Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    wanderer o Będziemy mieli dokumenty, jak…
    Głos Prawdy o Wolne tematy (54 – …
    Głos Prawdy o Wolne tematy (54 – …
    Wanderer o Jeszcze o Gierku…
    revers o Wolne tematy (54 – …
    bryś o Wolne tematy (54 – …
    Listwa o Jeszcze o Gierku…
    revers o Wolne tematy (54 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (54 – …
    Listwa o Obywatele w obronie radcy praw…
    Listwa o Obywatele w obronie radcy praw…
    Antychazar o Syjonizm prawnie chroniony?
    Listwa o Traditionis Custodes
    plausi o Obywatele w obronie radcy praw…
    Listwa o Traditionis Custodes
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 549 obserwujących.

Lekarz czy zbrodniarz?

Posted by Marucha w dniu 2021-06-13 (Niedziela)

Jak skłonić jedną grupę ludzi (na przykład medyków), aby mordowała innych ludzi ? Zadanie jest dziecinnie proste!

Musi się znaleźć ktoś kto zapłaci potencjalnym mordercom za „mokrą robotę” oraz zapewni im bezkarność!

Ktoś taki się znalazł!

Sejm III RP ustawą zwolnił medyków od odpowiedzialności karnej za czyny przestępcze jeśli popełnili je „walcząc” z kowidem, zaś rząd warszawski „sypnął groszem” kaście medycznej, pod warunkiem, że będzie walczyć z kowidem popełniając czyny karalne, to znaczy lekarze przestaną leczyć chorych, zamkną przed nimi drzwi swoich gabinetów, będą używać do leczenia osób chorych na kowida (czyli zwykłą grypę sezonową) procedur, metod i aparatury które ich zabijają, będą „wyszczepiać” naiwnych przestraszonych ludzi z pełną świadomością, że na zdrowie to „wyszczepionym” im nie wyjdzie, itp., itd.

Słowem, po zapewnieniu medykom bezkarności i po skorumpowaniu ich pieniędzmi, „intelektualny kwiat” narodu polskiego rzucił się temu narodowi do gardła, co na chwilę obecną zaowocowało 140 tysiącami „nadwymiarowych” zgonów, a medycy dopiero się rozkręcają i nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa!

Jak to się stało, że środowisko medyczne (z jednostkowymi wyjątkami) stało się zbrodniczym ramieniem rządu warszawskiego? Zauważmy, że gdyby nie masowy udział w zbrodni kowidowej środowiska lekarskiego, to złoczyńcy rządowi byliby bezsilni i bezradni!

Dlaczego nakłonienie do zbrodni środowiska lekarskiego okazało się tak łatwym zadaniem? Samo skorumpowanie lekarzy i zapewnienie im bezkarności jeszcze nie do końca wyjaśnia ten przerażający fenomen.

Istnieje w tym środowisku podatny grunt sprzyjający zbrodniczym działaniom, co pokazała afera łowców skór w łódzkim pogotowiu, z roku 2009. Całymi latami medycy tego pogotowia mordowali pacjentów, aby ich zwłoki przekazywać odpłatnie firmom pogrzebowym.

Jak wyjaśnić ówczesną i obecną zbrodnię popełnianą przez medyków, obecnie w skali masowej?

Musimy sięgnąć do wyjaśnień psychologicznych. Praca lekarzy należy do jednej z najbardziej odrażających profesji. Na co dzień stykają się oni z ludźmi wyniszczonymi chorobami, śmierdzącymi, niedomytymi, czasami unurzanymi fekaliami, krwią, zdeformowanymi, okropnie okaleczonymi w wypadkach ….listę okropności przynależnych zawodowi lekarza można mnożyć w nieskończoność.

By móc normalnie funkcjonować w takich realiach, musi nastąpić adaptacja. Polega ona najpierw na powstaniu znieczulicy wobec chorych u prawie każdego medyka, która przeradza się obrzydzenie do pacjentów a na koniec w nienawiść do nich!

Taki uformowany „materiał ludzki” można ulepić w każdą formę, na przykład morderców ludzi, co właśnie obserwujemy na co dzień.

Środowisko medyków nigdy nie zmyje hańby którą właśnie się okrywa! Tych ludzi powinien spotkać całkowity ostracyzm społeczny, bo o tym by ponieśli odpowiedzialność karną za ogrom zbrodni którą już popełnili i popełniają, nie ma co marzyć!

Anthony Ivanowitz
14.06.2021r.
Www.pospoliteruszenie.org

https://anthony.neon24.pl

Komentarzy 40 do “Lekarz czy zbrodniarz?”

  1. UZA said

    „Jak skłonić jedną grupę ludzi (na przykład medyków), aby mordowała innych ludzi ? Zadanie jest dziecinnie proste!

    Musi się znaleźć ktoś kto zapłaci potencjalnym mordercom za „mokrą robotę” oraz zapewni im bezkarność!”

    Nie, pieniądze i bezkarność nie wystarczą. Istnieje jeszcze coś takiego jak sumienie. Tylko osobnik bez sumienia będzie zabijał tylko dlatego, że mu za to zapłacono i zagwarantowano bezkarność. Skąd tylu takich osobników w naszej Polsce ? Oto jest pytanie, które nie wydaje mi się dziecinnie proste.

    ————-
    Sumienie… bua ha ha ha ha…
    Admin

  2. NICK said

    No tak.
    Ale nikt.
    Nikogo.
    Nie zwolnił.
    Z niczego.
    Także ludobójców.

    Daj Boże poniewierać.
    Lekarzynów.
    Po polach.
    I.
    dołach z wapnem.

  3. UZA said

    Nie chciałam już nic dodawać, ale nie mogłam się powstrzymać, bo psychologiczne teorie Autora mnie oburzają.

    „Praca lekarzy należy do jednej z najbardziej odrażających profesji. Na co dzień stykają się oni z ludźmi wyniszczonymi chorobami, śmierdzącymi, niedomytymi, czasami unurzanymi fekaliami, krwią, zdeformowanymi, okropnie okaleczonymi w wypadkach ….listę okropności przynależnych zawodowi lekarza można mnożyć w nieskończoność. By móc normalnie funkcjonować w takich realiach, musi nastąpić adaptacja. Polega ona najpierw na powstaniu znieczulicy wobec chorych u prawie każdego medyka, która przeradza się obrzydzenie do pacjentów a na koniec w nienawiść do nich! ”

    A co z dr Błeńską i mnóstwem innych lekarzy, którzy świadomie i dobrowolnie podejmowali pracę w leprozoriach ? Praca z trędowatymi dostarczała wielu, oględnie mówiąc, nieprzyjemnych wrażeń wzrokowych i zapachowych, a oni ani się nie bali (choć jeszcze na początku XX w. choroba uchodziła za bardzo zakaźną i nieuleczalną), ani nie brzydzili, ani nie nienawidzili chorych. Byli ich przyjaciółmi, opiekunami, powiernikami. Dr Błeńska badała pacjentów bez rękawiczek …

  4. NICK said

    Jeszcze jedno.
    Tak.
    To są mordercy.
    Odcinam się!
    Jestem „hałat”
    ?
    Jestem sobą.
    Qrva!!!

  5. Maria said

    Autor ujął to w kilku zdaniach i pewnie z powodu krótkiej formy wypowiedzi pominął wątki które uznałabym za bardzo ważne.

    W medycynie chodzi o coś zupełnie innego niż „myślą” masy profanów. Medycyna to szarlataneria od wieków czy tysięcy lat. To zwyczajna magia. O przejawach tej szarlatanerii na przestrzeni ostatnich wieków w cywilizacji judeochrześcijańskiej opowiada dr Vernon Coleman:
    https://www.bitchute.com/video/lVE3kxwRW0Q/

    Coleman przypomina wyżej nazwisko dr Ignacego Semmelweisa, który ~150 lat temu został zaszczuty przed kolegów lekarzy za to że domagał się od nich mycia rąk. Semmelweis został zamordowany w szpitalu psychiatrycznym przez kolegę-pacjenta, najprawdopodobniej na zlecenie byłych kolegów-lekarzy. W czasach aktywności zawodowej Semmelweissa postulat mycia rąk przez lekarzy był bardzo kontrowersyjny bo uznawał wysoką śmiertelność w szpitalach za skutek niedbalstwa medyków. Semmelweis stał się obiektem nienawiści kolegów, do czego przyczynił się zapewne jego trudny charakter.

    W XX wieku szarlatanerią medyczną
    – było wypełnianie dziur w zębach za pomocą stopów trującej rtęci,
    – do dzisiaj obsesja obniżania cholesterolu za pomocą trujących statyn,
    – używanie rzekomo nie powodującego uzależnienia opium jako środka przeciwbólowego w USA.
    Przykłady można mnożyć, przywołuje je dr Coleman.

    Dr Tenpenny twierdzi że szczepionki to właśnie oszustwo, szarlataneria, OD SAMEGO POCZĄTKU, to jest od 1799 roku:
    https://www.bitchute.com/video/mgKlDNLYY3Ht/

    Wiadomo że epidemie zlikwidowało dopiero odseparowanie poboru wody i usuwania ścieków w miastach oraz likwidacja przednówka. Tymczasem masy ciemniaków ciągle wierzą – zapewne za sprawą kiepskiej edukacji – że to zasługa szczepionek. Wielka farmacja kultywuje ten mit na całej ziemi.

  6. NICK said

    Chodzę po drogach Moich.

  7. Kojak said

    od 1 . Hitler powiedzial nie bez racji, ze sumienie to zydowski wynalazek ! I mial racje ! Bo kto ksztaltowal to sumienie ? Wedlug jakiego systemu wartosci ? W jakiej religji ta osoba wzrastala ? i i i

  8. Maverick said

    Warto posłuchać:
    https://www.facebook.com/messenger_media?thread_id=2434911119908707&attachment_id=2696431760655270&message_id=mid.%24gAAimiexcn2OAN_G2o16Bqxu_hnDi

  9. UZA said

    „Warto posłuchać”

    Chciałam posłuchać, ale nie dało rady – kazali się zalogować.

  10. Boydar said

    Uczyńcie więc swoich synów … aby i oni mogli.

  11. Czego oczekiwać należało od szeregowego lekarza? Co zrobił, to wiemy. Ale co mógł zrobić? … Proszę o komentarze liczące się z realiami i liczące się z naturą ludzką…

  12. Ad. 5

    Wiadomo że epidemie zlikwidowało dopiero (…) oraz likwidacja przednówka.

    Bardzo proszę o rozwinięcie.

  13. Ad. 5

    Czy podziela pani moje zdanie, że za przypadki Sepsy w szpitalach odpowiedzialna jest agresywna chemia używana do celów sanitarnych/porządkowych przez osoby sprzątające? Przypuszczam, że w takich warunkach powstają szczepy bakterii (wirusów?) znacznie bardziej zjadliwe, niż w cywilu (poza szpitalem).

  14. Ad. 1

    „Jak skłonić jedną grupę ludzi (na przykład medyków), aby mordowała innych ludzi ?

    To proste. Wiara w autorytety. Co powiedział profesor (ordynator), to święte. Łatwo jest to realizować w kraju, gdzie pierwiastek żeński (uległość) dominuje w życiu zbiorowym… Znacznie chętniej modlimy się, niż działamy…

  15. Maria said

    @ Krzysztof M

    1. Nie wiem czego Krzysztof M oczekuje. Najłatwiej przyglądnąć się XIX wiekowi bo wtedy w wielu krajach były już statystyki epidemii a epidemie zaczęły zanikać dopiero z końcem XIX wieku razem z poprawą warunków sanitarnych.

    Historycznie wiemy że epidemie wybuchały głównie w miastach w sezonie jesienno-wiosennym czy w trakcie wojen, kiedy problemy z zaopatrzeniem w żywność ulegały tylko wzmocnieniu. Do dzisiaj grypa ma charakter sezonowy a dzisiaj mamy bieżącą wodę, kanalizację i wszechobecne lodówki.

    Poniżej zdjęcia wygódek z kamienic w Nowym Jorku:

    .https://imgs.6sqft.com/wp-content/uploads/2016/10/21180929/row-of-outhouses-_.png

    .https://ephemeralnewyork.files.wordpress.com/2016/09/nightsoilouthouses1904.jpg

    .https://flashbak.com/wp-content/uploads/2016/01/nypl.digitalcollections.510d47e4-3210-a3d9-e040-e00a18064a99.001.w.jpg

    Proszę sobie wyobrazić banalną defekację w kamienicy wyposażonej w takie urządzenia sanitarne w warunkach sprzed ery elektryczności, zwłaszcza nocą, w zimie kiedy ciemno jest np. 15 godzin na dobę. Wiosną z powodu końca zapasów pożywienia do brudu dochodził czynnik osłabienia organizmów i stąd głównie wiosną wybuchały epidemie.

    Generalnie każdy porządny wykład z dziedziny epidemiologii opisuje to zjawisko.

    2. Jakby Krzysztof M posłuchał wypowiedzi dr Colemana to mógłby spojrzeć na współczesną medycynę z alternatywnej perspektywy. Szpitale to umieralnie OD ZAWSZE a medycyna to szarlataneria również OD ZAWSZE. Dr Jennifer Daniels twierdzi (chyba to: https://www.bitchute.com/video/94CtcbCCc54r/) że w amerykańskich szpitalach 1% pacjentów umiera tylko dlatego że zostali przyjęci do szpitala (nie chodzi o błędy medyczne).

    Sepsa to po prostu jeden ze sposobów uśmiercania ludzi. Nie jestem kompetentna w tej dziedzinie, dr Daniels pewnie wie więcej na ten temat. Szpitale zawsze były umieralniami, po prostu tak jest.

  16. revers said

    dr.Martyniuk jescze z etyka lekarska o wyczynach min Zdrowia Niedzielskiego

  17. podlasie said

    Ad 1. Pytanie jest dziecinnie proste. Wystarczy znać najnowszą historię Polski.
    – w okresie powojennym wstępu na studia lekarskie ( i nie tylko, ale tu bezwzględnie) nie miały dzieci „wrogów ludu”.
    (mianem tym okreslano potomków przedwojennej inteligencji, ziemian,
    przemysłowcow, a przede wszystkim dzieci Żolnierzy Wyklętych).
    – z Uniwersyteckich Wydziałów Lekarskich -szybko przerobionych na Akademie Medyczne-wzorem sowieckim- usunięto resztki ocalałej,(zginęło ok. 60 proc. przedwojennych lekarzy) przedwojennej kadry nauczycieli -ludzi o wysokiej wiedzy i poziomie etycznym
    – tzw. odwilż zaowocowała innym pomysłem na „własciwy dobór” przyszłych lekarzy- na konkursowych egzaminach wstępnych wprowadzono „punkty za pochodzenie społeczne”-czyli punkty za pochodzenie inne niż inteligenckie, umownie nazywane „robotniczo-chłopskim”. W ten sposób przyjmowano kandydatów ,którzy mogli bardzo słabo zdać egzaminy wstępne, zajmując miejsca lepiej przygotowanych konkurentów.
    -wprowadzono tzw. „miejsca rektorskie” dla zaangażowanych politycznie-czlonków PZPR, ZMS i ich przybudówek oraz dzieci aparatczyków partyjnych. W porywach bylo to ok. 30proc. miejsc na I roku studiów. Ci z nich, ktorzy konczyli studia(częsć jednak odpadała) zostawali automatycznie na Uczelni, uzyskując tytuły nauko(a)we „kształcąc ” następne roczniki studentów wg własnych wyobrazen o zawodzie lekarza.
    -zniesiono obowiązujacy przez pewien czas limit 50proc. miejsc na studiach dla kobiet, co spowodowalo feminizację zawodu i związane z tym braki zwłaszcza niektorych cięższych specjalnosci.
    -doprowadzono do pauperyzacji zawodów medycznych, co prowadziło do koniecznosci pracy na kilku etatach albo, u słabszych moralnie „usprawiedliwiało” , nieuczciwe , nieetyczne wymuszanie opłat za leczenie. Ten model „zarabiania kasy ” dotyczył zwłaszcza osób chronionych politycznie, bo teoretycznie proceder ten był karalny.
    -Kolejne pokolenia to produkt tamtych zmian, często powiązany rodzinnie. Reszty dopełniła „transformacja ustrojowa” z wejściem medycyny rockefelerowskiej, korumpujacej niedowartosciowanych
    finansowo wobec Zachodu absolwentów coraz liczniejszych i o coraz gorszym poziomie studiów medycznych.

  18. ep said

    @11.
    Nie udzieliłam ani jednej „teleporady”. ( termin adekwatny dla wróżbity albo „osoby wszystkowiedzącej-były kiedys takie kąciki w gazetach).
    Przyjmowałam wszystkich pacjentów-dzieci- bez maski i polecałam rodzicom i dzieciom zdjęcie namordnika. (jak mozna badac pacjenta nie widząc jego twarzy?). wszystkich badałam „lege artis”(wg sztuki).
    Nie uzywałam rekawiczek (oczywiscie myłam rece PRZED badaniem pacjenta). Naciski „pracodawcy” na noszenie maski, szybę izolującą od pacjenta!!!, teleporady skwitowałam propozycją zmiany pracy(nie została przyjęta).

  19. bryś said

    Ep – dziękuje.

    Uza z 3 – wyjątki mają to do siebie, że są. Nic więcej.

  20. bryś said

    Odwróćmy trochę – jak zmusić ich do roboty?

    Jest tu też trochę niekonsekwencji. Psiocząc na służbę zdrowia, jednocześnie podkreślamy o ile więcej osób zostało zamordowanych ich zaniechaniem. Więc pomaga, czy nie?

  21. I*** said

    Do bycia lekarzem trzeba mieć powołanie – nie każdy nadaje się do pracy w służbie zdrowia… nie jest to jakiś zwykły „zawód”, jakich wiele! W praktyce najczęściej mamy (jako pacjenci) do czynienia z ludźmi mającymi „papierek” formalnie uprawniający do wykonywania „zawodu lekarza” – toteż nie oczekujmy „cudów”!

  22. Jack Ravenno said

    @18 EP – chwalebne w obecnym czasie. Chylę czoła. Pozdrawiam

  23. NICK said

    niczego nie oczekuj; gwiazdko.
    nie idź tam gdzie są lekarzyny.
    Durnie popłacone.
    Och.
    Mam WYKSZTAŁCENIE,

  24. Ad. 15

    Dzięki.

  25. jok said

    Artykuł brzmi trochę, jakbyśmy mieli do czynienia z kastą wszechwiedzącą, która się sprzeniewierza.

    Owszem sprzeniewierza się w sporej części, ale nie jest wszechwiedząca (choć lubią za takich uchodzić) –

    Nie wszyscy są wirusologami, tylko ułamek jest „wirusologami praktycznymi”. O niektórych wirusach mieli coś na wykładach, zdają sobie sprawę – jak i w innych sprawach – że jak coś niezwykłego, trzeba słuchać/czytać specjalistów – choć może brzmi to jak kpina przy „pandemii”
    Chcą szmalu, chcą spokoju (niewychylanie się), chcą podziwu (są prawie, wg PR, jak lekarze na linii frontu :)), ALE sądzę: są potulni, stosują się rad „uznanych ekspertów” – nie mają takiej wiedzy, że świadomie wykończają ludzi zachęcając do szczepionek, sami się zresztą „wyszczepili”. Tak sądzę, o dość znacznej części z nich.

    Kiedyś „dopychałem się” do jakiegoś prof. neurochirurgii „na Szaserów” (chyba), to chyba on nie ma takiej samej wiedzy medycznej jak „specjalista medycyny przemysłowej”, choć obaj skończyli studia medyczne, lekarskie i obaj mogą być dyletantami w wirusach. No, ale ten neurochirurg – abstrahując już od tego jak ludzie się dostają na specjalizację, plecy etc – jest chyba lekarzem z większą wiedzą, niż ten drugi.

  26. jok said

    Można sobie znaleźć o niepożądanych reakcjach na szczepionkę w USA, w tym na covid, w tym śmierci ( o ile dane są pełne lub prawdziwe – no, ale nie są puste, coś tam jest).
    Jednak znalezienie danych nie jest tak hop siup, trzeba się ciut postarać, wybrać odpowiednie rubryki na stronie etc

    https://wonder.cdc.gov/vaers.html

  27. Maria said

    @Podlasie

    Pracowicie zakłamujesz historię Polski.

    Przed wojną w takich miastach jak Warszawa, Grodno, Białystok odsetek ludności żydowskiej to było 40% lub więcej. We Lwowie było tylko mniej niż 40%, Wśród lekarzy żydów było dużo ponad 50%.

    Pewnie nie znasz historii ale ten kraj był czarną dziurą cywilizacyjną i kulturową zapewne dzięki sanacyjnej polityce „trudnego pieniądza”, jak to się nazywało za czasów rebe Balcerowicza.

    „Żolnierze Wyklęci”? Zapewne chodzi ci o bandytów podczepionych pod zbrodniczy Londyn, prawda? Ten Londyn któremu zawdzięczamy hekatombę Powstania warszawskiego i planowane podobne ludobójstwo w Krakowie. Trudno obciążać dzieci zbrodniami rodziców ale chyba lepiej odsuwać ich od odpowiedzialnych zawodów z powodu możliwego wielopokoleniowego uwikłania w przestępczość zorganizowaną. Ci ludzie powinni byli być marginalizowani w powodów oczywistych, większość z nich była w jakiś sposób uwikłana w administrację za sanacji a sanacja to był zwyczajnie bandycki antypolski reżim.

    Dopiero w PRLu chłopskie czy robotnicze dzieci mogły zdobyć uprawnienia lekarzy. To dzięki temu wiemy co w tym zawodzie się dzieje, że medycyna to zwyczajnie zrytualizowny ubój gojów.

  28. Ad. 27

    Przed wojną w takich miastach jak Warszawa, Grodno, Białystok odsetek ludności żydowskiej to było 40% lub więcej.

    Spis powszechny 1931- woj. białostockie – mojżeszowi 12%, Białystok ok. 40%.

  29. Maria said

    @ Krzysztof M

    Ostatni uczciwy spis powszechny w Warszawie miał miejsce w 1915 roku. Ciężko go znaleźć bo ostatecznie został odwołany z powodów oczywistych. W Warszawie jednak się odbył i wykazał 40% żydów. Warszawa była wówczas drugim żydowskim miastem na świecie po Nowym Jorku.

    Pisał o tym ten pan: https://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Niemojewski

    Romanowowie nie chceli się oszukiwać. Spis z 1931 roku to 2RP, państewko całkowicie kontrolowane przez żydów. Oni manipulowali kryteriami spisu aby uzyskać rezultaty takie jak chcieli, dlatego wyniki w kwestiach „wrażliwych” są niewiarygodne.

  30. Wywrotowiec said

    Do re 5 Maria.
    Te rzeczy sa wiadome od dawna kto interesuje sie medycyna ,a dokladnie zdrowiem.Mam nadzieje,ze jest pani oczytana w dzielach prof Ozarowskiego i jego wspolpracownicy dr Gornickiej.Tam jest zawarte wszystko na temat leczenia „alternatywnego” roznymi metodami.

  31. Wywrotowiec said

    do Krzysztof:
    Panie gdyby panu kazano zabijac to by pan tez zabijal?
    Nie mozna to po prostu zmienic qurwa zawodu i odejsc w pisdu?

  32. Wywrotowiec said

    re 27 Maria . W lubelskim np Lubartow,Bychawa,Belzyce zymian bylo ok 70% .Nie mozemy mowic o zadnych spisach bo to zafalszowane.I prawdziwy spis byl w czasie II WS w gettach.
    NIe rozumiem co pani ma do Zolnierzy Wykletych?
    To ,ze SB,UB,NKWD i im podobni robili prowokacje udajac partyzantow? Przypomianm,ze partyzanci to bylo ZOLNIERZE i obowiazywal ich rygor wojskowy czylo rozkazy.Wszelka niesubordynacja to byl sad polowy.Twierdzeina ,ze partyzanci mordowali jest naduzyciem.Przypomne takze,ze wojna to stan w ktorym wojsko moze zarekwirowac to czego potrzebuje ,wiec zapewne zdarzaly sie przypadki rekwirowania prowiantu.Cos musieli jesc w lasach?.

  33. Maria said

    @ Wywrotowiec

    Oczywiście w sztetlach „ściany wschodniej” odsetek żydów przekraczał 50% z zapasem. Wspomniałam o wielkich miastach.

    W spisie powszechnym 2RP manipulowano pytaniami ukrywając żydów między innymi zadając pytania o język ojczysty. Wielu żydów odpowiadało „język polski” i w ten sposób w spisie z 1931 roku byli Polakami. To jednak kłamstwo. To byli polskojęzyczni żydzi. Wiarygodniejszy jest rosyjski spis z 1915 roku.

    Historię „Żołnierzy wyklętych” znam z opowieści rodzinnych z Polesia i Podlasia. To bandyci byli. Mordercy na usługach psów łańcuchowych imperializmu wprost z Londynu. Tam dochodził czynnik etniczny, ale w Polsce ta hołota broniła panów i plebanów sabotując reformę rolną. Dzisiaj POPiS koloryzuje mit bandytów bo chce zagnać polskie mięso armatnie do walki z Rosjanami. Taki jest plan na najbliższe dekady, zaczyna się od indoktrynacji w szkołach. Na Ukrainie nienawiść do Rosji zaczęto wszczepiać w czasach ZSRR ponad pół wieku temu.

  34. wywrotowiec said

    re 27 Maria.
    Prosze pani chce pani powiedziec,ze zolnierze bo to byli zolnierze-partyzanci polkie wojsko mordowali i grabili?Wiem,ze coraz czesciej slychac takie opinie.
    Czy slyszala zatem pani o przebierancach MO,UB ,SB ,nkwd udajacych partyzantow- to sa fakty historyczne vide Leszek Zebrowski historyk,to on ukul nazwe zolnierze wykleci i on ma najwieksze zbiory ich dotyczace .Mysli pani ,ze jakis chlop ze wsi wiedzial kto naprawde przylazl do wsi mordowac?Ilu Polakow poszlo do milicji obywatelskiej?Slyszala pani o mordowaniu szpicli w miastach przez AK ? Jak pani to nazwie???
    Jestem przeciwny z perspektywy tego co dzis wiemy przedluzaniu agonii Polski po II wojnie ,ale nie mozemy zapominac,ze partyzanci byli zmuszeni do zycia w lesie.Pani doskonale wie jak konczyli jesli sie ujawnili do SB ,nawet generalowie i najwyzsza szarza np lotnicy.Co pani by zrobila? AK liczyla wg roznych zrodel ok 250 tys chlopa.Inna partyzantka?BCH,NSZ i inni?
    Ostatni partyzant zlapany przez SB,UB to byl rok……1963 !!!!!!!!!!!!
    Co ci ludzie z AK NSZ najwieksi patrioci mieli zrobic? Perfidnie oskarzani o kolaboracje z HITLEROWCAMI .Dzis jestesmy madrzy ,ze UB,SB NKWD to byli przekleci zydzi i to wyjasnia te nieludzkie tortury Bo dlugo nie moglem zrozumiec jak „Polak moze mordowac Polaka „po skonczonej wojnie w Polsce.No jak to mozliwe???Hitlerowcy nazywali „lesnych” bandytami.Regularne Wojsko Polskie.Niech pani nie zapomina o tym.Partyzant to byl zolnierz,a nie bandyta.Jak juz wspomnialem w czasie wojny Wojsko ma prawo rekwirowac to co mu jest potrzebne.Niech pani rzad londynski odpusci,raczej trzeba powspominac szatana Churchila JAK NAS SPRZEDALco zrobil gen Sikorskiemu i jak nas zalatwili z defilada na zakonczenie wojny w Londynie.Niech pani sie zastanowi czy my mielismy jakiekolwiek wolna wole?Mieli nas w doopie,jedynie angielskie damy kochaly zolnierzy Polakow.Spedzilem w Londynie ok 20 lat i znalem osobiscie sp. plk Andzreja Szudka z Wojskowej Komisji Historycznej.
    Pozdrawiam.

  35. Maria said

    Zapewne drastycznie różnimy się oceną 2RP.

    AK nie poddaje się jednoznacznej ocenie. Z jednej strony była to organizacja bandycka i zbrodnicza (ciągły terroryzm czy Powstanie warszawskie) a z drugiej strony było tam sporo dobrych ludzi którzy w warunkach wojennej zawieruchy nie mieli się gdzie podziać. Jednak w 1945 roku kontynuacja walki to był błąd, jeśli walczyli „za pana i plebana” to zwyczajnie należał im się stryczek. Wojna jest brutalna. Wielu stryczek otrzymało, trudno. O wiele większe czystki zorganizował de Gaulle we Francji, pomijam Włochy czy Niemcy, gdzie było zwyczajne ludobójstwo.

    Bandyci szczególnie na Polesiu choć także w Świętokrzyskiem, współpracowali z Niemcami. Dzisiaj to kompromitacja a wówczas był to wybór polityczny. Współpraca była faktem. Mnie to nie obchodzi, jak w 1945 roku kontynuowali walkę „za pana i plebana” to zwyczajnie należał im się stryczek. Bolszewicy przynieśli realny postęp społeczny, reformę rolną. Bandyci byli podczepieni pod Londyn i dobrze im było w quasi-feudalnej 2RP. Walczyli po złej stronie choć może nie chcieli, na wojnie się to zdarza.

    Żebrowski rodzinnie związany jest z bandyckim systemem 2RP, jego rodzina straciła w PRLu swoją uprzywilejowaną pozycję, nienawidził PRL i dorabiał do tego ideologię. Byt określa świadomość.

    Gdyby „Churchill nas nie sprzedał” (w rzeczywistości wymienił ze Stalinem za Grecję) to w Polsce dużo gorzej by się żyło po wojnie. Byłoby tak jak stało się w Grecji, która totalnym g#wnopaństewkiem jest nieprzerwanie od 1945 roku do dzisiaj właśnie dlatego że Stalin wymienił ją za Polskę z bandytą Churchillem.

    Jeśli Wywrotowiec spędził w Londynie 20 lat i znał tych emerytowanych bandziorów jak np. Szudka to pewnie jest w jakiś sposób rodzinnie związany z bandyckim systemem 2RP jak Żebrowski, stąd jego odmienna ocena. Czytam życiorys Szudka w Wikipedii, zwalczał komunistyczną partyzantkę na Malajach. To są brytyjskie porządki na Malajach:

    A ten bandyta na zdjęciu to nie Szudek? Walczył z komunistami choć komuniści na Malajach to byli Chińczycy a głowy malajskie. Szudek to pies łańcuchowy imperialistów. Prewencyjnie wysłałabym go do Berezy Kartuskiej przynajmniej na pół roku choć lepiej na zawsze. Szkoda że taki (żydowski) bandzior umarł spokojnie we własnym wyrze.

    Zasadniczo różnymy się w ocenie 2RP, Imperium Brytyjskiego i generalnie Zachodu.

  36. Marucha said

    Pani Mario,
    Miesza się Pani do poważnych dyskusji, to ją poważnie potraktujemy, Bez taryfy ulgowej.

    Z wielką arogancją wypisuje Pani dawno obalone bzdury na temat wyprawy Apollo na Księżyc. Nawet dostrzega Pani wiatr na zdjęciu – niczym sławna acz wrzaskliwa Greta, która gołym okiem widzi w powietrzu dwutlenek węgla.

    Teraz zabrała się Pani z finezją pijanego drwala za polską partyzantkę z II Wojny Światowej.
    Nie chce mi się z Panią dyskutować, bo szkoda mi czasu na przekonywanie osoby, która do tej pory nie dała się przekonać i powtarza hitlerowsko-stalinowskie brednie o polskich bandytach. Tak samo, jak nie dyskutuję z kowidiotami.

    Ja po prostu powiem: Pani się kwalifikuje do wyrzucenia z gajówki

  37. Wywrotowiec said

    Mozliwe,ze pani Maria nalezy do tych osob,ktore nie rozumieja genezy powstania nazwy „zolnierz wyklety”,motloch cieszy sie i drwi „myslac”,ze ktos ukul to stwierdzenie poniewaz wlasnie palili,gwalcili i mordowali niewinnych chlopow z Podlasia?Dlatego sa wykleci?Na podobnej zasadzie co pijacy i menele tancza do pioesniki Kayah -prawy do lewego cieszac sie ,ze slawna artystka wylansowala zjebom piosenke na wesele. O tempora ,o mores !

  38. Wywrotowiec said

    Juz ktos gdzies obrzucal blotem Zebrowskiego bo tak najlatwiej -zadrwic ,obsmiac z kogos .Psychologiczna zagrywka.Kimkolwiek byl czy jest ziera prawdziwe dane od swiadkow i przeczesuje archiwa ubeckie,wiec nalezy mu sie szacunek w przeciwnym razie reszta Polakow uwierzy,ze Jedwabne to sprawka Polakow,ktorzy normalny czlowiek wie i rozumie ,ze mielismy tyle do gadania za okupacji co i zymianie.Qurwa radia nie wolno bylo posiadac ,a co dopiero bron i latac mordowac zydow.Szczeka opada pani Maria to nick jakiegos ruskiego,zydowskiego trolla w spodniach?

    ——
    Może i nie żydowski troll (czy trollica), ale działa po ich linii.
    Admin

  39. Ad. 31

    do Krzysztof:
    Panie gdyby panu kazano zabijac to by pan tez zabijal?
    Nie mozna to po prostu zmienic qurwa zawodu i odejsc w pisdu?

    Pytania mało konkretne.
    Byłem już w sytuacji, gdzie liczyliśmy się z otrzymaniem rozkazu strzelania do ludzi. Na szczęście taki rozkaz nie został wydany (stan wojenny).

  40. gnago said

    Do Krzysztof M. Co do Sepsy polska jest w tej sytuacji że mamy ośrodek wrocławski zajmujący się bakteriofagami . Mają i tam kolekcję na te gronkowce. Ale papierologia jest wolniejsza niż sepsa!!

    A co do „wyklętych to wyklęli się sami . Bohaterzy co zdryfowali na pozycje bandytów. W czasie wojny chłopak „z lasu” dostawał w każdej chałupie żarcie przepierkę , nocleg za darmo. Po wojnie chłopi powiedzieli nie – pokój jest to se kupcie. Albo do roboty uczciwej się weźcie. To i chłop w łeb dostawał, albo i gorzej kulą częstowano. Ciekawostką jest że po akcji wisła upowcom udawało się przetrwać na terenie PRL naszym wyklętym nie. Dlaczego?,

Sorry, the comment form is closed at this time.