Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Yagiel o Wolne tematy (71 – …
    Yagiel o Wolne tematy (71 – …
    mate29 o Chiny mają w nosie „Zielony Ła…
    UZA o Wolne tematy (71 – …
    UZA o Wolne tematy (71 – …
    Yagiel o Półpolacy
    skompostowane zwłoki o Półpolacy
    lewarek.pl o Czy chcą nas zabić?
    Olo o Wolne tematy (71 – …
    revers o Wolne tematy (71 – …
    lewarek.pl o Wolne tematy (71 – …
    revers o Czy chcą nas zabić?
    Boydar o Półpolacy
    Carlos o Półpolacy
    Lily o Półpolacy
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 557 obserwujących.

Największa pułapka pozytywnego myślenia

Posted by Marucha w dniu 2021-09-18 (Sobota)

Tak już mam, że nie potrafię się oszukiwać. Nie potrafię i nie lubię oszukiwać innych ludzi. Często mówię wprost, o tym, co leży mi na sercu i nie do końca uzupełnia moją, być może nieco zbyt idealistyczną, wizję tego świata.

Może jestem jakimś kolejnym, uboższym wcieleniem Thomasa More’a, kto wie. Leczy mnie jednak ziemia, ta ziemia z utopijności moich wizji i poglądów bardzo skutecznie. Lubię o tym mówić. Czasem dobitnie, może zbyt ostro. Czasem jednak tak trzeba.

Nie lubię nijakości i pospolitości, nie wywołujących żadnych emocji, nie mówiąc już o tych skrajnych, które są nam zajebiście potrzebne. Żeby się ocknąć i przejrzeć na oczy. I zacząć naprawiać to, co zostało zepsute…

Nie chcę używać tutaj zwrotów niecenzuralnych, szachować ignoranckimi porównaniami, nie chcę prześmiewczo komentować zachowań „obrażających” daną wadę, zbiorowość czy konkretną jednostkę. W tym jednym wpisie od początku do końca będę poważny i stonowany zarazem. Czemu? Między innymi temu, abyś lepiej zrozumiał mnie i spojrzał na mojego bloga i przede wszystkim na mnie z troszkę innej strony. Może tej pozytywniejszej, może nie. To już zależy od Ciebie, zrozumienia tego, co chcę Ci przekazać i Twojej tego interpretacji.

Odkąd prowadzę bloga, dostałem kilka wiadomości na fejsbuniu. Obok tych, w zdecydowanej większości pozytywnych, ludzie czuli się obrażeni, dotknięci i zażenowani w jakiś sposób moimi poglądami. Chociaż moim zdaniem w dużej mierze bardziej formą, w jakiej je przedstawiam, ale to tylko moje subiektywne odczucie. Jedna z czytelniczek napisała mi, że odbieram ludziom nadzieję i że jestem wulgarnym chamem. Czemu? Bo napisałem, że nie jesteś zwycięzcą dopóki walczysz, że wygląd wcale nie jest mniej ważny od wnętrza, że nie jesteś w stanie osiągnąć wszystkiego nawet, gdy bardzo tego chcesz. Cóż…

Świat to nie tylko zielona łąka

To między innymi miejsce podłe, okrutne, wyzute z litości, poszanowania ludzkiej godności. To bezlitosny wyścig o władzę i pieniądze, które nim rządzą. Wyścig, często, bez zasad i praw, oprócz jednego – prawa dżungli. Świat to rzeka krwi, zaszklone oczy dzieci, tracących rodziców i szloch rodziców, pochylających się nad ciałami swoich pociech. Pourywane nogi, zmasakrowane twarze, zimne strzały w tył głowy, kości wystające z głodu, suche usta z pragnienia. Świat to powolne umieranie, w męczarniach, samotności, w poczuciu bezradności i niepewności co dalej i czy coś w ogóle.

Brzmi brutalnie. Tak, doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Nie zmienia to jednak faktu, że jest prawdą i jakiekolwiek przemilczenie czy sztuczne wybielanie tego faktu, w moim odczuciu, do niczego dobrego nie prowadzi. No bo jeśli jakiś tłusty, owłosiony zbok na Twoich oczach brutalnie spełnia swoje erotyczne fantazje przy użyciu 11-letniej dziewczynki ze słodkim kucykiem na głowie, która, delikatnie mówiąc, nie jest z tego faktu zadowolona, to udanie, że tego nie widzisz i natychmiastowe rozpoczęcie myślenia pozytywnego zamiast zaprzątania sobie głowy tym negatywnym zdarzeniem nie sprawi, że gość powie „a chuj tam, rozmyśliłem się, nie zgwałcę jej, idę sobie zwalić, ma ktoś jakieś fajne porno?” lub po prostu wyparuje.

Bo skupianie się w 100% na samych pozytywach sprawia, że zapominamy i w konsekwencji nie pomagamy tym, których życie układa się w sposób, który sprawia, że te pozytywy spierdalają od nich w podskokach. Dlatego właśnie czasem wspominam o wszechobecnym syfie, którego na co dzień jesteśmy świadkami i smuci mnie moje nieodparte wrażenie, że tylko z tego powodu przez niektórych odbierany jestem jako współodpowiedzialny i współtworzący tenże syf.

Niestety. Niestety również, osoba, która otwarcie o tym mówi jest często uważana za bezdusznego pesymistę, który widzi lub chce widzieć jedynie zło i negatywne aspekty tego świata i w ogóle najchętniej wyjebałby to wszystko w kosmos i nawet lecąc w powietrze krzyczałby jakie to życie jest do dupy.

Nie, wcale nie jestem pesymistą i wcale nie chcę tak myśleć. Uwierz mi. Naprawdę wolałbym widzieć jedynie piękno, dobro, miłość, szczerą przyjaźń, różowe słoniki, jędrne cycki i budyń w czekoladowej polewie z mrożonymi malinami.

Nie zrozum mnie źle. Zajebiście lubię się śmiać i żartować, o czym już, o ile to nie jest Twój pierwszy czytany tekst, pewnie się tutaj zdążyłaś przekonać i zdecydowanie polecam uśmiech zamiast ciągłego narzekania. Oczywiście powinniśmy dostrzegać pozytywy tego świata, których jest cała masa, ale nie można jednocześnie zamiatać pod dywan tego, co złe, czarne, brudne, oślizgłe, nieprzyjemne i krzywdzące drugiego człowieka. Bo…

„Wystarczy, by dobrzy ludzie nic nie robili, a zło zatriumfuje”
Edmund Burke

Nie przeciwstawiając się w żaden sposób złu i działaniom tych na górze, przez których cierpi tyle osób, widząc jedynie to, co dobre, pozwalamy pośrednio, żeby to dobre kurczyło się na rzecz złego. Myślmy pozytywnie, dostrzegajmy piękno, ale nie zapominajmy o brudzie, który należy zetrzeć szmatką nasączoną dobrymi uczynkami. Więc weź do ręki szmatkę. A potem ciesz się pięknem życia i myśl pozytywnie.

https://zagrajmywzycie.pl/

Komentarzy 29 do “Największa pułapka pozytywnego myślenia”

  1. Zenon_K said

    O pozytywnym mysleniu, o pozytywnych energiach itp. mozna se posluchac u jendrka z NY i jakiegos Zyggiego z Taxasu. Smiechu do rozpuku. Czesto wypowiadaja sie tam jakies blodynki, czegos-tam terapeutki.

    Chyba tydzien temu zapowiedzieli, powolujac sie na jakies zrodla czy scieki, ze internet wlasnie w tych dniach ma byc wylaczony. To oni tez nam powiedzieli, ze Trump wygral ale tak naprawde to do wladzy dojdzie za 4 lata.

    Tak juz calkiem powaznie, czemu tych idiotow i te idiotki tylu ludzi oglada i im przyklaskuje.

    Mysle , ze winny tu jest brak Wiary.

    Ci ludzie mowia o jakims przebudzeniu – a ja myslalem ze potrzebne jest Nawrocenie do Wiary Katolickiej.

    Z takimi glupkami tej wojny sie nie wygra.

  2. Ale dlaczego? said

    Z jednej strony wielu ludzi ma w dupie zło na świecie. Byle im było DOBRZE.
    Z drugiej jest sporo ludzi, którzy jako tako funkcjonują, a są wrażliwi na zło, nie chce za dużo o tym źle słyszeć, bo nie potrafi sobie z tym poradzić. Bo tworzenia równowagi emocjonalnej trzeba się nauczyć. KTO TEGO UCZY?
    Nie mówiąc o ludziach o złym samopoczuciu.

  3. Ale dlaczego? said

    Natomiast pozytywne myślenie można wielorako rozumieć.
    W sensie infantylnym to oczywiście głupota.
    Natomiast w sensie radzenia sobie ze stresem, szczególnie nadmiernym, jakieś formy pozytywnego myślenia są konieczne. Mało tego. Mogą być LEKARSTWEM zmęczonej, wypalonej, depresyjnej psychiki.

  4. UZA said

    „Natomiast w sensie radzenia sobie ze stresem, szczególnie nadmiernym, jakieś formy pozytywnego myślenia są konieczne. ”

    Zgadzam się z Panem w stu procentach. Świat został stworzony przez dobrego Boga i chociaż działa na nim (ostatnio coraz aktywniej) diabeł, to jednak dobre rzeczy ciągle istnieją . One są nam niezbędne do życia jak tlen. Człowiek musi nimi karmić swoją psychikę, żeby nie popaść w depresję.

  5. Andzia said

    Ewagriusz z Pontu zaleca badanie myśli. Należy być odżwiernym swego serca, aby zachować pokój. Nie należy wpuszczać żadnej myśli bez pytania czy pochodzi z domu czy od wroga. Jeśli pochodzi od wroga wzbudzi gniew, strach, poruszy żądze, Myśli pochodzące od wroga są najeżdżcami, którzy chcą nas wypędzić z naszego domu do piwnicznego lochu, dlatego należy wpuszczać tylko te myśli, które przynależą do naszego domu, bo pochodzą od Boga. Badanie myśli to początek drogi duchowej „wejdż do swojej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca, który jest w niebie”. Bóg, który jest w ukryciu wyjaśni nam to, co stłumione i niewyjaśnione.
    Wydaje mi się,że metoda Ewagriusza z Pontu jest lepsza niż niż kotłowanie się z rozmaitymi myślami beztrosko nas atakującymi w nieciekawej rzeczywistości.

  6. Kar said

    – czy ta szczesliwie wyeksponowana-pozytywna malpa z w/w obrazka, to napewno 100% demokratyczna ? czy ona nie blefuje.., bo tylko okaz z demokratycznego ZOO stac na nie-negatywnosc. ..

    ONA juz chyba jest przekalibrowanym wypustem pana K. Schwaba..

    .. jest … zdecydowanie pozytywnie szczesliwa, ma tylko na grzbiecie siersc i usmiech

  7. bardzo said

    Inżynier nie może myśleć pozytywnie. Musi przewidzieć każdą najdrobniejszą niedogodność i niepowodzenie i projektować z myślą o najgorszym z możliwych scenariuszu.

    W przeciwnym razie most się zawali, mleczarnia zrobi zepsute sery, samochód zgubi koło na zakręcie przy złoty pięćdziesiąt na zegarze. I temuż podobnież.

    My inżyniery jesteśmy płatnymi pesymistami. Społeczeństwo nam płaci za skrajny pesymizm. Dlatego jesteśmy potrzebni i to jest jedyna pozytywnomyślna okoliczność naszej profesji.

  8. Zenon_K said

    ad.7
    Niestety naprodukowano cale rzesze idiotow : sociologow, psychologow, ekonomistow, marketingowcow, pseudo-historykow, politologow, pseudo-biologow, pseudo-lekarzy, pseudo-dziennikarzy, pseudo teologow, pseudo-ksiezy.

    Na tym grucie zyznym dla rozwoju glupoty ludzkiej narosly cale stada jeszcze bardziej orginalnych : wrozek i jasnowidzow, psycho-pseudo-terapeutow, znawcow energii, czestotliwosci i magnetyzmu, szatanistow i innych sekaciarzy, talmudystow i wolnych murarzy, akrobatow co to sie wspinaja po sciannach wiezowcow i weganow wszelkiej masci, obroncow natury i wyznawcow plaskiej ziemi.

    Ludzie zmajacy jakis konkretny zawod np. inzynierzy sa gdzies na marginesie spoleczestwa.
    Zreszta poziom nauki na szkolach inzyniereskich obnizyl sie znaczaco w ostatnich dziesiecioleciach na calym swiecie – nie ma w tym przypadku.

  9. Ale dlaczego? said

    A,D. 4
    🙂
    Właśnie.
    W jakimś stopniu możemy kontrolować to jak odbieramy rzeczywistość i samych siebie.
    Może to wyższy poziom rozumienia siebie. Może nie.
    Ale warto.
    Czasami mam wrażenie, że niektórzy ludzie są emocjonalnie jak łódki z papieru puszczone po rzece…

    A.D. 7
    😉
    Profesjonalizm zawodowy nie powinien kierować się jakimś tam optymizmem. 😉
    Waźne zadania powinny zostać wykonane optymalnie, a te najważniejsze bezbłędnie.
    Optymizm dotyczyć powinien raczej tego co poza wykonaniem ZADANIA.
    Co innego

  10. Ale dlaczego? said

    Rozmawiałem ze znajomymi. Mówię facetowi (inżynierowi):
    „Jesteś po 2 fakultetach. W telewizji kłamią. Naturalna odporność jest lepsza od każdej szczepionki, choćby była najlepsza”
    Bo 2x miał covida (objawy średnie, bez węchu i smaku). I się zaszprycował.
    On do mnie:
    „Chcesz mnie przekonać do nieszczepienia. Ja wierzę lekarzom”
    Ja:
    „Urzyj logiki. Czym jest z definicji szczepionka? Jak działa na organizm? Zobacz choćby w wikipedii”
    On:
    „Ja nie jestem lekarzem, nie znam się. Chcesz mnie przekonać bo wierzysz w to co w necie piszą”.
    Ja:
    „Sam analizuj LOGICZNIE co się dzieje. Nie słuchaj mnie”.
    On: „Nie jestem lekarzem. Itp.”
    Skończyło się prawie na kłótni, bo ja niby chcę im narzucić swoje przekonania…

    To samo jest z innymi. Obcymi, znajomymi, bliskimi.
    Ktoś mówił o uświadamianiu ludzi. A tzw. LUDZIE już chyba ulegli podzieleniu. I nie da się nawet dyskutować, bo odbierają dyskusję w temacie szpryt jako ATAK NA NICH.

    Nie jest to optymistyczne niestety.
    Ale optymizm jest potrzebny w SERCU, by żyć…
    Nawet jak to był obóz koncentracyjny, dzięki temu ludzie niektórzy przeżyli. Jeśli nie potrafili tego osiągnąć… szli na druty.
    Miejmy optymizm, MIŁOŚĆ w sercu. Do Boga, do siebie.
    Właśniw mimowolnie oglądam „de voice of Poland”
    Dziewczyna mówi, że jest dumna z siebie, że śpiewa. Że jest inną osobą teraz. A jest kaleką bez stóp. Bo miała depresję. I rzuciła się kiedyś pod pociąg. Stąd to kalectwo. I wie, że dostała SZANSĘ…
    Dziwne, że teraz to oglądam… przypadkiem 🙂

  11. Ale dlaczego? said

    Przepraszam za literówki i błedy. Piszę z telefonu…
    😉

  12. Boydar said

    Kto nie wierzy w Boga, uwierzy we wszystko. Nawet „lekarzom i aptekarzom”.

  13. wanderer said

    Panie Bardzo, Pozwole sobie nie zgodzic sie z Panem. Trzeba umiec oddzielic sprawy zawodowe od niezawodowych. I tu mozemy sobie pozwolic sobie nie byc pesymistami.

  14. wanderer said

    Ale Dlaczego, Panskie doswiadczenia z ludzmi bardzo przypominaja moje.
    Z drugiej strony ciesze sie ze sa jeszcze osoby jak Pan, ktore w obliczu beznadziei potrafia dostrzec, a przynajmniej staraja sie piekno i milosc i nie upadaja na duchu. Bo tak trzeba zyc. Pomimo przykrosci i przeszkod dostrzegac piekno w malych rzeczach przez pryzmat Boga. To On dodaje nam sil usmiechac sie czasami przez lzy. Bynajmniej ja tak zyje i tak to odbieram. Jego gdzies tam obecnosc i mysl o Nim podtrzymuje mnie na duchu i pozwala mi walczyc z przeciwnosciami losu.

  15. wanderer said

    „Kto nie wierzy w Boga, uwierzy we wszystko.”

    Nie wiem czy to Panskie slowa czy nie, niewazne, ale w pelni zgadzam sie z nimi.

  16. Boydar said

    Owszem, ważne, że moje również. Ale (podobno) sformułował tą bezwzględnie prawdziwą konkluzję ks. Chrostowski Waldemar.

    Z tym, że on różne rzeczy potrafił mówić, jako że intensywnie prowadził dialog dupy z knutem zwany powszechnie polsko żydowskim.

    Ale „to” mu akurat wyszło. Przy czym trudno podejrzewać że sam to wymyślił, taką oczywistą oczywistość, od pięciu tysięcy lat, ca.

  17. Prowokator said

    „Kto nie wierzy w Boga, uwierzy we wszystko.”
    Te słowa przypisywane są Chestertonowi. On ich nie powiedział, ale w ten sposób recenzent podsumował jego poglądy.

  18. Boydar said

    Taaak … Chestertona cytować czy promować jest zakazane. Pan Prowokator ma rację – „Kiedy ludzie przestają wierzyć w Boga, to nie jest tak, że w nic nie wierzą, ale wierzą w cokolwiek”. A Chrostowski to wielce cwany cyc i jewo kamanda.

    W ogóle Chesterton ciekawe miał spostrzeżenia, m.in. o kobietach

    https://pl.wikiquote.org/wiki/Gilbert_Keith_Chesterton

  19. bryś said

    Ale Dlaczego? – zaszprycowani odbierają dyskusję w temacie szpryt jako ATAK NA NICH. – tak to działa w każdym innym przypadku też. Krytykując decyzję podjętą przez kogoś, krytykuje Pan jego, bo to jego decyzja. Każdy tak to odbiera, nawet nieświadomie.

  20. Jest powiedzenie: PO CZYM POZNAĆ ŻYDA? – PO NEGATYWNYM MYŚLENIU.
    Negatywne Myślenie jest bowiem TAKTYKĄ, np. odwiedzenia interlokutora od sprawy w celu przejęcia jej lub Destrukcji, w czym Żydzi są szkoleni.
    Kiedyś była w TVP gra NA TAK i NA NIE…

  21. UZA said

    „Krytykując decyzję podjętą przez kogoś, krytykuje Pan jego, bo to jego decyzja. ”

    Tak to właśnie działa. Człowiek nie lubi być krytykowany , a już szczególnie nie lubi czy raczej nie potrafi przyznać się do błędu. Dlatego nie dopuszcza do siebie informacji o możliwych negatywnych skutkach swojej decyzji. Tylko mędrzec przyzna się do błędu i będzie wdzięczny za jego wykazanie, ale takich mamy jak na lekarstwo.

    Powiedzmy sobie szczerze, że – w większości przypadków- decyzja o przyjęciu preparatu była nieprzemyślana. Ktoś uległ telewizyjnej propagandzie (ukierunkowanej na emocje – co ONI otwarcie przyznawali), ktoś inny dał sobie wstrzyknąć dlatego, że znajomi czy koledzy z pracy to zrobili, jeszcze inny – żeby pojechać na wakacje.

    Teraz na siłę dorabiają uzasadnienie do swojego wyboru, bardzo się angażując, bo przekonują także siebie, że dobrze zrobili. Stąd te argumenty o lekarzach, o nauce. Dlatego właśnie System tak ordynarnie zwalcza nielicznych odważnych i uczciwych lekarzy, żeby rozwiać ewentualne wątpliwości ofiar, wdrukować im w mózgi tezę, iż WSZYSCY LEKARZE zalecają wyszczepienia, bo to JEDYNE ROZWIĄZANIE itp.

    Biorąc pod uwagę powyższe, uważam, że z wyszczepieńcami szkoda gadać. To beznadziejna sprawa. Ważna jest ta część społeczeństwa, która jeszcze się nie poddała.

  22. Dziś dominuje postawa „Kochaj nieprzyjaciół swoich. I morda w kubeł!” 🙂

  23. UZA said

    „Społeczeństwo nam płaci za skrajny pesymizm.”

    Nie za pesymizm tylko (między innymi) za przezorność, zdolność przewidywania . To jest potrzebne nie tylko inżynierom – zwykli ludzie np. z przezorności wożą w samochodach parasolki i koła zapasowe. Z reguły te akcesoria nie są potrzebne, lecz niekiedy się przydają. Wyjeżdżając z domu nie zakładam, że na pewno „złapię gumę” – to właśnie byłby pesymizm. Jestem jednak przygotowana na wypadek, gdybym rzeczywiście złapała. Projektant musi wymyślić taki most, który ostanie się nawet w najtrudniejszych możliwych warunkach, ale takie warunki – na szczęście – zdarzają się rzadko i mosty też bardzo rzadko się zawalają (bo mądrzy ludzie dobrze je zaprojektowali i wykonali). Widok pięknego, pewnie stojącego mostu mnie napawa optymizmem i wiarą w ludzkie możliwości .

    ———
    Pani Uzo, dla idiotów (czyli większości) pesymizm i przezorność to jedno i to samo.
    Admin

  24. Panie Kar, to jest komentarz miesiąca!

  25. Ale dlaczego? said

    Słuchajcie.
    Na Neonie jest tekst z wywiadu z byłym satanistą. Z 2014 roku.
    Tu jest film z tłumaczeniem.
    Nie mam zamiaru rozstrzygać, czy opisuje on Prawdę.
    Ale na pewno jest warty obejrzenia, szczególnie teraz, w erze covidianizmu:
    https://www.bitchute.com/video/46dlB6tcvYTV/

  26. Carlos said

    panie Wanderer/ Zerknalem do naszego konfliktu z 2016 roku. Calkiem zapomnialem ,ze to byl pan. Chapeau bas za panskie podejscie po latach. Cos mi swita, ze wybaczylismy sobie jakies 2 lata temu , ale nie jestem pewny, co do daty. Daleki jestem ,by przypominac to zdarzenie, ale czyz nie mialem racji- mowiac o wiekszosci Polakow- patrzac teraz z perspektywy plandemii? Ostatnio napisalem do Urzedu Miasta, w sprawie wprowadzania do sklepow , barow , jadlodajni , galerii- psow, a takze o niesprzataniu po nich i nieprzestrzeganiu przepisow o smyczy. Razi mnie to przeokropnie, a Urzad odpowiedzial mi ,ze w Europie to jest normalne , to i w Polsce tez. a sam Urzad jest tez przyjaznie do czworonogow nastawiony ,pod warunkiem, ze psy sa dobrze ulozone. Odpowiedzialem tej urzedniczce, ze zycze jej poprawnych stosunkow z dobrze ulozonymi psami. Pani ta, ma etat w Urzedzie pod nazwa: Towarzystwo Przyjaciol Zwierzat itd…

  27. Wanderer said

    Carlos,

    Bylo, minelo..

    Szanuje Pana bo jest Pan normalnym czlowiekiem.

    I przepraszam Pana za tamto.

  28. Carlos said

    Ja tez

  29. Dinozaur said

    Pewien stary Zyd powiedział tak :
    Optymiści wylądowali w Auschwitz , pesymiści w Beverly Hills …

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: