Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    corintians o Koncepcja goni koncepcję
    kontra o Jad węża w „Desideratio deside…
    Emilian58 o Gaz za ruble, kto przegra…
    kontra o Jad węża w „Desideratio deside…
    bryś o Wolne tematy (48 – …
    Mietek o Szczytowanie przed dołowaniem
    Olo o Szczytowanie przed dołowaniem
    osoba prywatna o Wolne tematy (48 – …
    Emilian58 o Rozmowy małżeńskie Wielomskich…
    mironik o Wolne tematy (48 – …
    Kura domowa o Wolne tematy (48 – …
    Mietek o Gaz za ruble, kto przegra…
    Emilian58 o Matka skazana za zagłodzenie d…
    Emilian58 o Ławrow: nazywanie NATO sojusze…
    angol o Wolne tematy (48 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

Ukraina powinna oddać część terytorium Rosji” – Kissinger ZSZOKOWAŁ słuchaczy w Davos!

Posted by Marucha w dniu 2022-05-24 (Wtorek)

Henry Kissinger, były sekretarz stanu USA wezwał Zachód do zaprzestania prób zadania Rosji „miażdżącej klęski”. Zasugerował też, że Ukraina powinna być gotowa na oddanie Rosji części swojego terytorium.

Przemawiając podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, Kissinger stwierdził, że Kijów musi rozpocząć negocjacje z Moskwą, „zanim wywoła wstrząsy i napięcia, których nie będzie łatwo przezwyciężyć”.

Zdaniem Kissingera Ukraina i Rosja powinny wrócić do statusu quo ante, czyli do granic sprzed inwazji. – Prowadzenie wojny poza tym punktem nie będzie dotyczyło wolności Ukrainy, ale nowej wojny z samą Rosją – dodał.

Kissinger uważa, że Rosja była „istotną częścią Europy” przez ponad cztery stulecia i że europejscy przywódcy „nie mogą stracić z oczu długoterminowych relacji” z Moskwą lub w inny sposób ryzykować, że Rosja nawiąże trwały sojusz z Chinami. – Mam nadzieję, że Ukraińcy z mądrością dorównają heroizmowi, który wykazali – powiedział.

Według „DM” Kissinger powiedział światowej elicie zgromadzonej w Davos, że Ukraina powinna oddać Rosji część swojego terytorium w ciągu najbliższych dwóch miesięcy i zaakceptować warunki, które nie spełniają jej obecnych celów wojennych.

98-letni Henry Kissinger był w latach 70. doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego i sekretarzem stanu USA za prezydentury Richarda Nixona oraz Geralda Forda. Za swój wkład podczas negocjacji w czasie konfliktu w Wietnamie otrzymał w 1973 r. Pokojową Nagrodę Nobla – przypomina portal dorzeczy.pl.

https://prawy.pl/

Komentarzy 47 do “Ukraina powinna oddać część terytorium Rosji” – Kissinger ZSZOKOWAŁ słuchaczy w Davos!”

  1. Dziadzius said

    No to niby historycznie kazdy kraj ma prawo do zarzadania tych ziem ktore historycznie posiadal jak to stwierdzil israel– Na tej podstawie ze ukrainy nie bylo nigdy jako panstwa az dopiero w 1919 to ta ziemia nalezy w calosci do Polski — ale kur33wa co zrobic z tym scierwem co tam zyje

  2. w said

    Sienkiewiczowski Zagłoba też ofiarowywał Inflanty…
    Przywódca palestyński, laureat Pokojowej nagrody Nobla otruty na polecenie (?) innego laureata…
    Coś Akademia Królewska nie ma ostatnio farta do obdarowywania Pokojowymi Nagrodami.

  3. Dziadzius said

    Historycznie kazde panstwo ma prawo rzadac swych terytorji jakie historycznie przed wiekami posiadalo jak to udowodnil Israel a wiec w sprawie ukrainy – Historycznie ukrainy nie bylo przed 1918 rokiem wiec cala ziemia zwana dzis ukraina powinna nalezec do Polski ale jak rozwiazac problem z tamtejsza ludnoscia??

    ———
    Kiedyś to Polacy umieliby taki problem rozwiązać.
    Admin

  4. PK said

    Do diaska! Znów ten sam mit niedouczonych! Zagłoba nie oferował królowi szwedzkiemu
    ( Przez pośrednika, zresztą) Inflantow lecz NIDERLANDY. Inflanty były częścią I RP, a czym są Niderlandy, chyba Nie muszę wyjaśniać.

  5. Isreal said

    henry puszcza bąki ….
    cóś tam pewnie wi …..

  6. w said

    Mapa Ukrainy z podziałem na okresy, podczas których powiększała swoje terytorium.

    Z tego wynikałoby że grubo przed 1918 r. była…

    >> wiec cala ziemia zwana dzis ukraina powinna
    >> nalezec do Polski ale jak rozwiazac problem
    >> z tamtejsza ludnoscia??

    Sprowadzić etnicznych Polaków z Ukrainy do Polski, także potomków przesiedlonych siłą do Kazachstanu. Jakiekolwiek ruchy terytorialne na Ukrainie przez Polskę to powrót do mordów UPA, tak w skrócie i uproszczeniu.

  7. w said

    @ PK
    Racja, przepraszam.

  8. Dziadzius said

    @6 Wsaid… Mapa nie jest zadnym dowodem istnienia zadnego panstwa tylko dowodem ze ktos moze dobrze rysowac. To ze Chmielnicki [ hetman Polski] podpisal umowe z Moskwa [ Rosji jeszcze nie bylo] nie udowadnia istnienia Ukrainy bo Chmielnicki jeszce wtedy byl Polskim szlachcicem i nawet podpisal wybory Jana Kazimierza na krola Polski wiec najwyzej on byl dowodca rebelintow ale nie bylo autentycznego panstwa Ukrainy –

  9. w said

    @ Dziadzius
    Równie dobrze można wskazywać na upadek zsrr jako datę powstania niezależnego bytu państwowego Ukrainy. Niech będzie.
    Ale w granicach z 1991 r. Nienaruszalnych.

  10. Dziadzius said

    @9 W said…. Nie mam dowodu tak pod reka –ale obecna Ukraina nie jest jakbyto powiedzic swiatowo zarejestrowana jako kraina z zarejestrowanymi granicami — Postram sie znalezc dokumantacje – ale ” donot hold your breath” to zajmie czas. Prosilbym innych czy maja cos takiego w swoich archiwach ????

  11. ! said

    „podpisal umowe z Moskwa [ Rosji jeszcze nie bylo]”

    Z tego co wiem to zmianę nazwy z Wielkie Księstwo Moskiewskie na Carstwo Rosyjskie dokonał Iwan Groźny, pierwszy car. Było to ok. wiek przed buntem Chmielnickiego.

  12. Bezpartyjna said

    Panie Dziadziuś, ja taką notkę mam, ale czy to prawda jest – jeden Pan Bóg raczy wiedzieć.

    https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=http://www.binek.pl/t02.html&ved=2ahUKEwjglsjPpPn3AhVno4sKHT7_CoIQFnoECAkQAQ&usg=AOvVaw3q2m7eBRETvzuyz2zvgF-y

  13. minka said

    Henry Kissinger: „Żyjemy teraz w zupełnie nowej erze” | FT

    Amerykański redaktor naczelny FT Edward Luce rozmawia z byłym sekretarzem stanu USA Henrym Kissingerem o inwazji Władimira Putina na Ukrainę i widmie wojny nuklearnej.

    Kluczowa wymiana, rozwijająca jego ostatnie komentarze dotyczące Zachodu i Rosji, była następująca:

    Financial Times : Administracja Bidena określa swoje wielkie geopolityczne wyzwanie jako demokracja kontra autokracja . Odbieram niejawną wskazówkę, że to niewłaściwa oprawa?

    Henry Kissinger : Musimy być świadomi różnic w ideologii i interpretacji, które istnieją . Powinniśmy wykorzystać tę świadomość, aby zastosować ją w naszej własnej analizie ważności pojawiających się problemów, zamiast czynić z niej główny problem konfrontacji, chyba że jesteśmy przygotowani, aby zmienić reżim jako główny cel naszej polityki. Myślę, że biorąc pod uwagę ewolucję technologii i ogromną destrukcyjność broni, która obecnie istnieje, [poszukiwanie zmiany reżimu] może być nam narzucona przez wrogość innych, ale powinniśmy unikać generowania tego przez nasze własne nastawienie.

    ..

    Mamy teraz do czynienia z technologiami, w których szybkość wymiany, subtelność wynalazków, mogą spowodować poziomy katastrofy, których nawet nie można sobie wyobrazić.

    Ale na arenie międzynarodowej prawie nie ma dyskusji na temat tego, co by się stało, gdyby broń rzeczywiście została użyta.

    Ogólnie rzecz biorąc, mój apel, niezależnie od tego, po której jesteś stronie, polega na zrozumieniu, że żyjemy teraz w zupełnie nowej erze.

    https://www.zerohedge.com/geopolitical/blue-checks-furious-after-henry-kissinger-says-ukraine-should-cede-territory-peace

  14. Dziadzius said

    @
    ! said…. Mamy roznice opinii ale w sednie mamy zgode- W 1547 roku Iwan grozny przeksztalcil Ksiestwo Moskiewskie na carat wszechrosieji ale Rosja jako tytularne panstwo nie powstalo az za dynastji Romanow za Piotra I.[1696-1725]

  15. Dziadzius said

    @12—Bezpartyjna said
    Dzieki to wlasnie te opisy mialem na mysli i dziekuje za pomoc

  16. Dziadzius said

    @9 W said…. No niby mozemy rozne daty przyszywac do roznych interpretacji historji ale wiemy jedno ze przed 1920 Pilsudski i Petlura juz pracowali razem na przylaczeniem ukrainy do Polski i ze po upadku Polski w 1939 ukraina zostala opanowana komunistami i zostal wyglodzona i okupowana przez ZSSR i ze po upadku ZSSR ukraina powolujac sie na traktat Vewrsalski powstala jako nowo upieczone panstwo .

  17. AlexSailor said

    @Marucha

    „Kiedyś to Polacy umieliby taki problem rozwiązać.”

    Też tak myślałem, ale czy na pewno, przykładem zdrada kozaków i chmielnickiego, którego jeszcze tytułami I RP obdarzyła,
    zamiast stosownych nagród, które byłyby nieporównywalne z tymi od Wiśniowieckiego.

    ———
    Nie byli, niestety, konsekwentni.
    Admin

  18. AlexSailor said

    @Dziadziuś

    ***** *** …. ….. …. ….. !

    Piłsudski NIGDY nie planował przyłączenia czy połączenia z ukrainą.
    Podobnie Petlura.
    Impreza z Petlurą była największym błędem(?) polskiej polityki wschodniej przy odrodzeniu państwa.
    Gdyby Piłsudski chciał przyłączyć Kijów do Polski, to z łatwością by to zrobił i to rękoma mieszkającej tam ludności.
    Ludzie mieszkający w tamtym czasie w Kijowie i na ziemiach ukrainy zagrabionych przez Rosję chcieli tylko spokoju.
    Chcieli przeżyć, ocalić majątek, itd.
    A to właśnie w czasie wyprawy Kijowskiej mogła zaoferować im tylko jakaś cywilizowana państwowość, zaś z dostępnych mieli tylko polską.
    Do tego mieszkało tam mnóstwo Polaków zostawionych później na rzeź bolszewikom oraz ludzi w jakiś sposób związanych z Polską.

    Działania Piłsudskiego i jego zabawy z Petlurą właśnie zaprzepaściły tą szansę.
    Moim zdaniem były celowe, bo że wyprawa kijowska była spowodowana w celu odciągnięcia sił polskich od formowania granic z Niemcami,
    jest powszechnie wiadomym.
    Taki był jej cel i taki skutek zaplanowany przez Piłsudskiego.

  19. AlexSailor said

    @Marucha

    Przez lata z uporem maniaka zamęczałem to wszystkich wołaniem o ZDEFINIOWANIE INTERESÓW POLSKI i CELÓW STRATEGICZNYCH POLSKIEJ POLITYKI ZAGRANICZNEJ.

    Polacy jednak maja takie rzeczy w dupie.
    Nawet taki cel, jak ciepła woda w kranie rodaków nie specjalnie interesuje.

    Zamiast tego mieliśmy (nie wszystko się udało lub udaje):

    1. przez 6 lata zrównanie z ziemią polskiej gospodarki, w szczególności konkurencyjnego przemysłu (trwa do dziś),
    2. przez 10 lat „wstąpienie do UE”, która wtedy jeszcze nawet nie istniała (WE – taka nazwa mogła obudzić kogoś), to jest wejścia do raju,
    3. przez 10 lat rozegranie 3 szt. meczy w piłkę kopaną za 100 000 000 000 ówczesnych złotych (razy 4 na dziś),
    4. przez 6 lat „repolonizacja gospodarki”, to jest program „Polska w ruinie”, to jest obsadzenie wszystkiego partyjnymi bardziej niż za PRLu,
    5. cel nieustający spełnianie wszelkich zachcianek USA i I Sra Ela,
    6. cel nieustający spełnianie wszelkich zachcianek zarządu UE, to jest Niemców, a ściślej niemieckiego lewactwa i wielkiego kapitału, (tam na początku, to jeszcze France),
    7 od 25 lat służenie Ukrainie,
    8 cel nieustający – drażnienie i dowalanie na każdym kroku Rosji i rosyjskim interesom, ale tylko tam (pod warunkiem), gdzie nie przynosi nam to żadnej korzyści,
    9 włażenie w dupę Żmudzinom na Litwie,
    10 od lat 7 skłócanie nas ze wszystkimi, z wyjątkiem usa i Ukrainy oraz okupowanej przez Żmudzinów Litwy.

    To są cele deklarowane i w dużym stopniu (z)realizowane przez Polskę, Polaków, oraz polskie rządy (nie żadne polskojęzyczne – nie oszukujmy się).
    Jeszcze raz: CELE DEKLAROWANE, żeby ktoś mi nie wypominał nie wymienienia celów realizowanych, a nie deklarowanych.
    Nie wymieniłem również celów podawanych w ramach jaj przez np. Matołusza, jak zasadzenie 1 000 000 000 drzew, 1 000 000 samochodów elektrycznych,
    budowa statków, 3 000 000 mieszkań, most w każdym mieście, itp.

    Nawet tu, gdzie są, czytają, piszą ludzie, którym się coś chce, na czymś zależy, NIE UDAŁO mi się sprowokować konstruktywnej
    dyskusji i ustalenia choć szkicu, czy propozycji, do jakich celów powinniśmy dążyć jako państwo, naród, ludzie.
    No może z wyjątkiem zatrzymania katastrofy demograficznej, która jest już NIE DO ZATRZYMANIA i za
    100 lat nas już nie będzie.
    A wnuki, jeśli jakieś jeszcze będziemy mieli, to nawet po polsku nie odczytają tego, co pisaliśmy.

    Dla porównania Ukraina ma w jakimś stopniu zdefiniowane cele, np.:
    – obecnie odzyskanie Krymu, terenów republik Ługańskiej i Donieckiej,
    – przyłączenie ziem od Lublina do Nowego Sącza,
    – przyłączenie sporego kawału obecnej Białorusi, a także ziem zajętych przez Rosję,
    – stworzenie narodu ukraińskiego, który jeszcze 10 lat temu nie istniał, a w czym bardzo pomoże wojna,
    – oczyszczenie (w tym wiadomo co) terytorium ze wszelkich obcych elementów, zaprowadzenie jednego języka (Żmudzini wzorem),
    – „żeby Polak Ukraińcowi czyścił kiedyś buty” – bardzo dobry cel z ich punktu widzenia.

    Nie jestem specjalistą od Ukrainy, celów jest więcej, ale oni mają je ZDEFINIOWANE i dlatego opierają się Rosji.

    Podobnie Rosja ma mniej lub więcej zdefiniowane cele, także Chiny, Iran, Turcja, nawet Szwecja.
    Również Niemcy i Francja.

    To dlatego Polska jako państwo, naród, społeczeństwo zachowuje się jak kura z uciętym łbem, zanim padnie.

  20. Znający przyczynę said

    > Według „DM” Kissinger powiedział światowej elicie zgromadzonej w Davos, że Ukraina powinna oddać Rosji część swojego terytorium w ciągu najbliższych dwóch miesięcy …

    Przecież to jest najwyraźniej projekt Wielkiej Jero..my. Wystarczy popatrzeć na mapę obszarów zajmowanych teraz przez wojska rosyjskie i na mapę tego projektu – tocz ka w tocz kę się pokrywają!

    Rosjanie na Ukrainie są jak miotła wyganiając Ukraińców do Polski i innych krajów, a na ich miejsce mają przybyć przybysze z … niedalekiego południa. Wiadomy miliarder filantrop, który stał za majdanem i migracją w 2015, już skupuje mieszkania na Ukrainie. Dla kogoż to, dla kogo???

    Od początku tak miało być, stąd wygenerowano tak wielką falę migracyjną, większą niż w 2015 roku. Stąd od początku tak niesłychanie korzystne warunki dla ukraińskich migrantów w Polsce.
    I nich ktoś powie, że „święty”, przynajmniej dla niektórych, Putin nie działa ręka w rękę z … tymi samymi, którzy stoją za Zełe ński, i naszym umiłowanym prez. Dudą.

    Ale o tym projekcie mówić u nas nie można, nawet Michalkiewicz, tak spostrzegawczy i chętny do mówienia nawet pary z ust nie puścił.

  21. w said

    @ Dziadzius
    Czytałem podlinkowany przez @ Bezpartyjna artykuł. Zakładając słuszność tezy wystąpienia urzędnika ONZ (Ukraina nie „zarejestrowała” swoich granic) data zgłoszenia sprawy na forum ONZ (7.04.2014 r.) może sprawiać wrażenie usilnej chęci usprawiedliwienia marcowej aneksji Krymu.
    Wnioski autora notki jakoby brak „rejestracji” granic jest podstawą do próby siłowej ich zmiany pozostawię bez komentarza.

    Piłsudski i Petlura… Ja Was Panowie przepraszam, to ten? Ten sam, który doprowadził do rozformowania armii gen. Hallera? Awanturnik.

    ———–
    Rosja nie musi „usprawiedliwiać” żadnej „aneksji” Krymu.
    Po pierwsze – Krym jest rosyjski.
    Po drugie – jego mieszkańcy nie chcieli należeć do Ukrainy.
    Admin

  22. Boydar said

    „… ZDEFINIOWANIE INTERESÓW POLSKI …”

    Sprawa jest prosta i od wieków ta sama – muzycy zostają !

    Każdy kto kieruje myślenie w inną stronę jest zdrajcą.

    Pamiętaj, kto zaproponuje to spotkanie z Barzinim … jest zdrajcą – don Vito Corleone

  23. Olo said

    Niemce też się biorą za ukraińskich „uchodźców”, więc bedą wiać do Polin, pod skrzydła swojego braciszka – Jaro Sława Ukrainie Kaczyńskiego.

  24. Józef said

    Ile wiosen liczy sobie Pan Kissinger?

    ———-
    Google.
    Admin

  25. janetatanka said

    150 wiosen, ale wyglada na 50, nieprawdaz?
    Czyli medycyna alternatywna inaczej istnieje, niektorzy maja do niej dostep.

  26. I*** said

    (24) W ostatnim akapicie (zamieszczonej tu publikacji) podano wiek Kissingera – stare żydzisko ma prawie 100 lat! Krótko mówiąc, dobrze zakonserwowany… :)))

  27. Sebastian said

    Re; 16. „po upadku ZSSR ukraina powolujac sie na traktat Vewrsalski powstala jako nowo upieczone panstwo” Traktat wersalski o niczym takim nie stanowił, a jego postanowienia legły w gruzach w 1939 roku.

    15 listopada Prezydium USRR w Kijowie podjęło uchwałę o włączeniu Wołynia i Małopolski Wschodniej do USRR. 29 listopada 1939 Prezydium Rady Najwyższej ZSRR przyjęło dekret, w myśl którego obywatele polscy zamieszkujący zachodnie obwody Ukrainy i Białorusi automatycznie stawali się obywatelami ZSRR.

    W efekcie Rzeczypospolita utraciła Kresy Wschodnie, na terenie których sowieci zarządzili referendum usprawiedliwiając ten krok wolą zamieszkałych tam Białorusinów i Ukraińców. Fakt ten sowieccy przywódcy wykorzystali w 1944 r., kiedy to w styczniu, po przekroczeniu przedwojennej granicy Polski, Rząd RP na Wychodźstwie ogłosił gotowość przejęcia władzy na wyzwolonych od okupanta niemieckiego terenach. Reakcja Kremla była natychmiastowa. Co prawda żaden z przywódców ZSRS nie zajął wówczas oficjalnego stanowiska, ale tej sprawie poświęcone było oświadczenie Agencji TASS, właśnie z upoważnienia rządu sowieckiego, w którym czytamy między innymi:

    „Jak wiadomo, Konstytucja Radziecka* wyznacza granicę radziecko-polską zgodnie z wolą mieszkańców Ukrainy Zachodniej oraz Zachodniej Białorusi, która została wyrażona w referendum przeprowadzonym zgodnie z
    podstawami demokracji w 1939 roku. Przy czym tereny Ukrainy Zachodniej, zamieszkałe w większości przez Ukraińców, zostały włączone do Radzieckiej Ukrainy, natomiast tereny Zachodniej Białorusi, zamieszkałe w większości przez Białorusinów, zostały włączone do Radzieckiej Białorusi.

    Niesprawiedliwość, jaka została dopuszczona przez Traktat Ryski z 1921 roku, który został narzucony Związkowi Radzieckiemu, w stosunku do Ukraińców zamieszkujących Ukrainę Zachodnią oraz Białorusinów zamieszkujących Zachodnią Białoruś, została naprawiona. Przyłączenie Ukrainy Zachodniej oraz Zachodniej Białorusi do Związku Radzieckiego nie tylko nie przyczyniło się do naruszenia interesów Polski, ale odwrotnie – stworzyło pewną podstawę do nawiązania solidnej i trwałej przyjaźni pomiędzy polskim narodem a sąsiadującymi z nim ukraińskim, białoruskim i ruskim narodami.”

    W związku z powyższym 5 stycznia 1944 r. premier Stanisław Mikołajczyk stwierdził, że Rząd na Wychodźstwie jest jedyną praworządną władzą, Armia Krajowa jest gotowa do współpracy z Armią Czerwoną przeciw Niemcom; rząd chce nawiązać stosunki z ZSRS; rząd nie uznaje prawa ZSRS do ziem wschodnich RP; na wschodzie granica powinna być przedwojenna (ryska), a na zachodzie – „piastowska”. Dodał także, że Delegatura Rządu na Kraj jest upoważniona do przejęcia władzy w granicach z 31 sierpnia 1939 r.2W odpowiedzi 12 stycznia 1944 r. Agencja Prasowa TASS, z upoważnienia rządu ZSRS, wydała oświadczenie zatytułowane: „Informacja rządu sowieckiego o sowiecko-polskich stosunkach”. Treść tego oświadczenia jest następująca

    „5 stycznia w Londynie opublikowane zostało oświadczenie Rządu Polskiego na temat sowiecko-polskich stosunków, w którym utrzymuje się szereg nieprawdziwych twierdzeń, w tym między innymi nieprawdziwe twierdzenie o sowiecko-polskiej granicy. Jak wiadomo sowiecka konstytucja ustanowiła radziecko-polską granicę. (…) Rząd sowiecki niejedno-krotnie oświadczał, iż on opowiada się za stworzeniem silnej i niezależnej Polski oraz za nawiązaniem przyjaźni pomiędzy Związkiem Radzieckim a Polską.

    Rząd sowiecki ponownie oświadcza, iż on dąży do tego, by nawiązać przyjaźń pomiędzy ZSRR a Polską w oparciu o trwałe dobrosąsiedzkie stosunki oraz wzajemne poszanowanie i, jeżeli życzy sobie tego naród polski, – w oparciu o wzajemną pomoc w walce przeciwko Niemcom, jako głównemu wrogowi Związku Radzieckiego i Polski. Do osiągnięcia tego celu mogłoby się przysłużyć przyłączenie się Polski do Radziecko Czechosłowackiego Paktu o przyjaźni, wzajemnej pomocy i powojennej współpracy. Sukcesy wojsk radzieckich na radziecko-niemieckim froncie z każdym dniem przyśpieszają wyzwolenie okupowanych terenów Związku Radzieckiego z rąk niemieckich okupantów. Ofiarna walka Armii Czerwonej oraz zorganizowane działania bojowe naszych sojuszników przybliżają w czasie pogrom hitlerowskiej maszyny wojennej i niosą wyzwolenie Polsce i innym narodom z jarzma niemieckich okupantów.

    W tej wyzwoleńczej walce już pełnią swoje słynne funkcje Związek Polskich Patriotów w ZSRR oraz utworzony przez niego polski korpus wojenny, który walczy na froncie przeciwko Niemcom bok w bok z Armią Czerwoną. Teraz pojawia się możliwość do odbudowania Polski jako silnego i niezależnego państwa. Ale Polska powinna się odbudować nie poprzez zagarnięcie ukraińskich oraz białoruskich ziem, a drogą odzyskania i włączenia do Polski odebranych przez Niemców rdzennych polskich ziem. Tylko w ten sposób można zbudować zaufanie i przyjaźń pomiędzy polskim, ukraińskim, białoruskim i ruskim narodami. Wschodnie granice Polski mogą być wyznaczone po uzgodnieniu z Związkiem Radzieckim.

    Rząd sowiecki nie uważa za niezmienne granice z 1939 roku. Granice te mogą być zmienione na korzyść Polski w takim kierunku, że rejony, w których przeważa polska ludność, mogą zostać oddane Polsce. W związku z tym radziecko-polska granica mogłaby przebiegać wzdłuż tak zwanej linii Curzona, która została przyjęta w 1919 roku przez Radę Najwyższą Głównych Mocarstw Sprzymierzonych i Stowarzyszonych i która przewiduje przyłączenie Ukrainy Zachodniej oraz Zachodniej Białorusi do Związku Radzieckiego Zachodnie granice Polski powinny zostać poszerzone drogą przyłączenia do Polski rdzennych polskich ziem, które zostały odebrane jej wcześniej przez Niemców, bez czego nie można złączyć cały polski naród w jedyne państwo, które uzyska w ten sposób korzystny dostęp do Morza Bałtyckiego. Sprawiedliwe dążenie narodu polskiego do całkowitego zjednoczenia się w silne i niezależne państwo zasługuje na uznanie i wsparcie.

    Rząd Polski na Wychodźstwie, oderwany od swojego narodu, okazał się niezdolny do nawiązania przyjaznych stosunków ze Związkiem Radzieckim. On okazał się także niezdolny, aby zorganizować aktywną walkę przeciwko niemieckiemu zaborcy w samej Polsce. Oprócz tego, prowadząc swoją niesłuszną politykę, on nierzadko gra na rękę niemieckiemu okupantowi. Tymczasem interesy Polski oraz Związku Radzieckiego polegają na tym, żeby pomiędzy naszymi krajami nawiązać trwałe przyjazne stosunki, i aby narody Polski i Związku Radzieckiego zjednoczyły się w walce przeciwko wspólnemu zewnętrznemu wrogowi, jak wymaga tego wspólna sprawa wszystkich sojuszników. ”

    Oświadczenie to było sygnałem dla Polski i świata, że nie ma zgody ZSRS na granice przedwojenne i swego rodzaju przyzwolenie dla rządu USRS do oficjalnego upominania się o „swoje ziemie etniczne”, za które w zrozumieniu Ukraińców uważano znaczną część obszaru dzisiejszego województwa lubelskiego, chociaż w niektórych dokumentach zapisano, że Ukraińcy mieszkający na zachód od Bugu, za Chełmszczyznę uważali całe województwo lubelskie.

    Pierwszy oficjalny ukraiński sygnał w sprawie zachodnich granic USRS to wystąpienie Michaiła Hreczuchy, przewodniczącego Rady Najwyższej USRS, na posiedzeniu X sesji Rady Najwyższej ZSRS pierwszej kadencji, w trakcie wspólnego posiedzenia Izby Związków i Izby Narodowości, podczas dyskusji nad raportem Wiaczesława Mołotowa na temat przekształcenia Narodowego Komisariatu Obrony oraz Narkomindieł (Narodowy Komisariat do Spraw Zagranicznych – przyp.aut.) z ogólnozwiązkowych w związkowo-republikańskie Narodowe Komisariaty. Sesja odbyła się 30 stycznia 1944 r. w Moskwie, w trakcie której Mychajło Hreczucha złożył następujące oświadczenie:

    „Biorąc pod uwagę niekwestionowane zarzuty tak zwanego rządu sąsiadującego z nami państwa, pozwolę sobie w imieniu narodu ukraińskiego prosić Rząd Związku Radzieckiego, podczas rozpatrywania kwestii dotyczącej wyznaczania granic państwowych pomiędzy Związkiem Radzieckim a obcymi państwami z Zachodu, wziąć pod uwagę w pełni zgodne z prawem i sprawiedliwe życzenie naszego narodu, aby zjednoczyć wszystkie rdzenne ukraińskie ziemie w jedyne Ukraińskie Radzieckie Państwo.(Burzliwe oklaski).

    Zgodnie z wolą narodu z Ukrainy Zachodniej, Zgromadzenie Narodowe w 1939 r. przed Rządem Związku wszczęło procesu biegania się o zjednoczenie wyzwolonych ziem Ukrainy Zachodniej w jedyne Ukraińskie państwo. Rada Naczelna Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich przychyliła się do próśb Zgromadzenia Narodowego. Jednakże mimo to poza granicami wyznaczonymi w 1939 r. pozo-stały jeszcze niektóre rejony, w których zamieszkują nasi bracia-Ukraińcy pragnący połączyć się z narodem tej samej krwi. Pozwolę sobie prosić Rząd ZSRR i jego przywódcę towarzysza Stalina o pomoc naszym braciom-Ukraińcom zamieszkującym ziemie Chełmszczyzny, Hrubieszowa, Zamościa, Jarosławia i innych zachodnich rejonów w przyłączeniu się do rodziny brackich narodów kraju Rad. (Burzliwe, długie oklaski)”

    Potwierdzeniem zaplanowanych i realizowanych działań było kolejne wystąpienie w tej sprawie wygłoszone 1 marca 1944 r. przez Nikitę S. Chruszczowa, przewodniczącego Rady Narodowych Komisarzy USRS na VI sesji Rady Najwyższej USRS. Tytuł referatu: „Wyzwolenie ukraińskich ziem z rąk niemieckiego zaborcy oraz kolejne zadania dotyczące odbudowy gospodarki narodowej Radzieckiej Ukrainy”. I tym razem kolejny przywódca ukraiński nie pozostawiał złudzeń co do roszczeń terytorialnych wysuwanych w stosunku do Polski, daleko wykraczających poza Linię Curzona. Część wystąpienia Chruszczowa dotyczącego szerokorozumianej Chełmszczyzny brzmiała:

    Mieszkańcy zachodnich obwodów Ukrainy, zostaliby odizolowani od Radzickiej Ukrainy. (Burzliwe, długie oklaski). Naród ukraiński będzie domagał się zakończenia wielkiego historycznego połączenia swoich ukraińskich ziem w jedyne ukraińskie państwo. (Burzliwe oklaski). Naród ukraiński będzie ubiegać się o przyłączenie do ukraińskiego radzieckiego państwa rdzennych ukraińskich ziem, jakimi są Chełmszczyzna, Hrubieszów, Zamość, Tomaszów, Jarosław. (Burzliwe oklaski).

    Towarzysze deputowani! Wszyscy wiedzą, że w tym celu, aby pomiędzy sąsiednimi państwami nawiązać dobrosąsiedzkie stosunki niezbędne jest, aby granice państwowe w miarę możliwości zgadzały się z granicami etnicznymi. Wtedy nie będzie powodów do różnych nieporozumień i sporów. Polski emigracyjny rząd, reprezentując interesy panów, a nie narodu polskiego, nie jest widocznie zainteresowany nawiązaniem dobrosąsiedzkich stosunków ze Związkiem Radzieckim, z Radziecką Ukrainą. Polski emigracyjny rząd prowadzi imperialistyczną politykę skierowaną przeciwko Związkowi Radzieckiemu, która nie ma nic wspólnego z interesami polskiego narodu. Polscy panowie-emigranci marzą nie tylko o zaborze ziem Ukrainy Zachodniej, oni marzą o wielkomocarstwowej Polsce aż po Dniepr i Morze Czarne. Na to my odpowiemy naszym ukraińskim powiedzeniem ludowym: „Nie wyjdzie, panie lasze, po waszemu”. (Burzliwe oklaski. Śmiech)”

    Mam nadzieję, że wystarczy. Stalin Gruzin, Beria rzyd, kierownictwo nkwd rzydy Chruszczow ukrainiec, Breżniew ukrainiec – a za wszystko co złe niesprawiedliwie obwinia się Rosjan

    http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:H22gtzaD_ZwJ:cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.desklight-cd93cb1a-4cb0-4a11-beae-f7e16fa2d731/c/03_wawryniuk.pdf+&cd=2&hl=pl&ct=clnk&gl=pl

  28. w said

    @ gajowy
    Po pierwsze Krym jest tatarski. Polityka masowych wysiedleń i osadnictwa zajmowanego terytorium jest stara jak kolonizacja jeśli nie starsza.

    Wynika z tego prosty wniosek: osadnicy za Rosją.

    Świetnie. Osadnicy np. w Wielkopolsce za szwabami, tak pierwszy z brzegu przykład.

    Rosja musi dostać łomot w Ukrainie taki, żeby położyć uszy po sobie, lizać rany i przestać rozglądać się na boki w poszukiwaniu łupów.

    Na nieszczęście dla Europy Wschodniej bagaż w postaci pępowiny interesów niemiecko-francusko-rosyjskich taki scenariusz jest mrzonką.

  29. Piskorz said

    re 3… jak to udowodnil Israel „” IZRAEL NIC NIE UDOWODNIŁ…[bez głupot proszę. Radzę czytać 1 wywiad Zychowicza w jego książce „Alianci” i co mówi mu były gen.izraelski .

  30. Piskorz said

    re 6 Dać im to, co żółtym kolorem i finito. Reszta dla Rosji i dla nas.!

  31. AlexSailor said

    „Rosja nie musi „usprawiedliwiać” żadnej „aneksji” Krymu.
    Po pierwsze – Krym jest rosyjski.
    Po drugie – jego mieszkańcy nie chcieli należeć do Ukrainy.”

    1. A dlaczego tak łatwo daje Pan Krym Rosji?
    Nie ma nic za darmo, nam też niczego Rosja za darmo nie da, co Rosjanie zapewne rozumieją.

    2. Czy to, że Krym jest rosyjski jest w polskim interesie.
    I to tak bardzo, żeby o tym krzyczeć nie domagając się od Rosji niczego w zamian?

    /Moim zdaniem jest w obecnych okolicznościach, ale te się zmieniają.
    Nie wiem natomiast, czy tak bardzo, żeby domagać się tego za free./

    3. Referendum się odbyło, ludzie wybrali zdecydowaną większością i owszem.
    Ale w stworzonych im okolicznościach.
    Nie było przymusu, ale były odpowiednio stworzone okoliczności.

    Podobne Piłsudski stworzył ludności Polskiej na Warmii i Mazurach w czasie referendum.
    Odpowiedź za Polską oznaczała wejście podchodzącej pod Warszawę armii czerwonej
    ze wszystkimi atrakcjami w postaci mordów, gwałtów, zniszczeń i rabunków.

    Po napaści na Polskę w sojuszu z Hitlerem, bez wypowiedzenia wojny i ze złamaniem
    paktu o nieagresji, ludność zagrabionych terenów też ponad 90% większością wybrała przyłączenie do ZSRR.
    Co prawda za plecami stał NKWDzista , a głosy liczone były właściwie, ale schemat jest ten sam.

    Co ciekawe w Chersoniu nawet referendum nie chcą przeprowadzić.

    Gdyby ludności Krymu dano do wyboru przyłączenie do Rosji, Polski, Anglii, Rumunii lub pozostanie na Ukrainie,
    to nie jest takie pewne, jaki byłby wybór.
    A tak mieli wybór jak w komunistycznej knajpie, gdzie można zjeść lub nie.
    Nawet mieszkających tam Rosjan.

  32. Piotr B. said

    Stalin po II WS..rozdawal karty,bo mial w Europie tyle armiejcow i sprzetu ze mogl sobie na to pozwolic i pozwolil.Ukraine jako niby osobne panstwo podobnie jak Polska,potrzebowal jako osobny GLOS swoj..w ONZ-cie i Radzie bezpieczenstwa..W innej sytuacji i tak byla Ukraina podlegla republika jeszcze bardziej niz Polska…co ukry wypominali mi podczas kazdej dyskusji a jak POpili to nazywali mnie POLSKI PAN.

  33. Piotr B. said

    Jaki Krym ,czy Krym byl w 1918 r?Krym POdarowal im Chruszczow… a jakie byly szczegoly tej tranzakcji to osobny temat dla specjalistow od historycznych kombinacji.

  34. Boydar said

    Tak zupełnie off topic

    z punktu widzenia czystej semantyki, to Ukraina nie „powinna oddać”, bo Ukraina nic nam nie zabrała.

    Aczkolwiek, w różnych gierkach fucktycznie funkcjonuje pojęcie „oddać kartę”.

  35. Józef said

    A po co „Ukraina powinna oddać część terytorium Rosji”, skoro Kreml i tak posiada CAŁE terytorium Ukrainy – tak było przed rokiem 1991 i tak jest obecnie. Przecież oligarchowie w Rosji i oligarchowie na Ukrainie to jedna i ta sama bolszewicka rodzina, więc się raczej nie pokłócą. Co najwyżej będą od głupich jeleni albo od skorumpowanych polityków z innych krajów (będących u nich na procencie) wyciągać szmal na „pomoc dla Ukrainy”, organizując w tym celu medialny show, w którym ich gladiatorzy podzieleni na dwie drużyny wzajemnie wybijają się, tyle że nie na arenie Koloseum, a w otwartym polu (lub w podziemiach Azowstalu – co za fantastyczna sceneria!).

    ———
    Ależ Pan ględzi…
    Admin

  36. UZA said

    „Nie jestem specjalistą od Ukrainy, celów jest więcej, ale oni mają je ZDEFINIOWANE i dlatego opierają się Rosji.”

    Opierają się Rosji tylko dlatego, że Rosja nie poszła na całość i nie prowadzi wojny na sposób amerykański (zniszczyć wszystko co się nawinie, wybić wszystko, co się rusza).

    Cele wyznaczone sobie przez Banderowców i Ich państwo są wręcz ujmująco prymitywne (zagarnąć jak najwięcej ziemi i wybić wszystkich obcych) . Jestem pewna, że jakieś żyjące głęboko w dżungli plemiona Papuasów mogą sformułować podobne cele, ale wydaje się mało prawdopodobne, żeby dzięki temu stworzyli mocarstwo. Bardzo dobrze, że nasi Polacy, którym – przyznaję – wiele można zarzucić, takich celów sobie nie wyznaczają, a przynajmniej rozumieją, że nie wypada się do nich przyznawać (bo może akurat jakiś Kiepski chciałby, żeby Mu sąsiad buty czyścił).

    „Po pierwsze Krym jest tatarski.”

    Dlatego, że Tatarzy podbili te tereny wcześniej niż Rosja ? A może jest Chazarski albo Bizantyjski ? Ośmielę się zauważyć, że do spuścizny po Bizancjum aspiruje Rosja, zaś do spuścizny po Chazarach przyznają się przedstawiciele pewnej nacji, posiadającej własne państewko na Bliskim Wschodzie. Do spuścizny po Tatarach nikt się specjalnie nie przyznaje, choć pretensje, oparte na różnych podstawach, mogłyby zgłaszać różne państwa (np. Mongolia, Chiny, może nawet Turcja, której się marzy odrodzenie Imperium Osmańskiego). Sprawa jest tym trudniejsza, że Krym miał też epizod własnej, odrębnej państwowości (Chanat Krymski) .

    „A dlaczego tak łatwo daje Pan Krym Rosji?”

    Gdyby Pan Admin mógł decydować o takich sprawach, nie martwiłabym się o przyszłość świata. Niestety, nie może. A wracając do realiów, pozwolę sobie przypomnieć, że państwo pn. Ukraina wyłoniło się z upadku ZSRR, a swoje „prawa” do Półwyspu Krymskiego to państwo wywodzi z decyzji komunistycznych aparatczyków upadłego ZSRR, którzy mieli fantazję przyłączyć ten kawałek ziemi akurat do Ukraińskiej SRR. Wygląda to w sumie słabo i jakby niezbyt konsekwentnie.

    Równie dobrze można by przyjąć założenie, że po upadku ZSRR sytuacja powinna powrócić do stanu sprzed rewolucji, a wtedy Krym (i duża część dzisiejszej Ukrainy) wchodziły w skład Rosji. Rosja wspaniałomyślnie , a może po prostu z konieczności, umożliwiła narodom samostanowienie. Nie widzę jednak powodu, dla którego przywilej samostanowienia miałby się ograniczać tylko do fanatycznych i awanturniczych mieszkańców dawnej Galicji. Mieszkańcy Krymu, Doniecka czy Ługańska mieli prawo się od tamtych odseparować, skoro nie poczuwali się do żadnej z nimi wspólnoty – ani etnicznej, ani kulturowej. Skoro zaś tylko Rosja stanęła w ich obronie ( nie Polska, nie Anglia i nie Rumunia) , to przyłączyli się do Rosji, która jest im zresztą kulturowo najbliższa.

  37. Marucha said

    RE 20:
    To są Pana teorie. Nie wiem, na czym oparte.

  38. Marucha said

    Re 28:
    Zanim zacznie nam Pan objaśniać świat, może by się Pan zapoznał co nieco z faktami, bo pieprzy Pan, jak potłuczony.

    Krym nie jest tatarski. Był nim jakiś czas. Przed Tatarami było tam Bizancjum, którego spadkobiercą jest Rosja. Rosyjski jest definitywnie od czasów wojny rosyjsko-tureckiej (1768–1774)
    Ogromna większość Tatarów wybrała Rosję,

    Pana przykład z Wielkopolską jest tak idiotyczny, że nie będę tracił czasu na jego ośmieszanie.

    Na koniec: Rosja nie szuka „łupów”, bo mogłaby np. w dwa dni przyłączyć do siebie sezonowe państewka Litwę, Łotwę, Estonię – a tego nie robi. Nie podbija też w-Ukrainy. Bierze pod opiekę Rosjan, których los jak widać, szanownego Pana gówno obchodzi.

  39. AlexSailor said

    Ad 38 @Marucha

    Nie staczajmy się, bo zaraz ktoś – no dobra, ja – wyciągnie, że przecież Rosja to prowincja Mongolska, podobnie Krym i pół Ukrainy.
    No i nieśmiało przypomnę, o polskim mieście (protektorat) i porcie na Krymie, Teodozji.

    To nie ma sensu.
    Jest tylko realna gra siły i braku siły.

    Proszę zauważyć, że gdyby Rosja pokonała Ukrainę w tydzień, dwa, to w ogóle nie rozmawialibyśmy o tym, czy Krym jest rosyjski, czy ukraiński.

    Obecnie szacuje się, że ukraiński rząd ma 700 tys. żołnierzy pod bronią na Ukrainie, a rosyjski 300 tys.
    Wojsko ukraińskie jest obecnie przezbrajane i przegrupowywane.
    Na Ukrainie powstaje bardzo silna i doświadczona na współczesnym polu walki armia.

    Najbardziej obawiam się zwrotu w polityce chińskiej w stosunku do Rosji.
    Chińczycy znani są z tego, że bezwzględnie i bez sentymentów realizują swoje interesy.
    Im dłużej trwa wojna (a nie żadna idiotyczna operacja specjalna), im większą słabość maskowaną troską o Ukraińców wykaże rosyjska armia, tym większa możliwość wbicia noża w plecy.
    W postaci zmuszenia Rosji do koncesji na rzecz Chin.
    Już teraz mają ropę po 35 $, a nie po 108$.

  40. w said

    @ gajowy
    Tak, już wiem, Krym jest rosyjski. W ogóle cała Ukraina jest rosyjska.
    Żyjecie, gajowy, w swoim świecie (piszę wy bo przeczytałem liczbę mnogą – przekazuje Pan swoje zdanie w liczbie mnogiej) przyjmuję to do wiadomości.
    Jestem, panie gajowy po wycieczce w lesie pod Ostrołęką. Nie uwierzy Pan ale…pada.

    ———–
    Nie, nie cała. Duża jej część to dawne polskie ziemie, których nie warto odbierać.
    U nas nie padało. Jeździłem po leśnych drogach… znalazłem jakieś opuszczone budynki…
    Admin

  41. Znający Przyczynę said

    @Marucha, 37

    Niestety nie są to moje teorie.

    Pisał o tym Hae retz, głowna gazeta w pewnej krainie południowej, a wtórowała mu tamże inna.
    Masowa migracja i zachęty do niej, fakt wykupu mieszkań, projekt Ukrap olinu, który się własnie realizuje, wypowiedzi Dudy i Zełe nskiego, że nie ma między „nami” granicy, …. i i i

    Kiedy w studio pewnej niezależnej telewizji zapytano o to Michalkiewicza, ten je natychmiast opuścił.

    A przede wszystkim popatrzmy na mapę obszarów zajętych przez wojska rosyjskie – kropka w kropkę Niebiańska J…

    Warto się tym zainteresować, zamiast idealizować Putina i Rosję. Przyczyny mogą być bowiem inne niż tego wielu sobie życzy.

    Rosja się nie nawróciła, choć robi pewne pozytywne kroki, jak opisany w artykule wyżej, ale to nawrócenie jest dopiero przed nią.

    ———–
    To POLSKA powinna się nawrócić.
    Admin

  42. Piskorz said

    RE 38 Krym nie jest tatarski. Był nim jakiś czas. Przed Tatarami było tam Bizancjum, którego spadkobiercą jest Rosja. Rosyjski jest definitywnie od czasów wojny rosyjsko-tureckiej (1768–1774)
    Ogromna większość Tatarów wybrała Rosję,….SEDNO RZECZY…!! DZIEKI !!

  43. ! said

    „Na nieszczęście dla Europy Wschodniej bagaż w postaci pępowiny interesów niemiecko-francusko-rosyjskich taki scenariusz jest mrzonką.”

    I dobrze. Nie będzie żydobanderowskiego gównomorza.

    „Rosja musi dostać łomot w Ukrainie taki, żeby położyć uszy po sobie, lizać rany i przestać rozglądać się na boki w poszukiwaniu łupów”

    w dupie, po polsku naucz się pisać. Bronisz kraju, który stawia banderze pomniki? Kim jesteś?

    „Świetnie. Osadnicy np. w Wielkopolsce za szwabami, tak pierwszy z brzegu przykład”

    No a nie jest tak? Całe szwabstwo na Śląsku robi krecią robotę przeciw Polsce. Na Pomorzu ostatnio już tak samo.

    „Po pierwsze Krym jest tatarski. Polityka masowych wysiedleń i osadnictwa zajmowanego terytorium jest stara jak kolonizacja jeśli nie starsza.
    Wynika z tego prosty wniosek: osadnicy za Rosją.”

    Ci „koloniści” są tam już 300 lat obrońco nazistowskiej Ukrainy.

  44. w czasie rewolucji ” bolszewickiej juz w w kilka lat trwania Rewolucji w Glownym Komisarjacie w Rosji ( moskwie) bylo okolo 400 KOMISARZY 😨👿 Komisarzy ROSYJSKICH z napletkami bylo tylko 12 wsrod tej 12 byli tez Gruzini i Polacy ( reszta z tych 400 komisarzy byla bez NAPLETKOW👍😳😃😡👹podobnie jak dzisiaj w POLSCE😳👿👹

  45. Znający Przyczynę said

    @Marucha

    Co do nawrócenia, to nie należy mylić dwu spraw:
    – nawrócenie w sensie przyjęcia jedynej prawdziwej religii, a jest nią Religia Katolicka, o to od stuleci zabiegali Polacy, bo było to naszym obowiązkiem, ale niestety bezskutecznie
    – nawrócenia w sensie porzucenia grzechów, pobożnego życia, itp.

    Co do Kissingera i rzeczonej sprawy. Jest on kluczowy dla zrozumienia projektu i dowodów na jego istnienie. W 2012 powiedział, że czas/resource państwa położonego w Pa…nie się skończy za 10 lat.
    I co???
    Minęło 10 lat, mamy 2022 i widzimy realizację rzeczonego projektu, a … Kissinger tą wypowiedzią toruje mu drogę!

  46. UZA said

    To, niestety, prawda, że na tym świecie o wszystkim decydowała i decyduje brutalna siła, a nie słuszność i racja. Terytorium ma ten, kto je podbije i utrzyma. Banderland ze swoją armią nie reprezentuje żadnej realnej siły, po prostu jest przedmiotem globalnych ustawek, pionem, którym więksi i silniejsi rozgrywają swoją partię przeciwko Rosji. Gdyby to była tylko wojna Rosji z Ukrainą, to już dawno by się pewnie skończyła. Z Rosją walczy jednak całe zachodnie imperium zła. Rozpętało ono przeciwko Rosjanom histerię zbiorowej nienawiści, jakiej nie zna historia ludzkości. W wojnę władowano też niewyobrażalne wprost środki finansowe. Banderowcy są wspierani sprzętem i pieniędzmi, podczas gdy Rosjan usiłują zniszczyć sankcjami. Zachodni „przywódcy” nie liczą się przy tym z własnymi kosztami, a zwłaszcza z położeniem własnej ludności, która w ostatecznym rachunku poniesie wszystkie konsekwencje takiej polityki.

    Co do Chińczyków, to nie wydaje mi się możliwe, żeby obrócili się przeciwko Rosji teraz, kiedy samotnie walczy Ona ze wspólnym wrogiem. Nie po to przecież mozolnie i cierpliwie budowali swoją potęgę, żeby stać się nagle nędznym popychadłem oszalałych „elit” upadającego mocarstwa. Chiny są w takiej sytuacji, że potrzebują sojuszników, bo wrogów już posiadają, mają też ambicje urządzenia świata po swojemu, do czego będą potrzebni pomocnicy i pośrednicy. Ich niejasna postawa wobec Rosji ma, moim zdaniem, na celu ustawienie przyszłych stosunków pomiędzy tymi Krajami. Wygląda na to, że Chiny czują się bardzo pewnie, ale doceniają też Rosję i korzystają z okazji, żeby ją sobie ustawić. Sojusz Rosjan z Chińczykami nie opiera się na miłości ani na jakiejś wspólnocie idei i tradycji. To typowy sojusz taktyczny, wymuszony okolicznościami. Te okoliczności cały czas istnieją i Chiny nie mogą ich ignorować.

  47. Boydar said

    „… co do Chińczyków, to nie wydaje mi się …”

    Pani Uzi, wszystkim nam się wydaje to i owo, m.in. że rozumiemy istotę chińskiego państwa, wielbłąd !

    Poza tym, i bez Chin rozumiemy tylko skrawki rzeczywistości. Ta wojna (na Ukrainie) ma WIELE celów, jednym z nich jest przygotowanie do GLOBALNEGO starcia z Chinami.

    A pozory są właśnie po to, aby myliły.

    Szczerze polecam lekturę – https://graduacja.lazarski.pl/fileadmin/user_upload/dokumenty/student/Sun_Tzu_sztuka_wojny.pdf

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: