Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Kościół w rękach predatora. Drapieżnik administratorem Kościoła.

Posted by Marucha w dniu 2021-08-02 (Poniedziałek)

Katolicy z Polski: musicie poznać te fakty o papieżu Benedykcie XVI.
Autorstwa Andrea Cionci, historyka sztuki i włoskiego dziennikarza

Drodzy Czytelnicy z Polski,

Uporządkowaliśmy pewne obiektywne i niepodważalne fakty dotyczące rzekomego rezyzgnacji papieża Benedykta XVI. Pojawia się sytuacja absurdalna lub dająca się wyjaśnić tylko przez szokującą, ale spójną hipotezę, zwaną “Planem B”.

Postanowiliśmy przetłumaczyć poniższy tekst na język polski, tak aby ostatni prawdziwie katolicki naród w Europie mógł być o tym poinformowany.

Nasza rekonstrukcja stara się zaoferować możliwie logiczne wyjaśnienie tych faktów. Opiera się ona na pracach różnych prawników, teologów, dziennikarzy i została podjęta przez najbardziej autorytatywnych włoskich watykanistów, przetłumaczona na pięć języków przez międzynarodowe strony internetowe i blogi.

Tymczasem, oto fakty.

Deklaracja rezygnacji papieża Ratzingera z 11 lutego 2013 r. kryje w sobie szereg zagadnień prawnych dotyczących kanonów 124, 332 § 2, 188, 17 Kodeksu Prawa Kanonicznego.

Począwszy od inwersji między munus a ministerium, poprzez przesunięcie daty rezygnacji, aż do ogólnych wątpliwości: według różnych kanonistów że rezygnacja jest aktem całkowicie nieważnym.

Nie mówiąc już o instytucji tak zwanego “papieża emeryta”, radykalnie kwestionowanej – jednogłośnie – przez uczonych o międzynarodowej renomie (Boni, Fantappié, Margiotta-Broglio, de Mattei…): papież emeryt nie istnieje, a raczej pokrywa się z papieżem.

Benedykt XVI przez osiem lat powtarza, że “jest jeden papież”, nigdy nie wyjaśniając, który z nich. Udowodniono, że Vatican News przypisał Benedyktowi XVI cudzysłów “papież jest jeden i jest nim Franciszek”, podczas gdy słowa te należały do dziennikarza Massimo Franco z Corriere della Sera.

Benedykt XVI zachowuje białą szatę i usprawiedliwia się w książce Seewalda Ostatnie rozmowy, mówiąc, że było to “praktyczne rozwiązanie, ponieważ nie miał innego ubrania”. Zachowuje on inne prerogatywy pontyfikalne, takie jak P.P. po imieniu papieskim (Pater Patrum) i możliwość udzielania błogosławieństwa apostolskiego. W swoich książkach-wywiadach używa majestatycznej liczby mnogiej. Mieszka w Watykanie i wypowiada się na poważne tematy doktrynalne.

Zwróciłem uwagę na to, że w jego pisemnych oświadczeniach z ostatnich ośmiu lat zawsze występuje naukowa i wystudiowana dwuznaczność: każde jego zdanie można interpretować na dwa różne i odzwierciedlone sposoby (jeden przeciwny drugiemu). Jak wtedy, gdy mówi: “Moim fanom jest przykro z powodu mojego wyboru, ale ja jestem spokojny i mam spokój z samym sobą”.

Zdanie, które można interpretować na dwa różne sposoby, także zgodnie z hipotezą, o której napiszę poniżej.

W Deklaracji rezygnacji znajdują się dwa poważne błędy w języku łacińskim i około 20 innych niedoskonałości, które zostały natychmiast zdemaskowane w prasie przez wybitnych łacinników, takich jak Luciano Canfora i Wilfried Stroh.

W 2016 r. papież Ratzinger oświadczył Corriere della Sera to, co zostało już napisane w “Ultime conversazioni”, książce, w której wywiad przeprowadził Peter Seewald, a mianowicie, że on we własnej osobie napisał Declaratio po łacinie w ciągu dwóch tygodni, ponieważ “bardzo dobrze zna łacinę i nie chciał popełnić błędów, pisząc po włosku.” Dokument przeszedł w tajemnicy papieskiej przez Sekretariat Stanu – pisze Ratzinger – który również “udoskonalił styl”.

Ostatnim odkryciem jest to, cytowane zawsze w “Ostatnich rozmowach” Petera Seewalda:

Pytanie Seewalda: “Czy istniał wewnętrzny konflikt w związku z Twoją decyzją (o dymisji)?”

Odpowiedź papieża Ratzingera: “To oczywiście nie jest takie proste. Od tysiąca lat żaden papież nie podał się do dymisji, a nawet w pierwszym tysiącleciu był to wyjątek: z tego względu podobna decyzja musi być długo rozważana. Dla mnie jednak wydawało się to tak oczywiste, że nie było w tym bolesnego konfliktu wewnętrznego.”

I tak oto, w pierwszym tysiącleciu abdykowało sześciu papieży, a w drugim tysiącleciu czterech. Jak to jest możliwe? Benedykt XVI wie o tym bardzo dobrze, bo w 2009 roku poszedł pomodlić się przy grobie papieża Celestinus V, który abdykował w 1294 roku. Ratzinger może zatem odnieść się poprzez słowo “rezygnacja” jedynie do tych kilku papieży, którzy w pierwszym tysiącleciu byli zmuszeni do rezygnacji nie z munus petrinum, ale jedynie ministerium, praktycznego sprawowania władzy, ponieważ zostali wyparci przez antypapieży.

W omawianym przypadku jednym z nich mógłby być Benedykt VIII, wypędzony przez antypapieża Grzegorza VI i dlatego tymczasowo zmuszony do rezygnacji z ministerium, zanim został przywrócony na tron jako prawowity papież. W rzeczywistości papież Benedykt w Declaratio rezygnuje jedynie z ministerium, a nie z munus, jak wymagałby tego kanon 332.2. Zatem, o ile nie poda innego wyjaśnienia, mówi nam on, że nadal jest papieżem, choć bez praktycznego sprawowania władzy. W rzeczywistości, w książkach Seewalda mówi się o abdykacji (Abdankung) tylko w przypadku papieży, którzy rzeczywiście abdykowali, podczas gdy w przypadku Benedykta XVI mówi się tylko o rezygnacji (Ruecktritt).

Jak można wyjaśnić te wszystkie dziwne i absurdalne fakty?

Istnieją tylko dwie hipotezy:

1) Papież Ratzinger nie zna dobrze łaciny, nie pamięta nic z historii Kościoła i praktycznie nie zna prawa kanonicznego, pomimo faktu, że on sam osobiście wprowadził dychotomię między munus i ministerium do prawa kanonicznego w 1983 r. wraz z Janem Pawłem II. Z czystej osobistej próżności, Benedykt upiera się przy noszeniu białej szaty i udawaniu papieża, nie będąc już papieżem, pozostając całkowicie obojętnym na udrękę i wątpliwości, które ogarniają tak wielu wiernych co do tego, kim jest papież. Trzeba też przyznać, że papież Ratzinger jest też nieco złośliwy i “bawi go” pozostawianie cienia wątpliwości co do tego, kto jest papieżem, utrudniając pracę swojemu następcy.

2) Jak to najpierw stwierdził teolog ksiądz Alessandro Minutella już od 2015 roku, a następnie potwierdziła jurysta Estefania Acosta w swoim traktacie “Benedykt XVI: papież emeryt? ” i od brata Alexisa Bugnolo, dziwne i nielogiczne zachowanie Benedykta XVI w ciągu następnych ośmiu lat jest przez niego celowo utrzymywane, abyśmy zrozumieli, że papież jest jeden i tylko on nim jest, ponieważ sam dobrowolnie zadbał o to, aby jego rezygnacja była prawnie nieważna. A to po to, aby pozwolić modernistycznemu Kościołowi ujawnić się, dać się poznać, ale potem zostać unieważnionym przez jedno tchnienie, gdy tylko odkryje się nieważność jego rezygnacji.

Wiadomo, że w 2012 r. był już pozbawiony władzy (do tego stopnia, że prezes IOR, Gotti Tedeschi, został wyrzucony bez wiedzy papieża), wiadomym jest z biografii cardynała Danneels’a, że jego wrogami byli kardynałowie mafii z San Gallo, do której kard. Bergoglio był mistrzem. Zgodnie z teorią tzw. “Planu B”, Benedykt XVI przekazał historii i prawu kanonicznemu nieważną rezygnację, aby oddzielić “pszenicę od plew” i doprowadzić do oczyszczającej Kościół schizmy. Włoski filozof Giorgio Agamben jest przekonany, że prawdziwym powodem jego rezygnacji było pragnienie obudzenia świadomości eschatologicznej. Rezygnacja byłaby prefiguracją separacji między “Babilonem” i “Jerozolimą” w Kościele. Zamiast angażować się w logikę utrzymania władzy, poprzez swoją rezygnację Ratzinger podkreśliłby duchowy autorytet, przyczyniając się tym samym do jego wzmocnienia. Teraz dopiero okaże się, kto opuści stolicę.

To szokująca teza, zdajemy sobie z tego sprawę. Poniżej poukładaliśmy wszystkie elementy puzzla od samego początku. Każdy paragraf posiada artykuł uzupełniający, który weryfikuje każdą kwestię. (Będziecie mogli przetłumaczyć go za pomocą jakiegoś automatycznego tłumacza, takiego jak Deepl.com). Czekamy na kogoś, kto będzie w stanie ułożyć je w inny sposób, ale te kawałki będą musiały dobrze do siebie pasować. W rzeczywistości bardzo trudno jest argumentować, że wszystkie pozorne niezdarności, niedbałość, niekonsekwencje Ratzingera, które – przypadkowo – wszystkie prowadzą do tego samego punktu, (tj. że nadal pozostał papieżem pod każdym względem) są tylko wynikiem przypadku. Jest to kwestia obliczania prawdopodobieństwa.

Nie mamy z góry przyjętych stanowisk, ułożyliśmy jedynie fakty zgodnie z logiką. Do was należy ocena i, ewentualnie, użyteczne zakwestionowanie.

Nie można jednak dalej udawać, że ta kwestia nie istnieje. Jeśli Benedykt nie zrzekł się ważnie, konklawa w 2013 roku byłaby nieważna, Franciszek byłby antypapieżem, a cała linia jego następców byłaby antypapieżami. Tak więc Kościół katolicki byłby skończony na zawsze, przynajmniej taki, jakim go znamy, chyba że zostanie rzucone światło na rezygnację Benedykta. Sprawa jest niewygodna, zdajemy sobie z tego sprawę, faktem jest że wszyscy uciekają, gdy tylko się o niej wspomina, ale który poważny dziennikarz może wziąć na siebie odpowiedzialność milczenia w obliczu tak sensacyjnych, niewytłumaczalnych dowodów? Katolicy jeszcze mniej, a ludzie Kościoła są zobowiązani przez wyraźny kanon do poszukiwania prawdy i jej głoszenia.

Uważamy, że warto stawić czoła tej kwestii i wyjaśnić ją, również po to, by chronić wiarygodność Franciszka i jego następców. W końcu czego tu się bać, skoro wszystko jest w porządku?

Ostatnią nadzieją jest to, że kraj Jana Sobieskiego i św. Jana Pawła II podejmie działania, aby raz na zawsze wyjaśnić tę kwestię.

Możliwa rekonstrukcja “planu B” papieża Benedykta XVI.

Nieważna rezygnacja celowa: badamy tezę adwokata Acosty i różnych teologów

1) Niewygodny papież

“Módlcie się, abym nie uciekł przed wilkami” – tak Benedykt XVI wzywał katolików na początku swego trudnego pontyfikatu w 2005 roku. Świat zresztą natychmiast zwrócił się przeciwko niemu: Kościół katolicki sprzed 16 lat, ze swoją dwumilenijną wiarą, swoją tożsamością i swoimi zasadami moralnymi, stanowił ostatnią przeszkodę w realizacji szeregu globalistyczno-progresywnych żądań.

Po wysoce kontrowersyjnym przemówieniu w Ratyzbonie (2006), które zamknęło drzwi dla jakiegokolwiek synkretyzmu religijnego, i po motu proprio Summorum Pontificum (2007), którym Ratzinger “przywrócił” Mszę w języku łacińskim, dając tym samym żywotny powiew świeżości Tradycji, wewnętrzna opozycja modernistycznego kleru – skupiona wokół lobby kardynałów znanego jako “Mafia z St. Gallen” – była teraz rozwścieczona i zdeterminowana, by przeszkadzać mu aż do doprowadzenia go rezygnacji, co zostanie dokładnie opisane przez Cardynała Danneels’a (jednego z członków “Mafii”) w swojej autobiografii z 2015 roku.

2) Annus horribilis

W 2012 roku sytuacja staje się nie do zniesienia: już zbyt wiele osób w Watykanie bojkotuje papieża, nie będąc mu posłusznymi, pokorny papież-teolog nie może nikomu ufać do tego stopnia, że nawet jego kamerdyner kradnie dokumenty z jego szuflad, a słynny skandal Vatileaks uwypukli ostrą wojnę między frakcjami w Kościele, a nawet wymyśli plan jego fizycznej eliminacji. Prezes IOR, Gotti Tedeschi, zostanie wyrzucony bez wiedzy Razingera, jak wynika z doniesień prasowych. Ale te rewelacje będą grać na korzyść Ratzingera, jak zobaczymy, poprzez uwydatnienie kontekstu, w którym będzie on musiał wybrać swoją ostatnią deskę ratunku (extrema ratio).

Wszystkie media, poza tym, są przeciwko niemu, przedstawiając go jako ponurego obskuranta, masakrując go poprzez przywoływanie prawdziwych lub rzekomych skandali pedofilskich (które teraz w magiczny sposób zniknęły).

3) Nadchodzi czas na “Plan B”

Z Kościołem całkowicie przeistoczonym przez globalistyczny modernizm i poddanym międzynarodowej presji, Benedykt decyduje się na ostateczny ruch mający na celu “oczyszczenie nie tylko w małym świecie Kurii, ale w całym Kościele”, jak sam wyjaśnił dziennikarzowi Peterowi Seewaldowi.

“Plan B” zaplanowany od wielu lat właśnie w obliczu ataku na papiestwo z wewnątrz Kościoła, zapowiadanego przez wiele proroctw i przez trzecią tajemnicę fatimską, o której Ratzinger był jednym z niewielu poinformowanych.

Papież organizuje więc coś, co można by strategicznie określić jako “plan oszustwa”, z “fałszywym celem” i “fałszywą rezygnacją”, aby odzyskać motywację autentycznie katolickiego ludu i definitywnie unicestwić wrogie siły w łonie Kościoła.
> https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26771800/papa-ratzinger-terzo-segreto-fatima-ipotesi-specchio.html

4) “Fałszywy cel”: ministerium

Plan opiera się na rozwiązaniu wprowadzonym w 1983 r., gdy urząd papieski został podzielony – przez Jana Pawła II i kard. Ratzinger’a – na pojemnik i treść, munus i ministerium, czyli na boski tytuł i praktyczne sprawowanie władzy.

I właśnie to ostatnie jest prawdziwym prawniczym “fałszywym celem” prawnym, który należy zaoferować jego wrogom: zrzeczenie się ministerium, a nie munus, byłoby jak wmawianie ludziom, że szlachcic, hrabia, traci tytuł tylko dlatego, że rezygnuje z zarządzania swoimi dobrami. Wcale nie: hrabia zawsze pozostaje hrabią nawet bez ziemi i odwrotnie, administrator nie może zostać hrabią tylko poprzez zarządzanie majątkiem. Munus i ministerium nie są równoważne, nawet w językach obcych Watykan przetłumaczy to jednym słowem.

Tak więc, po dwóch tygodniach pracy, w styczniu 2013 roku, Ratzinger przygotował Declaratio, oświadczenie po łacinie liczące zaledwie 1700 znaków, w którym odwrócił te czynniki, zgodnie z “techniką lustra”: zamiast zrzec się munus, urzędu papieża, ponieważ ministerium (praktyczne sprawowanie urzędu) stało się dla niego męczące, ogłosił, że chce zrobić coś odwrotnego: zrzec się ministerium, ponieważ sprawowanie munus stało się dla niego męczące. Prawdziwa gra słów, ale z prawnego punktu widzenia mogłoby mu to pozwolić, co najwyżej, na mianowanie biskupa wikariusza, ale na pewno nie na rezygnację z funkcji papieża, którą to rolę zachowuje jako fundamentalny munus. (Istnieje co najmniej 5 publikacji na ten temat).
>https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26411995/un-testo-giuridico-della-avvocatessa-estefania-acosta-racconta-dimissioni-appositamente-scrite-invalide-da-benedetto-xvi-che.html

5) Powołanie do 28 lutego, godz. 29.00

Co więcej, Benedykt odkłada zrzeczenie się ministerium, wyznaczając je na 28 lutego, to dlatego kard. Sodano, zaraz po swojej Declaratio, bardzo wyraźnie daje do zrozumienia kardynałom, niemal obsesyjnie, że pozostanie papieżem do 28-go*. Ale to nie wszystko: Ratzinger podaje również “godzinę X”, od której nie będzie już papieżem, godzinę 29:00. To oczywiście literówka: chciał napisać 20.00, i faktycznie zostanie to poprawione, ale gazety będą przytaczać błąd, którym on podkreśla, jak ważna będzie ta niedogodna pora, kiedy ludzie zwykle jedzą kolację. *QUI

6) Papież emeritus jest papieżem

Czy zostanie ponownie kardynałem? Nie: później sprecyzuje, że zostanie “papieżem emerytem”, odnosząc się do faktu, że od lat 70-ych prawo kanoniczne pozwala emerytowanym biskupom pozostać biskupami – na poziomie sakramentalnym – stając się “emerytami”, czyli pozostawiając jedynie swoje funkcje praktyczne. W przypadku papieża, jednak, nie ma wymiaru sakramentalnego, ale jest wymiar ponadsakramentalny, który dotyczy urzędu, którego nikt na ziemi nie ma mocy zmienić ani podzielić. Tak więc ten, kto rezygnuje z urzędu papieskiego, nie może pozostać papieżem w żaden sposób, a papież, który rezygnuje tylko częściowo, w rzeczywistości, pozostaje papieżem we wszystkich intencjach i celach. Benedykt to wie, ale jego przeciwnicy nie. Ratzinger zatem celowo użył sztuczki “papieża emeryta”, wyrażenia nigdy nie wymienionego w Prawie Kanonicznym, aby utrzymać się na stanowisku papieża, a w międzyczasie pozostawić otwarte pole dla swoich wrogów.
>https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26732422/papa-ratzinger-ein-leben-nuova-versione-fatti-dimissioni-volontariamente-invalidate.html

7) Utrzymuje białą szatę

Oto dlaczego, konsekwentnie, Benedykt zachowuje białą szatę, choć pozbawioną peleryny i przepasania, symbolu dwóch praktycznych funkcji, których tylko faktycznie się wyrzekł: administrowania łodzią Piotrową i głoszenia Ewangelii. Watykańskiemu dziennikarzowi Tornielli, który zapytał go, dlaczego nie założył czarnej sutanny jako kardynał, odpowiedział, usprawiedliwiając się, że było to “rozwiązanie wybitnie praktyczne, biorąc pod uwagę, że nie miał do dyspozycji żadnego innego ubrania”. Fakt ten wzbudzi również w ostatnich czasach społeczne napiętnowanie kard. George’a Pell: “Papież, który zrezygnował, nie powinien nosić bieli i nie powinien publicznie nauczać. Może nie zrezygnował?>https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26620895/benedetto-xvi-veste-bianca-senza-fascia-mantella-perche.html?fbclid=IwAR1UulaYNj1LRJL-DZZU-wMp1ku38bofoIkdQ1HAWx7Apk15K5mBQimBBBQ  >https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/25518841/cardinale-george-pell-benedetto-xvi-torni-cardinale-questione-talare-bianca.html

8) Chciwość mafii z St. Gallen

Ratzinger dobrze zna swoich przeciwników, wie, że są oni chciwi władzy od lat 90-tych, kiedy to brali udział w tajnych spotkaniach w szwajcarskim mieście San Gallo. Nie jest przypadkiem, że w tych właśnie latach papież Wojtyła wydał konstytucję apostolską Universi dominici gregis, która automatycznie ekskomunikowała każdego kardynała winnego manewrów przed konklawe. Ratzinger wie, że znajomość łaciny i prawa kanonicznego jego wrogów jest gorsza niż jego własna, i że w obliczu jego pozornej kapitulacji nie byliby zbyt subtelni. Przyjęliby każdy dokument mówiący o rezygnacji za pewnik.

W rzeczywistości, po Declaratio, mafia z San Gallo sięga gwiazd i każe watykańskiemu biuru prasowemu natychmiast ogłosić, że “papież złożył rezygnację”. Zaczyna realizować się to, co “przepowiedział” Ratzinger w końcowej części Declaratio, gdzie oświadczył, że rezygnuje z ministerium, ABY (“ut”) “od 28 lutego Stolica Piotrowa będzie nieobsadzona i będzie musiało być zwołane przez tych, którzy są do tego kompetentni, Konklawe dla wyboru nowego Pontefix Najwyższego”.

9) Błędy łacińskie

Gra jest jednak subtelna: istnieje ryzyko, że kwestia prawna, na której opiera się cały plan B, zostanie wkrótce zapomniana. Dlatego w Declaratio Benedykt zawarł kilka niekonsekwencji, które będą podtrzymywać w czasie żywą uwagę o nieważności dokumentu: przede wszystkim dwa rażące błędy w języku łacińskim: “pro ecclesiae vitae” (potem poprawione przez Watykan) i jeden wymówiony również słownie dokładnie na słowie kluczowym: “ministerio” połączone z “commissum“, podczas gdy powinien to być przymiotnik “commisso“. Znowu literówka w godzinie: 29.00 zamiast 20.00.

Błędy popełnione celowo, jak również w celu dalszego unieważnienia rezygnacji jako nie napisanej “rite manifestetur“, tzn. “właściwie”, jak tego wymaga Kodeks Prawa Kanonicznego (Kan. 332, § 2), w sposób szczególny by skupić uwagę na dwóch głównych węzłach prawnych fałszywej rezygnacji: zrzeczenie się ministerium i odroczenie zrzeczenia się. Plan się udaje: błędy w składni zostają natychmiast uznane za “niedopuszczalne” przez latynistów, takich jak Luciano Canfora i Wilfried Stroh, a także przez Kardynała Ravasi, i odbije się pewnym echem w prasie, wraz z literówką w godzinie. >https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26637606/ratzinger-benedetto-xvi-errori-latino-dimissioni-corriere-esperto-latinista-ennesimo-indizi.html

Błędy wynikające z pośpiechu? Niemożliwe: Ratzinger potrzebował dwóch tygodni na napisanie Declaratio, które zostało również z pełną łatwością zweryfikowane przez Sekretariat Stanu pod pieczęcią tajemnicy papieskiej.
>https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26758114/ratzinger-dimissioni-nuovi-dettagli-errori-declaratio-correzione-segreteria-stato-refusi-orario-ore-29.html

10) Pożegnanie o 17.30

Nadszedł więc 28 lutego, Benedykt wykonał teatralny lot helikopterem (miał powiedzieć Seewaldowi, że to część “scenariusza”), aby wszyscy mogli zobaczyć, jak opuszcza Watykan, a o 17.30 pojawił się na balkonie Castel Gandolfo, aby pożegnać się ze światem. Nieprzypadkowo wybrał godzinę 20:00, kiedy wszyscy jedli kolację, co dało mu motywację, by uprzedzić pożegnanie o 17:30. Z Castel Gandolfo precyzuje: “Będę papieżem do godziny 20.00, potem już nie”.

Potem się wycofuje, nadeszła godzina 20.00, ale nie podpisał żadnego dokumentu, ani niczego innego publicznie nie zadeklarował. Usprawiedliwia się, mówiąc, że od godziny 17:30 nie jest już papieżem, zaczynając od publicznego pożegnania. Błąd: ponieważ od 17:30 do 20:00 jest on nadal papieżem, mógł bardzo dobrze zmienić zdanie, a zatem jego zrzeczenie się ministerium, już bezużyteczne dla celów rezygnacji z funkcji papieża, musiałoby koniecznie zostać potwierdzone albo podpisem, albo inną publiczną deklaracją. Ale tak się nie dzieje.
>https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26613561/ratzinger-dimissioni-sempre-annunciate-mai-ratificate-carlo-pace-spiega.html?fbclid=IwAR0Dc5T82uWN6UbK_2yKu5epxQ8VQwVUZppYDS5GJLiICjgIY09CnkVoim8

11) Koncentrat unieważnienia prawnego

Podsumowując, jego Deklaracja Rezygnacji jest absolutnie nic nie warta jako dymisja, ponieważ nie można zrzec się tytułu boskiego pochodzenia, zrzekając się administracji, a co więcej, taka rezygnacja, napisana nie prawidłowo, nie jest nawet ratyfikowana. Według niektórych kanonistów, wyrzeczenie musi być tak samo równoczesne jak wybór. Gigantyczny żart. W rzeczywistości Benedykt przyzna za Seewaldem, że wybór 11 lutego na Deklarację połączył “wewnętrznym ogniwem” święto Matki Bożej z Lourdes, święto św. Bernadetty, jego urodzin i… pierwszy poniedziałek karnawału.
>https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26699363/ratzinger-sottotesto-libro-intervista-ultime-conversazioni-peter-seewald.html

12) Mafia z San Gallo wybiera antypapieża

Tylko nieliczni zauważają niekonsekwencje, a mafia z San Gallo jedzie dalej jak pociąg. W końcu, 13 marca, poprzez popychankę, z piątym nieprzepisowym głosowaniem, udało im się wybrać swojego mistrza, jezuitę kardynała Bergoglio, który już wcześniej był bardzo nielubiany w Argentynie za swoje metody i doktrynalne ekstrawagancje. W ten sposób nowy papież zostaje ogłoszony światu. Franciszek wyszedł, bez czerwonej peleryny, w towarzystwie Kardynała Danneels’a: jego styl jest bardzo swobodny i w krótkim czasie, dzięki mediom sponsorowanym przez znane potęgi, natychmiast zdobywa entuzjastyczną przychylność tłumów. >https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/22269917/bergoglio_papa_francesco_ratzinger_teologia_modernisti_tradizionalisti_strategia_concilio_vaticano_teologia.html

13) Rozpoczyna się transformacja katolicyzmu

Natychmiast rozpoczyna stopniowy demontaż doktryny katolickiej, aby dostosować ją do pojemnika nowej uniwersalnej religii dla Nowego Porządku Świata, projektu otwarcie popieranego przez Bergoglio w wywiadzie dla La Stampa z 15 marca 2021 roku. “Zmarnowalibyśmy kryzys, zamykając się w sobie. Zamiast tego, budując nowy porządek świata oparty na solidarności…”.

W końcu nie ma się czemu dziwić: skoro Ratzinger nigdy nie ustąpił, to Bergoglio jest antypapieżem.
>https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/23334769/ratzinger-rinuncia-invalida-sospetti-esilio-ratisbona-gaffe-comunicative-nuovo-ordine-mondiale-avvenire-scola-massoneria.html

14) Benedykt nadal jest papieżem

Podczas gdy część zwykłych katolików (pogardliwie nazywanych przez główny nurt “tradycjonalistami”) zaczyna reagować przeciwko Bergoglio (a niektórzy nawet przeklinają Ratzingera), papież Benedykt XVI nadal zachowuje się jak papież we własnej osobie, choć bez niektórych praktycznych funkcji swojej władzy. Oprócz zachowania białej szaty, nadal mieszka w Watykanie, używa majestatycznej liczby mnogiej, podpisuje się Pontifex Pontificum i udziela apostolskiego błogosławieństwa.

W rzeczywistości, mimo że Ratzinger skutecznie zrezygnował z administrowania łodzią Piotrową, pojawia się od czasu do czasu, podpisuje kilka książek, pisze, modli się, udziela wywiadów, poprawia Bergoglio w kwestii celibatu księży, (mimo że wkrótce potem wykorzenią jego ulubioną winnicę).
>https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/22458850/papa_benedetto_emerito_aborto_gay_catechismo_chiesa.html

15) Dwuznaczność “naukowa”

We wszystkich wywiadach Ratzinger zachowuje niski profil, a przede wszystkim absolutną, naukową ambiwalencję w słowach. Nigdy nie mówi, że zrezygnował z funkcji papieża, ani nie mówi, że papieżem jest Franciszek, ale przez osiem lat, granitowo, powtarza, że jest tylko jeden papież. >https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26597971/scritto-di-benedetto-xvi-completo-come-leggere-piu-attentamente-un-significato-opposto-il-papa-e-lui-bergoglio-e-solo-cardi.html

16) Wymuszanie na prasie głównego nurtu

Jednomyślność chce za wszelką cenę twierdzić, że ten jeden istniejący papież, o którym mówi Benedykt, to Franciszek, więc zrównane z nią gazety starają się budować narrację na jego cytatach, próbując nimi manipulować. Nawet Vatican News z 27 czerwca 2019 r. posuwa się do tytułu: “Benedykt XVI: papież jest jeden, Franciszek”, podając zamiast tego tylko osobistą myśl Massimo Franco z Corriere della Sera.
>https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26391704/papa-ratzinger-benedetto-xvi-da-otto-anni-tentano-fargli-dire-quello-che-non-vuole.html 

17) Mafia z San Gallo ujawnia się

Podczas gdy Bergoglio rozprzestrzenia się ze swoim nowym ultra-modernistyczno-światowym Kościołem, w 2015 roku “głęboki Kościół”, jak określiłby go biskup Viganò, popełnia wielki błędny krok: kardynał Godfried Danneels, prymas Belgii i trzon mafii z San Gallo (do tego stopnia, że pojawił się z Bergoglio w dniu wyborów), szczerze wyznaje w jednej swojej autobiografii, jak modernistyczne lobby dążyło do tego, by zmusić Benedykta do rezygnacji i zaproponować na jego miejsce kardynała Bergoglio.

Wypowiedzi te potwierdzają to, co już wcześniej stwierdził dziennikarz Austen Ivereigh, wywołując ogromne zakłopotanie, ale nie są zaprzeczane. Książka Danneelsa sprzedawała się jak ciepłe bułeczki (ostatni używany egzemplarz sprzedano na Amazonie za 206 euro), ale druk nie został wznowiony ani przetłumaczony na język włoski. Belgijski kardynał zniknął ze sceny i zmarł cztery lata później.
>https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/25566325/don-minutella-pietro-dove-sei-pamphlet-teologo-massimo-franco-enigma-papa-francesco.html

18) Obrona bp. Sciacca

W sierpniu 2016 roku, Mons. Giuseppe Sciacca, czołowy watykański kanonista, w wywiadzie przeprowadzonym przez Andrea Tornielli, twierdził, że rezygnacja Ratzingera była ważna, ponieważ munus i ministerium dla papieża są niepodzielne. Według innych kanonistów, nie jest to prawdą, a jeśli już, to jest to cel własny, który dokładnie pokazuje, że Ratzinger nie mógł abdykować, zrzekając się jedynie ministerium. W rzeczywistości, historia papieży w pierwszym tysiącleciu pokazuje, że mogą oni czasami abdykować z władzy, pozostając papieżami, zwłaszcza z powodu antypapieża.

19) Odpowiedź Benedykta dla Corriere

Trzy tygodnie później, w zawoalowanej odpowiedzi, Ratzinger opublikował w Corriere list, będący streszczeniem ostatniego wywiadu z Peterem Seewaldem, “Ostatnie rozmowy”, w którym zaczął od stwierdzenia mówiąc, że on sam jest doskonałym łacinnikiem i że napisał Declaratio własnoręcznie po łacinie, aby nie popełnić błędów.

Absurdalne, skoro błędy zostały publicznie skorygowane przez znanych łacinników zaraz po Declaratio. Jest to jeden z wielu znaków pozornej niekonsekwencji, które Benedykt celowo wysyła na zewnątrz, aby zwrócić uwagę na prawne węzły “rezygnacji”. Ale cały wywiad dla Corriere można zinterpretować odwrotnie.
>https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26637606/ratzinger-benedetto-xvi-errori-latino-dimissioni-corriere-esperto-latinista-ennesimo-indizi.html?fbclid=IwAR1Jm-1GluspiF0CguRNQjOgamNennUXexVwkGO3RikdQfX1p9SWRer__ks

20) Pierwsze wyniki planu B

Jednak już trzy lata później, w 2019 r., subtelne zabiegi Benedykta XVI przynoszą pierwszy rezultat: włosko-amerykański franciszkanin brat Alexis Bugnolo, wybitny latynista i ekspert co do prawa kanonicznego, rozumie, że łacińskie błędy w Declaratio zostały wprowadzone celowo, aby zwrócić uwagę na dokument kanonicznie nieważny.
>https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/23247982/benedetto-xvi-ratzinger-rinuncia-bergoglio-declaratio-2013-dimissioni-abdicazione-munus-ministerium-bugnolo.html

Libero oferuje wyłączność na tę interpretację, która obiega cały świat, ale w odpowiedzi, z Watykanu przychodzi tylko milczenie i obelgi ze strony dziennika włoskich biskupów Avvenire, który nazywa nas “imbecylami”.
>https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/23298928/silenzio-declaratio-rinuncia-papa-benedetto-ratzinger-cei-insulti-fra-bugnolo-munus-ministerium-invalidita-diritto-canonico.html

21) Bergoglio za bardzo pociąga za sznurek

Cyasz [? – admin] dojrzewają, tymczasem Franciszek eksponuje się coraz bardziej: intronizuje Pachamamę w Bazylice Świętego Piotra, inauguruje nowe litanie loretańskie z Maryją “ulgą dla migrantów”, deklaruje się jako zwolennik związków cywilnych, zmienia Ojcze nasz, wstawia do mszału rosę wspólną dla kultury ezoteryczno-masońskiej, ustawia dziwną szopkę na Placu Świętego Piotra – dziwną ezoteryczną szopkę, z rogatą postacią z czaszką na hełmie, krótko mówiąc, naciąga zbytnio sznur, tak bardzo, że znany watykanista Aldo Maria Valli opublikował szokujący artykuł zatytułowany “Rzym jest bez papieża”.
>https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/25873974/sacrifici-umani-studiosi-spiegano-tutto-su-pachamama.html
>https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/23355254/papa-francesco-maria-sollievo-migranti-litanie-sfregio-oppositori.html
>https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/25013391/birra-fast-food-applaudono-dichiarazioni-bergoglio-unioni-civili-alcol-e-cibo-spazzatura-provocano-milioni-di-morti-nel-mond.html >https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/25354748/nuovo-messale-bergoglio-domenica-prossima-in-vigore-politicamente-corretto-contro-teologia-san-tommaso-rugiada-massoneria-al.html
>https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/25534079/guerriero-presepe-castelli-a-san-pietro-ha-corna-e-un-teschio-in-fronte-media-censurano-pubblico-inferocito-insulti-social.html
> https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26278178/aldo-maria-valli-roma-senza-papa-

22) Kurier podejmuje działania naprawcze

Panika w Santa Marta: Massimo Franco z Il Corriere przyjeżdża, aby przeprowadzić wywiad z Ratzingerem i zatamować przeciek. Benedykt XVI udziela serii kolejnych perfekcyjnie dwulicowych odpowiedzi: mówi, że “jego nieco fanatyczni przyjaciele nie zaakceptowali jego wyboru, którego dokonał w sposób wolny, on jest w pokoju z samym sobą i jest tylko jeden papież”. Franco interpretuje jego wypowiedzi jako: “Zrezygnowałem chętnie z funkcji papieża; moi fani nie mają racji, uważając mnie za papieża; papież jest tylko jeden i jest nim Franciszek”.
>https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26378596/benedetto-xvi-intervista-corriere-della-sera-papa-uno-solo.html

23) Wyraźny podtekst Benedykta

W rzeczywistości sens słów Ratzingera mógłby być również następujący: “Moi przyjaciele nie zrozumieli, że oszukuję modernistów i zrobiłem to z pełną świadomością, dlatego jestem spokojny o swoje sumienie. Papież jest jeden i to ja nim jestem”. Ta historia o tym, że papież jest tylko jeden, ale nigdy nie wiadomo który, staje się już zbyt powtarzalna i skłania nas do sprawdzenia poprzednich wywiadów. Pojawia się skrupulatna i “naukowa” dwuznaczność, która trwała przez lata.
>https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26378596/benedetto-xvi-intervista-corriere-della-sera-papa-uno-solo.html

24) Mianowanie “ambasadora”

Tak więc, aby zareagować na zwykłe nieporozumienia z Corriere i zachęcić tych, którzy podążają właściwą drogą, papież Benedykt, kilka dni później, przyjmuje prezesa organizacji charytatywnej i mianuje go “ambasadorem” (nawet chociażby duchowo). Choć na poziomie symbolicznym, jest to jednak akt panującego papieża. Kolejny wyraźny sygnał dla “swoich”.
>https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26582795/ratzinger-benedetto-xvi-visita-ignorata-lorenzo-festicini-ambasciatore.html

25) Rozumiesz grę w lustro

Z wywiadów z Corriere przechodzimy do lektury książek z wywiadami Petera Seewalda i odkrywamy, że wszystkie one mają przeciwstawny i spójny podtekst. Każde zdanie skonstruowane jest z naukową wprawą, by odsłonić – często ze smakowitą ironią – rzeczywistość nieważnej rezygnacji tym, którzy chcą ją zrozumieć.
>https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26699363/ratzinger-sottotesto-libro-intervista-ultime-conversazioni-peter-seewald.html
>https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26732422/papa-ratzinger-ein-leben-nuova-versione-fatti-dimissioni-volontariamente-invalidate.html

26) Jeden z nich odkrywa bardzo wyraźne odniesienie historyczne: Benedykt VIII

Fundamentalny szczegół wyłania się, gdy w “Ostatnich rozmowach” w 2016 roku Benedykt XVI, za zawoalowanym, ale bardzo precyzyjnym odniesieniem historycznym, oświadcza, że zrezygnował jak papież Benedykt VIII, Teofilatusa z hrabiów Tusculum, który w 1012 roku został zmuszony do zrzeczenia się ministerium z powodu antypapieża Grzegorza VI: jednoznaczny sygnał. Z jego książek-wywiadów wyłaniają się stopniowo inne szczegóły, a na Libero podkreślamy również, skąd Ratzinger mógł czerpać inspirację dla swojej strategii “lustra”.
>https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26691243/benedetto-xvi-errore-storico-messaggio-papa-antipapa.html

27) Oczekiwana dynamika

Benedykt wie, że jego gra jest niezwykle subtelna, ale pozostawił kilka bardzo oczywistych sygnałów alarmowych. Wiedział, że elementy układanki będą się powoli składać w całość, a Głęboki Kościół wyjdzie na jaw, samoistnie rujnując się, tonąc w skandalach, sprzecznościach doktrynalnych i ostrych konfliktach wewnętrznych. W tej hipotezie Ratzinger wiedział z góry, że modernistyczny antypapież, ze swoimi globalistycznymi i już nie katolickimi reformami, napełniłby katolicki lud przerażeniem. On wiedział, że nie będzie wspomagany przez Ducha Świętego, ani przez logikę Logosu.
>https://www.liberoquotidiano.it/news/personaggi/25073261/papa-francesco-monsignor-vigano-questa-non-e-chiesa-cristo-ma-antichiesa-massonica.html

28) Na co czeka Benedykt

Benedykt czeka nadal, spokojnie, w modlitwie i kontemplacji, komunikując się ze światem zewnętrznym poprzez swoje bardzo precyzyjne i chirurgiczne słowa: czeka, aż kardynałowie i biskupi otworzą oczy.

Nie mówi otwarcie: nawet gdyby udało mu się dziś powiedzieć publicznie prawdę, szybko zostałby uciszony pod pretekstem starczego majaczenia. Nie ma on nawet prawa powiedzieć, czy zrzeczenie się jest ważne czy nie, kardynałowie i kanoniści muszą to sprawdzić. On jedynie złożył historii nieważny dokument. To naród katolicki musi się nawrócić, musi ZROZUMIEĆ i DZIAŁAĆ. To właśnie duchowieństwo musi otrząsnąć się z inercji, odkrywając na nowo odwagę, męstwo, heroizm wiary. Dlatego nigdy nie będzie mówić wprost. Nie ma sensu mieć na to nadziei.
>https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/24974299/cardinali-perche-vestono-rosso-forse-solo-fashion.html

29) Rozwiązanie na wszystko: synod wyjaśniający

Rozwiązanie leży więc tylko w rękach biskupów. W historii były już zwoływane synody (Sutri, Melfi V), aby ustalić z całą pewnością, który z dwóch lub więcej papieży jest tym prawdziwym.

Ratzinger wie, że podczas takiego spotkania rzeczywistość zostanie ujawniona: antypapież i wszystkie jego działania, nominacje, zmiany doktrynalne i liturgiczne rozpłyną się w powietrzu. Będzie tak, jakby nigdy nie istniały. Śmierć go nie martwi: jego rezygnacja pozostanie na zawsze nieważna, tworząc historyczną cezurę w sukcesji papieskiej.

Tymczasem Bergoglio, ze swej strony, już naznaczył przyszłość nowego Kościoła, mianując lawinę “swoich” 80 kardynałów, którzy w większości uzbroją następne konklawe. Po antypapieżu Franciszku z pewnością nie będzie już innego papieża, jak łudzą się niektórzy tradycjonaliści. Raczej nieważne konklawe, złożone z nieważnych kardynałów, wybrałoby kolejnego antypapieża. Historia odnotowuje antypapieża Anakleta II, którego następcą był w rzeczywistości inny antypapież, Wiktor IV. Aż przyszedł święty Bernard z Clairvaux, aby wszystko naprawić.

Jeśli więc na wyrzeczenie Benedykta nie zostanie rzucone światło, Kościół katolicki, jaki znamy, będzie skończony na zawsze.

Synod natomiast będzie wielkim katolickim kontrreformatorem, czerwonym przyciskiem, który pozwoli oczyścić Kościół – w zamyśle Ratzingera – poprzez oddzielenie katolickiego modernizmu od Kościoła, jednając Europę i Zachód z ich chrześcijańskimi korzeniami. To przejście między dwiema epokami, i jak sam powie Seewaldowi: “Nie należę już do starego świata, ale nowy w rzeczywistości jeszcze się nie zaczął”.
>https://www.liberoquotidiano.it/articolo_blog/blog/andrea-cionci/26699363/ratzinger-sottotesto-libro-intervista-ultime-conversazioni-peter-seewald.html

30) “Mali” będą bohaterami

Benedykt XVI, jedyny Wikariusz Chrystusa (Bergoglio zrzekł się tego tytułu) wie, że zbawienie, o wiele wcześniej niż od prałatów i wielkich mediów, przyjdzie od maluczkich, od czystych sercem, umysłem i ciałem: mali zakonnicy i odważni księża, którzy ekskomunikują się, aby pozostać mu wiernymi, mali dziennikarze, mali prawnicy i teologowie, którzy publikują na własną rękę, mali youtuberzy i blogerzy, mali tłumacze, graficy i typografowie, zwykli czytelnicy, którzy dzielą się artykułami na portalach społecznościowych, każdy w swojej nieskończonej małości wnosi swój wkład: wszyscy ludzie bez środków i bez wsparcia, którzy poświęcają się i przegrywają osobiście, aby szerzyć prawdę jak ogień. Ostatnia “krucjata ubogich” dla ratowania samego Kościoła.

Nie. Benedykt XVI nie uciekł przed wilkami. Nawet przed tymi przebranymi za owieczki.

*                        *                         *

To jest możliwa rekonstrukcja. Jak dotąd nikt nie był w stanie znaleźć innego wątku dla tych wszystkich faktów. Miejmy nadzieję, że ktoś to zrobi. Dobra robota.

Kan. 748 – §1: Wszyscy ludzie są zobowiązani do poszukiwania prawdy w sprawach dotyczących Boga i Jego Kościoła, a poznawszy ją, są związani prawem Bożym i mają prawo ją przyjąć i zachowywać.

Źródło: https://www.fromrome.info/2021/07/28/katolicy-z-polski-musicie-poznac-te-fakty-o-papiezu-benedykcie-xvi/?fbclid=IwAR3MUZ1zq7ZXep3fCDrtNJ3DSkzSTWc2nSDaHwHAwhSrRinTMYwp4kV0tkk

https://swietatradycja.wordpress.com/

Komentarze 22 do “Kościół w rękach predatora. Drapieżnik administratorem Kościoła.”

  1. lewarek.pl said

    Wniosek z tego artykułu jest taki, że po śmierci Benedykta XVI powinno zebrać się konklawe w celu wyboru papieża, nawet jeśli Franciszek będzie nadal pełnił swój urząd.
    Skąd jednak wziąć elektorów, skoro kardynałowie mianowani przez Franciszka „rozpłyną się w powietrzu?

  2. podczaszy said


    Benedykt xvi o martin luter
    https://www.traditioninaction.org/RevolutionPhotos/A438-Erfurt.html

    Benedykt przeciwny synkretyzmowi religijnemu?
    Przeciez jeździł do Asyżu na spotkania z przeds. fałszywych religii itp

    Benedykt XVI udziela serii kolejnych perfekcyjnie dwulicowych odpowiedzi:
    dwulicowych ? to mu nie pomaga…

    Jeśli Benedykt nie zrzekł się ważnie, konklawa w 2013 roku byłaby nieważna, Franciszek byłby antypapieżem, a cała linia jego następców byłaby antypapieżami. Tak więc Kościół katolicki byłby skończony na zawsze, przynajmniej taki, jakim go znamy, chyba że zostanie rzucone światło na rezygnację Benedykta.

    Tak więc Kościół katolicki byłby skończony na zawsze

    to zdanie zaprzecza Katolickiej Doktrynie o Niezniszczalności Kościoła Katolickiego.

    Benedykt XVI wie, że zbawienie przyjdzie od maluczkich,
    Nie wie że od Pana Jezusa?

    od czystych sercem, umysłem i ciałem: mali zakonnicy i odważni księża, którzy ekskomunikują się???, aby pozostać mu wiernymi,

    księża opuszczą Kościoł Katolicki by być wiernymi Benedyktowi XVI?

    może najpierw niech będa wierni Panu Jezusowi i Nauczaniu Kościoła Katolickiego „przedsoborowego”

  3. Yagiel said

    Proste ludzkie „Ojcze nasz…” i „Zdrowaś Mario…” przeciwko bełkotowi prawników i hierarchów: co prawdziwe ?
    Ojciec jest w Niebie, Matka jest na Ziemi – to wystarcza człowiekowi wiary, nie mamony,
    By żyć prawdziwie.

  4. podpis said

    Czesc 21. winno byc: „Czasy”.

  5. Marucha said

    Re 2:
    Ależ Pan się czepia…
    „Dwulicowych” – powinno być „dwuznacznych”.

    >> Benedykt XVI wie, że zbawienie przyjdzie od maluczkich,
    > Nie wie że od Pana Jezusa?

    Przyjdzie oczywiście od Boga, który użyje maluczkich jako swego narzędzia.

  6. podczaszy said

    re 5
    Ależ Pan się czepia…
    „Dwulicowych” – powinno być „dwuznacznych”.

    Dwuznaczne wypowiedzi Papieża, po co katolikom taki Papież?

    Jeżeli Franciszek jest fałszywym papieżem, a Benedykt XVI jest urzędującym papieżem to wystarczy że B16 orzeknie publicznie że Franciszek jest antypapieżem. Sprawa rozwiązana. Ale nie, Benedykt wie ale nie powie.

    Juz coś takiego było dla odwrócenia uwagi:

    konklawe 1958 „wybrany papieżem kardynał Józef Siri – ale pod przymusem się zrzeka \dla Jana XXIII\”
    konklawe 1963 / 78 ? „ingerencja z zewnątrz”
    sobowtór Pawła 6

  7. Boydar said

    „… po co katolikom taki Papież …”

    Równie dobrze można by zapytać „po co na świecie Szatan”.

    A jednak Szatana nie wybrano Szatanem na konklawe.

    I cóś w tym być musi.

  8. podczaszy said

    Aha czyli Papież mógłby oszukiwać katolików jak szatan. Ciekawa koncepcja.

  9. Boydar said

    Nie od Szatana ani Papieża zależy nasze Zbawienie, tylko i wyłącznie od nas. A ostateczna decyzja i tak jest w rękach Najwyższego.

  10. Marucha said

    Re 8:
    Proszę mi zatem wskazać, w którym miejscu, jakimi słowami Benedykt XVI „oszukał” katolików. Np. Pana osobiście.

    A dlaczego posługiwał się niedomówieniami – artykuł wyjaśnia wystarczająco, choć jest niewątpliwie zbyt trudny dla przeciętnego (i wielu nadprzeciętnych) katolicznika.

  11. beznazwy said

    „Benedykt XVI, jedyny Wikariusz Chrystusa (Bergoglio zrzekł się tego tytułu) wie, że zbawienie, o wiele wcześniej niż od prałatów i wielkich mediów, przyjdzie od maluczkich, od czystych sercem, umysłem i ciałem: mali zakonnicy i odważni księża, którzy ekskomunikują się, aby pozostać mu wiernymi, mali dziennikarze, mali prawnicy i teologowie, którzy publikują na własną rękę, mali youtuberzy i blogerzy, mali tłumacze, graficy i typografowie, zwykli czytelnicy, którzy dzielą się artykułami na portalach społecznościowych, każdy w swojej nieskończonej małości wnosi swój wkład: wszyscy ludzie bez środków i bez wsparcia, którzy poświęcają się i przegrywają osobiście, aby szerzyć prawdę jak ogień.”

    Czyli od niebezpiecznych, internetowych krzykaczy jak to powiedziałby cytowany niedawno przeze mnie kapłan.

    A tu jego film o Benedykcie XVI.

    Od 13:54 – o rezygnacji Benedykta XVI
    od 23:40 – Benedykt XVI był zdaniem księdza człowiekiem niebezpiecznym.

  12. Marek said

    Mieszka w Watykanie i wypowiada się na poważne tematy doktrynalne.

    ===

    Kilometrowy artykuł.
    B16 zrezygnował z posługi, wypowiedział słowa rezygnacji własnymi ustami.
    W ciągu kilku lat nie zmienił zdania, ani nie kwestionuje urzędu Franciszka.
    Koniec i kropka.

    Podobno był bardzo wyczerpany posługą, zmęczony.
    Bardzo ciekawa argumentacja, godna prawdziwego pasterza, który ślubował wierność powołaniu po zgon, jeśli trzeba do śmierci męczeńskiej.
    Ale co ja tam wiem.

    ———–
    Właśnie. My nic nie wiemy.
    Admin

  13. UZA said

    „Tak więc Kościół katolicki byłby skończony na zawsze, przynajmniej taki, jakim go znamy…”

    Dłużej klasztora niż przeora. Musimy cały czas pamiętać o Panu Bogu i Jego nieograniczonych możliwościach. Skoro obiecał, że bramy piekielne nie przemogą, to tak będzie.

    „Podobno był bardzo wyczerpany posługą, zmęczony”.

    To wersja oficjalna. Jak było naprawdę, możemy się tylko domyślać, snuć różne hipotezy. Kiedy ja usłyszałam o rezygnacji Papieża Benedykta, pomyślałam o naszym Wyszyńskim i o Jego sobowtórze, przygotowanym przez ubeków. Taki sobowtór, działając na konto pierwowzoru, mógłby skutecznie zwodzić wiernych i niszczyć Kościół. Dzisiejsza technika pozwala też , podobno, na sterowanie człowiekiem. Jeśli czymś takim zagrożono Ratzingerowi, to wcale Mu się nie dziwię, że zrobił unik . Oczywiście niszczycielską agendę może teraz realizować Bergoglio, lecz rezygnacja Poprzednika lekko podważa Jego umocowanie, daje mały punkt zaczepienia. I o tym jest artykuł, jeśli dobrze rozumiem. Benedykt wyszedł, ale zostawił uchylone drzwi.

  14. Martusia said

    B XVI nie mogl postapic inaczej anizeli fikcyjnie abdykowac. Przeciez wszystkie bezcenstwa, ktore firmuje Bergoglio zostalyby i tak przeprowadzone, i autoryzowalby to B XVI. Prezciez B XVI nie mial pionowej wladzy, ktora nie dopuscilaby do pozadanych przez szatanskie lobby zmian w obowiazujacym w prawie kanonicznym.

  15. Pinokio:) said

    „On jest w pokoju z samym sobą”
    http://kregimodlitwyipostu.eu/start/idea-kregow/

  16. Boydar said

    Na szczęście prawo kanoniczne na tamtym świecie nie obowiązuje. Ale, co niepojęte, wstecz działa 🙂

  17. Ramirez said

    Kilka dni przed „rezygnacją” Benedykta jedno z wydawnictw zajmujących się wojskowością ujawniło, że rząd USA uznał Watykan za „państwo wspierające terroryzm” i zablokował wszelkie aktywa będące w zasięgu swoich łap. Zablokowano również wszelkie przelewy pieniężne do i z Watykanu, ponieważ system SWIFT zależy od USA. Benedykt ustąpił, blokady cofnięto.

  18. MyronM said

    Zamieszczam tekst własny napisany w trakcie dyskusji ze wspomnianym w powyższym artykule (A. Cionciego) bratem Aleksym Bugnolo – amerykańskim franciszkaninem koczującym od lat w Rzymie.

    „Celestyn, Benedykt i Paraklet”

    W proroctwie świętego Malachiasza o papieżach znajdujemy przydomek Celestyna V (Piotra da Morrone, poddanego Króla Sycylii):

    ‚Ex eremo celsus’ = ‚Wzniosły z pustyni’

    Pustelnik, ale nie odludek, bardziej niebiański niż ziemski. A jednak człowiek praktyczny, twórca nowej gałęzi benedyktynów zwanych początkowo braćmi Ducha Świętego. W drodze na II sobór w Lyonie (zwołany na 7 maja 1274) opat Piotr z Morrone miał w Collemaggio (L’Aquila) widzenie Świętej Dziewicy, która poprosiła go o zbudowanie w tym miejscu świątyni ku Jej czci. Benedyktyni Piotra szybko spełnili to życzenie, bo już 25 sierpnia 1288 monumentalny kościół w szczerym polu został konsekrowany.
    Co najmniej od soboru w Lyonie pustelnik Piotr był dobrze znany w najwyższych kręgach kościelnych, więc kiedy konklawe po 2,5 roku narad wybrało go 5 lipca 1294 na papieża nie uczyniono tego dla żartu. Przyjął imię Celestyn V, znaczy Niebiański V.
    Piotr zbudował w Collemaggio kościół, w którym sam został koronowany papieżem 29 sierpnia 1294, czyli na Ścięcie Jana Chrzciciela. Na tę okoliczność ustanowił doroczny odpust jubileuszowy w dniach 28/29 sierpnia, a więc zaczynający się na świętego Augustyna z Hippony, figury Wielkiego Nawróconego.
    Celestynowi milsze było jednak życie duchowe, niebiańskie niż dworskie, ziemskie: abdykował 13 grudnia 1294, na świętej Łucji. W tamtej epoce był to dzień przesilenia zimowego. Nadzieja na światło! Jakie światło? Z czego? Z Ognia, o którym Pan Jezus mówił [Łk 12, 49]: ‚Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął!’ Papież Celestyn V jako brat Ducha Świętego usunął się, aby zrobić miejsce dla Ognia z Nieba, dla Parakleta – kogoś bardziej niebiańskiego niż ziemskiego, kogoś kto jest pełen Ducha Świętego, chociaż Nim nie jest.
    Piotr z Morrone zmarł 19 maja 1296, w 7 dzień oktawy Zesłania Ducha Świętego i wspomnienie świętej Pudencjany czyli Wstydliwej, fundatorki najstarszego kościoła w Rzymie.
    Duchowe pragnienie Piotra Celestyna, czyli Niebiańskiej Skały, spełniło się dopiero w 265 pontyfikacie ostatniego następcy świętego Piotra Apostoła. Wskutek trzęsienia ziemi nocą 5/6 kwietnia 2009 (Niedziela Palmowa/Wielki Poniedziałek) bazylika w Collemaggio częściowo się zawaliła, włącznie z mauzoleum Celestyna V, ale jego szklana trumna nie doznała szkody. Kiedy papież Benedykt XVI przybył trzy tygodnie później (28 kwietnia) do L’Aquila i nawiedził bazylikę, złożył na sarkofagu Celestyna swój paliusz, który otrzymał w dniu inauguracji swego pontyfikatu (24 kwietnia 2005). Był to paliusz typu greckiego z 5 krzyżykami. Od 29 czerwca 2008 Benedykt XVI zaczął używać paliusza rzymskiego z 6 krzyżykami. Paliusz jest atrybutem metropolity wyrażającym patriarchalne prawo udzielania sakry biskupiej. Tym symbolicznym aktem (oddania paliusza) Benedykt XVI dokonał duchowej abdykacji na rzecz nieznanego Patriarchy, którego opisują imiona obu pontifeksów uczestniczących w tej scenie: jeden z nieba, święty Celestyn V, drugi z ziemi, Benedykt XVI, albo Celestyn 5 Benedykt 16, albo Błogosławiony Niebiański 156. Po abdykacji Celestyn V znowu był Piotrem (z urodzenia był Skałą!) i w kalendarzu jest wspominany jako święty Piotr Celestyn. Dlatego możemy konsekwentnie zapisać Błogosławiony Niebiański Kamień CLVI. Co oznacza liczba 156? Jeśli ktoś doszedł aż do tego miejsca, niech zapyta!
    Błogosławiony Niebiański Kamień to Patriarcha, widzialna głowa Kościoła na ziemi, wikariusz Jezusa Chrystusa, pochodzący ze zrujnowanego kościoła rzymskokatolickiego (tak jak bazylika Collemaggio wskutek trzęsienia ziemi). Jest to Kamień odrzucony przez budujących, czyli przez masonerię kościelną. Oni budują inną społeczność: nie Boską lecz szatańską, humanistyczną, doczesną. Po co im Niebiański Kamień? Jest on dla nich zawadą. A jednak Kościół Chrystusowy trwa i odrodzi się na ziemi za sprawą owego Kamienia, tożsamego z Parakletem. Zamieszanie jakie widzimy obecnie w kościele rzymskokatolickim nie jest kryzysem lecz przełomem. Przełomem tej rangi, co odpłynięcie Arki Noego, wyjście Izraela z Egiptu pod wodzą Mojżesza, wyjście Kościoła Chrystusowego z judaizmu. Na czym ten współczesny przełom polega? Spośród wielu powołanych wybrani zostaną wprowadzeni przez Parakleta i Niewiastę Apokaliptyczną do Królestwa Bożego tu na ziemi. Przeżywamy dramatyczny czas przesiewania. Odczuwany ucisk jeszcze się spotęguje, aby dokładnie oddzielić ziarno od plew.
    Pan Jezus jest fundamentem [1Kor 3, 11] budowli jaką jest Kościół w szczególności wojujący, zaś Paraklet zwieńczeniem tego Boskiego przedsięwzięcia – jest głowicą węgła* [Mt 21, 42]. Paraklet, jako monarcha i kapłan na wzór Melchizedeka będzie widzialną głową Kościoła, czyli Zgromadzenia Świętych, na ziemi i pozostanie z nami już do skończenia świata [J 14, 16]. Dlatego też ostatnie słowo akapitu o Piotrze Rzymianinie, tożsamym z Parakletem, w proroctwie świętego Malachiasza brzmi: FINIS.

    *Mt 21, 42-44: „Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce. Kto upadnie na ten kamień, rozbije się, a na kogo on spadnie, zmiażdży go».”
    Jeśli Pan Jezus jest kamieniem węgielnym, to Paraklet – zwornikiem, czyli kamieniem zamykającym łuk lub sklepienie (żebrowe) w budowlach kamiennych (ceglanych). Ponieważ kamień węgielny jest nisko w fundamencie, więc nie może on na nikogo spaść, co najwyżej można się o niego potknąć lub nań przewrócić. Natomiast zwornik jest umieszczony wysoko (w nadprożach lub na sklepieniu), więc na kogo spadnie, zmiażdży go. Usunięcie zwornika powoduje zawalenie budowli. Może do tego dojść np. wskutek trzęsienia ziemi lub przez działanie celowe człowieka. Zeświecczona hierarchia kościelna (masoneria) nie przyjmie Parakleta, co można porównać do usunięcia i odrzucenia kamienia mającego zwieńczyć to Boże dzieło. Wskutek tego budowla jaką jest Kościół katolicki się zawali. Jak żydzi odrzucili Jezusa Chrystusa i stał się On kamieniem węgielnym Kościoła katolickiego, tak hierarchia katolicka odrzuci Parakleta, zwieńczenie tej budowli, czyniąc Go mimowolnie widzialną głową (zwornikiem) Zgromadzenia Świętych (Ecclesia) już w formie Królestwa Bożego na ziemi.
    Mt 21, 42-44 (oprócz Dn 9, 24-25) figuruje w odsyłaczu, jaki Najświętsza Dziewica podała w 2 części Trzeciego Sekretu Fatimskiego.

  19. MyronM said

    Cytat z Cionciego: Z Castel Gandolfo [BXVI] precyzuje: “Będę papieżem do godziny 20.00, potem już nie”. Koniec cytatu.
    Już tylko to jedno, wypowiedziane publicznie, stwierdzenie papieża Benedykta XVI rozkłada całą koncepcję zwolenników trwania pontyfikatu ks. Józefa Ratzingera. Po abdykacji jest on tylko (albo aż) „biskupem w bieli” z proroctwa fatimskiego i stoi przed nie lada jakim wyzwaniem.

    Poniżej zamieszczam tekst własny napisany (chyba w 2019) w trakcie dyskusji z fra Aleksym Bugnolo, amerykańskim franciszkaninem koczującym od lat w Rzymie, a którego nazwisko pojawia się w artykule Cionciego.

    „Celestyn, Benedykt i Paraklet”

    W proroctwie świętego Malachiasza o papieżach znajdujemy przydomek Celestyna V (Piotra da Morrone, poddanego Króla Sycylii):
    ‚Ex eremo celsus’ = ‚Wzniosły z pustyni’
    Pustelnik, ale nie odludek, bardziej niebiański niż ziemski. A jednak człowiek praktyczny, twórca nowej gałęzi benedyktynów zwanych początkowo braćmi Ducha Świętego. W drodze na II sobór w Lyonie (zwołany na 7 maja 1274) opat Piotr z Morrone miał w Collemaggio (L’Aquila) widzenie Świętej Dziewicy, która poprosiła go o zbudowanie w tym miejscu świątyni ku Jej czci. Benedyktyni Piotra szybko spełnili to życzenie, bo już 25 sierpnia 1288 monumentalny kościół w szczerym polu został konsekrowany.
    Co najmniej od soboru w Lyonie pustelnik Piotr był dobrze znany w najwyższych kręgach kościelnych, więc kiedy konklawe po 2,5 roku narad wybrało go 5 lipca 1294 na papieża nie uczyniono tego dla żartu. Przyjął imię Celestyn V, znaczy Niebiański V.
    Piotr zbudował w Collemaggio kościół, w którym sam został koronowany papieżem 29 sierpnia 1294, czyli na Ścięcie Jana Chrzciciela. Na tę okoliczność ustanowił doroczny odpust jubileuszowy w dniach 28/29 sierpnia, a więc zaczynający się na świętego Augustyna z Hippony, figury Wielkiego Nawróconego.
    Celestynowi milsze było jednak życie duchowe, niebiańskie niż dworskie, ziemskie: abdykował 13 grudnia 1294, na świętej Łucji. W tamtej epoce był to dzień przesilenia zimowego. Nadzieja na światło! Jakie światło? Z czego? Z Ognia, o którym Pan Jezus mówił [Łk 12, 49]: ‚Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął!’ Papież Celestyn V jako brat Ducha Świętego usunął się, aby zrobić miejsce dla Ognia z Nieba, dla Parakleta – kogoś bardziej niebiańskiego niż ziemskiego, kogoś kto jest pełen Ducha Świętego, chociaż Nim nie jest.
    Piotr z Morrone zmarł 19 maja 1296, w 7 dzień oktawy Zesłania Ducha Świętego i wspomnienie świętej Pudencjany czyli Wstydliwej, fundatorki najstarszego kościoła w Rzymie.
    Duchowe pragnienie Piotra Celestyna, czyli Niebiańskiej Skały, spełniło się dopiero w 265 pontyfikacie ostatniego następcy świętego Piotra Apostoła. Wskutek trzęsienia ziemi nocą 5/6 kwietnia 2009 (Niedziela Palmowa/Wielki Poniedziałek) bazylika w Collemaggio częściowo się zawaliła, włącznie z mauzoleum Celestyna V, ale jego szklana trumna nie doznała szkody. Kiedy papież Benedykt XVI przybył trzy tygodnie później (28 kwietnia) do L’Aquila i nawiedził bazylikę, złożył na sarkofagu Celestyna swój paliusz, który otrzymał w dniu inauguracji swego pontyfikatu (24 kwietnia 2005). Był to paliusz typu greckiego z 5 krzyżykami. Od 29 czerwca 2008 Benedykt XVI zaczął używać paliusza rzymskiego z 6 krzyżykami. Paliusz jest atrybutem metropolity wyrażającym patriarchalne prawo udzielania sakry biskupiej. Tym symbolicznym aktem (oddania paliusza) Benedykt XVI dokonał duchowej abdykacji na rzecz nieznanego Patriarchy, którego opisują imiona obu pontifeksów uczestniczących w tej scenie: jeden z nieba, święty Celestyn V, drugi z ziemi, Benedykt XVI, albo Celestyn 5 Benedykt 16, albo Błogosławiony Niebiański 156. Po abdykacji Celestyn V znowu był Piotrem (z urodzenia był Skałą!) i w kalendarzu jest wspominany jako święty Piotr Celestyn. Dlatego możemy konsekwentnie zapisać Błogosławiony Niebiański Kamień CLVI. Co oznacza liczba 156? Jeśli ktoś doszedł aż do tego miejsca, niech zapyta!
    Błogosławiony Niebiański Kamień to Patriarcha, widzialna głowa Kościoła na ziemi, wikariusz Jezusa Chrystusa, pochodzący ze zrujnowanego kościoła rzymskokatolickiego (tak jak bazylika Collemaggio wskutek trzęsienia ziemi). Jest to Kamień odrzucony przez budujących, czyli przez masonerię kościelną. Oni budują inną społeczność: nie Boską lecz szatańską, humanistyczną, doczesną. Po co im Niebiański Kamień? Jest on dla nich zawadą. A jednak Kościół Chrystusowy trwa i odrodzi się na ziemi za sprawą owego Kamienia, tożsamego z Parakletem. Zamieszanie jakie widzimy obecnie w kościele rzymskokatolickim nie jest kryzysem lecz przełomem. Przełomem tej rangi, co odpłynięcie Arki Noego, wyjście Izraela z Egiptu pod wodzą Mojżesza, wyjście Kościoła Chrystusowego z judaizmu. Na czym ten współczesny przełom polega? Spośród wielu powołanych wybrani zostaną wprowadzeni przez Parakleta i Niewiastę Apokaliptyczną do Królestwa Bożego tu na ziemi. Przeżywamy dramatyczny czas przesiewania. Odczuwany ucisk jeszcze się spotęguje, aby dokładnie oddzielić ziarno od plew.
    Pan Jezus jest fundamentem [1Kor 3, 11] budowli jaką jest Kościół w szczególności wojujący, zaś Paraklet zwieńczeniem tego Boskiego przedsięwzięcia – jest głowicą węgła* [Mt 21, 42]. Paraklet, jako monarcha i kapłan na wzór Melchizedeka będzie widzialną głową Kościoła, czyli Zgromadzenia Świętych, na ziemi i pozostanie z nami już do skończenia świata [J 14, 16]. Dlatego też ostatnie słowo akapitu o Piotrze Rzymianinie, tożsamym z Parakletem, w proroctwie świętego Malachiasza brzmi: FINIS.

    *Mt 21, 42-44: „Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce. Kto upadnie na ten kamień, rozbije się, a na kogo on spadnie, zmiażdży go».”
    Jeśli Pan Jezus jest kamieniem węgielnym, to Paraklet – zwornikiem, czyli kamieniem zamykającym łuk lub sklepienie (żebrowe) w budowlach kamiennych (ceglanych). Ponieważ kamień węgielny jest nisko w fundamencie, więc nie może on na nikogo spaść, co najwyżej można się o niego potknąć lub nań przewrócić. Natomiast zwornik jest umieszczony wysoko (w nadprożach lub na sklepieniu), więc na kogo spadnie, zmiażdży go. Usunięcie zwornika powoduje zawalenie budowli. Może do tego dojść np. wskutek trzęsienia ziemi lub przez działanie celowe człowieka. Zeświecczona hierarchia kościelna (masoneria) nie przyjmie Parakleta, co można porównać do usunięcia i odrzucenia kamienia mającego zwieńczyć to Boże dzieło. Wskutek tego budowla jaką jest Kościół katolicki się zawali. Jak żydzi odrzucili Jezusa Chrystusa i stał się On kamieniem węgielnym Kościoła katolickiego, tak hierarchia katolicka odrzuci Parakleta, zwieńczenie tej budowli, czyniąc Go mimowolnie widzialną głową (zwornikiem) Zgromadzenia Świętych (Ecclesia) już w formie Królestwa Bożego na ziemi.
    Mt 21, 42-44 (oprócz Dn 9, 24-25) figuruje w odsyłaczu, jaki Najświętsza Dziewica podała w 2 części Trzeciego Sekretu Fatimskiego.

  20. Lily said

    WYTEZ wzrok, m.o.z.e cos odkryjesz?.

    Z.r.o.d.l.o ; View Loo

  21. podczaszy said

    re 10
    pozostanę przy swoim zdaniu
    Nie ma większej różnicy między działaniami B16 i F1.

    ———
    Niech Pan pozostaje.
    Benedyktowi to nie zaszkodzi.
    Admin

  22. Lily said

    Re 20;Lily
    Tom Landry, n.a.u.c.z.y.l s.i.e biegle
    j.e.z.y.k.a polskiego na potrzeby roli,
    jaka m.i.a.l z.a.g.r.a.c, i ZAGRAL.

Sorry, the comment form is closed at this time.