Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Boydar o Jak długo „Zachód” będzie mógł…
    errorous o Jak wymyślono naród żydowski?…
    errorous o Jak wymyślono naród żydowski?…
    kontra o Wolne tematy (83 – …
    kontra o Wolne tematy (83 – …
    Boydar o Wolne tematy (83 – …
    kontra o Wolne tematy (83 – …
    errorous o Jak wymyślono naród żydowski?…
    kontra o Wolne tematy (83 – …
    Boydar o Jak wymyślono naród żydowski?…
    kontra o Wolne tematy (83 – …
    Emilian58 o Jak długo „Zachód” będzie mógł…
    kontra o Wolne tematy (83 – …
    Emilian58 o Powstanie nowa formacja, po to…
    lewarek.pl o Wolne tematy (83 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 626 obserwujących.

Epitafium dla filozofii scholastycznej

Posted by Marucha w dniu 2022-02-03 (Czwartek)

W 1950 r. Pius XII ogłosił encyklikę „Humani generis”, zatytułowaną „O błędach przeciwnych Wierze katolickiej”.

Już sama użyta w tytule liczba mnoga sugeruje, że dokument ten traktuje o kilku zagadnieniach. Większość z nich jednak poruszył papież zdawkowo (m. in. obrona historyczności biblijnych pierwszych rodziców, sprzeciw wobec dekonstrukcji ksiąg Starego Testamentu, sceptycyzm względem teorii ewolucji), natomiast około osiemdziesięciu procent objętości encykliki poświęcił tylko jednemu: filozofii i jej stosunkowi do teologii.

Ale takie ogólnikowe określenie nie mówi wiele. W rzeczywistości „Humani generis” to filipika głoszona w imię filozofii scholastycznej.

Jako irracjonalista pozostaję wyczulony na nastrój. Encyklika Piusa XII utrzymana jest w gniewnej tonacji (a może nawet: rozzłoszczonej). Ten rozgniewany ton nie wywiera zbyt budującego wrażenia, bo sprowadza tekst o tak poważnym charakterze do rangi pisma polemicznego.

„Humani generis” potępia filozofię idealistyczną, egzystencjalistyczną i pragmatyczną, choć nie tłumaczy dokładniej dlaczego. Potępia też (w paragrafie „Zarzuty stawiane filozofii tradycyjnej”) „filozofię życia”, nie wymieniając jej jednak z nazwy. Piętnuje „immanentyzm”, choć nie wyjaśnia bliżej, co należy przez niego rozumieć ani czy ma on jakieś związki ze wspomnianymi nurtami filozoficznymi.

Powodu, dla którego encyklika miota potępienia na idealizm, egzystencjalizm, pragmatyzm, Lebensphilosophie nie wskazano w niej wprost, daje się on natomiast odczytać w świetle całego jej tekstu. Powód jest mianowicie taki, że nie są one filozofią scholastyczną, tomizmem, tylko kierunkami filozoficznymi niejako dla niego konkurencyjnymi.

W paragrafie „Powaga św. Tomasza z Akwinu” Pius XII oznajmia, iż katolickim autorom wolno uprawiać i głosić tylko i wyłącznie filozofię tomistyczną. W paragrafach „Tendencje fałszywego irenizmu” i „Nienaruszalne pewniki filozofii tradycyjnej” daje wyraz oburzeniu, że są teolodzy, którzy ośmielają się ją krytykować. W paragrafie „Ryzyko zniweczenia dogmatu i teologii” zapewnia, iż rezygnacja ze scholastycznego aparatu pojęciowego musi doprowadzić do zniszczenia katolickiej teologii jako takiej, dlatego nie można szukać żadnego innego.

A jak zapewnia w paragrafie „Drogi szerzenia się błędów”, rękę na filozofię tomistyczną podnoszą nie tylko jej otwarci krytycy, ale także ci, co podważają ją niebezpośrednio, tylko częściowo czy zgoła „skrycie”.

Kropkę nad „i” stawia paragraf „Relatywizm dogmatyczny”, utożsamiający odstąpienie od tomizmu z relatywizacją dogmatów wiary.

Po takim postawieniu sprawy każdy staje się podejrzany: katolik musi cały czas badać, czy aby jego myśli na pewno mieszczą się w ramach tomizmu, pod rygorem oskarżenia, że nie są one dostatecznie scholastyczne.

Tutaj nasuwa się pierwsza wątpliwość: jeżeli filozofia scholastyczna jest najlepszą filozofią – a zapewnienia o tym padają wielokrotnie w krótkim przecież tekście encykliki „Humani generis” – to powinna chyba bronić się sama w dyspucie z innymi nurtami filozoficznymi. Skoro filozofia scholastyczna jest najlepsza, dlaczego trzeba bronić jej zakazami, groźbami i krzykiem? Przecież w ten sposób tylko niszczy się jej autorytet i powagę.

Zawarte w encyklice potępienie filozofii niescholastycznej niewątpliwie obejmowało również fenomenologię Edmunda Husserla (jako odmianę idealizmu), która w tamtych czasach ciągle jeszcze mogła mieć gdzieniegdzie zwolenników. Jeśli zatem jedyną dopuszczalną dla katolików filozofią jest czy był tomizm, jak to możliwe, że uczennica Husserla, Edyta Stein, została świętą, choć uprawiała fenomenologię podobnie jak jej nauczyciel?

Pius XII w encyklice przeciwstawia tomizm negatywnie ocenianym przez siebie kierunkom filozoficznym, nazywając go „filozofią tradycyjną”, z czego wynikałoby, iż tamte stanowią przeciwieństwo filozofii tradycyjnej. Jest to jednak wątpliwy zabieg. Jednocześnie bowiem papież oznajmia, że do wykładu katolicyzmu wolno stosować tylko filozofię scholastyczną, bo przez ostatnie kilkaset lat Kościół żadnej innej filozofii nie stosował.

Otóż właśnie: przez ostatnie kilkaset lat. W rzeczywistości więc mowa tu nie o jakiejś pradawnej „filozofii tradycyjnej”, lecz o tomizmie nowożytnym. Tymczasem nurty filozoficzne zaatakowane w „Humani generis” w dużej mierze odnowiły filozofię znacznie starszą od tomistycznej: idealizm wskrzesił dziedzictwo platonizmu, zaś heideggerowski egzystencjalizm – dziedzictwo filozofii presokratejskiej. Dlaczego zatem – podkreślam to zwłaszcza z punktu widzenia tradycjonalisty – mielibyśmy postrzegać je jako gorsze od nowożytnej, czy zgoła dziewiętnastowiecznej filozofii tomistycznej?

Obrońcy scholastyki w epoce nowoczesnej podkreślają, że wiara ma charakter racjonalny i z tej pozycji atakują z gniewem wszelkie kierunki filozofii krytyczne wobec racjonalizmu, zwłaszcza irracjonalistów. Ich wiara w racjonalność wiary opiera się jednak na sprzeczności, która znalazła też wyraz w tekście „Humani generis”. Oto w paragrafie „Stanowisko Kościoła wobec filozofii tradycyjnej” Pius XII powtarza znane twierdzenie, iż rozum ludzki sam w sobie jest zdolny dojść w sposób pewny do istnienia Boga. Lecz zaraz precyzuje, że ludzki rozum sam w sobie jest zdolny dojść w sposób pewny do istnienia Boga… tylko wtedy, gdy się go wcześniej „wdroży” w filozofię scholastyczną, wyuczy jej schematów.

Jeżeli naprawdę wyłącznie filozofia scholastyczna podtrzymuje katolicyzm, to marny los religii, uzależnionej od jednego tylko systemu filozoficznego – i piszę to jako katolik, wierzący i praktykujący.

Pius XII w encyklice „Humani generis” gniewnym tonem nakreślił obraz urzędowego kościelnego tomizmu jako oblężonej twierdzy, szturmowanej i podgryzanej ze wszystkich stron przez niezgodne z nim prądy, wprowadzane w dodatku tylnymi drzwiami do środka przez zdrajców i dywersantów. W całościowym kontekście ten ton złości staje się zrozumiały: autor widocznie zdawał sobie sprawę, że toczy walkę już przegraną, a przynajmniej takie wrażenie może odnieść czytelnik. Dokument, który w intencji papieża miał być obroną filozofii scholastycznej, okazał się w istocie jej epitafium.

Nie piszę tego wszystkiego bez powodu. Wśród katolickich konserwatystów wielu dzieli dualistycznie historię Kościoła – nieraz w sposób iście gnostycki – na dobrą epokę „przed Soborem” i złą „po Soborze”, a źródła wszelkiego zła i problemów w okresie „posoborowym” z uporem maniaka dopatrują się w fakcie, iż Kościół przestał traktować tomizm jako obowiązkowy dla katolika.

[A nie jest tak? – admin]

Nie ma powodów wzdychać do czasów, kiedy głoszono – jeśli nie oficjalnie ex cathedra, to w każdym razie w praktyce – że „poza tomizmem nie ma zbawienia”. Stanowisko takie jest po prostu niesłuszne, pozbawione podstaw we właściwie pojmowanej katolickiej teologii, a co więcej – niezgodne z duchem samej filozofii tomistycznej. Podtrzymywać można je było wyłącznie na siłę, ale z biegiem czasu stawało się to w naturalny sposób coraz bardziej kłopotliwe.

Odejście od niego prędzej czy później musiało nastąpić, pod presją samej rzeczywistości. Jeżeli uważnie ją czytać, encyklika „Humani generis” daje temu wszystkiemu świadectwo, choć wbrew własnej literze. Z odejścia w Kościele od sztucznie zadekretowanego monopolu filozofii scholastycznej nie należy robić tragedii czy katastrofy, dokonało się ono bowiem jako normalna kolej rzeczy.

[Jestem tylko ignorantem, ale dziwi mnie trochę lekkość, z jaką autor przechodzi nad upadkiem filozofii… – admin]

Adam Danek
https://myslkonserwatywna.pl

Komentarze 22 do “Epitafium dla filozofii scholastycznej”

  1. bardzo said

    Panie Gajowy,proszę wyrzucić te kiążeczki. Wobez pozyższego zasługują napotepienie.

    Albo autorowi artykulu coś się po.

    (Une mają doktoraty z demagogii, propagandy i manipulacji słowem).

  2. Listwa said

    Paskudny i parszywy tekst. Myslkonserwatywna po raz kolejny pokazuje swoje wykolejenie, a pan Danek udaje „wiedzącego” katolika, ale nie wierzącego prawidłowo. Czyli innym wciska tępe kity, nie wiadomo tylko, czy z nieświadomości czy perfidnie.
    Pan Danek mało z Encykliki pojął i zrozumiał, bo występuje przeciw niej swoją niskiej jakosci fiozofią, jeszcze przy tym udaje tradycjonalistę.

    Tak krótko:

    „Jeśli zatem jedyną dopuszczalną dla katolików filozofią jest czy był tomizm, jak to możliwe, że uczennica Husserla, Edyta Stein, została świętą, choć uprawiała fenomenologię podobnie jak jej nauczyciel?”

    – Edyta Stein była pochodzenia żydowskiego gdzie będąc początkowo jako filozof, a potem zakonnica katolicka została kanonizowana przez Jana Pawła II, a on też był wyznawcą fenomenologii. Fenomenologi nie nauczył sie od Kościoła, ani od doktorów Kościoła, a przyjął ją ze źródeł spoza Kościoła, spoza seminarium katolickiego. Do kanonizacjo doszło, ale pan Danek nie wykazał, że Edyta Stein doszła do świętości dzięki fenomenologii i nie wchodziło w rachubę jej porzucenie. Trzeba mieć też na względzie wątpliwość kanonizacji po zmianach i uproszczeniach w procesie kanonizacyjnym wprowadzonych przez własnie Jana Pawła II.

    „Skoro filozofia scholastyczna jest najlepsza, dlaczego trzeba bronić jej zakazami, groźbami i krzykiem? Przecież w ten sposób tylko niszczy się jej autorytet i powagę.”

    – tu pan Danek wyraźnie pokazuje że nie rozumie treści Encykliki. Papież nie broni filozofii scholastycznej i to zakazami, groźbami, krzykiem. A broni spokojnym wykładem myśli i tez, zachęcając do niej, a jeśli już broni, to broni wiernych nie tyle przed przyjęciem błednych filozofii, a przed utratą lub porzuceniem filozofii klasycznej, realistycznej, ontologicznej, czyli tej tomistycznej, scholastycznej.

    Bo nie może być prawidłowej religii katolickiej , bez towarzyszącej jej filozofii klasycznej. Stąd np pojawoją sie różne grupy w Kościele, które spychają rozum w niebyt a w jego miejsce podkreslają uczucia, przeżycia, samomoczucie. Katolicyzm to religia intelektu, rozumu i woli, gdzie uczucia są towarzyszem na odpowiednim miejscu. Pan Danek robi krok subtelniejszy, chce wbrew papieżowi i encyklice usunąć filozofię kalsyczną poprzez wstawienie innego systemu filozoficznego.

    „o takim postawieniu sprawy każdy staje się podejrzany: katolik musi cały czas badać, czy aby jego myśli na pewno mieszczą się w ramach tomizmu,”

    – oczywista bzdura, każdy ma obowiązek weryfikować, czy w sposobie myślenie, w kategoriach filozoficznych jakimi się posługuje, czy w tym procesie myślenia i poznawania nie popełnia błędu.
    Bo chodzi o poznanie prawdy i wykorzystanie jej dla dobra. A nie o gadanie głupot jak robi to pan Danek.

    I to co wnosi Kościół katolicki , także do Polski, to wiara katolicka oraz poprawna klasyczna filozofia pozwalająca poznać prawdę we wszelkich kierunkach, stąd też Kościół niósł np uniwersytety. Dlatego dzięki autentycznemu Kościołowi katolickiemu następuje wzrost narodu pod wszelkimi względami lub jego upadek jeśłi dany naród Kościół i jego dary odrzuca, w tym odrzuca filozfię klasyczną, tomistyczną, scholastyczną.

    Cały tekst pana Danka jest do sprostowania, czy wywalenia. Na koniec jeszcze jeden cytat:

    „Oto w paragrafie „Stanowisko Kościoła wobec filozofii tradycyjnej” Pius XII powtarza znane twierdzenie, iż rozum ludzki sam w sobie jest zdolny dojść w sposób pewny do istnienia Boga. Lecz zaraz precyzuje, że ludzki rozum sam w sobie jest zdolny dojść w sposób pewny do istnienia Boga… tylko wtedy, gdy się go wcześniej „wdroży” w filozofię scholastyczną, wyuczy jej schematów.”

    Poniżej słowa papieża zawarte w encyklice:

    CZĘŚĆ DRUGA
    BŁĘDY W DZIEDZINIE FILOZOFII

    I. PRZYRODZONY ROZUM I PODSTAWOWE ZASADY FILOZOFII

    22. Stanowisko Kościoła wobec filozofii tradycyjnej

    Powszechnie wiadomo, jak bardzo ceni sobie Kościół rozum ludzki i jakie przyznaje mu zdolności poznawcze. Rozum z zupełną pewnością udowadnia istnienie jedynego, osobowego Boga; oparty o Boskie znaki, stwierdza niezbicie siłę podstaw chrześcijańskiej wiary; wiernie i we właściwy sposób wyraża treść tego prawa, które Bóg wyrył na sercu człowieczym; po przyjęciu wreszcie objawienia, zdobywa sobie niejakie, ale bardzo owocne zrozumienie podanych sobie z nieba tajemnic. Te zadania swoje wszakże tylko wtedy potrafi rozum należycie i bezpiecznie wypełnić, gdy otrzyma odpowiednie wyrobienie, to znaczy gdy wdrożony zostanie w tę zdrową filozofię, która będąc niejako dziedzictwem, przekazanym przez dawne chrześcijańskie wieki, całkiem osobliwą i wyższą nad zwykłe miary cieszy się powagą. Główne bowiem zasady i twierdzenia tej filozofii, przez genialnych ludzi z biegiem czasu odkryte i określone, Nauczycielski Urząd Kościoła w świetle Boskiego objawienia wypróbował, przyjął i za swoje uznał. Otóż cechą tej filozofii jest, że szczerze i prawdziwie trzyma się i broni obiektywnej siły poznania rozumu ludzkiego, że przyjmuje niezachwianie metafizyczne zasady – racji dostatecznej przyczynowości i celowości – wreszcie że uznaje możliwość osiągnięcia pewnej i nieodmiennej prawdy.

    23. Nienaruszalne pewniki filozofii tradycyjnej

    W tę filozofię wchodzi wiele zagadnień i twierdzeń, które ani wprost ani ubocznie nie są związane z nauką wiary i obyczajów, i dlatego pozostawia je Kościół swobodnej dyskusji ludzi kompetentnych. Ale co do wielu innych rzeczy, zwłaszcza co do podstawowych zasad i głównych pewników, o jakich wspomnieliśmy powyżej, nie przysługuje już ta sama swoboda. Bo chociaż i w takich zasadniczych rzeczach wolno jest przystrajać tę filozofię w piękniejszą i odpowiedniejszą szatę, wzmacniać ją trafniejszym i skuteczniejszym sposobem wykładu; wolno też pewne, mniej stosowne pomoce szkolne z niej usuwać a wzbogacać ją natomiast niektórymi, starannie dobranymi zdobyczami nowożytnej wiedzy – nigdy jednak nie wolno jej podważać ani fałszywymi zasadami kazić, ani, tym mniej, uważać jej za wielki wprawdzie, ale przestarzały już pomnik dawnych czasów. Gdyż ani sama prawda ani jej filozoficzne ujęcie, nie mogą z dnia na dzień ulegać zmianie, zwłaszcza kiedy chodzi o pierwsze, same przez się oczywiste rozumowe zasady, albo o pewniki, które bądź to w mądrości wieków, bądź, nawet w harmonijnym przystawaniu do objawienia, mają poważne oparcie. Żadna cząstka prawdy, którą umysł ludzki szczerym badaniem odkryć zdoła, nie może, rzecz jasna, zdobytej poprzednio prawdzie się sprzeciwiać, albowiem najwyższa Prawda, Bóg, nie na to stworzył rozum ludzki i nim kieruje, żeby wiadomościom należycie zdobytym coraz to nowe i odmienne przeciwstawiał, ale na to, żeby usuwając, jeśli przypadkiem się wkradły, pomyłki i błędy, do prawdy prawdę dodawał, w tym samym porządku i w tej harmonijnej zwartości, jaka przejawia się w naturze rzeczy, która jest dla nas prawdy źródłem. Niechaj więc i filozof i teolog chrześcijański nie przyjmuje pośpiesznie i lekkomyślnie każdego, z dnia na dzień, nowego wymysłu, ale niech najstaranniej wszystko to waży i bezstronnemu sądowi rozumu poddaje, aby przypadkiem, już zdobytej prawdy nie utracił ani nie skaził, z dużym zaiste niebezpieczeństwem albo i szkodą samej nawet wiary.

    całość:
    https://gloria.tv/post/UXw7bVz7YCed2gat34umdxvqa

  3. Peryskop said

    Pozwolę sobie na niezabranie głosu w sprawie.

  4. bo i jam grzesznik said

    Tomizm ma tyle z katolicyzmem wspólnego, na ile się z całym depozytem Wiary zgadza!

    Te kapryszenia o logice i retoryce są bardzo piękne, ale autor sobie pozwala na…

    wycieczki poza doktrynalne, po czym w doktrynę to wsadza jak, kij w mrowisko!

    Rozum ludzki ma tyle w sobie prawdy, na ile sam w Prawdzie się znajduje.

    Więc jak można mówić, że ktoś może być zbawiony – kiedy się nie jest . . . SĘDZIĄ!?

    Tomizm i scholastyka są tylko i wyłącznie – dialogiem z ofiarami demonów,
    ku ratunkowi w ich zbłąkaniu!

    Resztę zobaczycie tam – gdzie się w końcu, jak każdy – ZNAJDZIECIE! – bądźcie czujni!

  5. Boydar said

    „… jak można mówić, że ktoś może być zbawiony – kiedy się nie jest . . . SĘDZIĄ!? …”

    Po pierwsze, ludzie mają języki i mówią różne rzeczy, więc okazuje się że jednak można. Po drugie takie stwierdzenie jest tylko wyrażeniem opinii, a nie wydaniem wyroku w sprawie, że podniesioną kwestię kompetencji taktownie pominę. Po trzecie, zauważyć wypada, że herezją byłoby stwierdzenie, że ktoś zbawiony być nie może (vide Dyzma).

  6. Peryskop said

    Jednak pobocznie

    po czwarte

    użytkownik Bo-I-Jam-Grzesznik
    gada jak nasza stara Listwa z KULu.

    Albwiem znów szermuje „Depozytem Wiary”

    i orzeka – niczym SĘDZIA hab. – w kwestii segregacji kto może być zbawiony albo nie.

    Prawi jakby jaki Grzesznik miss-jonasz 😆

  7. Barbara Chojnacka said

    Ad.Listwa
    Ten Danek, to zaiste dziwna kreatura

    Od 16:35min.

  8. bo i jam grzesznik said

    To pierwsze:
    Pan jest najlepszym przykładem – gadać każdy może . . .

    Po drugie, wyrażanie opinii publicznie, jest dowodem na zasób wiedzy i świadczy o,
    pobudkach, tych nawet ukrytych, ale ich nie da się ukryć, dla w miarę biegłych w temacie.

    Po trzecie, tak Pan się sprytnie ustawia w szeregu ortodoksji,
    choć to po prostu śmieszne w kontekście tego co chciałem wcześniej wyrazić,
    a do tego się Pan jakoś nie odnosi, choć byłoby, być może, jeszcze ciekawsze

    Może Pan zabłysnąć w temacie:
    grzechów przeciwko Duchowi Świętemu – ale proszę o rozwagę,
    bo to temat – jak Pan to rozumuje – śliski! ( to typowe chwyty intelektualne Dyzmy)
    Ma Pan pole do popisu, bo dialogu Pan nie otrzyma, kto by się kopał z koniem . . .

  9. aaa said

    Tomizm jest ważny, a inne filozofie nie sprostały tomizmowi. Być może pojawi się jeszcze bardziej logocentryczna filozofia niż tomizm, lepiej pasująca do wiary, lecze obecnie logocentryzm jest deptany przez każdą nietomistyczną filozofię.

  10. Boydar said

    Zmilczę, i poczekam.

  11. Listwa said

    @ 4 bo i jam grzesznik

    Dobre.
    „Oprócz tego : Tomizm i scholastyka są tylko i wyłącznie – dialogiem z ofiarami demonów,
    ku ratunkowi w ich zbłąkaniu!” – gdyby nie słowa „tylko i wyłącznie”

    @ 6 Barbara Chojnacka said

    Również wartościowa wypowiedź pani Wielomskiej. Oprócz tego, że podobnie jak mąż, słabo przedstawia kwestię Tradycjonalizmu, wręcz mącą w temacie, gdyż cywilizacja łacińska wywodzi się z Tradycjonalizmu.
    Precz z Dankiem.

  12. Andzia said

    „Jako irracjonalista pozostaję wyczulony na nastrój. Encyklika Piusa XII utrzymana jest w gniewnej tonacji (a może nawet: rozzłoszczonej). Ten rozgniewany ton nie wywiera zbyt budującego wrażenia, bo sprowadza tekst o tak poważnym charakterze do rangi pisma polemicznego”
    Być może. Wtedy już w Kościele zaczynali się mnożyć tacy wolnomyśliciele, stąd reakcja Papieża Piusa XII.
    Ostatnio jestem pod wrażeniem książki G.K. Chestertona „Święty Tomasz z Akwinu”. Charakterystyczny styl autora:) znakomicie opisuje postać i poglądy tego Świętego. Zdaje się, że dzięki tej filozofii nastąpiło nawrócenie Chestertona.

  13. Barbara Chojnacka said

    Ad.Listwa
    Ks.Szymon poleca jej kanał

    na początku

  14. Listwa said

    @ 13 Barbara Chojnacka

    Tak, widziałem to. Z tym że Ks. Szymon potrzebuje jeszcze lepszego wyrobienia.

  15. ! said

    Barbara Chojnacka @

    Adam Danek to ze środowiska około Xportalowego. Dobre to bo nie szczuje na Rosję. Tylko sam się dziwię, że tak się fascynują Evolą i Guenonem – masonami.
    Napewno są mimo wszystko lepsi od Konfy, która ze swoją rusofobią i ukrainofilią odfruwa
    w kosmos.

    Listwa @

    Te grupy to różne „odnowy” w czymś tam, które rozumu nie mają za grosz ale uczucia aż za wiele. Staruszki padające na ziemię po nałożeniu na nie rąk kapłana. To byłoby niemożliwe w Kościele przed ostatnim soborem. Nowinki pochodzące od zielonoświątkowców.

  16. Barbara Chojnacka said

    Ad.I said
    ” rusofobia i ukrafilia”!!!
    Konfa z PiS się panu pomyliła

  17. ! said

    „Konfa z PiS się panu pomyliła”

    Co??? Przecież widać to po ich wypowiedziach, głosowaniach itd. Najlepszy był Bosak z „chrześcijaństwem ukraińskich nacjonalistów”.

    Wokół Ruchu Narodowego na Pomorzu kręcili się często ci z końcówkami na enko. A i sam Michał Urbaniak zanim został posłem żarliwie marudził przeciw Rosji i bił peny na rzecz USA i Ukrainy tak jak obecnie Robert Winnicki z mównicy sejmowej jęczy na Putina.

    Wystarczy sobie w google grafika wpisać „Konfederacja, Putin, Łukaszenka”, a wyskoczy pełno ich memów jakie mieli na swojej stronie facebookowej i nie tylko. Pluli na Rosję po wypowiedzi Putina o Czechosłowacji kilka lat temu jakoś w okresie Bożego Narodzenia, pluli ostatnio na Łukaszenkę i teraz też plują na Rosję, a głosowali za obroną banderlandu. Ale jak o sytuacji Polaków na Litwie się wspomni to poseł Winnicki dostaje szału (no bo jak tak mówić skoro cały szwiat ma Litwę za tego dobrego? Lepiej Rosję i Białoruś obrzucać gó-em. )
    I jeszcze się dziwią ludzie, że Konfederacja (a zwłaszcza sam Ruch Narodowy) uprawia geopolitykę gedroycia i sakiewicza.

    Wystarczy pójść na marsz niepodległości. To nie to co dawniej. Teraz tam iść i powiedzieć głośno coś przeciw USA, Trumpowi, NATO albo Ukrainie to można w mordę od razu dostać, bo „komuch” i „Rusek”. Ronald Lasecki powiedział, że to impreza przejęta przez PiS.

    Jedynie Braun coś tam stwarza pozory normalności ale ze względu na jego rodzinę i kilka dawnych wypowiedzi też mu nie ufam (chociaż nie walę do niego z działa jak do reszty).

    Miałem nieprzyjemność brać udział w kampanii Konfy kiedy dopiero powstawała. Zero troski o Polaków, karierowicze co chcą siedzieć cicho i nie poruszać niektórych tematów bo „co o nas powiedzą”, „będziemy szurami”. Tylko latać z plakatami i podpisami, wyklętych czcić ale wara coś o Niemcach, ukrach i II wojnie głośno gadać. Tak tam jest. Geopolitycznie PiS bis.

  18. Intelektualne ADHD. 🙂

  19. ! said

    Krzysztof M @

    Do kogo to?

  20. ! said

    Dziś pewien dupek z Konfederacji przyczepił się do mnie na fb. Odpisałem mu to samo co tutaj nt Konfy i jeszcze wyktnąłem mu żeby nie pisał bez przerwy „polska” , „polacy” bo to razi w oczy. Gnojek zaczął mnie wyzywać i kłamać, że tak nie napisał i że jestem ch-j wie jaki psychiczny. No a swój poprzedni post usunął. Zrobiłem wcześniej zrzut ekranu i wkleiłem zdjęcie aby pokazać wszystkim jaki to łgarz. No to dupek zgłosił mnie i zostałem zbanowany na 24 godziny. Takie to probanderowskie dupki z Konfy mają argumenty: kłamstwa, knebel i wyzwiska tak jak ta kreatura powyżej, którą w warunkach wojennych rostrzelałbym na miejscu jak i wszystkich innych ukrainofilów. Bardziej nie cierpię zdrajców, agentów i podszywaczy w szeregach poliniaków niż samych żydów i ukrów.

  21. ! said

    Konfederacja bardziej proukraińska niż PiS?

    Myślę, że sondaż jest wiarygodny. Wystarczy pobuszować trochę na profilach pejsbukowych zwolenników obu partii. Większa palma teraz zaczyna odbijać „narodowcom” niż pisiorom.

    https://www.google.com/amp/s/www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/swiat/artykuly/8341193,atak-rosji-na-ukraine-reakcja-polski-sondaz.html.amp

    I nie piszcie, że to lewacka gazeta i nieprawdziwe dane. To samo było na innych portalach, nawet tych bardziej w prawo. Wkleiłem kiedyś tutaj do nich linki.

  22. Ad. 19

    To o autorze.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: