Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    NICK o Wolne tematy (38 – …
    gnago o Próby pisania historii Holokau…
    I*** o Palma odbija
    Sarmatus Rex o Próby pisania historii Holokau…
    errorous o Próby pisania historii Holokau…
    revers o Wolne tematy (38 – …
    Boydar o Wolne tematy (38 – …
    Boydar o Próby pisania historii Holokau…
    Boydar o Wstydliwe zakątki niezwyciężon…
    Boydar o Pomoc, jaką PiS udzielił Ukrai…
    decentr o Masakra na Placu Tiananmen – f…
    Liwiusz o Próby pisania historii Holokau…
    revers o Wolne tematy (38 – …
    bez loginu o Nikt nie obalał rządu Ols…
    MatkaPolka o Próby pisania historii Holokau…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

Monarchia jako gwarant pokoju i wolności

Posted by Marucha w dniu 2022-05-03 (Wtorek)

Dokonana po I Wojnie Światowej demokratyzacja Europy nie przyniosła trwałego pokoju. Wręcz przeciwnie, była przyczyną zaognienia sytuacji na Starym Kontynencie.

Pozbycie się monarchii w Rosji i w Niemczech doprowadziło do powstania systemów totalitarnych. Przepychanki pomiędzy totalitarnymi i demokratycznymi republikami, finansowanymi przez kapitał amerykański, doprowadziły do wybuchu kolejnej, jeszcze tragiczniejszej II Wojny Światowej.

Mimo tego anglosaskie elity polityczne dalej eksportują rewolucję demokratyczną na wschód. Niesie to za sobą tragiczne konsekwencje. Politycy amerykańscy (oraz zainspirowani nimi czerwoni lub pomarańczowi republikanie europejscy) nie chcą przyznać, że ich antymonarchistyczna obsesja niesie za sobą śmierć i zniszczenie.

Taka postawa irracjonalnego zaślepienia ideologią jest charakterystyczna dla wszystkich obłąkanych rewolucjonistów. Niestety tacy szaleńcy mają wpływ na stanowienie praw krajowych i międzypaństwowych. Jeśli nie będą oni odsunięci od władzy, ich działania będą nieść za sobą kolejne nieszczęścia. Jedynie odrodzenie się europejskich monarchii, mających realny wpływ na stanowienie praw, może skutecznie powstrzymać to szaleństwo.

24 lutego 2022 roku media przekazały nam informację o rozpoczęciu wojny na Ukrainie. Politycy rosyjscy oraz amerykańscy przepychają się we wzajemnych oskarżeniach o doprowadzenie do tego konfliktu.

Przyczyna tej wojny tkwi jednak w wydarzeniach roku 1917. To typowa fatalna konsekwencja demokratyzacji Europy. Gdyby Rosjanie, Białorusini oraz Ukraińcy nadal żyli zjednoczeni pod berłem carskim, nadal byłby dziś pokój pomiędzy tymi wschodnimi Słowianami. Monarchia Romanowów jednak została zniszczona w 1917 roku. Skutkiem tego nie było powstanie komunistycznego państwa totalitarnego.

Rozpad ZSRR, po kilkudziesięciu latach, na kilka pomniejszych, wieloetnicznych systemów demokratycznych, stał się zarzewiem nowych konfliktów. W większości z tych republik faktyczne rządy sprawują służby oraz finansowi oligarchowie, którzy uzależnili od siebie wielu polityków.

W Carskiej Rusi taka sytuacja byłaby niemożliwa. Monarchia posiada skuteczne narzędzia do powstrzymania mafii, pyszałkowatych oligarchów oraz polityków przed ich szalonymi zapędami. Czy zatem proklamowanie „Wielkiej Rusi” (pod berłem carskim), jak niegdyś Wielkiej Brytanii (pod wspólną koroną królewską), dałoby trwały pokój pomiędzy Rosją, Ukrainą i Białorusią? Tego wykluczyć nie można. Tym bardziej, że w trakcie tejże wojny, według kilku źródeł, Maria Romanowa oferowała aktywną pomoc dla wielu jej ofiar, często wbrew interesom rosyjskich oraz ukraińskich decydentów.

Zamerykanizowani ludzie, zaślepieni mitem demoliberalnej rewolucji, nie są w stanie dostrzec możliwości, jakie daje europejskim narodom ustrój monarchistyczny. Nie wiedzą bowiem, że monarchizm jest dla narodów Europy czymś naturalnym. Monarchia jest dla nich częścią ich tradycji. Czynnikiem kształtującym ducha narodowego, mającym swoje korzenie w chrześcijaństwie oraz dziedzictwie ich przodków.

Wspomnianym wyżej ludziom „wolność” pomyliła się z systemem demokratycznym. Takie osobniki niczym nie różnią się od bolszewików, którzy to z kolei „wolność” utożsamili z komunizmem.

Sama współczesna demokracja odbiera ludziom bardzo dużo prawdziwej wolności. Raz, często przeradza się w socjalizm, który stopniowo pozbawia ludzi godziwych warunków do samodzielnej egzystencji. Dwa, republika demokratyczna zmusza ludzi do życia w systemie, który sam z siebie tonie w coraz bardziej absurdalnych przepisach. Narody Europy swoją wolność zawdzięczały właśnie monarchiom. Odbierając im koronowanych władców, skazali je na niewolę partii politycznych, układów, złodziejskich danin oraz irracjonalnych przepisów.

Podręczniki oraz media jednogłośnie wmawiają wszystkim, że upadek „zaborczych monarchii” był jedyną możliwą drogą do odzyskania przez Polskę wolności. Jest to nieprawda. Była to tylko jedna z opcji, która w dodatku dała podstawy do tragedii września 1939 roku. Naziści nie mieliby bowiem władzy, gdyby nadal rządził Kaiser.

W XIX wieku Polacy nie raz mogli odzyskać wolność na drodze „pracy u podstaw”. Wszystko to jednak rujnowały kolejne rewolucje, określane w mediach i podręcznikach mianem „powstań”. Odrodzona Polska, po 1918 roku, została ostatecznie demokratyczną republiką.

W Europie każdy system demokratyczny, ze swej natury, jest stopniowo kolonizowany politycznie przez angloamerykański zachód oraz przeróżne, często kosmopolityczne, środowiska lewicowe. Co prawda narodowcy wygrali pierwsze, ideowe wybory po 1918 roku. Jednak już w następnych ulegli już opcjom skierowanym w lewo. Te zaś realizowały faktycznie nie polskie, ale radzieckie tudzież zachodnie interesy. Taka właśnie jest pułapka demokracji. Z pozoru wolność. W praktyce niewola partii, układów, tyrania mniejszości i absurdalnych przepisów. Tylko odrodzenie na drodze monarchii dałoby Polsce najwięcej wolności.

Niemal identyczna sytuacja była po 1989 roku. Parlament początków III RP był na swój sposób „demokratyczny”. Kolejne jego kadencje przynosiły jednak coraz to nowsze mechanizmy utrudniające wejściu do niego inicjatyw oddolnych. Jak się okazało, system szybko się zdegenerował.

Demokracja z czasem staje się areną do swawoli dla przeróżnych, egoistycznych cwaniaczków, których dawne królewskie rody chętnie zaganiały do uczciwej pracy. Wspominane przez Grzegorza Brauna „mafie, służby i loże” stanowią faktyczną wewnętrzną dekadencką elitę każdej republiki. Naród w takim systemie staje się zakładnikiem partii politycznych oraz amerykańskich oligarchów wspieranych przed klany bankierskie (głównie żydowskie, jak np. Rothschildów) czy Wall Street. Analizując to wszystko trzeba niestety stwierdzić, że w 1918 roku naród polski nie uzyskał upragnionej wolności. Polacy przeszli płynne spod panowania zaborców do niewoli międzynarodowych układów mafijnych, przejmujących automatycznie władzę, wraz z nastaniem demokracji.

Demokratyzacja Europy nie przyniosła nikomu na Starym Kontynencie pokoju i wolności. Polityka prezydenta USA Thomasa W. Wilsona, przeciwnika „koncepcji władzy pochodzącej od Boga,” realizowana po 1918 roku, doprowadziła do powstania systemów, które wraz z amerykańskim kapitałem, wywołały II Wojnę Światową.

Wszystkie wojny, od tych z końca XX wieku, po tę na Ukrainie, to konsekwencje upadku monarchii, stanowiących czynnik powstrzymujący liczne, w tej części świata, zarzewia konfliktów zbrojnych. Gdyby Habsburgowie dalej władali swoim państwem, najpewniej nie byłoby dziś tragicznej historii Serbów, Chorwatów i Bośniaków. Gdyby Kaiserowie nadal rządzili w Niemczech, kobiety z ich miast nie byłyby dziś masowo napadane i gwałcone. Polska będąca królestwem nie byłaby skazana na obecną inflację oraz przepychanki polityczne. Romanowowie nie pozwoliliby zabijać się wzajemnie Rosjanom, Ukraińcom i Białorusinom. Wszystkie te tragedie nie miałby miejsca, gdyby nie demokratyzacja Europy po 1918 roku.

Piotr Marek
https://konserwatyzm.pl

Komentarzy 36 do “Monarchia jako gwarant pokoju i wolności”

  1. minka said

    Podczas rozmów z Ojcem Pio, które odbywały się przez dziesiątki lat w Polsce i brały w nich udział setki osób – włącznie z najwyższym dostojnikiem Kościoła katolickiego, Ojciec Pio wyraźnie mówił(relacja osoby, która już publicznie się ujawniła), że Polska sięgnie dna – po czym będąc Monarchią(ale taką bez królów) stanie się potęgą i będziemy pomagać innym krajom. Do Polski wróci również Lwów.

  2. Antares said

    „Monarchia jako gwarant pokoju i wolności”

    Co za bzdury.

    Kiedy Europa była we władaniu monarchów to na jej terenie toczyły się niekończonce się, większe lub mniejsze konflikty, np: wojna trzydziestoletnia, stuletnia, ciągle niepokoje z krzyżakami, najazd szewdzki na Polskę.

    Większość tych monarchi to poprostu absolutyzm, gdzie pojęcie wolności było względne.

    A propo niemiec, czy byli monarchią czy republiką to zawsze byli bandytami. To właśnie dzięki bandyckim działaniom Prus, wyrosła XIX w. monarchia niemiecka.
    To samo tyczy się austrii która rozrosła się kosztem ziem innych.

    #Minka
    My już jesteśmy światową potęga-humanitarną 🤣
    Dobra rada, nie czytaj głupot.

    ———-
    Ja uważam, że monarchia była lepszym, naturalnym ustrojem. Nie zmieniała ludzi w kupę gówna.
    Admin

  3. gnago said

    Autor tych wypocin powinien zapoznać się z genezą rewolucji lutowej i jej przyczyn spoza Rosji. bo tak to mędrkuje na bazie częściowych danych.

  4. Zbyszko said

    Skoro wszystko na tym świecie dzieje się z woli Pana Boga, lub za Jego przyzwoleniem (przyzwolenie wtedy, gdy człowiek nie słucha Boga a podszeptów szatana, to Pan Bóg pozwala na to łącznie ze skutkami), to dlaczego Pan Bóg zlikwidował, bądź dopuścił do rozprawienia się z monarchiami (np z polską, łącznie ze szlachtą)?

    Kto zorganizował się w niszczącą teraz już cały świat masonerię? chłopi? czy ta całą arystokracja?
    Monarchii im się zachciewa! już sobie zamki w rezerwatach pobudowali, pogrupowali się w związkach magnatów polskich i.in i teraz ze zwykłego kiedyś cinkciarza, który po „odzyskaniu” wolności przerobił się na gangstera, wyrasta… arystokrata, któremu teraz już tylko brakuje portretu przodka na ścianie:-)
    CHORE!!!

  5. Zbyszko said

    @1 Polska już jest monarchią – Królestwem Matki Boskiej Królowej Polski i innego monarchy już nam nie trzeba

    @2 Admin – gdyby monarchia podobała się Panu Bogu, to by jej nie zlikwidował

    ————–
    Gdyby Panu Bogu nie spodobało się zło i draństwo – to by też je zlikwidował…
    Admin

  6. Ramirez said

    Drogi Gango, jak na ten moment, to ty mędrkujesz na bazie częściowych danych. Nikt cię nie nauczył o destruktywnej roli Bankierów, Eskimosów i Protestantów. Nikt cię nie nauczył, że tzw Demokracja to nic innego jak sposób podboju, gdy zawodzi wojna.

  7. UZA said

    „Monarchia posiada skuteczne narzędzia do powstrzymania mafii, pyszałkowatych oligarchów oraz polityków przed ich szalonymi zapędami. ”

    Skoro miała takie narzędzia, to dlaczego ich nie użyła w końcu XVIII w. we Francji czy na początku XX w. w Rosji ?

    „Naziści nie mieliby bowiem władzy, gdyby nadal rządził Kaiser.”

    Naziści mieli władzę – przez pewien czas – bo tak pasowało czynnikom sprawczym. Tym samym czynnikom pasowało usunięcie Kaisera i Kaiser został usunięty. Skoro nie potrafił przeszkodzić swojemu usunięciu i przegraniu wojny przez Prusy, to co On niby mógł ? Tak nawiasem mówiąc, dla Polaków – na Śląsku czy w Wielkopolsce – panowanie Kaisera nie było wiele lepsze niż panowanie nazistów. Czy Szanowny Autor coś słyszał na przykład o Hakacie albo o męczeństwie Dzieci Wrzesińskich i nękaniu Ich rodziców ?

    Pojęcia nie mam, skąd się bierze to dziwne uwielbienie dla monarchii. Jeśli przyjrzymy się realnym, historycznym monarchom, to na palcach można policzyć takich, którzy byli porządnymi, mądrymi ludźmi i zrobili coś dobrego dla innych, a zwłaszcza dla krajów, na których pasożytowali. Przeważnie były to jednostki zdegenerowane, zainteresowane nade wszystko zabawami, obżarstwem, pijaństwem i rozpustą albo po prostu szaleńcy czy leniwi, bierni idioci, którymi kręciły dworskie kamaryle, rozmaite szare eminencje, żony czy nałożnice. Tak było zarówno w krajach, w których panowały monarchie dziedziczne, jak i w Rzeczypospolitej, wybierającej sobie na królów gagatki w rodzaju Walezjusza czy Wettina.

  8. Ramirez said

    Drogi Zbyszku, wszystko ci się miesza. Monarchia to jedyny sposób, aby powstrzymać Magnatów i Królewięta, dziś nazywanych Banksterami, Miliarderami, Oligarchami i Filantropami.

  9. bryś said

    Demokracja jest dobrym ustrojem, pod warunkiem kary śmierci za kłamstwa wyborcze i korupcję. Warto by także wprowadzić jakieś cenzusy czy majątkowe, czy egzaminy i oczywiście zlikwidować prawa wyborcze dla kobiet. Panie które tu piszą z sensem nie potwierdzają żadnych regół, po prostu są wyjątkami.

  10. bryś said

    Reguła u otwarte? Przepraszam za błędy.

  11. UZA said

    „Ja uważam, że monarchia była lepszym, naturalnym ustrojem. Nie zmieniała ludzi w kupę gówna.
    Admin”

    To nie ustrój republikański zmienia ludzi w kupę g… lecz, powiedzmy, czynnik X. Historia dowiodła, że ów czynnik radzi sobie równie dobrze z monarchią jak i z republiką. Na ludzkich monarchów miał sprawdzone sposoby, przejęte później przez służby specjalne krajów „demokratycznych” , tj. worek, korek i rozporek. Kogo nie przekupili i nie omotali przy użyciu innych środków, tego zabili. Gdyby nie było wiadomego czynnika, to każdy możliwy ustrój mógłby nieźle funkcjonować, aczkolwiek ja akurat wolałabym republikę. W przeciwieństwie bowiem do Pana Grzegorza Brauna, lepiej się czuję jako obywatelka niż jako poddana – chyba, że Specjalnego Monarchy, o czym poniżej.

    Niestety czynnik X istnieje i wciąż działa. A ponieważ wszędzie mamy teraz system demokratyczny (przetrwałe tu i ówdzie monarchie to raczej operetkowe dekorację, w coraz gorszym zresztą guście) i widzimy spustoszenia na tle tego systemu, ludzie są skłonni winić demokrację, prawa wyborcze dla kobiet itp. To nieporozumienie. Kobiety na przykład mają zazwyczaj sporo rozsądku i zmysłu praktycznego, którego czasem mężczyznom brakuje. Mogłyby więc trafnie wybierać, gdyby im nie mącono w głowach.

    Zlikwidowanie czynnika X, który ma oparcie w mocach piekielnych, przerasta nasze, ludzkie możliwości . Czy zatem jest wyjście z tej matni ? Moim zdaniem dobrym wyjściem byliby Monarchowie Specjalni : Król Chrystus i Królowa Jego Matka . Na Nich czynnik X nie znajdzie sposobu – jest za krótki. W tym sensie mogę się zgodzić z Panem Zbyszkiem (wpis nr 5). Ktoś kiedyś mądrze wywiódł, że Maryja została formalnie ogłoszona Królową Polski i – za pośrednictwem pewnego włoskiego księdza – raczyła ten tytuł zaakceptować. Skoro zaś nie umarła, to nadal nam panuje (z pewnością miłościwie) i możemy sobie co najwyżej wybrać ludzkiego namiestnika.

  12. ojojoj said

    to wlasnie dzieci tej monachrii rzadza swiatem, a siedzibe maja w szwajcarii

  13. maxi said

    Nie mam zdania w tej kwestii. A może nic się nie da zrobić, bo Europa jest za bardzo podzielona?
    Chyba nie będę popularny jak stwierdzę, że może dobrze będzie jak dojdzie do całkowitego upadku gospodarczego w Europie. Zniszczona gospodarczo i zmarginalizowana Europa przestanie być miejscem rywalizacji wielkich mocarstw. Będziemy zadupiem, ale być może skończą się u nas wielkie wyniszczające wojny i przestaną przybywać uchodźcy. W takiej Afryce prawie nikt dzisiaj nie wojuje. To jest tym bardziej ważne, że kolejna wojna może być wojną ostatnią.

  14. Voodoosch said

    A to coś się zmieniło po tych monarchiach? Dalej siedzą elity na stołkach, jak królowie i zarządzają motłochem. Wybory to jest tylko hucpa dla mas, żeby głupku myśleli, że mają nad czymś kontrolę. Kiedys, kiedy król był głupi to i tak nie rządził (tylko myślał, że rządzi), a rządzili „doradcy”. Żadnych monarchii, żadnych demokracji. System hierarchiczny, tak jak w armii. Prawo sprawiedliwe ale surowe, jak wychodzisz poza nie. Wybierać rządzącego mają ludzie, którzy się znają na polityce, dyplomacji i mają długi staż w tym co robią.

    ———-
    Kto wybierze tych, którzy się podobno znają na polityce?
    Admin

  15. revers said

    Monarchia to bedzie, ale Talmudzyczna, wtedy zapomni sie o bylych dworskich etykietach.

    Powstana nowe tyranistyczne etykiety.

  16. rrr said

    Podział na państwa totalitarne i demokratyczne, już po I wojnie światowej, to jakieś nieporozumienie. Dziś jak na dłoni widać, że taki podział jest całkowicie fikcyjny.

  17. Marucha said

    Gdy Polska była prawdziwą monarchią, była potęgą europejską, wzorem praworządności.
    Wielką zaletą monarchii było to, że króla nie dało się przekupić, bo i tak wszystko miał.

  18. Marucha said

    Porównać Męża Stanu, p. Ławrowa, z tymi euroamerykańskimi dupkami…

  19. rafał said

    TO DLACZEGO POLACY NIE MIELI SZCZĘŚCIA DO KRÓLÓW ,BO ŻYDZI TRZYMALI KRÓLÓW W KIESZENI . KRÓL ODPALAŁ GOTÓWKĘ I WSZYSTKIM TO PASOWAŁO A TAKŻE KOŚCIOŁOWI . DZIŚ TRWA ERA KŁAMSTWA KTÓRA KRÓLOWI I ŻYDOWI PASUJE ,WSZYSTKO TO JEST ROZWADNIANE I UPIĘKSZANE

    ———
    Mieliśmy bardzo wielu dobrych królów. Co Pan opowiada za bajdury!
    Admin

  20. REDEK said

    DZIESIĘCIOLETNI CHŁOPCY W LATACH PIĘDZIESIĄTYCH WIEDZIELIŚMY , ŻE KRÓLOWA ANGLII ELŻBIETA JEST ŻYDÓWKĄ . WYCHODZI NA TO ,ŻE
    DZIECI BYŁY MĄDRZEJSZE OD INTELIGENTÓW ? ZAZNACZAM ŻE NIE JESTEM INTELIGENTEM ….

    ——
    Nie musi Pan zaznaczać 🙂
    Admin

  21. UZA said

    „…króla nie dało się przekupić”.

    Dało się, dało, ponieważ apetyt rośnie w miarę jedzenia. Ten, kto ma dużo, często chce mieć jeszcze więcej, bo wyobraźnia i sprytni doradcy wciąż podsuwają pomysły na nowe wydatki – można np. podbić kolejny ląd albo zbudować kolejne miasto czy kolejny pałac z fikuśnymi rzeźbami, tarasami, fontannami. Tymczasem wszystko kosztuje, zaś lud ledwo zipie i nie da się już zeń wycisnąć nowych podatków . W podobnych sytuacjach zawsze pojawiał się jakiś Suss z workiem złota i mógł liczyć na ciepłe przyjęcie . A królowi nieskoremu do rozrzutności można było podsunąć babę (albo i chłopa), co czasem przynosiło lepsze efekty niż złoto.

    „W takiej Afryce prawie nikt dzisiaj nie wojuje.”

    Obawiam się, że wręcz przeciwnie – tam ciągle ktoś z kimś wojuje : graniczące z sobą państwa, grupy etniczne, siły rządowe z rebeliantami, nowy prezydent ze starym albo niedoszłym prezydentem i do tego jeszcze mocarstwa oraz prywatne armie wielkich koncernów, które mają w Afryce swoje ważne interesy.

    ——–
    Nie, pani Uzo. Króla (a nie marionetkę) niczym nie można było przekupić, bo wszystko miał i wszystko mógł.
    Admin

  22. Piskorz said

    re 19 Panie Marucha, tak wiele . takich dobrych to nie mieliśmy..! Pardon, ale nie mam teraz czasu na pisanie na ten temat. Rafał pisze też o kościele, ale…zapomniał o magnaterii..!! Oni też się dobrze nachapali; przy takim czy innym króliku.

  23. gnago said

    Ech towarzysze na odwyrtkę, idealizujecie monarchię, nie kto inny jak ona stworzyła banksterów tolerowała ich i pozwalała się tuczenie się kosztem i państwa i poddanych. monarchia w waszym pojęciu to miłościwa tyrania typu teokracji co śni się na jawie tow Ramirezowi. Ekstrapolując …. tyrania komunistyczna z tym że na czele namaszczonego olejami człowieka z tytułem zamiast genseka, ot takie dzisiejsze Chiny z większym socjalem. A faktycznie oligarchia w innym umaszczeniu.

    ———
    Monarchia stworzyłą banksterów???
    Admin

  24. Marucha said

    A propos monarchii – rzekomo „tyranii”…

    Jest wielu, którzy — z ignorancji bądź innego powodu — zrównują monarchię z tyranią. Niestety, niektórzy niedoinformowani monarchiści także forsują ów pogląd jako pozytywny (postrzegają oni bowiem totalitaryzm jako coś dobrego). Stało się to plagą monarchizmu i dostrzegam to wciąż na nowo.

    Wielu ludzi żywi przeświadczenie, że monarcha jest albo tyranem, albo całkowicie zbędnym, ceremonialnym wydatkiem. W pewnym okresie typowy model monarchii konstytucyjnej mógł służyć jako kontra wobec takiego poglądu, jednak nawet ten model — który przez jakiś czas działał sprawnie i znacznie się rozprzestrzenił — został dziś zredukowany, ponieważ monarchię konstytucyjną zrównuje się dziś całkowicie z ceremonializmem, a monarchom grozi się usunięciem ich, jeśliby ośmielili się skorzystać z władzy, która im się prawnie należy.

    Dalej tu:
    >https://marucha.wordpress.com/2012/12/18/monarchia-nie-jest-tyrania/

  25. Kapsel said

    Fałsz demokracji (dr Jan Przybył)

    .https://www.youtube.com/watch?v=jCqLvF9x0Nw

  26. ! said

    ” Króla (a nie marionetkę) niczym nie można było przekupić, bo wszystko miał i wszystko mógł.”

    Tak jak się nie da przekupić Łukaszenki ani Kima. A to też tacy niekoronowani monarchowie. Ten drugi to nawet z dynastii trzeci z kolei. Wszystkie stanowiska obsadzają krewnymi i znajomymi więc nijak nie idzie tam wpuścić masońskich agentów tak jak w „wybieralnej” demokracji.

    „Mieliśmy bardzo wielu dobrych królów. Co Pan opowiada za bajdury!”

    My akurat nie. U nas monarchia skończyła się na Kazimierzu Żydowskim, który i tak był do bani. A od Ludwika Andegaweńskiego mieliśmy już dożywotnich prezydentów obieranych przez szlachtę. Z tą różnicą, że Jagiellonowie coś tam władzy jeszcze mieli. A królowie po śmierci Zygmunta Augusta to już mogli jedynie łapami do ludu na dzień dobry pomachać. Tyle mieli do rządzenia. Z tamtego okresu to dobry był Sobieski za sukcesy militarne. Reszta?
    A z prawdziwych królów to Bolesław Chrobry. Jagiełło? Nie starał się o odzyskanie Pomorza dla Polski. Litwin.
    Jakich pan Gajowy wymieni?

  27. UZA said

    „Króla (a nie marionetkę) niczym nie można było przekupić, bo wszystko miał i wszystko mógł.”

    Tylko Bóg wszystko ma i wszystko może. Człowiek natomiast, bez względu na zajmowaną pozycję, zawsze miał, ma i mieć będzie różne deficyty. Inaczej bywa tylko w baśniach, w realnym świecie natomiast żaden władca nigdy nie miał wszystkiego i każdy musiał się zmagać z różnymi ograniczeniami (czasem wynikającymi z tak prozaicznej przyczyny jak pusty skarbiec).

    „Monarchia stworzyłą banksterów???”

    Nie, na pewno nie stworzyła, ale też nie stanowiła przeszkody dla powstania i rozwoju lichwy. Diabelski posiew wzrastał w monarchii równie dobrze jak w republice. Czy inaczej doszłoby do rewolucji ? W demokracji zło musi opanować media i system kształcenia, żeby trwale podporządkować sobie większość obywateli, w monarchii wystarczy opętać jednego monarchę czy kilka osób z jego otoczenia.

  28. UZA said

    A tak dla podsumowania czysto teoretycznej dyskusji: jeśli z krain marzeń i wspomnień zejdziemy na polską ziemię Anno Diaboli 2022, którą ku uciesze wielu obywateli zamierzają przekształcić w jakiś Ukropolin, to jedyny król na jakiego moglibyśmy teraz liczyć, to byłby chyba król Srul.

    ———
    Możliwe, ale tego nie wiemy.
    Admin

  29. Marucha said

    Re 27:
    Nie widzę potrzeby przypominania ewidentnej prawdy, iż tylko Bóg wszystko ma i wszystko może.

    Natomiast mierząc ludzką miarą król mógł dysponować w zasadzie wszystkim. Ograniczeniem było jego sumienie, jego etyka.

    Powtórzę jeszcze raz: Polska była kiedyś potężna, bo była chrześcijańską monarchią. Upadek zaczął się od „demokracji”, wolnej elekcji.
    Jaki system jest lepszy od monarchii?
    Słucham.

  30. Marucha said

    Re 26:
    Mieliśmy złych królów… tylko jakoś tak się złożyło, że ci źli królowie zrobili z Polski bodaj czy nie najsilniejsze państwo w ówczesnej Europie.
    Przypie+dolić się w szczegółach można do każdego – tylko trochę trudniej jest ocenić całokształt jego działań.

  31. Borsuk183 said

    Wszystko fajnie, wszystko super tylko poproszę o wyjaśnienie skąd tego nowego pierwszego króla sobie weźmiemy?
    Głosowanie sms w telewizorni czy jakiś plebiscyt? Mamy gdzieś, kogoś czystej krwi?

  32. Marucha said

    Re 31:
    Niech Pana o to głowa nie boli.
    Znikąd go nie weźmiemy.
    Polski nie będzie.

  33. Borsuk183 said

    Szanowny gospodarzu, pytanie jest na miejscu. Kto tam wie co będzie, scenariuszy mają rozpisanych kilkadziesiąt.
    A z wiekiem boli coraz więcej i częściej 😉 Monarchia rozwiązuje wiele problemów ale nie mam pojęcia jak w dzisiejszych czasach zacząć nową dynastie. No bo jak? Wybory wg. zasad współczesnych? Zaraz nam podstawią swojego a media załatwią resztę.
    Wiec?
    W walce?
    Ludzie starej krwi jeszcze istnieją coby wskazać odpowiedniego?
    Biskup namaści olejem i już? Watykan nie musi zaakceptować?
    Pytam monarchistów, może znają odpowiedzi bo żadna złośliwość to z mojej strony, zwykła ciekawość.

  34. Boydar said

    Piast Kołodziej z ludu był i żadnych kwitów nie miał, tylko szacunek i autorytet wśród ziomków.

    A Pan Gajowy niech nie sra żarem – czy Polska będzie czy nie to Putin zdecyduję. No i Pan Bóg, ale On ma tylko Jego ręce więc w sumie na jedno wychodzi.

    ———
    Zobaczymy…
    Dwa razy Rosja starała się ocalić Polsce dupę. Raz uniemożliwili to patryjoci z Baru i Kościuszko. Drugi raz się udało.
    ZERO wdzięczności.
    Za to morze plugawego jadu.
    Admin

  35. Boydar said

    Ja tego jadu nie wypluwałem, Pan Gajowy jak przypuszczam też nie, więc kto ?

    Mnie tylko ciekawi jaki patent przewidziała Rosja na na wyje’banie żyda z Polski. Bo to jest absolutnie fundamentalna sprawa. I od tego się nie ucieknie.

    Można mieć pewność, że w Moskwie dokładnie wiedzą who is who w Polsce, ja popatrzę, posłucham figuranta i też wiem, bez żadnych kwitów. Ale to jeszcze nie jest rozwiązanie. Fakt faktem, że spora część się wyszczepiła, nawet trzecia szprycą, niewątpliwie dużo problemów to wkrótce rozwiąże.

  36. Piotr B. said

    POczekajmy Panie Boydar..dajmy szanse Bogu…bo jak glupki na Ziemi sie napierdzielaja to Panu Bogu nic innego nie zostaje jak wakacje
    sobie zrobie…cierpliwosci.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: