednio 29,9 i 6,5, w Wielkiej Brytanii 20,7 i 24,2, w Norwegii 164,3 i 44,6, w Austrii 47,5 i 7,5, we Włoszech – odpowiednio 10,9 i 7,3″.

Możemy więc przyjąć, że 35 osób na jeden milion zaszczepionych umiera. Można więc spodziewać się, że na 25 mln zaszczepionych Polaków umrze około 850 do 900 osób (oficjalnie), a w UE na 400 mln umrze 14 tysięcy zaszczepionych. Zapewne trzeba będzie dodać tych zmarłych, u których skutki szczepień nastąpią z opóźnieniem.

Gdyby uczciwie liczono zmarłych faktycznie na covida, byłoby ich zapewne mniej.

*                        *                         *

Teraz coś z mojego prywatnego życia: w ostatnich 17 miesiącach miałem około 7 ataków z powodu kamicy woreczka żółciowego. Po dwóch z nich miałem skierowania do szpitala w celu dokonania operacji. Dwukrotnie lądowałem na SOR-ze, gdzie otrzymałem następne skierowania. Ale nie ma miejsc w szpitalach – COVID!. Trzeba zapisać się i czekać dwa lata w kolejce.

W dobie covida, by mieć jakąś szansę na operację, trzeba spełnić dwa warunki:
1) być w stanie agonalnym i
2) jeszcze nie umrzeć.

Od 23 do 27 maja byłem jednak operowany w prywatnym szpitalu. Ta przyjemność kosztowała 4 800 zł plus 510 zł za dwie wizyty lekarskie, trwające w sumie około 20 minut. Tak więc jeszcze coś napiszę w Neonie.

Zygmunt Białas
http://zygumntbalas.neon24.pl

Komentarzy 14 do “Covid i pasożyty społeczne – 01.06.2021.”

  1. Wirusologia jest jak Yeti-logia. Ani jednego, ani drugiego nikt nie widział.

    Idąc tym tropem Gut jawi się nie jako naukowiec, ale jako społeczny pasożyt.

    Na co nam coś takiego?

  2. zen said

  3. Isreal said

    straszne zwyrodnienie „personelu medycznego”, za zwiększone porcje mamony (przy jednoczesnym wyluzowaniu obowiązków) stali się zwyrodnialcami ….
    a może po prostu wylazło z nich to co zawsze w nich było – pogarda do ludzi, ich życia i zdrowia …..

    i nie chodzi mi już o dyżurnych psychopatów na usługach bigfarmy – siemionów, gutów itd, ale o ten ‚zwykły” personel, który do niedawna jeszcze w miarę normalnie funkcjonował …

  4. Lily said

    NOWY PORZADEK SWIATA, inaczej NWO.
    TROJCA NWO.
    N = NATO.
    W = WHO.
    O = ONZ
    Nowy porzadek Swiata. D. Rockefellera.
    Nowy Lad w III.RP, pod.przez J.K.J.G i Z.Z.
    Lad,czy porzadek, znaczy TO SAMO.

  5. gnago said

    „Prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej, lekarz z zawodu, nie poddaje się” no ewidentnie objawowy zanik ukrwienia mózgu. Zalecam skuteczną terapię: okłady surowymi pasami skóry krowiej tak około milisekundy, kilku za każdym razem. Seria zabiegów niweluje amnezje pamięci odświeża znajomość obowiązującego prawa, pozwala odzyskać samodzielny osąd i ożywia empatię i poczucie honoru ( Co prawda nie do poziomu wg. kodeksu Boziewicza- ale przy starcie od zero to i tak byłby sukces)

  6. UZA said

    „straszne zwyrodnienie „personelu medycznego”, za zwiększone porcje mamony (przy jednoczesnym wyluzowaniu obowiązków) stali się zwyrodnialcami …. a może po prostu wylazło z nich to co zawsze w nich było – pogarda do ludzi, ich życia i zdrowia …..”

    Raczej to drugie. Zaczyna się od negatywnej selekcji. Kiedyś szło się na medycynę, żeby pomagać ludziom i byli tacy lekarze jak np. śp. dr Wanda Błeńska czy żyjący jeszcze profesor Talar . Teraz idzie się na te studia, żeby zarobić dużo kasy. Co może wyleźć z takich studentów, kształcących się pod okiem wiadomych profesorów ?

    Nie wierzę, że oni naprawdę tak się boją tego całego kowida. Im się po prostu nie chce pracować z pacjentami. Przecież lepiej się zamknąć przed ludźmi, mieć święty spokój i brać dodatki.

    Dawniej lekarzowi zależało na uratowaniu chorego, śmierć pacjenta odbierał jako osobistą porażkę. Dzisiaj chodzi tylko o trzymanie się procedur. Jeśli pacjent od tego zemrze, to nic nie szkodzi , a nawet lepiej – system pozbędzie się problemu. I rodzina już się nie wtrąca, nie patrzy na ręce, bo rodzin się do szpitali nie wpuszcza.

    Człowiek zdemoralizowany przestrzega zasad jeżeli się boi. Kiedy da mu się gwarancję bezkarności, to już się nie musi bać i po prostu idzie na całość.

    ———-
    Nie inaczej, pani Uzo…
    Admin

  7. carlos said

    od 2-ch dni nie moge dodzwonic sie na Oddzial wewnetrzny Szpitala na Borowskiej we Wroclawiu

  8. ... said

    nie rozumiem dlaczego Białas narzeka:
    mamy przecież kapitalizm, własność prywatna,
    wolny rynek, etc
    i musi przyznać> za komuny takie numery by nie przeszły.
    Kto q….wa każe Kaczorowi-Morawerowi-Gowinowi -dudexowi aka prawiczki aka ‚patrioci’
    realizować neoliberalną agendę – w każdym aspekcie- Michnika, Sorosa, Tuska, Sikorskiego, etc, etc

  9. Ad. 3

    straszne zwyrodnienie „personelu medycznego”, za zwiększone porcje mamony (przy jednoczesnym wyluzowaniu obowiązków) stali się zwyrodnialcami ….

    To zwykła ślepa wiara w autorytety.

  10. UZA said

    „To zwykła ślepa wiara w autorytety.”

    Wątpię, czy lekarze w cokolwiek albo w kogokolwiek wierzą. Podejrzewam, że nawet owe „autorytety” nie wierzą w to, co opowiadają publiczności. Ich narracja jest tak mało przekonywająca, jakby odbębniali swoje występy byle jak – „na odczepne” .

    W telewizyjne „autorytety” wierzą tylko zwykli ludzie. Widziałam dzisiaj na procesji dwie kobiety i jednego mężczyznę w namordnikach. Dwaj inni panowie witali się …łokciami . To byli właśnie ci wierzący (w „autorytety” bo przecież nie w obecność Pana Jezusa) .

  11. ? said

    Krzywa epidemiczna zagięła się jeszcze wtedy, kiedy liczba osób zaszczepionych była niewielka. Mówienie, że tylko dzięki szczepionkom jesteśmy w stanie uchronić się przed jakąś tragedią jest czymś niedopuszczalnym – powiedział w programie „Gość Wydarzeń” dr Jerzy Milewski. – Zbiorową odporność osiągniemy, kiedy zaszczepimy 30 mln osób – przyznał wcześniej prof. Włodzimierz Gut.

    https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2021-06-03/dr-jerzy-milewski-i-prof-wlodzimierz-gut-w-gosciu-wydarzen-ogladaj-od-1920/

  12. ? said

    Dr n. med. Piotr Witczak – Proremedium
    3 maja ·
    Opinii publicznej przedstawiana jest najczęściej skuteczność względna (relative risk reduction) dostępnych szczepionek przeciwko C-19.

    Dlaczego?

    Bo efekt jest znacznie bardziej imponujący.

    Porównajcie:

    Skuteczność względna (RRR):

    Pfizer–BioNTech: 95%
    Moderna–NIH: 94%
    Gamaleya: 90%
    J&J: 67%
    AstraZeneca–Oxford: 67%

    Skuteczność bezwzględna (ARR jako NNV – liczba osób, którą należy zaszczepić, aby uniknąć jednego przypadku C-19):

    Pfizer–BioNTech: 117 (0,84%)
    Moderna–NIH: 76 (1,2%)
    Gamaleya: 80 (0,93%)
    J&J: 84 (1,2%)
    AstraZeneca–Oxford: 78 (1,3%)

    Dla porównania, 71 osób należy zaszczepić przeciw grypie, aby zapobiec jednej infekcji wirusem grypy

    Skuteczność względna (RRR) bierze pod uwagę tylko uczestników, którzy mogliby odnieść korzyści ze szczepionki, a skuteczność bezwzględna (ARR), bierze pod uwagę całą populację.

    Odnotowanym wskaźnikiem skuteczności szczepionek w warunkach rzeczywistych (real world data) jest izraelska kampania masowych szczepień przy użyciu produktu Pfizer – BioNTech. RRR wyniosło 94%, co jest zasadniczo takie samo jak RRR badań fazy 3 (95%), ale ARR wyniosło 0,46%, co przekłada się na NNV wynoszące 217 (w badaniu III fazy ARR wynosiło 0,84% a NNV wyniosło 119 ).

    Oznacza to, że w warunkach rzeczywistych może być konieczne zaszczepienie 1,8 razy więcej osób, aby uniknąć jednego przypadku C-19 niż przewidywano w odpowiednim badaniu klinicznym.

    Dwie inicjatywy mające na celu poprawę raportowania dowodów w literaturze naukowej – skonsolidowane standardy raportowania badań (CONSORT) i wzmocnienie raportowania badań obserwacyjnych w epidemiologii (STROBE) – zalecają obecnie raportowanie zarówno bezwzględnych, jak i względnych parametrów w miarę możliwości.

    Wykorzystując tylko RRR, pomijając ARR, wprowadza się błąd w raportowaniu, który wpływa na interpretację skuteczności szczepionki

    Dlaczego?

    Wysoka częstość zgłaszania tylko skuteczności względnej może wpływać na wnioski dotyczące wielkości, kierunku, znaczenia i implikacji zgłaszanych różnic w efektach interwencji.

    Raportowanie zarówno bezwzględnych, jak i względnych parametrów zwiększa przejrzystość, zmniejsza systematyczne błędy w sprawozdawczości i poprawia jakość dowodów.

    Z uwagi na powyższe warto odnotować, że jedna na 6 osób zaszczepionych może doświadczać skutków ubocznych związanych ze szczepieniem, a jedna na 1000 osób POWAŻNYCH skutków ubocznych (obliczenia na podstawie opublikowanych danych z badań klinicznych Pfizer/BioNTech)

    Źródła:
    https://www.thelancet.com/…/PIIS2666-5247(21)00069…/fulltext
    https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29388196/
    https://www.bmj.com/content/345/bmj.e5774
    http://www.syncsci.com/journal/FMI/article/view/521/430

    Ciekawe czy post zostanie ocenzurowany.
    https://pl-pl.facebook.com/Proremedium/posts/431081317957220?hc_location=ufi

  13. ? said

    Ujawniajmy kolejne tajemnice badań nad szczepionkami przyznam, że mimo intensywnej pracy, od dawna nie nadążam z opracowywaniem bogactwa materiałów naukowych.

    Oto ważne informacje z artykułu redakcyjnego słynnego British Journal of Medicine (BJM).

    Gdy badania III fazy szczepionek przeciwko COVID-19 osiągnęły w ubiegłym roku swoje cele, oficjalne agencje, urzędnicy, politycy uspokajali, a firmy farmaceutyczne ogłosiły oszałamiające sukcesy badawcze – a tak naprawdę MANIPULACJE danymi.

    Oto dowody.

    Peter Hotez, dziekan National School of Tropical Medicine w Baylor College of Medicine w Houston, powiedział:

    „Idealnie byłoby, gdyby szczepionka przeciwwirusowa spełniała dwie funkcje. . . po pierwsze, zmniejszyła prawdopodobieństwo, że zachorujesz i pójdziesz do szpitala, a po drugie, zapobiegała infekcji, a tym samym przerywała transmisję choroby”.

    Jednak badania fazy III nie były tak naprawdę skonfigurowane, aby to udowodnić. Żadne z trwających wciąż badań nie ma na celu zmniejszenia poważnych skutków zachorowania, takich jak przyjęcia do szpitala, korzystanie z intensywnej terapii lub zgonów. Szczepionki nie były także badane w III fazie, aby ustalić czy mogą one przerwać przenoszenie wirusa. Tak. Możecie jeszcze raz przeczytać ostatni akapit.

    We wszystkich trwających badaniach III fazy, dla których ujawniono szczegółowe informacje, potwierdzone laboratoryjnie zakażenia, nawet z łagodnymi objawami, kwalifikują się jako spełniające definicję pierwszorzędowego punktu końcowego. A taką infekcję wyleczysz siedząc w domu, bez konieczności szczepienia.

    Na przykład w badaniach firm Pfizer i Moderna osoby tylko z kaszlem i dodatnim wynikiem mało wiarygodnego testu, przybliżałyby te próby o jedno zdarzenie do zakończenia.

    Prawda jest taka, że ciężka choroba wymagająca hospitalizacji, która występuje tylko w niewielkim ułamku objawowych przypadków Covid-19, byłaby mało prawdopodobna w znaczącej liczbie w badaniach nad szczepionkami, bo kandydaci mieli nikłe szanse na ciężkie objawy. Ponieważ większość osób z objawowym COVID-19 doświadcza jedynie łagodnych objawów, nawet w badaniach z udziałem 30 000 lub więcej pacjentów ujawni się stosunkowo niewiele przypadków ciężkiej choroby, bardzo niewiele.

    W badaniach, ostateczne analizy skuteczności były planowane po zaledwie 150–160 „zdarzeniach”, czyli pozytywnych wskazaniach objawowego COVID-19, niezależnie od ciężkości choroby.

    Porównajmy teraz przekaz medialny i na poziomie instytucji naukowych.

    Moderna w wypowiedziach dla mediów nazwała przyjęcia do szpitala „kluczowym drugorzędowym punktem końcowym”, ale Tal Zaks, główny lekarz w Moderna, powiedział BMJ, że badania nie mają wystarczającej mocy statystycznej, aby ocenić te wyniki.

    Przyjęcia do szpitala i zgony z powodu COVID-19 są po prostu zbyt rzadkie w badanej populacji, aby szczepionka wykazała statystycznie istotne różnice w badaniu na 30 000 osób. To samo dotyczy jej zdolności do ratowania życia lub zapobiegania transmisji: próby nie mają na celu ustalenie tego.

    Zaks powiedział: „Czy chciałbym wiedzieć, że to zapobiega śmiertelności? Jasne, bo wierzę, że tak jest, ale nie sądzę, aby było to wykonalne w tych ramach czasowych.”

    A co z drugim kryterium Hoteza, przerywaniem transmisji wirusa, które zdaniem niektórych ekspertów powinno być najważniejszym testem w badaniach III fazy?

    „Nasza próba nie wykaże, jak zapobiegać przenoszeniu choroby” – powiedział Zaks – „ponieważ w tym celu trzeba pobierać wymazy z ludzi dwa razy w tygodniu przez bardzo długie okresy, a to staje się operacyjnie nie do utrzymania”.

    Brawo. Od kilku miesięcy o tym przypominam, ale nie zauważam takich komunikatów w mediach.

    Tymczasem większość opinii publicznej zakłada, że głównym celem badań, poza testowaniem bezpieczeństwa, jest sprawdzenie, czy szczepionka może zapobiec ciężkim przypadkom.

    Zaks na to: „Moderna, podobnie jak Pfizer i Janssen, zaprojektowała swoje badanie w celu wykrycia względnego zmniejszenia ryzyka o co najmniej 30%.”

    Porównał to do skuteczności szczepionek przeciw grypie.

    Peter Doshi z BJM napisał:
    „Ale prawda jest taka, że nauka nadal nie jest jednoznaczna, nawet w przypadku szczepionek przeciwko grypie, które są używane od dziesięcioleci. Chociaż badania z randomizacją wykazały wpływ na zmniejszenie ryzyka wystąpienia objawowej grypy, nigdy nie przeprowadzono takich badań na starszych osobach mieszkających w danej społeczności, aby sprawdzić, czy ratują one życie.
    Przeprowadzono tylko dwa badania kontrolowane placebo w tej populacji i żadne z nich nie miało na celu wykrycia jakiejkolwiek różnicy w przyjęciach do szpitala lub zgonach. Co więcej, gwałtowny wzrost użycia szczepionek przeciwko grypie nie wiązał się ze spadkiem śmiertelności.”

    Jeśli słabe osoby starsze, co do których wiadomo, że umierają w nieproporcjonalnych ilościach zarówno z powodu grypy, jak i wirusa COVID-19, nie zostaną włączone do badań szczepionek w wystarczającej liczbie, aby ustalić, czy liczba przypadków jest zmniejszona w tej grupie, nie ma podstaw, aby zakładać jakiekolwiek korzyści w postaci przyjęć do szpitala lub śmiertelności. Niezależnie od zmniejszenia liczby przypadków zaobserwowanych w całej badanej populacji (z których większość może dotyczyć zdrowych dorosłych), korzyść ta może nie dotyczyć słabej subpopulacji osób starszych i niewiele osób może uratować życie. (Osterholm MT ,Kelley NS ,Sommer A ,Belongia EA. Skuteczność i skuteczność szczepionek przeciw grypie: systematyczny przegląd i metaanaliza . Lancet Infect Dis 2012)

    Paul Allan Offit to amerykański pediatra specjalizujący się w chorobach zakaźnych, szczepionkach, immunologii i wirusologii. Jest współtwórcą szczepionki przeciwko rotawirusom. Oto co powiedział:

    „Jeśli nie mamy odpowiednich danych w grupie osób w wieku powyżej 65 lat, osoba w wieku powyżej 65 lat nie powinna otrzymać tej szczepionki, co byłoby wstydem, ponieważ to oni najprawdopodobniej umrą od tej infekcji. Nie rozumiem, jak ktokolwiek – Rada ds. Monitorowania Danych i Bezpieczeństwa, Komitet Doradczy ds. Szczepionek FDA lub decydenci FDA – kiedykolwiek mogliby zalecać szczepionki tej grupie bez odpowiednich danych. W przeciwnym razie poczują się jak świnki morskie i to zrozumiałe”.

    A jednak mogli to zrobić – na całym świecie.

    I na koniec PRAWDA, która zaboli przede wszystkim myślących: jeżeli w fazie badań nad szczepionkami trudno było wyselekcjonować z 30 tysięcznej próby nawet kilka cięższych przypadków Covid-19, bo jak wszyscy to przyznają, większość przechodzi ją bez objawów lub z lekkimi i umiarkowanymi – to po cholerę całe to zamieszanie?

    https://pl-pl.facebook.com/roman.pleszynski/posts/10159166018066591?hc_location=ufi

  14. UZA said

    „Jeśli słabe osoby starsze, co do których wiadomo, że umierają w nieproporcjonalnych ilościach zarówno z powodu grypy, jak i wirusa COVID-19, nie zostaną włączone do badań szczepionek w wystarczającej liczbie, aby ustalić, czy liczba przypadków jest zmniejszona w tej grupie, nie ma podstaw, aby zakładać jakiekolwiek korzyści w postaci przyjęć do szpitala lub śmiertelności”.

    Słabe starsze osoby mają więcej powodów do umierania ” w nieproporcjonalnych ilościach” niż kowid. Jak świat światem na starość ludzie umierali i żadne kowidy nie były do tego potrzebne. Nawet więc gdyby wyszczepiono wszystkich staruszków na kuli ziemskiej , to i tak trafialiby oni do szpitali – z zawałami, udarami, arytmią – i tam by umierali, a że test PCR jest jak rzut monetą, na pewno wypadałyby wyniki pozytywne. Mielibyśmy więc zgony kowidowe mimo szczepień. Krótko mówiąc, wykazanie skuteczności „szczepionek” przy stosowaniu testów PCR i obecnych procedur ustalania przyczyn zgonów jest praktycznie niemożliwe (co nie przeszkadza utytułowanym celebrytom w powtarzaniu mantry, że „szczepionki są bezpieczne i skuteczne” ).

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: