Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Taką przyszłość szykują nam ekowariaci! 8-letnia elektryczna Tesla nadaje się na złom.

Posted by Marucha w dniu 2021-07-23 (Piątek)

Aktywiści ekologiczni, a wraz z nimi światowi decydenci, w imię walki z globalnym ociepleniem szykują nam rewolucję, która dotknie niemal każdej dziedziny naszego życia. Olbrzymie koszty eko-szaleństwa w niedalekiej przyszłości poniesiemy wszyscy.

Teraz już płacą kierowcy, którzy kilka lat temu uwierzyli w samochody elektryczne.

W ramach walki z emisją gazów cieplarnianych tzw. ekolodzy od lat lobbują za wymianą samochodów spalinowych na elektryczne. Zmuszają do tego pośrednio – chociażby przez nakładanie nowych podatków i opłat na benzynę czy ropę albo przez zakaz wjazdu samochodów spalinowych do centrów miast.

Czy samochody elektryczne rzeczywiście są bardziej „eko”? Badania wykazują wprawdzie, że samochód napędzany na prąd emituje pięciokrotnie mniej CO2 niż mały model z silnikiem Diesla. Ale to tylko jedna strona jego „ekologiczności”.

Samochód elektryczny ma akumulatory ważące setki kilogramów. Ich produkcja energochłonna ​podwaja emisję CO2 przy produkcji tego typu samochodu. I to jeszcze zanim auto zjedzie z taśmy montażowej.

Paliwem jest tu „prąd”, ale i on nie jest produkowany bezemisyjnie.

Gdy porówna się, jaki jest wpływ samochodu na środowisko od początku jego produkcji aż po utylizację, auta z silnikami spalinowymi, szczególnie te nowoczesne, wcale nie stoją na straconej pozycji w stosunku do elektryków.

Tesla na złom

Znany amerykański YouTuber z kanału Hoovies Garage sprawdził stan baterii 8-letniego auta. W tym celu specjalnie zakupił używaną Teslę S z 2013 roku. Samochód przejechał 156 tys. km, więc bardzo mało biorąc pod uwagę ramy czasowe.

Po przeprowadzeniu testów, które można zobaczyć na filmie zamieszczonym na końcu, okazało się, że Tesla nadaje się praktycznie na złom. Choć zarówno wizualnie, jak i technicznie prezentuje się nie najgorzej.

Problemem jest jednak bateria. Po 8-letniej eksploatacji (niezbyt dużej – 156 tys. km!) jej pełne naładowanie wystarcza na przejechanie jedynie 79 km. Gwarancja na baterię już nie obowiązuje.

Jej naprawa lub wymiana kosztuje krocie. Tesla wyceniła taką usługę na 17-20 tysięcy dolarów. To sprawia, że auto nie nadaje się już praktycznie do niczego. Naprawa jest nieopłacalna, sprzedaż na rynku wtórnym niemożliwa, bo nikt świadomy takiego auta nie kupi, a jeździć się zbytnio nie da – może co najwyżej do sklepu po bułki.

Trudno nie odnieść wrażenia, że kolejne pomysły i rozwiązania proponowane przez „ekologów” cofają nas o dekady. Chcą nas zmusić do kupna aut elektrycznych, które po kilku latach nadają się na złom.

Czytaj też: Niemieccy naukowcy: Diesel bardziej „zielony” niż Tesla

https://nczas.com/

Komentarzy 18 do “Taką przyszłość szykują nam ekowariaci! 8-letnia elektryczna Tesla nadaje się na złom.”

  1. assasello said

    KAŻDY problem którego rozwiązaniem zajmie się urzędnik państwowy pod czyimkolwiek wpływem, tak się skończy.

    Czy to dotyczy usług medycznych, czy edukacji, czy ekologii, czy pomocy społecznej, czy gospodarki mieszkaniowej czy jakiegokolwiek innego problemu.

    Brak bodźca finansowego, brak konsekwencji, brak konkurencji oraz brak najważniejszego elementu rynkowego jakim jest cena za swoją usługę czyni te starania (urzędnicze) prawie ZAWSZE bezowocnymi.

    Z jakiegoś powodu jednak wolny rynek jest większym straszakiem. Moim zdaniem odpowiedzialna za to jest państwowa edukacja, która przecież nie może uczyć logiki i prawideł wolnego rynku gdyż jest to sprzeczne z jej własnym interesem.

    urzędnik państwowy przecież jest tylko człowiekiem i może się pomylić ale przecież chce naszego dobra, prawda?

    prawda?

  2. bryś said

    Nie będziecie mieli nic i będziecie szczęśliwi. Są najmy, lizingi, wypożyczalnie…. I masz zawsze nowe!

  3. Olo said

    Jakiś czas temu spotkałem się z opinią znanego polskiego profesora, że to zatrute powietrze, głównie przez pojazdy spalinowe, a także zatruta żywność, to główne przyczyny tak dużej zachorowalności na nowotwory. A jeśli tak, to…

  4. Wanderer said

    Ograniczenia, Panie i Panowie!
    Nie bedziecie juz mogli sobie przejechac Europe w jeden dzien. Bedzie autko ktore befzie coraz bardziej ograniczalo. A w koncu trzeba bedzie zdobyc pozwolenie zeby udac sie prywatnie do sasiedniego wojewodztwa.

  5. Tadeusz said

    Swego czasu był w Gajówce artykuł o zanieczyszczeniu środowiska. Według Włocha Maurizio Blondet’a >> Dwadzieścia kontenerowców klasy cargo produkuje więcej zanieczyszczeń niż wszystkie samochodu używane na świecie. Problem w tym ,że takich super cargo nie pływa 20 a około 60 tysięcy<<. Pamiętacie może Państwo lata sześćdziesiąte i kotłownie osiedlowe. Jakoś wtedy o zanieczyszczeniach się nie wspominało i chociaż z komina waliły kłęby dymu to smogu też nikt nie widział. Jedynie podczas szkolnej wycieczki na Górny Śląsk można było odczuć pewne utrudnienia w oddychaniu. No a teraz ? Przemysłu ciężkiego prawie nie ma, z Warszawy zniknęła huta, samochody jeżdżą na benzynie bezołowiowej, osiedlowe kotłownie też zniknęły, a smog nad Warszawą szaleje. To samo w Krakowie. Huta Lenina, przepraszam Sędzimira wygaszona, babcie nie pala już węglem, a smog jakoś nie chce zniknąć? Powiedzcie mi prostemu człowiekowi skąd to się wszystko bierze? Czyżby samoloty tak smrodziły?

  6. JW said

    Im wcale nie chodzi o żadną ekologię, tylko o utrudnianie przemieszczania się, czyli dokręcenie śruby kontroli nad zwykłym człowiekiem. Typowa cecha totalitarystów. Najgorsze jest to, że tępe bydło tego nie dostrzega i brnie w to bagno. Np. w takich Niemczech tzw. Zieloni, będący pionierami wdrażania Nowego Ładu Światowego, cieszą się coraz większym poparciem wśród niemieckojęzycznego bydła – na zgubę tegoż, oczywiście. Nie wolno jednak poddawać się i trzeba walczyć do końca, jakikolwiek by on nie był.

  7. novick said

    nie będziecie mieli nic i będziecie szczęśliwi – powiem więcej, będziecie konać nadzzy na kupie śmieci i będziecie czuć się szczęśliwi – preparat fajzera to wam zapewni

  8. Marek said

    Cała tzw. obecna „ekologia” jest śmietnikowym wytworem.

    Dlaczego?
    Sprawdźcie programy Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska to są wprost AGENTURY lobbujące na lokalnych narodowych rynkach na rzecz obcego (najczęściej niemieckiego) przemysłu.
    Plan jest taki Niemcy nie dają dofinansowań na nieniemieckie gałęzie przemysłu, a zatem zamykamy polskie kopalnie i producentów.
    Wspieramy i dajemy dotacje na ośmioletnie (przez przypadek 😉 niemieckie samochody), patrz casus elektomobilości z odnawialnych źródeł energii, którymi zajmują się te fundusze promujemy panele fotowoltaiczne (Niemcy w Chinach mają większość udziałów) i pompy ciepła (niemieckie, holenderskie, francuskie).

    Powyższe to TYLKO kilka przykładów spośród kilkudziesięciu dofinansowywanych przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska.

    Teraz agenci (np. belgijscy, albo niemieccy) zatrudnieni w tych funduszach mogą przebywać na terytorium obcych państw i wykonywać polecenia mocodawców we wszystkich krajach UE, otrzymywać pensje podbijanych kirajów chodzić przystrojeni w piórka lokalnych patriotów, dbających o dzieci, kobiety i środowisko, a za ich wsparciem pada tj. przestaje istnieć lokalna gospodarka, a ta dobra niemiecka rozwija się dynamicznie.

  9. Urzędnik państwowy

    Ad. 1, Assasello:

    „Brak bodźca finansowego, brak konsekwencji, brak konkurencji oraz brak najważniejszego elementu rynkowego”

    Pamięć jest straszliwie krótka, z reguły wystarcza na 2 tygodnie. Banksterzy, którzy sprawili nam n.p. tzw. „kryzys finansowy” w roku 2008 mieli wszystkie te bodźce, które brakuje urzędnikowii państwowemu, no i po bankructiwe żydowskiego banku Lehman Brothers urzędnicy państwowi zarównow w USA jak i w UE zostali zobowiązani do „ratowania” CAŁEGO SYSTEMU BANKOWEGO, koszty tej wyjątkowej gospodarności prywatnych banków szacowane są między 4-40 bilionami dolarów. Urzędnik państwowy Donald Tusk zapewnił zresztą na cel „ratowania” prywatnych banków 300 miliardów złotych z kieszeni polskiego podatnika, za co został zresztą nagrodzony synekurką w UE.

    Urzędników państwowych, o których mowa powyżej należy zaliczyć do podstawowje organizacji nie tylko demokratycznego państwa PPZ

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#PPZ

    Gotowość urzędników państwowych do najróżniejszych form „ratowania” prywatnych przedsiębiorstw jest ściśle związana z niebywałą ich korupcją, szczególnie na wyższych szczeblach, myślę, że każdy zrozumie z czasem, że źródłem tej korupcji są prywatne przedsiębiorstwa, szczególnie banki.

    Assasello zaprezentował nam całą listę słabości urzędnika państwowego, bez którego pomocy niejedno przedsiębiorstwo prywatne nie byłoby w stanie sprostać wymogom „najważniejszego elementu rynkowego”. Mendia gównego nurtu wbiły mu do głowy całą tę listę, którą nam cytuje grzecznie, aby mu nawet nie przyszła do głowy jakakolwiek refleksja.

    Da dalszego wtajeniczenia wskazówka

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#Rotsz

    być może trzeba będzie wiele czasu, aby pojąć jej znaczenie. Jak wspaniały przykład plandemii covid-19 manifestuje, urzędnicy państwowi są jedynie po to, aby obsługiwać projekty miliarderów, jeden z tych projektów „Event 201” był tu już wielokrotnie omawiany.

  10. D-T said

    Dziwnym zdaje się być fakt podejmowania przez media masowego rażenia narracji pro-ekologicznej ogołoconej z logiki. Tyle razy już udowodniono kłamstwa na temat „ekologicznych” produktów typu żarówka, wiatrak, panel fotowoltaiczny, cyna bezołowiowa, czy ostatnio coraz częściej – auto elektryczne. Wszyscy skupiają się na aspektach użytkowych obejmujących bardzo krótki interwał czasowy z „życia” urządzenia. Zupełnie jakby produkcja i utylizacja tych gadżetów odbywały się na innej planecie. Dawniej nawet urządzenia elektroniczne, elektromechaniczne powszechnego użytku posiadały zaplecze serwisowe – również po gwarancji. Dzisiaj prawie nikt nie naprawia dostępnych urządzeń, a nawet jeśli, to naprawa polega na wymianie modułu kosztującego tyle co nowe urządzenie. Producenci nie dostarczają dokumentacji serwisowych, a do celów serwisu gwarancyjnego demontują sprawne urządzenia, bo chinol luzem nie chce oddać niezbędnych części. Naukowcy którzy najgłośniej krzyczą w telewizorach i innych odmóżdżaczach, po prostu się sprzedali. Swoim nazwiskiem i dorobkiem nie firmują świata nauki, ale kręgi żydowskiego geszeftu, chciwości i kłamstwa. 🖥️

  11. assasello said

    @9 Prostopopolsku

    Dlaczego tak dużo ludzi popełnia ten potężny błąd logiczny, nigdy nie przestanie mnie zdumiewać.

    urzędnik państwowy przekupiony przez przedsiębiorcę jest po tysiąckroć bardziej niebezpieczny niż pozostawiony sam na sam ze swoją niekompetencją.
    Ten kombinat nazywamy korporacjonizmem i jest on zmorą dzisiejszych czasów. Przykładami są Apple, Amazon, Google, YouTube i wiele, wiele innych.
    Najczęściel mylony z kapitalizmem co jest oczywistą bzdurą.

    Mamy do wyboru:
    a) albo pozbyć się przedsiębiorców (ale oni produkują dobra których potrzebujemy) i zostać z samymi urzędnikami (którzy nie produkują nic) i niemal zdechnąć z głodu.
    b) albo pozbyć się strony korumpowanej czyli urzędników i ich pie***lonych przepisów które powstają tylko po to, by uzasadnić ich egzystencję.

    trzeciej drogi nie ma.

    Jak może pan używać przykładu skorumpowanych urzędników państwowych do ich obrony?
    to jest sprzeczność sama w sobie!
    władza korumpuje i KAŻDY człowiek ulegnie tej pokusie
    pomysł że system jest dobry tylko ludzie na pewnych stanowiskach są nieodpowiedni jest dziecinnie głupi i śmiertelnie niebezpieczny.

    Na końcu sam pan pisze że urzędnicy obsługują projekty miliarderów. więc właśnie o to chodzi żeby się tej hydry urzędniczej pozbyć!

  12. Ad. 1

    prawda?

    Prawda jest taka, że pan zatrzymał się w rozwoju intelektualnym na poziomie liberalizmu. Smutne to…

  13. Ad. 11

    trzeciej drogi nie ma.

    Jest. Zaczyna się od wyrżnięcia liberałów. DO NOGI. 🙂

  14. assasello said

    @13

    Od razu było widać że z pana jest szubrawiec, gotowy swoich adwersarzy wycinać w pień, bo mają inne zdanie.
    zapraszam, klawiaturowy rycerzyku z prl-u.
    tylko kostur sobie weź, na powrót 🙂

  15. Ad. 14

    Od razu widać, że nie wie pan, co wypisuje. Takich swawolnych Dyziów mieliśmy w życiu publicznym aż nadto. JKM to przykład koronny.

    Tu nie o zdanie chodzi, a o konsekwencje. A może pan też z tych czerwonych, którzy jak im coś nie pasuje, to wykrzykują „Nie oceniaj!”?

    Dopóki choć jeden liberał będzie mieć wpływ na sprawy polskie, dopóty będziemy stali w miejscu.

  16. Przepisy ruchu drogowego

    Ad. 11, Assasello:

    należą n..p. do tych „pie***lonych przepisów które powstają tylko po to, by uzasadnić ich egzystencję”, ale jeśli laissez faire „przedsiębiorców”, zainteresowanych jedynie ich profitem

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/marx-w-sluzbie-kapitalu/#Markscytat

    pozwoli nam bezpiecznie poruszać się na drogach, to czemu nie.

    Przepisy ruchu drogowego nie są jedynymi przepisami, które tak chętnie przekroczyliby i przekraczają przedsiębiorcy, wystarczy spojrzeć na stan środowiska.

    Assasello, niech Pan/Pani rozważy, czy nie zatrzymał/-a się w pewnym momencie w racjonalnym myśleniu i przeszedł/-ła do czynienia kotału przed tzw. „wolnym rynkiem”, zgodnie zresztą z tresurą medialną w Polsce, która stała się kolonią MWF.

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#MWF

    i która to, MWF, ustala program tresury Polaków od dziesięcioleci.

  17. Niewidzialna ręka rynku

    ad. 16. Prostopopolsku

    jest zwykle nie rozumiana

    Niewidzialna ręka rynku to ta …

    nawiasem Adam Smith nie miał nawet zielonego pojęcia, jak rynek funkcjonuje, nie świadczy to najlepiej, że takie bzdury stanowią podstawę ekonomii, ale na szczęście nikt rozsądny nie uważa ekonimii za naukę, to jest wyznanie, wiara. To już u Marksa można prędzej coś sensownego znaleźć, pod warunkiem, że myśl nie od niego pochodzi.

  18. Niewidzialna ręka rynku

    ad. 16. Prostopopolsku

    jest zwykle nie rozumiana

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/marx-w-sluzbie-kapitalu/#Niewidzialna

    nawiasem Adam Smith nie miał nawet zielonego pojęcia, jak rynek funkcjonuje, nie świadczy to najlepiej, że takie bzdury stanowią podstawę ekonomii, ale na szczęście nikt rozsądny nie uważa ekonomii za naukę, to jest wyznanie, wiara. To już u Marksa można prędzej coś sensownego znaleźć, pod warunkiem, że myśl nie od niego pochodzi.

    Tekst powtórzono, gdyż zakradł się błąd w linku

Sorry, the comment form is closed at this time.