Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Lily o Szczytowanie przed dołowaniem
    How Too Ansys (@Ansy… o Szczytowanie przed dołowaniem
    corintians o Koncepcja goni koncepcję
    kontra o Jad węża w „Desideratio deside…
    Emilian58 o Gaz za ruble, kto przegra…
    kontra o Jad węża w „Desideratio deside…
    bryś o Wolne tematy (48 – …
    Mietek o Szczytowanie przed dołowaniem
    Olo o Szczytowanie przed dołowaniem
    osoba prywatna o Wolne tematy (48 – …
    Emilian58 o Rozmowy małżeńskie Wielomskich…
    mironik o Wolne tematy (48 – …
    Kura domowa o Wolne tematy (48 – …
    Mietek o Gaz za ruble, kto przegra…
    Emilian58 o Matka skazana za zagłodzenie d…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

Węgierski Dawid więzi brukselskiego Goliata

Posted by Marucha w dniu 2022-05-19 (Czwartek)

Fundamentem poparcia dla rządów Orbána jest kontrakt z narodem, że kluczowe dla tego dość ubogiego europejskiego narodu koszty energii będą niskie.

I tego zobowiązania węgierski premier dotrzymywał, bez względu na spekulacyjne szaleństwa na rynkach finansowych, które windowały ceny w górę.

Jednak europejskie odcinanie się od Rosji, oznaczało koniec niskich cen energii, paliw, gazu, konieczność podwyższenia cen do europejskiego poziomu przy daleko przecież niższym poziomie dochodów. Jednym słowem – zburzenie fundamentu poparcia Orbána. Dlatego walczył o nie twardo. Wcześniej bowiem dokonywał cudów dyplomacji, wiele lat wytrwale negocjował niezwykle korzystne kontrakty z Rosją. Nawet gdy już wojna na Ukrainie wisiała w powietrzu odwiedził Władymira Putina w Moskwie i ogłosił o zawarciu bardzo korzystnych kontraktów.

W tej walce ma za sobą całe społeczeństwo. Już w trakcie wojny Viktor Orbán osiągnął świetny wynik wyborczy. Przy najwyższej frekwencji, Fidesz otrzymał najwięcej głosów w historii, tak ilościowo jak i procentowo. Gdy w 2010 r., przy wielkim historycznym zwycięstwie Orbána głosowało 2,7 mln wyborców i Fidesz otrzymał 53% głosów, tak w 2022 r. do wyborów poszło 3,05 mln Węgrów i 54% zagłosowało na partię węgierskiego lidera. Orbán wygrał także z opozycją we wszystkich możliwych jej konfiguracjach. W 2010 w systemie dwóch tur wyborczych. W 2014, gdy wszystkie partie opozycji startowały oddzielnie. W 2018, gdy była częściowa koalicja opozycji. I w 2022, gdy przeciwko niemu była cała zjednoczona opozycja.

Orbán w czasie kampanii wyborczej, gdy trwała już wojna na Ukrainie, z otwartą przyłbicą prezentował swój program, przedstawiając jasną strategię: „Węgry stoją po stronie pokoju… chcemy pozostać poza tą wojną”. Realistycznie żądał, by „klarownie zdefiniować, kto jest w stanie wojny. To jest wojna między Rosją a Ukrainą”.

Cały czas klarownie przy tym deklarując: „Nie będę się kierował niczyim interesem, ani USA, ani Niemiec, ani żadnego innego europejskiego państwa, nawet naszych najlepszych przyjaciół, jeśli jest to wbrew interesom Węgier. Jesteśmy po stronie pokoju i pomagamy uchodźcom”. I co niezwykłe wśród dzisiejszych polityków, Orbán robi to, co mówi.

Węgrzy próbowali nawet inicjatywy pokojowej, Orbán zadzwonił tak do Donalda Trumpa, jak i Władimira Putina. Prezydentowi Rosji zaproponował udział w szczycie pokojowym z prezydentem Ukrainy w Budapeszcie. Wzięliby w nim także udział prezydent Francji i kanclerz Niemiec. Oczywiście dzisiejszy lokator Białego Domu na takie inicjatywy nie dał zgody.

Węgry od samego początku byli zdecydowanie przeciwne narastającej presji z Waszyngtonu i Brukseli, by odrąbać toporem ostatnie (energetyczne) więzy łączące Europę z Rosją. Viktor Orbán zapowiadał: „Sankcje wobec Rosji nie obejmą ropy i gazu, ani energii nuklearnej”. I to była ta nieprzekraczalna czerwona linia. Mają one bowiem kluczowe znaczenie dla Węgier, gwarantując im odporność na globalne szaleństwa rynków finansowych i konkurencyjność ich gospodarki.

Ale Orbán patrzy także z europejskiej perspektywy: jasno mówi, że takie sankcje więcej szkody robią Europie niż Rosji.

Embargo na rosyjski węgiel nie dotykało wprost Węgier, jednak ropa naftowa… tu zaczynał się problem. MOL dobrze współpracuje z Rosjanami, wydobywał tam ropę, i zawarł dzięki Orbánowi świetne kontrakty importowe. Dlatego sankcje na rosyjską ropę dla Ameryki to jak splunąć, nawet nie zauważy takiego uszczerbku w dostawach, a dla Węgier to tragedia, którą Orbán zdefiniował: „embargo na rosyjską ropę to jak rzucenie bomby atomowej na węgierską gospodarkę”.

W końcu kwietnia złamano opór Niemiec, które początkowo w ogóle nie chciały nawet rozmawiać o sankcjach energetycznych. Nie wiemy, jak to się stało, czym im zagrożono, ale w maju już przytakiwali Waszyngtonowi i Brukseli. Na polu walki zostało jedynie kilka państw Środkowej Europy, najbardziej poszkodowanej tymi sankcjami, z Węgrami na pierwszej linii frontu. Nie bez powodu – do nich ropa płynie tylko rurociągami. I odcinać się od nich to samobójstwo dla własnej gospodarki i zaledwie lekkie draśnięcie dla drugiej strony.

Na Węgrzech zamiana rosyjskiej ropy zajęłaby dobrych kilka lat, kosztowała miliardy, a dodatkowo należałoby przebudować cały system energetyczny. I co najważniejsze – odcięto by się od najbardziej konkurencyjnego źródła surowca, co zwykle przekreśla dochodowość biznesu.

Rosja dostarcza na Węgry paliwa nuklearnego dla elektrowni Paks, która generuje 50% krajowej energii. Gdy dostawy przez Ukrainę okazały się niemożliwe, Węgry zorganizowały dostawy paliwa samolotem przez Białoruś, Polskę i Słowację. Energia nuklearna to trzon bezpieczeństwa energetycznego kraju, dlatego Orbán zapowiadał veto wobec takich decyzji, a co najciekawsze, w czasie największej fali propagandy i ataków na niego, mówił wprost: „budowa nowych bloków jądrowych elektrowni PAKS będzie kontynuowana”.

Gdy Bruksela próbowała wciągnąć importerów gazu w konflikt z Gazpromem, wydając niejasną „instrukcję”, gdzie jednocześnie przyznawała, że płacenie w euro czy dolarach jest do zaakceptowania, ale konwertowanie ich na ruble – już nie. Gdyby ją dosłownie traktować – do Europy powinien przestać płynąć gaz z Rosji.

Pierwszym, który przerwał ten dyktat brukselskich biurokratów, był Orbán, który jasno zadeklarował, że będzie płacił tak, jak Rosjanie wymagają.

W tym kluczowym momencie, gdy Budapeszt swoim uporem uniemożliwił Brukseli realizację planów, na agendę Trybunału Europejskiego wpływa sprawa Komisji przeciwko Węgrom za „łamanie praw człowieka”. Ruszyła pierwsza polityczno/ideologiczna rozprawa Brukseli z państwem członkowskim, której skutkiem ma być odebranie unijnych pieniędzy, kolejnych już.

Viktor Orbán w gabinetowych negocjacjach stawia sprawę jasno – wyjątek (i to bezterminowy!) dla Węgier w sprawie rosyjskiej ropy i wycofanie sprawy z Trybunału. Jak nie – to veto. Czyli koszmarna klęska Brukseli. Taka bezczelność tego małego kraju tak oburzyła Komisję, że jej przewodniczący publicznie pożalił się na węgierskiego lidera. Co wolno wojewodzie…

Linia, po której stąpa Viktor Orbán jest bardzo cienka, bardzo gorąca i bardzo czerwona. Viktor Orbán twardo walczy w Brukseli o interesy Węgier. Naraża się na straszliwe naciski. Sytuacja jest tak gorąca, napięcia tak ostre, a konflikt tak głęboki, że tak mikroskopijnego gracza, jak 10-milionowe Węgry, samo ciśnienie może rozerwać na strzępy.

Ale jednak nie poddają się, manewrują zręcznie i walczą o swoje. A w Unii dominują emocjonalne zaśpiewy i brutalne naciski w kuluarach. Jeśli będzie się to dalej tak rozwijać, kiedyś ktoś spojrzy na działania Europy i powtórzy za klasykiem: „jakież piękne samobójstwo”.

Andrzej Szczęśniak
https://myslpolska.info

Komentarzy 13 do “Węgierski Dawid więzi brukselskiego Goliata”

  1. Polak okupowany said

    „Nie wiemy, jak to się stało, czym im zagrożono…” ?
    Wiemy: jest to kraj okupowany – w Niemczech (i Japonii), od czasu IIWS stacjonują okupacyjne wojska.

  2. Mano Negra said

    Nieoficjalne: KE ma informować kraje UE, jak płacić Gazpromowi w rublach bez łamania sankcji

    https://www.tysol.pl/a84005-nieoficjalne-ke-ma-informowac-kraje-ue-jak-placic-gazpromowi-w-rublach-bez-lamania-sankcji

  3. Emilian58 said

    Orban ma to coś czego nie mają te chazarskie gangi w Polsce.

  4. Piotr said

    Dlaczego Polska nie może mieć takiego Orbana? Dlaczego my zawsze musimy cierpieć przez rządzących? Czy kiedykolwiek w Polsce będzie rząd który będzie dbał o narodową rację stanu?
    Brytyjscy „wojownicy informacyjni” zabijają za granicą i sabotują politykę w kraju?
    https://polskawliczbach.blogspot.com/2022/05/brytyjscy-wojownicy-informacyjni.html

  5. GonDar said

    Samolot z paliwem do elektrowni atomowej? Terytorium Polski, Białorusi i Słowacji.
    To może być „brudna bomba”.

  6. UZA said

    „KE ma informować kraje UE, jak płacić Gazpromowi w rublach bez łamania sankcji”

    To nie jest żadne wyjście . Unikami się wojny z atlantyckimi satanistami nie wygra. Trzeba było od razu , jak to się mówi, stanąć w prawdzie i powiedzieć : NIE ! Kupujemy, co chcemy, od kogo chcemy i za co chcemy, a wasze sankcje są dla nas nie do przyjęcia.

    „Orban ma to coś czego nie mają te chazarskie gangi w Polsce.”

    Być może ma świadome społeczeństwo, a nie durny plebs, gotów odmrozić sobie uszy na złość Putinowi i wierzący, że „Unia nam da , jak będziemy grzeczni” . Ja nie tłumaczę PiS-u ani nikogo innego, ale obawiam się, że gdyby nawet sam Dmowski powstał z grobu, nic by z dzisiejszymi Polakami nie zdziałał.

  7. Maverick said

    Koszty energi są wyznacznikiem dobrobytu, tego poliniackie masońskie rządy nie pojmują bo oni nie troszczą się o dobrobyt Polaków. Ich celem jest zwycięstwo masońsko-chazarskiego NWO i zniewolenie ludzkości. Za to tylko poliniackie chazary powinny mieć karę śmierci za bawienie się fizyczną egzystencją ludzi jak by byli ich prywatną własnością nie ma nic wspólnego z wolą ludzi i demokracją. Obawiam się jednak ze w Polin ludzie nie wyleczyli się z rzydziańskiej mentalności komuszej i myślą że masońska UNIA i lucyferiański USA o nich się zatroszczy.

    .https://www.youtube.com/watch?v=F6-AHgzuplk

  8. Marek said

    Główni winowajcy nadchodzących globalnych kryzysów

    Przewodniczący Dumy Państwowej Wiaczesław Wołodin opublikował listę najbardziej nieprzyjaznych krajów pod względem liczby sankcji nałożonych na Rosję. „Wprowadzając nielegalne sankcje wobec Rosji, państwa te spowodowały wzrost cen energii i żywności. To są główni winowajcy obecnych problemów i przyszłych kryzysów na całym świecie”.

    https://politikus.info/events/143991-glavnye-vinovniki-gryaduschih-mirovyh-krizisov.html

  9. revers said

    Tytlko prawa Veta, ma byc zniesione w ramach rozwoju europejskiej demokracji inaczej, jak to mysla sobie wyborcy, czy marionetki deep state.

    Wtedy pan Urban juz nie wile bedzie bedzie mial do powiedzenia w sprawie niezaleznej polityki krajowej.

    Woroca do Wegier, uchodzcy, lbtq, szczepiernia who, i energetyczny deputat CO2 z wzmozona sila.

  10. bratan said

    Życzę Panu Premierowi Narodu Węgierskiego, aby jeszcze długo i szczęśliwie prowadził Węgry jak najdalej od zgiełku szumowin US, Brit, Deutch, „onych”{ i podległych im wiernopoddańczych organizacji zwanych międzynarodowymi. Zostało niewielu, którzy dbają przede wszystkim o dobro swojego Narodu, mając za nic plugawe idee chłystków działających w imię mamony, ciężko chorych idei, których stali się fanami, czy też chorymi psychicznie nadającymi się do zamkniętego leczenia psychiatrycznego.

  11. Echo z Węgier said

    W latach 60-70 byłem założycielem szczepu harcerskiego w nowohuckich szkołach nr 92 oraz nr 143, gdzie pracowałem jako nauczyciel. Organizowaliśmy obozy harcerskie w Białogórze nad Bałtykiem i w Gołkowicach koło Starego Sącza.

    W roku 1967 zaprosiliśmy grupę pionierów węgierskich na obóz harcerski w Białogórze, a w roku 1968 grupa 50 harcerzy ze szkoły nr 92 z Krakowa po raz pierwszy spędziła wakacje nad Balatonem. Do wymiany młodzieży dochodziło wielokrotnie.

    W roku 1976 na obozie w Gołkowicach zorganizowanym przez nasz szczep harcerski przy szkole nr 143 przebywała kolejna grupa pionierów węgierskich – a wśród nich 13 letni Viktor Orbán. Jak przypominam sobie młody Viktor miał bujną fryzurę i wyglądał jak dziewczyna. Opanował nieźle język rosyjski. Często rozmawiał ze mną. Był ciekawy świata i Polski. W pierwszym dniu pobytu Viktor zwrócił się do mnie: druhu komendancie dlaczego harcerze i harcerki noszą różne kolorowe chusty tylko nie czerwone takie jak pionierzy węgierscy, czechosłowaccy, czy enerdowscy. Po moim wyjaśnieniu, na drugi dzień na apelu porannym jako jedyny Węgier – Viktor miał chustę zieloną, którą nosił do końca obozu. Po otrzymaniu surowej nagany od jego przełożonych biedny Viktor tłumaczył im, że jego chusta wpadła tam, gdzie król piechotą chodzi.

    Gdy podczas zwiedzania Krakowa odpoczywaliśmy przy pomniku Adama Mickiewicza podszedł do mnie Viktor stwierdzając: „Druhu – tylu duchownych i zakonnic jak tutaj to u nas nie znajdziesz, ale nie widziałem w Polsce sowieckich wojskowych. U nas na Węgrzech są skoszarowani prawie w każdym mieście, np. w Székesfehérvár, gdzie chodzę do szkoły zbudowano dla ich rodzin duże osiedle. Często gram w piłkę z rosyjskimi kolegami – dobrzy kumple, ale jak często mówią – wszędzie dobrze, ale w domu (ojczyźnie) najlepiej”

    Podczas jednej z wędrówek z młodymi Węgrami po ziemi sądeckiej natrafiliśmy na starą tablicę „Granica węgiersko-polska”. Przypominam, że wtedy w oczach Viktora pojawiły się łzy – był bardzo wzruszony, bo o tym nikt mu jeszcze nie mówił. Od tego czasu pokochał kraj bratanków Polskę.

    Przy ostatnim porządkowaniu papierów znalazłem wiele, wiele listów od moich byłych uczniów i młodych Węgrów, które nie czytałem od 40 lat po zasiedleniu się na Węgrzech. W listach po rosyjsku i po węgiersku od Viktora Orbána znalazłem jedno ciekawe stwierdzenie:

    „Szanowny druhu!
    ……………………
    Dziękuję za liczne dyskusje i wyjaśnienia wielu spraw dzisiejszego świata, których nie byłem w stanie sam rozwiązać. Po moim pobycie w Polsce zaczynam inaczej przyjmować zjawiska w otaczającym mnie świecie. Liczę się z tym, że będę miał licznych wrogów, ale przyjaciół też nie powinno mi zabraknąć” ………

    Csuváj ! Victor

  12. Echo z Węgier said

    Prawd i wartości trzeba bronić jak Westerplatte

    „Nie lękajcie się!”. Tak brzmiały pierwsze słowa przesłania, jakie 22 października 1978 roku skierował do świata nowo wybrany Papież – Jan Paweł II.

    Słowa te były wskazówką w szukaniu własnego motta życiowego dla trzech dwudziestolatków węgierskich László, Viktora i Jánosa którzy ze swoimi żonami wyjechali wspólnie dwoma samochodami – żiguli i garbusem 10 czerwca 1987 r. do Gdańska na spotkanie z Wielkim Polakiem.

    Dla młodych Węgrów ogromnym przeżyciem był ich udział w spotkaniu Ojca Świętego z młodzieżą na Westerplatte 12 czerwca 1987 r., gdzie w homilii papież powiedział m.in.:

    „Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje „Westerplatte”. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można „zdezerterować”. Wreszcie jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba „utrzymać” i „obronić”, tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić . dla siebie i dla innych”.

    To wezwanie do rycerstwa prawdy i sumienia, przyjęte wtedy przez László, Viktora i Jánosa i ich żony, dotarło też do wielu młodych Węgrów, bowiem istniały wtedy siły gotowe w imię bardzo partykularnych interesów zniszczyć wszelkie fundamenty ludzkie i narodowe, na których wyrósł naród węgierski.

    Trzej młodzi prawnicy László Kövér, Viktor Orbán i János Áder w 1988 r. założyli opozycyjny wobec komunistycznych władz Związek Młodych Demokratów – Fidesz, który w kwietniu 2010 r. wygrał wybory parlamentarne po dwuletniej ciężkiej pracy pod hasłem „Nie lękajcie się!”. Fidesz uzyskał od Narodu 2/3 miejsc w Parlamencie.

    László Kövér od 12 lat jest marszałkiem węgierskiego Parlamentu, ma troje dzieci. Prawie co roku pod koniec czerwca posłowie, marszałek Parlamentu Węgierskiego oraz ponad tysiąc pielgrzymów tradycyjnie udaje się do założonego w latach 1382-1388 przez węgierskich paulinów klasztoru na Jasnej Górze w Częstochowie.

    Viktor Orbán premier Węgier w latach 1998–2002 i od 2010, żonaty z prawniczką Anikó Lévai, mają pięcioro dzieci i czterech wnuków. Premier rządu węgierskiego podkreśla wagę obecności religii w życiu społecznym. W swojej książce „Ojczyzna jest jedna” napisał, że „pytanie o granicę władzy jest w gruncie rzeczy pytaniem o bojaźń Bożą”. Chrześcijaństwo, a w szczególności, katolicyzm, w historii Europy na przestrzeni wieków, to nie jakaś tam, jedna z wielu religii ,ale główna religia. Tendencja do przemilczania a nawet rugowania ze świadomości młodego pokolenia tego faktu, jest bardzo widoczna i nie można jej uznać za jakiś przypadek. Widać to na każdym kroku. Odrzucenie światopoglądu i tradycji kultury chrześcijańskiej dla osiągnięcia harmonii społecznej jest drogą błędną, pójściem na łatwiznę i jednostronnym rozwiązaniem, które niczego nie rozwiązuje a jedynie stwarza pozory.

    Dla premiera węgierskiego idealnym kapłanem Bożym była postać św. Jana Pawła II, która dziś jest drogowskazem drogi życiowej jego rodziny. Na jesieni 1998 rodzina Orbánów została przyjęta przez Papieża Polaka.

    János Áder od 10 maja 2012 do 10 maja 2022 był prezydentem Węgier, jest żonaty z Anitą Herczegh, z zawodu sędzią, ma czworo dzieci: Borbála, András, Orsolya, Júlia.

    W dniu 20 września 2013 r. rodzina prezydenta wzięła udział w audiencji u Papieża Franciszka:
    Podczas audiencji córka prezydenta Orsolya (Urszula – po lewej na zdjęciu) pozwoliła sobie na nieuzgodnione z rodzicami działanie. Ponieważ nie można wnosić żadnych rzeczy osobistych na spotkanie z Papieżem – Orsolya bez wiedzy rodziców zawiesiła w ukryciu na szyi Różaniec Święty otrzymany od babci, która zmarła 10 lat temu. Matka jej ojca była bardzo wierzącą osobą i jej pragnieniem było spotkać się kiedyś z polskim papieżem – Janem Pawłem II. Przed przywitaniem się z Ojcem Świętym Franciszkiem Orsolya w ostatniej chwili wyciągnęła swój „skarb” i papież dotknął krzyż różańca, po czym pobłogosławił go. Mająca łzy w oczach wnuczka Orsolya wymówiła po ciuchu: „babciu spełniło się”.

    Zona prezydenta Anita Herczegh jest jednym z głównych organizatorów pomocy na rzecz tysięcy bezdomnych dzieci Rumunii, dla których węgierski franciszkanin Csaba Böjte z Siedmiogrodu utworzył już ponad 50 sierocińców. Ojciec Csaba zmienił los bezdomnych dzieci, żebrzących na ulicach, i którymi zapełnione są podziemne przejścia i dworce w Bukareszcie oraz centra większych rumuńskich miast, stwarzając tym dzieciom możliwość normalnego życia i rozwoju.

    35 lat temu trzech węgierskich dwudziestolatków László, Viktor i János wybrali drogę wyznaczoną przez Wielkiego Polaka. Piastując obecnie najwyższe stanowiska państwowe utrzymują i bronią tak jak Westerplatte porządku prawd oraz wartości ludzkich mimo bezprzykładnej nagonki ze strony hien pieniężnych, korporacji oraz socjalliberalnych pralni medialnych.

    Wszyscy trzej: prezydent Węgier János Áder, premier Węgier Viktor Orbán i marszałek węgierskiego Parlamentu László Kövér wzięli udział w spotkaniu Ojca Świętego z młodzieżą na Westerplatte 12 czerwca 1987 r., oraz byli 27 kwietnia 2014 w Watykanie na Kanonizacji Jana Pawła II aby zamanifestować, że pochodzący z kraju bratanków Ojciec Święty był i zostanie dla nich wielkim człowiekiem, który dokonał cudu w ich życiu.

  13. tras said

    re 2: Mano Negra – ja rozumiem, że piździelcy pod wodzą kaczora+moravera+dudex+maciarewicza i TYSOL
    tracą grunt pod nogami i bredzą w stylu:
    „”””Nieoficjalne: KE ma informować kraje UE, jak płacić Gazpromowi w rublach bez łamania sankcji””
    to zapewne wiesz
    DLACZEGO
    moraver+dudex z tego nie korzystają!!!

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: