Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Emilian58 o Piskorski i Radzikowski o Andr…
    minka o Co tam słychać w McPolsce…
    Emilian58 o Co tam słychać w McPolsce…
    Mietek o Ukraińska wojna
    minka o Co tam słychać w McPolsce…
    Anzelm o Ukraińska wojna
    Mietek o Co tam słychać w McPolsce…
    Marucha o Ukraińska wojna
    minka o Do widzenia Roe. Dzień dobry o…
    Mietek o Ukraińska wojna
    Anzelm o Ukraińska wojna
    Piskorz o 14 milionów drzew wyciętych po…
    Anucha o 14 milionów drzew wyciętych po…
    Roman B o Ukraińska wojna
    bryś o Ukraińska wojna
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

Ukraina w UE i NATO?

Posted by Marucha w dniu 2022-06-30 (Czwartek)

Status kandydata do członkostwa w Unii Europejskiej to obecnie nie największy z problemów Ukrainy, z pewnością też jednak powodem do radości dla zwykłych Ukraińców również nie jest. Polacy wyparli to z pamięci, nie mogą więc nawet naszych sąsiadów ostrzec jakim nieszczęściem dla polskiej gospodarki były już rygory umowy stowarzyszeniowej ze Wspólnotami Europejskimi, zawartej 16. grudnia 1991 r. przez rząd Jana Olszewskiego.

To m.in. w jej wyniku przez następne 13 lat polski rynek był sukcesywnie drenowany i przejmowany przez państwa zachodnie, podczas gdy równocześnie Polacy nie mogli korzystać z żadnych uprawnień przynależnych obywatelom państw EWG / UE.

Warto to podkreślić, bowiem w praktyce to status stowarzyszony, a następnie kandydacki bywają ważniejsze od ostatecznego członkostwa. To wtedy właśnie dokonują się najważniejsze zmiany gospodarki państwa aspirującego i przeważnie po ostatecznym wchłonięciu nie ma już czego chronić, ani z czym uczestniczyć w tak zwanej wspólnej polityce gospodarczej.

Skądinąd akurat Ukraińcy powinni proces ten rozumieć znakomicie, mieli bowiem takie negocjacje zilustrowane w popularnym serialu „Sługa Narodu”. Jak pamiętamy, na długą listę ultymatywnych żądań europejskich filmowy prezydent Ukrainy umiał jednak odpowiedzieć szantażystom zgrabnym „Идите в жопу!”. Jaka szkoda, że Wasia Gołobrodko naprawdę nie został głową państwa, zamiast tego posłusznego Zachodowi we wszystkim Zełenskiego…

Dwie Europy

Czy jednak Ukraina w ogóle ma szansę znaleźć się w strukturach europejskich, a jeśli tak – w… których i w jaki sposób? Cóż, najprostsza jest sytuacja tzw. Ukrainy Zachodniej, czyli polskich Kresów. Te mogą znaleźć się w UE po prostu zawierając głośno proponowaną unię z Polskę. Ale wiadomo też, że to teren mało atrakcyjny gospodarczo, w każdym razie dla Zachodu. Gra więc będzie się toczyć o przedłużanie negocjacji i jak najdłuższą eksploatację Ukrainy Centralnej, zwłaszcza jej zasobów rolniczych, dopóki się da – także energetycznych. Zwłaszcza Anglosasi każą władzom kijowskim przedłużać walkę, by można było dłużej korzystać z ukraińskiego potencjału, energii, ziemi.

Docelowo jednak Ukraińcy muszą mieć świadomość, że obecnie kwestia dalszej integracji europejskiej, także z ich udziałem jest bardziej niż wątpliwa w sytuacji, gdy Europa coraz wyraźniej dzieli się na dwa bloki: pierwotne kraje jeszcze dawnej Wspólnoty Węgla i Stali, następnie EWG, a obecnie głównie strefy euro, które pod egidą Niemiec i Francji przyspieszają i pogłębiają budowanie jednego państwa federalnego. Równocześnie zaś pod kierunkiem brytyjskim próbuje się wyłuskać z UE co najmniej część państw Europy Środkowej, w tym Polskę i Pribałtikę, przy czym cel takiej operacji nie jest oczywiście ekonomiczny, ale tylko polityczny i militarny. Otóż Ukrainie nikt przecież nie pozwoli przystąpić do rozwiniętej strefy ścisłej integracji, a więc może liczyć tylko na unię z Polską, Litwą i Rumunią, czyli podział wspólnej biedy i wiecznej wojny.

Współpraca rosyjsko-europejska

Co ważne, przyznanie Ukrainie statusu kandydata było całkiem spokojnie, a nawet… życzliwie odebrane w Moskwie, podkreślającej, że UE jest wspólnotą polityczną, a nie wojskową. Stanowisko to nie jest bynajmniej zaskakujące. Faktycznie między Rosją a Europą (Unią Europejską) nie ma przecież sprzecznych interesów. Przeciwnie. Zwłaszcza na polu gospodarki, polityki energetycznej współpraca okazywała się obustronnie korzystna.

Paradoksalnie, pozbycie się z UE koni trojańskich atlantyzmu mogłoby tylko ułatwić powrót do kooperacji, bo przecież jej konieczność jest oczywista dla zachodnich kręgów gospodarczych. Niezależnie od tego jakie technologie energetyczne miałyby być rozwijane w UE i jak ambitne cele klimatyczne nie byłyby stawiane – żaden z nich nie nadaje się do osiągnięcia w realnej perspektywie bez pełnego wznowienia transportu gazu z Rosji.

Ani Francja, ani Niemcy, ani Włochy nie chcą i nie mogą trwale i szczerze popierać bezmyślnych sankcji i wojny handlowej bez końca. Europa może i powinna stać się jednym z pełnoprawnych ośrodków świata wielobiegunowego, jednak jedynie prowadząc interesy ze swym naturalnym eurazjatyckim zapleczem.

Jeśli Ukraina suwerennie, czyli bez oligarchów, klasy kompradorskiej oraz neokolonializmu widziałaby siebie w takim właśnie środowisku – to przecież nie powinien to być dla Rosji żaden problem. Relacje rosyjsko-europejskie w oczywisty sposób zawsze będą prędzej czy później znów zwracać się ku współpracy, choćby i szorstkiej. To anglosaski atlantyzm/imperializm chciałby ten stan zastąpić wojną i agresją, jednak Ukraińcy zauważyli już chyba, że ich kraj nie leży nad Atlantykiem…

Auksztockie mocarstwo

Nie oznacza to jednak, że ryzyko rozlania się wojny ukraińskiej na inne kraje już nie istnieje. Niestety, słychać wciąż nie tylko kijowskie (coraz cichsze), ale także polskie i bałtyckie wezwania do przekazywania broni i „stawiania oporu Rosji”. A przecież nikt w naszych krajach, zwłaszcza po doświadczeniu ukraińskim, nie powinien mieć złudzeń odnośnie „obronnych gwarancji” Zachodu.

Dla jasności, jeśli już – to Polacy i Litwini będą walczyć za Amerykanów i Anglików, a nie odwrotnie. Tak, jak się to obecnie przydarza Ukraińcom. Anglosasi dzielnie ich zachęcają do oporu, deklarując poparcie – ale to Ukraińcy mają ginąć. Tak zawsze było i będzie w historii i geopolityce. Nasze narody są potrzebne jako mięso armatnie i tania siła robocza, nikt nas przecież bronić nigdy nie zamierzał.

Tymczasem największe ryzyko polityki wojskowej narzucanej Polsce powoli przenosi się z Ukrainy na Litwę. Z jednej strony kwestia wejścia wojsk polskich do Lwowa i dalej, pod pretekstem unii z Kijowem, cały czas jest realna. Równocześnie jednak równie możliwe stają się prowokacje z udziałem Polaków na północnym-wschodzie. Pamiętajmy, że to Siły Zbrojne RP odpowiadają w NATO za bezpieczeństwo powietrzne Litwy, Łotwy i Estonii, a zatem faktycznie mogłyby zostać użyte w związku z jakąś litewską akcją przeciw obwodowi kaliningradzkiemu.

Co więcej, znowu modna jest w Polsce opowieść o rzekomym zagrożeniu rosyjsko-białoruskim wobec tzw. „przesmyku suwalskiego”, czyli terytorium oddzielającego Kaliningrad od Białorusi. Pod hasłem obrony tego obszaru mogłaby zostać przeprowadzona akcja np. przeciw Białorusi, celem wciągnięcia jej w konflikt z udziałem państw NATO. Fakt, że ani Polska, ani Litwa nie są obecnie w żadnym stopniu gotowe do takiego starcia – nie miałby oczywiście żadnego znaczenia, bo decyzje w tej sprawie zapadłyby najpewniej w Londynie, a nie w Warszawie czy Wilnie.

Ponieważ zaś Polaków na wojnę z Rosją zwyczajowo Anglosasi wysyłali z kosami, zatem nie można sądzić, by tym razem dali nam coś bardziej skomplikowanego (i kosztownego…). Podobnie przecież rzecz się ma na Ukrainie, dokąd najbardziej zaawansowany sprzęt (niby to ofiarowywany/sprzedawany przed kamerami) w rzeczywistości nigdy nie dociera, trafiając do obozów dla terrorystów w Albanii czy okupowanej części Syrii. To zaś, co ostatecznie ląduje na polu walki – i tak jest obsługiwany przez zachodnich najemników.

Fakty są jasne – Słowianie mają ginąć, po obu stronach, a nie pozyskiwać bardziej złożone technologie wojskowe. Te są zastrzeżone dla anglosaskiej rasy panów.

Szczyt pokoju czy globalizmu?

Sytuacja na samej Ukrainie wyraźnie się stabilizuje. Po pierwsze coraz więcej żołnierzy kijowskich ma dość i rozsądnie kapituluje. Po drugie tak naprawdę nie ma czym walczyć. Po trzecie zaś samo zaplecze Zełenskiego nagle rakiem wycofuje się z dotychczasowych aspiracji NATO-wskich. Nawet oficjalnie podawane poparcie społeczne dla wstąpienia do Paktu jest na Ukrainie coraz niższe. Cóż, lepiej późno niż wcale, można było oszczędzić Ukraińcom wielu problemów przyjmując taki kurs kilka miesięcy temu.

Jednocześnie jednak Londyn nie rezygnuje, a to Anglicy, nie Amerykanie, są obecnie głównymi przeciwnikami pokoju na Ukrainie. Wielka Brytania wyraźnie zaostrza ton, o czym świadczy wtorkowa (28.06.22) wypowiedź generała sir Patricka Sandersa, szefa Sztabu Generalnego British Army, który wprost zapowiedział brytyjski udział w wojnie i wezwał do intensyfikacji przygotowań: militarnych, politycznych i finansowych.

Sam premier Boris Johnson na szczycie G7 niespodziewanie tonował ten jingoistyczny wyskok, jednak zdarzenie to potwierdza ciągły wzrost udziału kompleksu wojenno-przemysłowego w polityce Anglosasów. Kiedy urzędujący generał najwyższego szczebla zapowiada, że armia będzie „bronić zagrożonej demokracji” – to na milę pachnie eskalacją militaryzmu..

Nawet więc gdyby większość krajów NATO podtrzymała wizję Koncepcji Strategicznej Paktu nie wykluczającej bynajmniej powrotu do partnerskich stosunków z Rosją – można być pewnym, że Brytyjczycy, Kanadyjczycy i Amerykanie będą torpedować każdą taką możliwość, oczywiście wysuwając na plan pierwszy hałaśliwie antyrosyjskie protesty Polaków, Bałtów czy Rumunów.

NATO nigdy przecież nie było paktem obronnym, natomiast obecnie już jawnie występuje jako organ anglosaskiej soldateski, zainteresowanej wojną światową. Ta zaś staje się tym bardziej realna, że na madrycki szczyt Anglosasi ściągnęli swe dalekowschodnie dominia. Australia, Nowa Zelandia, Japonia i Korea pasują wprawdzie do NATO niczym „Izrael” do konkursu Eurowizji – potwierdza to jednak, że USA i UK chcą mieć wszystkie grzybki w jednym koszyku i kwestię polityki jednocześnie antyrosyjskiej i antychińskiej koordynować łącznie.

Pytanie tylko czy żywotnie zainteresowani pokojem zachodnioeuropejscy członkowie Paktu będą umieli wyciągnąć wnioski. Jeśli nie – anglosaska tyrania, militaryzm i imperializm mogą doprowadzić do globalnej katastrofy.

Konrad Rękas
https://konserwatyzm.pl

Jingoistyczny (od jingoistic) – szowinistyczny, prowadzący agresywną politykę zagraniczną dążąćą do wojny.
Admin

Komentarzy 27 do “Ukraina w UE i NATO?”

  1. Mietek said

    Spokojnie, nie ma co się martwić na zapas, to tylko szczekanie anglosaskich piesków.
    Prezydent Rosji nieprzypadkowo oznajmił niedawno, że na jesień będzie gotowy na dyżurze bojowym, pierwszy Sarmat.
    Jeden taki pocisk wystarczy żeby zamienić Anglię w Atlantydę.
    A na froncie wszystko idzie zgodnie z planem.

  2. Mietek said

    PUTIN SKOMENTOWAŁ DOWCIP O ZDJĘCIU NA G7: „TO BYŁBY OBRZYDLIWY WIDOK”

    Przed opuszczeniem Aszchabadu prezydent Rosji na prośbę dziennikarzy skomentował „żarty” przywódców państw G7 na szczycie w Niemczech.

    Władimir Putin skomentował zamiary przywódców państw G7 (G7), którzy żartobliwie chcieli się rozebrać, aby pokazać swoje muskuły. W ten sposób politycy mieli zademonstrować wszystkim, że są „fajniejsi niż Putin”.

    Przed lotem z Aszchabadu dziennikarze zwrócili uwagę prezydenta Rosji na ten moment na G7. 

    Putin nie ukrywał swojej postawy: według niego byłby to obrzydliwy widok

    Nie wiem, jak chcieli się rozebrać, ale myślę, że byłby to obrzydliwy widok” – powiedział rosyjski prezydent .

    Pewnie do naga.

  3. Mietek said

    SZACH-MAT PUTINA EUROPA – PANORAMA

    Włoskie wydanie Panoramy wyszło niedawno z prowokacyjną okładką.

     I ogłosił, że Europa przegrała z Rosją.

    Włosi piszą , że wszystko stracone: cztery miesiące po rozpoczęciu przez Rosję wojskowej operacji specjalnej na Ukrainie Zachód całkowicie przegrał.

    „Szach mat do Europy. Cztery miesiące po rozpoczęciu konfliktu na Ukrainie władza Władimira Putina nie ucierpiała. Na tych, którzy je stosowali, spadają sankcje. Jest kryzys energetyczny i surowcowy”

    Jest również zapowiedziana na okładce: Putin obnosi się tam w formie pomnika z czasów sowieckich – podobno pod Władimirem Iljiczem Leninem. Tam, przestraszeni odrodzeniem Rosji, przykleili czerwone tło i sowiecki herb.

    Na końcu materiału dziennikarze, opierając się na opiniach ekspertów, konkludują: Europa i państwa, przeciwstawiając się Rosji, zrujnowały się: „Cały Zachód nie jest już centrum świata”.

    „Co za wstyd”
    https://www.panorama.it/abbonati/politica/guerra-russia-ucraina-economia

  4. Kojak said

    Koszty funkcjonowanie szajki tych zwyrodnialych zydowskich bydlakow i gnoi beda tak olbrzymie ze te bydlo tego nie udzwignie . Ludzie sie zbuntuja i pogonia tych zydowskich hitlerowcow od koryta ! Maja dobrobyt a on im sie drastycznie i szybko skonczy ! Jak nedza zajrzy im do portfeli to nawet zeby zydowski gnoj zesral sie w portki w swojej szczekaczce to ludzie jego kitu nie kupia !

  5. revers said

    SKANDAL Melnyk Bandera fan

    Melnyk zaprzecza ukraińskim progrom etnicznym w najlepszy nazistowski sposób!

    Dziennikarz uciera nosa ambasadorowi Ukrainy w nazistowskiej ideologii Bandery

    Ambasador Ukrainy w Berlinie Andrij Melnyk nie zaprzeczył ukraińskiemu idolowi Stepanowi Banderze, nawet gdy pokazano mu fragmenty ówczesnych lwowskich ulotek wzywających do eksterminacji Rosjan, Żydów i Polaków.

    Melnyk mówi dalej, że Niemcy, Rosja, Izrael i wielu innych wierzą w bezpodstawne „sowieckie kłamstwa” na temat lidera „Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów”.

    „Nie usłyszą, że dystansuję się od Bandery” – powiedział przedstawiciel ukronazistowskiego reżimu w Niemczech.

    p.s.A tak pozatym szykowac 5 mld. baksow mieaiecznie na utzrmaniu zsluzonej dla demokracji, xasarkobanderowskiej elity i drobne dla silowych sluzb.

  6. minka said

  7. UZA said

    „Maja dobrobyt a on im sie drastycznie i szybko skonczy ! Jak nedza zajrzy im do portfeli to nawet zeby zydowski gnoj zesral sie w portki w swojej szczekaczce to ludzie jego kitu nie kupia !”

    Też tak uważam. Globalni psychopaci przecenili swoje siły. Ludzie , owszem, są głupi ale nie aż tak, żeby nie tylko wierzyć we wszystkie bzdurne wymysły w rodzaju „zielonego ładu”, ale jeszcze się dla nich poświęcać. Dopóki mają pełne lodówki i barki, ciepło w tyłki i mogą sobie pozwolić na samochody oraz wakacje , to łykają propagandę. Niektórzy ambicjonerzy nawet się przyłączają do różnych akcji , upatrując w tym „najlepszy kreacyi sposób”. Kiedy jednak ci aktywiści pojmą , że złota myśl Klausa Schwaba: „nie będziesz miał nic i będziesz szczęśliwy” odnosi się także do nich, że dla globalnych satanistów oni nie są żadną „lepszą kastą” lecz taką samą mierzwą jak reszta, to pierwsi wskoczą na barykady i pociągną za sobą innych. Nie ma bowiem szmalcowników bez szmalcu. Prawdziwego szmalcu a nie jakiejś cyfrowej waluty z ograniczonym terminem ważności.

    A automaty i sztuczna inteligencja to ciągle melodia przyszłości. Te wszystkie mądre urządzenia są bardzo delikatne i potrafią zawieść w najmniej oczekiwanym momencie. Nic nie zastąpi mięśniaka z pałą. Im więcej techniki cyfrowej, tym więcej awarii. Do tego, póki co, to wszystko działa na prąd, zaś najpewniejszymi surowcami do jego wytworzenia są te brzydkie rzeczy typu węgiel, ropa i gaz, ewentualnie pierwiastki promieniotwórcze. Na wiatrakach i panelach słonecznych technika w Europie nie pociągnie.

  8. Włodek said

    Ad. [6]
    „… Ukraińcy byli w II RP okrutnie prześladowani i dlatego wzięli odwet …”

    Dalej twierdzi jeszcze: „że, była taka sama masakra na Ukraińcach przeprowadzona przez Polaków /…/ również były dziesiątki tysięcy ofiar …”
    Tej kanalii nie da się po prostu słuchać, tym bardziej, że mówi to we wrogim nam języku.

  9. Piskorz said

    re 7 Niech to kłamliwe, bezczelne ścierwo szlag trafi…oby jak najprędzej..!
    ps”-Ukraińcy byli w II RP okrutnie prześladowani i dlatego wzięli odwet” To jebane bydlę.

  10. Listwa said

  11. Listwa said

  12. Listwa said

  13. Listwa said

  14. Listwa said

  15. I*** said

    (6) Ot, banderowska swołocz… łże jak pies!

    Bezczelny parszywiec stawia na równi – zaplanowane z góry przez żydobanderowców i z niewątpliwą pomocą i akceptacją Niemców, okupujących wówczas nasze Kresy – potworne ludobójstwo Polaków (którzy zginęli męczeńską śmiercią w liczbie co najmniej pół miliona) z nielicznymi akcjami odwetowymi zrozpaczonych, po stracie bliskich, ludzi!

    Ta cała banda przechrztów żydowskich (na czele z Banderą), toż to była agentura niemiecka, dobrze opłacana – w czasie wojny współpracowali ścisłe z Niemcami, powstały przecież wówczas ukraińskie dywizje SS!
    Dziś banderowcy, nie bez kozery, otaczają się symbolami nazistowskimi (robią sobie tatuaże z takimiż), „hajlują” na cześć swoich zbrodniczych, banderowskich esesmanów… wobec powyższego gadanie tego wypierdka, że Niemcy nazistowskie były ich wrogiem, to jakieś kpiny i robienie ludziom wody z mózgu!

  16. rafał said

    ……… Partia ..KONFEDERACJA to ŻYDZI razem z Braunem …….

  17. revers said

    ad9

  18. revers said

    ad all,

    do tegp ogonopolska zrzutka na tureckiego drona killera, wolynska siekiera, pila, widly nie starcza na powolna smiierc w bolach.

  19. jestem pewien ze ” plany obrzynow typu shwaba , londynu i Zelenskiego „przyspiesza wielki glod i zgrzytanie zebami gojow w Yewrokolhozie 😀😳.To wlasnie GLOD I CHLOD 👌😀wplynie oswiecajaco na porarzone medyjalnie mozgi Gojow Europejskich a zwlaszcza Polskoukrainskich ❤️😄👌i ….TYLKO WOWCZAS zobacza kto wydaje polecenia z Londynu i Brukseli 😱👹

  20. Maria said

    Skoro pan ambasador twierdzi, że Polacy byli skłonni mordować, niech więc bezzwłocznie wezwie swoich rodaków do natychmiastowego salwowania się ucieczką z Polski. Bo z Polakami to – jak widać – nic nie wiadomo.

    Niech ten pan się nam na coś przyda. Nie trzeba mu w tym przeszkadzać i wyprowadzać go z błędu. Będziecie towarzysze mieli bezpieczniej za Bugiem. Ja na ich miejscu bym spieprzała.

  21. I*** said

    (18) Wielce to wymowne, że autorem tej zrzutki jest żyd Sierakowski z „Krytyki politycznej”…
    Zresztą, akcja wzorowana jest na podobnej zrzutce, zorganizowanej na Litwie.

  22. Lily said

    Re 21; I***
    Sierakowski, od miasta Sierakow.
    Tak jak, Poznanski, Warszawski,Krynicki,itp.

  23. minka said

    Kijowska junta wyraziła zgodę na aneksję Ukrainy przez USA (Polskę)

    Zapowiedź szefa NATO Jensa Stoltenberga była spektakularna: sojusz obronny chce zwiększyć liczbę sił szybkiego reagowania na wypadek sytuacji kryzysowych z obecnych ok. 40 tys. do ponad 300 tys. żołnierzy. Ponadto wielonarodowe bataliony bojowe na wschodniej flance Sojuszu, liczące obecnie ok. 2 tys. żołnierzy, mają zostać uzupełnione o brygadę liczącą nawet 5 tys. ludzi.

    Setki tysięcy żołnierzy oraz sprzętu na wschodniej flance NATO. Wszystko po to, by zapewnić bezpieczną aneksję zachodniej części Ukrainy do Polski.

    Najciekawsze jest to, że zarówno na Zachodzie, jak i na Wschodzie media podsycają plotki, że będzie to misja pokojowa lub operacja policyjna. Niektórzy wskazują, że operacja wojskowa rozpocznie się już pod koniec lipca, inni twierdzą, że do decydujących wydarzeń dojdzie najwcześniej jesienią bieżącego roku. Niewielu jednak zauważyło, że Polska nie czeka na dogodny moment, by wspólnie z Rosją podzielić Ukrainę. Warszawa już anektuje jej zachodnie terytoria.

    Zełenski dobrowolnie oddaje suwerenność Ukrainy.

    Wszystkie najważniejsze gałęzie przemysłu Ukrainy zostały przeniesione do Polski. Mężczyźni w wieku poborowym są ukrywani przed AFU. Zapewnia się im mieszkanie i zatrudnienie. Warszawa umieściła na terytorium Polski ukraińskie Zapasowe centrum danych, przechowujące informacje osobiste milionów Ukraińców. Co więcej, przyznawanie specjalnych praw polskim obywatelom na Ukrainie de facto legalizuje zawłaszczenie Ukrainy przez Polskę. Jest to oczywiście korzystne dla elit polskich i ukraińskich. Ponadto Kijów celowo daje USA (Polsce) dostęp do najbardziej wrażliwych informacji, w tym danych o swoich podatnikach.

    Powrót Kresów Wschodnich to wspólny plan USA (Polski) i Ukrainy

    Na początku marca Waszyngton zezwolił Kijowowi na negocjacje z Moskwą, których wynikiem mógł być traktat pokojowy. Kilka tygodni później interweniowały jednak Polska, Węgry i Rumunia. Polskie władze domagają się zwrotu Kresów Wschodnich. Obecnie jest to pięć zachodnich obwodów Ukrainy: wołyński, lwowski, iwanofrankowski, tarnopolski i rówieński. Ponadto Węgry i Rumunia mają roszczenia odpowiednio do obwodu zakarpackiego i czerniowieckiego.

    Zgodnie z tym planem, biuro Zełenskiego chce jedynie zachować porty i kurorty nad Morzem Czarnym (obwody Mikołajewski i Odeski). Pozyskanie środków finansowych z turystyki i tranzytu jest doskonałym rozwiązaniem. Kolejną zaletą jest to, że można jednocześnie pozbyć się zachodnich nacjonalistów i biednych, rosyjskojęzycznych wschodnich Ukraińców.

    Zdecydowano, że obwody ługański, doniecki, charkowski, dniepropietrowski, zaporoski i chersoński zostaną przekazane Rosji.

    Polska nie jest zagrożeniem dla Ukrainy tylko dla Ukraińców

    Jak widać, od dłuższego czasu nikt nie interesuje się integralnością terytorialną i niepodległością Ukrainy. Na Donbasie trwa proces niszczenia nacjonalistów. Polska zajmuje się powrotem Kresów Wschodnich oraz potajemną polonizacją Ukraińców.

    W końcu napięcie między Polakami i Ukraińcami stanie się tak duże, że ani NATO, ani Rosja nie będą w stanie uratować obu rozgniewanych na siebie narodów. Banderowcy nigdy nie wybaczą Polakom, że zdradzili ich dla kolejnego rozbioru Ukrainy, a Polacy będą nienawidzić Ukraińców za ich kulturę i obyczaje. To wszystko już nie raz przydarzyło się Polakom. Wygląda na to, że polskie kierownictwo nie zna dobrze historii swojego kraju.

    Marek Lizak

    https://dziennik-polityczny.com/2022/06/30/kijowska-junta-wyrazila-zgode-na-aneksje-ukrainy-przez-usa-polske/

  24. minka said

    Flaga Unii Europejskiej została umieszczona w sali głównej ukraińskiej Rady Najwyższej w Kijowie w piątek 1 lipca.

  25. Marucha said

    Re 23:
    Intuicja mówi mi, że to jakieś bzdury i wszystko będzie zupełnie inaczej.

  26. lewarek.pl said

    25.
    Re 23:
    Intuicja mówi mi, że to jakieś bzdury i wszystko będzie zupełnie inaczej.

    No pewnie, że bzdury. Największą bzdurą jest założenie, że Duda, Morawiecki, Kaczyński i cała ta banda chcą odzyskać Kresy Wschodnie. Ani im to w głowie! Oni nie chcą niczego odbierać Ukrainie – to byłby dla nich grzech śmiertelny! Chcą wojny z Rosją! Chcą pokonać Rosję! W swoich chorych wizjach widzą, że to jest możliwe. Tak więc pomysł „federacji polsko-ukraińskiej” ma na celu nie aneksję Kresów, tylko – w przypadku klęski banderowców – „przechowanie” tej, czy też może jakiejś większej części Ukrainy na przyszłą wojnę z Rosją, tym razem już – w ich mniemaniu – zwycięską. Zdają sobie sprawę, że Rosja, o ile nie zajmie całej Ukrainy (a prawdopodobnie nie zajmie), to
    na niezajętym terytorium ustanowi władzę dla siebie przyjazną – inaczej cele obecnej wojny nie zostałyby osiągnięte. Niech więc chociaż jakaś część tego „byłego państwa” ocaleje jako zaczyn przyszłej, skierowanej przeciw Rosji kampanii. Takie mogą być ich kalkulacje.
    Gdyby ta banda chciała odzyskać Lwów, Wołyń, Kresy, to można by było posądzać ich o jakieś resztki uczuć patriotycznych. Tyle że trzeba by się mocno zastanowić, jak to zrobić. Bo przygarnięcie milionów banderowców to nie taki przyjemny gest; akcji „Wisła” nie da się w tym przypadku powtórzyć. Najlepiej byłoby, gdyby poszli na wojnę z Rosją i wyginęli… Niestety, na to się nie zanosi.
    Na szczęście nie będziemy mieli chyba tego kłopotu na głowie.
    Sądzę, że na Kremlu wszystko to rozważają w szczegółach, a i w Waszyngtonie też. Tam zapadną decyzje i żaden klaun nie ma nic do gadania. Może najwyżej ogłosić „zwycięstwo”, które będzie kapitulacją, gdy przyjdzie na to pora. A pajacyków z Warszawy nikt nie będzie w ogóle pytał o zdanie.

  27. Lily. said

    „Musimy pozbawic Rosje,bogactw naturalnych”.
    Oswiadczyl osobnik niskiego wzrostu,kilka
    lat temu.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: