Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Mietek o Ukraińska wojna
    Anzelm o Ukraińska wojna
    Piskorz o 14 milionów drzew wyciętych po…
    Anucha o 14 milionów drzew wyciętych po…
    Roman B o Ukraińska wojna
    bryś o Ukraińska wojna
    bryś o Ukraińska wojna
    rafał o Piskorski i Radzikowski o Andr…
    Anzelm o Ukraińska wojna
    Anzelm o Położyć kres patologii
    Greg o Wolne tematy (58 – …
    kontra o Żydowska kloaka przetacza się…
    Anzelm o Położyć kres patologii
    Mietek o Schiller na liście Ukraiń…
    Głos Prawdy o Wolne tematy (58 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

Meyssan: agonia Zachodu

Posted by Marucha w dniu 2022-07-05 (Wtorek)

Siergiej Ławrow zwykł porównywać Zachód do rannego drapieżnika. Według niego, nie należy go prowokować, bo może wpaść w amok i zniszczyć wszystko dookoła. Lepiej towarzyszyć mu w drodze na cmentarz.

Zachód widzi to inaczej. Waszyngton i Londyn stoją na czele krucjaty przeciwko Moskwie i Pekinowi. Pohukują i oznajmiają, że gotowe są na wszystko. Cóż jednak tak naprawdę mogą?

Zachód w pułapce Tukidydesa

Szczyt G7 w Bawarii i szczyt NATO w Madrycie miały ogłosić surową karę wymierzoną przez Zachód Kremlowi za jego Specjalną Operację Wojskową na Ukrainie. Starano się stworzyć wrażenie jedności świata zachodniego, a w praktyce zademonstrowano jego oderwanie od rzeczywistości, brak słuchaczy na świecie i zmierzanie w kierunku kresu jego supremacji.

Gdy Zachód przekonuje, że gra o najwyższą stawkę toczy się na Ukrainie, świat dostrzega, jak wpadł on w „pułapkę Tukidydesa” (zob. Graham Allison, Skazani na wojnę? Czy Ameryka i Chiny unikną pułapki Tukidydesa?, Bielsko-Biała 2018). Czy stosunki międzynarodowe nadal będą się kręcić wokół niego, czy świat stanie się wielobiegunowy? Czy narody do tej pory podporządkowane wyzwolą się i odzyskają suwerenność? Czy myślenie kategoriami innymi niż globalna dominacja i podjęcie starań o rozwój wszystkich podmiotów będzie możliwe?

Kłamstwa i cenzura

Zachód stworzył na temat rosyjskiej Specjalnej Operacji Wojskowej narrację, w której zapomina o swych własnych zobowiązaniach po rozpadzie Związku Radzieckiego. Zapomniał o podpisanej przez siebie Karcie Bezpieczeństwa Europejskiego (znanej jako Deklaracja Stambulska OBWE) i o tym, jak sam złamał jej zapisy, przyjmując do NATO prawie wszystkie byłe kraje członkowskie Układu Warszawskiego oraz niektóre republiki postradzieckie. Zapomniał o tym, jak zmieniał władze w Kijowie w 2004 roku i jak dokonywał przewrotu w 2014 roku, w wyniku którego rządy przejęli banderowscy nacjonaliści.

Wymazując z pamięci przeszłość, próbuje dziś za wszelkie problemy winą obarczać Rosję. Odmawia jednocześnie zanegowania swych wcześniejszych decyzji, twierdząc jedynie, że był zmuszony, by je podjąć pod wpływem siły przeciwnika. Dla niego prawo stanowią wyłącznie jego własne zwycięstwa.

Aby bronić tej fantastycznej narracji, udało mu się zablokować u siebie wszystkie media rosyjskie.

Niezależnie od tego, za jak demokratyczny się uważa, uznaje , że należy ocenzurować ewentualne głosy dysydenckie, zanim przejdzie się do kłamstw.

Nie dostrzega zatem sprzeczności w swoim podejściu do ukraińskiego konfliktu, uznając, że wyłącznie on ma prawo do potępiania i nakładania sankcji na Rosję. Szantażując mniejsze kraje, udało mu się wymusić przyjęcie przez Zgromadzenie Ogólne ONZ tekstu, który potwierdza jego punkt widzenia. Próbuje rozbić Rosję tak, jak rozbił Jugosławię i tak, jak próbował rozbić Irak, Libię, Syrię i Jemen (strategia Donalda Rumsfelda / Arthura Cebrowskiego).

Bankrut z pełnym skarbcem?

Aby to osiągnąć, zaczęli izolować Rosję w systemie światowych finansów i handlu. Odcięli jej dostęp do systemu SWIFT i ubezpieczeń Lloyds, próbując zablokować import, eksport i transfer dóbr. Sądzili, że wywołają w ten sposób katastrofę gospodarczą. Faktycznie, 27 czerwca Rosja nie była w stanie wypłacić długu o wartości 100 mln dolarów i tym samym agencja ratingowa Moody’s ogłosiła jej bankructwo.

Nie wywołało to jednak żadnego oddźwięku; wszyscy wiedzą, że rezerwy rosyjskiego banku Centralnego pełne są walut zagranicznych i złota. Kreml mógł bez problemu zapłacić te 100 mln dolarów, jednak z powodu sankcji nałożonych przez Zachód nie był w stanie dokonać transferu. Pozostały one w depozycie, czekając na podjęcie ich przez wierzycieli.

Dolary wracają

Jednocześnie Kreml, któremu Zachód przestał płacić, zaczął sprzedawać swe towary, szczególnie węglowodory, innym kontrahentom, przede wszystkim Chinom. Handel, który nie może być już prowadzony w dolarach, przeszedł na rozliczenia w innych walutach. W efekcie dolary powracają na rynek amerykański. Proces ten rozpoczął się już przed kilkoma laty. Jednostronne zachodnie sankcje gwałtownie go przyspieszyły.

Ogromne sumy dolarów powracające do Stanów Zjednoczonych powodują masowy wzrost cen. Rezerwa Federalna robi wszystko, by podzielić się nim ze strefą euro. Wzrost cen ogarnia całą zachodnią część kontynentu europejskiego.

Europejski Bank Centralny (EBC) nie jest agencją na rzecz rozwoju. Jego głównym zadaniem jest kontrolowanie inflacji w unii walutowej. Nie jest on w stanie powstrzymać gwałtownego wzrostu cen, więc próbuje jedynie zmniejszyć swoje zadłużenie. Kraje członkowskie namawiane są do udziału w tych działaniach, kosztem spadku siły nabywczej ich własnych obywateli, obniżania podatków i tworzenia systemu ulg. Jest to jednak niezamykający się krąg: pomagając swym własnym obywatelom uzależniają się jeszcze bardziej od EBC, wiążą się też kolejnym zadłużaniem się wobec Stanów Zjednoczonych i dalszym zubożeniem.

Na inflację nie ma sposobu. Po raz pierwszy w historii Zachód musi przełknąć dolary, które bez umiaru drukowane były przez lata przez Waszyngton. Wzrost cen na Zachodzie powiązany jest z wysokością imperialistycznych wydatków ostatnich trzydziestu lat. Dopiero dziś Zachodowi przyszło zapłacić za jego wojny w Jugosławii, Afganistanie, Iraku, Libii, Syrii i Jemenie.

Zmiany kierunków handlu

Do niedawna Stany Zjednoczone mordowały każdego, kto zagrażał dominacji dolara. Zabiły za to prezydenta Saddama Husajna i ograbiły iracki bank centralny. Torturowały i zlinczowały libijskiego przywódcę Muammara Kaddafiego, który planował stworzenie waluty panafrykańskiej i okradły libijski bank narodowy.

Gigantyczne kwoty zgromadzone przez te potęgi naftowe zniknęły bez śladu. Widzieliśmy jedynie obrazki pokazujące amerykańskich żołnierzy pakujących dziesiątki miliardów dolarów do ogromnych worków na śmieci. Wyłączając Rosję z handlu dolarowego, Waszyngton osiągnął to, czego tak się zawsze obawiał: dolar nie stanowi już odnośnika w wymianie międzynarodowej.

Zdecydowana większość świata niezachodniego nie jest przecież ślepa. Rozumiejąc, co się dzieje, pospieszyła na forum ekonomiczne w Petersburgu, a następnie rejestrowała się na wirtualny szczyt BRICS. Trochę późno wszyscy zorientowali się, że Rosja rozpoczęła projekt Partnerstwa Wielkiej Eurazji, który ogłosił uroczyście na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ we wrześniu 2016 roku, minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow, a którego realizację rozpoczęto już w roku 2018.

Przez ostatnie cztery lata powstały całe sieci dróg i szlaków kolejowych, które zintegrowały Rosję z siecią nowych „jedwabnych szlaków” zainicjowanych przez Chiny. Zmiana kierunków przepływu towarów okazała się dzięki temu możliwa w ciągu zaledwie paru miesięcy.

G7 – regulator cen?

Spadek wartości dolara i zmiana kierunków handlu powodują jeszcze większy wzrost cen energii. Dochody z handlu węglowodorami uzyskiwane przez jednego z największych ich światowych eksporterów, Rosję, wyraźnie wzrosły. Rosyjski rubel nigdy nie był w tak dobrej kondycji. W odpowiedzi szczyt G7 wyznaczył maksymalną cenę na rosyjską ropę i gaz. Polecił „społeczności międzynarodowej”, by nie płaciła więcej.

Rosja jednak najwyraźniej nie ma zamiaru pozwolić, by to Zachód ustalał ceny na jej surowce. Ci, którzy nie będą chcieli zapłacić ceny rynkowej, po prostu ich nie kupią, a przecież żaden odbiorca nie zdecyduje się na rezygnację z nich, by tylko usatysfakcjonować Zachód.

Zachód musiał iść na wojnę

G7 próbuje również podkreślać swą wyższość intelektualną. To jednak już nie działa. Wiatry się zmieniły. Cztery wieki dominacji Zachodu się już skończyły.

G7 desperacko zadeklarowało, że zamierza podjąć działania na rzecz zażegnania globalnego kryzysu żywnościowego, który samo wywołało poprzez swą politykę. Zainteresowane kraje wiedzą, czym są te deklaracje. Wciąż czekają na obiecany już dawno wielki plan rozwoju Afryki i inne zamki na piasku. Wiedzą, że Zachód nie jest w stanie wyprodukować nawozów azotowych i że to właśnie on uniemożliwia ich sprzedaż Rosji. Wsparcie G7 to co najwyżej akcja charytatywna, która ma sprawiać, że nikt nie będzie kwestionował świętych zasad wolnego rynku.

Jedynym sposobem na uratowanie dominacji zachodniej jest wojna. NATO musi pokonać militarnie Rosję, jak niegdyś Rzym pokonał Kartaginę. Jest już jednak za późno: rosyjska armia ma znacznie bardziej zaawansowaną broń od Zachodu. Testowała ją jeszcze w 2014 roku w Syrii. W każdej chwili może zniszczyć przeciwnika. W 2018 roku w wystąpieniu przed rosyjskim zgromadzeniem narodowym prezydent Władimir Putin zaprezentował rozwój swych arsenałów.

NATO snuje imperialne plany

Szczyt NATO w Madrycie był jedynie działaniem wizerunkowym. To jego łabędzi śpiew. 32 kraje członkowskie zadeklarowały jedność z desperacją tych, którzy boją się nadchodzącej śmierci. Jakby nigdy nic, przyjęli strategię dominacji nad światem na kolejne dziesięć lat, w której za wyzwanie uznano „wzrost” Chin. Właściwie przyznali wprost, że ich celem jest nie dbałość o własne bezpieczeństwo, lecz dominacja nad światem. Następnie przeszli do rozszerzenia sojuszu o Szwecję i Finlandię i zagrozili Chinom, że pomyślą o przyjęciu Japonii.

Jedynym zgrzytem, dość szybko zażegnanym, była presja Turcji na Finlandię i Szwecję, by kraje te potępiły Partię Pracujących Kurdystanu (PKK). Nie mając pomysły na kontrakcję, Stany Zjednoczone porzuciły swoich sojuszników – kurdyjskich najemników w Syrii i ich przywódców w innych krajach.

Jednocześnie zdecydowano się na powiększenie sił szybkiego reagowania NATO z 40 tys. do 300 tys. żołnierzy, czyli 7,5-krotnie, i rozmieszczenia ich na granicy z Rosją. Tym samym sojusz po raz kolejny pogwałcił podpisane przez jego kraje członkowskie traktaty, w tym Kartę Bezpieczeństwa Europejskiego, w której wykluczono stwarzanie bezpośredniego zagrożenia dla Rosji.

Rosja pozbawiona jest możliwości tradycyjnej obrony swych rozległych granic, mogąc jedynie zagwarantować sobie bezpieczeństwo przez wyeliminowanie sytuacji, w której siły zagraniczne tworzą bazy u jej wrót (strategia spalonej ziemi). Pentagon już dziś rozpowszechnia mapy, na których pokazuje plany rozczłonkowania Rosji.

Czy Zachód pociągnie za sobą świat

Były ambasador rosyjski, obecny szef Roskosmosu, Dmitrij Rogozin, odpowiedział na to publikacją na swoim koncie w Telegramie danych umiejscowienia centrów decyzyjnych NATO, w tym sali, w której doszło do spotkania na madryckim szczycie. Rosja ma ponaddźwiękowe nośniki rakietowe, które mogą dostarczyć głowice nuklearne w ciągu kilku minut do siedziby NATO w Brukseli czy do Pentagonu w Waszyngtonie. Siergiej Ławrow doprecyzował, nawiązując do straussistów, że decyzje militarne Zachodu nie są podejmowane przez wojskowych, lecz w amerykańskim Departamencie Stanu. To on stanowiłby pierwszy cel uderzenia.

Pytanie brzmi zatem: czy Zachód postawi wszystko na jedną kartę? Czy zaryzykuje rozpętanie III wojny światowej – choć wiadomo, że jest już przegrany – tylko po to, by nie umierać samemu?z
[Opcja Samsona? Niewykluczone, ponieważ „zachodem” rządzi plemię koczownicze – admin]

Thierry Meyssan
https://myslpolska.info

Komentarzy 11 do “Meyssan: agonia Zachodu”

  1. No dobra… Załóżmy, że jakiś Kindżał usunie Senat USA z tego świata… Po ilu tygodniach amerykańskie media podadzą to do wiadomości? 🙂

  2. Marek said

    Z listu A. Hitlera do I.V. Stalina, maj 1941: „Znaczna liczba moich żołnierzy, około 80 dywizji, znajduje się w pobliżu granic Związku Radzieckiego. Być może rodzi to plotki o możliwości konfliktu zbrojnego między nami. Chcę was zapewnić – i daję wam słowo honoru, że to nieprawda.

    Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg, styczeń 2022: „NATO to sojusz obronny, który nie zagraża Rosji ani żadnemu innemu krajowi”.

  3. walthemar said

    Gajowy TY czytasz w mojch myslach [lub admin]
    Temat jak znalazl

    ”Bank Anglii wydaje fatalną prognozę dla Wielkiej Brytanii: spodziewaj się więcej bólu i nieszczęścia”
    .https://uk.finance.yahoo.com/news/bank-of-england-forecast-uk-economy-households-pain-misery-114543046.html
    szykuje sie wiele strajkow

  4. maxi said

    Hitler podobnie jak USA obecnie, też miał prawie wszystkie kraje Europy po swojej stronie. Miał nawet Węgry i Rumunię po swojej stronie, choć to przecież powinni byli być sojusznicy II RP.

  5. Kojak said

    To jest taki bal na Titaniku . Tzw zachod i caly ten Usrael idzie juz na dno i to nieodwolalnie ! I JAk to bywa przed smiercia zawsze sie na moment niby polepsza by za chwile – czlowiek odchodzi w wiecznosc . Przyzwyczaili sie zyc na ,,krzywy ryj ,, a ten czas skonczyl sie bezpowrotnie . Ja zawsze mowie ; NIECH ZYJA ZYDZI, NIECH ZYJA ZYDZI ….NA WLASNY KOSZT . Oni chca zawsze na cudzy bo zawsze zyja jak tasiemiec kosztem czlowieka.

  6. revers said

    Jak na razie zachod bierze sie w garsc i w czesci holenderskiej Beneluxu za pomoca swoich siepaczy lamie juz nie serca a kosci przechodniom i protestujacym

    z telegramu

    BRUTALNE ZESPOŁY CHWYTAJĄCE W AKCJI
    ROMEO’S BREAKING BONES
    DEN HAAG, Holandia, 04.07.
    ◼️ W Holandii nazywają się „Romeos”, ale nie łamią serc, a raczej kości. Często niezwykle brutalne cywilne, zamaskowane patrole holenderskiej policji.
    ◼️ Wśród państwowych bandytów bywają też „Julie”, które pod względem brutalności i zaciekłości w niczym nie ustępują swoim męskim kolegom.
    ◼️ W zasadzie w Republice Federalnej przed protestami Corony można było z czystym sumieniem twierdzić, że policji niemieckiej nie można porównywać z holenderską. Po dwóch lub trzech zabitych demonstrantach, ten obraz również został w pewien sposób przedstawiony w perspektywie.
    ◼️ Po tym jak w ciągu dnia rolnicy mieli „rozmach”, wieczorem sytuacja się zmieniła. Policja wzięła się w garść i próbowała odepchnąć protesty w niektórych centralnych punktach. Tutaj widzimy aresztowanie przed drugą izbą „Stanów Generalnych”, holenderskiej „izby niższej”.

    co na to nasze wapniaki?

  7. revers said

    Zachód uświadomił sobie granice własnej potęgi poprzez sankcje wobec Rosji

    ❗️ Kraje zachodnie coraz częściej uznają, że sankcje wobec Rosji powodują znaczne szkody dla ich gospodarek, a jednocześnie mają niewielki wpływ na Moskwę – napisał w felietonie dla The Hill Brahma Chellani, profesor studiów strategicznych w Centre for Policy Analysis w New Delhi.

    „Im większy i potężniejszy jest kraj, na który nakładane są sankcje, tym mniejszy jest ich efekt odstraszający. Zachód zaczyna zdawać sobie sprawę, że środki restrykcyjne wobec potężnego państwa nie tylko nakładają znaczne koszty na tych, którzy je nakładają, ale także przynoszą korzyści tym, którzy odmawiają ich stosowania – powiedział.

    Jego zdaniem trudności, z którymi borykają się obecnie państwa zachodnie, pokazują granice ich realnej potęgi.

    „W miarę jak siła gospodarcza przesuwa się na wschód, państwa te potrzebują więcej partnerów międzynarodowych niż kiedykolwiek wcześniej, ale duża część ‚niezachodniego świata’ odmówiła przyłączenia się do restrykcji” – powiedział Chellani agencji RIA Novosti.

    Profesor jest przekonany, że Biden zbyt szybko pochwalił się „zmiażdżeniem rosyjskiej gospodarki” i „zbankrutowaniem rubla”, ponieważ Zachód rozegrał już swoje główne karty gospodarcze i kampania sankcji zakończyła się patem.

    „Pojawia się ryzyko, że zamiast pożądanej zapaści gospodarczej i zamachu stanu w Rosji, działania restrykcyjne mogą doprowadzić do zmiany sytuacji geopolitycznej na świecie i zwiększenia interakcji między Moskwą a Pekinem” – podsumowuje ekspert.

  8. Boydar said

    Jakoś wcale mi ich tam nie żal, przez wieki ciężko sobie zapracowali na stan obecny. Ale tak po chrześcijańsku to można by im np. kredki podesłać.

    A poza tym, przecież te „brygady tygrysa” to ich ukochane córki i synowie, na pewno nie zaciężni z krainy U, to skąd nagle te pretensje garbatego do ściany.

  9. Piskorz said

    re 5 Niech żyją 100 lat jak Solski i odpierdolą się od Polski.

  10. Emilian58 said

    @Piskorz
    Polski, powiadasz pan?

  11. Carlos said

    USA powinny wypłacić odszkodowanie, jeśli roszczenie Covid-19 zostanie potwierdzone – Rosja
    Szkody wyrządzone przez Covid-19 w krajach na całym świecie powinny zostać pokryte przez Waszyngton, jeśli potwierdzi się roszczenie dotyczące pochodzenia z badań biologicznych w USA, mówi mówca Dumy
    USA powinny wypłacić odszkodowanie, jeśli roszczenie Covid-19 zostanie potwierdzone – Rosja
    Przewodniczący Dumy Państwowej Wiaczesław Wołodin. © Sputnik / Maksim Blinov
    Stany Zjednoczone mogą być winne światu ogromne odszkodowanie za szkody spowodowane pandemią Covid-19, powiedział w środę przewodniczący rosyjskiej Dumy Państwowej Wiaczesław Wołodin. Przytoczył uwagi poczynione przez przewodniczącego komisji The Lancet w sprawie choroby, który sugerował, że wirus SARS-CoV-2 mógł pochodzić z amerykańskiego programu badawczego.

    Przemawiając w Madrycie w zeszłym miesiącu, ekonomista Jeffrey Sachs nazwał obecną sytuację „bałaganem” i obwinił za to osłabienie amerykańskiego przywództwa, identyfikując pandemię jako jedną z porażek USA. Powiedział, że jest przekonany, że wirus „wyszedł z amerykańskiej biotechnologii laboratoryjnej” , a nie ewoluował naturalnie, powołując się na swoje doświadczenie z autorytatywnym brytyjskim magazynem medycznym.

    Volodin zapewnił, że rząd USA nie będzie komentował uwag Sachsa, ponieważ prezydent Joe Biden „boi się, że świat pozna prawdę o prawdziwym sprawcy pandemii”.

    Dodał, że cierpienie milionów ludzi zarażonych wirusem, w tym wielu zmarłych, oraz kryzys gospodarczy spowodowany pandemią były odpowiedzialnością USA. „Stany Zjednoczone muszą zrekompensować szkody wszystkim dotkniętym krajom” – zażądał.

    Covid-19 mógł pochodzić z amerykańskiego biolabu – krzesło Lancet
    Czytaj więcej Covid-19 mógł pochodzić z amerykańskiego biolabu – krzesło Lancet
    Rosyjski urzędnik dodał, że Stany Zjednoczone powinny „zatrzymać i odtajnić” swoje „badania nad wojskową bronią biologiczną”, odnosząc się do sieci biolabów rozsianych po całym świecie, które otrzymują fundusze od Agencji Redukcji Zagrożeń Obronnych Pentagonu. USA twierdzą, że są one wykorzystywane do wykrywania nowych patogenów, ale niektóre kraje, w tym Rosja i Chiny, uważają, że mogą być wykorzystywane do tajnych badań wojskowych.

    Sam Sachs nazwał swoją uwagę „prowokującą” i ubolewał, że teoria „nie jest badana, ani w Stanach Zjednoczonych, ani nigdzie”, pomimo dowodów, które uzasadniają takie badanie. „Nie chcą za bardzo zaglądać pod dywan” , powiedział.

    Teoria, że ​​Covid-19 rozpoczął się jako wyciek z chińskiego laboratorium w Wuhan, została spopularyzowana przez rząd USA za prezydenta Donalda Trumpa, który stwierdził, że Pekin powinien wypłacić odszkodowanie za rzekomą winę. Chiński rząd i polityczni przeciwnicy Trumpa w kraju ze złością odrzucili ten pomysł. Największe amerykańskie firmy technologiczne ukrywały nawet teorię wycieków laboratoryjnych jako „dezinformację” na swoich platformach internetowych.

    Cenzura została odwrócona za administracji prezydenta Joe Bidena, który oskarżył Pekin o niepoddanie badań mikrobiologicznych międzynarodowej kontroli. Epidemia została po raz pierwszy wykryta w chińskim mieście Wuhan, w którym znajduje się najlepsze laboratorium bezpieczeństwa biologicznego, które ma obszerne dane dotyczące prowadzenia badań finansowanych z amerykańskich grantów.

    Światowa Organizacja Zdrowia przeprowadziła dochodzenie w sprawie pochodzenia Covid-19 i stwierdziła w lutym, że wirus najprawdopodobniej pochodzi od żywiciela zwierzęcego
    rt.com

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: