Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    błękitnyocean o Najbogatszy człowiek na ś…
    Olo o Marokańczycy uczcili zwycięstw…
    Olo o Generał Surowikin radykalnie z…
    Olo o Wygląda na to, że Rosja nie bę…
    bryś o Marokańczycy uczcili zwycięstw…
    bryś o Generał Surowikin radykalnie z…
    revers o Wolne tematy (83 – …
    NC o Polska dla Polaków
    Szczepan Zbigniewski o «Batalion Monako»
    niepostepowyoszolom o Generał Surowikin radykalnie z…
    minka o Wolne tematy (83 – …
    Szczepan Zbigniewski o «Batalion Monako»
    ats42 o Najbogatszy człowiek na ś…
    Szczepan Zbigniewski o Wolne tematy (83 – …
    Zorard o Najbogatszy człowiek na ś…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 625 obserwujących.

Braun przeciwko ukrainizacji

Posted by Marucha w dniu 2022-07-17 (Niedziela)

Polacy codziennie od kilku miesięcy dyskutują o problemach związanych z niespotykaną po 1945 roku w historii naszego kraju falą migracji. Chodzi, oczywiście, o napływ milionów Ukraińców i towarzyszące mu rozwiązania ustawowe, które – jak wyraźnie już widać – prowadzić mogą w perspektywie miesięcy do trwałej zmiany struktury etnicznej państwa polskiego.

Siła cenzury i poprawności politycznej sprawia jednak, że o zagrożeniach wynikających z tej sytuacji mówi spośród 460 posłów zaledwie jeden.

Izolacja Brauna

Chodzi o Grzegorza Brauna, lidera niewielkiej partii Konfederacja Korony Polskiej, parlamentarzystę koła parlamentarnego Konfederacji. Jego przynależność partyjną warto tu podkreślić, bo niepoprawnego polityka swoistym ostracyzmem objęto nawet we własnej frakcji parlamentarnej. Na posiedzenie zespołu parlamentarnego zwołanego właśnie w sprawie migracji z Ukrainy nie stawił się żaden z parlamentarzystów koła Konfederacji. Zabrakło przede wszystkim odwagi, bo przecież sam temat spotkania jest wyjątkowo nośny społecznie.

„Grzegorz Braun świadomie działa przeciwko naszemu bezpieczeństwu” – obwieścił w mediach społecznościowych poseł obozu rządzącego, wiceminister środowiska i klimatu Jacek Ozdoba. Równie oburzony był europoseł Solidarnej Polski Patryk Jaki. Brauna niemrawo bronił poseł Konfederacji Krzysztof Bosak, który jednak, w typowym dla modnej obecnie retoryki stylu oskarżył partię władzy o …prorosyjskość.

Ciekawe, że większość ataków przeciwko osamotnionemu politykowi pochodziła z kręgów zbliżonych do partii ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. To kolejny dowód na to, że zadaniem Solidarnej Polski ma być maksymalne osłabianie wszystkich sił, które zagrozić mogą rządzącej formacji Jarosława Kaczyńskiego z prawej flanki.

Inicjatywę Grzegorza Brauna potraktowano jednak przede wszystkim milczeniem. Poza nielicznymi wyjątkami. Przymilająca się do neokonserwatywnej prawicy dziennikarka telewizyjna Polsatu, Agnieszka Gozdyra opublikowała kuriozalny i świadczący o słabej znajomości języka polskiego przez tą absolwentkę polonistyki komentarz z tezą o rzekomym zagrożeniu „rusycyzacją” Polski w przypadku przegranej Ukrainy w obecnej wojnie.

Dokument do dyskusji

Partia Brauna, jako jedyne ugrupowanie reprezentowane w parlamencie, opublikowała dokument, w którym przedstawia pewną wizję uregulowania spraw imigracji Ukraińców do Polski. Pozostali politycy parlamentarni konsekwentnie i stadnie popierali kolejne rządowe inicjatywy ustawowe, rozszerzające przywileje i w praktyce nadające obywatelom Ukrainy przybywającym do naszego kraju specjalny, wyjątkowy status. Niektórzy nawet krytykowali formację rządzącą za zbyt skromne gwarancje przyznawane uchodźcom / migrantom.

Stop ukrainizacji Polski to właściwie broszura zawierająca szereg niezbyt szczegółowych postulatów. Na jej bazie powinny powstać konkretne projekty ustawowe, przede wszystkim zmieniające obecnie obowiązujące przepisy. W dobie prymitywizacji polskiej debaty publicznej już samo zaprezentowanie tego rodzaju tekstu stanowi jednak chlubny wyjątek. Jest się nad czym pochylić i dyskutować. I rzeczywiście warto to zrobić.

Uchodźcy powinni wrócić do domu

„Prawo do ochrony życia nie jest tożsame z prawem do pozostania, integracji, czy obywatelstwa” – piszą autorzy dokumentu. I mają rację. Według wszelkich istniejących konwencji i standardów międzynarodowych, osoby zagrożone w wyniku konfliktów zbrojnych i innych kataklizmów utratą życia lub zdrowia, przebywają na terytorium udzielających im schronienia krajów tymczasowo, do czasu ustania niebezpieczeństwa, czyli w tym przypadku zakończenia działań wojennych. Racjonalnym priorytetem dla władz polskich powinno być w obecnej sytuacji przygotowywanie się do wsparcia powrotu uchodźców do ich macierzystego kraju.

Dlatego Grzegorz Braun proponuje, całkiem słusznie i zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie na całym świecie zasadami, „wprowadzenie procedury ubiegania się o status uchodźcy w momencie przekraczania granicy”. Warto zauważyć, że właśnie taka procedura dotyczyła uchodźców we wszystkich przypadkach na przestrzeni ostatnich lat w Unii Europejskiej. Masowy napływ imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej po destabilizacji tego obszaru w wyniku tzw. arabskiej wiosny regulowany był w podobny sposób w Europie Zachodniej. Każdy przypadek osoby ubiegającej się o status uchodźcy powinien być rozpatrywany oddzielnie, z uwzględnieniem indywidualnych okoliczności, choćby miejsca zamieszania takiej osoby w danej chwili (przecież nie cały obszar Ukrainy objęty jest działaniami zbrojnymi).

W istocie postulat Brauna polega zatem na przywróceniu wobec Ukraińców obowiązywania prawa, które obowiązuje obywateli wszystkich innych krajów chcących schronić się przed wojną lub innymi klęskami. Tymczasem obecnie granica polsko-ukraińska pozostaje w praktyce otwarta i nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić, nawet po ustaniu działań zbrojnych na terytorium tego kraju.

Dodatkowym postulatem pojawiającym się w broszurze Stop ukrainizacji Polski jest objęcie zakazem wjazdu do Polski osób propagujących ideologię OUN-UPA i kult Stepana Bandery, w tym „weteranów jednostek faszystowskich, takich jak Azov”. Żądanie ze wszech miar słuszne, jednak trudno w praktyce wyobrazić sobie sprawną weryfikację takich informacji o próbujących przekroczyć polską granicę Ukraińcach, szczególnie w sytuacji praktycznego uwiądu polskich służb wywiadowczych i kontrwywiadowczych, które mogłyby dane na ich temat gromadzić.

Plan zmiany struktury etnicznej

Grzegorz Braun już wcześniej, m.in. w wywiadzie dla „Myśli Polskiej”, zwracał uwagę, że mamy obecnie do czynienia z planowym, świadomym działaniem zmierzającym w kierunku zmiany struktury narodowościowej Polski. Braun przywoływał zresztą w tej kwestii uwagę prof. Jacka Bartyzela o „operacji masowego przesiedlenia ludności”. O sprawie mówiły też, w sposób mniej lub bardziej rozsądny, inne, niezależne środowiska eksperckie i medialne.

W materiale Stop ukrainizacji Polski wskazane są zapisy ustawowe, które proces osiedlania się Ukraińców w Polsce aktualnie umożliwiają. Ar. 38 tzw. specustawy o pomocy obywatelom Ukrainy stanowi, że każdy z nich po 9 miesiącach pobytu na terytorium Polski starać może się o uzyskanie zezwolenia na pobyt stały, ważnego przez kolejne trzy lata. Możliwość ta przysługuje niezależnie od rozwoju wydarzeń na frontach toczącego się konfliktu zbrojnego. Nawet jego zakończenie nie spowoduje zawieszenia obowiązywania wprowadzonych już przepisów. Z kolei ustawa o obywatelstwie (art. 30 ust. 1 pkt. 3) umożliwia osobom posiadającym status uchodźców ubieganie się o polskie obywatelstwo już po dwóch latach od jego uzyskania.

Tym samym mamy do czynienia z usankcjonowanie prawnym procesu trwającego już od dłuższego czasu, przede wszystkim od obalenia legalnych władz w Kijowie w wyniku przewrotu w 2014 roku. Szacunkowa liczba przebywających obecnie w Polsce Ukraińców trudna jest do określenia, choćby w związku z przemieszczaniem się ich do innych krajów strefy Schengen. Większość źródeł mówi jednak o ok. 3,5-4 mln osób. Oznacza to, że już dziś co ósmy mieszkaniec naszego kraju pochodzi z Ukrainy. „Osiedlenie wielomilionowych nowych mniejszości zajęło krajom takim jak Francja, Niemcy czy Zjednoczone Królestwo dekady. W Polsce dokonano tego w ciągu kilku lat” – zauważono słusznie w broszurze partii Grzegorza Brauna.

Prosta droga do konfliktów narodowościowych

Po 1945 roku Polska znalazła się nie tylko, jak twierdzą znawcy geopolityki, w optymalnych granicach. Stała się również państwem zwartym i jednolitym etnicznie, co było właściwie nowym etapem w jej dziejach, być może przypominającym nieco czasy piastowskich początków państwa. „Jednolita struktura etniczna jest w dzisiejszym świecie, pośród państw rozrywanych konfliktami etnicznymi, religijnymi i rasowymi, fundamentem stabilności państwa, gwarancją bezpieczeństwa Polaków, jak też najważniejszą przewagą konkurencyjną naszego kraju” – czytamy w dokumencie przedstawionym przez posła Brauna. Nie sposób odmówić tym spostrzeżeniom słuszności. Wystarczy zresztą przypomnieć sobie targaną konfliktami, przemocą i terroryzmem, w tym ukraińskim, II Rzeczpospolitą, by zrozumieć, że monoetniczność ma swoje niewątpliwe zalety.

Konfederacja Korony Polskiej przestrzega: „groźba utraty samodzielnej kontroli nad własnym terytorium etniczno-historycznym oraz ryzyko przeniesienia do polskich wsi i miast konfliktu, który tyle razy trawił południowo-wschodnie kresy Rzeczpospolitej – czego najstraszniejszym przykładem były rzezie na Wołyniu” staje się całkiem realna. Pierwsze symptomy dojrzewającego konfliktu już można dostrzec. Jego skutki mogą być tragiczne nie tylko dla samych Polaków i Ukraińców, lecz również dla państwowości polskiej.

Polacy na końcu kolejki

Z operacją przemieszczenia ludności ukraińskiej do Polski, przeprowadzaną w warunkach spowodowanej sankcjami gospodarczymi przeciwko Rosji i Białorusi zapaści gospodarczej, wiążą się praktyki najbardziej bulwersujące z punktu widzenia każdego przeciętnego Polaka. Niedawno dyskutowaliśmy o tym po raz kolejny w ramach Debat antywojennych „Myśli Polskiej”.

Najbardziej rozwścieczają opinię publiczną praktyki dotyczące sfery pomocy społecznej, ochrony zdrowia i oświaty. Zdaniem Brauna, świadczenia dla uchodźców powinny funkcjonować w ramach odrębnie dla tego celu powołanego systemu. Pomoc powinna mieć charakter racjonalny, jednostkowy, ograniczony („ratowanie życia, a nie ratowanie poziomu życia”) i transparentny. Podobnie z dostępnością do polskiej służby zdrowia; z uwagi na jej ograniczoną wydolność część osób ciężko chorych z Ukrainy powinno kierować się na leczenie do placówek ukraińskich, znajdujących się na terenach nie objętych działaniami wojennymi.

Grzegorz Braun występuje, całkiem słusznie, przeciwko degradacji polskiego systemu oświaty poprzez niekontrolowane wpuszczenie w jego obieg około 700 tys. ukraińskich dzieci. Racjonalnie postuluje powołanie systemu odrębnego, realizującego w trybie zdalnym lub hybrydowym, zajęcia oparte na programie nauczania w języku ukraińskim i rosyjskim. Szczególnie ten ostatni pomysł ma ogromne znaczenie. Polska mogłaby w ten sposób pokazać, że w odróżnieniu od obecnego reżimu w Kijowie, odnosi się z szacunkiem do faktycznego profilu językowego i tożsamości mieszkańców Ukrainy. Proces nauczania dzieci znajdujących się na terytorium Polski powinien jednocześnie uwzględniać zakaz „gloryfikowania przez nauczycieli zbrodniczych ludobójców Polaków i ich ideologii” .

Kolejne przywileje adresowane do przybyszów z Ukrainy doprowadzić mogą do migracji samych Polaków; powrotu trendu emigracyjnego na zachód, którego największa fala przypadła na lata tuż po przystąpieniu do UE w 2004 roku. W efekcie odsetek Ukraińców w populacji polskiej będzie rósł jeszcze bardziej dynamicznie, co doprowadzi do trwałego przekształcenia etniczno-kulturowego ziem polskich.

Mniejszości z kąpielą

Postulaty ograniczenia możliwości uzyskania prawa pobytu stałego i obywatelstwa polskiego powinny być, zdaniem partii Grzegorza Brauna, dodatkowo wzmocnione zmianą ustawy o mniejszościach narodowych. Można tu jednak odnieść wrażenie, że byłby to ruch całkowicie niepotrzebny, a na dodatek dość antagonizujący nasze i tak fatalne relacje, m.in. z Białorusią. Braun proponuje bowiem wykreślenie z listy historycznych, zamieszkujących od ponad 100 lat Polskę mniejszości narodowych nie tylko Ukraińców, ale również Białorusinów i Rosjan. Tymczasem, wszystkie te trzy narodowości stanowią historycznie obecne na naszym terytorium grupy mniejszościowe.

Polityk obawia się, że kilkumilionowa rzesza migrantów zasili wkrótce szeregi organizacji mniejszości ukraińskiej funkcjonujące od lat, bądź powoła nowe struktury, korzystając z preferencyjnych przepisów. Tak może być, ale wyłącznie pod warunkiem uzyskania przez nowych imigrantów obywatelstwa polskiego. Jeśli zatem rozwiązano by problem z procedurą nabycia obywatelstwa, nie byłyby potrzebne jakiekolwiek zabiegi na rzecz nowelizacji ustawy o mniejszościach narodowych z 2005 roku. Byłoby to przysłowiowym wylewaniem dziecka z kąpielą.

Można też pójść drogą francuską, o której w tekście Stop ukrainizacji Polski, zresztą wspomniano. Polegałaby ona na faktycznej likwidacji statusu mniejszości narodowych, opartym na republikańskiej koncepcji narodu obywatelskiego. Taki ruch wymagałby wszakże procedury uzgodnień z wpływowymi strukturami mniejszości, w tym niemiecką i żydowską, oraz stojącymi za nimi państwami.

Realistycznie czy życzeniowo?

Grzegorz Braun postuluje przywrócenie obowiązku wizowego wobec obywateli Ukrainy podróżujących do Polski. W sytuacji mnogości wskazywanych przez niego zagrożeń jest to całkiem racjonalne. Przypomnijmy jednak, że tego rodzaju decyzja musiałaby zapaść w Brukseli, bowiem zniesienie wiz stanowiło element realizacji umowy stowarzyszeniowej UE – Ukraina. Z cała pewnością wiele krajów europejskich borykających się w ostatnich miesiącach z niekontrolowanym napływem imigrantów ukraińskich, poparłoby taki pomysł szczególnie, jeśli z inicjatywą tego rodzaju wystąpiłaby sama Warszawa, uznawana za proukraińską awangardę na kontynencie.

„Jest to cel realistyczny: większość Ukraińców nie posiada jeszcze polskiego obywatelstwa, większość uchodźców nie zadomowiła się jeszcze u nas na dobre” – czytamy o proponowanych rozwiązaniach w opracowaniu ugrupowania Grzegorza Brauna. Z punktu widzenia formalno-prawnego autorzy tych słów mają rację.

Z punktu widzenia realiów geopolitycznych (podporządkowanie Warszawy ośrodkom anglosaskim, wyraźnie dążącym do powołania hybrydy polsko-ukraińskiej bądź, w wypadku porażki militarnej z Rosją, kontynuacji projektu anty-Rosja przesuniętego terytorialnie na zachód, do Polski) oraz politycznych (dominacja wspieranych medialnie, finansowo, wywiadowczo przez tzw. Zachód formacji postsolidarnościowych) projekt wydaje się wprawdzie wizją słuszną, ale pochodzącą z alternatywnego świata. Na jego realizację, biorąc pod uwagę przewidziane w krytykowanych w nim ustawach terminy, pozostało tymczasem kilka miesięcy.

Oczywiście, ewentualne propozycje w postaci projektów ustaw na nim opartych nie miałyby najmniejszych szans na rozpatrzenie w obecnym parlamencie. Trudno wyobrazić sobie, by podobne inicjatywy zyskały poparcie niezbędnej liczby posłów; na zorganizowanym przez Brauna spotkaniu w Sejmie nie pojawili się nawet parlamentarzyści jego macierzystego ugrupowania. Inicjatywa mogłaby jednak doprowadzić do aktywizacji społecznej, choćby w przypadku podjęcia próby jej złożenia jako projektu obywatelskiego. Byłaby to jednocześnie duża szansa na uzyskanie samodzielności organizacyjnej przez samego Grzegorza Brauna, a także poszerzenie oddziaływania na środowiska, do których polityk ten do tej pory miał ograniczony dostęp.

W przypadku realizacji najczarniejszego scenariusza kryzysu ekonomicznego i wstrząsów społecznych już jesienią tego roku, Grzegorz Braun może stać się inicjatorem powstania nowego ruchu społecznego, który w kontekście zbliżających się wyborów parlamentarnych zagrać może o sporą stawkę na polskiej scenie politycznej. Jeśliby do takiego projektu przystąpił w warunkach obecnego reżimu autorytarnego, sprowadzi jednak na siebie i swoje otoczenie lawinę łatwych do przewidzenia represji. Każda decyzja będzie miała w tym przypadku wymiar strategiczny i brzemienny w skutki.

Mateusz Piskorski
https://myslpolska.info

Komentarzy 13 do “Braun przeciwko ukrainizacji”

  1. STOP UKRAINIZACJI POLSKI

    ad. 19, Minka, patrz wideo

    https://marucha.wordpress.com/2022/07/15/polska-powaznie-obawia-sie-ze-kijow-moze-pojsc-na-wojne-przeciwko-niej/#comment-1018164

    pobrać broszurę z linku:

    https://konfederacjakoronypolskiej.pl/wp-content/uploads/2022/07/SUP-luz.pdf

    Banderowski rząd w Warszawie realizuje plan zagrażający egzystencji Polski jako kraju i Polaków jako naród. Moim zdaniem działania tej banderowskiej bandy w Warszawie spełniają warunki zbrodni zdrady stanau.

    Link do broszury należy masowo rozpowszechnić, n.p. umieszczając w nagłówku strony. Przygotowywana jest perfidna zbrodnia przez banderowską bandę w Warszawie osadzoną tam jako tzw. rząd.

  2. jakoja said

    Doradca Zełenskiego: ostatnie czołgi znajdujące się na stanie polskiej armii jadą do nas na Ukrainę:) Polska jest bezbronna
    https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/kolejne-polskie-czolgi-w-ukrainie-doradca-zelenskiego-potwierdza/s1hnb84,79cfc278

    Jest duże prawdopodobieństwo że banderowy zaatakują bezbronną Polskę tym bardziej że mają już w Polsce 6-7mln swoich ludzi.
    Nie udało się wygrać z Rosją to żyd zelenski zaatakuje na pocieszenie Polskę bo inaczej banderowcy go rozszarpią.

  3. Żydzi mają ogromny udział w powstaniu Ukrainy

    co potwierdza

    -https://pppolsku.wordpress.com/2022/06/13/propaganda-zydowska/#ZelenDoZyd

    jako krainy korupcji, zbrodni i banderowskich band. Banderowski rząd w Warszawie, to ich wspólnicy, przypomnijmy tę kanalię na Majdanie:

    https://youtu.be/7Kh32ChQ75I?t=360

    a ukraiński motłoch zawył „Herojam chwała”, tzn. tym bandytom, którzy bestialsko wymorodowali 100.000 Polaków na Wołyniu i w Galicji.

  4. angol said

    prostopopolsku said
    2022-07-17 (Niedziela) @ 19:40:11
    ,którzy bestialsko wymorodowali 100.000 Polaków na Wołyniu i w Galicji.
    ———-

    ZASTANAWIAM SIĘ PO UJ TAK KŁAMIESZ?

    Sam prezydent upadliny Kuczma mówił że to było minimum 500tys inni mówią o 700tys
    a teraz widzę durne wpisy niby anty upa podające liczbę nawet 60tys–100tys czyli 10x mniejszą

    to nie jest przypadek te kłamstwa są powtarzane z premedytacją i mają swój cel

  5. Dario61 said

    Polacy mają perspektywy nie do pozazdroszczenia.Naiwność i nieznajomośc natury bandersynów jest porażająca.Tylko ktoś kto mieszkał między nimi nigdy nie da sie nabrać na piękne słówka o jakimś braterstwie czy przyjażni.Odsetek ludzi w miarę normalnie myślących jest tam naprawdę znikomy.Nawet wschodniacy tradycyjnie nam przyjażni zostali zarażeni banderyzmem.Prowokowana przez Warszawę Rosja może w każdym momencie wykorzystać neobanderowców przeciw Polakom.A wtedy biada nam.I nie pomogą żadne modły o ocalenie,tak jak nie pomogły w 1943.

  6. Marucha said

    Re 4:
    Liczbę zamordowanych b. trudno jest ustalić, gdyż banderowscy bandyci zacierali ślady, burząc wszystko i paląc. Dlatego opieramy się głównie na szacunkach.

  7. walthemar said

    Re4
    Kolego
    On przeczytal wiki wersja angielska
    The UPA’s actions resulted in between 50,000[1] and 100,000 deaths
    Dobrze ze nie czytal wersii upadlinskiej
    To bys podniosl wielki krzyk

    Ps
    Dawno temu to sprawdzilem
    angielska i hiszpanska 2X
    upadlina— policja granatowa pacyfikowala wiosk [tak niewinnych cywili]

  8. Ad. 2

    ostatnie czołgi znajdujące się na stanie polskiej armii jadą do nas na Ukrainę:) Polska jest bezbronna

    To dobra wiadomość. Im mniej mamy broni, tym mniej Polaków zginie. A wynik i tak będzie ten sam.

  9. angol said

    polecam całość https://kresywekrwi.neon24.info/post/168732,mongrel-state-skundlone-panstwo

  10. Piskorz said

    re 4 Zgadza się, że pr. Kuczma tak mówił. Ja powiem tak; trzeba policzyć /poszukać w sieci., dokumentach/ ile było tych polskich wsi, które znalazły się na obszarach działania band UPA. Wiadomo, że te wsie zostały całkowicie zniszczone. I teraz pytanie; ile osób przeciętnie mogła liczyć taka wieś/osada ?! Jeśli to określimy, to trzeba to pomnożyć przez ilość polskich osad/wsi. I mamy przybliżony wynik./?/

  11. ! said

    A to by się przydało – napaść UPAdliny na PoLin za lat kilka. Nie ma lepszej nauczki na ten tępy probanderowski naród i lepszego zimnego prysznica na polactwo. Mnie żal byłoby tylko części rodziny, tych myślących (gdyby coś im się np. stało). Resztę je-ał pies. Przyklejają sobie banderowkie flagi na profile, na drony kasę dają, niech zdechną jak pies!

  12. Emilian58 said

    Tylko jeden rozsądny świadczy o reszcie tego parszywego tałatajstwa. A tak nawiasem czy warto walczyć o ludność tubylczą jeżeli ta ludność świetnie się czuje w upadlińskim sosie?

  13. Marucha said

    RE 10:
    No przecież to jest właśnie OSZACOWANIE liczby zamordowanych.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: