Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Greg o Wolne tematy (67 – …
    Włodek o Polska przygotowuje się na „in…
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    Greg o Dr Paul Marik, wyklęty lekarz…
    minka o Włosi odrzucili globalizm, ter…
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    OutsiderR o Polska przygotowuje się na „in…
    lewarek.pl o „Złamanie hegemonii jest…
    wewewe o „Złamanie hegemonii jest…
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    Emilian58 o Sprawy ważne i ważniejsze
    Ignorant o Polska przygotowuje się na „in…
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    revers o „Złamanie hegemonii jest…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 620 obserwujących.

Trenujemy moralne oburzenie

Posted by Marucha w dniu 2022-03-30 (Środa)

Jakim błogosławieństwem jest krótka pamięć! Pozwala ona ludziom pozostawać w poczuciu słuszności, a nawet wyższości moralnej, by z tej wieży z kości słoniowej udzielać innym zbawiennych pouczeń. W przeciwnym razie o żadnej słuszności, ani wyższości moralnej nie można by mówić, co ludzi ambitnych musiałoby wprawiać w dysonans poznawczy, a nawet – w przygnębienie.

Błogosławiony charakter krótkiej pamięci jest widoczny zwłaszcza w związku z wojną na Ukrainie, która została wykorzystana do dalszego tresowania mniej wartościowych narodów tubylczych do zachowań stadnych. Epidemia zbrodniczego koronawirusa przestała bowiem robić wrażenie, więc tę wojnę treserzy uznali za prawdziwy dar Niebios.

W tej chwili nie chodzi już o stadne wzbudzanie paniki z powodu zbrodniczego koronawirua, który, jak zwykle, okazał się taktowny i politycznie wyrobiony. Teraz chodzi o tresurę w zakresie moralnego oburzenia, które – za sprawą pierwszorzędnych fachowców od wzbudzania masowych nastrojów – pozwalają tresowanym w moralnej czystości czyściochom, uczestniczyć w polowaniach na czarownice w przekonaniu, że całemu światu a nawet Zaświatom oddają przysługę.

Toteż jeden przez drugiego demaskują pod każdym krzakiem ruskich agentów, wymyślają nie tylko zbrodniarzowi wojennemu Putinowi, jego zdemoralizowanym pomagierom, nie mówiąc już o „sołdatach”, którzy właśnie otruli się pasztecikami, podanymi im przez poczciwą ukraińską babuszkę, pewnie kuzynkę ten pani, co to słoikiem z kiszonymi ogórkami, czy może pomidorami – bo różne szkoły rozmaicie to wydarzenie przedstawiają – strąciła zbrodniczego rosyjskiego drona. Pokazuje to, że żywność, czy to w postaci pasztecików, czy kiszonek, na naszych oczach staje się bronią strategiczną.

Nie muszę dodawać, że trucie nieprzyjaciół pasztecikami nie tylko nie wzbudza w nikim żadnych moralnych wątpliwości, tylko radość – a to, co dostarcza radości ludziom sprawiedliwym, nie może być moralnie podejrzane. Przeciwnie – najwyraźniej mieści się ono w nakazie miłowania nieprzyjaciół, bo podanie im pasztecików – wszystko jedno; zatrutych czy nie – z pewnością jest aktem miłosierdzia, dzięki któremu nieprzyjaciele ci wcześniej mogą zostać zbawieni, chyba, że zostaliby potępieni za działanie w służbie wojennego zbrodniarza Putina zamiast go zamordować i w ten sposób obalić.

Ta różnica w podejściu do zagadnień moralnych bierze się z rozróżnienia między wojnami sprawiedliwymi i niesprawiedliwymi. Kryterium tego rozróżnienia wydaje się proste: sprawiedliwą jest wojna którą albo my, albo nasi przyjaciele, niechby nawet doraźni, toczą z nieprzyjacielem, zaś wojną niesprawiedliwą jest ta, którą nasz nieprzyjaciel toczy z nami, albo nawet tylko z naszym doraźnym przyjacielem. Wynika z tego, że ta sama wojna może być jednocześnie i sprawiedliwa i niesprawiedliwa. Jak się okazuje, zagadnienia teologii moralnej wcale nie są aż tak skomplikowane, jakby się na pierwszy rzut oka wydawało.

Ta rewolucyjna teoria służy oczywiście podbudowaniu rewolucyjnej praktyki, bo w przeciwnym razie moglibyśmy mieć poważny kłopot z zakwalifikowaniem wojny, jako sprawiedliwej lub nie, a tak to wszystko jest jasne, dzięki czemu JE abp Stanisław Gądecki może nieubłaganym palcem wytykać patriarsze Moskwy i Wszechrusi Cyrylowi sprośne błędy Niebu obrzydłe, ponieważ wzdraga się on z potępieniem zimnego ruskiego czekisty, zbrodniarza wojennego Putina.

Postępowanie patriarchy Cyryla jest bowiem tym bardziej godne potępienia, że Putina za zbrodniarza wojennego jednomyślnie uznał Senat Stanów Zjednoczonych, ten sam, który w roku 2017 jednomyślnie przyjął ustawę nr 447, a wiadomo, że co zostanie związane na ziemi, zwłaszcza na ziemi amerykańskiej, będzie związane również w Niebiesiech. W tej sytuacji nikt już nie może mieć wątpliwości, po czyjej stronie stanąć, kogo nieubłaganym palcem piętnować, a kogo podziwiać, jako jasnego idola.

I w tym właśnie momencie daje o sobie znać błogosławiony charakter krótkiej pamięci. Gdyby bowiem nie ona, to moglibyśmy popadać w dysonanse poznawcze. Weźmy na przykład taki kryzys karaibski, który omalże nie skończył się źle. Wszystko zaczęło się w roku 1959, kiedy to Fidel Castro na czele swoich partyzantów, obalił kubańskiego dyktatora Fulgencio Batistę, objął władzę i znacjonalizował wiele amerykańskich przedsiębiorstw, które na Kubie robiły rozmaite interesy.

Trudno, żeby coś takiego mogło się Amerykanom podobać, toteż prezydent Kennedy pozwolił Centralnej Agencji Wywiadowczej, by zmobilizowała kubańskich emigrantów i żołnierzy najemnych, którzy obaliliby Fidela Castro i przywrócili na Kubie sprawiedliwość i porządek. W drugiej połowie kwietnia 1961 roku wojska te dokonały inwazji w Zatoce Świń, ale zostały zatrzymane, ponosząc wielkie straty, a ci, którzy nie zginęli, dostali się do niewoli, z której Stany Zjednoczone wykupiły ich później za wielkie pieniądze.

Na wszelki jednak wypadek Fidel Castro zacieśnił stosunki ze Związkiem Sowieckim, którego przywódca Nikita Chruszczow skorzystał z okazji, by na Kubie, pod nosem USA, zainstalować sowieckie pociski nuklearne. Tym razem sprawa była poważna, bo chociaż Kuba, podobnie jak Ukraina, była suwerennym państwem, które w związku z tym mogło przyjaźnić się, z kim tylko chciało i instalować na swoim terytorium takie uzbrojenie, jakie mu się żywnie podobało, to jednak Stany Zjednoczone nie mogły tolerować na Kubie broni, która mogłaby dosięgnąć znacznej części terytorium USA.

Toteż prezydent Kennedy zarządził morską blokadę Kuby, a jednocześnie amerykańskie siły strategiczne zostały postawione w stan pogotowia na wypadek, gdyby sowieckie okręty, wiozące na Kubę broń jądrową i inne towary, nie zatrzymały się na rozkaz okrętów amerykańskich. Świat znalazł się na skraju nuklearnej Apokalipsy, ale tajniacy obydwu stron wynegocjowali kompromis, dzięki któremu pokój światowy został uratowany.

Sowieci wycofali swoje rakiety z Kuby, w zamian za co Amerykanie wycofali swoje rakiety z Turcji, które wcześniej znalazły się tam w związku z prowadzoną przez USA polityką mocarstwową. Warto przypomnieć, że mocarstwowość oznacza zdolność państwa do ustanawiania i egzekwowania swoich praw poza swoimi granicami. Egzekwowanie to dokonuje się albo przez podduszanie ekonomiczne, albo za pomocą siły zbrojnej, która oczywiście przechodzi do porządku nad suwerennością danego państwa. Dzięki temu zyskujemy pozór moralnego uzasadnienia, które potem pozwala na rozróżnienie, czy mieliśmy do czynienia z wojną sprawiedliwą, czy nie.

Toteż nikomu, a zwłaszcza Senatowi USA, nie przyszło nawet do głowy, by w związku z inwazją w Zatoce Świń uznawać prezydenta Kennedyego za zbrodniarza wojennego. Przeciwnie – za sprawą odpowiedniego urabiania światowej opinii publicznej przez pierwszorzędnych fachowców od masowych nastrojów, prezydent Kennedy był powszechnie uważany za jasnego idola, podobnie jak dzisiaj – prezydent Zełeński.

Podobna sytuacja zaistniała w roku 2001, kiedy to po uderzeniu samolotów pasażerskich w Pentagon, wieże World Trade Center i w ziemię w Pensylwanii Stany Zjednoczone przyjęły doktrynę „ataku prewencyjnego”, przyznając sobie prawo „inwazji na dowolny kraj w dowolnym momencie”, jeśli tylko rząd amerykański uznałby, że z jakichś powodów byłoby to dla USA korzystne.

We wrześniu 2002 roku Kongres USA stworzył pozory legalności w postaci rezolucji zezwalającej na użycie sił zbrojnych przeciwko Irakowi. Irak bowiem oskarżany był o posiadanie broni masowej zagłady, co potwierdzali liczni świadkowie, jako że już Rejent Milczek zauważył, że „nie brak świadków na tym świecie”.

Prawdziwą przyczyną jednak było to, że Saddam Hussain zaczął się odgrażać, że w transakcjach eksportu ropy odejdzie od amerykańskiego dolara na rzecz euro lub japońskiego jena. Takiej zbrodni żaden miłujący pokój kraj nie mógł już tolerować. Toteż już od początku roku 2002, lotnictwo amerykańskie i brytyjskie, pod pretekstem ONZ-towskiej misji kontrolowania przestrzeni powietrznej Iraku, rozpoczęły nasilające się bombardowania, w celu zniszczenia irackiej obrony przeciwlotniczej. Te rajdy bombowe miały miejsce przed oficjalnym rozpoczęciem wojny na podstawie decyzji Kongresu 11 października 2002 roku.

Oczywiście zarówno lotnictwo uderzeniowej koalicji, jak i odziały lądowe, starannie celowały w nieprzyjacielskich żołnierzy, unikając za wszelką cenę trafiania tamtejszych cywilów, a zwłaszcza dzieci. Wiarygodni świadkowie wielokrotnie widzieli, jak amerykańskie samoloty, w obawie przez skrzywdzeniem cywilów lub dzieci, wciągały z powrotem zrzucone już bomby oraz wystrzelone wcześniej pociski, dzięki czemu wszyscy myśleli, że żaden cywil podobno nie zginął.

Tak czy owak, sprawiedliwa wojna doprowadziła do obalenia Saddama Husajna, który nawet został przez niezawisły sąd skazany na śmierć przez powieszenie i powieszony, dzięki czemu nikomu już nie przychodziły do głowy pomysły, żeby dolar pozbawiać funkcji waluty światowej.

Pewien kłopot sprawiała broń masowej zagłady, której z zagadkowych przyczyn nikt jakoś nie mógł znaleźć. Dopiero pan red. Bronisław Wildstein, nie ruszając się z Warszawy, wszystko wyjaśnił stwierdzając, że Saddam Husajn ukrył tę broń „w miejscach niemożliwych do wykrycia”. Świat odetchnął z ulgą, chociaż w Iraku narastała chaos i przemoc, którego amerykańskie wojsko nie potrafiło opanować, aż wreszcie jesienią 2011 roku się wycofało do Kuwejtu, a wtedy się okazało, że mimo wspomnianych środków ostrożności, sami Amerykanie naliczyli aż 126 tysięcy zabitych cywilów, chociaż nie wiadomo, czy były wśród nich dzieci, czy ginęli wyłącznie cywile dorośli.

Ale właśnie dlatego, że tak mało cywilów zginęło, prezydent Obama jesienią 2009 roku dostał pokojową Nagrodę Nobla, co pokazuje, że komitet noblowski tak samo miłuje pokój, jak prezydent Obama, który w tym czasie prowadził aż dwie wojny. Ale były to wojny o pokój, jako że każda wojna toczy się przecież o pokój – oczywiście z wyjątkiem wojen niesprawiedliwych, choćby takich, jaką na Ukrainie prowadzi zbrodniarz wojenny Putin – bo to jest wojna o wojnę.

Toteż Putin żadnej pokojowej Nagrody Nobla nie dostanie, dzięki czemu jeszcze lepiej możemy się utwierdzić w podziale wojen na sprawiedliwe i niesprawiedliwe.

Myślę, że w takiej sytuacji również JE abp Stanisław Gądecki nie miałby najmniejszych wątpliwości, po czyjej stronie stanąć, co potępić, a co pochwalić, bo jak już padł rozkaz, że w ramach tresury wszyscy mamy wierzyć w to samo, to nie ma rady – wierzymy, albo przynajmniej udajemy, żeby sobie niepotrzebnie nie obciążać pamięci.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl/

Czy tu ktoś kiedyś pisał, że red. Michalkiewicz jest zwolennikiem (a może entuzjastą) Stanów Zjednoczonych?
Admin

Komentarzy 26 do “Trenujemy moralne oburzenie”

  1. Carlos said

    Wielu

  2. minka said

    Obecnie, w kościołach po Mszy św. czytany jest obszerny list, bez wymieniania nadawcy czy adresata, dotyczący “rosyjskiej napaści” na “bezbronną Ukrainę”. Jak twierdzi znajomy kapłan, otrzymany został przez parafie “od zwierzchności”. Jest emocjonalny, nieumiarkowany, roi się w nim od epitetów wobec rosyjskiej władzy. Nie jestem tej władzy stronnikiem ani wielbicielem, jednak martwi mnie, gdy hierarchowie nasi ukochani angażują Kościół w kolejną propagandową hucpę, jak przedtem, z całym swym autorytetem, zaangażowali się w odrażający humbug maseczkowo-szczepionkowy ze wszystkimi jego konsekwencjami (liczne ofiary śmiertelne wśród zaszczepionych, nie wiadomo, ilu z nich na skutek namowy biskupów, czy trwająca nadal masowa profanacja Najświętszego Ciała Chrystusa przez przyjmowanie Komunii św. na rękę).

    Po co im potrzebny udział w kolejnym politycznym szaleństwie? – pozostanie tajemnicą. Jak również odpowiedź na pytanie, na jakiej podstawie nagle uznali Domy Boże za odpowiednie miejsce dla propagandy politycznej, choć wcześniej upominali a nawet zwalniali na wcześniejsze emerytury kapłanów w rodzaju ks. Kneblewskiego, krytykujących w swych kazaniach niegodziwości i zakłamanie polityków.

    Nie pamiętam też ich równie oburzonych głosów, gdy masowo i w najokrutniejszy sposób mordowano i morduje się nadal chrześcijan w Afryce, w Azji czy na Bliskim Wschodzie.

    Pokutujący Łotr

  3. Waldemar Bartosik said

    CHCIAŁBYM SIĘ NIGDY NIE URODZIĆ…

    Poczułem niewysłowione OBRZYDZENIE.
    Może to destruktywna cecha wieku, może eksplozja życiowych doświadczeń.
    W wigilię pewnego dnia, czytam :
    „Allan Krupa przeszedł na dietę. Syn Edyty Górniak zdradza, ile schudł”.
    A w innym miejscu :
    „Dlaczego buty Meghan Markle są zawsze dwa numery za duże?”.
    To tyle o mediach, kształtujących preferencje, upodobania i gusta motłochu.

    Więc przejdźmy do polityków.
    Rzecznik polskiego MSZ OSZALAŁ, mówiąc : „Jesteśmy tutaj sługami narodu ukraińskiego”.

    To nie jest odosobniona opinia. To efekt zrycia mózgów milionów Polaków mających się za europejczyków, bo robią na zmywakach, lub przy nocnikach jaśnie panów z „kolektywnego zachodu”. A którym trzeba łomotu, jaki dostali Niemcy i Japończycy w ’45, lub Chińczycy w „stuleciu hańby i poniżenia” aż po Tienanmen – by zrozumieli, czym jest suwerenność, wielkość, Ojczyzna, za którą warto żyć i umierać.
    Póki co postępują podług formuły zidiociałego jak oni idola „róbta co chceta” i co rusz manifestują swe poparcie dla chamstwa, dla aborcji i eutanazji, dla „jebać ten kraj”, dla „wolnych sądów”, „wolnych mediów”, dla „konstytucji”, albo jak ten dureń z MSZ „wolnej Ukrainy”.

    Wszystkie rządy po Magdalence, w której spotkali się i dogadali agenci żydokomunistycznego Kremla ze swoimi agentami spośród polino-polaków – pracowały nad tym, by Polska zginęła.
    Kaczyści z grupy rekonstruktorów sanacji i w warstwie gospodarczej i politycznej i militarnej robią wszystko, by finał był jak w ’39. I jeszcze się tym chwalą.
    Folksdojcze, ze swym oppositionsführer’em tworzą obóz „zdrady i zaprzaństwa” czyniąc wszystko, by Polskę doprowadzić do statusu LANDU, w zjednoczonej pod przywództwem Berlina IV Rzeszy.

    Ale wszystko to akceptują od 33 lat zeuropeizowani do roli posługaczy poliniacy i polacy, zidiociali bez reszty przez propagandę i swych „prowadzących” z „sojuszniczych krajów” protektorów, którzy nieuchronnie skończą, jak dziś kończą Ukraińcy.
    WOJNĄ, EXODUSEM, ZAGŁADĄ OJCZYZNY….

    Lecz róbta – durnie – co chceta.
    Mnie już to nie dotyczy…
    Bo czyż są granice zidiocenia ???

  4. plausi said

    I znowu Michalkiewicz ze swadą i ironicznym dowcipem

    który może dla wielu, spośród tych, którzy potrafią odróżniać wojny dobre od tych innych, pozostanie niezrozumiały. Udany tekst, ale wymaga pewnego wysiłku umysłowego.

    „Wynika z tego, że ta sama wojna może być jednocześnie i sprawiedliwa i niesprawiedliwa. Jak się okazuje, zagadnienia teologii moralnej wcale nie są aż tak skomplikowane, jakby się na pierwszy rzut oka wydawało”

    Tu odkrył Michalkiewicz tajemnicę wojny, zależy ona bowiem jedynie od semantyki, jaką się dla słów dobry i ły („z”, fuj, zostało też ze względów semantycznych zakazane, dlatego tylko „ły”), ale o wojnie semantycznej była tu już mowa:

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/

    Ten zakaz „z” jest jedynie kontynuacją tresury covidowej, jak widać społeczeństwo w Polsce niemały rozwój po tej tresurze świadczy.

    „znacjonalizował wiele amerykańskich przedsiębiorstw, które na Kubie robiły rozmaite interesy. ”, do tych rozmaitych zalicza się także interesy niejakiego Mayera Lanskyego (tożsamego z Mejerem Suchowlańskim z Grodna ) ze znamienitej organizacji „Koscher Nostra”, ach co się on nacierpiał za cały ten holokaust, to nie potrafimy sobie nawet, Goje, wyobrazić, choć przecież nie jednemu ułatwił wstąpić w niebiosa, ale wszystko koszer i zgodnie z zaleceniami ważnych rabinów.

    Doprawdy „Warto przypomnieć, że mocarstwowość oznacza zdolność państwa do ustanawiania i egzekwowania swoich praw poza swoimi granicami.”, nie dziw, że i Rosja ma do mo-car-stwowości pewne upodobanie, skoro w samym jej środku „car” króluje.

    „Stany Zjednoczone przyjęły doktrynę „ataku prewencyjnego” ”, przejętą zresztą po przetestowaniu jej wielokrotnie przez mały kraj na BW.

    „Takiej zbrodni żaden miłujący pokój kraj nie mógł już tolerować. ”, dodajmy kraj sprawiedliwy, o szczegółach pisze Petrov, link do analizy Petrova na początku tekstu:

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/globa/

    „zwłaszcza dzieci” w Iraku miały po występie GI wiele uciechy, bo pozostawili oni wiele zabawek, wykonanych ze zubożonego uranu, czym mogły się dzieci znakomicie zabawić. A komu nie udało się dobrać do tych zabawek to zawsze mógł inhalować pył jakie zostawiły, o czym opowiada film Friedera Wagnera „Deadly Dust”, zawiera to co tytuł obiecuje, nikt nie będzie rozczarowany.

    „nikomu już nie przychodziły do głowy pomysły, żeby dolar pozbawiać funkcji waluty światowej ” aż Putin wpadł na pomysł z rublem, czy można się dziwić, że ojciec Huntera, znanego inwestora laboratoriów broni biologicznej na Ukrainie, nazwał go „rzeźnikiem” dolara.

  5. ! said

    Minka @

    I oni mają czelność nazywać patriarchę Cyryla urzędnikiem państwowym i agentem. A sami co reprezentują?

  6. Kura domowa said

    Ad. Komentarz Szanownego Gajowego .
    Może nie ma temat entuzjazmu Pana Michalkiewicza odnośnie ZSA( Zbrodniczych Stanów Zjednoczonych). Ale w dalszym ciągu nie rozumiem, dlaczego o …ydach ( bez Z- bo nie wolno) może pisać swobodnie, a Dr Ratajczaka ubili po wydaniu małej książeczki , w której były tylko przedruki.
    Czy jest Pan Michalkiewicz w tzw. ” koncesjonowanej opozycji”?
    Czytałam niegdyś Warszawska Gazetę. Mogli pisać wszystko co mogli, nawet źle o …ydach. Ale parę lat temu dostrzegłam, dlaczego mogli.

    Wydaje mi się, że wolno im wszystko, byle przy okazji napluli trochę na Rosję..
    Co Pan Gajowy i czytelnicy o tym myślą?

  7. Kura domowa said

    Trochę chaotycznie napisane, ale po pracy jestem. W naszym , ponoć polskim sklepie Dino, widziałam 3 młode Ukrainki. Ubrane lepiej niż ja, torebki markowe i ładne portfele…nie wyglądały na wystraszone i umęczone tzw. wojną. Co ciekawe, dowiedziałam się że w krakowskim ludzie nie znają tych marketów. Bo z tego co widzę , Dino koncentruje się w zachodniej części Polski.

  8. Toni said

    W Amerykańskim komiksie „Sin City”, ubranym swego czasu w film utrzymujący konwencję komiksową, zdeprawowany senator twierdził, że prawdziwa, nieograniczona władza polega na tym, kiedy wciskasz ludziom kłamstwo na masową, globalną skalę i nikt ci za to nic nie może zrobić… To dopiero jest pełnia prawdziwej władzy!… O tym, w dużej mierze, jest tekst St. Michalkiewicza.

  9. Dw1278 said

    Od 2019 roku mamy do czynienia z tresurą mas. Mieliśmy pierwszy etap jak w jeźdźcach apokalipsy: zaraża 1 jeździec, wojna 2 jeździec a następne etapy to głód 3 jeździec a na końcu śmierć 4 jeździec
    10 powodów, by kwestionować narrację „Putin vs Davos” – Ryan Matters
    https://polskawliczbach.blogspot.com/2022/03/10-powodow-by-kwestionowac-narracje.html

  10. Voodoosch said

    Red.Michalkiewicz pisuje jakby miał rozdwojenie jaźni. Raz (Pan gajowy nazywa to swoistą kroniką) pisze totalnie nudne teksty z lekką dawką humoru, który dla mnie przestał być śmieszny po trzecim tekście w tym samym stylu. Te „kroniki” są trochę jak gadanie starego pijaka w pubie, co na okrągło bełkoce to samo. Z drugiej strony potrafi napisać tekst jak powyżej, który dla mnie jest znakomity. Może powinien rozdzielić te dwie rzeczy. Nie wiem… foldery jakieś porobić.

  11. bernardo said

    Czemu wszyscy atakują tego rzecznika, może on po prostu ubrał w słowa to co widzi na co dzień u swojego pracodawcy i w działaniach swoich zwierzchników, w akcie rozpaczy zdecydował sie to podac do publicznej wiadomości.

  12. Anucha said

    „Prawdziwa cnota krytyk się nie boi”
    Cnota z okazją razem noc przespały…..🤣

  13. UZA said

    „Obecnie, w kościołach po Mszy św. czytany jest obszerny list, bez wymieniania nadawcy czy adresata, dotyczący “rosyjskiej napaści” na “bezbronną Ukrainę (…) Po co im potrzebny udział w kolejnym politycznym szaleństwie? ”.

    Po nic – pan każe, sługa musi. Gdyby szanowne ekscelencje były mniej uczone, znałyby proste ludowe mądrości i wiedziałyby, że kto poda piekłu palec, będzie musiał z czasem dawać coraz więcej. Tak nawiasem mówiąc, u nas po mszy niczego nie czytają, bo wszyscy wychodzą.

    „…by Polskę doprowadzić do statusu LANDU, w zjednoczonej pod przywództwem Berlina IV Rzeszy.”

    To jest mit dla odbiorców żyjących przeszłością. Czy Rzesza – gdyby naprawdę istniała i realizowała swoje własne plany – dopuściłaby do takiej degeneracji społeczeństwa, do niszczenia zdrowia obywateli, do napełnienia kraju egzotycznym elementem destrukcyjnym, do rujnowania gospodarki ? Niemcy są zarządzane przez antyniemiecką administrację , tak jak Polska – przez antypolską a Francja – przez antyfrancuską itd.

    „Czemu wszyscy atakują tego rzecznika, może on po prostu ubrał w słowa to co widzi na co dzień u swojego pracodawcy i w działaniach swoich zwierzchników, w akcie rozpaczy zdecydował sie to podac do publicznej wiadomości.”

    Rzecznik wyraża wyłącznie stanowisko swojego mocodawcy i jestem pewna, że w tym przypadku nie było inaczej. Nie sądzę, byśmy mieli do czynienia z jakąś samowolką, aktem rozpaczy, małą dywersją itp. – raczej z balonem próbnym, wypuszczonym na polecenie szefostwa. Poruszenie w Sieci dowiodło, że polska masa nie została jeszcze tak urobiona, jak życzyliby sobie zleceniodawcy.

  14. Marucha said

    Re 10:
    Panie Voodoosch, Pan też pisze różne teksty, raz niegłupie, a innym razem wprost przeciwnie….
    Może sobie Pan również założy jakieś foldery?

  15. Marucha said

    Re 6:
    Red. Michalkiewicz też jest ciągany po sądach, ale jako że ma wykształcenie prawnicze chyba trudniej go ugryźć różnym Rejom czy Ośrodkom Monitorowania czegoś tam.

  16. Marcin said

    Wczoraj kolega przesłał mi materiał o ukraińskich zbrodniach w Donbas którymi nie jest zainteresowany żaden „cywilizowany” sąd.
    To jest skandal.

    ———
    Może go Pan podesłać do gajówki.
    Admin

  17. Piskorz said

    re 7 Dino koncentruje się w zachodniej części Polski.””…na Kujawach też jest,
    np w Nieszawie.

  18. Piskorz said

    re 10 Bo u niego….forma przerasta treść.

  19. Przykład rosyjskiej propagandy dla Polaków

    Tekst Michalkeiwicza jest adresowany raczej do bardziej wyrobionych intelektualnie, nie jest więc całkiem błędnie zamieścić tu link do przykładu rosyjskiej propagandy na nieco wyższym poziomie.

    https://wp.me/p7MweG-na

  20. Ale dlaczego? said

    Niestety 90% ludzi, zwłaszcza w Polsce, nie potrafiło by rozumem ogarnąć tego, co pan Michałkiewicz tu napisał. Oni wiedzą to co tv im wdrukuje do mózgownic. A wszystko co ponad od Ruskiego Czekisty pochodzi…
    I tak aż po Armagedon.

  21. Mano Negra said

    Zgadza się. A to zadaje im wszystkim jako pokutę. Już w kinach.

  22. wolyniak said

    Re 7: Rowniez obserwuje w marketach, galeriach handlowych kupujacych „biednych gosci” ktorzy uciekli od wojny… Zyczylbym sobie i innym mieszkancom Polski, zeby kupowali tak drogie i ekskluzywne ciuchy, buty, torebki, nie mowiac juz o kupowanych towarach z wyzszych polek, ktorych przecietny polski klient nawet nie patrzy z powodu ceny.

    Na parkingach przed tymi galeriami stoja wypasione fury na ukrainskich tablicach rejestracyjnych.

    Biedny narod uciekajacy przed wojna, ktoremu naleza sie wszelkie przywileje dawane przez rzad w Warszawie, w imie milosci do potomkow banderowcow, ktoryz dokonywali okrutnych zbrodni na polskiej bezbronnej ludnosci.

    Juz nie wspominam o Odessie, gdzie spalili zywcem w 2014 roku blisko 50 osob, tylko dlatego, ze byli rosyjskojezyczni, czy zbrodni dokonanych przez batalion Azow w Donbasie czy Lugansku. I ten narod pragnie wejsc do UE ?

    PS. Przezylem juz ponad 70 lat, i jakkolwiek nie mialem jakich ulubionych liter alfabetu, to od dzis za najpiekniejsza litere uwazam wlasnie literke ” Z „,
    bede sprayem ja malowal na muralach wychwalajacych banderowcow. Mysle, ze policja nie bedzie mnie za to karac, bo skoro innym wolno malowac na murach, to pewwnie i mi wolno…

    Z,Z,Z pracy mnie nie Zwolnia, bo jestem emerytem, chyba Ze posadza Za kratki.

    A dlaczego pierwszy komik ukrainy nie zmieni w nazwisku swojej pierwszej literki Z.

    Z Z Z Z, jakze to przepiekne literki !!!

  23. Okadwa said

    Co trzecie?…
    Epidemia w maskach… była.
    Ukraina w potrzaskach i we medialnych blaskach?.
    … co trzecie?

  24. Maverick said

    A Jezus uczył że po czynach ich poznamy!! Ilu o tym pamięta a udają katolików?

    Wygładzonemu Ukraińcowi odmieniło się. Gdy przepojeni nienawiścią lucyferiańską Ukry mordują cywili, torturują rannych, kradną cywilom jedzenie, ukrywają się w domach aby zasłaniać się cywilami, to świadczy o etyce i moralności ich i tych ich popierających dlatego trzeba jednoznacznie stwierdzić że Rosjanie to good guys, and Ukry and NATO to bad guys.

  25. tras said

    „Czy tu ktoś kiedyś pisał, że red. Michalkiewicz jest zwolennikiem (a może entuzjastą) Stanów Zjednoczonych?” pyta ADMIN
    i tylko patrzeć jak się okaze że jest ‚agentem Putina’
    o co w warsiawasztetl w dniu dzisiejszym – piece of cake –
    kiedy w Polin idzie ‚obrona ojczyzny’ rąsiami zjednoczonych prawiczków aka patrioci pod przewodem jaro dementia kaczorem+moraverem
    podczas
    gdy gazownia (znaczy się wybiórcza+tvn) ma lepsze dojścia do Jankesów-EU-NATO jeszcze szybciej wskazuje ‚agentów Putina’
    i kiedy człowiek w Polin nie wie od kogo dostanie w mordę.
    Jak żyć, panie admin, jak żyć?

  26. minka said

    GROTESKA KORONAWIRUSOWEJ MISTYFIKACJI

    Austriacki polityk i publicysta Gerald Grosz w liście do Komitetu Noblowskiego zaproponował osobę Prezydenta Putina na kandydata do Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny (https://freewestmedia.com/2022/03/26/moscow-to-punish-mask-wearers-as-eu-unleashes-peace/) .
    Grosz niewątpliwe trafnie argumentował, że Putin rozpoczynając swą wojnę z Ukrainą, samodzielnie i błyskawicznie rozprawił się z pandemią covida na całym świecie.
    Od momentu, kiedy to złowrogi cień rosyjskiego agresora zawisnął na całym „cywilizowanym Zachodem”, straszliwy koronawisus zniknął z pola widzenia przerażonej Ludzkości.

    Dla dodania smaczku całej kampanii rekonwalescencyjnej, mer Moskwy Sobianin, znany ze swych „sanitarnych wyczynów” w okresie wielkiego covodowego terroru w Moskwie, z dniem 15 marca br., zniósł obowiązek noszenia kagańców na terenie metropolii. Mało tego! Pojawienie się w miejscu publicznym w masce, poza terenami szpitalnymi, karane będzie grzywną od 5 do 75 tyś. rubli (https://freewestmedia.com/2022/03/26/moscow-to-punish-mask-wearers-as-eu-unleashes-peace/) .
    W tym miejscu należałoby tylko wyrazić nadzieję, że nasi władcy pójdą za tym przykładem, w przeciwnym bowiem przypadku, nawet po ewentualnym zniesieniu obowiązku kagańcowego, nasi krajowi „gapcie” dalej będą w nich paradować, zapomniawszy zapewne o tym, że kiedyś w ogóle nie było takiego zwyczaju, przynajmniej w odniesieniu do ludzi, a jedynie do psów.

    Niestety błyskotliwe „elity” III RP zajęte są planowaniem pokonania Rosji i uratowania świata przed nieuchronną rosyjską okupacja. Według doniesień medialnych, w pierwszym stadium mamy odebrać Rosji enklawę królewiecką, zgodnie z napoleońską wizją generała Waldemara Skrzypczaka, byłego dowódcy wojsk lądowych WP (https://freewestmedia.com/2022/03/27/polish-general-calls-for-occupation-of-kaliningrad/).

    Wszystkie przytoczone powyżej TWARDE FAKTY, mogłyby być nawet śmieszne, gdyby nie stanowiły tragicznej ilustracja totalnego zidiocenia zarówno okupacyjnych „elit” III RP, jak i Jej społeczeństwa.

    Od kilkuset już lat, Polacy pod wpływem podszeptów „zagranicznych przyjaciół”, wewnętrznej agentury, oraz oficjalnych lub zawoalowanych okupantów, nie pominęli żadnej nadarzającej się sposobności do wpakowania paluchów w tryby każdej rozkręcającej się awantury.
    Wydaje się, że tym razem będzie to ostatni występ na światowej scenie w charakterze „Chrystusa Narodów”. Zaoszczędzi to globalistycznej mafii wysiłków w celu przymusowego wyszczepienia opornej mniejszości krajowej populacji i ostatecznego rozwiązania „polskiego problemu”.

    Ignacy Nowopolski – Opublikowano: 27 marca 2022, 16:42

    Za: https://www.salon24.pl/u/ignacynowopolskiblog/1216635,groteska-koronawirusowej-mistyfikacji

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: