Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    rycho08 o Drażnienie Ruskiego
    bryś o Znaczenie wojny w XXI wie…
    axel o Premier wzywa do wojny z …
    Boydar o Wolne tematy (38 – …
    Isreal o Drażnienie Ruskiego
    Anucha o Wolne tematy (38 – …
    wnikliwym okiem o Drażnienie Ruskiego
    Anucha o Drażnienie Ruskiego
    maxi o Drażnienie Ruskiego
    szary4aequitas o Co właściwie napisał Mora…
    Boydar o Wolne tematy (38 – …
    Mietek o Drażnienie Ruskiego
    brys o Drażnienie Ruskiego
    Mietek o Drażnienie Ruskiego
    prezent o Drażnienie Ruskiego
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 615 obserwujących.

Kotka każdego miesiąca rodziła młode. Właścicielka zabrała ją do kliniki i osłupiała, gdy poznała prawdę.

Posted by Marucha w dniu 2022-01-13 (Czwartek)

Właścicielka kotki była przekonana, że jej pupil każdego miesiąca wydaje na świat kolejne mioty kociąt. Po pewnym czasie liczba mruczków była już tak olbrzymia, że starsza kobieta z trudem pełniła nad nimi opiekę. Zdecydowała, że to najwyższa pora,

Pewien weterynarz zrelacjonował w sieci zabawną historię jednego z czworonożnych pacjentów, która szczególnie utkwiła mu w pamięci. Dotyczyła ona kotki, która zdaniem starszej opiekunki, każdego miesiąca rodziła kolejne potomstwo.

Choć weterynarzowi wydawało się to niezwykle absurdalnym zbiegiem okoliczności, nie zamierzał kłócić się z kobietą i czym prędzej przebadał jej pupila. Wtedy odkrył coś zdumiewającego.

Kotka skrywała wielką tajemnicę

Lekarz opowiedział, że pewnego razu odwiedziła go starsza kobieta, która potrzebowała pilnej pomocy w sprawie swojej kotki. Babcia, która całym sercem kochała nie tylko swojego pupila, ale także każdego z jej kociątek, tym razem za wszelką cenę chciała zapobiec kolejnej ciąży swojej podopiecznej.

Staruszka wyjaśniła, że przyczyną decyzji są regularne porody w jej domu. Nowe zwierzaki pojawiały się w jej domu niemal każdego miesiąca i przysparzały jej wiele trudności. Podczas wizyty wyznała mu, że odpowiedzialność oraz masa obowiązków, jakie wiążą się z opieką nad kolejnymi miotami kociaków, wykraczają poza jej możliwości. Nie miała już sił szukać im coraz to nowszych właścicieli.

Choć początkowo lekarz nie był pewien, czy starszej kobiety przypadkiem nie zawodzi pamięć, to babcia upierała się przy swojej wersji wydarzeń. Weterynarz nie chciał się z nią wdawać w kłótnie, mimo że doskonale zdawał sobie sprawę z tego, iż żaden kot nie jest w stanie rodzić aż tak często. U kotów można spodziewać się nowych potomków co najwyżej 3-4 razy do roku.

Wraz z kolejnymi naleganiami ze strony staruszki weterynarz postanowił w końcu przebadać zwierzę dla świętego spokoju. Gdy tylko przeprowadził na zwierzaku serię podstawowych badań, na jaw wyszła zdumiewająca prawda, która raz na zawsze odmieniła życie jego właścicielki.

Koci Don Juan

Diagnoza sprawiła, że staruszka oniemiała z wrażenia. Okazało się, że staruszka przez cały ten czas nie wiedziała, że jej kotka to w rzeczywistości… kot! Skąd jednak brały się coraz to nowsze kocięta w jej domu?

Weterynarz z rozbawieniem wyjaśnił zszokowanej kobiecie, że najprawdopodobniej jej pupil ma ogromne powodzenie i jest niekwestionowanym faworytem samiczek mieszkających w pobliżu jej domu. Koci Casanova, wymykając się na przechadzki, nie stronił od bliskich spotkań z okolicznymi kotkami, które najczęściej skutkowały ciążami.

Co zaskakujące, mruczek brał pełną odpowiedzialność za konsekwencje przygodnych schadzek, dlatego co miesiąc sprowadzał do domu własne dzieci od różnych kotek, aby się nimi zajmować. Niejeden ojciec mógłby brać z niego przykład!

Trzeba przyznać, że taki finał historii potrafi być dużym zaskoczeniem. Ani weterynarz, ani właścicielka rozchwytywanego kocura nie spodziewali się takiego scenariusza. A Wam udało się przewidzieć ten nagły zwrot akcji?

Ewa Matysiak
https://swiatzwierzat.pl

Komentarzy 40 do “Kotka każdego miesiąca rodziła młode. Właścicielka zabrała ją do kliniki i osłupiała, gdy poznała prawdę.”

  1. Peryskop said

    No no, ale numer !

  2. Murzyn by robił z potomstwem na odwrót. Zwłaszcza jak dorwie białą lewaczkę 110 kg.

  3. seler said

    prawdopodobnie ten KOT szie „wynaturzył” 😉
    zamiast zagryzać własne dzieci,
    albo porzucać na pastwę losu
    [znaczy szie tej Babci],
    to je sprowadzał…
    „bezczelny”
    🙂
    nawet u ludzi rzadko szie to zdarza,
    chociaż, …czy ja wiem ?

    mnie szie wydaje, że ten KOT to był sadysta,
    chciał wykończyć Babcię i weterynarza,
    natrzaskał dzieciorów i umywał łapki,
    tak nie można… i jeszcze mruczał,
    trzeba jednak uważać, bo może
    to nie był KOT ?!?

  4. seler said

    i kolegów miał
    bo w butach
    był… 😉 😉 😉
    ja bym uważał,
    kogo do domu
    wpuszcza szie
    hau, hau, hau
    😉 😉 😉

  5. Plautilla said

    Używanie słowa „ciąża” – pojęcia na określenie brzemiennej kobiety, człowieka i li tylko człowiekapłci niewieściej – na kotną kotkę, na prośną świnię, żrebnego konia, suki zaszczenionej ( czy tak joakś podobne określenie), to robienie nam kuku w mózgu i opiosie świata wg lewackich potrzeb znikształcania języka, ubozenia języka do opisu świata, głownie słuzy uczłowieczaniu karpia i psa, a odczłowieczaniu ( animalizacji) osoby . Czyli pracujena nowomową w słuzbie NWO i dystopii. Kto jeszcze wie, kto pamięta , jak w walce z komunizmem walczyliśmy z nowomową, nade wszystko przeciw uprzedmiotowieniu osoby , oraz nazywaliśmy za personalizmem chrześcijańskim człowieka OSOBĄ, by podkreślać godność osoby wynikającą z dziecięctwa Bożego, z godności Tego, który nas powołał do istnienia. !?

    ———–
    Ech, przesadza Pan. „Ciąża” jest od dawien dawna słowem używanym w odniesieniu do zwierząt.
    Admin

  6. Plautilla said

    Kolejny mój komentarz, który się nie pokazał. W co jest grane ? Nie przypusczam, aby cenzor był, az tak głupi. Oczekuję wyjasnienia sprawy.

    ———
    Spokojnie… nie siedzę przy kompie 24/7.
    Admin

  7. Boydar said

    Plautylla – numerologia
    Liczba imienia Plautilla wynosi 3.

    Główne cechy charakteru
    Numerologiczna Trójka obdarza radosnym i optymistycznym podejściem do życia. Liczba imienia 3 wprowadza silne związki z naturą i daje osobowość twórczą z dużymi pokładami wyobraźni. Numerologiczna 3 uznawana jest za wibrację bardzo korzystną i przynoszącą szczęście. Harmonia wewnętrzna i doskonała adaptacja do otoczenia są to charakterystyczne cechy typowej Trójki. Osoby o liczbie imienia 3 mają szerokie horyzonty myślowe i umiejętność korzystania z posiadanej wiedzy

    O wyobraźni, szerokich horyzontach myślowych czy umiejętności korzystania z wiedzy to trudno tu jednak mówić. No, chyba że rzeczywiście tylko tej posiadanej, wiedzy.

    Znaczy to to nie jest żadna Plautilla, tylko siem podszywuje..

    A kocinki jak najbardziej zachodzą w ciążę, tak samo zresztą jak duże dziewczynki.

  8. ! said

    Skąd ty takie głupoty okultystyczne wykopał? I czemu w ogóle 3 a nie 14?😳

  9. Okadwa said

    No niby bajka…
    Azali… czyż nie korzystna dla partii?
    Tedy milusińskim we przedszkolach a szkołach czytać.
    Płciowość to odpowiedzialność… taka płynie ci zeń nauka.
    Bo cóż widzimy?… nieodpowiedzialną samicę i odpowiedzialnego samca.
    Ów samiec wszelkie trudy wychowania na siebie wziął.
    I możne być tak że zaraz pojawią się pytania:
    – Mamo… kto mnie wychował?
    – Ty czy tata?
    I tu rodzą się we głowie malucha pierwsze wątpliwości.
    I tak rodzą się wszelcy aktywiści.
    … i tak rodzi się rewolucja.

  10. Boydar said

    Tam zaraz wykopał … klikłem byłem w pierwszy z brzegu – https://parenting.pl/plautylla , ciekaw byłem co to za zwierzę bo pierwszy raz usłyszałem. No i wszystko wylazło 🙂

  11. Zibi12 said

    Dobre, choć wstepniaczek trochę jak z Onetu. Taki klikbajcik . Ale spoko
    Australia odnotowuje 12 razy więcej zgonów po szczepieniach na C19 niż na wszytkie inne szczepionki razem przez ostatnie 51 lat
    https://polskawliczbach.blogspot.com/2022/01/australia-odnotowuje-12-razy-wiecej.html

  12. Boydar said

    Bo te inne szczepionki to robili specjaliści od czegoś innego.

  13. Marucha said

    Re 11:
    Artykuł nie pochodzi z Onetu, ale ze swiatzwierzat.pl

  14. bez podpisu said

    Pierunie no. Tata ma być tatą, a mama mamą? No ale skąd mamę Okadwo? Bo mnie to w ogóle kobity nie widzą. A jak co to jakaś nienawiść. Tak samo w internecie. Przez dekadę sobie czytam niektóre babskie fora. Tak od czasu do czasu. Non stop jakieś pretensje i złość na płeć męską tam można znaleźć. No to sam się zarejestrowałem na jednym i walę prosto z mostu w ten sposób:

    „Czytam wizaz, kafeteria, kiedyś trafiłem na coś o nazwie chyba kobiety.net czy jakoś tak. Mówiąc szczerze jestem przerażony. Trochę mnie ciary przeszły. Zastanawiam się czy takie opinie wydają kobiety, które spotykam w życiu na codzień ale nie ujawniają poglądów czy to wyspecjalizowana trolnia jakichś feministek? Naprawdę nie zrozumcie mnie źle. Nie chcę was obrażać ale w mojej głowie nie mieści się jak można pisać takie opinie.
    Po pierwsze dlaczego twierdzicie, że jak ktoś chce być w związku to zawsze kogoś znajdzie. Otóż może dotyczy to kobiet (nawet tych mniej urodziwych). Natomiast mężczyzna pozbawiony aparycji ma o wiele, wiele trudniej niż brzydka kobieta. I wielu jest mężczyzn co nawet nie będą obiektem seksualnego zainteresowania kobiet bo są strasznie brzydcy, odrzucający na pierwszy rzut oka itp. Więc mówimy tu zarówno o chęci bycia w związku jak i czysto fizycznym pociągu. Na mnie nawet żadna nie spojrzy (chyba, że z politowaniem). Ale obserwując to i podobe fora od iluś tam lat widzę, że kobiety tego chyba nie rozumieją albo celowo piszą nieprawdę, żeby dopiec samotnym mężczyznom. Takie mam wrażenie.
    Mam 32 lata i jakoś nigdy nie udało mi się wzbudzić w jakiejkolwiek dziewczynie zainteresowania. Ani w czasach szkoły, ani później. Conajwyżej byłem kolegą i na tym relacje się kończyły. Nie mam problemów z podejściem do obcego człowieka i rozpoczęciem z nim rozmowy. W tym z kobietą. Miałem nawet taką pracę, że trzeba było pukać od drzwi do drzwi i jakoś nie sprawiało mi to problemów. W innej pracy pogadać z kobietami – no problem. Ale spróbuj tylko zechcieć głębszych relacji – nie ma mowy! Ani też flirt (o innych rzeczach nie wspominając). Praca, impreza, ktoś poznany przypadkiem na ulicy, wspólni znajomi kogoś tam – nie ma opcji i szans. Spytacie: ty szukasz związku czy seksu? Odpowiem czy szukałbym tego czy tamtego nic to nie zmiania. Bo różne znałem kobiety od tych rozmodlonych do imprezowiczek, a były w sumie takie same. Bo chyba taka już płeć i takie czasy. Gdy chciałem na poważnie kogoś poznać bo coś do drugiej osoby poczułem to zawsze kosz. Dla płci przeciwnej istnieję co prawda jako człowiek ale już nie jako mężczyzna. Zresztą nawet młode kobiety w rodzinie mówiły, że no ale niestety mam pod górkę i już takim przyszedłem na świat. Z twarzy Jaruś z Chłopaków do wzięcia 2.0. I nic nie da pisanie: zmień fryzurę, zmień ciuch, zmień gadkę. Pewnych rzeczy uwarunkowanych genetycznie nie da się zmienić. I chyba to jest powodem. Nie piszcie, że wystarczy wyjść do ludzi itd. Nie znacie każdego. I pewnie zaraz będzie: jak to? Coś z nim nie tak. Ten słynny cytat: Coś z nim nie tak. Mam wrażenie jakby te wszystkie fora to była jakaś zorganizowana grupa tych samych osób piszących prowo. No bo ja was naprawdę nie rozumiem gdy to wszystko czytam. Jakbyście nie miały pojęcia o realnym świecie i życiu.”

    Już nie dopisałem, że nawet średnio przystojny facet może być odrzucony przez brzydką dziewczynę. Mam kumpla podobnie „niewidocznego” jak ja i jego życiorys też stawia kobiety w złym świetle.

    Ostro nie było napisane ale szczerze. I co? Wpis się nie ukazał. Za to dostałem bana i informację, że „jestem hakerem lub trollem”. O wy ku##wy!

    Poczytajcie te fora albo jakieś czaty. Baby tam właśnie piszą co myślą. Że np. każdy facet śmierdzi i się nie myje. Że jak ma ciężką fizycznie pracę to jakiś popie-lony jest i nieudacznik. Że jak ma zbyt małego to najlepiej go rzucić albo się rozwieść. Że nie piwinien szybko do domu z roboty przychodzić tylko 12 robić a potem jeszcze jej nadskakiwać. Albo że kobieta ma prawo mężczyźnie ubliżać i źle zachować się w towarzystwie no ale facet to musi być taki, siaki i sraki bo inaczej to do psychiatry z nim, na leczenie itd. Że jak one zdradzają to trzeba wybaczyć bo inaczej mizogin ale jak on choćby gdzieś tam zamieni słowo z jakąś babą to od razu zazdrość i fochy. Albo jak ma tam ileś już lat i sam to słynne „coś z nim nie tak” i niech się leczy. Ja pie##le!

    Kur##a i te mężatki, które mojemu bratu swoje… wysłały na zdjęciach. Pokazał te zdjęcia. Jedna z naszej wsi, dwie z roboty. Znam je bo z brackim razem pracowałem. Mają swoich facetów i takie coś. Rogacz to w ogóle kretyn. Mniej ma u mnie szacunku niż kobieta bo dał się wykoszystać i pochańbił męskość. Już lepiej żyć samotnie niż z kimś takim. Takie coś robić i się nie bać, że się wyda. Fuj.

    W d-pach im się poprzewracało. Tutaj trzeba postawienia kobiety w takim miejscu jak w islamie. W przeciwnym razie to się wszystko roz-li. Cała ta nasza cywilizacja! Moja matka (72) mówi, że jej pokolenie nie było takie pop-lone jak dzisiejsze 18 – 45 . A będzie jeszcze gorzej. Łażą po ulicach, ryja drą, aborcji chcą i rozrabiać. Dzikusy. Ostatnia baba z jaką prowadziłem „konwersację” to na pewnym poratlu „randkowym”. 20parę lat, studentka, Toruń. Zainteresowania Marsz Niepodległości i Konfederacja. To sobię myslę, że warto pogadać. Może ktoś normalny. I w toku wyszło, że ona też z tych „j-ć PiS” protestów i jeszcze weganka. Mówię, że to do konfy coś niebardzo. Jak mi dała popalić wykładem na pięć stron A4 (gdybym to miał drukować). Te niby „katoliczki” nie lepsze w ogóle. Patrzą na mężczyznę z góry. Też cholera wie kogo by chciały? Chyba jakiegoś księcia Wiliama albo Harego.

    Feminizm jest ponad podziałami politycznymi i wyznaniowymi. Każdej babie równo mózg ryje.

    Najciekawsze jest w tym wszystkim to zamiłowanie Polek do ahmedów i bambusów. Przecież oni kobietami gardzą. I im się to podoba?

  15. Boydar said

    Na pewno Polek ? A ekierkę ma ?

  16. Okadwa said

    Cóż mam ci rzec, mój synu… bez podpisu.
    Może wierszem…
    Słuchaj dzieweczko!
    – Ona nie słucha –
    Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha!
    Mus czarownice spalać namiętnością trza.
    … tyle że energia podrożała.

  17. wierszem said

    Ile ja ci razy gadał, że to Polacy są.

    No chyba, że przyjmiemy iż Żyd to stan umysłu a nie tylko krew. Wtedy i mojej rodziny 80% to Żydzi i cały kraj.

    A jak już wierszem to może:

    Śnił jej się z Anglii książę,
    z pijakiem z remizy zaszła w ciążę.

    Feminizm równo wszystkim nosa utrze.
    Mężczyzom dziś, kobietom pojutrze.

  18. Bezpartyjna said

    Zwierzęta są mądrzejsze od ludzi a kotowi musowo przyznać miesięcznie na każdego kociaka po 100+ 🐈
    Wspaniała historia.

  19. ! said

    W ludzkim świecie taki „kot” nie wypłaciłby się z alimentów tym swoim…

  20. ! said

    I jeszcze kanał Piwniczak z blokowiska na Youtube polecam. Tam jest ukryta prawda o kobietach.

  21. Głos Prawdy said

    Staruszka nie umie odróżnić kota od kotki. W dodatek nie widzi różnicy pomiędzy normalnym stanem a brzemiennością. Przecież nadwagę odrazu można spostrzec.

  22. Ale dlaczego? said

    Urocze, o ile to prawda 😉

  23. Ale dlaczego? said

    Panie „bez podpisu”.
    Świetną kobietę, źeby znależć, trzeba się naszukać… A na pewno na portalach randkowych.
    Inaczej nie była by taka cenna.

    Uważam, że warto kierować się w szukaniu kobiety (i na odwrót) jakimś stopniem dopasowania. Co przecież nie jest żadnym odkryciem. Pary pasujące w jakimś stopniu urodą, temperamentem i oglądem świata, zazwyczaj są trwalsze. Moje subiektywne obserwacje. Jeśli te 3 elementy bardzo się „rozjeżdżają”, marnie to wróźy na przyszłość…
    A uczucie można budować. I o nie dbać koniecznie.

    I generalnie każdy może w jakimś stopniu się zmienić, by być bardziej atrakcyjnym. Na wielu polach. Znałem jednego kolesia o urodzie Woody Allena, który miał duże powodzenie u kobiet. Umiał zabawić rozmową i nie tylko. I to, że nie był przystojny, nie było problemem. Konwersacji, humoru, można się nauczyć.
    I starać się nauczyć naturalności.
    Kwestia higieny to też bardzo ważna kwestia. Niestety częściej rzeczywiście zaniedbywana przez facetów. I tu się zgadzam.
    Jeśli facet tego nie rozumie (przestrzega), sam sobie winien.

  24. bez podpisu said

    Już o tej higienie słuchać nie mogę.

    Babskie fora…

    A wczoraj stoję na Mszy w kościele i obok gruba 40.
    Samym potem i niewypranymi ciuchami. Ble!

    U nas w domu było siedmioro. Srocz był na dworzu. W misce się myliśmy. Ale nikt w kościele nie walił bo tam zanim się poszło to trzeba było się wyglancować. Bo to nie wizyta u kolegi tylko u Boga. I tak nam zostało w dorosłym życiu – żeby nie śmierdzieć.

    A tu taka KOBIETA i jeszcze na Mszy.

    Nie. Nie każdego można zrobić na bóstwo. Jaruś (nie mylić z kaczyńskim) musiałby chyba poddać się operacji plastycznej/trepanacji czaszki.

    Najgorsze jest to, że nawet jakaś otyła i brzydka może mieć stado przegrywów adoratorów i to bez problemu. A przeciętny mężczyzna musi się mniej lub WIĘCEJ nagimnastykować. A nie każdy jest z gumy czy tam kauczuk.

  25. Okadwa said

    Ha!… Bo nie wystarczy się myć… trzeba jeszcze wodę zmieniać!
    A przed uczestnictwem we Mszy, woda musi być pierwsza… znaczy się czysta.
    I ona winna być ta woda niczym duszyczki po Pierwszej Komunii.
    Wiadomo… potem to grzechy robią swoje… panie Bezpodpis.

  26. Ale dlaczego? said

    Panie „bez podpisu”.
    Po pierwsze jest wiele kobiet, które podobnie narzekają.
    Po drugie żona, mąż to najważniejsze w życiu (po dbaniu o zbawienie duszy). Więc trzeba adekwatnie do wagi „problemu” postarać się.
    Jako nastolatek byłem nieśmiały. I nie bez przyczyny. Nie będę tutaj opisywał swoich problemów, ale sięgnąłem jakiegoś dna, by zrozumieć, że rzeczywiście wszystko ode mnie zależy. Choć oczywiście trzeba realnie patrzeć na swe możliwości. Bardzo wiele się nauczyłem, m.in. kształtować samego siebie. I to bardziej psychikę niż muskulaturę… A naprawdę w każdym drzemią olbrzymie możliwości w tym względzie.
    Dziś wiem, ile jestem wart, znam swe wady, ale i zalety. Gdybym był sam, znalazł bym wartościową, adekwatną do mnie kobietę.
    Jak miałem jakieś problemy, kupowałem książki, szukałem informacji i uczyłem się. Teraz jest internet, jest łatwiej o wiedzę, jeśli się tylko chce. Oklepany temat: pot i łzy. Ale nie ma innej drogi.
    I tak mamy lepiej.
    Taki, za przeproszeniem jeleń, jak nie będzie potrafił walczyć z przewodnikiem stada, to nawet samicy nie powącha w życiu 😉

    Użalanie się jeszcze nikogo do niczego dobrego nie doprowadziło.
    A już wpadanie w manierę generalizowania na temat przeciwnej płci jest GŁUPIE. Bo nieprawdziwe.
    Z tym modnych portali randkowych dla snobów są mniej popularne, np. fotka.com. Niech Pan szuka i się stara. A znajdzie, tylko potrzeba wytrwałości.
    Życzę powodzenia. Człowiek nie powinien być sam.

  27. bez podpisu said

    „Po drugie żona, mąż to najważniejsze w życiu”

    Pierwsze słyszę.

    „Dziś wiem, ile jestem wart, znam swe wady, ale i zalety. ”

    Oczywiście, ja również. Dlatego patrząc na współczesne kobiety mogę jedynie wydać opinię iż wroga mnie w domu nie potrzeba. Nie chcę z nerwicy paść na zawał jak kowidioci po szprycy fajzera.

    „Teraz jest internet, jest łatwiej o wiedzę, jeśli się tylko chce.”

    O tak. Red Pill, Black Pill wiele wyjaśnia.

    „Taki, za przeproszeniem jeleń, jak nie będzie potrafił walczyć z przewodnikiem stada, to nawet samicy nie powącha w życiu.”

    Jeleń to bardzo negatywne skojarzenie.
    Nawet Borowiacy co tak na codzień z lasem i łowiectwem żyją słysząc „jeleń” tylko jedno mają na myśli – rogacz.

    Dzisiaj ten jeleń nie patrzy, żeby się przed wilkami obronić. Tak ich dużo i zaciskają na jeleniach pętlę.

    „Użalanie się jeszcze nikogo do niczego dobrego nie doprowadziło.”

    To nie użalanie się. To obiektywna ocena sytuacji. Kobiecie dziś wolno wszystko. Mężczyźnie nic. Świat obrócił się do góry dupą.

    „A już wpadanie w manierę generalizowania na temat przeciwnej płci jest GŁUPIE. Bo nieprawdziwe.”

    Ale dlaczego ma widać bardzo mały kontakt z różnymi ludźmi na codzień. Szczerze to nawet zazdroszczę.

    „Z tym modnych portali randkowych dla snobów są mniej popularne, np. fotka.com. Niech Pan szuka i się stara. A znajdzie, tylko potrzeba wytrwałości.”

    Nie, tylko nie przez internet.

    „Życzę powodzenia. Człowiek nie powinien być sam.”

    A niepotrzebnie w ogóle.
    Czy nie powinien? Mt.19,11-12

    „Ha!… Bo nie wystarczy się myć… trzeba jeszcze wodę zmieniać!
    A przed uczestnictwem we Mszy, woda musi być pierwsza… znaczy się czysta.
    I ona winna być ta woda niczym duszyczki po Pierwszej Komunii.
    Wiadomo… potem to grzechy robią swoje… panie Bezpodpis”

    Tutaj to tylko z kałuży.
    Nie będę po wodę do Azji jeździł. Przeżyję.

  28. bez podpisu said

    Coś mi się przypomniało jak paręnaście lat temu moja kotka się okociła i jej siostra druga kotka też. Mało tego w stogu ponad tydzień wcześniej okociła się kotka sąsiada. Nasze koty były w słomie na strychu nad chlewem do którego prowadziła drabina z podwórka i całą noc było otwarte bo były żniwa. Po jakimś czasie okazało się, że kociąt przybyło bo nasze kotki zwinęły knapy kotce sąsiada i dokoptowały do swojego żłóbka. Brat widział jak w gębie je wnosiły na strych. Koniec końców przeżyły koty sąsiada bo były nieco starsze i silniejsze. Swoich nasze kotki nie wykarmiły, a gdy zdechły posłużyły im częściowo za pożywienie. Nieźle mną to wtedy ruszyło. Miałem jakieś ok. 17 – 19 lat ale takich obyczajów u zwierząt nie widziałem wcześniej. Kobiety…

  29. Ale dlaczego? said

    Nie jest moją intencją przerzucanie się mniej lub bardziej celnymi tekstami/argumentami.
    Jedynie zwrócenie uwagi, że rzeczywistość moźna w dużym stopniu kształtować.
    Jeśli ktoś nie chce, jego wybór.
    Albo się Pan źle czuje będąc samotnym. Albo nie.
    Z tekstów powyższych wnoszę źe źle.
    Masochizm jest drogą donikąd.
    Czego Pan chce od życia (w życiu)?
    Proste pytanie.
    Jeśli określony jest cel, pozostaje do niego dążyć.
    Po to TU jesteśmy.
    Źeby ZDAĆ EGZAMIN Z ŻYCIA.
    Nie zakopywać TALENTÓW. Nie być męczennikami bez celu…

    Nie jestem żadnym mędrcem, popełniam błędy i mam wady.
    Ale coś tam o życiu wiem. Przeźyłem też spory kawałek tego źycia.
    I chyba bardziej jest ono przeze mnie kształtowane, a nie okoliczności. Choć co rusz jestem poddawany weryfikacji. Chyba jak każdy. Tyle że trzeba iść przez to źycie starając się je dobrze „rozgrywać”.
    Jeśli nie podejmuje się tego wyzwania, jest się tym sługą zakopującym talenty.

  30. Ale dlaczego? said

    Jeszcze jedno.
    Dla sfrustrowanych kobietami panów.
    Nie bronię WSZYSTKICH kobiet. Bo jest sporo pustych/próżnych. (Jak i facetów).
    Proszę czasami postawić się w roli kobiety szukającej faceta, ew. na całe źycie. Który będzie ew. ojcem jej dzieci. I z którym ma „zaiskrzyć chemia”.
    Czym ją zauroczysz/przekonasz?
    Znajdź to w sobie, zbuduj, wyszlifuj by błyszczało jak diament.
    Jak tego się nie zrozumie, to nie wiem co jeszcze dodać.

  31. Marucha said

    Re 27:
    Wbrew przesądom, fora randkowe wcale nie są takie złe, jeśli się wie, czego szuka i umie się odróżniać ziarna od plew.
    Przykro mi, że Pan taki rozgoryczony…

  32. Boydar said

    Z tekstu przebija rozgoryczenie względem własnej niekompetencji. Trudno jednak powiedzieć że autor jest w tym osamotniony – to poważna i niestety powszechna usterka mentalna dzisiejszego człowieka.

    Kiedy odrzuci się najlepszą tradycję, zostaje tylko najgorsza. Nie twierdzę że jest to udziałem ‚Ale dlaczego’, jednak prezentowane tu czasem poglądy skłaniają do zastanowienia nad winą własną.

    Czy Jezus kazał najpierw szukać baby ? Nie, najpierw trzeba pójść za Nim, a po drodze wszystko co dobre się zdarzy, jeśli oczywiście nam pisane.

    „Człowiekowi do szczęścia potrzeba dwóch „rzeczy” – Boga i drugiego człowieka. A że w tej właśnie kolejności przekonuje się dopiero gdy się pomyli …”

    Nie oczekuję od młodego człowieka aby miał rozum starca, oczekuję od rodziny i społeczeństwa, że pomoże w jego zdobyciu. Tak więc mojej pretensji/żalu proszę nie traktować personalnie.

  33. bez podpisu said

    „Proszę czasami postawić się w roli kobiety szukającej faceta, ew. na całe źycie. Który będzie ew. ojcem jej dzieci. I z którym ma „zaiskrzyć chemia”.

    Najlepiej oddajmy im głos:

    https://www.google.com/amp/s/mamadu.pl/amp/147819,czemu-kobiety-nie-lubia-milych-facetow-wyjasniamy-co-znaczy-nice-guy

    https://mamadu.pl/127959,zostawilam-go-bo-byl-dla-mnie-za-dobry-czy-niektore-kobiety-traca-rozum

    Wielki geniusz Nikola Tesla ponoć też nie miał uchodzić w oczach kobiet za nudziarza.
    Ale taki bajerant dyskotekowy po wieczorowej zawodówce to już nie. I one pier-lą, że szukają faceta z dobrymi genami. Śmiechu warte – jak mawia mjr Suchodolski 😉

    W ogóle jak się te babskie fora czyta to mam wrażenie, że najinteligentniejsze kobiety są głupsze od najgłupszego mężczyzny.

    „Źeby ZDAĆ EGZAMIN Z ŻYCIA.
    Nie zakopywać TALENTÓW. Nie być męczennikami bez celu…”

    A to się robi już dyskusja na inny temat i wyższy poziom.
    Egzamin z życia to nie rodzina i takie tam. To każda chwila w naszym życiu. Ze wszystkiego zostaniemy rozliczeni bez względu na to kim byliśmy. O właśnie. I to tam jest życie wieczne, a nie tutaj.
    Moje talenty? No coś tam mam może w pewnej dziedzinie. Ale dziś nie ma nawet sensu się nad nią pochylać. Ludzie i tak nie zrozumieją. Nadaremny pot. Tak więc nie zawsze z tymi talentami.

    „Albo się Pan źle czuje będąc samotnym. Albo nie.”

    No właśnie. Czego chce w życiu? Mnie się obecna konstrukcja świata i ludzkich umysłów nie podoba. Tkwią w głupocie i gotowi są jej bronić jak islamiści meczetu. Taka „cywilizacja” idzie po równi pochyłej jak w filmie Idiocracy.

    A portale randkowe to syf. Zboczenie, kobiety szukające atencji odbierające dziennie sto wpisów przegrywów, skoki w bok, plastiki, niezrównoważone umysłowo wariatki które nie mogą sobie nikogo znaleźć w świecie rzeczywistym bo mają problemy psychiczne. Wystarczy z nimi trochę popisać. A zresztą nie będę opisywał tych historii.

  34. Panie bez Podpisu. Jak najżyczliwiej, ale niestety obcesowo, musze Panu uświadomić pewną rzecz w materii przez Pana poruszanej.

    W dzisiejszych czasach (i chyba niekoniecznie tylko w dzisiejszych) generalnie mówiąc zarówno z przodu muszą się spodnie wydymać, jak i z tyłu. Tam gdzie się nosi portfel. I tk się tworzą bożyszcza niewiast. Z tym, że w przodu jest sprawą drugorzędną.

    Istnieją wyjątki od tej reguły i życzę Panu takiego wyjątku.

    (inna sprawa, cóż jest złego w samotności? niewielka albo żadna odpowiedzialność, luz blues…)

  35. Ale dlaczego? said

    Tesla realizowal się, poświęcił nauce. To była jego droga. I zdaje się był homoseksualistą.
    Przeciętny człowiek realizuje się w różnych innych dziedzinach (lub nie). Ale dla większości chyba jest tym właśnie rodzina. Czyli żeby była rodzina niezbędna jest kobieta i facet 😉

    Zaś co do portali. Trzeba być realistą. To że jest to miejsce „okupowane” przez nimfomanki i seksocholików obojga płci, to oczywiste. Albo poszukujących królewicza/królewnę. Na przysłowiowej dyskotece jest nieraz podobnie. Należy się przygotować na poszukiwanie igły w stogu siana.
    Ale są też tam osoby podobnie poszukujące „drugiej połówki”.
    Znam kilka par, które poznały się przez internet. W tym 2 małżeństwa. Czyli można.

  36. Marucha said

    Panie Bez Podpisu,

    Nie będę udzielał nieproszonych rad, bo bywają one powodem do zaistnienia nienawiści względem tego, kto ich udziela. A przynajmniej postaram się je ograniczyć.

    Pana błędem jest czynienie niezbyt uprawnionych uogólnień. A negatywne nastawienie do kobiet ewidentnie odstrasza je, bo one to wyczuwają wrodzonym instynktem samicy. W ten sposób wpada Pan w czarną dziurę.

    Jest też wiele kobiet w podobnej do Pańskiej sytuacji – niech Pan posłucha Kaczmarka… bystrego obserwatora rzeczywistości.

    Odnośnie portali „randkowych” bardzo się Pan myli.
    Po pierwsze – są ich różne rodzaje. Od poszuklwania przypadkowych kontaktów seksualnych czy partnerów do zdrad małżeńskich – skończywszy na poważnym poszukiwaniu drugiej połówki do małżeństwa.
    Dlatego trzeba się zapoznać z profilem portalu, trochę poczytać…

    Ja też znam dwie pary, które się poznały przez Internet i są teraz małżeństwami.

    Warto poznając nową kobietę zwrócić uwagę na pewne „czerwone flagi”:
    – kobieta krytykuje partnera, odnosi się doń lekceważąco
    – zwala winy na innych, nie umie powiedzieć „przepraszam”
    – stosuje technikę odgradzania się ścianą w razie problemów, chce ukarać milczeniem (jeśli trwa to krótko, jakieś 15 minut, to nie ma problemu: po prostu ochłonęła i powraca do normalności)
    – nie potrafi się cieszyć, stale nieszczęśliwa, wysysa twoją energię
    – stale rozmawia ze swoim byłym; porównuje go z tobą, ma kontakty ze wszystkimi swoimi byłymi
    – dramatyzuje swoje życie, nie daje ci żadnego wsparcia emocjonalnego, którego wymaga dla siebie
    – nic nie czyta, niczego się nie uczy
    – zdradza ci sekrety osób trzecich.
    – bawi się w gierki, nie jest szczera
    – używa cię by zdradzać kogoś innego
    – chce, byś pozrywał swoje znajomości
    – domaga się ujawnienia twoich haseł na telefon, na media społeczne itp.
    – domaga się drogich prezentów
    – nieustannie skonfliktowana z rodziną i znajomymi
    – traktuje innych (dzieci, osoby starsze, kelnerów, sprzątaczki) z lekceważeniem i pogardą
    – nic jej nie obchodzą rzeczy, którymi się interesujesz

    … i można by tak ciągnąć…

  37. bez podpisu said

    „Warto poznając nową kobietę zwrócić uwagę na pewne „czerwone flagi”:
    – kobieta krytykuje partnera, odnosi się doń lekceważąco
    – zwala winy na innych, nie umie powiedzieć „przepraszam”
    – stosuje technikę odgradzania się ścianą w razie problemów, chce ukarać milczeniem (jeśli trwa to krótko, jakieś 15 minut, to nie ma problemu: po prostu ochłonęła i powraca do normalności)
    – nie potrafi się cieszyć, stale nieszczęśliwa, wysysa twoją energię
    – stale rozmawia ze swoim byłym; porównuje go z tobą, ma kontakty ze wszystkimi swoimi byłymi
    – dramatyzuje swoje życie, nie daje ci żadnego wsparcia emocjonalnego, którego wymaga dla siebie
    – nic nie czyta, niczego się nie uczy
    – domaga się drogich prezentów
    – nieustannie skonfliktowana z rodziną i znajomymi
    – traktuje innych (dzieci, osoby starsze, kelnerów, sprzątaczki) z lekceważeniem i pogardą
    – nic jej nie obchodzą rzeczy, którymi się interesujesz”

    Takie właśnie są. Zwłaszcza dwa od góry i trzy od dołu. I takie też właśnie oferują się bratu, nawet gdy są zajęte. Czyli wyżej wymienione cechy emocjonalnej kobiety – kierującej się jakimś zwierzęcym instynktem, dlatego też skłonnej do zdrad i mającej gdzieś uczucia innych. Szukające tzw. chadów. Także nawet jak gdzieś ktoś tam kogoś poznał – czy aby są sobie wierni? (To dotyczy obu płci).

    Oglądam sobie ale kanał Piwniczaka z Blokowiska na yt. I zastanawiam się czy czasem w XXI wieku kobiety nie są już tak ukształtowane przez ten zdradziecki system, że pewne reguły (jak twierdzi Piwniczak) dotyczą każdej z nich niezależnie od poglądów, wychowania, statusu, wieku itp. Nie wiem ale on mówi z sensem. A ten powyżej film też sobie obejrzę. Tylko nie zgodzę się z :

    „Jest też wiele kobiet w podobnej do Pańskiej sytuacji ”

    One jak są same to z wyboru albo jakiegoś defektu psychicznego lub innej choroby – z czego nie drwię. Bo wystarczy, że wyjdą do ludzi i dadzą znak, a już ktoś się pojawi.
    Mężczyzna natomiast średniej aparycji i normalnego charakteru ma dość ciężko, a co dopiero jakiś brzydal – bidok.

    Natomiast to:

    „A negatywne nastawienie do kobiet ewidentnie odstrasza je, bo one to wyczuwają wrodzonym instynktem samicy.”

    Jest świętą prawdą. Przykładowo widzę jak jestem obsługiwany w sklepie, a jak inni mężczyźni czy nawet kobiety. Jakbym miał na czole coś wyryte. W niedzielę
    przyjechałem z kimś do jednego rolnika bo ten ktoś miał mu oddać za coś kasę. Drzwii otwiera żona, trzydziestka, rozmawia z dlużnikiem i nagle do niego z tekstem o mnie: „a ten co? twoja dziewczyna to jest?” I to nie żartem ale wyrafinowanym wrednym tekstem. Kiedyś też jedna mi wyskoczyła z tekstem, że oczy mam jak baba. No mam czyli pretensje do genów? Chamówa i tyle. Dzięki za rady. I zakończmy ten temat.

    ——
    Admin: jest też wiele kobiet w podobnej do Pańskiej sytuacji ”
    Bez podpisu: one jak są same to z wyboru albo jakiegoś defektu psychicznego lub innej choroby – z czego nie drwię. Bo wystarczy, że wyjdą do ludzi i dadzą znak, a już ktoś się pojawi.

    Brak symetrii jest u Pana uderzający.
    Admin

    PS A do chamówy trzeba po chamsku./

  38. Peryskop said

    Kolejny odcinek z serii „Rolnik szuka żony” ?

    Re. 36

    Jan Kaczmarek wystrugał też piosneczkę „Czego się boisz głupia” z głosem Małgorzaty Cholewy lecz z twarzą Alicji Albrecht-Mroziewicz :

    .https://youtu.be/ALLIFx49kbQ

    Materia od zawsze dość mocno zawikłana.

    A w ostatnich dekadach dodatkowo przez ruchy feministyczne, kuracje hormonalne, itp, itd.

    Może pomoże ociupina poezji śpiewanej przez kobitkę po przejściach Dani Klein, właśc. Danielle Schoovaerts (ur. 1.01.1953), belgijską piosenkarkę, autorkę tekstów, liderkę zespołu i producentkę, konsekwentnie siłę napędową jej zespołu Vaya Con Dios (1986-1996; 2004-2013).

    Talentów nie zasypała, net worth ~$1.5 mln.

    Koziorożec po przejściach, skoro jej jedyny syn Simon nosi jej nazwisko panieńskie Schoovaerts. Klein (mały) nie dorósł ?

    Vaya con Dios (hiszp. Idź z Bogiem)

    „What’s a Woman” (1990)

    Text + PL
    https://www.tekstowo.pl/drukuj,vaya_con_dios,what_s_a_woman.html

    Dani ma rozpiętość że hej ! – niech się
    Maryle Steczkowskie KoziDraki schowają – od rzewnej ballady Puerto Rico, przez Heading for a Fall, Don’t Break My Heart, Time Flies, aż do żywiołka Nah Neh Nah :
    .https://youtu.be/7LUm-E4GPU8

    Ogólnie – kobiety mają swój program biologiczny : wydać potomstwo.

    Dlatego mają odmienną od naszej MEN-TALNOŚĆ.

    Zwykle są zafiksowane, czasem obsesyjnie.

    A z natury są opiekuńcze, często wręcz nad-opiekuńcze.

    Żeby upolować plemniki od faceta – stroją się i malują, przez co zakłamują swój prawdziwy wygląd i charakter. Za to iście genderowe zakłamanie często płacą gorzką cenę.

    Ale są do tego prowokowane przez facetów – często z natury hedonistów i pyszałków.

    A gdy faceci zostali zredukowani – to się baby pindrzą, żeby koleżankom dopiec.

    W naszej polskiej tradycji jest jeszcze dodatkowy szkopół – w tym, że rzeczownik MĘŻCZYZNA jest rodzaju ŻEŃSKIEGO !

    Niech by pan BezPidpisu przemyślał sobie raz jeszcze to i owo …

    ===

    A co do kociego topiku – takie losy Jasia :

    https://www.polsatnews.pl/wideo/byla-zona-wywiozla-ich-syna-do-hiszpanii-po-latach-dziecko-odnalazlo-sie-w-domu-dziecka_6799608/

  39. Peryskop said

    Re 34

    Panie Burak …
    Czy trafił Pan na mą odpowiedź dot. smacznych buraczków ?

    Powtórzę clou – po ugotowaniu zetrzeć na GRUBE płatki, do zasmażki dodać octu SPIRYTUSOWEGO, i nie dopuścić do stanu MAZI !

    Podobnie trzeba unikać struktury mazi robiąc szpinak, itp.

    I faktycznie, koleżanka zaserwowała te buraczki nie do gołąbka, a do klopsa.
    Gołąbek był przy innej okazji. …

  40. Peryskop said

    errata

    szkopuł

    BezPodpisu

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: