Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Bezpartyjna o Dlaczego kobiety w średnim wie…
    lewarek.pl o Stalingrad
    Bezpartyjna o Wolne tematy (10 – …
    Listwa o Upadek cywilizacyjny Polski
    Yagiel o Wolne tematy (10 – …
    lewarek.pl o Szymowski prześwietla premiera
    Enya o Dlaczego kobiety w średnim wie…
    Enya o Dlaczego kobiety w średnim wie…
    Enya o Dlaczego kobiety w średnim wie…
    marcinxw o Wolne tematy (10 – …
    Bezpartyjna o Wolne tematy (10 – …
    Boydar o Wolne tematy (10 – …
    Bezpartyjna o Dlaczego kobiety w średnim wie…
    Boydar o Wolne tematy (10 – …
    Enya o Wolne tematy (10 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

Minister zdrowia o obostrzeniach. „Myślę, że zmieni się podejście”.

Posted by Marucha w dniu 2021-08-20 (Piątek)

Ten niekompetentny łajdak to „minister zdrowia”.

Formalnie te obostrzenia prawdopodobnie w końcu znikną, ale nasza mentalność się zmieni i osoby, które są wrażliwe na punkcie swojego bezpieczeństwa zdrowotnego, będą tę maseczkę być może zawsze miały przy sobie – powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski.

W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Niedzielski był pytany, czy rząd ma już scenariusz czwartej fali.

„Prowadzimy analizę wariantową. Mamy kilka scenariuszy, którym przypisujemy różne prawdopodobieństwo. W najbardziej pesymistycznym oceniamy, że mniej więcej na przełomie września i października liczba zakażeń może osiągnąć nawet 15 tys. dziennie. Scenariusz najbardziej optymistyczny jest taki, że będziemy w tzw. trendzie bocznym – liczba zakażeń oczywiście będzie trochę rosła, ale nie przekroczy pułapu tysiąca dziennie” – powiedział szef MZ.

Minister poinformował też, że opracowywany jest model podejmowania decyzji na temat wprowadzania pewnych obostrzeń.

„Będzie on na pewno oparty nie tylko na dziennej liczbie zakażeń, ale dodatkowo będzie uwzględniał to, jak w poszczególnych regionach wygląda wyszczepienie. [„Wyszczepienie” – tak się mówi o bydle – admin] (…) Przez całe wakacje pracowaliśmy i nad logistyką, i nad założeniami zarządzania w tej nowej sytuacji, bo co fala, to mamy zupełnie inną charakterystykę. We wrześniu na pewno pokażemy reguły dotyczące ewentualnego wprowadzenia obostrzeń” – wskazał Niedzielski.

Był też pytany o możliwość wprowadzenia powszechnego obowiązku szczepienia.

„Bardzo dużo zależy od sytuacji epidemicznej. Jeżeli będziemy mieli ją pod kontrolą – co oznacza, że będziemy np. mieli liczby zakażeń idące w tysiące, ale jednocześnie nie będzie się to przekładało na obciążenie szpitali, na dużą liczbę hospitalizacji i na dużą liczbę zgonów – to wtedy ten obowiązek oczywiście jest o wiele mniej prawdopodobny” – odparł minister.

„Jeżeli natomiast patrzymy na poszczególne grupy, które ewentualnie takiemu obowiązkowi mogą podlegać, to zawsze wskazuję pewnego rodzaju analogię. Jak pan pamięta dyskusję z grudnia i stycznia, które grupy mają być priorytetowe, to wtedy wszyscy podnosili ręce. Koniecznie pracownicy ochrony zdrowia – i to szeroko rozumiany cały sektor, łącznie z dostawcami – seniorzy, nauczyciele, służby mundurowe. I w pewnym sensie ta sama logika, ta sama kolejka powinna być stosowana przy ewentualnych obowiązkowych szczepieniach” – wskazał

Niedzielski był też pytany o obowiązek noszenia maseczek.

„Zapewne formalnie zniesiemy w końcu ten obowiązek. Natomiast myślę, że zmieni się trochę nasze podejście do zasłaniania twarzy. Tak jak kiedyś wielkie zdziwienie u nas wywoływała wycieczka z Japonii, gdzie wszyscy byli z różnych względów w maseczkach, tak samo część społeczeństwa, która jest bardziej świadoma, będzie wiedziała, że jeżeli trafiamy do skupisk ludzkich, gdzie ryzyko jest podwyższone, to może warto założyć tę maseczkę, bo to nie jest aż taki wielki wysiłek” – powiedział minister.

„Formalnie te obostrzenia prawdopodobnie w końcu znikną, ale nasza mentalność się zmieni i osoby, które są wrażliwe na punkcie swojego bezpieczeństwa zdrowotnego, będą tę maseczkę być może zawsze miały przy sobie” – przewiduje Niedzielski. [Stale tę samą. Brudną, zaplutą, zasmarkaną? – admin]

https://www.tvp.info

Nie wiesz, łajdaku, czy dożyjesz jutra, a planujesz „czwartą falę”…
Admin

Komentarzy 15 do “Minister zdrowia o obostrzeniach. „Myślę, że zmieni się podejście”.”

  1. Aaron Blumblemblaum said

    Dożyje jutra ! Ale czy to jego jutro będzie mu się podobało ?

  2. wanderer said

    Mieknie. Wie gnoj ze ma przesrane.

  3. Carlos said

    Nie wierze qurwom

  4. Agnieszka said

    Dlaczego oni wciąż powtarzają jak matrę te słowa, że kagańce są skuteczne?

  5. JerzyS said

    ?Dlaczego zamiast badań na antyciała,

    to szczepi się ozdrowieńców z antyciałami?
    Antyciała ozdrowieńców chronioną długo, a strzepionka nigdy.
    Przykład Israela!
    Kissinger , to przewidział jak mówił , że Israel jest do likwidacji.

    Skąd to wiedział?

  6. JerzyS said

  7. Marcin said

    A grypa kiedyś wróci z wakacji tak jak terroryści i Greta Thumberg czy jeszcze nie?

  8. seler said

    „„Formalnie te obostrzenia prawdopodobnie w końcu znikną, ale nasza mentalność się zmieni i osoby, które są wrażliwe na punkcie swojego bezpieczeństwa zdrowotnego, będą tę maseczkę być może zawsze miały przy sobie” – przewiduje Niedzielski.”

    jak szie znajdziesz w dole z wapnem…
    ty s…synu kozła i jarmułki,
    zapodać ci laurkę ?

    jak ja ciebie torbo gówna [w domyśle mynyster zbrodni]
    zorganizuję V falę, to szmatę połkniesz z wrażenia
    i zapomnisz, jak masz na ymię… ewa ?
    adam ? – adam ? – a może
    witek
    ?

    ADAM! ADAM! ADAŚ!.. A nie to Witek!


    ________

  9. wanderer said

    Agnieszka,

    Kazdy teatr, kazde przedstawienie potrzebuje swoich rekwizytow.
    Ta szmata ma przypominac, ze covid jest straszny. Gdyby nie bylo szmaty, ludzie szybko by zapomnieli i zaczeli zyc wlasnym zyciem. Wiec caly plan tych bydlakow spalilby na panewce. Szmata ma robic atmosfere grozy, zeby barany i ludzie bojacy sie wlasnego cienia chetnie lecieli po rozwiazanie ich problemow, ktore to rozwiazanie widza w tej toksycznej miksturze

  10. Maverick said

    Kaczka brzydaczka i Niedzielski wraz z Morawieckim powinni i będą rozliczeni jak zbrodniarze niemieccy co robili sobie eksperymenty na ludziach w obozach koncetracyjnych. Oni nie są ponad prawem i mówienie że wdrażali zalecenia depopulacyjne Rodszylda i spólki lucyferiańskiej nie będą żadnym tłumaczeniem, a powodem wyroków skazujcych na karę śmierci. Ponoć kaczka chce się rozprawić z antyszczepionkowcami. Czas będzie się z nimi rozprawić. Druga Norymberga już niedługo. Jak narazie lucyferianom najlepiej idzie w krajach anglo-saskich w Nowej Zelandii starszny zamordyzm jak i w Australii, potem nie lepiej na wyspach. Elity mają do swojej dyspozycji wojsko i policję, ale i oni powoli się budzą.

  11. Catte Black 1 luty 2021

    Pewnego dnia, w dalekiej krainie i dawno minionym czasie, przyszedł pewien Kapłan do miejsca, gdzie Wielu pielęgnowało swoje uprawy i zwierzęta gospodarskie i powiedział…

    „Nadchodzi szarańcza i musimy się przygotować!”

    „Ale szarańcza przychodzi co roku i przychodziła przez wszystkie minione lata”, odpowiedziało Wielu. „Zawsze tak było, dlaczego musimy się przygotowywać?”.

    „To nie jest szarańcza z lat ubiegłych”, powiedział Kapłan, „to jest nowa i straszna szarańcza, którą ja nazywam Nowym Imieniem. Musimy się przygotować”.

    „Co robi ta nowa i straszna szarańcza z Nowym Imieniem?” zapytało Wielu w wielkim strachu.

    „Jak to?”, powiedział Kapłan, „zjadają część naszych plonów, a potem ruszają dalej”.

    Wielu zadrżało ze strachu.

    „Ale to właśnie zawsze robi szarańcza”, powiedział jeden z Wielu, „dlaczego musimy przygotować się w tym roku, skoro nigdy wcześniej tego nie robiliśmy?

    Kapłan spojrzał na jednego człowieka z Wielu.

    „Czy nie słyszysz tego, co mówię?” – powiedział. „To nie jest dawna szarańcza z minionych lat, to jest nowa i straszna szarańcza, które mają Nowe Imię. MUSIMY SIĘ PRZYGOTOWAĆ.”

    „Ale co robi ta nowa i straszna szarańcza posiadajaca Nowe Imienię, co byłoby gorszego od tego, co robiła stara szarańcza z lat ubiegłych?” powiedział tenże jedyny człowiek.

    „Czy jesteś głupcem?” – zawołał kapłan. „Czy nie mówiłem ci, że one pochłaniają nasze plony, a potem ruszają dalej. MUSIMY SIĘ PRZYGOTOWAĆ!”

    „Tak, musimy się przygotować!” zawołało Wielu jednocześnie, choć nie wiedzieli, czego to wymaga.

    „Nie rozumiem”, upierał się jeden człowiek z Wielu, „czy ta nowa i straszna szarańcza wygląda inaczej niż stara szarańcza z minionych lat?”.

    „Tego nie powiedziałem”, odpowiedział Kapłan.

    „Czy pochłania ona więcej naszych plonów niż stara szarańcza z ubiegłych lat?”.

    „Nie postawiłem takiego twierdzenia” – odpowiedział Kapłan.

    „Skoro więc nowa i straszna szarańcza nie wyglądają inaczej niż stare szarańcze z minionych lat i nie pochłania więcej naszych plonów niż stara szarańcza, to dlaczego ma być nowa i straszna?”.

    Na to Kapłan rozgniewał się z kapłańskim gniewem.

    „Kim ty jesteś mały człowieczku, żeby narażać innych na niebezpieczeństwo tego rodzeju pytaniami? Czy nie powiedziałem ci, że jest to nowa i straszna szarańcza MAJĄCA NOWE IMIĘ?”

    Wielu zwróciło się więc do owego pojedynczego człowieka i powiedziało: „Tak, głupcze, nie narażaj innych na niebezpieczeństwo tymi twoimi pytaniami. Kapłan powiedział ci – nowa i straszna szarańcza MA NOWE IMIĘ! Zamilcz w swojej głupocie i pozwól Kapłanowi powiedzieć nam, jak mamy się przygotować.”

    A potem zwrócili się jak jeden mąż do Kapłana, uklękli przed nim i błagali: „O mędrcze, powiedz nam, jak mamy się przygotować przeciwko nowej i strasznej szarańczy”.

    Stanął więc Kapłan przed nimi i powiedział…

    „Rozmawiałem z wielkimi umysłami i z bogami, a oni powiedzieli mi, że jedynym sposobem na przygotowanie się przeciwko nowej i strasznej szarańczy jest noszenie tych oto kapeluszy Potwornej Głupoty…”

    …i podniósł w górę kapelusz tak straszliwej głupoty, że Wielu przeraziło się…

    „O Panie, w jaki sposób noszenie tychże kapeluszy Potwornej Głupoty uchroni nas przed nową i straszną szarańczą?” wołali.

    „Wielkie umysły oraz bogowie zgłębili ową kwestię, stwierdzając, że jest to wystarczajace” – odpowiedział Kapłan. „Wszyscy ci, którzy troszczą się o innych, założą te kapelusze i razem uratujemy się przed nową i straszną szarańczą”.

    Wielu spojrzało na siebie nawzajem i pojmując mądrość słów Kapłana chętnie włożyło kapelusze Potwornej Głupoty na swoje głowy, po czym wróciło do pielęgnowania swych upraw i zwierząt gospodarskich, szczęśliwi, że zostali ocaleni.

    ….. * ……

    Następnego dnia Kapłan wrócił do miejsca, gdzie Wielu zajmowało się swoimi uprawami i żywym inwentarzem, nosząc swoje kapelusze Potwornej Głupoty i powiedział…

    „Niestety, rozmawiałem dalej z wielkimi umysłami i z bogami i oni mówią mi, że noszenie kapeluszy Potwornej Głupoty nie wystarczy, aby uchronić nas przed nową i straszną szarańczą. Potrzeba czegoś więcej”.

    Wielu zwróciło się do Kapłana z wielkim niepokojem i zawołało: „O mędrcze, powiedz nam, co powinniśmy zrobić, aby uchronić się przed nową i straszną szarańczą”.

    „Oto odpowiedź”, powiedział Kapłan, „aby uratować was przed nową i straszną szarańczą musicie wypalić wasze plony do gołej ziemi, zanim szarańcza zabierze się za nie!”.

    „Dziękujemy ci o mędrcze!” zawołało Wielu.

    „Poczekajcie”, powiedział jeden człowiek z Wielu, „w jaki sposób spalenie naszych plonów na popiół, zanim szarańcza będzie mogła je zjeść, uchroni je przed nią?”.

    „Durniu”, odpowiedział Kapłan, „czy nie rozumiesz, że nowa i straszna szarańcza ominie nas, jeśli wszystkie nasze plony znikną?”.

    „Ale”, powiedział ów człowiek, „powiedziałeś mi, że nowa i straszna szarańcza nie zjada więcej niż stara szarańcza z ubiegłych lat”.

    „To prawda”, powiedział Kapłan.

    „Jeśli więc pozwolimy nowej i strasznej szarańczy najeść się do syta i pójść dalej, nadal będziemy mieli większość naszych plonów, jak w latach minionych, ale jeśli spalimy je doszczętnie, zostaniemy bez niczego”.

    Kapłan westchnął, a za jego przykładem westchnęło również Wielu.

    „Czy nie obchodzi cię los tych, których plony zostaną zjedzone, jeśli nic nie zrobimy?” – zapytał z oburzeniem Kapłan.

    „Czy nic cię nie obchodzą plony, które zostaną zjedzone?” powtórzyło Wielu, w wielkim oburzeniu wobec małoduszności owego człowieka.

    Poszli więc do swych pól i spalili wszystkie swe plony, aby ich nawet część z nich nie została zjedzona przez nową i straszną szarańczę.

    „Ale co będzie z chlebem?” – zapytał człowiek – „teraz wszystkie nasze plony są spalone doszczętnie?”.

    Wielu wyglądało na zmartwionych, bo faktycznie to pytanie nie przyszło im do głowy. Zwrócili się do Kapłana po odpowiedź.

    „Kiedy jest taka potrzeba, trzeba poświęcać się” – odpowiedział Kapłan.

    „Tak” – zgodzili się Liczni, stwierdzając, że wypowiedział on słowa, które oni sami mieli w głowie – „Trzeba składać ofiary – i przynajmniej jesteśmy teraz bezpieczni od nowej i strasznej szarańczy!”.

    „Widzę, że Kapłan nie spalił SWOICH upraw do gołej ziemi”, powiedział jeden człowiek z Wielu, „Czemu tak się stało?”.

    Wielu odwróciło się w tym momencie w jego stronę i powiedziało „zamilcz, głupcze, dość twoich bzdur, Kapłan rozmawiał z wielkimi umysłami oraz z bogami i on wie najlepiej, jak uratować nas przed nową i straszną szarańczą. Niech będzie chwała naszemu Kapłanowi i jego mądrości”.

    …… * …….

    Następnego dnia Kapłan wrócił do miejsca, gdzie ludzie nosili swoje kapelusze Potwornej Głupoty – stojąc na spalonych polach i zajmując się swoimi zwierzętami – i powiedział…

    „Niestety, rozmawiałem dalej z bogami i wielkimi umysłami, a oni mówią mi, że noszenie kapeluszy Potwornej Głupoty i wypalanie upraw nie wystarczy, by uchronić nas przed nową i straszną szarańczą! Musimy także wyrżnąć wszystkie nasze zwierzęta gospodarskie i pozwolić, aby ich krew zrosiła ziemię”.

    „W jaki sposób ubicie zwierząt i zlanie ziemi ich krwią uchroni nas przed szarańczą?” – zapytał jeden z Wielu.

    Wielu było rzeczywiście nieco zaniepokojonych tą nową kwestią, więc zwrócili się do Kapłana z prośbą o odpowiedź.

    „Czy nie słyszycie, że mówię, iż to jest nowa i straszna szarańcza?”, powiedział Kapłan swoim uprzejmym głosem. „Czy nie rozumiecie, że trzeba znaleźć nowe sposoby, aby nas przed nią uchronić?”.

    Wielu odetchnęło z ulgą i stwierdzili, że po raz kolejny Kapłan wypowiedział dokładnie te same myśli, które mieli we własnych głowach. I dlatego chętnie wybili swoje zwierzęta i pozwolili, by ich krew zalała ziemię, ciesząc się, że wreszcie zostali ocaleni od nowej i strasznej szarańczy.

    …….. * ………..

    Po raz czwarty Kapłan przyszedł do miejsca, gdzie ludzie siedzieli na swoich spalonych polach – świeżo podlanych krwią zwierząt hodowlanych – w swoich kapeluszach Potwornej Głupoty, i zobaczył, że niektórzy z nich byli martwi lub umierający.

    „Niestety”, powiedział, „z powodu najazdu nowej i strasznej szarańczy, nie mamy teraz ani chleba, ani mięsa, ani mleka, i nawet noszenie kapeluszy Potwornej Głupoty, czy wypalenie upraw i wybicie zwierząt gospodarskich nie wystarczyło, by nas uratować, gdyż patrzcie, jak wielu umiera”.

    Na to wśród Wielu zapanował wielki strach i rozpacz.

    „O biada”, wołali, „zaprawdę, ta nowa i straszna szarańcza jest śmiertelną plagą, bo spójrzcie, ilu ludzi teraz umiera pomimo wszystkiego, co uczyniliśmy!”.

    Zwrócili się do Kapłana i błagali: „Powiedz nam, o mędrcze, co należy uczynić, aby uchronić nas przed nową i straszną szarańczą, która zabija nas pomimo wszystkiego, co zrobiliśmy!”.

    „Zaprawdę”, powiedział Kapłan z wielkim smutkiem, „ta ziemia jest tak spalona i zżarta przez nową i straszną szarańczę, że nic nie pozostaje do zrobienia, jak tylko zostawić nasze stare życie za sobą i zacząć od nowa z nowym statusem równości. Musicie udać się do mojej posiadłości, gdzie będę was chronił. Mam trochę żywności w moich własnych magazynach, z której możecie skorzystać, jeśli będziecie pracować dla wspólnego dobra, sprzątając mój dom i pielęgnując moje uprawy i zwierzęta”.

    Wielu zawołało: „Dziękujemy ci, o mędrcze!” i ruszyło za Kapłanem w kierunku jego bezpiecznej siedziby.

    „Zaczekajcie”, zawołał jeden z Wielu, „to nie ta nowa i straszna szarańcza zabrała nam pożywienie, ale my sami pozbawiliśmy się niego na twoje polecenie, a teraz chcesz nas uczynić twoimi niewolnikami?”.

    Kapłan potrząsnął głową z politowaniem, a Wielu poszło za jego przykładem.

    „Co należy zrobić z tak uporczywą niewiedzą?” zażądał.

    „Straszna, uporczywa niewiedza” – zgodzili się zgodnie Liczni.

    A Kapłan powiedział:

    „Czy nie rozumiecie, że gdybyśmy NIE założyli kapeluszy Potwornej Głupoty i nie spalili naszych upraw i nie zabili naszych zwierząt gospodarskich, to nowa i straszna szarańcza poczyniłaby rzeczy o wiele, wiele gorszymi niż są teraz?”.

    „W jaki sposób?” zapytał jeden człowiek z Wielu.

    Kapłan zachichotał, a Wielu poszło za jego przykładem.

    „Dlatego prostaku, ponieważ nowa i straszna szarańcza jest nowa i straszna i ma NOWE IMIĘ!”

    „Nowe imię!” powtórzyło Wielu, patrząc z niedowierzaniem na owego jednego człowieka, który nie rozumiał, co to znaczy.

    Potem odwrócili się od niego i w swoich kapeluszach Potwornej Głupoty udali się do zabudowań należących do Kapłana, aby pracowali tam dla wspólnego dobra, pielęgnując uprawy i zwierzęta hodowlane Kapłana, sprzątając jego dom i śpiewając pieśni nadziei na nowy początek, które napisali dla nich uczeni w Piśmie pracujący dla Kapłana.

    Tymczasem jedyny człowiek, pozostawiony sam sobie na jałowych i krwawych polach, wyruszył samotnie, by znaleźć inną drogę i śpiewać własne pieśni.

    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=30427&Itemid=47

  12. Oryginał: https://off-guardian.org/2021/02/01/locusts/

  13. Homolka said

    Zlikwidowac tych wszystkich H,,,iii I to trzeba juz robic

  14. Lily said

    PRZYNALEZNOSC RASOWA,wypisana
    na GEBIE.
    SKAD TO PRZYBYLO / ZNALAZLO SIE.?.

  15. UZA said

    „Formalnie te obostrzenia prawdopodobnie w końcu znikną, ale nasza mentalność się zmieni i osoby, które są wrażliwe na punkcie swojego bezpieczeństwa zdrowotnego, będą tę maseczkę być może zawsze miały przy sobie” – przewiduje Niedzielski.”

    Osobiście jestem za. Oby te obostrzenia jak najprędzej zniknęły ! Myślę, że nasza mentalność jest już ukształtowana – komu się miała zmienić, to się zmieniła, u innych pozostała taka, jaka była za dawnych, lepszych czasów. Niech więc wyznawcy religii kowidiańskiej noszą sobie maseczki – jakie chcą i gdzie chcą, a wyznawcy innych religii (za wyjątkiem muzułmańskich kobiet) niech chodzą , stoją i siedzą z odkrytymi twarzami.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: