Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    kontra o Nauka dowodzi, że rudowłosi po…
    Hulajdusznik o Grand Finale, czyli pojedynek…
    kontra o Wolne tematy (82 – …
    kontra o Wolne tematy (82 – …
    Carlos o Nauka dowodzi, że rudowłosi po…
    kontra o Wolne tematy (82 – …
    kontra o Wolne tematy (82 – …
    prostopopolsku o Dziś Barbórka. Święto Peugote’…
    Greg o Wolne tematy (82 – …
    kontra o Wolne tematy (82 – …
    Agnieszka o Dziś Barbórka. Święto Peugote’…
    I*** o Wolne tematy (82 – …
    Greg o Dlaczego Chrześcijanie muszą p…
    kontra o Wolne tematy (82 – …
    kontra o Wolne tematy (82 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 565 obserwujących.

Co jest droższe: ładowanie pojazdu elektrycznego czy tankowanie samochodu gazem?

Posted by Marucha w dniu 2021-10-24 (Niedziela)

W zeszłym roku Patrick Anderson zdecydował się na samochód elektryczny: kupił Porsche Taycan EV w kolorze granatowym.

Anderson, który jest prezesem firmy konsultingowej Anderson Economic Group z siedzibą w East Lansing, uwielbia szybkie przyspieszenie i „ekscytujące” funkcje, jakie oferuje ten samochód. Wiedząc, że jazda samochodem EV jest korzystna dla środowiska, również czerpie z tego satysfakcję.

Ale radość Andersona ma swoją ciemną stronę.

Nauka ładowania EV jest porównywalna do nauki pompowania gazu po raz pierwszy – ładowarki do samochodów elektrycznych są zaprojektowane tak, aby były łatwe w użyciu.

„To wspaniałe wrażenia z jazdy. Ale w tym samym czasie, są one ogromnym obciążeniem w czasie i energii w poszukiwaniu ładowarek i w procesie ładowania samochodu” Anderson powiedział. „I tak naprawdę nie oszczędzasz wiele, jeśli chodzi o koszty ładowania … możesz nawet płacić więcej”.

Koszty jazdy samochodem elektrycznym w porównaniu z samochodem benzynowym zostały wyszczególnione w raporcie Anderson Economic wydanym w czwartek, zatytułowanym „Comparison: Real World Cost of Fueling EVs and ICE Vehicles”.

Z badania wynikają cztery główne wnioski:

  • Istnieją cztery dodatkowe koszty zasilania pojazdów elektrycznych poza samymi kosztami energii elektrycznej: koszt ładowarki domowej, koszt ładowania komercyjnego, podatek od pojazdów elektrycznych i martwe kilometry.
  • Na razie zasilanie pojazdów elektrycznych kosztuje więcej niż benzyna, która jest potrzebna do napędzania samochodu spalinowego o rozsądnym przebiegu.
  • Koszty ładowania różnią się w większym stopniu niż ceny benzyny.
  • Znalezienie niezawodnych ładowarek publicznych wiąże się ze znacznymi kosztami czasowymi – nawet wtedy na naładowanie ładowarki od 20% do 80% potrzeba 30 minut.

Jest to pierwszy z serii raportów, które opublikuje Anderson Economic Group.

Anderson pracuje z przemysłem motoryzacyjnym od 20 lat i biorąc pod uwagę przejście branży na EV, grupa zdecydowała się przeprowadzić badania, aby ocenić prawdopodobieństwo, że konsumenci przyjmą te samochody.

General Motors i Ford Motor Co. liczą na taką zmianę. Obie firmy inwestują dziesiątki miliardów dolarów, aby w ciągu najbliższych dwóch dekad przejść na napęd całkowicie elektryczny. GM obiecał podwoić swoje przychody w dużej mierze dzięki nowym pojazdom elektrycznym.

„Ciężar gatunkowy naszej analizy polega m.in. a tym, że pokazujemy rzeczywiste koszty, z jakimi borykają się kierowcy samochodów elektrycznych” – powiedział Anderson. „Zazwyczaj musisz iść do komercyjnej ładowarki, a komercyjne stawki za ładowarkę są dwa, trzy lub cztery razy większe niż stawki za ładowarkę mieszkaniową”.

Do tego dochodzą „martwe kilometry”, które właściciele samochodów spędzają jeżdżąc po okolicy, próbując znaleźć komercyjną ładowarkę. Nawet ładowanie w domu za pomocą ładowarki poziomu 1 lub 2 jest czasochłonne i kosztowne.

Badanie wykazało, że średni koszt ładowarki Poziomu 1 wynosi 600 dolarów. Instalacja poziomu 2 kosztuje 1600 dolarów, ponieważ wymaga zatrudnienia elektryka. Ładowarka L1 wykorzystuje prąd o napięciu 120 V, a jej ładowanie może trwać 20 lub więcej godzin, podczas gdy ładowarka L2 wykorzystuje prąd o napięciu 240 V i może naładować się w kilka godzin.

Rzeczywisty koszt doładowania

Raport Andersona uwzględnia cztery koszty poza kosztami energii elektrycznej w budynkach mieszkalnych przy obliczaniu, ile kosztuje jazda samochodem elektrycznym:

  • Koszt ładowarki domowej
  • Koszt komercyjnej energii elektrycznej
  • Roczny podatek od pojazdów elektrycznych
  • Kilometry do przejechania w celu dotarcia do szybkiej ładowarki.

Biorąc to wszystko pod uwagę, wniosek jest taki, że EV kosztują więcej „paliwa” niż samochody benzynowe, które mają rozsądny zasięg – powiedział Anderson powiedział. Wszystko zależy od tego, jak samochód jest używany i jak bardzo wykorzystuje się komercyjne ładowanie.

Średniej ceny samochód spalinowy, który zapewnia  33 mil jazdy na galon, będzie kosztować 8,58 dolarów w ogólnych kosztach na 100 mil przy 2,81 dolarów za galon, wykazało badanie. Ale średniej ceny pojazdy EV, takie jak Chevrolet Bolt, Nissan Leaf lub Tesla Model 3, będą kosztować 12,95 dolarów na 100 mil.

W badaniu stwierdzono, że średniej klasy samochód spalinowy, który osiąga 33 mile na galon, kosztowałby 8,58 USD w ogólnych kosztach przejechania 100 mil przy cenie 2,81 USD za galon. Ale średniej ceny pojazdy EV, takie jak Chevrolet Bolt, Nissan Leaf lub Tesla Model 3, będą kosztować 12,95 dolarów na 100 mil w zakresie kosztów, które obejmują ładowanie pojazdu przy użyciu głównie komercyjnych ładowarek.

W skali roku, zakładając, że samochody średniej klasy przejechałyby 12 000 mil, jazda samochodem spalinowym kosztowałaby 1 030 dolarów, a samochodem elektrycznym 1 554 dolary.

W przypadku samochodów luksusowych, które osiągają 26 mil na galon i zużywają gaz premium po 3,25 dolara za galon, koszt przejechania samochodem spalinowym 100 mil wynosi 12,60 dolara. Koszt przejechania 100 mil luksusowym samochodem EV, takim jak Taycan, Tesla Model S lub X czy Jaguar I-Pace, wynosi 15,52 dolara., przy użyciu głównie komercyjnych ładowarek.

„To jest dodawanie jabłek do jabłek i obejmuje dodatkowe podatki EV, komercyjne ładowanie i ładowanie domowe oraz dodatek za jazdę do stacji benzynowej, która dla większości Amerykanów jest bardzo krótka w porównaniu z jazdą do komercyjnej ładowarki dla właściciela EV” – powiedział Anderson.

Badanie różni się od niektórych raportów, które pokazują, że jazda EV jest tańsza niż konwencjonalny samochód. Na przykład badanie z 2018 r. z Instytutu Badań Transportu Uniwersytetu Michigan wykazało, że średni koszt eksploatacji EV w USA wynosił 485 USD rocznie w porównaniu z pojazdem napędzanym benzyną na poziomie 1 117 USD. Anderson stwierdził, że większość badań uwzględnia tylko koszt energii elektrycznej w budynkach mieszkalnych i nie bierze pod uwagę czterech innych kosztów, które są uwzględnione w tym badaniu.

Mimo to zauważył, że posiadanie samochodu elektrycznego przynosi korzyści dla środowiska, a koszty mogą spaść, jeśli powstanie więcej niezawodnych komercyjnych centrów ładowania. Samochody elektryczne wymagają również mniej kosztownej konserwacji niż pojazdy napędzane benzyną.

„Nasze badania są zgodne z tym, co powiedział prezydent Joe Biden i Detroit Three, czyli że punktem zapalnym dla wielu konsumentów jest brak infrastruktury” – powiedział Anderson. „Moje własne doświadczenie z EV jest takie, że największym wyzwaniem jest naładowanie samochodu w taki sposób,  by można go było używać na co dzień”.

Poza lękiem o zasięg

Koszty ładowania różnią się znacznie bardziej dla EV niż ceny benzyny, o 100% lub więcej z miesiąca na miesiąc lub z tygodnia na tydzień, powiedział Anderson. „Nawet jeśli jeździsz do najdroższej stacji benzynowej, twoja zmienna cena nie będzie tak wielka, jak ta w przypadku ładowania elektryków” – powiedział.

„To będzie duża niespodzianka dla wielu kierowców” – powiedział Anderson, dodając, że wiele komercyjnych ładowarek będzie również wymagać od kierowcy EV, aby zapisać się i czasami zapłacić 20 dolarów wpisowego, ale to może być zwrócone z ładowania.

Ponadto, nie należy planować na 100% naładowania EV, powiedział.

„Bardzo trudno jest naładować EV do 100%. Ładowarki zwalniają, a producenci ostrzegają, aby tego nie robić, ponieważ istnieje dodatkowe obciążenie dla systemu baterii, gdy naładujesz ją powyżej 90%”.

Oznacza to, że jeśli pojazd reklamuje zasięg 240 mil na pełnym naładowaniu, kierowca w rzeczywistości dostanie znacznie mniej na, powiedzmy, 80% naładowania, powiedział.

„Dla nowych kierowców EV te koszty, ograniczenia czasowe i inne względy są często zaskoczeniem”, powiedział Anderson.

„W przeciwieństwie do ich niezawodnych samochodów gazowych, które mają 300 lub 400 mil zasięgu i które mogą być zatankowane na wielu stacjach benzynowych w naszym kraju, musisz myśleć o tym, jakie dostępne ładowarki masz i zaplanować jazdę. To coś więcej niż lęk przed zasięgiem, to obciążenie związane z ciągłym monitorowaniem stanu ładowania”.

Raport Anderson wymienia około dwóch tuzinów źródeł w swoich badaniach, które opierały się na doświadczeniach konsumentów i kosztów dla kierowców, a które wykraczają poza dane rządowe na temat zużycia paliwa i cen energii elektrycznej. Anderson powiedział, że dokonał pomiarów stoperami czasu wymaganego do tankowania samochodów benzynowych i EV, nagrał doświadczenia klientów na temat niezawodności ładowarek, czasu ładowania i kosztów. Wykorzystano raporty konsumenckie od rzeczywistych kierowców samochodów elektrycznych, w tym te zamieszczone na forach dla kierowców Taycana i Tesli, Reddit i aplikacjach służące kierowcom samochodów elektrycznych, takie jak PlugShare i ChargePoint.

Jamie L. LaReau, Detroit Free Press
Sat, October 23, 2021, 5:07 PM
Kontakt z Jamie L. LaReau: 313-222-2149 lub jlareau@freepress.com. Można ją śledzić na Twitterze @jlareauan.

Ten artykuł pierwotnie ukazał się na stronie Detroit Free Press: Ładowanie samochodu elektrycznego kosztuje więcej niż tankowanie benzyny, wynika z badań (It costs more to charge an EV than to fuel a car with gas, study finds)

Za https://finance.yahoo.com/news/more-expensive-charging-electric-vehicle-150723451.html
Tłum. gajowy Marucha

Komentarzy 30 do “Co jest droższe: ładowanie pojazdu elektrycznego czy tankowanie samochodu gazem?”

  1. gd-ap said

    Szanowny Pan Gajowy sam osobiście przetłumaczył artykuł na jęz. polski? Czy można zapytać ile czasu to zajęło? Tłumaczenie tekstu to bardzo ciężka praca. Szczególnie gdy treść jest obszerna.

    ———–
    Pomagał mi DeepLearning, ale wszystko sprawdziłem sam osobiście.
    Fakt, tłumaczenie to ciężka praca. Niedoceniana.
    Admin

  2. Marucha said

    Autor nie uwzględnił kosztów utylizacji zużytych akumulatorów a także ich wpływu na środowisko.

  3. elo said

    Dodałbym tylko jeszcze jeden aspekt. A mianowicie taki, że palącego się samochodu elektrycznego nie można za bardzo ugasić. Mają zagwozdkę strażacy, po niedawnym pożarze w garażu dużego budynku w Warszawie, ponieważ żadne konwencjonalne, używane obecnie środki, nie dadzą takiego pożaru zdławić.

  4. Ramirez said

    Dodam jeszcze jeden aspekt – jeśliby podmienić wszystkie jeżdżące po Polsce samochody (również dostawcze) na elektryczne, to zużycie prądu elektrycznego wzrośnie o 40%. To szacunek, oczywiście mogę się mylić. Przyjąłem moc średnią obciążenia sieci 21.840.000 KW https://wysokienapiecie.pl/27524-energetyka-w-polsce-w-2019-roku-moc-produkcja-energii-wg-danych-pse/ Liczba aktywnych pojazdów 16,9 mln https://www.autobaza.pl/page/portal/news/liczba-samochodow-w-polsce-747-aut-na-1000-mieszkancow/ Średnie zużycie energii przez samochód osobowy 15 KWh/100 km, zwyżka na dostawcze, ciężarowe i średni przebieg roczny wg uznania. Tak czy inaczej są to ogromne moce. Moce których NIE MA. Nie ma i nie będzie, szczególnie z wiatraczków.

  5. Ramirez said

    Nie zapominajmy też o takim drobiazgu – prądu nie nalejesz do kanistra. Drugiej baterii nie załadujesz do bagażnika. Żeby wyłączyć prąd w całej Warszawie styknie 3 sabotażystów. Konflikt „kinetyczny”, nawet najmniejszy, oznacza zablokowanie transportu indywidualnego. Ekokretyni będą musieli spieprzać z miast na autonogach, na przełaj przez las.

  6. Spider said

    Co do palącego się pojazdu elektrycznego, nikt zdrowy na umyśle nie będzie gasił źródła o tak wysokim napięciu (800 v). Poza tym nie ma słowa nt. Kosztów np. naprawy, tu ciekawy artykuł: https://spidersweb.pl/autoblog/koszt-naprawy-samochodu-elektrycznego-stluczka-samochodem-elektrycznym/. Poza tym trend jest taki żeby plebs kupował lub lepiej pożyczał rowery. Samochody mają być dla wybrańców.

  7. bryś said

    Ile czasu jechał bym do Pragi np. z Gdańska (zimą żeby było trudniej) uwzględniając czas ładowania?

  8. bryś said

    Marucha z 2 – aby byż uczciwym należy też uwzględnić koszty eksploatacji np. nowoczesnego diesla – w częściach których elektryk nie poziada. Dpf, turbina, układ wtryskowy, paski, łańcuchy, przekładnie, itp.

    Benzynowy silnik na LPG będzie tańszy o wiele w eksploatacji, ale większość aut u nas to diesle.

  9. D-T said

    Produkcja akumulatorów to przemysł wydobywczy. Takie akumulatorki to metale ziem rzadkich (Suwalszczyzna). Ładowanie ich z fotowoltaiki to przecież pomyłka, bo każdy zdrowo myślący człowiek wie że bilans energetyczny jest korygowany stopniem sprawności, a ten nie osiągnął dotychczas 60% przetwarzanej energii. Fotowoltaika to jakieś 9% sprawności, gdzie do wyhodowania jednego monokryształu który później trzeba pociąć na plasterki, napylić warstwę przewodzącą, trzeba zużyć ok. 30MW energii elektrycznej pochodzącej ze spalania węgla.
    Eko-terroryści.

  10. D-T said

    Ad#6:
    Baba przywaliła mi „niechcący” w prawy reflektor nowego Lexusa…
    Z jej ubezpieczenia serwis zdjął 11000 PLN-ów. Tak jedenaście tysięcy. Za reflektor.
    A zaślepka mocowania haka (taki kawałek badziewnego plastiku o wymiarach 4x4cm) według serwisu kosztuje 150 PLN-ów

  11. UZA said

    „Wiedząc, że jazda samochodem EV jest korzystna dla środowiska, również czerpie z tego satysfakcję.”

    Widać, że mamy do czynienia z człowiekiem nowego typu, który myśli już po nowemu i ma nowe priorytety. Zapewne będzie również czerpał satysfakcję z jedzenia robaków i sztucznego mięsa. Ja – jako egzemplarz starego typu i starej daty – nie czerpię satysfakcji z tego, z czego – według zaleceń globalnego ośrodka sterowniczego – na danym etapie należy ją czerpać. Dla mnie samochód to tylko środek transportu, mający przemieścić mnie i moje rzeczy z punktu A do punktu B – w miarę szybko, w miarę tanio, w miarę bezpiecznie. Z tego punktu widzenia, dotychczasowa oferta przemysłu motoryzacyjnego (tj. pojazdy z silnikami spalinowymi) jest lepsza od elektryków. Przede wszystkim jest sprawdzona. A środowisko można chronić przez filtry i katalizatory.

    Na bardzo ważną sprawę zwrócił uwagę Pan Ramirez. Tylko małe dzieci mogą sobie wyobrażać, że prąd bierze się z gniazdka – tak jak mleczko ze sklepu. My, ludzie dorośli wiemy, że prąd jest z elektrowni, a te u nas wykorzystują węgiel. Tymczasem ukochana przez wielu Polaków Unia zakazuje używania węgla i nawet usiłuje na nas wymusić zamknięcie dużej kopalni. Jeśli tak dalej pójdzie, zabraknie nam prądu do ogrzewania i oświetlania mieszkań, a skąd tu jeszcze brać do ładowania samochodów ?

    ———–
    Nie raz pisałem, że z elektryków sens mają tylko hulajnogi i rowery.
    No cóż, niektórzy chcą się przekonać na własną rękę.
    Admin

  12. UZA said

    „No cóż, niektórzy chcą się przekonać na własną rękę.”

    Niektórzy na pewno chcą (zwłaszcza ci podatni na propagandę) . Z pozostałymi może być tak, jak w przypadku wiadomych preparatów – dobrowolność przymusowa: możesz sobie mieć normalny samochód, ale nigdzie nim, człowieku, nie wjedziesz. Tutaj żadna logika, żadna etyka czy nawet ekonomia się nie liczy – obowiązuje zasada „im gorzej, tym lepiej”.

  13. Boydar said

    Gaszenie elektryków to mission impossible, równie dobrze można próbować gasić napalm albo termit.

    Gdyby ktoś w domowych warunkach chciał sprawdzić „jak to działa”, niech naładowane aku R6 spróbuje przerąbać tasaczkiem.

  14. NC said

    Józio Biden motywuje do kupowania pojazdów elektrycznych poprzez inflację i galon benzyny kosztuje już $7.50 w Kalifornii…

  15. Ad. 8

    DPF i turbina, to fanaberie. Owszem, fajnie jest, jeśli są. Ale jeśli nie ma, to jeździ się z mniejszym bólem głowy, że to się posypać może.

  16. Maverick said

    Promowanie elektrycznych samochodów, z jednoszesnym zwalczaniem elektrowni emitujących CO2 to jakaś lewacka wizja co ma doprowadzić do tego ze będą ogromne przerwy w dostawach prądu. Cenny pójdą w górę i będą głównym wydatkiem przeciętnego czowieka, będą rachunki za prąg, gaz, i jedzienie,
    czyżby powolne realizowanie planu Clausa Schwaba ” Nie będziesz posiadał niczego i będziesz szczęśliwy”?
    No chyba to może im wyjść gdy od szczepionek padnie 80% ludzkości i czego narazie nie bierzemy pod uwagę.

  17. Ad. 1 (Admin)

    tłumaczenie to ciężka praca.

    Tak jak digitalizowanie. Ucyfrowiłem 1,5m książek (stos o wysokości 1,5m). Sprawdzanie niemal każdej literki na zgodność z oryginałem…

  18. matołek said

    W szkole uczyli mnie że sprawność ładowania kondensatora wynosi 50% . Akumulator to taki duży kondensator (tak było na teorii obwodów elektrycznych) .Oznacza to że połowa energii idzie na zmarnowanie ( pominąłem sprawność procesów chemicznych ) .

  19. Jack Ravenno said

    @11 UZA – ” Ja – jako egzemplarz starego typu i starej daty – nie czerpię satysfakcji z tego, z czego – według zaleceń globalnego ośrodka sterowniczego – na danym etapie należy ją czerpać. Dla mnie samochód to tylko środek transportu, mający przemieścić mnie i moje rzeczy z punktu A do punktu B – w miarę szybko, w miarę tanio, w miarę bezpiecznie.”

    Miło mi stwierdzić dokładnie to samo zwłaszcza, że przez dłuuuugi czas samochód był jednym z moich narzędzi pracy.

  20. Bezpartyjna said

    Za niedługo, w zbrodniczo zaplanowanym światowym kołchozie dla przeciętnego Kowalskiego wszystko będzie luksusem a najbardziej … własne życie.

  21. ojojoj said

    ten pan nie napisal o najwazniejszym, po 5-ciu latach taki elektryk jest do wyrzucenia

  22. Stan Piasta said

    Kim był Tesla. Einstein nazwał go najmądrzejszym fizykiem. Tesla wykładał, że istnieje Eter a Einstein odrzucił taką naukę i wniósł poprawki w swoich teoriach kwantowych, które odrzucaja istnienie Eteru. Tesla na swoich teoriach odkrywał mnóstwo ciekawych zjawisk, w tym tzw wolną i dostępną energię. Nic dziwnego że największy oszust dzisiejszych czasów Elon Musk (także najbogatsza świnia która dorabia się na kłamstwach i oszustwach) tenże inwestuje w samochody Tesla. Czy ma patenty Tesli? Trudno zgadnąć.
    U nas w Kanadzie silna propaganda samochodów na wodór była dwadzieścia pare lat temu pompując udziały takich firm jak Ballard Power. Zajrzę do tego stoku aby sprawdzić ile udziałowcy stracili na tej inwestycji, BLDP na TSE
    ps
    No tak, 21 lat temu shares były po $150 cand a potem spadły do $1 , dziś S19
    Wyobrażacie sobie ten przekręt ze 150 do jednego dollara pompując to truchło?
    Kto to finansował i stracił? tzw szare ludzie naciągani przez oszustów!

  23. Ad. 22

    tzw szare ludzie naciągani przez oszustów!

    Nikt broni do głowy nie przystawiał. Ludzie kupują akcje z własnej woli. A że dają się oszukiwać, to czyja to wina?

    ——
    Oszust niewinny?
    Admin

  24. Janko said

    Hmm.
    Fajne te wszystkie dywagacje.
    W Chinach właśnie pokazano, jak złomuje się elektryki. Super złom, czysty, bez rdzy.
    No, z bateriami trochę problemu [ utylizacja ]. No i takie inne tam aspekty techniczne.
    Jedno jest jednak najważniejsze. Samochody utylizowane mają w zasadzie przebieg ok 100000 km..
    Sprzedaż jest odsprzedaż to raczej fikcja bo należałoby wymienić baterie akumulatorów co przekracza koszt pojazdu.
    Aha, baterie w tych złomowanych pojazdach wykazują max do 50% sprawności.
    No to teraz proszę liczyć i się zastanawiać. Tylko proszę liczyć niekreatywnie.

  25. JanuszT said

    Ad.20.
    Już jest wiele rzeczy luksusem dla zwykłego śmiertelnika szanowna Bezpartyjna, ale motłoch na to pozwala żydokomucho-banderowcom! Nie widzę wcale, że będzie lepiej … 🙄
    A elektryka samochody to jest szajs, przychylam się do opinii gajowego Maruchy.

  26. NICK said

    WĘGIEL. POLSKI.
    Tylko ujebac prezesa bogdanki

  27. Wywrotowiec said

    Tak po ludzku to jazda elektrykiem to szczyt przyjemnosci-przyspieszenie ,ktore pozbawia tchu,ale cala reszta to juz kataklizm.
    -akumulator sredni czas zywota to kilka lat
    – kazde ladowanie zmniejsza jego pojemnosc czytaj skraca zasieg.
    – zima z automatu spada sprawnosc akumulatorow ,a tym samym zasieg
    – jedziesz i myslisz caly czas :
    – uchylic szybe? – zmniejsze zasieg
    -wlaczyc klime ? jeszcze mniej kilosow zrobie
    – wlaczyc radio?,hamowac? swiatla stopu biora prad.
    Mozna tak bez konca,same minusy u stres patrzenia na poziom naladowania baterii.
    Koszmar do kwadratu podniesiony do N potegi.
    Nie wspominam o cenie zakupu takiego szajsu.
    Nie wspominam,ze w Polsce brak pradu od poczatku elektryfikacji.
    Ufff ! Eurokolchoz.

    ———-
    I niestety nie można wziąć ze sobą zapasowego baku na prąd…
    Admin

  28. Ad. 23

    Oszust niewinny?
    Admin

    Oczywiście, że winny! Ale my DALIŚMY się oszukać. Winie towarzyszy świadomość. Jeśli świadomości brak, trudno mówić o winie…

  29. Znajomy sprawdzał możliwości nowej hulajnogi (takiej za 3 tys.zł). Akumulator padł po 20 km. A miało być 40. Więc 5 km z buta… 🙂 Dlaczego tak się stało? Jechał na 3-cim biegu i było trochę wzniesień.

  30. maks said

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: