Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Ale dlaczego? o BlackRock: 2 biliony dolarów…
    Tadeusz o Przez 37 lat, co dzień, wchodz…
    Tadeusz o Przez 37 lat, co dzień, wchodz…
    revers o Nie strasz, nie strasz, b…
    Krzysztof M o Dwa wektory hipokryzji
    Szczepan Zbigniewski o Nie strasz, nie strasz, b…
    Szczepan Zbigniewski o Nie strasz, nie strasz, b…
    revers o Aktualność geopolityki!?
    revers o Aktualność geopolityki!?
    bbebebe o Wolne tematy (82 – …
    kfskenve o Wolne tematy (82 – …
    Lily o „Papież Franciszek”jest naszą…
    revers o Nie strasz, nie strasz, b…
    AlexSailor o Kupiłeś „elektryka”? No to cię…
    Andy o Nie strasz, nie strasz, b…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 625 obserwujących.

Duma Państwowa zwraca się do prezydenta Rosji z prośbą o uznanie niepodległości republik Donbasu

Posted by Marucha w dniu 2022-02-21 (Poniedziałek)

Przewodniczący Dumy Państwowej Wiaczesłąw Wołodin oświadczył, że Duma Państwowa prosi prezydenta Federacji Rosyjskiej o uznanie niepodległości Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych.

– Duma Państwowa podjęła decyzję… Ta decyzja nie była spontaniczna. Została gruntownie przeanalizowana, przemyślana – powiedział Wołodin na nadzwyczajnym zebraniu Rady Bezpieczeństwa.

– Kierowaliśmy się tym, że sytuacja w DRL i ŁRL jest krytyczna, i nasza decyzja była w pierwszej kolejności podyktowana względami humanitarnymi, biorąc pod uwagę to, że giną ludzie, że to cały czas trwa – zaznaczył.

Z kolei sekretarz Rady Bezpieczeństwa Nikołaj Patruszew stwierdził, że byłoby wskazane odpowiedzieć na propozycję prezydenta USA Joe Bidena dotyczącą negocjacji i powiedzieć mu:
Jeśli jest pan w stanie zakończyć rozlew krwi w ciągu 2-3 dni – będziemy prowadzić z panem dialog i niech ludzie się rozwijają, negocjują i realizują nie mapę drogową porozumień mińskich, lecz plan z terminami dla każdego punktu – ale jestem przekonany, że Biden na to nie pójdzie, więc jedyną drogą jest uznanie DRL i ŁRL.

Zdaniem Siergieja Naryszkina, dyrektora rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego Zachód powinien otrzymać jeszcze jedną szansę i zmusić Kijów do realizacji porozumień mińskich. Jednocześnie podkreślił, że popiera prośbę o uznanie republik.

– Jeśli Rosja uzna niepodległość Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej, będzie chronić ich mieszkańców, pozwalając im na spokojną pracę. To, co dotyczy Donieckiej Republiki Ludowej, Ługańskiej Republiki Ludowej – ci ludzie już cierpieli, nie możemy ich torturować, a fakt, że Duma podjęła takie decyzje, jest absolutnie sprawiedliwy i jestem przekonany, że powinniśmy popierać decyzje, które Duma rekomenduje – podkreślił.

I dodał, że jego zdaniem uznanie republik ochroni ludzi, którzy tam mieszkają.

[Ależ będzie rejwoch w żydomediach… – admin]

https://pl.sputniknews.com

Komentarze 23 do “Duma Państwowa zwraca się do prezydenta Rosji z prośbą o uznanie niepodległości republik Donbasu”

  1. NyndrO said

    Jestem podescytowany. Będę się upajał bólem ich międzynarodowych zadów. I do tego to uznanieie niepodległości Kosowa. Będzie rozkosznie.

  2. Wiktor said

    Prezydent Władimir Putin zapowiedział, że Rosja ukarze organizatorów masakry w Odessie.

    „Nie można bez wzdrygnięcia przypomnieć sobie strasznej tragedii Odessy, przestępcy nie zostali ukarani, ale znamy ich z imienia, zrobimy wszystko, aby ich znaleźć i ukarać” – powiedział prezydent.

    „Znajdź i ukarz”: Putin obiecał ukarać organizatorów masakry w Domu Związków Zawodowych w Odessie.

    źródło: https://radiokp.ru/politika/nayti-i-pokarat-putin-poobeschal-nakazat-organizatorov-raspravy-v-dome-profsoyuzov-v-odesse_nid567594_au45626au

  3. Wiktor said

    Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekrety o uznaniu przez Rosję niepodległości samozwańczych republik ludowych Doniecka i Ługańska.

    Brawo PFR W. Putin!

    https://russian.rt.com/russia/news/965902-putin-lnr-dnr

  4. Listwa said

    Właśnie ruszył proces uznania niepodległości Donbasu.

    Zapadowskie media mówią o ok 100 000 żołnierzy Rosji przy granicy Donbasu. Rosja podała że przy Donbasie jest ok 60 000 ukraińskich.

    Putin powiedział z z baz na Ukrainie USA będą zdolne bombardowac cele az do Uralu, a ich rakiety dolecą do Mosckwy w 35 min. Putin powiedział że Rosja nie pozwoli przystawić sobie noza do szyi i że ich głównym celem jest rozwiązanie konfliktu bez sił wojskowych. Oskarżył Ukrainę że wprawdzie ich rządy się zmieniły, ale nie interesuje ich pokój. (fragmenty jego przemówienia)

    No i bedzie wycie.

  5. Listwa said

    ad 4
    Najprawdopodobniej dziś w nocy Rosyjskie wojska wkroczą do Donbasu.

  6. NyndrO said

    Prażyć kukurudzę, Imperatorze?

  7. Listwa said

    UE wezwało Putina, żeby prawo przestrzegał i nie uznawał niepodległości Donbasu. I oczywiście straszą strong sankcjami.

  8. Listwa said

    @ 6NyndrO

    Wasza wysokość tez powinien wystosować odpowiednie oświadczenie, dopiero potem prażyć.
    W Donbasie radość, flagi rosyjskie, fajerwerki.

  9. NyndrO said

    No dobrze. Wyślę po pisaaarza.

    Zezwalam na zabawę do białego rana.

  10. Listwa said

    NyndrO

    No ta jadziem.

  11. Boydar said

    Wycie będzie, ale w ramach poczynionych ustaleń.

    Poza tym, nie da się wyć jednocześnie we wszystkich kierunkach, stąd m.in. Kanada.

  12. Listwa said

    Rosja rozpoczęła wprowadzanie wojsk do Dnbasu

  13. Carlos said

    nęcanie się nad niedźwiedziem staje się niebezpieczną grą
    PAUL CRAIG ROBERTS • 21 LUTEGO 2022 R.• 700 SŁÓW
    Ćwierkać
    Reddit
    Dzielić
    Dzielić
    E-mail
    Wydrukować
    Więcej
    To, o czym tak zwani rosyjscy eksperci i politycy zapominają, to fakt, że USA nie mają żołnierzy rozsianych po Polsce, Rumunii, krajach bałtyckich i innych krajach Europy Wschodniej, które późno przybyły do ​​NATO, ponieważ Waszyngton troszczy się o te kraje i czuje się moralnie zobowiązany do ich ochrony z Rosji, która ich nie chce. Tak naprawdę Waszyngton nie przejmuje się Ukrainą, Polską, Rumunią, Amerykanie też.

    Powody obecności Waszyngtonu w Europie Wschodniej są zupełnie inne. Jednym z powodów jest to, że Waszyngton chce, aby kraje te były lokalizacjami dla baz rakietowych, które Waszyngton umieścił w Polsce i Rumunii. Bazy te znajdują się na granicach Rosji, nie pozostawiając czasu na reakcję na wystrzelone z nich pociski nuklearne. Bazy dają Waszyngtonowi przewagę w konfrontacji z Rosją.

    Innym powodem jest to, że kraje NATO dostarczają klientów dla amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego. Waszyngton wywiera presję na członków NATO, aby „wykonali swoją część” i wydawali więcej na własną obronę. Tyle analiz i komentarzy na temat obecnej sytuacji na Ukrainie przedstawia Waszyngton i NATO jako ratowników na białych koniach, jadących w obronie państw zagrożonych przez Rosję. Gdyby Rosja rzeczywiście była zagrożeniem, Waszyngton i NATO nie byłyby tak agresywne.

    Związek Radziecki miał Europę Wschodnią jako bufor. Większość rosyjskich ekspertów w tym czasie doszła do wniosku, że Układ Warszawski był drenażem netto sowieckich zasobów. Odpowiedzialność za te kraje jest dziś ostatnią rzeczą, jakiej chce Rosja.

    Wszystko, czego chce Rosja, to aby Stany Zjednoczone zabrały bazy wojskowe za jej progi. Jest to rozsądny postulat, a zastosowanie się do niego złagodziłoby napięcia, które w przeciwnym razie mogłyby wybuchnąć podczas wojny. Wydaje się, że agresywna polityka Waszyngtonu ma tylko jeden powód: wywołać wojnę.

    Niewielu ludzi rozumie, że sankcje USA przeciwko Rosji są całkowicie oparte na kłamstwach i są w rzeczywistości aktami wojny. Tolerowanie ich przez Rosję jest interpretowane przez Waszyngton jako rosyjska słabość. Powodem, dla którego Rosja jest tak bardzo maltretowana, jest to, że nic z tym nie robi.

    Narracja jest taka, że ​​Rosja zaatakowała Ukrainę, akceptując głosowanie na Krymie za ponownym zjednoczeniem z Rosją. Do 1991 roku Krym był częścią Rosji od 1783 roku. Zdecydowana większość mieszkańców to Rosjanie. W latach 1991-2014, kiedy Stany Zjednoczone obaliły rząd ukraiński w zamachu stanu, Krym był okupowany przez Rosję, ponieważ znajduje się tam rosyjska baza morska na Morzu Czarnym. Siły rosyjskie już tam były, ponieważ Rosja miała długoterminową dzierżawę tego obszaru.

    To Stany Zjednoczone zaatakowały Ukrainę, podczas gdy Kreml był zajęty igrzyskami w Soczi. Amerykański plan zakładał, że rząd marionetkowy, który zainstalował, cofnie dzierżawę i wyrzuci Rosjan z ich bazy morskiej. Był to śmiały plan, który nie miał szans powodzenia. Aby Amerykanie nie zrozumieli sytuacji, rozpoczęto narrację, że Rosja najechała Krym.

    Są Amerykanie podający się za rosyjskich ekspertów, którzy utrzymują, że Putin ma ambicje terytorialne, by odbudować imperium sowieckie. Ci ludzie nie są ekspertami. Są kłamcami. Jeśli Putin ma ambicje terytorialne, dlaczego nie włączył Gruzji do Rosji? Dlaczego przez 8 lat odmawiał uhonorowania głosu Rosjan z Donbasu na powrót do Rosji? Obszar Donbasu, podobnie jak Krym, jest historycznie częścią Rosji. Obaj zostali przeniesieni do ukraińskiej prowincji Związku Radzieckiego przez rząd sowiecki, ale mieszkają tam Rosjanie, a nie Ukraińcy.

    Na amerykańskich uniwersytetach i think tankach analizy badaczy prowadzą do wniosków zgodnych z poglądami tych, którzy finansują ich badania. Dlatego nie ma już Stephena Cohensa, który dokonuje niezależnej, obiektywnej analizy rzeczywistej sytuacji. Rzeczywiście, dziś w USA obiektywna analiza jest uważana za prorosyjską, a autor jest rosyjskim agentem.

    W rezultacie otrzymujemy jednostronną historię. Problem z jednostronnymi historiami polega na tym, że implikacją jest to, że druga strona jest całkowicie winna i nie ma nogi, na której mogłaby się oprzeć. W takiej sytuacji znajduje się Rosja i to jest powód, dla którego Zachód nie słucha jej słowa. Ignorowanie Rosji, kiedy mówi, że uważa, że ​​sytuacja jest nie do zniesienia, jest bardzo niebezpieczne. Rosja czasami wydaje się być masochistyczna, ale prędzej czy później odgryzie się.

    (Opublikowane ponownie z PaulCraigRoberts.org za zgodą autora lub przedstawiciela)

  14. Carlos said

    Paul Craig Roberts

    Wysłuchałem przemówienia Putina do narodu rosyjskiego, a właściwie do całego świata, po jego spotkaniu z Radą Bezpieczeństwa. Wyraził smutek, że negocjacje z Zachodem nauczyły go całkowitej nieufności do Waszyngtonu, a Putin dał jasno do zrozumienia, że ​​Rosja będzie przygotowana na wojnę, którą Waszyngton zamierza doprowadzić do Rosji.

    Putin powiedział, że przez 8 lat próbował zaprowadzić pokój na Ukrainie w taki sposób, aby separatystyczne republiki były częścią Ukrainy, ale był sfrustrowany przez Waszyngton. W związku z tym nie ma innego wyjścia, jak ogłosić uznanie przez Rosję dwóch republik, co, jak twierdzi, powinno było zostać zrobione wiele lat temu. Podpisał traktaty o wzajemnej pomocy z obiema republikami.

    Andrei Martyanov zapewnia w tłumaczeniu rosyjskim i angielskim żądanie Moskwy wobec Ukrainy:

    Президент подчеркнул, что Москва требует от киевских властей „незамедлительно прекратить боевые действия, в противном случае, вся ответственность за возможное продолжение кровопролития будет целиком и полностью на совести правящего на территории Украины режима”.

    Tłumaczenie: Moskwa żąda od Kijowa natychmiastowego zaprzestania wszelkich działań wojennych, w przeciwnym razie cała odpowiedzialność za ewentualną kontynuację rozlewu krwi będzie całkowicie spoczywać na świadomości reżimu rządzącego na Ukrainie.

    Rosyjskie siły zbrojne otrzymały rozkazy zapewnienia pokoju na terytorium Niepodległych Republik.

    https://smoothiex12.blogspot.com/2022/02/free-free-at-last.html

    Oczywiście prostytutki opiszą to jako rosyjską inwazję, a głupiec w Białym Domu podkreśli impotencję USA poprzez nałożenie sankcji.

  15. Carlos said

    Jestem przekonany, że jedynym sposobem uniknięcia niebezpiecznej wojny jest:
    — Putin akceptuje głos Donbasowych Rosjan za powrotem ich ojczyzn do Rosji
    — Putin daje jasno do zrozumienia, że ​​Ukraina zostanie zniszczona, jeśli kraj ten zostanie członkiem NATO”.
    — Putin daje jasno do zrozumienia, że ​​każda baza rakietowa USA lub NATO umieszczona na Ukrainie zostanie zniszczona
    — Putin daje jasno do zrozumienia, że ​​amerykańskie bazy rakietowe na jego granicach zostaną zniszczone, jeśli nie zostaną usunięte
    — Putin dostarcza Iranowi konwencjonalne rakiety do obrony jego przestrzeni powietrznej
    — Rosja ignoruje Zachód i globalizm i tworzy rosyjsko-chiński blok handlowy
    Waszyngton stale ostrzega Europę przed niebezpieczną Rosją, ale gdy Europa zobaczy zdecydowane działania Rosji, przestanie współpracować w nęceniu Niedźwiedzia. Postawa Rosji powinna być taka, że ​​Europa może kupować rosyjską energię wycenioną w rublach lub złocie, jeśli tego chce, ale w przeciwnym razie Zachód może iść do piekła.
    Dla Rosji minął już czas, aby wydobyć Zachód ze swojego systemu. Przez lata Rosja znosiła zniewagi, fałszywe oskarżenia, prowokacje, bazy rakietowe na jej granicach i instalowanie amerykańskich państw marionetkowych w dawnych częściach Rosji. Co dobrego przyniosły rosyjskie protesty i negocjacje? Absolutnie nic. Dlaczego Kreml uważa, że ​​to się zmieni? To, co się zmieni, to dla Rosji zadeklarowanie i egzekwowanie swoich czerwonych linii oraz wydawanie energii w tych częściach świata, w których są doceniani. Kreml nie ma sensu poświęcać Rosji na rzecz Nowego Porządku Świata.

  16. Carlos said

    edux II wojny światowej: punkt końcowy polityki USA, od Ukrainy po Tajwan
    Zagrożone narody Azji Wschodniej i Europy mogą powstrzymać dążenie USA do przywrócenia globalnej dominacji.
    JOHN V. WALSH • 20 LUTEGO 2022 R.• 2000 SŁÓW • 13 COMMENTS • ODPOWIEDZ
    Ćwierkać
    Reddit
    Dzielić
    Dzielić
    E-mail
    Wydrukować
    Więcej

    „To nie będzie wojna Ukrainy i Rosji. To będzie wojna europejska, wojna na pełną skalę”. Tak mówił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaledwie kilka dni po tym, jak zbeształ USA za bicie w bębny wojny.

    Nietrudno sobie wyobrazić, jak słowa Zełenskiego musiały wpaść w uważne uszy Europejczyków. Jego ostrzeżenie z pewnością przywołało obrazy II wojny światowej, kiedy zginęły dziesiątki milionów Europejczyków i Rosjan.

    Słowa Zełenskiego były echem słów prezydenta Filipin Rodrigo Duterte po drugiej stronie świata, na wschodnim krańcu wielkiej euroazjatyckiej masy lądowej: „Kiedy słonie walczą, to trawa jest deptana płasko”. Możemy być pewni, że Duterte, podobnie jak Zełenski, miał na myśli II wojnę światową, która pochłonęła także dziesiątki milionów istnień ludzkich w Azji Wschodniej.

    Stany Zjednoczone podsycają napięcia zarówno w Europie, jak i Azji Wschodniej, a Ukraina i Tajwan są obecnymi punktami zapalnymi na progu Rosji i Chin, które są docelowymi krajami. Postawmy sprawę jasno na początku. Jak zobaczymy, punktem końcowym tego procesu nie jest walka Stanów Zjednoczonych z Rosją lub Chinami, ale obserwowanie, jak Chiny i Rosja walczą z sąsiadami ku ruinie obu stron. Stany Zjednoczone mają „prowadzić od tyłu” – tak bezpiecznie i zdalnie, jak to tylko możliwe.

    Aby nadać temu sens i odpowiednio zareagować, musimy mieć bardzo jasne spojrzenie na cel Stanów Zjednoczonych. Ani Rosja, ani Chiny nie zaatakowały ani nawet nie zagroziły Stanom Zjednoczonym. Nie są też w stanie tego zrobić – chyba że ktoś uważa, że ​​albo rozpocząć samobójczą wojnę nuklearną.

    Dlaczego elita amerykańska i jej media miałyby wylewać stały strumień inwektyw skierowanych przeciwko Chinom i Rosji? Dlaczego stały marsz NATO na wschód od zakończenia pierwszej zimnej wojny? Cel Stanów Zjednoczonych jest krystalicznie jasny – uważają się za Naród Wyjątkowy i mają prawo być potęgą numer jeden na planecie, przyćmiewając wszystkie inne.

    Cel ten jest najdobitniej wyrażony w dobrze znanej Doktrynie Wolfowitza sporządzonej wkrótce po zakończeniu pierwszej zimnej wojny w 1992 roku. Głosiła ona, że ​​„pierwszym celem Stanów Zjednoczonych jest zapobieżenie ponownemu pojawieniu się nowego rywala, zarówno na terytorium byłego Związku Radzieckiego lub gdzie indziej…”. Stwierdzono, że żadne regionalne mocarstwo nie może powstać z mocą i zasobami „wystarczającymi do wygenerowania globalnej siły”. Stwierdzono szczerze, że „musimy utrzymać mechanizm odstraszający potencjalnych konkurentów nawet od aspirowania do większej regionalnej lub globalnej potęgi”. (podkreślenie, jw)

    Doktryna Wolfowitza jest ostatnim z serii takich proklamacji, które głosiły globalną dominację jako cel amerykańskiej polityki zagranicznej od 1941 roku, czyli na rok przed przystąpieniem Stanów Zjednoczonych do II wojny światowej. Ten rodowód jest wyraźnie udokumentowany w książce Stephena Wertheima z Quicny Institute „ Tomorrow, The World: The Birth of US Global Supremacy ” . ”

    Rozważmy najpierw Chiny, a potem Rosję, główny cel USA. Gospodarka Chin jest numerem jeden pod względem PPP-PKB według MFW i utrzymuje się od listopada 2014 roku. Rośnie szybciej niż gospodarka USA i nie wykazuje oznak spowolnienia. W pewnym sensie Chiny już wygrały pod tym względem, ponieważ potęga gospodarcza jest ostateczną podstawą wszelkiej potęgi.

    Ale co z militarną klęską Chin? Czy Stany Zjednoczone ze swoimi obecnymi znacznie lepszymi siłami zbrojnymi mogą to osiągnąć? Historyk Alfred McCoy odpowiada na to pytanie w sposób, w jaki większość robi obecnie, z wyraźnym „nie”:

    „Najbardziej niestabilny punkt zapalny w wielkiej strategii Pekinu mającej na celu zerwanie geopolitycznego uścisku Waszyngtonu nad Eurazją leży na spornych wodach między wybrzeżem Chin a wybrzeżem Pacyfiku, które Chińczycy nazywają „pierwszym łańcuchem wysp”.

    „Jednak wyraźną przewagą Chin w jakiejkolwiek walce o ten pierwszy łańcuch wysp na Pacyfiku jest po prostu odległość. Innymi słowy, tyrania odległości oznacza, że ​​utrata przez Stany Zjednoczone tego pierwszego łańcucha wysp, wraz z jego osiową kotwicą na wybrzeżu Pacyfiku w Eurazji, powinna być tylko kwestią czasu.

    Z pewnością amerykańska elita dostrzega ten problem. Czy mają rozwiązanie?

    Co więcej, to nie koniec „problemu” dla USA. Istnieją inne potężne kraje, takie jak Japonia, czy szybko rozwijające się gospodarki w Azji Wschodniej, z pewnością najbardziej dynamicznym regionie gospodarczym na świecie. Oni również staną się rówieśnikami, aw przypadku Japonii była już konkurentem zarówno przed II wojną światową, jak iw latach 80. XX wieku.

    Jeśli przeskoczymy na zachodni kraniec Eurazji, zobaczymy, że Stany Zjednoczone mają podobny „problem” z Rosją. Również tutaj Stany Zjednoczone nie mogą pokonać Rosji w konflikcie konwencjonalnym, ani sankcje amerykańskie nie były w stanie go obalić. Jak USA mogą pokonać tę przeszkodę? I podobnie jak w przypadku Azji Wschodniej, USA mają do czynienia z innym konkurentem gospodarczym, Niemcami , a dokładniej UE, z Niemcami w centrum. Jak USA mają sobie radzić z tym podwójnym zagrożeniem?

    Jedna wskazówka pojawia się w odpowiedzi Joe Bidena zarówno na napięcia związane z Tajwanem, jak i Ukrainą. Biden wielokrotnie powtarzał, że nie wyśle ​​wojsk amerykańskich do walki z Rosją o Ukrainę lub z Chinami o Tajwan. Ale wyśle ​​materiały i broń, a także „doradców”. I tutaj również Stany Zjednoczone mają innych konkurentów, w szczególności Niemcy, które były celem amerykańskich ceł. Ekonomista Michael Hudson ujmuje to zwięźle w przenikliwym eseju : „Prawdziwymi przeciwnikami Ameryki są jej europejscy i inni sojusznicy: celem USA jest powstrzymanie ich od handlu z Chinami i Rosją”.

    Takie „trudności dla USA zostały już raz rozwiązane – podczas II wojny światowej. Jednym ze sposobów patrzenia na II wojnę światową jest połączenie dwóch wielkich wojen regionalnych, jednej w Azji Wschodniej i jednej w Europie. W Europie Stany Zjednoczone były zaangażowane w minimalnym stopniu, ponieważ Rosja, rdzeń ZSRR, walczyła z Niemcami, ponosząc wielkie szkody w życiu i gospodarce. Zarówno Niemcy, jak i Rosja były ekonomicznymi przypadkami po zakończeniu wojny, dwoma krajami leżącymi w ruinach.

    Stany Zjednoczone dostarczyły Rosji broń i materiały, ale były zaangażowane militarnie w minimalnym stopniu, wchodząc w grę dopiero na późnym etapie. To samo stało się w Azji Wschodniej z Japonią w roli Niemiec i Chinami w roli Rosji. Zarówno Japonia, jak i Chiny zostały zdewastowane w taki sam sposób, jak Rosja i Europa. Nie była to nieświadoma strategia ze strony Stanów Zjednoczonych. Jak Harry Truman, wówczas senator, oświadczył w 1941 r.: „Jeśli widzimy, że Niemcy wygrywają wojnę, powinniśmy pomóc Rosji; a jeśli ta Rosja zwycięża, to trzeba pomóc Niemcom iw ten sposób pozwolić im zabić jak najwięcej. ”

    Pod koniec tego wszystkiego Stany Zjednoczone okazały się najpotężniejszą potęgą gospodarczą i militarną na świecie. McCoy wyjaśnia to :

    „Podobnie jak wszystkie dawne imperialne hegemony, globalna potęga USA podobnie opierała się na geopolitycznej dominacji nad Eurazją, obecnie domem dla 70% światowej populacji i produktywności. Po tym, jak sojusz państw Osi z Niemiec, Włoch i Japonii nie zdołał podbić tej ogromnej masy lądowej, zwycięstwo aliantów w II wojnie światowej pozwoliło Waszyngtonowi, jak to ujął historyk John Darwin , zbudować swoje „kolosalne imperium… na bezprecedensową skalę”, stając się pierwsza potęga w historii, która kontrolowała strategiczne punkty osiowe „na obu końcach Eurazji”.

    „Jako krytyczny pierwszy krok, Stany Zjednoczone utworzyły sojusz z NATO w 1949 r., ustanawiając główne instalacje wojskowe w Niemczech i bazy morskie we Włoszech, aby zapewnić kontrolę nad zachodnią częścią Eurazji. Po pokonaniu Japonii, jako nowego władcy największego oceanu świata, Pacyfiku, Waszyngton podyktował warunki czterech kluczowych paktów wzajemnej obrony w regionie z Japonią, Koreą Południową, Filipinami i Australią, dzięki czemu uzyskał szeroki zakres baz wojskowych wzdłuż wybrzeża Pacyfiku, które zabezpieczałyby wschodni kraniec Eurazji. Aby związać dwa osiowe końce tej ogromnej masy lądowej w strategiczny obwód, Waszyngton otoczył południową krawędź kontynentu kolejnymi stalowymi łańcuchami , w tym trzema flotami marynarki wojennej, setkami samolotów bojowych, a ostatnio ciągiem 60 baz dronówrozciągający się od Sycylii po wyspę Guam na Pacyfiku”.

    Stany Zjednoczone były w stanie stać się dominującą potęgą na świecie, ponieważ wszyscy równorzędni konkurenci zostali zrujnowani przez dwie wielkie wojny regionalne w Europie i Azji Wschodniej, wojny zgrupowane pod hasłem II wojny światowej.

    Jeśli Europa pogrąży się w wojnie Rosji z mocarstwami UE z USA „prowadzącymi od tyłu”, z materiałami i bronią, kto na tym skorzysta? A jeśli Azja Wschodnia pogrąży się w wojnie Chin z Japonią i wszystkimi sojusznikami, których może zmobilizować, z USA „prowadzącym z tyłu”, kto na tym skorzysta?

    Jest całkiem jasne, że taka powtórka II wojny światowej przyniesie korzyści Stanom Zjednoczonym podczas II wojny światowej, podczas gdy Eurazja poniosła dziesiątki milionów zgonów, Stany Zjednoczone poniosły około 400 000 – z pewnością straszne żniwo, ale nic takiego nie widziano w Eurazji. A wraz z ruinami gospodarek i terytoriów Eurazji, Wschodu i Zachodu, Stany Zjednoczone wyjdą na szczyt, na fotelu kocim i będą w stanie dyktować warunki światu. powtórka z II wojny światowej.

    Ale co z niebezpieczeństwem wojny nuklearnej wyrastającej z takich konfliktów? Stany Zjednoczone mają historię nuklearnego „bombardowania”, sięgającą najwcześniejszych dni po II wojnie światowej. To kraj, który wykazał chęć zaryzykowania nuklearnego holokaustu.

    Czy amerykańscy decydenci polityczni są wystarczająco kryminalni, aby doprowadzić tę politykę prowokacji do końca? Odpowiedź pozostawię czytelnikowi.

    W tym scenariuszu najbardziej ucierpią narody wschodniej i zachodniej Eurazji. I to oni mogą powstrzymać szaleństwo, żyjąc w pokoju z Rosją i Chinami, zamiast służyć jako mięso armatnie dla USA. Istnieją wyraźne oznaki sprzeciwu ze strony europejskich „sojuszników” USA, zwłaszcza Niemiec, ale wpływ USA pozostaje potężny. Niemcy i wiele innych krajów jest przecież okupowanych przez dziesiątki tysięcy żołnierzy amerykańskich, ich media są pod silnym wpływem USA i organizacji, która dowodzi wojskami europejskimi, NATO, pod dowództwem USA. W którą stronę to pójdzie?

    W Azji Wschodniej sytuacja jest taka sama. Japonia jest kluczem, ale nienawiść do Chin wśród elity jest silna. Czy Japończycy i inne narody Azji Wschodniej będą w stanie zahamować pęd do wojny?

    Niektórzy twierdzą, że konflikt na dwóch frontach, taki jak ten, jest przesadą USA. Ale z pewnością, jeśli wojna szaleje na terytoriach Rosji i Chin lub w ich pobliżu, jest małe prawdopodobieństwo, że jedno może pomóc drugiemu.

    Biorąc pod uwagę potęgę nowoczesnej broni, ta zbliżająca się wojna światowa będzie zdecydowanie bardziej szkodliwa niż II wojna światowa. Przestępczość, która jest na drodze do jej uwolnienia, jest prawie niewyobrażalna.

    John V. Walsh, do niedawna profesor fizjologii i neuronauki na University of Massachusetts Chan Medical School, pisał na temat pokoju i opieki zdrowotnej dla Asia Times, San Francisco Chronicle, EastBayTimes/San Jose Mercury News, LA Progressive, Antiwar .com, CounterPunch i inne.

  17. Marucha said

    Panie Carlos,
    Daje Pan ciekawe teksty, ale nie zamieszcza linków!

  18. Carlos said

    https://www.unz.com/article/wwii-redux-the-endpoint-of-u-s-policy-from-ukraine-to-taiwan/ ok ,poprawiam sie. Linki sa po angielsku

  19. Carlos said

    Wiekszosc tekstow pochodzi ze stron: paulcraigroberts.org , unz.com , rt.com Tlumacze przez google i wklejam ot ,co…

  20. bryś said

    Panie Carlos – w wyżej podanych linkach piszą usa to, elita usa tamto, ale brakuje jeszcze kto konkretnie i jaka to inna narodowiść decyduje i w imie czego, bo przecież nie bidet, czy jak to indywiduum się tam zwie.

  21. bryś said

    Autorzy pokładaja też nadzieje w „narodach” europy wschodniej. Może im łaskawie napiszemy, żeby przestali się łudzić? Żadne „narody” tu decydują. Przynajmniej w Polsce.

  22. Carlos said

    Pisza ,pisza o narodowosciach i o tej glownej tez. Trzeba poszukac dobrze. Strona unz.com jest uznawana za antysemicka. A zalozyciel to Zyd i 50% intelektualistow tam piszacych tez.

  23. Carlos said

    No ,moze 30%

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: