Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    revers o NATO może się samo rozbroić…
    ? o Wolne tematy (58 – …
    Yagiel o Wolne tematy (58 – …
    Bezpartyjna o Co nam zrobili ruskie
    Głos Prawdy o Co nam zrobili ruskie
    Anzelm o NATO może się samo rozbroić…
    plausi o Położyć kres patologii
    Anzel o Położyć kres patologii
    Anzelm o Położyć kres patologii
    bardzo o Wolne tematy (58 – …
    Emilian58 o Schiller na liście Ukraiń…
    prostopopolsku o Żydowska kloaka przetacza się…
    bryś o Co nam zrobili ruskie
    Us o Wolne tematy (58 – …
    revers o Wolne tematy (58 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

Operacja „Wisła”. Jak Polacy pokonali banderowców.

Posted by Marucha w dniu 2022-06-27 (Poniedziałek)

75 lat temu Polskie Siły Zbrojne rozpoczęły operację „Wisła”, aby rozbić siły OUN-UPA i wysiedlić ludność wschodniosłowiańską z południowo-wschodnich terenów Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej na tereny północne i zachodnie, które wcześniej należały do Niemiec.

Operacja „Wisła” 1947 r.

W ten sposób władze polskie podkopały bazę społeczną i ekonomiczną ukraińskich nacjonalistów z OUN-UPA, którzy działali na terytorium Polski. Operacja przeprowadzona przez polskie władze okazała się skuteczna. Do 1947 r. Polacy zdołali zdławić ukraińskie banderowskie podziemie nacjonalistyczne na swoim terytorium. Uratowało to życie tysiącom Polaków, Galicjan, Łemków (Rusinów) i innych Słowian. W Polsce zapanował pokój.

Konfrontacja między polskimi i ukraińskimi nacjonalistami

Od wybuchu II wojny światowej zachodnia część Ukrainy była areną konfrontacji między polskimi i ukraińskimi nacjonalistami. Polacy, mimo zlikwidowania państwowości polskiej, uważali zachodnie ziemie rosyjskie za swoje lenno. Zimą z 1943 na 1944 r. na te tereny wkroczyło polskie podziemie nacjonalistyczne, głównie Armia Krajowa (AK). AK była podporządkowana polskiemu rządowi emigracyjnemu w Londynie. Głównym celem AK było odtworzenie państwa polskiego w jego przedwojennych granicach, obejmujących Zachodnią Ukrainę i Zachodnią Białoruś. Nie obyło się bez represji i terroru wobec swoich przeciwników.

Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) również dążyła do przejęcia kontroli nad regionami zamieszkanymi głównie przez ludność wschodniosłowiańską. Banderowcy rozpętali terror wśród ludności polskiej w Galicji i na Wołyniu. Bandyci dokonywali brutalnych napadów na polskie osady. W pierwszej połowie 1944 r. tylko w Galicji ukraińscy naziści przeprowadzili 201 akcji zbrojnych przeciwko Polakom. W rezultacie wymordowano wiele tysięcy Polaków, zniszczono wiele polskich wsi i kolonii. Krwawa masakra zmusiła setki tysięcy Polaków do ucieczki z zachodniej Ukrainy na ziemie polskie.

Wiosną i latem 1944 r. na Lubelszczyznę wkroczyło kilka oddziałów Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Bojówki OUN utworzyły we wschodnich województwach (podlaskim i lubelskim) Polski okręg wojskowy UPA „San”. Wybuchły walki między polskimi i ukraińskimi nacjonalistami. Zginęło kilka tysięcy osób. Ofiarami byli jednak głównie cywile, którzy stali się „trawą na polu bitwy”.

Pogórze Dynowskie: polska milicja w walce z bandami OUN-UPA

Mała wojna w Polsce i wymiana ludności

Jesienią 1944 r. i na początku 1945 r. Armia Czerwona wyzwoliła spod władzy Hitlera zachodnią część ZSRR i Polskę. Milicja i państwowe siły bezpieczeństwa proradzieckiej Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (PPR) kontynuowały wojnę z podziemiem banderowskim. Nowo powstałe polskie organy ścigania nie dysponowały jednak potężnymi środkami i odpowiednim doświadczeniem w walce z dobrze zorganizowanym i uzbrojonym podziemiem nacjonalistycznym.

Ponadto nowe władze polskie musiały jednocześnie walczyć z polskimi formacjami nacjonalistycznymi, antysowieckimi, które były podporządkowane ośrodkom zagranicznym. Do początku 1947 r. skierowano przeciwko nim wszystkie najbardziej gotowe do walki siły wojska i organów bezpieczeństwa PRL.

OUNowcy kontrolowali więc całe powiaty, tworzyli własne samorządy i utrzymywali dość duże jednostki (ponad 100 bojowników). W Ukraińskiej SRR duże bandy w tym okresie zostały już pokonane i rozproszone. Ogólną liczbę ukraińskiego podziemia nacjonalistycznego w Polsce szacowano na 6 tys. osób (aktywnych członków). Bandyci korzystali z potencjału ludzkiego i ekonomicznego miejscowej ludności wschodniosłowiańskiej. Bojówki banderowskie atakowały polskie osiedla i ludność cywilną, atakowały polskie siły bezpieczeństwa, niszczyły komisje przesiedleńcze i próbowały zakłócić deportacje.

Latem 1945 r. władze polskie przerzuciły do południowo-wschodnich województw 3 dywizje regularnej armii w celu strzeżenia polskich osiedli, walki z bandami ukraińskimi i realizacji programu przesiedleńczego. Stopniowo oddziały UPA były wypierane z osad i przenoszone na zalesione, podgórskie tereny Karpat na pograniczu Polski, Ukrainy i Słowacji.

We wrześniu 1944 r. rządy Ukraińskiej, Białoruskiej i Litewskiej SRR zawarły umowy z Polskim Komitetem Wyzwolenia Narodowego (polskim rządem tymczasowym), na mocy których nastąpiła wymiana ludności – etniczni Polacy zostali wysłani do Polski, a Rosjanie, Ukraińcy, Białorusini i Litwini – do ZSRR. 6 lipca 1945 r. zawarto radziecko-polską umowę „O wymianie ludności”.

Do 31 października 1946 r. ze Związku Radzieckiego do PRR przesiedlono prawie 1,1 mln osób (810 tys. z Ukraińskiej SRR), w tym ponad 143 tys. Żydów, którzy, nie pozostając w Polsce, zostali przewiezieni do brytyjskiej Palestyny. Z Polski do ZSRR przybyło ponad 500 tys. osób (zdecydowana większość na Ukrainę).

Na ziemiach polskich pozostało jednak kilkadziesiąt tysięcy Rusinów, Łemków (historyczna nazwa własna – Rusnaki, Rusini, grupa etnograficzna superetnosu ruskiego) i Galicjan. Część z nich nie chciała rozstać się ze swoją małą ojczyzną, pozostali albo dali się zwieść propagandzie OUN-URA, która kłamała o ich rzekomym „zesłaniu na Syberię”, albo zostali brutalnie zmuszeni do pozostania przez bojówkarzy OUN-UPA, którzy fizycznie niszczyli członków komitetów przesiedleńczych, którzy zgłosili się do wyjazdu.

Akcja „Wisła” 1947 r.

Akcja „Wisła”.

W marcu 1947 r. władze polskie zwróciły się do Rady Ministrów Ukraińskiej SRR z propozycją przyjęcia nowych polskich migrantów. Rząd Ukraińskiej SRR, biorąc pod uwagę fakt, że w Polsce pozostała „głównie ludność ukraińska zarażona bandytyzmem”, odrzucił ten pomysł.

W tym samym czasie władze polskie rozpoczęły przygotowania do akcji unicestwienia band UPA, do których nie miała zastosowania amnestia z 1947 r. „ze względu na ich faszystowski charakter i zbrodnicze metody walki, wzorowane na hitlerowskich”. Wojska polskie zakończyły operacje tłumienia polskiego podziemia nacjonalistycznego i mogły na serio zająć się banderowcami.

28 marca banderowcom udało się wciągnąć w zasadzkę i zabić jednego z twórców Wojska Polskiego, generała pułkownika Armii Czerwonej, wiceministra obrony narodowej i dowódcę operacji przeciwko UPA, Karola Świerczewskiego. Był zagorzałym zwolennikiem Rosji, który walczył za nasz kraj, najpierw w armii carskiej, potem w oddziałach Czerwonej Gwardii i Armii Czerwonej, walczył z hitlerowcami w Hiszpanii i z hitlerowcami w czasie bitwy o Moskwę. Na bankiecie z okazji Parady Zwycięstwa Stalin wzniósł toast na cześć Świerczewskiego: „Za najlepszego rosyjskiego generała w polskiej armii!”.

17 kwietnia 1947 r. utworzono Task Force Vistula, składającą się z pięciu dywizji piechoty, 1. dywizji Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego i dwóch samodzielnych pułków, w celu przeprowadzenia operacji przeciwko bojówkarzom OUN-UPA. Łączna siła grupy wynosiła do 20 000 ludzi. Operacją dowodził generał brygady Stefan Mossor, zastępca szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Niemal w tym samym czasie w Czechosłowacji rozpoczęto akcję B, mającą na celu uniemożliwienie formacjom bandyckim przedostania się przez terytorium Czechosłowacji do strefy okupacji amerykańskiej w Austrii i Niemczech Zachodnich. Większość banderowców została przechwycona i zniszczona, ale małe grupy i pojedynczy bandyci zdołali uciec.

Polskie oddziały pokonały aktywne bandy UPA na terenie województw rzeszowskiego, lubelskiego i krakowskiego. Ich resztki uciekły na terytorium Czechosłowacji i Ukraińskiej SRR. Do 30 lipca 1947 r. około 1500 bandytów zostało zabitych, wziętych do niewoli lub poddało się. Schwytano także ponad 1500 osób podejrzanych o przynależność do gangu. Zdobyto znaczne łupy: moździerze, karabiny maszynowe, karabiny automatyczne, karabinki, pistolety, granaty, amunicję itp. Straty polskich sił bezpieczeństwa wyniosły około 180 osób zabitych i rannych. Ponadto w wyniku działań bojowników zginęły 152 osoby cywilne.

Utworzono specjalny trybunał, który miał sądzić schwytanych i przetrzymywanych partyzantów. Do 22 lipca 1947 r. wydano 112 wyroków śmierci i 46 wyroków więzienia. Więźniowie byli przetrzymywani w obozie filtracyjnym, Centralnym Obozie Pracy w Jaworznie. Do początku 1949 r. przewinęło się przez nią 3800 osób.

Aby uniemożliwić ukraińskim gangom odbudowę sieci, Polacy przeprowadzili szeroko zakrojoną akcję deportacyjną. Operacja rozpoczęła się 28 kwietnia 1947 roku. Ich działania były szybkie i surowe. W strefie działań wojennych montaż trwał 24-48 godzin. Przesiedleńcy zostali rozproszeni, tak by w jednej wsi nie było więcej niż kilka rodzin, nie pozwolono im tworzyć zwartych stref osadniczych. Do 29 lipca 1947 r. w pięciu zachodnich i północno-zachodnich województwach (szczecińskim, olsztyńskim, wrocławskim, poznańskim i gdańskim) przesiedlono ponad 137 tys. osób.

W tym samym czasie w tych samych zachodnich województwach, wcześniej oczyszczonych z Niemców, przeprowadzono masowe przesiedlenia Polaków, tak aby nie było tam monolitycznych wspólnot wschodniosłowiańskich, które mogłyby ponownie stać się bazą dla OUNowców. Pozostawione w południowo-wschodniej Polsce wsie i domy zostały zajęte przez wysiedlonych Polaków.

Akcja przesiedleńcza była brutalna i szybka, nie przyniosła radości osadnikom. Nie doprowadziło to jednak do zagłady osadników i nie spowodowało masowych zgonów w trakcie i po deportacji.

Generał Karol Świerczewski (w środku) podczas ostatniej wizyty inspekcyjnej przed śmiercią (27-28 marca 1947 r.).

Koniec podziemia terrorystycznego

Do 17 lipca 1947 r. operacja „Wisła” została oficjalnie zakończona. Polskie organy ścigania zakończyły oczyszczanie terenu z podziemia UUN. W rezultacie struktury OUN-UPA w Polsce zostały zniszczone i formalnie rozwiązane przez R. Szuchewycza jako „całkowicie stracone” na początku jesieni 1947 r.

Władze polskie rozsądnie rozpoznały więc źródło siły ukraińskiego powstania nacjonalistycznego – miejscową ludność. Akcja siłowa połączona była z wysiedleniem Słowian wschodnich (Galicjan, Rusinów, Łemków) z południowo-wschodnich województw PRP do województw zachodnich i północno-zachodnich, które wcześniej należały do Niemiec, a za namową Stalina weszły w skład Polski. W zachodniej części Polski Słowianie wschodni zostali rozproszeni i stopniowo zasymilowani.

Deportacja była surowym środkiem, ale władze polskie musiały zdławić organizację ukraińskich nazistów, terrorystów i morderców na swoim terytorium. Działalność OUN-UPA stanowiła poważne zagrożenie dla ludności i państwa polskiego. Kontynuacja działań ukraińskich band doprowadziła do śmierci tysięcy pokojowo nastawionych ludzi.

W rezultacie władze polskie w krótkim czasie były w stanie całkowicie stłumić działalność organizacji terrorystycznej OUN-UPA na swoim terytorium. Część formacji bandyckich została zniszczona, część bandytów została schwytana i skazana, a część uciekła za granicę. Zlikwidowano również społeczne i ekonomiczne warunki do odtworzenia podziemia terrorystycznego. Uratowało to życie wielu tysiącom ludzi. W Polsce zapanował pokój.

Na postsowieckiej Ukrainie operacja „Wisła” była przedstawiana jako czystka etniczna, jako ludobójstwo Ukraińców. Jednak obiektywnie rzecz biorąc, tak nie jest. Działania władz polskich należy rozpatrywać w ramach „kwestii ukraińskiej”, działań OUN-UPA w czasie II wojny światowej, kiedy to ukraińscy naziści działali jako kolaboranci hitlerowskich Niemiec i dokonywali masakr ludności rosyjskiej, prosowieckiej, żydowskiej i polskiej. A potem dalsza konfrontacja między prawowitymi władzami polskimi a gangami ounowskimi. Władze polskie zaprowadziły porządek na swoim terytorium, pokonały organizację terrorystyczną i przywróciły pokój w kraju.

W obecnej konfrontacji militarnej między Rosją a „Rzeszą Ukraińską” na ziemiach południowo-zachodniej Rosji (część historycznej Rosji) należy wykorzystać zarówno doświadczenia stalinowskiego ZSRR, jak i umiejętności PRL w walce z ukraińskimi nazistami, których ponownie wspierają USA i Anglia.

Oznacza to, że deportacja „zachodnich”, „szyickich” Ukraińców do Europy Zachodniej, Kanady jest całkiem logicznym krokiem w kierunku przywrócenia rosyjskości Małej Rosji-Rusi. Jeśli ci ludzie nie chcą być Rosjanami, mówić i myśleć po rosyjsku, mieszkać na historycznych ziemiach rosyjskich, to „walizka-dworzec-zachód”.

Wielu z nich już się wyeksmitowało z Małej Rosji i dobrze im tak. Niech się cieszą z sukcesów zachodniej „cywilizacji” – życia w roli ludzi 2-3 sortu jako służących lub niewolników zachodnich panów.

Autor: Samsonow Aleksander
Wykorzystane zdjęcia: https://ru.wikipedia.org/
https://topwar.ru

Komentarze 34 do “Operacja „Wisła”. Jak Polacy pokonali banderowców.”

  1. Kar said

    Operacja „Wisła”. Jak Polacy pokonali banderowców.
    ______________

    – ha..ha, dobry dosadny-zalosny swir/tytul. Polacy „pokonali” ( )..A kto siedzi pod kazdym krzakiem dzisiaj na terenach; Wschodniej/Poludniowej/Pomorskiej/Zachodniej Polin. No qurwa, kto?? ob$rane niemilosiernie, ze zal doope sciska. I na okrase ta ostatnia ukr-dolewka, i ten pozal sie Boze kretynski tytul….Polacy pokonali banderowców..

    ———-
    Przez 50 lat był z nimi spokój.
    Dopiero rządy III RP ich odbudowały.
    Admin

  2. Abc said

    Szkoda, że w tej akcji pomyliły się kierunki, bo trzeba było to towarzystwo przesiedlić w druga stronę.

    ———
    W artykule jest napisane, dlaczego tak się nie stało.
    Admin

  3. Zenon K. said

    Akcją „Wisła” objęto także Łemków, którzy nie popierali banderowców, a nawet tych, którzy żyli spokojnie pod Nowym Sączem i byli lojalnymi obywatelami Polski. Mój ojciec przez jakiś czas pracował z Łemkiem, którego wieś oddział mjra „Żubryda” kilkakrotnie uratował od banderowskiego terroru. Komuniści lubili przesiedlać- by podciąć ludziom korzenie i pozbawić ich zbiorowej tożsamości.

    ———-
    Fakt, że wióry leciały, gdy rąbano drwa…
    Admin

  4. Jan said

    Co za komuch to napisał?

    ———
    Czytać Pan nie umie?
    Admin

  5. Kazek said

    Czy Łemkowie też byli w UPA?
    Jak ktoś się orientuje to niech napisze

    ————–
    Nawet jeśli nie byli (wielu było), zmuszano ich do współpracy z UPA.
    Admin

  6. Dario61 said

    władze polskie”pokonały banderowców”To chyba żart.Rozsiały tegowirusa pocałej Polsce.Dzisiaj pomioty banderowców zasiadają w polskich Sądach,prokuraturach iinnych urzędach.Skrywają swoją nienawiść do Polaków domomentu kiedy przyjdzie rozkaz…

    ———-
    To kurwa nie ich wina. Przez 50 lat był spokók.
    Dopiero w III RP banderowcy podnieśli łby.
    Admin

  7. Kojak said

    HE ,HE ! Tak pokonali banderowcow ze az sraczki mozna od tego dostac i to takiej ze czlowiek bedzie dalej sral niz widzial ! Banderowcy bowiem zelazna reka trzymaja Polske i Polakow za morde i ryj ! To bowiem banderowskie kurwy calkowicie i totalnie kontroluja,, polska,, rzekomo policje ! To banderowskie kurwy takie jak Mychajlo Dworczuk ksywa Michal Dworczyk rzadza Polska i wyworza doslownie kazdy grosz na Ukrainu ! Ta banderowska óbsrana kurwa wlasnie ten Mychjlo Dworczuk raczyl bezcZelnie nawet powiedziec ze Polacy musza placic tak absurdalne ceny za paliwo bo POlska musi finansowac wojne na Ukrainu . A prezydentem jest banderowska gnida zwana Duda ktorej dziadek byl morderca bandyta z UPA ! Wlasnie na Bialorusi wszczeto sledzwo w sprawie mordow dokonywalnych przez dziadzia ,,prezydenta,, Dudy ! Mozna take wymieniac mnostwo innych na waznych stanowiskach w Polsce ktorzy byli i sa ! ! Takze przestancie pierdo … ze pokonalismy banderowcow ! Wankowicz takie brednie nazywal CHCIEJSTWEM !

    ———
    Powtórzę po raz kolejny: przez 50 lat był spokój.
    Dopiero władze III RP odbudowały banderyzm.
    Admin

  8. Piskorz said

    re 3 Komuniści lubili przesiedlać- by podciąć ludziom korzenie i pozbawić ich zbiorowej tożsamości.”” G. Motyka napisał, że to było żywcem ściągnięte z Rosji sowieckiej.

    ——–
    Mogli ich zostawić… jako zaplecze UPA…
    Admin

  9. Kojak said

    OD 7 Odudowaly ? Bo widac mialy z czego ! Jakby banderowskie kurwy wydusili to nie mozna by odbudowac bo niby z czego ? Ja widzialem za czasow komuny jak te banderowskie kurwy byly zorganizowane w Zwiazku Ukraincow w Polsce i jak szli lawa i obsadzali stanowiska i jak trzymali sie razem ! Byl spokuj bo byla zmowa milczenia w tym temacie i tyle ale temat nie zniknal . I nie przypadkiem ta puszka nagle sie otworzyla , teraz stala sie nagle taka grozna

    ———-
    Jasne. Wszystko było bardzo proste i tylko p. Kojaka zabrakło, by to wytłumaczyć.
    Np. że wszyscy Łemkowie to były banderowskie kurwy.
    Admin

  10. Bezpartyjna said

    – Dają się słyszeć głosy, które trzeba czytać jako zapowiedź konfliktowych relacji między Ukraińcami a Polakami – mówi w wywiadzie dla PortalSamorzadowy.pl Marek Woźniak, marszałek województwa wielkopolskiego. – Apeluję więc do wszystkich mieszkańców Wielkopolski, a szczególnie do przedstawicieli władz samorządowych, żeby wyłapywać takie niepokojące sygnały i natychmiast próbować łagodzić napięcia.
    https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://www.portalsamorzadowy.pl/polityka-i-spoleczenstwo/nie-chcemy-dopuscic-do-konfliktow-z-uchodzcami-z-ukrainy,386468.html&ved=2ahUKEwjI69qJuc74AhVulosKHaAcAgkQ0PADKAB6BAgDEAE&usg=AOvVaw1wbztPOO4t62AARSLjTtKP

    Czyżby miłe złego początki?
    Tak będzie jak w artykule o islamistach w Szwecji, oni przecież nigdy się nie zintegrują.

  11. Kojak said

    OD 9 .Pan bardzo ale to bardzo za wszelka cene chce postawic na swoim ! To takie typowa ale niestety jedna z najgorszych polskich cech i to nie od dzis ! ! Jak se taki Polak cos postanowi badz ubzdura to nie podchodz do niego nawet z siekiera a jak juz dorwie sie do koryta to koniec swiata . A szydzenie i drwinie z ludzi to jedna z najbardziej odrazajacych i bandyckich cech komuny ! Niestety ale widac pracy komuny zbiera calkiem dobre zniwo nawet u ludzi ktorzy mienia sie Polakami

  12. ! said

    Gajowy @

    Trzeba było ich rozstrzelać a nie wywozić.

  13. Boydar said

    @ ! (11)

    tak rozumowali fani Stephana, i nie tylko rozumowali, rżnęli równo. To czym Pan się różnisz.

  14. Tekla said

    Powinno bylo sie zakazac wszelkich stowarzyszen
    .zwiazkow ,oraz zezwolic tylko na edukacje na poziomie szkoly podstawowej..

  15. Boydar said

    A to nie lepiej wypieprzyć z Polski ? Proponowane przez Panią półśrodki zawsze się smutno kończą.

  16. Tekla said

    Tak,panie Boydar,ale juz wtedy widocznie wysoko siedzieli ich ziomale..tez nie rozumiem tego dlaczego nie wysiedlili ich tam..

  17. Boydar said

    To ja Pani powiem, co ja uważam. Bo rzeczy uczynione sztucznie nie mają specjalnie długiej trwałości. Uznano prawdopodobnie, że „to” musi stać się naturalnie, i organizm sam musi podjąć wysiłek i się oczyścić. Bo jeśli nie chce to szkoda nafty. Znaczy się także, że oceniono iż nas na to stać, że damy radę.

  18. ! said

    boydar @

    „tak rozumowali fani Stephana, i nie tylko rozumowali, rżnęli równo. To czym Pan się różnisz.”

    A co? Może mieliśmy głaskać banderowców i ich rodziny po d-pie?
    I na co ich bachory i wnuki wyrosły? Zasyfiono nimi Ziemie Odzyskane. Rozproszono wirus po całym organizmie państwa. Widać żeś ukr.
    Banderowców nie idzie nawrócić

  19. Marcin said

    Kiedyś wysiedlano ukrow. Dziś to robi się z Polakami.

  20. Marucha said

    Operację „Wisła” przeprowadzono optymalnie jak na owe czasy.

    Bezwzględnie, ale nikomu wielka krzywda się nie stała, a Łemkowie dostali gospodarstwa nie gorsze, niż ich własne (choć tęsknoty do starych ziem nie da się kupić).
    Kogo trzeba – wyprawiono na tamten świat. Za dokonane czyny, nie za to, że mówił wschodnim językiem.

    Co byście kurwa chcieli? Pozabijać ludzi za to, że mogli być potencjalnym zapleczem dla UPA, niekoniecznie z własnej woli?
    Dlatego, że jeden ignorancki chuj z drugim nie odróżnia „Ukraińców” od Łemków, Bojków czy Hucułów?

    Gdyby nie „obalenie komunizmu” w 1989 roku, do dziś byłby spokój.

    Re 11:
    A Pan się lepiej przymknij, bo na ogół oprócz dziarskiego pokrzykiwania niewiele Pan wnosi do dyskusji

  21. Marucha said

    Add 20:

    Po 70 latach to każdy jest mądry. Co to on by nie zrobił, jak by nie rozegrał, jakby ustawił ludzi pod ścianą i przejechał serią z rkm…

  22. Piskorz said

    re 16 siedzieli ich ziomale””…Nie koniecznie; były i nasze polskie łachudry !!

  23. Piskorz said

    re 20 Panie Marucha, popieram całkowicie.!

  24. ! said

    Gajowy @

    „A Pan się lepiej przymknij, bo na ogół oprócz dziarskiego pokrzykiwania niewiele Pan wnosi do dyskusji.”

    Prawda w oczy kole? Argumentum najlepszego kalibru nazywasz „dziarskim pokrzykiwaniem”?

    Każdy wie, że po wojnie, za Stalina można było zrobić porządek za Wołyń z tym cholerstwem i nikt na świecie nie kiwnąłby palcem. A tak rozwieziono robactwo po całej Polsce i teraz mamy tego konsekwencje w postaci zakamuflowanych ukrów robiących kręcią robotę przeciw Polsce. Oni się nigdy nie zmienią. Kolejne pokolenia są takie same. Doświadczenie to pokazuje. A zarażać banderyzmem potrafią. Przez 8 lat nieźle zarazili banderyzmem wielu mieszkańców wschodniej Ukrainy. Bogu dziękować, że nie wszystkich. Z Polakami poszło im szybciej bo mieli grunt przygotowany od 33 lat.

  25. ! said

    Łemkowie? Tak jak Igor Herbut, piosenkarz robiący proukraińską propagandę, tak jak ta swołocz z Człuchowa na Pomorzu co pod koniec lutego wylazła na ulice miasta żeby pluć na Rosję i Putina robiąc jakieś banderowskie marsze. Łemkowie, Bojkowie k-wa…

  26. Boydar said

    Swołocz zdarza się zawsze i wszędzie, oprócz piwnicy Kowalskiego.

  27. Emilian58 said

    Admin wciąż powtarza że było 50 lat spokoju. Nieprawda! Spokój był pozorny. Ukry razem z chazarami sabotowali polską gospodarkę i to tak skutecznie że teraz mamy to co mamy. I wiem co piszę bo nie raz z kolegami byliśmy świadkami tego parszywego działania. A sądy cały czas były niezwykle pobłażliwe dla tych bandyckich bytów. Oraz instancje partyjne różnego szczebla. Nie należałem do żadnej bandy za czasów PRL ale też nie byłem jakiś wyjątkowo anty. Teraz kiedy człowiek nabrał doświadczenia życiowego uważam że zarówno Układ Warszawski jak i RWPG powinno się zreformować a nie rozwalać. To rozwalenie wskazuje na to że ustawiacze świata ze szwiata cały czas mieli wpływ ogromny na poczynania Europy Wschodniej. A to bajanie o wrogich obozach i żelaznej kurtynie między bajki można włożyć. Pozory, pozory i jeszcze raz pozory ku uciesze ogłupianej gawiedzi.

  28. Ale dlaczego? said

    To nie są proste sprawy.
    A banderyzm i ukrainizacja Polski rozwija się nie tyle dzięki Ukraińcom a przyzwoleniu i poparciu Polaków…
    Znam z ppierwszej ręki opowieści o mordowanych Polakach przez Ukrów. Ale też relacje o ratowaniu Polaków przez znajomych lub skoligacongch Ukraińców.
    Kilka lat temu zgadałem się z jednym facetem koło 30-tki z Dolnego Śląska. Nawet nie wiem kiedy temat zszedł na relacje polsko-ukraińskie. No i ten koleś do mnie, że to NIEPRAWDA, że Ukraińcy wyrzynali Polaków. Bo DZIADEK mu mówił, że to oni UCIEKALI PRZED POLAKAMI. Jego zacietrzewienie zaś było godne prawdziwego banderowca z unurzanymi rękoma we krwi polskich dzieci.

    Za komuny, jak już było wspomniane, władze ZSRR nie chciały przyjmować Ukraińców na Ukrainę. Polska dostała prikaz poradzenia sobie wewnątrz państwa z problemem banderyzmu. I co, mieli wyrzynać ich jak banderowcy???
    Pan Marucha ma rację, to po ’89 sami Polacy POZWOLILI na rozwój banderyzmu, też na Ukrainie. A od 2014 wprost kurwy polskie z różnych środowisk wprost SŁUŻĄ BANDEROWCOM i Ukrainie.
    A to co się od lutego w Polsce wyprawia, to ewenement na skalę Wszechświata. Tak durnego narodu jak obecni Polacy nie było i chyba nie będzie…

  29. Sebastian said

    Jak można domniemywać po niektórych komentarzach sporo osób przeczytało tylko tytuł.

    Czy tak trudno zrozumieć, że dla Polski II wojna światowa nie skończyła się w 1945 roku ?

    Po okupacji niemieckiej i przejściu armii czerwonej w odbudowie państwa i tworzenia zalążków PRL-u stały na przeszkodzie banderowskie terrorystyczne bandy, które rościły sobie pretensje do terytorium nie tylko po tej stronie Sanu i Bugu ale również na wschodzie. Sowieci walczyli z banderowcami znacznie dłużej od PRL-u. Faktyczny spokój nastał pod koniec lat 50-tych.

    Tamte realia dość dobrze obrazuje film p.t. Ogniomistrz Kaleń.

    Łatwo się o wszystkim mówi, gdy się jest lepiej poinformowanym, z pełnym brzuchem, w cieple, posiadając samochód, telefon z Internetem, przenieście się w tamte realia, w których terroryzowani mieszkańcy spali po piwnicach ruin domów, w mrozie, głodni, pod strachem. Dla niech wojna się nie skończyła, przez ponad 2 lata drżeli o własne życie, dzieci, rodzin.

    Oczywiście można by wszystkich wyrżnąć w pień bez sądu, jak to się teraz nawołuje i podpuszcza Rosjan, w tamtych realiach wybrano takie rozwiązanie gwarantujące przeżycie cywilom oraz rozbicie powiązań kolaborantów z banderowskimi bandami, również odcięcie zaplecza, informacji, wyżywienia.

    Ten okres w procesie odbudowy i normalizacji państwa również nie przynosi chluby tzw. żołnierzom wyklętym tak bardzo hołubionym i natrętnie wmuszanym przez pis.

    Ponadto najwięksi cwaniacy banderowscy spierdolili ze zrabowanym mieniem pomordowanych Polaków na Kresach z pomocą aliantów na zachód, głównie do Kanady i USA, skąd zaczęli wracać na przełomie lat 80-90-tych z odchowanymi kolejnymi pokoleniami swoich epigonów

  30. Marucha said

    Re 30:
    Nie rozminę się zbytnio z prawdą, jeśli stwierdzę, że mam o wiele większą wiedzę na temat Rusinów (Łemków, Bojków czy Hucułów) niż większość gajówkowiczów, dla których wszyscy oni to „ukraińscy banderowcy”.

    Zdziwi to niejednego, ale wielu Łemków jest zorientowanych na Rosję.

    Z irytacją czytam takie wpisy, jak #27 (Emilian), dla którego wszyscy Rusini to Ukry.

    Albo #25, który czyni uogólnienia na podstawie jednostkowych przypadków, jakich nie brakuje także wśród Polaków.

    Co do #24 – odpigdol się Pan z tą „prawdą, która w oczy kole”. Pan NIC nie wie, ani o tamtych czasach, ani o czasach późniejszych. Nie był Pan tam, nie rozmawiał z ludźmi.

    Polska władza zrobiła wówczas to, co było optymalne z punktu widzenia interesów Polski, bez rzezi ludności.

  31. JADAM said

    A dzisiaj mija rocznica podpisania
    TRAKTATU WERSALSKIEGO
    ……………
    I CO ??
    ……..
    Są Osoby historyczne ; 1 – Maurycy ZAMOYSKI ( sponsor-gospodarz POLAKÓW w Paryżu)
    2 – Ignacy PADEREWSKI – ( vide 13 pkt. dyrektywy Prezydenta USA ) i wykładowca –
    3 – syn kamieniarza – Pan DMOWSKI Roman
    ………..
    ja modląc się ,- dziękuję tym PANOM , że moi dziadkowie w 1918/ 1919 WRESZCIE ZOSTALI POLAKAMI W Najjaśnieszej POLSCE .
    …….
    A POTEM wykombinowali gnoje qqqqqqqqqqwwwwwwwwwaaaaaaaaaaa mać zasrana jakiegoś
    socjalste ż wilna , złodzieja i syfilityka na szefunia „wielonarodowej krainy nad Wisłą i Prypecią”
    …..
    Turcja też po 1918 startowała , jak Polska ……………
    ……
    Oni są Państwem – z ponad 100 mln. obywateli – Turków ( gdziekolwiek byliby na świecie) ,
    ………… a co z TŁ U M K I E M znad ścieku pt. wisła /czaskowianka ???

  32. Boydar said

    „… a potem wykombinowali gnoje …”

    no nie takie znów gnoje

  33. 2steiński said

    Pan Marucha twierdzi, że gdyby PRL istniał, to nie byłoby problemu z uśpionymi banderowcami w PL. Pozwolę sobie się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. Komuniści potrzebowali sprzymierzeńców, żeby trzymać władzę. Na tej zasadzie np. prokuratury obsadzili żydami, być może tak samo robili z ukraińcami wiernopaddańczymi sowieckiej władzy okupacyjnej w PRL. Brali każdego wroga Polski, który lojalnie będzie służył.
    Dla równowagi dodam, że rozumiem argumenty, że dopiero po upadku PRL jawnie pojedynczych grup interesy zaczęły się krystalizować.
    Mamy w kraju niezły syf, bo dwa wielkie mocarstwa mącą i instalują rządy robiące im na rękę (jak obrazowo opisuje p. Michalkiewicz). W takim syfie łatwo też o inne mendy dorzucające swoje interesa.
    Jesteśmy bolszewicko oduraczani, konsekwentnie oszwabiani, podjudzani do antypolskich zachowań od grubo ponad 100 lat. A wygląda na to, że będzie niestety jeszcze gorzej

  34. 2steiński said

    … dokończę jeszcze wątek o krystalizacji interesów – wcześniej za mordę ich trzymał aparat partyjny. Gdyby PRL istniał, pewnie nadal by trzymał. Ale nie gloryfikujmy ‚aparatu’ z tego tytułu, bo to on nam tego gówna nawarzył. Przez kilkadziesiąt lat konstruował społeczną bombę zegarową, obsadzając ważne stanowiska wrogami Polski, tworząc z nich często kasty i futrując ich jak szlachtę. Po „upadku komunizmu” były te grupy najlepiej zorganizowane, więc wzięły sprawy w swoje ręce, ew. skumały się z innymi mocodawcami.
    Można wierzyć, że ciągłość władzy, nawet PRLowskiej byłaby suma sumarum lepsza dla Polski, ale jest to wiara bez nadziei. Tak jak obecne rządy dają ciała ukrom i unitom, tak wczesniejszy dawał bolszewii. (Bolszewię najlepiej opisał J. Mackiewicz i bynajmniej nie utożsamiał jej z Rosją. Obecnie najbliżej jej do EUR-unitów)

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: