Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Mietek o Ukraińska wojna
    Anzelm o Ukraińska wojna
    Piskorz o 14 milionów drzew wyciętych po…
    Anucha o 14 milionów drzew wyciętych po…
    Roman B o Ukraińska wojna
    bryś o Ukraińska wojna
    bryś o Ukraińska wojna
    Anzelm o Ukraińska wojna
    Anzelm o Położyć kres patologii
    Greg o Wolne tematy (58 – …
    kontra o Żydowska kloaka przetacza się…
    Anzelm o Położyć kres patologii
    Mietek o Schiller na liście Ukraiń…
    Głos Prawdy o Wolne tematy (58 – …
    kontra o Żydowska kloaka przetacza się…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

Jad węża w „Desideratio desideravi”: zniesienie katolickiej Mszy Świętej planem dla Kościoła (1).

Posted by Marucha w dniu 2022-07-01 (Piątek)

W świetle Listu Apostolskiego obecnie nam panującego Franciszka z 29 czerwca 2022 widać wyraźnie, że nie było prawdą, że posoborowe zmiany liturgiczne powinno się odczytywać w duchu hermeneutyki ciągłości.

Była to tylko mądrość etapu, która miała zagłuszyć i uspokoić opór, dwuznacznościom pozwolić pracować i zmieniać świadomość katolików. Etap ten trwał kilkadziesiąt lat, zrobił swoje więc przyszedł czas poprowadzenia dalej eksperymentu rozbiórki Kościoła.

Przez kilkadziesiąt lat po reformie liturgicznej mówiono, że zmiana liturgii miała unaocznić aktywną rolę wiernych. Tłumaczono, że nie zmienia to w niczym nauki o kapłaństwie ani o Mszy Świętej. Taka była posoborowa mądrość etapu.

Dzisiaj zaś otwarcie przyznaje się w Desideratio desideravi, że kapłan ma tylko przewodniczyć, zaś celebransem jest zebrany na liturgii lud.

Jest to otwarte i bezczelne zamanifestowanie niewiary w sakramentalny charakter kapłaństwa, to manifest marzenia o zniesieniu Mszy Świętej.

Heretyckie stwierdzenia są owinięte, żeby nie pokaleczyć wiernych, w watę wielomówstwa i bełkotu, który ma pięknie przypochlebić się przywiązaniu ludzi do liturgii, przytaknąć, że jest ona fundamentalna dla Kościoła. Ma jednak wprowadzić wiernych jak najbardziej bezboleśnie w całkowite zaprzeczenie nauce Kościoła o Mszy Świętej i kapłaństwie.

Franciszek pisze o konieczności wystrzegania się nadużyć, ale jest to tylko powierzchowny ukłon dla prostaczków, mający ukazać, że dba o formę. Że widzi nadużycia. To będzie argument dla nieświadomych i dobrych ludzi, którzy przyznają; „tak, novus ordo jest pełne nadużyć, ale to nie skreśla nowego rytu. Przecież Franciszek potępia samowolkę liturgiczną.”

Jednak ludzie ci nie zauważą, że pisząc pięknie o konieczności zachowania rubryk, co już jest praktycznie stwierdzeniem o kilkadziesiąt lat spóźnionym, sama idea liturgii w pojęciu Franciszka dotyczy czegoś zupełnie innego, co nazywa liturgią, ale co nie jest Mszą Świętą.

Popatrzmy więc na konkrety. Desideratio desideravi stwierdza:

„36. Pamiętajmy zawsze, że to Kościół, Ciało Chrystusa, jest podmiotem celebrującym, a nie tylko kapłan.”

„56. Kapłan przeżywa swój charakterystyczny udział w celebracji na mocy daru otrzymanego w sakramencie święceń, co wyraża się właśnie w przewodniczeniu.”

Potwierdzeniem naszego przekonania, że Franciszek dąży do zniesienia katolickiej Mszy Świętej jest to samo stwierdzenie Marcina Lutra w dziele o znamiennym tytule „O zniesieniu Mszy” :

„Bądź pewny i nie daj się zwodzić żadnym przekonaniem, – o ile chcesz być prawdziwym chrześcijaninem – że nie ma w Nowym Testamencie żadnego widzialnego i zewnętrznego kapłaństwa, jak tylko wzniesione kłamstwami przez ludzi szatana. Jedno zaiste mamy kapłaństwo Chrystusa, który złożył siebie w ofierze za wszystkich”.

Sobór Trydencki mówi:

„Skoro więc Kościół katolicki w Nowym Przymierzu z ustanowienia Pana otrzymał widzialną świętą ofiarę Eucharystii, to trzeba też przyznać, że jest w Kościele nowe, widzialne i zewnętrzne kapłaństwo, na które dawne zostało przeniesione.

Pismo Święte wskazuje, i Tradycja Kościoła zawsze uczyła, że ono jest ustanowione przez tegoż Pana, naszego Zbawiciela, oraz że apostołowie i ich następcy w kapłaństwie otrzymali władzę konsekrowania, ofiarowania i podawania Jego Ciała i Krwi, jak również odpuszczania i zatrzymywania grzechów.”

Sobór Trydencki sformułował naukę:

„Ponieważ sakrament święceń, podobnie jak sakramenty chrztu i bierzmowania, wyciska znamię, którego nie można zatrzeć ani usunąć, słusznie święty sobór potępia naukę tych, którzy twierdzą, że kapłani Nowego Przymierza maja tylko władzę czasową, i że raz ważnie wyświęceni mogą znów stać się świeckimi, jeśli nie pełnią posługi (głoszenia) Słowa Bożego. Jeśliby ktoś twierdził, że wszyscy bez różnicy chrześcijanie są kapłanami Nowego Przymierza, albo, że wszyscy są obdarzeni jednakową władzą duchową, nie czyni niczego innego, jak się wydaje, tylko wprowadza zamęt do hierarchii kościelnej, która jest jak uporządkowany szyk bojowy, tak jakby – wbrew nauce Św. Pawła – wszyscy byli apostołami, wszyscy prorokami, wszyscy ewangelistami, wszyscy pasterzami i wszyscy doktorami.”

Sobór Trydencki, faza III za Piusa IV, rozdz. 4, Hierarchia kościelna i święcenia.

Kościół ponad to określa w sprawie święceń, jakie nauczanie jest potępione wraz z tymi, którzy je głoszą:

Kanony o sakramencie święceń, kan 3:

„Gdyby ktoś mówił, że święcenia lub święte ustanowienia nie są prawdziwie i odrębnie sakramentem ustanowionym przez Chrystusa Pana, albo że są jakimś tworem ludzkim, który wymyślili niedoświadczeni w sprawach kościelnych mężowie, albo że jest tylko pewnym obrzędem wyboru szafarzy Słowa Bożego i Sakramentów – niech będzie wyklęty.”

„Kan. 6: Gdyby ktoś mówił, że w Kościele katolickim nie ma hierarchii, ustanowionej z Bożego rozporządzenia, , która obejmuje biskupów, prezbiterów, oraz innych szafarzy – niech będzie wyklęty.”

„Kan. 7: Gdyby ktoś mówił, że biskupi nie są wyżsi od prezbiterów, albo że nie mają władzy bierzmowania i udzielania święceń, albo że ta, którą mają, jest im wspólna z prezbiterami; albo że święcenia przez nich udzielone bez zgody lub powołania ze strony ludu lub władzy świeckiej są nieważne, albo że ci, którzy nie zostali ważnie wyświęceni i posłani przez władzę kościelną i kanoniczną, ale przychodzą skądinąd, są prawomocnymi sługami słowa i sakramentów – niech będzie wyklęty!”

Na sesji 14, fazy II za Juliusza III, w rozdz. 6 Sobór Trydencki stwierdza o sakramencie pokuty i pojednania:

„Odnośnie szafarza tego sakramentu, święty sobór oświadcza, że fałszywe i całkowicie obce prawdzie Ewangelii są wszystkie nauki, które zgubnie rozciągają posługę kluczy na jakichkolwiek ludzi poza biskupami i kapłanami utrzymują, że słowa Pana: Cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a cokolwiek rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie oraz: Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane zostały bez różnicy i jednakowo do wszystkich chrześcijan powiedziane przeciwko ustanowieniu tego sakramentu, tak że każdy posiada władzę odpuszczania grzechów: publicznych przez naganę, jeśli upominany się zgadza, tajemnych zaś przez dobrowolną spowiedź przed kimkolwiek.”
Sobór Trydencki, faza III za Piusa IV, sesja 22 I/A, rozdz. 6).

Czy rzeczywiście istotą kapłaństwa jest przewodniczenie masie ludzi zebranych na spotkaniu liturgicznym? Popatrzmy:

„Święty Sobór nie potępia jako prywatnych i niedozwolonych Mszy, w których jedynie kapłan przyjmuje sakramentalną Komunię, ale potwierdza je, a nawet poleca. Gdyż takie Msze należy uważać prawdziwie jako wspólne, częściowo dlatego, że lud przyjmuje na nich Komunię duchowo, częściowo zaś dlatego, że publiczny szafarz Kościoła sprawuje je nie tylko za siebie, ale za wszystkich wierzących przynależących do Ciała Chrystusa.”
Sesja XXII (1562) rozdz. VI.

Nie jest celebransem lud, wierni, zgromadzenie liturgiczne. Kapłan nie potrzebuje nikogo, żeby konsekrować. Jest w stanie to uczynić nawet wtedy, kiedy nie ma komu przewodniczyć. Zaistnienie konsekracji nie jest w żaden sposób zależne od jakiegokolwiek zgromadzenia. Istnieje nawet wtedy, kiedy Mszę Świętą kapłan odprawia prywatnie, bez nikogo, sam. Msza Święta odprawiana w taki sposób jest owocna dla całego Kościoła, mimo, że kapłan wówczas nikomu nie przewodniczy.

Twierdzenia Franciszka mówiące, że święcenia kapłańskie wyrażają się w przewodniczeniu są kłamstwem, czyli w świetle kanonów Kościoła, herezją. Nie w tym wyraża się kapłaństwo. Jest to nowomowa mająca zastosowanie do innych zgromadzeń, ale nie do katolickiej Mszy Świętej.
Pisząc to, Franciszek w ogóle nie ma na myśli tego, co Kościół zawsze nazywał Mszą Świętą.

Czym więc ma być liturgia, nad której formą pochyla się w Desideratio desideravi Franciszek?

[Jest to tym samym, czym „msza” protestancka – admin]

https://swietatradycja.wordpress.com

Komentarze 23 do “Jad węża w „Desideratio desideravi”: zniesienie katolickiej Mszy Świętej planem dla Kościoła (1).”

  1. Carlos said

    Czy zatem uczestniczenie w ” normalnej ” mszy tzw. dzisiejszej , jest grzechem ?

  2. Wapniak said

    ad 1. grzechem? Zidioceniem co najmniej, ….. wystarczy posłuchac tego linku 1 minute totalnego BEŁKOTU NOVUS ORDO, nic dziwnego dzieci tam nie ma, bo jaka to wiara do przekazania?

    .https://youtu.be/gdQrcysqU3g?t=2482

    posoborowe zboczenie a la Wojtyla w pelnym wymiarze „Niech Pan sie zmiluje nad tymi co wzieli szczepionke poza kolejnoscia”
    Taki sam absurd kremufkowy jak całowanie Koranu po katolicku…..

  3. Boydar said

    „… Heretyckie stwierdzenia są owinięte, żeby nie pokaleczyć wiernych, w watę wielomówstwa i bełkotu, który ma pięknie przypochlebić się przywiązaniu ludzi do liturgii, przytaknąć, że jest ona fundamentalna dla Kościoła. Ma jednak wprowadzić wiernych jak najbardziej bezboleśnie w całkowite zaprzeczenie nauce Kościoła o Mszy Świętej i kapłaństwie …” – Kaktus, Tadeusz

  4. Andzia said

    Jestem pod wrażeniem książki (autor: Mika Waltarii) o upadku Konstantynopola, dokładniej o nierównej walce wschodnich chrześcijan z przeważającymi, dobrze uzbrojonymi wojskami Turków (100tys.armia , flota i armaty na 7 tys. żołnierzy za murami oblężonego miasta)
    Upadek Konstantynopola nastąpił po kilkutygodniowej obronie w 1953r.,Rok wcześniej cesarz Konstantyn XI podpisał z Rzymem akt zjednoczenia obu kościołów (zachodniego katolicyzmu i wschodniej ortodoksji), Ze strony papieża nie było żadnej pomocy. Zabrakło przywódcy, który by skrzyknął i poprowadził kraje Europy zachodniej do pomocy. I tak chrześcijaństwo utraciło na rzecz islamu drugi najważniejszy ośrodek religii i kultury chrześcijańskiej. Sułtan Mehmed potraktował pokonanych strasznie. Krew lała się strumieniami a obcięte głowy chrześcijan ustawiane były na murach (dzisiaj Franciszek klęka i całuje im buty), żołdacy osmańscy lupili i palili kościoły. Spalono, jak się dzisiaj ocenia 120 tys. książek chrześcijańskich. Jan Długosz pisał „z dwu rąk chrześcijaństwa- jedna została odcięta, z dwu oczu, jedno wyłupione”.
    Historycy podkreślają dobre strony upadku Konstantynopola: exodus uczonych do krajów zachodnich doprowadził do rozwoju tam medycyny, filologii i nauk przyrodniczych.
    Na pochyłe drzewo i koza skacze. Nie po drodze im było ze wschodnią ortodoksją, to i łatwo porzucili własną tradycję i naukę, O upadku Konstantynopola konsekwentnie się nie mówi (chyba nie wstydliwie, raczej bezczelnie).
    Kiedyś w Gajówce była wypowiedż muzułmańskiego duchownego z Malezji, który łączył zajęcie Krymu przez Rosję z dostępem do Konstantynopola (to miasto było silną bazą prawosławia). Nie wiem, na ile miał rację tutaj, ale miał rację twierdząc, że Putin zadał syjonistom cios nożem. Dlatego przez kukły nad Wisłą jazgoczą na Putina. Franciszek to też kukła w łapach wrogów Kościoła.

  5. Andzia said

    ps, szybko pisałam i wlazł błąd- upadek Konstantynopola 1453r.,

  6. lewarek.pl said

    NOM, cokolwiek ktoś powie o jego niedostatkach, zwłaszcza w porównaniu z Mszą trydencką, jest prawdziwą Ofiarą Chrystusa. W NOMie kapłan uosabia Chrystusa, tak jak i w Tridentinie. Wynika to wprost z tekstów mszalnych, również z nakazanych przez mszał gestów kapłana. Dopóki to się nie zmieni, to żadne rojenia Franciszka na ten temat nie będą miały żadnego znaczenia. Inna sprawa, że niektórzy modernistyczni kapłani rzeczywiście zachowują się tak, jakby byli przewodnikami stada, a nie celebransami Najświętszej Ofiary. Dopóki jednak odprawiają z mszału, a nie z głowy, to „ecclesia supplet” – i Msza jest ważna.

  7. Chazar said

    Re 1. Nie jest grzechem. Jest obowiązkiem.

  8. Marucha said

    Re 7:
    Nie.

  9. Radosław37 said

    W NOM-ie jest koncelebra (uczta), której nie było w Mszy Trydenckiej (ofiara). Różnica ogromna.

  10. Boydar said

    Kiedyś, trochę dawno, zdarzyło misię jechać z pewnym młodym człowiekiem. No i on był na etapie buntu, przeciw wszystkiemu i wszystkim. No i tak sobie jedziemy, ja za kółkiem, i mijamy kościół, duży ale jakiś taki pokraczny, jak to teraz budują. I ten młodzian w trakcie luźnej wymiany poglądów na tematy związane, oświadcza że do kościoła nie uczęszcza. Ja wprawdzie też, ale się przecież tym nie chwalę specjalnie. Pytam dlaczego. I on mi tłumaczy co musię we dzisiejszych liturgiach nie podoba, jacy ci księża są nie tenteges i w ogóle. Ja tak sobie tego posłuchałem, zaprzeczyć trudno bo prawdę niby gadał, no ale nie mam prawa człeka odstręczać żeby czasem Bogu w planach nie namieszać. Kombinuję więc jak by tu wybrnąć z honorem i wpadłem na pomysła. Mówię mu, Jacek, słuchaj (a Jacek mu było), ty masz takie czy inne zastrzeżenia i wątpliwości, ja to rozumiem, możesz mieć dość, raz na tydzień. A co ma zrobić Pan Jezus ? Kiedy On tam sam samiuteńki tkwi, dzień i noc, z tygodnia na tydzień i z roku na rok ? Choćby nawet żeby tylko Go odwiedzić, to wypada czasem się pokazać, pocieszyć zapewnieniem że się jest i że się pamięta.

    No i gościa wygięło, definitywnie. Jakiś dziwnie zamyślony się zrobił. Jechaliśmy więc dalej, a droga się wiła, do Damaszku.

  11. kolejny said

    Wiem, że nikt się tutaj ze mną nie zgodzi, ale to nieistotne….Tzw. nowa msza nie jest katolicka. Jest celowo odarta z wszystkiego co katolickie. Następną kwestią jest to ,że w kanonie wymienia się imię arcyheretyka bergoglniętego co wg kanonistów, ojców kościoła i bulle papieskie stanowi akt blużnierstwa. Taka Msza czy to novus czy tzw trydencka jest schizmatycka i uczestnictwo w niej jest obiektywnie grzechem ciężkim. Nie możemy modlić się z odszczepieńcami. Proszę Panów i Panie o zaznajomienie się z podejściem tzw sedewakantystycznym, rzymscy katolicy integralni, które na chwilę obecną jest jedyną katolicką odpowiedzią na totalną rozpierduchę watykanu i ich klaunów. Polecam następujące strony: „Szukajcie a znajdziecie”!
    https://www.ultramontes.pl/
    http://sedevacante.pl/
    https://www.youtube.com/c/epikeya
    http://tenetetraditiones.blogspot.com/

  12. Marucha said

    Re 11:
    Stanowisko katolików jest takie, że Nowa Msza MOŻE być – mimo wszystko – ważna, jeśli intencje kapłana były poprawne. Natomiast jest zawsze NIEGODNA i nie daje tyle łask, co Tridentina.

    Dlatego lepiej jej unikać i zamiast tego w skupieniu przeczytać tradycyjny mszał.

    Poniżej artykuł sprzed ponad 20 lat. Wciąż aktualny, choć od tamtej pory wiele zmieniło się na jeszcze gorsze:

    > https://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/337

  13. Boydar said

    Grzeszy się „myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem”

    Pomijając już poboczną kwestię, że zaniedbanie to niemanie myślenia, uczynek jest najmniej istotny. Jeżeli idziemy do kościoła spotkać się z żywym Bogiem, to On się na pewno na to spotkanie nie spóźni. Żeby nawet nowusowy ksiunc się zesrał.

    Może być łatwiej lub trudniej, ale w ostatecznym rozrachunku liczy się tylko nasza wiara i wola, żadna siła z tego świata nie jest w stanie przyjaźni Boga z człowiekiem przeszkodzić.

    Czy jeśli się zdarzy, że jesteśmy ślepi, głusi i sparaliżowani, to nie możemy dostąpić Zbawienia ?

  14. kolejny said

    Panie Marucha pomimo sympatii do Pana strony i części forumowiczów o otwartych umysłach w wielu sprawach nie zgodzę się z Panem w tej kwestii. Przerabiałem to parę lat. Najpierw ucieczka z novusa potem Bractwa Św. Piusa X i czasami indult. Jednakże zagłębiając się w doktrynę katolicką, doszedłem do wniosku podobnie jak dzisiejsi sedevakantyści, że niemożliwe jest aby obietnica Pana Jezusa, że bramy piekielne nie przemogą kościoła katolickiego była kłamliwa. Uznając novus razem z Bractwem za KK stoi Pan i reszta na stanowisku, że była, jest kłamliwa. Niezawodność i nieomylność jako charakterystyczne cechy kościoła katolickiego uznawane przez stulecia nie istnieją, ponieważ jak mogą skoro ten dzisiejszy kościoł uczy błędu i demoralizuje??? Cała rzesza kanonistów jak : Wernz-Vidal , Cajetan,Prummer, Iragui,Zubizaretta Swięty Bellarmin, papieże Innocenty II, Paweł IV i wielu innych jasno pisze, że niemożliwe jest aby prawdziwy kościoł(Kościół Katolicki) uczył błedu, zaprzeczał wcześniejszym dokumentom papieskim i nauce. To niemożliwe. Bractwa Św Piusa to zakłamani zwodziciele, wiedzący przynajmniej ci na górze, że uznawanie heretyka za papieża jest niekatolickie i schizmatyckie. Są na to odpowiednie bulle i nauka teologów i kanonistów. Pomimo tego uznają bergoglia i wcześniejszych zaprzańców na papieży i odprawiają bluźniercze msze wymieniając jego i resztę heretyków w kanonie mszy. Bractwa blokuje i zwodzi niestety przyzwoitych ludzi nie pozwalając im na dotarcie do Prawdy. Są gorsi od novusa, bo bardziej zakłamani i ukryci dla ludzi w swej herezji gallikanizmu i koncyliaryzmu. Proszę sobie poczytać na temat i przeanalizować sprawę. Polecam ś.p. księdza Cekadę opracowania odnośnie nieważności mszy i innych herezji tzw ruchu tradycyjnego typu Bractwa Sw. Piusa X, indultu i i podobnych półtradycjonalistów.

  15. Marucha said

    Re 14:
    Po pierwsze – Bractwo nie odprawia „bluźnierczych Mszy”. Jest to plugawe pomówienie.
    Po drugie – nikt nie ma kompetencji, aby papieża, choćby najgorszego, zrzucać z tronu. Ojciec pijak pozostaje ojcem.
    Po trzecie – nie „uznaję” Nowusa, nie chodzę na niego. Przekazałem jedynie stanowisko FSSPX.

    Proponuję i Panu coś do poczytania:
    >https://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/896
    >https://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/904
    >https://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/912

  16. Tadeusz Kaktus said

    Część kolejna przytoczonej tutaj analizy.

    Franciszek w Desideratio desideravi stwierdza:

    „4. Nikt nie zasłużył sobie na tę Wieczerzę. Wszyscy zostali zaproszeni. Albo lepiej powiedzieć: wszyscy zostali tam przyciągnięci przez palące pragnienie, aby Jezus musiał z nimi spożyć tę Paschę. (…) Niemniej jednak Jego nieskończone pragnienie przywrócenia tej komunii z nami, która była i pozostaje jego pierwotnym zamysłem, nie zostanie zaspokojone, dopóki każdy mężczyzna i kobieta z każdego plemienia, języka, ludu i narodu (Obj 5:9) nie zjedzą Jego Ciała i wypiją Jego Krwi.”

    Nikt nie jest godny udziału w Ostatniej Wieczerzy, czyli Mszy Świętej, a jednak każdy jest do niej zaproszony. Nie można odmówić takiemu sformułowaniu pozorów słuszności. Dlaczego piszemy: pozorów? Bowiem nawet w gronie samych dwunastu Apostołów, najbliższych Chrystusowi na Ziemi, jednego na tej Wieczerzy zabrakło.
    Skoro zabrakło jednego wśród uczniów, to ilu zabraknie w skali całego świata? A mimo to plany Boże się zrealizują. Pomimo tego, że piekło będzie miało na wieczność swoich mieszkańców, i tych, którzy spożywali Ciało i Krew Chrystusa i tych, którzy go nie spożywali. Franciszek więc skłamał. https://swietatradycja.wordpress.com/2022/07/03/jad-weza-w-desideratio-desideravi-zniesienie-katolickiej-mszy-swietej-planem-dla-kosciola-2/

  17. kolejny said

    Widzę, że nie rozumie Pan istoty sprawy jak reszta. Co jest przyczyną takiego stanu rzeczy wie tylko Pan Bóg. W jakim celu podsyła mi Pan zakłamane heretyckie gazetki „zawsze wierni” bractwa skoro piszę ewidentnie, że to heretycy???Nie chcę mieć do czynienia z heretykami. Pierwsi Chrześcijanie podobnie jak setki innych przykładów do diabelskiego soboru watykanśkiego II woleli oddać życie zamiast przyjąć choćby szczyptę herezji. Jak widać dzisiejsi pseudo katolicy to tchórze i nie mają nawet minimum miłości do czystości doktrynalnej czytaj prawdziwej wiary katolickiej. Jak napisałem bractwo jest gorsze od novusa niszcząc resztki czystości doktrynalnej. Ks Stehlin pomagał zboczeńcowi z bractwa przyprowadzać murzynka do swojego pokoju. Są materiału po angielsku na to. Oczywiście bractwa ukrywa ten żałosny fakt.Takie owoce daje pseudo katolicyzm. Czym się róźni od novusa summa summarum?

  18. Boydar said

    Między innymi dlatego zaprzestano w szkołach nauczania logiki. Bo z logiką pod pachą człek na młodego pelikana nie wychodzi.

  19. Marucha said

    Re 17:
    Jestem znany (wśród tych, którzy mnie znają) z tolerancyjnego stosunku do sedewakantystów, wręcz sporej do nich sympatii, choć uważam sedewakantyzm za ślepą uliczkę. Bezowocną.

    Takie wpisy, jak Pański, bynajmniej mojej sympatii nie powiększają. Arogancja, obelgi… to mnie zniechęca.
    Ja również mogę nazwać Pańskie źródła „zakłamanymi i heretyckimi”. I co?

    Poza tym nie obchodzą mnie jakieś prywatne zakręty u poszczególnych osób. W Kościele nie ma odpowiedzialności zbiorowej.

  20. Joannus said

    @ Kolejny
    Oto mamy przykład doskonały duchowego syna, tego, który ponad 2 tysiące lat rozdarłszy swój chałat, oskarżył Pana Jezusa o bluźnierstwo.
    Podobnie jak i późniejszego „męża” Katarzyny Bora.

  21. kontra said

    ksiądz dr Maciej Sieniatycki „Msza św. jest to bezkrwawa ofiara Nowego Testamentu, w której ofiaruje się Bogu Ciało i Krew Jezusa Chrystusa pod postaciami chleba i wina”.

    ===============

    ‚MSZA POSOBOROWA’ W PARAFII – ŻYDOWSKA LITURGIA RABINA
    żydowska judaistyczna modlitwa beraka Berakhot (Hebrew: בְּרָכוֹת, romanized: Brakhot, lit.”Blessings”),

    Ofiara została zniesiona a w jej miejscu ustanowiono żydowską ucztę posoborową – ohydę spustoszenia.

    judaistyczne modlitwy rabinów wrzucone do uczty ‚mszy posoborowej’:

    W nowym mszale «Offertorium» nie funkcjonuje już jako Ofiarowanie lecz jako „przygotowanie darów”.

    Modlitwy „przygotowania darów” oparto na modlitwach żydowskich błogosławieństw Berakhot (Hebrew: בְּרָכוֹת, romanized: Brakhot, lit.”Blessings”), wziętych z Talmudu.

    Nowe modlitwy są odzwierciedleniem talmudycznych modlitw błogosławieństwa odmawianych przez żydów na początku uroczystych posiłków, które miały wymiar religijny.

    Nowe modlitwy „przygotowania darów” są odmawiane przez kapłana niesłyszalnie, tak że większość „Ludu Bożego” nie ma świadomości w jakiej liturgii bierze udział.

    W ten sposób z Offertorium usunięto modlitwy przebłagalne oraz zniesiono Ofiarniczy charakter Mszy św.

    PORÓWNANIE KATOLICKA MSZA VS PODRÓBA MSZY:

    ===================================
    Msza Katolicka ‚Trydencka’ (1570), Offertorium, Ofiarowanie Chleba

    Przyjmij, Ojcze święty, wszechmocny, wiekuisty Boże,
    tę hostię niepokalaną,
    którą ja niegodny sługa Twój, ofiarowuje Tobie, Bogu mojemu żywemu i prawdziwemu,
    za niezliczone grzechy, zniewagi i niedbalstwa moje,
    za wszystkich tu obecnych, a także za wszystkich wiernych Chrześcijan, żywych i umarłych,
    aby mnie i im posłużyła do zbawienia w życiu wiekuistym.
    Amen.

    =================================
    posoborowa ucza ‚msza’ Novus Ordo Missae (1969),

    brak Offertorium
    brak Ofiarowanie Chleba
    przygotowanie darów (chleba)

    żydowska beraka:

    Błogosławiony jesteś, Panie Boże wszechświata, bo dzięki Twojej hojności otrzymaliśmy chleb, który jest owocem ziemi i pracy rąk ludzkich; Tobie go przynosimy, aby stał się dla nas chlebem życia.
    (Błogosławiony jesteś, Boże, teraz i na wieki.)

    ===============

    Gdy odbyła się już procesja z darami i dary zostały przyniesione do ołtarza, lub gdy jej nie było i ministranci przynieśli dary, to teraz następuje uniesienie i złożenie na ołtarzu chleba i wina, którym towarzyszą specjalne modlitwy dziękczynne (por. OWMR 75), skomponowane na wzór żydowskich beraka. Po odnowie liturgicznej ostatniego Soboru kapłan mówi nad chlebem:

    http://emigracja.chrystusowcy.pl/przygotowanie-darow-23

  22. kontra said

    Przykładem zmian, wprowadzonych przez twórców modernistycznej protestanckiej posoborowej „Nowej Mszy” (Novus Ordo Missae – NOM),

    może być Offertorium – Ofiarowanie,
    zamienione na tzw. Przygotowanie Darów.

    Porównajmy więc, co znajduje się w jednym i drugim rycie.

    Ale na wstępie: skąd różnice?

    Otóż antykatolik Marcin Luter wołał:

    „Ta obrzydliwość zwana Offertorium [- Ofiarowaniem], stąd już prawie wszystko śmierdzi ofiarą!”.

    Istotnie, termin „hostia niepokalana” oznacza nie tylko zwykły chleb, ale również, a nawet bardziej, Ciało Chrystusa, w które ten chleb ma być zaraz przeistoczony, by stać się Ofiarą przebłagalną.

    Więc reformatorzy wyrzucili wszelkie takie określenia, by przypodobać się wrogom Wiary Katolickiej.

    Drugą uderzającą różnicą jest usunięcie z NOM odniesień do zbawienia, tak jakbyśmy nie musieli się o nie już starać. I wreszcie, poprzez uroczysty i pokorny ton tradycyjnych modlitw tym wyraźniej przebija Majestat Boga, czego zupełnie nie widać w NOM.

    =====
    Katolicka Msza Św Trydencka Wszechczasów:

    Boże, któryś godność natury ludzkiej przedziwnie stworzył i jeszcze przedziwniej naprawił, spraw przez tę tajemnicę wody i wina, abyśmy mieli uczestnictwo w Bóstwie Tego, który raczył stać się uczestnikiem człowieczeństwa naszego, Jezus Chrystus, Syn Twój, Pan nasz, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg przez wszystkie wieki wieków. Amen.

    Posoborowa „Msza” Uczta NOM:
    Przez to misterium wody i wina, daj nam Boże udział? w Bóstwie Chrystusa, który przyjął nasze człowieczeństwo.

    Katolicka Msza Św Trydencka Wszechczasów:
    Przyjmij, Trójco Święta, tę ofiarę, którą Ci składamy na pamiątkę męki, zmartwychwstania i wniebowstąpienia Jezusa Chrystusa, Pana naszego, oraz na cześć Najświętszej Maryi zawsze Dziewicy, świętego Jana Chrzciciela, świętych apostołów Piotra i Pawła, a także tych [których szczątki są w ołtarzu] i wszystkich świętych: niech posłuży im ku chwale, nam zaś pomoże do zbawienia; niechaj ci, których ze czcią wspominamy na ziemi, raczą orędować za nami w niebie: przez tegoż Chrystusa, Pana naszego. Amen.

    Posoborowa „Msza” Uczta NOM:
    [nic]

    https://www.gloria.tv/post/LMMgQdwNLMJf1pstt8yFNLv7i

  23. kontra said

    Przykładem zmian, wprowadzonych przez twórców modernistycznej protestanckiej posoborowej żydowskiej „Nowej Mszy” (Novus Ordo Missae – NOM),

    może być Offertorium – Ofiarowanie,
    zamienione na tzw. Przygotowanie Darów: beraka

    Otóż antykatolik Marcin Luter wołał:

    „Ta obrzydliwość zwana Offertorium [- Ofiarowaniem], stąd już prawie wszystko śmierdzi ofiarą!”.

    ============
    KS. MIECZYSŁAW OZOROWSKI
    NIEKTÓRE ASPEKTY
    „CHRZEŚCIJAŃSKIEGO” SPOJRZENIA
    NA MODLITWY SYNAGOGALNE

    Treść: Wstęp; I. Krótkie przedstawienie modlitw synagogalnych; II. Obraz Boga
    w modlitwach synagogalnych; III. Beraka i Szekina; IV. Beraka i ofiara;
    V. Beraka i anamneza; VI. Beraka wobec przyszłości; Zakończenie.

    b) Miszna i Talmud
    Miszna jest najstarszym zbiorem „Prawa ustnego”.

    Przekazywany ustnie od
    III-go wieku a spisany w VI-ym wieku po Chrystusie.

    Dzieli się na sześć
    „porządków” (sedarim) i sześćdziesiąt trzy trakty (massekot). Miszna rozpo­
    czyna się traktatem o błogosławieństwach. To umiejscowienie berakot na
    początku Miszny ma swoje szczególne znaczenie teologiczne, ponieważ beraka
    jest korzeniem i fundamentem wszelkiego Prawa, a nawet Tora odnajduje swój
    sens w błogosławieństwie — jak mówi Carmin Di Sante0.
    Liczne pouczenia o modlitwie znajdujemy w całym T

    a) Beraka

    Beraka jest tajemnicą i duszą modlitwy i prawdziwej mentalności żydowskiej.
    Beraka prowadzi nas w samo serce myśli i antropologii ludu Izraela. Prześledźmy
    jeszcze raz rozumowanie Carmina Di Sante: „Beraka definiuje potrójną relację:
    z Bogiem, ze światem i z nam podobnymi. Bardziej jak o potrójnej relacji,
    należalłoby mówić o jedynej realcji, o której można byłoby powiedzieć, że jest
    potrójna.

    Beraka nie pozwala na oddzielenie Boga od człowieka (teologia
    spekulatywna) i od świata (teologia bez wcielenia — désincarnée); albo człowieka
    od Boga (antropologia ateistyczna) i od świata (antropologia pseudospiritualis-
    tyczna); albo świata od Boga (kosmologia sekularystyczna) i od człowieka
    (kosmologia estetyczna)”12.

    Beraka pozwala na błogosławienie Boga za wszystko, co istnieje na świe­
    cie,

    co jest dobre i złe, ????

    co jest widzialne i niewidzialne. Beraka pozwala zo­
    baczyć nam wszystkie rzeczy pod kątem Bożego planu stworzenia i w nadziei
    eschatologicznej (mesjańskiej).

    Z tego powodu beraka jest buntem prze­
    ciwko imperium zła i zachwytem wobec wszelkiego dobra, które spotykamy
    w świecie.

    Świat zaś poprzez beraka staje się pełen cudów i duchowych energii.
    Nie ma takiej rzeczy, która nie mogłaby być okazją do błogosławienia
    Najwyższego Pana.

    Dla pobożnego judaisty Żyda beraka jest wyrazem jasnej
    inteligencji, zdolnej zobaczyć rzeczywistość w nowym świetle, zdolnej uczynić
    wszystkie rzeczy nowymi (Ap 21,5). „Beraka przekształca rzeczy zwykłe w święte
    (profane en sacre), rzeczy w dary, przedmioty w słowa miłości: trzeba tam wejść
    i przejść je z wielką pobożnością i skupieniem kontemplacyjnym”13.

    bazhum.muzhp.pl/media//files/Studia_Teologiczne_Bialystok_Drohiczyn_Lomza/Studia_Teologiczne_Bialystok_Drohiczyn_Lomza-r1993-t11/Studia_Teologiczne_Bialystok_Drohiczyn_Lomza-r1993-t11-s95-117/Studia_Teologiczne_Bialystok_Drohiczyn_Lomza-r1993-t11-s95-117.pdf

    ===================

    Ostatnia rabiniczna judaistyczna żydowska beraka, tak jak wielka Tefilla, zaczyna się od sławienia imienia Bożego,
    zmierzając poprzez ciąg suplikacji do końcowej powszechnej celebracji.

    Tutaj jednak
    wszystko sprowadza się do dwóch próśb:

    1) aby rozproszonym Żydom dane było ponownie zebrać się razem [ jakie niby mają przeszkody? ]

    2) aby wówczas została odbudowana Jerozolima, która stałaby się Wiecznym Miastem [ żydów rabinów ]

    gdzie doskonały kult [ judaizm? ] zostałby po wsze czasy przedstawiony „Panu” czyli Antychrystowi przez cały Jego lud.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: