Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Dw1278 o MO Rosji: w ciągu 24 godzin po…
    Sebastian o Drażnienie Ruskiego
    Boydar o Wolne tematy (38 – …
    Klawy Cysorz o Drażnienie Ruskiego
    Sebastian o Idioci z UE – poszukując węgla…
    Boydar o Drażnienie Ruskiego
    Piotr B. o Drażnienie Ruskiego
    rycho08 o Drażnienie Ruskiego
    bryś o Znaczenie wojny w XXI wie…
    axel o Premier wzywa do wojny z …
    Boydar o Wolne tematy (38 – …
    Isreal o Drażnienie Ruskiego
    Anucha o Wolne tematy (38 – …
    wnikliwym okiem o Drażnienie Ruskiego
    Anucha o Drażnienie Ruskiego
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 615 obserwujących.

Wyszczepieni z wielkich miast

Posted by Marucha w dniu 2022-01-18 (Wtorek)

To, że nie ma jeszcze w Polsce regularnego apartheidu i podziału obywateli na „wyszczepionych” Nadludzi, korzystających z pełni praw obywatelskich, i „niewyszczepionych” Podludzi, mających te prawa jedynie częściowo nie wynika z liberalizmu ekipy rządzącej i jej przywiązania do wolności obywatelskich.

Wynika wyłącznie z tego faktu, że największy odsetek szczepienio-sceptyków to katoliccy zwolennicy partii rządzącej, po których rękę bardzo chętnie wyciągnęłaby Konfederacja, a konkretnie Grzegorz Braun. Podkreślam denominację konfesyjną, ponieważ ten właśnie problem będzie tematem niniejszego tekstu.

Nie wiem czy przeprowadzano już regularne badania socjologiczne na temat związku korona-histerii i koronasceptycyzmu z religijnością, ale nawet jeśli rzucimy okiem na mapę „wyszczepienia” Polaków to szybko zauważymy, że związek taki istnieje. Najbardziej oporne na propagandę covidiańską są wschodnie regiony Polski, gdzie największy odsetek stanowią osoby wierzące i praktykujące. Tam „wyszczepionych” jest procentowo najmniej, a tajemnicą poliszynela jest także i to, że wielu ludzi załatwiło sobie fikcyjny kwitek od znajomego lekarza, co było o tyle proste, że w mniejszych miasteczkach i na wsi każdy zna każdego. Z kolei najwyższy poziom „wyszczepienia” osiągają największe miasta. Widzę to w Warszawie i znam tych „wyszczepionych” z autopsji.

Rozmowy z „wyszczepionymi z wielkich miast” pokazują ciekawą tendencję. Otóż, dla ludzi tych fakt przyjęcia szczepionki na Covid 19 jest wyrazem nowoczesności i postępowości. Działa to na zasadzie następującej: Jesteś postępowy i nowoczesny? To musisz się szczepić. Zwalczasz ciemnotę i zabobon? Musisz się wyszczepić. Słowem, całkowite foliarstwo, gdzie możność przedstawienia tzw. paszportu covidowego lub miejsca po ukłuciu staje się wyznacznikiem postępowości, nowoczesności i – nie zawahajmy się użyć tego słowa – „europejskości”.

„Wyszczepieni z wielkich miast” mają kilka cech świadczących o nowoczesności, postępowości i europejskości. Otóż, są oni od zawsze zwolennikami tzw. aborcji na życzenie, świeckiego państwa, rozdziału Kościoła od państwa, genderyzmu, agendy LGBT, i „wolnych sądów” rzecz jasna. Do niedawna byli także zwolennikami „konstytucji”, ale od niedawna konstytucja poszła w odstawkę i została zastąpiona przez „prawo europejskie”.

Teraz dodatkowym wyznacznikiem postępowości została jeszcze szczepionka na Covid 19. Przypomina mi to taki rysunek satyryczny sprzed wielu lat, który zapamiętałem z jednej z prawicowych gazet, wyśmiewających się z nadęcia ówczesnej Unii Demokratycznej. Mianowicie na rysunku tym jedno małżeństwo spotyka drugie i te pierwsze pyta: „Czy zaliczają się Państwo do elity intelektualnej naszego miasta? Czy Państwo też jesteście członkami Unii Demokratycznej?”. Dziś ten rysunek satyryczny wyglądałby tak samo, tylko rozmowa byłaby taka: „Czy zaliczają się Państwo do elity intelektualnej naszego miasta? Czy Państwo też jesteście już zaszczepieni trzecią dawką?”.

Skąd ta nadęta poza i fanfaronada? To pokłosie scjentyzmu, czyli wiary w naukę. Ci nowocześni i postępowi „z wielkich miast” utracili wiarę w Boga – nawet jeśli nominalnie są członkami któregoś z kościołów chrześcijańskich – i utracili stan pewności, czy też nadziei, który dawał ludziom tradycyjnym poczucie sensu egzystencji. W tej sytuacji szukają substratu, zamiennika – nowego, alternatywnego źródła pewności.

Znamy to z historii. Wielokrotnie zwracano wszak uwagę na nadreprezentację osób pochodzenia żydowskiego w partii bolszewickiej. Przecież ich ojcowie i dziadkowie zwykle byli ortodoksyjnymi żydami. Oni zaś, wychowani w tradycyjnej religii, całkowicie ją utracili. W miejsce utraconej pewności znaleźli nową: w partii-synagodze i w ideologii-objawieniu.

To samo możemy zaobserwować w przypadku NSDAP. Prace nad składem socjologicznym narodowych socjalistów w Bawarii, oparte na pierwszych aktywistach do puczu Monachijskiego pokazują, że zdecydowana większość z nich pochodziła z katolickich i pobożnych rodzin. Członkowie NSDAP zwykle zostali jeszcze wychowani w katolickiej ortodoksji, lecz sami już utracili wiarę. Byli „poszukującymi”. I znaleźli nową wiarę quasi-religijną w postaci mitologii narodowo-socjalistycznej.

Po doświadczeniach stalinizmu i hitleryzmu liczba sympatyków tych ruchów i idei gwałtownie spadła. Bożek-Stalin i bożek-Hitler zawiedli. Dlatego świeżo zlaicyzowani rzucili się w wir europejskości, postępowości, etc. Słowem, popadli w zabobon scjentyzmu, czyli w kult nauki, mającej im dać pewność i sens istnienia, gdy przestali wierzyć w chrześcijańskiego Boga.

Dlaczego „postępowi i europejscy z wielkich miast” głoszą dziś wojujący aborcjonizm, genderyzm, agendę LGBT, europejskość, a teraz jeszcze kult szczepionek? Dlatego, że wierzą w naukę. Zwracam uwagę na dwa odmienne pojęcia: wiarę w naukę i wiarę w naukowców. Ludzie ci wierzą, że nauka i naukowcy to synonimy. To oczywista nieprawda. Jest obiektywna prawda o świecie, którą nauka z mozołem poznaje, myląc się po drodze raz za razem. Ale poznaje.

Czym innym są jednak naukowcy. Wielu z nich jest zależnych od grantodawców i sponsorów ich badań. W przypadku Covid 19 pośród naukowców nie ma konsensusu co do podstawowych kwestii. Konsensus ten panuje jedynie w wielkich mediach, należących do wielkich korporacji międzynarodowych, dopuszczających tylko jedną jedyną narrację, uznaną przez właścicieli tychże mediów za „naukową”.

Stąd bardzo słuszna inicjatywa posłów Konfederacji, aby ABW zbadało możliwość powiązań czołowych covidiańskich autorytetów z zagranicznymi koncernami farmaceutycznymi. W badaniach tych można iść dalej, choć to akurat nie jest zadanie dla ABW, lecz dla dziennikarzy śledczych: gdyby te przypuszczenia posłów Konfederacji potwierdziły się, to trzeba by jeszcze zbadać czy przypadkiem właścicielami koncernów medialnych i koncernów farmaceutycznych nie są te same międzynarodowe korporacje finansowe?

Adam Wielomski
https://konserwatyzm.pl

Komentarze 32 do “Wyszczepieni z wielkich miast”

  1. bryś said

    Na razie firmy ubezpieczeniowe zaczynają pokazywać mniej więcej 50% wzrost śmiertelności u młodych ludzi. Rządowe statystyki też gdzieś były z anglii, podobny wzrost. To śmiertelność, ciekawe jak inne powikłania, bo doniesienia różne są, tylko jak to wygląda ilościowo.

  2. Maverick said

    Wyszczepieni to bezwolna i przygłupawa masa, tylko patrzeć jak będą padać od tych szczypawek, ale ich niskie IQ będzie zwalać winę na niezaszczepionych.

  3. JW said

    Nie ma co dodatkowo tworzyć chorych podziałów, bo i bez nich jesteśmy już wystarczająco podzieleni. Ja, zdeklarowany antykowidianin, mam znajomych, którzy się zaszprycowali i mało mnie to obchodzi. Oni też wiedzą, że ja tego nie zrobiłem i nie zrobię i temat jest dla nas wszystkich zamknięty. Nie skaczemy sobie nawzajem do oczu i dobrze wiemy, że każdy kiedyś odpowie za swoje decyzje – również zdrowiem, a nawet życiem. Natomiast jak jakaś gnida chce zmusić mnie do szprycy, albo dyskryminuje mnie z powodu jej niewzięcia, wtedy staje się moim śmiertelnym wrogiem.

    ——
    Podziałów nie wprowadził Wielomski, ale ktoś całkiem inny.
    Admin

  4. Boydar said

    „… w tej sytuacji szukają substratu, zamiennika – nowego, alternatywnego źródła pewności …”
    i gdyby złoto było tańsze z pewnością odleli by sobie jeszcze niejednego złotego „cielca”

    Różnica pomiędzy wujem Adolfem a wujkiem Józefem („… Bożek-Stalin i bożek-Hitler zawiedli …”) jest taka, że wuj Adolf miał w planie wyrżnąć Słowian i chrześcijan, a wujek Józef żyda. Przy czym zauważyć wypada, że jednemu i drugiemu częściowo się to udało.

    „… aby ABW zbadało możliwość powiązań czołowych covidiańskich autorytetów z zagranicznymi koncernami farmaceutycznymi …”
    Nie ma zupełnie takiej potrzeby, znaczy się angażowania ABW. Napisy końcowe (czyli „za udział wzięli”) publikowane były różnych mediach wielokrotnie i ze szczegółami. Wystarczy aby prokurator zwrócił się do stosownych Urzędów Skarbowych; są tak bezczelni w poczuciu bezkarności że umieszczają odsypy w zeznaniach podatkowych.

  5. Enya said

    Re JW
    Dokładnie. Tak samo jest w moim środowisku. Poza noszeniem masek (akurat dla mnie jest to bardzo uciążliwe) w Polsce nie ma sanitaryzmu, powiedzmy to sobie szczerze. Paszporty covidowe były ludziom potrzebne do wyjazdów zagranicznych. I wymagały ich te kraje, do których te osoby wyjeżdżały. Wzięłam astrę, bo mam taki zawód, że jestem w ciągłym kontakcie z innymi ludźmi. Certyfikat mam i ani razu od marca zeszłego roku go nie użyłam, ANI RAZU. Mój znajomy się nie zaszszczepił i szafa gra. Każdy wybiera to, co uznaje dla siebie za dobre rozwiązanie. Tekst Wielomskiego jest szkodliwy. Dzieli ludzi, etykietuje, podjudza jednych przeciw drugim.

  6. revers said

    Ja wyksztalciuchom zrobia planowany reset 10 dniowy Szwaba na wilkanoc lub Swieto purim, to z moosigem, gadzetami elektronicznymi nie pozbieraja sie z kontami virtualnymi, zarciem z fast foodow.

    According to a post on Yeadon’s Telegram channel:

    Banks will close for several days, and online banking will be offline. People won’t be able see their balances.
    ‘Debt holidays’ will be implemented, including the cancellation of debts, noting that one person’s debt is another person’s savings.
    ‘Coordinated delinking from major currencies’ will see the end of balances in USD, GBP and EUR. Individual currencies will presumably be rebased and ‘severely haircut’ into Central Bank Digital Currencies.

    https://dailytelegraph.co.nz/news/israeli-led-central-bank-simulation-preparation-for-the-financial-reset-says-yeadon/

  7. errorous said

    Nie powinniśmy zapominać o tym, że oprócz całego tego covidovego szwindlu, cały czas kontynuuje się zatruwanie naszych dzieci różnej maści szczepionkami. Jedna z najlepszych książek dla rodziców to:

    Vaccination Is Not Immunization by Tim OShea

    Stosunkowo krótka, tylko 220 stron, poniżej początkowe fragmenty

    The standard medical belief is that the vaccine will create antibodies to a particular microbe associated with a particular disease, thereby creating immunity. Unfortunately such a premise is scientifically impossible, as we will see.

    Here’s what vaccines really are: manmade mutations of pathogens, cultured in genetic material of both human and animal origin, which are injected directly into the developing immune systems of infants and children.
    ***

    Nothing in the universe is more delicate than the infant’s brain and immune system, as they struggle into existence. Vaccines have the undisputed ability to damage both.

    Here is a meticulously referenced summary of the most reliable sources which call into question today’s vaccine policies. As you will see, resistance to vaccine policy is coming not primarily from the holistic arena, but rather from mainstream science, medicine, and law. This book draws from that data.

    It only takes a day or so to read these pages. If you’ve always suspected there may be issues with vaccines that your doctor and the evening news might not be telling you, we will clear that up. This work can save months of research, summarizing the key issues. The alternative may be blind submission to the unquestioning acquiescence of the flock, consigning your child to the disquieting level of health shared by the majority of children in this country today. In today’s dangerous world, with so many assaults on brain neurology, the newborn certainly needs every possible advantage. Millions of parents learned the score too late: their children are permanently vaccine-damaged. The $3.7 billion paid out in injury compensation does not even begin to square the account. The vast majority of injuries are never reported.

    What is the common lament of those horrified parents? ‘I wish I’d known.’ That’s what they all say, once they find out, once it’s too late. I wish I’d known… This is your chance to know.

    It is impossible to estimate the true value of Dr O’Shea’s work. His review of the history of the vaccination industry is vastly more thorough than that taught in medical schools and decisively more balanced.

    Many primary care providers and parents who assume that the vaccine program was built on sound principles will be shocked at the flimsy foundations of immunization science. What every parent and doctor must decide is whether the risks of vaccination are offset by the potential benefits.

    While the public is rarely exposed to the full extent of vaccine adverse reactions, O’Shea takes the reader through a thorough review of each “vaccine-preventable” disease and the risk/benefit of their vaccine counterpart.

    The book will serve as a valuable resource to parents and physicians who wish to gain further understanding of the numerous shots being promoted for the proclaimed benefit of public health. Parents need no longer feel confused about the decision to vaccinate their children. Knowledge is the freedom and power to decide with confidence what is best for their children.

    With explosions in chronic illnesses in virtually all subsets of our population, critical thinking is necessary to protect our loved ones and our future. Dr O’Shea has once again blessed us with an up-to-date resource that will allow parents to make an informed choice, and for medical professionals to take pause at what they had been indoctrinated to believe was valid science and good medicine.

    David Ayoub, MD Clinical Radiologist
    *
    PRO SCIENCE, NOT ANTI VAXERS

    Again, this is not an anti-vaccine text. Corporate media has invented the fictitious term Anti-Vaxers in order to group together all those who ask the smallest question about vaccines. Suddenly the study of vaccines has become a social crime. Only the compliant herd are safe from being demonized by the twittering mass consciousness.

    Most people choose not to vaccinate only after thorough research. They’re not against vaccines so much as they are in favor of finding out what vaccines actually do. They could better be described as „Pro Science.” That’s the real difference between the two opinions on vaccines today – one side demands total transparency, the other side wants to outlaw open discussion. So it’s not Pro Vaxers vs. Anti-Vaxers, like CNN pretends. More accurately perhaps would be Pro Vaxers vs. Pro Science.

    The Vaccinators, represented by everyday media, always talk about science but never cite any – not one source. That’s why they have eliminated debate from the equation – they can’t possibly win.
    Pop media has become little more than a mouthpiece for CDC and FDA. In what other field does the media allow government offices to define the science? [24]

    SURVIVAL OF THE INFORMED

    When people ask if we’re against vaccines, we always say no, we are in favor of any vaccine that has been proven safe and effective by third party research that has no financial stake in the findings. So then they ask if we have found any such vaccines. What folks are really asking by that second question, what they are really looking for, is permission not to read anything – not to do any research of their own. So our response must be „We never answer that question until someone has read the book.”

    Pro-Vaxers seem to fear reading more than they fear thepossibility vaccines may hold some threat to their children’s health. No exaggeration – that’s the herd mentality that corporate media have created. For anyone looking for permission to remain ignorant, you came to the wrong shop. In today’s world, it’s survival of the informed.

    New vaccines are being invented every year, all with the same hope – to be included in the Immunization Schedule. With 300 new vaccines in the pipeline, there is no reason to believe we’ll stop now at 69 vaccines mandated before the child is eighteen. But infant mortality rates and the health of our children are horrifying. Both infectious and degenerative diseases among Americans are skyrocketing.

    Declining health among school children is pervasive. Ritalin, insulin, antidepressants, and inhalers are rampant in our schools. Despite the highest intake of antibiotics and vaccines of any group of children in history, our kids are fatter, sicker, and dumber than ever before. (Harvard School [111] [93]) The number of abnormal children is shocking: 43-54% of US children already have some chronic disease. [54] One third of children are either obese or overweight.

    [JAMA][40] Other sources report much higher. Quoting CDC figures for asthma incidence, asthma more than doubled 1982-1995, and is right on track to double again by 2020. [16, 303] Most of the increase is in children, who account for more than 12 million cases. (Borenstein, CDC) [178][41]) More than 10% of US children have asthma. [39] In some schools, one out of four kids is walking around with an inhaler. Each year 1.8 million visits to emergency rooms have asthma as the primary diagnosis. [42] The news usually focuses on what a big mystery asthma is even though we’re spending some $56 billion per year to treat it. (CDC Press release [72]) Over 13% of American public school children are enrolled in programs for some type of disability. (National Center [124]) The term learning disabled has become more of a political term than a scientific one, with roulette numbers spinning.

    But 82% of all special ed students are classed with a label that can be directly influenced by vaccines: [Chart p 12, [43] emotional instability learning disability speech/language defect autism SAT indices have been re-centered twice in the past few years in order to make it look as though high school kids aren’t as illiterate as they really are. [93, 305] Exit exams are made easier and easier, following the delusional Common Core ‘no child left behind’ policy. [33] Politically expedient, to hide the truth of dumb and dumber kids, graduating thousands who cannot read or write, rewarding mediocrity and lowest common denominator standards.

    INFORMED CHOICE

    A growing number of medical researchers and doctors disagree with the 69 vaccines required for our children. [260] More parents each year are opting out by signing exemption forms.

    They’re drawing the line. They’re saying, if nothing else is sacred in this world, at least the blood of our children should not be subject to the whims of politics and big money. That bloodstream should only be violated in life-threatening situations. And never with anything experimental or unproven or dangerous.

    Most of what is written about vaccines insists they are safe, effective, and necessary. We hear how modern civilization has been saved from the ravages of infectious disease by the intervention of miraculous vaccines. We hear how important it is for children to get their shots so they’ll be safe from disease, etc. We keep hearing about new vaccines that are supposedly necessary to defend against new diseases.

    How can both viewpoints be right? These are two conflicting views on the nature of biological reality. Both sides often get very shrill, emotional, and unscientific. Such a chasm widens between them that is profoundly disconcerting. But someone is definitely wrong:

    Either vaccines are essential for our children’s health or vaccines are weakening and poisoning our children.

    There is so much false reporting and badly referenced data on both sides of the debate that the concerned parent must eventually ask: What do we really know for certain about any of this?

    A MODEST PROPOSAL

    It’s no metaphor to say that the bloodstream of our children is the future of our civilization. This chapter proposes the following condition – before we put anything into that bloodstream, we should be 100% sure 1. the child’s health demands it 2. no chance of harm Not 90 or 95% sure. 100%. Is that asking too much? Reject this glib „all drugs have risks” cliché. Children are not sick when they get vaccinated. There’s no urgency – no need for any risk at all to the fragile biosystem of the newborn.

    Such common sense as this comes off as radical to the media-soaked American public, who seem to have lost the ability for rational thought and taking responsibility for their own children’s well being.

    A NEW EVENT IN HUMAN HISTORY arrived with the advent of vaccines: mandatory inoculation, enforced by legislation. Government began claiming a right over the bloodstream of its citizens. Unless parents sign exemption forms, children must be vaccinated before they get into school. Legislation is controlled by lobbying. And the most powerful lobby in Washington is the pharmaceutical industry. [131] Now that’s vexing already – what’s the prime criterion going to be: corporate profits or proven health benefits for our children?

    NOT MY JOB

    Many parents starting to read this will say – Oh I don’t need to know any of that. That’s my doctor’s job to know it. Two problems with that:

    1. Many doctors don’t know it.
    2. Many doctors who do know don’t vaccinate their own children. But they will vaccinate yours. [260]

    MILKING THE SACRED COW

    Vaccination is a very powerful and emotionally charged issue, with enormous political considerations. To make a responsible decision in the best interests of the child, one must be willing to question a lifetime of conditioning.

    But for some reason, resistance to correct information about vaccination often resembles religious fanaticism. Unlike with Coumadin, Lipitor, or antibiotics, people sometimes get violently emotional about vaccinations. Today an officious Social Services may actually take children away from parents who were exercising their legal right to exempt the child from vaccination. [293] Why the histrionics? Why are vaccines such a Sacred Cow?

    Why do they expend so much effort

    PRETENDING EVERYTHING IS FINE?

    As in any area served by billion dollar industries, information is very controlled. Setting out to try and discover the truth about vaccines, one is not prepared for the extent of systematic misdirection, [296] nor for the amount of documentation opposing vaccination, much of it from top medical sources. After awhile, it’s hard to decide whom to believe: either the body can learn its own immunity, or else it is largely inadequate, and requires help from the genius of medical science for survival.

    MEDSPEAK

    Our programming starts with two simple words: vaccination and immunization. We’re trained to think of them as synonyms, right? That’s no accident. What’s the difference?

    Immunization means the body becomes immune to something, all by itself. That only happens after getting a disease, or at least being exposed to it. Vaccination, by contrast, just means to stick a syringe into someone’s arm and inject a manmade substance we call vaccine, with unproven immunological effects. Entirely different ballgame. Now that you know the difference, stop saying immunization when you mean vaccination.

    Using the word immunization instead of vaccination is pervasive within both medical and popular literature, pretending a semantic equivalence between the two terms.

    Predictably, it has now become rare to find references to vaccination in medical literature, even though that is the correct term.

    WHAT IS A VACCINE?

    “a suspension of attenuated or killed micro-organisms…administered for prevention …or treatment of disease.” – Dorland’s Medical Dictionary p 696 [192] From a cow – that was the original root of the word itself. We will see if vaccines can prevent or treat anything.

    The standard medical belief is that the vaccine will create antibodies to a particular microbe associated with a particular disease, thereby creating immunity. Unfortunately such a premise is scientifically impossible, as we will see.

    Here’s what vaccines really are: manmade mutations of pathogens, cultured in genetic material of both human and animal origin, which are injected directly into the developing immune systems of infants and children.

    MONEY AND VACCINES

    Never forget that the vaccine industry is first, last, and always – a business. Anything you will ever hear from doctors or government agencies will always have one common theme – the recommendation for more vaccines.

    Back in 1993, worldwide vaccines were “…about a $3 billion a year industry… dominated by large multinational corporations, such as Merck, Smith-KlineBeecham and Wyeth.” – Philip Russell, MD [189] By 2005, $5 billion [297] By 2013, $24 billion. [297] The cost of vaccine purchase by the year 2020 following the recommendation of 7 additional vaccines was estimated to be $1225 per child. (Am Journal of Pub Health) [166] But we’re way past that. We’ve added 29 childhood vaccines since 2002.

    Here’s a summary of money spent per child on vaccines:

    1975 $10
    2001 $385
    2004 $606
    2014 $2192 [310]

    TOTAL GLOBAL VACCINE SPENDING: BEST GUESS

    Today it has become perplexing to pinpoint total global vaccine expenditures. This year $30 billion is a fair guess.[8] Ballpark figures offered by HHS:

    • 2013: $24 B
    • 2025: $100 B [5]

    Most instructive to read the W.H.O.’s 39-page document [297] on Global Vaccines. It reads like an investment syllabus, cover to cover – not a word about health benefits to the child.

    The reader may be shocked to learn that at the very apex of this vertically integrated cartel is … the Centers for Disease Control! Yes, that branch of government charged with safeguarding the health of the American people actually directs the largest for-profit syndicate in the world. Yet on every page of their website is the logo: CDC 24/7 Saving Lives, Protecting People.

    A well-referenced peek into vaccine economics/collusion is Taylor’s investigation into RFK’s 2017 claim that the CDC owns 20 patents for vaccines. [8] 18 Vaccination Is Not Immunization Turns out, it’s twice that. And more.

    Just a few morsels from that research:

    – CDC owns over 50 patents on vaccines – CDC is a de facto subsidiary of the vax industry – ‚Advisory Committees’ divert millions to individuals [57] CDC buys and sells over $4.4B in vaccines per year [299, 24]

    THE REAL GREEN

    Vaccines are the foundation of the Well Baby program – the livelihood of the whole pediatric industry. That’s many billion$. If a child doesn’t go in for his shots, look at all those missed opportunities to upsell the parents on eartubes, antibiotics, and a host of other drugs and procedures. Consider how growing up without vaccines is a huge economic threat. The Well Baby Program introduces a human being to a lifetime of dependency on organized medicine. If a child can grow up healthy without doctors and drugs, this posits the dangerous concepts of self-reliance and trust in the body’s own natural healing powers. We can’t have that.

    REBATE OR KICKBACK?

    When parents inform their pediatrician that they will be opting out of vaccines for their child, the standard response is to dismiss the patient from the practice, sometimes vehemently.

    This mercenary posture is understandable: clinics routinely receive rebates from the manufacturer for a large percentage of the vaccines they sell each month, often as much as 25%.

    We must remember that pediatricians are in business to sell drugs and vaccines. They tend not to do anything that threatens their bottom line. Hippocratic Oath? Jog my memory a little…

    RESERVOIRS FOR DISEASE

    Be advised: this Orwellian buzzphrase is the product of some very sophisticated East coast drug industry think-tank ruminations. Reservoirs for disease: the delusion being that the unvaccinated are unprotected from disease and are therefore a collective breeding ground that somehow jeopardizes the vaccinated, etc. Throughout this book the exact opposite will be proven again and again: it is the vaccinated children in this country whose immune systems are being systematically suppressed, whose inner milieu is made a viable medium for opportunistic organisms. They receive more vaccines than any group of children in the history of the world. And are thereby a true reservoir for disease and a threat to the unvaccinated.

    What are people worried about? Aren’t their vaccinated kids protected?

  8. I*** said

    Profesura zobowiązuje, obywatelu Wielomski! A zatem „to małżeństwo”…

    Ten sam błąd językowy popełnia u nas (w gajówce) obywatel Listwa – nijak nie jest w stanie przyswoić sobie poprawnej formy… :)))

  9. Boydar said

    Kiedyś szarża też zobowiązywała, przynajmniej do czytania ze zrozumieniem 🙂

  10. revers said

    UWAGA RODZICE: Według francuskiego sądownictwa, jeśli wstrzykniesz dziecku „SZCZEPIONKĘ NA COVID” i ono umrze, popełniłeś morderstwo.

    Ekstrapolacja i uwzględnienie, że nieletni nie jest w stanie podejmować decyzji, jeśli ojciec wstrzykuje dziecku ten eksperymentalny lek i dziecko umiera, zgodnie z francuskim orzecznictwem ojciec popełnił MORDERSTWO.

    https://www.alertadigital.com/2022/01/15/la-justicia-francesa-exime-a-una-compania-de-seguros-de-cubrir-la-muerte-de-un-vacunado-por-considerar-un-suicidio-que-se-inyectara-un-producto-experimental

  11. I*** said

    (8) Co tam mruczycie pod nosem, obywatelu Boydar? :)))

  12. Boydar said

    A nieee, nic, tak tylko …

  13. Peryskop said

    Baydoor czasem warto skorzystać z milczenia.

    I*** ma jednak rację.

    A prof. Wielomski mógł przechwycić manierę „te” od swej małżonki mgr Magdaleny, która tak jak doc. Pańpuch jest po KULu.

    Więc maniera „te” może być około-lubelska, stąd Lubelak Boydar zareagował tonizująco.

    Gratuluję Generałowi spostrzegawczości 👍

  14. NC said

    Re 7: Kolejny kamyczek:
    „szukają substratu, zamiennika’
    Substytutu, a nie substratu…

  15. NC said

    Dolary przeciw orzeszkom, ze polskie (i nie tylko) tuzy od przymusu szczepień biorą forsę od koncernów farmaceutycznych.

  16. bryś said

    Jeżeli ktoś jest na tyle głupi czy wygodny i pozwolił sobie wstrzyknąć nieprzebadany preparat, że uwierzył w rządową propagandę, w gównodemię, trup ścielący się gęsto i w to że niedzielski z szumowskim, krzywopyskim pinokiem itp, itd chce jego dobra, w co jeszcze uwierzy? Nie ufam szmatom na pyskach. Głupota i oportunizm nigdzie nie prowadzą. Współczucie dla ludzi którzy byli zmuszeni zaszprycować się ze względów zawodowych, ale Hej, są was miliony, a terroryzuje was pejsata gromadka.

  17. Ale dlaczego? said

    Właśnie przed chwilą Wisielski miał konferencję z powodu „gwałtownego wxrostu” „zwchorowań” na grypę-omokrona. W tvp3 podczas transmisji ilość „skażonych” zmienili z 19 tys. na 30 tys. 😀
    No i sam Wisielski przyznał, że wykonqno rekordową liczbę testów, 122tys. Testów pcr, które niedawno FDA przestało rekomendować z powodu generowania wyników pozytywnych też przy grypie!
    Kurwy zarządzające Polską muszą zmusić Polaków do szprycy-znamienia bestii i paszportów covidowych(wtęp do czipowania bydła).
    Inaczej globaliści-sataniści zmienią ich na bardziej posłuszne psy, które już przebierają nogami…
    Wisielski z utęsknieniem wygląda ustawy sanitarno-totalitarnej, a kurwy medialne z Polsatu i innych gadzinówek tak niecierpliwe na konferencji, ho już by chciały wyrzucić niezaszprycowanych ze społeczeństwa…

  18. Marucha said

    Re 8:
    Może już ślepnę, ale nigdzie w artykule prof. Wielomskiego nie mogę się dopatrzeć słów „te małżeństwo”.
    Czy mógłby mi Pan wskazać miejsce, gdzie został popełniony ten błąd?

    Re 13:
    To samo pytanie, co powyżej.

  19. Marucha said

    Re 5:
    Z tego, co zrozumiałem, Pani Enya jest wyszczepiona, ma certyfikat i nosi maseczkę. Zapewne też nosi ze sobą 2-metrowy kij, który używa do odganiania innych ludzi od siebie celem utrzymania dystansu społecznego.

    Nic dziwnego, że nie spotykają jej żadne przykrości w rodzaju rzucenia na glebę, potraktowania gazem pieprzowym, założenia kajdanków, nałożenia mandatu itp.

    Ale to nie prof. Wielomski dzieli ludzi. On tylko stwierdza istnienie podziałów, które wprowadzili rządzący na życzenie firm farmaceutycznych.

  20. re1truth2 said

    re 18
    Kto pyta ten nie błądzi.
    „… małżeństwo spotyka drugie i te pierwsze pyta:…”

  21. Marucha said

    Re 20:
    Zgoda. To był istotnie błąd (nie unieważniający sensu artykułu).

    Re 14:
    Pan zakłada, że – z powodu bliskości w tekście – prof. Wielomski użył słowa „substrat” jako synonimu do słowa „zamiennik”.
    Ale tak wcale nie musiało być.
    „Substrat” oznacza m.in. punkt oparcia, bazę, materiał, fundament, podporę…
    I wówczas błędu nie ma.

  22. bryś said

    „Nic dziwnego, że nie spotykają jej żadne przykrości w rodzaju rzucenia na glebę, potraktowania gazem pieprzowym, założenia kajdanków, nałożenia mandatu itp.” – a nie za długo zapewne groźba utraty pracy, zakaz wstępu do miejsc publicznych, sklepów, kary pieniężne za brak szprycy, może i za nieługo obozy internowania – edukacji, brak dostępu do „służby zdrowia”, brak możliwości uczenia i leczenia dzieci, itp, itd. Chora wyobraźnia nie zna granic.

    ——
    Nie inaczej.
    Groźba utraty pracy, konieczność ujawniania tajemnicy lekarskiej byle śmieciowi na bramce i zakazy wstępu JUŻ obowiązują.
    Admin

  23. Voodoosch said

    Ja tylko zaznacze, ze wiekszosc z tych pop*****ych restrykcji mozna obejsc. Wystarczy posiedziec chwile na stronach rzadowych. Mozna porozmawiac z prawnikiem i po takiej rozmowie na 90% nie wyleci sie z pracy. Moze i jest to upierdliwe ale tylko na poczatku. Pozniej z coraz wieksza latwoscia znajdujemy furtki i luki w tych chorych wymyslach. Jak ktos chce to moze omijac system. Tylko trzeba chciec, a nie na sile isc sie klocic z debilem, zwanym tez policjantem, bez zadnego wsparcia, prawnego w formie, chociaz wydruku ze stron rzadowych, lub prawnych. Pani sprzedajacej w sklepie, jezeli pyta czemu nie mamy maseczki, odpowiadamy pytaniem na pytanie: „Czy ma pani grzybice pochwy?”. Jest to pytanie na tym samym poziomie (prawie) i ma tak samo ona prawo do nie udzielenia nam tej informacji.

  24. Kar said

    wspolczuje Braunowi, musi na plecach nosic upierdliwy „krzyz panski” (czyt. dojzewajacy czyrak gotowy do ciecia – Niedzielski)

  25. revers said

    Re22,23

    Covidowe wiezienia tez gotowe. A to Samo rzada Nidzielski z Hocem.

  26. I*** said

    (20) Dziękuję! 🙂

  27. Marucha said

    Re 26:
    Za uczciwość intelektualną gajowego?
    Takim go Bóg stworzył.

  28. Boydar said

    W pewnym sensie to moja wina. Przepraszam. Pierwszy fragment, i pierwszy odruch.
    Chęć przywalenia Panu Generałowi była silniejsza od obowiązującej rzetelności postępowania dowodowego 🙂

  29. Enya said

    Czyli rozumiem, Panie Adminie, że prof. Wielomski zalicza się do tej lepszej części społeczeństwa niż osoby zaszczepione, które agreguje jako osoby cyt.: „są oni od zawsze zwolennikami tzw. aborcji na życzenie, świeckiego państwa, rozdziału Kościoła od państwa, genderyzmu, agendy LGBT, i „wolnych sądów”.
    Otóż jest to bzdura, co on napisał. Zgoła fałszywy konstrukt myślowy.
    Otóż w gronie moich znajomych (zaszczepionych i niezaszczepionych) nikt do tego konstruktu nie pasuje, łącznie ze mną.

  30. Marucha said

    Re 29:
    Czy aż taka bzdura?

    Osoby o niskiej inteligencji niezdolne do samodzielności (a takich jest większość w społeczeństwie) nie mają własnych poglądów, więc używają tych gotowych, serwowanych im przez koszerne media.
    A więc LGBT, aborcja, rusofobia, wiara w szczypawki, wrogość wobec religii, plugawa „sztuka” i takaż muzyka, filosemityzm… itp. itd. Cały zestaw odrażających poglądów i postaw, które występują grupowo.

  31. Radnierad said

    Co dr Jones odpowiedział ministrowi zdrowia.

  32. Enya said

    Re 30
    Pomyślę jeszcze o tym.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: