Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Sosnowe zdrowsze, dębowe trwalsze, czyli cтрашно и смешно

Posted by Marucha w dniu 2021-07-27 (Wtorek)

Strasznie i śmiesznie. Ten tytuł pochodzi z powszechnie znanego rosyjskiego dowcipu, którego nie muszę chyba przytaczać. W życiu społeczeństw i jednostek jest wiele tragikomicznych sytuacji.

Na zasadzie połączenia tragedii i komedii powstały najlepsze filmy i na tej zasadzie organizuje się na przykład happeningi. Doświadczyłam tego na własnej skórze.

Wiele lat temu, bodajże w 1985 roku wybrałam się w Paryżu ze znajomym do słynnego Centre Georges Pompidou zwanego także Beaubourg albo Rafinerią. Budynek faktycznie wygląda jak ogromna rafineria i w moich oczach nie ratuje tego „artystycznego” pomysłu fakt, że w bibliotece Beaubourg są wspaniałe zbiory książek na temat sztuki.

Szybkość obsługi i jej profesjonalizm sprawdziłam prosząc o album mało znanego, urodzonego w Katowicach malarza Hansa Bellmera, który choć był Niemcem działał we francuskim ruchu oporu. Otrzymałam album w ciągu kilku minut.

Do atrakcji związanych ze zwiedzaniem Beaubourg należało dla nas spotkanie nad pobliskim stawkiem twarzą w twarz z ekipą ludzi ubranych w białe fartuchy, z których każdy dzierżył w ręku ogromną strzykawkę a jeden z nich gigantyczną lewatywę. Zaczęliśmy ze znajomym w popłochu uciekać naokoło stawku, a oni ku radości gawiedzi zaciekle nas gonili. Okazało się, że staliśmy się mimowolnymi uczestnikami happeningu reklamującego muzeum.

Powinnam się domyślić, że były to tylko żarty ale gdzieś w podświadomości tkwiło we mnie przeświadczenie, że w kraju, który wydał markiza de Sade możliwe jest wszystko.

Podobnie czuję się obecnie. Sytuacja jest w zasadzie bardzo poważna lecz kolejne proponowane rozwiązania są wręcz humorystyczne.

Czy ktokolwiek z nas przewidział, że będzie uczestniczyć w ogólnoświatowym flash mob polegającym na paradowaniu w miastach, parkach a nawet w lesie w namordniku na twarzy jak nie przymierzając american staffordshire terier.

Flash mob to właśnie wynalazek amerykański. Pierwszy flash mob zorganizowano w Nowym Jorku w 2003 roku Zabawa polegała na gromadnym odwiedzaniu sklepów Macy’s (sieć domów towarowych) i wypytywaniu sprzedawców o „dywanik miłości dla komuny”. „Ogólnoświatowy namordnik” zdecydowanie przebija jednak poziomem abstrakcji nie tylko „dywanik miłości do komuny” lecz wszystkie inne dowcipne pomysły organizatorów tych „tłumów na zawołanie”. Niektóry uważają, że organizowanie masowego puszczania mydlanych baniek albo upuszczania na ziemię srebrnej łyżeczki było formą sprawdzenia na ile społeczeństwa gotowe są do przełknięcia każdego idiotyzmu.

Bo czyż nie jest idiotyzmem, że na tematy ściśle medyczne wypowiada się w wiążący sposób absolwent SGH który – tak się przypadkiem złożyło – jest ministrem zdrowia?. Czy nie jest idiotyzmem noszenie maseczki wilgotnej od pary wodnej zawartej w oddechu, na której jak na szalce Petriego rozwijają się swobodnie bakterie i grzyby? Maseczki, która przed niczym nie chroni a za to powoduje niedotlenienie mózgu?

Jeden z decydentów nie ukrywał zresztą, że maseczki nie mają znaczenia medycznego, są tylko symbolem solidarności i troski o bliźnich. Inni nakłaniali do noszenia maseczek stojąc przed kamerami bez maseczki właśnie. Czyżby Covid-19 oszczędzał rządzących?

Czy nie był idiotyzmem zakaz wstępu do parków a nawet do lasów w czasie nasilenia pandemii? Przecież były to jedyne miejsca względnie bezpieczne.

Czy idiotyzmem nie było skrupulatne kontrolowanie liczby wiernych w kościołach przy tolerowaniu masowych manifestacji wrzeszczących i plujących (dosłownie nie w przenośni) aborcjonistek?

Czyż idiotyzmem nie jest zapowiadanie przymusowych szczepień przeciwko Covid-19?

Przymusowa profilaktyka jak widać ma dotyczyć już nie tylko naszych dzieci lecz objąć ma całe społeczeństwo. Z tą różnicą, że koncerny produkujące szczepionki przeciwko Covid-19 są na mocy specjalnej ustawy zwolnione od odpowiedzialności za ewentualne powikłania zdrowotne.

A może w ramach walki z nowotworami przymusowo poddać wszystkie kobiety profilaktycznej mastektomii? Z pewnością poparliby taką akcję producenci mieszanek mlecznych dla niemowląt.

Tytułowe powiedzonko- cтрашно и смешно -nasuwa się nieodparcie, gdy medycy zaczynają mówić o statystyce. Gdy na studiach wykładano statystykę byli chyba na wagarach. Jeżeli badania mają jakikolwiek sens próba musi być podwójnie randomizowana. Znaczy to, że ani badacz ani badany nie mogą wiedzieć czy pacjentowi podano badany lek czy placebo.

Gdyby faktycznie podawanie obywatelom różnych krajów preparatów zwanych niesłusznie szczepionkami było podwójnie randomizowane pacjenci, którym podano bez ich wiedzy i woli placebo byliby ordynarnie oszukani. Wszak chcieli się zaszczepić a nie mieli zamiaru brać udział w badaniu leków.

Możliwości takiego oszustwa nie ma więc dlaczego medycy bredzą w mediach na temat randomizacji? Korzystają chyba z faktu, że większość ludzi nie wie i nie musi wiedzieć co to znaczy. Poza tym choć pacjent biorący udział w prawdziwych badaniach ma nie wiedzieć czym został potraktowany, musi on dobrowolnie się zgodzić na udział w tych badaniach i to za stosowną opłatą. Powtarzam, nie ma możliwości przeprowadzenia legalnie badań na prawie całej populacji więc albo są one przeprowadzane nielegalnie albo karmi się społeczeństwo kłamstwami.

Sam język świadczy o uprzedmiotowionym traktowaniu obywateli. „Wyszczepianie populacji aby uzyskać odporność stadną” to terminologia niestosowna gdy mówimy o ludziach, stosowna wyłącznie gdy wypowiadamy się na temat hodowli bydła. Słysząc coś takiego naprawdę nie wiemy czy powinniśmy się śmiać czy płakać.

Wszystko przebija jednak swym idiotyzmem reklamowana nachalnie w mediach loteria covidowa. Zaszczepionemu obiecuje się hulajnogę, pieniądze albo samochód.

Spróbuję doprecyzować tę propozycję. Zaszczepieni mogą startować tylko w walce o hulajnogi, o poważniejszą nagrody czyli samochody będą walczyć ci którzy przeżyli Covid-19, natomiast zmarli będą losować trumnę.
Podpowiadam- sosnowe zdrowsze, dębowe trwalsze.

Izabella Brodacka Falzmann
https://naszeblogi.pl/

Pani Brodacka Falzmann jest osobą kulturalną, więc pisze o idiotyzmach. Ja nie mam ambicji do bycia kulturalnym, więc określam je jako skurwysyństwo, łajdactwo i nikczemność. A rządzący to dla mnie banda szumowin.
Admin

Komentarzy 6 do “Sosnowe zdrowsze, dębowe trwalsze, czyli cтрашно и смешно”

  1. Piskorz said

    re art, Admin. Panie Marucha w całości popieram, bo- nazywa Pan „rzeczy” po imieniu..Dobór słownictwa jest właściwy.

  2. Piskorz said

    re art „Ludzie tak mają”….nasrane w tych łbach. Znajomy, pan dr siedzi w parku Skaryszewskim tyłem do „Wedla” nad tym stawikiem. NIKOGO W POBLIŻU NA 50/60 m a on siedzi i łypie ślipiami na prawo i lewo w tym namordniku…popatrzyłem, nacisnąłem mocniej na pedały i dalej, bo mi się słabo zrobiło od tego widoku!!

  3. Dziadzius said

    Wiem od dawna ze Polska kultura jest polaczona ze slownictwem lacinskim i rosyjskim i niemieckim i francuskim ale wydaje mi sie ze kiedy podajemy w naszych pismach slowa z obcych jezykow to powinnismy z sercem zrozumiec ze nie wszyscy z tej same misji jedza i powinnismy dac Polskie wytlumaczenie obcych slow. Dzieki.

  4. WI42 said

    @3Dz.
    Proszę przeczytać pierwsze zdanie – tam jest tłumaczenie:
    „Strasznie i śmiesznie. Ten tytuł pochodzi z powszechnie znanego rosyjskiego dowcipu, którego nie muszę chyba przytaczać. „

  5. Dziadzius said

    @4 WI42…dzieki nie pomyslalem w tym kierunku Czesc

  6. gnago said

    TAaak cele ustalone teraz tylko ciągnąc za cyngiel

Sorry, the comment form is closed at this time.