Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Zbych o Czy nasz Episkopat to wyznawcy…
    UZA o Wykład internetowy profesora N…
    ! o Czy nasz Episkopat to wyznawcy…
    lewarek.pl o Zatrzymanym w Mariupolu Chorwa…
    Listwa o Struktura muzyki
    Panicz Pawełek o Jedno zdjęcie – trzy kłam…
    Olo o Ukraina: pomoc humanitarna z P…
    lewarek.pl o Struktura muzyki
    Listwa o Czy nasz Episkopat to wyznawcy…
    Listwa o Struktura muzyki
    UZA o Niemiecka dziennikarka opowiad…
    prostopopolsku o Wykład internetowy profesora N…
    prostopopolsku o Wykład internetowy profesora N…
    Greg o Wolne tematy (59 – …
    prostopopolsku o Prezydent Andrzej Duda, chrześ…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

„Komentatorzy wojenni”

Posted by Marucha w dniu 2022-02-26 (Sobota)

Kilka lat temu, już po wybuchu Euromajdanu w Kijowie, poznałam w Gliwicach młodego Ukraińca. Podczas luźnej rozmowy zapytałam dlaczego właściwie przyjechał do Polski. Odpowiedział, że wyjechał z Ukrainy, by wymigać się przed przymusowym wcieleniem do wojska. Wyjaśnił, że jego matka jest Rosjanką, a on nie chciał strzelać do swoich.

Czy któryś z polskojęzycznych „komentatorów wojennych” pomyślał choć przez chwilę, że wpychanie Ukrainy na prozachodni kurs, sprowadzi na zwykłych mieszkańców Ukrainy tego typu dramatyczne dylematy?

A teraz o mojej rodzinie. Miałam wujka w Wehrmachcie. Przyznać się do tego w Polsce, to chyba jeszcze gorsze niż bycie „ruskim agentem”.

Ten wujek – rodzony brat mojej babci – był Polakiem, urodził na polskiej ziemi, chodził do polskiej szkoły, posługiwał się językiem polskim. Jego matka była Polką, ale ojciec – mój pradziadek – był Austriakiem. Cała rodzina mieszkała w Żywcu. Niemcy przyłączyli Austrię do III Rzeszy, a kiedy wybuchła II wojna światowa i wzięli pod okupację polskie ziemie, w tym Żywiecczyznę. Brat mojej babci na początku wojny był niepełnoletni, jednak niemieccy okupanci przychodzili do domu pradziadków i zapowiadali, że jak tylko chłopak skończy 18 lat dostanie wezwanie do wojska.

Młody Karol nie chciał iść do Wehrmachtu, jednak Niemcy postawili mu ultimatum i zagrozili, że jeśli jako syn Austriaka nie wstąpi niemieckiej armii, to wtedy cała rodzina trafi do KL Auschwitz. Wybrał ocalenie rodziny. Dzień przed wcieleniem do wojska poszedł pożegnać się z przyjacielem i oznajmił mu, że już nie wróci, ponieważ nie będzie strzelał do swoich. I rzeczywiście, zginął od razu jak tylko trafił na front. Taka była cena za ocalenie najbliższych przed obozem koncentracyjnym.

Dlaczego o tym wspominam? Żeby naprowadzić ewentualnych wątpiących do wniosku, że polskojęzyczni dziennikarze, publicyści i politycy to zwyczajni idioci. Niestety pod ich wpływem kompromitują się też zwykli zjadacze chleba na Facebooku. Nakręceni propagandą wysilają się na komentowanie konfliktu za naszą wschodnią granicą, o którym nie mają bladego pojęcia. Jakieś 98 procent artykułów i komentarzy reprezentują poziom skrajnej głupoty i skrajnej nieodpowiedzialności. Przytoczone przeze mnie powyższe przykłady mają posłużyć do łopatologicznego wytłumaczenia na czym polega okrucieństwo polskojęzycznych „komentatorów wojennych”.

Wyjawiłam kulisy dramatu mojej rodziny z przymusowym wcieleniem młodego Polaka do armii wroga, by na podstawie pewnej analogii zobrazować jakimi mechanizmami kierują się współcześni polskojęzyczni „komentatorzy wojenni”. Jak skwitowaliby oni historię moich przodków? Brzmiałoby to mniej więcej tak: «Przecież ona miała wujka w Wehrmachcie. A zatem pochodzi ze zdradzieckiej rodziny kolaborującej z wrogiem. Niech więc się nie odzywa i wyp***dala!»

Tej retoryki nie wyssałam sobie z palca. Kilka lat temu pewnego polskiego profesora historii pochodzącego ze Lwowa spotkała w Polsce okrutna nagonka, tylko dlatego, że w latach 80. odbył zasadniczą służbę wojskową w Armii Radzieckiej. Durniom plującym na tego przyzwoitego człowieka nie przyszło do głowy, że jako obywatel ZSRR nie bardzo mógł się z tego wymigać.

Dlatego przypuszczam, że właśnie w tak okrutny sposób wielu komentujących oceniłoby fakt, iż miałam wujka w Wehrmachcie. Polskojęzyczni „komentatorzy wojenni” nie patrzą bowiem na kontekst sytuacyjny i historyczny albo udają, że go nie widzą. Najczęściej wyrywają z kontekstu jakiś fragment i na jego podstawie budują zupełnie nową własną narrację, taką wygodną dla siebie (a raczej ich mocodawców). Dlatego też uważam, że ze swoimi opiniami i komentarzami polskojęzyczni „komentatorzy wojenni” stanowią zagrożenie dla naszego narodu.

Idźmy dalej. Po co przytoczyłam przykład młodego obywatela Ukrainy, który po Euromajdanie uciekł przed wojskiem, bo nie chciał strzelać do Rosjan? Nawiązałam do tego, ponieważ z przerażeniem czytam masę obrzydliwych komentarzy, z których wynika, że bardzo wielu Polaków ma złą wolę i kompletnie niczego nie rozumie.

Zacznę od komentarzy Polaków nienawidzących Ukraińców, dla których Ukrainiec to banderowiec i nic poza tym. Otóż komentują oni w stylu: «Wyp***dalajcie z Polski! Wracajcie do siebie bronić swojego państwa i napierd***ć się z Ruskimi. Bo tak! Bo nie chcemy was tutaj! Bo Wołyń! Więc wyp***dalać!»
Ale zaraz, zaraz… Bronić swojego państwa przed kim? Przed ludźmi, którzy od pokoleń razem z nimi mieszkali na tamtych ziemiach? Mają wojować z narodem, z którym historycznie, a także często rodzinnie, więcej łączy ich niż dzieli? Nie, o tym już Polak-katolik-patriota nie pomyśli.

Polskojęzycznym „komentatorom wojennym” z antyukraińskim nastawieniem nie przychodzi do głowy, że przeciętny obywatel Ukrainy nie jest banderowcem i nie chce ginąć ani zabijać w imię budowy prozachodniego banderlandu. Banderowcy mimo wszystko są na Ukrainie mniejszością. Owszem, bardzo niebezpieczną i szkodliwą mniejszością, która przyczyniła się do zamachu stanu na kijowskim Majdanie i obecnego dramatu Ukrainy. Ale większość Ukraińców to zwykli ludzie, którzy chcą normalnie żyć w zgodzie z sąsiadami. Apeluję więc o opamiętanie w komentarzach! Nie można wrzucać wszystkich Ukraińców do jednego banderowskiego wora.

[Banderyzm jest, niestety, oficjalną ideologią „państwa” ukraińskiego – admin]

Jeszcze straszniej jest po drugiej stronie, a mianowicie wśród tych Polaków, którzy z całą mocą nienawidzą Rosjan. Ta nienawiść jest tak wielka, że czegoś takiego w swoim życiu nie widziałam i jestem w totalnym szoku, że tyle zła i pogardy wlało się do serc i umysłów katolickiego (niegdyś) narodu.

Antyrosyjscy polskojęzyczni „komentatorzy wojenni” (oraz zmanipulowani przez nich zwykli Polacy) wklejają sobie na profilówki nakładki z flagą obcego państwa (sic!), że niby to na znak solidarności z Ukrainą. Tymczasem prowodyrzy, który rozpoczęli ten trend wcale nie chcą dobra Ukraińców. Oni udając solidarność z Ukrainą chcą de facto jedynie dokopać Rosji. Dokładnie po to wsparli Euromajdan na Ukrainie, który ostatecznie skończył się katastrofą dla tego państwa, bo zostało podzielone i doświadcza niewyobrażalnych dramatów.

Widzę, że wielu zwykłych Polaków dało się nabrać na bajki o tym, co jest niby dobre dla Ukrainy. To zmanipulowanie szczególnie widać na portalach społecznościowych, które objawia się bezrefleksyjnym wklejaniem nakładek z niebiesko-żółtymi barwami. Być może wielu Polaków będzie się wkrótce wstydzić, że na zdjęcia profilowe wstawili flagi obcego państwa. Nie wykluczam, że wielu z nich zrobiło tak w spontanicznym odruchu serca, ale mnie to bardziej wygląda na kontynuację bezmyślnej histerii sprzed dwóch lat, kiedy w mediach rozkręcono idiotyczną panikę z powodu wiadomego wirusa.

Właśnie obserwuję, jak zamieniono jedną psychozę na drugą. Wtedy na profilówki wklejane były nakładki typu: «zostań w domu, nie pomagaj wirusowi». Teraz już każdy wie, że zamykanie zdrowych ludzi w domach nie miało żadnego sensownego uzasadnienia. Wtedy ludzie masowo wykupowali w sklepach cały papier toaletowy, a obecnie wszyscy się już z tego śmieją.

Tymczasem rozhisteryzowane społeczeństwo ustawia się właśnie w kolejkach na stacjach benzynowych, tankują do pełna, wykupują paliwo, bo ulegli panice, że Putin zaraz zakręci wszystkie kurki. Przyjdzie w końcu taki czas, że te osoby pukną się w czoło i pomyślą, że wyszło równie głupio jak z papierem toaletowym. Jeszcze do niedawna wielu ludzi reagowało agresją jak ktoś nie założył maski. Dzisiaj tamta panika i agresja została przelana na Rosjan. I to także minie. A wielu Polakom pozostanie poczucie wstydu, że tak idiotycznie dali się podejść.

Ochłońcie! Wielcy tego świata dogadują się ponad naszymi głowami. Wkrótce zmieni się układ na geopolitycznej szachownicy, gdzie de facto wszystko rozgrywa się wokół Nowego Jedwabnego Szlaku, czego szare komórki polskojęzycznych „komentatorów wojennych” nie są w stanie pojąć. My nie mamy żadnego wpływu na to, co się rozgrywa wśród światowych graczy. Jedyne co możemy zrobić, to nie robić z siebie skończonych idiotów zaczadzonych nienawiścią. Przede wszystkim zadbajmy o to, żeby nie pogłębiać ran między sąsiednimi słowiańskimi narodami.

Najmocniejsze zostawiłam na koniec. Obejrzałam nagrania z Groznego, gdzie na głównym placu stawili się w pełnej gotowości czeczeńscy żołnierze. Tysiące silnych, wysportowanych, świetnie wyszkolonych wojowników z własnym kodeksem honorowym ruszyło właśnie na Ukrainę do Mariupola. Dowódca czeczeńskich wojowników w przesłaniu do ukraińskich żołnierzy zapewnił, że nie chcą ich zabijać i nie chcą rodzinom zabierać ojców. Następnie padła konkretna propozycja, by się poddali, a wtedy będą mogli spokojnie żyć i nic im nie grozi. Jednocześnie padło ostrzeżenie, że wybranie innej opcji skończy się bardzo źle. Natomiast w przypadku, gdyby ukraińskich żołnierzy siłą przetrzymywali i zmuszali do walki dowódcy spod znaku Azowa, Bandery i im podobni, Czeczeńcy mają dla nich kolejną propozycję. A mianowicie, zaapelowali do ukraińskich żołnierzy, by wydali im tamtych, bo de facto oni ruszyli na Ukrainę tylko po to, by się z nimi rozprawić za popełnione zbrodnie.

To bardzo symboliczna sytuacja, która powinna dać wszystkim do myślenia. Otóż Czeczeńcy ruszyli na Ukrainę jako wsparcie dla armii Federacji Rosyjskiej. A przecież jeszcze nie tak dawno Rosjanie i Czeczeńcy zaciekle ze sobą walczyli jako najwięksi wrogowie. Jak to możliwe, że teraz się wspierają?

Ten fenomen wyjaśnili mi sami Czeczeńcy, kiedy kilka lat temu odwiedziłam Czeczenię.

Moi czeczeńscy rozmówcy – w tym byli żołnierze – przyznali, że kiedyś walczyli z Rosjanami, bo dali się podpuścić podżegaczom. Efektem tego były krwawe wojny w Czeczenii. Obie strony długo nie dawały za wygraną i okrutnie wzajemnie się zabijali.

Decydujący krok w kierunku zatrzymania krwawych walk wykonał Achmat Kadyrow. W pierwszej wojnie z Rosją (1994-1996) walczył po stronie czeczeńskich partyzantów. Wzywał Czeczeńców, by zabili tylu Rosjan, ilu zdołają. Pod koniec lat 90. dotarło do niego, że on i jego ludzie są pionkami w grze, która jest sterowana z zewnątrz. Zrozumiał, że jedynym gwarantem przetrwania narodu czeczeńskiego jest pojednanie z Rosją.

W tym celu podjął rozmowy pokojowe, a Czeczeńców wzywał do niestawiania oporu armii rosyjskiej. Jednocześnie popadł w ostry konflikt z wahabitami, próbując doprowadzić do wypędzenia ich z Czeczenii. W międzyczasie nawiązał ścisłą współpracę z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Owocem tej współpracy było doprowadzenie do uchwalenia serii amnestii, w wyniku których ujawniło się i złożyło broń kilka tysięcy byłych separatystów.

Po weryfikacji wielu z nich wcielono do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Czeczenii, a część zasiliła cywilną administrację republiki. Druga wojna czeczeńska – w której Kadyrow był już po drugiej stronie – trwała od 11 października 1999 do 15 kwietnia 2009 roku między Federacją Rosyjską a separatystami czeczeńskimi. W pierwszej fazie (1999-2000) miała charakter wojny regularnej, w drugiej (2000-2009) toczyły się walki partyzanckie. Konflikt zakończył się klęską separatystów.

Teraz Czeczeńcy i Rosjanie, ramię w ramię będą na Ukrainie stawiać opór. Przeciwko czemu? Przeciwko temu, że Sojusz Północnoatlantycki nie dotrzymał umowy, w wyniku czego nastąpiło otwarcie drogi do NATO dla Ukrainy. Kwestią czasu pozostaje, kiedy Ukraińcy zrozumieją, że również zostali podpuszczeni przez podżegaczy z zewnątrz.

Agnieszka Piwar
https://www.facebook.com

Komentarzy 16 do “„Komentatorzy wojenni””

  1. ! said

    „A teraz o mojej rodzinie. Miałam wujka w Wehrmachcie. Przyznać się do tego w Polsce, to chyba jeszcze gorsze niż bycie „ruskim agentem”.

    Co??? U nas to jest traktowane jak zaszczyt.
    Chojnice, Brusy, Kościerzyna – jak miałeś przodka w wehrmachcie i powiesz to głośno nikt nie będzie krzywo patrzył. Serio.

    Barany traktują Niemców jako wielki naród niosący cywilizację na wschód. Sami zapominają, że byli przeznaczeni przez Niemców do wyrżnięcia, a 99% Kaszubów to byli wcieleni siłą! Cześć zdezerterowała do Andersa, nieliczni do ACz lub do lasu gdzie założyli Gryf Pomorski. A dzisiaj się przeinacza, że to byli ochotnicy – dzielni Polacy co ramię w ramię z Niemcami leli złego Ruska. Ble!

    We wsi Przytarnia na Kaszubach jest obok wieży widokowej wycacany przez miejscowych nagrobek niemeickiego żołnierza i nikt nie robi o to dramy. Nie ekshumowano go, tylko postawiono nagrobek żeby turyści patrzyli.
    I to ciągłe pisanie na forach i jęczenie jak to za Niemca było dobrze, a te ruskie to tylko gwałcili. Tak tam jest.

    Myślałem, że na południu jest inaczej.
    Niestety pod Wrockiem ponoć też są takie miejsca. Ale wszystkim cmentarze i pomniki ACz przeszkadzają.

  2. ! said

    „Apeluję więc o opamiętanie w komentarzach! Nie można wrzucać wszystkich Ukraińców do jednego banderowskiego wora.” – A. Piwar

    [Banderyzm jest, niestety, oficjalną ideologią „państwa” ukraińskiego – admin]

    Tak panie kierownik. Wszyscy trzęsą doopą. Ja tam jakbym był kimś popularnym to bym swojego zdania się nie bał wyrazić. Niech idzie w eter może ktoś się obudzi? Bo teraz to nie ma sensu. Jestem nikim, a jeszcze mnie gnojki zakrzyczą i ocenzurują.

    A Myśl Polska choć często dobra to niech się uderzy w pierś bo jej redaktorzy pisali rok temu o konieczności szprycy i istniejącym świrusie. Chyba A. Śmiech tak pisał.

  3. Kurtwebber said

    Upainicy sami robia prowokacje A to wszystko idzie na Rosjan….Odkad czlowiek sie urodzil i wychowywal w PRL To ciagle czlowiek slyszal Te kacapy te Ruskie onuce Wszedzie gdzie sa robia Wojny itp?
    A zadajmy sobie tak uczciwe pytanie A kto napadl na IRAK na AFGANISTAN a kto zrobil September 11.2001.Potem byla niekaniczaca sie nagonka na Talibow ISIS HAMAS Wojna z teroryzmem o Plan=pandemia Covid 19.Od przyszlego miesiaca koniec Plan=pandemi Ale nie koniec obustrzen One sa tylko zawieszone.Teraz wojna na upainie hybrydowa Ale wojna Noi nowe ograniczenia wolnosci obywatelskich…………I diabelna karawna jedzie dalej produkcji (zachodnich =syjonistow)

  4. Peryskop said

    Bravo Agnieszka Piwar !

    Nie ma próżno podróżowała po krainach wschodniej Europy. Teraz dała nam rzeczową analizę sytuacji czerezzwyczajnej.

  5. WI42 said

    @ Artykuł
    Pani Agnieszko,
    Dzięki za wyważony artykuł – to jest wiele w czasie totalnej histerii.
    Co do zdania: „A teraz o mojej rodzinie. Miałam wujka w Wehrmachcie. Przyznać się do tego w Polsce, to chyba jeszcze gorsze niż bycie „ruskim agentem”.”

    Był w Wehrmachcie teraz nic nie znaczy (przykład Tusk). Już nie te czasy. Dużo większy grzech napisać obiektywnie o Rosji – to jest conajmniej podejrzane – a to Pani to zrobiła. Gdyby zaś pani uznała, że Putin nie jest hitlerem lub nie daj Boże uznałaby Pani jakieś jego racje – byłaby Pani zdrajcą. Proszę uważać na to właśnie.

  6. KadafizPolski said

    Bo taka prawda . Zachód Ukrainy to ukraincy m, natomiast wschód to ruskie. Dlatego tak łatwo w 2014 roku łatwo Putinowi bylo zająć Krym
    Krótka historia o W. W. Putinie – fragment książki
    https://polskawliczbach.blogspot.com/2022/02/krotka-historia-o-w-w-putinie.html

  7. ! said

    „Gdyby zaś pani uznała, że Putin nie jest hitlerem lub nie daj Boże uznałaby Pani jakieś jego racje – byłaby Pani zdrajcą. Proszę uważać na to właśnie”

    Putin to tam nic. Miałem okazję niedawno przypomnieć o Wołyniu. To mi się dostało, że jestem Rosjaninem bo nic takiego się nie wydarzyło. Prędzej

    Teraz przepowiednia: Za kilkanaście gdzieś lat OUN UPA zostaną w Polsce wraz z wehrmachtem uznane uznane za bohaterów walczących z komunizmem i Rosją. Młode pokolenie łyknie to jak nic, a stare nie zareaguje i położy na to kichę. Odbędzie się to poprzez jakąś lekko zaowalowaną sejmową ustawę napisaną tak, że niby będzie chodziło o co innego, a wyjdzie jak powyżej. Zagłosują za tym nawet jacyś pier-ni „narodowcy”. Konsekwencje będą straszne. Wszystko co związane z historią Polski będzie stopniowo zwalczane, ślady po nas zacierane, dzieci będą już jawnie wynaradawiane, powstaną pomniki obcych i wrogów. Wszystko co polskie będzie uznane za antypaństwowre, zdradzieckie itd. Tak będzie. Teraz tylko wycierają sobie ryje Bogiem i patriotyzmem. Później już jawnie wszystko zwalczać będą bo nie będzie im do niczego potrzebne. Reszta polskich patriotów będzie prześladowana, ścigana karnie, dyskryminowana w życiu publicznym i zmuszana do emigracji na zachód. Zostaną ukry, cing ciang ciągi różne kolorowe i zwykłe robole poliniackie bez tożsamości. Stanowiska w kraju od tych w samorządach wzwyż będą już jawnie obsadzane tylko obcymi i to tylko urodzonymi poza granicami Polski. Żyd w takim tyglu ukraińsko-filipińsko-arabsko-niemieckim nie będzie się wyróżniał i z chęcią zrobi tutaj interesy jakich nie robił nigdzie indziej osiedlając się od morza do tatr. Oby to okazało się nieprawdą

  8. Piskorz said

    re 5 Władimir Putin postąpił przeciwnie, zniszczył je spełniając wolę rządu USA i spowodował tym samym kolosalną szkodę interesom rosyjskim. Nawet Jelcin nie ośmielił się tego uczynić pomimo, że był naciskany przez Amerykanów. Oskarżenie ocenia, że zniszczenie tych centrów jest aktem najwyższej zdrady i upatruje w działaniach Władimira Putina nie tylko oznak ale całkowitego wypełnienia znamion przestępstwa zdrady państwa…..
    Tekst pochodzi z książki autorstwa Henryka Pająka zatytułowanej „Chazarska dzicz panem świata – tom I- Zagłada Rosji”.
    Jak się czyta to się wie..jak się czyta H. Pająka.
    A tu wiele super-naiwnych….pisało Putin zrobił to, Putin zrobił tamto,\. Gówno zrobił; jak w tej piosence „Szkoła baliet-tanca Manuela Kranca, odin szag wpieriod, dwa szaga nazad.”
    Dobrze przeczytać ten fragment do końca, aby gówien potem nie pisać..!

  9. Piskorz said

    re 6..Oby to okazało się nieprawdą””….oby !!

  10. ! said

    w41 @

    To jest artykuł wyważony ale i częściowo oderwany od rzeczywistości. Bo Piwar nie chce napisać prawdy, że banderyzm rozszerza się z dnia na dzień i już młodzież nawet na wschodzie Ukrainy zamawia pięć piw. Co będzie za 10, 20 lat? Co z nich wyrośnie?

    Komentarzy też nie rozumie. Sens w tym, że tacy z nich gieroje, nacjonaliści, a wolą uciekać przed Ruskim do znienawidzonych Lachów. Bo skoro są na Ukrainie zdaniem Piwar normalni ludzie to kto do jasnej cholery ucieka przed Rosjanami? Właśnie ci banderowcy!

  11. Piskorz said

    !!!! 16 grudnia 2021 roku ONZ potępiło nazizm.
    Przeciwne potępieniu były USA i Ukraina.
    Rzeczpospolita Polska wstrzymała się od głosu. !!!!

  12. Tadeusz said

    Pani Agnieszka nie zna mentalności przeciętnego ukraińca. To nie są partnerzy do współpracy. Słuzbowo przebywałem na Ukrainie jeszcze przed 2014 r. Cały czas mają pretensje do Rosjan, Polaków, Słowaków, Wegrów i Rumunów. O co? Nie wiadomo. Maja zadawnione urazy i już. Historycznie przez dwa dni w 1918 r mieli lubelszczyznę co nie zabrania im twierdzić ,że to etniczne ziemie ukrainy. Ukrainy która nigdy nie istniała jako niepodległe państwo. To już taka natura i nic tego nie zmieni. Ulegaja tylko przed bezwzględną siłą.Wtedy są grzeczni i posłuszni.

  13. marju73 said

    No właśnie. Kosmate łapska podżegają jednych przeciw drugim.

  14. Vis said

    re.6 Pamiętacie historię pomnika Generała Czernychowa z pieniężna? Już od paru lat nie ma go, został rozebrany. Jakiś młody radny wpadł na genialny wręcz pomysł, żeby w tym miejscu postawić pomnik żołnierzom niemieckim z pierwszej wojny. Czemu nie Waffen SS?

  15. Moi czeczeńscy rozmówcy – w tym byli żołnierze – przyznali, że kiedyś walczyli z Rosjanami, bo dali się podpuścić podżegaczom.

    No to teraz czekamy na podobny efekt w wykonaniu Ukraińców.

    Zanosi się na to?

  16. gnago said

    https://www.o2.pl/informacje/berdiansk-na-ukrainie-ludzie-krzycza-okupantom-w-twarz-wynocha-6742263655590400a
    Akurat tym cojones nie można odmówić

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: