Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Głos Prawdy o Wolne tematy (54 – …
    Głos Prawdy o Wolne tematy (54 – …
    Wanderer o Jeszcze o Gierku…
    revers o Wolne tematy (54 – …
    bryś o Wolne tematy (54 – …
    Listwa o Jeszcze o Gierku…
    revers o Wolne tematy (54 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (54 – …
    Listwa o Obywatele w obronie radcy praw…
    Listwa o Obywatele w obronie radcy praw…
    Antychazar o Syjonizm prawnie chroniony?
    Listwa o Traditionis Custodes
    plausi o Obywatele w obronie radcy praw…
    Listwa o Traditionis Custodes
    Siekiera_Motyka o Obywatele w obronie radcy praw…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 549 obserwujących.

Wspaniałość Rzeczypospolitej

Posted by Marucha w dniu 2021-06-16 (Środa)

W zakończeniu powieści „Krzyżacy” Henryk Sienkiewicz napisał: „Maćko i Zbyszko wrócili do Bogdańca. Stary rycerz żył jeszcze długo, a Zbyszko doczekał w zdrowiu i sile tej szczęsnej chwili, w której jedną bramą wyjeżdżał z Malborga ze łzami w oczach mistrz krzyżacki, drugą wjeżdżał na czele wojsk polski wojewoda, aby w imieniu króla i Królestwa objąć w posiadanie miasto i całą krainę aż po siwe fale Bałtyku.”

Sienkiewicz napisał tę powieść jako literacką reakcję na „rugi pruskie”, to znaczy – zarządzone przez kanclerza Bismarcka wysiedlania z zaboru pruskiego Polaków, poddanych rosyjskich i austriackich.

Kulminacyjnym momentem tej powieści jest bitwa pod Grunwaldem 15 lipca 1410 roku, w której król Władysław Jagiełło na czele wojsk koronnych i litewskich rozgromił wojska krzyżackie. Marsz Zakonu Krzyżackiego, jako forpoczty żywiołu niemieckiego na wschód został tam zatrzymany, chociaż scena wjazdu polskiego wojewody do Malborka odbyła się dopiero w roku 1466, kiedy to został on stolicą województwa malborskiego – i tak było aż do rozbioru Polski.

Ale najdonioślejszym politycznym rezultatem tego zwycięstwa była Unia Horodelska podpisana 2 października 1413 roku. Na podstawie tego aktu Korona Polska i Wielkie Księstwo Litewskie instytucjonalizowało swoją polityczną współpracę. 47 rodów litewskich zostało dopuszczonych do polskich herbów i z tego tytułu korzystało ze wszystkich uprawnień szlacheckich.

W rezultacie w środku Europy powstało ogromne państwo, rozciągające się od Międzyrzecza na zachodzie, aż do granic z Wielkim Księstwem Moskiewskim, wyznaczanych z tamtej strony przez Rżew, Możajsk, Kaługę i Orzeł, zaś dalej na południowy wschód rozciągała się Złota Orda. Na południu państwo to sięgało Morza Czarnego, bo Hospodarstwo Mołdawskie od 1387 roku, to znaczy – w trzy lata po unii polsko-litewskiej w Krewie – aż do roku 1497, kiedy to stało się lennem Imperium Osmańskiego – było lennem polskim.

Dość powiedzieć, że państwo, którym władała królowa Jadwiga, liczyło sto tysięcy kilometrów kwadratowych, a w chwili śmierci Kazimierza Jagiellończyka – milion sto tysięcy kilometrów kwadratowych – nie licząc oczywiście lenn króla polskiego.

O wpływach króla polskiego świadczą tytuły, jakimi posługiwał się syn Władysława Jagiełły i Zofii Holszańskiej, Władysław, zwany „Warneńczykiem” – jako że zginął w podczas wojny z Turcją w bitwie pod Warną w roku 1444.

Królem został w roku 1434 w wieku lat 10 i początkowo w jego imieniu rządziła Królewska Rada Opiekuńcza – więc ów Władysław tytułował się jako król Polski, Węgier, Dalmacji, Chorwacji, Raszki, Bułgarii, Slawonii, ziemi krakowskiej, sandomierskiej, łęczyckiej, sieradzkiej, Kujaw, najwyższy książę Litwy, pan i dziedzic Pomorza, Rusi etc, etc.

Po jego śmierci na tron powołany został w roku 1447 drugi syn Władysława Jagiełły i Zofii Holszańskiej, Kazimierz zwany Jagiellończykiem, który w roku 1444 był już Wielkim Księciem Litewskim. W wyniku wojny trzynastoletniej z Zakonem Krzyżackim odzyskał Pomorze Gdańskie, Malbork, Elbląg, ziemię chełmińską, michałowską i Warmię, czyli tzw. Prusy Królewskie. Prusy Zakonne ze stolicą w Królewcu, stanowiły lenno Polski.

W ogóle lenna króla polskiego w owych czasach sięgały na zachodzie aż po Szwajcarię, podczas gdy na wschodzie i południu pojawiły się zagrożenia w postaci Księstwa Moskiewskiego, które w tym czasie zrzuciło jarzmo tatarskie, a na południu – Turcji.

Państwo polsko-litewskie stało się europejskim mocarstwem i królowi Kazimierzowi proponowano nawet koronę cesarską. Ożenił się on z Elżbietą Rakuszanką z rodziny Habsburgów. Z małżeństwa tego było 13 dzieci, w tym sześciu synów, z których czterech zostało królami. O małżeństwo z córkami Kazimierza Jagiellończyka ubiegali się przedstawiciele królewskich i arystokratycznych rodów europejskich.

Wnuczka Kazimierza Jagiellończyka, a córka Władysława, Anna, w roku 1521 wyszła za Ferdynanda I Habsburga, syna Filipa Pięknego i Joanny Obłąkanej, brata cesarza Karola V. Synem Anny Jagiellonki był Maksymilian, a dzięki jego córce Elżbiecie, Anna Jagiellonka może uważać się za babkę Walezjuszów.

Z kolei syn Maksymiliana, Filip, reprezentuje już Habsburgów hiszpańskich. Poprzez drugą córkę, Annę, żonę Bogusława księcia pomorskiego Gryfity i ich córkę Zofię, Jagiellonowie spokrewnili się z dynastią Schleswig Holstein-Gottorp, od której pochodzą imperatorzy Rosji, m.in. Katarzyna II.

Z kolei od innej córki Kazimierza Jagiellończyka, Zofii i jej małżeństwa w Fryderykiem pochodzą Hohenzollernowie. Od Jadwigi Jagiellonki – bawarscy Wittelsbachowie, zaś od Anny, poprzez jej córkę Marię, jej córkę Małgorzatę i jej córkę Annę Austriaczkę, pochodzi król Francji Ludwik XIV. Wnuczka Kazimierza Jagiellończyka, córka Zygmunta Starego,

Katarzyna, dała życie aż dwojgu królewskim dzieciom: węgierskiej królowej Izabeli, żonie Jana Zapolyi i Zygmuntowi III Wazie, królowi szwedzkiemu i polskiemu, ojcu następnych królów polskich: Władysława IV i Jana Kazimierza. Z kolei wnuczka wspominanej tu Anny Jagiellonki, Maria Magdalena, była matką Medyceuszy. Potomstwo Kazimierza Jagiellończyka spokrewnione jest też z Wettynami i Gonzagami.

W roku 1507 na tronie polskim zasiadł jeden ze starszych synów Kazimierza Jagiellończyka, wcześniej już Wielki Książę Litewski, Zygmunt I Stary. Wkrótce po objęciu tronu, podjął wyprawę wojenną przeciwko Moskwie, w której zasadniczo wojowały wojska litewskie, a polskie udzielały pomocy. W roku 1508 połączone wojska rozbiły siły moskiewskie pod Orszą, a powiadają, że słynny dzwon Zygmunt w katedrze wawelskiej został odlany ze zdobytych tam rosyjskich armat.

Za panowania tego króla przebudowano zamek na Wawelu, który – zwłaszcza kiedy porównać go z Zamkiem Królewskim w Warszawie – daje świadectwo o potędze ówczesnego państwa polskiego.

Panowanie Zygmunta Starego, podobnie jak panowanie Zygmunta Augusta – syna Zygmunta Starego i Bony Sforza – uważane jest w historii Polski za „wiek złoty”. Za panowania Zygmunta Augusta, w roku 1560 doszło do zawarcia Unii Lubelskiej, która dotychczasowe, wcześniejsze unie personalne, przekształcała w unię realną.

„Królestwo Polskie i Wielkie Księstwo Litewskie jest jedno nierozdzielne i nierożne ciało, a także nierożna, ale jedna spolna Rzeczpospolita, która się ze dwu państw i narodów w jeden lud zniosła i spoiła”. W epoce Unii Lubelskiej Rzeczpospolita nie sięga już tak daleko na wschód, jak przedtem, a Smoleńsk, Połock i Czernichów leżą już poza jej granicami.

Dynastia Jagiellonów wygasa na Zygmuncie Auguście. Po nim wolna elekcja wysunęła na tron polski Henryka Walezego, który jednak wkrótce wyjechał do Francji, a po nim, po pokonaniu austriackiego arcyksięcia Maksymiliana przez Jana Zamoyskiego pod Byczyną, kolejnym królem polskim został Stefan Batory.

Wojując z carem Iwanem IV Groźnym, na 100 lat odepchnął Rosję od Bałtyku odzyskując Inflanty. W roku 1586 Stefan Batory zmarł, a po jego śmierci na polski tron wstąpił Zygmunt III Waza. Za jego panowania Polska, wykorzystując zamieszanie po śmierci Iwana Groźnego, próbowała robić w Rosji dywersję przy pomocy Dymitra Samozwańca, którego żoną została córka jednego z polskich maganatów, Maryna Mniszchówna, kobieta odważna („mam tu półtorasta Dońców…”).

Dymitr został zabity w wyniku buntu kierowanego przez Wasyla Szujskiego, jego ciało spalono, a prochy wsadzono w armatę i wystrzelono w kierunku Polski. Ale Maryna rozpoznała swego męża w następnym Dymitrze, a magnaci litewscy dostarczyli mu pieniędzy i żołnierzy, między innymi Aleksandra Lisowskiego, na czele tzw. „lisowczyków”, którzy odznaczali się zarówno odwagą, jak i okrucieństwem i z tego powodu nie brano ich do niewoli, tylko od razu mordowano.

Skończyła się ta dywersja bitwą pod Kłuszynem, gdzie wojska polskie, dowodzone przez hetmana Stanisława Żółkiewskiego rozgromiły wojska rosyjskie, a tamtejsi bojarzy podpisali ugodę w sprawie powołania na tron moskiewski syna Zygmunta III Wazy, Władysława.

Hetman Stanisław Żółkiewski zajął Moskwę, tamtejszy Kreml przez dwa lata obsadzony być przez polską załogę. Hetman wziął też do niewoli cara Wasyla Szujskiego, który na Zamku Królewskim w Warszawie złożył hołd królowi Zygmuntowi III. To było jedną z przyczyn, dla której po II wojnie światowej Zamek Królewski tak długo nie mógł być odbudowany. Nawiasem mówiąc, rocznica ewakuacji polskiej załogi z Moskwy jest dzisiaj świętem armii rosyjskiej.

I wreszcie poziom materialny szlachty w owych czasach. Oto Ludwik Kubala w „Oblężeniu Zbaraża” podaje w przypisach „Komput rzeczy porabowanych i potraconych pod Zbarażem Jakuba Michałowskiego, wojskiego lubelskiego, chorążego nadwornej chorągwi”: Kontusz aksamitny, niestrzyżony, czerwony, takimże atłasem podszyty, ze złotymi pętlicami. Delia karmazynowa, strzyżona, ze złotymi potrzebami, takimże atłasem podszyta, ze złotymi guzami wielkimi. Delia tabinowa, zielona, ze złotymi guzikami, takimże atłasem podszyta. Kontusz tabinowy, lazurowy, ze złotymi pętliczkami, atłasem podszyty. Kontusz amarantowy ze złotymi pętlicami. Żupan karmazynowy atłasowy, ceglasty atłasowy, brzoskwiniowy atłasowy. Ubranie karmazynowe podszyte. Falandysz lazurowy na ubranie. Czapek sobolich, aksamitnych dwie. Płaszcz karmazynowy jedwabny, wielki sakiewski. Nóż turecki. Szabeltas haftowany złotem. Welensów trzy. Siedem kap z herbami na konie. Platów aksamitnych do kulbak dwie. Mituk półszkarłatny, zielony, z frędzlą długą u dołu. Kulbaka aksamitna, karmazynowa, srebrem oprawna, za którą 360 zł dałem. Kulbaka safianowa. Kulbaka podróżna z pistoletami. Misiurka. Kobierzec z obwinięciem, w którym chusty białe, koszulek kilka pod żupany atłasowe i dołomany, chustki, prześcieradła, obrusy, serwety, podszewki itp. Puzdro cyny i talerzy. Naczynia kuchenne: kotły, garnce miedziane wszystkie. Karwaszów par dwie. Karwasze złociste. W szkatułach łańcuch z trzema portugałami, dwa pierścienie, kubek srebrny, solniczka srebrna. Szkatuła korzenna wielka, zapełniona. Apteka wielka, pełna ingrediencji. Kobeł trzy. Muszkiet węgierski. Proporców dziewięć. Czaprak aksamitny, wiśniowy ze złotymi wielkimi kwiatami. Kapa wielka. Namiot. Łóżko. Prochu dwa kamienie. Koszulka dziana. Dwa szyszaki. Pasy dwa do zbroi z przedniej blachy. Wina 60 garncy. Petercymonu baryła. Małmazji białej i czerwonej puzdro. Cytrynowego soku flasza garncowa, fiołkowego druga. Wódki puzdro. Gorzałki przedniej dwie baryły. Pierników, biszkoptów, konfektów niemało. Dwa wozy skarbowe, czerwonym suknem poszyte, po 6 koni. Jeden wóz skórą obity, skarbowy, z 4 końmi. Teleszka z jednym koniem, Klacz naręczna (zdechła w drodze) i podjezdek. Pleśniwego konia. Źrebca gniadego. Należnego kałuskiego konia wolskiego, struszowskiego i cisawego, także od karetki para koni ze wszystkimi szorami wzięto i od wszystkich wozów cugi pobrano. Legominy wszystkie. Szynek sześć. Wóz wołowy z legionami i pięć wołów. Talszesanów kilkanaście. Pieniędzy dwa worki, pościel i ksiąg siedem.”

Jeśli pan Michałowski tyle rzeczy „gubi”, to co biorą ze sobą senatorowie, tak w Polsce bogaci? Według mnie, ta notatka odtwarza wspaniałość Rzeczypospolitej lepiej, niż wielotomowe dzieła – pisze Stanisław Cat-Mackiewicz, w książce „Odeszli w zmierzch”.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4974

Komentarzy 21 do “Wspaniałość Rzeczypospolitej”

  1. vulgarus said

    Wspaniałości, wspanisłości… i poszły się je…bat’!

    Znajdzie się ktoś, kto wytłumaczy, przekonywująco)*, dlaczego „to” upadło?
    Niejaki Coryllus tłumaczy (wg mnie b. poszlakowo) upadek I RP zakamuflowaną, łupieżczą polityką Albionu względem Wschodu Europy.
    Zaś samo powstanie I RP (unia Polski i Litwy) jako polityczny projekt ówczesnej Wenecji w celu ochrony szlaków handlowych północ-południe przechodzących przez wschodnie rubieże wykreowanej po to Rzeczypospolitej.

    PS.:)*= ponoć „tylko prawda jest ciekawa”; a kłamstwa to już nie są ciekawe? Ileż oszuści historycznie musieli się natrudzić, byśmy teraźniejszy ogląd historii brali za prawdę?

  2. bardzo said

    Sienkiewicz się trochę rozpędził (bez ujmy dla wielkiego pisarza. Z tym Malborkiem było prozaicznie. Krzyżacy opuścili zamek, pozostawiając tam na straży najemników czeskich. Tym z kolei nie zapłacono na czas żołdu, a oni nie tacy dobrodupni jak ich sąsiedzi na północy, nie czekali na miłowanie i po prostu twierdzę sprzedali polskiemu królowi i to zdaje się z rabatem. Tyle w skrócie. Odeszli bez łez w oczach a z pieniędzmi w kabzie.

    Ponadto, Ulrich von Jungingen należał do Hohenzolernów, więc potomkowie Jagiellończyka nie tyle stworzyli tę dynastię, ile ją podtrzymali.

  3. bardzo said

    ……..Znajdzie się ktoś, kto wytłumaczy, przekonywująco)*, dlaczego „to” upadło?……..

    Dlatego że mocarstwo środkowoeuropejskie o nazwie Polska nie jest wygodna dla właścicieli rzeczywistości. Dlatego i w aktualnych czasach wynagradza się na ten przykład neobanderowców za odpolaczanie cywilizacji przez ich przodków zaledwie jedno pokolenie wstecz. I to nie bacząc na hasła, symbole i ideologię grup i organizacji wykonawczych.

    W międzyczasie był Kongres Wiedeński………

  4. ddao said

    Upadło, bo Polacy wolą z piekłem się nosić, niż Boga Jedynego słuchać. Z diabłem spółkować, zamiast go gonić. Wolą przeciwnie sobie i Bogu postępować, oddając większy hold dla Mamona. Więc i prawo do własnej ziemi utracili, ustanawiając słuszną poniekąd diasporę. Stąd Polin Polska zwą czarci dla własnego zalegendowania w ich talmudycznym babilońskim zwyczaju.

  5. Dinozaur said

    Ad 1: Muscovy Company …

  6. jok said

    Ad Bardzo
    „Sienkiewicz się trochę rozpędził „. Z niczym się nie rozpędził, przynajmniej w tym przypadku. Fakt sprzedaży Malborka przez czeskich najemników, nie neguje temu, że do Malborka wjechał polski wojewoda z wojskiem.

    Rozpędził się raczej – moim zdaniem – jeśli już, to autor komentarza. 🙂 „nie zapłacono na czas żołdu, a oni nie tacy dobrodupni jak ich sąsiedzi na północy, nie czekali na miłowanie i po prostu twierdzę sprzedali polskiemu królowi”.
    Czyli jakoś się sprzeniewierzyli Prusakom/Krzyżakom , nie doczekawszy się żołdu? Tak to rozumieć?

    Cóz, nie w jednym miejscu czytam, że mieli absolutne prawo do sprzedaży.
    „W zamian za uzyskanie zapisu gwarancyjnego z prawem sprzedaży najważniejszych, znajdujących się w rękach krzyżackich twierdz pruskich, na poczet niezapłaconego żołdu najemnicy zgodzili się kontynuować działania zbrojne po stronie zakonu do 19 lutego 1455 r. pomimo nieuiszczenia im umówionej zapłaty. Umożliwiło to zakonowi krzyżackiemu odparcie ofensywy Królestwa Polskiego na Malbork w styczniu 1455 r., odbicie Königsbergu (Królewca) wraz z Dolnymi Prusami i Sambią od Związku Pruskiego oraz odzyskanie szeregu twierdz z rąk Związku Pruskiego.”

  7. jok said

    Ad Vulgarus
    Przyczyn jak wiemy, niemało.
    Jasienica – pamiętam kim jest – pisał raczej „ku pokrzepieniu serc”, że nie działo się gorzej niż gdzie indziej (tj. iż Polska nie wyróżniała się, przynajmniej mocno, w „dół”), ale doszła tu geopolityka, spora liczba dość mocnych sąsiadów i nieprzyjaznych.

    Z kolei Dmowski – choć nie pisał o rozbiorach w tym miejscu, lecz o stosunku Żydów do Polski – jak pamiętamy napisał:
    „Żydzi byli awangardą niemczyzny na ziemiach polskich, należących do Austrii i do Rosji, armia zaś niemiecka, wkraczając przed kilkunastu laty w granice Królestwa
    Kongresowego, miała całą bez wyjątku ludność żydowską kraju na usługi Niemiec.
    Gdyby Polska nie miała tylu Żydów, nigdy by nie było rozbiorów i gdyby nie Żydzi, polityka pruska nigdy by nie święciła swych wielkich triumfów na wschodzie.”

  8. Piskorz said

    re 7 Jok że nie działo się gorzej niż gdzie indziej (tj. iż Polska nie wyróżniała się, przynajmniej mocno, w „dół”)”” BARDZO DOBRA UWAGA..!!
    BO TA CIĄGŁA KRYTYKA NASZYCH POWSTAŃ…jakie by one nie były..Swoje powstania mieli też Irlandczycy, Włosi, Serbowie, Bułgarzy, Węgrzy, Grecy..warto przypomnieć!!

  9. Yagiel said

    Czynnik Angolski uważam za bardzo ważny: Londynowi zawsze zależy na osłabianiu najsilniejszych na Kontynencie: z Czech przeszło to na Polskę+WKL, tj. RzPlitą I, a potem na Rosję, tj. potem na Prusaków…
    I tu uwaga: RzPlita I przyczyniła się do upadku dynastii i Państwa Rurików, co było bardzo głupie ,wręcz samobójcze – Angole z Holendrami wykreowali Jeszcze Większego Piotra Wielkiego właśnie dla zlikwidowania RzPlitej I; dynastia Wazów to cholerne kuriosum anty-RzPlite jezuickie/angolskie ! Ich Wielkie „Osiągnięcie” to skłócić i przegrać RzPlitą z Rusią/Rusiami…
    Wysłanie Litwinów na Moskwę/Kreml to majstersztyk Angoli cudzymi rękami – a myślę, że już wojny Batorego – bo gdyby trwała strategia Wilna litewsko-ruskich mariaży… Londyn byłby dla nas tym, czym teraz Kijów dla Londynu.
    Tak, Jagiellonowie wykreowali Hohenzollern’ów: Jagiellończyk piórem Długosza awansował Krzyżaków na „Prusów”: napisał BANDERIA PRUTENORUM – JEDNA Z NAJWIĘKSZYCH ZBRODNI PRZECIW NASZEMU PAŃSTWU. Takiego syna Takiego Ojca.
    Pisarze rządzą ?
    Więc co do Sienkiewicza JAKO AUTORA „KRZYŻAKÓW” i XX w.: napisał ich jako projekt Przyszłej Wojny i Przyszłego Królestwa – bo dla Dmowskiego pisał Drużynników i Zbyszka z Jagienką i Maćkiem: gospodarzy na swoim na pokolenia; oraz kosynierów niemal chłopskich w Bitwie Grunwald (takie zmyślenie pod wybory endeckie powojenne)… A dla siebie pisał koncepcję królewską z Habsburgami w roli. I niemal się udało w 1916 jesienią – gdyby Sienkiewicz pożył z pół roku dłużej, umiałby przekonać Tego Pięknego Habsburga-Polaka, by postępował jak Maćko, nie jak Zbyszko-Krewki „Głupiś!”. A tak: Habsburg za dobry Polak chciał być – jak to neofita… Żal – żal – żal !

    Pomyśleć: w 1916/17 mamy Habsburg’a Króla RzPlitej II, system angielski, bo Dmowski miałby Drużynników i Sejm niczym Zyndram z Maszkowic – Piłsudski z socjalistami tyle ważny byłby, ile w „Krz” Sanderus /Lenin też/ ! Zamiast zniknięcia trzech dynastii cesarskich Europy i Europy chrześciJan byłoby dodanie jednej dynastii królewskiej w wyniku I Wojny ! Za zgodą Londynu/City. Bo
    Sienkiewicz wiedział, że WOJNA PRZYSZŁA/XXw./ będzie kopią Wojny Jagiełły – Prusacy ustawili się w roli Jagiełły, czyli wszystko obrócone o 90 stopni, bo walczyli tylko z Rosją; ich Polacy mieli do odegrania rolę jaszczurkowców XXw. /patrz Piłsudski/; a przy carze Miko II też byli jaszczurkowcy II, lepsi. Ale nie to zdecydowało o klęsce Prusaków na dwa fronty. A co?
    Potraktowali Rosję, jak Jagiełło Zakon/Hohenzollern’ów: prawie ubić, ale trzymać w wygodnej słabości – niemal im się to udało, gdyby nie Angole, a ściślej: gdyby nie City of London ! Na początku XVw. papa in Vaticano (w Avignon był drugi) był przyjacielem Jagiełły jeszcze z młodzieńczego Wilna – Żydzi wileńscy też – gdy na początku XXw. City bynajmniej nie było przyjacielem Prusaków: za silnych przecież! za dumny kajzer-błazen! Trzeba DIVIDE ET IMPERA. To Angole, gdy Prusacy już-już mieli Paryż’sierp.1914, zagrali samolotami/ulotkami i Sztab General Prusaków nie wytrzymał nerwowo: odesłał 2 czy 3 brygady prusackie PO NIC w Prusy/Pribałtiku: Rosja już dostała tam tragiczne baty TANNENBERG II ! Prusacy nie wytrzymali ulotek… A Jagiełło wytrzymał szantaż posłów cesarsko-węgierskich w nocy 5/6 lipca 1410 na granicy Zakonu: RYCERSTWO NIE WIEDZIAŁO, do Bitwy z Zakonem doszło (ale nie do ataku na Marien-Burg), a Ścibor ze Ściborzyc pięknie poudawał, że odwetowo atakuje z Węgier Małopolskę – nie było wojny na dwa fronty. Był sobór w Konstancji.
    Myślę, że właśnie po to w „Krz” Sienkiewicz przemilczał kierunek/front południowy – tę scenę namiotową, tj. Wielkość Jagiełło+Rodzina+Zawisza Czarny/Drużyna – żeby zabrakło tej wiedzy/wielkości Prusakom. I zabrakło ! I zaczęli potrzebować Polaków. I zastanawiali się nad Królestwem Polski z Habsburgiem na tronie – Piłsudski byłby odpadem’1917; i Lenin. Ale tego nie chcieli Angole/CityofLondon. Pilnowali dróg do niepodległości każdego powojennego państwa…

    Tyle się dziś bawi publisię hasłem X-FACTOR tu czy tam… X-FACTOR jest betka w porównaniu z Ż-FACTOR. Za Jagiełły Żydzi byli mu posłuszni/pomocni – dostali za to Habsburg’ów do skubania. Gdyby Habsburg’owie zwrócili nam RzPlitą w 1916 –
    nie mogli, qrwa! Ż-FACTOR. (A proponował Maurycy de Rotszyld rozmowy…)
    Który tym bar nie zgodził się na Dmowskiego! A gdyby Sienkiewicz jeszcze pożył – królewska głowa! – pogadałby jak Jagiełło, tj. jak Jogajla młody w Vilnius… Polska’1918 wielce analogiczna do Vilno’1377.
    Eeech! Gdyby Prusacy wygrali tę Wojnę XX w. w 3 miesiące – wpierw/sierpień Paryż, potem/wrzesień Mazury – ale właściwie:
    gdyby Sienkiewicz wygrał tę Wojnę XX Wieku, dla Rodu i Narodu…!
    Cóż, najuważniej przeczytali „Krz” Żydzi. Ż-FACTOR wieku XX.
    Uwaga, myślę, na czasie. /I krótsza od felietonu Felietonisty 😉 /

  10. BK said

    Niestety obraz piękny, ale nieprawdziwy.
    Kolejne pokolenia walczyły i umierał broniąc I RP.
    Aż do klęski, jaką był Potop. I serii zdrad z nim związanych.
    Po Potopie nie dało się przekonać szlachty, że szlachcic inny wiarą czy mieszkający w innym powiecie może być warty zaufania.
    Stąd skandaliczne zachowania rodziny Paców w czasie wojny 1683 i zdrada, jaką była wojna domowa Leszczyński kontra Sas.
    Potem, pomimo wzrostu gospodarczego za Augusta III Sasa, nie udało się ustabilizować kraju.

  11. bardzo said

    Sienkiewicz rozpędził się w sprawie tych łez w oczach. Oczywiście że Czesi mieli moralne prawo nie patyczlować się z pracowadwcą. I to Czesi wyszli sobie z zamku a weszli Polacy, a nie wielki mistrz. Ponadto, o ile pamiętam, w Malborku jest tylko jedna brama (może są jakieś tajne furtki, o których nie wiemy)

    Niemiec płakał jak sprzedawał… Skądś my tę ekspresję znamy w czasach bardziej aktualnych.

  12. gnago said

    Gdzieś mi w oczy rzuciło się podsumowanie działalności kupca z Zachodu w woj. ruskim . Sprzedał on mianowicie w jednym sezonie biżuterii na kwotę opiewająca na dwuletnie utrzymanie wojsk kwarcianych

  13. Sebastian said

    Dlaczego Polska padła z końcem XVIII wieku?

    https://marucha.wordpress.com/2015/10/14/dlaczego-polska-padla-z-koncem-xviii-wieku/

  14. jok said

    14:03 Jako, że poruszyłem temat:

    ” I to Czesi wyszli sobie z zamku a weszli Polacy, a nie wielki mistrz.”
    Tu rzeczywiście wizja literacka, zgadzam się, przyznaję do błędu 🙂
    Dodam, że Michalk. przypomina, że wjazd wojewody (a nie przejęcie zamku od Czechów w 1457) odbył się w 1466 r.

    „Czesi mieli moralne prawo nie patyczlować się z pracowadwcą. ”
    A tu się nie zgadzam. Żadne moralne prawo, mieli po prostu prawo sprzedać twierdzę, na mocy dokumentu: „umowa zawarta 9 października 1454 r. w twierdzy w Marienburgu (Malborku) pomiędzy władzami zakonu krzyżackiego, reprezentowanymi przez Wielkiego Mistrza Ludwiga von Erlichshausena, a dowódcami (rotmistrzami) walczących po stronie zakonu w wojnie trzynastoletniej oddziałów (rot) wojsk najemnych, reprezentowanymi przez Bernarda von Zinnenberga (Bernarda Szumborskiego). W zamian za uzyskanie zapisu gwarancyjnego z prawem sprzedaży najważniejszych, znajdujących się w rękach krzyżackich twierdz pruskich, na poczet niezapłaconego żołdu …”

  15. Yagiel said

    Czy na pewno Czesi-załoga wyszli z MarienBurga, gdy odkupili go nasi ? Skąd ta wieść ?

  16. ... said

    powspominać dobre czasy w czasie smuty
    to niezłe
    ale
    CO ROBIĆ????
    panie Michalkiwiecz.

  17. Pierwszy pracuje i buduje, trzeci to widzi, zawiści i knuje, nasyła drugiego, któren rujnuje. Trzeci JUDZI i przekupuje głupiego. I to ten Trzeci, parchatą szczecią okudłaczony, rabuje.

    Bo są geny aryjskie, scytyjskie, sarmackie, wandalskie, lechickie, słowiańskie, jako ciąg nazewniczy, ale jedne, nasze, które unym wadzą, oj wadzą. Stąd to ychnie gmeranie w genach, wszelako ostatnio uskuteczniane.

    Bo według genów (R1a1) Lechia, Rzeczpospolitą zwana, istnieje nadal. Istnieje w mowie (co prawda już trochę poróżnionej), w tradycji (tej starej, odwiecznej), w mentalności, w umyślunku i w duszy. Popatrzcie, gdzie mieszkają dziś bracia nasi. Nasi, boć my wszyscy z jednego ojca.

    Przebudzi się ów duch. Przebudzi się niespodziewanie. Przebudzi wkrótce. Głupcy już odchodzą. Sami odchodzą. Po ychniej lobotomii odchodzą. Już rzedną ich szeregi. Za niebawem pozna brat brata i razem zrobią odszczurzanie. Zapalują paskudy, powywieszają zdrajców, jako że oni to zło wcielone, zło niewybaczalne, bo wśród nas zapaskudzone. Nie będzie już szydziak pluł nam w twarz! Nigdy więcej! Przebudzą się nawet mniemcy, ci z naszej krwi, a jest ich też niemało. Nauczą się na powrót mowy ojców i odpłacą drugiemu za 1000 lat mordów i łupieży. Każden dostanie to, co mu się należy.

    ———–
    Marzenia, bez żadnych podstaw.
    Admin

  18. Czy to marzenia? A tak, marzenia też. A to, co napisałem, ma lepsze podstawy niż chora rzeczywistość i załgana histworia.

    ———-
    Panie drogi… co tez Pan?
    Admin

  19. Boydar said

    Tak będzie, Panie Hulajduszniku, tylko trochę inaczej. Gdyż Boska Sprawiedliwość nijak się ma do ludzkich wyobrażeń.

  20. wnikliwym okiem said

    Polacy o swoim państwie ( no, raczej Ojczyźnie ) wiedzą tylko to co nasi wrogowie chcą abyśmy wiedzieli … o tym nie przeczytamy w polskojęzycznych mediach ( tudzież edukacji ) :

    https://bb-i.blog/2020/09/06/mocarstwo/

  21. Tu jest inna, bardzo ciekawa analiza genów słowiańskich, przedstawiona w formie mapki. Są to badania najnowsze, zaledwie sprzed 4 lat. Jest to Starożytny genom pochodzący z pochówku z Rusi Włodzimiersko-Suzdalskiej. Na podstawie tego genomu i analiz porównawczych określono migrację Słowian w Europie Wschodniej, bo o to tutaj chodzi. Wszystkie sekwencje DNA, w tym Sungir 6, zostały udostępnione publicznie na stronie internetowej ENA (European Nucleotide Archive), co pozwoliło na prowadzenie badań na tej niezwykle interesującej próbce. Przetwarzanie za pomocą narzędzia BAM Analysis Kit firmy Felix Chandrakumar umożliwiło przekształcenie informacji dotyczących całego genomu w informacje dotyczące jego dziedziczenia, a więc znalezienie ludzi obecnie żyjących, którzy są potomkami mężczyzny złożonego w grobie bardzo dawno temu.

    https://www.wikiwand.com/pl/Sungir

    A tu poniżej gwiazdkami oznaczono miejsca, w których mieszka najwięcej współczesnych potomków praojca z Sungiru. Rosjanie twierdzą, że ów przybył na Ruś z terenów dzisiejszej Polski. Czyżby legendy miały coś wspólnego z prawdą i naszym losem? PróbkI z Polski wykazują bowiem najmniejsze odchylenie standardowe od proporcji składników domieszki „Sungir”, ale generalnie wyniki próbek w pasie od Polski aż do Kubania są z grubsza równoważne.

    Cóż… genetyka. Jak widać, Wspaniała Rzeczpospolita ma mocne i prastare korzenie.

    I jeszcze co do legend, to prawdziwi Polacy z dziada pradziada znają przecież i tę o śpiących rycerzach pod Giewontem. Cosik wazny musi być tyn Giyewont.

    No nie?

    A cóż to znaczy, że każdy powinien odnaleźć Boga w sobie?

    No cóż… spaskudzonym mięszańcom idzie to z oporem; tym z nadmiernie nadymanymi oponami tyż. Coraz więcej gadzich produktów szuka zgoła kogoś/czegoś innego. A ci/te modyfikowne genetycznie? Strach się bać.

    No popaccie co to sie porobiło.

Sorry, the comment form is closed at this time.