Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Wladca o „Exxpress”: Terror przeciwko…
    1956 o To Wojna
    Józef Bizoń o „Nigdy więcej” zamordyzmu!
    OutsiderR o Polska przygotowuje się na „in…
    1056 o To Wojna
    1956 o „Exxpress”: Terror przeciwko…
    Emilian58 o Wolne tematy (68 – …
    Jack Ravenno o To Wojna
    Marguar o To Wojna
    Emilian58 o To Wojna
    minka o O pożytkach z sentencji
    Jack Ravenno o To Wojna
    Jack Ravenno o „Exxpress”: Terror przeciwko…
    Waldemar Bartosik o „Exxpress”: Terror przeciwko…
    osoba prywatna o Wolne tematy (68 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 620 obserwujących.

Barbaria w natarciu

Posted by Marucha w dniu 2022-03-06 (Niedziela)

Inter arma silent Musae – w czasie wojny milczą Muzy. Gdy rozum śpi budzą się demony – te dwie maksymy znakomicie oddają sytuację, jaka zapanowała w Polsce tuż po rozpoczęciu wojny na Ukrainie.

Kiedy milczą Muzy, głowę podnosi dawno niespotykana w Polsce w takiej skali barbaria. Budzą się demony wielkiej nienawiści.

Nienawiść ta ma bardzo określony cel – jest nim Rosja i Rosjanie. Wszyscy Rosjanie. A ponadto także wszystko, co rosyjskie, choćby z przeszłości. Miłosz pisał w czasach stalinowskich „spisane będą czyny i rozmowy”. Tak, lista nienawiści z obecnych czasów będzie kiedyś przedmiotem badań naukowych, do jakiej degradacji może dojść jednostka i społeczeństwo.

Jestem przekonany, że rozsądniejsi ludzie z tej ciągle rosnącej listy w przyszłości będą głęboko zawstydzeni swoją dzisiejszą postawą. Wokół nas szaleje istna orgia nienawiści. Począwszy od tak śmiesznych posunięć, jak usunięcie z telegazety TVP wyników rosyjskiej ligi futbolowej przez usunięcie rosyjskich filmów i seriali, po już zupełnie nieśmieszne dyskusje o usuwaniu literatury rosyjskiej z listy lektur w szkołach.

Szantaż – trudno go nazwać moralnym – kierowany jest głównie wobec sportowców. Polska rozpętała burzę z wykluczaniem rosyjskich sportowców z wszelkich rozgrywek na skalę światową. Ale co więcej, uderza nie tylko w dyscypliny, ale w poszczególne osoby.

W naszym kraju, gdzie żużel jest jednym z najbardziej popularnych sportów, wielką markę mają rosyjscy żużlowcy (w 2021 mistrzem świata został właśnie Rosjanin Artiom Łaguta, zaś trzecie miejsce zajął Emil Sajfutdinow) – są czołowymi zawodnikami swoich drużyn. Oczywiście pojawił się pomysł wyrzucenia ich z rozgrywek. Minister sportu zaproponował, żeby w Polsce mogli jeździć nadal ci, którzy mają polskie obywatelstwo obok rosyjskiego (dotyczy to obu wspomnianych mistrzów) pod warunkiem odcięcia się od „reżimu Putina”. Żądanie poniżej wszelkiego poziomu, jednak raz, Łaguta już to zrobił (żenujące, ale chodzi o pieniądze liczone w milionach złotych), dwa, dla zaawansowanych w nienawiści, to niedopuszczalne – Rosjan należy wyrzucić hurtowo!

Także polscy sportowcy stawiani są pod ścianą przez samozwańczych strażników moralności – do tej pory często zupełnie anonimowych tzw. dziennikarzy sportowych, którzy na głównych portalach propagandy znaleźli wreszcie swoje pięć minut.

Nie wiem, jak poradzą sobie Maciej Rybus (żona Rosjanka) i Sebastian Szymański, grający w Rosji, szantażowani przez bandę pismaków, ale Grzegorz Krychowiak uległ i próbuje rozwiązać kontrakt z Krasnodarem. Obiektem ataku jest grająca w Kaliningradzie jedna z najlepszych polskich siatkarek Malwina Smarzek.

Byli sportowcy też muszą się odliczyć w deklaracji antyrosyjskiej. Uczynił to już Adam Małysz, a rozsądni na początku Zbigniew Boniek i Jan Tomaszewski po wylewie bluzgów pod swoim adresem, potulnie dołączyli do chóru jedynie słusznych głosów.

Zaiste, kiedy amok minie najciekawsza będzie lista nie tych, co ulegli, ale tych, którzy nie ulegli obłąkanej akcji nienawiści. Obecnie Boniek atakowany jest, że jako wiceprezes UEFA nie głosował za wyrzuceniem również drużyn białoruskich z rozgrywek (chociaż nie głosował za tym również przedstawiciel Ukrainy!), bo – uwaga – jak pisze osobnik, którego nazwiska nie warto wymieniać, „wydawało się, że wobec zbrodniarzy wojennych UEFA stanie tam, gdzie cały wolny świat”.

Nie wiem, czy kiedy „wolny świat” bombardował Belgrad, bądź dokonywał zagłady Iraku na podstawie intencjonalnie sfałszowanych „dowodów” na broń masowego rażenia, ów osobnik nie sikał jeszcze w majtki, ale tragedię Libii z pogwałceniem rezolucji ONZ, czy okupację Afganistanu oraz części Syrii, powinien pamiętać. Nie przypominam sobie jednak, aby w którymkolwiek z tych przypadków ówcześni dziennikarze sportowi w ogóle poruszali temat usunięcia z rozgrywek międzynarodowych sportowców amerykańskich w związku z zachowaniem ich państwa. Jak zwykle, obowiązuje etyka sytuacyjna, a amerykańscy hegemoni są poza prawem. Hipokryzja w pełnej krasie.

Ale nienawiść ma także gorszą twarz od fałszywego moralizatorstwa wynajętych pismaków. Nasi koledzy, znajomi i nieznajomi padają ofiarą bezpośrednich, bezprawnych ataków, zarówno fizycznych, jak i na ich cześć i dobre imię.

Oto kolega Kamil Klimczak zostaje pobity na ulicy Łodzi przez nazistów mieniących się nacjonalistami. Kolega Krystian Jachacy z rodziną, we własnym mieszkaniu pada ofiarą ataku podobnych nazistów wspieranych przez Ukraińców – bandyci próbują sforsować drzwi a następnie niszczą je obraźliwymi napisami. Gdzie jest „Nigdy więcej” i inne organizacje tak zawsze zatroskane o polski antysemityzm? Gdzie rzecznik praw obywatelskich i policja? Okazuje się, że „naziole” biorą sobie za cel ludzi, których poglądy są im wstrętne, śledzą ich i dopuszczają się ataków. Jak długo odpowiednie służby będą czekać? Aż ktoś – nie daj Bóg – zginie albo zostanie ciężko ranny?

Wreszcie pomyje wylewane na ludzi inaczej myślących i ostracyzm. Zasłużona autorka, dziennikarka z wieloletnim stażem i dorobkiem, obecna też od czasu do czasu na łamach „Myśli Polskiej”, pani Zofia Bąbczyńska-Jelonek, osoba o ugruntowanych poglądach, mająca prawo do ich posiadania i wyrażania zagwarantowane (tylko na papierze?) przez konstytucję, stała się obiektem szczególnie chamskich ataków internetowego bydła kryjącego się bohatersko za pseudonimami. Wyjątkowo ordynarne chamstwo idące w parze z żałosnym tchórzostwem.

Przepraszam P.T. Czytelników, ale jesteśmy dorosłymi ludźmi, dlatego przytoczę słowa anonimowego bydła w całości: zdjęcie p. Zofii i napis „Tak wygląda jebana ruska kurwa”. Prawda, że miło. Facebook nie znalazł powodu do zawieszenia owego chama. Co więcej, jeszcze większym schamieniem wykazali się dziennikarze Radia Szczecin, którzy z nieukrywaną satysfakcją podjęli temat wspierania reżimu Putina przez p. Bąbczyńską-Jelonek i wysmażyli tekst, w którym wypowiada się sam Stanisław Żaryn, który stwierdził, że wpisy „prorosyjskie” są skandaliczne. Zapewne jego pojęcie o wolności słowa odpowiada jego prawdziwie fascynującej obsesji antyrosyjskiej.

Przy okazji dziennikarzyna z Radia Szczecin postanowił dobić p. Zofię podając, że karierę swoją rozpoczynała w PRL (straszne po prostu! ciekawe, gdzie karierę robili rodzice pana dziennikarza, zaś on sam pracuje w Szczecinie, mieście przyłączonym przez Stalina do Polski Ludowej, później nazwanej PRL- wstyd!) a jej nieżyjący mąż (Ireneusz Jelonek) był naczelnym „Kuriera Szczecińskiego” „po stanie wojennym”. Rzecz w tym, że Ireneusz Jelonek był naczelnym „Kuriera” w latach 1974-1990, a nie tylko po stanie wojennym. Jak to? Dezinformacja w zwalczaniu putinowskiej dezinformacji?

Dodatkowo ów człowiek chwali się donosikiem do FB na panią Zofię (donosikiem, bo nie podobają mu się jej poglądy, zaś p. Zofia nikogo nie obraża). Dodatkowym dowodem na niecną działalność p. Zofii ma być fakt, że sympatyzuje z „oskarżonym o szpiegostwo na rzecz Rosji” Mateuszem Piskorskim. Przy okazji ze strony Radia Szczecin dowiadujemy się, że Szczecin zerwał umowę partnerską z Murmańskiem, a Świnoujście z miastem Swietłyj w Obwodzie Kaliningradzkim. W zastępstwie Świnoujście zawarło umowę z ukraińskim Truskawcem, gdzie stoi okazały pomnik Stepana Bandery.

Pani Zofia nie jest sama. Nasza droga koleżanka Agnieszka Piwar opisywała z jakim atakiem chamów ma również do czynienia. Z ostracyzmem spotkał się m. in. pisarz Piotr Sawicki, z którym wydawnictwo rozwiązało umowę po zamieszczeniu przez niego nieprawomyślnych komentarzy na temat wojny.

Wreszcie coś tak abstrakcyjnego, że nie wydaje się realne, ale to niestety prawda. Teatr Wielki – Opera Narodowa w Warszawie w specjalnym oświadczeniu obwieściła o odwołaniu premiery i spektakli „Borysa Godunowa”. Podpisał się dyrektor Mariusz Treliński. Filharmonia szczecińska rozświetliła się na niebiesko-żółto i postanowią zrezygnować z koncertu utworów Piotra Czajkowskiego na rzecz… hymnu Ukrainy.

Podobno zaczęła się też dyskusja nad wyrzuceniem z listy lektur Dostojewskiego i Bułhakowa, bo tuż przed wojną Centralna Komisja Egzaminacyjna wskazała jako na obowiązkowe wymagania egzaminacyjne w latach 2023/24 „Zbrodnię i karę” oraz „Mistrza i Małgorzatę”. Ma to działać na uczniów jak płachta na byka.

Prowadzący blog nauczyciel kpi: „Jeśli CKE nie zareaguje na te żądania, za chwilę wśród uczniów objawi się ktoś na miarę Roberta Lewandowskiego i ogłosi, że wyrzuca rosyjskie dzieła z kanonu. Nie będzie przygotowywał się ze znajomości rosyjskiej literatury do egzaminu maturalnego. I co wtedy? Co mam robić jako nauczyciel, gdy uczeń odmówi czytania? Niechże minister się ruszy i nałoży sankcje, a problem zostanie rozwiązany”.

Bluzgi płyną na rosyjskie restauracje w Polsce. Zmieniana jest nazwa „ruskie pierogi”, co najlepiej świadczy o poziomie tłuszczy, której się to nie podoba. Troglodyci nie wiedzą, że są to pierogi ruskie od Rusi Czerwonej, czyli dzisiaj terytorium Ukrainy. No, a np. tego, że 120 lat temu byli jeszcze jacyś Rusini, to trudno wymagać od matołków. Przecież oni wiedzą, że Ukraina ma ponad tysiąc lat a może i więcej.

Na koniec świadectwo prosto z portalu teatralnego, od którego można i trzeba wymagać więcej. A dostaje się tylko tyle, na ile stać schamiałą polską pseudointeligencję. Pewna pani pisze: „Dziś podświetlone na żółto-niebiesko gmachy europejskich stolic wydają się wstydliwym pomnikiem niemocy zachodniego świata. Chciałabym wierzyć, że mimo wszystko są dla Ukrainy światełkiem nadziei. Ale nie ma co się łudzić, po tej stronie granicy nikt nie odwoła zapustów. Dlatego proponuję grę towarzyską na ostatnie dni karnawału: pisanie listu do Putina. Rodzinnie, w pracy, przy piwie i w przedziale. Pełna wolność skojarzeń, wulgaryzmy mile widziane. Słowa mają moc, choćby terapeutyczną”.

Oglądałem mecze Pucharu Polski w kopanej. Kibole pewnie czytają portale teatralne, bo na trybunach widniał wielki baner (nie przeszkadzał najwyraźniej sędziemu) „chuj w dupę Putinowi”. I to by było na tyle.

Adam Śmiech
https://myslpolska.info

Komentarzy 25 do “Barbaria w natarciu”

  1. bryś said

    Uległ pan medialnej propagandzie i zaczął wychwalac genetyczne preparaty o niewiadomym składzie, a teraz sie pan obudził. Czyzby jakieś skutki uboczne przyjmowania preparatów otworzyły szanownemu oczy?

    https://marucha.wordpress.com/2021/01/06/kanalizacja-i-szczepienia/

  2. tras said

    autorowi-którego darzę ŻADNĄ sympatią ‚za całokształt’ koniecznym jest przypomnienie co miał powiedzieć Cyceron:
    Inter arma enim silent lēgēs
    czyli
    W czasie wojny milczą prawa
    oraz późniejsze powiedzenie Henry David Thoreau:
    laws are silent amidst the clash of arms
    prawo milczy pośród szczęku oręża
    i z tego widać, że nie chodzi o MUZY tylko
    PRAWO w Polinie czyli amerykańskiej strefie okupacyjnej.

  3. lewarek.pl said

    Skoro pojawiło się tu nazwisko Ireneusza Jelonka, byłego redaktora naczelnego Kuriera Szczecińskiego, to przypomniała mi się pewna smakowita historyjka, którą opowiedział mi kiedyś szczeciński dziennikarz, dziś już emeryt i człowiek znacznie posunięty w latach.
    Rzecz wydarzyła się w październiku 1978 roku, na drugi dzień po wyborze kardynała Karola Wojtyły na papieża. Kurier Szczeciński, tak jak wszystkie inne dzienniki w Polsce, zamieścił informację o tym wydarzeniu, rozesłaną na cały kraj przez Polską Agencję Prasową. Ale w Głosie Szczecińskim, organie Komitetu Wojewódzkiego PZPR, informacja ta ukazała się w osobliwym kształcie. W cytowanych przez gazetę słowach nowowybranego papieża wszystkie tytuły Matki Bożej, które przecież pisze się dużą literą, w Głosie poszły małymi literami („matka boska” itp.). Redaktorzy Kuriera, który wychodził później niż Głos, przygotowali poprawną wersję, ale gdy naczelny Jelonek zobaczył tekst w Głosie, kazał zmienić tę wersję na „głosową”, czyli błędną. Zaskoczonym dziennikarzom wyjaśnił, że organ KW PZPR jest wzorem dla takiej popołudniówki jak Kurier, i nawet jak się myli, to Kurier nie może być od niego lepszy.
    W Szczecinie wybuchła straszna awantura i redakcje obu gazet (oraz Komitet Wojewódzki PZPR) zostały zasypane setkami, a może nawet tysiącami telefonów i listów protestacyjnych. Przez dwa dni udawały, że nic się nie dzieje, ale trzeciego dnia pękły. Zamieściły „sprostowanie”, czyli poprawną wersję informacji, ściągniętą z… Trybuny Ludu, gdzie wszystko poszło jak należy, duże litery stały na swoich miejscach, a nawet podobno było ich trochę więcej niż potrzeba. Ireneusz Jelonek, w dowód uznania za okazaną partyjną czujność i świadomość swojego miejsca w szeregu był redaktorem naczelnym Kuriera Szczecińskiego jeszcze przez dwanaście lat.
    A skąd się wzięła „matka boska” w Głosie Szczecińskim? Redaktorka dyżurna, która zamieściła tę informację, tłumaczyła, wcale się nie krępując, że dla niej jako Żydówki, żadna Matka Boska nie istnieje i nigdy nie istniała i nie widziała powodu, żeby jej tytuły pisać dużymi literami. Podobnie jak Jelonkowi nie zaszkodziło to jej w karierze.
    Oczywiście pani Zofia Bąbczyńska-Jelonek nie miała żadnego wpływu na tę konkretną decyzję swojego męża (nie wiem jak z innymi sprawami) i nie ma, poza nazwiskiem, żadnego związku z przedstawioną tu historią.
    Redaktor Ireneusz Jelonek spoczywa w alei zasłużonych na szczecińskim cmentarzu. Podobno umieściła go tam żona, która wypatrzyła wolne miejsce po jakimś zapomnianym kapitanie żeglugi wielkiej.

  4. Dinozaur said

    Według Dinozaura – z definicji postaci raczej starożytnej – najlepszy kawał na te tematy ( jeszcze z 1956 roku ) :
    Lata kelner z talerzem po restauracji i woła : Kto prosił ruskie ?
    Kto prosił ruskie ? Na to odpowiada gość z kąta : Nikt . Same przyśli .

  5. Kapsel said

    „Naród może przetrwać gdy rządzą nim głupcy, a nawet ambitni. Ale nie może przeżyć zdrady od wewnątrz. Wróg u bram miasta jest mniej groźny, gdyż jest znany i nosi swoją chorągiew otwarcie. Ale zdrajca porusza się pomiędzy tymi którzy są wewnątrz wrót bez przeszkód, a jego podszepty odbijają się po ulicach, słyszane są w salach rządu. Bo zdrajca wydaje się być nie zdrajca, mówi w tonie znanym swoim ofiarom, i nosi ich twarz i odzież, i odwołuje się do podstaw które są zakodowane głęboko w sercach wszystkich ludzi. Zaraża dusze narodu, pracuje w tajemnicy i niewidocznie w nocy, aby podkopać filary miasta, zakaża swoim jadem system polityczny tak, że nie może się już więcej oprzeć. Mordercy należy się mniej bać.” – Cicero, 42 p.n.e.

    https://marucha.wordpress.com/2011/08/07/skowyt-psa-poety-6/

  6. PK said

    ale pooglądajcie sobie i ruską telewizję! putin i jego ‚poputczicy’ nie potrafią rozróżnić żydobanderowców trzymających władzę w polin od NARODU POLSKIEGO i PAŃSTWA POLSKIEGO! (ja wiem, że kalksteina i judę nie wybrali marsjanie lecz „Polacy” – ale to były głosy MNIEJSZOŚCI!). niech uderzają w (psia ich mać) „polskie elyty” – ale od Narodu – wara. a czego to ja się dziś dowiedziałem z programu Rassija 1? ano… że owszem – były rzezie dokonane na Polakach na Wołyniu ALE „Polacy przemilczają fakt, że wymordowali w tym czasie nie mniej ukraińców”…. Większej głupoty, niż wyrównanie do zera jakiejkolwiek sympatii dla wszystkiego, co rosyjskie – putin i jego kacapy nie mógł zrobić ….

    ——-
    A Polacy to odróżniają Rosjan od Żydów?
    Admin

  7. UZA said

    „Teatr Wielki – Opera Narodowa w Warszawie w specjalnym oświadczeniu obwieściła o odwołaniu premiery i spektakli „Borysa Godunowa” (…) Filharmonia szczecińska rozświetliła się na niebiesko-żółto i postanowią zrezygnować z koncertu utworów Piotra Czajkowskiego…”

    Wyraziłam już przy innej okazji opinię, że poliniacka miłość do banderowców skończy się, kiedy zabraknie kasy. Poliniacki artysta obędzie się bez Czajkowskiego i Musorgskiego, ale bez dotacji się nie obędzie. Tymczasem miłość kosztuje – ocieranie łez ukraińskim gościom pochłonie spore środki. Gościom przecież należy się godne mieszkanie, godne leczenie, godne wyżywienie i godny przyodziewek. Tymczasem budżetowa kołderka przykrótka – na dotacje dla artystów może zabraknąć. Na razie jeszcze wystarcza na wszystko, nawet na podświetlanie budynków, lecz to już długo nie potrwa, bo trzeba przecież jeszcze zapłacić za „szczepionki” a i 447JUST czeka w kolejce.

  8. Kapsel said

    „TEZA-ANTYTEZA-SYNTEZA” JAKO METODA DZIAŁANIA ŻYDÓW I OBECNEJ ROZGRYWKI Z ROSJĄ

    Żydzi działają na zasadzie: „akcja-reakcja” lub „teza-antyteza-synteza”

    https://marucha.wordpress.com/2011/08/07/skowyt-psa-poety-6/#comment-109497

  9. bryś said

    Szanowne PK – nie portafią, bo nie ma. (przynamniej w mediach, także „wolnych i niezależnych i narodowych” – jeżeli chodzi o potępianie „agresji”) Wyjątki nic nie potwierdzają, po prostu są.

  10. Na razie mamy równanie (we wszystkich znaczeniach tego słowa) ze świrylionem fałszywych danych i pierdylionem kóńcepcji, co do wyniku. Ludziska się dwoją, troją a chyba nawet czworzą niektórzy, żeby się tylko podzielić. Mniemam, że są to przedbiegi w zabiegach kanibalizacyjnych, czy jakoś tak. Sekspertów się narodziło…, a proroków… a jasno i ciemno widzów…! A pierdolą takie farmazony, jakby to od nich zależał los ludzkości. Śmiecha warte!

    A wiedzom wszytko wszyzdkie dołokoła. Nie musita ich nawetki pytać, wystarczy pooglądać i posłuchać. To takie ci proste jak ich zwoje. Wystarczy potem mgnienie, żeby sobie powyciągać własne, prywatne, osobiste wnioski, I nie trzeba do tego wyciągania żadnych narzędzi, baaa, to nawet nie boli. No… chyba, że ktoś, co mu bozia dała wziął i przepierdolił.

    https://i0.wp.com/detektywprawdy.pl/wp-content/uploads/2022/03/owca-ukraina.jpg?w=503&ssl=1

  11. ! said

    PK @

    Kto to powiedział? Dziennikarze publicznej tv w Rosji? Ludzie pytani przez nich na ulicy? Jakiś „uczony specjalista? Trzeba pamiętać, że w każdym kraju jewreje pracują żeby wszystkich skłócić.
    Ale…
    Powiem tak… skoro Polska przez ostatnie kilkanaście lat plugawiła dobre imię Rosji i pisała jakąś nową wersję historii to nie dziwię się odwetom. Podobnie i Łukaszenka. On chciał dobrych relacji z Polską ale był atakowany. Więc teraz wali do nas z działa i np. negatywnie wyraża się o AK. Wiatr siejemy, burzę zabieramy. My, bo ja nie widzę żeby większość narodu polskiego miała inne poglądy niż rządzący. Pan nie widzi tego?

  12. PK said

    panie Said. WIĘKSZOŚĆ wyborców nie głosowała na pisdzielców. WIĘKSZOŚĆ nie wybrała judy. większość ma to po prostu gdzieś! byle był polszmat i netflix (dla pań) i tanie piwo (dla tzw. mężczyzn). dlatego społeczeństwa w tej zbieraninie między Odrą, a Bugiem jest nie więcej niż 15 % – wyborcy Konfy i nieco otumanionych starszych wyborców pisdzielców – ale jak w imieniu Konfy będą bredzić bobasak i winniczek – to z 10 % poparcia, zjadą do 3 % – (ja starannie sprawdzę, z jakieś partii pochodzi kandydat Konfy – albo nie pójdę na wybory). PS. tę mądrość wypowiedział „expert-historyk” ale cały program poświęcony był ogólnie ciężkiemu losowi upadlińców pod rządami polskich panów (i za I RP i za II RP) – ja nie przeczę, że polska szlachta gnębiła dzicz ukraińską (ale polskich chłopów przecież też!), że za II RP różnie traktowano mniejszości (może były ku temu powody – typu zamachy na przedstawicieli polskich władz…) – ale o tym, że kiedy ukraińcy za II RP mieli swe szkoły, kościoły i tą swoją żałosną ‚kulturę’, podczas gdy po sowieckiej stronie milionami umierali z głodu – to już kacapy nie wspomnieli. dopiero na koniec jakaś babka stosunkowo oględnie wypowiedziała się na temat współczesnych relacji, że upadlińcy to nasze „źródło taniej siły roboczej” i że banderyzm Polakom się nie podoba . ogólnie – żenująca propaganda! i powtórzę – putin na 1001 % ma wszystkie kompromitujące materiały na „polskie” – psia ich mać – elyty. niech więc opublikuje – ten pedał, ten kapuś, ten zdradza żonę. a od POLSKI – wara!

  13. bryś said

    PK – znajdzie Pan 10 sprawiedliwych? Nie drących ryja g…om sława? Była jaka kolwiek mini demonstracyjka chociaż w sprawie polityki zagraniacznej „administracji” w ciągu ostatnich 10 lat? Skąd mają wiedzieć że mieszka tu ktoś normalny i myślący realnie?

  14. rafał said

    BĘDĄC w USA czytałem w kalendarzyku nacjonalistów ukraińskich z 1968 r. hymnu drugą zwrotkę było wydrukowane ,,,budiem riezać LACHÓW I MOSKALI – będziemy mordować Polaków i Rosjan ,jak dzisiejsze polskie . głąby o tym nie wiedzą

    ————
    Który to już raz…
    Admin

  15. Tadeusz said

    Od lat Polacy poddawani są specyficznej interpretacji historii i świata, „Rosja to największe zło” i nic nie przekona przeciętnego Polaka, nie zabłyśnie mu w głowie lampka ostrzegawcza . Pamiętacie jak opluto polskiego prezydenta na Wołyniu? Przypomnijcie sobie ekscesy ze znieważaniem polskiej flagi, a robił to posiadacz karty Polaka. Może przypomnieć należy ostrzał z granatnika polskiego konsulatu? Ukraińcy(Rusini) maja genetycznie zapisana nienawiść do Polaków i Rosjan. Obudzenia „świadomości narodowej” Rusinów Dokonali w 1837r trzej studenci wydając zbiór pieśni w języku ruski. Wątpliwości moje to po pierwsze ktoś musiał zezwolić na wydanie w Wiedniu tego zbioru, drugie studenci od kogoś musieli dostać pieniądze na wydanie zbioru i po trzecie drukarnia musiała uzyskać zgodę władz na wydanie zbioru pieśni. Kto jest tym kimś? Odpowiedź jest jedna AustroWęgry. Pierwszym nacjonalistą był (chyba Mykoła Michnowśkij który to opublikował w 1903 r ulotkę „10 przykazań UPL”. Też nasuwa się pytanie kto na to zezwolił ? Okres międzywojenny to czarna karta martyrologii Polaków na Rusi. Władze Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej pomimo deklaracji za nic miały inne narody. Rosjan, Polaków i Żydów pozbawiono wszystkich praw ,ale trwało to na szczęście krótko.Chociaż sporo polskiej krwi przelano w latach 1917-1920. Później pojawia się Dymytro Doncow który tworzy Dekalog ukraińskiego nacjonalisty w 1923 r(wydany drukiem oczywiście w Austrii) no a potem to już wiecie. Powstaje OUN-UPA . Ta społeczność nigdy nie darzyła Polaków sympatią i tylko czekała ,żeby odpłacić za wimaginowane krzywdy. Ufff !!!!

  16. Inkwizytor said

    Polaków zostało może 5% może mniej, reszta to tępe bydło polinezyjskie, którego nic i nikt nie nauczy używania rozumu. W ostatnim czasie straciłem kilku znajomych bo nie śpiewałem w antyrosyjskim chórze a wydawało mi się, że to wartościowi ludzie. Nie warto starać się dla polinezyjczyków, ja już to pier…., czas poświęcam rodzinie i zbawieniu dusz osób mi najbliższych

  17. Igor Niefiedow said

    Niedawno przeczytałem artykuł Konrada Renkasa o wojnie na Ukrainie. Spokojne, trzeźwe stanowisko reprezentujące polski pogląd na te wydarzenia i wynikający z polskich interesów narodowych. Jednak w komentarzach działo się piekło.. Autor został nazwany dziwką Putina, skorumpowanym faszystą, antysemitą (???), kanibalem i chciał, aby spłonął w piekle. Niektórzy komentatorzy napisali, że złożyli już skargę na policję i wyrazili nadzieję, że autor zostanie wkrótce aresztowany i osadzony w więzieniu.

    ————
    I cóż napisać?
    Tacy są Polacy.
    Odmóżdżeni, ogłupieni, do tego wylazły z nich najgorsze cechy: podłość, nienawiść, łajdactwo.
    Admin

  18. bryś said

    Inkwizytor – czy jest w Rosji przymus czy jakieś naciski do szczepień na skowyt? Czy są jakieś środowiska anty szczepieniowe i pokazujące przypadki ewentualnych powikłań? Coś jak stopnop.com.pl

  19. UZA said

    „Obudzenia „świadomości narodowej” Rusinów Dokonali w 1837r trzej studenci wydając zbiór pieśni w języku ruski.”

    Nie wydaje mi się, żeby wszystko zaczęło się dopiero w XIX w. Poczucie jakiejś tam tożsamości społeczność kresowa miała już wcześniej (niewątpliwie w czasach chmielnicczyzny), zaś Austriacy tylko dolali oliwy do ognia. Bardzo słusznie jednak zwraca Pan uwagę na rolę Austriaków. Wielu Polaków ma do dziś dobre mniemanie o austriackim zaborcy, a przecież on nienawidził nas – Polaków nawet bardziej niż pozostali. Rosjanie rusyfikowali, Prusacy germanizowali , chcieli z naszych ludzi zrobić swoich (chociaż – w Prusach – gorszego sortu) . Tymczasem Austriacy zostawili nas na zmarnowanie. Galicja była przecież najbardziej zacofaną, najbiedniejszą częścią ich imperium. W dodatku zorganizowali Rabację Galicyjską – sam Szela niewiele by zdziałał i można go było bez trudu zawczasu unieszkodliwić. Im jednak właśnie o to chodziło, żeby się słowiańscy tubylcy sami wybili.

  20. revers said

    ad15

    austria takze jak by otrzasnela sie od neutralnosci od 1950 roku, zpomnieli ktora armia wyzwolila autriakow on nazismu, faszymu i nagle zmienia front po ostanich wydarzeniach w na ukrainie, dawnej Galicji.

    Moze wystrugaja swojego nowego hitlerka-haderka.

    Pania ministrowa od spraw rodzinnych to nie mal do wiezienia wsadzili bo nie zajmuje sie teczowymi lbtq i ciemnoskorymi blm dosttatecznie.

  21. Listwa said

    @ 16 Inkwizytor said

    Właśnie w tym problem, żeby się od polinezyjczyków wyzwolić, mówiąc inaczej, żeby uchronić sie przed konsekwencjami ich gadania i czynów. Ciągną nas na dno, niezależnei od wydarzeń na swiecie.

  22. Tadeusz said

    Ad.19 do UZA. Chmielnicki byłby serdecznie zdziwiony gdyby ktoś powiedziałby mu że walczy za Ukrainę !!! Wtedy czegoś takiego jak Ukraina nie było. Ale kolega ma rację co do Austriaków. Najbardziej zaciekła w walkach była austriacka Dywizja Pancerna Wehrmachtu. Najzagorzalsi SS-mani byli w większości pochodzenia austriackiego. Nawet sami Niemcy to mówili. A Ukraińców wymyślił austriacki hrabia Stadion. Pozdrawiam.

  23. UZA said

    „Chmielnicki byłby serdecznie zdziwiony gdyby ktoś powiedziałby mu że walczy za Ukrainę ”

    Oni wtedy nazywali siebie Rusinami. W każdym razie czuli się odrębni od nas. Tak samo było ze Żmudzinami.

    ——
    Gente Ruthenus, natione Polonus – Pochodzeniem Rusin, narodowością Polak
    Admin

  24. Inkwizytor said

    Re 18

    Panie Brysiu, żadnych nacisków nie ma, chociaż przyznaję miejscowe gestapo mera Moskwy Sobianina ganiało ludzi w metrze i na dworcach aby nosili maski. W sklepach, centrach tagowych jedni noszą inni nie noszą, podobnie jak w Polsce. Co do antyszczepionkowców to zapewne są ja jednak tematem się nie interesowałem

  25. bryś said

    Dzieki za odpowiedź.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: