Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    corintians o Kim jest człowiek niezaszczepi…
    Jack Ravenno o Prof. Bogusław Paź: Prezenty m…
    Jack Ravenno o Kim jest człowiek niezaszczepi…
    Olo o Pogarsza się sytuacja na rynku…
    Zenon_K o Kto rządzi światem?
    osoba prywatna o Wolne tematy (59 – …
    Krzysztof M o O szkodliwości demokracji…
    Greg o Wolne tematy (59 – …
    niepostepowyoszolom o Kto rządzi światem?
    Carlos o Wolne tematy (59 – …
    prostopopolsku o Kto rządzi światem?
    Carlos o Piskorski i Radzikowski o Andr…
    Anzelm o Wykład internetowy profesora N…
    Krzysztof M o Pogarsza się sytuacja na rynku…
    osoba prywatna o Wolne tematy (59 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 617 obserwujących.

Putin i Orban, czyli koszmar liberałów

Posted by Marucha w dniu 2022-01-01 (Sobota)

Czytają zapis rozmowy między Anne Applebaum (małżonka Radosława Sikorskiego) i Donaldem Tuskiem – łatwo zauważyć, że dla „liberalnej demokracji” i „Europy” najgroźniejsi są Władimir Putin i Viktor Orban. Jest jeszcze Jarosław Kaczyński, ale on jest tylko naśladowcą Orbana i nieświadomym narzędziem (a jakże) Putina.

Swego czasu uważałem Anne Applebaum za osobę w miarę inteligentną, zajmującą się np. polską historia najnowszą, a niektóre jej książki były nawet interesujące (przede wszystkim „Za żelazną kurtyną. Ujarzmienie Europy Wschodniej 1944-1956”). Jednak od pewnego czasu to się zmieniło.

Rządy PiS-u wpłynęły na panią Applebaum źle, z chłodnego analityka nie zostało prawie nic, za to na plan pierwszy wysunęła się swego rodzaju obsesja – obsesja nadchodzącego autorytaryzmu (by nie powiedzieć faszyzmu), upadku Zachodu a właściwie tzw. liberalnej demokracji, wreszcie wielkiego zagrożenia ze strony Rosji i Chin. Same plagi.

Owszem, można takiej analizy dokonać, ale kiedy zamiast refleksji nad przyczynami pewnych zjawisk mamy mnożące się teorie spiskowe a w zasadzie jedną wielką teorię spiskową, to trudno mówić o poważnej twórczości. Ten spisek jest oczywiście ukuty w Moskwie, a pociągającym za sznurki jest Władimir Putin, zimny kagiebista marzący o rozwaleniu Zachodu.

Wedle Applebaum na opinię publiczną i elity Zachodu wielki wpływ mają rosyjskie farmy trolli internetowych, sieć powiązań biznesowych i korupcyjnych. W tym dziele Rosja ma świadomych i nieświadomych pomocników – to albo jej agenci w zachodnim establishmencie, albo pożyteczni idioci, jak np. Jarosław Kaczyński.

Rozmówca pani Applebaum nie jest daleki od takiego samego postrzegania świata i jego problemów. Na samym początku mówi tak: „Jeśli chcemy ratować Zachód, musimy uratować przede wszystkim Unię Europejską. A żeby ratować Unię, musimy się zająć naszymi sprawami. Polska musi się stać na nowo, i to jest absolutnie niezbędny warunek, krajem demokratycznym i proeuropejskim. Więc mniej więcej tak wygląda nasze zadanie: ratując demokrację i standardy europejskie w jednym kraju, de facto wykonujemy kluczową robotę z geopolitycznego punktu widzenia, ratujemy integralność Zachodu. Całkiem poważna misja, nie sądzisz?”.

Oczywiście pani Applebaum także tak sądzi. No więc biorą na rogi przede wszystkim agentów Putina w Europie. Pierwszym i najbardziej groźnym jest przywódca Węgier Viktor Orban. Nie jest on rzecz jasna klasycznym agentem, ale jego polityka jest polityką „rosyjską”. Orban jest obecny podczas tej rozmowy prawie wszędzie – to główny „bohater” tej książki. Dlaczego? Bo, po pierwsze, jego kariera polityczna zaczynała się poprawnie, stypendysta Georga Sorosa, liberał, rusofob, antykomunista. A tu taki zwrot. Po drugie, przez lata to dobry przyjaciel Tuska, który tak o tym mówi:

„Jak powiedziałem, do pewnego momentu nasze drogi były bardzo podobne. Przeszliśmy te same etapy: konfrontacja z komunizmem, problem, jak wyczyścić kraj z tego, co komunizm po sobie zostawił, orientacja na Zachód, szukanie więzi transatlantyckich. Polityczni bracia bliźniacy, można powiedzieć. W dodatku obaj graliśmy w piłkę, kochaliśmy futbol i rozumieliśmy jego społeczno-polityczne znaczenie. W podobnym wieku zakładaliśmy rodziny, jego córka Rahel jest rówieśniczką mojej Kasi. Bardzo łatwo więc zawiązała się między nami przyjaźń. Choć to może za dużo powiedziane, ale na pewno rozumieliśmy się bez słów w większości spraw, posługiwaliśmy się tym samym kodem. Był naprawdę fajnym młodym i bardzo bystrym facetem, dowcipnym, z dystansem, z antysowiecką kartą, oczytany. Lubił popisywać się przede mną znajomością „Stawki większej niż życie”, „Bolka i Lolka”, „Czterech pancernych”, a ja przed nim składem węgierskiej „złotej jedenastki” z 1954 roku. Więc była to w jakimś sensie polityczna przyjaźń”.

Tym większe zdumienie i żal. Tusk i Applebaum nie potrafią racjonalnie wytłumaczyć tej wolty, upatrując wszystkiego w ambicjach i żądzy władzy. Tusk poszedł, jak wiadomo, zupełnie inną drogą, stając się do bólu poprawnym politycznie eurokratą. Orban jest zaś symbolem europejskiego buntu przeciwko Brukseli.

I nie tylko symbolem: „Orban mówi po angielsku, ma europejskie kontakty, udało mu się nawet przeprowadzić bardzo udaną kampanię wśród angielskich konserwatystów. On ich sprowadzał na Węgry, przekonywał do siebie, stworzył nawet własny angielskojęzyczny think tank w Budapeszcie finansowany przez rząd. Orban świadomie więc buduje grupę wsparcia w całej Europie. Kaczyński ewidentnie tego nie robi. Nie jest w stanie. Orban nie ma tych kompleksów, które w karykaturalny sposób zamykają Kaczyńskiego w jego własnej skorupie”.

Jest tym bardziej groźny: „To brzmi jak paradoks, ale nacjonalistyczna międzynarodówka rzeczywiście istnieje. Do tego jest lepiej zorganizowana oraz zmotywowana niż demokratyczne i proeuropejskie centrum. Po tamtej stronie jest więcej pasji, to oni chcą zmieniać rzeczywistość, a ich poglądy stały się politycznym trendem. Nie bez racji będziemy się tam dopatrywać bardzo silnych wpływów Rosji, ale przede wszystkim radykałowie wierzą, że przyszedł ich czas, a co groźniejsze – ich hasła są zakorzenione w autentycznych emocjach. Przemoc, brutalność, agresja, wojna, konflikt, nienawiść, choć nam się to wcale nie podoba, są w naszej naturze i do tego zwiastują przygodę. Za to centrowe, liberalne, chadeckie treści są zwyczajnie nudne. Nowe pokolenie szuka nie tylko utraconej przez rodziców wyraźnej, mającej ostre kontury tożsamości, ale też własnej rebelii przeciw status quo”.

Orban to oczywiście wielki problem, jest popularny także na Bałkanach, gdzie uważa się go za przewodnika, ale to nic wobec jego skłonności ku Rosji, a to właśnie Rosja jest najgroźniejsza. Putin rzuca cień na całą Europę. Jakie są jego motywy? To proste – odbudowa imperialnej Rosji: „Putin ma po prostu skrzynkę z narzędziami. Są wartościowe wtedy, gdy się do czegoś przydają. Nieważne, czy do otrucia lidera opozycji, ataku na Gruzję czy rozwiązania problemu rosyjskiej tożsamości po upadku komunizmu. No bo na czym ją ufundować? Na czym budować na nowo imperialną politykę? Oczywiście na tęsknocie za dawną wielkością, poczuciu wyjątkowości oraz pamięci o heroizmie i historycznym znaczeniu Rosji.

Najpierw więc pojawił się Aleksander Dugin ze swoimi tradycjonalistycznymi teoriami i koncepcją Eurazji jako alternatywy dla Zachodu. A potem Putin te koncepcje kupił. Nieważne, czy w nie wierzy, nieważne, czy chodzi do cerkwi z autentycznej religijnej potrzeby – ważne, że dość konsekwentnie buduje ten nacjonalistyczny, „chrześcijański” i prawosławny element nowej rosyjskiej tożsamości. Ale żeby ją domknąć, potrzebny jest mu ten klasyczny wróg Rosji – zepsuty, zgniły Zachód. Straszenie nim i obrzydzanie go dobrze działało za czasów komunizmu. Dlaczego więc nie miałoby jeszcze lepiej zadziałać przy budowaniu tej staro-nowej rosyjskiej samoidentyfikacji? Ale trzeba było na nowo zilustrować to „zepsucie Zachodu”, dlatego nabrało ono nowych, tęczowych barw. Jak dobrze wiesz, kwestia LGBT+ stała się w Rosji sztandarowa: zobaczcie, jacy to my jesteśmy zdrowi, a jacy oni są zdegenerowani. Tę narrację podchwytują niestety i Kaczyński, i Orban, i w ogóle duża część europejskiej prawicy. A to jest miód na serce Putina: oto antyzachodni kurs Rosji”.

Tusk jest przerażony tym, że na Zachodzie politycy tego tak nie widzą, chcą z Rosją (o zgrozo) współpracować. Odnotowuje bardzo częste opinie tego rodzaju: „Musimy zrozumieć Rosję”, „To wszystko nie jest czarno-białe”, „Sankcje nic nie dadzą”, „Przecież Ukraina i tak nigdy nie będzie w Unii Europejskiej”, „To jasne, że Krym jest rosyjski”.

Jak mówi: „Słyszałem je od niektórych premierów i prezydentów prawie codziennie. Oni usiłowali na mnie wpłynąć, żebym zmiękczył antyrosyjski kurs Rady Europejskiej. Ale mogłem sobie pozwolić na ignorowanie tych sugestii. W sprawach ukraińskich czułem siłę swoich argumentów, chociaż szef Rady Europejskiej nie ma żadnej realnej władzy politycznej. Mój maniakalny upór, żeby pomagać Ukrainie, strasznie wszystkich wkurzał. Jednak bardzo trudno było im artykułować prorosyjskie poglądy wbrew przewodniczącemu Rady. Przynajmniej na posiedzeniach, na które – wbrew niektórym liderom – zapraszałem prezydenta Poroszenkę”.

W propagandzie PiS-u Donald Tusk jawi się nie tylko jako „niemiecki agent”, ale także „agent rosyjski”, bo to on razem z Putinem zorganizowali zamach na Lecha Kaczyńskiego. Tymczasem rusofobia Tuska jest nie mniejsza niż rusofobia PiS-u, w wielu kwestiach jest większa, bo do trzewi ideologiczna i zaciekła.

PiS odwołuje się w swojej rusofobii głównie do historii, tymczasem Tusk lokuje ten konflikt na poziomie czysto ideologicznym, cywilizacyjnym, egzystencjalnym. Nic więc dziwnego, że Tusk formułuje pod adresem rządzących w Polsce taki zarzut: „W Polsce PiS i Konfederacja działają w imieniu Rosji, bez względu na to, czy ich liderzy i elektorat to rozumieją czy nie”.

Z tego też wynika jego wręcz maniakalna proukraińskość, w czym wtóruje mu Anne Applebaum. To zdumiewające, że oboje jako „pogromcy” nacjonalizmu i szowinizmu – w ogóle nie chcą dostrzec, że współczesna Ukraina jest zbudowana na takim właśnie fundamencie. Ten temat w ogóle się nie pojawia. Owszem, mówią, ale tylko o tym, że Rosja próbuje rozgrywać animozje polsko-ukraińskie i węgiersko-ukraińskie.

Tak wiec, każde podnoszenie np. przez Polaków kwestii zbrodni OUN-UPA czy oficjalnej gloryfikacji zbrodniczej ideologii i jej wyznawców typu Bandera czy Szuchewycz – jest dla nich wyłącznie uleganiem prowokacji Rosji. Jest to szczególnie bulwersujące w przypadku Anne Applebaum, ale – trzeba przyznać – jest ona konsekwentna. Jeszcze w 2014 roku pisała, że „Ukraina potrzebuje nacjonalizmu”. Ukraina potrzebuje, to dobrze, ale kiedy ktoś mówi, że np. Polska czy Węgry też potrzebują więcej „nacjonalizmu” to już nie. Jak to nazwać? Podwójne standardy, hipokryzja? I to, i to.

Zresztą ta proukraińskość jest np. w wydaniu Donalda Tuska groteskowa. Opiera się na uwielbieniu dla Petro Poroszenki, którego obecna prokuratura ukraińska oskarżyła o zdradę stanu, wspieranie terroryzmu i… sprzyjanie Rosji. To prowadzi go do wniosku, że podejrzanym jest obecny prezydent Wołodymyr Zełeński, który ożywia się tylko wtedy, kiedy mówi jak chce wsadzić Poroszenkę do więzienia. „Widać było, że opozycja na Ukrainie jest dla niego większym problemem niż Rosja” – konkluduje Tusk.

Oboje rozmówcy w zasadzie zgadzają się we wszystkim. Jednak raz zaiskrzyło, kiedy Anne Applebaum zarzuciła Tuskowi, że nie sprzeciwiał się rozwojowi „religii” smoleńskiej i teorii spiskowych. Przypomnijmy, nawet kiedy oficjalnie pojawiły się opinie, że Tusk razem z Putinem „zabili” Lecha Kaczyńskiego, polski premier nie zareagował, mimo że jako szef rządu miał obowiązek wytoczyć natychmiast proces głoszącym takie rzeczy. Nie jako Donald Tusk, ale jako szef polskiego rządu.

Zresztą to zdumiewające milczenie Tuska i rządu zostało odebrane w Moskwie jako tolerowanie w przestrzeni takich opinii, co wpłynęło w sposób zasadniczy na zachowanie się strony rosyjskiej, jeśli chodzi o dochodzenie w sprawie katastrofy Tu-154. Naciskany przez Applebaum, Tusk uznał jednak, że postąpił dobrze. Prawda jest jednak taka, że w tamtym czasie uznał, że szerzenie teorii spiskowych będzie dla niego i PO korzystne, bo skompromituje do reszty obóz PiS-u. Mylił się w tym względzie dokumentnie, a konsekwencje tej pomyłki ponosimy do dziś.

W sumie lektura tej książki jest dobrą ilustracją stanu umysłów części polskiego i europejskiego establishmentu, a przede wszystkim stanu umysłu Donalda Tuska. Niestety, nie jest to lektura budująca. Jest w tej rozmowie kilka fragmentów interesujących (np. sceptycyzm Tuska co do skuteczności lansowania w Polsce ideologii LGBT, czy refleksje Applebaum na temat kultu żołnierzy wyklętych), ale całość zdominowana jest przez obsesję na punkcie Władimira Putina i Rosji. Ta obsesja jest tak głęboka, że w jednym z fragmentów oboje nie cofają się do tego, że walka z przeciwnikami „liberalnej demokracji” wymaga nie tylko polemiki, ale także realnego użycia siły. W kontekście napiętej do granic możliwości atmosfery między Rosją a Zachodem – nie brzmi to zachęcająco.

Optymistyczne jest zaś to, że jeśli wierzyć Tuskowi, a tu chyba ma wiedzę, ta obsesja zagrożenia ze strony Rosji nie ma wzięcia wśród sporej części polityków europejskich. Tusk przytacza np. taką wypowiedź b. już niestety kanclerza Austrii Sebastiana Kurza: „No wiesz, jeśli coś łączy wszystkie partie – od Zielonych przez moją chadecję po tych radykalnych prawicowców z Partii Wolności – to prorosyjskość”. No po prostu zgroza!

Jan Engelgard
Anne Applebaum, Donald Tusk, „Wybór”, Warszawa, ss. 207.
Myśl Polska, nr 1-2 (2-9.01.2022)
https://myslpolska.info

Do końca nie jestem pewny, czy takie tuski to idioci, prowokatorzy, agenci obcych mocarstw, czy zwykłe łajdaki…
Admin

Komentarzy 10 do “Putin i Orban, czyli koszmar liberałów”

  1. FilipzPomorza said

    Kaczyńskiego już nie ma. To co po nim zostało to tylko zewnętrzne odzienie. Nic poza tym . Interes Narodowy dawno umarł wraz ideałami Kaczyńskiego
    Obudź się dla przyszłych pokoleń
    https://polskawliczbach.blogspot.com/2022/01/obudz-sie-dla-przyszych-pokolen.html

  2. Carlos said

    Jan Engelgard rozczarowuje naiwnoscia. Dawniej uwazal zone Sikorskiego za wiarygodna analityczke polityki. Od kiedy to dziennikarze Washington Post sa wiarygodni ? Ogladalem te rozmowe z Tuskiem i infantylizm tej debaty bil po oczach. Spotkalo sie dwoje niezbyt rozgarnietych politykow , majacych jakas pozycje w kraju ,gdzie ludzie ( a jakich mamy we wszystkich partiach, wszyscy widzimy) pretendujacy do miana elit, prezentuja zenujacy poziom.
    Zgadzam sie z opinia Admina , ze oni dobrze wiedza co mowia. Sa zwyklymi lajdakami, jak wiekszosc w Sejmie. Nie warto bylo o nich pisac panie Engelgard, a jesli juz to tylko formie mocnej krytyki. Jak mozna dowartosciowywac takie indywidua. Nie czytalem ksiazek Aplebaum: Czerwony Glod i Gulag , ale ciekaw jestem ,czy opisala tam , kto dokladnie zafundowal ludzkosci te tragedie. Krzyczacy wszedzie D. Tusk cieniutko spiewal przy poprawnosci jerozolimskiej.

  3. tras said

    Panie Admin>Tusk to normalny SZABESGOJ
    (wg standardów p. Applebaum)
    natomiast co do kwalifikacji >politycznych, dziennikarskich
    to potężne WĄTY dla p. Engelgarda>za to pisanie jw.>paradygmant ‚założycielski’ redakcji myslpolska.info
    nie bierzmy udziału w tym wyscigu
    bo ‚myśl jest naszym orężem a krytycyzm naszą tarczą”
    podczas gdy Applebaum wg zasady:
    Baruch ata adonaj elochejnu melech ha olam, szelo asani goj
    czyli na nasze>
    Dzięki ci boże że nie uczyniłeś mnie gojem…
    i uprzejma prośba o PAMIĘTANIE
    1szy punkt zapisów Statutu Kaliskiego>
    1. Kiedy jest sprawa przeciwko Żydowi, nie może przeciw niemu świadczyć chrześcijanin sam, lecz razem z innym Żydem.
    a tak przy okazji:
    Hating Russia Is a Full-Time Job Neocons resurrect tribal memories to fan the flames
    (Nienawiść do Rosji to praca na pełen etat
    Neokoni wskrzeszają plemienne wspomnienia, by wzniecić płomień)!!!
    .https://www.unz.com/pgiraldi/hating-russia-is-a-full-time-job/
    +++
    A More Aggressive Israel Lobby Is Coming in 2022 (całkiem niedawno bo 28.12.21_
    More money for the so-called “fight against hate (więcej kasy na tzw. walkę z nienawiścią’)
    https://www.unz.com/pgiraldi/a-more-aggressive-israel-lobby-is-coming-in-2022
    i us firmy APE-PAC (AIPAC)+ADL>CAŁĄ PARĄ do przodu
    i kto wie czy nie najważniejsze:
    Why A Conservative Conference in Florida? Organized and paid for by Israel (02.11.21)
    .https://www.unz.com/pgiraldi/why-a-conservative-conference-in-florida/
    i mamy ich już w Polin>>Projekt Konsens
    vide> ‚Od Janika do Dorna”
    .https://myslpolska.info/2021/10/07/od-janika-do-dorna/

    ————
    Nie rozumiem, o co Panu/i chodzi, nie potrafię odczytać myśli, a liczne bezsensowne znaki „>” mi tego nie ułatwiają.
    Admin

  4. Panicz Pawełek said

    Uważam, że nasze narodowe kłótnie ta temat tego czy mamy po drodze z Rosją, Niemcami czy USA należy odłożyć na bok i zająć się prawdziwym wrogiem. Od czasów L. Kaczyńskiego Chabad Lubawicz jest wspierany przez PiS na każdym kroku w budowie nowego państwa żydowskiego na ziemiach wschodniej Polski i zachodniej Ukrainy. Moim zdaniem odsunięcie tych ludzi od władzy jest kwestią naszej niepodległości. Nie bez powodu Prezydent Mościcki zrealizował tę sektę w Polsce.

  5. Carlos said

    Powinno byc: zdelegalizowal. Panicz Pawelek

  6. Marek said

    To iluzje. Putin dogada się doskonale z merkelową, lub którymkolwiek jej klonem… nie ma to żadnego znaczenia – polityka rozbijająca się o Ega (i.e. obumba i jego kochanek, orban, kaczor ktokolwiek) nie prowadzi nas tam gdzie chcemy być- nasza sytuacja jest multilateralna i tylko to gwarantuje nasz rozwój.

    Oczywiście, gnidy wywiadów rotszylda należy nazywać i wytykać palcami. jest tylko jeden wywiad. Wszystko należy do bezpieki Chabadu

  7. ! said

    A w Polsce wszystkie partie od Konfederacji przez PiS i PO do lewaków łączy jedno – rusofobia!

  8. Marek said

    Marek said
    2022-01-01 (Sobota) @ 23:20:27
    To iluzje. Putin dogada się doskonale z merkelową, lub którymkolwiek jej klonem… nie ma to żadnego znaczenia – polityka rozbijająca się o Ega (i.e. obumba i jego kochanek, orban, kaczor ktokolwiek) nie prowadzi nas tam gdzie chcemy być- nasza sytuacja jest multilateralna i tylko to gwarantuje nasz rozwój.

    ===
    Pan tu nowy?
    Proszę zmienić podpis

  9. Wanderer said

    Pan Marek (6) slusznie raczyl zauwazyc, ze jest tylko „jeden wywiad”

    Kazdy wywiad ( i sluzby) kraju w Europie i wiekszosci panstw poza nia spelnia tylko wymagania i chroni biznesy zydowskie, czyli de facto jest galezia jednego wywiadu.

    Dlatego pomimo widocznego wszechogarniajacego g..owna jest stagnacja, nic sie nie zmienia na lepsze

  10. revers said

    Jest wywiad barona R. , no i podwywiady, te nadwislanki wywiad nie liczy sie lub zostal dawno wymieniony

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: