Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Józef Bizoń o Powstanie nowa formacja, po to…
    Boydar o Jak długo „Zachód” będzie mógł…
    errorous o Jak wymyślono naród żydowski?…
    errorous o Jak wymyślono naród żydowski?…
    kontra o Wolne tematy (83 – …
    kontra o Wolne tematy (83 – …
    Boydar o Wolne tematy (83 – …
    kontra o Wolne tematy (83 – …
    errorous o Jak wymyślono naród żydowski?…
    kontra o Wolne tematy (83 – …
    Boydar o Jak wymyślono naród żydowski?…
    kontra o Wolne tematy (83 – …
    Emilian58 o Jak długo „Zachód” będzie mógł…
    kontra o Wolne tematy (83 – …
    Emilian58 o Powstanie nowa formacja, po to…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 626 obserwujących.

Inwazja martwych Marsjan

Posted by Marucha w dniu 2022-02-02 (Środa)

Trwa współczesna inwazja Marsjan na Ziemię. Różni się ona jednak od tej z roku 1938, która nawiedziła Amerykę po słuchowisku radiowym.

Współczesnych Marsjan nikt na oczy nie widział, (tych z roku 1938 zresztą też), ale muszą oni gdzieś przebywać skoro „bębnią” o nich od rana do wieczora wszelkie media na całym świecie.

Współcześni Marsjanie przybrali formę…wirusów, podstępnie atakujących ludzi, co spowodowało ogólnoświatową panikę. Co prawda wirusy te zabijają ludzi w taki sposób, ze gdyby nie telewizja nikt by tego nawet nie zauważył, ale …strach jest.

Przyjrzyjmy się współczesnym Marsjanom, czyli wirusom. Dlaczego one są tak niebezpieczne, że sparaliżowały cały świat pokazywany w telewizji?

Zgodnie ze współczesną wiedzą medyczną, wirusy to takie małe, niewidoczne gołym okiem „robaki”, które atakują ludzi i powodują u nich różne choroby, na przykład grypę. (zwaną teraz kowidem)

Te wirusy to są jednak bardzo specyficzne „robaki” , gdyż w przeciwieństwie do znanych nam różnych robaków te są…martwe. Tak – wirusy są MARTWE!
[Do żywych istot upodabnia je zdolność do reprodukcji i posiadanie genów – admin]

Jeśli wirusy są martwe, to skąd się one biorą? Nasze doświadczenie życiowe podpowiada nam, że jak coś jest martwe, to rozmnożyć się nie zdoła. Martwy kot nie spłodzi następnego kota, nawet gdyby jego partnerka była żywa- takiego kitu nikt nam nie wciśnie. A jednak martwe wirusy atakują ludzi i wywołują choroby.

Skąd te wirusy się biorą i jak się rozmnażają, jeśli są martwe?

Otóż i na to pytanie współczesna medycyna zna odpowiedź! Martwe wirusy są wydalane z organizmów ludzi ze śliną, kałem i moczem na zewnątrz i atakują innych ludzi. A dlaczego te wydalane wirusy są martwe? I czy były kiedyś żywe? ….w odpowiedzi cisza! Takimi duperelami współczesna medycyna sobie głowy nie zawraca.

Istnieje spora liczba tak zwanych szurów i płaskoziemców (w tym z tytułami profesorów) którzy twierdzą, że wirusy to nie żadne podstępne „robaki” tylko martwe uszkodzone fragmenty ludzkich tkanek, które organizm człowieka usuwa na zewnątrz jako zbędne. Dalej twierdzą oni, że martwe fragmenty ludzkich tkanek nie stanowią dla nikogo żadnego zagrożenia. Ich pojawienie się w ślinie, śluzie z nosa, w kale czy moczu świadczy tylko o tym, że organizm człowieka oczyszcza się od środka, po jakieś chorobie która uszkodziła różne tkanki ciała. I te martwe, uszkodzone fragmenty różnych tkanek, to są właśnie te słynne…wirusy. Biologiczny odpad, usuwany na zewnątrz przez organizm każdego człowieka.!

Czy są jakieś dowody na poparcie twierdzenia płaskoziemców?

Jak najbardziej! Jeśliby wirusy powodowały zachorowania na powiedzmy grypę, to dlaczego wirusy grypy są aktywne zimą, zaś tracą aktywność latem? Ludzie wykształceni (z dużych miast) odpowiedzą, że wirusy latem nie atakują, gdyż są zabijane przez promieniowanie słoneczne.

Ale jak można zabić wirusa, choćby i promieniowaniem słonecznym , jak on już jest martwy? Ile razy można zabić istotę martwą. Raz, dwa, trzy razy?

I jak te wirusy się namnażają, jak one są martwe? Ludzie wykształceni to wiedzą. Martwy wirus przedostaje się do żywej komórki ludzkiego ciała i zmusza ją aby „wyprodukowała” następnego wirusa, na wzór i podobieństwo tego który wniknął do komórki.

No dobrze, tylko dlaczego taki mechanizm „namnażania” wirusów działa zimą a nie dział latem? Wirusom jest za gorąco? Ale skoro są one martwe to skąd wiedzą, że jest im za gorąco?

Cała teoria „wirusów” jako niebezpiecznych dla życia ludzi martwych „robaków” to wierutna bzdura, bajeczka dla naiwnych i leniwych intelektualnie ludzi.

Czy zastanawiałeś się dobry człowieku nad tym, dlaczego żaden wirusolog na świecie nie sfotografował pod mikroskopem elektronowym nigdy żadnego wirusa?…. Jak to, przecież cały czas pokazują fotografie wirusów: kolorowych piłeczek z wąsami!

Tak, pokazywane wam zdjęcia wirusów, to w istocie duże powiększenia… pyłków kwiatowych. Pyłki kwiatowe każdej z roślin są powtarzalne jeśli chodzi o wielkość i kształt, można więc robić naiwniaków w konia pokazując im zdjęcia powiększonych pyłków kwiatowych jako…wirusów.

Po co taki manewr i oszustwo z pyłkami?

Ponieważ pokazanie zdjęcia jakiegokolwiek wirusa, natychmiast obnażyłoby kłamstwo „robaka wirusowego”.

Każdy z nas nie raz w ciągu swojego życia uległ poparzeniu słońcem, gdy zbyt długo się opalał.

Co wówczas się dzieje? Uszkodzony słońcem naskórek organizm usuwa,…. pamiętamy jak to się odbywa. Ze skóry -najczęściej ramion i pleców-”schodzą” nam całe „płaty” martwego naskórka. Pod nim organizm wytworzył nowy naskórek.

Schodzące „płaty” naskórka mają rożną wielkość i przypadkowy kształt.

Tak też jest, gdy organizm człowieka usuwa ze swojego wnętrza uszkodzone, martwe „płaty” tkanek, czyli wirusy. Każdy taki miniaturowy „płat” (wirus) ma inny, przypadkowy kształt. Organizm człowieka nie może marnotrawić cennej energii, aby każdemu usuwanemu płatowi (wirusowi) nadawać ten sam kształt i wielkość! Bo i po co miałby to robić?

Gdyby więc jakiś naukowiec sfotografował pod mikroskopem elektronowym wirusa, powiedzmy grypy i pokazał to zdjęcie światu, to tysiące innych naukowców próbowało by szukać identycznego wirusa w materiale biologicznym osób chorych. I to by oznaczało koniec kłamstwa, gdyż żaden z nich podobnego kształtem wirusa by nie odnalazł! Odpady biologiczne zwane wirusami mają przypadkowe kształty, każdy inny.

Dlatego jako wirusy przedstawia się zdjęcia pyłków kwiatowych, gdyż te mają identyczne, powtarzalne kształty!

Jeśli to nie wirusy powodują choroby, to co je powoduje?

Każda choroba uznawane teraz (czy w przeszłości) za zakaźną, ma swoją przyczynę i nie jest nią żaden martwy wirus !

Choroby „zakaźne” to różnego rodzaju zatrucia wielu osób jednocześnie. Ludzie mogą zatruć się masowo pijąc wodę ze studni zanieczyszczoną gnijącymi odpadami, (taki był mechanizm „epidemii” w miastach średniowiecza) mogą zostać zatruci przez ugryzienia różnych insektów, mogą być niszczeni „od środka” przez różne pasożyty, mogą wdychać trucizny zwarte w powietrzu, mogą być niszczeni przez trucizny w pożywieniu, choroby może wywoływać silny stały stres, promieniowanie elektromagnetyczne, tak zwane szczepionki, czyli silne trucizny aplikowane dzieciom, przegrzanie i wychłodzenie organizmu (to jest przyczyna grypy) itp., itd.

Każda choroba ma swoją przyczynę, tylko tych przyczyn nikt nie szuka, gdyż jest przyczyna uniwersalna…wirusy. A mając takiego winowajcę uniwersalnego, firmy farmaceutyczne i ich właściciele, produkując „lekarstwa” do ich zwalczania, stały się finansowymi potęgami w skali świata, stając się faktycznymi władcami całego globu!

Małą mądrością (a właściwie wielkimi kłamstwami) jest świat rządzony!

Więcej na temat kłamstwa wirusowo- bakteryjnego, tutaj: >http://pospoliteruszenie.org/klamstwa%20medycyny.html

Anthony Ivanowitz
https://anthony.neon24.pl

Po raz nie wiem już który oznajmiam, że to nie ja napisałem ten artykuł i że niekoniecznie muszę się zgadzać ze wszystkimi jego tezami.
Admin

Komentarzy 55 do “Inwazja martwych Marsjan”

  1. ! said

    Więc czym zdaniem autora byłyby kurzajki pokrywające od dziesięciu lat moje ręce?

    I jak się tego pozbyć skoro wszystko zawiodło?

  2. Yagiel said

    Nie chce się wierzyć, no nie chce się wierzyć ! Lecz nie warto być leniwym – warto chcieć Prawdy.
    Żeby wreszcie poczuć się wśród Swojich – Sobą – na Swojim.
    Prawda ?

  3. Yagiel said

    !, słuchaj: zapytaj Czeczenkę … (jeśli nie ona, to drugą, trzecią zapyta)

  4. Bohdan Szewczyk said

    INFO2 : PANSDMIA PROWADZONA PRZEZ ELITĘ NWO DOROWADZIŁA DO TAK WIEKIEGO WZROSTU ŚMIERTELNOŚCI ZE ISTNIEJĄCY NADAL- ZOBOJĘTNIELI I STRACILI PODSTAWOWE CECHY LUDZIEJ HUMANITARNOŚCI. ZALEGALIZANO KOMPOSTWANIE ZWŁOK – USA , UKRYWAJĄC W TYM KANIBALIZM. WHO I ONZ STAŁY SIĘ ORGANIZACJAMI W SŁUŻBIE MORDERCZEJ DEPOPULACJI.

  5. walerianda said

    Cóż począć skoro się głosuje a oni sami się wybierają.

  6. Peryskop said

    Re 1 !

    Czujesz, że coś ci przeszkadza :

    Biologika (GNM) Roberto Barnai

    Recepta 5:20

    Powodzenia !

    ===

    W szerszym ujęciu :
    Psycho-bio-konflikt o temacie ROZŁĄKA

    http://5prawnatury.pl/skora-naskorek-i-skora-wlasciwa/

  7. Dw1278 said

    Marsjanie nie atakują krajów gdzie wymóg MFW został osiągnięty
    Analiza hospitalizacji i zgonów na przełomie ostatnich miesięcy w Australii
    https://polskawliczbach.blogspot.com/2022/01/analiza-hospitalizacji-i-zgonow-na.html

  8. Mg-42 said

    Falszywi marsjanie to Super bogata yelita tego swiata .
    Ktora wodzi wszystkich za nos I t eroryzuje zgraje ludzka.
    I to do nich TRZEBA STRZELAC I TO Z GRUBEJ ;;;;;;;RURY.Anie jakis tam Rosjan upainicow niemcow alkaida itp
    Rothildy Sorosy Szwab Rockefelerowie Billy Gatesy Madoki Maski jakies do nich do nich STRZELAC.

  9. Ad. 1

    I jak się tego pozbyć skoro wszystko zawiodło?

    Można tu zapytać:
    https://www.facebook.com/groups/161002933985233

  10. Voodoosch said

    Pytam z ciekawosci: Dlaczego jak ktos, kto ma chamski katar i kaszel, spedzi ze mna kilka godzin to ja tez mam ten chamski katar i kaszel na drugi dzien? Jezeli nie wirus to co? Bakterie?

  11. Peryskop said

    Proszę Admina o puszczenie porady dla !

  12. Boydar said

    Nie wiem, nie znam się. Ale ze zdechłego mamuta dało się wyciągnąć względnie sprawne DNA a w niektórych mumiach egipskich po rozwinięciu kolagen (oczywiście nie cały) jest wciąż żywy i sprawny.

  13. osoba prywatna said

  14. Peryskop said

    Re 6
    Dziękuję

    Oby ! dał radę ogarnąć kłopoty.

  15. Peryskop said

    Chorban już schyłkowy.
    Czas pod respirator
    + farmakologiczna …

    Pospieszalski mu dokopał :

    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/583841-pospieszalski-ujawnia-smsy-ktore-wyslal-mu-prof-horban

    Podobnie agonalnie zawyglądał LexQurdoopel

    Jackowski mógł tym razem ucelować w wiosenny, niespodziewany zgon znanego polityka PL …

  16. Przekaż 1 procent OPP said

    Reblogged this on Program PITy 2021 – 2022 pit programy.wordpress.com.

  17. wski said

    Panie said jeśli pan nie żartuje,trzeba to wykurzyć,przyłóż pan rozżarzonego papierosa i po kurzajce,Ale pieruńsko boli.

  18. Leo said

    Re 10. Vodosz – nie wiemy i tak zwana „nauka” też nie wie. Dlatego unieważnili postulat badania elementów chorobotworczych polegający na teście podania oczyszczonego elementu osobie zdrowej i zaobserwowania danej choroby. W tzw wirusami to się nie udaje, ale wirusologia jest święta więc rozum poleciał do kosza.

    Tekst pana Ivanowitza ma pewne dziury wynikające z niewiedzy autora, ale ogólna wymowa jest prawdziwa. Ludzie mają coś nazwane „gut feeling” czyli (jak mawiał Dziadek) „czują przez barchanowe gacie”, że coś z wirusologią jest nie w porządku. Jest na to dobry test: kiedy ktoś zaproponuje alternatywne wyjaśnienie fenomenu i zamiast badań i dyskusji jest zwalczany, przezywany i „debunkowany” to jasna oznaka, że trafiliśmy na jewrejską fałszywkę. A to dokładnie ma miejsce jeśli idzie o wirusologię i szczepienia.

  19. Peryskop said

    Re 10

    „… Jezeli nie wirus to co? Bakterie?”

    Wystarczy psycho-INDUKCJA.
    Na bazie strachu.

    W praktyce działa MIX.

    To dlatego trudno celnie diagnozować.

    I dlatego łatwo kooglować i manipulować.
    .
    .
    .

    Leo Bingo !

    ——
    Psychoindukcja???
    Co to?
    Admin

  20. Voodoosch said

    Ad16 Leo

    Dziekuje za probe wytlumaczenia problemu. Ja juz niedlugo stane sie chyba kompletnym ignorantem. Wylacze internet (TV niusow juz dawno nie ogladam) i zajme sie tylko i wylacznie informacjami z mojego miasteczka i to w formie papierowej.. Mniej stresu, a przynajmniej informacje prawdziwe i ciekawsze:
    „Mr Bradley wywalil sie na oblodzonym chodniku przed pubem. Bedzie ich skarzyl.”
    „Pociag z Manchester spoznil sie 20 minut.”
    „Koledy w podstawowce spiewane przez naszych pupili, juz w ta sobote.”

    To mi chyba bardziej pasuje.

  21. ! said

    Yagiel @

    Nie pytam o opinię kogoś kto używa jakiegoś dziwnego, polskopodobnego języka.

  22. Sebastian said

    Czytając artykuł początkowo myślałem, że autorem jest dr Jerzy Jaśkowski, mimo to podzielam opinię autora. Z definicji wirusa : Wirusy to mikroskopijne drobnoustroje, które nie są zaliczane do organizmów żywych.

    Trudno się dziwić i nie przyznać, że coś tu jest nie halo, innymi słowy nieustannie atakują nas zombie, takimi informacjami jesteśmy non stop bombardowani.

    Obecna niekończąca się plandemia powinna zmotywować każdego do poszukiwania prawdy i odnalezienia w historii medycyny momentu skrętu w niewłaściwą ścieżkę, a w dalszej konsekwencji wrogiego przejęcia przez znanych czytelnikom Gajówki osobnikom plemienia żmijowego o dźwięcznym nazwisku Rockefeller.

    Proponuje zapoznać się również ze źródłem:

    Zależność pomiędzy równowagą a dobrym zdrowiem zaproponował po raz pierwszy Hipokrates (460-375 pne) i starożytni Grecy. Hipokrates uważał, że zdrowie to stan harmonijnej równowagi, a choroba to stan dysharmonii. On i inni mu współcześni uważali, że harmonia i równowaga istnieje między organami, między płynami ustrojowymi oraz między ciałem i duszą. Gdy organizm nie jest w harmonii i równowadze, pojawia się choroba.

    Hipokrates badał całego pacjenta w jego środowisku, zwracając uwagę na skutki zmian klimatu, żywności, zdrowia i pracy. „Nasza natura jest lekarzem naszych chorób”, powiedział, opisując siły jakie wszyscy w sobie posiadamy jako uzdrawiającą moc natury. To konserwatywne podejście miało na celu pozwolić naturze uzdrawiać, a przede wszystkim, jak Hipokrates powiedział: ” nie szkodzić”.

    Grecki pomysł równowagi i zdrowia rozwinął się później, za czasów filozofa Arystotelesa (384-322 pne). Czuł, że zdrowe ciało pracuje dzięki temu, co opisał jako hemostat czyli mechanizm przywracający organizm do stanu równowagi nawet wtedy, gdy poddaje się go działaniu bodźców, które zaburzają tę równowagę. Wszystko jest związane z tym stanem równowagi, łącznie z psychiką i emocjami, nic nie może być traktowane jako odrębny składnik. Aby prowadzić zdrowy tryb życia, musi być utrzymany stan równowagi. Może być on osiągnięty jedynie wtedy, gdy organizm posiada odpowiedni system sprzężenia zwrotnego za pomocą którego sygnały zostają przekazane do odpowiednich partii ciała w celu przywrócenia organizmu z powrotem do stanu równowagi.

    Ten psychologiczny punkt widzenia podzielał inny filozof, Epikur (341-270 pne). W swoim piśmie odniósł się do stresu psychologicznego i sugerował, że można poprawić jakość życia dzięki radzeniu sobie z tym, co opisywane jest jako emocjonalny czynnik.

    Już około 120 roku naszej ery w Indiach, wschodni filozofowie doszli do podobnych rozważań o znaczeniu równowagi dla zdrowia. Ogólne podręczniki medyczne od tamtego czasu opisują zdrowie jako równowagę elementów ciała zwaną „dhatus” oraz dobry stan psychiczny zwany „prasana”.

    Bliski Wschód uwzględniał nauki hinduskiej oraz grecko-rzymskiej doktryny medycznej. Za podstawę uznawali, zarówno pod względem religijnym jak i filozoficznym, islamski sposób leczenia związany zarówno z ciałem jak i duszą.

    Ponad 1000 lat później, w średniowiecznej Europie, dobry stan zdrowia był nadal związany z pojęciem stanu równowagi fizycznej, emocjonalnej i duchowej. Aby pomóc ludziom osiągnąć ten stan, europejskie szpitale zostały utworzone przez zakonników i dołączone do opactw, klasztorów i zakonów. Lekarze zalecali dietę, odpoczynek, sen, ćwiczenia i kąpiele solankowe.

    W 1600 Thomas Sydenham zaczął klasyfikację chorób, choć uważał, zgodnie do Hipokratesa i Galena, że choroba jest wynikiem braku równowagi.

    W 1628 roku Harvey prześledził krążenie krwi, prawdopodobnie było to jednym z największych osiągnięć w medycynie.

    W 1753 roku James Lind wykazał, że szkorbut można wyleczyć za pomocą limonki zawierającej limonen – działający odtruwający lub neutralizująco.

    W 1796 roku Benjamin Rush zauważył, że wszystkie stany gorączkowe związane były z zaczerwienieniem skóry, stwierdził, że było to spowodowane przez rozszerzone naczynia włosowate i uznał, że bezpośrednią przyczyną gorączki muszą być nienormalne „konwulsyjne działania” w tych naczyniach. Poszedł o krok dalej i stwierdził, że wszystkie stany gorączkowe wynikające z zaburzenia naczyń włosowatych i kapilar były częścią układu krążenia, doszedł do wniosku, że w nadciśnienie tętnicze był zaangażowany cały układ krążenia. Rush zaproponowała skrócenie tego konwulsyjnego działania poprzez krwawienie. Dziś nazywa się to upuszczaniem krwi.
    Ponadto, w 1796 roku Edward Jenner pobrał ropny wyciek z rany chorych krów i wstrzyknął go do krwi jego pacjentów. Myślał, że skoro ropa występuje rutynowo w różnego rodzaju ranach, będzie niezbędnym elementem leczenia.

    W 1788 roku ospa była bakterią, która, według nauk medycznych, spowodowała ospę krowiankę.
    W 1830 roku opracowano pierwszy współczesny mikroskop achromatyczny.
    W 1835 r., Harvard Jacob Bigelow argumentował w głównych przemówieniach, że w „bezstronnej opinii większości medyków z rozsądku i doświadczenia… Ilość śmierci i chorób na świecie byłaby mniejsza, jeśli wszystkie choroby zostałyby pozostawione same sobie „.
    W 1840 roku Jacob Henle w eseju „On Miasmata i Contagia” jako pierwszy sformułował nowoczesną teorię o bakteriach. Zasugerował, że choroby wydają się kiełkować, rosnąć i rozprzestrzeniać się –pierwszym ich punktem pochodzenia jest, ziarno – bakteria. Teoria o bakteriach mówi, że żywe organizmy atakują ciało, mnożą się i powodują choroby i że dana bakteria jest przyczyną określonej choroby.

    W 1850 roku Samule Thomson powiedział: ” Wkrótce nadejdzie czas gdy mężczyźni i kobiety staną się sami dla siebie księżmi, lekarzami i prawnikami -.. Gdy samorząd, równe prawa i filozofia moralna zajmie miejsce wszystkich popularnych rzemiosł wszelkiego rodzaju… Fałszywe teorie i hipotezy stanowić będą prawie całą sztukę medycyny. ”
    W 1881 roku amerykański naukowiec George Sternberg jako pierwszy wyizolował grzyby i pneumokoki i jako pierwszy zaobserwował białe krwinki pochłaniające bakterie, było to kluczem do zrozumienia układu odpornościowego.

    W roku 1882 Niemiec, Robert Koch wyizolował prątek gruźlicy i oświadczył, że jest to bakteria, która spowodowała gruźlicę, dodatkowo potwierdził teorię bakterii Pasteura.
    W 1884 roku niemiecki naukowiec Friedrich Loeffler wyizolował pałeczki błonicy pobrane z gardła pacjentów, wzrosła ona na specjalnym nośniku (dzisiaj laboratoria wykorzystują surowicę Loeffler’a do rozwoju bakterii z podejrzanych przypadków), zaczął uważne eksperymenty na zwierzętach, które trwały kilka lat. Jego prace sugerują, że bakterie nie zabijają; niebezpieczeństwo pochodzi z toksyny, diptherium – kwaśnej trucizny, którą bakterie wydalają jako produkt odpadowy z metabolizmu cukru.

    W roku 1885 Max von Pettenkofer podkreślił, że bakterie Kocha były tylko jednym z wielu czynników, w związku przyczynowym choroby. Jego spór z Koch stawała się coraz bardziej przykry i żarliwy. Zdeterminowany Petterkofer, aby udowodnić swoje racje, przygotował probówki z zawiesiną śmiercionośnej bakterii cholery. Potem on i kilku jego uczniów pili je do dna. Wszyscy przeżyli. Petterkofer ogłosił zwycięstwo, że zarazki nie powodują choroby.
    W 1889 roku podopieczni Pasteur, Roux Emile i Alexandre Yersin wychodowali, na gęstej pożywce bulionowej, bakterie błonicy, przefiltrowali pożywkę za pomocą sprężonego powietrza w matowym, porcelanowym filtrze. Filtr został zaprojektowany przez Charlesa Chambera, fizyka pracującego z Pasteur’em, choć był tylko narzędziem, sam filtr okazał się niezmiernie ważny. Żadne bakterie lub ciała stałe nie mogły przejść przez porcelanę. Mogły tylko ciecze. Następnie sterylizowano tą ciecz. Okazało się, że bakterie, nierozpuszczalne nie mógły zabić, ale rozpuszczalne, kwaśne toksyny zabijały.

    Sposobem na błonicę nie było zabijanie bakterii, ale neutralizacja kwasów lub wydzieliny z bakterii.

    W roku 1900 Frederick Gates, minister Baptystów i asystent John’a D. Rockefeller’a, widział możliwość wykorzystania medycyny ze względu na przyjętą niepewność i niewiedzę. Był organizatorem wielu przedsięwzięć biznesowych dla Rockfeller’a i przekonał Johna D. Rockefellera, aby otworzyć „Rockefeller Institute for Medical Research” (Instytut Badań Medycznych Rockefellera). Instytutu Rockefellera widział owo lekarstwo w swojej dziedzinie, od istnienia najwcześniejszych naukowców bada się choroby na podstawie teorii bakterii Pasteur’a.

    W roku 1901 William Henry Welch został wynajęty przez Johna D. Rockefellera, aby skonfigurować Instytut Badań Medycznych Rockefellera. William Henry Welch zagłębił się w teorię bakterii i ugruntował swoją mocną pozycję na medycznym modelu. Można nazwać Dr Welch ojcem amerykańskiej medycyny i sprawcą teorii o bakteriach Pasteur’a.

    Po wojnie domowej medycyna odkryła narkotyki – takie jak chinina, glikozydy naparstnicy i opium, o których Oliver Wendell Homes, lekarz sędziego Sądu Najwyższego mówi, „Jestem przekonany, że jeśli cała farmakologia, jaka obecnie jest stosowana, mogłaby być zatopiona na dnie morza, to byłoby tym lepiej dla ludzkości -. I tym gorzej dla ryb”.

    W 1911 r. szef szkolenia lekarzy armii francuskiej w dziedzinie zdrowia publicznego, powiedział, że pojedyncze zarazki są „bezsilne, aby utworzyć epidemię”. Ale było już za późno, ten szczególny pogląd został uznany za opinię mniejszości. Teoria bakterii miała teraz swoją przywódczą pozycję na całym świecie!

    W 1911 roku w placówkach medycznych krążą opowieści, że Peyton Rous odkrył bakterie, które powodują raka. Za swoje odkrycie otrzymał pośmiertną Nagrodę Nobla w 1966 roku. Dało to początek terminowi wirus pochodzącemu od bakterii Peyton Rous’a. Peyton Rous nigdy nie sugerował w żadnym ze swoich badań, że jego bakterie powodują raka. Ta historia doprowadziła do nowej grupy bakterii zwanej filtrowanymi bakteriami, które od 1966 roku nazwane są wirusami. Nie ma naukowych dowodów, pokazujących, że wirus kiedykolwiek spowodował jakąś chorobę.

    Te idee równowagi były w pewnym oddaleniu od teorii wcześniejszych społeczeństw, które przypisywały choroby nadprzyrodzonym mocom. Babilończycy, Egipcjanie, starożytni Amerykanie postrzegali chorobę jako podmiot sam w sobie, jako silnego demona, który walczył o dominację, atakował i przenikał, a nawet zabijał swojego niefortunnego żywiciela.

    Obrażał bogów, przodków, lub złą czarownicę i został ugodzony za karę. Prowadził grzeszne życie i kusił los.

    Oczywiście widzimy, że te teorie na temat choroby nie są już powszechne, a wręcz wydają się być ironiczne. Teorii Pasteur’a była i nadal jest tłamszona, nawet teraz w XXI wieku. Jako medyczny pisarz, Alberto Seguin, w artykule zatytułowanym „Koncepcja choroby” napisał, że demoniczne teorie dotyczące choroby osiągnęły szczyt na równi z teorią o bakteriach. Stało się możliwe zgromadzenie racjonalnych i nieracjonalnych myśli naukowych z irracjonalną tendencją do personalizacji choroby. Bakterie, jakkolwiek są nazywane, Wirus zachodniego Nilu, Ebola, Hunta, HIV, Anthrax, SARS, a teraz Ptasia grypa, są naukami demonów, przekleństwem, kłamstwem i oszustwem, że atakują i zabijają!

    Byłem świadkiem przemiany biologicznej, jak widać na stronie 126 mojej książki „Sick and tired”, transformacji bakterii prątkowej do krwinki czerwonej, a następnie z powrotem do bakterii prątkowej. Wiedziałem jako pierwszy, że bakteria nie była demonem, nie jednostką, ale transformacją, nową formacją powstałą z poprzedniej postaci. Nie jest przyczyną choroby, ale wyrazem zmiany w wewnętrznym środowisku. Od kilku lat czułem się samotny w tym odkryciu, dopóki nie dowiedział się o pracach gigantów, które najpierw udały się mi.

    Claude Bernard (1813-1878) „Teren jest wszystkim, bakteria jest niczym.”

    Na łożu śmierci Ludwik Pasteur przyznał Claude Bernardowi, że miał rację w 1895 roku.

    Antoine BeChamp (1816-1908) „Choroba rodzi się w nas i od nas”

    Florence Nightingale – słynna pielęgniarka (1820 -1910)
    Mathias Schleiden i Theodor Schwann (1839)
    Gunther Enderlein ((1872 – 1968)

    Walter B. Cannon (1871-1945) „Tylko poprzez zrozumienie mądrości ciała osiągniemy mistrzostwo choroby i bólu, który pozwoli nam na odciążenie ludzi”.

    Royala Raymonda Rife (1888-1971)
    Wilhelm Reich (1897 – 1957)
    Gaston Naessans (1924-2005)

    Filozoficznie rzecz ujmując, Pasteur miał sprzymierzeńca w Napoleonie III, który doszedł do władzy w 1852 roku. Cesarz wierzył w państwo policyjne i przy użyciu pełnej kontroli rządów. Mechanistyczna idea choroby według Pasteur’a , znalezienie lekarstwa na każdą bakterię, pasuje do tej filozofii kontroli.

    Jeden z nas sześciu będzie mieć cukrzycę
    Jeden z nas trzech zachoruje na raka
    Jeden z nas dwóch będzie mieć choroby układu krążenia
    Jedna z naszych sześciu par będzie cierpieć z powodu niewyjaśnionej niepłodności.
    Jedna z siedmiu kobiet w USA zachoruje na raka piersi.

    Musimy wydostać się z działalności choroby. Jeśli chcemy zrozumieć, zdrowie, energię i witalność to musimy badać ludzi, którzy są zdrowi. W ciągu ostatnich 25 lat badałem jak zdrowie odnosi się do krwi. Oglądanie na żywej i wysuszonej krwi jest kluczem do zrozumienia zdrowia i tego jak osiągnąć zdrowie poprzez zasadową żywność i napoje, ćwiczenia oddechowe, odpowiedni odpoczynek, itp.

    Teraz modlę się i mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że wszyscy jesteśmy sami odpowiedzialni za własne zdrowie. Lekarz może tylko przyczynić się do złagodzenia objawów. Ostatecznie, to Ty jesteś tym, który obejmuje nadzór. Zdrowie jest wyborem, tak jak choroba jest wyborem. Jesteś odpowiedzialny za to, co wchodzi i wychodzi z Twoich ust, a także za to, co myślisz, czujesz i robisz. Zdrowie jest wyborem i konsekwencją.

    https://cudph.pl/zalozenia-nowej-biologii-w-kontekscie-historii-medycyny/

  23. ! said

    Nic nie żartuję. Wirusy i bakterie istnieją.
    To, że nie isntieje zwid19 nie znaczy, że mamy popadać w paranoję i pisać takie głupoty jak autor powyższego artykułu.

    Po drugie to wirus wywołujący kurzajki (jeden z HPVów) zostaje w organizmie już na zawsze i ponoć uaktywnia się w okresach osłabienia organizmu tj. podczas zaburzenia funkcjonowania układu immunologicznego. Tylko, że ja czuję się świetnie i nie mam w ogóle problemu ze zdrowiem, nic mnie nie łapie poza tym jednym cholerstwem. Wymrażanie, ani specyfiki z apteki czy glistnik nie pomagają. Szerokie na kilka cm i płaskie. Nie da się tego wyskrobać.

  24. Sebastian said

    Czy zastanawiało Was kiedykolwiek skąd bierze się podział na medycynę konwencjonalną (alopatyczną, współczesną, akademicką) i niekonwencjonalną (tradycyjną, alternatywną, naturalną, holistyczną)?

    Czy tak było zawsze?

    Dlaczego przedstawiciele jednego i drugiego nurtu walczą ze sobą zamiast współpracować?

    Podobno ta pierwsza jedynie słuszna medycyna jest oparta na badaniach naukowych, a ta druga nie.

    Czyżby?

    Zobaczmy kiedy to się zaczęło. Ponad 150 lat temu dwóch tytanów nauki toczyło ze sobą ostrą i zaciętą walkę, wygrał (czyli został ze swoimi teoriami oficjalnie uznany przez innych akademików) jeden z nich i efekty tego widzimy do dnia dzisiejszego.

    Drugi zaś popadł w niełaskę i pies z kulawą nogą o nim dzisiaj nie pamięta (oprócz lekarzy medycyny niekonwencjonalnej, którzy do dzisiaj korzystają z dokonań zarówno jego jak i jego naukowych następców).

    O tym pierwszym dzieci uczą się pilnie w szkole, o tym drugim rzadko się wspomina, bo jakoś mało kto kojarzy kim był.

    O kim mowa?

    Pierwszy, ten zwycięski to Louis Pasteur (1822-1895), drugi zaś to jego starszy kolega po fachu, Antoine Bechamp (1816-1908).

    Na czym polegała walka dwóch tytanów?

    W dużym skrócie: pierwszy wysunął hipotezę, że ludzka krew jest sterylna, zaś powodem chorób są drobnoustroje, które dostają się do organizmu z zewnątrz i w celu wyleczenia należy je wszelkimi sposobami (czyli lekami) zniszczyć.

    Drugi zaś, że na rozwój choroby ma znaczenie nie tylko sam drobnoustrój jako taki, ile środowisko w jakim przyjdzie mu przebywać, zatem w celu wyleczenia należy podnieść odporność organizmu, który sam rozprawi się z agresorem, nawet jeszcze zanim ten zdąży naprawdę zaatakować.

    W wyniku przyjęcia tylko pierwszej teorii za jedynie słuszną, mamy teraz miłościwie nam panującą „zarazkofobię” oraz erę „pigułki na wszystko”: antybiotyki przepisywane są na umór od dzieciństwa każdemu przy byle infekcji, podobnie jak powszechne i przymusowe szczepionki podawane „na wszelki wypadek” każdemu od urodzenia, zaś antybakteryjne chemikalia dodawane są bez opamiętania do wszystkiego (triklosan i jemu podobne), a ze sklepu zniknęło naturalne mleko, bo jego miejsce zajęło mniej lub bardziej pasteryzowane.

    Tak dla zdrowotności oczywiście to wszystko.

    Państwo szalenie dba o wredne mikroby, aby ludności czasem nie zaszkodziły.

    Oczywiście dba na nasz koszt, bo wszyscy zrzucamy się na ten system ochrony przed „złym” płacąc podatki, składki itd. Bezpłatna służba zdrowia nie istnieje, to wymysł polityków. 😉

    Aby była jasność: nie jestem przeciwna antybiotykom, są sytuacje w których mogą uratować one życie, jednak powszechnie znanym faktem jest ich nadużywanie, przez co wiele z tych preparatów stało się już bezużyteczne, a szpitale stały się najniebezpieczniejszym miejscem w mieście, czego Pasteur chyba nie przewidział.

    Od czasu wiekopomnych odkryć Pasteura gawiedź wszem i wobec została intelektualnie zgwałcona oraz przymusowo, rządowo i powszechnie spasteryzowana.

    Bakteria, Obywatelu, to Twój największy wróg, który cię atakuje i należy go wszelkimi sposobami niszczyć, do czego znakomicie nadają się rozmaite chemikalia, w większości nieznane jeszcze kilkadziesiąt temu.

    Teorii pana Pasteura naucza się od małego w szkole, taka jest jedyna i niepodważalna prawda i basta.

    I wszystko jest OK, Pasteur miał rację rzecz jasna, bakterie faktycznie są wszędzie i to w ilościach zatrważających, mówiąc uczciwie w naszych ciałach zarówno w środku jak i na zewnątrz mamy więcej bakterii niż komórek. 🙂

    Mało tego, każdy z nas ma inny garnitur mikrobów, nie ma dwóch takich samych ludzi pod tym względem.

    https://akademiawitalnosci.pl/nie-daj-sie-spasteryzowac/

  25. Sebastian said

    Ad 20. Polecam Rekord łuszczy, chociaż mój znajomy pozbył się problemu stosując kwas z akumulatora.

    Też miałem kiedyś kurzajki jako nastolatek, wycinałem je igłą i polewałem spirytusem, do dziś nie mam.

    Brodawczakami najłatwiej jest zarazić się na basenie.

    Wszystkie problemy ze zdrowiem są skutkiem osłabienia organizmu tj. podczas zaburzenia funkcjonowania układu immunologicznego. – to zdanie akurat podzielam

  26. Sebastian said

    APILNE! Pospieszalski UJAWNIA SMS-y PROF. HORBANA! Prawda o pandemii wychodzi na jaw?

    Żyjemy w globalnym szpitalu psychiatrycznym

    https://pch24.tv/pilne-pospieszalski-ujawnia-sms-y-prof-horbana-prawda-o-pandemii-wychodzi-na-jaw-w-pospiechu/u immunologicznego. – to zdanie akurat podzielam

  27. Sebastian said

    powyżej jakiś błąd

    https://pch24.tv/pilne-pospieszalski-ujawnia-sms-y-prof-horbana-prawda-o-pandemii-wychodzi-na-jaw-w-pospiechu/

  28. Wywrotowiec said

    do: Said
    Kurzajki to „odpady”,ktorych pozbywa sie organizm.Pot,sluz,wydychane „powietrze”,kal i inne w tym pieprzyki i brazowe plamki to wynik duzego zanieczyszczenia ciala w tym watroby zwane plamami watrobowymi.Warto oczyscic watrobe,jest kilka sposobow.Moze pan kupic jedna z ksiazek Pani dr Jadwigi Gornickiej wybitnej lekarki ,wspolpracowniczki prof Ozarowskiego ,z ktorego ksiazek kiedys uczono studentow medycyny oraz byly podrecznikami lekarzy.Nie jestem pewien czy nadal zyje pani dr Gornicka jesli tak to jest juz po 90 ce.Kiedys kupilem m innymi jej ksiazke „Apteka Natury” kilka egzemplarzy dla rodziny ,nadal mam jedna zapasowa na wypadek gdyby kiedys nie wznowili reedycji,wiec gdyby ksiazka byla trudno dostepna to moge odsprzedac.Kiedys kurzajki zawiazywano nitke i/lub wypalano kwasem solnym.Dzis zapewne robia to laserem.
    ps: rozne torbiele,guzki itp to nic innego jak otorbione miejscowo sklady odpadow,w ten sposob organizm zapobiaga ich krazeniu po organizmie…..

  29. Wywrotowiec said

    ….cd z tego co pamietam sok z jaskolczego ziela jest swietny.

    ————–
    Dokładnie!
    Choć tu, gdzie mieszkam, trudno jest znaleźć jaskółcze ziele (glistnik), zawsze go używam z dobrym skutkiem.


    Admin

  30. Wywrotowiec said

    Tak,ten artykul to w wiekszosci wyklad dr Jaskowskiego

  31. Peryskop said

    Re 19
    Admin : Psychoindukcja??? Co to?

    Bio-indukowanie (czyli przekazywanie informacji na odległość przez komórki i organizmy) wykazał experymentalnie kilkanaście lat temu zespół pod kierunkiem prof. Luc’a Montagnier’a – noblisty, a obecnie zdecydowanego krytyka wyszczepów – To jest trucizna !

    Bio-indukcja ma cechy wspólne z telepatią, ale jest szersza, bo obejmuje też żywe komórki i tkanki, pozornie nie myślące, a w istocie na swój sposób bardzo INTELIGENTNE !

    Psycho-indukcja zaś to moje rozwinięcie zagadnienia.

    Wystarczy, że Voodoosch, patrząc w pobliżu siebie (ale i np w tv) na osobę kaszlącą, zasmarkaną – wpadnie w stan obaw – No, żeby tylko mnie to nie spotkało !

    Jeśli dorzuci jeszcze jakieś traumatyczne wspomnienia, czy przestrogi, a do tego ma skłonności do hipochondrii – to może w sobie zaindukować stan chorobowy.

    Natomiast mikroby ujawnią się samoistnie, transmisja od „dawcy” nie jest konieczna.

    Ujawnią się, bowiem każdy z nas nosi w sobie – zwykle uśpiony – cały zestaw bakcyli : gronkowce, e-coli, pseudomonas’y, paciorkowce, prątki, itp itd.

    W tych procesach istotną rolę odgrywa też zjawisko „samospełniającego się proroctwa”. Po szczegóły tego mechanizmu należy zajrzeć do działu nauki Psychologia Społeczna.

    ===

    #18 Leo zlekka zasygnalizował zbytnie uproszczenia, zastosowane przez autora wstępniaka.

    Anthony jako ignorant nie powinien się tak ostro wypowiadać, że virusy są martwe.
    Bo one faktycznie istnieją, będąc JEDNOCZEŚNIE I ŻYWE I MARTWE !

    Ignorantom spod internetu, telavizora, czy netflixa – trudno to zrozumieć.

    Mi zabrało ponad 2 dekady ostrego zaangażowania w dziedzinę bio-med-inż-cyber, żeby ogarnąć tego typu paradoxy.

    I żeby docenić użytkową wartość GNM Hamera.

  32. Leo said

    Usiłowałem wysłuchać Pospieszalskiego z podanego wyżej linku. Niestety mówi tak rozwlekle, powtarza się, popada w dodatkowe „wyjaśnienia” tak, że się nie da przez całość przebrnąć. Zawiera mało i niezbyt jasnej treści. Wypowiedź nie ma struktury, wewnętrznego porządku, jest chaotyczna. Niestety. A przecież kliknąłem w link spodziewając się czegoś czemu warto poświęcić czas.

  33. Peryskop said

    Re 42 proszę w takim razie poczytać z #15

    Re 1 i inne kurzajki, proszę wysłuchać #6

  34. kefir said

    Coś na temat mikroskopów i wirusów, długie ale warto przeczytać:

    https://kodluch.wordpress.com/2022/01/12/%e2%99%ab-off-topic-troche-optyki-mikroskopowo-i-wirusowo/

    re1

    Ja osobiście kurzajki wypaliłem lupą.

  35. Sebastian said

    cierpliwość jest cnotą

    Ziarna pyłku roślin to supertrwałe drobiny, które z pozoru wydają się jedynie pyłem. Pod mikroskopem fascynują jednak szeroką gamą kształtów i niezwykłą strukturą powierzchni. O tajemnicach pyłków roślin opowiada najnowsza wystawa w Centrum Nauki i Techniki EC1 w Łodzi.

    Na wystawie „Tajemnice pyłków”, która – zdaniem organizatorów – jest unikalna w skali Polski i Europy, prezentowane są zdjęcia 20 pyłków mniej i bardziej popularnych roślin, wykonane przez CNiT EC1 przy użyciu skaningowego mikroskopu elektronowego. Na podstawie tych zdjęć zostały zaprojektowane i wydrukowane ich modele w 3D.

    „Przede wszystkim chcieliśmy pokazać, że przyroda jest piękna, i to nie tylko w takiej skali, w jakiej zazwyczaj ją obserwujemy, kiedy zachwycamy się drzewami, lasami, łąkami, pięknymi krajobrazami, ale przyroda też jest piękna i niezwykła, gdy zejdziemy do skali mikro. Chcemy pokazać pyłki roślin, których wymiary są rzędu kilkudziesięciu mikrometrów i pokazać, jakie niezwykłe struktury one tworzą” – opowiadał PAP Bogdan Janus z CNiT EC1.

    Magdalena Stecka z CNiT EC1 stworzyła modele 3D pyłków na bazie zdjęć z mikroskopu elektronowego. Przekształcała je ręcznie, ponieważ – jak przyznała – są to struktury na tyle organiczne i na tyle specyficzne, że nie dało się ich w żaden inny sposób wymodelować.

    Wśród prezentowanych na wystawie modeli 3D jest m.in. pyłek stokrotki, który okazuje się bardzo rozbudowany. „Stokrotka ma trzy centra, które niosą materiał genetyczny. Posiada też wypustki, które przypominają kolce, są to prawdopodobnie struktury pomagające pyłkom przyczepić się do owadów” – zaznaczyła Stecka.

    https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C31326%2Ctajemnice-pylkow-roslin-w-centrum-nauki-i-techniki-ec1.html

  36. Ale dlaczego? said

    Bardzo dobry wywiad z panem Braunem. Porusza wiele kwestii, od dymisji Wisielskiego, przez (bardzo trafne sformułowanie!) krytkę Osi UPA (Ukraina, Polska Anglia), po temat skorumpowania związków zawodowych. Pomimo częstych zarzutów, też na Gajówce, nie można mu odmówić, że stara się bronić polskich interesów i jest lata świetlne w tej materii nad 95% sejmu wybranego podobno przez naród…
    https://banbye.pl/watch/v_g_xdkJE7P_5M

  37. Ale dlaczego? said

    No cóż, znany schemat myślenia.
    Jeśli czegoś się nie rozumie, to nie zgłębia się wiedzy w owym temacie, tylko docina się ów temat maczetą ignorancji do swej NIEWIEDZY (głupoty?).
    Niestety autor idzie tym prostackim duktem, a za nim niektórzy szanowni Gajówkowicze…

    Spróbuję (bez jakiejś nadziei) spróbować naprowadzić CHCĄCYCH wiedzy (poszukujących PRAWDY?). Wirusy to w uproszczeniu kod życia, DNA lub RNA + kilka białek mających określone funkcje.
    Czyli wirusy to DNA znajdujące się w komórkach każdego „wyższego”(bardziej rozwiniętego) życia.
    Jakie role owo DNA spełnia w komórce? A sumarycznie w całym organizmie???
    Tu jest sedno „problemu” wirusów i sposób na zrozumienie ich rzekomej martwości 😉

  38. Boydar said

    „… pomimo częstych zarzutów, też na Gajówce …”

    No, i jak brzmią te zarzuty ? I które są nieprawdziwe ?

    „… stara się bronić polskich interesów …”

    Właściciel fermy też stara się warchlakom nieba przychylić … zwłaszcza gdy próbują kombinować nie w tą stronę

  39. Ale dlaczego? said

    Panie Boydar.
    Taki już ten świat niesprawiedliwy 😉 , że nie znajdziesz Pan ideałów. A przynajmniej ja do tej pory nie poznałem.
    A więc każdy ma wady, jak i zalety.
    OSOBIŚCIE uważam, że należy pamiętać o wadach poszczególnych ludzi, ale należy dawać im szansę na czynienia dobra (DOBRA).
    I chyba jest to zbieżne z tym co głosił nasz Pan Jezus.

    Albo inaczej. Jakby było 100 innych lepszych od Brauna, nie próbowałbym nawet słuchać, co jegomość ma do powiedzenia.
    A niestety jawi się on obecnie prawie jak Don Kichot (przynajmniej w sejmie). A reszta w zdecydowanej większości to nie tylko ludzie z wadami, ale wprost nasi wrogowie. Czyż nie?
    Więc mamy trzymać może z wrogami, na złość niejednoznacznej osobowości posła Brauna?

    Zawsze postrzegam ludzi, nomen omen, jak zbiory w matematyce 😉
    Czyli części wspólne zbiorów.
    Im więcej dzielę cech, poglądów, dążeń z danym człowiekiem, tym jest mi bliższy (w sensie cech, poglądów, dążeń).
    Zaraz dostanę ripostę, że może kłamać.
    No cóż, każdy może kłamać.
    Jezus mówił, że po czynach ich poznacie. A więc ufajmy, ale sprawdzajmy. I nie popadajmy w paranoję uważania wszystkich za wrogów.

  40. Boydar said

    Po pierwsze primo, ja jestem idealny.

    Po drugie, wolę zdechnąć niż zawdzięczać coś żydowi. Bo później odsetki i tak mnie zaduszą, i moje dzieci też.

    Po trzecie, to co, nie ma już Polaków do tej roboty ? No to jak nie ma to ch’uj, ale żyda też nie będzie.

  41. Sebastian said

    wirus po łacinie oznacza truciznę

    Truciznę, którą w formie doktryny wmówiono, opatentowano i zakazano podważać nawet naukowcom skłaniającym się ku innym teoriom jak np. Bechampa.

    Medycyna już od bardzo dawna przestała być nauką dla ludzkości, stała się niestety najbardziej dochodowym geszeftem na świecie.

    I na koniec dla jasności, zamieszczane w komentarzach wklejane cytaty z linkowanych stron mogą być ale nie muszą być prywatnymi opiniami komentującego, czasami jest to tekst motywujący do dalszej konstruktywnej dyskusji..

    Co jak co ale w tej dziedzinie niczego nie można być tak pewnym, podobnie jak holokaustu 6 milionów

  42. Grzegorz… Braun… przyjaciel, „że tak powiem” frankowskich Morawieckich (nie wiem jak im z domu)… to taki wentyl. Zresztą… jak i reszta tej zgraji poprzebierańców i popaprańców. Służą une wiernie, każdy na swoim odcinku, nawywszejszej kaście pokurwieńców.

    A tu mój komentarz na temat wyrwirusków:

    https://marucha.wordpress.com/2021/12/12/powstan-ludzkosci/#comment-982177
    _________________________________________________________________

    Panie Sebastianie, ukłon.

  43. Ad. 39

    Jezus mówił, że po czynach ich poznacie.

    Wolałbym być mądry przed szkodą. 🙂

  44. Sebastian said

    Z wzajemnością Panie Hulajdusznik

    Pan Jezus, będąc człowiekiem jak my nie obawiał się chorych „On wziął na siebie nasze słabości i nosił nasze choroby” Tak oto spełniło się słowo proroka Izajasza”

    Poniżej cytat, z którego wynika jasno jak postrzega się aktualnie przywiązanie do tradycji, etyki i wiary chrześcijańskiej – takie mamy studia

    Kazimierz Szałata – Miłosierdzie chrześcijańskie wobec wyzwań medycyny współczesnej – Studia Ecologiae et Bioethicae 7/1, 280-290 – 2009

    Miłosierdzie chrześcijańskie wobec wyzwań medycyny współczesnej

    Medycyna europejska, która w ostatnich dziesięcioleciach jest miejscem niesłychanie dynamicznego postępu wyrasta z dwóch solidnych źródeł. Pierwszym z nich jest sięgająca starożytności greckiej tradycja racjonalnego szukania prawdy w nauce, drugim zaś towarzysząca głęboka refleksja nad moralnym wymiarem naszego działania mająca konkretne swe źródło w starożytnym tekście znanym pod nazwą Przysięgi Hipokratesa.

    W ciągu stuleci rozwijała się nie tylko nauka, która uczyniła dzisiejszą medycynę zespołem wysoko wyspecjalizowanych dziedzin nauki eksperymentalnej, jak i etyka, która zwłaszcza dzięki doświadczeniu myśli religijnej świata judeo-chrześcijańskiego wyniosła medycynę na poziom miłosierdzia.

    By dobrze zrozumieć istotę medycyny naszego kręgu kulturowego, winniśmy dobrze wczytywać się w tę bogatą tradycję służby człowiekowi potrzebującemu pomocy przez poszerzanie wiedzy medycznej i czynienie z niej skutecznych narzędzi w dziedzinie diagnostyki, prewencji i terapii.

    Jakkolwiek byśmy nie oceniali dziejów medycyny naszego kręgu kulturowego, musimy zauważyć, że od samego początku była ona racjonalną służbą człowiekowi potrzebującemu pomocy. Zmieniała się metodologia nauk medycznych, zmieniały się koncepcje ludzkiego ciała, jako przedmiotu medycyny, ale zawsze w centrum medycyny pozostawił człowiek rozumiany jako osoba ludzka, która nie tylko cierpi z powodu choroby wyrostka robaczkowego, ale przeżywa lęk o swoją przyszłość, ma nadzieję na powrót do zdrowia, ufa niosącym jej pomoc lekarzom…

    Jest to tym bardziej ważne, że mniej więcej od dziewiętnastego wieku medycyna zaczęła szukać nowego oblicza, niekoniecznie zgodnego z tradycją i prawdą o człowieku. Biorąc zaś pod uwagę aktualnie toczone dyskusje na poziomie bioetyki możemy nawet powiedzieć, że jesteśmy świadkami jednoznacznego zerwania z tradycją. Oto na przykład bowiem traktowana przez całe stulecia jako swoistego rodzaju dekalog medycyny „Przysięga Hipokratesa” przestała być wzorem dla przyrzeczeń, jakie składają absolwenci szkół medycznych przed rozpoczęciem swej praktyki zawodowej.

    Miłosierdzie zaś stanowiące najwyższy sposób oddania się na służbę potrzebującemu człowiekowi spychane na margines przestało być miarą dobrze uprawianej medycyny. Owszem mówi się – czasem nawet z pewnym uznaniem – że tekst Hipokratesa, to co prawda piękny dokument, więcej – świadectwo szlachetnej tradycji, pewnej świadomości moralnej – ale jest to już dokument historyczny, nie mający dziś praktycznego znaczenia.

    Podobnie ocenia się tradycję chrześcijańską, która pozostawiła po sobie wiele pięknych dzieł tworzonych niekiedy przez ludzi świętych, oddanych do końca Panu Bogu i bliźnim, ale to tylko nostalgiczne wspomnienie po epoce, która przeżyła się i dziś nie ma już praktycznie żadnego znaczenia, tym bardziej, że człowiek wyzwolił się już dawno spod historycznych autorytetów – w tym autorytetów religijnych.

    Click to access Studia_Ecologiae_et_Bioethicae-r2009-t7-n1-s280-290.pdf

  45. Ale dlaczego? said

    A więc, Panie Boydar, jestem zaszczycony mogąc wymieniać opinie z IDEAŁEM 😉
    Zasada ograniczonego zaufania nie przeszkadza mi wierzyć niektórym osobom, np. Grzegorzowi Braunowi 😉
    Kaźdy wierzy w co chce, na tym teź polega wolność.
    A „ustawy miedziowej” nie zapomnę jemu, ale teź i innym „patriotom”. Bo to jest błąd karygodny.

    W dziwnych czasach źyjemy.
    W których to czasach tak niewielu Polaków we w Polsce. Niestety.
    A co niektórzy nawet i są z „rodowodem” i mogli by coś dobrego zdzialać, niestety zdrajcami są oczywistymi…

  46. Andzia said

    re:45
    „Ustawa miedziowa” „ustawa o zlożach” itp. duperele. Miedż od dawna nie jest polska, a ta ustawa to ze dwa marne artykuły o tym, aby nie ponawiać postępowania koncesyjnego wobec spółki kanadyjskiej, która wcześniej otrzymała koncesję. Ja czytałam tę ustawę a Pan?

  47. Andzia said

    ps. na stronie spółki można zobaczyć ile % kto ma. Kapitał sie liczy. Skarb Państwa zastrzegł sobie pakiet kontrolny, mimo że ma miej niż inne ydy. Hi, hi dla zmylenia przeciwnika, Niedługo dowiedziecie się z ręką w nocniku, ze te śmieszne, rozdmuchiwane ustawy też były p coś.

  48. Kar said

    40/Boydar/odsetki dla gudla

    – Panie Boydar, z Olszanskim na koniu i mlaszczaca szpicruta po kosmatych gudel lebach..!

  49. Boydar said

    Inscenizacje marnego aktora Olszańskiego średnio mnie interesują, sam jest frajer i dla frajerów się produkuje.

    Słowo frajer pochodzi z jidysz ale jego sens jest znany i uznawany internacjonalnie, np. po rosyjsku to będzie пиздюк

  50. Boydar said

    @ Ale Dlaczego

    Nie ma śmiacia, jak mawiał nieodżałowany Bogdan Smoleń. Oczywiście, że jestem idealny; na całym bożym świecie nie ma idealniejszego Boydara niż ja, zaprzeczy Pan ?

    A teraz do adremu, bo to wyżej to tylko pro forma.
    Zesłał Bóg na Ziemię i odszczepieńców Potop. I co ? I nic.
    Wypalił żywym ogniem Sodomę i Gomorę. I co ? I nic.
    Żydowska loża Polin wystawiła czerwonym hunwejbinom wszystkich nieżydowskich członków innych lóż w Polsce. Ci, podobnie jak w Chinach, starannie figurantów wyrżnęli praktycznie co do sztuki. I co ? I nic. Jak widać historia jest marnym nauczycielem.

    Aczkolwiek nie dla wszystkich, dlatego znajduję w sobie nieco litości dla muzyków.

    Kłaniam się najuprzejmiej.

  51. Kar said

    @49/Pan Boydar

    – widzi Pan, Panie Boydar – ze sa „marsjanskie” czasy, dzisiaj. i Mozna tylko liczyc na frajerow, bo nie-frajery to zwykle pospolite kanapiarskie pierdziochy. W sandalach zima.

    Odwalaja frajerke tlukac klawiature frajernii inteligentnie. Skonsumuj „to” Pan w zaciszu, i przyznaj koniecznie racje..

  52. Boydar said

    Skoro ma to Panu humor w niedzielę z rana poprawić, to już niech tam, niech będzie moja strata 🙂

  53. Yagiel said

    ad Sebastian@41 – „Medycyna już od bardzo dawna przestała być nauką dla ludzkości”, a czy nie aby: medycyna od zawsze mogła być leczeniem lub kontrolowaniem/likwidacją ludzkości w wybranym zakresie ? Ludzkość to pojemne słowo oraz warstwowe czy kastowe: ci w czubka czy piku piramidy „ludzkość” myślą tylko o sobie – reszta poniżej… karmiona-zarzynana!
    Akurat w 2019 na koniec marca z Bazylei Pan Baruch nadał rozkaz „Zarzynać!”, a jego forma, mniej czy bardzziej delikatna,to już nie jego broszka (kilka warstw/kast niżej)…

    Tak że więc, panie Sebastianie: są szpitale pod wezwaniem HIPOKRATESA, a są pod w. Mengele, tj. likwidatornie ! Ludziska boją się trafiać tam, przymajmniej te zdrowsze na umyśle. Tacy starają się nie wywoływać w ciele swym choroby…
    Napisałbym: nie wywoływać wilka z lasu – ALe wilk jest zdrowiem lasu i mądry wilk z lasu nie wychyli się dla byle ciekawostki…
    W ogóle poza Lasem to – porównawczo – mniej zdrowia jakoś: jako łowcy-zbieracze byliśmy zdrowsi na ciele i duszy, niż jako rolnicy/hodowcy; z czego wynika, że NIE-bycie częścią Lasu szkodzi nam na ciało i UM… I na to żadna cywilizowana medycyna nie pomoże – prędzej wróćmy między drzewa. Wróćmy jako część Całości, nie jako Korona Całości, bo corona to włąśnie jesteśmy: morderczy wirus na ciele Przyrody/Natury…
    A imię SEBASTIAN zawsze jakoś kojarzyło misię z Lasem/Dzikością. Nie że z Wilkiem akurat, raczej z tą Dostojnością w korzeniu słowa: SEBASTIAN=CZCI GODNY, a to znaczy godny czytania/czczenia, tj.powtarzania ze zrozumieniem słów jego mądrych (bo jakie inne warto powtarzać)… I ten korzeń znaczenia/sensu kojarzy mi sie z Drzewem, Lasem/Borem, Puszczą: z dostojnościa Drzewa: od koniuszka w ZIemi do koniuszka w Niebie 🙂
    A już co powtarzają Dęby Dębom, Bukom Buki a Świerkom Świerki – trochę tajemnica dla medycyny poza-Laśnej, miastowej… Lecz nie dla SEBASTIANA, boć przecie SEBASTIAN po SEBASTIANIE powtarza ze zrozumieniem,co mądre:
    Szszszuuu… albo Szszszeee… albo Szszsziii – to juź różne Drzewa są czemuś, jak różne dykcje – Wiatr wszakże Ten Sam…
    A czy on służy ludzkości ? Czy on jest pies ? Czy dla ludzkości jest ? Ludzkość to takie puste słowo… Ok, pustynne.
    A my Laśni: Lachy. Ileż nam więc medycyny potrzeba poza tym ?

  54. Ale dlaczego? said

    AD. 46
    Przyznaję skruszony, że nie czytałem 🙂
    Niestety ogółowi niekurwinistów w Konfederacji zarzucam też przejęcie części poglądów kurwinistycznych na gospodarkę. A to już zarzut i bardzo poważny i wcale nie zmyślony.
    Ale uznaję, że w części spraw mam po drodze. Np. antysanitaryzm czy krytyka jewrounii.

    AD. 50
    „Oczywiście, że jestem idealny; na całym bożym świecie nie ma idealniejszego Boydara niż ja, zaprzeczy Pan ?”
    No, jak Pan tak stawia sprawę, trodno mi się nie zgodzić 😉

    Co zaś do świata czy Rzymian…
    Jesteśmy TU właśnie na próbę. Dla oddzielenia ziarna od plew.
    Jeśli człowiek za swego krótszego lub długiego życia nie jest w stanie poznać PRAWDY, choć zazwyczaj, szczególnie dziś, jest na wyciągnięcie ręki…
    Całe źycie pracujemy na to, na co zasłuźymy po nim. Każdy z nas będzie rozliczany indywidualnie, narodowość nie będzie mieć znaczenia.
    Pozdrawiam 🙂

  55. Sebastian said

    ad Yagiel@53 – Domniemam, iż nie muszę się doszukiwać pejoratywnych zabarwień tej wypowiedzi w odniesieniu do mojej osoby, zgadza się ?

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: