Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Módlmy się, byśmy przegrali

Posted by Marucha w dniu 2021-08-03 (Wtorek)

Jeśli ktoś ma wątpliwości, czy politycy w swojej działalności inspirują się literaturą i filmem, to właśnie może sobie obejrzeć dowód i to na żywo. Zanim jednak przejdę do opisu, muszę uderzyć się w piersi i przyznać, że nie doceniłem Jarosława Kaczyńskiego, jako wirtuoza intrygi.

Owszem – zawsze uważałem go za wirtuoza, ale takiego, który z reguły na końcu potyka się o własne nogi. Jak będzie tym razem – zobaczymy, a tymczasem – incipiam.

Po europejskiej podróży amerykańskiego prezydenta Józia Bidena, który przy okazji zrealizował misję poprawienia stosunków z Naszą Złotą Panią oraz misję wysondowania zimnego ruskiego czekisty Putina na okoliczność ceny obietnicy neutralności Rosji w momencie, gdy Ameryka przystąpi do ostatecznego rozwiązania kwestii chińskiej, do Polski powrócił Donald Tusk, by zrobić porządek ze znienawidzonym Kaczorem i zagospodarować tę część wpływu politycznego, jaki prezydent Biden Naszej Złotej Pani w Polsce odstąpił.

Nawiasem mówiąc, 28 lipca w Genewie prezydent Józio Biden ponownie spotkał się z zimnym ruskim czekistą Putinem, co pokazuje, że przygotowania do ostatecznego rozwiązania kwestii chińskiej wchodzą w fazę ostrą.

W odpowiedzi na proklamację Tuska o wszczęciu wojny Donalda z Kaczorem, Naczelnik Państwa proklamował wojnę Kaczora z Donaldem. Na pierwszą ofiarę tej wojny została wyznaczona stacja telewizyjna TVN, będąca główną tubą propagandową obozu zdrady i zaprzaństwa. W Sejmie pojawiła się „lex TVN” autorstwa Wielce Czcigodnego posła Suskiego, żeby Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji mogła nie przedłużyć tej stacji koncesji pod pretekstem, że jej właściciel, to znaczy – żydowska firma Discovery Communication, ma siedzibę poza Europejskim Obszarem Gospodarczym.

Od razu odezwały się nożyce w postaci Daniela Frieda z Departamentu Stanu, który zauważył, że nie można być sojusznikiem USA i sekować amerykańskie biznesy. Amerykańskich nie można, a cóż dopiero – żydowskich? Tych tym bardziej nie można sekować.

Tymczasem Naczelnik Państwa jakby tego nie słyszał, chociaż pobożny wicepremier Gowin od razu ogłosił, że w obecnej formie tej ustawy nie poprze. Nawet antysystemowy Paweł Kukiz stanął dęba, co zmusiło Naczelnika do poszukiwania większości. Kukiz został obłaskawiony obietnicą, że spółki Skarbu Państwa nie będą przejmowały stacji telewizyjnych, ani innych mediów na własność, podczas gdy pobożny wicepremier Gowin upiera się, by właścicielami stacji telewizyjnych w Polsce mogły być podmioty mające siedzibę w krajach OECD.

Ponieważ do OECD należą Stany Zjednoczone, to „poprawka” pobożnego wicepremiera Gowina, który w międzyczasie namawiał się z panią Giną Raimondo, sekretarzem stanu do spraw handlu w administracji Józią Bidena, pozbawiałaby „lex TVN” całego ostrza. Toteż pan poseł Suski zauważył, że pan Gowin to tylko jeden głos. Widocznie skądś wie, ile to długoterminowych kredytów pobrało pozostałych 8 posłów Porozumienia, albo ile żon i innych członków ich rodzin walczy z nepotyzmem w spółkach Skarbu Państwa.

To jednak oznaczało, że Naczelnik Państwa idzie na czołowe zderzenie z Naszym Najważniejszym Sojusznikiem. Ten sojusznik co prawda za dużo sobie pozwala, ale to przecież Naczelnik w taką bezalternatywną sytuację Polskę wpakował.

Toteż trudno było zrozumieć, o co tak naprawdę w tej intrydze chodzi – aż wreszcie rąbka tajemnicy uchylił pan prezes NIK Marian Banaś, z którym Naczelnik Państwa wojuje jeszcze bardziej zażarcie, niż z Tuskiem. Otóż pan Banaś ujawnił, że w roku 2020 dług publiczny Polski wzrósł o 290 mld złotych, to jest – o sumę, o którą wzrósł w ciągu poprzednich 10 lat! Nie da się ukryć, że wskutek tego finanse państwa znalazły się w poważnej sytuacji, z której nie bardzo wiadomo, jak wybrnąć, zwłaszcza, że zaplanowana już została czwarta fala epidemii. Ale od czego inspiracja?

Naczelnik Państwa jest tylko trochę młodszy ode mnie, toteż, w odróżnieniu od jeszcze młodszych Umiłowanych Przywódców, mógł obejrzeć i zapamiętać angielską komedię filmową z roku 1958 pod tytułem „Mysz, która ryknęła” i z niej zaczerpnąć inspirację swojej intrygi. Fabuła jest taka, że alpejskie księstwo Fenvick przeżywa kłopoty gospodarcze, bo załamał się eksport wina na skutek dywersji kalifornijskiego winiarza, który rzucił na rynek podróbkę wina z Fenvicku. Księżna próbowała interweniować w Departamencie Stanu, ale jej petycje urzędnicy wrzucali do kosza.

W tej beznadziejnej sytuacji pierwszy minister zaproponował księżnej, by Fenvick wypowiedział Stanom Zjednoczonym wojnę. Księżna, podejrzewając pierwszego ministra o załamanie nerwowe, z początku nie chciała o niczym słyszeć, ale on w końcu przekonał ją argumentem, że przecież Niemcy i Japonia właśnie przegrały wojnę ze Stanami Zjednoczonymi i proszę – jak na tym wyszły! Tedy Fenvick również wypowie Stanom Zjednoczonym wojnę, którą oczywiście przegra, no a wtedy USA jakoś zadbają o pokonane księstwo i w ten sposób problem zostanie rozwiązany.

Jestem pewien, że Naczelnik Państwa wszystko to sobie przypomniał, bo w przeciwnym razie trudno byłoby wytłumaczyć to parcie na czołowe zderzenie. Jeśli Polska wypowie Stanom Zjednoczonym wojnę, to znaczy – oczywiście niczego nie wypowie, bo teraz już nie ma żadnych wojen, tylko operacje pokojowe, misje stabilizacyjne, ewentualnie walki o pokój – ale nie zechce przyjąć życzliwych rad, jakich USA nam nie szczędzą gwoli ulepszenia naszej młodej demokracji, to nie będzie rady; jakaś misja pokojowa musi zostać podjęta.

Problem, jaki pojawił się w filmie, a zarazem pomysł komediowy polegał jednak na tym, że Fenvick, ku zdumieniu całego świata i swemu własnemu, wojnę ze Stanami Zjednoczonymi… wygrał! Już dla samych wyrzutów, jakie księżna robiła z tego powodu pierwszemu ministrowi, warto byłoby ten film obejrzeć, podobnie jak dla sceny, jak ambasador amerykański negocjuje z księżną warunki pokoju, albo dla obejrzenia, jak to pod pozorem negocjacji CIA organizuje tajną operację dla odwrócenia amerykańskiej klęski – ale nie o to chodzi, byśmy się tu rozchichotali, tylko o to, co będzie, gdyby tak Polska tę wojnę, to znaczy pardon – nie żadną „wojnę” kiedy jak wiadomo, wojen już nie ma, tylko… – i tak dalej – ale tę „operację pokojową” wygrała?

Warto zawczasu przyjrzeć się takiemu Irakowi, czy Afganistanowi, żeby zrozumieć w jakie kłopoty byśmy się wtedy wpakowali. A przecież Amerykanie w okresie dobrego fartu wydawali na to 300 mln dolarów dziennie, co w proporcji do rocznego przyrostu polskiego długu publicznego wynosi mniej więcej tyle samo. Módlmy się tedy, byśmy przegrali.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

Komentarzy 6 do “Módlmy się, byśmy przegrali”

  1. Yagiel said

    Film jako inspiracja realnej polityki – ładne. A co jest inspiracją filmu? Z którego roku? z 1958 – to już było wiadomo, że NIemcy Zachodnie przegrały z USA i – opłacalnie. Co prawda tak „przegrały, że złapał Yankie hitlerowca,a ten mu na głowę hopsa!

    Bardzo zabawny text Felietonisty: prosty i trafny wykład sięterazdziania. To znaczy nie teraz, bo chwilę przedtem coś jednak carekJarek musiał przemyśleć i przewidzieć, żeby nie powiedzieć – przygotować. To znaczy Wojnę z USA.
    Otóż bo właśnie: USA są DWA – KORPORACJA z Biden’em jako medialnym licem i REPUBLIKA z Trump’em jako licem. Wiadomo, że carekJarek postawił na Trump’a i liczy na jego rychły powrót do władzy w USA – czy trzeba przypominać późne i dziwne gratulacje od PADł dla Biden’a? No ale co się stanie, gdy Trump/Republika wróci do władzy? Przecież Ci Sami nad-Żydzi
    kierują obiema ekipami… Jaka więc carkuJarku różniczka?

    Zatem albo to znów Licytacja Kamienicy Łęckich, tj. „naprawdę nie dzieje się nic” i tylko carekJarek robi zasłonę dymną=wodę z mózgu „tym, którzy myślą, że umieją pływać”… Albo dzieje się Coś – Co? Żoliborz jest na Globie malutki, ale nie da się słyszeć, co piszczy w trawie wokół Pewnej Willi – głównie różne feministki zagłuszają trawę. Może więc o czymś skrzypią drzewa?
    Oddalone nieco od Pewnej Willi, ale swoje wiedza.
    Drzewo jako Byt Wieloletni są jak Felietonista: pamiętają.
    Np. w grudniu’2020, w połowie, a dokładniej 14 – tamten grudzień gęsty był od wydarzeń i niewydarzeń – Beńjamin Żyd Fulford ogłosił cotygodniowy przegląd sięterazdziania. Zakładam, ze carekJarek słucha go nie od wtedy… Linka
    .https://www.youtube.com/watch?v=f4m4AsgMKvY
    Otóż USA są Tak Potwornie Zadłużone – głównie u Chin że – aż NIewypłacalne. A ponieważ USAKorporacja czyli Biden na licu to poddany Głębokiego Globalnego Geszeftu, tenże GGG poddał się Chinom: doszło do tego, że elitka GGG zamieszkała w SzwajCarji Pieniądza poddała się tam dowolnym działaniom śledczych ekip Chin; Wysokie Władze SzwajCarii zgodziły się na to, byle Chiny nie wyprzedały USAKorporacji za bezcen i – na Śmietnik Dziejów. Canada i Chiny za wasalstwo wobec Chin dostały prawo brać sobie z USA, co im się tam podoba… Szczegóły u Fulford’a. Zabawne.

    Rzecz polega jednak na tym, że to było w grudniu w południe, kiedy nie było jeszcze wiadome, kto ma wygrać wybory prezydenckie w USA. Skoro „wygrał” Biden, znaczy KorporacjaUSA, tzn. GGG oddał się Chinom za odłożenie Śmietnika…
    Tylko że liczenie wciąż trwa – tymczasem Chiny zalewane są powodziami made in HAARP/GGG – a Polska nie.
    To znaczy jaka Polska? Polin z przeddatkiem KL. I któż w tym KL Polen ma Władzę? Jasne – carekJarek. Walczy z USAKorpo…
    No ale przesz USAKorpo/GGG oddała się w SzwajCarii Pieniądza pod Chiny ! W grudniu’2020…
    Ale czy na pewno?

    Alpejskie Księstwo – powiada Felietonista – małe… Jakby pasuje do tej roli SzwajCaria Pieniądza. Czyżby ta Księstwo-SzwajCaria wypowiedziała Wojnę: Ryknęła MYSZ ? I carekJarek wie, na kogo Ryknęła HAARPem ? Ojej! To by znaczyło, że carekJarek znał cotygodniową powiastkę Żyda Fulford’a z 14 grudnia’20 – całą, to znaczy do końca…
    To ja już nie paplam – posłuchajmy i my, co wie Jeden z Tych Dwóch, Co Ukradli – ?

    A modlić się – jako przegrani zaplątani w nogi prezia – zawsze zdążymy. (jak nasi siatkarze, niestety) Na razie
    myślmy… tzn. skromniej
    słuchajmy Fulford’a
    albo Anity Włodarczyk.
    Zresztą:
    złapał Bendżi Anitę, a ona go – na orbitę 🙂

  2. UZA said

    „mógł obejrzeć i zapamiętać angielską komedię filmową z roku 1958 pod tytułem „Mysz, która ryknęła” i z niej zaczerpnąć inspirację swojej intrygi (…)Tedy Fenvick również wypowie Stanom Zjednoczonym wojnę, którą oczywiście przegra, no a wtedy USA jakoś zadbają o pokonane księstwo i w ten sposób problem zostanie rozwiązany.”

    A kto wyprodukował filmową baśń z takim przesłaniem ? Nie ma znaczenia, z której anglosaskiej fabryki wyszedł ten produkt – to prymitywna propaganda i trudno uwierzyć, że rozumny człowiek traktuje coś takiego poważnie. Nikt nigdy nie wyszedł dobrze na jakichkolwiek kontaktach z szatanem (ani z jego atlantyckim imperium). Czy jest sojusznikiem, czy przeciwnikiem, czy ulegnie, czy zwycięży – zawsze będzie przegrany .

  3. Dominująca w Polsce tzw. „myśl polityczna”

    od dziesięcioleci, no przynajmniej od 40 lat, a więc tyle samo, co trwała odbudowa i budowa Polski w czasach PRL, która tak sprawnie została roztrwoniona przez agentów obcych wywiadów, niektórych nawet w USA przeszkolonych, jak pani Szydlo:

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/06/kolonia-usa/

    jest aby „przegrać z USA”. USA są w międzyczasie dość przegrane, dlatego trzyma się patriotyczna kamaryla w Warszawie USA jak przysłowiowy rzep, aby możliwie skutecznie przegrać

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/globa/

    no to jesteśmy na znakomitej drodze i nawiążemy do pięknej tradycji stale przegranych, tak pieknie pielęgnowanej w kolejnych powstaniach, gdzie za punkt honoru i sukcesu uchodziła zawsze liczba ofiar śmiertelnych. Powstanie Warszawskie przyniosło 200.000, kto da więcej ?!

    Ale lepsze było zawsze wrogiem dobrego, wspomniana kamaryla dostała w ręce znakomity preparat mRNA, który obiecuje znakomitą skutecznoiść w wybijaniu Polaków, pobicie rekord Powstania z 1944. roku to chyba betka dla niej.

  4. Ale dlaczego? said

    Ta afera tvn-owska to pewnie ustawka JarKacza by swojemu betonowemu elektoratowi udowodnić, jak to walczy o interesy polin…
    By przykryć niesmak związany ze zmuszaniem ludzi (i swego elektoratu przecież też) do wyszczepienia się czymś co nie jest szczepionką.
    A za chwilę wszystko odszczeka, jak było z aferą ipn-ową.
    Jest druga afera, budka-ruska 2.0.
    Znowu tradycyjnie chce JakKacz napuszczać jednych Polaków na drugich. By uzasadnić tworzony totalitaryzm szczepionkowy w imię szatana. Prawdziwego.
    No i fakt. Zadłużanie mające doprowadzić do bankructwa Polskę też trzeba przykryć…

  5. Olo said

    Przypuszczam, że teczka Kurdupla z akcji „Hiacynt” jest już dawno za oceanem, więc obsypana łupieżem gnida musi robić to co jej każą i nawet nie może bez ich zgody puścić bąka. Zwykła ustawka, mająca na celu uwiarygodnienie Kurdupla w oczach Polaków, zanim całkowicie rozwali Polskę. Będzie ich coraz więcej. Można byłoby się zaśmiać z naiwności żydobanderowskiego badziorstwa i ich mocodawców, gdyby nie to, że po cichy trwa holokaust narodu polskiego. Ludzie umierają jak muchy z powodu odcięcia od leczenia, koniecznych zabiegów i operacji. Dlatego mocodawcy Kurdupla muszą jakoś uwiarygodnić swojego głównego rzeźnika. Dać mu łatkę wirtuoza intrygi, który dyma nawet anglosyjon. A tymczasem to parszywa gnida. Już owsik wyjęty z ludzkiego tyłka ma w sobie więcej szlachetności.

  6. KWitek said

    Petycja do Dudy
    https://fb.pocztazdrowia.pl/petycja-covid-19

Sorry, the comment form is closed at this time.